Kontrowersyjna funkcja rozprowadzania aktualizacji w Windows 10

Kontrowersyjna funkcja rozprowadzania aktualizacji w Windows 10

 Krzysztof Kapustka
Krzysztof Kapustka
20:36
31.07.2015
4 komentarze
3758 wyświetleń

W ramach najnowszego Windows 10, prócz wielu zapowiadanych od dawna funkcji, takich jak Cortana, menu Start, wirtualne pulpity, przeglądarka Edge czy nowe aplikacje, otrzymaliśmy także nowy sposób dostarczania aktualizacji systemu operacyjnego. Mowa tu o opcji dostarczania aktualizacji z wielu różnych miejsc, co odnosi się do możliwości pozyskiwania ich z komputerów pozostałych użytkowników w sieci lokalnej i sieci Internet. Problem polega na tym, że opcja pozyskiwania aktualizacji systemu w sposób podobny do działania sieci Torrent nie każdemu będzie na rękę, a trzeba zwrócić uwagę, że jest to ustawienie domyślne.

Wspomniana funkcja propagacji aktualizacji pomiędzy komputerami w sieci działa w obrębie platformy o nazwie Windows Update Delivery Optimization i ma za zadanie odciążenie serwerów Windows Update Microsoftu. Krótko mówiąc, zamiast sięgać po dane do centrów danych korporacji, część aktualizacji pozyskiwana jest bezpośrednio od sąsiadujących z nami i dysponujących już nimi użytkowników w sieci LAN lub Internet. Inaczej mówiąc, w ramach aktualizacji systemu możemy korzystać z dobrodziejstw architektury sieci Peer-to-Peer.

Choć w większości przypadków funkcja ta - przy założeniu, że jest ona w pełni bezpieczna - będzie z pewnością przydatna i nie tylko odciąży serwery Microsoftu, ale też przyspieszy pobieranie przez nas aktualizacji systemu Windows 10, to już pojawiają się pierwsi użytkownicy, którzy czują się przez firmę, co by tu nie mówić, oszukani. Microsoft nie informował klientów, że funkcja ta jest domyślnie włączona, przez co w wielu przypadkach bez ich wiedzy system niepostrzeżenie wykorzystał przydzielony im transfer na przesłanie danych aktualizacji do komputerów innych osób. Tym samym, mimo że faktyczne zużycie transferów nie jest zbyt wielkie i ma miejsce tylko w przypadku całkowitej bezczynności urządzeń sieciowych, klienci skarżą się na bezprawne wykorzystywanie bez ich wiedzy zasobów ich sieci.

Jeśli Wam ta funkcja nie odpowiada, możecie ją bez najmniejszego problemu wyłączyć. Aby tego dokonać, wystarczy przejść do aplikacji Ustawienia, w sekcji Aktualizacja i zabezpieczenia przejść do Windows Update, a następnie kliknąć łącze Opcje zaawansowane. Na kolejnym ekranie klikamy łącze Wybierz sposób dostarczania aktualizacji i odpowiednio konfigurujemy opcję Aktualizacji z wielu miejsc. Możemy tę funkcję wyłączyć w całości, lub też skonfigurować ją pod pobieranie i wysyłanie aktualizacji przy użyciu Komputerów w naszej sieci lokalnej lub Komputerów w sieci lokalnej i w Internecie.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Windows 10

Komentarze

  • stary windziarz 06:08 01.08.2015

    Czyli win 10 to będzie największy bot na świecie. Brawo :)

  • Wiskoler 16:00 01.08.2015

    Ciekawe czy w jakikolwiek będzie sprawdzane to co zostanie ściągnięte z innego komputera z tym co powinno być ściągnięte z serwerów Mikrosoftu. Jeśli nie bedzie takiej weryfikacji no to będzie świetna brama do infekcji wielu komputerów.

  • jw 18:44 01.08.2015

    Największym bootem na świecie ma szanse zostać Android (w odróżnieniu od Windows) bo w odróżnieniu od Windows nie ma nikogo kto by odpowiadał za dostarczanie do niego poprawek. Bo kto to ma robić Google, producenci telefonów(w tym nie produkowanych wersji) czy może kompanie telefoniczne(bo z grochu z kapustą z tych trzech źródeł składa się mix zwany Androidem). Większość z przeszło miliarda Androidów dawno zapomniała o czymś takim jak aktualizacja systemu. To tak na marginesie nowo ujawnionego(i paru o których wspomniano) krytycznych bugów na usuniecie których nie ma szans większość Androidów.

  • strach 09:10 02.08.2015

    Jaka Cortana? w polsce jej nie ma, no bedzie tak jak obiecywali polski xbox live po paru latach

Skomentuj

Autor