Microsoft, znany z kontrowersyjnej polityki automatycznego instalowania oprogramowania na komputerach użytkowników, postanowił zrobić krok wstecz. Gigant ogłosił wstrzymanie automatycznego instalowania aplikacji Microsoft 365 Copilot na wybranych urządzeniach. Decyzja ta może być odpowiedzią na falę krytyki ze strony osób, które nie chciały kolejnego dodatku AI w swoim systemie.
Pierwotna strategia zakładała, że każdy użytkownik pakietu Microsoft 365 będzie miał zainstalowaną aplikację Copilot niezależnie od własnych preferencji. W najnowszej aktualizacji z 16 marca 2026 roku, opublikowanej w Microsoft 365 Message Center, firma poinformowała o zmianie planów. Najwyraźniej jednak nie dotyczą one Polski.
Automatyczne instalowanie aplikacji Microsoft 365 Copilot na urządzeniach z Windows wraz z aplikacjami desktopowymi Microsoft 365, planowane na grudzień 2025, jest tymczasowo wyłączone. Istniejące instalacje pozostają nienaruszone. Administratorzy mogą wdrożyć tę aplikację za pomocą innych metod i powinni wyczekiwać dalszych aktualizacji. Zmiana wyklucza klientów EEA - wyjaśnia Microsoft.
Gigant dodał również, że dostarczy kolejną aktualizację [komunikatu], gdy ponownie włączy te instalacje. Microsoft domyślnie planował instalację Copilota na wszystkich systemach (z wyłączeniem regionu EOG, gdzie przepisy wymuszają inne podejście), zaś administratorzy IT mieli wcześniej możliwość rezygnacji z tej opcji. Na komputerach, gdzie nie podjęto żadnych działań, Microsoft 365 Copilot po prostu pojawiał się na liście aplikacji. Co się więc zmieniło dla klientów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego?
Użytkownicy spoza EEA, którzy jeszcze nie otrzymali aplikacji, na razie jej nie zobaczą. Jeśli natomiast Copilot zdążył już zagościć na twoim dysku, Microsoft nie go nie usunie. Możesz zrobić to samodzielnie, choć nie ma to większego sensu. Copilot uważany jest za najlepszą aplikację AI w ekosystemie Microsoft, a w połączeniu z Wordem, Excelem, PowerPointem, Outlookiem czy Teams stanowi potężne narzędzie zwiększające naszą produktywność i przyspieszające wykonywanie zadań.
Gigant nie podał powodu tej pauzy. Część ekspertów spekuluje jednak, że decyzja może mieć związek z niedawnymi przetasowaniami w kierownictwie działu AI oraz publiczną obietnicą baczniejszego przyglądania się opiniom użytkowników systemu Windows 11.

