Half-Life: Alyx potwierdzony! Valve zapowiada flagową grę VR. Co już o niej wiemy?

Half-Life: Alyx potwierdzony! Valve zapowiada flagową grę VR. Co już o niej wiemy?

 Krzysztof Sulikowski
Krzysztof Sulikowski
14:10
19.11.2019
356 wyświetleń

Niewiele jest na świecie cliffhangerów, które wywoływałyby tyle emocji, co Half-Life. Fani Twin Peaks na 3 sezon musieli czekać aż 25 lat, zaś fani niepozornego, choć wyjątkowo zdolnego fizyka, który za pomocą łomu ratuje Ziemię przed inwazją obcych, na trzecią część gry czekają nadal. Half-Life 3 to już niemal religia, wokół której zbudowano rozległą teologię... No dobrze, dość tych górnolotnych wynurzeń. Przechodzimy do konkretów. Po latach milczenia Valve w końcu użyło słów "Half" i "Life" w jednym zdaniu, potwierdzając nową grę z tej franczyzy.

Half-Life: Alyx to pierwsza oficjalna produkcja z tej serii od czasu Half-Life 2: Episode Two, wydanego w 2007 roku. Na marginesie warto odnotować genialne fanowskie remake'i: Black Mesa oraz Black Mesa: Xen, których nie powstydziłoby się samo Valve, ale to już inny temat. Jak gracze zapewne pamiętają, HL2: EP2 zakończył się sceną, którą wielu uznaje za największy cliffhanger w historii gier. W tamtym czasie Valve dość otwarcie mówiło o planach wydania EP3, który miałby domknąć tę epicką historię. Gracze spodziewali się premiery po roku czy dwóch od wydania poprzedniej części, jednak nic z tego nie wyszło. Po Internecie krąży mnóstwo teorii, które próbują wytłumaczyć tę przedziwną sytuację. Faktem jest, że z zespołu odpowiedzialnego za Half-Life odeszli znamienici twórcy, m.in. autor oryginalnego scenariusza, natomiast Valve coraz mniej chętnie wypowiadał się na temat dalszej przyszłości serii. Na producenta spadło mnóstwo krytyki. Zarzucano mu odejście od tworzenia wybitnych gier na rzecz zwyczajnego zbijania kokosów na platformie Steam. Naciski i petycje ze strony fanów jednak nie słabły, a kult wokół Half-Life jest nadal żywy. Nie mogło to umknąć uwadze Valve. Studio potwierdziło wreszcie, że pracuje nad nową grą z tego uniwersum. Co już o niej wiemy?

Od wielu lat mówiło się nieoficjalnie, że kolejna gra z uniwersum Half-Life będzie produkcją na gogle VR. Nie tylko dlatego, że Valve może w ten sposób promować Steam VR, ale również dlatego, że wirtualna rzeczywistość ma ten rewolucyjny potencjał, który był udziałem pierwszej i drugiej odsłony serii. Obie gry na swój sposób były przełomowe. Half-Life był jednym z pierwszych fps-ów (jeśli nie pierwszym), który tak mocny nacisk postawił na fabułę i klimat. Gry z perspektywą pierwszoosobową nie musiały być już zwykłymi rozwalankami, w których brnęliśmy naprzód, kasując na swej drodze wszystko, co się rusza, a szczątkowa fabuła jest tylko do tego pretekstem. Część druga oferowała rewolucyjny jak na tamte czasy silnik fizyczny. Ile frajdy sprawiało strzelanie w zombiaki tarczami zębatymi albo płonącymi beczkami za pomocą Gravity Guna! Niektórzy oczekiwali zatem, że i kolejna część wprowadzi coś nowatorskiego. Zgodnie z tą teorią Valve czekał właśnie na rozwój i upowszechnienie technologii VR. Z drugiej strony jednak fani liczyli po prostu na domknięcie tej historii, choćby na istniejącym silniku. Czy w końcu się jej doczekają?

Nie wiadomo. Half-Life: Alyx, jak sama nazwa wskazuje, wcieli nas w postać Alyx, bohaterki niezależnej, która towarzyszyła nam w Half-Life 2 i jego dwóch kolejnych epizodach. Miała to być postać nieprzypadkowa i kluczowa dla pewnych wydarzeń w tym uniwersum, jednak jej właściwa rola została owiana tajemnicą. Prawdopodobnie poznamy więc wydarzenia z jej perspektywy. Nie jest to dla Valve nowość. Również w dodatkach do pierwszej części Half-Life mogliśmy brać udział w wydarzeniach, wcielając się w inne postacie — żołnierza i ochroniarza. Pozwoliło to lepiej zrozumieć całą historię. Jako że jednak Alyx towarzyszyła Gordonowi Freeemanowi niemal przez całą oś czasu Half-Life 2, nowa gra prawdopodobnie skupi się na wydarzeniach ją poprzedzających. Z drugiej strony nie jest też wykluczone, że Half-Life: Alyx będzie rodzajem sequelu, choć tak naprawdę nie wiadomo, w jakich ramach czasoprzestrzennych osadzi go Valve. Jeśli natomiast chodzi o technologię, niedawne przecieki mówiły, że istotnie, gra trafi początkowo tylko na zestawy VR, ale w dalszej perspektywie możliwe będzie zwyczajne granie pecetowe dla tych, którzy nie posiadają gogli.

Zapowiedź ta wywołała na Twitterze prawdziwą burzę. Fani niemalże dostają zawału na myśl o powrocie Valve do kultowego uniwersum, które zapewniło mu mocną pozycję w świecie gamingu. Więcej szczegółów studio poda w czwartek. Już nie możemy się doczekać!


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło: https://twitter.com/valvesoftware/status/1196566870360387584

Polecamy również w kategorii Gry