Komputer się restartuje

Komputer się restartuje

 Mateusz Miciński
Mateusz Miciński
00:00
07.02.2013
34417 wyświetleń

Komputery mają to do siebie, że jak każde urządzenie elektroniczne, czasem przestają funkcjonować prawidłowo. Jednym z najczęstszych problemów natury sprzętowej są następujące po sobie niespodziewane restarty komputera, lub też całkowite wyłączanie się go. Ponieważ przyczyny takich zachowań mogą być różne, a i objawy mogą różnić się nieznacznie, w niniejszym artykule spróbujemy przedstawić najczęściej występujące objawy, jak i przyczyny takiego zachowania komputera. Oczywiście znajdzie się też miejsce na wskazówki, mogące pomóc w sprawnym rozwiązaniu sytuacji.

Problem

Notorycznie wyłączający się sprzęt, restarty występujące mimowolnie w trakcie pracy, czy też pojawianie się niebieskiego ekranu błędu to częste i powszechne problemy pojawiające się prędzej, czy później u większości użytkowników. Restartujący się komputer prawie na pewno oznacza problem natury sprzętowej. Może być powodowany uszkodzonym komponentem tak samo, jak i przegrzewaniem się sprzętu. Czasami doprowadza to też do tego, że nasz sprzęt wyłącza się ni z tego, ni z owego i przez pewien czas w ogóle nie daje się uruchomić, lub restartuje się zaraz po włączeniu go. Zarówno w przypadku awarii, jak i zbyt wysokiej temperatury, możemy także doświadczyć pojawiających się niebieskich ekranów z kodem błędu systemu. Warto zanotować numer błędu na kartce i wpisać go do wyszukiwarki internetowej, gdyż pomoże to zidentyfikować, którego komponentu dotyczy problem. Z kolei przegrzewająca się karta graficzna może wyświetlać obraz nieprawidłowo (często pojawiają się tzw. artefakty – partie obrazu wyświetlane w innym kolorze, niż normalnie, falujący obraz w miejscach, gdzie na ekranie odbywa się ruch, wreszcie zniekształcenia obrazu lub nawet całkowite zamrożenie ruchu).

Podsumowując: nagłe wyłączanie się komputera, restarty lub niebieskie ekrany błędu, występujące po pewnym czasie od uruchomienia komputera czy nieprawidłowo wyświetlany obraz to prawdopodobne objawy zbyt wysokiej temperatury naszego komputera. Poniżej przedstawimy przyczyny tego procesu.

Przyczyna

Sprzęt może osiągać zbyt wysokie temperatury z kilku powodów. Po pierwsze jest to podkręcanie osiągów. Termin znany także pod swoim angielskim odpowiednikiem – overclocking – przestał być w zasadzie towarzyszem wyłącznie bardziej zaawansowanych użytkowników. Obecnie w zasadzie każdy procesor i karta graficzna mogą być łatwo podkręcone za pomocą łatwo dostępnych programów. Niektóre procesory mają wręcz domyślnie włączoną funkcję pozwalającą im na krótki czas znacząco przyspieszać swoją pracę. Także niektóre karty graficznie są fabrycznie ustawione do pracy z częstotliwościami wyższymi, niż zwykle. O ile to wszystko w normalnych warunkach funkcjonuje poprawnie, to przy zaistnieniu szczególnych okoliczności może spowodować nieprawidłowe działanie sprzętu. I w tym miejscu przechodzimy do przyczyny drugiej. A ta jest dość prozaiczna. Mimo, że żyjemy w klimacie z nazwy umiarkowanym, to oprócz chłodnych zim, mamy też gorące lata. Czasami zbyt gorące dla naszego sprzętu. Panujące na zewnątrz pomieszczeń temperatury są co prawda i tak niższe, niż poszczególnych elementów pracujących w obudowie komputera, ale im mniejsza różnica między tym, co na zewnątrz obudowy, a temperaturą w środku, tym gorzej wygląda odprowadzanie ciepła ze środka. Jeśli dodamy do tego słabe wentylatory w obudowie w niewystarczającej ilości, to możemy nieświadomie posiadać drugi piekarnik w mieszkaniu, który jednak nie przyda nam się do przyrządzenia obiadu. Czasem nawet świetne wentylatory nic nie poradzą, jeśli zbierze się w nich kurz. Zapchane wiatraki nie mogą prawidłowo wykonywać swojej pracy, więc przestają usuwać ciepłe powietrze na zewnątrz obudowy. Posiadacze laptopów powinni zwrócić w tym momencie uwagę na odpowiednie środowisko pracy. Ze względu na mniejsze wymiary i ciaśniej umieszczone podzespoły, komputery przenośne nagrzewają się często bardziej, niż ich stacjonarne odpowiedniki. Dlatego dla nich tym bardziej istotne jest prawidłowe odprowadzanie ciepła, które może być uniemożliwione poprzez stawianie laptopa na płaszczyznach utrudniających chłodzenie obudowy. Komputer może restartować się także z powodu awarii któregoś z komponentów. Ponieważ nie zawsze usterka oznacza całkowitą niezdatność podzespołu do pracy, możemy zostać zmyleni i to, co bierzemy za przegrzewanie się sprzętu może być zwyczajnie sygnałem o konieczności naprawy któregoś elementu.

Podsumowując: głównymi przyczynami przegrzewania się komputerów są: podkręcone podzespoły, pracujące ze zbyt wysoką szybkością, zakurzone lub nieprawidłowo działające wentylatory w obudowie, złe umieszczenie lub też zbyt mała ich ilość. Problemy nasilają się zwłaszcza w upalne dni, kiedy temperatura w pomieszczeniu jest wyższa, niż zwykle. W przypadku laptopów przyczyną może być także nieodpowiednie podłoże lub zasłonięte otwory wentylacyjne.

Rozwiązanie

Zacznijmy zatem od potwierdzenia przyczyny niepokojącej pracy komputera. Do tego celu potrzebować będziemy programu monitorującego temperaturę podzespołów. Całkiem możliwe, że producent płyty głównej dostarczył nam na CD oprócz sterowników także oprogramowanie diagnostyczne. Jeśli tak, zainstalujmy je i odczytajmy za jego pomocą wartości temperatur. Jeśli nie, należy ściągnąć z Internetu aplikację, która obsługuje funkcję mierzenia temperatury przynajmniej procesora i karty graficznej. Jest ich bardzo dużo, wspominając choćby o CPUCool, HWMonitor, czy też płatny Everest (darmowa wersja próbna pozwala na korzystanie z niego przez 30 dni). Oczywiście pomiarów najlepiej dokonywać po kilku godzinach od włączenia komputera, podczas intensywnego użytkowania (gry komputerowe, filmy w jakości Full HD, lub testy wydajnościowe - tzw. benchmarki - w jednym z programów na to pozwalających, np. 3DMark). Jeśli komputer restartuje się już po kilku-kilkunastu minutach, sprawdzamy temperaturę po co najmniej drugim – trzecim restarcie. Uzyskiwane wyniki zapisujemy na kartce i porównujemy z tabelami maksymalnych dopuszczalnych temperatur. Dla procesorów wartości nieprzekraczalne możemy sprawdzić chociażby na stronie http://www.pantherproducts.co.uk/index.php?pageid=CPUtemperatures. Jeśli nasz odczyt jest choćby zbliżony do podanych wartości, należy jak najszybciej podjąć kroki mające na celu obniżenie temperatury procesora. Temperatura kraty graficznej generalnie nie powinna przekraczać około 110-120 stopni przy długotrwałym maksymalnym obciążeniu. Jeśli zatem zaobserwowaliśmy bardzo wysokie wyniki, należy poczynić kroki mające na celu schłodzenie sprzętu.

Na początek sprawdzamy, czy procesor, bądź karta graficzna nie pracują ze zbyt wysoką częstotliwością. Jeśli nasz sprzęt był podkręcany do wyższych, niż fabryczne prędkości, możliwe, ze zastosowane są zbyt duże wartości. Jeśli jednak sprzęt jest kupiony w sklepie, a nie z drugiej ręki, a my nie podkręcaliśmy nigdy osiągów komputera, możemy pominąć ten punkt. W przeciwnym wypadku korzystamy z dowolnego programu diagnostycznego (chociażby CPU-Z, czy Everest). Następnie porównujemy odczytane wartości taktowania podane zwykle w jednostce MHz (mega herce) z tymi, które dostępne są w Internecie (szukajmy specyfikacji technicznej najlepiej na stronie producenta naszego sprzętu). Jeśli wartości odczytane przez nas nie są wyższe, niż fabryczne, przechodzimy do kolejnego punktu. Gdy są – należy przywrócić je do wartości domyślnych, co jednak powinno być robione w asyście doświadczonego użytkownika.

W drugiej kolejności powinniśmy sprawdzić stan wentylatorów wewnątrz obudowy. Jeżeli mamy obawę przed własnoręcznym otwarciem obudowy komputera, poprośmy kogoś bardziej doświadczonego o pomoc. Należy jednak dodać, że jeśli będziemy ostrożni, nie będzie ryzyka uszkodzenia żadnego z elementów w środku. Przed otwarciem obudowy pamiętamy o pozbyciu się ładunków elektrostatycznych w naszym ciele (np. poprzez dotknięcie kaloryfera), a także o odłączeniu komputera od prądu i wyłączenia zasilacza (mały przełącznik umieszczony na tylnej ścianie obudowy, nieopodal wentylatora zasilacza). Po otwarciu obudowy ustawiamy ją w stabilnym miejscu i przystępujemy do oględzin. Warto na początek ocenić temperaturę powietrza panującą w obudowie. Jeśli po zdjęciu ścianki obudowy czujemy, że powietrze w środku było dużo cieplejsze, niż panujące w pomieszczeniu, warto rozważyć instalację dodatkowych wentylatorów w obudowie. Nie jest to duży wydatek, a na pewno przysłuży się naszemu komputerowi. Zwróćmy też uwagę na odpowiednią cyrkulację powietrza. System chłodzenia procesora najczęściej zasysa chłodne powietrze, które przelatuje przez radiator i odbierając z niego część ciepła, wylatuje blisko płyty głównej. Ważne jest zatem, żeby (jeśli posiadamy) wentylator przymocowany do bocznej ściany obudowy również zasysał powietrze z zewnątrz i wdmuchiwał je do środka. W standardowych obudowach znajdziemy też często przynajmniej jedno miejsce na duży wiatrak z tyłu obudowy. Wykorzystajmy je do montażu takiego i ustawmy go w taki sposób, aby wyciągał gorące powietrze ze środka na zewnątrz.

Następnie sprawdzamy, czy wentylatory nie są zbytnio zakurzone. Jeśli są, należy je oczyścić pędzelkiem lub szczoteczką z miękkim włosiem. Szczególną uwagę zwracamy na wiatrak procesora (nietrudno go zauważyć, jest największym umieszczonym na płycie głównej), a także karty graficznej (tu zalecamy ustawić obudowę np. na stole, gdyż karty graficzne z reguły posiadają wentylatory skierowane do dołu). Następne w kolejności są wiatraki zamontowane w obudowie. Je również dokładnie czyścimy, możemy także użyć sprężonego powietrza, które można kupić w sklepach z akcesoriami komputerowymi, czy nawet w hipermarkecie na dziale z komputerami. Następnie cały kurz ze środka usuwamy odkurzaczem w trybie słabego ssania, uważając, aby nie zahaczyć rurą o któryś z podzespołów. Korzystając z tego, że obudowa komputera jest otwarta, warto sprawdzić, czy wszystkie wentylatory są sprawne. Zostawiamy więc sprzęt z otwartym bokiem i podłączamy go do prądu. Po włączeniu wizualnie oceniamy, czy każdy z wiatraków umieszczonych w środku obraca się. Jeśli wszystko zrobiliśmy, wyłączamy komputer, odłączamy go ponownie od prądu i montujemy z powrotem obudowę. Jeśli jednak któryś z nich nie pracuje, obraca się bardzo wolno lub skokowo, należy go szybko wymienić. Po upewnieniu się, że wszystkie działają poprawnie, ponownie przeprowadzamy test i porównujemy go z poprzednimi wynikami. W tym miejscu musimy także zwrócić uwagę na to, gdzie stoi nasz komputer. Unikajmy miejsc nasłonecznionych, lub blisko źródeł ciepła (chociażby kaloryfera).

Nieco inna sytuacja ma miejsce w przypadku laptopa. Tutaj również zakurzeniu lub zepsuciu może ulec któryś z wiatraków, ale ze względu na specyfikę budowy takiego komputera, trudniej jest otworzyć obudowę i sprawdzić sytuację. Dokonujmy zatem tego jeśli czujemy się na siłach, w innym wypadku powierzmy tą czynność komuś bardziej doświadczonemu. Poza wentylatorami, również samo miejsce, w którym leży laptop ma znaczenie dla temperatury wewnątrz. Unikajmy miękkich powierzchni, które szczelnie będą przykrywać spodnią stronę obudowy, zasłaniając otwory wentylacyjne i uniemożliwiając oddawanie ciepła na zewnątrz. Jeśli pracujemy ze swoim komputerem przenośnym na kolanach, starajmy się lekko rozsuwać nogi, aby stworzyć nieco wolnej przestrzeni od dołu komputera, nie korzystajmy z niego też mając np. położony na sobie koc.

Jeśli powyższe wskazówki zawiodą, a komputer dalej wykazuje niestabilność w działaniu, należy rozważyć udanie się z nim do wykwalifikowanego serwisu. Gdy mimo obniżenia temperatury komputer dalej restartuje się, prawdopodobnie problemem jest awaria któregoś z podzespołów. Natomiast utrzymywanie się wysokich temperatur mimo podjętych działań świadczyć może o poważniejszym problemie, którym również powinni zająć się specjaliści.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Użyteczność