Bing prezentuje swoje udziały na rynku wyszukiwarek

Bing prezentuje swoje udziały na rynku wyszukiwarek

Autor: Krzysztof Sulikowski

Opublikowano: 7/4/2017, 1:59 PM

Liczba odsłon: 2869

Hegemonia Google w świecie wyszukiwarek to rzecz bezdyskusyjna, niemniej jednak to, co dzieje się wśród mniejszych graczy, wydaje się równie interesujące. W swoich początkach Bing miał wyjątkowo pod górkę, jednak w 2015 r. zaczął przynosić wymierne zyski, a od tego czasu było już tylko lepiej. Microsoft postanowił udostępnić garść aktualnych cyferek, z których wynika, że jego wyszukiwarka radzi sobie lepiej, niż moglibyśmy przypuszczać.

Podpierając się statystykami (w dużej mierze pochodzącymi od Comscore), Microsoft zaprezentował dane o udziałach Bing na poszczególnych rynkach świata. Największy z nich to USA, gdzie Bing odpowiada na 5 mld zapytań miesięcznie i posiada udział rzędu 33%, do którego doszedł w marcu tego roku. Kolejne ważne regiony to Wielka Brytania (26%), Tajwan (24%), Francja (19%), Hong Kong (19%) czy Kanada (17%). Udział Bing na rynku europejskim wynosi 9% (3 mld wyszukań miesięcznie), a w regionie Azji-Pacyfiku - 3% (2 mld wyszukań). W ujęciu globalnym Bing posiada w sumie udział rzędu 9%, a jego silnik przetwarza 12 mld wyszukań w ciągu miesiąca. Niestety, nie wiadomo, jak to wygląda w Polsce, bowiem Microsoft w swoim raporcie niemal całkowicie pominął Europę Środkową i Wschodnią.

Bing prezentuje swoje udziały na rynku wyszukiwarek

Bing daje firmie z Redmond blisko 5 mld zysków rocznie (czyli więcej, niż generuje np. Twitter), a jego wzrost w perspektywie YoY szacowany jest na 30-40%. Sama tytułowa wyszukiwarka nie jest jedynym miejscem, w którym rejestruje się ruch. Silnik Bing napędza kilka innych wyszukiwarek, a Microsoft kombinuje, by wprowadzić go na kolejne tory. Jednym z ostatnich przykładów jest powiązanie Bing z siecią społecznościową LinkedIn, której cenna baza 500 mln użytkowników może jeszcze bardziej podnieść statystyki użytkowania silnika.

Microsoft ma też sporo pomysłów na to, jak powinna wyglądać wyszukiwarka przyszłości. Zakłada się, że połowa wszystkich wyszukań będzie inicjowana za pomocą głosu, a model wyszukiwania za pomocą prostych fraz tekstowych zostanie wyparty przez Cortanę i AI, przez co całe doświadczenie stanie się bardziej naturalne.