Wywiad z Szymonem Majewskim - Demoscene Spirit

Wywiad z Szymonem Majewskim - Demoscene Spirit

 Adam Stępień
Adam Stępień
00:00
19.01.2009
4954 wyświetlenia
Szymon Majewski wraz z Agatą Czapracką, Łukaszem Michniewiczem, Wiktorią Szydło oraz Agatą Majewską wystartował w Imagine Cup w roku 2008. Zespół jaki utworzyli - Demoscene Spirit - z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu stworzyli aplikacje o nazwie Life Tracker, która umożliwiała śledzenie w czasie rzeczywistym zwierząt należących do gatunków zagrożonych wyginięciem. Ich projekt w polskich finałach kategorii Projektowania Oprogramowania zajął pierwsze miejsce, co dało im przepustkę do światowych finałów, które odbyły się we Francji. Mottem ówczesnej edycji było: "Wyobraź sobie świat, w którym technologia pomaga chronić środowisko". Przedstawiamy wywiad Academic Flash z Szymonem Majewski.

Academic Flash: Jak zaczęła się Wasza przygoda z Imagine Cup?
Szymon Majewski: Zaczęło się od filmiku na youtube, na którym wypowiadali się Włosi po wygraniu Imagine Cup 2006 w kategorii Software Design. Zainteresowałem się tym konkursem i stwierdziłem, że mamy w nim szanse!

Academic Flash: Kiedy wystartowaliście po raz pierwszy w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Po raz pierwszy wziąłem udział w edycji 2007. Nie miałem pojęcia jak to wszystko powinno wyglądać i pojechałem na lokalne finały zupełnie nieświadomy co mnie spotka. Program zaprezentowany przez naszą drużynę (dwuosobową - pozdrowienia dla Chebdo;)) nie miał kompletnie żadnej oprawy graficznej, nie mieliśmy prezentacji, plakatów, nie wspominając już o koszulkach! Jednak mimo tych niedociągnięć dostaliśmy się do ścisłego finału w Warszawie. To był chyba największy bodziec, który pchnął mnie do startu w kolejnej edycji. W edycji 2008 skład zespołu się zupełnie zmienił.

Academic Flash: Najzabawniejsza historia związana z Imagine Cup?
Szymon Majewski: Na finałach w Paryżu podczas rejsu po sekwanie rozdawano na pokładzie fiolki z doprawionym, gęstym sokiem pomidorowym. Chciałem pokazać mojej drużynie pewną sztuczkę z tą fiolką. Jednak w pewnym momencie przesadziłem i fiolka zaczęła mi spadać a ja niezdarnie probowałem ją łapać i jej zawartoś poleciała na odległość dziesięciu metrów w tłum. Po chwili podszedł do mnie Słowak z całą zawartością mojej fiolki na swojej koszulce i pytał, jakim cudem to sie stało. Niezdarnie probowałem się tłumaczyć, że to niechcący i bardzo życzyłem mu zajęcia wysokiej pozycji na finałach następnego dnia. Na szczęście Słowacy następnego dnia stanęli na podium:)

Academic Flash: Dlaczego według Was warto wystartować w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Bo czujesz, że robisz coś naprawde ważnego! To nie jest jakiś nudny, komercyjny projekt do zarządzania kadrami i płacami, ale coś, co kreujesz przez długi czas i chcesz poświęcić na to maksimum swojej energii. Oczywiście jest jeszcze cała otoczka związana z tym konkursem: mnóstwo szkoleń, spotkań i świetnych przeżyć, nie mówiąc już o samych finałach, które są najlepszą nagrodą za wielkie starania ;)

Academic Flash: Wystartujecie kolejny raz?
Szymon Majewski: Już startujemy;)

Academic Flash: Co sądzicie o corocznych mottach Imagine Cup?
Szymon Majewski: Motta proponowane na konkursie są bardzo trafne, ponieważ projekty jakie piszą uczestnicy wykraczają poza ramy konkursu i w wielu przypadkach znajdą zastosowanie w prawdziwym świecie! Kazdy z uczestników stara się dać coś od siebie dla świata i zrobić z niego lepszym miejscem. Tak naprawde jest! Oczywiście najważniejszy jest pomysł, aby dobrze się wstrzelić w motto. Wymyślenie jak tak naprawde nasz program ma pomóc światu zabrał nam bardzo dużo czasu.

Academic Flash: Jak zachęcilibyście innych do tego, aby startowali w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Biorąc pod uwagę bardzo gwałtownie rosnącą liczbę uczestników w kolejnych edycjach, myślę, że to co robicie teraz świetnie się sprawdza! Mnie najbardziej zachęcają krótkie reklamówki w formie filmiku z krótkimi, dynamicznymi ujęciami kamery i dobrą muzyką;) Coś w rodzaju trailerów do filmów.

Academic Flash: Jak Wam się podobały polskie finały SD?
Szymon Majewski: Przede wszystkim były świetnie zorganizowane, ciężko było znaleźć jakieś niedociągnięcia. Podobnie jak za pierwszym razem, finałom w Warszawie towarzyszył duży stres - przynajmniej udzielał się on tym, którzy zdawali sobie sprawe o co walczą. W pierwszym dniu każdy z zespołów miał swoje stoisko, na którym prezentował swój projekt przed kilkoma grupami sędziów. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie, każdy z uczestników potrafił doskonale zaprezentować swój projekt od strony wizualnej, co jest rzadko spotykane w akademickich konkursach (dotychczas strona wizualna nie miała znaczenia).

Academic Flash: Jak Wam się podobały światowe finały w Imagine Cup?
Szymon Majewski: Były powalające! Każdy dzień był zaskakujący! Nie spodziewałem się aż takiego rozmachu z jakim całość została zorganizowana. Luksusowy hotel, impreza na barce podczas rejsu po Sekwanie, gala finałowa w Luwrze no i oczywiście wino pod Wieżą Eiffla;) Poza atrakcjami była też ciężka praca, żeby sie dobrze przygotować do prezentacji oraz poprawić wszystkie niedociągniecia w projekcie. Duże znaczenie miała też spora ekipa z Polski jaka przyjechała na finały - było baaardzo wesoło;D

Academic Flash: Czym obecnie się zajmujecie?
Szymon Majewski: Obecnie planujemy jak podbić świat w kolejnej edycji Imagine Cup w kategorii SD i Gamedev. W międzyczasie Agata Czapracka i Wiktoria Szydło uczestniczą w swoich badaniach na wydziale biologii UAM, Agata Majewska kończy dyplom na ASP, natomiast ja z Łukaszem Michniewiczem piszemy niezliczone ilości projektów na uczelni. Nasz mentor, Tomasz Gdala, lada dzień zmieni tytuł naukowy z mgr na dr.

Academic Flash: Czy wyobrażacie sobie życie bez komputera?
Szymon Majewski: Jeżeli nie byłoby komputerów, to pisalibyśmy programy na maszyne Turinga.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Wywiady