Google zwalnia aktywistów, którzy krytykowali decyzje kierownictwa. Rośnie niezadowolnie wśród pracowników

Google zwalnia aktywistów, którzy krytykowali decyzje kierownictwa. Rośnie niezadowolnie wśród pracowników

 Krzysztof Sulikowski
Krzysztof Sulikowski
16:47
13.11.2019
373 wyświetlenia

Google kreuje się na idylliczne wręcz miejsce pracy, ale zatrudnieni nie zawsze tak to odczuwają. Jak donosi „Bloomberg”, gigant wyszukiwarek zwolnił właśnie pracownika za przekazanie mediom nazwisk i danych osobowych pracowników, a dwóch kolejnych musi opuścić firmę z powodu naruszenia zasad. Ruch ten tłumaczony jest rosnącym napięciem między pracownikami a zarządem. Pracownicy byli niezadowoleni ze sposobu, w jaki kierownictwo rozpatrywało przypadki molestowania seksualnego. W związku z tym w ubiegłym roku pracownicy Google na całym świecie zorganizowali nawet strajk protestacyjny.

Wobec pracowników, którzy otrzymali wypowiedzenie, Google prowadzi teraz dochodzenie. O co chodzi? Rzeczniczka firmy wyjawiła, że ​​jeden z pracowników szukał i dzielił się poufnymi dokumentami, które wykraczały poza zakres jego obowiązków. Dokumenty te związane są z nowym narzędziem Chrome, którego obowiązek instalacji na swoich komputerach nałożyło na pracowników Google. Wielu z nich wyraziło obawy dotyczące tego narzędzia, ponieważ sądzą, że jest ono wykorzystywane przez kierownictwo do szpiegowania ich. Narzędzie automatycznie raportuje pracowników, którzy tworzą spotkania kalendarzowe z więcej niż 100 osobami lub 10 pokojami.

Rzeczniczka nie podziela tych obaw (w końcu od czego są rzecznicy) i wyjaśnia, że celem wspomnianego narzędzia było kontrolowanie spamu w kalendarzu. Dodaje też, że wspomniana osoba została zwolniona za uzyskanie dostępu do szerokiej gamy dokumentów firmowych, a nie za otwieranie lub dostęp do tylko jednego pliku. Inny pracownik został natomiast zwolniony za śledzenie kalendarzy personelu pracującego w HR, zespołach komunikacyjnych i platformach społecznościowych. Według rzeczniczki Google śledzenie to sprawiło, że pracownicy tych działów czuli się zagrożeni. Jakby zupełnie przypadkiem obaj pracownicy brali udział w działaniach aktywistycznych przeciwko kierownictwu Google, krytykując niewłaściwe rozpatrywanie spraw dotyczących molestowania seksualnego, a także pracę nad projektami, takimi jak cenzurowana wersja wyszukiwarki dla Chin.

Śledztwo przeciwko aktywistom rozzłościło wielu pracowników firmy, którzy uważają, że Google karze ich właśnie za protest przeciwko menadżerom, a nie rzekome nieuprawnione pozyskiwanie danych. Są oni teraz przekonani, że kultura pracy Google nie jest już tak otwarta, jak wcześniej. A jak było wcześniej? Dawniej pracownicy mogli uzyskać dostęp do wewnętrznych dokumentów firmy dotyczących dowolnego projektu, jednak w celu ograniczenia wycieków do mediów kierownictwo Google ograniczyło dostęp do dokumentów tysiącom kontrahentów i innych pracowników. Zamiast tego dostęp jest teraz zapewniany pracownikom lub grupie na zasadzie need-to-know, czyli tylko wtedy, gdy jest uważany za konieczny.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło: https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-11-12/one-google-staffer-fired-two-others-put-on-leave-amid-tensions

Polecamy również w kategorii Google