Foldery wirtualne w Windows Vista

Foldery wirtualne w Windows Vista

 Paweł Wujczyk
Paweł Wujczyk
00:00
10.09.2005
24214 wyświetlenia

Programiści z Microsoftu od dłuższego już czasu starają się wprowadzić w życie system, który uwolni użytkowników od zdefiniowanej struktury plików. Głównym zamierzeniem folderów wirtualnych jest oddzielenie danych od fizycznego pliku znajdującego się na dysku twardym. Po wprowadzeniu tej innowacyjnej technologii użytkownicy nie będą już musieli znać dokładnej ścieżki dostępu do pliku. Nowy system plików WinFS, który ma spowodować ten przełom w zarządzaniu informacją w komputerze, a także całkowicie zmienić sposób organizacji plików na naszych dyskach, nie został wprowadzony w wersji beta 1 i nie zostanie dodany nawet do finalnego produktu. Mimo to, technologia folderu wirtualnego została bardzo dobrze zaimplementowana.

Na początku chciałbym zaznaczyć iż system operacyjny Mac OS X 10.4 oferuje bardzo podobnie działającą usługę. Jednak Microsoft zademonstrował foldery wirtualne przed wprowadzeniem systemu na rynek. Dlatego też ci, którzy od razu oskarżyli firmę z Redmond o plagiat niech jeszcze raz przemyślą sprawę.
Katalogi wirtualne nie są typowymi „teczkami”, do których zapisujemy nasze dane. Są to pliki z rozszerzeniem "vfolder", w których umieszczone są tagi języka XML. W Eksplorerze Windows są reprezentowane przez ikonę przedstawioną na rysunku, kształtem podobną do normalnego katalogu, jednak o innym kolorze.

Rozróżniamy dwa typy wirtualnych folderów.
Pierwszym są katalogi systemowe, takie jak Dokumenty, Muzyka, Obrazy. Są to dobre przykłady folderów wirtualnych, właśnie w nich znajdujemy wszystkie dokumenty, pliki muzyczne czy zdjęcia, które zapisane są na naszym dysku twardym. Nieważne gdzie fizycznie one są umieszczone, możemy z tego właśnie katalogu otwierać je i edytować. Nie musimy wcale znać położenia danego pliku na dysku twardym, a tym samym nie musimy przechodzić przez wiele "teczek", aby dostać się do naszych danych.
Drugim typem folderów wirtualnych są katalogi stworzone przez nas samych. My decydujemy co się w nich będzie znajdować i my umieszczamy je w odpowiednich miejscach systemu. Może to być domyślny katalog, zawierający wiele predefiniowanych wirtualnych miejsc lub też np. pulpit.
Na jakiej zasadzie działa folder wirtualny? W poleceniach zawartych w pliku o rozszerzeniu "vfolder" zawarte są kryteria przynależności danego pliku do wybranego folderu. Należy zapamiętać, iż nie ma tam listy plików w postaci odnośników do konkretnych danych. Jest tylko schemat i właśnie w tym tkwi uniwersalność tych katalogów.

Prześledźmy następujący proces: tworzymy nowy folder wirtualny i umieszczamy w nim wszystkie dokumenty tekstowe. Następnie gdzieś na dysku, nieważne gdzie zapisujemy kolejny dokument tekstowy. Ten nowy plik nie ma żadnego powiązania z innymi. Po napisaniu w nim kilku linijek zapisujemy i zamykamy go. Teraz otwieramy nasz folder wirtualny i chociaż nie informowaliśmy system w żaden sposób o nowym pliku tekstowym, on już tam jest. Dlaczego? Wyjaśniłem to już na początku tego akapitu. W folderze nie ma zapisanych linków do plików na dysku tylko maska dla nich. Po otworzeniu katalogu wirtualnego system wyświetla wszystkie pliki, które pasują do zdefiniowanego przez nas schematu, czyli w tym przypadku wszystkie pliki tekstowe, a w tym również ten utworzony przez nas ostatnio.

Poniżej zaprezentowany jest kod folderu wirtualnego omawianego powyżej. Po przeanalizowaniu go możemy domyślić się, że w tym pliku umieszczone są również atrybuty, które decydują o wyglądzie wyświetlanego folderu. Już w trzeciej linijce określona jest wielkość ikon w katalogu.

<?xml version="1.0" ?>
<persistedQuery version="1.0">
  <viewInfo layoutType="searchresults" viewMode="details" iconSize="16">
    <groupBy viewField="System.VisibleIn" direction="ascending" />
      <sortList>
        <sort viewField="System.DisplayName" direction="ascending" />
      </sortList>
    </viewInfo>
    <query>
      <conditions>
        <condition clsid="{7ED36460-D129-46AA-975A-E9565F88D3DC}" type="andCondition">
          <attributes>
           <attribute attributeID="{136DBFCF-8F7C-4B27-A0FC-0C64472F768E}" clsid="{43CF61D5-4453-484E-B654-67D3E5F382DF}" />
        </attributes>
        <condition clsid="{BA5DFA9B-87A9-4500-ADD9-4D2704C35453}" type="leafCondition" property="System.CanonicalType" propertyType="string" operator="contains" value="txt" />
      </condition>
    </conditions>
    <visibleInList>
      <visibleIn name="file" />
    </visibleInList>
    <providers>
      <provider clsid="{C12DB45F-D765-4B21-9824-7BA33B176BF7}" />
    </providers>
    <inheritFrom path="C:\\Users\\Administrator\\VirtualFolders\\User\'s Files.vfolder" />
  </query>
  <properties>
    <author Type="string">Administrator</author>
  </properties>
</persistedQuery>

Skoro już rozumiemy na jakiej zasadzie działa wirtualny katalog, to proponuje utworzyć go. Stworzymy folder, który omawialiśmy, czyli taki, który będzie przechowywał wszystkie dokumenty tekstowe znajdujące się na naszym dysku. Musimy zacząć od wyznaczenia, a następnie odnalezienia elementów, które będą się w naszej teczce zawierać. W tym celu otwórzmy okno Wyszukaj korzystając z menu Start. Następnie w odpowiednie pole wpiszmy naszą maskę czyli "*.txt". Naciśnijmy przycisk Wyszukaj. Po skończeniu poszukiwań, mamy już listę plików, których potrzebowaliśmy. Kliknijmy teraz w przycisk Organizuj, znajdujący się na górnym pasku, a z wyświetlonego menu wybierzmy opcję Zapisz wyniki. Następnie musimy wybrać miejsce, w którym nasz wirtualny folder będzie się znajdował. System proponuje zachować go wśród innych wirtualnych katalogów, ale jeżeli chcemy mieć do niego szybki dostęp możemy zapisać go na pulpicie.
Zauważmy również, że po otworzeniu folderu wirtualnego możemy go dalej przeszukiwać i tworzyć z jego elementów kolejne bardziej specjalistyczne katalogi. Na uwagę zasługuje także zaawansowany sposób przeszukiwania dysku. My zastosowaliśmy prostą maskę (*.txt), jednak w oknie wyszukiwania dostępne są bardzo wyszukane możliwości. Możemy podawać wiele kryteriów, które mają się zawierać w folderze, a także które mają być przez system ominięte.

Początkowo do folderów wirtualnych podchodziłem bardzo niepewnie. Dość nieswojo czułem się pracując na plikach, których nie otwierałem z ich fizycznej lokalizacji. Jednak szybko się przyzwyczaiłem i zacząłem wykorzystywać to narzędzie. Okazało się, że jest to niewiarygodne udogodnienie. Utworzyłem kilka katalogów wirtualnych z jednego folderu zawierającego dokumenty. Elementy przenikają się wzajemnie. Tzn. plik, który zawiera się w katalogu Rok2004, znajduje się również w folderze Praca. Zastosowanie "teczek wirtualnych" pozwala na bardzo elastyczne zarządzanie plikami. Nie jesteśmy już związani ze ścisłą hierarchią danych. Możemy je dowolnie sortować i dowolnie nimi zarządzać. Uważam, że jest to rewolucyjna technologia.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Nowe technologie