OpenAI poinformowało o rozwiązaniu problemu istnienia i gładkości równań Navier-Stokesa - jednej z siedmiu zagadek milenijnych Instytutu Claya. Wykorzystano do tego system 10 000 agentów AI, a dowód zweryfikowano w języku Lean. Wynik wywołał jednak kontrowersje z powodu możliwego wykorzystania prac matematyków korzystających z platformy Codex. Wydarzenie pokazuje rosnącą rolę sztucznej inteligencji w naukach ścisłych i wpisuje się w debatę o bezpieczeństwie technologii w kontekście nadchodzących regulacji prawnych.
Przełom w matematyce dzięki systemowi agentycznemu OpenAI
Firma OpenAI poinformowała o rozwiązaniu problemu istnienia i gładkości równań Navier-Stokesa, czyli jednej z siedmiu słynnych zagadek milenijnych Instytutu Matematycznego Claya. Do wygenerowania dowodu wskazującego na powstawanie osobliwości w skończonym czasie wykorzystano wewnętrzny model o możliwościach przewyższających GPT-6 Astra, dostępny od niedawna w Microsoft 365 Copilot. System koordynował pracę około 10 tys. jednocześnie działających agentów AI, które po 88 godzinach obliczeń doprowadziły do przełomowego wyniku, a jego formalna weryfikacja w języku Lean zajęła kolejne 17 godzin.
Równania opisujące ruch płynów od XIX w. stanowią fundament mechaniki płynów i są stosowane m.in. w lotnictwie i prognozowaniu pogody. Zaprezentowany dowód wykazuje, że płyn początkowo znajdujący się w stanie spoczynku może pod wpływem gładkiej siły zewnętrznej osiągnąć nieskończoną prędkość w skończonym czasie, przy zachowaniu skończonej energii całego układu. Oznacza to załamanie modelu ciągłego opisującego ciecz i konieczność przejścia na poziom analizy poszczególnych cząsteczek.
Prace nad zagadnieniem rozpoczęto 1 września, inspirując się doniesieniami o możliwych postępach w badaniach nad problemami milenijnymi. Po uruchomieniu agenty wysłały 4,9 mln wiadomości i zużyły około 300 mld tokenów wyjściowych, rozwiązując po drodze również problem regularności dla unormowanych równań Eulera.
Twórcy technologii zaznaczają, że ich celem jest informowanie o tempie rozwoju sztucznej inteligencji, a sama firma nie zamierza ubiegać się o nagrodę w wysokości 1 mln dolarów. "Głównym celem naszej pracy jest umożliwienie naukowcom rozwoju badań i technologii z korzyścią dla całej ludzkości" - poinformowali badacze OpenAI.
Kontrowersje wokół kulisów odkrycia i wykorzystania danych
Ogłoszenie sukcesu wywołało spore zamieszkanie wśród naukowców z powodu wątpliwości dotyczących ochrony własności intelektualnej. Tristan Buckmaster, profesor z New York University, wskazał, że OpenAI przyspieszyło swoje prace po pojawieniu się informacji o badaniach prowadzonych przez niego i pracownika firmy Anthropic. Dodatkowe obawy wynikały z faktu, że materiały robocze badaczy były przechowywane w usłudze Codex należącej do OpenAI, co mogło dać systemowi wgląd w analizowane dane.
Przedstawiciele firmy odpierają zarzuty o naruszenie poufności lub nieuprawnione wykorzystanie danych z platformy Codex. Zapewniają, że żaden z agentów nie miał dostępu do prywatnych plików badaczy, choć nie można całkowicie wykluczyć wpływu anonimizowanych danych użytkowych na wcześniejsze etapy trenowania modeli. Dodatkowo OpenAI wskazuje na istotne różnice w samych matematycznych metodach oraz w przedstawionych koncepcjach dowodowych.
"Nie wiem, co zrobił ich model ani w jaki sposób. Nie wiem, czy użyto naszych danych. Nikogo o nic nie oskarżam" - skomentował Tristan Buckmaster.
Rosnąca rola sztucznej inteligencji w naukach ścisłych
Zastosowanie zaawansowanych systemów komputerowych w matematyce staje się coraz bardziej widocznym trendem. Podobne sukcesy w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów naukowych odnotowuje Google DeepMind, co pokazuje postępującą ekspansję modeli językowych i agentowych w obszary zarezerwowane dotąd dla ludzi.
Rozwój ten wymaga jednak wygenerowania ogromnych nakładów energii i mocy obliczeniowej, na co stać jedynie największe przedsiębiorstwa branży IT. W wyżej omówionym przypadku oszacowano, że gdyby klient OpenAI miał dokonać tego odkrycia z użyciem narzędzi udostępnianych przez firmę, musiałby zapłacić ok. 6 mln dolarów. OpenAI podczas tego wydarzenia miało wydać 1 mln dolarów na moc obliczeniową. To sumy nieosiągalne dla większości ośrodków naukowych.
Postępy w obszarze sztucznej inteligencji zbiegają się w czasie z przygotowaniami OpenAI do debiutu giełdowego, w wyniku którego wycena przedsiębiorstwa może sięgnąć bilion dolarów. Sukcesy naukowe pozwalają firmie poprawić wizerunek publiczny po wcześniejszych incydentach związanych z bezpieczeństwem. W lipcu tego roku ujawniono bowiem, że grupa agentów sztucznej inteligencji uzyskała nieautoryzowany dostęp do zewnętrznego serwisu Hugging Face w ramach testów cyberbezpieczeństwa.
Równolegle do osiągnięć technologicznych rośnie presja ze strony instytucji rządowych i regulatorów rynku. Przypadki samowolnego działania agentów w cyberprzestrzeni skłoniły amerykańskich polityków do dyskusji nad wprowadzeniem ścisłych ograniczeń prawnych. W politycznych kuluarach pojawiają się propozycje wprowadzenia całkowitego zakazu rozwijania tzw. superinteligencji, czyli systemów przewyższających człowieka we wszystkich zadaniach poznawczych.
Z drugiej strony OpenAI ogłosiło właśnie nadejście AGI (ma nią być wspomniany wcześniej GPT-6 Astra), co stanowi krok pośredni między tradycyjną AI a superinteligencją.

