Windows 8 - na trzy miesiące przed

Windows 8 - na trzy miesiące przed

 Mateusz Miciński
Mateusz Miciński
00:00
25.07.2012
15 komentarzy
4179 wyświetleń

Windows 8, Metro UI, kafelki, brak klasycznego menu Start i inne mniej bądź bardziej istotne elementy. Nie, nie o tym będzie ten produkt mojego umysłu. Tym samym w tym miejscu nie dowiecie się niczego o nowym systemie, a o tym, czym ten system mógłby być, bądź czym będzie, gdy trafi na sklepowe półki. Bo historia lubi się powtarzać...

vNext

Windows vNext, bo tak kodowo go nazwano jakiś czas temu, zapowiadał się bardzo interesująco. Łudzono nas nowym interfejsem, trójwymiarowym pulpitem, błyskawicznym rozruchem i innymi nowinkami. Tak media internetowe prezentowały ów system. Później vNext zastąpiono cyfrą 8, która sprowadziła ten twór na ziemię. Pierwsze screeny, jakie w mediach prezentowano, pokazywały po prostu systemu Windows 7 z kolejnym service pack'iem. Ribbon w Eksploratorze, odświeżony menadżer zadań i nowe okno kopiowania/przenoszenia plików i folderów, na które czekamy już od wielu lat. Taka pierdoła, dosłownie, w Sieci można znaleźć masę aplikacji, bezpłatnych, które w jednym skonsolidowanym obszarze prezentują cały proces kopiowania, z wykresem, czasem, prędkością, WSTRZYMYWANIEM, a w Windows po co to użytkownikom. No ok, wstążka, menadżer zadań i kopiowania. Aaa zapomniałbym, check box w Windows Update, którego zaznaczenie pozwalało systemowi na restart po instalacji patchy. Nie nie, to nie wszystko. Jeszcze dodano przycisk "W górę", który przeniesie nas o lokalizację wyżej w hierarchii katalogów.

Płaskie i kwadratowe

No i tak miał wyglądać Windows 8. Do czasu, kiedy Świat ujrzał interfejs Metro... no może nie ujrzał, bo już znał z Windows Phone. A jako, że jestem posiadaczem słuchawki z WP na pokładzie, gdy pierwszy raz miałem okazję obsługiwać ten system, powiedziałem, że to jest to! W końcu coś nowego, innego niż oferuje konkurencja. Bo przecież to co mamy w systemach iOS, czy Android, już znamy. Ikonki, okienka, niby wszystko to samo. Windows Phone zaskoczył rynek kafelkami i "okienkami" w innym słowa znaczeniu. Pomyślałem, gdyby to przenieść do systemu Windows? I jest! Windows 8 jako ekran startowy posiada kafelki. Płaskie, kwadratowe i prostokątne, bez gradientów, uwypukleń, cieni, przezroczystości, odbić, bez tych wszystkich wodotrysków. Proste, niby miłe dla oka, ale jakby zbyt oczywiste.

Windows 8

King Country Metro

Cały ten Metro ma bardzo ciekawą historię. Programiści i graficy rozpoczęli nad nim prace już w 2006 roku. Ich celem było stworzenie jednolitego, szybkiego i nowoczesnego interfejsu. Szukając inspiracji, posłużyli się znakami informacyjnymi używanymi przez amerykańskiego przewoźnika King Country Metro, mającego swoją siedzibę w Seattle, niedaleko centrali Microsoft. Tablice te charakteryzowała duża, przyciągająca wzrok czcionka, a poszczególne informacje podzielone były w kwadratowe pola. I tym samym mamy uproszczoną charakterystykę interfejsu Metro.

Windows 8

Ale trzeba zagłębić się bardziej. Głównym celem Windows (zarówno Phone, jak i 8), był nowy interfejs. Microsoft chciał zerwać ze starym schemat opierającym się o ikony, okna i przyciski. Tym samym powstał interfejs Metro UI, mający swoje zalążki we szwajcarskim stylu typograficznym z lat '50 ubiegłego wieku. A inspiracja programistów i grafików w znakach informacyjnych amerykańskiej firmy transportowej, była strzałem w dziesiątkę. Nawet nazwa interfejsu (Metro UI) wywodzi się z nazwy wspomnianego przewoźnika (King County Metro). Metro UI został zaprojektowany w sposób konsolidujący typowe zadania wykonywane w systemie, co w efekcie pozwala w szybki sposób dotrzeć do potrzebnych operacji. Osiągnięto to eliminując zbędne grafiki, a opierając się tylko na informacjach. Tym samym przyciski-kafelki (główny element nowego interfejsu) poza funkcją przycisku wywołującego aplikację, służy także jako obszar wyświetlający skrócone informacje, "na żywo". Z kolei programy przypominają długie rozwinięte w szerz płótno, które można przewijać w lewo bądź prawo, przechodząc do dalszych informacji, funkcji i modułów programu. Dużą rolę w Metro UI odgrywają także animacje przejść i interakcji użytkownika, które podkreślają (informują) użytkownika o aktualnie wykonanej operacji, lokalizacji w hierarchii interfejsu. Z racji tego, że dużą rolę w interfejsie odgrywa tekst, ważną kwestią była także czcionka. Microsoft wykorzystał w tym celu krój Segoe, z rodziny czcionek zaprojektowanych przez Steve'a Matteson'a z firmy Agfa Monotype. Microsoft dostosował czcionkę do swoich potrzeb nazywając ją Zegoe UI, a dla Windows Phone po prostu Segoe WP.

Nowe stare menu Start

O ile w telefonach nowy UI wygląda i sprawuje się naprawdę rewelacyjnie, to na desktopie nie jest już tak kolorowo. Microsoft uraczył nas Metro w takim stopniu, że chcąc nie chcąc, musimy się do niego przekonać. A to za sprawą usunięcia z systemu elementu, który znamy już od czasów Windows 95. Mowa o przycisku (i menu), które klikamy (rozwijamy) praktycznie zawsze, gdy uruchamiamy program, Panel sterowania, wyłączamy komputer itd. Menu Start, do którego prowadzi przycisk, który od 12 lat gości lewy dolny róg naszych monitorów. Rozwijalna lista z łączami do programów i funkcji systemowych. Rok 2012 jest rokiem zapoczątkowania obsługi bez tego elementu interfejsu. Będziemy musieli radzić sobie z pustką na pasku zadań i męczyć się z pełnoekranowym ekranem startowym z kaflami. A gdyby tego było mało, Microsoft pozbawił Ósemkę kolejnej ewolucji interfejsu, która od czasów Windows Vista cieszyła oczy. Mowa o Aero Glass, przezroczystości okien i paska zadań. Teraz wracamy do czasów Windows 9x, może nawet 1.x, 2.x, 3.x. Do płaskich i kontrastowych okien. Do tego jeszcze powiększono wszystko, aby kursorem myszki łatwiej trafić.

Windows 8

Brudne ekrany

Tak naprawdę te wszystkie ewolucje interfejsu mają służyć obsłudze dotykiem. Tablety, ultrabooki i desktopowe monitory dotykowe od października będą wiecznie wypalcowane, wytłuszczone chipsami i poplamione czekoladą. Firmy produkujące spray'e i nawilżone ściereczki do czyszczenia paneli LCD zapewne już się cieszą! Ale co z przeciętnym userem, którego przyzwyczajenia (a warto dodać, że my Polacy jesteśmy bardzo konserwatywni) spowodują, że o przesiadce na Ósemkę nie będzie mowy? Czy to spowoduje, że Windows 8 będzie najbardziej krytykowanym i porzucanym systemem w historii giganta?

Historia lubi się powtarzać

Cofając się w przeszłość, można wyciągnąć pewne wnioski. Windows 95 był systemem na miarę rewolucji. Windows 98 jego skuteczną kontynuacją. Windows Me klapą, w którym na siłę upiękniano interfejs, a popsuto inne elementy systemu. Windows 2000 można pominąć. Windows XP kolejną, po 95 i 98 rewolucją, potem Vista, zapowiadana hucznie rewolucją na miarę systemu Windows 95. Windows Vista okazał się (chyba) najgorszym OS-em w historii giganta. Potem Siódemka, ulepszona Vista, ale porządnie dopieszczona stała się systemem aktualnie wypierającym już z rynku XP. No i dochodzimy do Windows 8, kolejnej zapowiadanej rewolucji. Nie mam złudzeń, Ósemka nie przyjmie się na rynku, na pewno tak szybko jak Siódemka, czy tak skutecznie jak XP. Jeżeli nawet, potrwa do 2-3 lata (a za 3 lata już Windows 9) i udział rynkowy nie spowoduje objęcia pozycji lidera. Dlaczego?

Windows 8

Najtańszy w historii

Przecież Windows 8 będzie najtańszym systemem w historii, ceny i opcje uaktualnień także wyglądają bardzo atrakcyjnie. Już od 69 zł możemy migrować z Siódemki do Ósemki. Pełne uaktualnienie będzie kosztować nieco ponad 100 zł. A sam system w wersji "pudełkowej" znacznie mniej, niż aktualne ceny Windows 7. Ponadto Ósemka jest bardziej wydajna, uruchamia się w kilka sekund, zużywa mniej pamięci RAM, nie wymaga zakupu nowego komputera, czy modernizacji o wydajniejsze podzespoły (Windows 8 ma takie same wymagania sprzętowe, jak Windows 7). Zalet jest cały ogrom, więc dlaczego pytam raz jeszcze?

Od autora

Osobiście interfejs Metro, jak i cała nowa koncepcja obsługi systemu Windows bardzo przypadły mi do gustu. Ok, trwało to sporo czasu, aż najpierw przełamałem się, potem opanowałem i ostatecznie przyzwyczaiłem się. A na dodatek posiadam duży monitor multidotykowy, co w końcu pozwala mi wykorzystać jego możliwości. I może właśnie o to chodzi. Interfejs jest na pewno rewolucją, ale czas, jaki trzeba przeznaczyć na opanowanie i przyzwyczajenie się, przeraża potencjalnych nabywców. Po co mają to robić, skoro mogą spokojnie pozostać na Siódemce. No chyba, że ktoś jest takim zwolennikiem nowego UI jak ja, posiada dodatkowo dotykowy ekran, lubi nowinki, nie boi się innowacji, a przede wszystkim podoba mu się Metro UI.

Celowo w tym felietonie, bo tak należy go nazwać, nie fantazjowałem i nie wybiegałem w przyszłość, także nie dopuszczałem się gdybania, co by było, gdyby to, czy owo Microsoft zrobił inaczej, lepiej, w innym miejscu. Po co!? Mamy już gotowy produkt, który na dniach trafi dla subskrybentów i partnerów, a za trzy miesiące (26 października) na sklepowe półki. Service Pack na pewno będzie, może pod koniec 2013 roku, ale nie można się spodziewać po nim jakiś dużych (jeśli w ogóle będą) zmian na korzyść userów, którym Ósemka nie przypadnie do gustu. Gdy Windows 8 trafi na rynek, Microsoft skupi się już na Windows 9, bo ten już w 2015 roku.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Testy wersji beta Windows 8

Komentarze

  • PW 18:20 25.07.2012

    Nie zgodzę się z autorem, że Windows 2000 można pominąć. Ten system był właśnie największą po Win95 rewolucją, połączeniem zalet systemów 9x z NT. XP był tylko "updatem" z podrasowanym GUI i przystępną cenowo wersją Home bez zaawansowanych funkcji. Nie zgodzę się też co do Visty, któremu z doinstalowanym minimum SP1 nie wiele już brakuje do Windowsa 7. Używałem chwilę Windowsa 8 i uważam, że wszystkie zmian poza usunięciem menu start i przymusem korzystania z Metro są w dobrym kierunku. Metro natomiast jest dla laików, ludzi, którzy mają czas na zabawę i używają Facebooka i podobnych portali. Komputer wykorzystuję do pracy, wiem zawsze jakiej aplikacji użyć, pracuję równocześnie z wieloma programami, nie używam FB, teraz będę musiał rzucić wszystkie skróty na pulpit i pasek zadań aby nie musieć przysłaniać sobie okien programem Metro gdy chcę otworzyć nową instancję aplikacji.

  • Mateusz Miciński 18:31 25.07.2012

    @PW: w pełni się z Tobą zgadzam!!! W2000 pominąłem ze względu, że system ten nie udomowił się na komputerach domowych. Do Visty także nie mam większych uwag. Odwoływałem się do odbioru Visty przez "świat". W8 uważam za świetny system, czym kończę artykuł i tutaj znów stawiałem się po stronie przeciętnego usera.

  • PW 13:57 26.07.2012

    Masz rację, opinia o Viście nie była najlepsza. System miał premierę za wcześnie: był nie do końca dopracowany i przeciętny komputer wtedy był dla niego za wolny. Podobna opinia była o XP w momencie premiery. Sprzęt przyśpieszył, pojawiły się poprawki i Vista dostała powera. To był pierwszy system MS, który do wygodnego obsługi wymagał internetu. Podejrzewam, że zła opinie o Viście wynika z tego, że ludzie nie mogli robić aktualizacji (np. piracka wersja systemu) lub nie byli świadomi, że system powinien być na bieżąco aktualizowany.

  • PW 13:57 26.07.2012

    Bardzo mnie cieszy nowa polityka cenowa Microsoftu. Szkoda tylko, że kupując nowego Windowsa dostajemy Windowsa 7 z programem Metro, który nie do końca logicznie działa na komputerze bez dotykowego ekranu. Większość znanych mi, wieloletnich użytkowników Windowsa, w XP włączało klasyczne menu start i klasyczny wygląd okien, w Viście wyłączali Aero, teraz zapewne będą chcieli zapomnieć o Metro i włączyć jakiekolwiek menu start. Microsoft zawsze starał się, aby ich system był wygodny dla ludzi którzy mają pierwszy kontakt z komputerem. Metro być może ułatwia stawiać pierwsze kroki w pracy przy komputerze np. ukrywając strukturę plików i katalogów na dysku lub wyświetlając duże ikony. Tylko kto dziś nie umie używać komputera? Metro jako opcja do włączenia/wyłączenia - chętnie. Doświadczeni użytkownicy niechętnie zmieniają przyzwyczajenia. Ze względu na wykonywany zawód - programisty, zapewne będę zmuszony do poznania nowego systemu. Natomiast obawiam się o swoją pracę - Windows przez swoje GUI i wzrastającą popularność HTML5 oraz Linuxów może stracić dużą część rynku. Sam poważnie zastanawiam się nad OS X i maszyną wirtualną z Windowsem i Visual Studio. Microsoftowi pomogłoby bardzo wsparcie projektu Mono. .NET i C# to moim zdaniem największy sukces tej korporacji.

  • pk 18:01 27.07.2012

    A właśnie w tym jest haczyk microsoftu. Daje nam nowy system za grosze a po nabyciu win8 wszystkie aplikacje i programy i gry trzeba ściągać z ich sklepu,bo system jest stworzony pod tym kątem. I będzie jak w apple.To ich chyba pogrąży bo duża część klientów przerzuci sie na OSX Mac.

  • Remik 21:36 31.07.2012

    Wzrastająca popularność Linuxów??? Gdzie? Podobnie nikt się nie przerzuci na OSX Mac, no bez żartów. Istnieją chyba jakieś granice nawet dla fantazji? :)

  • Ktosiek 20:15 01.08.2012

    Czemu 2 pierwsze osoby które się tu wypowiedziały tak popierają Vistę , zgadzam się w 200% że Vista to klapa i nic już jej nie pomoże , nawet SP milion pięćset sto dziewięćset .

  • Mateusz Miciński 10:14 02.08.2012

    @Ktosiek, uważam, że Windows Vista stał się świetną bazą do dalszego rozwijania i poprawiania, dlatego popieram, że Vista była produktem potrzebnych, średnio udanym, ale przyszłościowym, co udowadnia Windows 7.

  • Paweł 12:20 03.08.2012

    Owe ukrywanie struktury folderów i plików jest błędem. Już wielokrotnie spotkałem się z tym, że pani Kasia kliknęła w IE pobieranie pliku i po komunikacie informującym o zakończeniu pobierania była bezradna. Bo gdzie się to zapisało? Należy ludzi uczyć komputera a nie zakładać że to same głąby.

  • Raptorek 21:08 04.08.2012

    No przecież do zwykłego komputera to się nie nadaje. Po co mi wielkie guziki pod palec, skoro nie zamierzam dotykać monitora palcami, jeszcze mi ramiona popuchną od trzymania rąk w powietrzu. Mam mysz i nie zamierzam jej zmieniać. Na grzyba mi więc Metro? Pomysł do PC nie trafiony do tabletów i telefonów zapewne rozwojowy.

  • RK 02:36 05.08.2012

    Każdemu dobrze obeznanego z systemami Windows po przeczytaniu zdania "Windows 2000 można pominąć." powinna się włączyć pomarańczowa lampka ostrzegawcza "Bullshit - waste of time, please stop reading." :)))

  • PW 14:59 05.08.2012

    @Remik Windows jako platforma dla tworzonych systemów jest mało interesującą opcją. Teraz do wybranych zastosowań Linux jest o wiele ciekawsza propozycja, podobnie Android - też Linux. Kwestią czasu jest, że Windows odda rynek innym systemom. Zmienia się sposób używania komputerów. Teraz duża część programów i usług jest w przeglądarce, Windows jest wymagany tylko w nielicznych zastosowaniach i do gier. Dopracowanie Mono i ciągła ewolucja sprawiają, że soft może działać na Windowsie , Linuxie i MacOS. Microsft strzela sobie w stopę Metro dla Desktopów. Jak dotąd, według mnie, GUI Windowsa było lepiej przemyślane tak teraz wraz z Win8 uwstecznia się za środowiska graficzne linuxowe.

  • Marek 15:40 06.08.2012

    Ja się akurat nie zgodzę jeżeli chodzi o Viste. Używałem go przez wiele lat w domu i w pracy i byłem zadowolony. Co do ósemki to jestem pewien, że wśród starych wyjadaczy i ludzi w zawodzie, którzy mają po 30 i więcej lat on raczej nie przypadnie do gustu. Widzę to po sobie i moim znajomych informerach o rożnych specjalnościach. Niestety im człowiek starszy tym mniej skłonny do zmian swoich przyzwyczajeń. Nie wspominając już o ludziach naprawdę starszych, którzy ledwo co opanowali okienka. Wróże 7 naprawdę długie życie. 8 zachwycą się pewnie dwudziestolatkowie. Co do tabletów. Hmmm uważam, że Microsoft się mocno spóźnił i nie przebije się przez Androida.

  • Rex 00:05 08.09.2012

    Z Metro Startem nie musisz w ogóle odrywac rąk od klawiatury. Windows Key i pierwsze litery apki, enter i jedziesz! Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nowy start jest lepszy, chociaż za to boję się migania wielkimi monitorami ilekroć naciśniesz WinKey...

  • Rex 00:06 08.09.2012

    Na marginesie: ładna czciona w tym serwisie. Bardzo przyjemnie czyta się komentarze :)

Skomentuj

Autor