Menu kategorii
  • Test Windows 8 Consumer Preview - część druga

    Test Windows 8 Consumer Preview - część druga

     Mateusz Miciński
    Mateusz Miciński
    00:00
    19.03.2012
    16913 wyświetlenia

    Logo Windows 8

    Zapraszamy do pierwszej części testu Windows 8 Consumer Preview.

    Dzień 10

    Przyzwyczajenie się do nowego interfejsu nie przychodzi łatwo. I nawet porównanie do przesiadki z klasycznych menu na wstążki pomiędzy Office 2003 a Office 2007, jest nietrafne. Kilkanaście lat spędzonych z systemem Windows i przyzwyczajeniem do klarownego interfejsu z menu Start w głównej roli, powoduje, że tak duże zmiany poczynione przez Microsoft w Ósemce, są po prostu dobijające. Metro UI, bo przecież o niego ciągle chodzi, nawet po dziesięciu dniach intensywnej pracy z nim, nie mogę się przyzwyczaić i przekonać do pewnych "nowych" rozwiązań. I tak chyba jeszcze długo pozostanie...

    Nie chodzi o to, że nowy UI jest po prostu zły, chodzi o zwyczajne przyzwyczajenia. A do tego jeszcze dochodzi obsługa myszką. Używając Ósemki na stacjonarnym komputerze z monitorem multidotykowym o przekątnej 22 cali, praca jest o niebo wygodniejsza. Bardzo przyjazne użytkownikowi gesty, płynne przewijanie zawartości okien, przełączanie się pomiędzy aplikacjami, wszystko jest wystarczająco wygodne, ale przy operacjach wykonywanych na pamięć, bez zastanowienia, nie jest już różowo. Jeszcze większy problem pojawia się na mniejszych sprzętach, laptopach z touchpadem. Aby zatem bardzo porządnie wyrobić sobie zdanie i oceną nowego interfejsu, postanowiłem przesiąść się na niego z pełną migracją. W Windows 8 zainstalowałem zatem wszystkie najpotrzebniejsze narzędzia, od komunikatora GG, pakietu Office 2010, po aplikacje firmy Adobe i kilka bardziej niszowych narzędzi.

    Wydaje się, że wszystko obsługuje się "po staremu", bowiem żadna z tych aplikacji nie działa przecież w interfejsie Metro, a Aero. Prawda, dopóki nie dochodzi do multitaskingu. Przy kilku równocześnie uruchomionych programach, a to w Adobe przygotowuję grafikę, w Microsoft Word redaguję tekst, co chwilę przełączam się do Outlook'a w celu odczytania i odpisania na wiadomości e-mail, a w między czasie prowadzę jeszcze konwersację w komunikatorze. W natłoku tych czynności dochodzą jeszcze operacje plikowe, uruchomienie kalkulatora, odtwarzacza muzyki... i tak dalej. Codzienność.

    I właśnie te dodatkowe czynności powodują, że zaczyna brakować menu Start. Przełączanie się co chwila do Metro UI i potem powracanie do Aero, aby powrócić do Adobe Photoshop, powoduje, że te same czynności, które w Windows 7 wymagały dwóch, trzech kliknięć, tutaj wymagają ich kilkunastu. Może jeszcze nie przyzwyczaiłem się do skrótów klawiaturowych, za pomocą których można szybciej przełączać okna, ale po co... skoro listę aktualnie uruchomionych programów mam na pasku zadań... tylko, że tego brak w Metro.

    Dochodzi jeszcze jedna konkluzja. Zapewne z czasem zostanie ona rozwiązana, nie przez Microsoft. Chodzi o aplikacje działające w tle, wyświetlające ikonkę i powiadomienia w obszarze zasobnika systemowego. Komunikator GG. Otrzymuję wiadomość o znajomego. Ale, że wykonuje przez dłuższy czas sporo czynności w interfejsie Metro, nawet nie wiem o tej wiadomości otrzymanej w komunikatorze. To samo dotyczy aplikacji do poczty e-mail. Żadne wyskakujące powiadomienia w interfejsie Aero, nie "przenikają" przez Metro. A więc nawet gdyby się zmusić do dłuższego obcowania z kafelkami, to i tak trzeba od czasu do czasu wrócić do klasycznych ikon i pasków. Oczywiście wspomniałem, że z czasem się to zmieni, miejmy nadzieję, że producenci w miarę szybko (w okresie premiery Ósemki), przygotują programu pracujące także pod nowym interfejsem.

    O wyłączaniu komputera, czy wywołaniu Panelu sterowania już nie wspomnę, ale jest jeszcze jedno ale. Stare menu Start, może nie stare, po prostu menu Start tak naprawdę w Windows 8 występuje. I to bez większych trudności każdy może je wywołać. Dostępne są dwa rodzaje tego "starego" menu: klasyczne oraz dla zaawansowanych użytkowników. To drugie wywołać możemy za pomocą kombinacji klawiszy Win + X, z kolei klasyczne menu dodać możemy jako nowy pasek narzędzi na pasku zadań! Win + X i w lewym rogu ekranu rozwija się lista poleceń, za pomocą których możemy przejść do poszczególnych grup panelu sterowania, wywołać menadżer zadań, Eksplorator Windows, wyszukiwanie zawartości, czy też okno Run. I w tym miejscu wracamy do opisywanego przeze mnie wcześniej problemu z przejściem do Panelu sterowania. Win + X i polecenie Control Panel. Jesteśmy w Panelu sterowania! Mało tego, zamiast przechodzić do głównego okna panelu, od razu z listy poleceń możemy wybrać jedną z jego grup. Microsoft myśli za nas! Tak jakby wiedział, że dojście do panelu sterowania będzie sprawiać trudności i będzie krytykowane, przygotował zatem skrót klawiszowy... ale kto zna wszystkie skróty na pamięć!?

    Z kolei klasyczne menu nie jest żadną furtką, jaką rzekomo Microsoft miał sobie zostawić. Także w Windows 7 tego typu menu możemy dodać do paska zadań. Wystarczy rozwinąć menu kontekstowe dla paska zadań, wybrać polecenie utworzenia nowego paska zadań i na partycji systemowej przejść przez katalogi ProgramData/Microsoft/Windows/Start Menu. Wcześniej należy tylko w ustawieniach Eksploratora Windows włączyć wyświetlanie ukrytych plików i folderów. I dosłownie tak samo odbywa się to w Windows 8. Po kilku chwilach uzyskujemy dostęp do klasycznego menu Start, dostępnego z poziomu paska zadań.

    Menu Start w Windows 8

    Te wszystkie sztuczki, kruczki i furtki, jakie znajdziemy w Windows 8 nasuwają pytanie... po co to wszystko? Microsoft chciał stworzyć coś nowego i niezwykle łatwego w obsłudze, tak jak to jest w przypadku Windows Phone, gdzie bez wątpienia obsługa Metro UI jest niezwykle przyjazna użytkownikowi. W Ósemce jak na razie nie udało się to, więcej minusów niż plusów, choć dla mnie osobiście, nowy interfejs jest godny uwagi, przyszłościowy i z ogromnym potencjałem, ale jednak daleka jeszcze droga do wystarczającej obsługi/przyzwyczajenia się do obsługi (niepotrzebne skreślić).

    I tym akcentem zakańczam ten wyczerpujący, dwuczęściowy elaborat nt. Windows 8 Consumer Preview.


    Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

    Źródło:

    Polecamy również w kategorii Testy wersji beta Windows 8