Test Windows 8 Consumer Preview

Test Windows 8 Consumer Preview

 Mateusz Miciński
Mateusz Miciński
00:00
04.03.2012
16 komentarzy
19344 wyświetlenia
Untitled 2

Logo Windows 8

Nadszedł ten dzień! Dzień, kiedy światło dzienne ujrzała wersja beta "rewolucyjnego" systemu, systemu zza oceanu, który to ma zrewolucjonizować rynek komputerów klasy PC, podobnie jak przed 17 laty zrobił to Microsoft Windows 95. A mało tego, zapomniałbym, nie tylko rynek komputerów klasy PC rzecz oczywista. Także urządzeń przenośnych opartych o architekturę ARM. Dla przeciętnego "zjadacza windowsa", chodzi o małe przenośne tablety, smartfony i inne tego typu gadżety elektroniczne. Brzmi dumnie: Microsoft Windows 8 Consumer Preview, poglądowa wersja konsumencka, ze świeżutkim logo zaprojektowanym za ogromne pieniądze przez zewnętrzną firmę, która "stworzyła" logotyp w końcu przypominający okno, a nie słoneczną flagę. Tym samym cofnęliśmy się do początku systemów Windows, kiedy to system Windows 1.0 z roku 1985 i jako ostatni dwa lata później Windows 2.0 nosiły logo podobne do okna. Od słynnej trzy-jedenastki zaczęła się era flagi, która co wersja ewoluowała. Odcienie się zmieniały, rzut i wytłoczenie także. Kończąc na Windows 7, ostatnim systemie z "flagą". Ale to brzmi... 76 wyrazów rozwodzenia się nad logo...

Windows 8 Consumer Preview, wcześniej nazwany zostałby wersją beta, to kompilacja 8250 pochodząca z 17 lutego, a więc 148 kompilacji więcej, niż ostatnio wydana publicznie wersja Developer Preview (z 13 września). Wydawać by się mogło, że to niewiele, ale Microsoft pochwalił się, że przez te sześć miesięcy do Ósemki trafiło blisko 100 tysięcy zmian... oczywiście w kodzie źródłowym.

Pobieramy, instalujemy

Windows 8 Consumer Preview pobrać może każdy użytkownik, w wersji 32- lub 64-bitowej w postaci obrazów ISO. Microsoft jednak zaleca ze skorzystania z instalatora, który sprawdzi kompatybilność naszego komputera, pobierze odpowiedni obraz systemu i zaproponuje uaktualnienie z Windows 7 lub czystą instalację. Łącza do plików systemu można znaleźć tutaj. Sama instalacja przebiegła bardzo sprawnie. Za platformę testową posłużył nam stacjonarny PC-et, z Intel Core 2 Duo E7500 na pokładzie, taktowany 3GHz, 6GB pamięci DDR2, ATI Radeon HD 4800 i dyskiem Samsung 500GB Sata II. Czas instalacji od rozruchu komputera z płyty do ujrzenia ekranu startowego wyniósł równe 15 minut. Jako, że zdecydowaliśmy się na instalację 64-bitowej odmiany okienek, po instalacji wszystkie pliki systemu zajmowały na dysku przeszło 17GB powierzchni. Sam instalator nie zaskakuje. Miało być znacznie prościej i tak nie jest. Owszem, kreator wstępnej konfiguracji, znany z Windows 7 został usunięty, tak jednak sama instalacja nie różni się specjalnie, a interfejs kreatora nie uległ żadnym zaskakującym zmianom. W pierwszym oknie widnieją trzy klasyczne listy rozwijalne: język systemu, ustawienia regionalne oraz metody wprowadzania znaków. Następnie przedstawiona zostanie nam umowa licencyjna i... prośba o podanie klucza produktu. Tutaj sprawa jest prosta, podajemy jeden z uniwersalnych kluczy. Dalej pozostaje nam dokonanie wyboru typu instalacji (uaktualnienie lub czysta), w drugim przypadku wybranie dysku i partycji, bądź jej utworzenie i finalnie zainicjowanie procesu instalacji. Bez rewolucji i bez zaskakujących uproszczeń. Stary klasyczny instalator znany nam od Windows Vista.

Instalacja Windows 8

Dopiero podczas pierwszego uruchomienia ujrzymy kreator wstępnej konfiguracji w nowym wydaniu. System samodzielnie dokona instalacji urządzeń i wstępnej personalizacji ustawień. Po chwili zostaniemy poproszeni o wybranie koloru tła ekranu startowego (wybór skromny: dziewięć barw od turkusowego do szarego), podanie nazwy komputera i wybranie rodzaju ustawień, albo ekspresowych, albo własnych. Na koniec pozostanie nam zalogowanie się. Tak, nie utworzenie profilu administratora, jak to ma miejsce w starszych okienkach, a zalogowanie się. Warunkiem jest posiadanie konta w usłudze Windows Live. Wpisujemy nasz Windows Live ID wraz z hasłem i po chwili system zostanie skojarzony z naszym profilem i ujrzymy ekran startowy. Na szczęście, na pewno na szczęście osób bez dostępu do Internetu, bądź niegustujących w usługach w chmurze, mamy możliwość utworzenia profilu lokalnego offline, czyli dokładnie takiego, jak w starszych systemach. Zapomniałem dodać, jeżeli system wykryje kartę sieci Wi-Fi, zanim zalogujemy się, będziemy jeszcze mogli połączyć się z bezprzewodowym punktem dostępowym do Internetu. I podobnie jak w samym instalatorze, tak i w kreatorze zaskoczeń brak, choć trochę powiało świeżością. Na pewno dla przeciętnego Kowalskiego, wstępna konfiguracja nie powinna sprawić żadnych trudności.

Plusy:

  • szybka instalacja,
  • uproszczony do minimum kreator konfiguracji
  • autoryzacja za pomocą Windows Live ID
  • zachowany dostęp do profilu lokalnego

Minusy:

  • stary instalator, brakuje ułatwień dla użytkowników początkujących

Metro i Aero wrogami

Zanim nawiążę do tytułu nagłówka, opowiem o (nie)zupełnie czymś innym...

O planach Microsoftu, na wywołanie istnej rewolucji w interfejsie systemu, nowym podejściu do obsługi okienek, przywiązaniu do każdego piksela wyświetlanego przez ekran. Taki ma być właśnie Windows 8. Idący z duchem postępu, podobający się użytkownikom, którzy zwracają uwagę na wygląd, a nie funkcjonalność, ale równocześnie przypadający do gustu użytkownikom, dla których ważna jest intuicyjna obsługa. Stare zwiotczałe okna, paski menu, ikony, hierarchia folderów i bibliotek, pasek zadań, menu Start i zasobnik systemowy z zegarkiem i ikoną głośności. To wszystko już znamy od lat, to wszystko jest już nudne, nieciekawe i niewygodne... oczywiście intuicyjne, bo przez te lata znamy każdą ścieżkę czynności, aby włączyć to, czy tamto, przejść do Panelu sterowania, czy wyłączyć komputer. Ale rewolucja była potrzebna, aby nie dać się zachwytom użytkowników systemu Mac OS, aby upodobnić interfejs nieco do systemów mobilnych. I co z tego wszystkiego mogłoby wyjść?

Koncepcja Windows 8

Fenomenalny interfejs, w układzie okienek, ale z interfejsem bardzo nawiązującym do Metro znanym z Windows Phone. Nie ma co opisywać, powyższe screeny, a raczej graficzna wizualizacja, wykonana przez użytkownika Sputnik8, mówi sama za siebie.

A co wyszło Microsoftowi?

Metro UI w Windows 8

Ano stare Aero na siłę przeplatające się z Metro UI, ekranem startowym z kafelkami, które nijak mają się do planów i założeń. I tym samym doszliśmy do sedna tego podrozdziału. Kiedy miałem przyjemność testować Windows 8 Developer Preview, byłem pozytywnie zaskoczony nowym UI. Oczywiście niedociągnięcia, a raczej nieprzemyślane rozwiązania rzucały się bardzo, ale tłumaczyłem sobie i nie tylko, że to dopiero wersja alpha, wczesna rozwojówka, której do produktu finalnego jeszcze daleko. Smaki nadchodziły wraz z ogłoszeniem, że "beta" (czyt. Consumer Preview) już 29 lutego. Niestety cała rzesza użytkowników zawiodła się. W Internecie interfejs Metro został już ochrzczony tym najgorszym, ale w praktyce większych usprawnień pomiędzy DP a CP (Developer Preview, Consumer Preview) nie ma. Sześć miesięcy, 148 kompilacji więcej, a tak jak się obsługiwało Ósemkę we wrześniu, tak jest i teraz. Dodanie tu i ówdzie jakiejś miniaturki, gestu, listy uruchomionych metro app'ów, czy zaimplementowanie nowych podstawowych aplikacji do poczty i innych zadań, to jednak nie rewolucja, nie postęp i wszystko, co na chwilę obecną Microsoft mógł nam zaprezentować. Szkoda, że na logo było dużo pieniędzy, a na dobrego grafika, który solidnie zaprojektowałby UI, zabrakło. W Sieci krąży już wiele prostych przykładów, które udowadniają niedoskonałość Metro. Prosta operacja, zamknięcie systemu. Start -> Zamknij. Od teraz prawy dolny róg, Settings, Power, Shut down. Settings? Ustawienia?

A co z Aero? Wstążka w Eksploratorze Windows, jej funkcje dostosowywane do zawartości okien, wszystko to już opisywałem we wrześniu. Coś więcej od tych sześciu miesięcy zmieniło się? Tak! Może nie więcej, a mniej! Brak przycisku Start, prowadzącego do menu Start, za pomocą którego większość z nas rozpoczynała ścieżkę czynności, aby uruchomić Panel sterowania, bibliotekę Dokumentów, program, czy wyłączyć komputer. Teraz tego w ten sposób nie zrobimy. Włączamy komputer i chcemy przejść do Panelu sterowania. Nic trudnego... klikamy kafelek Desktop, z paska zadań wybieramy Eksplorator Windows, w kolumnie lokalizacji przechodzimy do komputera i ze wstążki wybieramy ikonę panelu sterowania. Kalkulatora, programu Paint, Notatnika, czy Windows Media Player'a także łatwo nie uruchomimy. Trzeba będzie zapchać pasek zadań i pulpit skrótami do wszystkich aplikacji, aby później można było je łatwo uruchomić. Oczywiście z poziomu Metro także możemy uruchomić te aplikacje, w końcu ekran startowy zastępuje menu Start! Będąc "w" ekranie startowym wpisujemy pierwsze litery programu, a system od razu, bez chwili zastanowienia zwróci nam wyniki wyszukiwania. Jedynym plusem takiego rozwiązania jest to, że wyszukiwanie odbywa się błyskawicznie, a nie jak dotychczas w starszych systemach, kiedy to po wpisaniu w menu Start w pole wyszukiwania pierwszych liter nazwy, trzeba poczekać od chwili, do nawet minuty. Oczywiście najczęściej używane programy możemy swobodnie przypiąć do ekranu startowego. Tak naprawdę do dyspozycji mamy dwa pulpity: klasyczny i w interfejsie Metro. Jednak Microsoft chcąc jakoś skonsolidować dwa odrębne interfejsy, postanowił ten drugi użyć jako dotychczasowego menu Start. I tym samym zamiast przycisku Start w interfejsie Aero, mamy pustkę. Jednak wskazanie lewego dolnego rogu za pomocą kursora, powoduje wyświetlenie miniatury ekranu startowego. Kliknięcie błyskawicznie do niego przełącza. A jak wyłączyć komputer z poziomu Aero? Kursorem wskazujemy prawy dolny róg ekranu, wskutek czego ujrzymy boczny pasek menu z kilkoma ikonkami. Wśród nich znajdziemy Settings, a po jej wybraniu, będziemy mogli przejść do ustawień zasilania (Power) i finalnie wyłączyć komputer.

Tak więc Metro UI silnie przeplata się z Aero UI. Włączamy komputer, mamy Metro, uruchamiamy kalkulator, mamy Aero, chcemy uruchomić Windows Media Player, wracamy do Metro i po uruchomieniu WMP jesteśmy z powrotem w Aero. I tak w kółko...

Aero UI w Windows 8

Plusy:

  • ulepszony interfejs Metro UI pod kątem obsługi za pomocą myszki i klawiatury
  • wstążką w oknach Eksploratora Windows
  • czytnik plików PDF
  • obsługa plików ISO i VHD
  • zintegrowany program antywirusowy Windows Defender
  • nowy menadżer zadań
  • nowy menadżer kopiowania i przenoszenia plików
  • efektowne i wygodne aplikacje do komunikacji i dostępu do SkyDrive w Metro UI
  • większa wydajność i ograniczone zużycie pamięci RAM
  • wydłużona praca na akumulatorze nawet o kilkadziesiąt minut
  • błyskawiczny start systemu, nawet w kilka sekund
  • możliwość resetowania systemu do stanu po instalacji

Minusy:

  • niezbyt udana próba połączenia Metro UI z Aero UI
  • brak menu Start wymaga dłuższego czasu na przyzwyczajenie się
  • nieprzemyślane ścieżki czynności dla popularnych zadań, tj. wyłączenie systemu, wywołanie Panelu sterowania, czy uruchomienie domyślnych aplikacji systemu
  • niewygodne w obsłudze odtwarzacze muzyki i wideo oraz przeglądarka zdjęć
  • niedostępność usługi Xbox Live
  • problemy z opanowaniem obsługi niewidocznych elementów interfejsu za pomocą ekranu dotykowego
  • minimalna wymagana rozdzielczość ekranu 1024 na 768 pikseli dla interfejsu Metro UI (dla tabletów 1366 na 768)

Czuwająca Ósemka

Wyobraźmy sobie, że włączamy system. Pracujemy z nim kilka godzin. Wyłączamy. Po trzech godzinach zamierzamy wysłać wiadomość e-mail. Włączamy. Od naciśnięcia przycisku do ujrzenia ekranu startowego mija zaledwie sekunda, tak! Jedna sekunda. To nie bajka, to system Windows 8. Ale nie Windows 8 na komputery klasy PC, a na urządzenia wyposażone w układy SoC. Ósemka została specjalnie zmodernizowana pod kątem tejże architektury. Jej działanie można porównać do pracy systemu operacyjnego w smartfonie. Blokując klawiaturę w telefonie, telefon zostaje uśpiony, ale niedosłownie. Cały czas znajduje się w trybie czuwania. Naciśnięcie odpowiedniego przycisku natychmiastowo przywołuje urządzenie i system do pracy. Podobnie jest z Windows 8 dla architektury ARM. Nie znajdziemy w nim ani funkcji hibernacji, ani klasycznego uśpienia. Jego wyłączenie spowoduje przełączenie urządzenia w tryb czuwania, z minimalnym poborem energii na poziomie kilkunastu mA. Sam mechanizm zarządzania energią został specjalnie zoptymalizowany pod kątem architektury mobilnej. Mechanizm ten dynamicznie dostosowuje pobór mocy i jeśli jest to tylko możliwe, ogranicza do maksimum zużycie akumulatora. Ponadto system oparty o technikę WOA (Web Oriented Architecture) został tak zaprojektowany, aby użytkownik końcowy nie odczuł praktycznie żadnej różnicy pomiędzy klasyczną wersją Windows 8, a tą opartą o architekturę WOA dla procesorów SoC. Co za tym idzie, Metro UI, Aero wraz z eksploratorem, Office i innymi aplikacjami są jak najbardziej dostępne. Różnicą jest implementacja. Microsoft musiał poczynić ogromnych zmian w kernelu hybrydowym Ósemki, tak aby był on w stanie współpracować z zasobami urządzeń ARM. Przeportowanie jądra wymagało reorganizacji wszystkich najważniejszych usług systemowych. Od opisanego wyżej zarządzania energią, po wykorzystanie zasobów sprzętowych, aż po obsługę aplikacji i dostępności dla deweloperów. Co nam jednak po tym wszystkim, skoro Windows 8 WOA nie został udostępniony publicznie w wersji Consumer Preview, a dostęp doń ma tylko wąskie grono testerów wewnętrznych i partnerów. Prawdopodobnie także Windows 8 dla ARM będzie sprzedawany wyłącznie wraz z urządzeniami, a nie jako wersja OEM bądź BOX.

Dzień 1

To tak po kilku chwilach z systemem, subiektywne odczucia, może zbyt negatywne. Dzień pierwszy użytkowania Ósemki rozpocząłem od przetrzepania wszystkich aplikacji, ustawień w interfejsie Metro oraz poświęciłem dłuższą chwilę na opanowanie poruszania się po systemie. Poza tym, co już opisałem wyżej, mogę śmiało stwierdzić, że jest postęp pod kątem obsługi systemu za pomocą myszki i klawiatury. W wersji DP kursor i Metro nie były dobrym połączeniem. Brak jakichkolwiek ikonek, miniaturek i innych elementów interfejsu, które ułatwiałyby wywoływanie bocznego paska, przełączanie się pomiędzy aplikacjami i tak dalej. Jeśli chodzi o obsługę za pomocą ekranu dotykowego, praktycznie wszystko jest bez zmian. Wygodnie, choć opanowanie gestów może doprowadzić do szewskiej pasji. Na sto prób wysunięcia bocznego paska menu, około dwadzieścia zakończyło się pomyślnie. Samo wybieranie kafelków, przewijanie zawartości i wywoływanie widocznych elementów jest wzorowe. Obsługa naprawdę jest wygodna. Niestety to, czego nie widać, sprawia trudność. Wywołanie app bara (paska aplikacji) wymaga przytrzymania palca na ekranie, bądź kliknięcia prawym przyciskiem myszki. Ale po co? Ekrany komputerowe są na tyle duże, że app bar spokojnie mógłby sobie widnieć na górnej, czy dolnej krawędzi ekranu. W Windows Phone w celu zaoszczędzenia przestrzeni kilku cali wyświetlacza pasek aplikacji jest ukryty i słusznie, ale w Windows 8 według mnie nie ma najmniejszej potrzeby.

Metro UI w Windows 8

Dzień 3

Microsoft wywołał takie poruszenie wśród użytkowników i interfejsu Metro UI, że zapomina się o pozostałych nowościach systemu. Testując Windows Vista, czy Windows 7, głównie skupialiśmy się na opisaniu nowych narzędzi, rozwiązań, zmian w aplikacjach, rozbudowanej bazy sterowników, kompatybilności, wydajności i bezpieczeństwa. Teraz!? Interfejs! Ale przecież w Ósemce znajdziemy całą gamę nowości. Internet Explorer 10 w wersji Platform Preview 5, nowy menadżer zadań, czytnik plików PDF, obsługę obrazów ISO i VHD, integrację z Windows Live, dostęp do SkyDrive, nowy menadżer kopiowania i przenoszenia plików, ograniczenie komunikatów systemowych (pytań Kontroli Konta Użytkownika, czy nawet pominięcie pytania podczas usuwania pliku do kosza), nowy ekran śmierci, małe zużycie pamięci RAM, czy finalnie Windows Store, sklep z aplikacjami, który po raz pierwszy w wersji rozwojowej działa! Znajdziemy w nim około stu pierwszych aplikacji i gier, na szczęście na razie wszystkie są bezpłatne. W sklepie dla każdego programu wyświetlany jest szczegółowy opis, rating oraz screeny z działającej aplikacji. Jednym kliknięciem możemy dokonać zakupu i instalacji programu, po czym na ekranie startowym zostanie umieszczony kafelek zainstalowanej aplikacji.

Muszę także dodać, że w drugim i kolejnych dniach pracy z Ósemką, po kilka godzin dziennie, Windows 8 zaczyna mi się podobać. Ten niezwykle zagmatwany interfejs staje się prostszy w obsłudze. Już nie sprawia mi trudności dotarcie do aplikacji, której poszukuję. A te, które znajdują się w Metro świetnie umilają częste codzienne czynności. Aplikacja do poczty e-mail, dostęp do Facebooka, dysku internetowego SkyDrive, czy nawet po wyciągnięciu kilku kontaktów na ekran startowy, komunikacja w Ósemce jest łatwa i efektowna. Nie zdołałem jeszcze przyzwyczaić się do odtwarzacza filmów, muzyki i przeglądarki zdjęć. Nawigacja w tych metro app'ach wydaje się być skomplikowana. Ogólnie cała nawigacja po uruchomionych aplikacjach wymaga opanowania. Na szczęście lista uruchomionych programów dostępna jest po lewej stronie ekranu w wysuwanym panelu. Dostęp do niego można uzyskać kursorem, kombinacją klawiszy Win + Tab oraz za pomocą dotyku, chwytając za lewą krawędź.

Metro App w Windows 8

Dzień 10...

Zapraszamy do drugiej części testu Windows 8 Consumer Preview.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Testy wersji beta Windows 8

Komentarze

  • hyper-v 23:23 04.03.2012

    a co z hv? Zminily sie wymagania w temacie slat?

  • jfk 07:12 05.03.2012

    Gdzie te nowości? Przeglądarka PDF, obsługa iso? To ma być rewelacja? Jaja sobie robią i tyle... No i chciał bym zobaczyć to cudowne metro po zainstalowaniu kilkudziesięciu programów. Nie wspomnę o przekopywaniu się przez gąszcz bzdurnych pomysłów aby dokopać się do panelu sterowania czy też power off. To co powinno być łatwiejsze zostało bardziej skomplikowane a cały ten mariaż obsługi urządzeń dotykowych z pc jest niewypałem. Nie widzę na tą chwilę nawet jednego plusa dla win8. Moim zdaniem jest on całkowicie przeznaczony dla maniaków produktów m$ i myślących inaczej Amerykańców. Powinni umożliwić przełączenie się pomiędzy starym Aero a dla hardcorowców Metro na wzór Linux"a. Kto chce korzysta z Gnome a inni z KDE, lub XFCE oraz innych. I to działa! Zwiększyło by to liczbę chętnych do zakupu tego rewolucyjnego systemu na skalę win ME. Całe to metro powoduje dużą niechęć do nowego produktu M$, a tradycjonalistów jak ja jest wielu, a na nich już M$ nie może liczyć. Tym samym traci potencjalnych nabywców.

  • Fenix 09:45 05.03.2012

    Windows 8 wygląda tragicznie i nie wspomnę już nic o przekopywaniu się przez gąszcz bzdurnych pomysłów aby dokopać się do panelu sterowania czy też power off. Panel sterowania zawsze był w Windowsie tak samo jak zawsze był rozwijany pasek Startu a tam wszystkie programy !!!. A to co powinno być łatwiejsze zostało bardziej skomplikowane a cały ten mariaż obsługi i nowy wygląd jest tragiczny. Urządzenia dotykowe z pc jest niewypałem. Nie widzę na tą chwilę nawet jednego plusa dla win8. Narazie zostaje wybrać Windows 7. Mam nadzieje że MS poprawi te błędy i w normalnej wersji będzie normalnie czyli tak jak było w 95, 98, XP , Vista , 7 !!!

  • Putin20 13:04 05.03.2012

    Klopoty z dotarciem do wszystkich programow i wybor potrzebnego.Wiekszosc uzytkownikow ma wiele programow i dotarcie do nich jest klopotliwe.Mniej zorientowani uzytkownicy beda mieli trudnosci.Na razie wycofuje sie i wracam do win7.Pozdrawiam.

  • ARTURARTUR24 14:09 05.03.2012

    Beznadzieja , nic gorszego nie mogli wymyślić , to system raczej do tabletów, albo idźmy krok dalej kupmy sobie kompa z monitorem dotykowym klawiatury do śmietnika i napiszmy książke na takim wynalazku:):):)

  • dawido172 14:26 05.03.2012

    Ja zostaje jeszcze przy 8. Coraz bardziej mi się podoba, a w przyszłości może będzie jakaś nakładka by nie przeskakiwać na stare okna. :)

  • Neville 17:04 05.03.2012

    Pomijając upakowanie najważniejszych funkcji, takich jak restart/shutdown w ustawieniach, jak trafnie zauważył autor, to nie wiem kto wymyślił pasek języka klawiatury przy zegarze... nie dość, że po wyłączeniu znów się pojawia, to na dodatek samoczynnie przełącza się między POL 214 i PLP PRZY RUSZANIU MYSZĄ (przynajmniej podczas oglądania w tle zwyczajnego filmu w bestplayerze)! Wiem, że to tylko bug, ale jest uciążliwy. Nakładka graficzna nie pasuje do PCta, powinna być opcjonalna, a na razie nie doszukałem się funkcji wyłączenia. To jest po prostu windows 7 z metroseksualnym menu i wstążką, znienawidzoną przeze mnie w Office. OK, system ten nie posiada wyłącznie wad, ale do wersji RTM będą musieli parę rzeczy pozmieniać. Na razie zostanę przy 8ce, żeby na starcie go nie znienawidzić, tak jak pierwszego wypustu XP. W końcu czasem trafia się w świecie komputerów brzydkie kaczątko.

  • Ad 23:26 06.03.2012

    dla mnie ten system to kolejny krok w stronę zabawy z gadżetami, może to dobre dla lubiących smartfony i inne zabawki, ale nie dla ludzi zajmujących się poważną pracą na komputerze. System powinien być prosty w obsłudze,a te udziwnienia niczego nie polepszają w tym względzie.

  • stasiu 17:47 07.03.2012

    a dla mnie wręcz przeciwnie system jest przyjazny oraz przyspiesza pracę na kompie ładnie sobie radzi zauważyłem parę nie dociągnięć ale myślę że zostaną poprawione ;) pozdro

  • blit 15:04 08.03.2012

    Nie wiem co o tym myśleć, ale wpierw popracuję dłużej na win8, może mi się spodoba, bo jak zarazie na potykam na problemy typu jak się przełączyć lub przejść do innego ekranu.

  • NIEZNANY 15:02 09.03.2012

    Przestancie win 8 nie podoba sié tylko polakom wszédzie w sieci pisze po róznych serwisach (nie polskich) ze jest bardzo fajny sorry za pisownie ale brat mi grzebal w kompie i usunal klawiature programisty

  • Avantu 10:08 10.03.2012

    Mi się system bardzo podoba, ale fakt, nie zainstalowałbym np. moim rodzicom który raczej nie dali by sobi erady choć win 7 ogarniają.

  • adam 01:32 02.04.2012

    System jest pełen błędów, nie działa wiele gier nowych i najnowszych (ale też starszych), bo źle obsługuje Dx11 ,Dx10, Dx9 (np. Crysis 2) ,nie działają oryginalne sterowniki do drukarek, kart muzycznych, płyt głównych (nawet nowych) oraz ich firmowe oprogramowanie, nie można odczytywać plików pomocy .hlp przez co wiele programów staje się mało użyteczna (np. oryginalny Delphi 7), nie działa prawidłowo program antywirusowy Avira (nie aktualizuje bazy wirusów - i to nie przez zaporę) i źle wyświetla okna (puste fragmenty), nie działa najnowszy LibreOffice (bardzo często nie działa funkcja kopiuj - program się zawiesza), źle obsługuje wyświetlanie okien w wielu programach (puste miejsca lub losowo pozmieniane kolory), żle odczytuje ikony w linkach i odświeża cache ikon, no i wiele innych pomniejszych błędów. Dodatkowo usunięto możliwość zmiany wielkości czcionek (np. pod ikonami, w menu itp.) , a skalowanie dpi obrazu jest fatalne (czcionki ale i całe programy potrafią być porozmywane lub postrzępione) przez co osoby ze słabszym wzrokiem mają problemy z obsługą systemu.

  • K230 16:51 17.05.2012

    WINDOWS 8 w dziewięciu wersjach ale jaka wersja najlepsza

  • Jerzy 16:57 19.05.2012

    A ile to cudo będzie kosztowało? Jak znam życie - w Polsce trzeba będzie pracować tydzień na zakup systemu, w innych krajach wystarczy "dniówka". Najchętniej puściłbym rakietę na Redmont!

  • kalkulator w win8 21:59 08.01.2013

    jak uruchomi kalkulator w win8? win plus r i nie wyszukuje nadal...

Skomentuj

Autor