Sam Altman opublikował na platformie X serię wpisów, w których stanowczo zaprzecza, jakoby OpenAI dążył do stworzenia robotów mających na celu odebranie ludziom pracy. Jak twierdzi CEO, misją startupu pozostaje "wspieranie i podnoszenie" ludzkich możliwości, a nie projektowanie bytów, które miałyby zastąpić pracowników. Jego zdaniem w przyszłości - dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji - każdy będzie mógł żyć w dobrobycie, a obecne zawirowania na rynku pracy są przejściowe.
W dobie powszechnej automatyzacji pracy fizycznej i umysłowej oraz masowych zwolnień realizowanych już przez gigantów technologicznych, którzy zaoszczędzone środki przeznaczają na rozwój superinteligencji, zapewnienia ze strony Sama Altmana mogą niestety nie uspokoić nastrojów na rynku pracy, a zamiast tego jedynie przedstawiają idealistyczną wizję startupu, którego misją jest działanie na korzyść ludzkości.
Chcemy budować narzędzia, które wspomagają i podnoszą ludzi, a nie byty, które ich zastąpią.
Myślę, że wielu ludzi będzie zajętych (i, miejmy nadzieję, bardziej spełnionych) niż kiedykolwiek, a doomeryzm wobec pracy jest prawdopodobnie błędny w dłuższej perspektywie.
Choć oczywiście nastąpią zakłócenia/znaczne zmiany, gdy przejdziemy do nowych prac, prace przyszłości mogą wyglądać zupełnie inaczej etc.
Jestem pełen nadziei wobec przyszłości, w której ludzie, którzy chcą pracować naprawdę ciężko, będą mieli niesamowicie spełniające rzeczy do zrobienia, a ludzie, którzy nie chcą ciężko pracować, nie będą musieli i nadal będą mogli wieść niesamowite życie pełne dobrobytu - napisał Sam Altman.
Powyższe słowa padają w wyjątkowo trudnym momencie dla rynku pracy, który w ostatnim roku doświadczył fali brutalnych zwolnień. Redukcje dotknęły zarówno gigantów technologicznych, jak i mniejsze firmy, a wielu menedżerów otwarcie wskazuje na sztuczną inteligencję jako główną przyczynę restrukturyzacji.
Przykładem tej tendencji jest sytuacja w firmie King, twórcy gry Candy Crush, która zwolniła deweloperów natychmiast po ukończeniu prac nad wewnętrznym narzędziem AI do automatycznego generowania poziomów gry. Paradoksalnie, system, który stworzyli, stał się ich bezpośrednim zastępcą. Podobny los spotkał pracowników branży rekrutacyjnej - portale Indeed oraz Glassdoor zredukowały zatrudnienie o 1300 osób, ponieważ ich własne algorytmy zaczęły radzić sobie z dopasowywaniem kandydatów lepiej niż ludzie. Meta wdraża narzędzie o nazwie Model Capability Initiative, które śledzi wszystkie ruchy i kliknięcia oraz naciśnięcia klawiszy pracowników, by uczyć agenty AI obsługi maszyn. Wielu z nich obawia się, że wkrótce ich one zastąpią. Pesymistyczne nastroje potęgują też wypowiedzi Dario Amodeiego, CEO Anthropic, który prognozuje, że zaledwie kilka do kilkunastu miesięcy dzieli nas od rzeczywistości, w której AI będzie pisać niemal cały kod programistyczny. Już teraz w Microsoft pisze ona blisko 30% kodu.
Mimo alarmujących sygnałów Sam Altman zdaje się być optymistą, twierdząc, że w perspektywie długofalowej wszystko się ułoży. Przekonuje on, że ludzie znajdą nowe, bardziej satysfakcjonujące zajęcia, a w przyszłości praca może stać się wyborem, a nie koniecznością, co pozwoli na życie na godnym poziomie nawet osobom, które nie chcą pracować ciężko. Wiąże się to z perspektywą wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego (UBI) z opodatkowania pracy maszyn i sztucznej inteligencji, którego poparcie Altman wygłosił już kilka lat temu. Teraz jednak uniknął bezpośredniego nawiązania do tej koncepcji.
Optymistyczna wizja szefa OpenAI może też wiązać się z nadzieją doprowadzenia do tzw. gospodarki post-niedoboru (ang. post-scarcity) za sprawą AGI. Chodzi o taki model ekonomii, w którym dzięki zaawansowanej automatyzacji i maszynom samoreplikującym produkcja dóbr staje się niemal darmowa i powszechnie dostępna. Choć wizja ta nie wyklucza całkowitego braku deficytów w pewnych obszarach, jej podstawą jest zapewnienie każdemu człowiekowi przetrwania oraz realizacji większości potrzeb przy minimalnym nakładzie pracy ludzkiej. Futuryści wskazują, że kluczem do osiągnięcia tego stanu jest optymalne wykorzystanie surowców i energii, co w praktyce mogłoby doprowadzić do demokratyzacji dobrobytu na niespotykaną dotąd skalę.
Źródło grafiki: Steve Jurvetson, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)

