Microsoft podjął niespodziewaną decyzję o wycofaniu się z planów wdrożenia inteligentnego przeszukiwania historii w przeglądarce Edge. Narzędzie, które miało zrewolucjonizować sposób, w jaki odnajdujemy odwiedzone wcześniej strony, zostało definitywnie porzucone, mimo że jego wdrażanie rozpoczęło się już w połowie zeszłego roku.
Inteligentne przeszukiwanie historii przeglądania w Edge
Inicjatywa wystartowała w czerwcu 2025 r. wraz z premierą wersji Edge 138. Założenie stojące za technologią AI-powered history search było niezwykle proste i zorientowane na podniesienie produktywności. Zamiast żmudnego wpisywania precyzyjnych słów kluczowych, użytkownicy mieli zyskać możliwość przeszukiwania historii przy użyciu języka naturalnego, synonimów, a model językowy miał bezbłędnie radzić sobie nawet z literówkami.
Aby rozwiać obawy dotyczące prywatności, Microsoft od początku mocno akcentował lokalny charakter tego rozwiązania. Firma zapewniała, że za przetwarzanie danych odpowiada model AI działający bezpośrednio na urządzeniu i żadne informacje o nawykach przeglądania nie miały trafiać do chmury ani do serwerów korporacji. Ponadto administratorzy IT w firmach otrzymali dedykowaną regułę zarządzania (EdgeHistoryAISearchEnabled), pozwalającą na odgórne zablokowanie tej funkcji.
Wdrożenie postępowało stopniowo, etapami, dając wielu użytkownikom szansę na przetestowanie nowości w praktyce. I te testy nie wypadły raczej pomyślnie.
Microsoft kapituluje przed oporem użytkowników?
Mimo obietnic o pełnym bezpieczeństwie i lokalnym przetwarzaniu danych reakcja odbiorców okazała się daleka od entuzjazmu. Wielu z nich wprost określiło nową funkcję jako "niepokojącą" i "przerażającą", otwarcie deklarując brak zaufania do Microsoftu w kwestii realnej ochrony ich prywatności.
Pojawiły się również głosy czysto pragmatyczne. Niektórzy krytycy zarzucali firmie, że na siłę wciska sztuczną inteligencję tam, gdzie nie jest ona potrzebna, traktując to narzędzie jako kolejny element systemowego bloatware - czyli zbędnego oprogramowania niepotrzebnie spowalniającego system.
Choć jeszcze niedawno przedstawiciele Microsoftu deklarowali chęć głębokiej transformacji środowiska Windows pod kątem ery autonomicznych agentów AI (co przez wielu było postrzegane jedynie jako rebranding i maskowanie wszechobecnego Copilota), to w przypadku historii Edge korporacja postanowiła uderzyć się w pierś.
W oficjalnej aktualizacji na karcie Microsoft 365 Roadmap z dnia 25 czerwca 2026 r. firma opublikowała lakoniczny komunikat:
Funkcja wyszukiwania zaawansowanego odnajduje witryny w Historii użytkownika nawet w przypadku użycia synonimu, frazy lub popełnienia błędu pisarskiego. Po aktywacji tej funkcji odwiedzane strony będą uwzględniane w rozszerzonych wynikach wyszukiwania historii. Model lokalny na urządzeniu jest trenowany przy użyciu danych użytkownika, które nigdy nie opuszczają urządzenia i nie są przesyłane do firmy Microsoft. Administratorzy mogą skorzystać z reguły EdgeHistoryAISearchEnabled, aby wyłączyć tę funkcję.
Aktualizacja z 25 czerwca 2026 r.: Podjęliśmy decyzję o niewprowadzaniu tej zmiany w najbliższym czasie. Przepraszamy za wszelkie niedogodności.
Microsoft nie zdecydował się na ujawnienie szczegółowych, wewnętrznych powodów, które stały za tą decyzją. Można jednak przypuszczać, że to właśnie opór społeczności i sceptycyzm użytkowników zmusiły giganta z Redmond do rewizji swoich planów i usunięcia funkcji z przyszłego portfolio przeglądarki Edge.


