Test programu Microsoft Max

Test programu Microsoft Max

 Marek Wojtyna
Marek Wojtyna
00:00
08.04.2006
23966 wyświetleń

Zapewne coraz częściej będziemy mieli okazję usłyszeć o produktach, które zostały zaprojektowane w oparciu o nowy Interfejs Programowania Aplikacji (Application Programming Interface). Wszystko to za sprawą obecnie tworzonego, nowego systemu operacyjnego Windows Vista, w którym przestarzałe API o nazwie Win32 , zastąpi  nowoczesna platforma WinFX - bardzo silnie związana z technologią .NET Framework.

Na WinFX składa się wiele innowacyjnych rozwiązań programistów z Redmond. Między innymi są to Indigo (Windows Communication Foundation - rewolucja w dziedzinie usług sieciowych) oraz Avalon (Windows Presentation Foundation - nowa generacja sposobu wyświetlania grafiki). Microsoft Max jest pierwszym programem, który został zbudowany w oparciu o składniki WinFX. W chwili obecnej jest to narzędzie, dzięki któremu wygenerujemy efektowne pokazy slajdów, a następnie podzielimy się nimi ze znajomymi za pośrednictwem sieci Internet. Pierro Sierra, główny inżynier projektu o nazwie kodowej Max, zapowiada, że w finalnej wersji aplikacji, będziemy mogli dzielić nie tylko fotografie, ale i nagrania wideo, dokumenty i inne, dowolnego rodzaju dane.

Pierwszym krokiem wykonywanym podczas każdego testu oprogramowania jest oczywiście jego instalacja. Na głównej stronie projektu wyczytałem, że Max zainstaluje się na komputerze tylko wówczas, gdy wcześniej wgramy grudniowe wydanie komponentów WinFX. Co ciekawe, Max nie współpracuję z nowszymi odsłonami beta platformy WinFX. Złą wiadomością jest również fakt, iż narzędzie jest kompatybilne z systemem operacyjnym Windows XP SP2 tylko i wyłącznie w wersjach językowych: angielskiej, niemieckiej i japońskiej - pozostali muszą "obejść się smakiem". Jeśli jednak uda nam się spełnić wspomniane warunki odnoszące się do oprogramowania kolejną przeszkodą będzie wysoko zawieszona poprzeczka wymagań sprzętowych:

Wymagania

Minimalne

Zalecane

Procesor (częstotliwość) 1.0 GHz 2.4 GHz
Pamięć operacyjna RAM 256 MB 512 MB
Wolne miejsce na dysku twardym 200 MB 200MB
Połączenie z siecią Internet - Szerokopasmowe 1 Mbit/s

Gdy zwalczymy wszystkie przeciwności,  możemy rozpocząć instalację Max'a na naszym PC. Darmową paczkę zawierającą pliki programu oraz grudniowe wydanie komponentów WinFX pobieramy z Internetu (ma ona rozmiar 54 MB). Po ukończeniu procesu ekran monitora wypełni powitalne okno omawianej aplikacji. Interfejs użytkownika do złudzenia przypomina styl zadedykowany Windows Vista - półprzezroczyste elementy schematu Areo i Areo Glass. Obszar zajmowany przez przyciski nawigacji jest ograniczony do minimum - w lewym górnym rogu znajdują się tylko dwie kontrolki (Wstecz oraz Naprzód) znane z Exploratora Windows znajdującego się w  systemie operacyjnym Windows Vista. Powitalne okno Max'a podzielone jest na dwie części. Po prawej stronie wyświetlane są aktualne informacje o nowo zaimplementowanych elementach programu (kolejne wersje beta zawierają coraz to nowsze funkcje). Autorami wiadomości są członkowie zespołu pracujący nad projektem Microsoft Max. Natomiast, po lewej stronie, ulokowano menu użytkownika. Na razie jest ono nieco ubogie, gdyż zawiera zaledwie dwie podkategorie: Photos (Zdjęcia) oraz News (Wiadomości). W miarę ewolucji Max'a będzie ich zapewne przybywać.

Zapewne wielu z nas lubi robić zdjęcia - fotografować ludzi, martwą naturę i przyrodę. W czasach gdy nie istniał jeszcze format cyfrowy po skończeniu kliszy w aparacie biegliśmy do laboratorium fotograficznego i z niecierpliwością oczekiwaliśmy na rezultaty swojej pracy. Dziś natychmiast po zrobieniu zdjęcia możemy na wyświetlaczu sprawdzić czy jest ono zgodne z naszymi oczekiwaniami. Po skopiowaniu fotografii na dysk twardy komputera możemy wyświetlić i obejrzeć pokaz slajdów wspólnie z rodziną czy przyjaciółmi. Microsoft Max wychodzi naprzeciw wymaganiom użytkowników i daje możliwość kreowania bardzo efektownych pokazów w bardzo prosty sposób. Dzięki funkcji Share pozwala podzielić się utworzonym albumem ze znajomymi poprzez sieć Internet.

Tworzenie nowej listy fotografii rozpoczynamy klikając w element Create and share a list. Wówczas u góry ekranu utworzy się zakładka Create a list, na której to dokonamy selekcji zdjęć. Do kartotek, w których znajdują się nasze zbiory docieramy dzięki funkcjom nawigacji. Znamy je doskonale ze standardowego Exploratora Windows. W Max'ie mamy możliwość podglądu zawartości poszczególnych folderów. To od nas zależy jakiej wielkości miniatury będą prezentowane na ekranie. Za pomocą suwaka ulokowanego w prawej części panelu ustalamy powiększenie. Wybierając kontrolkę Add all photos dodajemy do albumu wszystkie zdjęcia znajdujące się w obecnie otwartym katalogu (łącznie z fotografiami znajdującymi się w kartotekach zagnieżdżonych w przeglądanym folderze). Możemy jednak wzbogacać tworzoną listę o pojedyncze ujęcia. W tym celu najeżdżamy wskaźnikiem myszki na wybrane zdjęcie i klikamy lewy przycisk. Wszystkie ujęcia skierowane do nowotworzonej listy są prezentowane w lewej części ekranu w postaci miniatur. Dzięki technologii Drag and Drop (Podnieść i upuść) dowolnie zmieniamy ich kolejność. Możemy je również stamtąd usunąć (klikając lewym przyciskiem myszki w ich obszar). Po ukończeniu procesu selekcji wskazujemy na kontrolkę Create a list (w prawym, dolnym rogu), aby wygenerować listę. W miejscu, do którego przeniesie nas program będziemy mogli edytować i modyfikować powstający album. W górnym panelu pojawiły się nowe elementy. Wśród nich odnajdziemy kontrolki pozwalające dodać fotografię, o której zapomnieliśmy lub też usunąć tą, która wydaje się być niepotrzebna. To jednak nie wszystko. Twórcy Max'a zadbali nawet o bardzo wybrednych amatorów fotografii. Podświetlając pojedyncze zdjęcie i wybierając przycisk Annotate możemy rysować po zdjęciu wirtualnym flamastrem - na przykład: narysować strzałkę i podpisać "To ja" :-). Co ciekawe, wygenerowany napis lub rysunek nie jest zapisywany w pliku zdjęcia. Będzie on widoczny jedynie w Max'ie i jedynie w tym pokazie slajdów. Napis jest odrębną częścią tworzonego albumu przypisanego do konkretnego zdjęcia i konkretnego obszaru fotografii. Używając tej funkcji nie "niszczymy" zatem swoich cennych zbiorów. Kolejnym etapem jest wybór sposobu prezentacji - wyświetlania pokazu slajdów. Domyślnie jest to styl Thumbtails. To typ, który świetnie znamy z pokazów slajdów w Windows XP - na pełnym ekranie wyświetlane są kolejne zdjęcia. Max daje nam możliwość zmiany domyślnego ustawienia i wygenerowania układu albumu (rozwinięcie przysieku View i wskazanie Album). Drugi omawiany styl również dobrze znamy, lecz tym razem znajomość ta nie ma nic wspólnego z komputerem PC. Fotografie wyświetlane są tak, jak poukładane są zdjęcia w domowych albumach- na jednej stronie prezentuje się kilka fotografii, ułożonych w pionie lub poziomie. Najlepsze, moim zdaniem najbardziej innowacyjne, a zarazem najładniejsze, rozwiązanie odnajdziemy wciskając kontrolkę Mantle (po wcześniejszym rozwinięciu przycisku View). Wówczas na pojedynczym slajdzie znajdą się fotografie umieszczone w ramkach i zaprezentowane w widoku trójwymiarowym. Zupełnie tak jakbyśmy spojrzeli na swoją półkę ze zdjęciami. Pierro Sierra, główny inżynier projektu, powiedział, że właśnie dzięki innowacyjnej technologii Avalon wykreowanie tak pięknej postaci cyfrowej galerii zdjęć było bardzo proste i niezwykle efektowne. Widok ten jest dopracowany w każdym szczególe. Ciemne tło, wynosi fotografie na pierwszy plan a lustrzane odbicia u dołu ekranu nadają nieoceniony efekt przestrzeni. Tworząc taki album, to my decydujemy ile ramek ma pojawić się na konkretnym slajdzie. Możemy umieścić nawet dziesięć zdjęć na jednej planszy, lub jeśli uważamy, że zachodzi taka potrzeba wyeksponować fotografie przydzielając jej odrębny slajd i wielką ramkę. Jak zauważymy nie każda ramka ma taki sam rozmiar. Dlatego też, Max pozwala dowolnie zamieniać miejscami poszczególne ujęcia. Wszystkiego dokonujemy wykorzystując wspominaną już technologię Drag and Drop. Jeśli chcemy z jednego slajdu przenieść fotografie do następnego zwyczajnie "chwytamy go myszką" i upuszczamy na wolne miejsce w obszarze odpowiedniego slajdu. Upuszczenie zdjęcia w obszar nie zajmowany przez żaden ze slajdów zaowocuje stworzeniem nowej planszy, na której znajdzie się wyłącznie jedna ramka z fotografią, wobec której została podjęta akcja. Jeśli uważamy że należy zakończyć proces edycji to nadajemy nazwę albumowi i zamykamy zakładkę Create a list. Od tej pory w głównym oknie Max'a możemy korzystać z przycisku My lists, aby dotrzeć do wcześniej wygenerowanych przez nas pokazów. Klikając w jeden z nich uzyskujemy dostęp do funkcji edycji, podglądu, odtwarzania oraz usuwania. W tym samym miejscu, w menu po lewej stronie ekranu znajduje się przycisk Share. To on pozwoli podzielić się z innymi naszym nowoutworzonym albumem. Osoba, z którą pragniemy się podzielić musi mieć również zainstalowany program Microsoft Max na swoim komputerze. Proces współdzielenia jest niezwykle prosty i szybki. W górnym polu wpisujemy adresy e-mail użytkowników, którym chcemy pokazać nasze fotografie. Wymagane jest aby zarówno nasz adres jak i ten, którego właścicielem jest nasz znajomy był zarejestrowany w usłudze Microsoft Passport (lub MSN Hotmail). W dolnej części wpisujemy krótki komunikat opisujący zestawienie zdjęć (na przykład: To nasze zdjęcia z wakacji. Zapraszamy do obejrzenia). Po kliknięciu przycisku u dołu ekranu: Share this list do wszystkich wymienionych użytkowników Max rozsyła informacje z zaproszeniem do obejrzenia albumu. W e-mailu tym nie znajdują się zdjęcia, a jedynie tekst informujący o zaproszeniu! Po otrzymaniu listu nasz przyjaciel włącza Max'a na swoim komputerze i z okna powitalnego klika przycisk Other people's lists (Listy innych użytkowników). Tam znajdować się będzie miniatura naszego albumu, a pod nim przycisk Download. Dopiero po kliknięciu w tą kontrolkę, następuje nawiązanie połączenie bezpośredniego peer-to-peer pomiędzy zainteresowanymi stronami. Oczywiście połączenie zostanie ustanowione tylko wówczas, gdy oba komputery są uruchomione i na obydwu aktualnie pracuje Max. Po ukończeniu procesu pobierania nasi przyjaciele mogą cieszyć oczy unikalnym albumem naszego autorstwa.

Elementem, który dopiero niedawno pojawił się w Microsoft Max jest kategoria News. Odnajdziemy tam najświeższe wiadomości ze świata sportu, biznesu, zdrowia, technologii i gospodarki, dzięki którym będziemy na bieżąco doinformowani. Można zaryzykować stwierdzenie, że dział ten może w przyszłości zastępować poranną lekturę gazety.

Tak jak już wcześniej wspominałem programiści zapowiadają, że możliwości Max'a będą coraz to większe. Format wymienianych plików nie będzie ograniczony jedynie do zdjęć i obrazów. Już teraz jednak widać, że nowy produkt Microsoft jest budowany z niezwykłą starannością, pomimo tego, iż obecna wersja powstała zaledwie w ciągu trzech miesięcy. Aplikacja niewątpliwie pozwala nacieszyć oczy i z podziwem patrzeć na możliwości nowego API - WinFX. Aż strach pomyśleć, że to dopiero początek, bo Max to pierwszy program wykorzystujący tę niezwykle silną platformę. W rękach programistów jest ona nieocenionym narzędziem.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Microsoft Max