Facebook zatrudnił agencję Reuters do weryfikacji wiadomości. Szkoda, że politycy nadal mogą kłamać

Facebook zatrudnił agencję Reuters do weryfikacji wiadomości. Szkoda, że politycy nadal mogą kłamać

 Wojciech Błachno
Wojciech Błachno
10:34
13.02.2020
341 wyświetlenie

Facebook, jako największa platforma społecznościowa na świecie, wymyka się wielu regulacjom prawnym, mając jednocześnie ogromną władzę. Możliwości, jakie dają Facebook i Instagram, często wykorzystywane są do szerzenia dezinformacji i tak zwanych fake-news. Jak groźne jest to zjawisko udowodniły wyniki wyborów prezydenckich w USA oraz wyniki referendum w sprawie Brexitu. Mark Zuckerbeg musi i stara się ten problem jakoś rozwiązać, jednocześnie unikając oskarżeń o stosowanie cenzury, a to z jednej, a to z drugiej strony sceny politycznej.

By weryfikować treści publikowane na Facebooku, gigant zatrudnił... agencję Reuters. Ta jedna z największych agencji informacyjnych na świecie sformowała nowy zespół, który ma sprawdzać, czy na Facebooku i Instagramie nie są rozpowszechniane nieprawdziwe informacje. Grupa liczy całe cztery osoby i zajmować się będzie materiałami w języku angielskim i hiszpańskim. To nie brzmi jak wydajny i efektowny sposób monitorowania milionów postów publikowanych codziennie na Facebooku. Obejmuje to zdjęcia, filmy oraz posty tekstowe. Szkoda tylko, że brak tu rzeczy najważniejszej - reklam.

Great Hack

Podczas kampanii sztaby wyborcze wydają astronomiczne sumy właśnie na promowanie się w social media. To najprostszy i najszybszy sposób dotarcia do wyborców, a do tego umożliwia precyzyjne profilowanie. Temat ten został poruszony w bardzo ciekawym dokumencie Netflixa pod tytułem "Hakowanie świata". Dlaczego w takim razie Facebook nie zajmie się właśnie reklamami? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to w sumie dokładnie wiadomo, o CO chodzi.

Zatrudnienie uznanej agencji prasowej, takiej jak Reuters, może być próbą odkupienia się Facebooka po tym, jak w przeszłości oskarżono go o utrwalanie fałszywych wiadomości. Jednak nieuwzględnienie reklam w procesie sprawdzania faktów spotkało się z dużą krytyką, ponieważ te reklamy polityczne mogą przekazać cokolwiek tylko zechcą swoim wyborcom i potencjalnie rozpowszechniać fałszywe informacje. Stanowisko Facebooka w tej sprawie jest jednak jasne:

Nie uważamy, że decyzje dotyczące reklam politycznych powinny być podejmowane przez prywatne firmy, dlatego opowiadamy się za przepisami, które obowiązywałyby w całej branży. Jeśli jednak takich zasad nie ma, to zarówno Facebook jak i inne firmy powinny opracować swoje własne zasady. My naszą działalność oparliśmy o zasadę, że ludzie powinni móc usłyszeć to, co chcą przekazać im ci, którzy będą nimi przewodzić. Nie oznacza to jednak, że politycy mogą powiedzieć, co tylko chcą w reklamach na Facebooku, łamiąc zasady społeczności.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło: https://www.digitaltrends.com/news/reuters-will-fact-check-facebook-posts-but-polticians-can-still-lie-in-ads/?utm_source=feedly&utm_medium=webfeeds

Polecamy również w kategorii Oprogramowanie