Atak na termostat. Brad Smith o tym, jak ważne jest bezpieczeństwo IoT

Atak na termostat. Brad Smith o tym, jak ważne jest bezpieczeństwo IoT

Krzysztof Sulikowski
23:34
10.11.2017
0 komentarzy
1054 wyświetlenia

Internet Rzeczy to technologia, która zdaje się wzrastać szybciej, niż jej zabezpieczenia. Mniej lub bardziej efektowne próby przejęcia inteligentnych telewizorów czy nawet odkurzaczy wyposażonych w kamery i połączenie z Internetem nie powinny być zaskoczeniem. Jasne jest, że jeśli istnieje jakiś system informatyczny, ktoś będzie chciał się do niego włamać. A do systemu podpięte będą w najbliższych latach - jeśli wierzyć szacunkom Microsoftu - dziesiątki miliardów urządzeń.

Cyberprzestrzeń jest prawdziwym polem bitwy. Z tego względu firmy technologiczne i rządy powinny współpracować, by walczyć z cyberatakami. Takiego zdania jest przynajmniej Brad Smith, Chief Legal Officer z Microsoft, który wygłosił przemowę na posiedzeniu ONZ w Genewie. Smith mówił o tym, jak technologia, która odpowiedzialna jest za olbrzymie postępy, prowadziła też do przemocy i wojen. Rola technologii była widoczna w obu Wojnach Światowych, ale jej obosieczność nie jest cechą wyłącznie historyczną. Wręcz przeciwnie - rola technologii w służbie przemocy jest coraz większa. "W rzeczywistości technologia w cyberprzestrzeni w wielu aspektach rozwija się podobnie, jak rozwijała się zawsze na lądzie, w wodzie i w powietrzu, bo co widzimy? Widzimy nowy wyścig zbrojeń. Weszliśmy w erę niewidzialnych broni. Gdy mówimy o broniach cybernetycznych, nie są one czymś, co można wziąć do ręki jak pistolet lub spojrzeć i zobaczyć samolot czy rakietę, dlatego ich wpływ jest przemożny" - mówi Smith. Przykład? Choćby w tym roku świat IT doświadczył jednego z najbardziej wyniszczających cyberataków w historii. Mowa oczywiście o majowym Wanna Cry, który zablokował ponad 200 tys. komputerów w szpitalach, firmach czy rządach w ponad 150 krajach na świecie.

Brad Smith

Jako że technologia ewoluuje, ataki hakerskie stają się nie tylko coraz bardziej wyrafinowane, ale też dosięgają zupełnie nowe kategorie urządzeń, co wydaje się szczególnie niebezpieczne. "Wkraczamy w świat, w którym każdy termostat, każdy grzejnik elektryczny, każdy klimatyzator, każda elektrownia, każde urządzenie medyczne, każdy szpital, każde światła drogowe i każdy samochód będą połączone z Internetem. Zastanówmy się, co to oznacza dla świata, kiedy te wszystkie urządzenia stają się celem ataków" - mówi CLO z Redmond. Mimo rosnącej liczby potencjalnych tarcz strzeleckich dla hakerów i wyrafinowania ataków, większość z nich wciąż zaczyna się w ten sam sposób. Jak mówi Smith, scenariusz jest zwykle podobny - ktoś na komputerze klika łącze, którego nie powinien, otwierając hakerom drzwi do systemu. CLO zauważył też, że ważna jest praca z ludźmi i uświadamianie w kwestiach bezpieczeństwa, ponieważ "okazuje się, że każda organizacja ma co najmniej jednego pracownika, który kliknie wszystko".

Microsoft wydaje rocznie 1 miliard dolarów na same tylko innowacje w zakresie bezpieczeństwa. Firma czuje, że - podobnie jak inni giganci technologiczni - ma obowiązek działać jako pierwsza linia obrony, ponieważ "stworzyła te rzeczy" i "jako pierwsza widzi zagrożenia i jest w stanie działać szybko". Jednak nawet giganci technologii nie mogą samodzielnie chronić cyberprzestrzeni i jej kontrolować. Smith powtórzył więc swój apel, wzywając do utworzenia "cyfrowej konwencji genewskiej", która wyraźnie regulowałaby cyber-wojnę, tak jak międzynarodowe umowy regulują wojnę konwencjonalną.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło: https://www.geekwire.com/2017/microsofts-brad-smith-tech-giants-must-first-line-defense-cyberspace-arms-race/

Polecamy również w kategorii Bezpieczeństwo

Komentarze

Skomentuj

Autor