Adopcja Visty i Office'a w biznesie

Adopcja Visty i Office'a w biznesie

 Adam Stępień
Adam Stępień
09:05
23.08.2008
18 komentarzy
3331 wyświetlenie
Paul Thurrott dotarł do danych statystycznych dotyczących tego, jak Windows Vista, Windows Server 2008 i Microsoft Office 2007 przyjmują się w biznesie. Okazuje się, że całkiem dobrze.

W stosunku do sondażu przeprowadzonego w lutym 2007, kiedy Windows Vista oficjalnie wchodził na rynek, liczba organizacji korzystających, tj. używających bądź testujących, z tego systemu wzrosła z 29% do 48%. Wśród nich co druga twierdzi, że zaskoczyły ją osiągi systemu, które przerosły jej najśmielsze oczekiwania, jeśli chodzi o kluczowe funkcje i korzyści, jakie można odniieść decydując się na wybór Windows Vista, czyli ulepszone zabezpieczenia, większa wydajność, usprawniona produktywność itd. Kolejny produkt firmy Microsoft, Office 2007, też dużo zyskał od luteo 2007 - wzrost z 6% do 24%. Drugie tyle ankietowanych będzie wkrótce planowało upgrade do tej wersji, z czego przytłaczająca większość zrobi to w ciągu roku.

Na koniec informacja dla zainteresowanych rozwiązaniami serwerowym. Statystycznie dwóch na trzech amerykańskich specjalistów IT ma nadzieję, że Windows Server 2008 zostanie wdrożony w ich firmach, a 18% jest na pewnym etapie planowania wdrożenia.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło: http://community.winsupersite.com/blogs/paul/archive/2008/08/20/who-s-adopting-windows-vista-and-windows-server-2008.aspx#comments

Polecamy również w kategorii Microsoft Servers

Komentarze

  • Gusioo 12:47 23.08.2008

    Adopcja: Współcześnie w polskim prawie adopcja występuje pod nazwą przysposobienie i rozumiana jest jako prawne uznanie obcego biologicznie dziecka za własne. Proces adopcji regulują przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 114-127). Głównym i nadrzędnym celem adopcji jest dobro dziecka. Adoptować można jedynie osobę małoletnią, czyli osobę która nie ukończyła jeszcze 18 roku życia i nie wstąpiła w związek małżeński. Jeśli dziecko ukończyło 13 lat, wymagana jest jego zgoda do orzeczenia adopcji. http://pl.wikipedia.org/wiki/Adopcja Aż żal pośladki ściska.

  • Adam Stępień 13:53 23.08.2008

    Nie wiem, co chcesz udowodnić tym komentarzem, ale na razie wykazałeś, że podstawowe znaczenie słowa adopcja rozumuje się w kontekście adopcji człowieka.

  • HEMik 14:44 23.08.2008

    Tym komentarzem chce udowodnić, że to słowo jest nieodpowiednie do omawianego kontekstu ;-) Pomijając... u mnie w firmie mam środowisko serwerowe 2003, no i jestem bardzo zadowolony z tego. Przedtem był Linux, no i miałem trochę problemów w nim. Pewnie z powodu mojej małej wiedzy na ten temat. W każdym razie, w biznesie środowisko windows"owe spisuje się bardzo dobrze, więc skoro wszystko dobrze działa i nie ma z nim problemów to po co się przesiadać na jakieś środowiska cięższe w konfiguracji i zarządzaniu? Dla porównania zobaczcie w jak w stronę prostoty poszła firma Apple ze środowiskiem MAC OS X Server.

  • akapit 15:18 23.08.2008

    Artykuł sponsorowany, czy co? Lubie nawet Vistę, to dziwne dla usera linuksa, ale rozgladam się też wokół, gdzie naturalnym postępowaniem jest: działa, to nie ruszaj. Chyba że trzeba kasę koniecznie wydać to wtedy: jeśli musisz kupić, to tak, by nie zepsuć tego co dziala. Wiele pracy marketingowców, aby kupujący uwierzyli że potrzebują nowych funkcjonalnosci, których nie potrzebują. Co nie umniejsza faktu, że Vista to dobry krok w kierunku tego co w linuksie dobre. Ale klienci, nabywcy starszych wersji, są trudni do zreformowania. MS sam sobie zgotował ten los. Upływ czasu będzie działał dla visty, tym bardziej, skoro wycofa się XP i wsparcie.

  • Adam Stępień 15:36 23.08.2008

    @HEMik - muszę przyznać, że byłoby to bardzo dziwne twierdzenie. Ciekawe, że nikt nie czepia się np. słówka PULPIT, które przecież definiowane przez Słownik Języka Polskiego jest zupełnie odmiennie niż znaczenie, w jakim używany jest w tekstach związanych z komputerami (http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=pulpit). Naprawdę tak trudno zrozumieć, że WĘZEŁ dla zwykłego człowieka oznacza co innego niż dla administratora sieci IT? Czy WĘZEŁ zawsze musi znaczyć wiązanie sznurów, PULPIT - drewnianą podstawkę, a ADOPCJA - przyjmowanie dzieci? Wolne żarty...

  • Asthi 18:34 23.08.2008

    Mi też adopcja jakoś dała po oczach od razu jak zobaczyłem. Myślę, że należało użyć określenie "adaptacja". Byłoby o wiele trafniejsze ;)

  • Huherko 22:20 24.08.2008

    adopcja akurat do tego nie pasuje ponieważ nie można adoptować Windowsa. Za słowem adopcje kryje się tak jakby to się działo za pośrednictwem sadu. najlepszym wyrażeniem pasującym było by słowo adaptacja

  • akapit 08:51 25.08.2008

    Podoba mi się dyskusja merytoryczna nad artykułem :) Adaptacja oznaczałaby raczej przerobienie biznesu tak, aby wreszcie zapragnął visty, albo przetworzenie visty, aby dopasowała się tego gnuśnego i skąpego biznesu. Właściwie to drugie ma miejsce aktualnie ;) Adopcja wam się nie podoba, no cóż. Do prawnego i prawniczego języka sięgacie. Artykuł z wikipedii jest wyłącznie prawny. Internet to nie jedyne źródło wiedzy o języku. Szerszy zakres znaczeń? Proszę: akt prawny polegający na uznaniu cudzego dziecka za własne; przysposobienie, usynowienie, przyjęcie przez władzę prawodawczą obcego prawa za obowiązujące w prawie krajowym, daw. przyjęcie do rodu szlacheckiego. To już szerzej. Tu adopcja pojawiła się w wyniku zasugerowania się tłumaczeniem. Gdzie adoption to przyjęcie, zastosowanie; the adoption of a new method przyjęcie nowej metody. Wpływ angielskiego na mowę potoczną jest niewątpliwy, więc słowo adopcja występuje w mowie potocznej w znacznie szerszym znaczeniu, choć oczywiście inna rzecz czy to dobrze. Łac. adoptare "wybrać, przybrać, przyjąć do rodziny" Oto ciekawy materiał dla lingwistów: http://www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=265 off topic. Proszę moderatora o wywalenie całej tej dyskusji.

  • Adam Stępień 08:59 25.08.2008

    @Huherko - adaptacja nie pasuje, bo to nie jest nic a nic związane z przystosowaniem. Nie wiem, dlaczego tak zajadle odtrącacie "adopcję". Może dlatego, że nie mieliście jeszcze okazji słyszeć o adopcji w kontekście np. Visty, co ja słyszałem wielokrotnie, bo jest to stosowane na konferencjach technicznych i jest w użyciu przez pracowników Microsoftu. Wiadomo, że tego nie traktuje się dosłownie (adoptować Windowsa), ale nie ma się, co dziwić (vide: Windows Vista ujrzał światło dzienne).

  • Gusioo 12:04 25.08.2008

    Przeczytałem te nowe komentarze do adopcji i, kurna, nie rozumiem dlaczego mam się pogodzić z tym, że jeżeli matoły piszą wulgaryzm z błędem to należy się do tego przyzwyczaić za nic mając to, iż tak napisane słowo oznacza "chwilę" czy moment, a nie prącie. Nic tu wygibasy Autora newsa nie pomogą i niczego nie udowodnią - walnął knota i tyle. Właściwe - jeżeli już - byłoby zwykłe "wdrożenie" czy o - dla lubujących się w obcych formach "implementacja".

  • Adam Stępień 12:33 25.08.2008

    @Gusioo - gdybyś chodził na konferencje Microsoftu, czytał ich dokumentacje, stronkę, to wiedziałbyś, że to nie ja walnąłem knota, a Ty. "• Planistów i analityków IT oceniających produkt. • Firm i osób zainteresowanych wczesną adopcją najnowszych technologii. • Architektów zabezpieczeń, odpowiedzialnych za implementację godnych zaufania rozwiązań. " http://www.microsoft.com/poland/technet/bazawiedzy/centrumrozwiazan/cr006_01.mspx

  • Gusioo 16:22 25.08.2008

    Co mnie stronka Microsoftu obchodzi? Gdyby kierować się ich rozumowaniem to całe życie wykonywalibyśmy kwerendy miast zapytań. Twoje fascynacje Microsoftem są uzasadnione - "w gromadzie żyje to z gromadą trzymam", ale pomyśl czasem albo lepiej użyj słownia wyrazów bliskoznacznych (celowo nie napisałem synonimów bo na stronkach MS tego słowa nie ma) i sprawdź, czy można jakiś wyraz zastąpić innym.

  • Asthi 18:41 25.08.2008

    O rany. Ze słownika języka polskiego: zaadoptować «uznać prawnie cudze dziecko za swoje> Nawet jeżeli potraktować adopcję w przenośni to nadal trudno, aby biznes uznał vistę czy office"a za swoje. adaptacja 1. «przystosowanie czegoś do innego użytku niż było przeznaczone» 2. «przystosowanie utworu literackiego do wystawienia na scenie lub do sfilmowania; też: utwór literacki w ten sposób przystosowany» 3. «przystosowanie organizmów do warunków środowiska» 4. «zmniejszenie odczuwania określonych bodźców» Tu można bardzo obszernie dyskutować o przeznaczeniu visty czy office"a. Ale gdyby przystosowanie zastąpić konfigurowaniem to wszystko jest w porządku. Podobnie w przenośnym potraktowaniu oprogramowania jako organizmów można mówić o przystosowaniu do warunków środowiska. Pracownicy MS nie są bogami, jedynie specjalistami w wybranych dziedzinach, zwykle dalekich od językoznastwa, a ich popędy słowotwórcze są powszechnie zauważalne w sieci ... O tytule powyższego artykułu można powiedzieć, że "został napisany nie po polskiemu". Kopiowanie błędów jest błędem, a umiejętność przyznania się do błędu jest cnotą.

  • Adam Stępień 20:30 25.08.2008

    Wybaczcie, ale nie będę ciągnął dalej tej dyskusji, bo staje się ona śmieszna i bezcelowa, tak samo jak bezcelowe jest udowadnianie, że zdanie "trial visty ujrzy światlo dzienne w sierpniu" jest niepoprawne ze wzgledu na to, ze światło dzienne może widzieć człowiek, a nie przedmiot. Szanuję Was, tradycjonalistów, i nawet te Wasze "chłopak ukradł kilkaset numerów IP", ale pozostanę przy swoim "komputerowym slangu", a takim posluguja sie ludzie w IT. I nie dziwota, ze dla ludzi z pozostalych branz jest to niczym proba rozmowy o kolorach, gdy odbiorca jest slepy.

  • Gusioo 07:58 26.08.2008

    Rozwaliłeś mnie, człowieku z branży, tym komentarzem. A co takiego, jeśli można wiedzieć, robisz, żeś jest "chłopakiem z ferajny"? Wybacz, ale nie dość, że wydalasz gnioty to jeszcze uzurpujesz sobie prawo do oceninia kto jaki słownikiem się posługuje. Nie mniej jednak baw się chłopaku z IT, o wiek nie pytam bo byś całkiem ośmieszył.

  • Gusioo 18:43 26.08.2008

    Po takich odpowiedzi i wyjaśnieniu widać, że frazy napisane przez Słowackiego, a brzmiące " Chodzi mi o to aby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa..." stały się nieaktualne. Widać wyraźnie, że Autor newsa nie potrafi zrozumieć ani tego, że wzorce językowe czerpie z szemranych- i to mocno - źródeł, ani tego że sposób obrony swego uczynku realizowany przez pójście w zaparte i zarzucanie matołectwa Czytelnikom przestaje się już nawet ocierać o kulturę wypowiedzi, takt i zwykły szacunek dla mających inne zdanie. To, że akurat w tym wypadku zdanie to jest zgodne z normą i logiką jest tylko obocznością dzięki której można było dowiedzieć się, że : " Wyżej sram niż dupę mam - Wyście kmioty, a ja... cham(?)". I tak oto od wieszcza do wieprza dotrzeć zdołaliśmy etap pereł rzucania litościwie ominąwszy.

  • Adam Stępień 19:44 26.08.2008

    @Gusioo/Rebe - jeno gwoli ścisłości dodam, że pole AUTOR w module komentarzy służy do wstawiania autora wypowiedzi, a nie tego, co dodaje ;-).

  • Gusioo 20:02 26.08.2008

    Jakże głęboka myśl - postaram się dodać adekwatną ripostę tak żeby zbytnio nie odstawać. Czasem się zdarza, że Rebe podpowi mi co Wam odpisać ponieważ sam nie jestem w stanie zgłębić Waszej logiki, a on jest już zaprawiony w bojach. Gdyby iść dalej to napiszę, że REbe udzielił mi licencji abym wykorzystywał jego wypowiedzi dlatego nie macie się do czego przyczepić. Pozdrawiam.

Skomentuj

Autor