Ach te nazwy

Ach te nazwy

Autor: Autor nieznany

Opublikowano: 12/30/2005, 12:00 AM

Liczba odsłon: 2357

Na łamach XYZ Computing, Sal Cangeloso - będący na co dzień adwokatem systemu Linux w zastosowaniach desktopowych - zauważa poza najczęściej przytaczanymi argumentami jeszcze jeden powód, dla którego temu systemowi może być trudno trafić "pod strzechę". Jest nim konwencja nazewnicza dotycząca aplikacji linuksowych, a właściwie może brak takiej konwencji. Wprawdzie trudność wymówienia, skojarzenia czy zapamiętania nazwy aplikacji nie jest krytycznym kryterium przy wyborze nowego systemu operacyjnego, jednak pomimo wszystko może stanowić pewną przeszkodę w przyciąganiu użytkowników Windows do innej platformy. Autor pozwolił sobie zgromadzić nazwy odpowiadających sobie aplikacji w systemach Windows oraz Linux i na tej podstawie wyciągnąć stosowne wnioski.
Jak wykorzystać Copilot w codziennej pracy? Kurs w przedsprzedaży
Jak wykorzystać Copilot w codziennej pracy? Kurs w przedsprzedaży

Wydarzenia