Ach te nazwy

Ach te nazwy

 Autor nieznany
Autor nieznany
00:00
30.12.2005
2207 wyświetleń
Na łamach XYZ Computing, Sal Cangeloso - będący na co dzień adwokatem systemu Linux w zastosowaniach desktopowych - zauważa poza najczęściej przytaczanymi argumentami jeszcze jeden powód, dla którego temu systemowi może być trudno trafić "pod strzechę". Jest nim konwencja nazewnicza dotycząca aplikacji linuksowych, a właściwie może brak takiej konwencji. Wprawdzie trudność wymówienia, skojarzenia czy zapamiętania nazwy aplikacji nie jest krytycznym kryterium przy wyborze nowego systemu operacyjnego, jednak pomimo wszystko może stanowić pewną przeszkodę w przyciąganiu użytkowników Windows do innej platformy. Autor pozwolił sobie zgromadzić nazwy odpowiadających sobie aplikacji w systemach Windows oraz Linux i na tej podstawie wyciągnąć stosowne wnioski.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło: http://infojama.pl/article.php?sid=3278

Polecamy również w kategorii Oprogramowanie