Przekonaliśmy się, że producenci często wyolbrzymiają parametry oferowanego
sprzętu. Dane techniczne są bardzo zawyżone lub stosowane są triki w postaci
interpolacji. Dokładne parametry rzadko kiedy figurują na opakowaniach, a jeśli już,
to umieszcza się podstawowe, jak rozdzielczość i ilość obrazów rozpoznawanych na
sekundę. Dzięki badaniom opisanym w tym artykule jesteśmy w stanie sprawdzić
rzeczywiste możliwości sprzętu.
Opisana procedura testowania przeprowadzana jest pod systemem WindowsXP.
Programy niezbędne do testu:
- DIMouseHz - program sprawdzający częstotliwość, z jaką dane wędrują od
myszy do naszego komputera.
- MouseRate - kolejna aplikacja sprawdzająca prędkość przesyłu danych do portu.
- VMouseBench v0.0.7a - program zawierający w sobie komplet testów
( prędkość przesyłu, interpolacja, rozdzielczość rzeczywista)
Zestaw narzędzi możemy pobrać
stąd. Zanim jednak przystąpimy do właściwych
testów, musimy przygotować środowisko tak, by ruchy myszki były rzeczywiście
odwzorowywane. W tym celu należy wyłączyć wszelkie sprzętowe i systemowe
akceleracje.
- Wchodzimy we właściwości myszy (Panel Sterowania-> Mysz) i tam ustawiamy
na środku suwak "Wybierz szybkość wskaźnika" i odznaczamy opcję "Zwiększ
precyzję wskaźnika". W zależności od sterowników powinno to wyglądać mniej
więcej jak na obrazku poniżej:

- Następnie wyłączamy systemową akcelerację za pomocą programu AccelFix
dostępnego tutaj.

- Otrzymamy komunikat, że komputer wymaga ponownego uruchomienia
Możemy przystąpić do testów.
- Test częstotliwości przesyłania danych przez mysz na port
Najlepiej przeprowadzić go z poziomu aplikacji DIMouseHz, która ma największy
zakres pomiarowy, bo aż 1000Hz. Można wyniki skonfrontować z tym, co pokażą inne programy. Test polega na wędrowaniu kursorem po obszarze testowym
aplikacji.


Przeprowadzamy go w programie VMouseBench w zakładce Interpolacja. Polega na
powolnym przesuwaniu myszy w poziomie z wciśniętym lewym klawiszem i obserwowaniu czy mysz
gubi piksele. Gdy tracimy regularnie piksel lub dwa, oznacza to, że urządzenie
posiada programową interpolację.

Przeprowadzamy go w środowisku 3D. Najlepsze do tego są gry typu FPP,
gdzie poruszamy się postacią. Wykonujemy szybki ruch myszy i obserwujemy, czy
obiekt nie patrzy w zupełnie innym kierunku, niż się spodziewaliśmy. Jeśli tak
jest - mamy do czynienia z akceleracją wsteczną. Kolejny test to powolny obrót.
Zapamiętujemy odcinek, jaki pokonaliśmy myszką i powtarzamy ruch. Gdy w obu
przypadkach widzimy, że postać w grze wykonała ten sam obrót - super, mysz
nie ma akceleracji pierwotnej.
- Test rozdzielczości rzeczywistej
Kolejny raz korzystamy z programu VMouseBench, tym razem z zakładki
Rozdzielczość. Zaznaczamy tam "długość przesunięcia myszki" na jeden cal (do
testów myszy o rozdzielczościach <800dpi) lub na 0.5 cala (do testów myszy o większych rozdzielczościach ) i kreślimy na polu testowym odcinki
poziome o długości, jaką wcześniej wybraliśmy. Odległość odmierzamy linijką,
suwmiarką lub wykonując test na kartce papieru w kratkę, która da punkt
odniesienia. Po serii testów mamy
wyniki. Należy oczywiście pamiętać, że test ten ma sens jedynie wtedy, gdy mysz
nie wykazuje interpolacji.

Gdy wykonaliśmy wszystkie testy pomyślnie, możemy skonfrontować uzyskane
wyniki z parametrami znamionowymi i przekonać się, czy sprzęt, jakim dysponujemy
rzeczywiście ma jakość zapewnianą przez producenta.