Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Najnowszy system Windows testuje już ponad 2 mln osób

Choć nie został jeszcze wydany, system Windows 10 ma już ponad 2 miliony użytkowników. Jak to możliwe? Okazuje się, że tak liczną grupę osób z całego świata Microsoft zdołał zachęcić do testowania swojego systemu. Spory udział w tym wszystkim miała również głośna konferencja Windows 10: The Next Chapter...

Microsoft chwalił się podobnymi liczbami już podczas trwania wspomnianego wydarzenia, mającego miejsce w zeszłym tygodniu. W czasie trwania konferencji program Windows Insider zawierał 1,7 mln uczestników, którzy do tego czasu założyli 200 tys. tematów i przesłali prawie 800 tys. opinii. Dzień po zakończeniu wydarzenia Gabe Aul, lider programu Windows Insider, pisał na Twitterze: "Witamy 173 624 nowych Windows Insiderów, którzy zarejestrowali się od czasu wczorajszego wydarzenia Windows 10!". Liczba testerów powiększyła się jeszcze bardziej, doprowadzając program do kolejnego kamienia milowego.

Windows Insider

Oznacza to, że od zakończenia konferencji w ciągu niecałego tygodnia pobrało i zainstalowało system Windows 10 aż 300 000 nowych użytkowników. Łącznie jest ich już 2 miliony, z czego pierwszy przyszedł o dziwo najłatwiej. Tylu bowiem testerów liczył program Windows Insider według stanu z 13 października 2014 r., czyli praktycznie dwa tygodnie po udostępnieniu w sieci pierwszego publicznego builda Technical Preview.

By przybliżyć skalę zjawiska, odniesiemy się do innego programu poglądowego. Możemy posłużyć się tu przykładem pakietu Office for Android. W niecały miesiąc od uruchomienia wersji Preview, zdołał on przyciągnąć "zaledwie" 250 tysięcy testerów. Windows 10 w podobnym czasie zdobył pierwszy milion, by po trzech i pół miesiącach podwoić tę wartość. Wygląda na to, że z tak dużym wsparciem i zaangażowaniem społeczności testerów Windows 10 ma szansę stać się pierwszym tak stabilnym i dopasowanym do potrzeb użytkowników systemem w historii Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 stycznia 2015, 00:09 Kategoria: Windows 10

Windows 10 trafi jednak na wybrane tablety ARM

Microsoft wyjawił już swoje plany dotyczące wprowadzenia Windows 10 na szeroką gamę urządzeń, jednak do tej pory niechętnie wypowiadał się na temat architektury ARM. Jaka więc przyszłość czeka oparte na niej tablety? Windows 10 zostanie wydany również i na nie, jednak pod pewnymi warunkami.

Windows RT to system działający na architekturze ARM i zasilający choćby takie tablety jak Surface czy Surface 2. Microsoft postanowił zarzucić jego dalszy rozwój, co dla pracujących pod jego kontrolą urządzeń mogło oznaczać brak możliwości upgrade'u do Windows 10. Terry Myerson, lider działu systemów operacyjnych w Microsoft, podczas minionej konferencji poświęconej nowemu systemowi korporacji unikał jak tylko mógł odpowiedzi na pytanie, czy tablety Surface (z architekturą ARM) otrzymają możliwość aktualizacji do Windows 10. Później poinformował jednak, że firma "pracuje nad 'aktualizacją' dla Windows RT". Wprowadziło to nieco zamieszania, dlatego też Microsoft nieco rozjaśnił ten temat dodając, że aktualizacja ta "będzie zawierać wybrane funkcjonalności Windows 10". Tym samym wsparcie Windows 10 dla tabletów ARM będzie częściowo ograniczone.

Microsoft Surface

Jak tłumaczy rzecznik prasowy Microsoftu: "Urządzenia ARM nadal stanowić będą kluczową część wspieranych przez Windows 10 urządzeń, wliczając w to oparte na ARM telefony, fablety oraz małe tablety o przekątnej poniżej 8 cali. W tym tygodniu po raz pierwszy zademonstrowaliśmy doświadczenie Windows 10 na telefonach i zapowiedzieliśmy nadejście [wersji] Technical Preview dla telefonów". Miałoby to niejako stanowić potwierdzenie idei połączenia Windows RT i Windows Phone w jeden system.

Decyzja o wygaszeniu wsparcia dla tabletów ARM powyżej 8 cali została podjęta, gdy spora część partnerów sprzętowych Microsoftu porzuciła mało wydajne chipy krótko po premierze Windows RT w 2012 r. Przykładowo Lenovo przestało sprzedawać produkty z Windows RT tuż po jego premierze, podczas gdy Dell zrezygnował z tego systemu w 2013 r. W rezultacie Microsoft pozostał jedynym aktywnym producentem tabletów z Windows RT... przynajmniej do czasu premiery Nokii Lumii 2550.

Windows RT jako platforma powoli odchodzi w zapomnienie. Brak zainteresowania ze strony producentów oraz dość niski udział w rynku systemów nie wróżą RT świetlanej przyszłości. Możemy więc sądzić, że posiadacze urządzeń opartych na architekturze ARM zyskają pewien zakres możliwości, jakie oferuje Windows 10. Jak zostanie to rozwiązane w praktyce? Rzecznik prasowy Microsoft zapewnia, że firma "będzie miała na ten temat więcej do powiedzenia w nadchodzących miesiącach".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 23:37 Kategoria: Windows 10

Uaktualnienie do Windows 10 przeprowadzimy z poziomu Windows Update

Zarówno październikowa, jak i styczniowa kompilacja testowa systemu Windows 10 została udostępniona przez Microsoft w formie tradycyjnych obrazów ISO. Zamiast jednak pobierać, a następnie wypalać je na nośniku DVD lub kopiować ich zawartość na przenośną pamięć USB, możemy skorzystać ze znacznie prostszej metody instalacji systemu Windows 10 Technical Preview na naszym komputerze, jaką jest uaktualnienie systemu z poziomu Windows Update.

Na minionej konferencji "Windows 10: The Next Chapter", prócz zapowiedzi i prezentacji nowych produktów, Microsoft ogłosił również dostępność systemu Windows 10 dla wszystkich użytkowników Windows 7 i Windows 8.1, zupełnie za darmo przez cały rok. Kilkadziesiąt godzin później zostały natomiast opublikowane obrazy wczesnej kompilacji testowej tego systemu, by użytkownicy mogli w końcu wypróbować zapowiadane od kilku miesięcy nowe funkcje Windows 10. Przypuszczalnie większość testerów (słusznie z resztą) pobrała i zainstalowała system z obrazu ISO na przygotowanej dla niego maszynie wirtualnej. Ci, którzy odważyli się nałożyć 10-tkę na swój obecny system zrobili zapewne podobnie - pobrali plik ISO na swój komputer, wypalili obraz płyty na nośniku DVD (lub odpowiednio przygotowali sobie nośnik USB), a następnie z poziomu swojego systemu Windows 7 lub Windows 8.1 dokonali tzw. upgrade'u. W tym drugim przypadku istnieje jednak dużo prostsze rozwiązanie pozwalające na uaktualnienie starszej wersji systemu do Windows 10 Technical Preview. Krótko mówiąc, możemy tego dokonać bezpośrednio z poziomu Windows Update, zupełnie tak, jak gdyby system był zwyczajną aktualizacją.

Informacja o aktualizacji do Windows 10 TP

Zanim jednak będziemy mogli rozpocząć w ten sposób proces uaktualnienia, musimy odpowiednio przygotować nasz komputer. W tym celu wystarczy jednak pobrać i uruchomić niewielką aplikację, dostępną w dwóch wariantach: dla Windows 7 oraz dla Windows 8.1.

Po uruchomieniu pojawi się komunikat potwierdzający, że nasz komputer jest gotowy do przyjęcia aktualizacji Windows 10 Technical Preview. Teraz wystarczy przejść do Panelu sterowania i w sekcji Windows Update wymusić ręcznie sprawdzenie dostępnych aktualizacji. Ci, którzy zdecydują się wypróbować ten sposób, powinni uzbroić się w cierpliwość, bowiem cały proces pobierania i uaktualniania systemu może potrwać nawet 6 godzin, w zależności od szybkości łącza internetowego, aktualnego obciążenia serwerów Windows Update oraz mocy naszego komputera. Po pobraniu i wypakowaniu aktualizacji, komputer uruchomi się ponownie i rozpocznie tradycyjną już, znaną nam z instalatora Windows fazę uaktualniania systemu.

Jest bardzo prawdopodobne, że zamiast pobierać i instalować Windows 10 z poziomu nośnika DVD lub przenośnego urządzenia USB, nasze dotychczasowe, objęte promocją darmowego uaktualnienia systemy aktualizować będziemy do Windows 10 w taki właśnie sposób, zachowując przy tym wszystkie działające do tej pory programy i ustawienia.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Marcin Paradowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 22:37 Kategoria: Windows 10

Tablety Surface to kolejny miliardowy biznes Microsoftu

Microsoft rzadko dzieli się informacjami dotyczącymi sprzedaży tabletów Surface. W sieci zaczęły pojawiać się sugestie, że jest to konsekwencją słabych wyników uzyskiwanych przez flagowy produkt koncernu. Ogłoszona niedawno przez firmę informacja położyła kres tym przypuszczeniom. Surface staje się dla Microsoftu coraz bardziej dochodowym interesem.

Microsoft składa się z wielu działów, które zajmują się rozwojem określonych grup produktów. Do najbardziej dochodowych należą działy odpowiedzialne za rozwiązania w chmurze, pakiet biurowy Office oraz system operacyjny Windows. Już niedługo ma okazję dołączyć do nich dział rozwijający tablety marki Surface. Firma oficjalnie ogłosiła, że urządzenia te stają się coraz bardziej dochodowym interesem, który obecnie generuje przychody na poziomie przekraczającym 1 mld dolarów. Biorąc pod uwagę niezłe wyniki sprzedaży i duże zainteresowanie hybrydą Surface 3, przyszły model tabletu, który ma być wyposażony w procesory Intela wykonane w najnowszej, nie wymagającej aktywnego chłodzenia architekturze Broadwell, może odnieść wielki sukces.

Nie obyło się jednak bez błędów i porażek. Wystarczy przypomnieć 900 milionowe, generowane przez pierwszą generację urządzeń straty oraz zupełnie nietrafiony model Windows RT. Na szczęście po objęciu steru przez Satyę Nadellę firma zweryfikowała swoje cele i obrała nową strategię - dochód w postaci 1 miliarda dolarów na kwartał robi wrażenie. W uzyskaniu rentowności pomogły również promocje związane z okresem świątecznym i czarnym piątkiem.

Zapowiadane hybrydy Surface Pro 4 wyposażone w procesory Broadwell Intela, a także nadchodzący system Windows 10, będą prawdopodobnie obiektem pożądania wielu ludzi. Od strony technicznej zapowiada się więc spory sukces firmy Microsoft. Dużo jednak zależeć będzie jeszcze od przyszłych działań marketingowych firmy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Piotr Maciejko Opublikowano: 29 stycznia 2015, 22:16 Kategoria: Microsoft Surface

Microsoft potwierdza plan wprowadzenia rozszerzeń do Spartana

Zespół deweloperów Internet Explorera, odpowiedzialnych również za projekt Spartan, oficjalnie potwierdził na Twitterze informację dotyczącą planów wprowadzenia do przeglądarki Spartan natywnej obsługi rozszerzeń. Nie wiadomo jednak, czy funkcja ta rzeczywiście znajdzie się w końcowej wersji produktu, a jeśli nawet, to czy i w jakim stopniu - zgodnie z krążącymi plotkami - będzie ona zgodna z rozszerzeniami przeglądarki Google Chrome.

Największą bolączką użytkowników przeglądarki Internet Explorer jest brak obsługi przez nią zewnętrznych rozszerzeń, mogących znacznie zwiększyć jej użyteczność. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że Spartan, który w konsumenckiej wersji systemu Windows 10 domyślnie zastąpi wysłużony już Internet Explorer, w końcu zostanie w tę funkcjonalność wyposażony. Zespół rozwijający projekt Spartan oficjalnie zadeklarował, że pracuje nad wprowadzeniem do produktu możliwości instalowania zewnętrznych rozszerzeń, a umożliwiający to mechanizm trafi do projektu w ramach jednej z przyszłych aktualizacji. Nie wiadomo jednak, czy zespół miał na myśli przyszłe, rozwojowe jeszcze wersje przeglądarki, które będzie nam serwował wraz z kolejnymi kompilacjami testowymi Windows 10, czy może osobną aktualizację dla Spartana, przeznaczoną już dla końcowego produktu.

Do wyjaśnienia pozostaje jeszcze kwestia kompatybilności przeglądarki z rozszerzeniami Chrome. Od dawna mówi się, że Spartan faktycznie może być w stanie obsłużyć dedykowane przeglądarce Google zewnętrzne wtyczki. Nawet jeśli nie natywnie, to przy pomocy pewnych dodatkowych adapterów lub przy zastosowaniu niewielkich narzędzi, pozwalających szybko przeportować dane rozwiązanie do produktu Microsoftu, bez konieczności tworzenia i rozwijania dla Spartana całej bazy rozszerzeń od zera.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Marcin Paradowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 20:05 Kategoria: Internet Explorer

Office na Androida już oficjalnie wydany

Na początku stycznia Microsoft uruchomił oficjalny program testowy pakietu Office dla Androida. Dziś firma ogłosiła, że cały pakiet aplikacji wychodzi właśnie z fazy beta, by zadebiutować w pierwszej stabilnej wersji. Użytkownicy mobilnego systemu od Google mogą więc już dziś zacząć wypatrywać Office w sklepie Google Play!

Okres testów zakończony - ogłosił Microsoft. Pakiet aplikacji w wersji beta został pobrany przez użytkowników systemu Android ze 110 krajów ponad 250 000 razy, w 33 językach. By lepiej zrozumieć konieczność przeprowadzenia złożonych testów, musimy rzucić okiem na różnorodność Androida - chodzi bowiem o 3000 wariantów urządzeń, pokrywających się z 500 modelami w różnych rozmiarach i z różnymi możliwościami sprzętowymi.

Dziś na oficjalnym kanale Office Videos w serwisie YouTube pojawiła się krótka prezentacja, na której zobaczymy działanie aplikacji Word, Excel i PowerPoint na tablecie z Androidem. Warto tu nadmienić, że interfejs pakietu jest niemal identyczny, jak w przypadku Office dla Windows 10. Na filmie zobaczymy również powiązanie aplikacji z chmurą OneDrive czy dotykowe możliwości interfejsu. "Teraz możesz tworzyć i edytować dokumenty Word, Excel i PowerPoint za darmo na twoim tablecie z Androidem. Pobierz prawdziwe aplikacje Microsoft Office ze sklepu Google Play już dzisiaj" - czytamy w opisie wideo. Microsoft spełnia więc swoją obietnicę z listopada zeszłego roku, kiedy to zapowiedział, że Office będzie dostępny za darmo na wszystkich platformach mobilnych.

Wymagania sprzętowe dla pakietu będą takie same, jak w wersji Preview. Office for Android jest zoptymalizowany do pracy z tabletami wykonanymi w architekturze ARM, które wyposażono w ekrany o przekątnej od 7 do 10,1 cali oraz 1 GB pamięci RAM. Aplikacje będą działać najlepiej na najnowszej wersji systemu Android 5.0 Lollipop, choć są one wspierane również na starszej wersji - 4.4 KitKat.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 19:57 Kategoria: Office i Office Online

Spectre 13 x360 - nowy mocny notebook z Windows od HP

HP ostatnimi czasy sporo zainwestowało w rozwój nowej generacji urządzeń z Windows. Do tej pory mieliśmy już do czynienia z niskobudżetowymi tabletami, notebookami i zminiaturyzowanymi PC. Tym razem amerykański producent postanowił trafić w gusta nieco bardziej wymagających użytkowników.

Nowa propozycja od HP - Spectre 13 x360 - jest bowiem skierowana na high-endowy segment rynku i ma stanowić konkurencję dla urządzeń typu Yoga 3 Prood Lenovo czy nawet Surface Pro 3 firmy Mirosoft. Podobnie jak wspomniana Yoga, HP Spectre 13 x360 został wyposażony w obrotowy wyświetlacz, dzięki czemu urządzenie można będzie z łatwością zamienić w wygodny (aczkolwiek niezbyt lekki) tablet.

HP Spectre 13 x360

Znana jest już specyfikacja techniczna nadchodzącego notebooka:

  • 13,3-calowy ekran LCD o rozdzielczości Quad HD (2560 x 1440 pikseli)
  • Procesor Intel Core i5-5200U lub i7-5500U
  • 8 GB (LPDDR3) pamięci RAM
  • 256 GB lub 512 GB pamięci dyskowej
  • Wi-Fi w standardzie 802.11 a/b/g/n
  • Wsparcie dla protokołu Miracast / WiDi
  • Bluetooth 4.0
  • 3 porty USB 3.0, wyjście HDMI, mini DisplayPort, slot kart SD
  • Waga: 1,5 kg, grubość: 15,9 mm

HP Spectre 13 x360

Kiedy Spectre 13 x360 trafi na rynek? HP nie zdradza jeszcze szczegółów. Jedyne znane doniesienia pojawiły się na włoskim portalu TabletPCItalia. Według tamtejszych danych, urządzenie zadebiutuje w słonecznej Italii już w lutym, a jego spodziewana cena wynosi 1299 euro (ok. 5470 zł). W związku z tym spodziewamy się niebawem usłyszeć więcej od samego producenta - interesuje nas przede wszystkim oficjalny koszt urządzenia oraz jego dostępność na wybranych rynkach.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 18:53 Kategoria: Sprzęt

Rekordowa sprzedaż smartfonów Lumia

Microsoft podejmował już wiele działań, które miały na celu uzyskanie znaczącej pozycji na rynku mobilnym, ale żadne z nich nie było tak skuteczne jak obecne. Koncern postanowił skupić się na tanich urządzeniach o możliwie wysokiej jakości wykonania. Pomimo konkurencji w postaci Androida, zastosowana taktyka zdaje się przynosić rezultaty.

Koncern z Redmond ogłosił, że sprzedaż smartfonów Lumia w drugim kwartale 2015 roku wyniosła 10,5 milionów sztuk. Po raz pierwszy w historii liczba sprzedanych egzemplarzy Lumii przekroczyła 10 milionów urządzeń. Tak dobry wynik przełożył się na spory zysk w postaci 2,3 miliardów USD. W porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku, sprzedaż wzrosła o 1,2 miliona sztuk, zaś dochód zmalał o 0,3 miliarda USD. Spadek zysku i wzrost sprzedaży są wynikiem przyjętej przez Microsoft strategii.

Warto przypomnieć, że identyczne działania zostały podjęte przez Google w późniejszych fazach wprowadzania Androida na rynek mobilny. Prezentowane wówczas smartfony z wysokiej półki również nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Dopiero zalanie rynku tanimi urządzeniami pozwoliło Google wysunąć się na prowadzenie.

Microsoft spodziewa się dalszego wzrostu sprzedaży z uwagi na wprowadzenie sprzętu wyposażonego w mobilny Windows 10. Nowe flagowe modele mają być zaprezentowane już na początku kwietnia, podczas konferencji BUILD. Pozostaje życzyć koncernowi powodzenia, gdyż większa konkurencja na rynku mobilnym przyniesie konsumentom same korzyści.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Piotr Maciejko Opublikowano: 29 stycznia 2015, 18:13 Kategoria: Windows Phone

Microsoft HoloLens napędzany Atomem Intela?

Zaprezentowany niedawno 'ubieralny' komputer holograficzny HoloLens zrobił na nas piorunujące wrażenie. Microsoft skupił się raczej na dalekosiężnych planach zastosowania obecnej w nim technologii rzeczywistości rozszerzonej (AR), unikając zbyt szczegółowego wgłębiania się w parametry techniczne. Najnowsze doniesienia mogą jednak rzucić na ten temat nieco więcej światła.

Podczas oficjalnej prezentacji HoloLens dowiedzieliśmy się, że urządzenie zostanie wyposażone w trzy oddzielne układy obliczeniowe: CPU, GPU oraz odpowiedzialny za warstwę 'holograficzną' HPU. O ich standardzie i mocy obliczeniowej dotychczas nie wiedzieliśmy praktycznie nic. Microsoft wspominał jedynie o przetwarzanych w każdej sekundzie "terabajtach danych". Nowy głos w tej sprawie pochodzi z anonimowego źródła, według którego zarówno procesor obliczeniowy, jak i procesor graficzny, zostały wykonane przez firmę Intel.

HoloLens

Układy te mają być oparte na nowej architekturze Cherry Trail (nazwa robocza najnowszych chipów z serii Intel Atom, zaprojektowanych specjalnie dla tabletów i smartfonów), bazującej na wykonanej w technologii 14 nm architekturze Broadwell, która trafić ma do urządzeń jeszcze w tym roku. Choć Microsoft nie potwierdza tych doniesień, wiele wskazuje na to, że są one zgodne z prawdą. Cherry Trail pasuje do wszystkiego, co już wiemy o HoloLens. Zmniejszone procesory o mniejszej emisji ciepła i wsparciu dla bezprzewodowego ładowania i łączności mogą stanowić idealne wsparcie obliczeniowe dla nadchodzącego urządzenia.

Oczywiście pozostaje pytanie o enigmatyczne HPU. Czym właściwie ten układ może się zajmować? HPU najprawdopodobniej odciąży pozostałe procesory, by skupić się na przetwarzaniu obrazów oraz renderowaniu i łączeniu elementów świata 3D. Czy producentem tajemniczych układów także będzie Intel? Jest to możliwe, aczkolwiek obie firmy dziś wstrzymują się od komentarzy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 17:52 Kategoria: Sprzęt

Microsoft wraz z Intelem przodują w wykorzystaniu zielonej energii

Microsoft oraz Intel to firmy, które zajmują kluczowe pozycje na rynku światowym. Siedziby główne obu koncernów do prawidłowego funkcjonowania potrzebują nieprzerwanych dostaw ogromnej ilości energii. Ostatnie badania przeprowadzone przez agencję EPA (Environmental Protection Agency) wykazały, że obie firmy wykorzystują w tym celu prąd wytworzony wyłącznie przy użyciu ekologicznych metod.

W utworzonym przez EPA rankingu pierwsze miejsce należy do firmy Intel, zaś drugie przypadło korporacji Microsoft. Wynik obu firm uległ znacznej poprawie w stosunku do poprzedniego roku i tym razem oba koncerny mogą pochwalić się 100% pokryciem konsumowanej energii jej odnawialnymi źródłami. Co ciekawe, Google uplasowało się na pozycji czwartej, zaś firmie Apple przypadło miejsce szóste. Warto dodać, że wynik uzyskany przez koncern z Mountain View jest dokładnie taki sam jak w poprzednim roku.

Okazuje się, że emitowana rocznie przez Microsoft ilość dwutlenku węgla jest równoważna emisji tego szkodliwego związku przez 236 tysięcy średnich domostw w USA. Ograniczenie szkodliwego wpływu na środowisko było możliwe dzięki zastosowaniu jako źródła energii biogazu, biomasy, elektrowni wodnych, baterii słonecznych oraz turbin wiatrowych.

Ochrona środowiska jest ważnym przedsięwzięciem z perspektywy naszego gatunku. Wszelkie działania mające na celu redukcję szkodliwego wpływu na przyrodę zasługują więc na wysokie uznanie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Piotr Maciejko Opublikowano: 29 stycznia 2015, 17:44 Kategoria: Firma Microsoft

Acer chce wrócić na platformę Windows Phone. Nowe telefony już w marcu

Wypuszczając w 2012 roku na rynek model W4, Acer stał się jednym z pierwszych producentów smarfonów z systemem Windows Phone. Jako że firma wkrótce porzuciła tę platformę na rzecz Androida, był to niestety jedyny model telefonu tej firmy, opracowany we współpracy z korporacją Microsoft. Wszystko wskazuje na to, że Acer popełnił wówczas błąd, który chce teraz naprawić.

W grudniu ubiegłego roku, Acer wspomniał, że przygotowuje się do wprowadzenia na rynek pokaźniej liczby smartfonów z Windowsem na pokładzie, co miałoby nastąpić już w pierwszej połowie roku bieżącego. Teraz jednak wiemy, że nowe modele urządzeń z Windows Phone powinny pojawić się już w marcu tego roku, prawdopodobnie podczas targów Mobile World Congress.

Acer W4 jedyny model tej firmy z Windows Phone

Jeśli jednak spodziewacie się jakichś bardzo bogato wyposażonych modeli, to niestety musimy Was rozczarować, gdyż zgodnie ze słowami prezesa zarządu Jasona Chena Acer skupi się na urządzeniach z segmentu niskiej i średniej półki. W tym miejscu warto przypomnieć, że Acer już raz chciał powrócić na platformę Microsoftu, kiedy to w 2013 roku zapowiadał wypuszczenie na rynek nowych produktów z Windows Phone. Jak wiadomo skończyło się wyłącznie na zapowiedziach urządzeń, mających stanowić połączenie najlepszych cech systemów Windows 8 i Windows Phone 8.

Slajd z prezentacji Acer w roku 2013

W minionym roku Acer stwierdził, że nie może podjąć ryzyka z Windows Phone, dopóki nie wzrośnie procentowy udział tego systemu w rynku oraz nie powiększy się liczba aplikacji dostępnych w dedykowanym platformie sklepie. Najwyraźniej zebrane przez firmę dane są już na tyle zachęcające, że Acer spróbuje ponownie zawalczyć o klienta w sektorze niskobudżetowych urządzeń Windows Phone. Czy tym razem firma odniesie sukces i zostanie przy tej platformie na dłużej? O tym przekonamy się już wkrótce.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Marcin Paradowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 16:10 Kategoria: Windows Phone

Styczniowy Windows 10 z na wpół dotykową aplikacją OneNote

Build 9926, który ukazał się w zeszłym tygodniu, to pierwsza kompilacja Windows 10 w tak dużej mierze poświęcona użytkownikom z segmentu konsumenckiego. Nie mogło więc w niej zabraknąć kilku smaczków zwiastujących nadchodzące możliwości dotykowe. Tym razem przyjrzymy się bliżej aplikacji OneNote, która jest już po części przygotowana do pracy z ekranami tabletów i smartfonów.

Odświeżona aplikacja OneNote może być w istocie pierwszą publiczną wersją poglądową nowego 'dotykowego' Office dla Windows 10, który zadebiutować ma już za kilka tygodni. Tymczasem już teraz możemy zaobserwować kilka istotnych zmian w interfejsie. Część z nich otwarcie nawiązuje do 'dotykowego' Office dla urządzeń z iOS. Najważniejszą różnicą pozostaje oczywiście funkcjonalność - aplikacja znajduje się jeszcze we wczesnej fazie Preview, stąd jej ograniczony zakres działania. Gdy tylko ją otworzymy, zostaniemy uraczeni nietypowym komunikatem:

OneNote

W lewym panelu bocznym (który uruchomimy kliknięciem ikony trzech linii w pasku tytułu) możemy dostrzec nową opcję - Opinia i aplikacje. W wysuwanym menu znajdziemy pozycję Opinia (z ikoną uśmieszku, który znamy m.in. z IE 11), poprzez którą możemy przesłać swój feedback firmie Microsoft. Pozycja Polecane aplikacje przeniesie nas z kolei do witryny internetowej, z której możemy pobrać kilkanaście rozszerzeń, ułatwiających pracę z OneNote.

OneNote

Co szczególnie istotne z dotykowego punktu widzenia, aplikacja została wyposażona w wygodne menu zakładek w górnej części interfejsu. Wśród nich znajdziemy wszystkie najważniejsze przyciski pozwalające sformatować tekst, wstawić obraz, dodać załącznik lub tabelę, rysować, a także przybliżać i oddalać obszar roboczy. Interfejs jest wręcz stworzony dla urządzeń dotykowych. Jeśli dotychczas zastanawialiśmy się nad sposobem "pomieszczenia" skomplikowanych aplikacji Office na małym ekranie, być może teraz mamy tego najlepszy przykład.

OneNote

Pewną wskazówkę znajdziemy też w prawym panelu Opcje. Widnieje tam pozycja Powiększenie przez dotyk. Dzięki niej możemy ustalić, czy przeciągnięcie po ekranie dwoma palcami (również przy udziale pióra) w charakterystyczny sposób spowoduje powiększenie lub oddalenie widoku.

OneNote

Czy tworzenie notatek za pomocą aplikacji OneNote będzie wyglądać tak samo na wszystkich urządzeniach z Windows 10? Aktualna wersja Preview wskazuje, że tak. Wspomniana opcja powiększenia jest jedyną funkcją z możliwością przełączenia trybu pracy. Wszystko po to, by przypadkowo nie zmienić widoku naszego obszaru roboczego. Na razie wydaje się, że interfejs Continuum będzie obligatoryjnym interfejsem aplikacji z pakietu Office dla Windows 10. Biorąc pod uwagę wczesną wersję poglądową, możemy przypuszczać, że pojawi się też kilka nowych opcji dla posiadaczy myszy i klawiatury. Czy tak się stanie? Do premiery Windows 10 pozostało jeszcze przeszło pół roku, tymczasem pierwsza "oficjalna", ekskluzywna dla tego systemu wersja pakietu Office ukazać się ma już za kilka tygodni.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 stycznia 2015, 11:54 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum