Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Windows 10 na 5,21% urządzeń desktop w miesiąc od premiery

Sierpień już za nami, dlatego przyszedł czas na comiesięczne statystki NetMarketShare. Do pozyskania danych używa się kilku tysięcy aplikacji online, rejestrujących typ systemu, z którym się łączą. W lipcu Windows 10 miał tylko 3 dni na adaptację i osiągnął wówczas niewielki udział rzędu 0,39%. Według dzisiejszych danych nowy system znajduje się już na co co dwudziestym komputerze lub tablecie, połączonym z siecią.

Tym razem wyniki NetMarketShare można porównać z danymi StatCounter, z których wynikało, że w połowie sierpnia Windows 10 osiągnął już udział rzędu 4,74%/4,95% (w około trzy tygodnie od premiery). Rozbieżności między udostępnionymi statystykami wynikają z różnych przyczyn, m. in. doboru aplikacji, rejestrujących wersję systemu. Tak czy inaczej, NetMarketShare odnotował, że Windows 10 znajduje się już na 5,21% urządzeń desktop.

NetMarketShare

Przyjżyjmy się bliżej pozostałym systemom. Nadal górujący Windows 7 zaliczył wyraźny spadek z 60,75% (w lipcu) do 57,67% (pod koniec sierpnia). Windows 8.1 z drugiego miejsca (11,74%) spadł na trzecie (11,39%), nieoczekiwanie zamieniając się miejscami z Windows XP (zmiana z 11,74% na 12,14%). Niewiele stracił także niezaktualizowany Windows 8 (z 2,77% w lipcu do 2,56% w sierpniu). Jeśli sumarycznie spojrzymy na Windows 8/8.1, osiągnął on w zeszłym miesiącu 13,95-procentowy udział (spadek z lipcowego 15,89%). Na samym końcu liczących się jeszcze dziś systemów znajdziemy Windows Vistę z udziałem rzędu 1,82%.

Według oficjalnych danych Windows 10 zainstalowano już na ponad 75 milionach urządzeń w niecały miesiąc od czasu premiery. Wyraźny wzrost udziału na rynku desktop można tłumaczyć przede wszystkim atrakcyjną formą dystrybucji w postaci darmowej aktualizacji dla użytkowników Windows 8.1 i Windows 7. Najprawdopodobniej wspomniane systemy będą stopniowo tracić użytkowników właśnie na rzecz Windows 10.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 września 2015, 20:09 Kategoria: Windows 10

Hakerzy próbują uruchomić DirectX 12 w Windows 7 64-bit

Już od wielu miesięcy było jasne, że DirectX 12 będzie wymagał upgrade'u do Windows 10. Najnowszego pakietu bibliotek nie uruchomimy we wcześniejszych edycjach Windows z powodu braku kompatybilności i określonych plików systemowych. Nie jest specjalnym zaskoczeniem, że podjęto próby nieoficjalnego przeportowania DX12 do starszych wersji Windows. Jak donosi rosyjska grupa WZor, podobno już się to udało.

Już na samym początku warto zaznaczyć, że cały scenariusz przeportowania DirectX 12 do Windows 7 jest niesprawdzony. Jak utrzymuje powiązany z grupą WZor użytkownik Twittera @nummerok, opublikowany przez niego instalator działa jedynie w systemie Windows 7 x64. Na pytanie jednego użytkownika o wsparcie dla Windows 8.1, Nummer odpowiada: "Nawet nie próbuj. Explorer.exe doznaje awarii podczas uruchamiania. Będzie działać". Jak zauważa jeden z komentujących, Windows 7 nie posiada WDDM2.0, niezbędnego do uruchomienia DX12. Czy można to obejść? Według Nummera odpowiedni sterownik znajduje się w folderze system32/drivers. Ponadto najnowsze sterowniki Nvidii dla Windows 7 również mają być wspierane. Autor wpisu rzekomo testował je z układem Nvidia GeForce GTX 980 w systemie Windows 7 Ultimate.

DirectX 12 był dotąd jedną z ekskluzywnych właściwości Windows 10, skłaniającą niektórych użytkowników - a zwłaszcza wymagających graczy - do upgrade'u systemu. Okazuje się, że być może aktualizacja nie będzie konieczna, o ile oczywiście uda się uzyskać kompatybilność ze wcześniejszymi wersjami systemu. Choć o sprawie poinformowała grupa WZor, która zdążyła już zasłynąć z wielu sprawdzonych wycieków, w kwestii DX12 na systemach innych niż Windows 10 zalecamy szczególną dozę sceptycyzmu. Samodzielne testowanie nieoficjalnych instalatorów może być ryzykowne i doprowadzić do uszkodzenia systemu. Jeśli koniecznie chcecie sprawdzić, czy DX12 zadziała w Windows 7, bezpieczniej będzie skorzystać z maszyny wirtualnej.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 września 2015, 16:21 Kategoria: DirectX

Lenovo z nową ofertą PC i laptopów dla biznesu

Berlińskie targi IFA trwają już w najlepsze. Stało się to dla Lenovo okazją do zaprezentowania serii laptopów i komputerów stacjonarnych, dedykowanych małym i średnim firmom. Laptopy z rodziny ThinkPad E Series wraz z pełnymi zestawami S Series charakteryzują się tym, z czego dobrze znane jest Lenovo - wysoką jakością wykonania i wydajnością. Urządzenia posiadają też szereg funkcjonalności dostosowanych do potrzeb biznesu.

ThinkPad E Series to seria laptopów w wersjach z 14- i 15,6-calowym, matowym ekranem. Spośród najważniejszych cech, wyszczególnionych przez producenta, warto wymienić:

  • Opcjonalne wsparcie dla metod logowania za pomocą odcisku palca.
  • Do 9 godzin pracy na jednym załadowaniu baterii.
  • Najnowsza generacja procesorów Intel i AMD, oferująca do 10% wzrostu surowej wydajności i do 34% wzrostu wydajności graficznej (w porównaniu do poprzedników).
  • Opcjonalne podzespoły dla wymagających: układy graficzne, do 16 GB pamięci RAM i dysk SSD.
  • 3 porty USB3, port HDMI i port Gigabit Ethernet.
  • Opcjonalna kamera Intel RealSense Technology 3D w ThinkPad E560.
  • Certyfikaty Energy Star 6, GreenGuard i EPEAT Gold.

Lenovo
Lenovo ThinkPad E560

Rzućmy teraz okiem na ofertę zestawów PC. Wszystkie z nich posiadają najnowsze procesory od Intel lub AMD, dyski SSD, łączność WiFi i Bluetooth oraz (w wybranych modelach) ulepszone układy graficzne. Urządzenia z serii desktop wejdą na rynek w różnych rozmiarach i konfiguracjach. Jak podkreśla producent, wszystkie z nich będą wyposażone w potężne funkcjonalności zabezpieczające, jak choćby Smart USB i Lenovo Bluetooth Lock.

  • Lenovo S Series to komputery desktop typu all-in-one. Oferta obejmuje modele o zróżnicowanej wydajności i rozmiarach ekranu, wliczając w to 19,5-, 21,5 oraz 23-calowe wyświetlacze Full HD z opcjonalnym ekranem dotykowym, posiadającym wsparcie Windows 10.
  • Lenovo S200 (tower desktop) i Lenovo S500 (o niewielkich rozmiarach) to rozwiązania dla klientów, oczekujących klasycznego doświadczenia desktop z dużą pojemnością dyskową i możliwością dalszej rozbudowy. Jak podaje producent, S500 jest o 26% mniejszy od standardowych PC z małą obudową (small factor).

Lenovo
Lenovo S500

ThinkPad E460 i E465 wejdą na rynek w listopadzie. Ceny poszczególnych modeli zaczynają się od 549 i 449 dolarów (ok. 2074/1696 zł). ThinkPad E560 i E565 także staną się dostępne w listopadzie. Ich ceny to odpowiednio 549 i 479 dolarów (ok. 2074/1810 zł). Komputery desktop Lenovo S200z, S400z, S405z i S500z, Lenovo S200 Tower i S500 i laptopy Lenovo M41, E41, E51, B41 i B51 wejdą na wybrane rynki w czwartym kwartale (Q4) 2015 roku. Ich cena zostanie ujawniona przez sprzedawców na poszczególnych rynkach.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 września 2015, 15:26 Kategoria: Sprzęt

Nowe flagowce Microsoft Lumia prawdopodobnie z funkcją szybkiego ładowania

Na przełom października i listopada zapowiedziane zostały nowe flagowe modele smartfonów marki Lumia, oznaczone nazwami kodowymi Talkman (950) oraz Cityman (950 XL). O ich specyfikacji i wyglądzie pisaliśmy już wielokrotnie. Oba dostępne będą w matowych kolorach białym i czarnym, i wyposażone będą w 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Talkman to 5,2-calowiec z procesorem Snapdragon 808, zaś Cityman, wyposażony w ekran o przekątnej 5,7-cala, pracował będzie pod kontrolą Snapdragona 810. Wiadomo również, że oba modele dostarczane będą z dwoma kamerami - przednią szerokokątną kamerą 5 MP oraz tylną, 20-megapikselową kamerą PureView z potrójną lampą błyskową LED (wariant Cityman).

Teraz jednak docierają do nas informacje, że nowe flagowce otrzymają również funkcję szybkiego ładowania Quick Charge 2.0. Jak podaje chiński portal ITHome, w bliżej nieokreślonym teście model Talkman udało się naładować z użyciem tej funkcji ze stanu 10% do 95% w czasie około 25 minut.

Nie jest to informacja potwierdzona, więc należy ją na razie traktować z przymrużeniem oka. Warto jednak zwrócić uwagę, że implementacja tego rodzaju funkcji w nadchodzących Lumiach powinna być czymś zupełnie naturalnym. Ostatnie flagowce z systemem Windows Phone pojawiły się na rynku ponad rok temu i niestety, ale wcale nie porażały swoimi możliwościami. Jest więc bardzo prawdopodobne, że by po raz kolejny przekonać do siebie klientów, Microsoft będzie się jednak starał tę funkcję w nowych modelach zawrzeć. Co więcej, dzięki wykorzystaniu w nich układów obliczeniowych Qualcomma, telefony te są już pod względem sprzętowym w pełni gotowe na szybkie ładowanie. Poza tym, Microsoft nie może sobie pozwolić na ponowne wydanie urządzeń, które byłyby przestarzałe już w dniu premiery, a jak wiemy na rynku nie brakuje dziś modeli smartfonów, które taką funkcję oferują.

Pozostaje nam więc czekać na oficjalne potwierdzenie implementacji funkcji szybkiego ładowania w obu modelach smartfonów Lumia. Jeśli jednak tak się nie stanie, to miejmy nadzieję, że Microsoft zaskoczy nas wkrótce smartfonami marki Surface, w których tego rodzaju funkcja powinna być już koniecznością.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 1 września 2015, 14:18 Kategoria: Windows 10 Mobile

Doradca aktualizacji przygotuje Twój smartfon na Windows 10 Mobile

Doradca aktualizacji (UpdateAdvisor) to nowa aplikacja w Sklepie Windows, która pozwoli posiadaczom smartfonów z systemem Windows Phone przygotować swoje urządzenia na uaktualnienie do nowego systemu Windows 10 Mobile. Program realizuje dwie funkcje - sprawdza dostępność aktualizacji dla danego telefonu oraz pozwala usunąć lub przenieść prywatne dane użytkownika do wybranych lokalizacji zewnętrznych, z możliwością ich późniejszego przywrócenia.

Aplikacja ta stanowi niejako próbę rozwiązania problemu zbyt małej ilości dostępnego miejsca na wybranych modelach smartfonów, co w praktyce może uniemożliwić na nich zaktualizowanie obecnego systemu do Windows 10 Mobile. Przypominamy, że z uwagi na swój duży rozmiar mobilna 10-tka zainstaluje się tylko i wyłącznie na urządzeniach wyposażonych w co najmniej 8 GB wewnętrznej przestrzeni magazynu (na szczęście smartfonów z pamięcią 4 GB nie ma już na rynku zbyt wiele). Jak czytamy w opisie programu, aplikacja łączy się z siecią w poszukiwaniu nowych aktualizacji, a następnie pomaga odzyskać wolne miejsce, proponując przeniesienie wybranych plików na kartę SD lub do usługi OneDrive. Po zakończeniu aktualizacji możemy przenieść pliki z powrotem do telefonu.

W ramach Doradcy aktualizacji możemy usunąć lub przenieść do wspomnianych lokalizacji zgromadzone w telefonie utwory muzyczne, podkasty, zdjęcia oraz filmy. Dodatkowo zostaną usunięte wszelkie zbędne pliki tymczasowe. Po zakończeniu odzyskiwania wolnego miejsca program poinformuje nas o ilości aktualnie dostępnej przestrzeni i ewentualnej gotowości do instalacji uaktualnienia, jak w powyższym przykładzie.

Aplikacja jest oczywiście bezpłatna i dostępna do pobrania (również w języku polskim) bezpośrednio z poziomu Sklepu Windows.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 1 września 2015, 10:48 Kategoria: Windows 10 Mobile

Matter Center - nowa platforma dla prawników w Office 365

Mogłoby się wydawać, że w segmencie platform do zarządzania wiadomościami i dokumentami prawniczymi jest już tłoczno i mocno konkurencyjnie. Cóż, teraz będzie jeszcze bardziej tłoczno, jako że Microsoft uruchomił usługę Matter Center dla Office 365. Jest to długo wyczekiwany zestaw narzędzi prawniczych w chmurze, stanowiący dodatek do Office 365.

Matter Center został zaprojektowany jako wewnętrzne narzędzie, służące własnym celom działu prawniczego w Microsoft, i do tychże celów używany jest nadal. Zmienił się jedynie pierwotny zamysł twórców. Dopiero w zeszłym roku grupa Legal & Corporate Affairs Group (LCA) postanowiła upublicznić platformę i uczynić z niej dodatek do Office 365. W rzeczywistości Microsoft już wcześniej udostępnił platformę wybranym partnerom, wliczając w to firmy, takie jak Epona, Handshake Software, LawPoint365, Perficient, Ubiquity Wave, Project Leadership Associates czy PayneGroup. Skupmy się jednak na funkcjonalności platformy. Matter Center oferuje możliwość tworzenia i przeglądania dokumentów prawnych z poziomu klienta poczty Outlook, powiązania ich z załącznikami w formie dokumentów Word, Excel, OneNote oraz bezpiecznej współpracy z innymi prawnikami z lub spoza firmy klienta.

Microsoft wyszczególnia kilka najważniejszych funkcjonalności i cech Matter Center:

  • Dostęp w dowolnym momencie i z dowolnego miejsca: podobnie jak Office 365, Matter Center współpracuje z PC, tabletami i telefonami, działającymi pod kontrolą systemów Android, iOS/OS X i Windows. Dzięki powiązaniu z OneDrive dla Firm użytkownik ma też stały dostęp do dokumentów online i offline.
  • Współpraca w czasie rzeczywistym - narzędzie automatycznej kontroli wersji z Office 365 pozwala na edycję dokumentu przez wielu użytkowników jednocześnie. Mogą oni pochodzić z lub spoza firmy klienta.
  • Intuicyjna wyszukiwarka i wizualizacje danych - wyszukiwanie i przeglądanie danych możliwe jest bezpośrednio z poziomu aplikacji Word czy Outlook. By zwizualizować dane z dokumentów prawniczych, możemy skorzystać z narzędzia Power BI.
  • Przypinanie i flagowanie - dokumenty i wnioski możemy przypinać i tagować we współpracy z platformą Delve.
  • Zgodność ze standardami bezpieczeństwa - Matter Center pozwala użytkownikowi skonfigurować ustawienia dostępu, podglądu i edycji współdzielonych dokumentów. Platforma jest zgodna ze wszystkimi biznesowymi standardami bezpieczeństwa Office 365.
  • Elastyczność i kontrola - Matter Center został udostępniony w repozytorium GitHub. Dzięki temu klienci i partnerzy mogą tworzyć i rozbudowywać swoje rozwiązania w zależności od potrzeb klienta.

Więcej informacji o platformie znajdziecie na stronie Microsoft.com/mattercenter. By korzystać z usługi Matter Center, niezbędna będzie subskrypcja Office 365 i Azure.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 31 sierpnia 2015, 21:59 Kategoria: Office 365

Xbox One w nowym zestawie 1 TB z kontrolerem Elite

Sezon wakacyjny powoli dobiega końca, a znani producenci sprzętu już zapowiadają swoje propozycje na tegoroczną jesień i zimę. Kilka dni temu prezentowaliśmy wam zapowiedziany przez firmę Razer kontroler dla Xbox One. Urządzenie o nazwie Wildcat stanowić ma konkurencję dla produkowanego przez Microsoft kontrolera Elite, przede wszystkim za sprawą budowy i funkcji dla najbardziej wymagających graczy. Tymczasem firma z Redmond przedstawiła swoją nową propozycję: Specjalną edycję konsoli Xbox One z dyskiem hybrydowym o pojemności 1 TB i dołączonym kontrolerem Elite. Na horyzoncie jawi się też tańsza i charakteryzująca się ciekawym wzornictwem edycja kontrolera: Lunar White.

"Gry i gracze stanowią centralny punkt tego, czym się zajmujemy i punkt wyjścia dla poszukiwań najlepszych sposobów grania na Xbox. Dziś z nieukrywaną ekscytacją prezentujemy Xbox One Elite Bundle, całościowe doświadczenie gamingowe, w pełni naładowane funkcjonalnościami premium, które wniosą twoją grę na wyższy poziom. Obok matowego wykończenia Xbox Elite Premium posiada 1 TB dysk Solid State Hybrid Drive, który przechowuje ostatnio używane pliki na partycji solid state [SSD] i optymalizuje wydajność systemu, dzięki czemu może on działać o 20% szybciej w trybie oszczędzania energii. Oznacza to, że możesz spędzić więcej czasu w te święta, grając w najlepsze tytuły w historii Xbox, wliczając w to Halo 5: Guardians, Rise of the Tomb Raider i Forza Motorsport 6 - czytamy na blogu Xbox Wire.

Xbox One Elite Bundle

Najważniejszym elementem zestawu jest oczywiście kontroler Elite. Zgodnie z zapowiedziami Microsoftu, ma on charakteryzować się "prezyzją na poziomie pro". Ważną zmianą, która wyróżnia nowy kontroler, są wertykalnie osadzone pokrętła sterujące (paddle) w tylnej części urządzenia. Re-mapowane przyciski, wymienny D-Pad i kontrola nad czułością triggerów to tylko niektóre cechy "elitarnego" kontrolera. Zestaw z nowym kontrolerem jest już dostępny w przedsprzedaży na terenie USA. Jego cena w sklepach GameStop.com i MicrosoftStore.com wynosi 499 dolarów (ok. 1878 zł).

Xbox One Elite Controller

Microsoft przygotował też niespodziankę dla fanów oryginalnego wzornictwa. Xbox One Special Edition Lunar White Wireless Controller (na zdjęciu powyżej) to nowy kontroler, posiadający kilka nowych funkcjonalności (w porównaniu do standardowego modelu Xbox One Wireless Controller). Warto też wspomnieć o biało-czarno-złotym wykończeniu i specjalnej teksturze uchwytów, która poprawia komfort użytkowania. Kontroler wejdzie na rynek amerykański we wrześniu. Jego cena w sklepie GameStop.com wynosi 64,99 dolarów (ok. 255 zł).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 31 sierpnia 2015, 18:13 Kategoria: Xbox One

Microsoft dementuje plotki o premierze miniaturowej konsoli Xbox One

Kilka dni temu na chińskim portalu WPDang pojawiła się informacja, że uroczysta premiera nowych urządzeń Microsoftu, w szczególności tabletów Surface Pro 4, opaski Band 2 oraz flagowych smartfonów Lumia Cityman i Talkman, miałaby odbyć się w październiku na specjalnie przygotowanej w tym celu konferencji. Ten sam portal zasugerował również, że na dzień wspomnianej premiery Microsoft przygotował także kilka niespodzianek, z których jedną miałaby być nowa konsola o nieformalnej nazwie Xbox One Mini. Niestety, dziś już wiemy, że firma nie ma w planach zaprezentowania takiego urządzenia, a przynajmniej nie w czasie nadchodzącego wydarzenia.

O spekulowanej Xbox One Mini wiadomo niewiele. W 2013 roku mieliśmy okazję zobaczyć to urządzenie w jednym z dokumentów dotyczących przyszłej strategii firmy Microsoft na rok 2015 (Micro Console). Z kolei rok później mówiło się o pracach firmy AMD nad nowym, dużo mniejszym układem obliczeniowym, projektowanym z myślą o konsoli Slim, co również sugerowało, że Microsoft faktycznie pracuje nad pomniejszą wersją nowego Xboksa, dziś już uznawaną za odrębny, pewny i nadchodzący produkt Xbox One Slim. Teraz jednak będący szefem działu Microsoft Xbox Phil Spencer ogłosił na Twitterze, że plotki o miniaturowej konsoli do gier nie są prawdziwe.

Nie wiadomo jednak do końca, czy Spencer miał na myśli całkowite zarzucenie projektu konsoli Xbox One Mini, czy też jedynie jej październikową premierę. Nie wykluczone więc, że takie urządzenie kiedyś faktycznie powstanie, mimo że część użytkowników nie chciałaby beznapędowej konsoli do gier, która nie byłaby w stanie (lub przynajmniej znacznie utrudniała) skorzystanie z wprowadzanej właśnie przez Microsoft funkcji wstecznej kompatybilności z grami poprzedniej generacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 31 sierpnia 2015, 10:57 Kategoria: Xbox One

Razer szykuje zawodowy kontroler dla Xbox One

Razer to producent, którego urządzenia peryferyjne są już niemal pozycją obowiązkową w gamingowym zestawie PC. Tym razem firma postanowiła wypuścić urządzenie, dedykowane Xbox One. Nowy kontroler został przedstawiony podczas konferencji PAX Prime. Wildcat (bo taką nazwę wybrano dla urządzenia) wraz z Atrox Arcade Stick i Kraken Headset tworzy pełen zestaw akcesoriów dla najbardziej wymagających graczy.

Jak można zauważyć na poniższym wideo, Razer Wildcat wiele cech współdzieli z kontrolerem Elite, przedstawionym przez Microsoft na tegorocznej edycji E3. Mamy tu więc możliwość re-mapowania klawiszy, tylne wielofunkcyjne klawisze czy ograniczniki triggerów. Wildcat posiada też wbudowane kontrolki głośności i czatu, nieco na wzór tych, które znajdziemy w adapterach do natywnych kontrolerów Xbox One.

Producent ogłosił, że do produkcji pada wykorzystano wolno zużywające się i zapewniające szybki czas reakcji materiały. Wybory projektantów obejmują m. in. wzmocnione karbonem stalowe drążki analogowe, triggery z aluminium, używanego w lotnictwie, oraz odłączalne uchwyty. Przy doborze kształtu, wymiarów i wagi kontrolera kierowano się sugestiami profesjonalnych graczy. Wszystko to pod szyldem "by gamers, for gamers" (od graczy dla graczy).

Podana przez producenta specyfikacja techniczna obejmuje:

  • 2 bumpery Hyperesponse Multi-Function
  • 2 odłączalne triggery Hyperesponse Multi-Function
  • 4 przyciski Hyperesponse ABXY
  • 4 przyciski Quick Control Panel
  • Opcjonalne ograniczniki triggerów dla trybu szybkostrzelnego (rapid-fire)
  • Analogowe joysticki Zero slow-turn
  • 3,5-mm port audio dla wyjścia dźwięku stereo i mikrofonu
  • Opcjonalne gumowe gripy dla uchwytów
  • Szybko odłączalny kabel
  • Futerał do przechowywania urządzenia
  • Odłączalny 3-metrowy kabel ze złączem Micro-USB
  • Wymiary: 106 mm x 156 mm x 66 mm
  • Waga (bez kabla): 260 g

Wildcat może stanowić mocną konkurencję dla kontrolera Xbox Elite nie tylko z uwagi na parametry techniczne, ale także z powodu ceny. Debiutujący w październiku Wildcat ma bowiem kosztować tyle samo, co produkt Microsoftu, a więc 150 dolarów (ok. 565 zł). Czy nowy kontroler będzie warty swojej ceny? O tym z pewnością zadecydują gracze.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 sierpnia 2015, 15:17 Kategoria: Xbox One

Automatyczne aktualizacje ze Sklepu Windows opcjonalne dla użytkowników domowych

Na początku sierpnia okazało się, że użytkownicy Windows 10 Home nie mogą całkowicie wyłączyć automatycznych aktualizacji aplikacji ze Sklepu Windows. Jest to część strategii Windows-as-a-Service (Windows jako Usługa), która zakłada regularne dostarczanie aktualizacji zarówno dla systemu Windows 10, jak i dedykowanych mu aplikacji. Nic dziwnego, że konieczność pobierania aktualizacji spotkała się z krytyką ze strony użytkowników. Microsoft postanowił dać im więc możliwość wyboru.

Użytkownicy Windows 10 Home mogli wprawdzie zezwolić na aktualizacje tylko wtedy, gdy urządzenie jest podłączone do Wi-Fi, tym niemniej całkowite wyłączenie aktualizowania aplikacji było dotąd praktycznie niemożliwe. Wszystko to najwyraźniej zmieniło się za sprawą wczorajszej aktualizacji zbiorczej KB3081448. Opcja wyłączenia automatycznych aktualizacji w Sklepie Windows oznaczona była wcześniej szarym kolorem. Teraz stała się już aktywna, dzięki czemu użytkownicy domowi nie muszą już posiadać najbardziej aktualnego oprogramowania.

Aktualizacje
Opcje aktualizowania w Sklepie Windows - widok sprzed aktualizacji KB3081448.

Należy podkreślić, że chodzi jedynie o aplikacje, pobrane ze Sklepu Windows. Gry, programy i inne narzędzia, zainstalowane samodzielnie z zewnętrznych źródeł i niepowiązane z systemowym repozytorium, użytkownicy Windows 10 Home mogą aktualizować samodzielnie lub zaniechać owych aktualizacji. Nie jest to w żaden sposób uwarunkowane umową licencyjną. Odrębną kwestią są aktualizacje systemowe, zwłaszcza dotyczące bezpieczeństwa - ich użytkownicy domowi nie mogą już "odhaczyć".

Ze wcześniejszych ustaleń wynikało, że obligatoryjne aktualizacje były bezpośrednio związane z nowymi kanałami dystrybucji w Windows Update. Zakładano, że model dostarczania aktualizacji ulegnie zmianie we wrześniu, na kiedy to planowana jest pierwsza istotna aktualizacja Windows 10. Microsoft zdążył wypuścić stosowną aktualizację przed spodziewanym terminem, co bez wątpienia jest krokiem w dobrą stronę.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 sierpnia 2015, 20:44 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Insider Preview build 10532 - przeglad nowości

Dziś w nocy do użytkowników z kręgu fast ring trafiła nowa kompilacja Windows 10: Insider Preview, oznaczona numerem 10532. Jest to już drugi build testowy od czasu wejścia Windows 10 w fazę RTM i jego premiery. Jak zwykle Microsoft opublikował listę zmian. Nie jest ona długa, tym niemniej warto przyjrzeć się nowościom, które być może wkrótce zawitają do aktualizacji "stabilnej" wersji systemu.

Poprawione menu kontekstowe - otrzymawszy wiele sugestii, dotyczących spójności różnego typu menu w Windows 10, Microsoft wprowadził kilka zmian, by zapewnić im nowoczesny wygląd i doświadczenie. "Wciąż nad tym pracujemy, ale już w tym buildzie możecie zauważyć kilka dobrych zmian. Ponadto unifikujemy ciemną i jasną kompozycję systemu, licząc na dodatkowy feedback od tych z was, którzy testują ostatnie zmiany" - pisze Microsoft.

Windows 10

Dzielenie się feedbackiem - aplikacja Windows Feedback otrzymała opcję udostępniania, zgodną z funkcją Windows Share. Po kliknięciu przycisku udostępniania link do naszej opinii zostanie skopiowany do schowka. Możemy następnie podzielić się nim w serwisie społecznościowym (Twitter, Facebook), wysłać znajomemu czy wkleić na forum dyskusyjnym. Jako że aplikacja Windows Feedback jest zgodna z Universal Windows Platform, najbliższa kompilacja Windows 10 Mobile także będzie zawierać wspomnianą funkcjonalność.

Windows 10

Microsoft opublikował też krótką listę znanych błędów w buildzie 10532:

  • Rozpoznawanie twarzy przez Windows Hello nie działa na niektórych urządzeniach. By odblokować system, nadal możemy użyć odcisku palca, kodu PIN lub hasła.
  • Podobnie, jak w buildzie 10525, 64-bitowa przeglądarka Chrome wysypuje się na starcie. Google jest świadome tego problemu. (Sprawdź, jak temu zaradzić).

"Wiemy, że wielu z was wyczekuje nowego mobilnego builda. Znaleźliśmy i naprawiliśmy kilka błędów, które mogły stanowić blokadę dla niektórych Insiderów w najnowszych buildach z naszych wewnętrznych 'ringów', dlatego też nie czuliśmy się gotowi z wypuszczeniem nowej kompilacji od czasu 10512. Mamy trochę dobrych kandydatów, posiadających już owe poprawki, i wypuścimy ich za jakiś czas, gdy upewnimy się, że są gotowi" - dodaje Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 sierpnia 2015, 17:32 Kategoria: Windows 10

Microsoft Snip, czyli jak szybko przekazać wiadomość ze zrzutem ekranu

Zrzut ekranu bywa przydatnym narzędziem komunikacji, gdy chcemy coś szybko pokazać bez konieczności opisywania tego. Ale to tylko jedna strona medalu - zwykle chcemy też skomentować to, co widzimy na ekranie. Microsoft stworzył narzędzie, które połączy te dwie formy i pozwoli w łatwy sposób zarówno pokazać, jak i opowiedzieć o tym, co widzimy na ekranie.

Zasada działania narzędzia Microsoft Snip zawiera się w trzech prostych krokach:

  1. Zaznaczamy okno lub dowolny obszar ekranu.
  2. Dodajemy komentarz w formie notatki tekstowej, wypowiedzi (nagrania) audio lub rysunku.
  3. Udostępniamy nasz snip jako adres URL lub zapisujemy go do pliku MP4.

Snip

Jeśli dodaliśmy kilka notatek i zaznaczyliśmy dane obszary wirtualnym piórem/zakreślaczem, snip zostanie skopiowany do schowka. Jeśli zaś dodaliśmy komentarz głosowy, otrzymamy plik wideo w formacie MP4. Z tego poziomu możemy go później przenieść do aplikacji lub wrzucić naszego snipa na serwer Microsoftu i udosępnić znajomemu link.

W jaki sposób uruchamiamy Snip? Narzędzie osadza się jako widżet w górnej części ekranu, dzięki czemu pozostaje dostępny dla osób, które często wykonują zrzuty ekranu z różnych aplikacji. Pod tym względem przypomina nieco narzędzia do rejestrowania obrazu i dźwięku innych firm, takie jak choćby HyperCam. Jako, że jest to nadal aplikacja, Snip może zostać zamknięty w dowolnej chwili.

Snip

Należy zaznaczyć, że Microsoft Snip został wypuszczony w wersji beta. Oznacza to, że możemy napotkać szereg błędów i problemów w trakcie korzystania z narzędzia. Aplikację pobierzemy bezpłatnie ze strony Mix.Office.com.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 sierpnia 2015, 19:20 Kategoria: Office i Office Online

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum