Zamknij komunikat

Wielka obniżka cen licencji Open

E3 2015 - Microsoft skupi się na własnych, ekskluzywnych produkcjach

Do tegorocznej edycji słynnej imprezy, poświęconej grom, pozostały już niecałe dwa miesiące. Większość pierwszoligowych wydawców przygotowuje swoje produkcje, by zaprezentować je światowej społeczności graczy. Microsoft także poprowadzi swoją konferencję na E3, przybliżając tytuły ekskluzywne dla Xbox One.

Microsoft zamierza skupić się na tych grach, które sam tworzy lub wydaje, które zadebiutują na Xbox One lub które będą całkowicie ekskluzywne dla jego najnowszej konsoli. Tak wynika z zapowiedzi, którą opublikował na Twitterze szef działu Microsoft Xbox, Phil Spencer: "Powinniśmy poprowadzić nową ekskluzywną prezentację na E3. Staram się, by to E3 dotyczyło wewnętrznych [tytułów] bardziej, niż przeszłe E3."

Xbox One. Źródło: Getty Images

Spencer doprecyzował później swoją wypowiedź, pisząc: "To będzie zabawny rok. Myślę, że to może być nasz najlepszy rok, jeśli chodzi o własny materiał.", by w kolejnym tweecie dodać: "By było jasne, mamy też umowy z zewnętrznymi [producentami], ale, jak myślę, ważne jest, by skupić się i wspierać nasze własne [produkcje]." O jakich tytułach wspomni Microsoft? Pojawiły się nieoficjalne doniesienia, które mówią o współpracy z deweloperem Rare, odświeżeniem klasycznego tytułu "Battletoads" lub nowym tytule na franczyzie Banjo-Kazooie.

Tegoroczna edycja E3 odbędzie się w dniach 16-18 czerwca, jednakże trzej wiodący producenci konsol - Sony, Microsoft i Nintendo - tradycyjnie poprowadzą swoje konferencje jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem targów. Microsoft nie zdradza na razie szczegółów swoich prezentacji. Wiadomo już, że w tym roku ukażą się m. in. gry Forza Motorsport 6 oraz Halo 5: Guardians - obie zapowiedziane ekskluzywnie na Xbox One.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 kwietnia 2015, 21:49 Kategoria: Gry

Outlook.com przekształca się w Outlook Mail

W październiku ubiegłego roku Microsoft rozpoczął testowanie nowego nagłówka dla Outlook.com i pokrewnych serwisów, skupiając się na wysuwanym menu, z którego użytkownicy mogą przechodzić do innych usług, jak choćby OneDrive czy aplikacji Office Online. W międzyczasie firma rozwijała język interfejsu Windows 10, z którym nowy Outlook Mail będzie zgodny.

Część użytkowników webowego klienta poczty Outlook.com zaobserwowała pewne zmiany, które wprowadził Microsoft, testując Outlook Mail beta. Oto najważniejsze nowości:

  • Rebranding usługi Outook.com na Outlook Mail. Wydaje się to naturalną konsekwencją procesów, rozpoczętych przy tworzeniu Windows 10. W najnowszym buildzie Windows 10 for Phones pojawiły się już aplikacje Outlook Mail i Outlook Calendar. Warto zwrócić uwagę na znacznik 'beta' przy nowym logo.
  • Statyczny do tej pory kafelek Outlook.com został zastąpiony nową poszerzoną wersją, działającą w sposób dynamiczny, wyświetlając nowe powiadomienia, gdy wiadomość trafi do skrzynki.
  • Statyczny kafelek Kalendarza również otrzymał aktualizację, dzięki której pokazuje aktualną datę (a nie jedynie ikonę).
  • Kafelki Kontaktów i Kalendarza są teraz niebieskie (w Outlook.com są odpowiednio pomarańczowe i fioletowe), wpasowując się w branding Outlook Mail.
  • Pojawiły się nowe ikony kafelków OneDrive i Kontaktów. Microsoft - idąc za ciosem - pozbawił ich 'solidnego' wypełnienia, pozostawiając jedynie siatkę i krawędzie.
  • Sufiks 'Online' został usunięty z kafelków Office. Zniknął także kafelek 'Office Online'.
  • Po raz pierwszy do wysuwanego menu trafiła aplikacja Sway.

Outlook Mail

Co bardzo prawdopodobne, Microsoft wypuścił kilka wersji testowych wspomnianego menu, na które trafią losowo wybrani użytkownicy. Testowane nowości na stałe zagoszczą w serwisach firmy, gdy zostanie wyłoniona ich najlepsza konfiguracja. Tymczasem zapowiada się nie tylko na rebranding Outlook.com, który zmieni się Outlook Mail, ale również całej platformy Office Online.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 kwietnia 2015, 20:48 Kategoria: Outlook.com

Cortana na Androidzie? Hakerzy ogłosili stworzenie portu

Włoska grupa hakerów o nazwie OrangeSec ogłosiła stworzenie 'portu' Cortany dla Androida. Portaña - bo taką nazwę wybrano dla tej wersji - posiada jednak szereg ograniczeń, dotyczących przede wszystkim integracji z systemem oraz języka aplikacji. Jak można się domyśleć, jest to język włoski.

Portaña nie jest oficjalnym wydawnictwem. To raczej śmiała próba konwersji natywnej aplikacji Windows Phone 8.1/Windows 10 for Phones na telefony z Androidem. Twórcy wykorzystali możliwość komunikacji z serwerami Microsoftu (w tym usługami Bing), podobnie jak robi to Cortana. Nie jest to jednak port w tradycyjnym znaczeniu tego pojęcia. Aplikacja nie jest bowiem zintegrowana z systemem Android i nie posiada dostępu do wielu elementów systemu, jak ma to miejsce w Windows Phone/Windows 10. Hakerzy z OrangeSec w swojej prezentacji Cracking Cortana twierdzą, że stworzyli podstawową, lecz funkcjonalną asystentkę dla smartfonów z Androidem.

Portana

Microsoft, zapytany o Portañę, przezornie nie odniósł się bezpośrednio do nieoficjalnej aplikacji. Jak głosi oświadczenie rzecznika firmy: "Cortana stała się po raz pierwszy dostępna dla klientów Windows Phone wiosną 2014 r., a 21 stycznia ogłosiliśmy, że Cortana trafi na PC i tablety jeszcze w tym roku wraz z wydaniem Windows 10. Sądzimy, że najlepszym sposobem, by cieszyć się z pełnego doświadczenia Cortany, jest [skorzystanie z wersji] zaprojektowanej przez Microsoft oraz dostępnej poprzez Windows Phone i Windows 10 technical preview." Innymi słowy - Portaña jest ok, ale to nie to samo, co Cortana.

Dotychczas pojawiło się już kilka nieoficjalnych doniesień o tym, że Microsoft planuje wypuszczenie oficjalnej aplikacji Cortana na platformy Android i iOS. Plany te nie zostały potwierdzone przez Microsoft, niemniej jednak szansa na ich zrealizowanie nie została ostatecznie przekreślona.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 kwietnia 2015, 15:00 Kategoria: Windows Phone

AMD: Windows 10 zostanie wydany pod koniec lipca

Data premiery pełnej wersji Windows 10 nadal nie została oficjalnie ogłoszona. Microsoft wspominał tylko o sezonie letnim bądź wczesnej jesieni, jednak bez większego sprecyzowania. Więcej światła na ten temat rzuciło AMD - jeden z partnerów sprzętowych Windows 10.

Okres letni jest w zasadzie szerokim przedziałem czasowym, w zależności od przyjętych kryteriów. Na szczęście przedział ten został dużo bardziej zawężony przez CEO firmy AMD, Lisę Su. Twierdzi ona, że Microsoft zamierza rozpocząć cykl życia Windows 10 pod koniec lipca. Stwierdzenie to padło podczas ostatniej konferencji, którą poprzedziło sprawozdanie finansowe firmy. Su ujawniła, że Microsoft pragnie wydać system w tym właśnie okresie, by zdążyć przed okresem promocyjnym, związanym z "powrotem do szkoły".

Bio Enrollment

Wypuszczanie nowego systemu w okresie wakacyjnym nie jest bynajmniej typową praktyką Microsoftu. Windows XP, Windows 7 i Windows 8 debiutowały pod koniec października, a Windows Vista w pierwszej połowie listopada. Jest więc oczywiste, że firma celowała wówczas w okres promocji świątecznych - najbardziej dochodowej części roku. Gwarantowało to również wysoki stopień adaptacji systemu tuż po premierze. Tym razem - jeśli wierzyć zapewnieniom Lisy Su - będzie nieco inaczej.

Przyspieszone wydanie Windows 10 ma też drugą stronę medalu. Do zasugerowanej daty premiery pozostały tylko 3 miesiące, a Microsoft stale zmienia system, o czym świadczą pojawiające się w miarę regularnie kompilacje Technical Preview (w tym build 10064, który został wczoraj uwieczniony na zrzutach ekranu). Może to wprawiać w zakłopotanie nie tylko producentów OEM, ale i samych użytkowników. Tymczasem ciągle wyczekujemy konkretnych zapowiedzi ze strony Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 kwietnia 2015, 13:29 Kategoria: Windows 10

Visual Studio ze wsparciem dla silników Unity, Unreal i Cocos2d

Visual Studio już od dłuższego czasu wspiera poglądowy zestaw narzędzi dla silnika Unity 2.0. Microsoft postanowił jeszcze bardziej rozszerzyć możliwości swojego środowiska programistycznego, nawiąując partnerstwo z twórcami trzech niezależnych silników: Unity Technologies, Epic Games i Chukong Technologies. Efekty tego odczują deweloperzy gier, pracujący na platformie Visual Studio.

"Każdy instalator tych najpopularniejszych silników będzie odtąd posiadał możliwość doinstalowania Visual Studio Community w Windows oraz wtyczek, potrzebnych deweloperom Windows do pracy z tymi silnikami. Ponadto ułatwimy odkrywanie i używanie narzędzi dla Unity, Unreal i Cocos2d wewnątrz Visual Studio 2015." - ogłosił Microsoft. Współpraca wydaje się opłacalna dla wszystkich stron. Deweloperzy, pracujący już w VS, będą mogli łatwiej odnaleźć narzędzia, przydatne w pracy z darmowymi (dla zastosowań niekomercyjnych) silnikami. Z kolei pobierając instalator któregoś z tych silników, użytkownik będzie miał szansę zainstalować równocześnie darmową wersję popularnego IDE.

Unity, Unreal i Cocos2d

Każdy z tych silników wspiera szeroką gamę najpopularniejszych dziś platform dla gier oraz wieloplatformowe zastosowania języków i standardów Cordova (HTML), Xamarin (C#) i C++. Jak wyszczególnia Microsoft:

  • Cocos2d to open-source'owy silnik, który posiada wsparcie dla przeglądarek internetowych i natywnych platform, wliczając w to OS X, Windows, iOS i Android.
  • Unity wspiera 21 różnych platform, wliczając w to Xbox One, SteamOS, OS X, iOS, Android, Windows, WebGL, Oculus Rift i GearVR.
  • Unreal Engine 4 pozwala deweloperom tworzyć projekty m. in. dla platform Windows, Xbox One, PlayStation 4, Os X, iOS, Android, Linux, SteamOS, HTML5, Steam VR, Oculus Rift i Gear VR.

Microsoft nadal pracuje nad uściśleniem integracji owych silników ze środowiskiem Visual Studio i jednocześnie zachęca do bezpłatnego pobrania Visual Studio Community.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 kwietnia 2015, 19:07 Kategoria: .NET i Visual Studio

Microsoft wypuścił poprawki dla Windows Phone Recovery Tool

Po zgłoszeniach wadliwego działania Windows Phone Recovery Tool w Lumiach 520/521 z Windows 10: Technical Preview Microsoft postanowił zaktualizować narzędzie, biorąc pod uwagę nowo odkryte scenariusze. Firma zebrała i przeanalizowała wiadomości od użytkowników, czego efektem jest zestaw poprawek dla narzędzia przywracania systemu.

Problemy w Lumii 520/521 zostały opisane w następujący sposób: "Odkryto, że niektóre urządzenia mają problem z akceptacją zflashowanego obrazu przywracania. Bloki danych były zbyt duże, by mogły sobie z nimi poradzić niektóre urządzenia, a pamięć owych urządzeń miała problemy z szybkością zapisu danych. Krótko mówiąc, urządzenia przetwarzały zbyt wiele danych w zbyt krótkim czasie. Może to spowodować usterkę, jako że nowe oprogramowanie zostaje uszkodzone." Kiedy proces przywracania zakończy się porażką, użytkownicy obserwują czerwone logo Nokii lub czarny ekran. W międzyczasie telefon nie reaguje na żadne polecenia i wymaga ponownego uruchomienia.

Recovery Tool

Wspomniane scenariusze dotyczą niewielkiej grupy urządzeń, wyposażonych zwykle w słabsze parametry. Microsoft stwierdził jednak, że nie istnieje sposób, by użytkownicy mogli sprawdzić, czy dotyczy to właśnie ich telefonów. Rozwiązaniem tej sytuacji jest zaktualizowanie kodu samego narzędzia, którego podjął się Microsoft: "Zmniejszymy rozmiar bloków danych, dostarczanych do urządzenia w trakcie przywracania (z 2MB do 128kB) a także spowolnimy prędkość zapisu danych (z 8MB/s do 5MB/s). Testy pokazały obiecujące rezultaty tych zmian." Aktualizacja trafi niebawem do użytkowników Windows 10/Windows Phone. "By zaimplementować te zmiany, wypuściliśmy zaktualizowaną wersję narzędzia WPRT. Możecie zauważyć, że po uruchomieniu WPRT automatycznie sprawdza dostępność aktualizacji. Przed dokonaniem przywracania lub flashowania urządzeń 520/521 upewnijcie się, że zamknęliście i uruchomiliście ponownie WPRT. Znajdzie ono nowo obowiązującą wersję i zaktualizuje się automatycznie." - dodaje Microsoft.

Aktualizacja narzędzia najprawdopodobniej nie wpływa na jego wadliwe działanie w Lumiach 520/525/526, które zmusiło Microsoft do wstrzymania dystrybucji Windows 10: Technical Preview dla tych urządzeń. Ich właściciele muszą więc zdać się na cierpliwość, jeśli planują w najbliższym czasie upgrade do Windows 10 lub powrót do Windows Phone 8.1.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 kwietnia 2015, 17:19 Kategoria: Windows Phone

Office Universal zadebiutuje na Windows 10 for Phones jeszcze w tym miesiącu

Microsoft oficjalnie zapowiedział dziś wydanie poglądowej wersji Office Universal dla systemu Windows 10 for Phones. Jeśli brakuje wam doświadczenia Office w ostatniej kompilacji Windows 10: Technical Preview for Phones o numerze 10051, z pewnością ucieszy was informacja, że aplikacje Office Universal mają zostać dołączone do kolejnego wydania systemu. Planowana premiera jeszcze przed końcem kwietnia!

Aplikacje z serii Office Universal zostały zaprojektowane specjalnie dla urządzeń mobilnych i zoptymalizowane do pracy z ekranami dotykowymi. "Na tablecie aplikacje Universal są szybkie, płynne i działające sprawnie, oferując wciągające, praktyczne doświadczenie. Są fantastyczne do czytania i perfekcyjne do tworzenia treści za pomocą dotyku lub pióra. Na telefonie aplikacje Universal adaptują się do mniejszych form [roboczych]. Polecenia i przyciski zostały przeniesione na dół ekranu, dzięki czemu możecie skupić się na pracy i dokonywać edycji za pomocą jednego stuknięcia kciukiem. (Może to brzmieć jak mało istotna sprawa, jednak przekonacie się o tym dopiero, gdy spróbujecie. Robi to ogromną różnicę!)" - pisze Microsoft.

Office Universal Office Universal Office Universal

Microsoft wspomina też o serii Office Desktop, czyli nadchodzącym Office 2016. "Podczas gdy produktywność mobilna staje się coraz bardziej istotna, ludzie nie przestali używać desktopowych aplikacji Office do swoich najważniejszych kreatywnych zadań, a my spodziewamy się kontynuacji tego stanu rzeczy przez lata." - czytamy na blogu. Najważniejsze właściwości, które charakteryzują desktopową odsłonę Office, to - jak twierdzi Microsoft - nowoczesna produktywność, analityka biznesowa oraz kontrola i łatwość zarządzania przez administratorów IT.

Office Universal

Jak już wspomnieliśmy, Office Universal zadebiutuje w Windows 10 dla telefonów jeszcze w tym miesiącu. Pakiet aplikacji w wersji poglądowej dołączy do najnowszej generacji Office, którą wyznaczyła seria uniwersalnych aplikacji Office dla tabletów, wydana w lutym, oraz Office 2016 w wersji Desktop IT Pro and Developer preview dla komputerów z Windows 10: Technical Preview, który zadebiutował w zeszłym miesiącu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2015, 22:47 Kategoria: Office 2016

Bing z 20% udziałem w USA, nowe funkcje dla iOS i Androida

Współcześnie w 'powszechnym' mniemaniu funkcjonuje przekonanie, że każdy, kto przeszukuje sieć, korzysta z Google. W niektórych regionach świata może być to bliskie prawdy, niemniej jednak w USA nie jest to tak oczywiste. Google nadal zajmuje czołowe miejsce wśród wyszukiwarek, jednak konkurencja nie daje o sobie zapomnieć.

Jak wynika z najnowszych badań, przeprowadzonych przez analityków z comScore, udział Google w amerykańskim rynku wyszukiwarek wynosił w marcu 64,4%, zaliczając miesięczny spadek rzędu 0,1 punktu procentowego. W tym samym czasie wyszukiwarka Bing zyskała 0,3 punktu, ostatecznie osiągając udział rzędu 20,1%. Powinniśmy też wziąć pod uwagę wyszukiwarki na stronach Yahoo (12,7% udziału), które - jak być może wiecie - korzystają z silnika Bing. Gdy podsumujemy ich wyniki, okazuje się, że platformy wyszukiwania Microsoftu osiągają w sumie 32,8% udziałów w amerykańskim rynku. Oznacza to, że co trzecie zapytanie w USA kierowane jest do silnika wyszukiwarki Bing.

comScore - marzec 2015

Rozwijając wyszukiwarkę Bing, Microsoft myśli także o klientach Google'a i Apple'a. Mobilna wersja strony Bing.com zyskała niedawno szereg ułatwień dla użytkowników ekranów dotykowych w urządzeniach z systemami iOS i Android. Chodzi tu przede wszystkim o wygodniejsze wyszukiwanie grafiki. Po wpisaniu słowa lub słów kluczowych - na przykład "wiosenne kwiaty" - przed użytkownikiem zostaną wyświetlone podpowiedzi - "różowe", "żółte", "czerwone" itd. Po stuknięciu wybranej podpowiedzi zostanie ona dołączona do słów kluczowych, a lista podpowiedzi wypełni się kolejnymi powiązanymi frazami, na przykład "bukiety", "tapeta" czy "róża". Każda z owych podpowiedzi opatrzona jest zminiaturyzowaną grafiką, która pozwoli szybciej zobrazować konkretną frazę.

"Wiemy, że nasi klienci uwielbiają odkrywać obrazy na swoich urządzeniach mobilnych. Naszym celem dla wyszukiwarki obrazów jest zaoferowanie wam pomocy w inspiracji, dowiedzeniu się nowych rzeczy oraz osiągnięcia nowych możliwości na jakimkolwiek urządzeniu. Jesteśmy podekscytowani, przedstawiając wam nowe sposoby wyszukiwania obrazów dla urządzeń z Androidem i iPhone'ów." - dodaje Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2015, 21:58 Kategoria: Bing

Microsoft wyjaśnia koncepcję wirtualnych pulpitów w Windows 10

Pulpity wirtualne pozwalają użytkownikowi wyjść poza ograniczenia, narzucone przez rozdzielczość ekranu czy ilość podłączonych monitorów. Funkcja ta - wbrew pozorom - nie jest w systemach Windows niczym nowym. Już w latach 80' firma Xerox PARC stworzyła program o nazwie Rooms, którego odpowiednik napisała także pod Windows 3.x. Microsoft oferował z kolei narzędzie Virtual Desktop Manager, dostępne w pakiecie PowerToys dla Windows XP, a później także podobny mu dodatek o nazwie Sysinternals Desktops. Rozwiązania te nie osiągnęły specjalnej popularności, a na poziomie natywnym wirtualne pulpity zostały zaimplementowane dopiero w Windows 10.

Twórcy systemu przyjrzeli się upodobaniom użytkowników, dzieląc ich na dwie zasadnicze grupy: tych, którzy oddzielają elementy systemu lub zadania i tworzą kilka kategorii, oraz tych, którzy wolą pracować w jednym obszarze roboczym. Wirtualne pulpity dedykowane są właśnie przedstawicielom pierwszej z tych grup. Microsoft postawił sobie następujące cele:

  1. Stworzenie większej przestrzeni pulpitowej dla grup powiązanych okien.
  2. Umożliwienie szybkiego odnalezienia i przejścia do dowolnego okna z grupy okien.
  3. Umożliwienie użytkownikom łatwej reorganizacji grup i przenoszenia okien wraz z zawartością.
  4. Zapewnienie użytkownikom kontroli nad stopniem oddzielenia poszczególnych zgrupowanych okien.

Podgląd Zadań

Jak powyższe założenia przekładają się na praktykę? Możecie się o tym przekonać, jeśli zainstalowaliście (na dysku twardym lub wirtualnej maszynie) Windows 10: Technical Preview. By skorzystać z funkcji pulpitów wirtualnych, wystarczy kliknąć ikonę Widok zadań (Task view) na pasku zadań. Tworzenie nowych pulpitów poprzez kliknięcie ikony Nowy pulpit, oznaczonej plusem, wydaje się tu najprostszym rozwiązaniem. Organizacja okien, o której pisze Microsoft, odbywa się jednak w inny sposób. Miniaturę okna w Widoku zadań możemy przeciągnąć na miniaturę innego pulpitu, by tam je przenieść, lub - jak na powyższym zrzucie ekranu - przeciągnąć ją na przycisk plusa, by otworzyć okno w całkiem nowym pulpicie.

Dlaczego tak istotna wydaje się kwestia organizacji wirtualnych pulpitów? "Wiemy, że od czasu do czasu pragniecie dokonać ustawienia, które okno trafi na który pulpit. Spośród całego feedbacku, który dostarczyli Windows Insiderzy od czasu premiery January Tech Preview (build 9926), ponad 63% zapytań odnosiło się do ułatwień w zakresie przenoszenia okien z pulpitu na pulpit. Słyszeliśmy was głośno i wyraźnie! Postanowiliśmy uwzględnić w naszym harmonogramie usprawnienia wsparcia dla metody przeciągnij-i-upuść, które wkrótce dostarczymy Insiderom. Możecie teraz przeciągać jakiekolwiek okno bezpośrednio do pulpitu, na który chcielibyście je przenieść z poziomu widoku zadań. Możecie nawet przeciągnąć miniaturkę na przycisk 'nowy pulpit' by przenieść [okno] na nowy pulpit i stworzyć go w jednym kroku." - tłumaczy Microsoft.

Na blogu znalazła się też lista przydatnych skrótów klawiszowych:

  • WIN + CTRL + Strzałka w lewo/Strzałka w prawo: przełączenie do poprzedniego lub następnego pulpitu
  • WIN + CTRL + D: Stwórz nowy pulpit
  • WIN + CTRL + F4: Zamknij aktualny pulpit
  • WIN + TAB: Uruchom Widok zadań

Funkcja wirtualnych pulpitów jest stale rozwijana, a Microsoft liczy na opinie i komentarze testerów kompilacji Technical Preview, które pomogą w dopracowaniu Widoku zadań i dostosowaniu go do potrzeb użytkowników.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2015, 21:02 Kategoria: Windows 10

Yahoo! odnawia partnerstwo z Microsoft

W ostatnich tygodniach pojawiły się nieoficjalne doniesienia, jakoby Yahoo rozważało zakończenie trwającej od 2009 roku współpracy z Microsoft i wdrożenie do swojej wyszukiwarki silnika Google. Plotki te okazały się fałszywe, a Yahoo potwierdziło dziś odnowienie umowy pomiędzy firmami, z pewnymi drobnymi zmianami.

Jak czytamy w opublikowanym oświadczeniu, jedną z najważniejszych zmian w umowie było wprowadzenie do niej większej elastyczności, "w celu rozszerzenia doświadczenia wyszukiwania na każdej platformie, jako że partnerstwo nie jest ekskluzywne ani dla platformy desktop, ani platformy mobilnej". Wyszukiwarka Yahoo! nadal będzie dostarczać reklamy i wyniki wyszukań Bing dla większości zapytań na platformie desktop. Druga istotna zmiana dotyczy obrotu i sprzedaży. Dochody z reklam z platformy Bing Ads będą teraz ekskluzywnie wpływać do Microsoftu, podczas gdy platforma Gemini będzie przynosić zyski jedynie Yahoo. Z kolei integracja zespołów ds. sprzedaży oraz tych odpowiedzialnych za inżynierię sprawi, że "obie firmy będą mogły obsługiwać serwisy reklamowe w bardziej efektywny sposób".

Yahoo!

Jak twierdzi CEO Yahoo, Marissa Meyer, "wyszukiwanie było i nadal będzie niezwykle ważną częścią Yahoo, zaś nowe partnerstwo odzwierciedla wielki krok naprzód w [strategii] odrodzenia firmy". Współpraca Microsoftu z Yahoo wychodzi obu partnerom na zdrowie. Z jednej strony zapewnia ona portalowi Yahoo! nowoczesny silnik wyszukiwania Bing, z drugiej zaś Microsoft może konkurować z Google w ramach kolejnego serwisu, osiągając przy tym wymierne korzyści.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2015, 20:17 Kategoria: Bing

Windows 10: build 10051 sprawcą problemów w Lumii 520, 525 i 526

W zeszłym tygodniu Microsoft wypuścił build 10051, czyli drugą wersję testową mobilnego Windows 10. Tym razem system stał się dostępny dla niemal całego portfolio smartfonów Lumia z Windows Phone 8.1. W chwili gdy build trafił do kręgu fast ring, znana była lista możliwych błędów i problemów, które użytkownicy powinni byli wziąć pod uwagę. Niestety, do listy dołączyły także pewne niespodziewane błędy, pojawiające się w najpopularniejszym modelu Lumia 520, Lumii 525 i jej wariancie 526.

Microsoft jest świadom istnienia komplikacji, stąd też na forum programu Windows Insider pojawił się oficjalny wpis z następującą informacją: "Dostępność aktualizacji wstrzymana dla użytkowników Lumii 520/525/526: Otrzymaliśmy kilka raportów, dotyczących błędów w Lumiach 520/525/526, napotkanych podczas próby powrotu do Windows Phone 8.1 za pomocą narzędzia Windows Recovery Tool. Wstrzymujemy tymczasowo dostępność kompilacji dla tych urządzeń. W międzyczasie przeanalizujemy ów problem i będziemy nad nim pracować z użytkownikami, którzy wysłali do nas zgłoszenia".

Windows 10

Wspomniane usterki dotyczą sytuacji, w której użytkownicy próbują dokonać downgrade'u do Windows Phone 8.1, dlatego też Microsoft postanowił uchronić pozostałych właścicieli Lumii 520, 525 i 526 przed podobnym scenariuszem. Jeśli zainstalowaliście najnowszą kompilację Technical Preview na którymś ze wspomnianych modeli, powinniście wstrzymać się z ewentualnym użyciem narzędzia Windows Recovery Tool do czasu wydania oficjalnej poprawki. Pozostali użytkownicy nie powinni mieć praktycznie żadnych powodów do zmartwień.

Build 10051 nie doczekał się jeszcze wydania w opcji slow ring, stąd lista możliwych błędów jest dość spora. Informacja o błędach związanych z najpopularniejszym jak dotąd modelem Lumii - 520 - okazała się niezbyt fortunna dla jej testerów. Na szczęście Microsoft rozpoczął już prace nad stosownymi poprawkami, a o wszelkich nowościach w tej kwestii będziemy Was informować na łamach CentrumXP.pl.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2015, 16:24 Kategoria: Windows 10

Cyanogen ogłosił nawiązanie współpracy z Microsoft

W sierpniu ubiegłego roku pojawiły się doniesienia, jakoby Microsoft był zainteresowany współpracą z firmą Cyanogen, twórcami popularnej modyfikacji dla systemu Android. W międzyczasie sprawa ta nieco przycichła i opcja współpracy stanęła pod znakiem zapytania. Dziś cisza została przerwana, a Cyanogen ogłosił nawiązanie strategicznego partnerstwa z Microsoft.

CyanogenMod to popularna modyfikacja ROM, która podbiła serca milionów użytkowników Androida. Niedawno jej wartość znacznie wzrosła i dziś szacowana jest na ok. 70 mln dolarów. Dawniej twórcy głosili chęć "odebrania kontroli Google nad Androidem", w czym swego czasu miał im pomóc Microsoft. Być może dewiza ta jest nieco przesadzona, niemniej jednak słynna modyfikacja zostanie wzbogacona o zestaw najważniejszych aplikacji Microsoftu. Jeszcze w tym roku użytkownicy, pobierający CyanogenMod, otrzymają w pakiecie aplikacje z serii Bing, Skype, OneDrive, OneNote, Outlook oraz pakiet Microsoft Office na Androida.

Cyanogen

Dla Microsoftu jest to oczywista wygrana, jako że dość pokaźny zestaw jego aplikacji trafi w formie preinstalowanej do całej rzeszy użytkowników konkurencyjnej platformy. Cyanogen otrzyma z kolei stosowne wynagrodzenie. "Ludzie z całego świata używają systemu operacyjnego Cyanogen i popularnych aplikacji i konsumenckich usług Microsoftu, by wyciągnąć ze swoich urządzeń mobilnych to, co najlepsze. To ekscytujące partnerstwo z Microsoft pozwoli nam dostarczyć nowego rodzaju zintegrowanych usług użytkownikom telefonów na rynkach całego świata." - mówi Kirt McMaster, CEO Cyanogen Inc.

Microsoft nawiązał już współpracę z kilkoma producentami smartfonów z Androidem, czego najgłośniejszym przykładem jest Samsung Galaxy S6, na którym znajdują się preinstalowane aplikacje OneDrive, OneNote i Skype. Bez wątpienia Google, które promuje swoje własne rozwiązania, nie będzie zadowolone z takiego obrotu spraw. Tak czy inaczej misja podboju Androida przez Microsoft zdaje się stopniowo nabierać tempa.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 kwietnia 2015, 19:21 Kategoria: Google

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum