Zamknij komunikat

Geek Club MVA

Menu Start ożyło w Windows 10

O wielkim powrocie kluczowego dla systemu Windows menu wiadomo było od dawna. Wiadomo było też, że w pewien sposób połączy doświadczenie ekranu Start z klasyką, znaną ze starszych edycji "Okienek". Dziś po raz pierwszy zaprezentowano działanie menu Start, które w interesujący sposób możemy zmodyfikować, a jego elementy zmienią położenie. Zobaczcie sami!

Nowe menu Start to hybryda tego, co znamy z Windows 7 i Windows 8. Dynamiczne kafelki i tradycyjne aplikacje, znajdujące się obok siebie - czy to może się udać? Windows 10 pokazał, że jak najbardziej. Nowe rozwiązanie z pewnością przypadnie do gustu tym użytkownikom, którzy narzekali na zbyt daleko posunięte modyfikacje w Windows 8. Nic dziwnego, że Microsoft do nowego systemu przekonuje wiernych użytkowników Windows 7. Upgrade ma bowiem przejść gładko, bez 'szoku interfejsowego', z którym spotkali się niektórzy użytkownicy "Ósemki".

Powyższa funkcjonalność przypomina nieco inteligentne witryny internetowe, dostosowujące elementy strony do rozdzielczości ekranu i powiększenia w przeglądarce. Wysoka elastyczność nowego menu Start pozwoli użytkownikowi samodzielnie określić, jaki rozmiar mu odpowiada. Windows 10 zrywa z obligatoryjnym, pełnowymiarowym ekranem Start lub jedno- lub dwukolumnowym menu. Nowa hybryda to znak, że Microsoft przyjął krytykę rozwiązań, zastosowanych w Windows 8 i wyszedł z tego obronną ręką, proponując połączenie styli Modern UI i klasycznego desktopu.

Microsoft nie ukrywa swojego zadowolenia z Windows 10, który nazywa "najlepszym jak do tej pory Windowsem". Czy faktycznie nadchodząca generacja systemu okaże się apogeum technologii i interfejsu użytkownika? Z odpowiedzią na te pytanie będziemy musieli poczekać do przyszłego roku, gdy to Windows 10 ukaże się w pełnej wersji. Tymczasem Microsoft udostępnił w całości nagranie z dzisiejszej konferencji, które możemy już zobaczyć w serwisie YouTube.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 23:48 Kategoria: Windows 10

Poglądowa wersja Windows 10 od jutra dostępna do pobrania

Jądro systemu Windows 10 będzie kompatybilne z PC-tami, tabletami, Windows phone'ami, a w przyszłości być może z kolejną generacją Xboksa. Na razie jednak skupmy się na platformie PC, gdyż to właśnie na niej od jutra zainstalujemy Windows 10. Czego się spodziewać po wersji poglądowej?

Windows 10 w wersji Enterprise Technical Preview to dopiero początek. Wersja poglądowa, która do dystrybucji trafi jutro, jest wczesną kompilacją systemu, pozbawioną wielu istotnych funkcjonalności. Aktualny Build 9841 będzie współpracować jedynie z urządzeniami o architekturze x86 (systemy 32-bitowe). Rozmiar kompilacji wynosić ma ok. 3 GB. Według innych danych dostępna będzie także wersja 64-bitowa o rozmiarze 4 GB. Microsoft nie stworzył jeszcze z kolei testowej kompilacji dla architektury ARM. W rzeczywistości jutrzejszy preview - jak sama nazwa wskazuje - skierowany jest wyjątkowo nie do deweloperów, a do przedsiębiorstw. Przedstawiciele Microsoftu nieoficjalnie mówią o udostępnieniu konsumenckiej wersji poglądowej na przełomie stycznia i lutego 2015 r.

Windows 10

Jak twierdzi Terry Myerson, głowa Zespołu Systemów Operacyjnych w Microsoft, kompletna wersja Windows 10 trafi na rynek w połowie 2015 r. Wcześniejsze wycieki, mówiące o okresie wiosennym, okazały się więc nieco przedwczesne. Aktualna wersja Windows 10 jest wciąż kompilacją poglądową. Należy pamiętać, że nie jest ona pozbawiona błędów, dlatego jej instalacja na używanym do pracy komputerze może wiązać się z ryzykiem.

Jutrzejsza premiera dostępna będzie dla subskrybentów programu 'Insider'. Poglądowa wersja systemu zostanie udostępniona jutro na stronie Microsoftu. Tymczasem Microsoft radzi, byśmy jeszcze poczekali - "Wersja Windows 10 Technical Preview pojawi się za chwilę".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 22:15 Kategoria: Windows 10

Continuum - interfejs dotykowy w Windows 10

Podczas gdy głównym punktem dzisiejszego spotkania była oferta, skierowana do firm (a więc interfejs tradycyjny), Microsoft nie zapomniał o urządzeniach dotykowych. Metro 2.0? Nie, na to przyjdzie jeszcze czas. Windows 10 będzie zorientowany na wszelkie typy urządzeń, również tych hybrydowych. Tak właśnie działa Continuum.

Aktualna kompilacja Windows 10 wciąż posiada panel boczny (charms), jednak - jak potwierdza Joe Belfiore - wkrótce zniknie on z interfejsu lub ulegnie znaczącej zmianie. Microsoft ma już nową wizję dotykowej przestrzeni swojego systemu. Jest to niejako spojrzenie wstecz, gdy rozważano umieszczenie Windows 7 na tabletach. Wówczas niewielu producentów urządzeń dotykowych zaryzykowałoby wsparcie dla wybitnie desktopowego systemu. Continuum łączy pewne elementy, typowe dla Windows 7, z trybem metro, co w efekcie optymalizuje pracę z ekranem dotykowym.

Continuum

W nadchodzącym systemie przemieszczanie się pomiędzy uruchomionymi aplikacjami przypominać będzie nieco znajomy Windows 7. Na powyższym zrzucie ekranu widzimy aplikacje Modern UI, przypięte do paska zadań i ich miniaturowy podgląd nieco powyżej. Styl ten będzie opcjonalny. Użytkownik zyska możliwość włączenia i wyłączenia "trybu tabletu" w dowolnym momencie. Windows 10 sam rozpozna, z jakim typem urządzenia ma do czynienia, i domyślnie dostosuje swój interfejs, by jak najbardziej sprzyjał charakterowi pracy.

Już dziś można pokusić się o stwierdzenie, że w kwestii interfejsu użytkownika Windows 10 plasuje się gdzieś pomiędzy trybem desktopowym a Modern UI. Jak przyznaje Microsoft, aktualny interfejs ulegnie jeszcze paru zmianom do czasu pojawienia się oficjalnej, pełnej wersji systemu w połowie 2015 r.

Windows 10 to nie tylko odświeżone i zmodernizowane Menu Start, ale także poprawiona usługa wyszukiwania. Wyniki wyszukiwania w systemie, oprócz zasobów lokalnych zostało wzbogacone o wyniki z sieci globalnej Internet.

Wiersz poleceń

Microsoft zaprezentował także działanie Wiersza Poleceń. Do konsoli wkleimy tekst za pomocą kombinacji klawiszy Ctrl + V. Aktualny build posiada wsparcie dla tej funkcjonalności jedynie z poziomu interfejsu klasycznego.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 21:25 Kategoria: Windows 10

Nikt nie spodziewał się... Windows 10!

To już jasne. Na trwającej właśnie konferencji w San Francisco został zaprezentowany Windows 10. Jedna rodzina produktów, jedna platforma i jeden sklep - takim hasłem Microsoft promuje nadchodzący system.

Nowa generacja Windows (dotychczas pod nazwą kodową Threshold) zunifikuje wszystkie platformy, począwszy od smartfonów, poprzez tablety, a kończąc na PC. Microsoft odwołał się do użytkowników Windows 7, którym proponuje upgrade do Windows 10 jako do "najbardziej wszechstronnej platformy w historii." Jak powiedział Joe Belforie, "Chcielibyśmy, by ci użytkownicy Windows 7, którzy patrzą z sentymentem na wczorajszą jazdę Priusem pierwszej generacji, przesiedli się na Windows 10, który jest jak Tesla."

Windows 10

"Windows 10 dostarczy właściwego doświadczenia na właściwym urządzeniu we właściwym czasie" - mówi Terry Myerson z Microsoftu - "Windows 10 uruchomi się na największej liczbie urządzeń z historii". Możemy się spodziewać unikalnego interfejsu użytkownika w zależności od wybranego urządzenia. To niejako kombinacja Windows 7 i Windows 8, jednak z bardziej wyważonym podejściem do preferowanej technologii (dotykowa lub tradycyjna).

Po przejściu dużej fali krytyki, jaką Microsoft musiał przyjąć, projektanci interfejsu użytkownika pod czujnym okiem Joe Belfiore'a przywrócili do życia jeden z najważniejszych elementów wcześniejszych wersji Windows, jakim jest menu Start.

W Windows 10, menu Start, oprócz ujednoliconego wyglądu otrzyma też funkcjonalność ekranu Start z Windows 8. Prawa strona nowego menu Start przeznaczona będzie do przypinania kafelków aplikacji, które podobnie jak na ekranie Start, można dowolnie układać i zmieniać ich rozmiar. Ponadto menu Start w Windows 10 wyposażone jest w opcję zarządzania zasilaniem: wyłączanie i ponowne uruchamianie komputera.

Konferencja trwa nadal. Bądźcie razem z nami, gdyż niedługo opublikujemy na łamach CentrumXP.pl więcej szczegółów!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 19:37 Kategoria: Windows 10

WP 8.1 niemal na 40% smartfonów z Windowsem, Lumia 520 wciąż na topie

Choć wrzesień jeszcze nie minął, już dziś możemy zobaczyć miesięczne zestawienie od AdDuplex. Firma analizuje ruch sieciowy z kilku tysięcy aplikacji, by w rezultacie przedstawić na wykresach dane , dotyczące konkretnych systemów. Sprawdźmy, jak w tym miesiącu przedstawiał się obraz Windows Phone.

Po pierwsze - niskobudżetowce dalej wiodą prym. Niedawno wypuszczone na rynek smartfony Lumia 630 i 635 szybko zyskały spore grono użytkowników. W minionym miesiącu oba modele trafiły do pierwszej dziesiątki najczęściej używanych Windows phone'ów. Największe udziały nieprzerwanie należą do Lumii 520. To już praktycznie rok, odkąd ten niskobudżetowiec nie schodzi z pozycji lidera.

AdDuplex - wyniki na świecie

Po drugie - Nokia/Microsoft nadal stanowi przytłaczającą większość, jeśli chodzi o udziały wśród partnerów sprzętowych Windows Phone. Smartfony fińskiego producenta stanowiły bowiem we wrześniu ponad 95% wszystkich urządzeń z WP 8. Drugi z kolei był HTC (3,11%), który to wypuścił niedawno na rynek nową wersję swojego słynnego One, tym razem z WP 8.1 na pokładzie. Dalej mamy Samsunga (1,08%) i Huawei (0,63%). Na pozostałych partnerów sprzętowych (a jest ich ponad 20!) przypadło zaledwie 0,03% udziałów.

AdDuplex - wersje WP i producenci

Po trzecie - Windows Phone 8.1 znalazł się we wrześniu na prawie 40% smartfonów z WP. Najnowsza wersja "Mobilnych Okienek" została udostępniona w lipcu. Do tej pory z aktualizacji nie skorzystała prawie połowa użytkowników Windows Phone 8. Wreszcie z systemu starszej generacji - WP 7 - korzysta pozostałe 15,2% użytkowników.

Pełny raport o stanie Windows Phone powinien trafić na bloga AdDuplex już jutro. Tymczasem, jeśli interesuje nas przyszłość "Mobilnych Okienek", na konkretne zapowiedzi musimy niestety poczekać. Microsoft zamierza skupić się w najbliższej przyszłości na desktopowym Windows 9/TH. Czy powstanie także mobilna wersja systemu, czy też 9/TH będzie kompatybilny z wieloma platformami? Tego dowiemy się niebawem.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 11:20 Kategoria: Windows Phone

Windows 9/TH będzie pobierał dane telemetryczne w czasie rzeczywistym

Już jutro Microsoft ma po raz pierwszy zaprezentować nadchodzącego Windowsa i przedstawić plany na jego przyszłość. Do tej pory wyciekło jednak całkiem sporo informacji. Jedna z nich mówi o nowym systemie podglądu danych użytkownika, który trafi do Windows 9/TH.

System, o którym mowa, to 'Asimov'. Dostarcza on w niemal rzeczywistym czasie informacje o tym, co dzieje się w urządzeniu z systemem Windows 9/TH. Nim przyjdzie nam do głowy, że Microsoft zamierza śledzić każde kliknięcie myszy, aktualna wiedza raczej wskazuje na to, że dane z Asimova są dość obskurne i skonsolidowane. Tym niemniej widzimy, że Microsoft interesuje się tym, jak użytkownicy współpracują z systemem. Mary Jo Foley, która ujawniła nazwę kodową systemu, twierdzi, że za projektem stoją twórcy z zespołu Xbox Team.

Win9/TH

Idea jest prosta - zebrać odpowiednią ilość danych, by upewnić się, że doświadczenie użytkownika spełnia wizję Microsoftu. Dane telemetryczne mają przekazać twórcom informacje o tym, czy aktualizacje, funkcjonalności i inne aspekty interfejsu działają poprawnie. Jeśli nie, mają do dyspozycji dane wysokiej jakości, dzięki którym uda się szybko dotrzeć do przyczyny błędu.

Nie wiemy jeszcze, ile czasu zajmie jutrzejsza prezentacja nowej funkcjonalności. Z drugiej strony jedną z idei, stojących za Windows 9/TH, jest zwiększenie udziału użytkowników i ich feedbacku w procesie tworzenia i rozwoju systemu. Interesująca pozostaje też kwestia, czy Asimov będzie funkcjonalnością opcjonalną, czy też trwale powiązaną z systemem.

SkomentujSkomentuj (7) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 września 2014, 17:23 Kategoria: Windows 10

Microsoft promuje finansowe aplikacje na Windows 8.1

Podczas trwającej w tym tygodniu finansowej konferencji Sibos w Bostonie Microsoft promował uruchomienie kilku aplikacji, dedykowanych operacjom bankowym i finansowym. Według danych konferencyjnych w 2016 r. z urządzeń mobilnych będzie korzystać 1,4 miliarda klientów, a już dziś 27% darmowych aplikacji mobilnych stanowią aplikacje finansowe, zajmując drugie miejsce po fotograficznych.

Jedną z zaprezentowanych aplikacji była CitiDirect BE na tablety z Windowsem. Jest to niejako uzupełnienie aplikacji na Windows Phone. Producent twierdzi, że nowa aplikacja na Windows 8.1 została stworzona dla klientów korporacyjnych. Citi ściśle współpracuje tu z Microsoftem, który ogłasza: "CitiDirect BE Tablet - aplikacja na Windows 8.1 - dostarcza bogactwa operacji z wglądem w krytyczne informacje finansowe w czasie rzeczywistym, pozwalając na szybkie wykonywanie operacji, takich jak autoryzowane transakcje czy monitorowanie salda na koncie z uwzględnieniem położenia geograficznego na mapie i z widokiem wykresu. Dzięki filtrom dane finansowe mogą zostać jeszcze bardziej spersonalizowane. Typ bilansu, aktualne i całkowite saldo, pozwalają Citi dostarczyć globalnego spojrzenia na posiadane środki."

Citi

Dodatkowo Microsoft rzucił nieco światła na nowe finansowe aplikacje dla Windows 8.1 od Temenos, Fidelity Information Services, Pershing czy GIEOM. "Windows umożliwia im rozwijanie doświadczeń, które mogą być łatwo dostępne dla wszystkich, począwszy od smartfona i tabletu, kończąc na 80-calowego, posiadającego wsparcie dla dotyku i pióra, ekranu konferencyjnego PPI, i wszystkiego pomiędzy" - tłumaczy Microsoft.

Aplikację CitiDirect BE Tablet pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 września 2014, 16:15 Kategoria: Sklep Windows

Grupy już dostępne dla Office 365, wkrótce także na Lync i Yammer

Ruszyła pierwsza faza wprowadzania nowej kategorii do Office 365. Nowa funkcjonalność pozwala na tworzenie grup w obrębie usług takich, jak Outlook Web App, kalendarz czy OneDrive dla Firm. "Grupowe doświadczenie" trafi także na platformy Yammer i Lync, choć dokładny czas nie jest znany.

Jak możecie zobaczyć w poniższym wideo, Microsoft stara się odpowiedzieć na pytanie, jak najlepiej współdzielić pracę z zespołem. Idea, stojąca za powstaniem grup, to uczynienie z Office 365 centralnego punktu współpracy nad projektami. Każdy subskrybent Office 365 może założyć grupę i zapraszać do niej znajomych. Jest także możliwość wyszukiwania istniejących grup i dołączania do tych, które są z założenia otwarte. Możemy tam śledzić dyskusje, kamienie milowe i udostępnione pliki.

Do delikatniejszych lub objętych tajemnicą służbową projektów udostępniono opcję grupy prywatnej. Nowa funkcjonalność stanie się dostępna dla wszystkich użytkowników Office 365 'na przestrzeni kilku miesięcy jako standadowe wydanie'. Z kolei użytkownicy, którzy zaznaczyli opcję otrzymywania znaczących aktualizacji usługi Office 365, już powinni mieć dostęp do kategorii grup.

Warto nadmienić, że kategoria grup dostępna jest jedynie dla usług online. Na razie nie wiadomo nic o wsparciu dla nowej funkcji w przypadku desktopowej wersji pakietu Office. By być na bieżąco z informacjami o grupach, Microsoft proponuje dołączenie do dedykowanej grupy w serwisie Yammer.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 września 2014, 15:57 Kategoria: Office 365

Nadchodzący system to 'Windows TH'?

Microsoft ma przedstawić plany, dotyczące nowego Windowsa w ostatni dzień września. Gdy kilka dni temu szef francuskiej filii Microsoftu użył terminu 'Windows 9', wkrótce zostało to potraktowane jako stanowisko nieoficjalne, a rzecznik Microsoftu wprawdzie nie zaprzeczył istnieniu systemu o takiej nazwie... Jak jest w rzeczywistości?

Terry Myerson, lider zespołu systemów operacyjnych Microsoftu, zamieścił przedwczoraj tweeta, który stwarza więcej pytań, niż odpowiedzi. Na zdjęciu (poniżej) widzimy Myersona, zasłaniającego najbardziej istotny fragment logo nadchodzącego systemu. We wspomnianym sprostowaniu Microsoft napisał, że kolejna wersja Windows "nie ma takiej nazwy" (chodzi o użycie przez Alaina Croziera terminu 'Windows 9').

Terry Myerson

Dziś padło nowe światło na tę nieścisłość. Funkcjonujący pod nazwą roboczą 'Windows Threshold', w sieci znany też jako 'Windows 9', to w rzeczywistości... 'Windows TH'? Taka nazwa widnieje bowiem na oficjalnej stronie Microsoftu. Program Windows Technical Preview for Enterprise pozwoli pobrać najnowszą, poglądową wersję systemu, gdy tylko zostanie ona udostępniona. Strona zawiera także odnośnik do programu Windows Insider Preview Program. Niestety, adres ten jest nieosiągalny.

Windows TH

Jak czytamy na stronie Microsoftu, "Następna wersja klienta systemu operacyjnego Windows pozwoli profesjonalistom IT dostarczać usługi w znajomym środowisku [doświadczeniu] pomiędzy wieloma urządzeniami, z rozszerzonym bezpieczeństwem i możliwością zarządzania. Ponadto będzie oferować ulepszone funkcjonalności, pozwalające przedsiębiorcom:

  • Chronić się przed nowoczesnymi zagrożeniami bezpieczeństwa
  • Podnosić produktywność pracowników
  • Odnaleźć się w erze chmury i mobilności
  • Upgrade'ować [system] bez zamieszania"

Trudno powiedzieć, czy Windows TH to celowo użyta i udostępniona nazwa, czy też nazwa robocza (Threshold?). Nie wiadomo także, czy owa strona znalazła się w domenie publicznej celowo. Najprawdopodobniej dowiemy się tego już za 3 dni!

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 września 2014, 01:04 Kategoria: Windows 10

Kto jeszcze używa Windows XP?

Windows XP utracił wsparcie techniczne Microsoftu po trwającym niemal 13 lat cyklu życia. Mimo to leciwe 'Okienka' wciąż mają swoje grono wiernych użytkowników... Nawet pośród największej konkurencji.

Być może niektórzy z was słyszeli już o 'wyginających się' iPhone'ach najnowszej generacji. W odpowiedzi na skargi użytkowników, Apple postanowił udowodnić, że jego smartfony przechodzą wiele testów wytrzymałościowych. Do pomieszczeń kontroli jakości wpuszczono więc dziennikarzy, ale najprawdopodobniej zapomniano wyłączyć monitory. Przypadkowo lub nie, Apple po raz kolejny pokazał, że używa systemu Windows XP na swoich komputerach.

Apple

Producentowi urządzeń ze słynnym jabłuszkiem w logo nie przeszkadza brak wsparcia technicznego. Apple korzysta więc z przestarzałego oprogramowania, które nie jest w stanie zapewnić pełnej ochrony wewnętrznej sieci firmowej. To nie pierwsza taka wpadka firmy. Jakiś czas temu do sieci trafiły zdjęcia, przedstawiające laboratoryjne prace nad iMac-ami. Również w takich okolicznościach Apple woli polegać na (przestarzałym!) systemie konkurencji, niż na własnym. W zasadzie trudno tu mówić o przypadku. Google testuje swoje aplikacje zarówno na iPhone'ach, iPadach, jak i na Windows. CEO Apple'a, Tim Cook, który zatweetował poniższe zdjęcie w czerwcu, udowodnił, że jego firma nie jest zamknięta na produkty konkurencji.

Apple

Choć Windows XP ma już swoje lata, wielu klientów - zwłaszcza biznesowych - nie zamierza się z nim rozstawać. Na systemie nadal opiera się wiele stacji roboczych, również związanych ściśle z przemysłem. Brak wsparcia dla narzędzi specjalistycznych w nowszych systemach zmusza wąskie grono specjalistów do pozostania przy XP. Apple - jak widzimy - nie jest tu wyjątkiem.

SkomentujSkomentuj (5) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 września 2014, 22:10 Kategoria: Windows XP

Telegram Messenger zyskał nowe możliwości

Aplikacja Telegram Messenger w wersji dla Windows Phone zaliczyła kolejną aktualizację. Deweloperzy poprawili wiele irytujących błędów i niedociągnięć. Dodane zostały także nowe możliwości, które zebrały mnóstwo pozytywnych komentarzy.

Telegram Messenger dla Windows Phone to jedna z tych aplikacji, którą na początku określano mianem nieoficjalnej, ale była na tyle dobra, że zespół odpowiedzialny za daną markę postanowił nadać jej status oficjalnej. Ten sam proces na mobilnej platformie Microsoftu przeszła, np. aplikacja Wikipedii. No, ale powrócimy do tematu nowości i poprawek.

Deweloperzy Telegram Messenger zaimplementowali najbardziej pożądane przez użytkowników tej aplikacji udogodnienie. Mowa oczywiście o możliwości wstrzymywania i wznawiania pobieranych plików. Dodatkowo aplikacja obsługuje już zapisywanie plików wideo do domyślnie udostępnianej przez Windows Phone biblioteki. Poprawiono także czas wznawiania aplikacji oraz zarządzanie cache.

Należy przypomnieć, że oficjalnie aplikacja posiada status wersji testowej, więc zaleca się ostrożność podczas jej użytkowania. Ewentualne błędy mogą spowodować utratę danych lub inne nieprzyjemne konsekwencje.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Piotr Maciejko Opublikowano: 27 września 2014, 20:35 Kategoria: Windows Phone

Microsoft przygotowuje klientów na śmierć Nokii

Konsekwencji wchłonięcia działu mobilnego Nokii przez Microsoft ciąg dalszy. Koncern z Redmond posiada już działającą witrynę Microsoft Mobile Devices, która ma zastąpić swojego fińskiego odpowiednika. Zmiany powoli zaczynają być również widoczne na polskich stronach Nokii.

Jakiś czas temu sieć obiegła informacja o planowanym przez Microsoft uśmierceniu marki Nokia i Windows Phone na rzecz Microsoft Mobile Devices oraz Windows. Wszystko wskazuje na to, że owa pogłoska jest prawdziwa. Na koncie Nokia UK w serwisie Twitter pojawił się wpis, który prowadzi do nowej witryny będącej odpowiednikiem strony fińskiej firmy poświęconej urządzeniom Nokii.

Wprowadzanie zmian zostało rozłożone w czasie i nie jest równoległe dla wszystkich regionów. Póki co na polskiej witrynie Nokii dodano tylko logo Microsoftu w lewym górnym rogu. Szybkie uśmiercenie fińskiej marki w naszym kraju mogłoby się spotkać z negatywnym przyjęciem ze strony klientów. Dla nikogo nie jest niespodzianką, że duży udział procentowy Windows Phone w Polsce jest ściśle związany z opinią na temat starej dobrej Nokii.

Negatywne konsekwencje zmiany jądra Windows CE (Windows Phone 7.x) na Windows NT (Windows Phone 8.x) ciągną się za Microsoftem do dziś. Mobilna platforma koncernu z Redmond w ujęciu globalnym ma aktualnie 2,6% udziałów w rynku. Uśmiercanie marki Nokia i zmiana nazwy z Windows Phone na Windows w ciężkiej dla Microsftu sytuacji nie wydaje się być najlepszą decyzją.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Piotr Maciejko Opublikowano: 27 września 2014, 19:46 Kategoria: Firma Microsoft

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum