Zamknij komunikat

Wielka obniżka cen licencji Open

Nowe Halo na Xbox One już pod koniec roku

Podczas finałowego odcinka piątego sezonu serialu The Walking Dead miała miejsce emisja dwóch reklam telewizyjnych, stanowiących zapowiedź kolejnej części gry Halo. Oficjalną premierę Halo 5: Guardians wyznaczono na 27 października bieżącego roku.

Serii komputerowej Halo, będącej częścią szerszej franczyzy o tej samej nazwie, raczej przedstawiać nie trzeba - jest to wręcz kultowa już strzelanka FPS, będąca flagowym tytułem platformy Xbox. Wyznacznikiem popularności tej serii może być chociażby kwota zysku ze sprzedaży poprzedniej części gry, która tylko w dniu premiery wyniosła aż 220 mln dolarów.

Jak wynika z wyemitowanych trailerów, a także z informacji publikowanych w licznych fanowskich i oficjalnych serwisach internetowych, fabuła piątej części gry skupiać się będzie wokół pościgu Spartana Jamesona Locke za Master Chiefem i rozwiązywaniu przez niego pewnej tajemnicy, stanowiącej zagrożenie dla całej galaktyki. Obie reklamy, wyemitowane podczas osobnych bloków reklamowych wspomnianego już odcinka serialu, prezentują się bardzo podobnie, z tą różnicą, że w drugiej odsłonie role bohaterów zostają odwrócone. Taka koncepcja ma ukazywać nie tylko odmienne spojrzenie obu super żołnierzy na zaistniałe i będące przyczyną ich sporu wydarzenia, ale przede wszystkim stanowić ma zapowiedź grywalności postacią porucznika Locke.

Kampania promująca grę rozpoczęła się 22 marca, wraz z uruchomieniem oficjalnej podstrony internetowej dla Halo 5. Znajdziemy na niej liczne wstawki audio, stanowiące "zapiski" dźwiękowe Benjamina Girauda - fikcyjnego dziennikarza i fotografa wojennego, prowadzącego śledztwo w sprawie Master Chiefa.

Seria gier Halo jest obecnie rozwijana przez firmę 343 Industries. Jej wydawcą jest oddział Microsoft Studios (dawniej Microsoft Game Studios), znany głównie z publikacji serii Age of Empires, Forza Motorsport, Gears of War czy Microsoft Flight Simulator, które z pewnością wszyscy dobrze znamy.

Więcej informacji na temat nowej części gry powinniśmy uzyskać od Microsoft w czerwcu, podczas tegorocznych targów rozrywki elektronicznej E3. Warto także przypomnieć, że w okolicach premiery samej gry rozpocząć się ma emisja serialu telewizyjnego Halo, reżyserowanego przez samego Stevena Spielberga. Na chwilę obecną negocjacje dotyczące jego emisji prowadzi amerykańska sieć telewizyjna Showtime. Dokładna data premiery pilotu serialu nie jest jeszcze znana.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 30 marca 2015, 14:30 Kategoria: Xbox One

Aplikacja dla administratorów Office 365 z nową aktualizacją

Office 365 Admin to aplikacja Windows Phone, która administratorom tej usługi daje możliwość pozostawania w kontakcie ze środowiskiem Office 365 poprzez zarządzanie użytkownikami, odczyt wiadomości, czy też sprawdzanie stanu zdrowia usług z dowolnej lokalizacji. Dzisiejsza aktualizacja programu wnosi wiele nowych funkcji i ulepszeń, wliczając w to wsparcie dla bezpiecznych metod logowania oraz możliwość przeglądania na tablicy najważniejszych danych dotyczących konta.

"Możesz teraz zarządzać swoimi użytkownikami, w tym również resetować ich hasła. Ponadto możesz odczytywać najnowsze komunikaty z Centrum wiadomości, będącym centralnym miejscem dla usług Office 365, oraz podejrzeć wszystkie aktywne prośby o wsparcie serwisowe. Nowa tablica pozwala na szybkie przeglądanie stanu zdrowia usług oraz kilku innych informacji. Dla zwiększenia bezpieczeństwa aplikacja Office 365 Admin wspiera uwierzytelnianie wieloczynnikowe Windows Azure Active Directory oraz umożliwia ustawienie unikalnego dla aplikacji kodu PIN" - głosi zaktualizowany opis aplikacji.

Office 365 Admin Office 365 Admin Office 365 Admin

Poniżej przedstawiamy listę nowości z dzisiejszego wpisu w dzienniku zmian:

  • Widok tablicy
  • Zarządzanie użytkownikami - resetowanie haseł
  • Odczyt wiadomości z Message Center
  • Monitorowanie aktywnych próśb o wsparcie
  • Wsparcie dla wieloczynnikowego standardu uwierzytelniania Windows Azure Active Directory
  • Wsparcie dla kodów PIN

Aplikację Office 365 Admin dla Windows Phone 8/8.1 można bezpłatnie pobrać ze Sklepu Windows Phone.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 marca 2015, 18:45 Kategoria: Office 365

Microsoft wykupił technologię LiveLoop

Microsoft przejął niewielką firmę start-upową, która odpowiada za stworzenie usługi internetowej o nazwie LiveLoop. Pozwala ona udostępniać prezentacje PowerPoint w Internecie bez konieczności pobierania dodatkowego oprogramowania.

LiveLoop konwertuje prezentacje PowerPoint do adresów internetowych, które następnie mogą być otwierane na dowolnym komputerze PC, Mac lub urządzeniu mobilnym, wyposażonym w przeglądarkę internetową. Pliki te mogą być edytowane online, a zmiany zapisywane są w czasie rzeczywistym. LiveLoop nie wymaga instalacji samodzielnej aplikacji PowerPoint, będącej częścią pakietu Office. Narzędzie pozwala także zapomnieć o takich usługach jak GoToMeeting, join.me czy WebEx.

LiveLoop

Jak czytamy w wiadomości na stronie LiveLoop, usługa zostanie wygaszona 24 kwietnia 2015 roku, choć jej twórcy nie zdradzają dlaczego: "LiveLoop zostanie zamknięty na stałe 24 kwietnia. Rejestracja nowych użytkowników i usługa przesyłania prezentacji zostaną wyłączone". Firma ma także wiadomość dla istniejących użytkowników LiveLoop: "Jeśli posiadacie jakiekolwiek dane, które chcielibyście pobrać z LiveLoop, powinniście to zrobić przed 24 kwietnia. Tego dnia wszystkie prezentacje i dane użytkowników zostaną trwale usunięte".

Rzeczniczka prasowa Microsoftu potwierdza istnienie umowy, jednak nie zdradza jej warunków: "Microsoft jest bardzo podekscytowany mogąc powitać utalentowany zespół LiveLoop, który pomoże w budowie wspaniałej współpracy pomiędzy aplikacjami Office, w ramach naszej strategii i wizji ponownego odkrywania produktywności". LiveLoop dołączy więc do grona przejętych niedawno przez Microsoft twórców technologii, wliczając w to m.in. firmy Acompli i Sunrise.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 marca 2015, 16:07 Kategoria: Firma Microsoft

Druga kwietniowa aktualizacja Xbox One dostępna jako Preview

Po zeszłotygodniowej aktualizacji poglądowej dla Xbox One, dzięki której konsolowy game hub wzbogacił się o kilka nowych funkcji takich jak bardziej szczegółowe powiadomienia o osiągnięciach, przyszedł czas na jej uzupełnienie. Nowa aktualizacja skupia się głównie na poprawkach dla funkcji społecznościowych, dzięki czemu łatwiej jest pozostać w kontakcie z przyjaciółmi posiadającymi konsole Xbox One i Xbox 360.

Wyszczególniona przez Majora Nelsona (Larry'ego Hryba) lista nowości obejmuje:

  • Wiadomości głosowe - uczestnicy programu poglądowego Xbox będą mogli tworzyć i odtwarzać wiadomości głosowe w aplikacji wiadomości. Pozwoli to szybko i łatwo nagrywać dźwięk, by wysyłać nagrania do znajomych za pośrednictwem aplikacji dostępnej po dwukrotnym kliknięciu przycisku Xbox. Komunikaty głosowe mogą być wysyłane także między konsolami Xbox 360 i Xbox One.
  • Serwery dedykowane dla czatu grupowego - nowa usługa poprawi niezawodność czatu grupowego, zwłaszcza dla tych użytkowników Xbox One, którzy wcześniej skarżyli się na problemy z NAT-em. Moduły umożliwiające bezpośrednie połączenia peer-to-peer między użytkownikami, będą wykorzystać specjalną infrastrukturę serwerową do kierowania ruchem. Obecnie usługa ta jest dostępna tylko w sytuacji, gdy jeden lub więcej użytkowników uczestniczy w programie Xbox One Preview.
  • What's On - zespół inżynierów Xbox nie zaprzestaje eksperymentów z usługą, która wyświetla podpowiedzi popularnych gier, filmów, programów telewizyjnych, audycji, klipów z gier i innych treści. What's On był na razie dostępny jedynie dla testerów z USA. W tym miesiącu poglądowa wersja tej funkcji zostanie rozszerzona na Kanadę i Wielką Brytanię. Funkcja ("Staff Picks") lepiej wpasowuje się teraz w gust użytkownika, zbadany na podstawie ostatniej aktywności w grach. Twórcy aktualizacji wprowadzili także kilka eksperymentalnych funkcji w Twitter Trending TV oraz dodali klipy z gier ("Game Clips") do zakresu podpowiedzi.

Larry Hryb podkreśla rolę społeczności Xbox One oraz nadsyłanych przez nią próśb i opinii w kreowaniu aktualizacji, jednocześnie prosząc o kolejne sugestie. Poleganie na feedbacku fanów stało się już praktycznie normą w tworzeniu produktów i usług firmy Microsoft, czego najdobitniejszym przykładem będzie zapewne program Windows Insider, który skupił wokół siebie ponad 2,2 mln testerów systemu Windows 10.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 marca 2015, 13:37 Kategoria: Xbox One

Surface Pro 3 otrzymał znaczącą aktualizację firmware'u

Microsoft wydał dziś aktualizację dla Surface Pro 3, która wnosi nowe funkcjonalności, dedykowane zwłaszcza użytkownikom korporacyjnym. Aktualizacja jest już dostępna do pobrania z poziomu usługi Windows Update.

Co znajduje się w nowej aktualizacji? Surface Pro UEFI (v3.11.760.0) dodaje wsparcie dla funkcji szyfrowania dysku klasy biznes, konfigurowalne wsparcie dla scenariuszy obsługi administracyjnej (Provisioning System) oraz rozszerza zaawansowane ustawienia konfiguracyjne, dodając opcje bezpieczeństwa urządzenia. Dzisiejsza aktualizacja sprawi, że Surface Pro 3 będzie w wyższym stopniu spełniać wymogi przedsiębiorstw, które przenoszą sporo poufnych danych w pamięci komputera i dla których bezpieczeństwo jest głównym priorytetem.

Surface Pro 3

Choć na stronie historii aktualizacji Surface Pro 3 nie znajdziemy zbyt wielu szczegółów, nieco więcej na ten temat przeczytamy na blogu Surface for IT Pros. Oto lista pozostałych nowości:

  • Zmodyfikowany proces rozruchu systemu: można od tej pory skonfigurować UEFI, by załadować system z alternatywnych źródeł, takich jak pamięć flash (USB) i PXE, bez konieczności przytrzymywania przycisku zmniejszenia głośności.
  • Zaawansowane możliwości zabezpieczeń urządzenia: użytkownicy mogą selektywnie wyłączyć wybrane gniazda lub podzespoły - USB, porty dokujące, przednią lub tylną kamerę, wbudowane głośniki, port microSD, Wi-Fi i Bluetooth. Klienci mogą też wyłączyć funkcję rozruchu z sieci (PXE).
  • Poprawione doświadczenie podczas instalowania aktualizacji: oznacza to lepszą wydajność aplikacjach EFI, takich jak zewnętrzne narzędzia do szyfrowania dysku, które ładują się przed systemem Windows. Poprawki zaliczyła też funkcja klawisza ESC w środowiskach, poprzedzających system operacyjny, takich jak ekran narzędzia BitLocker Recovery.
  • Poprawione wczytywanie sterowników: czasami, gdy sterowniki nie zostały załadowane poprawnie, urządzenie wprawdzie działało, jednak w Menedżerze urządzeń wyświetlały się ikony błędu. Aktualizacja zapobiega problemom z wczytywaniem sterowników podczas podłączania panelu klawiatury lub urządzeń USB.

"Wasze opinie odnośnie do ostatnich ulepszeń w urządzeniach Microsoft Surface zdopingowały nas [do dalszych działań]. Im więcej z was adaptuje urządzenia Surface w waszych organizacjach, tym częściej prosicie o większą elastyczność w konfigurowaniu urządzeń w zależności od potrzeb biznesowych" - dodaje Microsoft, który właśnie na podstawie feedbacku użytkowników wprowadził nowości z powyższej listy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 marca 2015, 22:56 Kategoria: Surface

Skype w przeglądarce? Wkrótce stanie się to możliwe

Jeśli jesteś zapalonym użytkownikiem Skype, z pewnością wiesz, że aby w pełni skorzystać z możliwości serwisu, niezbędne jest zainstalowanie samodzielnej aplikacji. Wkrótce się to zmieni za sprawą Skype for Web, który zapewni pełną funkcjonalność Skype z poziomu przeglądarki internetowej. Usługa została już uruchomiona w wersji beta, a do testów zaproszono grono użytkowników.

Jak zobaczycie na poniższych zrzutach ekranu, webowa wersja Skype zawiera wiele wspólnych i znanych z aplikacji cech, oferowanych dla niemal każdej platformy. Obecnie obsługiwane funkcje to m.in. połączenia głosowe, połączenia wideo i czat tekstowy. Jak głosi opis aplikacji, jest ona zsynchronizowana z naszym kontem Skype, dzięki czemu nasze kontakty i zapisane wiadomości będą dostępne także z poziomu przeglądarki.

Skype for Web

Sporą zaletą takiego rozwiązania jest brak konieczności instalowania klienta Skype na dysku komputera lub innego urządzenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie jest to nasze własne urządzenie, a na przykład publiczny terminal lub komputer biurowy. Skype for Web może zostać uruchomiony na dowolnym komputerze - wystarczy połączenie z Internetem i zaktualizowana przeglądarka. Dawniej mówiło się o konieczności instalacji specjalnej wtyczki w przeglądarce, jednak Microsoft miał opracować sposób na usunięcie tego wymogu. Nie wiadomo, czy już do tego doszło. Celem firmy jest sprawienie, by Skype był dostępny dla każdego już od pierwszego uruchomienia przeglądarki.

Skype for Web

Niepubliczna beta Skype for Web zadebiutowała w listopadzie 2014 roku, jednak praktycznie do dziś trudno było napotkać w sieci jakiekolwiek jej zrzuty ekranu lub recenzje. Wygląda na to, że Microsoft dopiero od niedawna rozsyła zaproszenia większej liczbie testerów. Serwis jest już dostępny pod adresem web.skype.com. Jeśli nie otrzymaliśmy zaproszenia, będzie on jednak pozostawał ukryty.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 marca 2015, 22:08 Kategoria: Skype

Po wprowadzeniu Spartana Internet Explorer ulegnie całkowitej stagnacji

W dniu rynkowej premiery systemu Windows 10 jego użytkownicy otrzymają zbudowaną na bazie całkowicie nowego silnika przeglądarkę internetową, rozwijaną w ramach Projektu Spartan. Do tej pory los programu Internet Explorer po debiucie jego następcy był dość niejasny. Teraz jednak Microsoft ujawnił dalsze związane z tym produktem plany, które jednoznacznie prowadzą już tylko do jego śmierci.

O tym, czym jest i co zaoferuje projekt o nazwie kodowej Spartan pisaliśmy już wielokrotnie. Do tej pory Microsoft niechętnie i dość niejasno wypowiadał się natomiast w kwestii tego, jak wyglądać będzie przejście w systemie Windows 10 z Internet Explorera na nową przeglądarkę, a dokładniej wspólna egzystencja obydwu produktów oraz dalszy los flagowego i legendarnego już IE. Tym razem Microsoft, choć w dosyć skromnych słowach, oficjalnie potwierdził kilka istotnych w tym zakresie informacji.

Przeglądarka Spartan, dla której firma wciąż poszukuje oficjalnej nazwy, będzie domyślną przeglądarką internetową w systemie Windows 10 i zarazem głównym narzędziem firmy, poprzez który konsumenci będą mogli uzyskać dostęp do sieci Internet. By być w stanie powalczyć o użytkowników w segmencie przeglądarek internetowych, Microsoft stworzył całkowicie nowy silnik przeglądarki, który jeszcze w styczniu tego roku miał zasilić oba wspomniane produkty - Spartana oraz IE 11. Najwyraźniej firma wycofała się z tych planów, gdyż jak mówi Kyle Pflug, menedżer programu Project Spartan, "W systemie Windows 10 nowy silnik hostowany będzie tylko i wyłącznie w Projekcie Spartan", zaś Internet Explorer 11 zostanie dostarczony na nowy system w praktycznie niezmienionej postaci. Jego jedyną i ostateczną rolą będzie umożliwienie użytkownikom uruchamiania starszych aplikacji internetowych, wymagających do swojego działania obecnego silnika Trident.

W odpowiedzi na liczne pytania ze strony testerów, dotyczące zmiany decyzji odnośnie dalszego rozwoju IE 11 w oparciu o nowości ze Spartana, Pflug dodaje: "Naszym zdaniem podejście to upraszcza role obu przeglądarek. Przyszłością jest Project Spartan", czym niejako oficjalnie już uśmierca ten produkt.

Skoro jedenastka służyć będzie użytkownikom jedynie za narzędzie awaryjnej kompatybilności, to całkiem możliwe, że znajdzie się ona wyłącznie w edycjach Windows 10 o profilu biznesowym. Nawet jeśli internetowy Explorer trafi jeszcze w ręce użytkowników domowych, zostanie on raczej zdegradowany do roli niechętnie wykorzystywanego narzędzia systemowego. Może się jednak okazać, że Ci ostatni pożegnają Internet Explorera wraz z aktualizacją do systemu Windows 10, gdyż jak informuje Microsoft, "przeglądarka ta będzie nadal dostępna w Windows 10 dla przedsiębiorstw oraz tych klientów, którzy wymagać będą wsparcia dla starszej przeglądarki", co raczej eliminuje potrzebę jego istnienia w środowisku domowym.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 26 marca 2015, 17:54 Kategoria: Internet Explorer

Czeka nas kolejna zmiana w nazewnictwie aplikacji Windows

Aplikacje Windows 8 nie są już w pojęciu Microsoft aplikacjami Metro czy Modern, ani też aplikacjami uniwersalnymi. Z chwilą wejścia na rynek nowego systemu Windows, wszystkie aplikacje uruchamiane w ramach wspólnego dla różnych urządzeń rdzenia Windows 10 nazywać będziemy po prostu aplikacjami Windows (Windows apps).

Gdy Microsoft po raz pierwszy przedstawiał światu koncepcję nowych aplikacji Windows 8, określał je wówczas mianem aplikacji Metro. By uniknąć potencjalnych pozwów ze strony niemieckiej firmy Metro AG i związanych z tym konsekwencji prawnych, firma zdecydowała się porzucić tę nazwę na rzecz tzw. aplikacji Modern, opartych na interfejsie użytkownika o tej samej nazwie. Po tym jak ogłoszono plany dotyczące ujednolicenia stacjonarnej i mobilnej wersji systemu, w wyniku czego możliwe byłoby tworzenie aplikacji działających na dowolnym urządzeniu z Windows, aplikacje te zaczęły być nazywane uniwersalnymi.

Na zakończonej kilka dni temu tegorocznej konferencji Windows Hardware Engineering Community (WinHEC) Microsoft poinformował uczestników o kolejnej zmianie w nazewnictwie, której wynikiem jest podział aplikacji na aplikacje Windows oraz klasyczne aplikacje Windows. Dokładna definicja tego podziału przedstawiona została na poniższym slajdzie jednego z wieloletnich inżynierów Microsoftu - Dona Boxa. Wynika z niej, że terminem tym określane będą jedynie aplikacje tworzone z myślą o uniwersalnej platformie Windows 10, czyli te mogące działać na dowolnym urządzeniu z tym systemem. Tradycyjne aplikacje, uruchamiane wyłącznie na komputerach PC, pozostaną klasycznymi aplikacjami Windows, co wskazywać będzie (zwłaszcza w terminologii angielskiej - Windows desktop applications) na konieczność posiadania pulpitu.

O ile można mieć pretensje o tak częste zmiany w oficjalnej terminologii, o tyle tym razem jest to zmiana na plus, która nie tylko ujednolica i grupuje poszczególne typy aplikacji, ale również jasno informuje na jakim systemie można je uruchomić, co w przypadku aplikacji uniwersalnych mogło nie być takie oczywiste.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 26 marca 2015, 15:53 Kategoria: Windows 10

Microsoft zaprasza konkurencyjne firmy na WPC 2015

Worldwide Partner Conference to konferencja dla partnerów Microsoftu, którzy tworzą oprogramowanie i korzystają z platform firmy w swoich rozwiązaniach biznesowych. Jest to największe tego typu wydarzenie, organizowane przez Microsoft każdego roku. WPC 2015 rozpocznie się z dniem 12 lipca i potrwa 4 dni. Rejestracja została już otwarta.

W 2013 r. firmy, takie jak VM Ware, Google i Salesforce, zostały wykluczone z uczestnictwa w konferencji. Rok później do czarnej listy dodano także Amazon. Zakaz obejmował wszystkich pracowników owych firm, a jego celem było zapobieganie wyciekom tajemnic handlowych. Zakazy zostały wyraźnie obwieszczone na stronie internetowej wydarzenia, na której prowadzono przedsprzedaż biletów. Jak się okazuje, strona ta nie jest już aktywna.

WPC

Wydaje się, że Microsoft nie ma już nic do ukrycia i ponownie otworzy bramy WPC dla swoich konkurentów. W oświadczeniu dla Business Insider firma przyznała, że pracownicy VM Ware, Oracle, Google, Salesforce i Amazon będą mogli swobodnie uczestniczyć w tegorocznej edycji Worldwide Partner Conference. Zniesienie zakazu to - jak można sądzić - znak, że Microsoft zmienił swoją politykę za sprawą nowego CEO, Satyi Nadelli, którego podejście do konkurentów jest bardziej otwarte. Nadella aktywnie zachęca do współpracy z platformami, nienależącymi do firmy Microsoft.

To właśnie pod przewodnictwem Nadelli wydano długo oczekiwany Office dla iPada oraz wskrzeszono współpracę z dawniej zaciekłymi rywalami - przykładem jest tu choćby wdrożenie aplikacji Microsoftu do Samsunga Galaxy S6.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 marca 2015, 15:10 Kategoria: Firma Microsoft

Microsoft pracuje nad niskobudżetowym tabletem Surface

Wkrótce na rynku może pojawić się zupełnie nowy model tabletu Surface, łączący w sobie niższą wydajność i cenę tabletów Surface RT z szerszą kompatybilnością urządzeń Surface Pro. Świadczyć o tym mogą pojawiające się doniesienia, mówiące o zaawansowanym stanie prac firmy Microsoft nad tego typu produktem.

Na myśl o nowym tablecie Surface z kategorii low-end większość osób przywołuje zapewne w pamięci niezbyt dobrze przyjęte przez rynek modele Surface RT i Surface 2. Jak pamiętamy, modele te działały pod kontrolą systemu Windows RT skierowanym pod zawartą w nich energooszczędną architekturę ARM. Największa wada tego systemu - brak zgodności z napisanymi już aplikacjami Windows - ograniczała na nim możliwość uruchamiania aplikacji jedynie do tych dostępnych w Sklepie Windows.

Po wydaniu drugiej generacji swoich tabletów Microsoft postanowił porzucić tę "uboższą" rodzinę urządzeń, czego skutkiem było wprowadzenie na rynek już tylko mocnego Surface Pro 3 z szeroko akceptowalną architekturą x86, realizowaną w postaci procesorów Intel Core. W planach firmy był także mniejszy pod względem rozmiaru Surface Mini, jednak projekt ten został anulowany dosłownie na kilka dni przed jego oficjalną zapowiedzią. Do tej pory jedynym więc wyczekiwanym produktem marki Surface był wyłącznie tablet czwartej generacji - Surface 4. Do dziś.

Jak donosi serwis WinBeta, modele Surface z rodziny RT mogą wkrótce doczekać się pewnego rodzaju reinkarnacji, a to za sprawą nieoficjalnych informacji o prowadzonych przez Microsoft pracach nad nowym modelem Surface. Urządzenie to miałoby być modelem z niższej (w stosunku do serii Pro) półki, przy czym nie będzie ono bazować na systemie Windows RT. Ma się w nim znaleźć pozbawiony wentylatora procesor - pod uwagę brane są Intel Atom lub Intel Core M - którego architektura definitywnie potwierdzałaby śmierć wersji RT wraz z dedykowanym jej systemem.

Wspomniane urządzenie Surface miałoby zostać ogłoszone najpóźniej podczas tegorocznej konferencji BUILD, po czym stosunkowo dość szybko wypuszczone na rynek. Biorąc pod uwagę możliwą datę wydania tego produktu, najprawdopodobniej byłoby ono rozprowadzane wraz z systemem Windows 8.1, z możliwością późniejszej aktualizacji do Windows 10. Jako że wcześniej firma zapowiedziała, że obecne już na rynku urządzenia Surface spoza linii Pro nie otrzymają możliwości upgrade'u do Windows 10, nowy i miejmy nadzieję dużo tańszy model Surface definitywnie nie będzie należał do żadnej z obecnych serii tabletów - RT i Pro.

Nadchodząca konferencja BUILD rozpoczynająca się 29 kwietnia może przynieść nam wiele interesujących informacji i nowości. Być może poza prezentacją nowych flagowych modeli smartfonów Lumia czy demonstracji dodatkowych możliwości technologii HoloLens, na co wszyscy liczą, doczekamy się również oficjalnej zapowiedzi nowego modelu tabletu Surface.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 25 marca 2015, 21:48 Kategoria: Surface

Microsoft wykupuje domeny dla dorosłych

Wyobraźmy sobie sytuację, w której surfujący w Internecie użytkownik zauważa URL z zawartą w nim frazą "Office" i natychmiast go klika. Nim zdąży doczytać pozostałą część adresu, znajduje się już na złośliwej stronie pornograficznej. Jeśli firmy, takie jak Microsoft, nie zdobędą się na szybkie wykupienie podobnych domen internetowych, przytoczony powyżej scenariusz może stać się rzeczywistością.

Z tego względu Microsoft kupuje całą masę domen internetowych, które choć nie będą wykorzystywane, zawierają nawiązania słowne do jego produktów i usług. Posiadanie domeny Office.porn czy Office.adult może być nieco kłopotliwe dla tak dużej firmy, prowadząc czasem do nieporozumień. Microsoft nie jest jednak w tej praktyce odosobniony. Jak donosi CNN, gwiazdy takie jak Taylor Swift również zlecają specjalistom działania, mające na celu zabezpieczenie witryn .porn i .adult. Ma to zapewnić przede wszystkim ochronę wizerunku oraz niedopuszczenie do uprzedniego wykupienia domen przez zewnętrzne podmioty.

Począwszy od 1 czerwca tego roku, domeny .adult i .sucks staną się aktywne i dostępne do zarejestrowania. Nowa domena .sucks - ze względu na jej obraźliwy wydźwięk w połączeniu z nazwą firmy lub konkretną osobą - otworzy nowe pole do popisu dla ludzi, którzy uprawiają trolling lub chcą zaszkodzić czyjemuś wizerunkowi. Wszystko to staje się możliwe... o ile taka osoba skłonna jest zapłacić 2500 dolarów za tego typu domenę. Jest całkiem prawdopodobne, że wkrótce zobaczymy strony pokroju google.sucks, o ile oczywiście nie zostaną one uprzednio zarejestrowane przez właścicieli danej marki.

Rynek domen internetowych rządzi się swoimi prawami, o czym wie każdy, kto próbował uzyskać swój własny, unikalny adres URL. Microsoft może pochwalić się gigantycznym portfolio zarejestrowanych adresów. Część z nich została wykupiona prewencyjnie i być może nigdy nie zostanie wykorzystana. Inne zaś dołączyły do tego zbioru przejęte od pierwotnych właścicieli - w ten sposób firma wywalczyła chociażby domeny dla Xboksa.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 marca 2015, 15:59 Kategoria: Firma Microsoft

Centrum akcji w mobilnym Windows 10 z latarką i szybkimi notatkami

Wprowadzone do Windows Phone 8.1 Powiadomienia i Szybkie akcje okazały się strzałem w dziesiątkę. Dostęp do takich ustawień jak Wi-Fi, Bluetooth, blokada obracania ekranu czy inteligentne wyciszanie telefonu to jednak nie wszystko. Centrum akcji w Windows 10 dla telefonów zostanie wyposażone w dodatkowe funkcje, które - przynajmniej w pewnym stopniu - mogą wydać się nieco zaskakujące.

Microsoft postanowił zapoznać użytkowników nadchodzącego Windows 10 dla urządzeń mobilnych z kilkoma interesującymi nowościami. Jak dowiadujemy się z nowego filmu zatytułowanego "Developer's Guide to Windows 10 Preview: (13) Action Center", będącego częścią serii "Microsoft Learning Experiences", Centrum akcji wkrótce otrzyma aktualizację. Wart szczególnej uwagi fragment poniższego wideo rozpoczyna się od ok. 1:20 minuty.

Na dość niewielkim obszarze wideo zaprezentowano nowe menu Centrum akcji (zobacz zbliżenie kadru na zrzucie ekranu). Wśród nowych funkcjonalności szczególnie ciekawe wydają się aplikacje latarki i Szybkich notatek. Obie funkcje są już od dawna dostępne na platformach iOS i Android, nic więc dziwnego, że Microsoft pragnie wdrożyć je także do swojego systemu mobilnego. Ponadto w przewodniku dla deweloperów możemy zobaczyć kilka przykładów synchronizacji (w tym przypadku powiadomień) pomiędzy mobilną a desktopową wersją Windows 10.

Seria wideoporadników Microsoftu ma za zadanie ułatwić pracę deweloperom, którzy pragną tworzyć uniwersalne aplikacje dla Windows 10, w pełni wykorzystując jego możliwości na poziomie API. Pierwszym krokiem w tym kierunku było wypuszczenie zestawu narzędzi SDK dla Windows 10. Standard uniwersalnych aplikacji wiąże się też z inną kwestią. Microsoft po cichu liczy na deweloperów, którzy tworząc aplikacje na PC będą przy okazji wypuszczać ich mobilne odpowiedniki, tym samym zamykając tzw. app-gap, który nadal stanowi bolączkę użytkowników Windows Phone.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 marca 2015, 14:03 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum