Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Microsoft rozdaje gratisy za przejście z VMWare do Hyper-V

Microsoft i VMWare to dwaj wieloletni liderzy w Magicznym Kwadrancie Gartnera w dziedzinie serwerowej infrastruktury wirtualizacji. Firma z Redmond nie musi specjalnie obawiać się rozwiązań z mniej znaczących kwadratów, dlatego wycelowała z nową ofertą wprost do klientów najbardziej konkurencyjnego rozwiązania. Oferta dotyczy przejścia z VMware do Hyper-V, a klientom obiecywane są darmowe licencje Windows Server Datacenter. W dalszej części wpisu przyjrzymy się szczegółom tej oferty i perspektywom na rynku wirtualizacji.

"Od 1 września 2016 r. do 30 czerwca 2017 r. klienci, którzy przeniosą swoje środowiska z VMware do Hyper-V, mogą liczyć na darmowe licencje Windows Server Datacenter, gdy dokonają zakupu Windows Server Datacenter + Software Assurance. W praktyce oznacza to, że klient płaci jedynie za Software Assurance, które oferuje sporo korzyści" - głosi komunikat na stronie Windows Server Blog. Software Assurance oferuje benefity w formie "pomocy technicznej w trybie 24x7, usług planowania wdrożenia, szkoleń i nowych wersje produktów, aby pomóc efektywnie zaplanować, wdrożyć i wykorzystywać rozwiązania Microsoft Server. Specjalne benefity, takie jak przenoszenie licencji (License Mobility) wspierają różne opcje wdrożenia z rozszerzonymi prawami licencji. Pozwalają one na wdrożenie istniejących aplikacji serwerowych we współdzielonych centrach danych". Microsoft przypomina też o swym (otrzymanym już po raz szósty z rzędu) tytule lidera w Magicznym Kwadrancie Gartnera w dziedzinie x86 Server Virtualization Infrastructure, a także lidera w innych kategoriach, takich jak Public Cloud Storage Services, Cloud Infrastructure as a Service oraz Enterprise Application Platform as a Service - "w części których VMWare nawet nie partycypuje". Microsoft zamieścił także porównanie obu rozwiązań:

Jeśli powyższe zestawienie wydaje się nieczytelne, już spieszymy z wyjaśnieniami. Dane pochodzą z narzędzia porównawczego Microsoft vs VMware TCO, które bierze pod uwagę rozwiązania Microsoft: Windows Server 2016 Datacenter, System Center 2016 Datacenter i Operations Management Suite, oraz rozwiązania VMware: vCloud Suite, vSAN, NSX i vCloud Air Disaster Recovery. W przypadku Windows Server i System Center 2016 firma powołuje się na nowy model licencjonowania bazujący na liczbie rdzeni. Jak dodaje Microsoft, VMware posługuje się przestarzałym narzędziem, które porównuje vSphere 5 z Windows Server 2008 R2 SP1, który jest trzy wydania i sześć lat do tyłu. Gdy już przebrnęliśmy przez metodologię, czas na dane wyjściowe. Pochodzą one z hipotetycznego środowiska z 100 hostami wirtualizacyjnymi, wyposażonymi w dwa 8-rdzeniowe procesory. W takim scenariuszu roczne koszta utrzymania maszyn są w przypadku Microsoft 3,41 razy niższe.

By ułatwić migrację do Hyper-V, Microsoft uruchomił specjalny dział na stronie Cloud Platform. Znajdziemy tam więcej informacji porównujących Hyper-V z VMware, a także możliwość próbnej i darmowej migracji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 sierpnia 2016, 22:09 Kategoria: Windows Server 2016

52,4% użytkowników Windows 10 Mobile pobrało już Anniversary Update

AdDuplex regularnie udostępnia statystyki związane z platformą Windows. Ostatnie zarejestrowane dane pochodzą z 22 sierpnia i mówią wiele o dostępności Anniversary Update oraz Windows 10 Mobile. Dowiemy się też, które smartfony Lumia są ostatnio najczęściej użytkowane, jaką część użytkowników W10M stanowią Insiderzy i z jakich kompilacji Windows 10 korzystają najczęściej użytkownicy PC.

Zacznijmy od kategorii mobilnej. Najwięcej użytkowników "Okienek" korzysta z Windows Phone 8.1 (77,3%), zaś Windows 10 Mobile przypada drugie miejsce. Nowy system w ciągu miesiąca niemal podwoił szybkość wzrostu i ostatnio znajduje się na 77,3% smartfonów z Windows. W międzyczasie WP 8.1 odnotował spadek rzędu 1,8 pkt proc. (z 79,1% w zeszłym miesiącu).

Kolenje zestawienie dotyczy najczęściej użytkowanych smartfonów z Windows 10 Mobile. Przedwczoraj pierwsze miejsce należało do Lumii 550, która jeszcze miesiąc temu znajdowała się na trzecim miejscu, ale zdążyła wyprzedzić Lumię 640 i Lumię 535. W międzyczasie wzrost odnotowała też Lumia 650 (+1,2%). Pozostałe modele raczej bez zmian.

Podobne badanie AdDuplex poczynił też w kontekście wcześniejszej generacji systemów - Windows Phone. Tutaj liderem jest Lumia 535 (12,3% smartfonów). Druga i trzecia pozycja należą odpowiednio do Lumii 520 (10,4%) i Lumii 640 (9,8%), jednak sądząc po ostatnich zmianach, smartfony mogą wkrótce zamienić się miejscami.

Teraz czas na wersje Windows 10 Mobile. Co ciekawe, udostępniony w tym miesiącu Anniversary Update znalazł się już na ponad połowie zgodnych urządzeń. Z listopadowych buildów (Version 1511) korzysta jeszcze 41,3% użytkowników, a z kompilacji poglądowych (gałąź Redstone 1) - 6,3%.

Na koniec przedstawiamy jeszcze zestawienie wersji Windows 10 dla PC. Sytuacja "Dużego Windowsa" przedstawia się nieco inaczej. Najnowsza wersja stabilna znalazła się na zaledwie 16,2% urządzeń, choć została udostępniona dokładnie dwa tygodnie przed mobilnym odpowiednikiem. Zdecydowana większość (77,2%) kompilacji to wydanie listopadowe (Version 1511), a 6,1% to wydanie RTM z lipca zeszłego roku. Także grono Insiderów okazało się mniejsze niż w Windows 10 Mobile - z poglądowych kompilacji z gałęzi Redstone 2 korzystało tylko 0,6% badanych.

Zebrane dane świadczą przede wszystkim o trudności z pozyskaniem Anniversary Update wśród użytkowników PC. Choć istnieje na to kilka sposobów, większość polega na usłudze Windows Update, która niemal od miesiąca wydaje się świecić pustkami. Microsfot ogłosił, że aktualizacja będzie udostępniana falami, a priorytetowo traktowane będą zwłaszcza nowe urządzenia. W rezultacie aktualizacja znajduje się na co szóstym komputerze. Zupełnie inaczej dostępność prezentuje się w środowisku mobilnym, w którym już ponad połowa użytkowników (w dwa razy krótszym czasie!) zdążyła pobrać uaktualnienie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 sierpnia 2016, 20:35 Kategoria: Windows 10 Mobile

Word Flow dla iOS ze znaczącą aktualizacją 2.0

Nie od dzisiaj wiemy, że Micorosft wypuszcza sporą ilość aplikacji i rozszerzeń na platformy konkurencji. Niektóre z nich są wydaniami ekskluzywnymi, jak Arrow Launcher dla Androida, a inne - jak choćby Cortana - swoje korzenie mają w platformie Windows. Do tej drugiej kategorii należy właśnie Word Flow, czyli inteligentna klawiatura z podpowiedziami i możliwością pisania bez odrywania palca. Oferowane przez nią sugestie są ciągle rozwijane za sprawą maszynowego uczenia. Teraz aplikacja może dużo więcej, a to za sprawą dzisiejszej aktualizacji dla iOS.

Word Flow dla iOS zadebiutował w styczniu jako zamknięta beta, a ogólną premierę zaliczył w kwietniu. Dziś przyszedł czas na aktualizację do wersji 2.0. Co warte uwagi, owa aktualizacja tyczy się tylko iOS, a zawarte w niej nowości nie są jeszcze dostępne w natywnym środowisku Word Flow, jakim jest Windows 10 Mobile. Użytkownicy "Mobilnych Okienek" przez jakiś czas muszą obejść się smakiem, podczas gdy posiadacze iPhone'ów i iPadów mogą już teraz korzystać z całkiem niezłego pakietu nowości. Taka strategia w ogóle nas nie dziwi, bowiem Microsoft już wiele miesięcy temu zapowiedział, że jego własna platforma nie jest priorytetem. Gdy aktualizacja oprogramowania dla Androida lub iOS będzie gotowa jako pierwsza, zostanie ona udostępniona bez względu na Windows czy Windows Phone.

No dobrze, cóż więc nowego znajduje się w Word Flow 2.0 dla iOS? Oto lista nowości:

  • Wyszukiwanie animacji GIF, obrazów i emoji.
  • Wyszukiwanie kontaktów - na przykład by udostępnić numer danej osoby.
  • Wyszukiwanie restauracji, aktualności, wideo, faktów, prognozy pogody i nie tylko.
  • Nowe podpowiedzi z wykorzystaniem GIFów - powiązane kontekstowo ikonki pojawiają się obok sugestii słownych.
  • Kontrola nad umiejscowieniem kursora za pomocą dotyku 3D (3D Touch).
  • Zwiększona dokładność w obszarach spacji oraz w trybie zakrzywionej klawiatury przystosowanej do pisania jedną ręką.
  • Wsparcie dla funkcji zastąpienia tekstu (Text Replacement) w iOS.
  • Nowe kompozycje wizualne.

Word Flow został całkiem nieźle przyjęty przez użytkowników iOS, co przekłada się na średnią ocenę 4 gwiazdek (2450 głosów, 12 dla dzisiejszej wersji). Aplikację dla systemu iOS w wersji 9.0 lub wyższej pobierzemy bezpłatnie ze sklepu App Store. Oczywiście pozostaje pytanie, co z Androidem? Choć taka wersja była przewidywana na początku tego roku, ostatnio w temacie nie pojawiły żadne nowe informacje.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 23:46 Kategoria: Oprogramowanie

Call of Duty 2 zgodny z Xbox One. Microsoft dodaje kolejne gry

Wsteczna kompatybilność (Xbox One Backward Compatibility) to jedna z najciekawszych funkcji z listopadowej aktualizacji Xbox One. Od czasu jej wprowadzenia na nowej konsoli można uruchamiać ponad 100 tytułów z Xbox 360, a ich lista systematycznie rośnie z miesiąca na miesiąc. Najnowszym nabytkiem jest wydany ponad dekadę temu Call of Duty 2, czyli druga część bijącej rekordy popularności wojennej strzelanki. W co jeszcze można pograć w tym miesiącu?

Call of Duty 2 z pewnością pamiętają starsi gracze (zarówno konsolowi, jak i PC), a także miłośnicy FPS-ów, którzy przygodę z serią rozpoczęli od części, w których najmocniejszy nacisk kładziono na tryb kampanii. Nawet jeśli są wśród naszych czytelników zapaleni fani rozgrywek wieloosobowych, po klasyczny tytuł sięgnąć jest na pewno warto. Choć grę wydano w 2005 r., a grafika i mechanika nie powalają już na kolana, warstwa fabularna nadrabia wszystkie te niedociągnięcia. Innymi słowy - polecamy!

W ciągu ostatnich miesięcy lista wstecznie kompatybilnych produkcji powiększyła się o kilkadziesiąt produkcji. Większość z nich to platformówki i arcade'y, którym nie będziemy poświęcać specjalnej uwagi. Tytuły, o których warto wspomnieć, to dodane ostatnio Far Cry® 3 Blood Dragon, Tour De France 2009, Syberia, Red Dead Redemption, Fallout: New Vegas, Left 4 Dead czy Portal 2. Wszystkie je uruchomimy na Xbox One bez żadnych opłat, jeśli posiadamy oryginalną licencję zakupioną w ramach Xbox 360. Jeśli takiej licencji nie mamy lub nie korzystaliśmy wcześniej ze starszej konsoli, gry można pobrać (zwykle za opłatą) ze Sklepu Xbox w Xbox One.

Pełną i stale aktualizowaną listę kompatybilnych produkcji znajdziemy na blogu Majora Nelsona. W chwili obecnej znajduje się na niej prawie 240 gier, czyli dwa razy więcej, niż w listopadzie, kiedy swój debiut zaliczyła funkcja wstecznej kompatybilności. Gry można posortować według daty dodania, by na bieżąco sprawdzać najnowsze nabytki.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 21:08 Kategoria: Xbox One

Xbox Onesie - ubieralna seria gadżetów dla prawdziwych fanów konsoli

Xbox One S jest już na rynku (także Polskim) od kilku tygodni, zaś na Xbox Project Scorpio musimy jeszcze poczekać kilka miesięcy. W tym czasie miłośnicy konsoli i niecodziennych designów mogą sprawdzić kolejny dodatek do gamingowego portfolio Microsoftu. Jest on "zaprojektowany specjalnie, by poszerzyć doświadczenie rozrywki". Seria gadżetów jest naprawdę niecodzienna... Przygotujcie się na Xbox Onesie.

W przeciwieństwie do Xbox One S, Xbox Onesie jest dostępny zarówno w czerni i bieli, a Microsoft opisuje go jako "idealny strój codzienny dla prawdziwych fanów rozrywki". Od kiedy Microsoft zajmuje sie modą? Od czasu, gdy można ją powiązać ze światem Xbox!

W ofercie znajdują się udogodnienia dla wszystkich kanapowców i fanów konsoli:

  • Powiększone kieszenie, które pomieszczą Kontroler Xbox i Piloty Multimedialne.
  • Kieszonka na ramieniu, zapewniająca szybki dostęp do smartfona.
  • Podwijane nogawki i rękawy, odpowiednie dla wszystkich temperatór i pór roku.
  • Naszywki na łokcie, które zapobiegają ślizganiu się w momentach, gdy jesteście już na krawędzi.
  • Extra-duży kaptur, który pomieści słuchawki we wciągających sesjach z konsolą.
  • Własne emblematy Gamertag.

Czy wpływ na powstanie linii miała nowa szefowa programu Windows Insider? Wiemy, że Dona Sarkar jako jedną z największych pasji podaje modę, a w tym zakresie maszynę do szycia stawia na równi z drukarkami 3D i nowymi technologiami. Pewnie zastanawiacie się też, czy Xbox Onesie zagości w Sklepie Windows. Na razie się na to nie zanosi. Marka została powołana do życia przez Microsoft Australia, by promować najnowszą konsolę firmy - Xbox One S. Rzecznik Microsoft nie ukrywa jednak, że własny egzemplarz wygodnego i nietuzinkowego przyodzienia będzie można wkrótce zamówić: "Informacje o dostępności edycji limitowanej będą niebawem ujawnione".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 15:56 Kategoria: Xbox One

Nowe smartfony Lenovo z aplikacjami od Microsoft na pokładzie

Po kilku latach namysłów Lenovo w końcu zaprezentował smartfona z Windows 10 Mobile. Chodzi o model SoftBank 503LV, który na rynek wejdzie w październiku. Firma pracuje też bez ustanku nad smartfonami z Androidem, na których niebawem będzie gościł pakiet aplikacji od Microsoft, wliczając w to Skype, Outlook, OneDrive i Office. Jest to wynik umowy, jaką obie firmy niedawno zawarły. Czego dokładnie dotyczyła?

"Microsoft Corp. i Lenovo ogłosili w piątek pogłębienie ich partnerstwa strategicznego. Lenovo będzie ładować aplikacje produktywne Microsoft - wliczając w to Microsoft Office, OneDrive i Skype - na wybranych urządzeniach z systemem operacyjnym Android. Lenovo spodziewa się dostarczyć milionów tych urządzeń na całym świecie w ciągu następnych kilku lat. Owa poszerzona współpraca między Microsoft i Lenovo zawiera też międzyplatformową umowę patentową, rozciągającą się na urządzenia Lenovo i Motorola" - czytamy na blogu Microsoft News Center. Istotny jest także ostatni punkt tej zapowiedzi. Motorola została bowiem wykupiona przez Lenovo, co znacznie poprawiło wyniki sprzedaży chińskiego producenta. Teraz aplikacje od Microsoft będą więc preinstalowane na jeszcze większym portfolio urządzeń.

Microsoft z nieukrywanym entuzjazmem podchodzi do partnerstwa z Lenovo - nie bez powodu. "Związek aplikacji Microsoft i opartych na Androidzie urządzeń Lenovo pozwoli klientom z całego świata być bardziej produktywnymi, bardziej połączonymi i zdolnymi osiągać więcej" - mówi Nick Parker z grupy OEM Division w Microsoft. Ze współpracy zadowolona jest także druga strona, której urządzenia będą odtąd prezentowały wyższą wartość z punktu widzenia klienta. "Instalowanie aplikacji i usług Microsoftu na naszych urządzeniach sprawi, że [urządzenia te] będą cenniejsze dla klientów z całego świata" - tłumaczy Christian Digen, lider grupy Corporate Alliances z Lenovo.

Umowa między producentami została zawarta w ramach programu licencjonowania IP (własności intelektualnej), który Microsoft uruchomił 13 lat temu i w ramach którego zawarto ponad 1200 umów. Podobne "strategiczne partnerstwo" Microsoft zawarł też z Samsungiem, którego Galaxy S6 otrzymał w pakiecie aplikacje Microsoft - Skype, OneNote i OneDrive.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 15:28 Kategoria: Oprogramowanie

Microsoft wreszcie ujawnia szczegóły procesora HPU w HoloLens

HoloLens pod względem budowy i możliwości jest potencjalnie rewolucyjnym narzędziem. Już odczas oficjalnej prezentacji dowiedzieliśmy się, że urządzenie zostanie wyposażone w trzy oddzielne układy obliczeniowe: CPU, GPU oraz odpowiedzialny za warstwę 'holograficzną' HPU. Skrót odnosi się do czegoś zupełnie nowatorskiego w świecie technologii - Holographic Processing Unit. Twórcy ujawnili już szczegółowe dane na temat wszystkich konwencjonalnych podzespołów, podczas gdy HPU pozostawał małą tajemnicą... aż do teraz.

W lutym tego roku Microsoft oddał do użytku pierwszą generację HoloLens w edycji deweloperskiej, zawierającą HMD (head-mounted display) i pakiet narzędzi do tworzenia aplikacji. Dowiedzieliśmy się wówczas o układzie Intela, wielu czujnikach, kamerach i urządzeniach wejścia, które sprawiają, że HoloLens jest tym, czym jest. Wciąż jednak nie wiadomo było, jak działa Holographic Processing Unit i czym dokładnie jest. Microsoft postanowił odkryć wszystkie karty podczas ostatniej konferencji Hot Chips.

HPU to w rzeczywistości koprocesor 28nm, wyposażony w 24 rdzenie i 1 GB niskiej mocy DDR3 RAM. Jak donosi The Register, wspomniane 24 rdzenie to specjalnie zaprojektowane cyfrowe procesory sygnałowe (DSP) od Tensilica, zoptymalizowane do przetwarzania ciągłych sygnałów pochodzących z czujników HoloLens. To właśnie DSP odpowiadają za całą magię, a ich wydajność sięga tryliona operacji obliczeniowych na sekundę. Wychodzące pakiety danych trafiają następnia do Intel Cherry Trail CPU, w którym są ostatecznie przetwarzane.

Z pewnością wrażenie robi fakt, iż cały HPU pobiera mniej niż 10W energii, podczas gdy specjalnie zaprojektowane rozwiązanie sprzętowe blisko 200-krotnie poprawia wydajność "zwykłego" procesora. Sprawia to, że HoloLens jest w pełni samodzielną i niezależną od PC jednostką holograficzną, ale też wpływa na cenę urządzenia. Obecnie wynosi ona 3000 dolarów (ok. 11420 zł). Nie wiemy jeszcze, czy Microsoft zamierza wypuścić na rynek konsumencki tańszą wersję urządzenia, ale przynajmniej znamy już jego pełną specyfikację.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 14:06 Kategoria: HoloLens

Arrow Launcher oferuje teraz 100% wolności w personalizacji Androida

W lipcu zeszłego roku stało się jasne, że Microsoft pracuje nad własnym, alternatywnym interfejsem dla Androida. Arrow Launcher znajdował się początkowo w fazie prywatnych testów beta, a z fazy poglądowej wyszedł w październiku. Od tej chwili każdy może go pobrać ze sklepu Google Play. Publiczna wersja aplikacji zadebiutowała w wersji 2.0, zaś miesiąc temu została zaktualizowana do wersji 2.1. Kolejną aktualizację Microsoft określi mianem głównej. Co więc możemy w niej znaleźć?

Najpierw przyjrzyjmy się temu, co Arrow Launcher otrzymał od czasu zintegrowanej z Office 365 wersji 2.0. Aktualizacja sprzed miesiąca wniosła m.in. rozszerzone wsparcie dla powiadomień z Facebooka, WhatsApp, WeChat, QQ i Skype; 24-godzinny format zegara; nowe efekty i animacje; poprawki błędów z ostatnimi kontaktami; poprawione funkcjonowanie oraz zmniejszony rozmiar pakietu.

Przy wydaniu wersji 2.2 Microsoft pokusił się o komentarz, że chodzi o "ekscytującą, GŁÓWNĄ aktualizację". Lista zmian obejmuje cztery elementy:

  1. W pełni konfigurowalna strona domowa. Wy prosiliście, my słuchaliśmy. 100% wolności, by umieszczać aplikacje i widżety tam, gdzie chcecie, na stronie Aplikacji.
  2. Powróciła funkcja podwójnego stuknięcia, by zablokować ekran.
  3. Po przytrzymaniu zdjęcia i przesunięciu go w górę ekranu pojawiają się nowe opcje: ukrywania, dodania komentarza lub udostępniania.
  4. Wsparcie dla dynamicznych tapet.

Od czasu publicznej premiery w październiku zeszłego roku Arrow Launcher od Microsoft Garage zyskał niebywałą popularność wśród użytkowników Androida. Sklep Play wskazuje, że aplikację pobrano od 1 mln do 5 mln razy, co nie jest specjalnie precyzyjną wartością. Aplikacja zdobyła ponad 87 tysięcy recenzji, zyskując średnią ocenę 4,3. Pięć gwiazdek otrzymała zaś od 55 tys. użytkowników. Arrow Launcher pobierzemy bezpłatnie ze sklepu Google Play.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 01:04 Kategoria: Oprogramowanie

Microsoft znów inwestuje w sztuczną inteligencję i przetwarzanie mowy

Microsoft zapowiedział przejęcie Genee, usługi tworzenia harmonogramów zasilanej przez sztuczną inteligencję. Genee został uruchomiony zaledwie dwa lata temu, a przyświecał temu prosty cel - ułatwienie planowania i przekładania spotkań. Technologia ta sięga jednak daleko ponad podstawowe możliwości kalendarza i właśnie dlatego Microsoft chce ją zintegrować z pakietem Office 365. Umowa przejęcia została już podpisana, a współzałożyciele Genee - Ben Cheung i Charles Lee - zgodzili się dołączyć do Microsoft.

Genee wykorzystuje przetwarzanie języka naturalnego i jest zoptymalizowany pod kątem algorytmów decyzyjnych, co pozwala na interakcję z wirtualnym asystentem na wzór rozmowy z prawdziwym człowiekiem. Zobaczmy, jak to wygląda w przykładowym scenariuszu. "Załóżmy, że chcesz spotkać się z potencjalnym klientem, Dianą, i pójść na kawę. Wysyłasz po prostu maila do Diany i kopię do Genee, jakbyś wysyłał ją swojej asystentce. Genee rozumie, że chcesz 'znaleźć termin na spotkanie na kawie w przyszłym tygodniu' i usprawnia proces, wysyłając jej wiadomość z możliwymi opcjami, które współgrają z twoim kalendarzem i preferencjami. Genee wyśle nawet zaproszenie na spotkanie w twoim imieniu - oszczędzając twój czas" - tłumaczy Microsoft.

Oprócz przetwarzania mowy naturalnej Genee wykorzystuje też AI i czat-boty, z którymi porozumieć się można na wzór międzyludzkiej konwersacji. Założeniem platformy jest też obsługa dużych grup ludzi oraz ustalanie dogodnych terminów, gdy nie mamy dostępu do kalendarza drugiej strony. "Nowy początek oznacza też koniec. Usługa Genee zostanie zamknięta 1 września 2016 r. Podczas gdy Genee nie będzie już wysyłać użytecznych przypomnień z kalendarza, wszystkie istniejące wpisy zostaną zachowane" - piszą założyciele Genee - "Widzimy Microsoft jako lidera w osobistej i przedsiębiorczej produktywności, AI i wirtualnych technologiach asystujących, więc nie możemy się doczekać, aż wniesiemy naszą pasję i kompetencje do zespołu, którego misją jest dostarczenie nowatorskich serwisów z przetwarzaniem mowy i sztuczną inteligencją".

Warunki umowy między dwoma firmami nie zostały (jeszcze) ujawnione; nie wiadomo także, do których aplikacji Office trafią nowo pozyskane rozwiązania. Sądząc jednak po poście Rajesha Sha z grupy Outlook i Office 365, a także nakreślonym przez Microsoft modelu konwersacji jako platformy, Genoo zasili prawdopodobnie aplikacje Outlook i Kalendarz, a jego obsługa może być możliwa np. przez Skype.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 sierpnia 2016, 19:47 Kategoria: Office 365

Lumia 525 bez Windows 10 Mobile, ale za to z Androidem 6.0

Lumia 525 to jeden z masowo produkowanych smartfonów spod szyldu Nokia, który uznaje się za następcę równie masowej Lumii 520. Urządzenie otrzymało dwukrotnie więcej pamięci RAM oraz aktualny wówczas Windows Phone 8. Ostatecznie Lumii 525 nie można zaktualizować do Windows 10 Mobile, jednak użytkownicy, którzy chcieliby pozyskać nowy system, mogą liczyć na... Androida.

Taką konfigurację udało się uzyskać deweloperowi z XDA o wymownym pseudonimie banmeifyouwant. Najpierw całkowicie pozbył się Windows Phone i UEFI, a następnie załadował Little Kernel Boot Loader od Qualcomm i TeamWin Recovery Project (TWRP) - specjalną metodę odzyskiwania systemu dla urządzeń z Androidem. Ostatnim krokiem była instalacja CyanogenMod 13. Tym sposobem na nieco już przestarzałym smartfonie Nokii zagościł Android 6.0 Marshmallow.

Oczywiście uruchamianie zupełnie innego i niezoptymalizowanego środowiska w telefonie wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Niektóre obszary nie działają więc poprawnie - choćby Wi-Fi i modem, a ekran wymaga drobnej kalibracji. Pomimo to system zdaje się funkcjonować w miarę dobrze. Deweloper zaznaczył, że jego rozwiązanie pozostaje w wersji Alpha, czemu w zasadzie trudno się dziwić. Co ciekawe, taka sama metoda sideloadingu zadziałała też w Lumii 520, która posiada tylko 512 MB pamięci RAM. Deweloper zapowiedział już wydanie instalatora i udostępnienie kodu źródłowego, by każdy mógł dokonać takiej operacji na własną rękę.

Nokia Lumia 525, która weszła na rynek z Windows Phone 8, tak samo jak praktycznie cała jej generacja otrzymała możliwość aktualizacji do Windows Phone 8.1. Inaczej już było w przypadku nowego systemu. Początkowo smartfon znalazł się na liście gotowej na przyjęcie Windows 10 Mobile, jednak wkrótce został z niej wykreślony. Po zamknięciu programu Windows Insider dla niewspieranych urządzeń jedyną opcją pozostaje więc WP 8.1 lub... alternatywna droga modyfikacji.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 sierpnia 2016, 16:12 Kategoria: Lumia

Nowe funkcje rodzinne w Windows 10 Anniversary Update

Jubileuszowa aktualizacja dla Windows 10 swój oficjalny cykl życia rozpoczęła prawie trzy tygodnie temu, a większa część nowości funkcjonalnych została już przetestowana i opisana. Okazuje się, że to jednak nie wszystko, co nowe wydanie systemu ma do zaoferowania. Microsoft udostępnił komunikat o nowych funkcjach rodzinnych, które pozwalają rodzicom i opiekunom konfigurować konta swoich pociech, dbając o ich bezpieczeństwo. Funkcje tego typu znane są w systemach Windows od wielu lat (zob. choćby Bezpieczeństwo rodzinne w Windows 8.1), jednak teraz zostały rozszerzone - także z myślą o nowym ekosystemie Windows 10, obejmującym PC, smartfony i konsole Xbox One.

By iść z duchem czasu, Microsoft wziął pod uwagę nowe generacje przeglądarek i zawartość Internetu, a także Sklep Windows, który w swojej ujednoliconej formie jest jednym ze znaków rozpoznawczych Windows 10. Poniżej przytoczymy najważniejsze zmiany w funkcjach rodziny, które pojawiają się po zainstalowaniu Anniversary Update:

  • Jedna rodzina Microsoft dla komputerów z systemem Windows, telefonów Windows Phone i konsol Xbox: Zarządzaj rodziną w jednym miejscu na stronie account.microsoft.com/family. Sprawdzaj ustawienia dotyczące każdego dziecka w rodzinie i wprowadzaj zmiany w tych ustawieniach w trybie online.
  • Zmiany godzin korzystania z urządzeń: Ustaw wiele limitów czasu dziennie na urządzeniach swoich dzieci. Możesz też sprawdzać dozwolony czas w kalendarzu. Gdy dziecko wyczerpie swój przydział czasu przy urządzeniu, możesz wprowadzić hasło i pozwolić mu na dłuższe korzystanie z tego urządzenia. Jest to możliwe nawet bez dostępu do Internetu.
  • Dodawanie nowych osób do rodziny: Zamiast wysyłać nowe zaproszenia w wiadomościach e-mail do nowych członków rodziny, dodaj ich bezpośrednio na stronie account.microsoft.com/family.
  • Powiadomienia od dzieci: Gdy Twoje dziecko prosi o pozwolenie na przejście do zablokowanej witryny internetowej, otrzymujesz na swoim komputerze z systemem Windows wyskakujące powiadomienie i od razu możesz mu na to pozwolić.
  • Bezpieczniejsze przeglądanie Internetu: Najczęściej używane przeglądarki nie mają funkcji filtrowania sieci Web. Aby zapewnić Twoim dzieciom lepszą ochronę, automatycznie blokujemy te przeglądarki na ich urządzeniach. Zawsze możesz zezwolić dziecku na korzystanie z innych przeglądarek. Pojawiła się też opcja Tylko lista dozwolonych do przeglądania Internetu. Pozwala ona wybrać witryny internetowe, które dziecko może odwiedzać. Wyświetlanie przez dziecko wszelkich witryn innych niż te na liście dozwolonych będzie blokowane. Włącz blokowanie witryn internetowych na stronie: account.microsoft.com/family.
  • Raportowanie aktywności: Łatwo wyświetlaj aktywność swojego dziecka z ostatniego tygodnia. Wyślemy Ci wiadomość e-mail z informacjami o aktywności Twojego dziecka i linkami do strony account.microsoft.com/family w celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji.
  • Sklep przyjazny rodzinie: Łatwo dodawaj pieniądze do konta Microsoft swojego dziecka i ustawiaj limity jego wydatków w sklepie na stronie account.microsoft.com/family. Gdy dziecko przegląda ofertę sklepu, jest mu wyświetlana tylko ta zawartość, która jest odpowiednia dla jego wieku. Pojawiła się też możliwość wglądu w karty kredytowe na koncie dziecka.

By rozpocząć konfigurację kont rodzinnych, powinniśmy zalogować się na swoje Konto Microsoft na stronie account.microsoft.com/family/about. Znajdziemy tam kolejne wskazówki i wyjaśnienia odnośnie możliwości, jakie niesie ze sobą Anniversary Update.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 sierpnia 2016, 19:22 Kategoria: Windows 10

Nieoficjalne "remedium" na problemy z Windows 10 może bardziej zaszkodzić

Anniversary Update jest od początku miesiąca stopniowo udostępniane użytkownikom Windows 10 z całego świata. Jako że mowa o bardzo dużej, a wręcz przełomowej aktualizacji, wraz z nowościami funkcjonalnymi w parze idą problemy. Jednym z najbardziej dokuczliwych jest prawdopodobnie ten z całkowicie zawieszającym się komputerem w trakcie instalacji. By aktualizacja przebiegała i funkcjonowała bez przeszkód, powstało nieoficjalne narzędzie o nazwie 'Windows Self-Healing Tool'. Krąży ono po dziesiątkach portali technologicznych, uchodząc za lekarstwo na niepoprawne funkcjonowanie systemu. Okazuje się, że program niekoniecznie jest tym, za co mają go niektórzy użytkownicy.

Jak wynika z raportu ZDNet, 'Windows Self-Healing Tool' nie tylko nie rozwiązuje żadnych problemów z Windows 10 Anniversary Update, ale również nie jest przeznaczone dla użytkowników końcowych. Program rzeczywiście powstał w Microsoft, jednak - nawet jako narzędzie do użytku wewnętrznego - nie jest on funkcjonalny. Z raportu wynika, że plik wykonywalny programu był rozwijany przez 'Microsoft Mobile Oy' w 2015 r., a dziś praktycznie nikt z niego w firmie nie korzysta. Jest to więc dość przestarzałe oprogramowanie, które nie ma nic wspólnego z Anniversary Update.

W oknie aplikacji możemy dostrzec komunikaty o naprawie systemu, jednak bez odniesień do Anniversary Update, które ukazało się wiele miesięcy po skompilowaniu narzędzia. Choć 'Windows Self-Healing Tool' można było pobrać z serwerów Microsoft, narzędzie nie zyskało autoryzacji ze strony Windows Support. Jaki jest więc sens jego istnienia? Wygląda na to, że narzędzie uruchamia kilka skryptów w PowerShell i automatyzuje proces resetowania urządzenia z Windows 10. Przypomina to nieco działanie Device Recovery Tool dla telefonów z Windows 10 Mobile/Windows Phone 8.1.

Z innego raportu opublikowanego z kolei przez Pureinfotech wynika, że 'Windows Self-Healing Tool' miało być polecone przez Microsoft Support jednemu z użytkowników programu Insider o pseudonimie MarkMazzetti. Po jego uruchomieniu podobno zniknął problem z zawieszającym się Surface Bookiem, ale na ekranie zaczęły pojawiać się losowe artefakty. Czy tak było rzeczywiście? Tego nie wiadomo, niemniej jednak zalecalibyśmy dozę sceptycyzmu.

Jeśli zaś chodzi o problemy z Anniversary Update, a w szczególności z zawieszającym się systemem, nie istnieje jeden sposób, który działa zawsze i na wszystkich urządzeniach. Wynika to z niezliczonej ilości możliwych konfiguracji sprzętowych i kwestii zgodności oprogramowania. Jeśli udało się wam już pobrać AU i natrafiliście na problemy, sugerujemy zapoznać się z naszym poradnikiem - Problemy z Windows 10 Anniversary Update? Sprawdź, jak je rozwiązać. Opisaliśmy w nim jedynie te metody, które opierają się na sprawdzonym oprogramowaniu i nie są w stanie zaszkodzić.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 sierpnia 2016, 18:54 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum