Zamknij komunikat

Nie bój się Windows 8.1

Windows Phone 7.8 zyskał przedłużenie wsparcia

Mamy dobre wieści dla tych, którzy wciąż korzystają z Windows Phone 7.8. Microsoft postanowił przedłużyć cykl życia mobilnego systemu do 14 października. Daje to niewielkiej, ale wciąż istniejącej grupie użytkowników WP 7.8 kilka dodatkowych tygodni.

Początkowo koniec wsparcia dla Windows Phone 7.8 zapowiedziano na 9 września. WP 7.8 to ostatni system z serii 7.x, którego następcą został Windows Phone 8. Zmiana w architekturze systemu nie pozwala na upgrade z WP 7.x do WP 8.x, poza tym posiadacze "Mobilnych Okienek" poprzedniej generacji od dawna nie dostają zbyt wielu aktualizacji. Dlatego też kilka dodatkowych tygodni wsparcia raczej nie wniesie zbyt wiele.

WP 7.8

Z drugiej strony Microsoft może planować ostatnią aktualizację, nim leciwy system odejdzie na emeryturę. Aktualizacje bezpieczeństwa czy poprawki błędów na niewiele się jednak zdadzą - deweloperzy od dawna nie tworzą aplikacji na Windows Phone 7.8. Koniec wsparcia technicznego nie oznacza bynajmniej śmierci systemu. WP 7.8 przejdzie do kolejnej fazy cyklu - wsparcia dodatkowego - w której przez kolejne 5 lat będzie otrzymywać aktualizacje bezpieczeństwa.

Kilka dodatkowych tygodni wsparcia być może nie wniesie nic specjalnego do Windows Phone 7.8, tym niemniej wydarzeniem tym Microsoft może zwrócić uwagę użytkowników na możliwość przejścia na nowszy system. Niestety, będzie to związane z zakupem nowego smartfona. Daty rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych faz cyklu można śledzić na stronie Pomocy Technicznej Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 września 2014, 20:17 Kategoria: Windows Phone

Seria Halo trafi w całości na Xbox One?

Halo "The Master Chief Collection" to zapowiedziany na listopad pakiet zremasterowanych specjalnie pod Xbox One tytułów Halo: Combat Evolved, Halo 2, Halo 3 i Halo 4. Phil Spencer mocno promował zestaw na E3 i Gamescom 2014, by jeszcze bardziej podkręcić emocje graczy. Fani narobili sporo hałasu, by przenieść na Xbox One także pozostałe części serii i wygląda na to, że ich prośby zostały usłyszane.

Chodzi przede wszystkim o tytuły Halo 3: ODST i Halo: Reach, wydane ekskluzywnie na Xbox 360. Jak mówi Dan Ayoub, producent wykonawczy studia 343 Industries: "To, co mogę wam powiedzieć, to najważniejsze pytanie, jakie dostajemy od ludzi - co z ODST i Reach? Mogę powiedzieć, że z pewnością nie leży to w tym momencie w naszym harmonogramie rozwoju lub planowania, jednak słyszeliśmy to pytanie tak często, że przenikło do naszej podświadomości zbiorowej. Myślę, że wystarczająco wielu ludzi o to pytało, byśmy o tym pomyśleli."

Powyższe słowa mogłyby sugerować, że choć 343 Industries aktualnie nie zajmuje się portowaniem pozostałych części Halo na Xbox One, odzew fanów spowodował, że firma mocno się nad tym pomysłem zastanawia. Istnieje więc realna szansa, by Halo w całości zostało przeniesione na Xbox One. Oczywiście, kwestia podniesiona przez graczy nie byłaby tak paląca, gdyby istniała wsteczna kompatybilność wobec Xbox 360. Ta jednak jest prawdopodobnie niemożliwa do zrealizowania ze względu na różnice w architekturze obu konsol.

Ostatnie trendy pokazują, że zarówno Microsoft, jak i inni producenci, coraz bardziej liczą się z opinią użytkowników i fanów. Naszym zdaniem takie podejście gwarantuje obopólne korzyści. Halo: Reach z 2010 r. było ostatnią częścią serii, wyprodukowaną przez studio Bungie. Wkrótce potem za serią staneli deweloperzy z 343 Industries, a właścicielem marki Halo i całej franczyzy serii stał się Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 września 2014, 19:08 Kategoria: Gry

Tak będzie wyglądał nowy Office

Ostatnimi czasy tak wiele mówiło się o nadchodzącym Windows 9, że plany Microsoftu względem pakietu Office zeszły na drugi plan. Niemniej jednak prace nad kolejną edycją pakietu biurowego są już daleko posunięte. Wiemy też, jak będą wyglądać poszczególne aplikacje.

Office 16 zaprezentuje długo wyczekiwaną 'czarną' kompozycję, która trafi do pakietu po raz pierwszy. Przyjazny zmęczonym oczom temat będzie opcjonalny. Jeśli jesteś przyzwyczajony do jasnoszarego zestawu, bez problemu przy nim pozostaniesz.

Office 16

Interfejs wstążkowy zostaje. Dlatego też priorytetem twórców jest zapewnienie czytelności i łatwości odnajdywania funkcji i przycisków, by praca z danymi była przyjemna i efektywna. W Office 16 znajdziemy funkcję 'Powiedz mi, co chcesz zrobić', znaną z Office Online. Narzędzie ma na celu ułatwienie użytkownikowi odkrywania funkcjonalności i elementów interfejsu. Wystarczy wpisać pytanie w pole tekstowe.

Office 16

Nowy Office wniesie funkcję automatycznego obracania obrazków. Funkcja ta wykryje, gdy obraz będzie przekrzywiony i ustawi go automatycznie pod właściwym kątem. Użytkownik będzie miał jednak możliwość korekcji manualnej. Zmieniły się też możliwości synchronizacji w programie Outlook. Pozwoli to na wybór pobierania ostatnich maili z 1, 3, 7 lub 14 dni. Dla porównania, ostatnia wersja wymagała minimum jednego miesiąca, by zsynchronizować wiadomości.

Office 16

Podobnie, jak w przypadku Windows 9 w wersji 'Enterprise Technical Preview', tak i podobna wersja poglądowa Office 16 już trafiła w ręce najważniejszych partnerów Microsoftu. Na ten moment pozostaje niejasne, czy wersja deweloperska zostanie udostępniona szerzej - także dla zainteresowanych użytkowników.

SkomentujSkomentuj (4) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 września 2014, 16:14 Kategoria: Office i Office Online

Age of Empires: Castle Siege już dostępne na Windows Phone, tablety i PC

Pamiętacie czasy, gdy gry Xbox LIVE trafiały na Windows Phone praktycznie co tydzień? Wygląda na to, że Microsoft chce powrócić do dawnej tradycji. Dzisiejszy tytuł to również przykład uniwersalnej aplikacji. Deweloperzy mogą bowiem stworzyć kod jednej, a uzyskać dwie aplikacje, kompatybilne z Windows Phone i Windows.

Nadejście Age of Empires®: Castle Siege na mobilną i desktopową edycję Windows było zapowiadane jeszcze w sierpniu. 9 sierpnia gra trafiła do Sklepu Windows Phone, jednak bez możliwości pobrania. Jeżeli w jakiś sposób udało wam się wówczas pobrać aplikację, możecie ją skasować - nie jest to dłużej oficjalny link. Powróćmy jednak do samej gry. Oto jak opisuje ją John Johnson, CEO studia Smoking Gun: "AoE: Castle Siege wnosi rozgrywkę AoE na urządzenia dotykowe. Zatrzymaliśmy wszystko, co uczyniło oryginalne AoE tak popularnym: Jesteśmy zakorzenieni w historii, możecie wybrać jedną spośród 6 cywilizacji, z których każda ma 3 unikalnych bohaterów i typ oddziałów. Możecie bezpośrednio kontrolować wszystkie oddziały podczas walki, tak jak to ma miejsce w pozostałych tytułach RTS. Mamy tu drzewo technologicznego awansu i wiele epok do przejścia, co odbije się na ulepszonych broniach, jednostkach, technikach obronnych i innych strukturach. I jak w przypadku AoE, w grze chodzi przede wszystkim o rozwój i walkę."

Age of Empires: Castle Siege

Gra została zaprojektowana specjalnie dla urządzeń dotykowych, choć nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrać przy użyciu klawiatury i myszy. Gdy po raz pierwszy zalogujemy się na Konto Microsoft, nasze dane z gry będą zsynchronizowane pomiędzy smartfonem, PC i Surface. Może to uczynić kampanie jeszcze bardziej atrakcyjnymi i umożliwi rozszerzenie doświadczenia gry na wiele platform. "Age of Empires®: Castle Siege zaprasza cię do przewodzenia twoim średniowiecznym imperium na Windows PC lub urządzeniu z ekranem dotykowym. Wybierz jedną spośród kilku cywilizacji, wliczając w to Brytonów, Teutonów i Rusów Kijowskich. Ulepszaj swój dobytek, umacniaj mury i siły garnizonowe, by strzec się przed maruderami. Trenuj armię by najeżdżać inne miasta i dowódź nimi w bitwie, by rozgromić obronę przeciwników." - czytamy w oficjalnym opisie gry.

Age of Empires®: Castle Siege pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows Phone oraz Sklepu Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 września 2014, 19:59 Kategoria: Gry

Fundamentalne zmiany w sposobie dystrybucji Windows

Steve Ballmer, jeszcze nim odszedł na emeryturę, zapoczątkował przyspieszony cykl wydawniczy produktów Microsoftu. Koniec z długim oczekiwaniem na aktualizacje - od pewnego czasu są one wypuszczane, gdy tylko zostaną ukończone. Satya Nadella podtrzymuje tę politykę. Okazuje się, że zmiany w cyklu Windows będą jeszcze szybsze.

Wszystko to za sprawą nowej oferty pracy w Microsoft. Firma oczekuje "fundamentalnej zmiany w sposobie, w jaki Windows jest dostarczany." Jak głosi treść oferty, "Zespół Mission Control poszukuje mocnego dewelopera, który wspomoże rozwój dostarczania oprogramowania do klienta. Tworzymy nowy system, który fundamentalnie zmieni sposób, w jaki Windows będzie sprzedawany [zamawiany], kładąc ekosystem w centrum Windows. Chcemy, by każdy inżynier natychmiast spojrzał, w jaki sposób ma on/ona wpływ na ekosystem Windows, dostarczając jakościowej i ilościowej informacji, która pozwoli im podejmować niezbędne decyzje w czasie rzeczywistym."

Przycisk Start

Powyższe słowa można interpretować na wiele sposobów. Z jednej strony potwierdza to doniesienia, jakoby Windows 9 miał być aktualizowany na bieżąco. Miałoby to wyprzeć tradycyjny model udostępniania kolejnych wersji systemu. Z drugiej strony może to sugerować wypuszczenie subskrybowanej wersji systemu, choć wydaje się to mniej prawdopodobne. Microsoft już swego czasu zdementował pogłoski o powstaniu Windows 365.

Usługi online są dostarczane każdego tygodnia, dlaczego nie oprogramowanie dla klienta? Co, gdyby zmodyfikować menu start w każdym komputerze z Windows w mniej niż tydzień? By poprawić sterownik wideo i zaoferować go wszystkim, którzy mieli z nim problem, w mniej niż dwa dni?" - pyta Microsoft. Wszystko wskazuje na to, że cykl wydawniczy oprogramowania Microsoftu przyspieszy jeszcze bardziej. Czy wraz z prędkością wzrośnie także jakość i bezpieczeństwo? Taką mamy nadzieję.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 września 2014, 16:17 Kategoria: Windows 9

Szykuje się druga fala zwolnień w Redmond

Jak donoszą wewnętrzne źródła, Microsoft planuje na ten tydzień kolejne zwolnienia. To część zapoczątkowanej w lipcu redukcji zbędnych lub powtarzających się etatów. Oficjalne stanowisko ma zostać ogłoszone za dwa dni.

W połowie lipca Microsoft ogłosił zwolnienie 18 tysięcy pracowników, co kosztowało firmę ok. 1.1-1.6 miliarda dolarów, gdy procedura dobiegła końca. Teraz nadszedł czas na drugi etap. Po przejęciu działu usług i urządzeń Nokii szeregi Redmond zasiliło 25 tysięcy nowych pracowników, z czego połowa stanowisk dublowała już istniejące. Ponadto 5,5 tysiąca etatów w samym Microsofcie miało zostać zredukowanych. Pierwsza fala uszczupliła szeregi Microsoftu o 13 tysięcy pracowników, w tym 1351 z samego regionu Redmond.

Microsoft

"Nie jestem pewna, jak wiele będzie cięć w tej rundzie, która - jak słyszałam - zostanie ogłoszona wewnętrznie w ten czwartek. Słyszałam też, że będzie więcej cięć w przyszłości jako część owych 18 000. CEO Satya Nadella w lipcu powiedział pracownikom, że 'zdecydowana większość' 18 000 cięć będzie miała miejsce w przeciągu 6 miesięcy." - pisze Mary Jo Foley. Pierwsza fala dotyczyła przede wszystkim byłych pracowników Nokii, pracowników grupy systemów operacyjnych i w niewielkim stopniu pozostałych działów. Etap drugi ma w 20% dotyczyć pracowników 'przypadkowych' tzn. zatrudnionych na niepełnym etacie.

Doniesień tych nie chce komentować rzecznik prasowy firmy. Nic dziwnego - temat jest wyjątkowo trudny. Ostatnia redukcja etatów miała miejsce w 2009 r., gdy na fotelu CEO zasiadał jeszcze Steve Ballmer. Wówczas zwolnionych zostało 5800 pracowników, co firma tłumaczyła "odpowiedzią na globalny ekonomiczny spadek".

Aktualizacja 18.09.2014: Zgodnie z zapowiedziami, dziś zwolniono 2100 pracowników, z czego 747 z rejonu Waszyngtonu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 września 2014, 21:41 Kategoria: Firma Microsoft

Kontroler z Xbox One od listopada dostępny dla PC

Zgodnie z zapowiedziami, Microsoft odda w ręce graczy na Windows PC specjalną edycję kontrolera Xbox One. Przewodowa wersja gamepada trafi na rynek jeszcze w tym roku.

Microsoft już w maju obiecał stworzenie oficjalnej edycji kontrolera Xbox One na PC. Dotychczas istniała wprawdzie możliwość podłączenia kontrolera, jednak nieoficjalne sterowniki nie mogły zapewnić pełnej kompatybilności. Zapowiedziany na listopad zestaw będzie składał się z oryginalnego kontrolera Xbox One i dedykowanego kabla USB, który podepniemy do komputera. Kontroler zostanie wyposażony we własne gniazdo baterii, które umożliwi także sterowanie konsolą, zarówno bezprzewodowo, jak i po podłączeniu.

Kontroler Xbox One

Kontroler został nieco podrasowany. D-pad czyli 'krzyżak' wykazuje się teraz wyższą precyzją i reakcją zarówno na ruchy przesuwane, jak i bezpośrednio ukierunkowane. Ulepszona została również gałka analogowa - w nowej odsłonie kontrolera będzie posiadać wyższą przyczepność do kciuka oraz precyzję ruchów. Kolejną nowością jest 2,74-metrowy kabel USB, który podłączymy do PC. Niestety, nie ma możliwości kontroli bezprzewodowej. Urządzenie posiada wsparcie dla Windows 7, Windows 8 i Windows 8.1.

Kontroler trafi na rynek w listopadzie. Sugerowana przez producenta cena wynosi 59.95 dolarów (ok. 193 zł). Pełną specyfikację sprzętową zestawu znajdziecie na stronie Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 września 2014, 19:02 Kategoria: Xbox One

Microsoft stworzył uniwersalną klawiaturę z myślą o konkurencji

Microsoft zaprezentował klawiaturę, dedykowaną tabletom i smartfonom z iOS, Androidem i Windowsem. To najnowsze z serii działań, podkreślających dążenia firmy do zapewnienia usług, oprogramowania, a nawet sprzętu konkurencyjnym platformom. Universal Mobile Keyboard nieco przypomina jeden z produktów marki Logitech, posiada jednak kilka dodatkowych funkcji.

UMK bowiem w odróżnieniu od K840 posiada przycisk, pozwalający na przełączenie między trybami iOS, Android i Windows Bluetooth. Wsparcie dla iOS i Androida nie jest w przypadku produktów Microsoftu niczym zaskakującym. Klawiatura posiada więc typowy dla Androida przycisk Home oraz przycisk cmd, który znajdziemy w klawiaturach Apple'a. Choć UMK posiada wsparcie dla platformy Windows, na próżno szukać tu klawisza Windows. Jedyne odniesienie znajdziemy w panelu przełączania systemów (widoczne w prawym, górnym rogu klawiatury).

Universal Mobile Keyboard

Zintegrowana z klawiaturą bateria pozwala na 6 miesięcy pracy na jednym doładowaniu. Potem oczywiście możemy ją naładować ponownie. 10-minutowe podładowanie ma zapewnić wystarczająco energii na cały dzień pracy. Urządzenie posiada możliwą do odłączenia podstawkę, która pełni także funkcję panelu ochronnego, gdy klawiatura jest nieużywana. Zob. także prezentację na YouTube.

Universal Mobile Keyboard

Universal Mobile Keyboard to pierwsza - zarówno pośród przewodowych, jak i bezprzewodowych - klawiatura Microsoftu, pozbawiona charakterystycznego klawisza Windows. Tym samym firma chce pokazać, że zależy jej na udziałach w konkurencyjnych platformach bardziej, niż na promowaniu własnego - i tak dobrze już znanego - systemu Windows. Premiera UMK już w październiku. Cena wynosić ma 79,95 dolarów (ok. 259 zł). Klawiatura ukaże się w dwóch wersjach: czarnej (na zdjęciach) i białej.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 września 2014, 17:40 Kategoria: Sprzęt

Microsoft zaprezentuje Windows 9/Threshold 30 września?

Microsoft zaprasza na konferencję w San Francisco, na której zamierza opowiedzieć o przyszłości Windows i samej firmy. Czy już za równe dwa tygodnie poznamy Windows 9/Threshold od strony oficjalnej?

Choć na próżno szukać odniesień do "Windows 9" czy "Threshold" w treści zapowiedzi, wszystkie dotychczasowe pogłoski zdają się potwierdzać - ostatniego dnia września Microsoft zaprezentuje nową wersję systemu Windows. "Dołącz do nas, by usłyszeć o tym, co czeka Windows i firmę." - dość lakonicznie, lecz w pełni zachęcająco brzmi pełna treść zaproszenia.

Zaproszenie

Drugim, istotnym punktem spotkania będzie omówienie kwestii związanych z firmą. Nie jest to specjalnym zaskoczeniem. Zważywszy na mieszane uczucia, jakimi świat obdarzył Windows 8, ale i na odradzającą się potęgę firmy pod rządami nowego CEO, Microsoft będzie miał wiele do powiedzenia. Wielu partnerów i inwestorów jest zainteresowanych (nie mniej niż my!) nadchodzącą, nową generacją systemu Windows.

Tym razem spory wpływ na budowę systemu miał oddźwięk zarówno użytkowników, jak i przedsiębiorców. Czy Windows 9/Threshold okaże się tak rewolucyjny, jak głoszą plotki? Tego dowiemy się już za dwa tygodnie.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 września 2014, 01:14 Kategoria: Windows 9

Będą tańsze smartfony od Microsoftu

Konkurencja na rynku mobilnym to nie przelewki. Microsoft poszedł więc w ślad za Google, które zapowiedziało dziś obniżenie cen swoich smartfonów dla rynków rozwijających się. Firma przyznaje, że jej portfolio telefonów niskobudżetowych jest wprawdzie okazałe, jednak w przyszłości się rozrośnie.

W rozmowie z Economic Times of India Chris Weber z Microsoftu tłumaczy, że firma nieustannie rozgląda się za lepszymi i bardziej przystępnymi cenowo rozwiązaniami. W rzeczywistości istnieje cała strategia, która jest powoli wcielana w życie. Jej częścią jest choćby zrezygnowanie z marki Nokia czy zamknięcie linii Asha. Zamiast tego, Microsoft woli skupić się na rozwiązaniach, które umożliwią zejście cen poniżej progu 40 dolarów (ok. 129 zł).

Windows (Phone)

Jednocześnie Microsoft planuje wdrażanie Windows Phone na tańszy sprzęt. "Dopiero zaczęliśmy odświeżanie całego portfolio. Skupiliśmy się na znaczącym obniżeniu cen Windows phone'ów - widząc, że to właśnie dzieje się w ekosystemie Android - bez strat w jakości i doświadczeniu" - wyjaśnia Weber. Firma poszukuje także "flagowych funkcjonalności", które mogłaby zaimplementować w smartfonach z niższej i średniej półki. W ten sposób Lumię 830 wyposażono w 10-megapikselowy aparat PureView.

Jak dotąd Gigantowi z Redmond udało się zejść z cenami naprawdę nisko. Zaprezentowana w sierpniu Nokia 130 to prosty telefon, wyposażony w kilka funkcji multimedialnych i slot na dwie karty SIM, którego koszt to jedynie 25 dolarów (ok. 78 zł). Teraz przyszedł czas także na smartfony. Niedrogie Lumie to jeszcze nie koniec. By zapewnić wysoką konkurencyjność, Microsoft będzie musiał obniżyć także ceny sprzętu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 września 2014, 20:44 Kategoria: Windows Phone

Microsoft kupił Minecrafta

To już jasne - Microsoft ogłosił dziś, że wykupi studio odpowiedzialne za Minecrafta. Przejęcie firmy Mojang to transakcja opiewająca na 2,5 miliarda dolarów. Tym samym Microsoft wejdzie w posiadanie praw do jednej z najpopularniejszych gier ostatnich lat.

To interesujący zakup. Minecraft ze swoim wielkim potencjałem, a przede wszystkim ogromną bazą użytkowników na całym świecie, trafi zapewne na wszystkie platformy Microsoftu. Jak na ironię, twórca gry, Markus "Notch" Persson, nie jest wielkim fanem Windows 8. Autor zasłynął z krytycznych wypowiedzi o systemie i był przeciwny certyfikowaniu Minecrafta na tę wersję Windowsa. "Dostałem emaila od microsoftu, z prośbą o pomoc w "certyfikacji" minecrafta na win 8. powiedziałem im, by przestali rujnować pc jako otwartą platformę" - tweetował przed dwoma laty Persson. Jego podejście widocznie uległo zmianie, skoro sprzedał swą firmę Microsoftowi za 2,5 miliarda dolarów.

Jeżeli nie graliście jeszcze w Minecrafta, wyobraźcie sobie nowoczesną wersję Lego. Gra opiera się na środowisku 8-bitowym w gigantycznym, otwartym, trójwymiarowym świecie. Minecraft to jeden wielki sandbox (tryb piaskownicy), w którym gracze za pomocą różnego typu bloków i działań tworzą i modyfikują świat gry, co przypominać może sposób tworzenia aplikacji przez programistów. Tak Minecraft prezentował się dotychczas. Kto wie, jakie zmiany czy ulepszenia wprowadzą programiści z Microsoftu...?

Czy Microsoft uczyni grę ekskluzywną dla swoich platform? Dokładne plany firmy nie są jeszcze znane, jednak pierwszych zmian możemy się spodziewać na przestrzeni najbliższych miesięcy.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 września 2014, 15:30 Kategoria: Firma Microsoft

Zapowiedziano pierwszy smartfon z Windows

Kilka dni temu pojawiły się doniesienia, jakoby Microsoft planował przemianowanie swojego mobilnego systemu. Zmiana nazwy z Windows Phone na Windows okazała się prawdziwa i wiążąca dla producentów OEM. Przed chwilą do sieci wyciekły grafiki poglądowe najnowszego partnera sprzętowego Windows (Phone), które potwierdzają owe doniesienia.

Do stale powiększającego się grona partnerów sprzętowych Windows Phone postanowił dziś dołączyć brytyjski My Go. Na niepodlinkowanej (a jednak znajdującej się w domenie publicznej!) podstronie producenta znajdziemy dział "TYLKO DO UŻYTKU WEWNĘTRZNEGO". Prezentacja pod sugestywnym tytułem "Time to Go Windows" ukazuje właściwości nadchodzącego GoFone GF47W.

My Go

Choć urządzenie zadebiutuje jeszcze w 'erze' Windows Phone 8.1, sygnatura na obudowie jasno wskazuje odejście od 'Phone' w nazwie. Tym samym GoFone stał się pierwszym urządzeniem, prezentującym nowe logo systemu mobilnego Microsoftu.

My Go

Kluczowa animacja na ukrytej stronie zawiera także raczej kiepsko przerobione logo Windows Phone 8.1. Slogany "your Windows GoFone", "time to go Windows" czy "Windows GoFone with Xbox" mają przygotować użytkowników na zmiany. System o dotychczasowej nazwie będzie wprawdzie kierował smartfonem, tym niemniej fizyczna sygnatura wprowadza już jasne odwołanie do nadchodzącego rebrandingu marki.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 14 września 2014, 19:24 Kategoria: Windows Phone

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum