Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Microsoft pracuje nad klasycznymi telefonami. Są już zdjęcia prototypu

Od czasu przejęcia działu usług i urządzeń Nokii przez Microsoft powstało kilka podstawowych, klasycznych telefonów, wydanych pod szyldem Nokii (np. Nokia 105, 215 i 222). W międzyczasie wiele się zmieniło. W tym roku Nokia powróci z produkcją (czy raczej wydawaniem pod swoją marką) smartfonów z Androidem, zaś Microsoft będzie wydawał klasyczne feature phone'y. Microsoft podpisał niedawno umowę, dotyczącą sprzedaży niskobudżetowych telefonów firmy z FIH Mobile Ltd., będącym częścią Hon Hai/Foxconn Technology Group i HMD Global. Innymi słowy Microsoft sprzedał prawa do marki Nokia, a jej logo będzie widniało na nowych urządzeniach. Czy widoczne poniżej zdjęcia to pierwsze efekty tej współpracy?

Dowód na istnienie nowego telefonu marki Microsoft pojawił się na chińskim portalu Baidu, znanym z wielu wczesnych przecieków. Z zawartych tam informacji i zdjęć możemy wywnioskować, że będzie to urządzenie z klasyczną klawiaturą T9, dual-SIM, lampą błyskową LED i budową nie odbiegającą od ostatnich feature phone'ów Nokii. W opisie pojawiają się wzmianki o łączności 3G oraz raczej niewielkiej baterii o pojemności 550 mAh. Wydaje się nieco dziwne, że Microsoft rezygnuje z logo Nokii, którego może używać jeszcze do 2024 roku, choć z drugiej strony niedawno zawarta umowa z Foxconn stawia sprawę w nowym świetle. Oto jak prezentuje się tajemniczy RM-1182:

Co ciekawe, smartfon o takim samym oznaczeniu (RM-1182) przeszło certyfikację w Chinach na początku stycznia tego roku. Mówiło się wówczas, że chodzi o Lumię 750 lub 850. To jednak z pewnością nie to. Choć pomysł wydania Windows 10 Mobile na klasycznym telefonie z klawiaturą T9 przybiera coraz bardziej realne kształty (oczywiście również w Chinach), nie zanosi się na to, by RM-1182 miał z tego systemu korzystać. Prócz tego, że zobaczymy wreszcie prawdziwego feature phone'a z logo Microsoft, urządzenie pod żadnym względem nie odstaje od reszty.

Nie jest jeszcze pewne, pod jaką nazwę urządzenie wejdzie na rynek. Wiadomo jednak, że mamy do czynienia z pewnym rozgałęzieniem marek. Microsoft sprzedał prawa do telefonów Nokii firmie Foxconn, zaś sam rozkręca własną linię. W tym segmencie powiedziano już praktycznie wszystko, a wszelkie nowe modele to w zasadzie tylko odpowiedź na niesłabnące zapotrzebowanie na niedrogie, wytrzymałe telefony z dobrą baterią i podstawowymi funkcjami - w tym ostatnio także tymi multimedialnymi i internetowymi.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 maja 2016, 19:46 Kategoria: Sprzęt

Aktualizacja wymagań sprzętowych Windows 10. Co się zmieniło?

Microsoft robi wszystko, by umożliwić uruchomienie Windows 10 na możliwie najszerszym spektrum urządzeń, wliczając w to komputery PC, tablety, smartfony, układy IoT, a nawet nieco bardziej egzotyczne urządzenia, jak HoloLens czy Xbox One. Mimo chęci dotarcia do wszystkich, Windows 10 ma swoje mniej lub bardziej restrykcyjne minimalne wymagania sprzętowe, które od pierwszego ogłoszenia wielokrotnie się zmieniały. Zwykle są to szczegóły, które mogą zaważyć na dostępności danej edycji systemu dla określonych urządzeń. Microsoft zaktualizował właśnie wymagania edycji Mobile i standardowej dla PC/tabletów. Pozwoli to producentom OEM wybrać z większej palety możliwych opcji.

Jak zobaczycie w tabelce poniżej, aktualizacja bierze na celownik wyświetlacze urządzeń. Od teraz Windows 10 w edycji desktop (która obejmuje też tablety, 2-w-1, laptopy i wszystko-w-jednym) wymaga ekranów o przekątnej 7 cali. Ta w zasadzie niewielka zmiana (dawniej wymagane było 8 cali) na nowo definiuje urządzenia, leżące na styku świata mobilnego i desktop. Dzięki temu urządzenia 7-calowe także mogą korzystać z Windows 10, a nie jak dawniej, tylko z Windows 10 Mobile. Pewną zmianę wprowadzono także dla systemu mobilnego. Urządzenia z Windows 10 Mobile mogą teraz posiadać ekran o przekątnej 9 cali, podczas gdy dawniej maksimum wynosiło 7,99 cali.

Choć w kwestii ekranów nowe wymagania idą na rękę producentom i użytkownikom, Microsoft zmienił też zasady, dotyczące pamięci RAM. Wcześniej poszczególne wersje Windows 10 - 32-bitowa i 64-bitowa - wymagały odpowiednio 1 GB i 2 GB RAM. Od teraz wszystkie urządzenia desktop muszą mieć 2 GB RAM. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich edycji Windows 10. Edycja mobilna wymaga bowiem 1 GB, serwerowa 512 MB, a IoT Core zaledwie 256/512 MB pamięci operacyjnej. Zmiana ta uderzy przede wszystkim w grono posiadaczy naprawdę starych maszyn, bowiem od kilku lat 4 GB czy nawet 8 GB pamięci RAM to już w zasadzie standard. 2 GB to jednak absolutne minimum, by system i aplikacje użytkownika mogły działać płynnie.

Większość zmian w wymaganiach zapewnia producentom OEM większą wolność w doborze podzespołów i preinstalowanej wersji systemu. Dzięki nim będziemy mogli ujrzeć "Mobilne Okienka" na 9-calowych phabletach czy Windows 10 dla PC na tabletach niewiele większych od przeciętnego smartfona.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 maja 2016, 15:36 Kategoria: Windows 10

Windows Server 2016 zrestartujesz niezależnie od sprzętu

W nadchodzącym wydaniu serwerowego systemu Windows pojawić się ma nowa i niezwykle ciekawa funkcja (w pierwotnym rozumieniu funkcja serwera) o nazwie Soft Restart, pozwalająca na ponowne uruchomienie systemu Windows Server bez konieczności restartowania samego sprzętu. Skorzystanie z miękkiego restartu da więc taki sam rezultat, jak w przypadku restartu zwykłego, a przy tym pozwoli uniknąć ponownego wykonania testu POST, powtórnej inicjalizacji dodatkowych komponentów sprzętowych - takich jak kontrolery RAID, karty/kontrolery sieciowe czy urządzenia zarządzania poza pasmem - pomijając przy tym również niekończące się skany dostępnej pamięci RAM.

Bez względu na rodzaj posiadanego przez nas serwera - biurkowy, kasetowy czy stelażowy - w większości przypadków będzie on wyposażony w pewne dodatkowe (często zintegrowane) komponenty sprzętowe mające na celu umożliwienie mu specjalistycznej komunikacji z innymi urządzeniami infrastruktury lub zapewnienie dodatkowej ochrony danych. Niestety, obecność tego rodzaju sprzętu, z uwagi na konieczność przeprowadzania długotrwałej inicjalizacji wstępnej, nierzadko negatywnie odbija się na łącznym czasie uruchamiania systemu i powstawania świadczonych przez niego usług. Przykładem mogą tu być chociażby kontrolery macierzy RAID, które w zależności od konkretnego modelu do przeprowadzenia pełnej inicjalizacji mogą potrzebować od kilkunastu sekund do nawet kilku minut, a ma to przecież miejsce jeszcze przed rozpoczęciem rozruchu samego systemu. Odpowiedzią na ten problem ma być właśnie funkcja Soft Restart, dzięki której możliwe stanie się dokonanie pełnego restartu systemu Windows Server bez konieczności ponownego uruchamiania całego komputera (stąd nazwa miękki restart). Innymi słowy, restartujemy wyłącznie oprogramowanie, pozostawiając sprzęt w jego dotychczasowym stanie.

O tym, że tego rodzaju rozwiązanie pojawi się w nadchodzącej wersji Servera dowiedzieliśmy się w 2014 roku przy okazji wydania jego pierwszej kompilacji poglądowej, w której to z resztą funkcję tę musieliśmy włączyć ręcznie z poziomu Kreatora dodawania ról i funkcji dostępnego w konsoli Menedżer serwera. Samo skorzystanie z funkcji miękkiego restartu sprowadza się do wykonania jednego z dwóch poleceń: standardowej komendy shutdown /soft /r wiersza poleceń lub polecenia powłoki PowerShell o nazwie Restart-Computer -Soft (zdaje się nie działać w wersji TP 5). Jedyną nowością jest tu więc ten dodatkowy argument soft, który modyfikuje sposób restartu systemu.

Oczywiście nie zawsze istnieje możliwość skorzystania z takiego rozwiązania. Przykładem może tu być instalacja roli Hyper-V, która z uwagi na konieczność przełączenia się procesora na niższy pierścień wymaga na ogół dwóch pełnych restartów komputera. Dla wszystkich pozostałych operacji wymagających ponownego uruchomienia, takich jak nieznaczna zmiana w ustawieniach systemowych czy instalacja mniej inwazyjnej roli lub funkcji serwera, opcja miękkiego restartu może okazać się bardzo pomocna.

Jak już wspomnieliśmy, Soft Restart reklamowany jest jako nowość w Windows Server 2016 od października 2014 roku, i w wydanej wówczas kompilacji Technical Preview 1 był łatwo zauważalny w postaci osobnej funkcji serwera. Od drugiej kompilacji poglądowej funkcja ta jest już włączona na stałe i działa bez żadnej wcześniejszej ingerencji ze strony administratora. Warto jednak zwrócić uwagę, że w zależności od konkretnego wydania Technical Preview systemu Windows Server 2016 funkcja ta może nie działać prawidłowo lub nawet nie być dostępna.

Choć rozwiązanie to jest raczej mało istotne z punktu widzenia użytkowników domowych, nie jest wykluczone, że w przyszłości trafi ono również do klienta Windows 10. Patrząc na ostatnie wydania Windows i ich serwerowe odpowiedniki można odnieść wrażenie, że Microsoft zaczyna je pod pewnymi względami zrównywać. Przykładowo w klienckim Windows 8.1 doczekaliśmy się zapożyczonej z serwera funkcji Hyper-V, zaś najnowszy Windows Server 2016 nie tylko oferować będzie bogaty graficznie interfejs użytkownika (tzw. full desktop experience), ale też po raz pierwszy wykorzysta znane z Windows 10 podstawowe rozwiązanie anti-malware o nazwie Windows Defender.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 23 maja 2016, 14:09 Kategoria: Windows Server 10

Microsoft przeciwdziała terroryzmowi w Internecie

Podobnie jak wiele firm z obszaru IT, Microsoft walczy z treściami, nawołującymi do terroryzmu. Wiele grup terrorystycznych korzysta z portali społecznościowych, by udostępniać propagandę i rekrutować nowych członków. Microsoft chce temu zapobiegać, wprowadzając zmiany w zasadach użytkowania jego oprogramowania i usług.

Rosnąca liczba ataków terrorystycznych na świecie wywołuje dyskusje na wielu frontach. Dostawcy usług online badają obecnie, jak najlepiej adresować treści w Internecie, które wykorzystuje się do promowania aktów terroryzmu i rekrutacji do terrorystycznych ugrupowań. Internet stał się głównym kanałem informacyjnym, w którym udostępnia się pomysły, komunikuje i planuje najgorsze z możliwych akcje. Microsoft zdaje sobie sprawę z tego, że ten rodzaj materiałów jest w Internecie szeroko rozpowszechniony. Firma stara się więc przeciwdziałać i udaremniać sieciową aktywność terrorystów. "Choć Microsoft nie prowadzi żadnej z wiodących sieci społecznościowych lub stron do udostępniania wideo, od czasu do czasu treści terrorystyczne mogą być zamieszczane lub udostępniane w naszych serwisach dla konsumentów. W świetle tego chcemy być przejrzyści, jeśli chodzi o nasze podejście do walki z treściami terrorystycznymi" - czytamy na blogu Microsoft On The Issues.

źródło: www.technewsworld.com

Firma wyszczególniła obszary działania, które zarówno zwalczają, jak i zapobiegają pojawianiu się niedopuszczalnych treści:

  • Usuwanie treści terrorystycznych z prowadzonych serwisów dla konsumentów.
  • Definiowanie treści terrorystycznych.
  • Obserwacja, przyjmowanie zgłoszeń i zdejmowanie treści.
  • Promowanie wolności słowa w Bing.

Microsoft współpracuje ponadto ze swoimi partnerami, by stawić czoła różnym typom działalności terrorystów online. Pierwsza kwestia to rozwój i wdrażanie nowych technologii - gdy zabronione treści zostają usunięte, w ich miejscu niczym głowy Hydry pojawiają się kolejne. Microsoft poszukuje tu efektywnej technologii, która mogłaby zapobiec dalszemu rozpowszechnianiu treści w takich okolicznościach. Przykładem może być proaktywne skanowanie treści publicznych w poszukiwaniu znanych obrazów i nagrań terrorystycznych. Kolejny obszar działań to inwestycje w partnerstwa publiczno-prywatne (współpraca między jednostkami administracji rządowej i samorządowej a podmiotami prywatnymi w sferze usług publicznych). Microsoft sądzi, że taka współpraca wymaga udziału ekspertów i liderów z różnych obszarów i z różnymi perspektywami. Ostatnim punktem jest dostarczanie dodatkowych informacji i danych. Microsoft dokłada swoje trzy grosze do edukacji - zwłaszcza najmłodszych, na przykład w inicjatywie YouthSpark - i pomaga identyfikować bezpieczne źródła danych, a także odróżnić je od dezinformacji i mowy nienawiści. Według ekspertów młodzież, która rozwinęła zdolność analitycznego i krytycznego myślenia, z mniejszym prawdopodobieństwem obierze złą ścieżkę, wliczając w to także radykalizację.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 maja 2016, 18:37 Kategoria: Firma Microsoft

Feedback Hub teraz dla wszystkich wydań Windows 10

Zaprezentowany w październiku 2014 roku program Windows Insider odegrał kluczową rolę w rozwijaniu Windows 10. Oprócz wczesnego dostępu do nowych funkcji, aplikacji i zmian w interfejsie, program Insider dostarcza aplikacji Feedback Hub (Centrum opinii). Użytkownicy mogą w niej zamieszczać swoje opinie, komentarze i sugestie, śledzić najnowsze komunikaty i oceniać poszczególne buildy. Teraz aplikacja wychodzi poza kompilacje preview i trafia do oficjalnego wydania Windows 10.

Skąd wyjście poza buildy Insider Preview? Program ma swoje oczywiste minusy - to w końcu kompilacje poglądowe, które choć zawierają wczesny dostęp do nowości, nie są wolne od błędów i problemów. Choćby z tego względu większość użytkowników wybiera oficjalne wydanie Windows 10 (w przypadku wersji mobilnej tylko 14,41% stanowią buildy Insider). Do tej pory swój feedback poprzez dedykowaną aplikację mogli przesyłać tylko testerzy wersji poglądowych. To całkiem zrozumiałe, bowiem oni jako pierwsi wychwycą problematyczne elementy, nim będą mogły wejść do ogólnego użytku. Rzecz jasna także wydania stabilne wymagają uwagi, stąd też pomysł na udostępnienie Feedback Hub (Centrum opinii) wszystkim użytkownikom.

"Pomóż nam w ulepszaniu systemu Windows! Udostępniaj swoje sugestie lub problemy, aby przesyłać opinie dotyczące systemu Windows i aplikacji. Jeśli chcesz zaangażować się bardziej, dołącz do Niejawnego programu testów systemu Windows, aby uzyskiwać najnowsze powiadomienia i ogłoszenia, oceniać kompilacje, brać udział w wyzwaniach dotyczących opinii oraz zdobywać odznaki" - zachęca Microsoft. Początkowo firma zakładała, że do programu przystąpi co najwyżej kilkaset tysięcy osób z całego świata. Już w pierwsze urodziny programu było ich 7 milionów. To jak kropla w morzu wszystkich użytkowników Windows 10, których według ostatnich danych z BUILD 2016 jest 270 milionów. Teraz także oni mogą podzielić się swoimi opiniami w wygodny sposób.

Aplikację Centrum opinii na komputery PC i urządzenia mobilne pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 maja 2016, 14:18 Kategoria: Windows 10

Wciąż niskie wyniki sprzedaży smartfonów z Windows

W lipcu zeszłego roku Microsoft ogłosił potężną restrukturyzację swojego działu mobilnego, na skutek czego firma produkuje teraz znacznie mniej smartfonów, zaś większą wagę przykłada do innych produktów. Satya Nadella zaproponował wizję szerszego portfolio dostępnych urządzeń, w którym równe szanse mają producenci z zewnątrz. Na niewiele się to zdało, a spośród wszystkich używanych Windows Phone'ów blisko 97% stanowią produkty Nokii/Microsoftu. Tak czy inaczej po niecałym roku efekty strategii można przedstawić za pomocą liczb... a te nie robią wrażenia.

Nowe zestawienie przedstawił Gartner, ujawniając wyniki sprzedaży smartfonów w pierwszym kwartale 2016 roku. W tym okresie sprzedało się na całym świecie 2,4 mln smartfonów z Windows - to spadek o 1,8 pkt proc (lub o 72%) w porównaniu z tym samym kwartałem zeszłego roku, kiedy to Windows Phone miał 2,5% rynku. Warto te dane zestawić z ostatnim raportem finansowym Microsoftu z Q1 2016 (3 kwartał roku fiskalnego 2016), który wywołał sporo zamieszania, doprowadzając nawet do błyskawicznego spadku notowań firmy na giełdzie. Z raportu wynikało, że Microsoft sprzedał 2,3 mln smartfonów Lumia. Nawet jeśli założymy pewien margines błędu w analizach Gartner, i tak staje się jasne, że Windows Phone'ów spoza rodziny Lumia jest jak na lekarstwo. Poniżej oryginalne zestawienie:


Liczby podane w tysiącach egzemplarzy

Z obydwu raportów wynika, że w minionym kwartale wszyscy zewnętrzni producenci smartfonów z Windows sprzedali ich blisko 100 tysięcy. Niezależnie od przyjętej strategii, Lumia przez ostatnie dwa lata stanowi 94-97% wszystkich Windows Phone'ów. Zostawmy na razie sprzedaż i przyjrzyjmy się danym o użytkowaniu poszczególnych systemów. Choć do użytku trafiło mniej smartfonów Lumia, niż w zeszłym roku, ze statystyk od NetMarketShare wyłania się wręcz przeciwny trend. Według serwisu w zeszłym roku (kwiecień 2015) Windows Phone posiadał 2,07% rynku, a jego udział wzrastał systematycznie, choć nieregularnie. W ostatnim miesiącu (kwiecień 2016) udział gwałtownie wzrósł, osiągając wartość 4,03%.


NetMarketShare - rosnące udziały Windows Phone

Na koniec warto spojrzeć na powyższe dane w świetle ostatniego raportu AdDuplex. Wynikało z niego, że Windows 10 Mobile znajduje się na 10,4% używanych smartfonów z Windows, a zaledwie 22,82% urządzeń z nowym systemem ma go od początku. Przeważająca większość (77,18%) to urządzenia z ery Windows Phone 8.1, które miały możliwość dokonania aktualizacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 maja 2016, 23:46 Kategoria: Windows 10 Mobile

Cortana to za mało? Microsoft tworzy bota pod szyldem Bing

Na wczorajszej konferencji deweloperskiej I/O Google przedstawiło nowego asystenta, zaprojektowanego do wykonywania zadań i odpowiadania na pytania użytkownika. Assistant radzi sobie z mową potoczną i rozpoznawaniem kontekstu. W pewnych kwestiach stanowi więc wyzwanie dla Siri czy Cortany. Przykładowo, gdy zapytamy Cortanę "Która jest godzina w Pyongyang?", otrzymamy poprawną odpowiedź, lecz jeśli następnie zapytamy "A jaka jest tam pogoda?", asystentka najprawdopodobniej nie zrozumie naszego toku myślenia i poda nam miejscową prognozę. Widzimy więc, że asystent od Google postawił poprzeczkę wysoko, ale Microsoft już szykuje swoją odpowiedź.

Skąd wiadomo o nowym projekcie Microsoft? Tym razem nietypowo - z oferty na stronie Microsoft Careers. Ukryty już najwyraźniej wpis głosił: "W naszym zespole Bing Concierge Bot tworzymy wysoce inteligentnego produktywnego agenta, który komunikuje się z użytkownikiem poprzez platformę do konwersacji, taką jak Skype, Messenger, SMS, WhatsApp, Telegram etc. Agent robi to, co robiłby ludzki asystent: wykonuje zadania w imieniu użytkownika i automatycznie je dopełnia. Użytkownik przemawia do agenta w języku naturalnym, a agent także w nim odpowiada, by zebrać wszystkie informacje. Gdy jest gotowy, automatycznie wykonuje zadanie dla użytkownika, łącząc się z odpowiednim serwisem. Przykładowo, użytkownik może poprosić 'zrób mi rezerwację we włoskiej knajpie na wieczór', a agent zapyta 'jak wielu ludzi?'. Po serii wymienionych zdań zatwierdamy wybór, a agent rezerwuje miejsce w restauracji, którą wybrał użytkownik".

Bot

Opis jest bardzo podobny do tego, który wczoraj przedstawiło Google. Z drugiej strony Microsoft już od dłuższego czasu pracuje nad inteligentnymi botami, w tym także nad siecią Bot Framework, którą zaprezentował na minionej konferencji BUILD 2016. Kilka przykładów jest już dostępnych w formie poglądowej. Firma jest też otwarta na boty z zewnątrz, które można zamieszczać w usłudze Bot Directory. Teraz oczywiście należy zapytać, jak Bing Concierge Bot ma się do Cortany. To jeszcze nie jest jasne, a Microsoft odmawia komentarza w tej sprawie. Wiemy jednak, że podobnie jak Cortana, Bing także dostarcza zaplecza analitycznego i informacyjnego, do którego sięgają boty (podobnie jak Google dostarcza danych dla Google Assistant). Infrastruktura silnika prowadzi do wyszukiwarki i map, a także pozwala analizować połączenia między użytkownikiem a danymi. Wszystko to jest przetwarzane i widoczne dla użytkownika końcowego w interfejsie Cortany, serwisu Bing czy jednozadaniowych botów.

Z dostępnych aktualnie danych nie wiadomo, czy Bing Concierge Bot będzie inteligentniejszą formą Cortany, czy raczej ich drogi rozejdą się (lub skrzyżują) w inny sposób. Na razie pewne jest jedno: Cortana to dopiero początek. Przyszłość należy do botów.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 maja 2016, 18:27 Kategoria: Oprogramowanie

Panoramiczna fotografia powraca do Windows 10 Mobile

Kilka lat temu, jeszcze w czasach Windows Phone, Nokia wydała własną aplikację Panorama, która pozwalała połączyć serię ujęć w jedno zdjęcie panoramiczne. Po przejęciu Nokii przez Microsoft aplikacja zmieniła nazwę na Lumia Camera, a 30 października ubiegłego roku ostatecznie utraciła wsparcie. Microsoft obiecał, że jej funkcjonalność zostanie przeniesiona do standardowej aplikacji Aparat Windows. Wygląda na to, że po ponad pół roku mamy pierwsze efekty.

Lumia Panorama - wraz z serią innych aplikacji spod znaku Nokia - to część spadku po fińskim producencie, który wydał sporo ciekawego oprogramowania na smartfony Lumia, nim został przejęty przez Microsoft. Dziś na stronie aplikacji możemy nadal przeczytać jej opis - "Stwórz większy obraz, korzystając z prostej w obsłudze aplikacji Lumia Panorama. Wystarczy że zrobisz serię zdjęć, a program automatycznie złoży je w idealną całość. Gdy skończysz, możesz pokazać swoją panoramę znajomym, korzystając z serwisów Facebook i Twitter. Dzięki najnowszej aktualizacji można robić „wyższe” zdjęcia, używając po prostu aparatu w ustawieniu pionowym" - a także dowiedzieć się, że jest przeznaczona wyłącznie dla smartfonów Lumia z systemem Windows Phone 8.1 (nie jest obsługiwana w systemie Windows 10). Wkrótce ma się to zmienić.

Z niemałym poślizgiem funkcje panoramiczne są wreszcie integrowane z Aparatem w Windows 10 Mobile. Serię zrzutów ekranu opublikował WindowsBlogItalia. Wynika z nich, że aplikacja otrzyma uaktualnienie do wersji 2016.515.11.0, a jedną z nowości będzie właśnie implementacja trybu panoramicznego. Jak donosi serwis, funkcję panoramy aktywujemy, przytrzymując telefon w pozycji pionowej, a następnie przeciągając palcem od lewej do prawej. Widoczne tu zrzuty ekranu zostały wykonane w Lumii 950/950 XL. Co ciekawe, zaktualizowany do tej samej wersji aparat w Lumii 1520 nie ma jeszcze funkcji panoramy, która może zostać wprowadzona w późniejszym czasie. No dobrze, a jakie są efekty? Przykładową panoramę zobaczycie poniżej (oryginalne zdjęcie wykonano w rozdzielczości 8818 x 2304 pikseli!).

Sądząc po czasie ukazania się zdjęć, aktualizacja Aparatu Windows z dawnymi funkcjami aplikacji Nokii/Lumii zostanie prawdopodobnie wprowadzona tego lata, wraz z uaktualnieniem Anniversary Update (Redstone 1). Jest praktycznie pewne, że wczesny dostęp otrzymają jak zwykle Insiderzy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 maja 2016, 15:35 Kategoria: Windows 10 Mobile

Windows 10 Mobile wkrótce z nowym filtrem połączeń i SMS

Na początku tego roku Microsoft pożegnał użytkowników Windows 10 Mobile z Filtrem połaczeń i SMS, a wszystkie jego funkcje zostały przeniesione do ustawienia Blokowanie i filtrowanie. Jak sugeruje nazwa funkcji, pozwala ona blokować niechciane połączenia i wiadomości tekstowe, tym niemniej jej zakres możliwości jest dość ograniczony. Microsoft pracuje teraz nad nową wersją narzędzia, które ukaże się w bliżej nieznanej przyszłości (choć oczywiście spodziewamy się, że chodzi o Anniversary Preview).

Informacje o nowej wersji filtra napłynęły z kilku źródeł. Po raz pierwszy napotkaliśmy zrzuty ekranu z włoskiego serwisu WindowsBlogItalia, a niedługo później pojawiły się też zrzuty z wersji angielskiej, tym razem w wyższej rozdzielczości i bez znaków wodnych. Tak czy inaczej aplikacja nosi nazwę ID & Filter i jest obecnie testowana wewnątrz Microsoft. Niedawno dowiedzieliśmy się, że firma pracuje nad poważnym uaktualnieniem aplikacji Portfel. Wygląda więc na to, że do "rocznicowej" aktualizacji Windows 10 dołączy dużo więcej odświeżonych aplikacji. ID & Filter działa na tej samej zasadzie, co dostępne już narzędzia do filtrowania i blokowania, lecz dostarcza kilku dodatkowych funkcji. Część z nich zobaczymy na udostępnionych zrzutach ekranu.

W przeciwieństwie do obecnego filtra, do którego dostęp mamy jedynie z poziomu aplikacji Telefon i Wiadomości, ID & Filter znajdziemy też na liście Wszystkich aplikacji jako samodzielną pozycję. Jak donosi WindowsBlogItalia, aplikacja w wersji 10.1505 wniesie kilka zmian:

  • Nowy interfejs graficzny użytkownika (GUI).
  • Możliwość dodania konta Microsoft w ustawieniach - synchronizacja ustawień dla wszystkich urządzeń.
  • Nowe opcje blokowania połączeń i wiadomości.
  • Możliwość przypisania blokowanego numeru do jednej z kategorii: reklamy, agenci nieruchomości, kurierzy, finanse, taxi itd.

Żaden raport nie wspomina o konkretnej dacie wydania ID & Filter, tym niemniej można liczyć, że jako pierwsi dostęp do nowego narzędzia otrzymają testerzy z programu Insider Preview.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 maja 2016, 21:26 Kategoria: Windows 10 Mobile

Ile procent użytkowników zaktualizowało telefon do Windows 10 Mobile?

Co jakiś czas przytaczamy statystyki z serwisu AdDuplex, który poprzez swoją sieć monitoruje systemy operacyjne. W każdym miesiącu serwis udostępnia zarejestrowane dane z konkretnego dnia - ostatnia porcja pochodzi z 16 maja tego roku. Sprawdźmy, jaka część użytkowników Windows Phone 8.1 przesiadła się na Windows 10 Mobile, oraz jaki jest stosunek oficjalnych wydań systemu do buildów Insider Preview.

Na początek przyjrzyjmy się ogólnym statystykom, dotyczącym mobilnej platformy Windows. Windows 10 Mobile zwiększa udziały powoli, rejestrując teraz 10,4% (wzrost +1,2%). Największy kawałek tortu jak zwykle przypada Windows Phone 8.1 (-0,3% od ostatniego badania na rzecz W10M). Wygląda też na to, że posiadacze starszych telefonów z Windows Phone 7.x (-0,9%) przesiadają się bezpośrednio na Windows 10 Mobile. Stabilną pozycję (8%) zachował tylko Windows Phone 8.

Spójrzmy teraz na Windows 10 Mobile z nieco innej perspektywy. Kolejny wykres poniżej prezentuje stosunek oficjalnych, "stabilnych" wydań systemu do tych, będących częścią programu testowego Insider Preview. Oficjalne buildy to oczywiście przeważająca większość (85,59%), zaś z testowych buildów korzysta 14,41% badanych. Jak zaznacza AdDuplex, wykres powstał w oparciu o aplikacje UWP, bowiem wcześniejsza metoda rejestrowała numery kompilacji w odmienny sposób, co utrudniało ich identyfikację.

AdDuplex wprowadza kolejne kryterium, dzieląc telefony na te, które weszły na rynek z fabrycznie preinstalowanym Windows 10 Mobile, oraz te, które dokonały upgrade'u z Windows Phone 8.1. W badaniu brano pod uwagę tylko urządzenia Nokii/Microsoftu. Okazuje się, że blisko ćwierć z nich to urządzenia nowe (smartfony Lumia z serii x50), podczas gdy 77,18% to urządzenia, na których wcześniej gościł WP 8.1. Jak dodaje AdDuplex, najpopularniejszym telefonem z W10M jest Lumia 535, a niedaleko za nią plasuje się Lumia 550.

Teraz kolejne zmiany w obrębie poszczególnych urządzeń z Windows Phone/Windows 10 Mobile. Po miesiącu na szczycie Lumia 535 wraca na drugie miejsce, ustępując bestsellerowej wśród niskobudżetowców Lumii 520. Poza tym jedyne warte odnotowania zmiany to spadek Lumii 625 na pozycję 9, tuż za Lumią 435 i 640 XL. Spośród wszystkich producentów Windows Phone'ów, wciąż wiodącą marką jest Nokia/Microsoft (97,10%), a tuż za nią HTC (1,02%), Samsung (0,57%), Huawei (0,27%), BLU (0,26%) i pozostali (0,78%).

Powyższe statystyki możecie śmiało porównać na przykład z kwietniowymi. Podsumowując, najważniejsze zmiany to rosnące udziały Windows 10 Mobile, minimalny spadek udziałów Nokii/Microsoft i powrót Lumii 520 na szczyt popularności.

SkomentujSkomentuj (4) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 maja 2016, 18:42 Kategoria: Windows 10 Mobile

Duke Nukem 3D na Xbox One? To możliwe dzięki zgodności z UWP

W ostatnich miesiącach coraz częściej widzimy archaiczne systemy, uruchamiane w coraz bardziej nietypowych miejscach, wliczając w to Windows 3.1 w przeglądarce i Windows 95 na zegarku Apple Watch. Teraz Windows 95 zagościł na Xbox One, a dzięki Universal Windows Platform nie jest to wcale tak trudne. Ponadto w najnowszej konsoli Microsoftu pojawiła się możliwość uruchamiania starych gier rodem z systemu DOS.

W serwisie YouTube pojawiło się wideo, przedstawiające działanie Windows 95, uruchomionego wewnątrz Xbox One. Jak to możliwe? Użytkownik vcfan zaimportował DOSBox - otwartoźródłowy emulator DOSa - jako uniwersalną aplikację, którą następnie uruchomił w środowisku konsoli. Xbox One już od pół roku działa pod kontrolą specjalnej wersji Windows 10, tym niemniej wsparcie dla UWP stanie się ogólnodostępne dopiero w te wakacje wraz z aktualizacją Anniversary Update. Z drugiej strony deweloperzy mogą już teraz eksperymentować z portowaniem aplikacji Windows za pośrednictwem pakietu narzędzi SDK, który Microsoft udostępnił kilka tygodni temu.

Port nie jest idealny. Jak twierdzi vcfan, wolna praca emulatora "spowodowana jest tym, że korzysta tylko z interpretera CPU. Dynarec nadal wymaga poprawy, bowiem wysypuje się na 64-bitach, ale działa z nimi". W drugiej części wideo zobaczymy coś z innej beczki. Autor nagrania uruchomił na Xbox One zakurzonego klasyka strzelanek - Duke Nukem 3D. Z uwagi na brak optymalizacji (jak na przykład we wstecznej kompatybilności z Xbox 360) gra niemiłosiernie przycina, tym niemniej jest już ciekawym dowodem na to, że konsola poradzi sobie z produkcjami sięgającymi wiele generacji wstecz. Dla przypomnienia - Duke Nukem 3D jest grą z 1996 roku, a więc z czasów, w których nikomu się jeszcze nie śniło o konsolach ósmej generacji.

Jeszcze tego lata Xbox One zyska wsparcie dla aplikacji UWP. Oznacza to niekończące się możliwości, jeśli chodzi o importowanie klasycznych aplikacji okienkowych, a nawet gier. Microsoft kładzie na to spory nacisk, rozwijając i promując narzędzie Desktop App Converter.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 maja 2016, 16:26 Kategoria: Xbox One

Windows 10: build 14342 w Slow Ring, czekamy na obraz ISO

W ciągu ostatniego tygodnia ukazały się dwie nowe kompilacje Windows 10 Insider Preview dla PC i urządzeń mobilnych, obydwie oznaczone numerem 14342. Pobrać je mogli użytkownicy, którzy wybrali opcję szybkich aktualizacji (Fast ring). Teraz kompilacja otrzymała wystarczająco dużo poprawek, by mogli ją pobrać także użytkownicy z kręgu Slow. Ponadto zestaw uaktualnień trafił do Windows 10 Mobile, który zmienia numer wersji na 14342.1003.

Build 14342 dla PC ukazał się w Fast ring (podobno) przez przypadek, co poskutkowało choćby brakiem nowego interfejsu Sklepu Windows. Poprawione pakiety instalacyjne Microsoft udostępnił dopiero wczoraj. Kompilacja zawiera kilka nowości i jest sporym przeskokiem, jeśli chodzi o krąg Slow. Ostatnia wydana w nim kompilacja to 14295.1005. Dziś mamy więc do czynienia z pierwszym wydaniem od czasu konferencji BUILD 2016. Użytkownicy mogą wreszcie przetestować linuksowy Bash, Windows Ink, nowe menu Start i nie tylko. Microsoft zapowiedział też, że obraz ISO builda 14342 zostanie udostępniony już niebawem.

Uaktualnienie otrzymała także mobilna odsłona builda 14342. Jak pisze Gabe Aul, "Udostępniamy dziś build 14342.1003 dla Windows Insiderów w kręgu Fast. Ten build jest dokładnie taki sam, lecz zawiera trochę dodatkowych poprawek w obszarze niezawodności tego builda na urządzeniach". Build 14342 zawiera kilka nowości funkcjonalnych, jak obsługa gestów Wstecz/Dalej w przeglądarce Edge, stronę ustawień aplikacji, w których będzie można otwierać witryny, poprawki dla Feedback Hub i nowy wygląd Sklepu Windows.

Pobranie aktualnego obrazu ISO jest zawsze dobrym sposobem, by zacząć korzystać z programu Insider Preview lub wykonać czystą instalację systemu. Ostatnio udostępniona wersja obrazu to build 14332 z początku maja - pierwszy od czasu marcowego builda 14295.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 maja 2016, 14:54 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum