Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Microsoft pracuje nad ważnymi poprawkami dla Anniversary Update

Anniversary Update oprócz pakietu nowych funkcji i poprawek wniósł do Windows 10 także bagaż własnych błędów i problemów. Część z nich została zidentyfikowana relatywnie szybko i powstały sposoby łatwej naprawy. Inne bywają uciążliwe, co dodatkowo mnoży się przez ogromną liczbę możliwych konfiguracji sprzętowych. Zawieszający się komputer, BSOD (niebieski ekran śmierci) po podłączeniu czytnika e-booków czy uszkodzony PowerShell to tylko wierzchołek góry błędów, nad którymi intensywnie pracuje Microsoft.

Najnowszy z poznanych problemów dotyczy czytników Kindle, które po podłączeniu do PC skutkują wysypaniem się systemu. Microsoft zna już problem i pracuje nad jego rozwiązaniem. "Jesteśmy świadomi problemów z niewielką liczbą czytników Kindle Voyager oraz Paperwhite, powodujących niespodziewane zachowanie [systemu] po podłączeniu do urządzenia z Windows 10 z zainstalowanym Anniversary Update. Pracujemy obecnie nad aktualizacją zaadresowaną do tego problemu" - głosi oświadczenie firmy. Nie ma na razie terminu przewidzianego dla aktualizacji, tymczasem niektórzy użytkownicy sugerują korzystanie z portów USB 2.0 zamiast USB 3.0, co może zmniejszyć ryzyko awarii.

Anniversary Update wywołał też poważne błędy w obszarze kamerek internetowych, które dosięgły milionów użytkowników. "Microsoft poczynił znaczące zmiany, wydając [aktualizację] Windows 10, co poskutkowało poważnymi problemami nie tylko wśród klientów, ale także wśród firm. Problem polega na tym, że po instalacji uaktualnienia Windows nie pozwala już kamerom USB używać kodowanego strumieniowania MJPEG lub H264, zezwalając jedynie na YUY2" - tłumaczy Brad Sams w swoim raporcie dla Thurott.com. Także tę sprawę Microsoft już bada, a planowane łatki zostaną udostępnione najprawdopodobniej w przyszłym miesiącu - najbliższy Patch Tuesday przypada 9 września.

Jeden z wartych odnotowania problemów pojawił się dopiero po aktualizacji zbiorczej 14393.82 dla Production Ring, czyli wydania stabilnego. W pakiecie brak było pliku .MOF, co skutkuje poważnym błędem w DSC (Desired State Configuration) w PowerShell. Microsoft zapowiedział, że odpowiednią poprawkę dla Production Ring wypuści 30 sierpnia.

Na koniec warto przypomnieć o najważniejszym bodaj problemie z Anniversary Update dla PC, a mianowicie problemie z jego pozyskaniem. Choć istnieje kilka sposobów zaktualizowania Windows 10, większość użytkowników polega na usłudze Windows Update, a ta wydaje się świecić pustkami. Aktualizacja z założenia jest udostępniana falami, a priorytetowo traktowane są zwłaszcza nowe urządzenia. W rezultacie aktualizacja znajduje się na co szóstym komputerze z Windows 10. Jednocześnie wydana 2 tygodnie później aktualizacja mobilna znajduje się już na ponad 52% zgodnych urządzeń.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 sierpnia 2016, 16:19 Kategoria: Windows 10

Zaprojektuj własny kontroler! Xbox Design Lab trafi na rynek europejski

Z wystąpienia Microsoft na tegorocznej edycji E3 pamiętamy głównie dwie rzeczy: Xbox One S i Project Scorpio. Na tym jednak nie skończyły się zapowiedzi, bowiem firma pokazała też Xbox Design Lab (XDL) - stronę pozwalającą graczom projektować i personalizować swoje kontrolery Xbox. Witryna działa od 14 czerwca i od tego czasu klienci mogli zamawiać w przesprzedaży własne kontrolery. Ich wysyłka ruszyła dzisiaj.

Microsoft wcześniej wspominał, że zamówienia będą realizowane dopiero we wrześniu, jednak z nieznanych powodów kontrolery są wysyłane już od dzisiaj. Czym właściwie charakteryzują się urządzenia ze stajni Xbox Design Lab? Przede wszystkim niebywałą możliwością personalizacji. Dostosować można kolor praktycznie każdego elementu kontrolera oraz wygrawerować na nim swoje imię lub gamertag. Gracze nie muszą już polegać na klasycznym wzornictwie kontrolera Xbox One czy na jego ekskluzywnych, limitowanych wydaniach. Wystarczy puścić wodze fantazji i dopasować kolorystykę urządzenia do własnego stylu. Jest w czym wybierać, bowiem Xbox Design Lab oferuje blisko 8 milionów możliwych konfiguracji!

Pierwsza partia zaprojektowanych przez użytkowników kontrolerów opuściła już linie produkcyjne, jednak na razie nie mamy się z czego cieszyć. Wysyłka odbywa się tylko na terenie USA, gdzie koszt urządzenia to 79 dolarów (ok. 305 zł), a dodatkowego graweru - 10 dolarów (ok. 38 zł). Microsoft zapowiedział wprawdzie rozszerzenie programu na Europę, jednak stanie się to najszybciej w przyszłym roku.

Zaprojektować swój kontroler można na stronie xboxdesignlab.xbox.com, ale nie jest ona jeszcze dostępna dla klientów z Polski. Cóż, pozostaje tylko czekać na obiecane uruchomienie serwisu!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 sierpnia 2016, 01:26 Kategoria: Xbox One

Aplikacje i usługi Microsoft z łatwym zgłaszaniem mowy nienawiści

Mowa nienawiści (hate speech) to niestety zjawisko szeroko rozpowszechnione w sieci. Sprzyja temu anonimowość, przeświadczenie o bezkarności i niemal zapomniane pojęcie Netykiety. Microsoft walczy jednak z mową nienawiści i dyskryminacją - nie tylko w rzeczywistości codziennej, ale też w ramach świadczonych usług. Od teraz łatwiej jest zgłosić obraźliwe treści, jako że firma udostępniła specjalny formularz. Jakie treści firma bierze pod uwagę i czy prosty formularz rzeczywiście poprawi bezpieczeństwo użytkowników?

"Microsoft zobowiązuje się do tworzenia bezpiecznych społeczności online, w których nasi klienci mogą uczyć się, grać, dojrzewać i komunikować bez zagrożenia przemocą lub nienawiścią. Dlatego od wielu lat staramy się chronić naszych klientów, nie pozwalając na mowę nienawiści i usuwając taką zawartość z naszych usług dla konsumentów. Podczas gdy żadne z naszych zasad się nie zmieniają, usprawniamy proces, który ułatwia klientom zgłaszanie mowy nienawiści. Upraszczamy także funkcję proszenia o przywrócenie treści, które klient uważa za usunięte niesłusznie" - ogłosił Jacqueline Beauchere, Chief Online Safety Officer z Microsoft. Na stronie firmy pojawił się specjalny formularz, który pozwala opisać i zgłosić treści z usług Docs.com, OneDrive, Outlook, Skype, Sway i Xbox Live.

Jeśli chcemy zgłosić nieodpowiednie treści, zostaniemy poproszeni o podanie kraju, w którym mieszkamy, aplikacji, informacji, czy jesteśmy z organizacji rządowej, linku do zgłaszanych treści, szczegółów zajścia wraz z uzasadnieniem, adresu e-mail i kodu Captcha. Microsoft rozpatruje wnioski, jeśli treści stanowią dyskryminację ze względu na wiek, niepełnosprawność, płeć, narowdowość lub pochodzenie, rasę, religię, orientację seksualną i tożsamość płciową. Firma zaznacza przy tym, że "nie każda zawartość, którą możesz uznać za obraźliwą, jest uznawana za mowę nienawiści i - po zapoznaniu się z twoim raportem - Microsoft może postanowić o niepodejmowaniu żadnej akcji".

W tym roku Microsoft mówił także o swojej misji przeciwdziałania terroryzmowi, obserwowaniu swoich usług i usuwaniu treści pochwalających terroryzm. Jednocześnie firma zapewnia, że promuje wolność słowa. Oba cele najwyraźniej można łączyć, czego przykładem jest polityka Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 sierpnia 2016, 23:58 Kategoria: Bezpieczeństwo

Autoformatowanie psuje badania, czyli jak NIE korzystać z Excela

Excel został obwiniony za systemowe błędy w artykułach naukowych, a wszystko to za sprawą tendencji do automatycznego formatowania danych i "poprawianiu" niektórych wpisów. Naukowcy przeanalizowali ponad 3500 publikacji i blisko 20% zawierało błędy, wynikające z pracy programu. Czy można temu zapobiegać?

Badacze skupili się na publikacjach z dziedziny genetyki, w których automatyczne formatowanie wywołuje bodaj największe błędy. Chodzi przede wszystkim o to, że genetyka i nauki ścisłe korzystają z symboli i adnotacji, których próżno szukać w codziennym dyskursie. Jak Excel interpretuje takie dane? Badacze podają przykład, wprowadzając do arkusza nazwę genu SEPT2 (Septin), która zostaje zamieniona na datę - September 2. Zwykle, gdy tworzymy arkusze finansowe lub prowadzimy kalendarz, takie autouzupełnianie przyjmujemy za poręczne i sprytne rozwiązanie. Gdy jednak program zmienia dane, które nie powinny być zmieniane, zaczynają się problemy.

Microsoft tłumaczy, że Excel został zaprojektowany do radzenia sobie z typowymi formatami danych, a zmiana jego ustawień może poprawić rezultaty badań, takich jak powyższe. Naukowcy się z tym zgadzają. Ewan Birney, dyrektor brytyjskiego European Bioinformatics Institute, wyjaśnia, że nie wini Excela czy Microsoft, a raczej swoich kolegów po fachu. Problemy tego typu są znane w środowisku naukowym od ponad dekady. Po raz pierwszy temat Excela został podjęty w 2004 r., a od tego czasu liczba błędów spowodowanych niewłaściwym formatowaniem "zwiększa się o 15% w skali roku". Dotąd było już kilka poważnych przypadków, gdy błędy wpłynęły na odbiór pracy. W publikacji Growth in a time of Debt Reinharta i Rogoffa z 2013 roku wykazano na przykład błędną formułę, a następnie pracę obalono.

Microsoft z roku na rok czyni Excel coraz prostszym i bardziej przystępnym narzędziem, co niekoniecznie jest pożądane w środowisku naukowym. Należy mieć na uwadze, że program domyślnie uzupełnia i formatuje zawartość komórek, jeśli dostrzeże typowy wzorzec. Wygląda więc na to, że pracownicy naukowi powinni z większą rezerwą podchodzić do intuicyjnego oprogramowania i nieco podszkolić się w jego obsłudze.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 sierpnia 2016, 14:25 Kategoria: Office 2016

Windows 10 build 14393.103 w kręgach Slow i Release Preview

Przed kilkoma godzinami Insiderzy z kręgów Slow i Release Preview otrzymali nową aktualizację zbiorczą. Chodzi o build 14393.103 dla PC i Mobile. Początkowo zawartość aktualizacji nie była znana, jednak teraz możemy już ją przytoczyć. Jak można było się spodziewać, aktualizacja zbiorcza nie wnosi żadnych nowych funkcjonalności, a jedynie poprawki dla Anniversary Update (Redstone 1).

Co nowego w aktualizacji zbiorczej 14393.103 dla PC i Mobile?

  • Poprawiona niezawodność Windows Ink Workspace, Microsoft Edge, File Server, jądra Windows, Microsoft Component Object Model (COM), Cluster Health Service, Hyper-V, Multi-Factor Authentication (MFA), systemu plików NTFS, PowerShell, Internet Explorer, rozpoznawania twarzy, Sklepu Windows i Windows Shell.
  • Poprawiona wydajność Sklepu Windows - szybsze kupowanie aplikacji.
  • Poprawiona żywotność baterii w urządzeniach ubieralnych (jak Microsoft Band) podczas używania Bluetooth.
  • Poprawiona kompatybilność Kontrolera Xbox z niektórymi grami.
  • Rozwiązano konflikt mapowania znaków w Japońskim i Unicode.
  • Rozwiązany problem z pobieraniem i inicjowaniem obiektów .NET w Internet Explorer.
  • Poprawione wsparcie dla układów NFC w Windows 10 Mobile.
  • Gry i odtwarzanie muzyki powinny wznawiać się prawidłowo po zakończeniu rozmowy w Windows 10 Mobile.
  • Rozwiązane problemy z kompatybilnością, Remote Desktop, BitLocker, PowerShell, Direct3D, zasadami sieci, zasadami Dynamic Access Control (DAC), Microsoft Edge, trybem Connected Standby, MDM, drukowaniem, logowaniem za pomocą odcisku palca i Cortaną.

Na liście widnieje wprawdzie pozycja "PowerShell", jednak pozostaje niejasne, czy jest adresowana do znanego błędu z aktualizacji 14393.82 dla Production Ring, czyli wydania stabilnego. W pakiecie brak było pliku .MOF, przez co występuję poważny błąd w DSC (Desired State Configuration) w PowerShell. Microsoft zapowiedział, że odpowiednią poprawkę dla Production Ring wypuści 30 sierpnia.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 sierpnia 2016, 23:29 Kategoria: Windows 10

Zobacz niesamowitą animację zarejestrowaną przez Kinect

Widzieliśmy już przykłady tworzenia ruchomych obiektów 3D na podstawie nagrań prawdziwych ludzi wieloma kamerami Kinect jednocześnie. W takich przypadkach modele są obliczane, wygładzane i teksturowane, jednak wszystko zaczyna się od rejestracji punktów. Okazuje się, że ciekawy efekt można uzyskać, zostając niejako na tym etapie. Powstało w ten sposób eksperymentalne dzieło zatytułowane as·phyx·i·a jako efekt prac dwóch artystów: Marii Takeuchi i Frederico Phillipsa.

Wideo nie jest jedynie reprezentacją surowych danych zbieranych przez czujnik Kinect, choć to właśnie one odgrywają tu główną rolę. Za pomocą technologii przechwytywania ruchu artyści zarejestrowali profesjonalną tancerkę, Shiho Tanakę, poruszającą się po pustej przestrzeni, czemu towarzyszy nastrojowy ambientowy podkład. "Projekt ma na celu eksplorację nowych sposobów użytkowania i łączenia technologii z różnych dziedzin. To eksperyment pozbawiony wielu typowych, komercyjnych ograniczeń. Performance jest skupiony na wymownej choreografii, która akcentuje potrzebę wyrażania siebie bez granic" - głosi opis na stronie filmu. Dzieło możecie zobaczyć poniżej.

Twórcy podkreślają, że do przechwytywania ruchu wykorzystali niedrogie czujniki, a otrzymane dane przetworzyli w kilku dalszych krokach: "Gdy chmura danych ze wszystkich zeskanowanych punktów została zebrana, posłużyła jako baza do dalszego twórczego rozwoju dzieła. Po tym nastąpiła seria wielu studiów nad stylami, technikami i dynamicznymi symulacjami, zastosowanymi przy użyciu kilku narzędzi 3D, dających różne rezultaty".

Kinect jest znany głównie jako sensor ruchu i kamera w Xbox One, gdzie jest najczęściej wykorzystywany w grach pokroju Dance Central Spotlight czy Xbox Fitness. Drugie życie urządzenia przypada w udziale licznym projektom naukowym, komercyjnym, eksperymentalnym czy - jak się okazuje - także artystycznym. Microsoft przez pewien czas oferował Kinect dla PC, ale wycofał go ze sprzedaży na rzecz adaptera, dzięki któremu do komputera można podpiąć Kinect z Xbox One. Jak na ironię, najnowsza konsola Xbox One S nie współpracuje już z dotychczasowym portem i aby połączyć z nią Kinect, trzeba nabyć nowy adapter USB.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 sierpnia 2016, 20:21 Kategoria: Xbox One

Continuum zapewnia mobilnemu Edge interfejs PC

Continuum leży poza zasięgiem większości smartfonów z uwagi na spore wymagania sprzętowe. Sprostać im potrafi tylko garść mocnych urządzeń z Windows 10 Mobile, wliczając w to choćby Lumię 950/950 XL, Lenovo SoftBank 503LV, Acer Jade Primo czy HP Elite x3. Interfejs odpowiada za połączenie Windows 10 Mobile z zewnętrznymi ekranami, projektorami i TV, zapewniając doświadczenie komputera PC. Na dużym ekranie i z opcjonalną klawiaturą i myszą użytkownik może uruchamiać aplikacje mobilne, jak gdyby były one aplikacjami desktop. Jednym z przykładów jest przeglądarka Edge.

Oczywiście nie każda aplikacja w taki sam sposób dostosowuje się do dużego ekranu. Continuum zapewnia bowiem zmianę interfejsu pod kątem rozdzielczości, a nie rozciągnięcie czy skurczenie istniejącego widoku. By aplikacja dopasowała się do takich zmian, musi być zgodna z Universal Windwos Platform. Żadną tajemnicą nie jest, że do rodziny aplikacji uniwersalnych należy m.in. przeglądarka Microsoft Edge. Jak zaznacza Microsoft, "Edge czerpie pełne korzyści z Uniwersalnej Platformy Windows, zapewniając całościowe doświadczenie podobne do desktop w Continuum. Gdy urządzenie jest połączone z dużym wyświetlaczem, Microsoft Edge staje się przeglądarką desktopową, adaptując swój interfejs i charakterystykę renderowania na wzór Microsoft Edge dla PC".

Powyższy zrzut ekranu wygląda jak wykonany na komputerze PC z Windwos 10. I w zasadzie jest to prawda, bowiem pochodzi on z Windows 10 Mobile, uruchomionego w trybie Continuum. "W rzeczywistości Microsoft Edge w Continuum jest praktycznie nie do odróżnienia od swojego bliźniaka na PC, co jest fajną sztuczką, gdy prezentujecie go na wydarzeniach lub spotkaniach" - dodaje Microsoft. Ponieważ Edge działa na jednym silniku dla wszystkich urzadzeń z Windows 10, renderowanie działa tak samo - także w Windows 10 Mobile. Różnice zaczynają się, gdy w grę wchodzi charakterystyka samego urządzenia. Przykładowo telefony pozbawione są akceleracji sprzętowej dla kodeków wideo, RTC oraz wsparcia dla technologii Flash, uznawanej za przestarzałą i coraz częściej porzucanej na rzecz HTML5. Windows 10 Mobile "dostarcza nowoczesnego, zorientowanego na dotyk i wydajnego pod kątem baterii doświadczenia, odpowiedniego dla urządzeń mobilnych. Z tego względu Flash nie jest wspierany w Microsoft Edge dla Continuum" - tłumaczy Microsoft.

Co to oznacza dla deweloperów? Continuum nie stawia przed nimi specjalnych wyzwań, bowiem zachowuje się jak typowy klient desktop. Microsoft zaleca jednak nie polegać na nagłówkach User Agent, lecz standardowym rozpoznawaniu funkcjonalności. W niektórych przypadkach deweloper może jednak chcieć odróżniać Continuum od Windows 10 dla PC. Microsoft przygotował więc zestaw porad, dzięki którym programiści łatwiej ugryzą Continuum. Tak czy inaczej w większości przypadków interfejs będzie się ukazywał i reagował jak standardowy PC... tyle, że upchnięty w niewielkiej obudowie smartfona.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 sierpnia 2016, 18:08 Kategoria: Edge

Wszystkie zakładki w jednym miejscu - poznajcie Cache od Microsoft Garage

Microsoft Garage zaprezentował dziś nowy projekt o nazwie Cache, którego ideą jest "dodawanie zakładek do rzeczy ważnych dla ciebie". Owe rzeczy są następnie synchronizowane na wszystkich naszych urządzeniach, wliczając w to iPhone'a i PC z Windows. Na rynku mamy już kilka podobnych rozwiązań, także spod szyldu Microsoft. Czym więc wyróżnia się Cache?

Z dość krótkiego wprowadzenia na stronie projektu wyłaniają się dwie główne idee - Cache jest schowkiem na praktycznie wszystkie typy danych online, a dostęp do zawartości oferowany będzie z wielu naszych urządzeń. Obecnie twórcy zawierają swój cel w czterech punktach:

  • Przechwytuj rzeczy ważne dla ciebie. Cache jest świetnym miejscem, do którego można szybko podpiąć ważne rzeczy. Możesz dodać zakładki do wycinków tekstu, obrazów, stron internetowych, plików, odnośników i swoich własnych notatek.
  • Organizuj swoje rzeczy w swój własny sposób. Twórz grupy, by organizować zawartość według projektów, klientów, zadań lub pomysłów, dzięki czemu możesz oglądać wszystkie powiązane rzeczy w jednym miejscu.
  • Miej to wszędzie. Zawartość zebrana w Cache jest natychmiastowo dostępna na twoich pozostałych urządzeniach (obecnie Windows i iPhone).
  • Zacznij, gdzie skończyłeś. Szybki dostęp do niedokończonych zadań jest możliwy bez przeszukiwania wielu aplikacji. Cache pozwala wznowić pracę od stanu, w którym ją zostawiliśmy.

Nietrudno odnieść wrażenie, że skądś już to znamy. Być może pamiętacie aplikację OneClip, którą Microsoft prezentował w maju zeszłego roku. Miała ona pełnić niemal identyczne zadanie, jednak do tej pory nie została publicznie udostępniona. Wszystko wskazuje więc na to, że OneClip został porzucony na rzecz Cache. Galerię nowej aplikacji zobaczycie poniżej.

Cache nie jest jeszcze dostępny do pobrania, ale możecie zarejestrować się, by otrzymać jego wersję preview. Wystarczy udać się na stronę projektu i kliknąć przycisk Sign up now!.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 sierpnia 2016, 17:40 Kategoria: Oprogramowanie

Microsoft rozdaje gratisy za przejście z VMWare do Hyper-V

Microsoft i VMWare to dwaj wieloletni liderzy w Magicznym Kwadrancie Gartnera w dziedzinie serwerowej infrastruktury wirtualizacji. Firma z Redmond nie musi specjalnie obawiać się rozwiązań z mniej znaczących kwadratów, dlatego wycelowała z nową ofertą wprost do klientów najbardziej konkurencyjnego rozwiązania. Oferta dotyczy przejścia z VMware do Hyper-V, a klientom obiecywane są darmowe licencje Windows Server Datacenter. W dalszej części wpisu przyjrzymy się szczegółom tej oferty i perspektywom na rynku wirtualizacji.

"Od 1 września 2016 r. do 30 czerwca 2017 r. klienci, którzy przeniosą swoje środowiska z VMware do Hyper-V, mogą liczyć na darmowe licencje Windows Server Datacenter, gdy dokonają zakupu Windows Server Datacenter + Software Assurance. W praktyce oznacza to, że klient płaci jedynie za Software Assurance, które oferuje sporo korzyści" - głosi komunikat na stronie Windows Server Blog. Software Assurance oferuje benefity w formie "pomocy technicznej w trybie 24x7, usług planowania wdrożenia, szkoleń i nowych wersje produktów, aby pomóc efektywnie zaplanować, wdrożyć i wykorzystywać rozwiązania Microsoft Server. Specjalne benefity, takie jak przenoszenie licencji (License Mobility) wspierają różne opcje wdrożenia z rozszerzonymi prawami licencji. Pozwalają one na wdrożenie istniejących aplikacji serwerowych we współdzielonych centrach danych". Microsoft przypomina też o swym (otrzymanym już po raz szósty z rzędu) tytule lidera w Magicznym Kwadrancie Gartnera w dziedzinie x86 Server Virtualization Infrastructure, a także lidera w innych kategoriach, takich jak Public Cloud Storage Services, Cloud Infrastructure as a Service oraz Enterprise Application Platform as a Service - "w części których VMWare nawet nie partycypuje". Microsoft zamieścił także porównanie obu rozwiązań:

Jeśli powyższe zestawienie wydaje się nieczytelne, już spieszymy z wyjaśnieniami. Dane pochodzą z narzędzia porównawczego Microsoft vs VMware TCO, które bierze pod uwagę rozwiązania Microsoft: Windows Server 2016 Datacenter, System Center 2016 Datacenter i Operations Management Suite, oraz rozwiązania VMware: vCloud Suite, vSAN, NSX i vCloud Air Disaster Recovery. W przypadku Windows Server i System Center 2016 firma powołuje się na nowy model licencjonowania bazujący na liczbie rdzeni. Jak dodaje Microsoft, VMware posługuje się przestarzałym narzędziem, które porównuje vSphere 5 z Windows Server 2008 R2 SP1, który jest trzy wydania i sześć lat do tyłu. Gdy już przebrnęliśmy przez metodologię, czas na dane wyjściowe. Pochodzą one z hipotetycznego środowiska z 100 hostami wirtualizacyjnymi, wyposażonymi w dwa 8-rdzeniowe procesory. W takim scenariuszu roczne koszta utrzymania maszyn są w przypadku Microsoft 3,41 razy niższe.

By ułatwić migrację do Hyper-V, Microsoft uruchomił specjalny dział na stronie Cloud Platform. Znajdziemy tam więcej informacji porównujących Hyper-V z VMware, a także możliwość próbnej i darmowej migracji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 sierpnia 2016, 22:09 Kategoria: Windows Server 2016

52,4% użytkowników Windows 10 Mobile pobrało już Anniversary Update

AdDuplex regularnie udostępnia statystyki związane z platformą Windows. Ostatnie zarejestrowane dane pochodzą z 22 sierpnia i mówią wiele o dostępności Anniversary Update oraz Windows 10 Mobile. Dowiemy się też, które smartfony Lumia są ostatnio najczęściej użytkowane, jaką część użytkowników W10M stanowią Insiderzy i z jakich kompilacji Windows 10 korzystają najczęściej użytkownicy PC.

Zacznijmy od kategorii mobilnej. Najwięcej użytkowników "Okienek" korzysta z Windows Phone 8.1 (77,3%), zaś Windows 10 Mobile przypada drugie miejsce. Nowy system w ciągu miesiąca niemal podwoił szybkość wzrostu i ostatnio znajduje się na 77,3% smartfonów z Windows. W międzyczasie WP 8.1 odnotował spadek rzędu 1,8 pkt proc. (z 79,1% w zeszłym miesiącu).

Kolenje zestawienie dotyczy najczęściej użytkowanych smartfonów z Windows 10 Mobile. Przedwczoraj pierwsze miejsce należało do Lumii 550, która jeszcze miesiąc temu znajdowała się na trzecim miejscu, ale zdążyła wyprzedzić Lumię 640 i Lumię 535. W międzyczasie wzrost odnotowała też Lumia 650 (+1,2%). Pozostałe modele raczej bez zmian.

Podobne badanie AdDuplex poczynił też w kontekście wcześniejszej generacji systemów - Windows Phone. Tutaj liderem jest Lumia 535 (12,3% smartfonów). Druga i trzecia pozycja należą odpowiednio do Lumii 520 (10,4%) i Lumii 640 (9,8%), jednak sądząc po ostatnich zmianach, smartfony mogą wkrótce zamienić się miejscami.

Teraz czas na wersje Windows 10 Mobile. Co ciekawe, udostępniony w tym miesiącu Anniversary Update znalazł się już na ponad połowie zgodnych urządzeń. Z listopadowych buildów (Version 1511) korzysta jeszcze 41,3% użytkowników, a z kompilacji poglądowych (gałąź Redstone 1) - 6,3%.

Na koniec przedstawiamy jeszcze zestawienie wersji Windows 10 dla PC. Sytuacja "Dużego Windowsa" przedstawia się nieco inaczej. Najnowsza wersja stabilna znalazła się na zaledwie 16,2% urządzeń, choć została udostępniona dokładnie dwa tygodnie przed mobilnym odpowiednikiem. Zdecydowana większość (77,2%) kompilacji to wydanie listopadowe (Version 1511), a 6,1% to wydanie RTM z lipca zeszłego roku. Także grono Insiderów okazało się mniejsze niż w Windows 10 Mobile - z poglądowych kompilacji z gałęzi Redstone 2 korzystało tylko 0,6% badanych.

Zebrane dane świadczą przede wszystkim o trudności z pozyskaniem Anniversary Update wśród użytkowników PC. Choć istnieje na to kilka sposobów, większość polega na usłudze Windows Update, która niemal od miesiąca wydaje się świecić pustkami. Microsfot ogłosił, że aktualizacja będzie udostępniana falami, a priorytetowo traktowane będą zwłaszcza nowe urządzenia. W rezultacie aktualizacja znajduje się na co szóstym komputerze. Zupełnie inaczej dostępność prezentuje się w środowisku mobilnym, w którym już ponad połowa użytkowników (w dwa razy krótszym czasie!) zdążyła pobrać uaktualnienie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 sierpnia 2016, 20:35 Kategoria: Windows 10 Mobile

Word Flow dla iOS ze znaczącą aktualizacją 2.0

Nie od dzisiaj wiemy, że Micorosft wypuszcza sporą ilość aplikacji i rozszerzeń na platformy konkurencji. Niektóre z nich są wydaniami ekskluzywnymi, jak Arrow Launcher dla Androida, a inne - jak choćby Cortana - swoje korzenie mają w platformie Windows. Do tej drugiej kategorii należy właśnie Word Flow, czyli inteligentna klawiatura z podpowiedziami i możliwością pisania bez odrywania palca. Oferowane przez nią sugestie są ciągle rozwijane za sprawą maszynowego uczenia. Teraz aplikacja może dużo więcej, a to za sprawą dzisiejszej aktualizacji dla iOS.

Word Flow dla iOS zadebiutował w styczniu jako zamknięta beta, a ogólną premierę zaliczył w kwietniu. Dziś przyszedł czas na aktualizację do wersji 2.0. Co warte uwagi, owa aktualizacja tyczy się tylko iOS, a zawarte w niej nowości nie są jeszcze dostępne w natywnym środowisku Word Flow, jakim jest Windows 10 Mobile. Użytkownicy "Mobilnych Okienek" przez jakiś czas muszą obejść się smakiem, podczas gdy posiadacze iPhone'ów i iPadów mogą już teraz korzystać z całkiem niezłego pakietu nowości. Taka strategia w ogóle nas nie dziwi, bowiem Microsoft już wiele miesięcy temu zapowiedział, że jego własna platforma nie jest priorytetem. Gdy aktualizacja oprogramowania dla Androida lub iOS będzie gotowa jako pierwsza, zostanie ona udostępniona bez względu na Windows czy Windows Phone.

No dobrze, cóż więc nowego znajduje się w Word Flow 2.0 dla iOS? Oto lista nowości:

  • Wyszukiwanie animacji GIF, obrazów i emoji.
  • Wyszukiwanie kontaktów - na przykład by udostępnić numer danej osoby.
  • Wyszukiwanie restauracji, aktualności, wideo, faktów, prognozy pogody i nie tylko.
  • Nowe podpowiedzi z wykorzystaniem GIFów - powiązane kontekstowo ikonki pojawiają się obok sugestii słownych.
  • Kontrola nad umiejscowieniem kursora za pomocą dotyku 3D (3D Touch).
  • Zwiększona dokładność w obszarach spacji oraz w trybie zakrzywionej klawiatury przystosowanej do pisania jedną ręką.
  • Wsparcie dla funkcji zastąpienia tekstu (Text Replacement) w iOS.
  • Nowe kompozycje wizualne.

Word Flow został całkiem nieźle przyjęty przez użytkowników iOS, co przekłada się na średnią ocenę 4 gwiazdek (2450 głosów, 12 dla dzisiejszej wersji). Aplikację dla systemu iOS w wersji 9.0 lub wyższej pobierzemy bezpłatnie ze sklepu App Store. Oczywiście pozostaje pytanie, co z Androidem? Choć taka wersja była przewidywana na początku tego roku, ostatnio w temacie nie pojawiły żadne nowe informacje.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 23:46 Kategoria: Oprogramowanie

Call of Duty 2 zgodny z Xbox One. Microsoft dodaje kolejne gry

Wsteczna kompatybilność (Xbox One Backward Compatibility) to jedna z najciekawszych funkcji z listopadowej aktualizacji Xbox One. Od czasu jej wprowadzenia na nowej konsoli można uruchamiać ponad 100 tytułów z Xbox 360, a ich lista systematycznie rośnie z miesiąca na miesiąc. Najnowszym nabytkiem jest wydany ponad dekadę temu Call of Duty 2, czyli druga część bijącej rekordy popularności wojennej strzelanki. W co jeszcze można pograć w tym miesiącu?

Call of Duty 2 z pewnością pamiętają starsi gracze (zarówno konsolowi, jak i PC), a także miłośnicy FPS-ów, którzy przygodę z serią rozpoczęli od części, w których najmocniejszy nacisk kładziono na tryb kampanii. Nawet jeśli są wśród naszych czytelników zapaleni fani rozgrywek wieloosobowych, po klasyczny tytuł sięgnąć jest na pewno warto. Choć grę wydano w 2005 r., a grafika i mechanika nie powalają już na kolana, warstwa fabularna nadrabia wszystkie te niedociągnięcia. Innymi słowy - polecamy!

W ciągu ostatnich miesięcy lista wstecznie kompatybilnych produkcji powiększyła się o kilkadziesiąt produkcji. Większość z nich to platformówki i arcade'y, którym nie będziemy poświęcać specjalnej uwagi. Tytuły, o których warto wspomnieć, to dodane ostatnio Far Cry® 3 Blood Dragon, Tour De France 2009, Syberia, Red Dead Redemption, Fallout: New Vegas, Left 4 Dead czy Portal 2. Wszystkie je uruchomimy na Xbox One bez żadnych opłat, jeśli posiadamy oryginalną licencję zakupioną w ramach Xbox 360. Jeśli takiej licencji nie mamy lub nie korzystaliśmy wcześniej ze starszej konsoli, gry można pobrać (zwykle za opłatą) ze Sklepu Xbox w Xbox One.

Pełną i stale aktualizowaną listę kompatybilnych produkcji znajdziemy na blogu Majora Nelsona. W chwili obecnej znajduje się na niej prawie 240 gier, czyli dwa razy więcej, niż w listopadzie, kiedy swój debiut zaliczyła funkcja wstecznej kompatybilności. Gry można posortować według daty dodania, by na bieżąco sprawdzać najnowsze nabytki.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 sierpnia 2016, 21:08 Kategoria: Xbox One

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum