Zamknij komunikat

Wprowadzenie do Windows 10

Microsoft poluje na AMD. Rysuje się czarny scenariusz dla Sony

Wszystko, co przeczytacie poniżej, oparte jest wyłącznie na świeżej plotce. Jednak sami musicie przyznać, że choć są to czyste spekulacje, nie sposób ich w żaden sposób przemilczeć. Według bliżej nieokreślonych, choć ponoć dobrze poinformowanych źródeł, Microsoft prowadził kilka miesięcy temu rozmowy ze znanym szerzej pod szyldem AMD potentatem Advanced Micro Devices na temat potencjalnego przejęcia tej firmy.

Do czego korporacji Microsoft potrzebna jest firma AMD? Zacznijmy od początku. W 2001 roku na rynek wdrożono pierwsze egzemplarze konsoli Microsoft Xbox. Wraz z upływem czasu konsola ta zaczęła zdobywać coraz większą popularność, przez co pięć lat później, chcąc tę markę jeszcze bardziej rozwinąć, Microsoft powołał do życia własny wewnętrzny dział odpowiedzialny za projektowanie dedykowanych tym urządzeniom chipów. Dziś już wiemy, że choć niektóre z projektów tego działu znalazły swoje zastosowanie w sprzęcie Microsoft, w stosunku do rozwiązań zewnętrznych nie były to produkty wystarczająco konkurencyjne. Z tego też względu w odtwarzaczu Zune zdecydowano się umieścić układy firmy Nvidia, zaś konsola Xbox One wykorzystuje obecnie chipy firmy AMD.

Według szacunków analityków, za każdą sztukę konsoli Xbox One pracującą pod kontrolą układów SoC od AMD Microsoft musi płacić temu partnerowi około 100 dolarów. Biorąc pod uwagę bieżącą sprzedaż tych urządzeń, Microsoft wydał już na te układy około 1,26 mld dolarów. Z kolei obecna wartość firmy AMD szacowana jest na 1,81 mld dolarów (trzy razy mniej niż przed zakupem firmy ATI w 2008 roku), a jak pamiętamy Microsoft na cele zakupowe zdołał odłożyć nieco ponad 90 mld dolarów w gotówce. Tym samym pieniądze nie byłyby tu absolutnie żadnym problemem, zaś potencjalny zakup pozwoliłby korporacji na dłuższą metę nieco zaoszczędzić - około 1 mld dolarów rocznie na samych układach do konsol, a jak wiemy potencjał firmy AMD jest znacznie 'szerszy'.

AMD ma w swojej ofercie znacznie więcej produktów niż Microsoft aktualnie potrzebuje. O ile korporacja z chęcią nabyłaby w ramach tego przejęcia układy zasilające konsole Xbox, smartfony Lumia czy tablety Surface, o tyle procesory dedykowane serwerom lub wysoko wydajnym kartom graficznym raczej nie będą dla Microsoftu aż tak interesujące. Niestety zakup jedynie wybranej części firmy ponoć nie wchodzi w ogóle w grę, jako że zarząd AMD raczej na pewno nie zgodziłby się podzielić w ten sposób swojej firmy - zbyt wiele technologii tworzących procesory serwerowe i najmocniejsze karty graficzne stanowi podstawę jednostek APU, których to życzyłby sobie Microsoft.

Gdyby faktycznie doszło do wspomnianego przejęcia, najwięcej straciłaby po raz kolejny firma Sony, która ze swoją konsolą PlayStation jest głównym rywalem Microsoftu na polu konsol do gier. W takim wypadku japońska spółka musiałaby płacić firmie Microsoft dokładnie w taki sam sposób, jak czyni to obecnie firmie AMD, lub poszukać dla siebie zupełnie nowej platformy sprzętowej, bazującej na technologiach pozostałych graczy w tym sektorze - firm Intel, Nvidia, ARM lub Imagination Technologies.

Firmą AMD interesuje się ponadto koreański Samsung, który z powodzeniem mógłby zagnieździć układy AMD bezpośrednio w swoich telewizorach, zdobywając wówczas sporą przewagę na rynku. Microsoft ma jednak nad Samsungiem pewną drobną przewagę - zajmuje się przede wszystkim produkcją oprogramowania, przez co nie powinien mieć problemów z żadną instytucją ds. regulacji rynku.

Choć rozmowy te prowadzone były już kilka miesięcy temu, nie wiadomo niestety czy w ogóle jeszcze trwają, a tym samym jaki jest ich rezultat. Doniesień tych nie skomentowała jeszcze żadna ze stron.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 1 lipca 2015, 00:09 Kategoria: Firma Microsoft

Microsoft przestaje zbierać dane dla Bing Maps

Microsoft wielokrotnie powtarzał, że nie zamierza odsprzedać silnika wyszukiwania Bing ani też zaprzestać działań na rzecz zwiększenia jego udziału w rynku wyszukiwarek. Trudno się dziwić - technologia Bing jest mocno zintegrowana z wieloma usługami i aplikacjami firmy. Nie dotyczy to jednak kwestii map - a śliślej mówiąc - obrazowania kartograficznego. Microsoft odsprzedał wybrane technologie firmie Uber, a wraz z tym ruchem do nowego pracodawcy przeszło ok. 100 osób z Microsoft.

Dlaczego firma z Redmond pozbywa się niektórych technologii? Dane, pochodzące od Nokii i innych partnerów, to m. in. zdjęcia z powietrza, projekty 3D oraz mapy ulic. W wyniku transakcji z Uber, Microsoft zaprzestanie pozyskiwania kolejnych danych tego typu: "W ciągu ostatniego roku podjęliśmy wiele akcji, by skupić nasze siły wokół kluczowej strategii biznesowej. Idąc dalej, nie będziemy dłużej zbierać samodzielnie obrazów kartograficznych; będziemy z kolei nadal [wiązać] partnerstwo z treściami typu premium oraz dostawcami obrazowania, by [pozyskiwać] podstawowe dane, podczas gdy my skoncentrujemy nasze zasoby na kluczowym doświadczeniu użytkownika. Zgodnie z tą decyzją, przeniesiemy wiele naszych operacji obrazowania do Uber". Innymi słowy Microsoft przekazuje część technologii Bing Maps w ręce zewnętrznej firmy, by samemu skupić się na tym, co aktualnie najważniejsze - jest to dbanie o kwestię UX w samym serwisie Bing oraz Windows 10 i związanych z nim usługach.

Obrazek

Uber wykupił niedawno także centrum danych w pobliżu Boulder (Colorado) i kilka licencji na własność intelektualną Microsoft. Kwoty poszczególnych transakcji nie zostały ujawnione. Jak przyznaje Uber, mapowanie (odwzorowywanie) jest dla niego bardzo istotne, "...dlatego też będziemy kontynuować współpracę z partnerami i inwestować w naszą własną technologię, by budować możliwie najlepsze doświadczenie dla kierowców" - czytamy w oświadczeniu firmy.

Serwis Bing Mapy będzie nadal aktywny. Zmienia się jedynie sposób pozyskiwania określonych danych przez Microsoft - firma będzie na tym polu współpracować z zewnętrznymi dostawcami niejako na zasadach outsourcingu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 czerwca 2015, 18:18 Kategoria: Bing

Build 10158 - co nowego w Windows 10 na PC?

Opublikowany przed chwilą build 10158 posiada spory zestaw ulepszeń i poprawek, przygotowujący Windows 10 do wejścia w fazę RTM. Przeanalizowaliśmy szczegółowo opublikowaną przez Microsoft listę zmian, by podzielić się z wami wszystkimi nowościami. Jak podkreśla Microsoft, build ten nie posiada żadnych znaczących błędów i usterek, dlatego też nie bądźcie zaskoczeni, że nie ma ich w naszym zestawieniu!

Microsoft Edge: pierwszą rzeczą, którą zauważymy, jest zmiana nazwy przeglądarki, dawniej występującej jako Project Spartan. Aplikacja posiada nowe dane identyfikacyjne (ID), dlatego jeśli chcecie zachować historię, ulubione, zakładki i inne zapisane dane ze Spartana, powinniście przed zaktualizowaniem systemu wykonać ich kopię zapasową.

  • Skopiujcie ulubione z %localappdata%/Packages/Microsoft.Windows.Spartan_cw5n1h2txyewy/AC/Spartan/User/Default/Favorites.
  • Zapiszcie je w %userprofile%/Favorites.
  • Po aktualizacji systemu otwórzcie Microsoft Edge, wybierzcie Ustawienia, a następnie opcję importowania ulubionych z innej przeglądarki. Wybierzcie z listy Internet Explorer, by importować ulubione, zapisane w %userprofile%.

Windows 10

Inne nowości, o których pisze Microsoft:

  • Wielu użytkowników prosiło o "domek" czyli ikonę strony startowej w interfejsie Edge. Można go dodać, wchodząc w Ustawienia, a następnie Ustawienia Zaawansowane.
  • Microsoft Edge posiada opcję importowania ulubionych/zakładek z innych przeglądarek.
  • Pojawiło się do wyboru kilka opcji tego, co widzimy jako pierwsze po uruchomieniu Edge.
  • Nowe opcje personalizacji strony, widocznej po kliknięciu nowej karty: najczęściej wybierane strony i polecane strony lub tylko strony najczęściej wybierane.
  • Wsparcie dla haseł i danych formularzy: Edge może bezpiecznie przechowywać hasła.
  • Dźwięk jest odtwarzany przez Edge nawet po jego zminimalizowaniu lub pracy w tle (o tę funkcję - jak podkreśla Microsoft - również prosiło wielu Insiderów).
  • Możliwość przeciągania kart do nowego okna.
  • Ciemny motyw kolorystyczny.

Poprawki dla doświadczenia użytkownika (UX): Interfejs Continuum otrzymał poprawki dla wielu błędów, dopracowane zostały animacje, wsparcie dla aplikacji Windows 8/8.1 oraz klasycznych aplikacji Win32 dla trybu Tabletu. Używając menu Start, możemy teraz przejechać palcem lub wskaźnikiem w górę, by otworzyć Wszystkie aplikacje. Działa to także w trybie Tabletu. Ponadto - pozostając w menu Wszystkich aplikacji - możemy kliknąć wybraną literę, by szybko odnaleźć aplikacje, której owa litera odpowiada.

Windows 10

Jeśli zaś idzie o pasek zadań, gdy dana aplikacja wysyła do użytkownika komunikat, jej ikona zaświeci się na pomarańczowo. Z kolei podczas pobierania pliku lub przenoszenia plików/folderów między różnymi lokalizacjami w Eksploratorze plików, pasek postępu zmieni swój kolor na zielony, a postępy będą reprezentowane horyzontalnie (a nie wertykalnie jak w poprzednich buildach).

Aktualizacje dla Cortany: Notatnik Cortany (Cortana Notebook) został już praktycznie ukończony. Asystentka posiada już ciemny schemat kolorystyczny, dzięki czemu lepiej wpasowuje się w interfejs Windows 10. Cortana radzi sobie z przypomnieniami, wyszukiwaniem lotów, śledzeniem przesyłek oraz wysyłaniem e-maili (także grupowych). Ponadto asystentka została zintegrowana z aplikacjami Office 365, o czym mogą się przekonać subskrybenci w opcji First Release.

Zdjęcia: aplikacja Zdjęcia w Windows 10 otrzymała aktualizację, którą znajdziemy w Sklepie Windows (beta). Najważniejsze nowości to m. in. wsparcie dla formatu GIF, zapisanych zdjęć, zrzutów ekranu i rolki aparatu w Albumach oraz funkcja "Otwórz za pomocą...", do którego dostęp umożliwia ikona "..." w prawym górnym rogu ekranu.

Windows 10

Wycinanie: narzędzie Wycinanie umożliwia teraz ustawienie powtarzania dla przechwytywania zrzutów ekranu - możemy przykładowo ustawić 5-sekundowy interwał.

Windows 10

Insider Hub: Centrum niejawnego programu testów nie jest już preinstalowaną aplikacją w Windows 10. Możemy ją pobrać, wchodząc do Ustawień.

Surface 3/Surface Pro 3: Build 10158 posiada zestaw poprawek dla tabletów Microsoftu najnowszej generacji. Dotyczą one m. in. żywotności baterii oraz rozwiązują problemy z aktualizowaniem Windows 10.

Poglądowa wersja Windows 10 SDK: Zestaw narzędzi deweloperskich dla Windows 10 otrzyma dziś nową aktualizację, przygotowaną specjalnie dla builda 10158. Najnowszy zestaw SDK wraz z emulatorem Windows 10 Mobile będzie można pobrać ze strony Windows 10 Developer Tools.

SkomentujSkomentuj (8) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 czerwca 2015, 01:15 Kategoria: Windows 10

Build 10158 - w końcu stabilny Windows 10!

Do premiery pełnej wersji Windows 10 pozostał już zaledwie miesiąc, tymczasem Microsoft postanowił opublikować kolejną jego wersję Insider Preview. Trafiła ona do szybkiego kręgu wydawniczego (fast ring) i jako taka stanowi następczynię builda 10130. Czy otrzymaliśmy wreszcie system, który bez obaw możemy zainstalować na dysku i używać do codziennej pracy?

Jeśli czekaliście na stabilną wersję Windows 10, możecie spokojnie zajrzeć do Windows Update i pobrać build 10158 na wasze maszyny. Jest to najprawdopodobniej ostatnia kompilacja poglądowa, bezpośrednio poprzedzająca wejście Windows 10 w fazę RTM (po 29 lipca program Windows Insider będzie nadal równolegle kontynuowany). Jak twierdzi Microsoft, nowy buid jest "pełen ulepszeń stabilności i jakości, został też nieco dopieszczony pod względem interfejsu".

Windows 10

Zwykle gdy pojawiała się nowa kompilacja Insider Preview, udostępnialiśmy Wam pełną listę możliwych błędów. Tym razem jej nie będzie! Zostaliśmy mile zaskoczeni - build 10158 jest na tyle stabilny, że możemy go śmiało instalować na dysku i korzystać jako pierwszy system. "Nie mamy w tym buildzie żadnych znaczących błędów, wartych wspomnienia w poście na blogu, tym niemniej serwisujemy kilka usterek, więc powinniście sprawdzić Windows Update" - pisze Microsoft.

Build 10158 posiada dość obszerną listę otrzymanych poprawek i nowości. Napiszemy o nich więcej już niebawem - zostańcie z nami!

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 czerwca 2015, 00:30 Kategoria: Windows 10

Visual Studio 2015 w pełnej wersji już za niecały miesiąc

Lipiec będzie miesiącem wielkich premier. Pod koniec miesiąca zostanie wydana nowa wersja środowiska programistycznego Visual Studio (wraz z kilkoma dodatkami), Windows 10 rozpocznie swój oficjalny cykl życia, a użytkownicy Windows RT otrzymają dość znaczącą aktualizację.

Jak zapowiada Microsoft, Visual Studio 2015 zostanie udostępnione do pobrania 20 lipca 2015 r., a wraz z nim także Team Foundation Server 2015 i .NET 4.6. Firma poprowadzi sesję pytań i odpowiedzi na żywo (do obejrzenia online), by ułatwić deweloperom poznanie nowej wersji dobrze znanej im platformy. "Visual Studio 2015 to wielkie wydawnictwo. Otwieramy Visual Studio dla deweloperów, celujących w nowe platformy - od wielu platform mobilnych, jak iOS, Android i Windows, po [platformy] do rozwijania gier, jak Unity, Unreal, Cocos i nie tylko. Visual Studio jednocześnie zredefiniuje produktywność deweloperów poprzez proaktywne narzędzia diagnostyczne i nowe usługi dla języka Roslyn dla C# i VB. Visual Studio 2015, Team Foundation Server 2015 i Visual Studio Online razem pomogą zespołom w ogarnięciu DevOps dzięki poręcznym narzędziom do zarządzania backlogami i chmurą Azure, [wsparciu dla platform] Hosted Continuous Integration i Application Insights dla wszystkich komponentów waszych aplikacji" - pisze S. Somasegar z działu Developer Division w Microsoft.

VS

Obok sesji Q&A z inżynierami Microsoft (poniedziałek, 20 lipca o 17:30 czasu polskiego) zainteresowani użytkownicy będą mogli skorzystać z ponad 60 sesji wideo na żądanie, które pozwolą zagłębić się w techniczne szczegóły Visual Studio 2015.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 czerwca 2015, 19:08 Kategoria: .NET i Visual Studio

Windows RT otrzyma aktualizację przy okazji premiery Windows 10

Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami Surface 2 czy Lumii 2520, całe to zamieszanie z Windows 10 może wam już wychodzić bokiem. Okazuje się, że Microsoft nie zapomniał o platformie ARM, którą przed kilkoma miesiącami uśmiercono jeszcze za życia. Firma postanowiła wypuścić aktualizację systemu Windows RT, który po 29 lipca nie otrzyma możliwości upgrade'u do Windows 10.

Opublikowany niedawno zestaw pytań i odpowiedzi rozjaśnił kilka kwestii, dotyczących Windows 10. Jedna z nich to nadal tajemnicza aktualizacja Windows RT. Microsoft pisze, że "Jeśli używacie Windows RT, wasze urządzenie nie zostanie zaktualizowane do Windows 10, jednak będziemy dla was mieli aktualizację w czasie bliskim wydania Windows 10". Pierwsze wzmianki na ten temat pojawiły się już podczas minionej konferencji deweloperskiej Build 2015.

Lumia 2520

Aktualizacja urządzeń ARM do Windows 10 jest niemożliwa ze względu na niekompatybilność z architekturą ARM. Niestety na temat szczegółów aktualizacji Windows RT nie wiadomo praktycznie nic. Możemy jedynie przypuszczać, że Windows RT podzieli los Windows Phone 7.5, który ze względu na brak możliwości upgrade'u do Windows Phone 8 otrzymał (niejako na pocieszenie) aktualizację do wersji 7.8. Urządzenia o architekturze ARM będą więc nadal wspierane, tym niemniej ich dalszy rozwój utknął w martwym punkcie. Nie spodziewalibyśmy się więc potężnych aktualizacji. Microsoft najprawdopodobniej chce przekazać użytkownikom Windows RT część funkcjonalności rozwijanych w ramach Windows 10. Jak wiele uda się przekonwertować? To okaże się za około miesiąc.

Windows RT to ślepy zaułek, jednak użytkowników tego systemu (podobnie jak Windows Phone 7.8) nadal nie brakuje. O szczegółach aktualizacji z pewnością napiszemy więcej, gdy wyjawi je Microsoft. Sama aktualizacja zostanie wprowadzona raczej bez większego rozgłosu, jako że oczy całego świata IT będą wówczas skierowane na nowo wydany Windows 10.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 czerwca 2015, 18:42 Kategoria: Windows 8

Większa kontrola nad połączeniami w Windows Phone dzięki Calls+

Microsoft opublikował nową aplikację systemową dla Windows Phone o nazwie Calls+ (także jako Calls Extras). Jak sugeruje nazwa, aplikacja daje użytkownikowi dużo większą kontrolę nad połączeniami przychodzącymi. To całkiem poręczne narzędzie w sytuacjach, gdy z różnych powodów nie możemy ich odebrać.

"Call Extras to aplikacja ustawień, która umożliwia wam zarządzanie preferencjami, dotyczącymi połączeń oczekujących i przekierowywania połączeń w waszej sieci" - pisze Microsoft. Calls+ pozwala przede wszystkim ustawić numery, na które połączenie będzie przekierowane, gdy jesteśmy zajęci, gdy nie odpowiadamy lub gdy nasz telefon jest poza zasięgiem. Ponadto możemy ustawić połączenia oczekujące oraz aktywne sieci. Aplikacja radzi sobie świetnie także z urządzeniami dual-SIM (obsługującymi więcej niż jeden numer).

Calls+

Jak podkreśla Microsoft, "by korzystać z tej aplikacji, należy udać się do Ustawień w waszym Windows Phone. Aplikacja ta NIE pojawia się na waszej liście zainstalowanych aplikacji". Jej interfejs (Calls+ jest dostępne tylko w języku angielskim) i osadzenie w Ustawieniach możecie zobaczyć na zrzutach ekranu powyżej. Aplikacja sama w sobie rozwija standardowe ustawienia połączeń w Windows Phone 8.1, dlatego warto ją pobrać i przetestować, zwłaszcza gdy zwykliśmy w określonych sytuacjach nie odbierać telefonu.

Aplikację Calls+ pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows Phone.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 czerwca 2015, 17:31 Kategoria: Windows Phone

Nadchodzą zmiany w bezpieczeństwie rodzinnym Microsoft

Odpowiednie narzędzia umożliwiające rodzicom kontrolowanie i monitorowanie aktywności swoich dzieci na komputerze PC są już w systemie Windows od dawna. Funkcje bezpieczeństwa rodzinnego stały się jeszcze bardziej przystępne i pomocne wraz z wprowadzeniem do systemu Windows konta Microsoft, w ramach którego z poziomu sekcji Rodzinne (Family) możemy tworzyć oraz zarządzać kontami osób dorosłych oraz dzieci. Dziś Microsoft ogłosił kilka istotnych zmian dotyczących funkcji Rodzina Microsoft, które pozwolą nam jeszcze efektywniej monitorować wykorzystywanie przez młode osoby praktycznie dowolnego urządzenia z systemem Windows 10.

Jak czytamy w oficjalnym FAQ dedykowanym nadchodzącym zmianom, funkcja Bezpieczeństwo rodzinne została zintegrowana i przeniesiona na witrynę account.microsoft.com, która umożliwia centralne zarządzanie wszystkimi informacjami o koncie. Jeśli chcemy zarządzać ustawieniami rodziny i dzieci, należy przejść na stronę account.microsoft.com/family. Na chwilę obecną wprowadzona została tylko część zmian, przez co niektóre z funkcji nadal dostępne są w ramach starej witryny. W ciągu najbliższych miesięcy zmiany powinny objąć wszystkie konta Microsoft, dając tym samym dostęp do odświeżonych funkcji wszystkim zainteresowanym użytkownikom.

Przeprojektowana strona prezentująca niedawną aktywność użytkownika pozwoli nam dokładnie sprawdzić ile czasu nasze dzieci spędzają przy komputerze, w jakie gry grają i z jakich aplikacji korzystają, a także które z witryn odwiedzają. Z tego miejsca będziemy też mogli szybko daną witrynę czy aplikację zablokować, jeśli tylko uznamy, że nie jest ona dla nich odpowiednia.

Na prośbę użytkowników wiele z ustawień zostanie uproszczonych. Wykresy i ustawienia odnoszące się do funkcji określania czasu użytkowania urządzenia będą znacznie bardziej zrozumiałe, umożliwiając nam sprawniejsze kontrolowanie czasu korzystania z komputera. Kolejne usprawnienia objęły ustawienia ograniczania dostępu do gier i aplikacji. Dostęp do nich będziemy mogli przyznawać na podstawie wieku dziecka, co ograniczy jego możliwości pobierania i instalacji oprogramowania na podstawie przydzielonych mu kategorii wiekowych. Znacznie uproszczono ponadto mechanizm filtrowania witryn internetowych. Od teraz treści dla dorosłych będą blokowane w przeglądarkach automatycznie, a jeśli to konieczne, będziemy mogli ograniczyć dzieciom dostęp do sieci tylko i wyłącznie do wybranych przez nas witryn.

By móc korzystać z powyższych funkcji w systemie Windows 10, zarówno dzieci, jak i dorośli potrzebować będą konta Microsoft. Po dodaniu dziecka do rodziny Microsoft przy użyciu dedykowanego mu konta Microsoft, zdefiniowane dla niego ustawienia będą automatycznie aplikowane do wykorzystywanego przez niego urządzenia Windows 10, zaś my będziemy mogli na bieżąco monitorować sposób wykorzystywania takiego urządzenia. Funkcjonalność tą będziemy mogli w prosty sposób wyłączyć.

Jak już wspomnieliśmy, zapowiedziane zmiany nie są jeszcze w pełni dostępne. Choć procedura ich wdrażania na konta użytkowników już się rozpoczęła, proces ten może potrwać nawet kilka miesięcy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 29 czerwca 2015, 17:15 Kategoria: Windows 10

Rodzina tabletów Surface Pro 3 rozszerzona o nowy model

Tablety Microsoft Surface Pro 3 pojawiły się na rynku 20 czerwca 2014 roku, co oznacza, że od czasu ich premiery minął już okrągły rok. Z tego względu wielu klientów myśli już o kolejnej generacji tych urządzeń, na których fabrycznie zagościć miałby Windows 10. I choć wiemy, że model Surface Pro 4 faktycznie powstaje, na razie Microsoft nie publikuje żadnych konkretnych informacji na jego temat. W oczekiwaniu na nową generację urządzeń Surface Microsoft przygotował dla klientów małą niespodziankę, dołączając do swojej oferty sprzedaży jeden dodatkowy model Surface Pro 3.

Nowy model kosztuje w Sklepie Microsoft dokładnie 1299 dolarów i dostarczany jest z podobnie taktowanym procesorem Intel Core i7 czwartej generacji, 8 GB pamięci RAM oraz - co wyróżnia go pośród innych modeli - 128 GB pamięci masowej. Jest to więc już szósty model z serii tabletów Surface Pro 3, których to pełna rodzina przedstawia się dziś następująco:

  • Intel Core i3, 64 GB, 4 GB RAM za 799 dolarów

  • Intel Core i5, 128 GB, 4 GB RAM za 999 dolarów
  • Intel Core i5, 256 GB, 8 GB RAM za 1299 dolarów

  • Intel Core i7, 128 GB, 8 GB RAM za 1299 dolarów
  • Intel Core i7, 256 GB, 8 GB RAM za 1549 dolarów
  • Intel Core i7, 512 GB, 8 GB RAM za 1999 dolarów

Tym samym jedyną zmianą w stosunku do pozostałych i7-ek jest obniżenie ilości pamięci magazynu do poziomu 128 GB. Użytkownicy już chwalą sobie to posunięcie, jako że nie każdy potrzebuje i chce płacić za dodatkowe ilości magazynu danych. Ceny pozostałych modeli nie uległy zmianie. Mimo że część z osób wyczekuje modelu Surface wyposażonego w 16 GB pamięci RAM, Microsoft nadal nie zdecydował się wzbogacić swojej oferty o takowy model tabletu. Być może doczekamy się go w nadchodzącej rodzinie urządzeń Surface Pro 4.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 29 czerwca 2015, 13:06 Kategoria: Surface

Nowa kompilacja desktopowego Windows 10 już w drodze

Do oficjalnej premiery Windows 10 pozostał już dokładnie miesiąc. Z tego względu wielu użytkowników zastanawia się, czy w ramach programu Windows Insider otrzymamy jeszcze jakiś nowszy build, czy też może wydana kilka tygodni temu kompilacja 10130 jest już ostatnim przekazanym użytkownikom wydaniem testowym. Odpowiedź na to pytanie dostarczył nam jak zwykle Gabe Aul - obecny menedżer grupy systemów operacyjnych Windows, który komunikuje się z testerami za pomocą Tweetera.

W jednym z dzisiejszych porannych wpisów Gabe potwierdził, że kompilacja 10130 nie jest ostatnim wydaniem testowym 10-tki, i że nowy build zostanie nam udostępniony już wkrótce. Nie padła niestety żadna oficjalna data - może to być nawet dziś, ale równie dobrze może to nastąpić dopiero pod koniec tygodnia. Najważniejsze jest jednak to, co przyniesie ze sobą nowy build. Spekuluje się, że znajdą się w nim wszystkie pozostałe elementy układanki tworzącej nowy system Microsoftu, w tym m.in. aplikacja Phone Companion, umożliwiająca konfigurowanie smartfonów Windows Phone, iPhone i Android pod kątem obsługi usług Microsoft. Aplikacja ta nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, jako że jest ona już dostępna w ostatnich wewnętrznych, a tym samym nieopublikowanych kompilacjach Windows 10.

Na tym etapie nowy build, który to oznaczony będzie numerem co najmniej 1015x, powinien już być stabilnym i dopracowanym systemem, tj. takim, którego nie powinniśmy się już bać zainstalować na naszej fizycznej maszynie w roli głównego systemu operacyjnego. Skąd taka pewność? Cóż, pewności nie mamy, ale sądząc po dość wysokim poziomie stabilności kompilacji 10130 jest raczej mało prawdopodobne, by na miesiąc przed wydaniem systemu Microsoft zaczął nam serwować kompilacje gorsze od poprzednich, rujnując przy tym całą ideę swojego programu Windows Insider.

W roli kolejnego publicznego buildu testowego spodziewane są kompilacje 10154 i 10159. Ta pierwsza została już udostępniona partnerom korporacji, przez co znalazła się już także w sieci. Ta druga została z kolei wspomniana przez Aula w jednym z jego tweetów, z którego to możemy się dowiedzieć, że nie zawiera ona już jednego ze zgłoszonych przez testera błędów w asystentce Cortana.

Nie wykluczone, że przyszły build będzie już ostatnim testowym wydaniem Windows 10 przed premierą tego systemu, a wszystkie kolejne kompilacje udostępniane w ramach programu Windows Insider - już jako ciągłe aktualizacje Windows-as-a-Service - będą publikowane po wyłonieniu wersji RTM.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 29 czerwca 2015, 11:06 Kategoria: Windows 10

Microsoft szykuje nowe flagowe Lumie

Nieco ponad rok temu do sieci wyciekły informacje o planowanych przez Microsoft smartfonach. Miał być to duży, high-endowy 'Talkman' i jeszcze większy od niego phablet o nazwie roboczej 'Cityman'. Wiele miesięcy później pojawiły się domniemane specyfikacje owych urządzeń. Wreszcie zostały one potwierdzone na podstawie zarejestrowanych w usłudze AdDuplex danych.

Jedno z urządzeń, wyświetlające się jako RM-1104 i RM-1105, posiada 5,2-calowy ekran o rozdzielczości 1080p, co miałoby wskazywać na wspomniany model 'Talkman'. Kolejne zarejestrowane urządzenie to RM-1100. Nieznane są wymiary jego ekranu, tym niemniej rozdzielczość Quad HD (2560 x 1440 pikseli) sugerowałaby, że to 'Cityman'. Jego pełna specyfikacja - według wcześniejszych doniesień - miałaby obejmować:

  • 5,7-calowy ekran QHD
  • 8-rdzeniowy procesor Qualcomm
  • 3 GB RAM
  • 32 GB pamięci wbudowanej (plus slot kart SD)
  • 20-Megapikselowy aparat główny
  • 5-Megapikselowy aparat frontowy
  • Baterię o pojemności 3300 mAh
  • Złącze USB Type-C

Lumia

Portal Windows Central ogłosił dziś, że jego źródła potwierdziły autentyczność powyższej specyfikacji i dodaje, że 'Cityman' ma zostać wyposażony w potrójną LED-ową lampę błyskową. W lutym tego roku stało się już jasne, że nowe flagowe Lumie są już w drodze. Smartfony zostaną wyposażone w najnowsze układy Snapdragon 810. Microsoft przypieczętował wszystko niedawną zapowiedzią high-endowych Lumii, które zostaną wprowadzone na rynek indyjski.

'Talkman' i 'Cityman' mają zadebiutować na przełomie października i listopada, a więc krótko po wprowadzeniu Windows 10 Mobile w fazę RTM we wrześniu tego roku. Są to oczywiście tytuły robocze; spodziewane nazwy produktów to najprawdopodobniej Lumia 940 i Lumia 940 XL.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 czerwca 2015, 01:19 Kategoria: Lumia

Wsparcie dla Outlook wkrótce wygaszone dla starszych wersj Androida

Microsoft z nieukrywanym entuzjazmem rozszerza dostępność swoich aplikacji na nowe platformy. Jedną z nich jest klient poczty Outlook, który w styczniu został wydany w nowej wersji na systemy iOS i Android, czerpiąc przy tym z pozyskanej technologii Acompli. Nie jest więc zaskakujące, że firma nie widzi sensu w rozwijaniu dwóch oddzielnych wersji tego samego programu.

Microsoft rozpoczął wysyłanie maili do użytkowników starej wersji klienta poczty na Androida, informując ich o nadchodzących zmianach. Począwszy od 31 czerwca, wcześniejsza wersja Outlook.com na Androida utraci wsparcie, a co za tym idzie, użytkownicy starszych wersji systemu Android zostaną całkowicie odcięci od poczty Outlook. Nowsza aplikacja 'Outlook for Android' (lub po prostu Microsoft Outlook) działa jedynie na smartfonach lub tabletach pod kontrolą Androida w wersji 4.0 (Ice Cream Sandwich) i nowszych. Microsoft ma więc wiadomość do użytkowników starszych wersji tego systemu: "Możecie nadal otrzymywać maile na wasze urządzenie, wchodząc w przeglądarce na adres www.outlook.com. Możecie także dodać adres @outlook.com do waszej preinstalowanej aplikacji poczty".

Outlook

Nie jest to najlepsza wiadomość dla niektórych użytkowników, tym niemniej ich liczba jest dość niewielka. Według oficjalnych danych od Google z Androida w wersjach starszych niż 4.0 korzysta mniej niż 6% użytkowników tego systemu. Choć to tylko niewielki odsetek, realną liczbę użytkowników mierzy się w dziesiątkach milionów.

Jeżeli użytkownicy starszych wersji Androida chcieliby nadal korzystać z oficjalnego klienta Outlook, mogą skorzystać z wcześniej przytoczonych rozwiązań lub - o ile to możliwe - zaktualizować system do nowszej wersji i pobrać za darmo nową wersję aplikacji Microsoft Outlook ze sklepu Google Play.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 czerwca 2015, 22:16 Kategoria: Outlook.com

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum