Zamknij komunikat

Nowy Office 2013 Dla Firm

Po wprowadzeniu Spartana Internet Explorer ulegnie całkowitej stagnacji

W dniu rynkowej premiery systemu Windows 10 jego użytkownicy otrzymają zbudowaną na bazie całkowicie nowego silnika przeglądarkę internetową, rozwijaną w ramach Projektu Spartan. Do tej pory los programu Internet Explorer po debiucie jego następcy był dość niejasny. Teraz jednak Microsoft ujawnił dalsze związane z tym produktem plany, które jednoznacznie prowadzą już tylko do jego śmierci.

O tym, czym jest i co zaoferuje projekt o nazwie kodowej Spartan pisaliśmy już wielokrotnie. Do tej pory Microsoft niechętnie i dość niejasno wypowiadał się natomiast w kwestii tego, jak wyglądać będzie przejście w systemie Windows 10 z Internet Explorera na nową przeglądarkę, a dokładniej wspólna egzystencja obydwu produktów oraz dalszy los flagowego i legendarnego już IE. Tym razem Microsoft, choć w dosyć skromnych słowach, oficjalnie potwierdził kilka istotnych w tym zakresie informacji.

Przeglądarka Spartan, dla której firma wciąż poszukuje oficjalnej nazwy, będzie domyślną przeglądarką internetową w systemie Windows 10 i zarazem głównym narzędziem firmy, poprzez który konsumenci będą mogli uzyskać dostęp do sieci Internet. By być w stanie powalczyć o użytkowników w segmencie przeglądarek internetowych, Microsoft stworzył całkowicie nowy silnik przeglądarki, który jeszcze w styczniu tego roku miał zasilić oba wspomniane produkty - Spartana oraz IE 11. Najwyraźniej firma wycofała się z tych planów, gdyż jak mówi Kyle Pflug, menedżer programu Project Spartan, "W systemie Windows 10 nowy silnik hostowany będzie tylko i wyłącznie w Projekcie Spartan", zaś Internet Explorer 11 zostanie dostarczony na nowy system w praktycznie niezmienionej postaci. Jego jedyną i ostateczną rolą będzie umożliwienie użytkownikom uruchamiania starszych aplikacji internetowych, wymagających do swojego działania obecnego silnika Trident.

W odpowiedzi na liczne pytania ze strony testerów, dotyczące zmiany decyzji odnośnie dalszego rozwoju IE 11 w oparciu o nowości ze Spartana, Pflug dodaje: "Naszym zdaniem podejście to upraszcza role obu przeglądarek. Przyszłością jest Project Spartan", czym niejako oficjalnie już uśmierca ten produkt.

Skoro jedenastka służyć będzie użytkownikom jedynie za narzędzie awaryjnej kompatybilności, to całkiem możliwe, że znajdzie się ona wyłącznie w edycjach Windows 10 o profilu biznesowym. Nawet jeśli internetowy Explorer trafi jeszcze w ręce użytkowników domowych, zostanie on raczej zdegradowany do roli niechętnie wykorzystywanego narzędzia systemowego. Może się jednak okazać, że Ci ostatni pożegnają Internet Explorera wraz z aktualizacją do systemu Windows 10, gdyż jak informuje Microsoft, "przeglądarka ta będzie nadal dostępna w Windows 10 dla przedsiębiorstw oraz tych klientów, którzy wymagać będą wsparcia dla starszej przeglądarki", co raczej eliminuje potrzebę jego istnienia w środowisku domowym.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 26 marca 2015, 17:54 Kategoria: Internet Explorer

Czeka nas kolejna zmiana w nazewnictwie aplikacji Windows

Aplikacje Windows 8 nie są już w pojęciu Microsoft aplikacjami Metro czy Modern, ani też aplikacjami uniwersalnymi. Z chwilą wejścia na rynek nowego systemu Windows, wszystkie aplikacje uruchamiane w ramach wspólnego dla różnych urządzeń rdzenia Windows 10 nazywać będziemy po prostu aplikacjami Windows (Windows apps).

Gdy Microsoft po raz pierwszy przedstawiał światu koncepcję nowych aplikacji Windows 8, określał je wówczas mianem aplikacji Metro. By uniknąć potencjalnych pozwów ze strony niemieckiej firmy Metro AG i związanych z tym konsekwencji prawnych, firma zdecydowała się porzucić tę nazwę na rzecz tzw. aplikacji Modern, opartych na interfejsie użytkownika o tej samej nazwie. Po tym jak ogłoszono plany dotyczące ujednolicenia stacjonarnej i mobilnej wersji systemu, w wyniku czego możliwe byłoby tworzenie aplikacji działających na dowolnym urządzeniu z Windows, aplikacje te zaczęły być nazywane uniwersalnymi.

Na zakończonej kilka dni temu tegorocznej konferencji Windows Hardware Engineering Community (WinHEC) Microsoft poinformował uczestników o kolejnej zmianie w nazewnictwie, której wynikiem jest podział aplikacji na aplikacje Windows oraz klasyczne aplikacje Windows. Dokładna definicja tego podziału przedstawiona została na poniższym slajdzie jednego z wieloletnich inżynierów Microsoftu - Dona Boxa. Wynika z niej, że terminem tym określane będą jedynie aplikacje tworzone z myślą o uniwersalnej platformie Windows 10, czyli te mogące działać na dowolnym urządzeniu z tym systemem. Tradycyjne aplikacje, uruchamiane wyłącznie na komputerach PC, pozostaną klasycznymi aplikacjami Windows, co wskazywać będzie (zwłaszcza w terminologii angielskiej - Windows desktop applications) na konieczność posiadania pulpitu.

O ile można mieć pretensje o tak częste zmiany w oficjalnej terminologii, o tyle tym razem jest to zmiana na plus, która nie tylko ujednolica i grupuje poszczególne typy aplikacji, ale również jasno informuje na jakim systemie można je uruchomić, co w przypadku aplikacji uniwersalnych mogło nie być takie oczywiste.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 26 marca 2015, 15:53 Kategoria: Windows 10

Microsoft zaprasza konkurencyjne firmy na WPC 2015

Worldwide Partner Conference to konferencja dla partnerów Microsoftu, którzy tworzą oprogramowanie i korzystają z platform firmy w swoich rozwiązaniach biznesowych. Jest to największe tego typu wydarzenie, organizowane przez Microsoft każdego roku. WPC 2015 rozpocznie się z dniem 12 lipca i potrwa 4 dni. Rejestracja została już otwarta.

W 2013 r. firmy, takie jak VM Ware, Google i Salesforce, zostały wykluczone z uczestnictwa w konferencji. Rok później do czarnej listy dodano także Amazon. Zakaz obejmował wszystkich pracowników owych firm, a jego celem było zapobieganie wyciekom tajemnic handlowych. Zakazy zostały wyraźnie obwieszczone na stronie internetowej wydarzenia, na której prowadzono przedsprzedaż biletów. Jak się okazuje, strona ta nie jest już aktywna.

WPC

Wydaje się, że Microsoft nie ma już nic do ukrycia i ponownie otworzy bramy WPC dla swoich konkurentów. W oświadczeniu dla Business Insider firma przyznała, że pracownicy VM Ware, Oracle, Google, Salesforce i Amazon będą mogli swobodnie uczestniczyć w tegorocznej edycji Worldwide Partner Conference. Zniesienie zakazu to - jak można sądzić - znak, że Microsoft zmienił swoją politykę za sprawą nowego CEO, Satyi Nadelli, którego podejście do konkurentów jest bardziej otwarte. Nadella aktywnie zachęca do współpracy z platformami, nienależącymi do firmy Microsoft.

To właśnie pod przewodnictwem Nadelli wydano długo oczekiwany Office dla iPada oraz wskrzeszono współpracę z dawniej zaciekłymi rywalami - przykładem jest tu choćby wdrożenie aplikacji Microsoftu do Samsunga Galaxy S6.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 marca 2015, 15:10 Kategoria: Firma Microsoft

Microsoft pracuje nad niskobudżetowym tabletem Surface

Wkrótce na rynku może pojawić się zupełnie nowy model tabletu Surface, łączący w sobie niższą wydajność i cenę tabletów Surface RT z szerszą kompatybilnością urządzeń Surface Pro. Świadczyć o tym mogą pojawiające się doniesienia, mówiące o zaawansowanym stanie prac firmy Microsoft nad tego typu produktem.

Na myśl o nowym tablecie Surface z kategorii low-end większość osób przywołuje zapewne w pamięci niezbyt dobrze przyjęte przez rynek modele Surface RT i Surface 2. Jak pamiętamy, modele te działały pod kontrolą systemu Windows RT skierowanym pod zawartą w nich energooszczędną architekturę ARM. Największa wada tego systemu - brak zgodności z napisanymi już aplikacjami Windows - ograniczała na nim możliwość uruchamiania aplikacji jedynie do tych dostępnych w Sklepie Windows.

Po wydaniu drugiej generacji swoich tabletów Microsoft postanowił porzucić tę "uboższą" rodzinę urządzeń, czego skutkiem było wprowadzenie na rynek już tylko mocnego Surface Pro 3 z szeroko akceptowalną architekturą x86, realizowaną w postaci procesorów Intel Core. W planach firmy był także mniejszy pod względem rozmiaru Surface Mini, jednak projekt ten został anulowany dosłownie na kilka dni przed jego oficjalną zapowiedzią. Do tej pory jedynym więc wyczekiwanym produktem marki Surface był wyłącznie tablet czwartej generacji - Surface 4. Do dziś.

Jak donosi serwis WinBeta, modele Surface z rodziny RT mogą wkrótce doczekać się pewnego rodzaju reinkarnacji, a to za sprawą nieoficjalnych informacji o prowadzonych przez Microsoft pracach nad nowym modelem Surface. Urządzenie to miałoby być modelem z niższej (w stosunku do serii Pro) półki, przy czym nie będzie ono bazować na systemie Windows RT. Ma się w nim znaleźć pozbawiony wentylatora procesor - pod uwagę brane są Intel Atom lub Intel Core M - którego architektura definitywnie potwierdzałaby śmierć wersji RT wraz z dedykowanym jej systemem.

Wspomniane urządzenie Surface miałoby zostać ogłoszone najpóźniej podczas tegorocznej konferencji BUILD, po czym stosunkowo dość szybko wypuszczone na rynek. Biorąc pod uwagę możliwą datę wydania tego produktu, najprawdopodobniej byłoby ono rozprowadzane wraz z systemem Windows 8.1, z możliwością późniejszej aktualizacji do Windows 10. Jako że wcześniej firma zapowiedziała, że obecne już na rynku urządzenia Surface spoza linii Pro nie otrzymają możliwości upgrade'u do Windows 10, nowy i miejmy nadzieję dużo tańszy model Surface definitywnie nie będzie należał do żadnej z obecnych serii tabletów - RT i Pro.

Nadchodząca konferencja BUILD rozpoczynająca się 29 kwietnia może przynieść nam wiele interesujących informacji i nowości. Być może poza prezentacją nowych flagowych modeli smartfonów Lumia czy demonstracji dodatkowych możliwości technologii HoloLens, na co wszyscy liczą, doczekamy się również oficjalnej zapowiedzi nowego modelu tabletu Surface.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 25 marca 2015, 21:48 Kategoria: Surface

Microsoft wykupuje domeny dla dorosłych

Wyobraźmy sobie sytuację, w której surfujący w Internecie użytkownik zauważa URL z zawartą w nim frazą "Office" i natychmiast go klika. Nim zdąży doczytać pozostałą część adresu, znajduje się już na złośliwej stronie pornograficznej. Jeśli firmy, takie jak Microsoft, nie zdobędą się na szybkie wykupienie podobnych domen internetowych, przytoczony powyżej scenariusz może stać się rzeczywistością.

Z tego względu Microsoft kupuje całą masę domen internetowych, które choć nie będą wykorzystywane, zawierają nawiązania słowne do jego produktów i usług. Posiadanie domeny Office.porn czy Office.adult może być nieco kłopotliwe dla tak dużej firmy, prowadząc czasem do nieporozumień. Microsoft nie jest jednak w tej praktyce odosobniony. Jak donosi CNN, gwiazdy takie jak Taylor Swift również zlecają specjalistom działania, mające na celu zabezpieczenie witryn .porn i .adult. Ma to zapewnić przede wszystkim ochronę wizerunku oraz niedopuszczenie do uprzedniego wykupienia domen przez zewnętrzne podmioty.

Począwszy od 1 czerwca tego roku, domeny .adult i .sucks staną się aktywne i dostępne do zarejestrowania. Nowa domena .sucks - ze względu na jej obraźliwy wydźwięk w połączeniu z nazwą firmy lub konkretną osobą - otworzy nowe pole do popisu dla ludzi, którzy uprawiają trolling lub chcą zaszkodzić czyjemuś wizerunkowi. Wszystko to staje się możliwe... o ile taka osoba skłonna jest zapłacić 2500 dolarów za tego typu domenę. Jest całkiem prawdopodobne, że wkrótce zobaczymy strony pokroju google.sucks, o ile oczywiście nie zostaną one uprzednio zarejestrowane przez właścicieli danej marki.

Rynek domen internetowych rządzi się swoimi prawami, o czym wie każdy, kto próbował uzyskać swój własny, unikalny adres URL. Microsoft może pochwalić się gigantycznym portfolio zarejestrowanych adresów. Część z nich została wykupiona prewencyjnie i być może nigdy nie zostanie wykorzystana. Inne zaś dołączyły do tego zbioru przejęte od pierwotnych właścicieli - w ten sposób firma wywalczyła chociażby domeny dla Xboksa.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 marca 2015, 15:59 Kategoria: Firma Microsoft

Centrum akcji w mobilnym Windows 10 z latarką i szybkimi notatkami

Wprowadzone do Windows Phone 8.1 Powiadomienia i Szybkie akcje okazały się strzałem w dziesiątkę. Dostęp do takich ustawień jak Wi-Fi, Bluetooth, blokada obracania ekranu czy inteligentne wyciszanie telefonu to jednak nie wszystko. Centrum akcji w Windows 10 dla telefonów zostanie wyposażone w dodatkowe funkcje, które - przynajmniej w pewnym stopniu - mogą wydać się nieco zaskakujące.

Microsoft postanowił zapoznać użytkowników nadchodzącego Windows 10 dla urządzeń mobilnych z kilkoma interesującymi nowościami. Jak dowiadujemy się z nowego filmu zatytułowanego "Developer's Guide to Windows 10 Preview: (13) Action Center", będącego częścią serii "Microsoft Learning Experiences", Centrum akcji wkrótce otrzyma aktualizację. Wart szczególnej uwagi fragment poniższego wideo rozpoczyna się od ok. 1:20 minuty.

Na dość niewielkim obszarze wideo zaprezentowano nowe menu Centrum akcji (zobacz zbliżenie kadru na zrzucie ekranu). Wśród nowych funkcjonalności szczególnie ciekawe wydają się aplikacje latarki i Szybkich notatek. Obie funkcje są już od dawna dostępne na platformach iOS i Android, nic więc dziwnego, że Microsoft pragnie wdrożyć je także do swojego systemu mobilnego. Ponadto w przewodniku dla deweloperów możemy zobaczyć kilka przykładów synchronizacji (w tym przypadku powiadomień) pomiędzy mobilną a desktopową wersją Windows 10.

Seria wideoporadników Microsoftu ma za zadanie ułatwić pracę deweloperom, którzy pragną tworzyć uniwersalne aplikacje dla Windows 10, w pełni wykorzystując jego możliwości na poziomie API. Pierwszym krokiem w tym kierunku było wypuszczenie zestawu narzędzi SDK dla Windows 10. Standard uniwersalnych aplikacji wiąże się też z inną kwestią. Microsoft po cichu liczy na deweloperów, którzy tworząc aplikacje na PC będą przy okazji wypuszczać ich mobilne odpowiedniki, tym samym zamykając tzw. app-gap, który nadal stanowi bolączkę użytkowników Windows Phone.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 marca 2015, 14:03 Kategoria: Windows 10

Windows 10: build 10041 dostępny w formie obrazu ISO

Jeżeli do tej pory wstrzymywaliście się z instalacją najświeższej aktualizacji Technical Preview z uwagi na jej liczne błędy, wreszcie możecie odetchnąć z ulgą. Build 10041 zyskał trzy nowe aktualizacje, przez co stał się stabilniejszy, a więc również dostępny dla użytkowników z kręgu "slow ring". Jeżeli nie instalowaliście jeszcze Windows 10, nowy build można także pobrać w formie pliku ISO.

Trzy nowe łatki dotyczą nie tylko użytkowników z wolnego kręgu. Są one dostępne także dla kręgu szybkiego, rozwiązując m.in. problem z udostępnianiem pulpitu poprzez Lync (teraz pod nazwą Skype for Business) czy problem, który może dotyczyć przezroczystości ekranu Start i Widoku zadań podczas przeciągania okna. Mogło to spowodować, że miniatury pulpitu stawały się widoczne jako czarne kwadraty. W pakiecie łatek znajdziemy też aktualizację bezpieczeństwa. Łatki zostaną pobrane automatycznie (jeśli na to zezwoliliśmy) lub ręcznie poprzez usługę Windows Update.

Build 10041

Zgodnie z obietnicami Microsoft opublikował także obraz ISO z pełnym buildem 10041 wraz z pakietem aktualizacji, nazywając go Marcową aktualizacją (March Update, KB3050284). W ten sposób możemy zainstalować Windows 10: Technical Preview praktycznie od zera, montując go w maszynie wirtualnej (np. w programie VMware Player), wypalając na nośniku optycznym lub tworząc instalacyjnego pendrive'a. Jeśli nadal używacie kompilacji 9926, aktualizacja do nowej wersji będzie dużo lepszym, a co równie istotne, także bezpieczniejszym rozwiązaniem. We wcześniejszym poście wyszczególniliśmy listę nowości w buildzie 10041, które powinny przypaść Wam do gustu.

Obraz ISO można pobrać ze strony Microsoftu: Windows 10 Technical Preview ISO March Update. Znajdziemy tam również polską instrukcję pobierania i instalacji.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 marca 2015, 12:20 Kategoria: Windows 10

Znamy polskich finalistów Imagine Cup 2015

Imagine Cup to największy na świecie konkurs technologiczny dla studentów, którzy nie boją się przekuć swojej kreatywności w realne rozwiązania technologiczne. W dotychczasowych edycjach konkursu udział wzięło niemal 2 miliony studentów ze 190 krajów. Do tego grona dołączyło właśnie 15 polskich drużyn, które już 8 kwietnia zaprezentują przed tegoroczną komisją sędziowską swoje własne pomysły.

Laureaci pierwszych miejsc z każdej z dostępnych kategorii będą reprezentować Polskę w półfinałach światowych. Wyłonione w nich drużyny powalczą o najwyższe miejsca w finałach światowych, rozgrywanych w tym roku w Seattle. Polskie jury wyłoniło pięć najlepszych projektów w każdej z trzech kategorii konkursowych: Gry (Games), Innowacje (Innovation) oraz Projekty społeczne (World Citizenship). W tegorocznej edycji najliczniejszą reprezentację w finale będą miały warszawskie uczelnie, których studenci znaleźli się w aż czterech drużynach. Do finałów dotarły też m.in. zespoły z Krakowa, Łodzi, Poznania czy Białegostoku. Krajowe rozstrzygnięcia 13. edycji konkursu odbędą się w dniach 8 i 9 kwietnia.

Imagine Cup

Osią tegorocznej edycji Imagine Cup jest technologia Kinect, z sukcesem wykorzystywana przez polskich studentów w projektach konkursowych. Podobnie jak w poprzednich latach, współorganizatorem konkursu jest Instytut Wzornictwa Przemysłowego, a honorowy patronat nad imprezą objęło Ministerstwo Gospodarki. Partnerami wydarzenia są następujące firmy: Agencja Rozwoju Przemysłu, Artifex Mundi, Billennium oraz ICL. Partnerem Technologicznym została z kolei firma Comarch.

W Imagine Cup 2015 wyjątkową wagę przyłożono do biznesowego aspektu projektów. Wszystkie drużyny studenckie już na początku przygody z konkursem wzięły udział w szkoleniach z zakresu opracowania strategii komercjalizacji projektu. Finaliści uzyskają także szansę biznesowego wsparcia swoich rozwiązań przez fundusz inwestycyjny Zernike Meta Ventures.

"Cieszy nas, że z każdym rokiem trafia do nas coraz więcej zgłoszeń będących kompleksowymi projektami biznesowymi, a nie jedynie interesującymi rozwiązaniami technologicznymi. Definiując wymogi konkursu, staramy się kłaść nacisk właśnie na strategie biznesowe, bo wierzymy, że Imagine Cup będzie dla uczestników konkursu pierwszy krokiem do stworzenia start-upów o unikalnym potencjale" – mówi Agata Dudar, manager ds. programów akademickich w polskim oddziale Microsoft.

W kategorii WORLD CITIZENSHIP w finałowej piątce znalazły się zespoły:

  1. Auxilium – drużyna z Politechniki Warszawskiej, która zaprezentuje rozwiązanie SmartCare, czyli aplikację na Windows Phone zbudowaną w oparciu o Microsoft Azure i połączoną z elektroniczną opaską na rękę. Aplikacja ma za zadanie zarządzać całym procesem zażywania leków – przypomina o konieczności zażycia lekarstwa, informuje, że medykament się kończy oraz przygotowuje statystyki. Rolą elektronicznej opaski na rękę jest gwarancja, że pacjent zażyje lek nawet wtedy, gdy zapomni zabrać ze sobą telefon.
  2. Cervi – projekt zespołu z Politechniki Rzeszowskiej to system transmisji i analizy danych, korzystający z technologii Microsoft Azure, wspomagany bezzałogową maszyną latającą. Rozwiązanie jest odpowiedzią na problemy związane z bezpieczeństwem miejsc trudnych do ochrony tradycyjnymi metodami. Autonomicznie poruszający się dron dokonujący bieżącej analizy monitorowanego obrazu w chmurze, przeznaczony jest dla takich instytucji jak straż graniczna czy służby ratownicze.
  3. Science Sergeants – drużyna Wojskowej Akademii Technicznej z Warszawy zgłosiła do konkursu projekt iSULIN, który ma pomóc diabetykom skutecznie monitorować stan zdrowia. iSULIN to poręczny, przenośny biosensor, współpracujący z aplikacją mobilną. Pomiary zrobione na nadgarstku pacjenta zbierane są przez aplikację oraz przechowywane i przetwarzane w chmurze w czasie rzeczywistym tak, by diabetyk miał najaktualniejsze dane o swoim stanie zdrowia. Aplikacja rekomenduje również odpowiednią dietę oraz umożliwia kontakt z personelem medycznym.
  4. Spinal Crew – projekt Animus zespołu z Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie to rozwiązanie przeznaczone dla osób niepełnosprawnych, mających problemy z poruszaniem się lub zupełnie unieruchomionych. Dzięki zdalnie sterowanemu pojazdowi z kamerami, poruszanemu nawet za pomocą myśli, osoby niepełnosprawne mogą nie tylko zwiedzać okolice, ale także dowolne miejsca na świecie, a nawet wykorzystać ten system do do podjęcia pracy.
  5. Toast and Brains – studenci Politechniki Białostockiej przygotowali projekt Photon – innowacyjny system, który uczy dzieci programowania i logicznego myślenia poprzez zabawę. Polega ona na wykorzystaniu małego robota zintegrowanego ze smartfonem, tabletem lub komputerem. Urządzenie pozwala także wziąć udział w interaktywnych grach z innymi użytkownikami. Każdy Photon rośnie wraz z jego właścicielem. Poprzez zdobywanie nowych umiejętności i zdolności zwiększa swoje możliwości.

W kategorii INNOVATION w finałowej piątce znalazły się zespoły:

  1. Fighters Against Laziness – drużyna z Politechniki Białostockiej stworzyła projekt e-motion, czyli aplikację na smartfona, pomocny w walce z brakiem motywacji i konsekwencji w działaniu. Dzięki specjalnemu algorytmowi aplikacja uczy się zwyczajów użytkownika i dopasowuje plan działania tak, aby jak najefektywniej zachęcić go do jego realizacji.
  2. EduDevs – zespół studentów Politechniki Łódzkiej przygotował aplikację wieloplatformową, służącą do nauki języków obcych. Wykorzystuje ona zależność między ilością przechowywanej informacji w pamięci a upływem czasu, jaki nastąpił od momentu ich zapamiętania (krzywa zapominania Ebbinghausa). Użytkownik może tworzyć spersonalizowane mapy słów i zwrotów, a aplikacja przygotowuje indywidualne interwały powtarzania wiedzy tak, aby nauka języka była jak najbardziej efektywna. Dodatkową zaletą jest mobilność – dzięki aplikacji w telefonie języka możemy uczyć się wszędzie.
  3. Smartmirrors – projekt przeznaczony dla motocyklistów powstał dzięki współpracy uczniów i studentów Zespółu Szkół Komunikacji im. H.Cegielskiego w Poznaniu, Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, Wyższej Szkoły Zarządzania w Warszawie oraz Politechniki Poznańskiej. Dzięki telefonowi umieszczonemu w obszarze klatki piersiowej, specjalnej aplikacji oraz konstrukcji lusterek, kierowca motocykla nie musi już dopasowywać ustawienia lusterek w zależności od pozycji ciała – dzieje się to automatycznie. Kiedy osoba prowadząca jednoślad pochyla się mocniej przy większej prędkości, aplikacja znajdująca się w telefonie ustawia lusterka w odpowiedniej pozycji, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo kierowcy.
  4. Untwisted Team – projekt Untwisted to aplikacja na smartfona z systemem Windows 8.1, która pokazuje aktualne informacje dotyczące natężenia ruchu w klubach, kawiarniach i pubach. Dzięki temu użytkownik, który właśnie umówił się z pięciorgiem przyjaciół, łatwo znajdzie wolny stolik, nie frustrując się przy tym poszukiwaniem odpowiedniego miejsca. Aplikację stworzyli studenci Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi.
  5. Stattist – Studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowili zaprojektować rozwiązanie Stattist.com, umożliwiające selekcjonowanie dopasowanych do odbiorcy publikacji i analiz danych spośród ogromnych ilości informacji w Internecie. Ta spersonalizowana gazeta i narzędzie analityczne w jednym może być wykorzystywane do badania popularności danej marki, czy powodzenia kampanii marketingowej.

W kategorii GAMES w finałowej piątce znalazły się zespoły:

  1. GuARds – studenci Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie zgłosili do konkursu swój projekt Fancy Augmented Reality Machines (F.A.R.M.). Jest to edukacyjna gra na telefony i tablety z kamerą, która pozwala poznać tajniki inżynierii. Celem gry jest budowanie i zagłębienie się w działaniu różnych mechanizmów. Korzystając z technologii rozszerzonej rzeczywistości, można dodawać do rozgrywki narzędzia. W ten sposób gracz poznaje, na jakiej zasadzie funkcjonują otaczające go urządzenia.
  2. J Team – Soul of Magic to projekt współpracy studentów Politechniki Wrocławskiej i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu. To przeznaczona na urządzenia mobilne i stacjonarne gra, w której można wcielić się w maga i toczyć pojedynki z innymi graczami lub przeciwko sztucznej inteligencji. Dzięki zastosowaniu technologii Microsoft Azure cała rozgrywka odbywa się w chmurze, co pozwala bezproblemowo kontynuować zmagania na konsoli np. na telefonie. Dodatkowym atutem jest intuicyjne sterowanie, dostosowane do specyfikacji platformy.
  3. Lumi-Systems – Studenci z Gdańska zaprezentowali swoją platformę dla rozgrywek karcianych – Card Games Platform. Ich projekt ma pogodzić fanów odmiennych typów gier, łącząc w sobie możliwość wybrania jednego z dostępnych już tytułów lub stworzenia i zmodyfikowania swoich własnych modułów dostosowanych do ich preferencji. Całość rozgrywek odbywa się na tablecie z Windows 8.1.
  4. Serious English Name – drużyna z Uniwersytetu Łódzkiego zgłosiła do konkursu grę Bandbarian. Śledzi ona losy wojownika podczas jego misji, chcącego stać się silniejszym. Aby osiągnąć ten cel, gracz musi ćwiczyć razem z postacią. Gra śledzi wyniki ze specjalnej opaski fitbit i przekłada je na progres wojownika w grze. W ten sposób zarówno gracz, jak i jego awatar dążą do lepszej kondycji.
  5. Vivid Dream – Dude Wars to projekt studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest to gra typu RTS (Real Time Strategy – Strategia Czasu Rzeczywistego) przeznaczona dla wielu graczy walczących ze sobą w sieci. Pozwala na zmagania między platformami mobilnymi i stacjonarnymi, a dzięki systemowi rankingowemu skupia się na rywalizacji.

Użytkownicy serwisu Facebook mogą na bieżąco sprawdzać informacje na temat konkursu na oficjalnym fanpage'u Microsoft Imagine Cup Poland. Więcej informacji o konkursie Imagine Cup można także znaleźć na stronie polskiej edycji konkursu: www.imaginecup.pl.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: CentrumXP.pl Opublikowano: 24 marca 2015, 23:23 Kategoria: ImagineCup

Minął rok od ostatniej aktualizacji Instagrama na Windows Phone

Gdy Instagram został wydany na Windows Phone, Microsoft promował go jako aplikację, która w końcu zamyka lukę (tzw. app-gap) w jego platformie mobilnej, dopełniając pakiet wszystkich najważniejszych aplikacji. Sieć społecznościowa, do której należą miliony użytkowników z całego świata, stała się niejako dotkliwym wyznacznikiem tego, co największe marki myślą o platformie Windows Phone.

Instagram dla Windows Phone został po raz ostatni zaktualizowany 22 marca 2014 r. i od tego dnia aplikacja nie zmieniła się w żadnym stopniu. W rzeczywistości jest to świadectwem tego, o czym fani Windows Phone mówią od lat: problemem nie jest brak aplikacji, lecz brak wsparcia i aktualizacji dla już istniejących tytułów. Innym dobrym przykładem jest Twitter. Dedykowana mu aplikacja jest wprawdzie aktualizowana częściej, jednak można tu odczuć brak niektórych funkcji, które dostępne są w wersjach na systemy iOS i Android.

Instagram Instagram Instagram

Microsoft oczywiście zdaje sobie sprawę, że platforma Windows Phone nie została obrana za priorytet przez deweloperów aplikacji. Dlatego też firma wyraża nadzieję, że jej uniwersalne aplikacje Windows 10 pomogą temu zaradzić. Uniwersalne aplikacje oferują wspólny rdzeń dla wszystkich platform, podczas gdy lokalizowanie jej dla konkretnych typów urządzeń to jedynie kilka procent kodu. Nie spodziewajmy się jednak w najbliższym czasie żadnego przełomu w środowisku Windows Phone 8.1. Minie jeszcze kilka miesięcy, nim zadebiutuje Windows 10 for Phones, a użytkownicy "Mobilnych okienek" zyskają możliwość upgrade'u.

Jeśli jesteście fanami Instagrama, a nie możecie odnaleźć na Windows Phone jego niektórych funkcji, warto rzucić okiem na zewnętrzne odpowiedniki tego klienta, takie jak choćby 6tag. Są one jednak dalekie od doskonałości i oficjalnie niewspierane przez Instagram.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 marca 2015, 17:56 Kategoria: Sklep Windows Phone

Windows 10 ze wsparciem dla bezprzewodowych płatności NFC

Podczas zakończonej niedawno konferencji WinHEC 2015, która w tym roku odbyła się w Chinach, Microsoft wystąpił z prezentacją "Sieci bezprzewodowe w Windows 10". W ramach wystąpienia firma poinformowała, że Windows 10 na urządzeniach ze standardem NFC (Near Field Communication - komunikacja bliskiego zasięgu) będzie natywnie wspierał płatności bezprzewodowe. Co więcej, zapowiadany system płatności ma nieco przypominać Apple Pay - usługę płatności mobilnych Apple.

Windows 10 zostanie wyposażony w technologię o nazwie Host Card Emulation (HCE), która pozwala użytkownikowi transmitować dane - w tym również informacje o płatnościach - z jego urządzenia do terminala NFC, umożliwiając tym samym dokonywanie płatności bezprzewodowych. Wyszczególnieni na poniższym slajdzie partnerzy to Visa, MasterCard i American Express (AMEX).

NFC

Pierwotnie przeprowadzanie mobilnych transakcji na platformie Windows Phone możliwe było dzięki aplikacji Tap to Pay, wydanej przez SoftCard w 2014 roku. Niedługo później firma została przejęta przez Google, zaś sama usługa została wyłączona. Tym samym użytkownicy "Mobilnych okienek" zostali praktycznie odcięci od nowoczesnych metod płatności. Ratunkiem i zarazem przyszłością w tej kwestii wydaje się być dla platformy technologia NFC, która już teraz oferuje szereg funkcji dla Windows Phone.

Technologia HCE została wdrożona do systemu Android już w wersji 4.4 KitKat, otwierając drzwi wszystkim klientom chcącym korzystać z płatności bezprzewodowych. Z podobnej technologii korzysta też Apple, który ogłosił, że już ponad 700 tysięcy lokacji wspiera jego natywną usługę Apple Pay. Nic więc dziwnego, że Microsoft także pragnie zapewnić swoim klientom wsparcie dla bezgotówkowych form płatności. Więcej na ten temat dowiemy się najprawdopodobniej podczas zbliżającej się konferencji Build 2015, której głównym tematem w tym roku będzie oczywiście Windows 10.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 marca 2015, 22:51 Kategoria: Windows 10

Office zostanie dołączony do kolejnych urządzeń z Androidem

W zeszłym miesiącu firmy Microsoft i Samsung ogłosiły, że nowy smartfon Galaxy S6 (także w wersji Edge) zadebiutuje z preinstalowanym pakietem aplikacji Office. Współpraca walczących dawniej w sądach rywali najwyraźniej układa się coraz lepiej, bowiem wkrótce Office będzie dołączany również do wybranych tabletów Samsunga z Androidem.

Skala zawartych przez Microsoft umów handlowych jest znacznie większa, niż można by przypuszczać. Firma ujawniła nawiązanie partnerstwa z dziesiątką producentów sprzętowych z całego świata, z których każdy zobowiązał się do instalacji wybranych aplikacji Office na swoich urządzeniach z systemem Android. Poza Samsungiem, podobne umowy podpisały również następujące firmy:

  • Dell (USA)
  • TrekStor (Niemcy)
  • JP Sa Couto (Portugalia)
  • Datamatic (Włochy)
  • DEXP (Rosja)
  • Hipstreet (Kanada)
  • QMobile (Pakistan)
  • Tecno (Polska)
  • Casper (Turcja)
  • Pegatron (Tajwan)

Każdy z powyższych partnerów do przynajmniej kilku swoich modeli urządzeń dołączyć ma pakiet aplikacji Word, Excel, PowerPoint, OneNote, OneDrive i Skype.

Office

Z kolei Samsung ogłosił dziś, że klienci biznesowi, którzy kupują urządzenia poprzez kanały B2B (Business to Business) "będą mieli dostęp do trzech wersji pakietu Office 365: Business, Business Premium i Enterprise, dostępnych wraz z KNOX - pakietem bezpieczeństwa firmy Samsung". To dość niezwykłe połączenie zostało zapowiedziane już jakiś czas temu. Ma ono "zapewnić bezpieczną produktywność mobilną dla biznesu", stanowiąc jednocześnie konkurencyjną ofertę na rynku biznesowym.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 marca 2015, 21:42 Kategoria: Office i Office Online

Microsoft wypuścił pakiet SDK dla deweloperów Windows 10

Dziś do sieci trafił pakiet narzędzi deweloperskich dla Windows 10. Zestaw SDK (Software Development Kit) pomoże programistom w tworzeniu uniwersalnych aplikacji, współpracujących ze wszystkimi istotnymi elementami Windows 10, wliczając w to Cortanę i Centrum akcji.

Jest to pierwsze tego typu narzędzie od czasu premiery Technical Preview, dlatego też spodziewamy się jego aktualizacji, gdy system wejdzie w fazę RTM latem lub jesienią tego roku. By pobrać i wypróbować pakiet SDK, należy postępować według poniższej instrukcji:

  1. Zarejestruj się (lub zaloguj, jeśli posiadasz konto) w programie Windows Insider.
  2. Zainstaluj lub zaktualizuj system Windows 10: Technical Preview do najnowszej wersji, która najlepiej wspiera platformę Windows Universal App Platform.
  3. Uruchom aplikację Windows Update, by sprawdzić najnowsze aktualizacje.
  4. Jeśli korzystasz z CTP5 lub starszej wersji, odinstaluj całkowicie Visual Studio 2015.
  5. Zainstaluj narzędzia: Visual Studio 2015 CTP6 oraz Tools for Windows 10 Technical Preview, które zawiera pakiet SDK. Są one wymagane do tworzenia aplikacji dla platformy Windows Universal App.

Windows 10

Wypuszczenie pakietu deweloperskiego jest dla Microsoftu niezwykle ważne. Firma liczy na programistów, którzy zbudują aplikacje dedykowane specjalnie dla Windows 10 i czerpiące pełnymi garściami z wszystkich sztandarowych funkcjonalności, które system ma do zaoferowania. Uniwersalne aplikacje staną się dostępne dla wszystkich platform, działających w środowisku Windows 10. Wypuszczenie ogólnodostępnego pakietu SDK miałoby stanowić ku temu pierwszy krok.

Pobierz: Tools for Windows 10 Technical Preview (Instalator) lub obraz ISO | Visual Studio 2015 CTP 6

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 marca 2015, 20:48 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum