Zamknij komunikat

Szkolenia on-line do Office 365 w prezencie

Klasycznego pulpitu na małych urządzeniach z Windows 10 nie uświadczymy

Joe Belfiore - osoba odpowiedzialna za proces tworzenia Windows 10 i szef działu pracującego nad interfejsem systemu, potwierdził na swoim Twitterze, że Windows 10 na urządzeniach z ekranem mniejszym niż 8 cali pozbawiony będzie tradycyjnego pulpitu.

Klasyczny pulpit będzie więc zarezerwowany tylko i wyłącznie dla urządzeń o przekątnej ekranu równej lub większej niż 8 cali. Pozostałe urządzenia, takie jak smartfony, mniejsze tablety i hybrydy nazywane phabletami, otrzymają tylko i wyłącznie interfejs Modern.

Z jednej strony ma to swoje uzasadnienie, choćby ze względu na utrudnioną obsługę i nawigację po systemie z poziomu pulpitu na tak małych urządzeniach. Praca w takiej konfiguracji zbyt często doprowadzałaby użytkowników do frustracji.

Klasycznego pulpitu na wspomnianych wyżej urządzeniach x86 nie będzie. Co jednak z zapowiedzianymi niedawno małymi tabletami ARM? Na nich użytkownik również będzie musiał "zadowolić się" wyłącznie aplikacjami Modern UI. Jak pamiętamy, procesory ARM nie są w stanie uruchamiać tradycyjnych aplikacji. Takie programy trzeba by więc dostosowywać i kompilować od nowa pod kątem bardziej energooszczędnej architektury. Opcja przepisania aplikacji x86 na ARM wydaje się bezpodstawna, gdyż mogłoby się okazać, że programiści musieliby zrezygnować z pewnych funkcji danego programu, a co za tym idzie, nie byłby on pełnowartościowy dla konsumenta. Tak czy inaczej, urządzenia te mają cechować się właśnie małą przekątną ekranu, a tym samym pulpit byłby na nich niedostępny chociażby z tego właśnie powodu.

W tym miejscu warto przypomnieć sobie o tabletach z rodziny Surface RT, które wyposażone są w procesory ARM. Mimo że oferują one dostęp do pulpitu, to nie zbyt wiele można na nim uruchomić, przez co użytkownicy nierzadko czuli się oszukani lub po prostu unikali zakupu tego sprzętu. Tym razem Microsoft będzie chciał uniknąć takiej pomyłki i po prostu fabrycznie zablokuje już i tak niewiele warty na nich klasyczny interfejs.

Plan wycofania pulpitu dotyczy tylko i wyłącznie nadchodzących urządzeń Windows 10. Belfiore podkreślił, że wszystkie obecne urządzenia, również te o małej przekątnej ekranu, otrzymają aktualizację do Windows 10 z klasycznym pulpitem.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Marcin Paradowski Opublikowano: 28 stycznia 2015, 00:12 Kategoria: Windows 10

Windows 10 otrzymał pierwszą aktualizację Windows Update

Wszyscy aktywni testerzy Windows 10, którzy próbują zaznajomić się z tym systemem wchodząc w jego najciemniejsze zakamarki, powinni odwiedzić w nim również ekran ustawień Windows Update. Mimo że najnowsza kompilacja systemu została oddana do rąk użytkowników zaledwie kilka dni temu, już teraz Microsoft opublikował dla niej pierwszą aktualizację.

Wspomniana aktualizacja Windows Update, oznaczona numerem KB3034229, wprowadza szereg poprawek i usprawnień, które powinny z powodzeniem usunąć kilka mniej lub bardziej drażniących błędów i niedociągnięć. W ramach tego zestawu Microsoft dostarcza do systemu:

  • Usprawnienia w zakresie niezawodności mające na celu zmniejszenie liczby awarii systemu związanych z procesem explorer.exe oraz usunięcie problemów z migracją na żywo maszyny wirtualnej
  • Poprawki usuwające problemy związane z ponownym instalowaniem usuniętych aplikacji, uwzględnianiem oczekujących aktualizacji Windows Update w historii aktualizacji, brakiem możliwości uruchomienia menu Start oraz losową pikselizacją na ekranie w przypadku korzystania z klienta Remote Desktop Client
  • Poprawkę zwiększającą czas działania na baterii
  • Usprawnienia wydajności dedykowane przeglądarce Internet Explorer

Windows Update - Windows 10 bulid 9926

Użytkownicy, którzy już pobrali i zaktualizowali swój system o powyższe poprawki potwierdzają, że wszystkie wymienione powyżej problemy faktycznie zostały zażegnane. Aktualizacja dostępna jest jedynie poprzez usługę Windows Update (tym samym jej slipstreaming nie jest możliwy) i dedykowana jest zarówno wersji klienckiej, jak i serwerowej, w obu obsługiwanych architekturach. Po zakończeniu instalacji wymagany jest restart systemu.

Mając świadomość, że aktualizacja ta dotyczy testowej wersji Windows, konieczność ponownego uruchomienia systemu po dokonaniu aktualizacji raczej nie będzie stanowić dla nikogo większego problemu. Tym bardziej, że powinniśmy go zainstalować w formie maszyny wirtualnej. Mimo wszystko warto pamiętać, że po zaktualizowaniu Windows 10, system zostanie uruchomiony ponownie tylko i wyłącznie po dłuższym czasie bezczynności komputera. Ponadto na ekranie ustawień usługi Windows Update możemy również skorzystać z opcji powiadomienia o zakończeniu instalacji aktualizacji wraz możliwością zaplanowania restartu systemu o wybranej przez nas porze.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 27 stycznia 2015, 23:26 Kategoria: Windows 10

Zespół Xbox analizuje swoje gry za pomocą Excela

W ramach nawiązanej w ubiegłym roku współpracy, zespoły Xbox oraz Excel - zaprzęgając do pracy narzędzie Excel Power Map - opracowały metodę wizualizacji i analizy danych pochodzących z tworzonych na konsole Xbox gier. Powstały przy jej wykorzystaniu wizualny model pozwala szybko wykryć w konkretnym obszarze świata gry wszelkie nieprawidłowości, a następnie szybko je usunąć.

Wiosną 2014 roku zespół deweloperów Xbox, chcąc ułatwić sobie prace nad poprawą wydajności opracowywanych tytułów gier oraz ulepszaniem płynących z rozgrywek doznań, poprosił członków zespołu Excel Power Map o pomoc w przeprowadzeniu analizy danych pozyskanych z rozwijanych właśnie produkcji. Mając przed sobą możliwość spędzenia setek, a może i więcej, godzin przy konsoli Xbox programiści Excela szybko przystali na tę propozycję, po chwili uświadamiając sobie, że problem ten "dotyczy także wielu różnych scenariuszy biznesowych i sportowych", o których zespół zawsze marzył. "Była to wspaniała okazja do wykorzystania prawdziwych danych od prawdziwych graczy, w celu wykonania prawdziwej analizy i rozwiązania czegoś naprawdę ambitnego... być może nawet niemożliwego do zrealizowania".

Zespół Xbox poszukiwał sposobów na wizualizację różnych typów danych pochodzących z gry, a następnie wyłapywanie z tak opracowanego modelu określonych wzorów, które sugerowałyby konieczność przeprowadzenia dalszych prac. Programiści i testerzy byli przykładowo zainteresowani liczbą klatek na sekundę oraz wydajnością odtwarzania wideo i renderowania w konkretnych miejscach w świecie gry, a przy tym szukali odpowiedzi na pytanie, czy obserwowane spadki wydajności nie miały przypadkiem związku jedynie z pewnymi określonymi obszarami w grze.

Latem, po kilku tygodniach żmudnej pracy oraz licznych, wielogodzinnych debatach, udało się stworzyć pierwszy działający prototyp, który jesienią był gotowy do użycia. W efekcie końcowym zespół Xbox, wykorzystując nową mapę niestandardową oraz funkcje filtrowania narzędzia Power Map, mógł wreszcie zwizualizować wyniki poszczególnych misji, jak również wyszukać oraz odizolować konkretne misje z gry, jeśli te wymagały dalszej analizy.

Efekt końcowy współpracy obydwu zespołów widoczny jest na powyższym filmie. Widzimy na nim wizualizację danych pochodzących z wersji rozwojowych dwóch znanych gier: Sunset Overdrive oraz Forza Horizon 2. Dzięki zebranym i przeanalizowanym w ten sposób danym zespół Xbox mógł szybko zidentyfikować powstałe w poszczególnych obszarach problemy i skutecznie usunąć je przed oficjalnym wydaniem gry.

W pierwszej części filmiku, dotyczącej gry Sunset Overdrive, widzimy m.in. dane reprezentujące: aktywność gracza, różne misje w świecie gry, dystrybucję testów poszczególnych wersji, wszystkie misje ze średnią liczbą klatek na sekundę czy w końcu śledzenie pojedynczej misji. Z kolei w grze Forza Horizon 2 za pomocą modelu można z łatwością określić miejsca, w których następuje drastyczny spadek liczby klatek na sekundę, i które wymagają dalszej optymalizacji. Tak opracowana wizualizacja może być przekazana bezpośrednio do deweloperów, którzy na jej podstawie są w stanie błyskawicznie odnaleźć i usunąć szereg istniejących problemów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 27 stycznia 2015, 21:46 Kategoria: Office 365

Menu Start w Windows 10 będzie przezroczyste

Podczas minionej konferencji Windows 10: The Next Chapter, na której zaprezentowano szereg nowych rozwiązań technologicznych (między innymi rewolucyjne wręcz urządzenie Microsoft HoloLens), tematem głównym był bez wątpienia system Windows 10, którego wersja rozwojowa została dość obszernie zaprezentowana wszystkim zainteresowanym. Bardziej uważni użytkownicy, którzy z zapartym tchem śledzili transmitowany tamtego dnia przekaz na żywo, a którzy kilkadziesiąt godzin później sami już testowali opublikowaną przez Microsoft wczesną kompilację systemu dostrzegli zapewne niewielkie różnice występujące w menu Start w obu wspomnianych wersjach 10-tki. To, co rzuca się w oczy najbardziej, to przede wszystkim przezroczystość całego menu.

Przezroczyste Menu Start w Windows 10 (Demo Microsoft)

Zastosowanie w nowym menu Start efektu przezroczystości dodaje mu odrobinę splendoru. Przypuszczamy jednak, że w końcowym wydaniu Windows 10 pojawi się dodatkowa opcja wyłączająca ten efekt. Przezroczystość menu może być więc opcjonalna lub uwarunkowana zastosowaną przez użytkownika kompozycją Windows. Sama implementacja przezroczystości w menu Start może być z jednej strony zapowiedzią powrotu wyczekiwanego przez wielu użytkowników interfejsu Aero. Z drugiej zaś może być to po prostu nawiązanie do obecnych w systemie Windows Phone 8.1 przezroczystych kafelków.

Prócz tej wizualnej zmiany, wprawne oko dostrzeże również zmienioną ikonę przycisku odpowiedzialnego za maksymalizację menu Start do pełnego ekranu. Prezentuje się ona znacznie lepiej niż ta, którą mamy (nie)przyjemność oglądać w zaoferowanej nam kompilacji 9926.

Dla porównania, tak wygląda menu Start w styczniowej, publicznej wersji testowej Windows 10 Pro Technical Preview.

Przezroczyste Menu Start Windows 10 build 9926

Zapewne do dnia premiery Windows 10 część elementów interfejsu ulegnie jeszcze niejednej zmianie, więc miejmy nadzieję, że wszystkie one będą na plus. A Wam jak podoba się przezroczyste menu Start?

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Marcin Paradowski Opublikowano: 27 stycznia 2015, 19:49 Kategoria: Windows 10

Nowości w Windows 10 z perspektywy biznesu

Od czasu pierwszej formalnej zapowiedzi Windows 10 Microsoft odnosi się do nowych funkcji tego systemu przeważnie w kontekście konsumenckim. Korporacja wielokrotnie przedstawiała ten system jako przeznaczony dla wielu różnych urządzeń osobistych - począwszy od tych z dużym ekranem, poprzez mniejsze komputery przenośne, aż po urządzenia bezekranowe. Jednak Windows 10 to nie tylko system dla użytkowników domowych. To przede wszystkim kliencki system operacyjny, stanowiący niezbędny element większości rozwiązań biznesowych Microsoft. Podsumujmy zatem wstępne informacje dotyczące nowości w Windows 10 dedykowanych dla biznesu.

Bezpieczeństwo

Jak zapowiadał podczas niedawnej konferencji "Windows 10: The Next Chapter" Terry Myerson, Windows 10 będzie "najlepszą z wydanych kiedykolwiek platform dla przedsiębiorstw, podnoszącą ogólną produktywność klientów biznesowych, upraszczającą procesy zarządzania i wdrażania, umożliwiającą pracę ze wszystkimi obecnymi aplikacjami oraz zapewniającą jeszcze lepszą ochronę firmowych danych." Co więcej, w temacie bezpieczeństwa Myerson zapewnił, że wprowadzana do systemu Windows 10 obsługa zabezpieczeń sprzętowych mogłaby zapobiec ostatnim atakom, o których w niedawnym czasie było w mediach dość głośno. "Jestem podekscytowany nowymi możliwościami biznesowymi wprowadzanymi do Windows 10, jak również innowacjami, które będziemy dostarczać do klientów końcowych" - dodał wówczas Myerson.

Łatwiejsze wdrażanie

Wiemy już, że konsumenci otrzymają możliwość darmowego uaktualnienia do nowej wersji systemu. Jeśli zaś chodzi o klientów i partnerów biznesowych, Microsoft będzie nadal dostarczał im "wyjątkowych wartości i zaoferuje spore udogodnienia w kwestii wdrażania i zarządzania systemem Windows 10, w miarę jak będzie on ewoluował w usługę". W przypadku przedsiębiorstw, dla których możliwości te są wręcz wymagane, program Windows Software Assurance nadal oferować ma najlepsze i najbardziej wszechstronne korzyści.

Kontrolowane aktualizacje

Jak zapowiadano już we wrześniu ubiegłego roku, klienci biznesowi będą mogli zdecydować, czy firmowe urządzenia będą w pełni aktualizowane na bieżąco, jak ma to zazwyczaj miejsce w środowisku domowym, czy też będą one odpowiednio pogrupowane na środowiska mniej lub bardziej krytyczne, przyjmujące tylko wybrane aktualizacje i poprawki bezpieczeństwa. Możliwe ma być również bardziej swobodne aktualizowanie komputerów, ale tylko tymi aktualizacjami, które zostały już dobrze przetestowane na rynku. Innymi słowy, firmy będą mogły dobrać "szybkość innowacji" dla każdej z grup użytkowników z osobna, zamiast opierać się na jednym, całościowym rozwiązaniu. Rozwiązania te nie wykluczają się wzajemnie, więc Microsoft przewiduje, że znaczna część korporacji będzie je ze sobą mieszać, przykładowo stale aktualizując urządzenia mobilne pracowników wszystkimi dostępnymi aktualizacjami, ograniczając jednocześnie aktualizacje wybranych systemów krytycznych tylko i wyłącznie do sprawdzonych poprawek bezpieczeństwa.

Usprawniona przeglądarka

Wiemy już, że w ręce użytkowników domowych Windows 10 trafi nowa przeglądarka o nazwie kodowej Spartan. Ma to być produkt, który użytkownicy pokochają na wszystkich wykorzystywanych przez siebie urządzeniach - w tym również tych, które przynoszą na co dzień do pracy. Jednak Windows 10 ma być również dostępny z usprawnioną wersją Internet Explorera, udoskonalonego pod kątem większych organizacji. Nowe IE ma być bardziej bezpieczne i w większym stopniu kompatybilne z nowszymi stronami, a przy tym zaoferuje zapewniający zgodność z istniejącymi aplikacjami webowymi tryb Enterprise.

Nowy pakiet Office

Co potrafi nowy Office, widzieliśmy już podczas niedawnej prezentacji Microsoft, kiedy to Joe Belfiore demonstrował nowe możliwości pakietu na smartfonie z Windows 10. Wchodzące w skład pakietu aplikacje zostaną ujednolicone, przez co ich obsługa na różnych urządzeniach będzie w zasadzie jednolita. Dzięki temu pracownicy będą mogli bez przeszkód nanosić zmiany w dokumentach z poziomu dowolnego urządzenia Windows 10. Takie funkcje jak możliwość odręcznego wprowadzania notatek na żywo podczas dokonywania prezentacji PowerPoint czy nowe, dotykowe kontrolki w Excelu ułatwiające tworzenie i aktualizowanie skoroszytów bez użycia klawiatury i myszy, to tylko niektóre z udogodnień nadchodzących w kolejnej wersji pakietu Office. Więcej informacji na temat wciąż tworzonego pakietu Microsoft zamierza ujawnić w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.

Cyfrowy asystent

Nieco mniej w kontekście biznesowym mówi się o cyfrowej asystentce Cortana. Jest raczej oczywiste, że zadba ona o nasz harmonogram spotkań i dopilnuje, byśmy o niczym nie zapomnieli. Nie trudno jednak sobie wyobrazić, że na jedną komendę pomaga nam ona w zbieraniu konkretnych materiałów do prezentacji czy danych do raportu, na podstawie których sporządzi nam gotowe do użycia wykresy. Choć możliwości są tu nieograniczone, to jednak nie wszystkie będą dostępne od razu, a ich implementacja wymagać będzie nieco więcej czasu.

Zapowiadane przez Microsoft funkcje biznesowe w Windows 10 są wynikiem wieloletnich rozmów z klientami i partnerami firmy, którzy nieustannie zgłaszają korporacji swoje uwagi i pomysły. Ma to na celu nie tylko poprawę jakości produktów Microsoft, ale przede wszystkim chęć usprawnienia działania ich biznesu, co niekiedy bezpośrednio przekłada się na większe zyski. Pamiętajmy jednak, że dowolne uwagi i sugestie na temat systemu Windows 10 może zgłosić do Microsoft każdy, biorąc czynny udział w programie testowym Windows Insider.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 27 stycznia 2015, 18:15 Kategoria: Windows 10

Windows 10 projektowany z myślą o smartfonach Lumia

Windows 10 ma być pierwszym tak uniwersalnym systemem w dziejach Microsoftu. Jak zapewnia firma, ma on sprawić, że nasze komputery osobiste staną się... jeszcze bardziej osobiste. Doświadczyć tego mamy na dużych i małych ekranach, ale też na urządzeniach, które ekranu nie mają wcale! Dziś weźmiemy pod lupę smartfony - urządzenia, które miały odegrać istotną rolę podczas projektowania Windows 10.

Windows 10 będzie doświadczeniem wieloplatformowym - mówią twórcy systemu. Co to właściwie może oznaczać z punktu widzenia użytkownika? Chris Weber, CVP działu sprzedaży z grupy Microsoft Mobile Devices prezentuje nam swoją wizję pracy z nowym systemem, przy pełnym wykorzystaniu potencjału urządzeń Lumia, branych pod uwagę w trakcie projektowania systemu Windows 10: "Przykładowo w Lumii, z pakietem wbudowanych aplikacji możesz z łatwością używać Poczty i Kalendarza tak samo, jak na swoim PC. Możesz z łatwością pracować nad prezentacjami PowerPoint, edytować dokumenty Word czy docenić inne bogate funkcjonalności Office, kiedy jesteś poza domem".

Windows 10

Idea Windows OneCore zakłada ujednolicenie systemu, a co za tym idzie również aplikacji, dla wszystkich wspieranych platform. Weber wskazuje na taką integrację również w przykładzie aplikacji Mapy: "Powiedzmy, że szukasz miejsca - być może nowej restauracji, o której wspominali Twoi znajomi - na Twoim PC. Następnym razem, gdy będziesz na zewnątrz, wyniki Twojego wyszukiwania pojawią się także na Twoim smartfonie Lumia po uruchomieniu aplikacji Mapy. Dzięki temu możesz znaleźć informacje, takie jak kierunek jazdy do owej restauracji, jej recenzje czy możliwość rezerwacji stolika - wszystko z poziomu jednej aplikacji".

Jak już wcześniej pisaliśmy, niektóre smartfony z Windows Phone 8.1 mogą nie mieć możliwości upgrade'u do Windows 10 lub nie być w stanie korzystać z wszystkich jego funkcji. Weber zapewnia jednak, że Windows 10 będzie dostępny dla większości dzisiejszych urządzeń z serii Lumia. Które obecne modele są według niego warte największej uwagi? "Niskobudżetowa Lumia 435, przystosowana do selfie Lumia 735 lub piękna Lumia 930 w złotej edycji. Modele te będzie można zaktualizować do Windows 10, gdy tylko stanie się on dostępny. To najlepsze połączenie dwóch światów: świetnego, obecnie dostępnego sprzętu z wejściówką VIP dla zabójczego, nowego oprogramowania dostępnego w pod koniec roku".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 stycznia 2015, 13:35 Kategoria: Windows 10

Nowy zakup Microsoft zaowocuje lepszymi narzędziami analizy danych

Kolekcja narzędzi analitycznych Microsoftu powiększyła się o nowe technologie. Pochodzą one od przejętej ostatnio firmy Revolution Analytics - wiodącego dostawcy usług i oprogramowania dla języka R, używanego szeroko do obliczeń statystycznych i analiz prognozujących.

Revolution Analytics dostarcza platformę dla biznesu, dzięki której możliwy jest rozwój i wdrażanie narzędzi opartych na języku programowania R. Linia produktów Revolution R dedykowana jest koncernom (np. farmakologicznym lub technologicznym), przedsiębiorcom, konsultantom oraz naukowcom, pracującym z ogromnymi zbiorami danych. Revolution Analytics stanowi część rozwijającej się społeczności R, która liczy ponad 2 miliony użytkowników na całym świecie. Firma regularnie udziela się w open source'owych projektach R, jak choćby ParallelR czy RHadoop.

Wizualizacja, opracowana przy użyciu R.

Do czego firma z Redmond zamierza wykorzystać pozyskaną technologię? "Przejęcie to ułatwi klientom stosowanie zaawansowanych metod analitycznych w platformach bazodanowych Microsoftu na żądanie, w hybrydowych środowiskach chmury oraz w Microsoft Azure" - informuje Joseph Sirosh, CVP działu Machine Learning z Microsoft. "Rozwijając technologię i usługi Revolution Analytics, wspomożemy przedsiębiorstwa, deweloperów R oraz naukowców, pracujących z danymi, by mogli łatwiej i efektywniej finansowo budować aplikacje i rozwiązania analityczne na dużą skalę". Microsoft, który od pewnego czasu coraz bliżej współpracuje z ruchem open source, zamierza kontynuować rozwój opartego na licencji GNU GPL języka R.

Przejęcie Revolution Analytics nie jest dla Microsoftu ruchem odosobnionym. Całkiem niedawno pod skrzydła firmy z Redmond trafił Equivio - dostawca technologii opartych na uczeniu maszynowym, pomocnych w zarządzaniu bardzo dużą ilością nieuporządkowanych danych. Wygląda na to, że Microsoft coraz większą uwagę kieruje na nowe technologie machine learning, wykorzystywane do pracy z gigantycznymi zbiorami danych. Czas pokaże, jakie będą tego efekty.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 stycznia 2015, 12:02 Kategoria: Oprogramowanie

DirectX 12 nie będzie wymagał kupna nowego sprzętu, ale...

Podczas minionej konferencji Windows 10: The next chapter Microsoft sporo uwagi poświęcił graczom i ich potrzebom. DirectX 12 wzniesie komputerową rozrywkę na jeszcze wyższy poziom, co zostało nam dobitnie przedstawione w demonstracyjnych benchmarkach. By skorzystać z możliwości nowego API, konieczny będzie upgrade do Windows 10. To akurat najmniejszy problem. Jak prezentuje się cała sytuacja ze sprzętowego punktu widzenia?

Część użytkowników PC zastanawia się, czy ich sprzęt będzie zgodny z nową wersją API. Oczywiście pod względem wydajności najlepszym wyjściem będzie zakup karty graficznej ze wparciem dla DirectX 12. Jednak posiadacze nieco starszych kart nie muszą panikować, gdyż DirectX 12 będzie z nimi kompatybilny. Wyjątek mogą stanowić jedynie niektóre instrukcje, ściśle powiązane ze sprzętem najnowszej generacji. W przypadku starszych podzespołów będą one po prostu niedostępne lub ograniczone. Sytuacja może być analogiczna również w przypadku high-endowych produkcji. Na wspomnianej we wstępie prezentacji widzimy, że DirectX w wersji 12 radzi sobie z renderowaniem skomplikowanych układów znacznie szybciej, niż jego poprzednik. Dotyczy to wprawdzie takiej samej konfiguracji sprzętowej, jednak - krótko mówiąc - starsze karty mogą nie w pełni wykorzystywać potencjał DirectX 12.

Microsoft zapewnia, że wiele nowych możliwości, jakie oferuje DirectX 12, będzie dostępnych także dla starszych kart graficznych, wliczając w to GPU NVIDII, oparte na architekturze Maxwell, Kepler oraz Fermi. To samo dotyczy procesorów Intel od czwartej generacji wzwyż oraz GPU z serii AMD Graphics Core Next. Niemniej warto pamiętać, że tylko część bogatej oferty nowości DirectX 12 będzie dla nich dostępna. Jak duża ma być to część? Tego jeszcze nie wiadomo. Tak czy inaczej mamy dwie możliwości: pozostać przy dotychczasowym sprzęcie, z którego DirectX 12 'wyciśnie' jeszcze więcej mocy lub kupić dedykowaną mu kartę graficzną, by w pełni cieszyć się wysokiej jakości grafiką.

DirectX 12 ma zapewnić widoczne gołym okiem różnice, bezpośrednio przekładające się na jakość doświadczenia gamingowego. Dotyczy to nie tylko PC, ale również konsoli Xbox One, której projekt nie zakłada przecież możliwości sprzętowej rozbudowy. Dlatego też tak właściciele jednorodnych konsol, jak i zestawów komputerowych powinni odczuć przypływ mocy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 stycznia 2015, 20:02 Kategoria: DirectX

Starsze modele Nokii przechodzą na Operę Mini

Od czasu głośnego przejęcia działu usług i urządzeń Nokii wiosną zeszłego roku Microsoft dokonał w nim szeregu radykalnych zmian. Tysiące pracowników musiało pożegnać się z pracą, na rynek trafiły całkiem nowe urządzenia, a niektóre serie produktów Nokii, uznane za niezgodne z długoterminową strategią Microsoftu, zniknęły z taśm produkcyjnych. Co ma z tym wspólnego przeglądarka Opera?

W połowie zeszłego roku Microsoft ogłosił koniec serii Nokia X, Asha i Series 40, by zająć się bardziej przystępnymi Windows Phone'ami. Wiązało się to również z 'uśmierceniem' natywnej przeglądarki Xpress Browser. Jej miejsce w urządzeniach z serii Nokia X, Series 40, Series 60, Symbian i Asha miała zająć Opera Mini. Nowy głos w tej sprawie pojawił się kilka godzin temu. "Opera wniesie nowe życie do klasycznych telefonów Nokia" - czytamy na blogu Lumia Conversations. Zgodnie z planami firmy, przejście do Opery Mini rozpocznie się w tym miesiącu. Właściciele starszych telefonów i smartfonów fińskiego producenta "zaczną otrzymywać wiadomości, jak dokonać zmiany [przeglądarki]". Co więcej, dotyczy ona nie tylko przejścia do Opery Mini z przeglądarki Nokia Xpress Browser, której wsparcie zostanie całkowicie wygaszone w tym roku.

Opera Mini

Chodzi również o stopniowe wyłączanie usługi Nokia Store dla wspomnianych urządzeń. "Być może otrzymaliście już wewnątrz-aplikacyjne powiadomienie od Nokia Store, które wkrótce zmieni się w Opera Mobile Store. Sklep Nokia Store - jaki znacie - zostanie wygaszony 31 marca 2015 r., jednak nie martwcie się: nie musicie teraz nic robić. Możecie nadal używać aplikacji Sklepu tak, jak dotychczas. W nadchodzących tygodniach pomożemy wam dokonać gładkiego przejścia i kontynuować cieszenie się dostępem do tysięcy aplikacji w Opera Mobile Store, który stanie się domyślnym [Sklepem] w klasycznych telefonach Nokii" - oświadcza Microsoft.

By ułatwić użytkownikom 'klasycznych' Nokii przejście do nowego środowiska, Microsoft udostępnił dwie strony z pytaniami i odpowiedziami (niestety, tylko w j. angielskim), dotyczącymi odpowiednio Przeglądarki dla klasycznych telefonów Nokia oraz App Store dla klasycznych telefonów Nokia.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 stycznia 2015, 17:58 Kategoria: Nokia

Eksperymentalny silnik przeglądarki Spartan także w IE11

Najnowsza kompilacja Windows 10 Pro: Technical Preview jest wręcz naszpikowana niespodziankami. Wczoraj prezentowaliśmy ukryte dotychczas funkcje: ekran logowania oraz nowy interfejs systemowego zegara. Tymczasem społeczność 'Insiderów' dotarła już do kolejnej nowości. Okazuje się, że Internet Explorer i Spartan mogą współdzielić ten sam, zmodyfikowany silnik renderowania stron Trident.

Eksperymentalny silnik przeglądarki pojawił się już jako opcja w poprzednich buildach systemu Windows 10. W kompilacji 9926 znaleźć można kilka dodatkowych opcji. Jak tweetuje jeden z testerów, David Storey: "...jeśli zainstalowaliście Win 10 tech preview, uruchomcie about:flags, by dostać nowy silnik przeglądarki. Jest to silnik, który trafi do projektu Spartan". Interesującym elementem jest ciąg User Agent String. Jego normalna wartość to "Mozilla/5.0 (Windows NT 6.3; Trident/7.0; rv:11.0) like Gecko". Niektórzy testerzy zauważyli jednak zmianę wartości na "Mozilla/5.0 (Windows NT 10.0; WOW64) AppleWebKit/537.36 (KHTML, like Gecko) Chrome/39.0.2171.71 Safari/537.36 Edge/12.0".

IE 11

Jakie praktyczne znaczenie ma ten ciąg znaków? Niektóre witryny internetowe mogą nie wyświetlać się poprawnie w IE z uwagi na zgodność przeglądarkową. Internet Explorer 11 wspiera już wiele nowych technologii i standardów webowych, które nie zostały z nim jeszcze powiązane. Dlatego przeglądarka 'symuluje' silniki Firefoksa lub Chrome, które są już wspierane przez niektóre standardy. Wszystko to jest dopiero testowane i dlatego pojawia się w IE. Zapowiedziana przez Microsoft przeglądarka Spartan stanie się ogólnodostępna dopiero za około 3-5 miesięcy. Jak dowodzą dzisiejsze doniesienia, społeczność Insiderów może już w pewien sposób testować jej wybrane możliwości.

Gdy Microsoft ogłosił, że Spartan będzie przystosowany do nowoczesnych technologii webowych, wcale nie żartował. Przeprowadzone w benchmarku Google Octane testy wykazały, że IE 11 z włączonym nowym silnikiem Trident wybranymi możliwościami przewyższa konkurencyjną przeglądarkę od Google. Silnik Trident zdobył 19312 punktów, podczas gdy Chrome 40 zaledwie 17402. Nowy silnik radzi sobie też lepiej z funkcjonalnościami HTML5. W nowym trybie IE 11 zyskał 351 punktów na html5test.com, podczas gdy klasyczny silnik zdobył 336 punktów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 stycznia 2015, 17:01 Kategoria: Internet Explorer

Wbudowany w Windows 10 Skype pozwoli na więcej

Skype trafi na komputery PC, tablety i smartfony jako jeden z wbudowanych elementów Windows 10. Microsoft chce, by komunikator stał się bardziej intuicyjny i prostszy w obsłudze. Dlatego też nie będzie wymagana jego instalacja, a konfiguracja zostanie ograniczona do minimum.

Najważniejszą dla nas rzeczą jest umożliwienie Wam dotarcia do waszych kontaktów, by dzielić się z nimi codziennymi momentami. Skype ułatwia rozmowy z [kontaktami] z Waszej książki telefonicznej i adresowej, co oznacza, że możecie łączyć się z przyjaciółmi poprzez Skype nie tylko z urządzeń Windows, ale także z iPhone'ów, Maców, [urządzeń z] Androidem, itd." - czytamy na oficjalnym blogu Skype. Wbudowany w Windows 10 komunikator pozwoli wysyłać wiadomości czy nawiązywać połączenia głosowe i wideo bezpośrednio z poziomu paska zadań (charakterystyczna ikona tuż przy zegarze i dacie).

Skype

Choć Microsoft nadal używa oficjalnie nazwy 'Skype', nie znajdziemy jej na zaprezentowanych na blogu zrzutach ekranu. Najnowszy build 9926 zawiera wprawdzie wbudowaną aplikację Skype, jednak w przyszłości jej nazwa zmieni się najprawdopodobniej na 'Messaging'. Polska nazwa nie jest jeszcze znana. Opcja, która jako pierwsza przychodzi na myśl - Wiadomości - jest już jednak zarezerwowana dla aplikacji informacyjnej z serii Bing/MSN.

Skype

Inne źródła podają z kolei, że Messaging będzie - w odróżnieniu od wbudowanego Skype - odrębną, uniwersalną aplikacją, dostępną do pobrania na PC, tablety i smartfony z poziomu Sklepu Windows. Microsoft zaprezentował także jej zrzut ekranu z mobilnego Windows 10:

Skype

"Dzięki wbudowanemu doświadczeniu Skype będziecie mogli wysyłać darmowe wiadomości przez Internet bezpośrednio z paska zadań, a na telefonach wysyłać wiadomości tekstowe i Skype - wszystko w jednym miejscu - to Wasz wybór" - dodaje Microsoft. Rzeczywiście, nowa wersja komunikatora będzie dość mocno zintegrowana z interfejsem Windows 10, obsługując przy tym wiele protokołów (na razie wiemy tylko o Skype i SMS) jednocześnie.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 stycznia 2015, 16:21 Kategoria: Skype

Odblokowujemy ukryte funkcjonalności w Windows 10: build 9926

Od momentu udostępnienia najnowszej kompilacji Windows 10 minęły zaledwie dwa dni. Pod natłokiem nowości mogliśmy przeoczyć niektóre mniej widoczne funkcje. Od czego są jednak aktywni testerzy? W międzyczasie znaleźli oni dwie nowości, których na próżno szukać w domyślnym interfejsie użytkownika. Co ukrył przed nami Microsoft?

Pierwsza funkcja to nowy ekran logowania. Przypomnijmy - standardowy ekran prezentuje się tak, jak w dotychczasowych kompilacjach Windows 10. Jeśli chcemy zobaczyć działanie ukrytego domyślnie ekranu, musimy dokonać pewnych zmian w rejestrze systemu. Jako że nie jest to metoda oficjalnie wspierana przez Microsoft, a ukryte funkcje mogą zachowywać się w sposób niestabilny, wszelkich zmian dokonujemy na własną odpowiedzialność. Oto instrukcja:

  • Wyszukujemy i uruchamiamy edytor rejestru (Regedit.exe)
  • Przechodzimy do ścieżki HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\
        CurrentVersion\Authentication\LogonUI\TestHooks
  • Dwukrotnie klikamy 'Threshold' i zmieniamy jego wartość z 0 na 1
  • Zamykamy edytor

Windows 10

Drugą ukrytą przed użytkownikiem funkcją jest nowy widżet godziny i kalendarza. Jak go włączyć? Sposób jest całkiem prosty:

  • Wyszukujemy i uruchamiamy edytor rejestru
  • Przechodzimy do ścieżki
    HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\ImmersiveShell
  • Klikamy prawym przyciskiem myszy, po czym z menu Nowy wybieramy pozycję Wartość DWORD (32-bitowa)
  • Nazywamy ją UseWin32TrayClockExperience i zatwierdzamy klawiszem Enter
  • Zamykamy edytor i klikamy lewym przyciskiem myszy zegar systemowy w pasku zadań

Windows 10

Zarówno nowy moduł zegara i daty, jak i ekran logowania, pełnią raczej funkcje estetyczne. Czy Microsoft zamierza ustawić je jako domyślne w kolejnych kompilacjach Windows 10? Tego jeszcze nie wiadomo. Prawdopodobnie wiele będzie zależeć od samych testerów, ich opinii, uwag i sposobu pracy z pozoru niedostępnymi elementami systemu.

Podczas naszych testów nie natrafiliśmy na problemy ze stabilnością. Niemniej jednak takowe mogą się pojawić (zwłaszcza przy eksperymentowaniu z logowaniem na różne konta użytkownika), dlatego zalecamy ostrożność. Wszelkie testy warto przeprowadzać na maszynie wirtualnej - w przypadku możliwej awarii nasz 'domowy' komputer pozostanie zawsze sprawny.

SkomentujSkomentuj (5) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 25 stycznia 2015, 21:42 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum