Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Windows 10: nowy build, nowa strona z historią aktualizacji

Dziś ukazała się trzecia aktualizacja Windows 10, która zastąpiła build 10586.63 z połowy stycznia i 10586.71 sprzed dwóch tygodni. Jest to wersja stabilna, czyli przeznaczona dla PC nie uczestniczących w programie Windows Insider. Build 10586.104 to w zasadzie aktualizacja zbiorcza w obrębie gałęzi Threshold (TH2), która przygotowuje użytkowników na aktualizację Redstone, obecnie po części testowaną w programie Insider.

Microsoft cofnął swoją decyzję o nieudostępnianiu szczegółowych list zmian dla mniej znaczących aktualizacji zbiorczych (cumulative updates). Na nowo powstałej stronie Windows 10 update history znajdziemy więc wszystkie liczące się informacje o bieżących i wcześniejszych kompilacjach, w tym także o ich zawartości. "Jesteśmy oddani naszym klientom i staramy się wcielać w życie ich feedback, zarówno w sposobie dostarczania Windows 10 jako usługi, jak też w informacjach, które na temat Windows 10 dostarczamy. W odpowiedzi na ten feedback będziemy dostarczać większą ilość szczegółów na temat aktualizacji Windows 10 poprzez Windows Update. Zobaczycie podsumowanie ważnych osiągnięć produktu, zawartych w poszczególnych aktualizacjach, z linkami do szczegółów. Strona będzie regularnie odświeżana, gdy ukażą się nowe wydania" - pisze Microsoft.

 Windows 10 update history

Dzisiejsza aktualizacja, oznaczona jako KB3135173, zawiera poprawki dla problemów w następujących obszarach:

  • uwierzytelnianie, instalowanie aktualizacji, instalowanie systemu operacyjnego;
  • przeglądarka Microsoft Edge, przenosząca do pliku cache adresy URL w trybie InPrivate;
  • brak możliwości jednoczesnego instalowania wielu aplikacji ze Sklepu Windows lub aktualizacji z Windows Update;
  • opóźniona dostępność utworów dodanych do aplikacji Groove Music w Windows 10 Mobile;
  • bezpieczeństwo jądra systemowego Windows (kernel);
  • zdalne wykonanie kodu w systemie, w którym uruchomione jest malware;
  • instalacja i wykonanie kodu ze złośliwych stron, uruchomionych w Microsoft Edge i Internet Explorer 11;
  • Windows UX, Windows 10 Mobile, Internet Explorer 11, Microsoft Edge, pasek zadań;
  • bezpieczeństwo .NET Framework, Windows Journal, Active Directory Federation Services, NPS Radius Server, sterowników w trybie kernel i WebDAV.

Naszą uwagę przykuł szczególnie wpis o trybie przeglądania InPrivate w Microsoft Edge. Pod koniec stycznia pojawiły się zarzuty, mówiące o niedostatecznym zabezpieczeniu tego trybu (więcej szczegółów w naszym wpisie: Microsoft Edge: tryb InPrivate do poprawy). Najwyraźniej Microsoft wziął sobie te skargi do serca i lepiej zabezpieczył tryb prywatny. Dzięki czemu informacje o przeglądanych witrynach nie będą teoretycznie dostępne dla każdej osoby (np. hakera), która posiądzie fizyczny dostęp do dysku twardego użytkownika.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 lutego 2016, 20:57 Kategoria: Windows 10

Limit 1 TB w OneDrive dla Office 365 będzie wprowadzany z opóźnieniem

W październiku 2014 r. Microsoft ogłosił, że każdy subskrybent Office 365 otrzyma nielimitowaną przestrzeń dyskową w OneDrive. Aktualizacja dotyczyła zarówno klientów indywidualnych, jak i biznesowych (OneDrive dla Firm). Pozbycie się limitu wynoszącego 1 TB na stanowisko było świetnym działaniem marketingowym, ale wywołało niepożądane skutki. Niektórzy subskrybenci wykorzystała chmurę do przechowywania plików o ogromnych rozmiarach, a kolekcje osiągały zawrotne rozmiary rzędu 75 TB.

W związku z tym Microsoft postanowił powrócić do limitu 1 TB dla klientów, którzy przez pewien czas mieli nieograniczoną przestrzeń w OneDrive. Klienci otrzymali 9 miesięcy na wykonanie kopii zapasowej plików, które (w nadwyżce) otrzymały status tylko do odczytu. Microsoft przeprosił za niewywiązanie się z wcześniejszej oferty i wycofał część zapowiedzianych zmian, takich jak choćby redukcja bonusowych 15 GB w chmurze do 5 GB. Użytkownicy, którzy wcześniej skorzystali z promocji (dodatkowe miejsce zostało przydzielone korzystającym z synchronizacji zdjęć z rolki aparatu) będą mogli utrzymać owe 15 GB. Firma zapowiedziała też, że "wszyscy subskrybenci, którzy otrzymali dodatkową przestrzeń jako część nielimitowanej oferty" będą mogli zatrzymać je przez co najmniej 12 miesięcy.

Office

Mimo tych zapewnień okazało się, że pewna liczba kont została ograniczona do 1 TB już w tym tygodniu. Użytkownicy ci zgłosili, że wszystkie pliki powyżej limitu zostały oznaczone jako tylko do odczytu. Najwyraźniej nie było to celowe działanie Microsoftu, który ogłosił, że "Niektórzy klienci OneDrive zostali przedwcześnie przeniesieni do planu 1 TB. Dane przechowywane w OneDrive pozostają w tym procesie bezpieczne. Pracujemy nad przywróceniem tych użytkowników do oryginalnego planu tak szybko, jak to możliwe. Wszyscy użytkownicy Office 365 z miejscem przekraczającym 1 TB będą mogli utrzymać ten limit przez co najmniej rok, jak wcześniej zapowiedziano. Proszę, miejcie oko na blog OneDrive, [gdzie będą podawane] przyszłe aktualizacje planów".

Skurczenie się poszczególnych planów nie będzie tak radykalne, jak zapowiedziano w grudniu, tym niemniej niekonsekwencja ze strony Microsoft jest tu oczywista. Firma tłumaczy to jednak niespodziewanym zachowaniem użytkowników, którzy używali OneDrive do składowania gigantycznych plików.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 lutego 2016, 19:56 Kategoria: OneDrive

Gra z iPhone'a przekonwertowana na Windows 10 w 5 minut

Wraz z udostępnieniem systemu Windows 10 Microsoft wydał również odpowiednie narzędzia i pakiety SDK, pozwalające użytkownikom tworzyć i publikować w Sklepie Windows nowe aplikacje uniwersalne. Pojawiło się też kilka pakietów z serii Windows Bridge, które umożliwiają konwersję już istniejących aplikacji klasycznych (Win32), webowych, iOS i Android, by były zgodne z Universal Windows Platform. Dotąd mówiło się o niepełnej kompatybilności czy wręcz opóźnieniu tych projektów. Jak jest w rzeczywistości?

Okazuje się, że aplikacje i gry (przynajmniej te niektóre) można z powodzeniem przekonwertować na Windows 10. Przykład takiej konwersji zaprezentował David Burela, który swój eksperyment opisał na blogu: "Bawiłem się Windows 10 bridges, które pozwalają portować aplikacje z innych platform (iOS, WP, Silverlight, hostowane aplikacje web etc.) na platformę Windows 10 UWP. Dziś chcę wam pokazać, jak łatwo wziąć grę na iOS i portować ją wprost do Windows 10 UWP. Portuję klasyczną grę Canabalt, która była oryginalnie flashową grą onlinę, a następnie została zaimportowana jako gra na iPhone'a". Kod źródłowy Canabalt został opublikowany w repozytorium GitHub, dzięki czemu możliwa jest jego dalsza edycja.

Jak widać na filmie, cała operacja przy użyciu Visual Studio 2015 i pakietu Project Islandwood (Windows Bridge for iOS) zajmuje niecałe 5 minut. Microsoft już wcześniej zachęcał deweloperów iOS hasłem "Buduj aplikacje Windows, które już napisałeś". Samo portowanie aplikacji wydaje się niesamowicie łatwe, tym niemniej funkcja posiada pewne ograniczenia. Są one związane z określonymi frameworkami iOS, dla których wsparcie bywa ograniczone. Prostsze aplikacje - jak gra Canabalt - mogą być portowane automatycznie. Aplikacje wykorzystujące nietypowe silniki graficzne czy niektóre natywne funkcje iOS mogą działać w Windows 10 w ograniczonym zakresie a nawet się nie uruchamiać.

Windows Bridge for iOS jest otwartoźródłowym projektem Microsoftu, który wykorzystuje środowisko Objective-C w Visual Studio i wspiera API iOS. Można go pobrać bezpłatnie z serwisu GitHub. Wszystkie niezbędne informacje znajdują się na stronie Windwos Dev Center.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 lutego 2016, 17:55 Kategoria: .NET i Visual Studio

Steve Ballmer krytykuje mobilną strategię Microsoftu

Steve Ballmer opuścił fotel dyrektora generalnego Microsoft dwa lata temu i od tego czasu pozostaje jednym z największych udziałowców Microsoft. Korzystając z różnych sposobności, co jakiś czas komentuje poczynania firmy pod kierownictwem Satyi Nadelli. Były dyrektor i jego spostrzeżenia pozwalają spojrzeć na kondycję poszczególnych działów firmy z krytycznej perspektywy.

Tym razem oberwało się strategii mobilnej. Ballmer już w grudniu twierdził, że koncentracja na Uniwersalnych Aplikacjach Windows jest błędem i nie rozwiąże problemu niedostatku aplikacji w Sklepie Windows. Uważał on raczej, że firma powinna zająć się projektem Astoria, odpowiedzialnym za konwersję aplikacji z Androida. Nie jest to jedyny zarzut. W najnowszym wywiadzie dla Business Insider były dyrektor mówi, że Microsoft "naprawdę musi obrać kierunek dla urządzeń mobilnych. Ponieważ jeśli dążysz do bycia mobile-first, cloud-first, potrzebujesz zmysłu tego, co robisz z urządzeniami mobilnymi. Ja wprowadziłem firmę na ścieżkę. Zarząd, który opuściłem, wprowadził firmę na ścieżkę, kupując Nokię, a oni poszli z tym dalej, gdy oznajmiłem im, że zamierzam odejść. Firma, pomiędzy mną a zarządem, miała taki pogląd. Satya, on to bez wątpienia zmienił. Potrzebował czystej drogi naprzód. Ale jestem pewien, że tam dotrze". Nie jest do końca jasne, co według Ballmera zmienił jego następca, ale wydaje się, że chodzi o nową strategię dla marki Lumia. Od czasu premiery ostatniej generacji z Lumią 950/950 XL na czele nowych modeli Lumii jest i będzie znacznie mniej. Istnieją też plotki, jakoby Microsoft wycofywał się z marką Lumia i przygotowywał zupełnie nową rodzinę Surface Phone.

Steve Ballmer

Steve Ballmer opowiada, że spotyka się z nowym CEO "cztery czy pięć razy do roku - głównie by wziąć udział w burzy mózgów lub jako akcjonariusz. Siedzimy i gadamy. To zwykle całkiem pomocne dla mnie i mam nadzieję, że też dla niego, jeśli chodzi o przemyślenia na temat różnych rzeczy". Były dyrektor miał też do powiedzenia kilka pozytywnych rzeczy: "Gdy spojrzymy na przejście do Office 365, które zaczęliśmy, gdy tam byłem, jestem zadowolony z tego i myślę, że firma robi tu świetną robotę. Gdy spojrzymy na przejście z oprogramowania serwerowego do Azure, to co dzieje się w infrastrukturze chmury, firma jest absolutnym numerem jeden w kwestii zapewniania firmom zaplecza, co jest fantastyczne. Z perspektywy klienta myślę, że prace Microsoftu nad Surface, HoloLens i Xbox są absolutnie kluczowe dla przyszłości firmy".

Ballmer dołączył do Microsoft w 1980 r. a stanowisko CEO objął 20 lat później, tuż po opuszczeniu go przez Billa Gatesa. W latach 2000-2013 zwiększył roczne dochody Microsoft z 25 mld do 70 mld. Jest chwalony za podtrzymywanie i podwyższanie pozycji Microsoft w świecie technologii, ale także i krytykowany za Windows Vistę i słabą pozycję Windows Phone na rynku mobilnym. W lutym 2014 r. poszedł na emeryturę, a trzecim dyrektorem Microsoft został Satya Nadella.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 8 lutego 2016, 20:43 Kategoria: Firma Microsoft

3 miliardy wejść do Sklepu Windows od czasu premiery Windows 10

Microsoft co pewien czas publikuje statystyki dotyczące Sklepu Windows. Najnowsze zestawienie zostało udostępnione na fali podsumowań z pierwszych 6 miesięcy od premiery Windows 10, które upłynęły 29 stycznia. Microsoft bierze pod uwagę nie tylko relację Sklepu z nowym systemem, ale też jego zawartość: typy pobieranych aplikacji i gier, statystyki dotyczące regionów, wersji językowych, opcji płatności itd. Sprawdźmy, jak przez ostatnie pół roku radził sobie Sklep Windows.

Ostatnie tego typu zestawienie przedstawiono w ubiegłym roku, tuż po ujednoliceniu Dev Center. Nowe analizy przygotowano z myślą o Windows 10, ale wzięto też pod uwagę urządzenia z Windows 8.x, które również posiadają dostęp do aplikacji Sklepu Windows. Istnieje tu ciekawa zależność. Jak twierdzi Microsoft, użytkownicy Windows 10 przynoszą Sklepowi 4,5 razy wyższe zyski w porównaniu z Windows 8. Od czasu premiery nowego systemu Sklep Windows zarejestrował ponad 3 miliardy wizyt, tym niemniej najwięcej pobrań wciąż pochodzi z urządzeń z Windows 8.x. Kolejne dane pochodzą już z badanego okresu listopad-grudzień 2015.

Rzućmy okiem na kategorie. Najwięcej pobierano gier. Następne kategorie to kolejno: Narzędzia, Zdęcia i filmy, Muzyka, Społecznościowe oraz Rozrywka. Kategoria narzędzi wskoczyła na drugie miejsce (15% udziałów) niemal dublując swoją dotychczasową pozycję. Cały wykres zobaczycie poniżej:

Sklep Windows

Jak zaznacza Microsoft, przydatna jest wiedza o tym, które kategorie posiadają najwyższy wskaźnik pobrań na aplikację. Przykładowo: Gry są najczęściej pobieraną kategorią, jednak to Nawigacja i mapy posiada najwyższy współczynnik pobrań na aplikację. Kolejne kategorie na tej liście to: Zdjęcia i filmy, Gry, Tworzenie multimediów, Społecznościowe i Organizacja zadań. Wśród samych tylko gier najwyższy wskaźnik przypada kolejno: Wyścigom i lotniczym, Symulacjom, Sportowym, Strategicznym, Strzelankom itd. Brane pod uwagę były oczywiście wszystkie aplikacje - płatne i darmowe.

Sklep Windows

W których krajach pobiera się najwięcej płatnych aplikacji? Microsoft przygotował wykres, który ukazuje łączną sumę transakcji płatniczych dla poszczególnych rynków, zarówno dla płatnych aplikacji, jak też zakupów wewnątrz nich (in-app purchases). Najwięcej płatności przypadło w udziale USA (36%), następnie kolejno Wielkiej Brytanii, Niemcom i Francji (łącznie 25%). Szczegółowe zestawienie zobaczycie poniżej:

Sklep Windows

Istotny jest nie tylko kraj, w którym pobiera się aplikacje, ale także ich język. Jak twierdzi Microsoft, popularność niektórych wersji językowych zmieniła się tuż po wydaniu Windows 10 Mobile. Przykładowo rosyjski stał się czwartym językiem, a mandaryński (chiński) spadł na pozycję dziewiątą. Angielski wciąż pozostaje na najwyższej pozycji, ale liczba pobieranych aplikacji w innych językach stale rośnie - z hiszpańskim, brazylijskim, portugalskim, rosyjskim, hindi i włoskim na czele.

Sklep Windows

Skąd deweloperzy czerpią najwięcej zysków? Okazuje się, że płatne aplikacje (19%) nie są wbrew pozorem najlepszym źródłem dochodów. Najwięcej zarabia się na aplikacjach o modelu freemium. Są to darmowe aplikacje, w których dodatkowe funkcje można (ale nie trzeba) kupić. Płatności wewnątrz aplikacji (49%) przyniosły w badanym okresie najwięcej zysków. Drugą najbardziej lukratywną opcją są reklamy Microsoftu (Microsoft Advertising - 37%).

"Klienci stale szukają aplikacji, które będą działać na ich różnych urządzeniach, więc aplikacje Universal Windows Platform (UWP) zyskują rosnącą popularność. Kod dla Windows 8.1 jest zaprojektowany, by z łatwością mógł zostac zamieniony na UWP, a taka transformacja pozwoli wam dotrzeć do całej bazy klientów Windows" - zachęca Microsoft. Szczegółowe analizy różnych aspektów Sklepu Windows znajdziecie na stronie Windows Dev Center.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 8 lutego 2016, 17:23 Kategoria: Sklep Windows

Azure IoT Hub już ogólnodostępny

Microsoft ogłosił wczoraj, że platforma Azure IoT Hub jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych. Jest to produkt, który rozszerze istniejący pakiet Azure IoT (Internet of Things) o funkcje połączenia, nadzoru i zdalnego zarządzania urządzeniami IoT. Hub pełni niejako funkcję pośrednika między inteligentnymi urządzeniami a rozwiązaniami w chmurze Azure.

Azure IoT Hub pozwala klientom analizować dane i obsługiwać urządzenia IoT w czasie rzeczywistym. Microsoft skupił się też na aspekcie bezpieczeństwa w Azure. Serwis wspiera wiele znanych protokołów IoT, takich jak MQTT, HTTPS i AMQPS. Warto tu zaznaczyć, że MQTT wspiera niezabezpieczone połączenia i jest zalecany jedynie wtedy, gdy jest absolutnie wymagany. Jak wiele projektów Microsoftu, zwłaszcza tych opartych na chmurze, Azure IoT Hub jest dostępny jako Open Source w repozytorium GitHub.

Narzędzie pozwala użytkownikowi lepiej zrozumieć stan urządzenia dzięki danym telemetrycznym z połączenia z chmurą (device-to-cloud), a następnie podjąć działania, gdy zajdzie taka potrzeba. Użytkownik może wysyłać wiadomości cloud-to-device, pełniące rolę poleceń i powiadomień dla urządzenia. Azure IoT Hub współpracuje z wieloma znanymi platformami (Linux, Windows i systemy czasu rzeczywistego) i protokołami, a także otwartoźródłowymi pakietami SDK. Obsługiwane protokoły to m. in. HTTP, Advanced Message Queuing Protocol (AMQP) i MQ Telemetry Transport (MQTT). Każdemu urządzeniu można przypisać odrębną "tożsamość", by łatwiej było je odróżnić w interfejsie Hub. Użytkownik może też nadawać różnego poziomu uprawnienia i zabezpieczenia.

By zacząć korzystać z Azure IoT Hub, należy najpierw założyć konto w serwisie Microsoft Azure. Wszelkie niezbędne informacje znajdują się na stronie produktu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 5 lutego 2016, 19:57 Kategoria: Azure

Czarna kompozycja i inne nowości w Office 2016 Insider Preview

W ostatnich tygodniach zespół Office miał ręce pełne roboty. Pojawiło się kilka nowych buildów poglądowych Office 2016 (w tym jeden dla Androida), ale najciekawszy ukazał się dzisiaj. Oprócz czarnego schematu kolorystycznego Insiderzy mogą przetestować szereg nowości dla aplikacji Word, Excel, PowerPoint i Outlook.

Office 2016 Insider Preview build 16.0.6568.2016 (w przeciwieństwie do wcześniejszego wydania) wniósł dość dużo nowych funkcji. Najbardziej widoczna jest oczywiście nowa wariacja kolorystyczna, która zapewnia wysoki kontrast i nie męczy oka. Gdy ją ustawimy, paski tytułowe poszczególnych aplikacji będą zawsze jednokolorowe (standardowo Excel występuje w zielonym, PowerPoint w czerwonym, a Word w niebieskim schemacie). Różnica między schematem ciemnoszarym a czarnym jest dość spora. Zobaczmy porównanie:

Office 2016Office 2016

Poniżej przyjrzymy się pozostałym nowościom w Office 2016 Insider Preview:

  • Odręczne adnotacje (Word, Excel, PowerPoint) - przy użyciu palca lub pióra możemy pisać i rysować w dokumencie.
  • Nowe wykresy (Excel) - nowe wydanie wykresu lejkowego pomoże w prezentacji danych, na przykład zmniejszających się wartości.
  • Nowe funkcje (Excel) - unikniemy zagnieżdżonych IF-ów dzięki funkcjom IFS, MAXIFS, MINIFS i SWITCH.
  • Szybsze wprowadzanie danych (Excel) - nowe funkcje CONCAT i TEXTJOIN.
  • Więcej opcji wysyłania jako... (Excel) - możliwość wysłania arkusza jako załącznik lub dokument PDF bez konieczności opuszczania programu.
  • Poprawione autouzupełnianie (Excel) - program bierze pod uwagę również część nazwy formuły, którą wpisuje użytkownik, także tej zaczynającej się od środka.
  • Współpraca w czasie rzeczywistym (PowerPoint) - podczas współpracy nad dokumentem widzimy nie tylko, kto pracuje nad prezentacją, ale także nad którym slajdem.
  • Łatwiejsze wyszukiwanie kontaktów (Outlook) - jeśli dwa lub więcej kontaktów ma taką samą lub zbliżoną nazwę, ich odróżnienie będzie prostsze. Outlook wyświetla nie tylko nazwę kontaktu, ale też jego zdjęcie profilowe.

Jeśli chcecie przystąpić do programu Office Insider, możecie to zrobić już teraz. Użytkownicy PC powinni w opcjach konfiguracji konta wybrać wersję Insider, kliknąć Zainstaluj i postępować według wskazówek na ekranie. Posiadacze smartfonów z Androidem mogą z kolei przystąpić do społeczności Office Insider for Android i wybrać aplikacje, których nowe wersje chcą testować. Wreszcie użytkownicy Windows 10 Mobile mogą przystąpić do programu dla Office Mobile, rejestrując się wcześniej w programie Windows Insider. Wszystkie niezbędne informacje o programie znajdziecie na stronie Office Insider.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 4 lutego 2016, 15:57 Kategoria: Office 2016

Windows 10 Insider Preview: co nowego w buildzie 14257

W ubiegłym tygodniu Microsoft wypuścił nowego builda poglądowego na PC, robiąc wielki skok z wersji 11102 do 14251. Dziś pojawił się nowy build, oznaczony numerem 14257. Zgodnie z grudniowymi zapowiedziami nowe kompilacje poglądowe są wypuszczane bardzo często, ale nie zawierają prawie żadnych nowości funkcjonalnych. Twórcy skupiają się głównie na poprawianiu i ulepszaniu. Nie inaczej było tym razem.

Ostatnie kompilacje Insider Preview pojawiały się niemal każdego tygodnia. Niewielkie różnice funkcjonalne są tu zrozumiałe, a Gabe Aul zapowiedział, że mniejsza liczba nowości jest związana z tym, że buildy nie są już udostępniane raz w miesiącu. Przykładowo różnica między wersjami 14251 a 14257 jest stosunkowo niewielka. No dobrze, przyjrzyjmy się teraz zawartości builda. Jak zwykle czeka nas sporo poprawek:

  • Problem z wysypującymi się aplikacjami, który miał związek z zarządzaniem pamięcią, został już rozwiązany. Aplikacje, w tym klient Git, powinny działać prawidłowo.
  • Przycisk Połącz w Centrum Akcji jest już widoczny.
  • Pakiet narzędzi F12 Developer Tools ładuje się poprawnie w Microsoft Edge.
  • Sugestie nie pojawiają się w menu Start, jeśli odznaczyliśmy wcześniej tę opcję.
  • Zmiana tła ekranu blokady w nowej funkcji (fakty, porady, triki) nie powoduje powrotu do ustawienia domyślnego.
  • Ikony pulpitu wyświetlają się poprawnie przy ustawieniach DPI od 100% do 150% lub 175%.
  • Wklejanie plików do nowych archiwów .zip (skompresowanych folderów) działa już poprawnie. W eksploratorze plików można tego dokonać prawym przyciskiem myszy lub skrótem klawiaturowym Ctrl + V.

Ninja Monkey

Gabe Aul przytoczył listę znanych błędów:

  • Jeśli w Ustawieniach, w sekcji Aktualizacja i zabezpieczenia > Odzyskiwanie wybierzemy opcję Resetuj ustawienia komputera do stanu początkowego, komputer przestanie być używalny! Nie można tego obejść i konieczna będzie ponowna instalacja systemu.
  • Dotyczy to również kompilacji 14251. Usterka zostanie naprawiona w przyszłym buildzie.
  • Po zalogowaniu do systemu może wyświetlić się okno z błędem w WSClient.dll. Jeśli tego doświadczymy, możemy tymczasowo wpisać w Wierszu Poleceń (z uprawnieniami administratora) schtasks /delete /TN “\Microsoft\Windows\WS\WSRefreshBannedAppsListTask” /F. Błąd zostanie naprawiony w kolejnym wydaniu Insider Preview.
  • Frontowa kamera nie działa w komputerach z Intel RealSense. Nie działa obsługa Windows Hello lub innych aplikacji, korzystających z tej kamery.
  • Po zalogowaniu może okazać się, że włączony jest tryb samolotowy, ale jednocześnie działa Wi-Fi. Ustawienie trybu samolotowego można wyłączyć/włączyć ponownie.

Z okazji rozpoczęcia nowego roku księżycowego - roku małpy - Microsoft przygotował specjalny zestaw tapet na PC, telefony i inne urządzenia.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 4 lutego 2016, 13:57 Kategoria: Windows 10

Pół roku od premiery - które firmy przeszły na Windows 10?

W czerwcu ubiegłego roku blisko 40% firm wyrażało chęć adaptacji Windows 10 w pierwszym roku od jego premiery. Teraz, po ponad pół roku od tego momentu, dane te zdają się potwierdzać. Nowy raport autorstwa Spiceworks zawiera garść ciekawych danych, które świadczą o obecnej sytuacji nowego systemu.

Spiceworks przeprowadził pierwszą część wspomnianych badań na miesiąc przed premierą Windows 10. Najwięcej firm zadeklarowało chęć adaptacji nowego systemu w ciągu pierwszego roku od premiery. Jedna trzecia badanych zdecydowała się na 1-2 lata po premierze, 7% na 2-3 lata, 4% na okres, przekraczający 3 lata, a 5% na możliwie najszybszą adaptację. Jedna dziesiąta badanych firm nie wiedziała, kiedy zamierza wdrożyć Windows 10, zaś 6% nie miała żadnych planów wobec nowego systemu. Podsumowując, 73% firm zamierzało zaadaptować Windows 10 w ciągu 2 pierwszych lat od momentu wydania.

Spiceworks

Firma postanowiła zbadać wskaźnik penetracyjny dla Windows 10 u firm. Po 6 miesiącach od premiery systemu wynosi on 18%. Spiceworks prognozuje, że w czerwcu tego roku dobije on do 40%. Firma porównuje też ogólną adaptację Windows 10 z jego poprzednikami. Zebranie 200 milionów użytkowników zabrało Windows 10 zaledwie pół roku. Windows 7 potrzebował na to całego roku, a Windows 8 ponad 15 miesięcy. Wskaźnik penetracyjny Windows 8 po pół roku od premiery wynosił 9,3%, czyli niemal dokładnie o połowę mniej niż w przypadku Windows 10:

Spiceworks

Jak prezentuje się wskaźnik penetracyjny w kontekście poszczególnych regionów? Najwyżej plasują się Stany Zjednoczone (19,3%), dalej EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka - 18,1%), Ameryka Łacińska (16,1%) i wreszcie APAC (Azja, Australia, Oceania - 14,4%).

Jak wynika z analiz Spiceworks, urządzenia z Windows 10 są częściej obecne w średnich i dużych firmach, niż w małych. Dla przykładu, wskaźnik penetracyjny wśród firm zatrudniających 500 pracowników (31%) jest trzy razy wyższy od wskaźnika wśród firm do 50 pracowników (10%). Można to tłumaczyć większą liczbą urządzeń podpiętych do sieci i wyższym prawdopodobieństwem, że owe urządzenia działają pod kontrolą Windows 10. Z drugiej strony małe firmy potrzebują zwykle więcej czasu na przetestowanie nowego systemu pod kątem sprzętu i kompatybilności z oprogramowaniem, a także na jego wdrożenie.

Spiceworks

W jakich dziedzinach gospodarki i przemysłu najczęściej używa się Windows 10? Nie jest specjalnym zaskoczeniem, że najwyższy wskaźnik penetracyjny przypadł segmentowi oprogramowania (28,2%). 22,6% należy do produkcji, 20,9% do energetyki itd. Najniższy odnotowany wskaźnik to domena organizacji nonprofit - 18,2%.

Spiceworks

Analitycy ze Spiceworks uważają, że ostatnie wyniki pokrywają się z ubiegłorocznymi deklaracjami firm. Microsoft jest też na dobrej drodze do osiągnięcia wymarzonego celu, jakim jest Windows 10 na 1 mld urządzeń. W ciągu pół roku udało się dobić do 20% tej liczby, a 11% spośród owych 200 mln stanowią właśnie urządzenia firmowe. Co powoduje, że użytkownicy tak szybko decydują się na upgrade? Odpowiedź nie jest zaskakująca. 64% ankietowanych wskazało, że wpływ na to miała oferta darmowej aktualizacji.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 3 lutego 2016, 22:12 Kategoria: Windows 10

Wyciekły nowe zdjęcia Lumii 850 i 650

Lumia 650 to według nieoficjalnych doniesień ostatni smartfon Microsoftu, który zostanie wypuszczony pod tym szyldem. W styczniu firma zarejestrowała następcę Lumii 640 w Federalnej Komisji Łączności, ale jak dotąd nie doczekaliśmy się oficjalnej zapowiedzi. Lumia 850 to z kolei "wielki nieobecny". Pierwsze wzmianki o nim pojawiły się w lipcu 2015 r., a pięć miesięcy później zobaczyliśmy go na wyciekłych grafikach. Czy telefony wreszcie wejdą na rynek? Informacje z ostatnich dni sugerują, że tak.

Lumia 850 bywa często wspominana w zestawieniu z modelami 550 i 750. Ten ostatni został najwyraźniej pogrzebany, podczas gdy Lumia 550 weszła już na rynek. Kwestia istnienia urządzenia wzbudza wiele kontrowersji, podobnie jak jego wygląd. Grafiki z grudnia wskazują, że Lumia 850 będzie w znacznym stopniu wyróżniać się na tle innych telefonów z serii. Czarno-białe grafiki ukazywały przede wszystkim kształty modelu i rozmieszczenie różnych elementów. Już wtedy jednak mówiło się o złotych wykończeniach i złotym logo Microsoft na tylnej obudowie. Ile w tym prawdy? Okazuje się, że sporo. Według najnowszych danych następca Lumii 830 ukaże się w trzech wariantach kolorystycznych: all-black, white and gold oraz white and rose gold:

Niezapowiedziana jeszcze Lumia 650 to nieco mocniejsza alternatywa dla Lumii 550. Istotną różnicą jest tu rozmiar ekranu (4,7 cala w Lumii 550, 5 cali w 650) i model procesora (Snapdragon 210 w Lumii 550, możliwy 410 w Lumii 650). Zapowiada się więc typowy niskobudżetowiec, przeznaczony dla niewymagającego klienta. Brak wsparcia dla interfejsu Continuum równoważą inne podzespoły: 4-rdzeniowy procesor i 1 GB pamięci RAM. Pojawiło się już wiele przesłanek, że Lumia 650 będzie ostatnią Lumią. Po jej wydaniu Microsoft miałby skupić się na nowej generacji smartfonów/phabletów, znanej pod nieoficjalną nazwą Surface Phone. Dziś do sieci wyciekła grafika, która (jak się zakłada) jest oficjalnym renderem promocyjnym Lumii 650. Jej wygląd zdaje się pokrywać z wcześniejszą fotografią domniemanego urządzenia.

Microsoft nie potwierdził jednoznacznie istnienia zarówno wspomnianych telefonów, jak też enigmatycznego Surface Phone'a. Spodziewaliśmy się, że firma przedstawi jakieś konkrety w pierwszych dniach lutego, lecz na razie nic z tego. Czy rzeczywiście są to ostatnie urządzenia z serii Lumia? To całkiem prawdopodobne. Już przy okazji wydania Lumii 950/950 XL mówiło się o testowaniu generacji "przejściowej", która przygotowuje nas na nadejście czegoś zupełnie nowego.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 3 lutego 2016, 17:35 Kategoria: Lumia

Microsoft przejął producenta inteligentnej klawiatury na Androida i iOS

Kilka tygodni temu Microsoft przejął MinecraftEdu, firmę specjalizującą się w edukacyjnym wykorzystaniu Minecrafta. Jej technologia pomaga dzieciom w nauce programowania. Wczoraj w nocy pojawiły się nieoficjalne doniesienia, jakoby do portfolio firmy dołączył SwiftKey, odpowiedzialny za inteligentną klawiaturę z podpowiedziami, z której korzysta ponad 300 mln użytkowników iOS i Androida. Transakcja miała opiewać na 250 mln funtów (1,46 mld zł). Microsoft potwierdził dziś te doniesienia.

Technologia brytyjskiej firmy zainteresowała Microsoft ze względu na ogromną bazę użytkowników i zgodność z domeną cloud-first, mobile-first. SwiftKey utrzymuje, że jego użytkownicy zaoszczędzili blisko 10 trylionów (!) przyciśnięć klawiszy, co przekłada się na ponad 100 tysięcy lat pisania. Microsoft jest pod wrażeniem możliwości klawiatury, która zadebiutowała na Androidzie w 2010 r., a dwa lata temu trafiła na iOS. Podobnie jak Word Flow, który niebawem trafi na wspomniane systemy, SwiftKey używa sztucznej inteligencji, by na podstawie wprowadzanych przez użytkownika słów stopniowo doskonalić jakość podpowiedzi. Twórcy opublikowali też eksperymentalną wersję aplikacji, która korzysta z technik deep-learning i "sieci neuronowych".

swiftkeyswiftkeyswiftkey

Microsoft zamierza kontynuować dalszy rozwój aplikacji dla Androida i iOS, jednocześnie "eksplorując scenariusze integracji kluczowej technologii w szerokim zakresie produktów i usług". Technologia prognozowania w SwiftKey przyczyni się więc do rozwoju istniejących usług Microsoftu, opartych na chmurze. Niewykluczone, że jedną z nich będzie własna klawiatura firmy, WordFlow. Microsoft zamierza powiedzieć na ten temat więcej w nadchodzących miesiącach. Word Flow może przejąć kilka ciekawych rozwiązań, jak choćby wielojęzyczne podpowiedzi bez konieczności przełączania wersji językowej czy emotikony (emoji), podpowiadane na końcu śmiesznych zdań.

swiftkey

Założyciele SwiftKey traktują wejście do rodziny Microsoft jako kolejny kamień milowy w rozwoju firmy: "Misją Microsoftu jest umocnienie każdej osoby i każdej firmy na tej planecie, by mogły osiągnąć więcej. Naszą misją jest rozszerzenie interakcji między ludźmi i technologią. Wierzymy, że jest to idealne połączenie, a dołączenie do Microsoft jest kolejnym krokiem w naszej podróży" - czytamy na blogu firmy.

SkomentujSkomentuj (5) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 3 lutego 2016, 14:35 Kategoria: Firma Microsoft

Surface Pro 4 jako tablet dla grafików

Surface Pro 4 określany jest mianem tabletu, który może zastąpić komputer PC. Zwykle przedstawia się go więc w kontekście produktywności i zastosowań typowo użytkowych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by Surface Pro 4 z pomocą pióra dotykowego Surface Pen stał się narzędziem pracy grafika czy ilustratora. Sam tablet nie wystarczy, potrzebujemy jeszcze odpowiedniej aplikacji. Przyjrzymy się więc dziś darmowemu Sketchable dla Windows 10, które pozwala w pełni wykorzystać możliwości Surface Pro 4.

Sketchable 3.0 to nowa wersja bezpłatnego programu do tworzenia i edytowania ilustracji. W standardowej wersji oferuje m. in. polską wersję językową, czytelny interfejs dostosowany do ekranów dotykowych, funkcję podglądu lustrzanego, podgląd warstw, filtry tonalne, tekstury, kontrolki wyboru kolorów, tryb pełnoekranowy i rozpoznawanie pisma odręcznego. Aplikacja jest dostarczana na licencji freemium, co oznacza, że użytkownik może zakupić pełną (rozszerzoną) wersję. Oferuje ona funkcje symetrii, maski, różnego typu wirtualne rysiki, obsługę 32 warstw i 34 trybów krycia, rozszerzony silnik pędzla, dodatkowe kontrolki, obsługę przeciągnij-i-upuść oraz możliwość publikacji bezpośrednio na Facebooku. Jak program radzi sobie w środowisku Surface Pro 4? Zobaczmy na wideo poniżej:

Efekty, które można uzyskać, są całkiem niezłe, ale Surface Pro 4 ma swoją specyfikę. Artyści cyfrowi preferują różnego typu powierzchnie i faktury. W przypadku nowego tabletu od Microsoft mówi się na przykład o wrażeniu rysowania plastikowym piórem na szkle. Choć samo pióro jest dobrze dopracowane, jego zastosowanie jest raczej wszechstronne, niż typowo graficzne. Tablety z tego segmentu (mowa również o tych pozbawionych wyświetlacza) z reguły mają fakturę papieru, by odwzorować naturalne środowisko pracy grafików. Do Surface Pro 4 trzeba się przyzwyczaić. Możliwości jest jednak całkiem sporo. Dodatkowe końcówki dla Surface Pen (Surface Pen Tip Kit) zapewniają różne stopnie twardości, a aplikacja Surface pozwala wyregulować czułość pióra na nacisk.

Sketchable pobierzemy na urządzenia z Windows 10, Windows 8 i Windows 8.1 ze Sklepu Microsoft. Sama aplikacja jest darmowa i waży niecałe 42 MB. Poszczególne opcje premium są już płatne. Cały zestaw dodatków kosztuje w sumie 87 zł. Rozmiar aplikacji wzrasta wówczas do 625 MB.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 3 lutego 2016, 14:09 Kategoria: Surface

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum