Zamknij komunikat

Wprowadzenie do Windows 10

Cortana wychodzi poza platformę Windows

Cortana została po raz pierwszy zaprezentowana na początku kwietnia 2014 r. podczas oficjalnej zapowiedzi Windows Phone 8.1. Od tego czasu dała się dobrze poznać użytkownikom "Mobilnych Okienek", a wktórce później także desktopowego Windows 10. Asystentka była dotąd ściśle powiązana z ekosystemem Windows, a wszelkie plany jej konwersji na inne platformy pozostawały jedynie w sferze spekulacji lub prób tworzenia nieoficjalnych "odpowiedników" o dość szczątkowej funkcjonalności. Choć kilka miesięcy temu wydawałoby się to nieprawdopodobne, Cortana trafi na iOS i Androida. To już fakt.

Cortana

Udostępnienie prominentnej asystentki innym platformom mogłoby wydawać się dość przewrotnym posunięciem ze strony Microsoft. Jaki jest w tym cel i dlaczego firma sądzi, że jest to w rzeczywistości zagranie na korzyść Windows Phone i Windows 10? Przekonacie się o tym, czytając nasz najnowszy artykuł: Cortana wychodzi poza platformę Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: CentrumXP.pl Opublikowano: 28 maja 2015, 23:33 Kategoria: Windows 10

Mając sporą pulę gotówki Microsoft koniecznie chce coś przejąć

O firmie Microsoft w kontekście jej produktów i usług rozpisują się każdego dnia w zasadzie wszystkie portale dedykowane oprogramowaniu i nowym technologiom. Jednak w ostatnim czasie nazwa korporacji często przewija się także w serwisach ukierunkowanych na biznes, a wszystko za sprawą nieudanego przejęcia przez Microsoft prawdziwego lidera w obszarze technologii zarządzania relacjami z klientami oraz społeczności biznesowej - firmy Salesforce.com. Nie mogąc wydać odłożonej porcji gotówki na zakup kanadyjskiego giganta, by następnie zasilić pozyskaną własnością intelektualną własne rozwiązania z rodziny Dynamics, Microsoft najwyraźniej zaczął szukać innych nabytków w pozostałych obszarach działalności firmy. Choć na razie są to tylko spekulacje, coraz częściej mówi się o potencjalnych przejęciach firm 6Wunderkinder oraz Blackberry.

O tym, że Microsoft gotowy był przejąć kanadyjski Salesforce.com dowiedzieliśmy się w zeszłym tygodniu, kiedy to Marc Benioff odrzucił ofertę korporacji w wysokości 55 miliardów dolarów, wyceniając swoją firmę na 15 miliardów dolarów więcej. Mimo że rzeczywista wartość rynkowa jego firmy jest o kilka miliardów niższa od propozycji złożonej przez Microsoft, dla Benioffa złożona oferta okazała się być niewystarczająca. Tym samym negocjacje w sprawie tego największego w historii Microsoftu przejęcia zostały zerwane, zaś obecny CEO korporacji - Satya Nadella, który od samego początku był nieco sceptyczny w kwestii tego nabytku - musi teraz zadowolić się ubiegłorocznym porozumieniem z Salesforce.com, dzięki któremu Office 365 dostępny jest również z poziomu należącej do firmy platformy w chmurze.

Mimo tak spektakularnej porażki zgromadzone przez Microsoft na cele zakupowe 95 mld dolarów nie koniecznie musi się w całości zmarnować, bowiem według pojawiających się w sieci plotek i licznych spekulacji na celowniku korporacji są dwie inne firmy - 6Wunderkinder ze swoją usługą zarządzania zadaniami Wunderlist oraz znany wszystkim ze smartfonów klasy biznesowej BlackBerry. Prowadzone z niemiecką firmą rozmowy są już ponoć na bardzo zaawansowanym poziomie, a głównym czynnikiem skłaniającym Microsoft do jej zakupu jest ciągły i szybki wzrost użytkowników rozwijanej przez 6Wunderkinder usługi Wunderlist - obecnie 13 milionów użytkowników z jasno wyznaczonym celem 100 mln w niedalekiej przyszłości - a także niedawno udostępnione API pozwalające na integrację tego rozwiązania z innymi usługami. Szczegóły dotyczące tego zakupu nie są niestety znane, ale nawet jeśli do niego nie dojdzie Microsoft być może odważy się na znacznie bardziej interesujący krok w postaci przejęcia tonącego od lat kanadyjskiego BlackBerry.

Przejęciem BlackBerry zainteresowanych jest kilka dużych firm - nie tylko Microsoft. Jednak to ewentualny zakup BlackBerry przez korporację z Redmond byłby chyba najbardziej oczywisty i zarazem najszerzej komentowany. Microsoft sprawdzał już ponoć w kilku właściwych temu instytucjach, jak wyszedłby na takim zakupie, który według kilku źródeł miałby wynieść około 7 mld dolarów. W przeciwieństwie do Salesforce.com, BlackBerry znajduje się w znacznie gorszej sytuacji i z pewnością nie będzie się w kwestii ewentualnego przejęcia z nikim targować. Mówi się, że firma nie upadła jeszcze tylko i wyłącznie dzięki dobrej polityce obecnego CEO, Johna Chena, przy czym sytuacja firmy była na tyle fatalna, że jego sukcesem było właściwie wprowadzenie tego statku w chroniący go przed zatonięciem okres stagnacji.

Mimo wszystko ta nowo obrana wizja BlackBerry zaczyna wzbudzać apetyt u pozostałych firm, w tym również u korporacji Microsoft, która mogłaby dzięki temu nabytkowi podciągnąć swoją sprzedaż urządzeń mobilnych skierowanych do biznesu. Uwagę firm przykuwają z pewnością smartfony BlackBerry z fizyczną klawiaturą, które zdecydowanie wiodą prym wśród klientów biznesowych. Microsoft mógłby co prawda sam wyprodukować takie modele z systemem Windows 10, jednak zmiana marki zdaniem wielu negatywnie odbiłaby się na sprzedaży tego rodzaju urządzeń. Nabywając BlackBerry Microsoft przejąłby również należący do firmy komunikator biznesowy. Ten z powodzeniem mógłby stać się ważnym elementem walki z komunikatorami konkurencji - Facebook Messengerem czy Twitterem - stając się niejako uzupełnieniem produktu Skype for Business.

Niezrealizowany zakup Salesforce'a, a także spekulowane zainteresowanie pozyskaniem firm 6Wunderkinder i Blackberry to nie jedyne przejęcia firmy Microsoft w ostatnim czasie. Tylko w tym roku korporacja zakupiła sześć różnych firm (m.in. Equivio, Revolution Analytics, Sunrise Calendar czy N-trig), płacąc za każdą z nich co najmniej kilkaset milionów dolarów. Do najdroższych zakupów Microsoftu zaliczyć można firmy: Mojang (2,5 mld dolarów), Nokia (7,2 mld dolarów), Yammer (1,2 mld dolarów), Skype (8,5 mld dolarów), aQuantive (6,3 mld dolarów) czy Navision (1,3 mld dolarów). Pierwszym przejęciem korporacji było wchłonięcie amerykańskiej firmy Forethought - zakup ten zrealizowano 30 lipca 1987 roku za kwotę 14 milionów dolarów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 28 maja 2015, 22:34 Kategoria: Firma Microsoft

Co się dzieje za kulisami programu Insider dla Windows 10?

W zeszłym tygodniu Microsoft opublikował najnowszą wersję Windows 10: Insider Preview o numerze 10122. Wielu użytkowników przyznaje, że jest ona daleka od doskonałości, niemniej jednak trudno jej oczekiwać po kompilacji poglądowej. Okazuje się, że istnieje już dużo bardziej zaawansowany build, który jest aktualnie testowany przez stosunkowo niewielką grupę Insiderów.

Chodzi oczywiście o build 10130. Jego istnienie pozostawało tematem spekulacji aż do momentu, gdy Gabe Aul potwierdził je oficjalnie. "Build 10130 istnieje, co nie powinno być zaskoczeniem :-) Znajduje się teraz w naszych wewnętrznych ringach" - tweetuje szef programu Windows Insider. Build jest niedostępny w publicznych kręgach fast ring czy slow ring. Mimo to testuje go wąska grupa Insiderów.

Do sieci trafiło (podobno wiarygodne) zdjęcie, przedstawiające tablicę wewnętrznej aplikacji Microsoftu o nazwie "Mission Control". Dzięki temu udało się ustalić kilka ciekawych faktów, dotyczących poglądowych kompilacji Windows 10:

  • 10130 to najnowszy build, udostępniony w programie OSG (Operating Systems Group) jako wewnętrzny fast ring.
  • Niecałe 1500 osób testuje build 10130.
  • Testerzy OSG w slow ring zajmują się aktualnie buildem 10125, który wyciekł do sieci na początku tygodnia.
  • Build 10122, opublikowany w zeszłym tygodniu, testuje już około pół miliona użytkowników z całego świata.
  • Około 1,7 miliona urządzeń działa pod kontrolą builda 10074 (slow ring).
  • 155 tysięcy użytkowników nadal korzysta ze starszego builda 10041, który w slow ring ukazał się pod koniec marca.
  • Obok gałęzi fbl_impressive funkcjonuje winmain, która dostarcza buildów wewnętrznych. Najnowszym (poza 10130) buildem jest 10127.

Mission Control

Gdy przypatrzymy się bliżej wyciekłemu zdjęciu, zauważymy menu Surface Hub. Działający pod kontrolą Windows 10 ogromny tablet/ekran dotykowy został po raz pierwszy zaprezentowany w styczniu tego roku i do tej pory nie pojawiły się żadne informacje o planowanej dacie wydania. Jak twierdzi autor zdjęcia, na świecie działa już "około 300" egzemplarzy Surface Hub. Prawdopodobnie są one testowane przez różne oddziały Microsoft lub jego zaufanych partnerów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 maja 2015, 19:07 Kategoria: Windows 10

Windows 10 ma być gotowy w lipcu. Czy Microsoft ukończy go w terminie?

O spekulacjach dotyczących ukończenia przez Microsoft klienckiej wersji Windows 10 w lipcu bieżącego roku informowaliśmy już wielokrotnie. Dziś spodziewana data zakończenia prac nad nowym systemem korporacji została po raz kolejny potwierdzona, tym razem przez stosunkowo dobrze poinformowane rosyjskie źródło WZor. Interpretując opublikowaną przez WZor informację, system ten poniekąd musi zostać ukończony w lipcu, jako że w tym właśnie miesiącu produkt ma już trafić w ręce producentów sprzętu.

Jeśli faktycznie lipiec ma być datą ukończenia prac nad kliencką wersją Windows 10, Microsoft nie ma już zbyt wiele czasu na dalszy rozwój tego produktu. Chcąc oddać jego finalną wersję w ręce producentów sprzętu, Microsoft powinien uraczyć nas jeszcze maksymalnie dwoma lub trzema oficjalnymi kompilacjami testowymi Windows 10, zanim oznaczy go akronimem RTM i zacznie przygotowywać się do jego oficjalnej premiery. Przypomnijmy, że już wcześniej miesiąc ten wskazany został przez Lisę Su, obecną CEO firmy AMD, która w kwietniu podała go jako datę wydania ostatecznej wersji tego systemu.

Z jednej strony mamy więc oficjalny komunikat firmy Microsoft odnośnie planowanego wydania Windows 10 latem bieżącego roku, z drugiej zaś dwa oddzielne i zewnętrzne źródła informacji, wskazujące wejście systemu w fazę RTM już w lipcu. Nie oznacza to jednak, że od razu po osiągnięciu statusu RTM użytkownicy otrzymają do rąk gotowy system operacyjny, gdyż od momentu zakończenia nad nim prac do dnia jego premiery i wydania na rynek może minąć nawet kilka miesięcy. Producenci sprzętu nie tylko muszą mieć czas na odpowiednie przygotowanie swoich urządzeń pod finalny produkt, ale często są w stanie wyłapać i wskazać w systemie dodatkowe błędy, które korporacja będzie w stanie załatać jeszcze przed jego premierą. Możliwe jednak, że przypadku Windows 10 nie będziemy musieli czekać na system tak długo, jak czekaliśmy chociażby po osiągnięciu statusu RTM przez Windows 7. Spekuluje się, że Microsoft faktycznie zdoła dotrzymać określonego przez siebie terminu i podobnie jak w przypadku Windows 8 zdąży wydać ten system na rynek w przeciągu zaledwie kilku tygodni od daty jego ukończenia.

Prace prowadzące do udostępnienia systemu producentom urządzeń oraz klientom końcowym już po ukończeniu produktu raczej nie będą stanowić dla firmy Microsoft większego problemu. Problemem może być jednak chęć zakończenia prowadzonych prac do lipca, jako że ostatnimi czasy, w ramach kolejnych kompilacji testowych tego systemu, byliśmy świadkami dość mozolnych zmian w kwestii działania i stabilności Windows 10. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że uczestniczący w programie Windows Insider testerzy odciągają zespoły od wyznaczonej im pracy na rzecz implementacji drobnych poprawek w interfejsie systemu. Samo menu Start poprawiane było setki razy, byle tylko dogodzić użytkownikom chociażby w kwestii ułożenia poszczególnych przycisków. Co więcej, jak mieliśmy okazję dowiedzieć się kilka dni temu, testerzy nadal wydają się być z tego komponentu niezadowoleni - mimo że otrzymali oni swobodną możliwość zmiany rozmiaru menu Start, żądają przywrócenia wycofanego w niedawnej kompilacji przycisku powiększającego owe menu do pełnego ekranu, do złudzenia symulującego w tej formie tak znienawidzony przez wszystkich ekran startowy Windows 8. Kolejne kompilacje zdawały się skupiać wyłącznie na interfejsie użytkownika, podczas gdy pozostałe funkcjonalności i aplikacje nie tylko pozostawiały wiele do życzenia, ale w niektórych przypadkach w ogóle się nie uruchamiały, uniemożliwiając tym samym jakiekolwiek ich testowanie.

W najnowszej wyciekłej kompilacji 10125 system wygląda zdecydowanie lepiej, a przy tym pracuje bardziej stabilnie i poprawnie. Mimo wszystko nadal wystarczy pokręcić się po interfejsie przez kilka minut, by zauważyć jak wiele pozostało jeszcze do zrobienia. To właśnie z tego powodu firmy i użytkownicy zaczynają patrzeć na rozwój Windows 10 z niepokojem, powoli zastanawiając się, czy aby na pewno Microsoft zdąży ukończyć ten system w wyznaczonym przez siebie terminie. Czy biorąc pod uwagę, że firmie zostało niewiele ponad miesiąc do (teoretycznie) planowanego ukończenia Windows 10, jesteście zadowoleni z postępu prac nad tym systemem oraz jego obecnej formy i funkcjonalności?

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 28 maja 2015, 18:34 Kategoria: Windows 10

Czy nowa funkcja w SQL Server 2016 przekona nas do chmury?

Microsoft SQL Server, będący systemem wraz z rozwiązaniami do zarządzania relacyjnymi bazami danych, jest rozpoznawany na rynku już od wielu lat, a nie wykluczone, że niektórzy z Was pamiętają ten produkt jeszcze z lat 80-tych, zanim to Microsoft wykupił go od firmy Sybase. Od chwili tego przejęcia minęło już ponad 25 lat i w tym czasie produkt ten doczekał się kilkunastu kolejnych wydań. Wczoraj natomiast udostępnione zostało pierwsze publiczne wydanie poglądowe najnowszej jego wersji - SQL Server 2016. O produkcie tym można by napisać wiele, jednak z pewnością jedną z najważniejszych funkcjonalności tego wydania będzie nowa funkcja szyfrowania danych o nazwie Always Encrypted.

Jak informuje Microsoft, funkcja ta stanowi dodatkową warstwę bezpieczeństwa, która chronić będzie przechowywane w bazie dane prywatne, takie jak numery kart kredytowych, numery PESEL, hasła i podobnego rodzaju informacje. Najważniejszą cechą funkcji Always Encrypted jest jednak jej nietypowy sposób działania - nasze dane chronione będą nie tylko podczas spoczynku, ale również w chwili ich przetwarzania, gdyż jak podaje Ken Eguro, jeden z twórców tej technologii, to w tym właśnie momencie nasze dane są najbardziej podatne na wszelkiego rodzaju ataki.

Technologia Always Encrypted ma usprawnić bezpieczeństwo na dwa sposoby: poprzez zmniejszenie możliwej powierzchni ataku oraz zredukowanie liczby osób, które mają dostęp do naszych danych. Dane trzymane będą w postaci zaszyfrowanej również w czasie ich przetwarzania w ramach realizacji transakcji, zaś klucz rozszyfrowujący udostępniany będzie tylko i wyłącznie klientowi. Tym samym, nawet jeśli osoba postronna, czy nawet administrator systemu lub bazy danych, będzie się starać uzyskać dostęp do zabezpieczonych w ten sposób danych, ich odszyfrowanie nie będzie możliwe.

Celem firmy Microsoft przy opracowywaniu tej technologii, prócz uczynienia jej transparentną dla końcowego użytkownika, było wprowadzenie jak najmniejszej liczby zmian po stronie aplikacji oraz zminimalizowanie wpływu tej dodatkowej warstwy ochronnej na ogólną wydajność bazy danych. Funkcja ta powstała z konieczności zagwarantowania bezpieczeństwa danych klientów korporacji. Użytkownicy muszą mieć pewność, że bez względu na lokalizację, w której ich dane będą przechowywane - czy to w chmurze publicznej, czy prywatnej - będą one zawsze bezpieczne.

Podejście Always Encrypted wydaje się mieć znaczenie nie tylko w kwestii usprawnienia bezpieczeństwa i napędzenia sprzedaży kolejnego wydania systemu SQL Server, ale może też pomóc korporacji Microsoft w przekonaniu użytkowników, że warto będzie w końcu zawierzyć rozwiązaniom w chmurze. Jak do tej pory niepewność co do bezpieczeństwa wysyłanych na odległe centra danych informacji wydaje się być kluczowym powodem, dla którego użytkownicy wolą korzystać z lokalnych magazynów danych, zamiast przechowywać swoje dane w chmurze z wygodnym dostępem do nich z dowolnego miejsca na ziemi.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 28 maja 2015, 16:05 Kategoria: SQL Server 2016

Microsoft przygotowuje Sklep Windows na nadejście Windows 10

O planach utworzenia Sklepu Windows z aplikacjami dedykowanymi systemowi Windows 8 można już było usłyszeć w 2011 roku. Choć na krótko przed premierą tego systemu liczba dostępnych w Sklepie aplikacji liczona była zaledwie w setkach, to już miesiąc po wydaniu Windows 8 mogliśmy tam znaleźć ponad 20 tysięcy aplikacji. Od tamtej pory liczba oferowanych w ramach Windows Store programów rośnie w bardzo szybkim tempie, a na dzień dzisiejszy firmie Microsoft udało się w nim zgromadzić ponad 200 000 aplikacji.

Obecnie problemem Microsoftu nie jest już dłużej liczba, ale jakość oferowanych programów. Jak pamiętamy, Sklep Windows miał z założenia udostępniać użytkownikom jedynie te najlepsze i najbardziej dopracowane aplikacje, podczas gdy spora część dostępnych w nim dziś programów to jedynie niskiej jakości zapychacze, które nie tylko są przez użytkowników omijane, ale często utrudniają im odnalezienie pożądanego przez nich rozwiązania. Jako że wydając Windows 10 Microsoft chce zapewnić swoim klientom najlepszą jak do tej pory jakość doświadczeń z obsługi systemu i aplikacji, firma postanowiła wprowadzić jeszcze bardziej rygorystyczne zasady publikacji aplikacji w Sklepie Windows, co pozwoli go nieco oczyścić i uporządkować.

Licznym aktualizacjom uległy przede wszystkim zasady certyfikacji aplikacji w zakresie odmienności funkcjonalności i wartości oraz dokładnej reprezentacji aplikacji. Wprowadzone zmiany mają na celu zmniejszenie liczby całkowicie zbędnych i niepożądanych aplikacji, zapewnienie właściwej wyceny programów, odpowiednie wyróżnianie aplikacji oraz zapewnienie stosowania odpowiednich słów kluczowych, ikon i kafelków. Zmiany te obowiązują zarówno nowe, jak i już istniejące aplikacje - tym samym wszystkie aplikacje negatywnie wpływające na doświadczenia klientów płynące z obsługi Sklepu będą z niego usuwane. Chodzi tu m.in. o te programy, których ikony i kafelki utrudniają rozpoznanie przez użytkownika konkretnego przeznaczenia danej aplikacji, wprowadzają go w błąd ze względu na podobieństwo do ikon innych produktów, lub których słowa kluczowe nie zostały właściwie dobrane, utrudniając przez to znalezienie konkretnego programu.

Nie wiadomo jaka liczba aplikacji może zostać usunięta ze Sklepu w ramach bieżącego sprzątania. Przy poprzedniej tego rodzaju akcji, po tym jak w sierpniu 2014 roku korporacja przyznała, że walczy z problemem aplikacji o słabej jakości, Microsoft pozbył się ze Sklepu Windows ponad 1500 programów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 28 maja 2015, 13:11 Kategoria: Sklep Windows

Microsoft Edge ze wsparciem dla dźwięku Dolby Digital Plus

Przeglądarka Edge (dawniej rozwijana jako Project Spartan) zaliczy swój oficjalny debiut w pełnej wersji Windows 10 tego lata. Microsoft wyposaża ją we wszystkie nowoczesne technologie, zarówno dotyczące funkcjonalności i bezpieczeństwa, jak również działania samego silnika. Jednym z owych nowoczesnych standardów jest HTML5, którego możliwości pozwoliły firmie porzucić balast przestarzałych technologii.

Wygląda na to, że Edge stanie się pierwszą tak multimedialną przeglądarką. "Rozwój doświadczeń multimedialnych w Windows 10 i Microsoft Edge trwa nadal. Dziś ogłaszamy, że Microsoft Edge posiada wsparcie ze strony HTML5, MSE i EME dla nowego formatu audio: Dolby Audio™. Pozwala on witrynom internetowym łączyć robiącą wrażenie wizualność H.264 z równie zachwycającym wielokanałowym dźwiękiem. Działa to świetnie z wideo w standardzie AVC/H.264 oraz strumieniowymi HLS i MPEG DASH Type 1" - czytamy na Microsoft Edge Dev Blog.

Dolby Audio

Dolby Audio wspiera wielokanałowy format Dolby Digital Plus, który zapewnia wysoką jakość dźwięku przy wielu opcjach rozkładu częstotliwości na poszczególne kanały. To świetna wiadomość dla posiadaczy zestawów 5.1, 8.1 czy nawet większych. Z wielokanałowym dźwiękiem poradzi sobie również sam Windows 10, także na urządzeniach mobilnych. Jak pisze Microsoft, "Windows 10 posiada wsparcie dla trybu Dolby Digital Plus Portable Mode, który oferuje pełen zakres ustawień, zoptymalizowanych dla odtwarzania poprzez wbudowane głośniki i słuchawki. Zawartość Dolby będzie odtwarzana głośniej i wyraźniej w pełnym paśmie [także] w urządzeniach przenośnych. Poprawia to doświadczenie z Windows 8, w którym zawartość mogła być renderowana słabiej poprzez wbudowane głośniki i słuchawki. Usprawnienia te dotyczą również witryn, uruchomionych w Microsoft Edge".

Dolby Audio jest kompatybilny z formatami DASH (MP4) i HLS (M2TS). Jeśli jesteście deweloperami i chcielibyście przetestować nowe możliwości przeglądarki Edge pod kątem nowych trybów multimedialnych, na wspomnianym blogu znajdziecie odpowiednie instrukcje oraz przykłady kodu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 maja 2015, 17:28 Kategoria: Edge

Lenovo prezentuje 3 nowe laptopy z Windows

Lenovo prowadzi właśnie swój pierwszy technologiczny szczyt w Pekinie. Impreza o nazwie Tech World stała się okazją do zaprezentowania kilku świeżych projektów. Zapowiedziane laptopy to przystępne cenowo Z41 i Z51 oraz nowy Ideapad o numerze 100. Wszystkie działają pod kontrolą systemu Windows 8.1 (z opcją aktualizacji do Windows 10).

Ideapad 100 to nowa propozycja chińskiego koncernu, która przy całkiem niezłych parametrach nie obciąży zbytnio kieszeni użytkownika. Urządzenie występuje w dwóch wersjach: 14- i 15-calowej. Wyposażony w procesor BayTrail-M, do 8 GB pamięci RAM oraz 500 GB pamięci wbudowanej + SSD do 128 GB, Ideapad 100 prezentuje przyzwoicie. Jego cena zaczyna się już od 249 dolarów (ok. 950 zł), wchodząc tym samym na obszar zdominowany przez Chromebooki.

Ideapad 100

Jest jednak coś, co może wprowadzać pewien niedosyt - to rozdzielczość ekranu. Dziś przyzwyczajeni jesteśmy raczej do 1080p, podczas gdy Ideapad 100 oferuje rozdzielczość 1366 x 768 pikseli zarówno w 14-, jak i w 15-calowej wersji. Bateria, która gwarantuje 4 godziny pracy, dla niektórych może być niewystarczająco pojemna. Niemniej jednak trudno oczekiwać high-endowego sprzętu przy tak przystępnej cenie... Poniżej prezentujemy pełną specyfikację Lenovo Ideapad 100:

Ideapad 100

Kolejnymi propozycjami Lenovo są dwa bliźniacze laptopy: 14-calowy Z41 oraz 15-calowy Z51. Nie pretendują one do bycia najcieńszymi i najlżejszymi urządeniami na rynku, ale też nie to było celem producenta. Oba urządzenia działają w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli i oferują dźwięk w systemie Dolby Surround Sound.

Lenovo Z41

Urządzenia dostarczone będą ze zintegrowaną grafiką (z możliwością zamienienia jej na dedykowane układy AMD). Dysk twardy o maksymalnej pojemności 1 TB oraz wsparcie dla procesora piątej generacji Intel Core i7 czynią z Z41 i Z51 "na równi centrami domowej rozrywki i potężnymi stacjami roboczymi". Warto też zwrócić uwagę na kamerę RealSense 3D, która umożliwia Z51 rozpoznawanie głębi obrazu i "przeniesienie świata rzeczywistego do 3D". Poniżej lista wszystkich parametrów obu urządzeń:

Ideapad 100

Z41 i Z51 wejdą na rynek w czerwcu. Ceny (w zależności od wyposażenia) zaczynają się od 499 dolarów (ok. 1900 zł). Podsumowując, posłużmy się słowami samego producenta: "Lenovo Z41 i Lenovo Z51 (wyposażony w opcjonalną kamerę Intel® RealSenseTM 3D) stanowią wszechstronne stacje multimedialne dla miłośników wideo i muzyki. Ideapad 100 jest idealny dla klientów, którzy wymagają jedynie najbardziej kluczowych funkcjonalności laptopa".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 maja 2015, 16:55 Kategoria: Sprzęt

Windows App Studio ułatwi tworzenie aplikacji dla Windows 10

Microsoft wkłada dużo wysiłku, rozbudowując platformę deweloperską dla początkujących programistów Windows. App Studio to darmowe narzędzie online, które pozwala na dość proste (bo niewymagające specjalistycznej wiedzy programistycznej) tworzenie aplikacji dla Windows 8.1 i Windows Phone 8.1. Tak było dotychczas... Teraz użytkownicy otrzymali możliwość tworzenia nowych aplikacji na Windows 10 oraz łatwego konwertowania stworzonych już programów.

Windows App Studio (beta) otrzymało aktualizację, która wprowadza wsparcie dla Windows 10 Insider Preview. Jak czytamy na blogu Building Apps for Windows: "Pierwszą rzeczą, jaką zauważycie, jest przeprojektowana strona Windows App Studio, przez co jest teraz zgodna ze stylem Windows 10, a nawigacja po niej stała się łatwiejsza z poziomu jakiegokolwiek urządzenia. Jeśli jesteście gotowi i klikniecie 'Start now!', będziecie używać nowej wersji beta z możliwością tworzenia aplikacji dla Windows 10 Insider Preview, podobnie jak dla Windows 8.1 i Windows Phone 8.1". Aplikacje, stworzone w App Studio, będzie można opublikować w Sklepie Windows 10 już latem tego roku.

App Studio

Obok wsparcia dla Windows 10, aktualizacja narzędzia wprowadziła kilka innych funkcji:

  • Dynamiczne kafelki powiązane z wydajnością i poziomem baterii
  • Baza danych Xbox Music zintegrowana z wyszukiwarką
  • Kontrola nad Bing Maps poprzez aplikacje
  • Szczegółowe analizy aplikacji
  • Podwójne środowisko uruchomieniowe dla testów w środowiskach Windows 8.1 i Windows 10

By zacząć budowę własnych aplikacji, wystarczy udać się na stronę App Studio (beta) i rozpocząć swoją przygodę. Narzędzie jest stale rozwijane, dlatego Microsoft zachęca do publikowania swoich opinii i sugestii na Facebooku i Twitterze przy użyciu hashtaga #windowsappstudio.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 maja 2015, 14:14 Kategoria: Windows 10

Office trafi na tablety z Androidem 20 kolejnych producentów

Kilka miesięcy temu Microsoft wyjawił, że Dell, Samsung i 9 innych producentów dołączą pakiet aplikacji Office do swoich nadchodących tabletów z Androidem. Jak się dziś okazało, lista partnerów będzie jeszcze dłuższa, bowiem do ich grona dołączyło ponad 20 nowych producentów, w tym LG i Sony. To właśnie japoński gigant ma w ciągu najbliższych 90 dni wypuścić nowy tablet Xperia Z4 z dołączonymi aplikacjami Office.

Jak pisaliśmy w marcu, Office trafi na tablety takich firm, jak Samsung, Dell, TrekStor, JP Sa Couto, Datamatic, DEXP, Hipstreet, QMobile, Tecno (jest to polski producent), Casper i Pegatron. Nowi producenci na liście partnerów to:

  • Axdia International GMBH – Niemcy
  • Cube – Chiny
  • DL – Brazylia
  • General Procurement – USA
  • Grupo Nucleo – Argentyna
  • Haier – Chiny
  • Inco – Meksyk
  • Ionik GBMH – Niemcy
  • Iview – USA
  • LG – Korea Południowa
  • Multilaser – Brazylia
  • Noblex – Argentyna
  • Pacific (Vulcan) – Meksyk
  • Philco – Argentyna
  • Positivo – Brazylia
  • Prestigio – Cypr
  • Sony – Japonia
  • Teclast – Chiny
  • TMAX Digital – USA
  • Wortmannn – Niemcy

Wszyscy partnerzy z listy zobowiązali się do umieszczenia pakietu aplikacji Word, Excel, PowerPoint, OneNote, OneDrive i Skype na wybranych tabletach z Androidem. "Nasze strategiczne umowy z tymi partnerami pokazują, w jaki sposób Microsoft zwiększa skalę ekosystemu sprzętowego i pracuje z partnerami nad nowymi sposobami dostarczania bogatych doświadczeń naszym klientom. Stanowi to kamień węgielny naszej wieloplatformowej strategii usługowej, której celem jest dostarczenie usług Microsoftu każdej osobie i na każde urządzenie. Dzięki preinstalowanym usługom i oprogramowaniu Microsoftu nasi partnerzy mogą zwiększyć wartość swoich urządzeń, dostarczając bogatych doświadczeń produktywnych, oczekiwanych przez klientów. Dodatkowo partnerzy zyskają szansę zrealizowania nowych kanałów przychodów" - pisze Microsoft.

Office

Na jakie dodatkowe korzyści mogą liczyć producenci OEM? Jak wiadomo, Microsoft pobiera tantiemy od każdego sprzedanego egzemplarza urządzenia z systemem Android. Producenci, dołączając pakiet aplikacji Office, mogą prawdopodobnie liczyć na zmniejszenie owych należności lub nawet - w zależności od umowy - całkowite ich zniesienie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 maja 2015, 23:18 Kategoria: Office i Office Online

Nowy spot Surface 3: dotykowy Office i Surface Pen w centrum uwagi

Surface 3 to tańsza i nieco bardziej okrojona wersja Surface Pro 3. Sprzedaż tabletu ruszyła 5 maja tego roku. Najtańsza wersja kosztuje 499 dolarów (niecałe 1900 zł), a najlepiej wyposażona - 699 dolarów (ok. 2650 zł). Microsoft chętnie mówi o dotykowych możliwościach urządzenia, także w korelacji z piórem Surface Pen.

Dziś do sieci trafił krótki - bo trwający zaledwie 15 sekund - spot, przedstawiający wybrane możliwości Surface 3. "Zrób notkę - Surface Pen oferuje ci najbardziej realistyczne doświadczenie pisania. Pisz lub rysuj bezpośrednio na ekranie, przekonwertuj pismo odręczne na tekst, zaznacz go i pisz bezpośrednio w plikach PDF i dokumentach. Jedno kliknięcie pióra otwiera OneNote, twój osobisty notatnik" - pisze Microsoft.

Na ekranie tabletu widzimy aplikacje z serii Office Desktop. To czekający na swoją premierę pakiet Office 2016, który - podobnie jak Office Universal na Windows 10 Mobile dla smartfonów i niewielkich tabletów - będzie oferował wsparcie zarówno dla ekranów dotykowych, jak i tradycyjnych PC z klawiaturą i myszą. Surface 3 działa pod kontrolą pełnoprawnego Windows 8.1, który wkrótce zaktualizujemy do Windows 10 bez dodatkowych opłat.

Surface 3 (podobnie jak jego lepiej wyposażona wersja Pro) reklamowany jest jako "tablet, który może zastąpić twojego laptopa". Zamieszczony powyżej spot stanowi część szerszej kampanii, dlatego też na antenie wybranych stacji TV oraz prawdopodobnie w serwisie YouTube zobaczymy wkrótce 30- lub nawet 60-sekundowe wersje klipu.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 maja 2015, 22:29 Kategoria: Surface

Phone Companion, czyli jak połączyć Windows 10 z Androidem i iPhonem

Microsoft zaskoczył dziś wszystkich, zapowiadając dostępność Cortany na iPhone'ach i smartfonach z Androidem. Wszystko to stało się możliwe dzięki specjalnej aplikacji na Windows 10, która pozwoli połączyć nasz komputer ze wszystkimi urządzeniami mobilnymi, jakie posiadamy. Poznajmy kolejne szczegóły, dotyczące Phone Companion.

Do urządzenia z Windows 10 możemy podpiąć kilka drukarek lub inteligentny telewizor, wspierający technologię Miracast. Co z pozostałymi urządzeniami? "Windows zawsze był świetny, jeśli chodzi o połączenie PC ze wszystkimi urządzeniami w waszym życiu. W Windows 10 zamierzamy pójść o krok dalej" - zapowiada Joe Belfiore. Realizacją tego założenia jest aplikacja Phone Companion, która umożliwi przeniesienie doświadczenia Windows 10 na wszystkie nasze smartfony, niezależnie od systemu. Phone Companion stanie się natywną aplikacją Windows 10, którą odnajdziemy w menu Start. Po jej uruchomieniu wybieramy platformę - Windows Phone, Android lub iOS - a następnie dokonujemy synchronizacji wybranych doświadczeń.

Współpraca Windows 10 z urządzeniami mobilnymi może dotyczyć wielu usług. Przykładowo, synchronizując OneDrive, wszystkie nasze pliki, które powiązaliśmy z chmurą Windows 10, będą widoczne w smartfonie (i vice versa). Podobnie będzie, gdy zdecydujemy się połączyć doświadczenie aplikacji Xbox Music. Dotyczy to przede wszystkim systemów Android i iOS. Użytkownicy Windows Phone nie muszą dokonywać praktycznie żadnych dodatkowych konfiguracji, gdyż system ten jest już przygotowany na współpracę z Windows 10.

Możliwości, jakie daje Cortana, są już nam dobrze znane. Wyszukiwanie lokalizacji, danych i plików, ustawianie przypomnień na daną godzinę i w danym miejscu czy cała paleta sztuczek... Wszystko to - jak przekonuje Belfiore - nie byłoby wiele warte, gdyby nie rozciągało się na wszystkie nasze urządzenia. Phone Companion pozwoli użytkownikom "zabrać" Cortanę ze sobą nie tylko w Windows Phone, ale też jako aplikacja na iOS i Androida. Na powyższym wideo zobaczymy m. in. praktyczne działanie asystentki w systemie Android. Wystarczy uruchomić aplikację i zadać jej pytanie, np. "jaka będzie jutro pogoda?". Cortana wyświetli wówczas odpowiednio przygotowaną prognozę, opatrzoną jej własnym głosowym komentarzem. Inne funkcjonalności, takie jak powiadomienia, gdy trzymamy telefon w kieszeni, będą również dostępne.

Jak przekonuje Joe Belfiore, Microsoft chce się upewnić, że "Windows 10 będzie działał świetnie, niezależnie od urządzenia, z którym współpracuje". Dziś nie wiemy jeszcze, kiedy Phone Companion zawita do Windows 10, oraz czy będzie dostępny w wersji Insider Preview. Tak czy inaczej, zapowiada się ciekawie!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 maja 2015, 21:03 Kategoria: Windows 10

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum