Zamknij komunikat

Adobe Photoshop wprowadza nowe możliwości kontroli dla użytkowników Surface Dial

Adobe ogłosił nowe funkcje Photoshop CC dla Surface Dial, które pozwolą twórcom nieco usprawnić ich pracę. Ponadto przez najbliższe 3 miesiące do każdego zakupu dowolnego modelu Surface firma dołączy bezpłatną, 90-dniową subskrypcję nowego Creative Cloud Photography Plan z 1 TB miejsca na dysku w chmurze.

Pisząc o nowych opcjach w Photoshop, Microsoft przypomina o swoich 'twórczych' zobowiązaniach wobec klientów Surface: "Chcemy wspomóc ludzi, by mogli tworzyć bez ograniczeń, dlatego zaprojektowaliśmy Surface, aby mógł zniknąć w tle, a twórca mógł zanurzyć się całkowicie w swoim twórczym procesie". Idea zapomnienia o narzędziu pracy ma się udzielać zwłaszcza podczas korzystania z dodatkowych akcesoriów pokroju Surface Pen i Surface Dial. Zwłaszcza ten ostatni znalazł się ostatnio w kręgu zainteresowań Adobe. Możliwość kontrolowania za jego pomocą Photoshopa znana była w zasadzie już od pierwszej prezentacji, tym niemniej - jak wynika z naszego testu Surface Dial - możliwości Koła nie były nieograniczone.

Surface Dial - Photoshop

Na minionym wydarzeniu Adobe MAX w Las Vegas firma poinformowała, że dodaje do Photoshopa spersonalizowane integracje z Surface Dial. Producent uznał, że po ostatnich aktualizacjach tych funkcji w Premiere Pro nadszedł czas na ich dalsze rozszerzanie. W najnowszym wydaniu Photoshopa CC użytkownicy Surface Dial zyskają możliwość łatwej manipulacji powszechnie używanymi kontrolkami Photoshopa, pozwalającymi m.in. dostosowywać właściwości pędzla. Wszystko po to, by twórca mógł skupić się na tworzeniu, a nie szukaniu kontrolek i odrywaniu ręki od obszaru roboczego.

Surface Dial - Photoshop

Na koniec parę słów o wspomnianym planie Creative Cloud Photography - będzie on darmowy przez 90 dni dla wszystkich, którzy w okresie 18 października 2017 r. - 18 stycznia 2018 r. kupią dowolny model Surface. Promocja obowiązuje na wszystkich rynkach, gdzie prowadzona jest sprzedaż z wyjątkiem Chin i Indii.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 października 2017, 23:30 Kategoria: Surface

Microsoft i Huawei opracowali tłumaczenie neuronowe po stronie urządzenia

Microsoft wprowadza pierwsze na świecie neuronowe tłumaczenia w pełni wykonywane na urządzeniu w aplikacji Microsoft Translator na Androida, dostosowanej do Huawei Mate 10. Technologia neuronowa firmy współpracuje tu z nowym podzespołem NPU (Neural Processing Unit) autorstwa Huawei. Dzięki temu udało się uzyskać znacznie lepsze i szybsze tłumaczenia offline niż w przypadku istniejących rozwiązań tego typu. Jest to również ciekawy przykład przeniesienia sztucznej inteligencji z chmury do urządzenia lokalnego.

Microsoft Translator (Tłumacz Microsoft) z nowymi funkcjami będzie fabrycznie preinstalowany na smartfonach Huawei Mate 10, które w ostatnich dniach zadebiutowały na rynku chińskim. Dzięki temu każdy ich użytkownik zyska natywny dostęp do tłumaczeń w jakości online, nawet jeśli urządzenie nie jest połączone z Internetem. Do tej pory ze względu na wysokie wymagania sprzętowe neuronowe tłumaczenia maszynowe nie były możliwe do zrealizowania na urządzeniach mobilnych, a istniejące aplikacje offline pozostawiały wiele do życzenia. Huawei Mate 10 jest pierwszym telefonem wyposażonym w dedykowaną jednostkę przetwarzania sygnałów neuronowych (NPU), która przyspiesza obliczenia z zakresu AI.

Microsoft Translator - offline

Co to oznacza dla użytkowników aplikacji Microsoft Translator? "Wcześniej klienci musieli wybierać między jakością online a wygodą tłumaczenia offline. Teraz, dzięki oprogramowaniu NPU i Microsoft Translator, klienci uzyskują najlepsze cechy obu tych rozwiązań" - mówi Baofeng Zhang z Huawei. Okazuje się, że jakość tłumaczeń da się zmierzyć. Microsoft korzysta z punktacji BLEU, która uchodzi za branżowy standard. BLEU ocenia jakość tłumaczenia poprzez porównanie tłumaczenia maszynowego z ludzkim. Korzystając z tej metody, wewnętrzne testy wykazały (w zależności od języka) do 23% poprawę jakości tłumaczeń w trybie offline w porównaniu do konkurencyjnych, najlepszych w swojej klasie rozwiązań offline. W niektórych przypadkach jakość tłumaczeń offline ustępowała tym online o zaledwie 1 punkt BLEU.

Wydawałoby się naturalne, że spersonalizowana aplikacja Tłumacza Microsoft będzie ważyć więcej, skoro oferuje dużo wyższą jakość tłumaczeń. Tak się jednak nie stało. Pakiety językowe dla Huawei Mate 10 są o 50% mniejsze od obecnie dostępnych pakietów Tłumacza. Aplikacja posiada ponadto wszystkie funkcje znane z Microsoft Translatora, w tym obsługę 60 języków (w trybie tekstowym) i funkcję tłumaczenia na żywo, pozwalającą 100 osobom rozmawiać w czasie rzeczywistym z użyciem własnych urządzeń. Nowe pakiety tłumaczeń neuronowych w Mate 10 są dostępne w językach: arabskim, chińskim, angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, japońskim, koreańskim, portugalskim, rosyjskim, hiszpańskim i tajskim.

Microsoft Translator na urządzenia z Androidem można pobrać bezpłatnie ze sklepu Google Play.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 października 2017, 21:52 Kategoria: Sztuczna inteligencja

Własne urządzenia z Cortaną od Microsoft? Firma woli liczyć na partnerów OEM

Uśmiercenie marki Lumia spowodowało, że wysiłki giganta z Redmond w zakresie sprzętowym koncentrują się niemal wyłącznie na marce Surface. Od czasu do czasu firma wypuści też nową mysz lub klawiaturę. Mimo to niektórzy spodziewali się, że Microsoft pod własnym szyldem wprowadzi na rynek własny inteligentny głośnik z Cortaną. Nim oficjalnie ogłoszono współpracę z Harman Kardon, czyli twórcami Invoke, taka wizja nie była wcale bezzasadna. Co na to sam Microsoft?

W tym tygodniu swoją premierę miał pierwszy napędzany przez Cortanę głośnik domowy, którego producentem jest wspomniany Harman Kardon. Choć Microsoft w pełni wspiera urządzenie, sam nie pali się do wydania własnego odpowiednika. Na pytanie, czy takowy w ogóle mógłby powstać, rzecznik firmy odpowiada: "W tym momencie nie mamy się czym podzielić w kwestii własnych urządzeń [z Cortaną]". Microsoft liczy raczej na partnerów OEM, którym oferuje dedykowany zestaw narzędzi do tworzenia własnych rozwiązań. "Cortana Devices SDK odzwierciedla naszą strategię, która zakłada, że Cortana powinna być dostępna dla wszystkich typów urządzeń i rzeczywiście spełniać obietnicę osobistej asystentki dla każdego. Devices SDK pozwala producentom OEM i ODM budować inteligentne urządzenia z Cortaną, które są wysoce spersonalizowane i pomocne" - dodaje rzecznik.

Inteligentne głośniki domowe z Cortaną nie są jedyną kategorią urządzeń, których produkcją Microsoft wolałby się nie zajmować. Podobną strategię w ostatnich latach firma zastosowała wobec telefonów z Windows 10 Mobile, a ostatnio - wobec gogli wirtualnej rzeczywistości z Windows Mixed Reality. Nie jest to typowe podejście wśród branżowych gigantów i największych konkurentów Microsoftu. Swoje głośniki na rynek wprowadzili już Amazon i Google, a Apple się do tego przymierza.

Jeśli traktować rodzącą się dopiero kategorię inteligentnych głośników jako kolejny technologiczny wyścig zbrojeń, to najważniejsi producenci są już od dawna w grze, podczas gdy Microsoft ma do zaoferowania tylko jeden produkt, w dodatku spoza własnej stajni. Firma liczy jednak na zainteresowanie swoim pakietem Cortana Devices SDK i powstanie kolejnych urządzeń, nakręcających statystyki użytkowania cyfrowej asystentki.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 października 2017, 19:46 Kategoria: Cortana

Microsoft wypuścił nowe narzędzie do aktualizowania telefonów z Windows

Windows Phone jako platforma sprzętowa jest w zasadzie komercyjnym trupem, ale nie zmienia to faktu, że jego oprogramowanie nadal otrzymuje aktualizacje bezpieczeństwa, poprawki błędów i zupełnie nowe funkcje (mobilny Fall Creators Update już niebawem). Kurczące się grono użytkowników Lumii i innych telefonów z Okienkami może liczyć na kilka sposobów aktualizacji. Najnowszy z nich zakłada użycie kabla i natychmiastowe pobranie najnowszej wersji systemu.

Microsoft wypuścił nowe narzędzie dla użytkowników Windows Phone 8.1 i Windows 10, które pozwala uaktualnić telefony do najnowszej wersji systemu operacyjnego. Jego pełna nazwa to Over-the-cable Updater tool for Windows Phone 8.1 and Windows Mobile 10. Co dokładnie wnosi "przewodowy aktualizator" i jak może odmienić doświadczenie aktualizacji? Zwykle podczas aktualizowania telefonu z Windows użytkownik musi pobrać i zainstalować każdą poszczególną aktualizację, aż system będzie aktualny. Oczywiście wraz z piętrzącymi się zaległościami proces staje się coraz żmudniejszy, przez co niektórzy użytkownicy w ogóle rezygnują z aktualizacji. OTC Updater pozwala tych trudności uniknąć, jednakże wymaga podłączenia telefonu bezpośrednio do komputera z Windows, na którym zainstalowana jest aplikacja.

Windows 10 Mobile

Wcześniej podobną możliwość oferowało narzędzie Windows Device Recovery Tool, które umożliwiało użytkownikom przejście bezpośrednio do najnowszej wersji, jednak jego funkcjonalność została ograniczona do przywracania wersji systemu, z którą urządzenie zostało dostarczone. Sprawia to, że nowa aplikacja OTC Updater staje się jedynym sposobem, aby użytkownik mógł przejść bezpośrednio do najnowszej obsługiwanej wersji systemu. Wymagania aplikacji są następujące:

  • Urządzenie musi być podłączone do komputera poprzez USB.
  • Urządzenie chronione kodem PIN musi być odblokowane przed użyciem Updatera.
  • Urządzenie musi znajdować się w trybie samolotowym przed użyciem Updatera.
  • PC ze wspieranym klientem Windows musi mieć zainstalowany najnowszy service pack.
  • Na PC musi być zainstalowany .NET w wersji co najmniej 4.0.
  • PC musi być połączony z Internetem i mieć możliwość połączenia z WU.

Over-the-cable Updater tool for Windows Phone 8.1 and Windows Mobile 10 pobrać można ze strony Microsoft Download Center.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 października 2017, 19:17 Kategoria: Windows Phone

Wsteczna zgodność z oryginalnym Xbox - znamy listę pierwszych tytułów

Wsteczna zgodność w Xbox to zapowiedziana na targach E3 w 2015 r. możliwość uruchamiania tytułów z Xbox 360 na najnowszej konsoli Microsoftu - Xbox One. Na tegorocznej edycji targów zapowiedziano rozszerzenie programu o tytuły wydane na oryginalną konsolę Xbox z 2001 roku. Jeśli chodzi o pierwszą fazę programu, to już w dniu jej zapowiedzi znaliśmy ponad 20 kompatybilnych tytułów. W przypadku oryginalnego Xboksa musieliśmy jednak poczekać kilka miesięcy.

Do listy pierwszych tytułów z oryginalnego Xboksa, które Microsoft wprowadzi na Xbox One, dotarł znany ze sprawdzonych przecieków WalkingCat. Udostępnił on na Twitterze grafikę, będącą prawdopodobnie fragmentem materiałów promocyjnych, które Microsoft umieści na stronie programu. Widzimy na niej okładki 12 gier - to raczej niewiele, ale spodziewamy się, że lista zostanie jeszcze rozwinięta.

Wsteczna zgodność w Xbox

Tak na chwilę obecną prezentuje się lista kompatybilnych gier z oryginalnego Xboksa:

  • Bloodrayne 2
  • Crimson Skies
  • Dead to Rights
  • Fuzion Frenzy
  • Grabbed by the Ghoulies
  • Neowave: The King of Fighters
  • Ninja Gaiden Black
  • Pirates!
  • Prince of Persia
  • Psychonauts
  • Red Faction II
  • Star Wars: Knights of the Old Republic

Znając już podobne grafiki i pamiętając zapowiedź wstecznej zgodności dla gier z Xbox 360, możemy liczyć, że wraz z uruchomieniem drugiej fali programu wspieranych tytułów będzie dużo więcej. W przypadku 360-ki w dniu zapowiedzi podanych zostało ponad 20 tytułów, ale w dniu premiery było ich cztery razy więcej.

Wsteczna zgodność dla oryginalnego Xboksa powinna stać się dostępna już niebawem - prawdopodobnie stanie się to w okolicach premiery Xbox One X, czyli 7 listopada tego roku. Microsoft zamierza też rozszerzyć program na komputery PC, jednak z pominięciem Xbox 360, którego architektura wydaje się aktualnie zbyt trudna do emulacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 października 2017, 17:25 Kategoria: Xbox One

Wartość rynkowa Microsoftu najwyższa od 2000 r.

Rok 2000 był dla Microsoft szczególnie dobry. Bańka dot-comów rozrosła się do szczytowych rozmiarów, a na jej fali rosła wartość firmy z Redmond. Osiągnęła ona wówczas rekordowy wynik rzędu 600 mld dolarów. Jak było później, wiemy wszyscy. Doszło do załamania rynku i dla wielu gigantów IT nastała mroczna dekada, po której nieśmiało zaczął tworzyć się branżowy renesans.

Dziś, po przeszło 17 długich latach kondycja Microsoftu wraca do dawnej formy - wartość rynkowa firmy znów podskoczyła do 600 mld USD, a ceny akcji osiągnęły rekordowy wynik 77,91 USD. Warto przypomnieć, że jeszcze w styczniu tego roku Microsoft wart był 500 mld USD. Skąd w ciągu 9 miesięcy wzięło się dodatkowe 100 mld? Analitycy przypisują to wzrostowi w sektorze chmury, w którym Microsoft odgrywa dominującą rolę. Dzięki takiej wycenie firma z Redmond dołączyła do S&P 500 – indeksu, w którego skład wchodzi 500 przedsiębiorstw o największej kapitalizacji z giełd notowanych na New York Stock Exchange i NASDAQ, takich jak Apple (ok. 800 mld USD) i Alphabet (ok. 690 mld USD).

Źródło: Google

Od osiągnięcia przez firmę kapitalizacji rzędu 150 mld USD do obecnego rekordu minęło 8 lat. Dla porównania, w roku 2000 wartość podskoczyła ze 100 mld do 600 mld w zaledwie 800 dni giełdowych. Dziś firma jest dużo ostrożniejsza w podejmowaniu decyzji, a czasy są zdecydowanie mniej szalone od tych milenijnych.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 października 2017, 19:48 Kategoria: Firma Microsoft

Zbliża się koniec Office Mix. Zawartość przeniesiemy do Stream albo PowerPointa

Office Mix to powstały w 2014 r. serwis, która zamienia prezentacje PowerPoint w interaktywne lekcje online, którymi można podzielić się ze wszystkimi. Innymi słowy był to jeden z nowych sposobów na udostępnianie prezentacji i interakcję z odbiorcami. Pomimo kilku aktualizacji Mix nigdy nie doczekał się pełnego wydania i po ponad 3 latach egzystencji w fazie Preview został spisany na straty. Proces wygaszania będzie wprowadzany falami - pierwsza z nich już nastąpiła.

"Nieco ponad trzy lata temu uruchomiliśmy Office Mix Preveiw, by pomóc każdemu - od nauczycieli po biznesmenów - w tworzeniu i dzieleniu się interaktywnymi nagraniami ich prezentacji online. Dziękujemy za pozytywny feedback od użytkowników przesłany w trakcie fazy Preview. Jesteśmy podekscytowani informując, że wnieśliśmy najlepsze cechy Office Mix bezpośrednio do PowerPoint, Microsoft Stream i Microsoft Forms dla subskrybentów Office 365 na PC z Windows 10" - pisze Microsoft. Z jednej strony można więc mówić o uśmierceniu Office Mix, a z drugiej - jego wchłonięciu przez PowerPoint, który odtąd nie będzie wymagał pobierania dodatku. Do przejętej funkcjonalności dotrzemy, wchodząc do zakładki nagrywania w PowerPoint, jednak wcześniej trzeba będzie skonfigurować jego wstążkę.

Office Mix

Harmonogram wygaszenia wsparcia dla Office Mix odbędzie się w trzech falach:

  • 20 października 2017 r.: użytkownicy Office Mix mogą nadal otwierać, edytować, publikować, pobierać i usuwać istniejącą zawartość. Posiadacze kwalifikujących się kont Office 365 mogą też przenieść swoje miksy i wideo do Microsoft Stream. Pozostali mogą zapisać miksy w formie prezentacji PowerPoint (.pptx), a dane analityczne w arkuszach Excel (.xlsx).
  • 1 stycznia 2018 r.: nie będzie już możliwości rejestrowania się jako nowy użytkownik i pobierania dodatku Office Mix z jego strony. Posiadacze zainstalowanego dodatku nadal będą mogli za jego pomocą wgrywać, edytować, otwierać i pobierać istniejącą zawartość.
  • 1 maja 2018 r.: Strona i cała zawartość Office Mix zostaną oficjalnie wygaszone. Od tego dnia nie będzie można otworzyć strony, a linki do udostępnionej zawartości przestaną być aktywne.

Aby przenieść zawartość do Microsoft Stream, należy zalogować się na stronie https://mix.office.com i kliknąć przycisk Migrate, a następnie po zapoznaniu się z warunkami - Migrate Now. Użytkownicy nieposiadający kont Office 365 mogą z kolei wejść na tej samej stronie do sekcji My Mixes i kliknąć przycisk Presentation, by pobrać mix w formacie PowerPointa, lub przycisk Video, by pobrać plik mp4. Dane analityczne w formie arkusza Excela pobierzemy, klikając przycisk Analytics.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 października 2017, 17:57 Kategoria: Office 365

Fall Creators Update dostępny w wersji ewaluacyjnej jako obraz ISO

Jesienna aktualizacja Windows 10 zadebiutowała publicznie w środę. Praktycznie już w pierwszych minutach dostępności można ją było pobrać przy pomocy Asystenta aktualizacji do systemu Windows 10 a także - jeśli nasz komputer załapał się na pierwszą falę - poprzez Windows Update. Kompilacje pojawiły się też w MSDN. Dwa dni po premierze jako Public Release zaktualizowany system udostępniono Insiderom w formie obrazu ISO. Teraz w tej samej formie (jednak w wersji ewaluacyjnej) mogą go pobrać klienci Enterprise.

Jesienna aktualizacja Windows 10

Jak twierdzi Microsoft, Windows 10 Enterprise został zaprojektowany, by spełniał wymagania dużych i średnich firm, zapewniając profesjonalistom IT zaawansowaną ochronę przeciw nowoczesnymi zagrożeniami, elastyczne opcje wdrażania, aktualizowania i wsparcia, oraz wszechstronne funkcje zarządzania i kontroli dla urządzeń i aplikacji. Z nowości w Fall Creators Update warto tu odnotować takie funkcje, jak Windows AutoPilot, Subscriber Activation, Automatic Redeployment, rozszerzenia dla Mobile Device Management (MDM) i obsługę Windows Mixed Reality. W tym momencie klienci Enterprise mogą pobrać jedną z czterech wersji ewaluacyjnych (90-dniowych):

  • Windows 10 Enterprise, version 1709 | 64-bit ISO
  • Windows 10 Enterprise, version 1709 | 32-bit ISO
  • Windows 10 Enterprise LTSB 2016 | 64-bit ISO
  • Windows 10 Enterprise LTSB 2016 | 32-bit ISO

Obrazy są dostępne w 11 wersjach językowych: angielskiej (US/GB), chińskiej (uproszczonej/tradycyjnej), francuskiej, niemieckiej, włoskiej, japońskiej, koreańskiej, hiszpańskiej i portugalskiej (Brazylia). W trakcie czystej instalacji możemy aktywować system, jednak klucz produktu nie jest wymagany. W przypadku scenariuszy odzyskiwania możemy jednak skorzystać z klucza podanego przez Microsoft: VTNMT-2FMYP-QCY43-QR9VK-WTVCK.

Obrazy ISO są gotowe do pobrania z portalu Windows Evaluation Center.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 października 2017, 16:37 Kategoria: Windows 10

Continue on PC w Windows 10 doczekał się ulepszenia z zewnątrz

Pośród blisko 200 wartych odnotowania nowości w aktualizacji Fall Creators Update zadebiutowała funkcja Continue on PC (Kontynuuj na PC). Jest to udogodnienie skierowane do posiadaczy telefonów z Androidem, pozwalające wprowadzić w życie międzyplatformowy scenariusz przeglądania. Innymi słowy, za pomocą kilku stuknięć w ekran smartfona możemy przesłać zawartość przeglądarki mobilnej do Edge na PC. To jednak trochę za mało. Co powiecie na "Continue on Android"?

Nowa opcja pozwala natychmiast otworzyć przeglądane strony na PC lub dodać powiadomienie do Centrum akcji, byśmy mogli otworzyć zawartość dopiero w dogodnym dla nas momencie. Continue on PC współpracuje z Cortaną, Microsoft Edge i Microsoft Launcher, niemniej jednak jego funkcjonalność na chwilę obecną jest mocno ograniczona i działa tylko w jedną stronę. Podstawowym ograniczeniem w implementacji Microsoftu jest to, że nie umożliwia przenoszenia zawartości z PC do telefonu, choć API funkcji teoretycznie na to pozwala. Z pomocą przychodzi zewnętrzna aplikacja, która z nowego API wyciąga wszystkie niedostępne wcześniej możliwości. Poznajmy Roamit, aplikację UWP, dzięki której możemy transferować zdjęcia, pliki i zawartość przeglądarek między komputerem z Windows 10 i telefonem z Androidem - działa to w obie strony!

Roamit aplikacja Windows 10 - Android

Co więcej, Roamit pozwala przenosić zawartość nie tylko między urządzeniami z Windows 10 i Androidem, ale również między urządzeniami w samym tylko ekosystemie Windows 10. Przenosić można pliki o praktycznie dowolnych rozszerzeniach, np. zip, mp4 czy CSS. Po stronie Windows 10 mamy aplikację do pobrania ze Sklepu, jednak Roamit jest też dostępny jako dodatek do Firefoksa i Chrome. Warto wspomnieć o jeszcze jednej funkcji, jaką jest Universal Clipboard (uniwersalny schowek). Deweloper wyprzedził pod tym względem Microsoft, który podobną funkcję schowka w chmurze opracowuje dopiero dla przyszłorocznej aktualizacji Redstone 4. Universal Clipboard synchronizuje zawartość schowków pomiędzy urządzeniami. Gdy skopiujemy coś w Windows lub na Androidzie, zawartość tę możemy od razu wkleić na drugim urządzeniu. Co ciekawe, wklejać można nawet na Xbox One (!), choć na razie wspierane są tylko adresy URL.

Roamit jest dostępny do pobrania ze Sklepu Windows. Aplikacja w wersji darmowej wiąże się z pewnymi ograniczeniami - maksymalny rozmiar transferowanego pliku wynosi 5 MB, a funkcja uniwersalnego schowka jest dostępna w wersji 14-dniowej. Funkcje premium można wykupić za 1,49 USD (ok. 5,40 zł).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 października 2017, 18:23 Kategoria: Windows 10

Cortana dostępna na 500 mln PC, z 148 mln aktywnych użytkowników

Wiosną tego roku na targach Computex 2017 Microsoft przedstawił pierwszy napędzany przez Cortanę inteligentny głośnik domowy - Harman Kardon Invoke. Urządzenie ma dziś swą premierę na rynku amerykańskim, gdzie jego cena wynosi 199 dolarów (ok. 715 zł). Z okazji premiery Microsoft postanowił pochwalić się statystykami użytkowania cyfrowej asystentki i osiągnięciem nowego kamienia milowego, jeśli chodzi o jej dostępność.

Cortana, która debiutowała na Windows Phone 8.1, w ciągu kilku ostatnich lat wchodziła na kolejne platformy, w tym Windows 10 i Windows 10 Mobile, Xbox One, Windows Mixed Reality, iOS i Android. Najnowszą z platform stanowią inteligentne głośniki domowe - dziś jest to Harman Kardon Invoke, a w przyszłości wsparcie zyska też w urządzeniach Amazonu. Otwarcie się "okienkowej" asystentki na nowe ekosystemu bez wątpienia przysposobiło jej nowych użytkowników. Jeszcze w grudniu zeszłego roku Microsoft informował o 145 milionach aktywnych użytkowników miesięcznie. Dziś jest ich już 148 milionów. Oznacza to wzrost rzędu 2% w ciągu 10 miesięcy. Czy to dużo? Microsoft liczy na więcej i wyraża nadzieje, że do sukcesu Cortany przyczyni się wprowadzony właśnie na rynek głośnik.

Invoke - Cortana

Microsoft poinformował też, że Cortana jest obecnie dostępna na ponad 500 mln PC z Windows 10. Niestety, nie wiadomo, jak duża jest liczba urządzeń spoza ekosystemu PC, na których gości lub może gościć Cortana. Zakładamy, że Cortana jest potencjalnie dostępna na co najmniej kolejnych 500 mln urządzeń. Dlaczego potencjalnie? Ponieważ użytkownicy iOS i Androida, by ją uruchomić, muszą pobrać jej aplikację ze sklepu. Brak preinstalowanej wersji oznacza więc, że użytkownicy prawdopodobnie wybiorą Siri lub Google Now. Jeśli zaś chodzi o użytkowników Windows 10 Mobile czy nawet Windows Phone 8.1, ich udział na rynku mobilnym jest tak niewielki, że Microsoft nie ma nawet się czym pochwalić. Udział smartfonów wydaje się więc marginalny, choć potencjał jest spory.

Jeśli założymy, że podana przez Microsoft liczba aktywnych użytkowników Cortany dotyczy tylko jej wersji na PC, okazałoby się, że korzysta z niej 29,6% użytkowników, dla których jest dostępna. Prawdopodobnie jednak mówiąc o aktywnych użytkownikach Microsoft miał na myśli także tych używających Cortany na smartfonach, konsolach i... głośnikach.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 października 2017, 17:42 Kategoria: Cortana

Aktualizacja Fall Creators Update powoduje problemy na laptopach Razer

Wygląda na to, że nie dla wszystkich najnowsza wielka aktualizacja systemu Windows była łaskawa, bowiem użytkownicy gamingowych laptopów Razer doświadczają przez jej zainstalowanie sporych problemów technicznych. Jest to spowodowane bezpośrednio poprzez ich niestandardowe sterowniki, które wchodzą w konflikt z najnowszą wersją Windows 10.

Jeden z laptopów Razer

Sytuacja ta doskonale obrazuje to, że spełnienie wymagań sprzętowych stawianych przez wydawców nie zawsze wystarczy, by uruchomić nowe oprogramowanie. Ważną kwestią jest rzecz jasna optymalizacja programów, aplikacji, i jak widać systemu pod konkretne podzespoły i ich sterowniki, w innym bowiem przypadku ryzykujemy masę problemów – w najbardziej katastrofalnych wizjach nawet uszkodzenie sprzętu. W przypadku laptopów Razer na szczęście nie zaszło to tak daleko, gdyż w wyniku instalacji Fall Creators Update ich płytki dotykowe, klawiatura oraz urządzenia korzystające z USB po prostu przestają reagować. Co prawda Razer już podobno pracuje nad rozwiązaniem problemu (w końcu leży on w jego interesie), jednak ta opieszałość w przypadku firmy promującej się na lidera w dziedzinie sprzętu dla graczy jest po prostu zniechęcająca.

Oczywiście podobna sytuacja może się zdarzyć również w przypadku sprzętu zupełnie innego producenta, wszystko bowiem zależy od tego, czy wykorzystywane są w nim niestandardowe sterowniki. Problem pojawić się może również na komputerach, których komponenty od dawna nie otrzymują wsparcia technicznego. Właśnie dlatego przed przystąpieniem do aktualizacji najlepiej jest wykonać kopie zapasowa oraz punkt przywracania systemu, bowiem może to w przyszłości oszczędzić niepotrzebnego stresu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 20 października 2017, 12:28 Kategoria: Windows 10

Wsparcie dla myszy i klawiatury w Xbox One może pojawić się lada chwila

Już od pewnego czasu można zauważyć dosyć nietypową ewolucję Xbox One. Coraz jaśniejszym staje się to, że Microsoft planuje przekształcić swoją konsolę w swego rodzaju połączenie maszyny do gier z klasycznym komputerem. Wskazują na to rozmaite czynniki, jeden jednak wybija się zdecydowanie najmocniej, łamiąc przy okazuj koncepcję klasycznej konsoli - mowa tu oczywiście o coraz częściej wspominanym natywnym wsparciu dla obsługi mysz i klawiatury. O ile testy tego rozwiązania w Minecraft wypadły pozytywnie, o tyle w przypadku innych produkcji do czynienia możemy mieć z dalekosiężnymi skutkami…

Mysz dodana do listy urządzeń

Zacząć należy w zasadzie od określenia celu wprowadzenia obsługi dodatkowych urządzeń peryferyjnych. W założeniu, w systemie miałoby tu ułatwić nawigację podczas przeglądania w sieci, zaś w samych grach usprawnić obsługę złożonych ekranów interfejsu im podobnych. Jest to całkiem logiczne, bowiem nawigacja za pomocą gamepada bywa męcząca – zamiast pojedynczego ruchu myszy i 1 kliknięcia należy żmudnie wprowadzić sekwencje przyciskami kierunkowymi. Niestety, sprawa w przypadku gier rywalizacyjnych nie wygląda już tak kolorowo, bowiem powszechnie wiadomo, że myszka i klawiatura są o niebo bardziej precyzyjne – w efekcie używanie ich przez wielu postrzegane jest jako forma oszustwa. Sama sprawa nie jest w zasadzie nowa, bowiem istniały specjalnie przystosowane do działania z konsolami peryferia tego typu, jednakże emulowały one po prostu zachowanie gamepada. To rzecz jasna nie było tak skuteczne, jak natywne wsparcie. Tak więc temat ten wciąż jest żywy i budzi kontrowersję, niebawem natomiast najprawdopodobniej nastąpi jego znaczna eskalacja – w Sieci pojawiły się informacje, donoszące iż wielokrotnie wspominana przez pracowników Microsoftu natywna obsługa mysz i klawiatur może pojawić się już w najbliższej kompilacji, przygotowanej oczywiście dla członków Xbox Insider Program.

Nie sposób określić jasno, jaki wpływ na końcowy efekt będą miały opinie testerów. Może się nawet okazać, że z powodu fali krytyki omawiana funkcja stanie się dostępna jedynie w obszarze menu. Przy okazji należy pamiętać, że to twórcy gry mają stanąć przed dylematem, czy umożliwić w nich korzystanie z myszy i klawiatury – w tytułach pokroju Halo Wars 2 zdecydowanie będzie to wygodne, jednakże czy tak właśnie ma wyglądać przyszłość konsol..?

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 20 października 2017, 11:06 Kategoria: Xbox One

Więcej aktualności...