Zamknij komunikat

Wsparcie dla Braille'a i inne ułatwienia dostępu w Windows 10 Creators Update

Creators Update to kolejna, przewidziana na marzec aktualizacja Windows 10, która wprowadzi szereg "twórczych nowości" - głównie w obszarach wszędobylskiej grafiki 3D, VR i nie tylko. To oczywiście nie koniec nowości. W ramach Creators Update pojawią się nowe funkcje ułatwień dostępu dedykowane osobom niepełnosprawnym, niewidomym, niedowidzącym, niesłyszącym i nie tylko. Najważniejszą bodaj nowością będzie wsparcie dla wprowadzania i odczytywania tekstu w alfabecie Braille'a.

Dziś, w przeddzień Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych zespół Microsoft Accessibility opublikował rozległy post, w którym opisuje plany na najbliższą przyszłość. W przyszłym roku Microsoft chce się odnieść do trzech wartości: przejrzystości - udostępniając plany i upewniając się, że produkty firmy są łatwo dostępne; odpowiedzialności - nadając priorytet włączającym designom i ułatwieniom dostępu; inkluzywności - mając na uwadze wszystkich klientów, także z ich niepełnosprawnością. Z tego powodu istniejące rozwiązania (np. Narrator, zamiana tekstu na mowę, ułatwienia w Microsoft Edge etc.) otrzymają aktualizacje, a dodatkowo pojawi się natywne wsparcie dla zupełnie nowych ułatwień dostępu.


Szykuje się poważna aktualizacja Ułatwień dostępu w Windows 10

Praktycznie wszystkie aktualizacje przewidziane dla Creators Update będą w mniejszym lub większym stopniu powiązane z Narratorem. Przytoczmy teraz najważniejsze z nich:

  • Wsparcie dla Braille'a - Creators Update będzie oferował wsparcie (beta) dla wprowadzania i odczytywania tekstu w alfabecie Braille'a. Oznacza to wsparcie dla wyświetlaczy Braille'a od ponad 35 producentów i obsługę ponad 40 języków i wariantów Braille'a.
  • Samodzielna instalacja - użytkownicy będą mogli zainstalować Windows 10 Creators Update z udziałem Narratora, który towarzyszyć będzie użytkownikowi we wszystkich etapach instalacji i konfiguracji systemu.
  • Nowe sposoby uruchamiania Narratora - skrót CTRL + WIN + ENTER zastąpi skrót WIN + ENTER. Aplikację można też uruchomić poprzez Cortanę lub Ustawienia.
  • Nowe możliwości zamiany tekstu na mowę - zostanie dodanych ponad 10 nowych głosów. Narrator zyska też możliwość czytania tekstów napisanych w wielu językach i będzie się między nimi przełączał automatycznie - o ile zainstalowano odpowiednie głosy dla tych języków.
  • Poprawione doświadczenia audio - w Creators Update znajdzie się funkcja dynamicznego przyciszania, więc Narrator będzie zmniejszał głośność aplikacji odtwarzających dźwięk w tle tylko wtedy, gdy faktycznie będzie czytać tekst. Poprawie ulegnie też współdziałanie Narratora (i innych czytników ekranowych) z Cortaną.
  • Bardziej ogólne poprawki - pojawią się nowe funkcje ułatwiające zrozumienie kontekstu przycisku lub menu, z którym mamy dokonać interakcji. Możliwe będzie także zasięgnięcie informacji o obiektach, takich jak choćby kolor tła komórki w tabeli. Narrator zapamięta nasze preferencje i będzie się do nich stosować w różnych aplikacjach. Dotyczy to też pozycjonowania kursora.
  • Ułatwione przeglądanie w Microsoft Edge - nowe funkcje to m.in. możliwość bezpośredniego przeskoczenia do elementów formularza, takich jak pole wyboru, pole tekstowe lub przycisk, czy nawigacja po nagłówkach.
  • Poprawki dla różnych urządzeń - będzie można za pomocą kontrolera Xbox korzystać z Narratora i wydawać mu polecenia. Pojawi się też możliwość ustawienia wysokości głosu i szybkości czytania.

Spory krok naprzód w dziedzinie ułatwień dostępu będzie też w przyszłym roku udziałem Office 365. Jenny Lay-Flurrie z działu Microsoft Accessibility pisze o trzech aktualizacjach: łatwiej dostępnych szablonach dokumentów, wbudowanych kontrolkach umożliwiających spersonalizowanie odczytów i wsparciu dla tworzenia profesjonalnych i dopracowanych treści z udziałem technologii asystujących. Creators Update przewidziany jest na marzec 2017 r., jednak spodziewamy się nowych funkcji już wcześniej w ramach programu Windows Insider.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 2 grudnia 2016, 20:30 Kategoria: Windows 10

Surface Dial - co kryje się w środku?

Pod koniec listopada do nabywców trafiły pierwsze egzemplarze Surface Studio i dedykowanego mu akcesorium - Surface Dial. Zapowiedziane na październikowej konferencji urządzenia mogliśmy do tej pory oglądać tylko w oficjalnych materiałach promocyjnych. Teraz powstała szansa, by zajrzeć pod obudowę i rozebrać je na części. Temu zadaniu jak zwykle podołał iFixit, który najpierw zdemontował Surface Studio (i znalazł tam układ ARM), by potem temu samemu zabiegowi poddać Surface Dial.

"Na początku tygodnia spędziliśmy dzień, poznając najnowsze urządzenie Microsoftu - Surface Studio. Dziś w odpowiedzi na natłok publicznych błagań (kilka osób prosiło o to na kanale YouTube) z trzaskiem otwieramy ten grający jedną z głównych ról hokejowy krążek, Surface Dial. Przygotujcie się - żarty 'nastaw to na 11' nadchodzą" - zapowiada iFixit. Na temat urządzenia pisaliśmy już sporo, dlatego nie będziemy dziś poświęcać uwagi jego możliwościom. Interesuje nas teraz budowa, którą iFixit pokazuje jak na tacy, rozbierając Surface Dial kawałek po kawałku.

Co zwraca uwagę? Najważniejszym plusem z punktu widzenia użytkownika jest łatwość, z jaką można wymienić baterie. Obudowa nie zawiera widzialnych mocowań, a panel prowadzący do gniazda baterii trzyma się na własnych magnesach. W środku znajdują się dwie wymienne baterie AAA (oryginalnie bez możliwości ładowania), które można zastąpić ogniwami do powtórnego ładowania. Dalsza dekonstrukcja wymaga już specjalistycznego otwieraka serwisowego (spudgera). Pozwala on dostać się do delikatnych układów elektronicznych, odpowiedzialnych za dwie główne formy interakcji z Surface Dial - obracanie i klikanie. Niestety, naprawa tych komponentów może być trudna lub wręcz niemożliwa. Samodzielne próby wymiany mogą zakończyć się uszkodzeniem urządzenia. Niektóre elementy, jak choćby silniczek odpowiedzialny za wibracje, są przytwierdzone ultra-mocnym klejem. Ponadto - jak donosi iFixit - "Nie będziecie w stanie serwisować czegokolwiek bez instrukcji i wyciągnięcia plastikowej wtyczki chroniącej pojedynczy, dobrze ukryty punkt dostępowy".

Surface Dial otrzymał w kwestii *reperowalności* 4/10 punktów, a więc o 1 punkt mniej niż Surface Studio. Jest to tradycyjna już dla iFixit ocena łatwości demontażu i ewentualnej zamiany komponentów w urządzeniach. Urządzenia wskazującego nie powinno się więc otwierać i samodzielnie naprawiać, gdyż nie tylko jest to prawie niemożliwe, ale też prawdopodobnie doprowadzi do większych uszkodzeń. Szczegółowy raport z rozbiórki wraz z materiałem fotograficznym znajdziecie na stronie iFixit.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 2 grudnia 2016, 01:09 Kategoria: Surface

OneDrive przypomina o zbliżającym się limicie 1 TB

W październiku 2014 roku Microsoft złożył wielką obietnicę, której skutków prawdopodobnie nie przewidział. Wszyscy subskrybujący Office 365 mieli otrzymać nielimitowane miejsce w chmurze OneDrive w ramach subskrypcji. Po spełnieniu tej obietnicy niektórzy użytkownicy udostępniali swój dysk w chmurze innym lub przechowywali tam ogromne ilości danych (nawet kilkadziesiąt terabajtów). Rok później Microsoft wycofał się z obietnicy, tłumacząc to "nadużyciami" nielimitowanej przestrzeni... poprzez korzystanie z niej w dozwolony sposób.

Usunięcie limitów początkowo było świetnym działaniem marketingowym, ale po ich ponownym przywróceniu na Microsoft spadła lawina krytyki i powstał efekt odwrotny od zamierzonego. Firma zapowiedziała też, że "wszyscy subskrybenci, którzy otrzymali dodatkową przestrzeń jako część nielimitowanej oferty" będą mogli zatrzymać ją przez co najmniej 12 miesięcy. Od wydania powyższego komunikatu minęło już niemal 13 miesięcy, a do niektórych użytkowników korzystających z promocji zaczęły napływać powiadomienia z planowaną datą zrealizowania postanowienia: "Począwszy od 1.03.2017 będziesz mieć 1 TB przestrzeni dyskowej w OneDrive w ramach twojej subskrypcji Office 365".


Źródło: Paul Thurrott

Oczywiście wszyscy wiedzieliśmy, że Microsoft w końcu wprowadzi w życie zapowiedziane limity - nie wiedzieliśmy tylko, kiedy. Microsoft obiecywał minimum 12 miesięcy na przygotowanie kont, co - jak się dziś okazuje - przedłuży się ostatecznie do 16 miesięcy. "Wszyscy użytkownicy Office 365 z miejscem przekraczającym 1 TB będą mogli utrzymać ten limit przez co najmniej rok" - pisał Microsoft. Następnie, jeśli rozmiar danych na dysku w chmurze będzie przekraczał limit, konto pozostanie niefunkcjonalne do czasu usunięcia nadmiaru plików.

Na skasowanie danych powyżej 1 TB subskrybenci Office 365 mają jeszcze trzy miesiące. Po tym czasie ewentualne odzyskanie plików przestanie być możliwe.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 2 grudnia 2016, 00:21 Kategoria: OneDrive

Windows 10 Mobile Insider Preview - poprawki i błędy w buildzie 14977

Parę chwil temu pisaliśmy o nowej kompilacji Windows 10 Mobile Insider Preview o numerze 14977. Niestety, z uwagi na pewien błąd w tym tygodniu brak desktopowego odpowiednika o numerze 14977. Wśród nowości funkcjonalnych wyszczególniono właściwie tylko wbudowany czytnik EPUB w mobilnym Microsoft Edge - z funkcji tej na komputerach PC można już było korzystać w listopadzie. Najnowszej kompilacji nie można też zainstalować na wszystkich wspieranych smartfonach. W urządzeniach z 8 GB pamięci wbudowanej może wyświetlić się błąd, a po nim nastąpi powrót do zainstalowanej wcześniej kompilacji. To jeden z kilku znanych problemów, o których szerzej napiszemy poniżej. Najpierw jednak tradycyjnie zajmiemy się listą wprowadzonych poprawek.

Co zostało poprawione w mobilnej kompilacji 14977?

  • Wprowadzono nową technologię renderowania w wielu typach zawartości aplikacji uniwersalnych (UWP). W razie napotkania problemów Microsoft prosi o feedback;
  • Alarmy ustawione w zewnętrznych aplikacjach przebijają się teraz przez godziny ciszy Cortany;
  • Usunięto z ustawień powiadomień opcję wyłączenia alarmów na ekranie blokady. Opcja ta była często aktywowana przypadkowo, a niezawodność alarmów jest sprawą priorytetową. Dostęp do opcji jest nadal możliwy w ramach ustawień poszczególnych aplikacji;
  • Powiadomienia z Ustawień mogą zostać spersonalizowane lub wyłączone - opcja jest dostępna w Ustawieniach > System > Powiadomienia > Ustawienia;
  • Dodano wsparcie dla OAuth dla kont Yahoo Mail. Poprawia to funkcjonalność i bezpieczeństwo podczas przeglądania poczty;
  • Rozwiązano problem z zaprzestaniem odtwarzania dźwięku po rozłączeniu i ponownym podłączeniu słuchawek przewodowych w trakcie oglądania wideo;
  • Rozwiązano problem z Microsoft Edge, który po zamknięciu karty lub wyjściu z aplikacji i ponownym włączeniu wyświetlał pustą stronę z widocznym starym adresem URL;
  • Rozwiązano problem ze stroną ustawień Start, która nie renderowała się na zewnętrznym ekranie (Continuum);
  • Wprowadzono poprawki translatorskie, zwłaszcza dla języków bengalskiego, francuskiego i chińskiego;
  • Rozwiązano jeden problem z brakiem wyświetlania powiadomień w Centrum akcji;
  • Rozwiązano problem z aplikacją Aparat, która mogła się otwierać po naciśnięciu fizycznego przycisku aparatu na ekranie podglądu.

Co wymaga poprawy w mobilnej kompilacji 14977?

  • Microsoft nie zaleca instalowania nowych języków, klawiatur i pakietów mowy - jest szansa, że pobrania te zatrzymają się i nie będzie można ich ukończyć. Wcześniejsze instalacje będą nadal aktywne w buildzie 14977. Jeśli po aktualizacji mimo to potrzebujemy doinstalować pakiety, konieczne będzie skorzystania z Windows Device Recovery Tool;
  • Telefony z 8 GB pamięci wbudowanej (np. Lumia 535, 540, 550, 635, 640, 730 czy 735) podczas instalacji najprawdopodobniej napotkają na błąd 0x800700b7, który spowoduje powrót do poprzedniej kompilacji. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj;
  • Powiązane z systemem powiadomienia toast (Bluetooth, USB, Autoodtwarzanie etc.) nie będą działać w tym buildzie.
SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 23:21 Kategoria: Windows 10 Mobile

Windows 10 Mobile Insider Preview z nowym buildem 14977

Dziś w ramach Creators Update (gałąź Rs2) ukazała się nowa kompilacja Windows 10 Mobile Insider Preview dla użytkowników w kręgu Fast. Zawiera ona tylko jedną nowość funkcjonalną, która wcześniej zadebiutowała na PC, a także sporo poprawek. Tym razem Microsoft nie zdecydował się na jednoczesne wydanie builda dla PC ze względu na wykryty błąd, który uniemożliwiał prawidłowe uruchamianie aplikacji. Prócz tego napiszemy tu o możliwym problemie z instalacją tego builda. W kolejnym wpisie skupimy się już na wprowadzonych poprawkach i znanych błędach.

Co nowego w mobilnej kompilacji 14977?

Natywne wsparcie dla e-booków EPUB w Microsoft Edge: podążając za kompilacją 14971 dla PC, mobilna kompilacja 14977 wprowadza możliwość otwierania niechronionych książek i tekstów w formacie EPUB bezpośrednio w przeglądarce Microsoft Edge na telefonie. Gdy otworzymy dokument w przeglądarce, dostosuje się ona do formatu EPUB i wyświetli opcje zmiany czcionki i rozmiaru tekstu, a także pozwoli wybrać jedną z trzech kompozycji: jasną, sepię i ciemną. Podczas czytania możemy umieszczać w tekście zakładki. By nawigować po e-booku, przerzucamy strony lub przesuwamy pasek postępu na dole okna przeglądarki. Można też wyszukiwać konkretne słowa lub frazy a także skorzystać z Cortany (we wspieranych wersjach językowych) dla bardziej zaawansowanych wyszukań i pracy z tekstem.

Darmowe i niechronione e-booki można pobierać z wielu miejsc, takich jak Feedbooks, Project Gutenberg, Free eBooks, ePubBooks, Open Library czy Microsoft Press.

Problem z instalacją kompilacji 14977?

Jak się okazuje, urządzenia z 8 GB pamięci wbudowanej najprawdopodobniej podczas instalacji zwrócą błąd 0x800700b7. Na forum Microsoft Community możemy przeczytać, że obecnie nie ma możliwości obejścia tego błędu - należy poczekać na kolejne wydanie Windows 10 Mobile. Problem nie dotyczy wszystkich urządzeń (a jedynie wybrane modele, w tym Lumia 535, 540, 550, 635, 640, 730 czy 735) i nie powoduje długoterminowych skutków. Urządzenie po prostu nie zainstaluje builda i powróci do zainstalowanej wcześniej wersji. Microsoft pracuje nad aktualizacją, dzięki której kolejny build będzie już można zainstalować na wszystkich zgodnych urządzeniach z Windows 10 Mobile.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 22:29 Kategoria: Windows 10 Mobile

Nokia zapowiada powrót. Nowe smartfony w 2017 r.

Blisko trzy lata po sprzedaży swojego mobilnego biznesu Nokia zapowiada powrót na scenę, zapowiadając na swojej stronie nowe urządzenia z Androidem. W 2013 r. fiński gigant ogłosił, że sprzedaje dział urządzeń i usług Microsoftowi. Transakcja została sfinalizowana w pierwszej połowie 2014 r., co gigantowi z Redmond dało prawa do smartfonów i wcześniejszych telefonów Nokii. Finowie zobowiązali się nie wypuszczać nowych smartfonów przez uzgodniony okres, a w międzyczasie Microsoft odsprzedał biznes klasycznych telefonów FIH Mobile należącemu do Foxconn.

Mimo przeróżnych zobowiązań Nokia tak naprawdę nigdy całkowicie nie wycofała się z biznesu mobilnego. Zaledwie kilka miesięcy po przejęciu działu usług i urządzeń przez Microsoft firma pod własną marką wypuściła oparty na systemie Android tablet N1, w rzeczywistości wyprodukowany przez Foxconn. Pierwszy jasny sygnał planowanego powrotu pojawił się w 2015 r., by zyskać kolejne potwierdzenie na początku tego roku. W maju firma ogłosiła partnerstwo z fińskim HMD Global, który w ramach dziesięcioletniej umowy licencyjnej zacznie budować nowe urządzenia sygnowane logo Nokii. Dziś dowiedzieliśmy się, że umowa z HMD oficjalnie "wchodzi w życie".

Na stronie Nokii ponownie zaczęły widnieć telefony. Niestety, brak tam jakichkolwiek nowości - większość widocznych urządzeń to feature phone'y, wydane faktycznie przez Microsoft. Możemy tam znaleźć grafiki i opisy takich modeli, jak Nokia 105, 130, 216, 222 i 230. Jedyną wzmianką o dalszych planach jest przygotowany opis reklamowy: "Elegancka prostota. Zaufana niezawodność. Trwała jakość. Odkrywamy nowe i nadzwyczajne możliwości dla miliardów ludzi. Dopiero zaczynamy, a nowe smartfony nadejdą w 2017". Nokia podała też dziś do wiadomości, że "feature phone'y marki Nokia pozostają dziś jednym z najpopularniejszych wyborów na wielu światowych rynkach, a HMD będzie kontynuował ich sprzedaż jako część zintegrowanego portfolio oraz z nową paletą smartfonów i tabletów, które będą później zapowiedziane przez HMD".

Skąd wiadomo, że chodzi o Androida? Na wspomnianej Na stronie Nokii znajduje się formularz, w którym możemy zapisać się do newslettera, przy którym widnieje tekst: "Jesteśmy zajęci pracami nad smartfonami Nokia działającymi z Androidem™. Zapisz się poniżej i będziemy cię informować o tym, co dalej".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 21:56 Kategoria: Nokia

Satya Nadella szerzej o szczegółach strategii mobilnej

W miniony wtorek miało miejsce spotkanie przedstawicieli Microsoft z udziałowcami. Była to okazja do zadawania pytań - także dyrektorowi generalnemu firmy, Satyi Nadelli. Sporym zainteresowaniem cieszył się temat dalszych planów wobec platformy Windows Mobile, który od miesięcy stał pod dużym znakiem zapytania.

Od wielu miesięcy obserwujemy postępujący spadek udziałów Windows Mobile/Windows Phone na rynku mobilnym, co idzie w parze z brakiem nowych smartfonów Lumia i malejącą liczbą urządzeń zewnętrznych producentów. Nie oznacza to bynajmniej, że firma wycofuje się z biznesu mobilnego. W niedawno cytowanej przez nas rozmowie Satya Nadella mówił o nowej kategorii mobilnej - unikatowym, ostatecznym smartfonie, z którym firma zamierza wejść na rynek w nieokreślonej przyszłości. Microsoft wycofuje się więc z konkurencji na zasadzie *ja-też* i skupia się na rzekomo przełomowym urządzeniu, nie do końca dającym się zaszufladkować jako smartfon w dzisiejszym rozumieniu. W rozmowach z akcjonariuszami Nadella jeszcze bardziej rozwinął plany strategii: "Pojmujemy mobilność w sposób szeroki. Innymi słowy, myślimy o mobilności człowieka w odniesieniu do wszystkich urządzeń, nie tylko o mobilności pojedynczego urządzenia. W związku z tym nie wycofujemy się ani nie odwracamy od naszych celów względem urządzeń mobilnych. Skupiamy się raczej na obszarach, w których się wyróżniamy. Jeśli weźmiecie Windows Phone, to, co je wyróżnia, to łatwość obsługi. To bezpieczeństwo, to funkcja Continuum - możliwość posiadania telefonu, który zachowuje się jak PC. Zamierzamy więc podwoić wysiłki w tych punktach wyróżniających".

Nadella wyraźnie zaznacza, że firma będzie nadal iść w kierunku innym niż ten, który obecnie cechuje rynek mobilny. Ponadto będzie oferować wsparcie dla pozostałych platform, by zachować między nimi spójność: "Będziemy budować urządzenia, które są unikalne i wyróżniające się, posiadające nasze oprogramowanie - niezależnie, czy chodzi o Surface, Surface Studio, HoloLens czy telefon - czyniąc też nasze oprogramowanie dostępnym na Androida, iOS i inne platformy. Sądzę, że to jest właśnie potrzebne dla Microsoft, by pomóc wam jako użytkownikom zyskać jak najwięcej z naszej innowacji".

CEO nie bez powodu powołuje się na Surface, Surface Studio czy HoloLens. Są to produkty, które w pewien sposób wyznaczają nowe standardy w kategoriach już istniejących lub wręcz powołują do życia nowe kategorie. Analogicznie tego samego powinniśmy się spodziewać po "ostatecznym smartfonie", który swoimi cechami ma wykroczyć poza wytyczane dziś kategorie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 19:44 Kategoria: Surface

HP prezentuje edukacyjną hybrydę 2-w-1 z Windows 10

2-w-1, czyli hybrydowe tablety lub konwertowalne laptopy, to już dobrze osadzona w realiach rynkowych kategoria. Dziś z ciekawą propozycją w jej ramach wyszedł HP, prezentując ProBook x360 11 Education Edition, przenośny i funkcjonalny PC z Windows 10. Urządzenie - jak wskazuje nazwa - jest dedykowane uczniom i sprawdza się w scenariuszach edukacyjnych.

Jako że w edukacji coraz większą rolę odgrywają technologie cyfrowe, tradycyjne klasy powoli odchodzą w niepamięć. W nurt ten wstrzeliwuje się HP, oferujący przystępną cenowo hybrydę, stworzoną z myślą o uczniach i nauczycielach. Oprócz typowych rozwiązań znanych z Windows 10 - wsparcia dla ekranu dotykowego i Windows Ink - ProBook x360 11 Education Edition dostarcza kilku funkcji przyjaznych uczniom, które ułatwiają zapisywanie obliczeń matematycznych i notatek w OneNote, rysowanie na zajęciach plastycznych czy zaznaczanie fragmentów tekstu w Microsoft Edge. Przygotowano też udogodnienia dla nauczycieli. Chodzi o udogodnienia edukacyjne w Anniversary Update, takie jak choćby preinstalowana na potrzeby urządzenia aplikacja Take a Test, która pozwala przeprowadzać sprawdziany w zabezpieczonym środowisku przeglądarkowym bez dostępu do plików czy funkcji kopiuj/wklej. Urządzenie można skonfigurować w 3 prostych krokach, także bez pomocy specjalisty IT.

Urządzenie posiada specjalny "tryb eksploracji" oparty na dwóch kamerach 1080p HD. Pozwala on korzystać z kamery osadzonej w panelu klawiatury, by w trybie tabletu oglądać w czasie rzeczywistym rejestrowany materiał. Producent podaje, że tryb ten wprowadza prostotę i zabawę do lekcji prowadzonych w modelu projektowym. W rzeczywistości ProBook x360 11 Education Edition oferuje w sumie cztery tryby pracy. Można je bez trudu zmieniać, a przemysłowa guma okalająca urządzenie z pewnością wprowadza ważną w warunkach szkolnych warstwę bezpieczeństwa. Dodatkowo istnieje wersja z opcjonalnym zabezpieczeniem ekranu w postaci Corning Gorilla Glass. ProBook przeszedł restrykcyjne testy HP Total Test Process, polegające na zrzucaniu setek komputerów z wysokości ok. 75 cm (mniej więcej tyle, co szkolna ławka).

Edukacyjny ProBook będzie dostępny w różnych konfiguracjach, w tym z procesorem Intel Celeron lub Pentium, 8 GB RAM i 64 GB lub 256 GB pamięci wbudowanej. Komputer działa pod kontrolą Windows 10 - do wyboru będą wydania Home i (zalecane dla szkół) Pro. Urządzenie posiada złącze USB 3.1 Type C i dwie wbudowane kamery, których można używać w dowolnym trybie. Bateria pozwala na 11 godzin pracy na jednym naładowaniu.

Szczegółowe parametry i informacje o akcesoriach możecie znaleźć w dokumentacji.

Globalna premiera HP ProBook x360 11 Education Edition już 16 grudnia tego roku.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 18:19 Kategoria: Sprzęt

Londyńska policja testuje kamery połączone z Azure

We wrześniu tego roku Microsoft otworzył nowe centra danych w UK, które zaczęły obsługiwać Office 365 i Azure. Dziś możemy napisać o kolejnym rozszerzeniu infrastruktury chmurowej w tym regionie. Londyńska Metropolitan Police Service ogłosiła, że będzie używać Microsoft Azure do przechowywania danych rejestrowanych przez zakładane przez policjantów (Body-Worn) kamery. Formacja zakupiła 22 tys. "ubieralnych" kamer od Axon, jednego z partnerów Microsoft.

Kamery noszone na ciele policjantów mają dostarczać niezbitych dowodów z interwencji, co pozwoli uniknąć sytuacji, w których polegać można wyłącznie na zeznaniach i raportach. Wdrażany właśnie projekt dostarczy kamery 22 tysiącom funkcjonariuszy z 32 londyńskich boroughs. Zarejestrowane za ich pomocą materiały będą przechowywane w chmurze Azure, co pozwoli na dostęp do nich w dowolnym momencie. W rzeczywistości nagrywana będzie cała praca funkcjonariuszy. Dane będą przesyłane do chmury po zakończeniu zmiany, gdy kamera zostanie podłączona do stacji dokującej na posterunku.

"Chcieliśmy przechowywać dane w UK, by można było zachować przejrzystość w kwestii danych i miejsca ich przechowywania, a Microsoft jest dla Met od dawna zaufanym dostawcą. Posiadamy bardzo szczegółowe wymagania odnośnie do bezpieczeństwa danych, a oni [Microsoft] pozytywnie przechodzą wszystkie nasze wymagane audyty, stąd nie mamy żadnych obaw" - powiedział Adrian Hutchinson, lider Mobile Technology w Metropolitan Police. Obecnie na wyposażeniu policjantów z MPS znajduje się 3500 kamer. Planowane dojście do 22 tys. egzemplarzy ma zostać ukończone w lipcu 2017 roku. Koszt projektu opiewa na 10 mln funtów.

Brytyjska policja jest przykładem dość głośnego ostatnio zjawiska - cyfrowej transformacji. Wyposażenie funkcjonariuszy w "ubieralne" kamery rejestrujące ich służbę i przesyłanie danych do chmury wydają się sporym krokiem naprzód w dziedzinie kryminalistyki. Na sam koniec warto to zestawić z naszym tekstem z sierpnia, kiedy to MPS ogłosiła, że swoje 27 tys. PC z Windows XP chce zaktualizować do... Windows 8.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 17:37 Kategoria: Azure

FL Studio w końcu na Windows 10 Mobile i Windows Phone 8.1

FL Studio (dawniej jako Fruity Loops) to program znany niemal każdemu, kto poważniej zabierał się za produkcję muzyczną lub cyfrową obróbkę dźwięków. Jako wszechstronna stacja robocza (DAW) FL Studio oferuje jednolite środowisko odpowiadające wszystkim etapom produkcji utworów - od nagrywania, samplingu, ładowania instrumentów i kompozycji, po automatyzację efektów, mix i mastering. Być może nie wszyscy fani produkcji wiedzą, że FL posiada też wersję Mobile, która - jak wskazuje nazwa - jest zorientowana na smartfony. Teraz pojawiła się też wersja na Windows 10 Mobile i Windows Phone 8.1!

Dostępność pierwszoligowych aplikacji to ważny czynnik dla klientów stojących przed wyborem systemu operacyjnego. Patrząc przez ten pryzmat na Windows 10 Mobile, mogą towarzyszyć nam mieszane uczucia. Z jednej strony platforma Windows Phone niemal od początku cechowała się brakiem wielu aplikacji, które jednocześnie święciły triumfy na iOS i Androidzie, z drugiej zaś w ostatnich miesiącach odnotowywaliśmy (przynajmniej częściowe) zapełnienie niechlubnego app gap w Sklepie Windows, a więc rosnącą liczbę popularnych i wiodących aplikacji - w tym wypadku aplikacji uniwersalnych. Jedną z nich jest właśnie FL Studio, który w domenie Windows nie jest już uwiązany do PC-tów, ale jako aplikacja UWP może służyć muzykom i producentom także mobilnie.

FL Studio dla komputerów PC jest rozwijany od 1997 r. (wtedy pod nazwą Fruity Loops), a od czasów Windows 8 prowadzona jest druga gałąź - aplikacja Modern dostępna w Sklepie Windows. Właśnie na jej podstawie powstała edycja Mobile dla smartfonów i mniejszych tabletów. Warto mieć na uwadze, że aplikacje te różnią się ceną i funkcjonalnością. Desktopowa wersja FL - jak z dumą twierdzi Image-Line - "jest instalowana średnio 30,000 razy DZIENNIE, czyniąc zeń jeden z najpopularniejszych na świecie systemów do produkcji muzycznej". Aplikacja mobilna jest kompatybilna z wersją desktop za pośrednictwem specjalnej wtyczki, a także z pozostałymi platformami mobilnymi (iOS i Android). Pozwala to tworzyć projekty będąc w drodze i kontynuować je w warunkach profesjonalnego lub domowego studia na komputerze PC.

FL Studio Mobile pobierzemy na komputery PC (Windows 10, Windows 8.1) i urządzenia przenośne (Windows Phone 8.1 i Windows 10 Mobile) ze Sklepu Windows. Cena podstawowej wersji to 65,00 zł. Dodatkowe funkcje można zakupić w aplikacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 grudnia 2016, 03:17 Kategoria: Oprogramowanie

IDC prognozował 20% udziałów Windows Phone. Teraz mówi o 0,1%

Prognozy są zawsze ciekawym tematem, choć nie zawsze się sprawdzają. Przekonali się o tym analitycy z firmy IDC, którzy kilka lat temu prognozowali wzrost udziałów Windows Phone do prawie 20%. Coś jednak poszło nie tak i historia potoczyła się inaczej. Teraz IDC ma nieco bardziej przyziemne prognozy, które dość wiarygodnie argumentuje.

W ostatnim raporcie firmy analizującej przemysł możemy przeczytać o tym, że do końca tego roku na świecie zostanie sprzedanych 1,45 mld smartfonów - to o 0,6% więcej w perspektywie year-over-year. Zmiana nie jest jednak tak wyraźna, jak w 2015 r., kiedy wzrost wynosił 10,4%. Niestety, informacje te dla Microsoft niewiele znaczą, jako że sprzedaż smartfonów z Windows 10 Mobile maleje w wykładniczym tempie. IDC przewiduje, że tegoroczna sprzedaż "Mobilnych Okienek" zmaleje o blisko 80%: "Mobilna platforma Microsoftu pozostawała w 2016 r. praktycznie niewarta uwagi z małym wyjątkiem ponownego wejścia HP do przestrzeni mobilnej z produktem X3. Na ten rok IDC prognozuje spadek zamówień Windows Phone o 79,1%, jako że liczba OEM-ów wspierających platformę nadal się kurczy. Pogłoski na temat Surface Phone od Microsoft wciąż się pojawiają, ale istnieje potrzeba stworzenia dla niego odpowiedniego ekosystemu mobilnego. Dopóki Microsoft nie znajdzie sposobu, by to rozwiązać, IDC przewiduje dla platformy ciężki upadek".

Poza prognozami na ten rok IDC opublikował też prognozy długoterminowe, a dokładniej rzecz biorąc dotyczące roku 2020. Roczna sprzedaż smartfonów ma wówczas wzrosnąć do 1,7 mld egzemplarzy, ale i tu analitycy wiążą z Windows Phone nikłe nadzieje. Według tabeli prognoz udziały platformy mają spaść do 0,1%, ale to tylko zaokrąglenie. Rzeczywistą wartością ma być 0,06%. Oczywiście tak odległe prognozy trzeba traktować ze szczyptą sceptycyzmu. IDC już kilka razy publikował podobne raporty, pisząc m.in.:

  • Czerwiec 2011 - Windows Phone miał zwiększyć udziały z 3,8% do 20,3% w 2015 roku, pokonując iOS. Blackberry miał osiągnąć 13,2%.
  • Czerwiec 2012 - Windows Phone miał zwiększyć udziały z 5,2% do 19,2% w 2016 roku. Raport Gartnera pokazał, że udziały spadły do ok. 0,6%.
  • Luty 2014 - IDC zaktualizował prognozy, obserwując coraz gorszą sprzedaż "Mobilnych Okienek". Najpierw przewidywano wzrost do 7,0% w 2018 roku, a trzy miesiące później - do 6,4%.
  • Koniec 2014 - IDC po raz kolejny zaktualizował swój raport, pisząc o 5,6% udziałach Windows Phone w 2018 roku.

Rzeczywiście wielu analityków i obserwatorów dopatruje się jedynej szansy dla Windows Phone (Windows Mobile) w Surface Phone. O ile urządzenie ma być na swój sposób rewolucyjne i wyznaczyć nową kategorię mobilną, o tyle jego cena może nie być zbyt przystępna. W ten właśnie sposób Microsoft pogrążył kategorię Lumia, która największe triumfy święciła z udziałem niskobudżetowych modeli (np. Lumia 520). Kolejny model, choć nie ważne jak rewolucyjny, nie zagwarantuje platformie sukcesu, jeśli nie będzie mógł znaleźć klientów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 listopada 2016, 23:42 Kategoria: Windows Phone

Unity 5.5 z pełnym wsparciem dla Windows Holographic

Unity był jednym z pierwszych dostawców technologii, którzy ogłosili wsparcie dla Microsoft HoloLens i Windows Holographic. Wsparcie to było oferowane przez kilka miesięcy w ramach Unity HoloLens Technical Preview (dla Unity w wersji 5.4). Teraz, gdy silnik wszedł w wersję 5.5, jego autorzy ogłosili wyjście z fazy poglądowej i pełne wsparcie dla Windows Holographic.

Tworzenie aplikacji dla HoloLens stało się ważnym tematem już w marcu tego roku. Rozwój tych aplikacji nie różni się aż tak bardzo od rozwoju innych aplikacji uniwersalnych (UWP), jako że wszystkie z nich można uruchamiać w ramach Windows Holographic. Jeśli chcemy jednak tworzyć aplikacje i gry w środowisku 3D, dobrą opcją będzie silnik Unity 5.5, który od teraz oferuje pełne wsparcie dla technologii holograficznej. Deweloperzy mogą dzięki temu tworzyć prototypy, debugować i udoskonalać projekty bezpośrednio z poziomu Unity Editor bez konieczności budowania i rozwijania aplikacji z udziałem fizycznego egzemplarza HoloLens.

Poza wyjściem wsparcia dla Windows Holographic z fazy preview Unity w wersji 5.5 zawiera kilka innych nowości, w tym niewymagające pisania kodu zakupy w aplikacjach powiązane z różnymi sklepami, ulepszenia narzędzi projektowych i poprawione działanie. Ponadto wsparcie dla Unity zostało dodane do Visual Studio Code na macOS i Windows. Deweloperzy mogą odtąd debugować kod Unity za pośrednictwem rozszerzenia debuggera VS Code Unity.

Co jeszcze warto wiedzieć na temat tworzenia aplikacji dla Windows Holographic w środowisku Unity? Szczegółowe informacje znaleźć można na stronach dokumentacji Unity 5.5 i Windows Dev Center.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 listopada 2016, 22:48 Kategoria: HoloLens

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum