Zamknij komunikat

Geek Club MVA

Windows 10 dostępny do pobrania. Znamy już wymagania sprzętowe

Zgodnie z zapowiedziami, Windows 10 Technical Preview został udostępniony do pobrania. Do wyboru mamy wersję 32- i 64-bitową. Znamy też wymagania sprzętowe - są one takie same, jak w przypadku Windows 8. Oznacza to, że Windows 10 uruchomimy bez problemu nawet na nieco starszych maszynach.

Wersja poglądowa to jedynie przedsmak tego, co Windows 10 zaoferuje w połowie przyszłego roku. Udostępniona dziś kompilacja o numerze 9841 to jedna z wcześniejszych wersji systemu. Jak donoszą źródła, w Redmond krążą już nowsze buildy, które być może zostaną w przyszłości udostępnione jako aktualizacje. Powróćmy jednak do dzisiejszej wersji Windows 10. Należy pamiętać, że licencja wersji preview zakłada jedynie niekomercyjne jej wykorzystanie, dlatego nie powinniśmy jej instalować na komputerach firmowych. Najbezpieczniejszą opcją będzie więc skorzystanie z wirtualnej maszyny (np. VirtualBox). Gwarantuje to również bezpieczeństwo samego komputera - wersja poglądowa nie jest bowiem całkowicie pozbawiona błędów czy luk bezpieczeństwa, o których jeszcze nie wiemy.

Windows 10

Rzućmy jeszcze okiem na wymagania sprzętowe Windows 10. Jak wspomnieliśmy wcześniej, nie są one zbyt wysokie, dlatego posiadacze słabszych komputerów nie mają się czego obawiać. Listę wymagań przedstawiamy poniżej:

  • Procesor: 1 GHz (lub szybszy) ze wsparciem dla PAE, NX i SSE2
  • RAM: 1 GB dla wersji 32-bitowej lub 2 GB dla wersji 64-bitowej
  • Wolna przestrzeń na dysku twardym: 16 GB (32-bit) lub 20 GB (64-bit)
  • Karta graficzna: zgodna z Microsoft DirectX 9 i ze sterownikiem WDDM

Jeśli porównać powyższą listę z wymaganiami Windows 7, okazuje się, że różnice są niewielkie. Windows 7 nie wymagał wsparcia dla PAE, NX i SSE2, podczas gdy Windows 8 i Windows 10 - już tak.

Kompilacje systemu Windows 10 Technical Preview pobierzemy bezpośrednio z serwerów Microsoftu w postaci plików .ISO: x86 (wersja 32-bitowa) | x64 (wersja 64-bitowa).

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 października 2014, 19:35 Kategoria: Windows 10

Sway - nowa aplikacja w pakiecie Microsoft Office

Dziś rano Microsoft włączył do pakietu Office nową aplikację. Sway to sposób na wyświetlanie i dzielenie się treściami w sposób, wykraczający poza możliwości PowerPoint. By lepiej zrozumieć, czym jest Sway, zobaczmy materiał wideo, przygotowany przez Microsoft.

Sway to rodzaj przestrzeni w której użytkownicy mogą pracować ze swoimi pomysłami w sposób "wykraczający poza tradycyjne spojrzenie na dokument." Jak mówi Microsoft, Sway "został zbudowany dla sieci i urządzeń. Sway adaptuje się do urządzenia, na którym jest otwierany, dużym lub małym, więc twoje idee zawsze zostaną potraktowane w najlepszy sposób. Sway jest natywny wobec chmury: możesz wrzucać swoje treści z przestrzeni dyskowej w chmurze, swoich urządzeń lub sieci społecznościowych." Sądząc po poniższym klipie, Sway będzie narzędziem, które połączy doświadczenie PowerPointa z nowoczesnym typem wyświetlania danych.

Co najważniejsze, obsługa apki nie wymaga wiedzy o programowaniu. Dzięki temu przenoszenie danych z Facebooka czy OneDrive i kreowanie 'historii', opartych na tych treściach, odbywa się w dość intuicyjny sposób. Celem jest umożliwienie użytkownikom, nieposiadającym wiedzy technicznej, tworzenie interaktywnych i 'uniwersalnych' prezentacji, dostosowujących się do rozmiaru ekranu i typu urządzenia. Ze Sway skorzystają więc równie dobrze osoby, które nie spędzają zbyt wiele czasu przed komputerem czy tabletem. Microsoft zapowiedział już, że doda nowe źródła, z których użytkownik będzie mógł czerpać treści, oraz nowe sposoby interakcji z informacjami.

Jeśli chcemy wypróbować nową apkę, powinniśmy odwiedzić adres sway.com. Na stronie znajdziemy formularz, który wymaga podania maila. Sway jest bowiem na razie dostępny jedynie 'na żądanie'.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 października 2014, 17:23 Kategoria: Office i Office Online

Endomondo nabiera pędu pod Windows Phone

Endomondo to jedna z ciekawszych mobilnych aplikacji sportowych. Niezależnie od dyscypliny - bieganie, jazda na rowerze, rolki i wiele innych - każdy właściciel smartfona z GPS-em może prowadzić treningi i śledzić swoje wyniki na trasie. Tym razem Endomondo zaliczyło trzecią w przeciągu 7 miesięcy aktualizację na Windows Phone.

Zobaczmy, co oferuje Endomondo w wersji 9.3.0.2:

  • Wsparcie dla Endomondo Premium
  • Możliwość wyboru trenera głosowego w sześciu językach (w tym j. polski)
  • Skrzynka powiadomień, dzięki której możemy czytać wiadomości, akceptować lub odrzucać zaproszenia do znajomych czy wyzwań
  • Powiadomienia w formie dynamicznych kafelków, 'wyskakujące' powiadomienia i wsparcie dla centrum powiadomień w WP 8.1
  • Tagowanie znajomych w treningach
  • Kontrola zaawansowanych ustawień prywatności

Endomondo Endomondo Endomondo

Endomondo Premium to nowa, oparta na subskrypcji usługa, która zapewnia spersonalizowane plany treningowe i powiadomienia trenera audio, tryb niskiego zużywania baterii, brak reklam podczas użytkowania i 'dostęp do wielu innych motywujących funkcji online'. Cena miesięcznej subskrypcji wynosi 3,99 dolara (ok. 13,20 zł), a rocznej 29.99 dolarów (ok. 99 zł). Podstawowa wersja aplikacji jest darmowa i zapewnia wszystkie kluczowe funkcje, z których znane jest Endomondo. Użytkowanie aplikacji na treningu nie wymaga połączenia z Internetem. Dane przesyłane są na nasze konto przy najbliższym połączeniu (np. Wi-Fi), a swój profil możemy przeglądać na stronie endomondo.com.

Endomondo Sports Tracker na Windows Phone 8, 8.1 i 7.5 pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows Phone.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 października 2014, 15:13 Kategoria: Sklep Windows Phone

Niezastąpiony Microsoft Word?

Edytor tekstu jest jedną z najczęściej używanych kategorii oprogramowania. Wielu producentów rozwija tworzy własne narzędzia, inni wolą zdać się na konkurencję. Tak postąpił Samsung, który po wielu latach rozwijania własnego procesora tekstu postanowił skorzystać z platformy Microsoft Word. Co skłoniło koreańskiego giganta do takiej decyzji?

Samsung przez ponad 20 lat polegał na własnym rozwiązaniu do edycji dokumentów i tekstu, JungUm Global. Firma ogłosiła jednak, że począwszy od 1 stycznia 2015 r., zamierza migrować na platformę Microsoft Word. Dotyczy to wszystkich biur Samsunga na całym świecie. Dlaczego firma zrezygnowała z własnego oprogramowania. Jedna z teorii mówi, że chodzi o wizytę Satyi Nadelli w Korei Południowej. Nowy CEO Microsoftu spotkał się z przedstawicielami rządu i korporacji. W jednym ze spotkań towarzyszył mu wiceprezes Samsunga, Lee Jae-Yong. Mówi sie, że celem rozmowy było rozszerzenie współpracy między dwoma gigantami, którzy swego czasu mocno konkurowali w kwestii wykupienia mobilnego biznesu Nokii.

Word. Źródło: pcworld.com

Przejście na aplikację Word to najwidoczniej skutek zacieśnienia współpracy pomiędzy Samsungiem i Microsoftem. Jak podaje oficjalne stanowisko Koreańczyków, Microsoft Office jest dziś w posiadaniu ok. 90% udziałów na rynku pakietów produktywnych (biurowych), a przejście do niego pozwoli firmie prowadzić biznesową komunikację z partnerami w bardziej gładki sposób. Migracja rozpocznie się od działu Samsung Electronics, jednak w przyszłości z JungUm Global zrezygnować ma najprawdopodobniej pozostała część firmy.

"Podczas gdy MS Word wspiera niemal wszystkie systemy operacyjne, wliczając w to Windows, Android i Linux, nasz zespół może również zręcznie pracować na PC, smartfonach i tabletach." - dodaje południowokoreański producent. Samsung stanowi dziś drugiego (nie licząc Nokii, będącej własnością Microsoftu) co do wielkości partnera sprzętowego Windows Phone (1,08% urządzeń).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 1 października 2014, 13:16 Kategoria: Office i Office Online

Menu Start ożyło w Windows 10

O wielkim powrocie kluczowego dla systemu Windows menu wiadomo było od dawna. Wiadomo było też, że w pewien sposób połączy doświadczenie ekranu Start z klasyką, znaną ze starszych edycji "Okienek". Dziś po raz pierwszy zaprezentowano działanie menu Start, które w interesujący sposób możemy zmodyfikować, a jego elementy zmienią położenie. Zobaczcie sami!

Nowe menu Start to hybryda tego, co znamy z Windows 7 i Windows 8. Dynamiczne kafelki i tradycyjne aplikacje, znajdujące się obok siebie - czy to może się udać? Windows 10 pokazał, że jak najbardziej. Nowe rozwiązanie z pewnością przypadnie do gustu tym użytkownikom, którzy narzekali na zbyt daleko posunięte modyfikacje w Windows 8. Nic dziwnego, że Microsoft do nowego systemu przekonuje wiernych użytkowników Windows 7. Upgrade ma bowiem przejść gładko, bez 'szoku interfejsowego', z którym spotkali się niektórzy użytkownicy "Ósemki".

Powyższa funkcjonalność przypomina nieco inteligentne witryny internetowe, dostosowujące elementy strony do rozdzielczości ekranu i powiększenia w przeglądarce. Wysoka elastyczność nowego menu Start pozwoli użytkownikowi samodzielnie określić, jaki rozmiar mu odpowiada. Windows 10 zrywa z obligatoryjnym, pełnowymiarowym ekranem Start lub jedno- lub dwukolumnowym menu. Nowa hybryda to znak, że Microsoft przyjął krytykę rozwiązań, zastosowanych w Windows 8 i wyszedł z tego obronną ręką, proponując połączenie styli Modern UI i klasycznego desktopu.

Microsoft nie ukrywa swojego zadowolenia z Windows 10, który nazywa "najlepszym jak do tej pory Windowsem". Czy faktycznie nadchodząca generacja systemu okaże się apogeum technologii i interfejsu użytkownika? Z odpowiedzią na te pytanie będziemy musieli poczekać do przyszłego roku, gdy to Windows 10 ukaże się w pełnej wersji. Tymczasem Microsoft udostępnił w całości nagranie z dzisiejszej konferencji, które możemy już zobaczyć w serwisie YouTube.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 23:48 Kategoria: Windows 10

Poglądowa wersja Windows 10 od jutra dostępna do pobrania

Jądro systemu Windows 10 będzie kompatybilne z PC-tami, tabletami, Windows phone'ami, a w przyszłości być może z kolejną generacją Xboksa. Na razie jednak skupmy się na platformie PC, gdyż to właśnie na niej od jutra zainstalujemy Windows 10. Czego się spodziewać po wersji poglądowej?

Windows 10 w wersji Enterprise Technical Preview to dopiero początek. Wersja poglądowa, która do dystrybucji trafi jutro, jest wczesną kompilacją systemu, pozbawioną wielu istotnych funkcjonalności. Aktualny Build 9841 będzie współpracować jedynie z urządzeniami o architekturze x86 (systemy 32-bitowe). Rozmiar kompilacji wynosić ma ok. 3 GB. Według innych danych dostępna będzie także wersja 64-bitowa o rozmiarze 4 GB. Microsoft nie stworzył jeszcze z kolei testowej kompilacji dla architektury ARM. W rzeczywistości jutrzejszy preview - jak sama nazwa wskazuje - skierowany jest wyjątkowo nie do deweloperów, a do przedsiębiorstw. Przedstawiciele Microsoftu nieoficjalnie mówią o udostępnieniu konsumenckiej wersji poglądowej na przełomie stycznia i lutego 2015 r.

Windows 10

Jak twierdzi Terry Myerson, głowa Zespołu Systemów Operacyjnych w Microsoft, kompletna wersja Windows 10 trafi na rynek w połowie 2015 r. Wcześniejsze wycieki, mówiące o okresie wiosennym, okazały się więc nieco przedwczesne. Aktualna wersja Windows 10 jest wciąż kompilacją poglądową. Należy pamiętać, że nie jest ona pozbawiona błędów, dlatego jej instalacja na używanym do pracy komputerze może wiązać się z ryzykiem.

Jutrzejsza premiera dostępna będzie dla subskrybentów programu 'Insider'. Poglądowa wersja systemu zostanie udostępniona jutro na stronie Microsoftu. Tymczasem Microsoft radzi, byśmy jeszcze poczekali - "Wersja Windows 10 Technical Preview pojawi się za chwilę".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 22:15 Kategoria: Windows 10

Continuum - interfejs dotykowy w Windows 10

Podczas gdy głównym punktem dzisiejszego spotkania była oferta, skierowana do firm (a więc interfejs tradycyjny), Microsoft nie zapomniał o urządzeniach dotykowych. Metro 2.0? Nie, na to przyjdzie jeszcze czas. Windows 10 będzie zorientowany na wszelkie typy urządzeń, również tych hybrydowych. Tak właśnie działa Continuum.

Aktualna kompilacja Windows 10 wciąż posiada panel boczny (charms), jednak - jak potwierdza Joe Belfiore - wkrótce zniknie on z interfejsu lub ulegnie znaczącej zmianie. Microsoft ma już nową wizję dotykowej przestrzeni swojego systemu. Jest to niejako spojrzenie wstecz, gdy rozważano umieszczenie Windows 7 na tabletach. Wówczas niewielu producentów urządzeń dotykowych zaryzykowałoby wsparcie dla wybitnie desktopowego systemu. Continuum łączy pewne elementy, typowe dla Windows 7, z trybem metro, co w efekcie optymalizuje pracę z ekranem dotykowym.

Continuum

W nadchodzącym systemie przemieszczanie się pomiędzy uruchomionymi aplikacjami przypominać będzie nieco znajomy Windows 7. Na powyższym zrzucie ekranu widzimy aplikacje Modern UI, przypięte do paska zadań i ich miniaturowy podgląd nieco powyżej. Styl ten będzie opcjonalny. Użytkownik zyska możliwość włączenia i wyłączenia "trybu tabletu" w dowolnym momencie. Windows 10 sam rozpozna, z jakim typem urządzenia ma do czynienia, i domyślnie dostosuje swój interfejs, by jak najbardziej sprzyjał charakterowi pracy.

Już dziś można pokusić się o stwierdzenie, że w kwestii interfejsu użytkownika Windows 10 plasuje się gdzieś pomiędzy trybem desktopowym a Modern UI. Jak przyznaje Microsoft, aktualny interfejs ulegnie jeszcze paru zmianom do czasu pojawienia się oficjalnej, pełnej wersji systemu w połowie 2015 r.

Windows 10 to nie tylko odświeżone i zmodernizowane Menu Start, ale także poprawiona usługa wyszukiwania. Wyniki wyszukiwania w systemie, oprócz zasobów lokalnych zostało wzbogacone o wyniki z sieci globalnej Internet.

Wiersz poleceń

Microsoft zaprezentował także działanie Wiersza Poleceń. Do konsoli wkleimy tekst za pomocą kombinacji klawiszy Ctrl + V. Aktualny build posiada wsparcie dla tej funkcjonalności jedynie z poziomu interfejsu klasycznego.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 21:25 Kategoria: Windows 10

Nikt nie spodziewał się... Windows 10!

To już jasne. Na trwającej właśnie konferencji w San Francisco został zaprezentowany Windows 10. Jedna rodzina produktów, jedna platforma i jeden sklep - takim hasłem Microsoft promuje nadchodzący system.

Nowa generacja Windows (dotychczas pod nazwą kodową Threshold) zunifikuje wszystkie platformy, począwszy od smartfonów, poprzez tablety, a kończąc na PC. Microsoft odwołał się do użytkowników Windows 7, którym proponuje upgrade do Windows 10 jako do "najbardziej wszechstronnej platformy w historii." Jak powiedział Joe Belforie, "Chcielibyśmy, by ci użytkownicy Windows 7, którzy patrzą z sentymentem na wczorajszą jazdę Priusem pierwszej generacji, przesiedli się na Windows 10, który jest jak Tesla."

Windows 10

"Windows 10 dostarczy właściwego doświadczenia na właściwym urządzeniu we właściwym czasie" - mówi Terry Myerson z Microsoftu - "Windows 10 uruchomi się na największej liczbie urządzeń z historii". Możemy się spodziewać unikalnego interfejsu użytkownika w zależności od wybranego urządzenia. To niejako kombinacja Windows 7 i Windows 8, jednak z bardziej wyważonym podejściem do preferowanej technologii (dotykowa lub tradycyjna).

Po przejściu dużej fali krytyki, jaką Microsoft musiał przyjąć, projektanci interfejsu użytkownika pod czujnym okiem Joe Belfiore'a przywrócili do życia jeden z najważniejszych elementów wcześniejszych wersji Windows, jakim jest menu Start.

W Windows 10, menu Start, oprócz ujednoliconego wyglądu otrzyma też funkcjonalność ekranu Start z Windows 8. Prawa strona nowego menu Start przeznaczona będzie do przypinania kafelków aplikacji, które podobnie jak na ekranie Start, można dowolnie układać i zmieniać ich rozmiar. Ponadto menu Start w Windows 10 wyposażone jest w opcję zarządzania zasilaniem: wyłączanie i ponowne uruchamianie komputera.

Konferencja trwa nadal. Bądźcie razem z nami, gdyż niedługo opublikujemy na łamach CentrumXP.pl więcej szczegółów!

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 19:37 Kategoria: Windows 10

WP 8.1 niemal na 40% smartfonów z Windowsem, Lumia 520 wciąż na topie

Choć wrzesień jeszcze nie minął, już dziś możemy zobaczyć miesięczne zestawienie od AdDuplex. Firma analizuje ruch sieciowy z kilku tysięcy aplikacji, by w rezultacie przedstawić na wykresach dane , dotyczące konkretnych systemów. Sprawdźmy, jak w tym miesiącu przedstawiał się obraz Windows Phone.

Po pierwsze - niskobudżetowce dalej wiodą prym. Niedawno wypuszczone na rynek smartfony Lumia 630 i 635 szybko zyskały spore grono użytkowników. W minionym miesiącu oba modele trafiły do pierwszej dziesiątki najczęściej używanych Windows phone'ów. Największe udziały nieprzerwanie należą do Lumii 520. To już praktycznie rok, odkąd ten niskobudżetowiec nie schodzi z pozycji lidera.

AdDuplex - wyniki na świecie

Po drugie - Nokia/Microsoft nadal stanowi przytłaczającą większość, jeśli chodzi o udziały wśród partnerów sprzętowych Windows Phone. Smartfony fińskiego producenta stanowiły bowiem we wrześniu ponad 95% wszystkich urządzeń z WP 8. Drugi z kolei był HTC (3,11%), który to wypuścił niedawno na rynek nową wersję swojego słynnego One, tym razem z WP 8.1 na pokładzie. Dalej mamy Samsunga (1,08%) i Huawei (0,63%). Na pozostałych partnerów sprzętowych (a jest ich ponad 20!) przypadło zaledwie 0,03% udziałów.

AdDuplex - wersje WP i producenci

Po trzecie - Windows Phone 8.1 znalazł się we wrześniu na prawie 40% smartfonów z WP. Najnowsza wersja "Mobilnych Okienek" została udostępniona w lipcu. Do tej pory z aktualizacji nie skorzystała prawie połowa użytkowników Windows Phone 8. Wreszcie z systemu starszej generacji - WP 7 - korzysta pozostałe 15,2% użytkowników.

Pełny raport o stanie Windows Phone powinien trafić na bloga AdDuplex już jutro. Tymczasem, jeśli interesuje nas przyszłość "Mobilnych Okienek", na konkretne zapowiedzi musimy niestety poczekać. Microsoft zamierza skupić się w najbliższej przyszłości na desktopowym Windows 9/TH. Czy powstanie także mobilna wersja systemu, czy też 9/TH będzie kompatybilny z wieloma platformami? Tego dowiemy się niebawem.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 30 września 2014, 11:20 Kategoria: Windows Phone

Windows 9/TH będzie pobierał dane telemetryczne w czasie rzeczywistym

Już jutro Microsoft ma po raz pierwszy zaprezentować nadchodzącego Windowsa i przedstawić plany na jego przyszłość. Do tej pory wyciekło jednak całkiem sporo informacji. Jedna z nich mówi o nowym systemie podglądu danych użytkownika, który trafi do Windows 9/TH.

System, o którym mowa, to 'Asimov'. Dostarcza on w niemal rzeczywistym czasie informacje o tym, co dzieje się w urządzeniu z systemem Windows 9/TH. Nim przyjdzie nam do głowy, że Microsoft zamierza śledzić każde kliknięcie myszy, aktualna wiedza raczej wskazuje na to, że dane z Asimova są dość obskurne i skonsolidowane. Tym niemniej widzimy, że Microsoft interesuje się tym, jak użytkownicy współpracują z systemem. Mary Jo Foley, która ujawniła nazwę kodową systemu, twierdzi, że za projektem stoją twórcy z zespołu Xbox Team.

Win9/TH

Idea jest prosta - zebrać odpowiednią ilość danych, by upewnić się, że doświadczenie użytkownika spełnia wizję Microsoftu. Dane telemetryczne mają przekazać twórcom informacje o tym, czy aktualizacje, funkcjonalności i inne aspekty interfejsu działają poprawnie. Jeśli nie, mają do dyspozycji dane wysokiej jakości, dzięki którym uda się szybko dotrzeć do przyczyny błędu.

Nie wiemy jeszcze, ile czasu zajmie jutrzejsza prezentacja nowej funkcjonalności. Z drugiej strony jedną z idei, stojących za Windows 9/TH, jest zwiększenie udziału użytkowników i ich feedbacku w procesie tworzenia i rozwoju systemu. Interesująca pozostaje też kwestia, czy Asimov będzie funkcjonalnością opcjonalną, czy też trwale powiązaną z systemem.

SkomentujSkomentuj (8) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 września 2014, 17:23 Kategoria: Windows 10

Microsoft promuje finansowe aplikacje na Windows 8.1

Podczas trwającej w tym tygodniu finansowej konferencji Sibos w Bostonie Microsoft promował uruchomienie kilku aplikacji, dedykowanych operacjom bankowym i finansowym. Według danych konferencyjnych w 2016 r. z urządzeń mobilnych będzie korzystać 1,4 miliarda klientów, a już dziś 27% darmowych aplikacji mobilnych stanowią aplikacje finansowe, zajmując drugie miejsce po fotograficznych.

Jedną z zaprezentowanych aplikacji była CitiDirect BE na tablety z Windowsem. Jest to niejako uzupełnienie aplikacji na Windows Phone. Producent twierdzi, że nowa aplikacja na Windows 8.1 została stworzona dla klientów korporacyjnych. Citi ściśle współpracuje tu z Microsoftem, który ogłasza: "CitiDirect BE Tablet - aplikacja na Windows 8.1 - dostarcza bogactwa operacji z wglądem w krytyczne informacje finansowe w czasie rzeczywistym, pozwalając na szybkie wykonywanie operacji, takich jak autoryzowane transakcje czy monitorowanie salda na koncie z uwzględnieniem położenia geograficznego na mapie i z widokiem wykresu. Dzięki filtrom dane finansowe mogą zostać jeszcze bardziej spersonalizowane. Typ bilansu, aktualne i całkowite saldo, pozwalają Citi dostarczyć globalnego spojrzenia na posiadane środki."

Citi

Dodatkowo Microsoft rzucił nieco światła na nowe finansowe aplikacje dla Windows 8.1 od Temenos, Fidelity Information Services, Pershing czy GIEOM. "Windows umożliwia im rozwijanie doświadczeń, które mogą być łatwo dostępne dla wszystkich, począwszy od smartfona i tabletu, kończąc na 80-calowego, posiadającego wsparcie dla dotyku i pióra, ekranu konferencyjnego PPI, i wszystkiego pomiędzy" - tłumaczy Microsoft.

Aplikację CitiDirect BE Tablet pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 września 2014, 16:15 Kategoria: Sklep Windows

Grupy już dostępne dla Office 365, wkrótce także na Lync i Yammer

Ruszyła pierwsza faza wprowadzania nowej kategorii do Office 365. Nowa funkcjonalność pozwala na tworzenie grup w obrębie usług takich, jak Outlook Web App, kalendarz czy OneDrive dla Firm. "Grupowe doświadczenie" trafi także na platformy Yammer i Lync, choć dokładny czas nie jest znany.

Jak możecie zobaczyć w poniższym wideo, Microsoft stara się odpowiedzieć na pytanie, jak najlepiej współdzielić pracę z zespołem. Idea, stojąca za powstaniem grup, to uczynienie z Office 365 centralnego punktu współpracy nad projektami. Każdy subskrybent Office 365 może założyć grupę i zapraszać do niej znajomych. Jest także możliwość wyszukiwania istniejących grup i dołączania do tych, które są z założenia otwarte. Możemy tam śledzić dyskusje, kamienie milowe i udostępnione pliki.

Do delikatniejszych lub objętych tajemnicą służbową projektów udostępniono opcję grupy prywatnej. Nowa funkcjonalność stanie się dostępna dla wszystkich użytkowników Office 365 'na przestrzeni kilku miesięcy jako standadowe wydanie'. Z kolei użytkownicy, którzy zaznaczyli opcję otrzymywania znaczących aktualizacji usługi Office 365, już powinni mieć dostęp do kategorii grup.

Warto nadmienić, że kategoria grup dostępna jest jedynie dla usług online. Na razie nie wiadomo nic o wsparciu dla nowej funkcji w przypadku desktopowej wersji pakietu Office. By być na bieżąco z informacjami o grupach, Microsoft proponuje dołączenie do dedykowanej grupy w serwisie Yammer.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 września 2014, 15:57 Kategoria: Office 365

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum