Zamknij komunikat

Microsoft Phone z Androidem? | To był tydzień z Microsoft #23

310
Odsłony

Witajcie tuż po Microsoft Inspire! Przygotowaliśmy dla Was kolejną dawkę najciekawszych newsów ze świata Microsoftu. Wspominamy o tym, jak pewien niezależny miłośnik Microsoftu wyręczył giganta w pewnej ważnej kwestii, jak również o pożegnaniu bardzo lubianej, choć już przestarzałej aplikacji. Na konferencji w Las Vegas zaprezentowano też oficjalnie bardziej przystępny cenowo odpowiednik Surface Hub.

To był tydzień z Microsoft!

Jednak to zaledwie początek ciekawostek! Nieoficjalne przecieki wskazują na bardzo zaskakującą, acz logiczną perspektywę przyszłości telefonów spod szyldu Microsoftu. Możemy też mieć spore nadzieje, że za miesiąc na konferencji Gamescom w Niemczech, Microsoft pokaże coś niespodziewanego — być może będzie to pierwsza zajawka nowej generacji? Jeśli chcecie się dowiedzieć, co jeszcze przygotowaliśmy dla Was w tygodniu, zapraszamy do oglądania!

Jeśli Wam się spodobał nasz program i nie chcecie przegapić kolejnego odcinka, recepta jest bardzo prosta! Subskrybujcie nasz kanał i śledźcie nas Facebooku, Instagramie oraz na Twitterze.

Wojciech Błachno
20 lipca 2018, 14:28

Telemetria wkracza do Windows 7 i Windows 8.1 w obowiązkowej aktualizacji

449
Odsłony

Część użytkowników zbojkotowała Windows 10 ze względu na wszechobecną telemetrię, która - ich zdaniem - zagraża ich prywatności. Microsoft postarał się być w tym temacie jak najbardziej klarowny, oddając użytkownikom większą kontrolę nad prywatnością, m.in. poprzez Przeglądarkę danych diagnostycznych, ale i to niektórych nie zachęca do zejścia z pokładu Siódemki albo Ósemki. Telemetria wkracza jednak również tam.

Telemetria

Jeśli dotąd unikaliście Windows 10 w przeświadczeniu, że jest to system szpiegujący, to teraz wachlarz dostępnych alternatyw stał się jeszcze węższy. Microsoft udostępnił aktualizacje KB2952664 i KB2976978 odpowiednio dla Windows 7 i Windows 8.1. Wcześniej ich instalacja była opcjonalna, ale teraz aktualizacje zostały oznaczone jako krytyczne. W rezultacie są one obowiązkowe. Co w nich takiego szczególnego? To zdradza opis: "Ta aktualizacja wykonuje diagnostykę w systemach Windows, które uczestniczą w Windows Customer Experience Improvement Program. Diagnostyka oszacowuje status kompatybilności ekosystemu Windows i pomaga firmie Microsoft zapewnić kompatybilność aplikacji i urządzenia ze wszystkimi aktualizacjami Windows. Aktualizacja nie zawiera GWX ani funkcjonalności związanych z upgradem".

Słysząc hasła, takie jak "Program poprawy doświadczenia klienta" czy "diagnostyka", część użytkowników ucieka, gdzie pieprz rośnie. Problem w tym, że nie bardzo jest już gdzie uciekać. Podobno nie jest też istotne, czy nasze urządzenie uczestniczy w programie. Aktualizacja automatycznie aktywuje proces o nazwie DoScheduledTelemetryRun, który gromadzi i wysyła dane telemetryczne. Czyżby ostatnim, dającym się (względnie) użytkować systemem bez telemetrii pozostawał Windows XP?

Krzysztof Sulikowski
20 lipca 2018, 23:53

Microsoft zbudował gadające lustro ze zdolnościami kognitywnymi Azure

289
Odsłony

Microsoft, H&M, Ombori i Visual Art stworzyli interaktywne lustro dla klientów flagowego nowojorskiego sklepu H&M na Times Square. Jest to doświadczenie w całości bazujące na rozpoznawaniu głosu i twarzy - technologiach, wchodzących w skład Cognitive Services w Microsoft Azure. Lustro, które aktywuje się samoczynnie, gdy podejdzie do niego klient, ma jeszcze parę innych funkcji.

OPIS

H&M Voice Interactive Mirror - bo tak ochrzczono urządzenie - nawiązuje z klientami interakcje, proponując pstryknięcie selfie i uwiecznienie się na okładce wirtualnego czasopisma modowego, ale też inspiracje modowe, które klient może od razu wybrać i zakupić określone produkty. Część interakcji wykracza poza lustro i za pośrednictwem kodu QR przechodzi na smartfon klienta, gdzie może on zasubskrybować newslettera czy przeglądać swoje selfie. Celem takiego połączenia jest zatarcie granic między fizycznym sklepem a zakupami online, ale też zwiększenie zaangażowania klienta i promocja sklepu. O efektywności świadczą liczby - 86% osób, które zrobiło selfie, zeskanowało również kod QR, a 10% zeskanowań prowadziło do subskrypcji newslettera.

"W H&M przeprowadzamy stałe innowacje, by poprawić doświadczenia klienta, i w tym przypadku pracowaliśmy z Microsoft, by stworzyć wielkie lustro z rozpoznawaniem głosu. Jesteśmy zadowoleni z naszej współpracy z Microsoft, poprzez którą dowiedzieliśmy się, jak moda i technologia tworzą nowe sposoby interakcji z klientami" - mówi Daniel Kulle, szef H&M w Ameryce Północnej.

"Poprzez interaktywne lustro chcemy pokazać nowe możliwości dla asystentów głosowych i zainspirować [innych], jak mogą dokonywać interakcji ze swoimi klientami w kreatywny, nowoczesny i zabawny sposób" - mówi Linda Pimmeshofer z Microsoft. Cóż, jeśli traficie na Times Square, w końcu będziecie mogli przestać czuć się dziwnie, gadając do lustra. Ono rzeczywiście odpowiada i nie są to halucynacje!

Krzysztof Sulikowski
20 lipca 2018, 22:29

Microsoft ostrzega: rosyjscy hakerzy atakują tegoroczne wybory w USA

283
Odsłony

W kwietniu pisaliśmy o utworzonym przez Microsoft programie ochrony demokracji - Defending Democracy Program, w ramach którego firma staje do walki z manipulacjami w wyborach. Jako że zbliżają się wybory do Izby Reprezentantów i Senatu w USA, rosyjscy hakerzy rozpoczęli swoje działania. Microsoft zdołał je zidentyfikować i zapobiec dalszym naruszeniom, ale prawdziwa batalia ma się dopiero zacząć.

Wybory USA 2018

Pierwszym testem utworzonego w tym roku Defending Democracy Program będą (a w zasadzie to już są) zbliżające się wybory w Stanach. Microsoft ostrzegł, że rosyjscy agenci zdążyli już zaatakować. Tim Burt, CVP Customer Security & Trust w Microsoft, poinformował, że jego zespół wykrył fikcyjne nazwy domen Microsoft, które zostały wykorzystane do przeprowadzenia ataków typu spear-phishing. Przypomniało to jedną z taktyk wykorzystywanych wcześniej do zhackowania byłego szefa sztabu Białego Domu i kandydata Demokratów, Johna Podesty, w celu uzyskania dostępu do jego e-maili. Teraz Microsoft wykrył próby ataków wymierzonych w pracowników powiązanych z trzema kandydatami.

"Nie możemy ujawnić [ich tożsamości], ponieważ chronimy prywatność naszych klientów, ale mogę powiedzieć, że wszyscy byli ludźmi, którzy ze względu na swoje stanowiska mogli być interesującymi celami z punktu widzenia szpiegów, a także z punktu widzenia zakłóceń wyborów" - powiedział Tim Burt. "Zdjęliśmy tę domenę i, pracując z rządem, byliśmy w stanie zapobiec infekcji każdego, [przeciw komu wymierzony był] ten konkretny atak". Inżynierowie z Microsoft grupę nazywają roboczo Strontium, ale znana jest też pod innymi nazwami, w tym APT28, Fancy Bear i Pawn Storm. Eksperci twierdzą, że używane narzędzia i obrane cele wskazują na powiązania z GRU, rosyjskim Głównym Zarządem Wywiadowczym.

Burt ujawnia również, że działania rosyjskich hakerów różnią się nieco od tych z 2016 r. i mają na celu nie tyle infiltracji sieci think-tanków, akademickich i społecznościowych, co phishing. Nasilenie ataków nie jest jeszcze tak duże, ale Burt twierdzi, że "Nie oznacza to, że nie będziemy ich widzieć. Do wyborów zostało jeszcze sporo czasu".

Krzysztof Sulikowski
20 lipca 2018, 21:04

PowerShell Core dostępny dla Linuksa w formie pakietu Snap

269
Odsłony

Na początku roku Microsoft ogłosił dostępność PowerShell Core na Windows, macOS i Linux. Od zwykłego PowerShella wersja Core różni się kilkoma właściwościami, m.in. tym, że jest otwartoźródłowa i międzyplatformowa. Ot teraz użytkownicy Linuksa mogą pobierać narzędzie w pakiecie Snap, którego zawartość jest kontenerowana i uruchamiana w sandboksie. Microsoft przedstawia zalety tej formy pakietowania i sposób instalacji.

PowerShell Core - Linux

Celem przyświecającym PowerShell Core jest rola powszechnego języka do zarządzania zasobami w chmurze hybrydowej. Z tego względu Microsoft dokłada starań, by był on dostępny na wielu systemach operacyjnych, architekturach i wersjach Linuksa, macOS i Windows. Od dziś dostępność nieco się poszerzyła dzięki wsparciu dla pakietów Snap. Pakiety tego typu są skontenerowanymi aplikacjami, które można zainstalować w wielu dystrybucjach Linuksa, i od tradycyjnych pakietów linuksowych (DEB, RPM) wyróżnia je parę zalet:

  • Pakiety Snap zawierają wszystkie swoje zależności, dlatego użytkownik nie musi martwić się konkretnymi wersjami bibliotek zainstalowanych na maszynie.
  • Pakiety Snap mogą być instalowane bez dawania wydawcy dostępu do hosta z uprawnieniami roota.
  • Pakiety Snap są "bezpieczne do uruchomienia", jako że nie dokonują interakcji z innymi aplikacjami lub plikami systemowymi bez zgody użytkownika.
  • Pakiety Snap są aktualizowane automatycznie i dostarczane są zmiany delta.

PowerShell Core - Ubuntu

Jak zdobyć PowerShell Core w wersji snap? Najpierw należy upewnić się, że mamy zainstalowany snapd, po czym wpisujemy polecenie snap install powershell –classic. To wszystko. PowerShell Core jest gotowy do użycia. By go uruchomić, wpisujemy w terminalu pwsh.

Krzysztof Sulikowski
20 lipca 2018, 20:00

Microsoft, Google i Facebook chcą umożliwić transfer danych między platformami

279
Odsłony

Data Transfer Project to wspólna inicjatywa Microsoftu, Facebooka, Google i Twittera, której celem jest stworzenie otwartoźródłowej platformy, umożliwiającej przenoszenie danych między usługami, z której mogliby korzystać użytkownicy, by w każdej chwili móc przenieść swoje dane do wybranego dostawcy. Jak dokładnie działać ma platforma i jak będzie można jej używać?

Data Transfer Project

Autorzy projektu uważają, że osoby powinny móc łatwo i bezpośrednio przenosić swoje pliki i dane pomiędzy dostawcami usług online. "Data Transfer Project (DTP) rozszerza przenośność danych poza pobieranie kopii od twojego dostawcy usług, by dostarczyć konsumentom możliwości bezpośredniego transferu danych od i do jakiegokolwiek uczestniczącego dostawcy" - piszą autorzy. Do tej otwartoźródłowej inicjatywy zapraszani są w zasadzie wszyscy dostawcy usług, choć na razie wymienia się tylko tych czterech największych.

Aby danych nie trzeba było pobierać ręcznie i wprowadzać od nowa, DTP przekracza ograniczenia infrastruktury poszczególnych usług. "Przenoszenie twoich danych między jakimikolwiek dwoma usługami może być skomplikowane, ponieważ każda usługa jest zbudowana inaczej i używa innych typów danych, które mogą wymagać unikalnych kontrolek prywatności i ustawień" - pisze Facebook. Modele danych jako kanoniczne formaty poszczególnych dostawców wraz z formatami uwierzytelniania nie zawsze korzystają z "interoperacyjnych" API (np. ActivityPub), pozwalających na transfer do innych modeli. Niezależnie od różnic w modelach (niekompatybilności danych między nimi) celem DTP jest możliwość transferu danych z jednej reprezentacji firmy do drugiej reprezentacji firmy.

Data Transfer Project

Scenariuszy użycia technologii DTP może być wiele, począwszy od tak typowych, jak chęć wypróbowania nowej usługi, opuszczenie danej platformy czy kopia zapasowa, po bardziej złożone, jak choćby transfer danych między kartami lojalnościowymi różnych sieci supermarketów czy przenoszenie listy odtwarzania między różnymi serwisami streamingowymi.

Krzysztof Sulikowski
20 lipca 2018, 18:57

Podsumowanie konferencji Microsoft Inspire 2018

387
Odsłony

Ostatnie pięć dni (15-19 lipca) upłynęły pod znakiem Microsoft Inspire, konferencji znanej dawniej pod nazwą Worldwide Partner Conference (WPC). Wydarzenie poświęcone było jak zwykle partnerom biznesowym, niemniej jednak nie zabrakło zapowiedzi z takich obszarów, jak Microsoft 365, Azure, Teams i Power BI. Interesujący keynote poprowadził również Satya Nadella, który mówił o przyszłości Microsoft. Podsumowanie najważniejszych informacji i wniosków zamieszczamy poniżej.

Microsoft Inspire 2018

Microsoft 365

Microsoft podzielił się paroma ciekawymi wnioskami po pierwszym roku dostępności pakietu Microsoft 365. Dowiadujemy się o 100% wzroście liczby stanowisk, w tym o 135 milionach komercyjnych użytkowników Office 365 (w perspektywie miesięcznej), 200 milionach aktywnych komercyjnych urządzeń z Windows 10 i ponad 65 milionach stanowisk Enterprise Mobility + Security. Mowa była również o nowych programach dla partnerów, programie Azure Expert MSP i nowych partnerstwach. Ciekawym wnioskiem jest również to, że 95% przychodów komercyjnych Microsoftu pochodzi od partnerów.

Microsoft Inspire 2018

Microsoft ogłosił ogólną dostępność Whiteboard i darmowej wersji Teams. O obu tych nowościach pisaliśmy już jakiś czas temu, niemniej jednak miniona konferencja była dla Microsoftu pierwszą okazją, by oficjalnie o tym powiedzieć. Padło też kilka zapowiedzi związanych z inteligentnymi możliwościami w Microsoft 365, dostosowanymi m.in. do wydarzeń na żywo i na żądanie. Przykłady to oś czasu mówców z rozpoznawaniem twarzy, transkrypcja mowy na tekst i tworzenie napisów. Funkcje te w najbliższych tygodniach trafią do usług Yammer, Stream i Microsoft Teams.

Microsoft Inspire 2018

Microsoft wprowadza do fazy preview nowe rozwiązanie Workspace Analytics zasilane przez wglądy, pochodzące z Microsoft Graph. Pozwoli ono zespołem przeprowadzać efektywne spotkania, tworzyć czas dla pracy w skupieniu i nie tylko. Wymienia się trzy obszary, które napędzają Workspace Analytics: codzienne dane z pracy w Office 365, osobiste wglądy produktywne i miary postępu w dochodzeniu do celów. Mowa też była o rozwiązaniu MyAnalytics, które zapewnić ma przyjazne, napędzane przez dane wskazówki, dotyczące współpracy, które będą pojawiać się po zakończeniu pracy w Office 365. Jeszcze tego lata kilka typów wskazówek MyAnalytics dołączy do Outlook, w tym przypomnienia o ustawieniu czasu dla pracy w skupieniu, przypomnienia o zaprzestaniu wysyłaniu maili po godzinach pracy i przypomnienia o obiecanych zadaniach, z których ukończeniem możemy mieć problemy.

Azure

Microsoft poinformował o wzroście przychodów z tytułu Azure o 93% oraz o rozszerzeniu AppSource do punktu wejścia, by pomagać partnerom rozwijać swoje biznesy. Na konferencji Inspire padły też zapowiedzi Azure Data Box Disk, Expert MSPs, Azure Virtual WAN, Azure Firewall i nie tylko.

Power BI

Power BI przechodzi obecnie proces transformacji, który ma na celu ułatwienie firmom pracy z danymi i pozyskiwania wglądów. W tym miesiącu w usłudze zadebiutowały nowe funkcje, ulepszające udostępnianie wyników Power Query w modelach Power BI, raportach i tablicach. Wsparcie zyskał też zunifikowany dostęp do danych pomiędzy Power BI i Azure Data Lake Storage Gen2. Pojawiło się też kilka dalszych zapowiedzi, w tym:

  • Większe woluminy danych, zarządzanie cyklem życia, połączenie z zewnętrznymi narzędziami BI;
  • Narastające odświeżanie, wyższe limity zestawów danych i agregatów, które pozwolą pracować z jeszcze większymi pakietami danych;
  • Nowe wsparcie dla protokołu XMLA;
  • SQL Server Reporting Services wchodzi teraz do Power BI;
  • Większa elastyczność wdrażania Power BI Premium.

Satya Nadella o przyszłości Microsoft

Środowy keynote na Microsoft Inspire 2018 poprowadził sam CEO, Satya Nadella. Mówił on nie tylko o przyszłości Microsoftu, ale również o niedawnych osiągnięciach, zwłaszcza w kontekście pracy z partnerami. Zespoły sprzedaży Microsoft za priorytet obrały potrzeby partnerów i tak oto w ciągu ostatnich 12 miesięcy partnerzy Microsoft wygenerowali blisko 1 bilion przychodów, pracując z rozwiązaniami Giganta. To jednak dopiero początek. "Gdy patrzymy w przyszłość, możliwości służenia naszym klientom w tej nowej erze intelligent cloud i intelligent edge są dalece większe" - powiedział Nadella 16 tysiącom partnerów zebranym w Las Vegas. "Przeżyłem już [modele] klient-serwer, web, mobile, cloud, ale to, co zobaczymy w przyszłości, będzie jeszcze bardziej dogłębne".

Podejście zorientowane na intelligent cloud i intelligent edge na konferencjach Microsoftu omawiane jest od kilku lat. Nie mogło zabraknąć na ten temat słów także teraz. Jak wyjaśnia CEO: "To, co powszechne w obszarach rozwiązań, na których skupia się Microsoft - w tym na modern workplace, aplikacjach biznesowych, aplikacjach/infrastrukturze i danych/AI - to głęboka zmiana w kierunków nowych sposobów robienia rzeczy". Nadella wyjaśnia, że Microsoft stosuje owo podejście u siebie, ale zastanawia się również, jak może pomóc organizacjom w ich własnych cyfrowych transformacjach. Odpowiedź jest krótka: "Zmiana paradygmatu", która zdaniem Nadelli "będzie prawdopodobnie większa niż wszystko, co było wcześniej".

Microsoft Inspire 2018

Satya mówił też o sztucznej inteligencji i transformującym biznesy podejściu AI-first: "Zamierzamy włączyć AI do wszystkiego. [Wszystko] będzie miało możliwości percepcyjne, możliwości językowe i autonomię, które będą następnie wbudowane w aplikacje. Aby to wszystko zasilić, potrzebna będzie wszechobecna, rozproszona struktura obliczeniowa". Struktura ta będzie (i w zasadzie już jest) oczywiście rozwijana pod szyldem Azure. Czym jest platforma chmurowa Microsoftu, raczej nie musimy przypominać, jednakże Nadella i jego firma są "bardzo, bardzo podekscytowani [kwestionowaniem] powszechnej wiedzy o tym, czym jest centrum danych". Jak się to ma do wspomnianej rozproszonej struktury? "Oczywistym jest, że [moc] obliczeniowa musi wyjść daleko poza centra danych i migrować do danych. Dlatego też dążymy do wyjścia z Azure do Azure Stack, do Azure IoT Edge, do Azure Sphere. To jest ta wszechobecna, rozproszona struktura obliczeniowa. Jeden model programowania jest sterowany zdarzeniami i bezserwerowy, przez co możecie pisać aplikacje, które działają na tym wszystkim".

To dość ciekawy zarys wizji Microsoftu, która w zasadzie realizuje się stopniowo od ostatnich kilku lat. Ciekawym zwrotem wydaje się to, co Nadella opisywał w kontekście Azure. Tradycyjne (i podwodne!) centra danych przestają być jedynym fizycznym punktem odniesienia, gdy mówimy o chmurze obliczeniowej. Coraz większą rolę będą odgrywać urządzenia lokalne, co zostało całkiem rzeczowo zobrazowane.

Krzysztof Sulikowski
20 lipca 2018, 17:51

Redstone 6, czyli 19H1 w fazie wewnętrznych testów

270
Odsłony

Wspominaliśmy niedawno o tym, że Redstone 5 jest już praktycznie w finalnej fazie produkcji, co oznacza również, że rozwój jego następcy również postępuje. 19H1, bo tak będzie nazywać się Redstone 6, jest już w fazie wewnętrznych testów w Microsoft. Wskazuje na to informacja umieszczona na koncie twitter BuildFeed, gdzie możemy na bieżąco śledzić postępy prac nad kolejnymi kompilacjami.

19H1

Zgodnie z tym co pojawiło się na wspomnianym twitterze, 18200.1000, bo taki numer na obecnie kompilacja oznaczona jako re_prerelease, jest to właśnie kompilacja Redstone 6 / 19H1. Microsoft podał jeszcze obie nazwy równolegle, by uniknąć zamętu. W końcu nie do każdego dotarła jeszcze informacja o zmianie schematu nazw kodowych Windows 10, a dotychczasowy termin jest dla wielu znany i lubiany. Zmiana na bardziej surowy, krótszy wzór, jest podyktowana zapewne względami praktycznymi. Nazwa 19H1 odnosi się bezpośrednio do roku wydania (19) i numeru aktualizacji (H1 - czyli pierwsza w danym roku). Natomiast Redstone 1,2,3 ... zasadniczo nic nam nie mówi bo ta nazwa sama w sobie nie zawiera żadnej konkretnej informacji.

Kiedy ujrzymy po raz pierwszy 19H1 na naszych komputerach? Microsoft niedawno zresetował i zamknął tymczasowo dostęp do Skip Ahead, aby umożliwić w przyszłości testowanie nowej wersji Windows 10. Kiedy Skip Ahead zostanie otworzony ponownie? Tego chwilowo nie wiadomo. Oficjalna premiera 19H1 ma nastąpić prawdopodobnie na wiosnę przyszłego roku, czyli zgodnie z dotychczasowym harmonogramem aktualizacji. Ale co właściwie 19H1 wniesie nowego do systemu Windows 10?

Będą to, najpewniej, między innymi opóźnione Karty aplikacji (Windows Sets), które nie pojawią się niestety w Redstone 5. Tak czy inaczej, już za chwilę Insiderzy będą mogli zabrać się za pierwsze testy Redstone 6. Gdy tylko Microsoft umożliwi pobranie pierwszej, testowej kompilacji 19H1, poinformujemy Was o tym niezwłocznie na CentrumXP!

Wojciech Błachno
20 lipca 2018, 15:37

Microsoft Store zyskuje nowy wygląd i nie tylko

343
Odsłony

Microsoft Store będzie w przyszłości najprawdopodobniej jedynym źródłem aplikacji w Windows 10, przynajmniej według zamysłu Microsoftu. Taką teoretyczną sytuację można sprawdzić w praktyce na Windows 10 S. Wyłączenie obsługi aplikacji Win32 jest podyktowane między innymi kwestiami bezpieczeństwa. Jest to zrozumiałe i jestem w stanie wyobrazić sobie działanie tego w praktyce. Jednak do tego jeszcze długa droga, a Microsoft Store otrzymał właśnie sporą aktualizację zmieniającą wygląd i dodającą nowe funkcje.

Microsoft Store

Teraz wizualnie Microsoft Store przypomina swoją przeglądarkową wersję, a jego interfejs jest nieco bardziej przejrzysty. Zmieniono pozycję sekcji Opis, Wymagania Systemowe, Oceny i recenzje i Powiązane. Są to zasadniczo detale, ale mają spory wpływ na użytkowanie sklepu. Jak widać, Microsoft przejawia spore zaangażowanie w rozwój sklepu, aby w przyszłości był on odpowiednio dopracowany. Zwłaszcza jeśli ma pełnić główna rolę w przyszłym ekosystemie Windows.

Inną ważną funkcją jest możliwość zdalnego instalowania aplikacji na innych urządzeniach. Funkcja została już wcześniej zauważona w programie Insider. Pozwoli to instalować aplikacje na urządzeniach, do których nie mamy bezpośredniego dostępu. Gdy otworzymy w przeglądarce stronę wybranej aplikacji w Sklepie Microsoft i wcześniej użyliśmy swojego konta Microsoft do zainstalowania tej aplikacji, w prawym górnym rogu zobaczymy przycisk Zainstaluj na moich urządzeniach. Po jego kliknięciu wyświetli się lista urządzeń powiązanych z naszym kontem Microsoft. Teraz już tylko zaznaczamy urządzenie docelowe i naciskamy przycisk Zainstaluj teraz, a aplikacja zainstaluje się zdalnie.

Nowa aktualizacja sklepu nie dotarła jeszcze do wszystkich użytkowników, tak więc trzeba cierpliwie czekać aż się wreszcie pojawi. Póki co pojawia się u testerów, lecz w ciągu najbliższych kilku dni powinna trafić do każdego.

Wojciech Błachno
20 lipca 2018, 13:17

W tym tygodniu niestety bez nowej kompilacji Windows 10 Insider Preview

246
Odsłony

Podobnie jak miesiąc temu również teraz czeka nas blisko dwutygodniowa przerwa w dostawie nowych kompilacji Windows Insider. Dobra wiadomość jest taka, że 8 dni już za nami. Następca kompilacji 17713 - jak to po takiej przerwie bywa - uderzy zapewne ze zdwojoną siłą, a lista zmian nie będzie mieć końca. Tymczasem dowiedzmy się, co w ogóle jest powodem tej przerwy. Wygląda na to, że mamy powtórkę sytuacji sprzed miesiąca.

Windows Insider

W ten weekend Insiderzy nie będą mieli czego testować. Choć przyzwyczailiśmy się do cotygodniowych kompilacji, takie sytuacje czasem się zdarzają. Zespół Windows Insider wrócił właśnie z Las Vegas, z konferencji Inspire, ale to nie podróż była przyczyną opóźnienia. Bez wchodzenia w specjalne szczegóły zespół poinformował, że w tym tygodniu nie miał żadnego builda, który osiągnąłby zadowalające standardy jakości.

Na szczęście twórcy systemu "są już na dobrej drodze do wprowadzenia paru poprawek kodu i spodziewają się [kompilacji] w przyszłym tygodniu". O jakich poprawkach mowa? Tego nie wiadomo. W zeszłym miesiącu jedna z kompilacji została wycofana tuż przed udostępnieniem z powodu odkrytego błędu, który uniemożliwiał zalogowanie się w systemie. Być może podobnie jest i tym razem. Jeśli zespół Windows Insider twierdzi, że build nie spełnia standardów jakości Fast Ring, to musi być naprawdę źle. Warto zatem poczekać kolejny tydzień i pobrać działający build.

Na najbliższą kompilację czekać warto, ale czy warto czekać na finalną wersję Redstone 5? Mniejsze bądź większe zmiany wydają się interesujące, ale gdy spojrzeć na to z szerszej perspektywy (a taką prezentuje podlinkowany felieton naszego Naczelnego), to ogólny kierunek, w którym zmierza Windows 10, budzi mieszane uczucia.

Krzysztof Sulikowski
19 lipca 2018, 23:40

Na czym zarobił Microsoft? Firma ogłosiła wyniki finansowe z Q4 FY18

388
Odsłony

Microsoft opublikował swoje wyniki finansowe pokrywające czwarty kwartał roku fiskalnego 2018 (drugi kwartał bieżącego roku kalendarzowego). Firma zgłosiła całkowite przychody sięgające 30,085 mld USD, które uzyskała w ciągu 3 miesięcy, kończących się 30 czerwca. To o 17% więcej niż w zeszłym roku (25,605 mld). Co składało się na tę sumę i jak prezentuje się kondycja poszczególnych działów firmy? O tym poniżej.

Microsoft, raport finansowy

Przychody wygenerowane przez Productivity and Business Processes wyniosły w ostatnim kwartale 9,7 mld USD, zaliczając wzrost rzędu 13%. Na gałąź tę składają się:

  • Przychody z produktów komercyjnych Office i usług w chmurze, które zaliczyły 10% wzrost. Microsoft wyjaśnia to wzrostem przychodów z tytułu Office 365 o 38%.
  • Przychody z produktów konsumenckich Office i usług w chmurze, które zaliczyły wzrost o 8%. Liczba konsumenckich subskrybentów Office 365 wzrosła do 31,4 mln.
  • Przychody z LinkedIn, które zaliczyły wzrost o 37%. Microsoft odnotowuje również wzrost zaangażowania użytkowników w sesje LinkedIn o 41%.
  • Przychody z produktów i usług chmurowych Dynamics, które zaliczyły wzrost o 11%, głównie dzięki wzrostowi przychodów z Dynamics 365 o 61%.

Przychody wygenerowane przez Intelligent Cloud w ostatnim kwartale wyniosły 9,6 mld USD, zaliczając wzrost rzędu 23%.

  • Przychody z produktów Server i usług w chmurze wzrosły o 26%, co zawdzięcza się wzrostowi przychodów Azure o 89%.
  • Przychody z tytułu Enterprise Services wzrosły o 8%.

Przychody z gałęzi More Personal Computing wyniosły w ostatnim kwartale 10,8 mld USD i wzrosły o 17%. Na gałąź tę składają się:

  • Przychody z tytułu Windows OEM, które wzrosły o 7% na skutek wzrostu przychodów w segmencie OEM Pro o 14%.
  • Przychody z komercyjnych usług Windows i usług w chmurze, które zaliczyły wzrost rzędu 23%, jak tłumaczy Microsoft, "za sprawą rosnącej ilości wieloletnich kontraktów i połączenia produktów, z których odnotowano wyższe kwartalne przychody".
  • Przychody z tytułu gier, które wzrosły o 39%. Microsoft odnotowuje również wzrost przychodów z oprogramowania i usług Xbox o 36%, "przede wszystkim za sprawą mocnych tytułów [producentów] zewnętrznych".
  • Przychody z tytułu Surface, które zaliczyły wzrost o 25%. Jak wyjaśnia Microsoft, tak duży wzrost to efekt sprzedaży ostatnich modeli Surface po słabszym okresie rocznym.
  • Przychody z reklam w wyszukiwarce, z wyłączeniem kosztów pozyskania ruchu, które wzrosły o 17% dzięki wyższym przychodom z wyszukiwarek i większej liczbie wyszukiwań.

Microsoft przedstawił też podsumowanie całego minionego roku fiskalnego 2018, kończącego się 30 czerwca, porównując wyniki z rokiem fiskalnym 2017:

  • Przychód wyniósł 110,4 mld USD i wzrósł o 14%.
  • Przychód operacyjny wyniósł 35,1 mld USD i wzrósł o 21%.
  • Dochód netto wyniósł 16,6 mld USD (GAAP) i 30,3 mld USD (non-GAAP).
  • Zysk rozwodniony na jedną akcję wyniósł 2,13 USD (GAAP) i 3,88 USD (non-GAAP).

Z całym raportem można zapoznać się na stronie Microsoft.

Krzysztof Sulikowski
19 lipca 2018, 22:52

UWP i PWA to nie wszystko? Microsoft chce bogatych aplikacji dla Surface Phone

430
Odsłony

Steve Ballmer może być mistrzem mantry developers, developers, developers, developers, ale dziś nierzadkie są opinie, że Microsoft stracił pewność pokładaną w deweloperach, m.in. za sprawą braku wystarczającej liczby aplikacji w swoim Sklepie. App-gap był zjawiskiem, towarzyszącym całej generacji Windows Phone/Mobile, i w przypadku Surface Phone'a firma chce się tego ustrzec. Pytanie tylko, jak.

Surface Phone

Po wątpliwych sukcesach Windows Phone następnym przedsięwzięciem Microsoftu będzie Andromeda OS, specjalna wersja Windows 10 dla składanych urządzeń dotykowych z rysikiem. Zapomnijmy na chwilę o plotkach o anulowaniu produkcji lub wyposażeniu tych urządzeń w Androida i zajmijmy się tematem aplikacji. Na chwilę obecną najlepiej zapowiada się standard PWA, który od niedawna cieszy się wsparciem w Microsoft Store. Progresywnych aplikacji webowych przybywa i ważny jest przy tym fakt, że mają one szerokie wsparcie między platformami. Wzbudziło to nadzieje, ale istnieją już pewne znaki, że PWA wcale nie będą stały na czele kolejnej "rewolucji mobilnej" Microsoftu.

Nie oznacza to bynajmniej, że Microsoft porzuca dotychczasowe standardy. Zac Bowden z WindowsCentral dotarł do informacji, że firma ma w zanadrzu nowe podejście do aplikacji, którego szczegóły są jeszcze mgliste: "Nie trzeba chyba mówić, że UWP jest czymś, co Microsoft aktywnie wpycha do Andromedy, a aplikacje, takie jak WhatsApp, są tu potencjalnymi kandydatami. Postęp na froncie UWP jest jednak powolny, stąd skupienie się na PWA. Powiedziano mi również, że są inne pomysły, które firma również rozważa, mające na celu poprawę sytuacji aplikacji na Andromedę, ale wciąż szukam informacji na ten temat".

Najprostszym wypełniaczem luki app-gap byłaby oczywiście obsługa aplikacji z Androida, co nie jest pomysłem nowym. Taką ideę Microsoft i jego obserwatorzy wałkowali już wielokrotnie i na różne sposoby, ale póki co niewiele z tego wyszło. Drugą opcją są klasyczne aplikacje Win32, ale wobec nich Microsoft nie jest już tak entuzjastyczny, jak fani. Być może istnieje jeszcze trzecie podejście, które gigant trzyma w tajemnicy przed światem. Tak czy inaczej trzeba się zastanowić, czy na takie kombinacje jest jeszcze czas. Już wcześniej pisaliśmy, że jeśli Microsoft przystąpi do tego wyścigu spóźniony, to nie będzie w stanie ugrać zbyt wiele. Okazuje się, że może to dotyczyć nie tylko sprzętu, ale też oprogramowania.

Krzysztof Sulikowski
19 lipca 2018, 22:16

Więcej aktualności...