Zamknij komunikat

Nowa porcja aktualizacji zbiorczych dla wszystkich wydań Windows 10

Czerwcowy Patch Tuesday już dawno za nami, dlatego zgodnie z niedawno wprowadzonym modelem przyszedł czas na drugą turę aktualizacji w tym miesiącu. Podobnie jak w przypadku aktualizacji z 13 czerwca teraz również docierają one do wszystkich czterech głównych wydań Windows 10, wliczając w to teoretycznie niewspierane oryginalne wydanie z lipca 2015 roku. My jednak zajmiemy się przede wszystkim aktualizacją najnowszej publicznej wersji czyli Creators Update.

Creators Update

Lista zmian w aktualizacji zbiorczej 15063.447

  • Rozwiązano problem (KB4022725) z drukowaniem ramki w Microsoft Edge i Internet Explorer, co mogło skutkować błędem 404 lub wydrukiem pustej strony;
  • Rozwiązano problem z instalacją drukarek sieciowych przy użyciu instalatora dostawcy, gdy komputer ma mniej niż 4 GB RAM;
  • Rozwiązano problem z zasobożernością aplikacji Aparat dla platform mobilnych. Prócz wysokiego zapotrzebowania na RAM aplikacja zapewniała szybki drenaż baterii. Jak tłumaczy Microsoft, działo się tak przez połączenie MCE/ME (media capture element/media element) i odtwarzanie w 1080p;
  • Rozwiązano problem z urządzeniami z włączonym Receive Segment Coalescing (RSC), które po aktualizacji do Creators Update doświadczały słabej przepustowości Wi-Fi;
  • Rozwiązano problem (Error 0x7F) z Windows Forms (WinForms), który powodował wysypanie się systemu po aktualizacji do Creators Update;
  • Rozwiązano problem z łączeniem się z Terminal Services Gateway (TSG) działającym w Windows Server 2008 SP2 po aktualizacji do Creators Update. W rezultacie użytkownicy nie mieli dostępu do Remote Desktop Services ani aplikacji zdalnych;
  • Rozwiązano problem z autologowaniem, gdy te zostało wybrane w Unattend.xml - działało ono tylko za pierwszym razem po uruchomieniu (także ponownym) urządzenia;
  • Rozwiązano problem z logowaniem się za pomocą twarzy po aktualizacji do Windows 10 RS2;
  • Rozwiązano problem z nawiązywaniem połączenia poprzez modem telefoniczny (błąd 633);
  • Rozwiązano problem z cyklicznym wyłączaniem się smartcard service (sccardsvr.exe);
  • Rozwiązano problem z laptopami połączonymi z diskiem ISCSI, które po opuszczeniu sieci firmowej i próbie następnego połączenia doświadczały błędu, jeśli wystarczająco szybko nie nawiązały połączenia VPN;
  • Rozwiązano problem z uwierzytelnianiem za pomocą kart inteligentnych przy próbie połączenia z pulpitem zdalnym z Windows 2016 RDS;
  • Rozwiązano problem z niewłaściwym interfejsem dla indeksowania APN on-demand używanym przez Open Mobile Alliance (OMA) Device Management (DM);
  • Rozwiązano problem z wyciekiem pamięci na platformie aparatu w urządzeniach dla PC (MIPI i kamery USB);
  • Jeśli akcję dla zamknięcia pokrywy urządzenia (np. laptopa) ustawiono na "Nic nie rób", jej zamknięcie i ponowne otworzenie skutkowało tym, że wszystkie aplikacje UWP przestały odpowiadać. Problem udało się rozwiązać;
  • Rozwiązano problem z nieudanymi scenariuszami logowania, które występowały, ponieważ urządzenie nie łączyło się ponownie z hostem PC;
  • Rozwiązano problem zmuszający do oczekiwania 40-60 minut po restarcie spoolera drukarki, by zmienić jakiekolwiek jej ustawienia;
  • Rozwiązano problem ze wskaźnikiem myszy, który nie przybierał właściwego kształtu po najechaniu na opcję w IE;
  • Rozwiązano problem z IE, który przestawał działać po próbie wyszukania ciągu znaków na stronie z wieloma tagami iframe, niemniej jednak Microsoft podaje, że problem może nadal występować;
  • Rozwiązano problem z IE, który przestawał odpowiadać, gdy użytkownik kliknął nagłówek pustej kolumny, przytrzymał shift i wykonał podwójne kliknięcie;
  • Rozwiązano problem z wywoływaniem onhashchange w trakcie przechodzenia do zahashowanych adresów URL w IE;
  • Poprawiono pierwsze nawiązanie połączenia, łączenie, synchronizację i wysyłanie powiadomień dla urządzeń ubieralnych. Poprawiono też ich łączność Bluetooth;
  • Rozwiązano problem z wywoływaniem eventu NewWindow3 w IE;
  • Rozwiązano problem z wyciekiem pamięci po wywołaniu funkcji BluetoothGATTRegisterEvent() i BluetoothGATTUnregisterEvent() w czytniku kart NFC;
  • Rozwiązano problem z możliwością wyłączenia przycisku czyszczenia (x) w polach tekstowych HTML za pomocą ::ms-clear attribute;
  • Rozwiązano problem z ładowaniem strony HTML przez IE 11 po instalacji KB3021952;
  • Rozwiązano problem z utratą danych (email, kontakty, SMS etc.) przez Windows Phone z powodu błędu w bazie danych Unistore;
  • Rozwiązano problem z utratą połączenia przez VM-y połączone z bezprzewodowym NIC, jeśli nie wysłały pakietu Address Resolution Protocol (ARP) w ciągu 5 minut;
  • Rozwiązano problem z niektórymi elementami (wprowadzanie, zaznaczanie), które nie mogły być aktywnymi celami w IE 11;
  • Rozwiązano problem (Error 0x9f) ze sterownikami NVIDIA, które przestawały działać, gdy system został uśpiony. Powodowało to również wyłączenie Surface Hub;
  • Poprawiono łączność Remote Desktop Protocol z RD Gateway skonfigurowaną dla RPC poprzez HTTP;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami nie-UWP, które odnosiły się do API Windows.Devices.Bluetooth, by rejestrować wywołania zwrotne lub operacje Async;
  • Rozwiązano problem z funkcjonalnością sterownika NFC;
  • Rozwiązano problem z działaniem API Payment Request w aplikacjach Centennial;
  • Rozwiązano problem z Oczyszczaniem dysku i ustawieniami Pamięci, które usuwały pliki z system32, jeśli ścieżka pliku przekraczała rozmiar MAX_PATH. W rezultacie uniemożliwiało to załadowanie systemu;
  • Rozwiązano problem z samoczynnym wyłączeniem ustawienia roamingu danych po aktualizacji do Windows 10 Version 1703;
  • Rozwiązano problem z utratą funkcjonalności przez niektóre zewnętrzne adaptery sieciowe po aktualizacji do Windows 10 Version 1703.

Prócz aktualizacji zbiorczej 15063.447 (KB4022716) dla Creators Update pojawiły się też aktualizacje dla Anniversary Update (14393.1378), 10586.965 (KB4032693) dla wersji 1511 i 10240.17449 (KB4032695) dla wydania oryginalnego.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 czerwca 2017, 13:14 Kategoria: Windows 10

Microsoft nawiązuje współpracę z Box, aby ulepszyć Azure

Każda firma próbuje w miarę możliwości powiększyć swoje zyski. Część z nich próbuje obniżyć koszty produkcji swojego towaru, inne zaś firmy starają się podnieść jakość swych produktów, celem zwiększenia na nie popytu. Właśnie do tej drugiej grupy zalicza się Microsoft, który nieustannie pracuje nad podniesieniem jakości świadczonych przez siebie usług, zwłaszcza tych powiązanych z Azure i rozwiązaniami chmurowymi. Sposobów na to jest wiele, a jednym z nich okazuje się być mariaż oferowanych rozwiązań z tymi stworzonymi przez firmy trzecie. Dobrze ilustrującym to przykładem może być niedawno ogłoszona współpraca pomiędzy Microsoft a Box.

Kalifornijska firma z pudełkiem w nazwie zajmuje się dostarczaniem rozwiązań dotyczących zarządzania chmurą oraz udostępniania plików, zaś za swój główny rynek obrała sektor biznesowy. Jej współpraca z gigantem z Redmond polegać ma na bardzo prostym założeniu: Microsoft dostarczy maszyny obsługujące przestrzeń magazynową (Azure), zaś produkty Box (jak chociażby platforma Cloud Content Managment) umożliwią zarządzanie jej zawartością. Ponadto produkty Kalifornijczyków będą również korzystać z Azure Cognitive Services.

Współpraca Box z Microsoft

Wprowadzenie integracji w życie planowane jest jeszcze w tym roku, jednak dokładna data ani koszty nie są jeszcze znane. Dostępność w konkretnych regionach oraz pozostałe szczegółowe informacje mają zostać przedstawione odpowiednio wcześniej.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 28 czerwca 2017, 15:37 Kategoria: Azure

Chorobowe marzeń. Jak się to robi w Redmond?

Microsoft uchodzi za jednego z najlepszych pracodawców. Równie miarodajny, co średnie wynagrodzenia, wydaje się też poziom zadowolenia pracowników. Przyjazne warunki zatrudnienia i kultura firmy nabrały jednak nowego znaczenia, gdy Microsoft ogłosił wprowadzenie nowych świadczeń dla pracowników z USA, którzy odtąd mogą wybrać się na w pełni płatny, 4-tygodniowy urlop, by opiekować się poważnie chorym członkiem rodziny. Jakie jeszcze udogodnienia oferuje swoim pracownikom gigant z Redmond?

Wspomniany benefit obowiązuje już w 22 krajach, a teraz staje się również dostępny dla zatrudnionych w USA. Microsoft dodaje, że w najbliższych miesiącach rozszerzy jego zasięg na kolejne regiony. Tego rodzaju przywileje dowodzą, że Microsoft stara się inwestować w swoich pracowników na wszelkie możliwe sposoby - także zapewniając im wysokiej klasy warunki dochodzenia do zdrowia. "Ten ważny nowy benefit odzwierciedla znaczący kamień milowy w naszych wysiłkach w kierunku budowy kultury różnorodności i włączania, a także demonstruje nasze głębokie zaangażowanie w dobry stan zdrowia i opiekę nad naszymi pracownikami" - komentuje Kathleen Hogan, EVP działu Human Resources w Microsoft.

Microsoft oferuje swoim pracownikom jeszcze kilka innych interesujących benefitów:

  • Opieka medyczna i hospitalizacja na poziomie wyższym, niż oferuje większość firm;
  • Opieka okulistyczna - coroczne badanie wzroku i refundacja jednej pary okularów/soczewek w każdym roku kalendarzowym;
  • Opieka dentystyczna - dostępny plan podstawowy lub rozszerzony, w którego skład wchodzą m.in. usługi ortodontyczne;
  • Lekarz domowy - zgadza się, w obszarze Seattle możemy wezwać lekarza o dowolnej porze dnia i nocy;
  • 24-godzinna linia informacyjna - czynny całą dobę telefon pozwala uzyskać przystępne informacje medyczne, które pomogą w podjęciu decyzji;
  • Darmowa kontrola lekarska i zastrzyki na grypę na terenie kampusu - skorzystanie z podstawowych usług medycznych jest tak łatwe, jak zakup bułki na drugie śniadanie;
  • Dodatkowe benefity - ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie wypadkowe, ubezpieczenie związane z niespodziewaną śmiercią, konsultacje dietetyczne, wsparcie dla ergonomii w biurze i nie tylko.

Zdrowy i wypoczęty pracownik to dobry pracownik i sprawnie działająca firma. Do tego wniosku Microsoft musiał dojść już dawno temu. Cóż, pozostaje jedynie życzyć innym pracodawcom, by jak najszybciej wzięli z tego przykład.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 czerwca 2017, 15:17 Kategoria: Firma Microsoft

Kupowanie gier Xbox One teraz również za pośrednictwem PC

Wraz z rozpowszechnieniem się dostępu do Internetu wiele spośród dokonywanych na co dzień czynności wyewoluowało. Widać to zwłaszcza, gdy pod lupę weźmiemy tak prozaiczną czynność, jak chociażby zakupy. Początkowo może się wydawać, że jest to po prostu rozwinięcie istniejących wcześniej metod zakupu telefonicznego, jednak w przypadku dóbr cyfrowych do czynienia mamy z prawdziwą rewolucją. Zazwyczaj gdy kupujemy obecnie przez Internet grę, oprogramowanie bądź film, w ciągu paru chwil (potrzebnych na pobranie zawartości) zyskujemy do nich pełen dostęp. Podobnie było w przypadku tytułów dostępnych na konsolach Xbox One, jednakże jak to zwykle bywa, pojawił się haczyk. Mianowicie zakupu dokonywać musieliśmy nie tylko przy wykorzystaniu dostępu do Sieci, lecz również bezpośrednio z poziomu samego urządzenia. Na szczęście te czasy to już przeszłość, bowiem obecnie te drugie wymaganie odeszło do lamusa.

Jak obwieścił na swym Twitterowym koncie Mike Ybarra, szef działu Xbox, gry przeznaczone na Xbox One trafiły właśnie do Sklepu Windows dostępnego za pośrednictwem komputerów. To jednak nie wszystko - w Sklepie Windows na PC pojawił się nowy filtr, dzięki któremu możemy podczas przeglądania katalogu odfiltrować wersje przeznaczone na urządzenie inne niż w zamierzeniach. Dzięki temu w samym sklepie nie powinien zapanować chaos, zaś wybranie interesującej wersji pozostanie stosunkowo proste.

Przed Microsoftem jeszcze daleka droga do stworzenia sklepu będącego zarówno wygodnym, jak i funkcjonalnym. Niemniej, dzięki takim w zasadzie niezbyt wielkim zmianom nadal się rozwija.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 28 czerwca 2017, 14:23 Kategoria: Sklep Windows

AdDuplex: Surface Pro zaliczył udany debiut

AdDuplex przedstawił właśnie garść comiesięcznych statystyk, które zarejestrował w 24-godzinnym wycinku czasu z dnia 26 czerwca. Prócz raportów o udziałach poszczególnych wersji Windows 10, Windows 10 Mobile i Windows Phone dowiemy się też co nieco o Surface. Na szczególne zainteresowanie zasługują debiutanci - Surface Pro i Surface Laptop, których udziały po niecałych dwóch tygodniach od premiery są już wyraźnie dostrzegalne. Czerwcowy wgląd dopełnia statystyka ukazująca adaptację Creators Update na poszczególnych urządzeniach Surface.

Zacznijmy od urządzeń z rodziny Surface. Ostatni raport AdDuplex odnotował dwóch debiutantów, którzy weszli na rynek niecałe dwa tygodnie temu. Mowa o Surface Pro i Surface Laptop. Ten pierwszy zaliczył dobry start, bowiem w ekosystemie Surface zyskał już udziały rzędu 2,2%. Nieco słabiej na jego tle wypada Surface Laptop, którego używa obecnie zaledwie 0,4% wszystkich posiadaczy Surface. Najprościej można to wytłumaczyć różnicą cenową - najtańsza wersja Surface Laptop jest o 200 dolarów droższa od najtańszej wersji nowego Surface Pro.

Przeskakujemy teraz do tematu Windows 10 i jego poszczególnych wersji. Jak zauważa AdDuplex, Creators Update zwiększa swoje udziały, jednak we względnie umiarkowanym tempie. Te jednak prawdopodobnie wzrośnie za około miesiąc, gdy Creators Update powtórzy sukces Anniversary Update, który swego czasu podskoczył z 35% do ponad 75%. Anniversary Update stanowi obecnie 58,3% spośród wszystkich aktywnych instalacji Windows 10, zaś Creators Update może się pochwalić tylko nieco ponad jedną trzecią udziałów.

Nieco lepiej z adaptacją Creators Update wypadają urządzenia Surface. Powyżej średniej znajduje się Surface Studio, Surface Pro 4 i Surface Pro 2, nie licząc oczywiście ostatnich debiutantów, którzy w praktycznie 100% działają pod kontrolą Creators Update. Najbardziej zaskakująca wydaje się sytuacja Surface Pro 3 (22%), która wynika prawdopodobnie z tego, że aktualizacja zwyczajnie nie dotarła do jego użytkowników poprzez Windows Update.

Na koniec przytoczmy raport odnośnie stanu Mobilnych Okienek. Windows 10 Mobile znajduje się już na ponad 20% wszystkich telefonów z Windows, ale wynika to nie tyle z upgrade'ów lub sprzedaży nowych urządzeń, co ze zmniejszania się bazy użytkowników Windows Phone, którzy przechodzą do innych ekosystemów. Z tonącego okrętu uciekają też dostawcy oprogramowania (Facebook Messenger czy nawet Skype), a sam Microsoft kończy wsparcie dla Windows Phone'a. Trend nie powinien więc się zbytnio zmienić, chyba że Mobilne Okienka zostaną po raz kolejny reanimowane.

Jeśli chodzi o adaptację Creators Update, Windows 10 Mobile (podobnie jak dawniej w przypadku Anniversary Update) wypada tu lepiej od swojego pulpitowego odpowiednika. Aktualna wersja systemu znajduje się bowiem na prawie 60% smartfonów, a jej poprzedniczka - na prawie jednej trzeciej. Sytuacja prezentuje się więc odwrotnie niż w wersji PC. Więcej jest też Insiderów (4,6%). Co ciekawe, AdDuplex nowej gałęzi kompilacji także nie nazywa już mianem Fall Creators Update. Pojawiła się nazwa "post-CU", aczkolwiek można spotkać się też z oznaczeniem "feature2".

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 czerwca 2017, 14:09 Kategoria: Surface

Google ujawnił kolejną lukę w systemie Windows

Google po raz kolejny w przeciągu kilku ostatnich miesięcy znalazł lukę w systemie Windows. Z racji tego, że informacje na jej temat zostały udostępnione publicznie, wywnioskować można, że Microsoft nie podołał jej naprawie w ciągu 90 dni. Nie jest to jednak reguła u giganta, bowiem wiele zgłoszeń realizowanych jest w przeciągu pierwszych kilku tygodni. Problem dotyczy niezałatanej luki, opierającej się o dostęp do pamięci kernela.

Exploit został zgłoszony w marcu tego roku, w ramach programu Project Zero firmy Google, którego celem jest odnajdowanie i zgłaszanie znalezionych błędów w oprogramowaniu zarówno Google, jak i innych firm. Zdaniem Microsoftu, omawiana luka została załatana wraz z czerwcowym Patch Tuesday, zaraz po tym, jak gigant zażądał większej ilości czasu na naprawę, niż standardowe 90 dni. Google stwierdził jednak, że problem nie został prawidłowo naprawiony (co później potwierdził Microsoft), skutkiem czego został on ponownie podany do wiadomości publicznej. Obecnie podatność systemu pozwala każdemu na dostęp do pamięci kernela. Wywołanie systemowe nt!NtNotifyChangeDirectoryFile w Windows pozwala osobom korzystającym z trybu użytkownika na przeglądanie i dostęp do niezainicjaliwzowanej puli pamięci. Spowodowane jest to lukami w układzie elementów struktury wyjściowej.

Kolejna luka w systemie Windows

Google twierdzi, że wielokrotne uruchamianie tej luki umożliwia lokalnie uwierzytelnionym atakującym na "obejście niektórych środków ochrony przed exploitami (kernel ASLR)" oraz odczytywanie innych fragmentów przestrzeni adresowej kernela. Pondato, firma poinformowała Microsoft o tym, że luka w zabezpieczeniach może zostać odtworzona na komputerach pracujących w systemie Windows 7 za pośrednictwem Windows 10. Łatka, która ma na celu ma naprawę opisywanego problemu, spodziewana jest w następnym Patch Tuesday lub sierpniu. Póki co, poziom zagrożenia ze strony exploitu oceniany jest jako "średni".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 28 czerwca 2017, 13:56 Kategoria: Windows 10

Skype załatany. Microsoft zlikwidował krytyczną podatność

Kilka dni temu pisaliśmy o prawdziwym sezonie na ataki hakerskie, którego udziałem padł Skype. Nie ma w tym wielkiej przesady, bowiem popularny komunikator (zwłaszcza w nieaktualnych wersjach) do niedawna posiadał poważną lukę, która pozwalała go zdalnie wysypać. Została ona już załatana przez Microsoft, a jej szczegóły ujawniono. Dowiedzmy się więcej na temat CVE-2017-9948, czyli podatności związanej z przepełnieniem bufora, która dotknęła Skype w wersjach 7.2, 7.35 i 7.36.

Jak tłumaczy Benjamin Kunz Mejri z Vulnerability Labs, ujawniona przez niego podatność pozwalała atakującemu zdalnie wysypać program i " przy udziale niespodziewanego błędu wyjątku nadpisać aktywne rejestry procesów i wykonać złośliwy kod". Luka, którą najprościej przypisać do kategorii przepełnienia bufora, oceniona została w klasyfikacji cvss (common vulnerability scoring system) na 7,2 pkt., co oznacza dość poważne niebezpieczeństwo. Atakujący nie potrzebował nawet interakcji ze strony użytkownika, a jedynie podstawowych, niskich uprawnień konta Skype. Podatność wynikała z funkcji 'formatu schowka' i atakowała plik systemowy MSFTEDIT.DLL w Windows 8.

"Ograniczenia rozmiaru transmisji i liczby obrazów w zrzucie schowka sesji zdalnej nie posiadają zabezpieczeń w postaci limitów lub restrykcji. Atakujący mogą wysypać program przy pomocy jednego żądania nadpisania rejestru EIP aktywnego procesu programu. Pozwala to lokalnemu lub zdalnemu atakującemu wykonać własne kody w podatnych i połączonych systemach komputerowych poprzez program Skype" - opisuje swoje odkrycie zespół Vulnerability Labs.

Microsoft został poinformowany o podatności 16 maja, a łatkę wypuścił 8 czerwca, udostępniając aktualizację Skype do wersji 7.37.178. Szczegółowe dane o podatności Vulnerability Labs ujawnił więc post factum dopiero 18 dni po jej załataniu. Użytkownicy komunikatora nie powinni więc się już obawiać, o ile oczywiście regularnie pobierają aktualizacje.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 czerwca 2017, 15:43 Kategoria: Skype

Paint.NET i Music Maker: multimedialne nowości w Sklepie Windows

Microsoft z otwartymi ramionami wita wszystkich deweloperów, którzy do Sklepu Windows zamierzają wnieść wartościowe i ciekawe aplikacje. Nabiera to jeszcze większego znaczenia w przypadku Windows 10 S, który pozwala uruchamiać jedynie oprogramowanie certyfikowane przez Sklep. Jest więc ważne, by znajdowały się tam programy odpowiadające na typowe potrzeby użytkowników. Ich portfolio właśnie się powiększa o dwa znane tytuły.

Zacznijmy od Magix Music Maker, czyli popularnego kombajnu do produkcji muzycznej z przeszło 20-letnim stażem. Music Maker Plus Windows Store Edition pozwala aranżować utwory z wykorzystaniem 5000 próbek dźwiękowych w takich stylach, jak dubstep, techno, deep house, jazz czy pop rock. Wszystko, czego potrzebujemy, to mysz, bowiem program opiera się głównie na zasadzie przeciągnij-i-upuść (jak w popularnej dawniej serii eJay). Choć polecany jest przede wszystkim początkującym użytkownikom, którzy dopiero zaczynają przygodę z muzyką od strony komputerowej, Music Maker Plus Windows Store Edition posiada też wbudowany edytor MIDI (przypominający np. Piano Roll z FL Studio), Audio Editor pozwalający umieszczać własne ścieżki oraz wsparcie dla standardu VST3. Na wyposażeniu znajduje się też kilka wirtualnych instrumentów, takich jak syntezatory, maszyny perkusyjne i sampler. Music Maker Plus Windows Store Edition pobierzemy już ze Sklepu Windows. Przez najbliższe 12 dni obowiązuje cena promocyjna: 137,49 zł.

Warto też przypomnieć, że Music Maker nie jest jedynym kombajnem muzycznym w Sklepie - nie tak dawno temu pisaliśmy o FL Studio czy djay Pro.

Druga wspomniana nowość do Sklepu Windows ma dopiero dotrzeć. Chodzi o Paint.NET, czyli popularny i zaskakująco wszechstronny edytor graficzny, stanowiący alternatywę dla wysłużonego Painta od Microsoft. Paint.NET przeszedł niemałą ewolucję, stając się całkiem poważnym edytorem, którego wybrane funkcje mogą śmiało konkurować z pakietami typu Adobe Photoshop, przy czym wciąż jest darmowy. Aktualnie można pobrać aplikację w wersji desktop, niemniej jednak deweloper zapowiada, że wkrótce udostępni ją w Sklepie Windows. "Mam to na górze swojej listy. Zamierzam wypuścić aktualizację 4.0.17 a następnie skupić się na wydaniu jej w Sklepie Windows" - pisze Rick Brewster.

Paint.NET

Paint.NET w wersji 4.0.16 z kwietnia tego roku pobrać można na razie tylko ze strony GetPaint.net.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 czerwca 2017, 15:08 Kategoria: Sklep Windows

Microsoft, Twitter, Facebook i YouTube walczą wspólnie z terroryzmem

Terroryści do kontaktowania się ze sobą starają się wybierać szyfrowane kanały, niemniej jednak nie stronią też od ogólnodostępnych portali społecznościowych, choćby po to, by szerzyć propagandę i rekrutować zamachowców. Stawia to firmy technologiczne w niełatwym położeniu. Z jednej strony podejmują one wysiłki, by namierzać terrorystów, z drugiej zaś - jak Microsoft - zachowują ostrożność, by nie było to dla rządów pretekstem do inwigilacji zwykłych obywateli. Prawdopodobnie taką właśnie optymalną inicjatywą jest nowo utworzone Global Internet Forum to Counter Terrorism.

Microsoft podejmował już szereg działań, aby przeciwdziałać terroryzmowi w Internecie, jednak dotąd głównie na własnym poletku. Nowa inicjatywa została tymczasem podjęta wespół z innymi branżowymi gigantami, takimi jak Twitter, Facebook i YouTube. Firmy będą współpracować nad stworzeniem technologii, która poprawi wykrywalność i klasyfikację zawartości pod kątem terroryzmu. Pomogą w tym algorytmy maszynowego uczenia (machine learning), które mają znacznie przyspieszyć proces usuwania niechcianej zawartości, a także ulepszyć metody jej zgłaszania.

źródło: www.technewsworld.com

Global Internet Forum to Counter Terrorism opiera się na trzech fundamentach: rozwiązaniach technologicznych, badaniach i dzieleniu się wiedzą. Konkrety? "Nasze firmy będą pracować wspólnie, by udoskonalić istniejące współdzielone technologie, takie jak Shared Industry Hash Database" - czytamy w oświadczeniu Twittera. Firmy będą także współpracować z ekspertami od antyterroryzmu ze środowisk rządowych, społecznych, akademickich i firmowych, by dzielić się wiedzą na temat terroryzmu. Wśród partnerów znajdują się też UN Security Council Counter-Terrorism Executive Directorate (UN CTED) oraz ICT4Peace Initiative.

Inicjatywa nie jest zamknięta i nie ogranicza się do kilku największych dostawców usług i oprogramowania. Ważnym punktem oświadczenia jest obietnica zaangażowania małych firm: "będziemy im pomagać w rozwoju technologii i procesów niezbędnych do opanowania treści terrorystycznych i ekstremistycznych online". Dalszymi informacjami na temat wspólnej inicjatywy firmy zamierzają dzielić się w najbliższej przyszłości.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 czerwca 2017, 13:38 Kategoria: Firma Microsoft

Edge królem baterii? Nowy test pokazuje, że to już przeszłość

W czerwcu ubiegłego roku Microsoft ogłosił jednoznacznie, że Edge jest najbardziej energooszczędną przeglądarką i pozwala na najdłuższą pracę na jednym załadowaniu baterii laptopa. Wyniki te były kilkukrotnie potwierdzane, a firma dodatkowo opublikowała metodologię, by każdy mógł samodzielnie powtórzyć eksperyment.

Jako pierwsza w wątpliwość podała wcześniejsze wyniki Opera, choć i jej zarzucono niekonsekwencję. Później Microsoft nie tylko podtrzymał najlepszą pozycję Edge, ale i poprawił jego wynik. Czy te czasy już minęły? Ostatni eksperyment przeprowadzony przez Linus Tech Tips ma dowodzić, że tak. YouTuber ostro przećwiczył baterię laptopa, stosując się zarówno do metodologii Microsoftu, jak i do swojej własnej, która symuluje zwykłe przeglądanie Internetu.

Microsoft Edge - bateria

W obu testach Edge wypadł dobrze, niemniej jednak przegrał z Chrome i Firefoksem. Jakie płyną z tego wnioski? Przede wszystkim takie, że wiele zależy od konfiguracji sprzętowej i scenariuszy użytkowych. Microsoft testował przeglądarki na laptopach Surface, a więc w najlepiej zoptymalizowanym środowisku. Wyniki mogą być (i będą) jednak inne, gdy użyjemy innego laptopa. Z drugiej strony ostatni test nie spowoduje raczej, że fani Edge przejdą do konkurencji. Przeglądarka niewiele odstaje od poziomu trzymanego przez produkty Mozilli i Google'a, niemniej jednak nie jest już liderem... chyba że Microsoft znów udowodni, że jest inaczej.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 czerwca 2017, 12:53 Kategoria: Edge

Potyczka Microsoftu ze scamem wciąż trwa

W dzisiejszych czasach w Sieci czyhają najrozmaitsze zagrożenia, począwszy od malware i bloatware, na phishingu kończąc. Na ich tle wybija się zwłaszcza jedno - scam. Tym, co je cechuje, jest fakt, że wykorzystujący tę metodę cyberprzestępca podszywa się pod istniejącą firmę, wyłudzając w ten sposób dostęp do zasobów czy też nawet pieniądze. Trudno chyba zaś o bardziej wiarygodną firmę powiązaną z komputerami niż Microsoft, wskutek czego to właśnie jego reputacja często wystawiana jest na szwank. Nic więc dziwnego, że gigant z Redmond stara się jak może walczyć z tym specyficznym procederem.

Sprawa jest bardzo poważna, gdyż obecnie Microsoft otrzymuje miesięcznie około 10 000 zażaleń spowodowanych właśnie wyłudzeniami za pomocą scamu. By zminimalizować problem tak bardzo, jak to tylko możliwe, gigant postanowił opracować własne metody walki z nim. Polegają one na wykorzystaniu specjalnych narzędzi powiązanych z nauczaniem maszynowym, uruchomionych w chmurze obliczeniowej Microsoft Azure. Na podstawie porównania z materiałami zdobytymi przez pracowników giganta z Redmond (zrzuty ekranowe) wyszukują one w Sieci podobne elementy, przekazując je dalej. Na tym etapie API z Microsoft Congnitive Services skanuje wskazane materiały pod kątem zawartych w nich informacji, takich jak chociażby numery telefonów. Zostają one później zaprezentowane dzięki Power BI w przejrzystej, przystępnej formie. Mając komplet danych, Microsoft może zwrócić się do odpowiednich organów, by te nakazały usunięcie podszywającej się zawartości.

Scam bywa niebezpieczny, zwłaszcza jeśli jego odbiorca nie wie, z czym ma do czynienia

System walki ze scamem stworzony przez Microsoft stale ewoluuje, by coraz lepiej radzić sobie z wyznaczonymi zadaniami. Ponadto jest to świetny przykład adaptacji przez giganta z Redmond jego własnych rozwiązań.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 27 czerwca 2017, 12:46 Kategoria: Bezpieczeństwo

Guest Access w Teams pojawi się z opóźnieniem

Microsoft Teams to obecnie jeden z najszybciej rozwijanych składników pakietu Office. Dzięki niemu płynność pracy w firmie może ulec znacznej poprawie. Co jednak, gdy do projektu, nad którym trwają prace, trzeba zawezwać pomoc w postaci freelancerów? Na taką sytuację Microsoft opracowuje właśnie Guest Access.

Funkcja ta w założeniu ma pozwolić na uczestnictwo w pracy grupy również osób bądź firm z zewnątrz. Oczywiście będzie można zarówno kontrolować poziom ich dostępu, jak i w każdej chwili wypiąć im wtyczkę, dzięki czemu żadne kluczowe czy poufne informacje nie trafią w niepowołane ręce. Początkowo zakładano, że Guest Access pojawi się w aplikacji Teams jeszcze w czerwcu tego roku, jednakże po skonfrontowaniu założeń z rzeczywistością okazało się, że prace nad nową funkcją jeszcze trochę potrwają. Microsoft w najnowszym, oficjalnym oświadczeniu dotyczącym sprawy nie podał żadnej konkretnej daty, ograniczając się do sformułowania, że do dystrybucji Guest Access dojdzie niedługo.

Microsoft Teams w naturalnym środowisku

Niewykluczone, że za opóźnienia odpowiedzialne jest niedawne dodanie do Teams całej gamy rozwiązań edukacyjnych. Niemniej, jeśli tempo prac zostanie zachowane, aplikacja Microsoftu w krótkim czasie pozbędzie się jakiejkolwiek konkurencji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 27 czerwca 2017, 11:47 Kategoria: Office 365

Więcej aktualności...