Zamknij komunikat

Kupuj Office 2013 i Office 365 całą dobę

Matter Center - nowa platforma dla prawników w Office 365

Mogłoby się wydawać, że w segmencie platform do zarządzania wiadomościami i dokumentami prawniczymi jest już tłoczno i mocno konkurencyjnie. Cóż, teraz będzie jeszcze bardziej tłoczno, jako że Microsoft uruchomił usługę Matter Center dla Office 365. Jest to długo wyczekiwany zestaw narzędzi prawniczych w chmurze, stanowiący dodatek do Office 365.

Matter Center został zaprojektowany jako wewnętrzne narzędzie, służące własnym celom działu prawniczego w Microsoft, i do tychże celów używany jest nadal. Zmienił się jedynie pierwotny zamysł twórców. Dopiero w zeszłym roku grupa Legal & Corporate Affairs Group (LCA) postanowiła upublicznić platformę i uczynić z niej dodatek do Office 365. W rzeczywistości Microsoft już wcześniej udostępnił platformę wybranym partnerom, wliczając w to firmy, takie jak Epona, Handshake Software, LawPoint365, Perficient, Ubiquity Wave, Project Leadership Associates czy PayneGroup. Skupmy się jednak na funkcjonalności platformy. Matter Center oferuje możliwość tworzenia i przeglądania dokumentów prawnych z poziomu klienta poczty Outlook, powiązania ich z załącznikami w formie dokumentów Word, Excel, OneNote oraz bezpiecznej współpracy z innymi prawnikami z lub spoza firmy klienta.

Microsoft wyszczególnia kilka najważniejszych funkcjonalności i cech Matter Center:

  • Dostęp w dowolnym momencie i z dowolnego miejsca: podobnie jak Office 365, Matter Center współpracuje z PC, tabletami i telefonami, działającymi pod kontrolą systemów Android, iOS/OS X i Windows. Dzięki powiązaniu z OneDrive dla Firm użytkownik ma też stały dostęp do dokumentów online i offline.
  • Współpraca w czasie rzeczywistym - narzędzie automatycznej kontroli wersji z Office 365 pozwala na edycję dokumentu przez wielu użytkowników jednocześnie. Mogą oni pochodzić z lub spoza firmy klienta.
  • Intuicyjna wyszukiwarka i wizualizacje danych - wyszukiwanie i przeglądanie danych możliwe jest bezpośrednio z poziomu aplikacji Word czy Outlook. By zwizualizować dane z dokumentów prawniczych, możemy skorzystać z narzędzia Power BI.
  • Przypinanie i flagowanie - dokumenty i wnioski możemy przypinać i tagować we współpracy z platformą Delve.
  • Zgodność ze standardami bezpieczeństwa - Matter Center pozwala użytkownikowi skonfigurować ustawienia dostępu, podglądu i edycji współdzielonych dokumentów. Platforma jest zgodna ze wszystkimi biznesowymi standardami bezpieczeństwa Office 365.
  • Elastyczność i kontrola - Matter Center został udostępniony w repozytorium GitHub. Dzięki temu klienci i partnerzy mogą tworzyć i rozbudowywać swoje rozwiązania w zależności od potrzeb klienta.

Więcej informacji o platformie znajdziecie na stronie Microsoft.com/mattercenter. By korzystać z usługi Matter Center, niezbędna będzie subskrypcja Office 365 i Azure.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 31 sierpnia 2015, 21:59 Kategoria: Office 365

Xbox One w nowym zestawie 1 TB z kontrolerem Elite

Sezon wakacyjny powoli dobiega końca, a znani producenci sprzętu już zapowiadają swoje propozycje na tegoroczną jesień i zimę. Kilka dni temu prezentowaliśmy wam zapowiedziany przez firmę Razer kontroler dla Xbox One. Urządzenie o nazwie Wildcat stanowić ma konkurencję dla produkowanego przez Microsoft kontrolera Elite, przede wszystkim za sprawą budowy i funkcji dla najbardziej wymagających graczy. Tymczasem firma z Redmond przedstawiła swoją nową propozycję: Specjalną edycję konsoli Xbox One z dyskiem hybrydowym o pojemności 1 TB i dołączonym kontrolerem Elite. Na horyzoncie jawi się też tańsza i charakteryzująca się ciekawym wzornictwem edycja kontrolera: Lunar White.

"Gry i gracze stanowią centralny punkt tego, czym się zajmujemy i punkt wyjścia dla poszukiwań najlepszych sposobów grania na Xbox. Dziś z nieukrywaną ekscytacją prezentujemy Xbox One Elite Bundle, całościowe doświadczenie gamingowe, w pełni naładowane funkcjonalnościami premium, które wniosą twoją grę na wyższy poziom. Obok matowego wykończenia Xbox Elite Premium posiada 1 TB dysk Solid State Hybrid Drive, który przechowuje ostatnio używane pliki na partycji solid state [SSD] i optymalizuje wydajność systemu, dzięki czemu może on działać o 20% szybciej w trybie oszczędzania energii. Oznacza to, że możesz spędzić więcej czasu w te święta, grając w najlepsze tytuły w historii Xbox, wliczając w to Halo 5: Guardians, Rise of the Tomb Raider i Forza Motorsport 6 - czytamy na blogu Xbox Wire.

Xbox One Elite Bundle

Najważniejszym elementem zestawu jest oczywiście kontroler Elite. Zgodnie z zapowiedziami Microsoftu, ma on charakteryzować się "prezyzją na poziomie pro". Ważną zmianą, która wyróżnia nowy kontroler, są wertykalnie osadzone pokrętła sterujące (paddle) w tylnej części urządzenia. Re-mapowane przyciski, wymienny D-Pad i kontrola nad czułością triggerów to tylko niektóre cechy "elitarnego" kontrolera. Zestaw z nowym kontrolerem jest już dostępny w przedsprzedaży na terenie USA. Jego cena w sklepach GameStop.com i MicrosoftStore.com wynosi 499 dolarów (ok. 1878 zł).

Xbox One Elite Controller

Microsoft przygotował też niespodziankę dla fanów oryginalnego wzornictwa. Xbox One Special Edition Lunar White Wireless Controller (na zdjęciu powyżej) to nowy kontroler, posiadający kilka nowych funkcjonalności (w porównaniu do standardowego modelu Xbox One Wireless Controller). Warto też wspomnieć o biało-czarno-złotym wykończeniu i specjalnej teksturze uchwytów, która poprawia komfort użytkowania. Kontroler wejdzie na rynek amerykański we wrześniu. Jego cena w sklepie GameStop.com wynosi 64,99 dolarów (ok. 255 zł).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 31 sierpnia 2015, 18:13 Kategoria: Xbox One

Microsoft dementuje plotki o premierze miniaturowej konsoli Xbox One

Kilka dni temu na chińskim portalu WPDang pojawiła się informacja, że uroczysta premiera nowych urządzeń Microsoftu, w szczególności tabletów Surface Pro 4, opaski Band 2 oraz flagowych smartfonów Lumia Cityman i Talkman, miałaby odbyć się w październiku na specjalnie przygotowanej w tym celu konferencji. Ten sam portal zasugerował również, że na dzień wspomnianej premiery Microsoft przygotował także kilka niespodzianek, z których jedną miałaby być nowa konsola o nieformalnej nazwie Xbox One Mini. Niestety, dziś już wiemy, że firma nie ma w planach zaprezentowania takiego urządzenia, a przynajmniej nie w czasie nadchodzącego wydarzenia.

O spekulowanej Xbox One Mini wiadomo niewiele. W 2013 roku mieliśmy okazję zobaczyć to urządzenie w jednym z dokumentów dotyczących przyszłej strategii firmy Microsoft na rok 2015 (Micro Console). Z kolei rok później mówiło się o pracach firmy AMD nad nowym, dużo mniejszym układem obliczeniowym, projektowanym z myślą o konsoli Slim, co również sugerowało, że Microsoft faktycznie pracuje nad pomniejszą wersją nowego Xboksa, dziś już uznawaną za odrębny, pewny i nadchodzący produkt Xbox One Slim. Teraz jednak będący szefem działu Microsoft Xbox Phil Spencer ogłosił na Twitterze, że plotki o miniaturowej konsoli do gier nie są prawdziwe.

Nie wiadomo jednak do końca, czy Spencer miał na myśli całkowite zarzucenie projektu konsoli Xbox One Mini, czy też jedynie jej październikową premierę. Nie wykluczone więc, że takie urządzenie kiedyś faktycznie powstanie, mimo że część użytkowników nie chciałaby beznapędowej konsoli do gier, która nie byłaby w stanie (lub przynajmniej znacznie utrudniała) skorzystanie z wprowadzanej właśnie przez Microsoft funkcji wstecznej kompatybilności z grami poprzedniej generacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Kapustka Opublikowano: 31 sierpnia 2015, 10:57 Kategoria: Xbox One

Razer szykuje zawodowy kontroler dla Xbox One

Razer to producent, którego urządzenia peryferyjne są już niemal pozycją obowiązkową w gamingowym zestawie PC. Tym razem firma postanowiła wypuścić urządzenie, dedykowane Xbox One. Nowy kontroler został przedstawiony podczas konferencji PAX Prime. Wildcat (bo taką nazwę wybrano dla urządzenia) wraz z Atrox Arcade Stick i Kraken Headset tworzy pełen zestaw akcesoriów dla najbardziej wymagających graczy.

Jak można zauważyć na poniższym wideo, Razer Wildcat wiele cech współdzieli z kontrolerem Elite, przedstawionym przez Microsoft na tegorocznej edycji E3. Mamy tu więc możliwość re-mapowania klawiszy, tylne wielofunkcyjne klawisze czy ograniczniki triggerów. Wildcat posiada też wbudowane kontrolki głośności i czatu, nieco na wzór tych, które znajdziemy w adapterach do natywnych kontrolerów Xbox One.

Producent ogłosił, że do produkcji pada wykorzystano wolno zużywające się i zapewniające szybki czas reakcji materiały. Wybory projektantów obejmują m. in. wzmocnione karbonem stalowe drążki analogowe, triggery z aluminium, używanego w lotnictwie, oraz odłączalne uchwyty. Przy doborze kształtu, wymiarów i wagi kontrolera kierowano się sugestiami profesjonalnych graczy. Wszystko to pod szyldem "by gamers, for gamers" (od graczy dla graczy).

Podana przez producenta specyfikacja techniczna obejmuje:

  • 2 bumpery Hyperesponse Multi-Function
  • 2 odłączalne triggery Hyperesponse Multi-Function
  • 4 przyciski Hyperesponse ABXY
  • 4 przyciski Quick Control Panel
  • Opcjonalne ograniczniki triggerów dla trybu szybkostrzelnego (rapid-fire)
  • Analogowe joysticki Zero slow-turn
  • 3,5-mm port audio dla wyjścia dźwięku stereo i mikrofonu
  • Opcjonalne gumowe gripy dla uchwytów
  • Szybko odłączalny kabel
  • Futerał do przechowywania urządzenia
  • Odłączalny 3-metrowy kabel ze złączem Micro-USB
  • Wymiary: 106 mm x 156 mm x 66 mm
  • Waga (bez kabla): 260 g

Wildcat może stanowić mocną konkurencję dla kontrolera Xbox Elite nie tylko z uwagi na parametry techniczne, ale także z powodu ceny. Debiutujący w październiku Wildcat ma bowiem kosztować tyle samo, co produkt Microsoftu, a więc 150 dolarów (ok. 565 zł). Czy nowy kontroler będzie warty swojej ceny? O tym z pewnością zadecydują gracze.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 29 sierpnia 2015, 15:17 Kategoria: Xbox One

Automatyczne aktualizacje ze Sklepu Windows opcjonalne dla użytkowników domowych

Na początku sierpnia okazało się, że użytkownicy Windows 10 Home nie mogą całkowicie wyłączyć automatycznych aktualizacji aplikacji ze Sklepu Windows. Jest to część strategii Windows-as-a-Service (Windows jako Usługa), która zakłada regularne dostarczanie aktualizacji zarówno dla systemu Windows 10, jak i dedykowanych mu aplikacji. Nic dziwnego, że konieczność pobierania aktualizacji spotkała się z krytyką ze strony użytkowników. Microsoft postanowił dać im więc możliwość wyboru.

Użytkownicy Windows 10 Home mogli wprawdzie zezwolić na aktualizacje tylko wtedy, gdy urządzenie jest podłączone do Wi-Fi, tym niemniej całkowite wyłączenie aktualizowania aplikacji było dotąd praktycznie niemożliwe. Wszystko to najwyraźniej zmieniło się za sprawą wczorajszej aktualizacji zbiorczej KB3081448. Opcja wyłączenia automatycznych aktualizacji w Sklepie Windows oznaczona była wcześniej szarym kolorem. Teraz stała się już aktywna, dzięki czemu użytkownicy domowi nie muszą już posiadać najbardziej aktualnego oprogramowania.

Aktualizacje
Opcje aktualizowania w Sklepie Windows - widok sprzed aktualizacji KB3081448.

Należy podkreślić, że chodzi jedynie o aplikacje, pobrane ze Sklepu Windows. Gry, programy i inne narzędzia, zainstalowane samodzielnie z zewnętrznych źródeł i niepowiązane z systemowym repozytorium, użytkownicy Windows 10 Home mogą aktualizować samodzielnie lub zaniechać owych aktualizacji. Nie jest to w żaden sposób uwarunkowane umową licencyjną. Odrębną kwestią są aktualizacje systemowe, zwłaszcza dotyczące bezpieczeństwa - ich użytkownicy domowi nie mogą już "odhaczyć".

Ze wcześniejszych ustaleń wynikało, że obligatoryjne aktualizacje były bezpośrednio związane z nowymi kanałami dystrybucji w Windows Update. Zakładano, że model dostarczania aktualizacji ulegnie zmianie we wrześniu, na kiedy to planowana jest pierwsza istotna aktualizacja Windows 10. Microsoft zdążył wypuścić stosowną aktualizację przed spodziewanym terminem, co bez wątpienia jest krokiem w dobrą stronę.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 sierpnia 2015, 20:44 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Insider Preview build 10532 - przeglad nowości

Dziś w nocy do użytkowników z kręgu fast ring trafiła nowa kompilacja Windows 10: Insider Preview, oznaczona numerem 10532. Jest to już drugi build testowy od czasu wejścia Windows 10 w fazę RTM i jego premiery. Jak zwykle Microsoft opublikował listę zmian. Nie jest ona długa, tym niemniej warto przyjrzeć się nowościom, które być może wkrótce zawitają do aktualizacji "stabilnej" wersji systemu.

Poprawione menu kontekstowe - otrzymawszy wiele sugestii, dotyczących spójności różnego typu menu w Windows 10, Microsoft wprowadził kilka zmian, by zapewnić im nowoczesny wygląd i doświadczenie. "Wciąż nad tym pracujemy, ale już w tym buildzie możecie zauważyć kilka dobrych zmian. Ponadto unifikujemy ciemną i jasną kompozycję systemu, licząc na dodatkowy feedback od tych z was, którzy testują ostatnie zmiany" - pisze Microsoft.

Windows 10

Dzielenie się feedbackiem - aplikacja Windows Feedback otrzymała opcję udostępniania, zgodną z funkcją Windows Share. Po kliknięciu przycisku udostępniania link do naszej opinii zostanie skopiowany do schowka. Możemy następnie podzielić się nim w serwisie społecznościowym (Twitter, Facebook), wysłać znajomemu czy wkleić na forum dyskusyjnym. Jako że aplikacja Windows Feedback jest zgodna z Universal Windows Platform, najbliższa kompilacja Windows 10 Mobile także będzie zawierać wspomnianą funkcjonalność.

Windows 10

Microsoft opublikował też krótką listę znanych błędów w buildzie 10532:

  • Rozpoznawanie twarzy przez Windows Hello nie działa na niektórych urządzeniach. By odblokować system, nadal możemy użyć odcisku palca, kodu PIN lub hasła.
  • Podobnie, jak w buildzie 10525, 64-bitowa przeglądarka Chrome wysypuje się na starcie. Google jest świadome tego problemu. (Sprawdź, jak temu zaradzić).

"Wiemy, że wielu z was wyczekuje nowego mobilnego builda. Znaleźliśmy i naprawiliśmy kilka błędów, które mogły stanowić blokadę dla niektórych Insiderów w najnowszych buildach z naszych wewnętrznych 'ringów', dlatego też nie czuliśmy się gotowi z wypuszczeniem nowej kompilacji od czasu 10512. Mamy trochę dobrych kandydatów, posiadających już owe poprawki, i wypuścimy ich za jakiś czas, gdy upewnimy się, że są gotowi" - dodaje Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 28 sierpnia 2015, 17:32 Kategoria: Windows 10

Microsoft Snip, czyli jak szybko przekazać wiadomość ze zrzutem ekranu

Zrzut ekranu bywa przydatnym narzędziem komunikacji, gdy chcemy coś szybko pokazać bez konieczności opisywania tego. Ale to tylko jedna strona medalu - zwykle chcemy też skomentować to, co widzimy na ekranie. Microsoft stworzył narzędzie, które połączy te dwie formy i pozwoli w łatwy sposób zarówno pokazać, jak i opowiedzieć o tym, co widzimy na ekranie.

Zasada działania narzędzia Microsoft Snip zawiera się w trzech prostych krokach:

  1. Zaznaczamy okno lub dowolny obszar ekranu.
  2. Dodajemy komentarz w formie notatki tekstowej, wypowiedzi (nagrania) audio lub rysunku.
  3. Udostępniamy nasz snip jako adres URL lub zapisujemy go do pliku MP4.

Snip

Jeśli dodaliśmy kilka notatek i zaznaczyliśmy dane obszary wirtualnym piórem/zakreślaczem, snip zostanie skopiowany do schowka. Jeśli zaś dodaliśmy komentarz głosowy, otrzymamy plik wideo w formacie MP4. Z tego poziomu możemy go później przenieść do aplikacji lub wrzucić naszego snipa na serwer Microsoftu i udosępnić znajomemu link.

W jaki sposób uruchamiamy Snip? Narzędzie osadza się jako widżet w górnej części ekranu, dzięki czemu pozostaje dostępny dla osób, które często wykonują zrzuty ekranu z różnych aplikacji. Pod tym względem przypomina nieco narzędzia do rejestrowania obrazu i dźwięku innych firm, takie jak choćby HyperCam. Jako, że jest to nadal aplikacja, Snip może zostać zamknięty w dowolnej chwili.

Snip

Należy zaznaczyć, że Microsoft Snip został wypuszczony w wersji beta. Oznacza to, że możemy napotkać szereg błędów i problemów w trakcie korzystania z narzędzia. Aplikację pobierzemy bezpłatnie ze strony Mix.Office.com.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 sierpnia 2015, 19:20 Kategoria: Office i Office Online

Edge coraz lepiej radzi sobie z HTML5

Microsoft uwielbia chwalić się wynikami, jakie przeglądarka Edge osiąga w webowych benchmarkach. Nie inaczej było tym razem. Kyle Pflug, jeden z głównych deweloperów Edge, opublikował dziś na Twitterze zrzut ekranu, przedstawiający osiągi przeglądarki w HTML5test. Już na pierwszy rzut oka widać, że Edge radzi sobie w tej dziedzinie coraz lepiej.

Na wstępie należy się małe wyjaśnienie. Na zrzucie ekranu zobaczymy niewydaną jeszcze wersję przeglądarki, która ma dopiero zostać dołączona do nowego builda Insider Preview. We wspomnianym benchmarku HTML5test przeglądarka osiąga już o 38 punktów więcej, niż w wersji z builda 10240 (RTM) i o 23 punkty więcej, niż wersja z poglądowego builda 10525. Ostateczny wynik - 440 punktów - został podpisany jako My browser ("Moja przeglądarka"). Benchmark nie rozpoznaje jeszcze testowanej przeglądarki, jako że jest to niewydana jeszcze kompilacja Microsoft Edge, nieposiadająca tzw. agent string. Dla porównania: najbardziej aktualna wersja Edge osiąga 402 punkty, a Internet Explorer 11 - zaledwie 336 punkty.

Warto dodać, że HTML5test w wersji 6.0 nie rozpoznaje wsparcia Edge dla Pointer Events, dlatego też wynik w teście jest zaniżony o 5 punktów. W rzeczywistości powinien o wynosić 445 pkt. Nowa przeglądarka Microsoftu wyróżnia się też pod względem innych osiągów. Już kilka miesięcy temu Microsoft chwalił się wynikami Edge (wówczas jeszcze jako Project Spartan) w benchmarku Octane 2.0, mierzącym wydajność silnika JavaScript. We wspomnianym teście Edge radził sobie nieco lepiej niż Chrome i Firefox, nie wspominając nawet o IE11, który został daleko w tyle.

Skąd tak ważna rola HTML5? Został on (nie bez powodu) okrzyknięty godnym następcą platformy Flash, która lata świetności ma już za sobą. HTML5 jest także znacznie bezpieczniejszym i wydajniejszym standardem, który w przyszłości będzie napędzać zdecydowaną większość aplikacji webowych. Powróćmy jeszcze do samej przeglądarki. Niewątpliwie jej nowa wersja zostanie dołączona do najbliższej aktualizacji Insider Preview w Fast Ring. Kiedy to nastąpi? Tego jeszcze nie wiadomo.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 sierpnia 2015, 16:45 Kategoria: Edge

Tak będą wyglądać nowe flagowe Lumie

Microsoft wciąż czeka na dogodny moment, by zaprezentować zestaw tegorocznych flagowców z rodziny Lumia. Tymczasem do sieci wyciekły dziś nowe grafiki, przedstawiające najprawdopodobniej Lumię 950 i 950 XL, znane też jako Cityman i Talkman. O domniemanej specyfikacji obu urządzeń pisaliśmy już w lipcu. Tym razem poznamy także ich wygląd.

Pierwsze zdjęcie przedstawia najprawdopodobniej Lumię 950 XL. Urządzenie posiada cechy, zgodne z wyciekłą specyfikacją, a jego wygląd wskazuje na wczesną fazę prototypu. Najciekawsze jest jednak złącze, za pomocą którego telefon został podłączony do ładowarki. Jest to najwyraźniej USB Type C, połączony ze stacją dokującą, znaną jako Munchkin. Ma ona w pełni wykorzystywać ma potencjał funkcji Continuum dla telefonów oraz zostać wyposażona zestaw portów (USB, port dla monitora) i wsparcie dla technologii Miracast.

Lumia

Nieco później do sieci trafiły kolejne grafiki, będące najprawdopodobniej oficjalnymi renderami Lumii 950 XL (po lewej) i Lumii 950 (po prawej). Obraz został udostępniony przez Evana Blassa, który zdążył już zasłynąć ze sprawdzonych wycieków. Jak najłatwiej rozróżnić oba modele? To proste. Lumia 950 XL (Cityman) posiada 20MP aparat PureView z potrójną lampą błyskową LED i 1-milimetrowym srebrnym pierścieniem, okalającym obiektyw. Lumia 950 (Talkman) również posiada ten sam aparat, lecz bez wspomnianego pierścienia.

Lumia

W przeciwieństwie do pierwszego zdjęcia Lumii 950 XL, powyższa grafika poglądowa nie prezentuje spodu telefonu. Z kolei na bocznej stronie obudowy możemy dostrzec dedykowane przyciski aparatu, dwie kontrolki głośności i zawarty pomiędzy nimi przycisk blokady.

Kiedy nowa generacja smartfonów Lumia wejdzie na rynek? Dokładna data nie jest jeszcze znana. Microsoft musi najpierw dokończyć system Windows 10 Mobile, który - jak wynika z ostatnich komunikatów - wejdzie w fazę RTM 15 września tego roku. Nowe smartfony zadebiutują więc najpewniej na przełomie jesieni i zimy tego roku.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 sierpnia 2015, 15:52 Kategoria: Lumia

Microsoft prezentuje Nokię 222, niskobudżetowy telefon z mocną baterią

Nokia już od wielu miesięcy nie wypuściła żadnego "własnego" telefonu, jako że jej dział usług i urządzeń stał się częścią Microsoftu w kwietniu 2014 r. Wprawdzie mówiło się, że sygnatura Nokii zniknie całkowicie z nowo produkowanych urządzeń. Tak stało się przede wszystkim z marką Nokia Lumia, od miesięcy znaną jako Microsoft Lumia. Firma z siedzibą w Redmond wypuściła jednak kilka klasycznych telefonów pod dobrze znanym szyldem Nokia. Jednym z nich jest nowy niskobudżetowiec, "zaprojektowany, by połączyć więcej osób z Internetem i umożliwić im uchwycenie i udostępnianie ich świata na nowe sposoby".

Podobnie jak tegoroczni debiutanci - Nokia 105 i Nokia 215 - Nokia 222 należy do segmentu podstawowych klasycznych telefonów, wyposażonych w kilka nowoczesnych funkcji, takich jak przeglądarka internetowa (połączenia 2.5G), Skype, Facebook, Twitter i Messenger. Urządzenie posiada 2,4-calowy ekran QVGA (320x240 pikseli) i 2-megapikselowy aparat. Znajdziemy tu również wbudowane radio FM, odtwarzacz MP3, gniazdo na kartę microSD do 32 GB i zintegrowaną latarkę LED. Według zapewnień Microsoftu jednorazowe naładowanie baterii wystarczy na 45 godzin odtwarzania radia lub 50 godzin odtwarzania MP3.

To właśnie bateria o pojemności 1100 mAh jest najmocniejszą stroną Nokii 222. W modelu z jedną kartą SIM zapewnia pracę urządzenia do 29 dni na jednym naładowaniu, podczas gdy wariant dual-SIM oferuje 21 dni czuwania. Obie wersje zapewniają do 20 godzin rozmowy. Kolejną zaletą telefonu jest niewątpliwie jego cena, która po odliczeniu podatków i innych opłat wynosić ma 37 dolarów (ok. 138 zł). Zarówno funkcjonalność i podzespoły telefonu, jak i jego cena wskazują jasno, że Microsoft celuje w rynki krajów rozwijających się.

Nokia 222 wejdzie na rynek we wrześniu. Jeśli chodzi o wzornictwo urządzenia, Microsoft tym razem postawił na klasykę. W przeciwieństwie do panującego w rodzinie Nokia/Lumia wielobarwnego trendu, Nokia 222 będzie dostępna tylko w dwóch wersjach: białej i czarnej.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 sierpnia 2015, 20:35 Kategoria: Nokia

Windows 10 na 75 mln urządzeń. Poznaj inne ciekawe fakty

Od premiery Windows 10 na komputery PC i tablety minął już prawie miesiąc. Przez ten czas Microsoft zebrał masę ciekawych informacji, które możemy potraktować jako ciekawostki. Najbardziej ciekawi Was zapewne liczba użytkowników nowego systemu. Według najbardziej aktualnych (bo pochodzących sprzed godziny) danych, Windows 10 zainstalowano już na ponad 75 milionach urządzeń. A to dopiero początek.

Yusuf Mehdi, CVP działu Windows and Devices Group z Microsoft, postanowił podzielić się z całym światem 10 interesującymi faktami, związanymi z Windows 10. Zaczynamy!

  1. Ponad 75 milionów urządzeń działa pod kontrolą Windows 10. Ich liczba rośnie każdego dnia.
  2. Windows 10 działa w 192 krajach świata. Jeśli rozszerzymy jego działanie na maszyny wirtualne, system jest używany na niemal całej planecie.
  3. Ponad 90 000 unikalnych modeli PC lub tabletów zostało zaktualizowanych do Windows 10.
  4. Nawet niektóre urządzenia, wyprodukowane w 2007 r., zostały zaktualizowane do Windows 10.
  5. Ponad 122 lata gameplay'u zostało przesłanych strumieniowo z Xbox One do urządzeń z Windows 10.
  6. 10 milionów odblokowanych osiągnięć: Microsoft Solitaire Collection, Minecraft: Windows 10 Edition Beta.
  7. W odpowiedzi na "opowiedz mi kawał" Cortana opowiedziała już od czasu premiery ponad pół miliona żartów.
  8. Sklep Windows w Windows 10 doświadcza sześciokrotnie większej liczby pobrań aplikacji (w przeliczeniu na urządzenie) niż w przypadku Windows 8.
  9. Ponad 2000 organizacji dąży do zwycięstwa i stania się globalnym partnerem w #UpgradeYourWorld.
  10. #Windows 10: Dziękujemy @KimKardashian, @ladygaga, @therock i wszystkim, którzy pomogli w #UpgradeYourWorld. Robicie świetne rzeczy.

Windows 10

Sklep Windows odnotował wprawdzie znaczny wzrost pobrań aplikacji ze strony użytkowników Windows 10, tymczasem wielu z nich wciąż narzeka na tzw. app-gap. W nowym systemie brak oficjalnych aplikacji takich popularnych usług, jak Snapchat, Barclaycard, Comixology, Tinder, Grindr, HBO GO, Official F1, Nike+ czy Starbucks. Jeśli zaś chodzi o liczbę instalacji Windows 10 na pojedynczych urządzeniach, Microsoft zbliża się do 10% swojego wielkiego celu. Przypomnijmy: firma chce przyciągnąć miliard odbiorców do swojego systemu w ciągu najbliższych 2-3 lat.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 sierpnia 2015, 16:46 Kategoria: Windows 10

Coraz trudniej przystąpić do programu Xbox One Preview

Xbox One Preview to trwająca od dłuższego czasu inicjatywa, zrzeszająca największych fanów konsoli. Działa to mniej więcej na podobnej zasadzie, jak program Windows Insider w Windows 10. Uczestnicy programu poglądowego mogą testować nowe funkcjonalności, nim trafią one (często wiele miesięcy później) do oficjalnych aktualizacji systemu. Okazuje się, że zainteresowanie programem jest tak duże, że wkrótce limit użytkowników może zostać przekroczony.

Nie jest tajemnicą, że samo przystąpienie do zamkniętego programu Xbox One Preview nie było specjalnie trudne, tym niemniej wymagało otrzymania specjalnego zaproszenia. Jak wynika z niedawnego wpisu na Forum Xbox, liczba nowych zaproszeń zostanie wkrótce zredukowana. Program poglądowy przyniósł znacznie lepsze rezultaty, niż początkowo zakładano, dlatego też nowi uczestnicy nie są już tak potrzebni. Ponadto ich liczba dochodzi powoli do przewidzianego maksimum. Oznacza to, że przystąpienie do Xbox One Preview będzie odtąd trudniejsze, niż kiedykolwiek.

Xbox One

"Dzięki potężnemu odzewowi ze strony naszych fanów, program Xbox Preview osiągnął już pułap, bliski przepełnienia. Mając to na uwadze, powoli zmniejszamy liczbę nowych osób, które akceptujemy jako testerów. Jesteśmy wdzięczni za spore zainteresowanie, które dotąd otrzymaliśmy, i zamierzamy wkrótce podzielić się kolejnymi szczegółami, dotyczącymi szansy [uczestnictwa w programie] poglądowym" - głosi komunikat Microsoftu.

Xbox One Preview to nie tylko nowości w zakresie czysto technicznym. Gwoździem programu stała się wsteczna kompatybilność z Xbox 360. Daje to uczestnikom możliwość grania w wybrane tytuły, ekskluzywne dla konsoli wcześniejszej generacji. Funkcja ta zostanie udostępniona wszystkim posiadaczom Xbox One dopiero w listopadzie. Microsoft ogłosił również, że gdy ukaże się Windows 10 dla Xbox One, uczestnicy programu poglądowego otrzymają do niego dostęp jako pierwsi.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 sierpnia 2015, 15:49 Kategoria: Xbox One

Więcej aktualności...

Najnowsze artykuły

Najnowsze uaktualnienia

Najnowsze wątki na forum