Zamknij komunikat

Nowy Office 2013
Do góry Skomentuj

Czy Microsoft zmieni oblicze Internetu?

Czy Microsoft zmieni oblicze Internetu?

Autor: Dawid Długosz Opublikowano: 29 maja 2007 Odsłon: 3 983

Niedawno, podczas konferencji MIX 2007, Microsoft zdradził pewne tajemnice dotyczące rozwoju programu Internet Explorer 8, którego premiera planowana jest na 2008 rok. Między innymi mowa była o tym, iż zostanie usprawniona zgodność z Ajax oraz CSS 2.1. Podano także szerszemu gronu bardzo ciekawą informację. Mianowicie gigant z Redmond zamierza zawrzeć umowę z twórcami witryn internetowych, na mocy której miałyby zostać ustalone standardy, które określałyby ścisłe zasady dotyczące poprawnego projektowania stron w ten sposób, aby ujednolicić formę prezentowania witryn. Jak wiadomo przeglądarki internetowe różnie radzą sobie z poprawnym wyświetlaniem stron. Określenie standardów z pewnością pomogłoby choćby po części rozwiązać ten problem. Pomysł zapewne dobry, ale czy aby na pewno? Microsoft znany jest z nieprzestrzegania standardów od wielu lat. Sztandarowy produkt, jakim jest Internet Explorer, od zawsze miał z tym problemy. Gigant z Redmond znany jest z tego, iż jego przeglądarka bazuje na własnych rozwiązaniach, a przy tym mechanizmy te nie zawsze działają tak jak byśmy chcieli. Przykładem niech będzie test Acid2. Internet Explorer w pełni go oblewa, co możemy zresztą zaobserwować na poniższym zdjęciu (grafika z lewej strony, po prawej poprawny wzór).

Jak więc firma, która do tej pory znana była z nieprzestrzegania reguł, nagle zmienia politykę i próbuje wymuszać uściślone standardy na innych? Czy to już nie tupet? Mało tego, zastanowić by się należało, jakie konsekwencje pociągnie za sobą takie działanie. Wszak biorąc pod uwagę wszechobecność produktów Microsoftu oraz ich wpływu, w niedalekim czasie możemy się spodziewać plagi witryn, które uruchomione w innej przeglądarce w najlepszym wypadku otworzą się z błędami! Umowa ma być podpisana z dwustoma twórcami największych stron internetowych, ale można się spodziewać, iż na tym się nie skończy. Z pewnością w ślad za największymi portalami podążą także inne. Dodatkowe założenie umowy ma mówić, iż za błędy, jakie powstaną na stronach, odpowiadać będą programiści je tworzący. Tak więc widać, że MS umywa ręce od ewentualnych problemów wedle zasady: "Co złego, to nie my!". Pomysł Microsoft zaskakuje. Nie ma co ukrywać, że decydując się na takie działania, Microsoft powinien dokładnie się zastanowić nad tym co w ten sposób osiągnie, a raczej zamierza w niedalekiej przyszłości. Bo jeśli standardy, które ma zamiar wprowadzić będą tylko standardami Internet Explorer to ja dziękuję i rezygnuję! Wszak nie uśmiecha mi się być zmuszonym do korzystania na siłę z jedynej, słusznej przeglądarki, jaką jest (bez wątpienia) IE. Czyżby więc kolejny cios wymierzony w konkurencję? A może to tylko działanie mające na celu wzrost, osłabionej ostatnimi czasy, dotychczasowej pozycji lidera na rynku przeglądarek internetowych? Na odpowiedź musimy jednakże poczekać...

Zobacz również

Komentarze

"Jak więc firma, która do tej pory znany był" ... literówka ;">
Bobi, 30 maja 2007, 11:00
Poprawimy zaraz, dzięki za czujność ;)
Anathema, 30 maja 2007, 11:37
Spośród IE&, Firefox 2 i Gran Paradiso (Firefox 3) tylko ten ostatni przechodzi poprawnie test Acid2.
Norby, 1 czerwca 2007, 11:30
Opera też ten test przechodzi.
Tomek, 3 czerwca 2007, 10:59
i to ma byc felieton? ;/
., 3 czerwca 2007, 12:45
Materiał wyszedł z pod pióra debiutanta, więc prosimy o wyrozumiałość :">
Anathema, 3 czerwca 2007, 18:09
Ad rem - jest walidator W3C. Ale nie - MS swoje...
Paweł Kierski, 6 czerwca 2007, 14:44
Lipa ot co...
Marcin, 18 sierpnia 2007, 18:55
Bardzo morzliwe morze to zrobić
Marcin Dominik, 5 stycznia 2008, 18:31

Dodaj swój komentarz

Zasady publikacji komentarzyZasady publikacji komentarzy

Redakcja CentrumXP.pl nie odpowiada za treść komentarzy publikowanych na stronach Portalu
i zastrzega sobie prawo do usuwania wypowiedzi, które:

  • zawierają słowa wulgarne, obraźliwe, prowokujące i inne naruszające dobre obyczaje;
  • są jedynie próbami reklamowania stron internetowych (spamowanie poprzez umieszczanie linków);
  • przyczyniają się do złamania prawa bądź warunków licencyjnych oprogramowania (cracki, seriale, torrenty itp.);
  • zawierają dane osobowe, teleadresowe, adresy mailowe lub numery GG;
  • merytorycznie nie wnoszą nic do dyskusji lub nie mają związku z tematem komentowanego newsa, artykułu bądź pliku.