Zamknij komunikat

Nowy Office 2013
Do góry Skomentuj

HoloLens - nowy wymiar rzeczywistości

HoloLens - nowy wymiar rzeczywistości

Autor: Damian Lisak Opublikowano: 14 lutego 2017 Odsłon: 1 509

Technologia rodem z filmów Sc-Fi

Niewątpliwie technologia komputerowa cały czas ulega rozwojowi. Ilość urządzeń i gadżetów, z jakich możemy korzystać, stale rośnie. Zwiększa się także ich funkcjonalność oraz komfort użytkowania. Zapewne niejeden z nas marzył w młodości (i nie tylko), lub też był przekonany, że w przyszłości będziemy mogli przenieść się do wirtualnej rzeczywistości lub wręcz odwrotnie - wirtualną rzeczywistość przenieś do nas, np. w postaci hologramów. W tym przekonaniu mogły utwierdzać nas filmy gatunku Sci-Fi, w których „wykorzystywano” nowoczesną, rozbudowaną technologię. Dobrym przykładem tego jest dzieło George’a Lucasa, Gwiezdne Wojny: część IV – Nowa Nadzieja. Niewątpliwie wielu z nas pamięta scenę, w której Leia przekazała wiadomość właśnie w postaci hologramu wyświetlanego przez R2-D2. Kiedyś to, co wydawało się marzeniem lub odległą przyszłością, dziś, po 40 latach od premiery, staje się rzeczywistością. Jesteśmy coraz bliżej wprowadzenia hologramów do życia codziennego, a może nam w tym pomóc nowe dzieło Microsoftu: HoloLens. Gogle wirtualnej rzeczywistości, o których mowa, są urządzeniem, którego zadaniem jest połączenie świata rzeczywistego z cyfrowym. Oznacza to, że gogle nie przeniosą nas bezpośrednio do cyfrowego świata, lecz to cyfrowy świat zostanie przeniesiony do nas. Pokrótce opiszemy Wam przykłady i zalety zastosowania dzieła Microsoftu zarówno w domu, jak i w pracy, czyli jedno urządzenie o wielu zastosowaniach.

Technologia hologramów

Szczypta możliwości, odrobina kreatywności…

HoloLens to okulary, dla których funkcjonalność nie kończy się tylko na wyświetlaniu płaskiego obrazu. Dzięki aktywnemu mapowaniu otoczenia, które w pełni rozpoznaje kształty obiektów i teren, na którego obszarze się poruszamy, możemy zobaczyć trójwymiarowe elementy, z którymi w dodatku będziemy mogli wchodzić w interakcje za pomocą odpowiednich gestów. Trzeba również wspomnieć o tym, że HoloLens działa pod dyktando systemu Windows 10, mając do dyspozycji wiele dedykowanych dla urządzenia aplikacji. Jak to wszystko wykorzystać? Mając na głowie HoloLens, będziemy mieli możliwość w dowolny sposób dostosować nasze otoczenie, oczywiście wirtualnie. Nasze ulubione aplikacje mogą trafić w dowolne miejsce, aby mieć je zawsze pod ręką. Otwarty notatnik z wpisami na lodówce? Żaden problem, jeżeli będziemy chcieli, może być i na ścianie. Brak telewizora w pomieszczeniu również nie jest już przeszkodą. Stworzymy nowy ekran, który umieścimy sobie w wygodnym dla nas miejscu. Jednym z celów HoloLens jest zastąpienie nam monitora czy innego ekranu, który ogranicza nasze pole widzenia i możliwości. Oprócz powyższych przykładów, mamy możliwość wykorzystania funkcji powodującej, że aplikacje, które uruchomimy, będą za nami podążały. Dobrym przykładem jest Skype. Rozmawiając przez niego, możemy bez problemu przemieszczać się po domu, nie przerywając rozmowy. Możliwości, jakie daje nam HoloLens, są przeogromne, a ograniczać może nas jedynie nasza wyobraźnia.

HoloLens w domu

A gdyby zabrać HoloLens do pracy?

Gogle Microsoftu nie ograniczają się jedynie do oferowania nam rozrywki w postaci wielu aplikacji temu służącym. HoloLens może być także niezwykle przydatnym urządzeniem w pracy, nauce, technice, przemyśle. Dobrym przykładem są branże, w których codziennie pracuje się przy stosach rysunków technicznych, projektów i innych tego typu dokumentach. Wykorzystując w nich gogle VR, mamy możliwość przeniesienia dowolnego dokumentu do wirtualnej rzeczywistości, a co za tym idzie, mamy wszystko pod ręką. Możemy wyświetlić dany dokument na ścianie, na stole czy też w innym dogodnym miejscu. Na naszym wirtualnym projekcie możemy także bez przeszkód zaznaczać ważne dla nas informacje, kreślić, robić z nim, co chcemy. Zaletą tego jest to, że nie musimy ingerować w fizyczny dokument, który mógłby stać się nieczytelny lub zniszczony. Co więcej, to, co robimy na wirtualnym projekcie, widzą także inni użytkownicy HoloLens, dzięki czemu cały zespół jednocześnie może weryfikować i modyfikować dokumenty. Innym udogodnieniem HoloLens jest stworzenie wirtualnego i trójwymiarowego modelu dowolnego elementu. Mówiąc dowolnego, mamy na myśli np. szkieletu skomplikowanego projektu, którym będziemy mogli dowolnie zarządzać. Ale na tym nie kończą się jego możliwości. HoloLens znalazł również zastosowanie w dziedzinie anatomii. W grudniu 2016 roku przeprowadzono pierwszą operację z jego wykorzystaniem. Gogle Microsoftu umożliwiają wyświetlenie anatomicznego modelu pacjenta, co ułatwiło dokonanie operacji. Wraz z rozwojem tej formy wykorzystania HoloLens, w przyszłości lekarze będą mogli dokładnie poznać naszą anatomię przed operacją  i przygotować się odpowiednio do niej, co przełoży się na nasze bezpieczeństwo w trakcie i po zabiegu. Być może za jakiś czas ludzi przestanie ogarniać strach przy słowie „operacja”, ponieważ zaawansowana technika pozwoli na zminimalizowanie jakiegokolwiek ryzyka z nią związanego. Trzeba jednak jeszcze poczekać, nim trudna operacja stanie się prostym zabiegiem. Przejdźmy teraz do konkretnego przykładu wykorzystania HoloLens w praktyce. W ubiegłym roku Microsoft ogłosił publicznie rozpoczęcie współpracy ze szwedzką firmą – gigantem. Nie, nie mamy na myśli dobrze nam znanej sieci sklepów IKEA (chociaż tego nie wykluczamy w przyszłości, biorąc pod uwagę możliwości HoloLens i Microsoft Edge). Otóż Microsoft rozpoczął współpracę z Volvo, który również jest gigantem, tyle że w branży Automotive. Dzięki tej współpracy tradycyjny proces dostosowywania samochodu do własnych potrzeb i upodobań oraz jego kupna zostaje zastąpiony nową, prostszą i dużo wygodniejszą formą. Przed zakupem samochodu, klienci mogą zobaczyć w trójwymiarze wymarzony pojazd, jego szkielet, a także sprawdzić części, z których jest złożony. Do tej pory zaglądanie do silnika, układu napędowego czy też podwozia nie było możliwe, albo przynajmniej niewygodne. Teraz już jest. Za pomocą HoloLens pokazywane są również symulacje i animacje, które w prosty sposób wyjaśniają potencjalnemu kupcowi, np. jak działają pewne mechanizmy. Nasza wizja tej rewolucji w relacji sprzedawca-nabywca wygląda mniej więcej tak: wyobraźmy sobie, że udało nam się zaoszczędzić wystarczającą ilość pieniędzy, aby móc w końcu zakupić nasz wymarzony samochód prosto z salonu. Na wystawie stoją określone samochody, o określonym kolorze i o określonych cechach, a my nie mamy możliwości tego zmienić, teoretycznie. W praktyce, zakładamy gogle i wyświetlamy sobie inny model samochodu, w innym kolorze, o innej mocy silnika i ze spojlerem. Po ustawieniu zmian, naszym oczom ukaże się hologram takiego pojazdu we w pełni trójwymiarowym modelu. Możemy zmienić tryb widoku tak, aby widzieć jego szkielet, a także pojedyncze części, z których samochód jest zbudowany. Dealer samochodowy widzi w swoim HoloLens dokładnie to samo, co my, więc nie trzeba mu tłumaczyć szczegółów. W ten prosty sposób możemy dokonać zakupu, wiedząc dokładnie, co kupujemy i kupując dokładnie to, czego chcemy. Jeżeli chodzi o możliwości zmian części, koloru i innych cech, spodziewamy się tego, że producent samochodowy będzie posiadał własną aplikację do HoloLens z zaprogramowanym filtrem, który umożliwi nam wybór odpowiednich opcji z tych dostępnych dla danego pojazdu. To są jednak tylko nasze domysły, być może producenci zaskoczą nas czymś innym, lepszym, ale na to musimy jeszcze trochę poczekać.

HoloLens w pracy

Czy mój komputer to wytrzyma?

Jeżeli zastanawiacie się, czy Wasz komputer będzie w stanie w pełni obsłużyć HoloLens, jak w przypadku gogli innych producentów, to nie macie się czym martwić – HoloLens jest urządzeniem samodzielnym. Oznacza to w praktyce, że gogle Microsoftu mają wbudowane własne podzespoły, dzięki czemu nie ma konieczności podłączenia ich do zewnętrznych zasobów jak telefon czy komputer. Oczywiście jest możliwość podłączenia gogli do komputera z systemem Windows 10. Ma to związek z aplikacjami Holographic (Mixed Reality Portal) oraz Holograms App. W przypadku pierwszej aplikacji musimy mieć podłączone gogle, aby cokolwiek sprawdzić, natomiast w przypadku drugiej, po włączeniu widzimy jedynie informację: Coming soon…. Obie aplikacje są na tę chwilę dostępne jedynie w Windows 10 Insider Preview, a w wersji stabilnej możemy się ich spodziewać dopiero w kwietniowej dużej aktualizacji Creators Update. Dokładniejszymi informacjami dotyczącymi funkcji HoloLens w połączeniu z komputerową wersją Windows 10 podzielimy się z Wami w innym artykule.

Samodzielne urządzenie

Też chcę takie!

Na początku większość osób słyszących o wirtualnej rzeczywistości, kojarzyło ją z przeniesieniem się do tego świata. Któż bowiem nie marzył o tym, aby znaleźć się w środku wirtualnej potyczki, walki ze smokiem czy o budowaniu wymarzonego domu, ba, nawet świata. Niewielu jednak zadało sobie pytanie „a co by było, gdyby tak świat wirtualny przenieść do nas?”. Niezależnie, czy zadaliśmy sobie to pytanie, Microsoft dał nam na nie odpowiedź. Da się, i to jeszcze jak! Urządzenie, które na pierwszy rzut oka może kojarzyć się z rozrywką, jest tak naprawdę wszechstronnym urządzeniem, które zdobyło uznanie w trudnych i odpowiedzialnych branżach. Niestety, obecny koszt HoloLens to 3000 dolarów (Development Edition) lub 5000 dolarów (Commercial Suite), co wskazuje na to, że nieprędko zagości w naszych domach. Jednak nie ma się co zniechęcać, telefony komórkowe kiedyś również były dobrem luksusowym, których posiadaczami były nieliczne osoby, a dziś niemal każdy jest posiadaczem takiego urządzenia. Więcej informacji, szczegółów i ciekawostek, a przede wszystkim pierwszy w Polsce test HoloLens, przedstawimy Wam w kolejnych artykułach.

Zakup HoloLens

Zobacz również

Komentarze

Nie napisano jeszcze ani jednego komentarza. Twój może być pierwszy.

Dodaj swój komentarz

Zasady publikacji komentarzyZasady publikacji komentarzy

Redakcja CentrumXP.pl nie odpowiada za treść komentarzy publikowanych na stronach Portalu
i zastrzega sobie prawo do usuwania wypowiedzi, które:

  • zawierają słowa wulgarne, obraźliwe, prowokujące i inne naruszające dobre obyczaje;
  • są jedynie próbami reklamowania stron internetowych (spamowanie poprzez umieszczanie linków);
  • przyczyniają się do złamania prawa bądź warunków licencyjnych oprogramowania (cracki, seriale, torrenty itp.);
  • zawierają dane osobowe, teleadresowe, adresy mailowe lub numery GG;
  • merytorycznie nie wnoszą nic do dyskusji lub nie mają związku z tematem komentowanego newsa, artykułu bądź pliku.