Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności Nowsze aktulaności

Aktualności

Starsze aktualności Nowsze aktulaności

Jaka jest prawdziwa Cortana?

Cortana - cyfrowy klon umysłu dr Catherine Elizabeth Halsey - twórcy programu SPARTAN, który miał na celu stworzenie super żołnierza. Cortana to smart AI - mądra sztuczna inteligencja która niestety jeszcze nie istnieje. Jest to fikcyjna postać należąca do uniwersum gier Halo. Jednak Microsoft stworzył realna wersję Cortany. Cyfrowa inteligenta asystentka, która w założeniu ma pomagać nam tak, jak pomagała Master Chiefowi, głównemu protagoniście uniwersum Halo. Nie jest ona jednak tak mądra jak jest fikcyjny pierwowzór - czy jest ona w takim razie głupią sztuczną inteligencją?

Cortana Osobowość

Między innymi na to pytanie postanowiliśmy odpowiedzieć w najnowszej publikacji. Jaka jest Cortana, jak wyewoluowała do swojej obecnej formy oraz czym rożni się od oryginału? Czy Cortana ma swoją własną osobowość? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie właśnie w tym artykule, zapraszamy do lektury!

Sztuczna inteligencja z charakterem, czyli o osobowości Cortany

W XXI wieku czeka nas wiele rewolucji w dziedzinie SI i Microsoft na pewno aktywnie się do tego przyczyni. Cortana, mimo że nie jest obecnie bardzo popularna, na pewno jest zaskakującym technologicznym osiągnięciem. Być może w przyszłości dogoni ona swój pierwowzór pod względem inteligencji i będzie tak jak jej fikcyjny odpowiednik - mądrą SI.

Wojciech Błachno
2018-02-13 12:34:00
396
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-13 12:34:00
396
Odsłony


Przedsiębiorcy korzystający z Windows mają w naszym kraju łatwiej

Wraz z biegiem czasu coraz więcej firm i urzędów decyduje się na przejście poprzez proces cyfryzacji. Mimo że transformacja ta niesie ze sobą masę zalet, nie jest niestety wolna od problemów – co rusz można przeczytać w Sieci o rozmaitych komplikacjach wynikłych z wdrożenia zupełnie nowych rozwiązań. O ile sprawa dotyczy zwykłego przedsiębiorstwa to nie jest to powód do niepokoju – zupełnie inaczej jest jednak w przypadku tak ważnych organów państwowych, jak Ministerstwo finansów.

Jednolity Plik Kontrolny lepiej dostarczyć na czas

Już od 1 stycznia bieżącego roku każdy przedsiębiorca (będący podatnikiem VAT) zobligowany jest do złożenia deklaracji JPK VAT, czyli ewidencji sprzedaży i zakupu VAT. W założeniu ma to nie tylko ułatwić kontrole skarbowe, lecz również przyśpieszyć całą procedurę przekazywania informacji podatkowych. Jak się jednak okazuje, nie dla wszystkich nowe rozwiązanie okaże się równie praktyczne – program który udostępnia ministerstwo, służący do wygenerowania odpowiedniego pliku, dedykowany jest systemowi Windows. W przypadku korzystających z niego przedsiębiorców i pracowników księgowości nie powinny pojawić się żadne komplikacje, zupełnie inaczej jest jednak jeśli korzystają oni z rozwiązań takich jak Linux czy macOS. Oficjalna aplikacja, czyli e-mikroprzedsiębiorca, po prostu nie wspiera wymienionych systemów operacyjnych. O ile w przypadku Linuksa można obejść problem poprzez skorzystanie z darmowego programu JPK 2.0 i ręczne wypełnienie formularzy, o tyle użytkownicy komputerów Apple skazani są na oprogramowanie firm zewnętrznych, co rzecz jasna niesie ze sobą kolejne koszty.

Oczywiście cała sytuacja wywołała burzę komentarzy – według wielu przedsiębiorców państwo traktuje podatników nieuczciwie, oferując dedykowane oprogramowanie jedynie użytkownikom jednego systemu operacyjnego. Jeśli jednak spojrzymy na całą sprawę z racjonalnego punktu widzenia, okaże się że decyzja ministerstwa ma mocne podwaliny – w końcu w naszym kraju ponad 90% komputerów operuje na systemach Windows. Wniosek z całej sytuacji jest prosty: aby uniknąć jakichkolwiek kłopotów z cyfrowymi zeznaniami podatkowymi warto korzystać z systemów Windows, przynajmniej w chwili obecnej.

Amadeusz Labuda
2018-02-13 12:29:00
436
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-13 12:29:00
436
Odsłony


Teraz każdy może porozmawiać z Cortaną w Microsoft Launcher

W ostatni dzień stycznia pisaliśmy o długo oczekiwanej integracji Cortany z Microsoft Launcher. Była ona wtedy dostępna w wersji testowej beta 4.6 Launchera. Dzięki temu użytkownicy Androida mogli korzystać z podstawowych funkcji inteligentnej asystentki bez konieczności instalowania jej dedykowanej aplikacji. Teraz opcja ta wyszła z wersji testowej i została udostępniona każdemu użytkownikowi Microsoft Launcher.

Cortana w Microsoft Launchaer

Cortana pełni teraz taką samą rolę w Launcherze Microsoftu jak Google Assisant w domyślnym launcherze Androida. Za pomocą asystentki możemy sterować niektórymi funkcjami telefonu, wyszukiwać informacje lub po prostu z nią porozmawiać. Niestety jak to zwykle bywa, Polska jest poszkodowana z powodu naszego ojczystego języka. Na chwilę obecną Cortana nie jest oficjalnie dostępna w naszym kraju, wiec nie będzie ona działać z językiem polskim. Co więcej, jeśli ustawimy język Launchera na Polski, Cortana w ogóle nie będzie dostępna. Aby ją odblokować trzeba przejść do Ustawień aplikacji - Ustawienia ogólne - Język i zmienić język na Angielski. Po takiej zmianie w ustawieniach launchera pojawi się opcja Cortana, gdzie znajdują się wszystkie opcją z nią związane. Możemy ją wywołać na przykład za pomocą widgetu umieszczonego na dowolnym z ekranów. Dostępna jest ona również w strumieniu wiadomości do którego przechodzimy przeciągając ekran z lewej krawędzi.

Cortana Launcher Microsoft

Cortana to bardzo dobry asystent, który po śmierci Windows Phone, chwilowo pozbawiony jest swojej własnej platformy. W systemie Windows 10 nie cieszy się ona aż tak dużą popularnością i jest powoli spychana na dalszy tor. Wkrótce zostanie przeniesiona z dotychczasowego miejsca koło paska start, do Centrum akcji. Przez wielu jest o odbierane jako celowe marginalizowanie tego niezbyt popularnego asystenta. Microsoft chce ratować sytuację wprowadzając współpracę Cortany z Alexą o czym również pisaliśmy już jakiś czas temu. Jaka jest więc przyszłość Cortany? Czym jest w zasadzie Cortana i czy wyróżnia się na tle innych asystentów takich jak Siri, Google Assistant czy wspomniana Alexa? Niektórzy twierdzą że jest to jej osobowość. Temat ten postanowiliśmy zgłębić i nasze wnioski możecie poznać podczas lektury artykułu Sztuczna inteligencja z charakterem, czyli o osobowości Cortany do której zachęcamy!.

Cortana, z powodu braku wsparcia dla języka polskiego, jest w naszym kraju skazana na porażkę. Tak samo zresztą jak każdy inny inteligentny asystent. Mimo wszystko warto sprawdzić jej możliwości które są bardzo szerokie. A jeśli Cortana nie zostanie w między czasie porzucona, to w oczekiwanym niecierpliwie Surface Phone, powinna rozwinąć skrzydła.

Wojciech Błachno
2018-02-13 11:32:00
720
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-13 11:32:00
720
Odsłony


Schowek systemowy podwójnie ulepszony!

Podczas ubiegłorocznej konferencji Build 2017 ze strony Microsoftu pojawiło się mnóstwo obietnic i zapewnień, dotyczących nowych funkcji mających trafić do Windows 10. Jedną z najciekawszych z nich okazał się być schowek korzystający z rozwiązań chmurowych, dzięki czemu możliwe ma być zastosowanie techniki kopiuj/wklej pomiędzy różnymi urządzeniami. Niestety, od samej konferencji minęło już sporo czasu zaś efektów nadal nie widać – co prawda w jednej z kompilacji testowych kilka miesięcy temu pojawił się sam mechanizm schowka, lecz był on zupełnie niefunkcjonalny. Niemniej, wygląda na to, że już niebawem może się to zmienić.

Przy pracy na wielu komputerach nowy schowek okaże się niezastąpiony

Kilka dni temu światło dzienne ujrzał wniosek patentowy Microsoftu, opisany jako Interacting with Clipboard Store (interakcja ze schowkiem). Pomijając już cały techniczny żargon użyty do opisania nowego mechanizmu, w oczy rzuca się z przede wszystkim wzmianka o operacji transferu pomiędzy urządzeniami i towarzysząca jej grafika. Wynika z niej nie tylko, że możliwe będzie przesyłanie zawartości schowka pomiędzy urządzeniami, lecz również to, że towarzyszyć będzie temu procesowi stosowne okienko GUI. Ma ono za zadanie nie tylko umożliwić nam podgląd wklejanej zawartości, lecz również wybór pomiędzy rozmaitą skopiowaną wcześniej zawartością. Ma to wyjątkowo duże znaczenie z praktycznego punktu widzenia – to, co powstanie przy okazji tworzenia chmurowego schowka najłatwiej bowiem określić jako multi-schowek. Dzięki niemu możliwe będzie przechowywanie chociażby kilku odmiennych fragmentów tekstu w wygodnym miejscu, dzięki czemu żmudne wypełnianie rubryk w dokumentacji stanie się prostsze i mniej nużące niż kiedykolwiek!

Jedna z grafik zawartych w patencie

Jak łatwo zauważyć, korzyść z opracowywanego przez Microsoft rozwiązania będzie podwójna – nie tylko umożliwi ono przesyłanie skopiowanej zawartości na inne urządzenia z pominięciem dodatkowych aplikacji, lecz jednocześnie otworzy przed nami całkowicie nowe możliwości przechowywania wielu skopiowanych elementów w tym samym czasie. Oczywiście aby skorzystać z możliwości transferu zawartości na inne urządzenie, konieczne będzie zalogowanie na każdym z nich tego samego użytkownika, jednak wydaje się to zaledwie drobną niedogodnością – możliwe też, że z biegiem czasu ograniczenie to zostanie w jakiś sposób wyeliminowane. Jakkolwiek by nie było, na wprowadzenie nowego schowka przyjdzie nam poczekać jeszcze trochę – najprawdopodobniej nie pojawi się on w stabilnej wersji systemu przed wprowadzeniem aktualizacji Redstone 5.

Amadeusz Labuda
2018-02-13 11:09:00
467
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-13 11:09:00
467
Odsłony


Odpowiedź wprost z powiadomienia w nowej aktualizacji Teams

Podczas pracy, czasem wymaga ona od nas wyjątkowego skupienia, które potrafi być zakłócane przez niechciane powiadomienia. Często pochodzą one z wielu różnych aplikacji, które wykorzystujemy podczas pracy nad projektem. Powiadomienia wyświetlają rzecz jasna programy do komunikacji, takie jak Teams. Teraz powiadomienia w tej aplikacji otrzymały bardzo przydatną i oczekiwaną aktualizację.

Microsoft Teams

Podczas pracy z projektami współpraca i komunikacja ze współpracownikami jest kluczowa. Teams służy właśnie w tym celu. Jednak mimo to, nawet powiadomienia o ważnych potrafią działać rozpraszająco. Czasem wymagają one od nas natychmiastowej reakcji, co wymuszą przerwanie tego o obecnie robimy, otworzenie Teams i sformułowanie odpowiedzi. Niby nie jest to jakaś bardzo wymagająca czynność, jednak z punktu widzenia produktywności ma to ogromne znaczenie. Gdy wiadomości jest kilka lub kilkanaście w ciągu kilku minut, ciągłe przeskakiwanie z okna do okna bardzo negatywnie wpływa na wydajność naszej pracy. Microsoft w nowej aktualizacji Teams jednym drobnym dodatkiem znacznie ułatwia całą sprawę. Od teraz możemy bowiem odpowiedzieć na wiadomość wprost z okienka z powiadomieniem. - nie trzeba więc otwierać całego okna aplikacji.

Teams Odpowiedź z powiadomienia

Nowa funkcja była bardzo oczekiwana, a nawet jeśli ktoś jej mocno nie pragnął, to i tak doceni jej obecność. Powinna ona stopniowo trafiać do każdego użytkownika Teams na całym świecie. Teams ma planowo zastąpić całkowicie Skype dla firm, więc Microsoft stale rozwija go o nowe funkcje co z kolei sprawia, że z każdą nową aktualizacją staje się on jeszcze doskonalszą platformą do kooperacji i komunikacji w firmie.

Wojciech Błachno
2018-02-13 10:07:00
366
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-13 10:07:00
366
Odsłony


Dell nie ma w planach produkcji komputerów ARM

Ostatnie miesiące zostały w mediach technologicznych zdominowane przez zupełnie nowy typ komputerów, wyposażonych w procesory ARM. Nic w tym zresztą dziwnego – mimo stosunkowo niskiej wydajności, oferują one niesamowity wręcz czas pracy na baterii. Wyniki rzędu ponad 20 godzin ciągłej pracy uzyskano w nich dzięki zastosowaniu procesorów znanych głównie ze smartfonów, co rzecz jasna wzbudziło pewne obawy, nie tylko wśród zwykłych użytkownikach lecz również u producentów. Dokładniej rzecz ujmując, partnerem Microsoftu który wstrzymał się z produkcją komputerów ARM okazał się Dell. Czym dokładnie jest to spowodowane?

Komputery z ARM wydają się idealną opcją dla podróżników

Dell jest obecny na rynku komputerów już od wielu, wielu lat – jego oficjalne założenie miało miejsce w 1984 roku. Przez cały czas swojej działalności firma z Teksasu podejmowała prace nad rozmaitymi projektami, zarówno konwencjonalnymi jak i tymi mocno nietypowymi (wystarczy wspomnieć plecak VR), co przyczyniło się do jej nadzwyczajnej popularności – Dell posiada obecnie bowiem aż 16 procentowy udział w globalnym rynku PC. Sprawiło to, że wyjątkowo dziwnym wydaje się brak zaangażowania tak wielkiej firmy w inicjatywę komputerów ARM, o czym donosi niemiecki portal WindowsArea.de, którego reporterom udało się przeprowadzić wywiad z przedstawicielem Della. Firma z Teksasu podobno nie przeprowadza jakichkolwiek prac w tym kierunku z jednej prostej przyczyny – nie są znane dokładne dane na temat wydajności nowej klasy sprzętu i producent zwyczajnie obawia się, że nowa klasa urządzeń nie spełni oczekiwań swoich odbiorców. Ci zaś już teraz oczarowani są koncepcją komputerów ARM, wierząc przy tym, że spadek wydajności nie będzie zupełnie odczuwalny…

Wszystko wskazuje na to, że wizja roztaczana wokół nowego typu urządzeń przez Microsoft nie przekonała zarządu Della. Inaczej sprawa ma się rzecz jasna w przypadku Lenovo i HP – firmy te zresztą zdążyły już nawet zaprezentować swoje propozycje komputerów ARM. Czy nowy sprzęt okaże się sukcesem czy też klapą dowiemy się dopiero za jakiś czas – w końcu jak pokazuje praktyka, benchmarki prezentowane przez wielkie firmy często sporo mijają się ze stanem faktycznym…

Amadeusz Labuda
2018-02-13 09:23:00
356
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-13 09:23:00
356
Odsłony


Microsoft wśród najbardziej etycznych firm świata według Ethisphere Institute

Etisphere Institute to globalny lider w podnoszeniu standardów etycznych w praktykach biznesowych, który już od 2007 roku prowadzi zestawienie najbardziej etycznych firm na świecie (World’s Most Ethical Companies). Pośród 135 firm z różnych branż w tegorocznym zestawieniu znalazł się Microsoft. Co to oznacza dla giganta z Redmond i jakie inne firmy zostały w ten sam sposób wyróżnione?

World’s Most Ethical Companies - 2018 - Microsoft

Jak wyjaśnia instytut, World’s Most Ethical Companies to firmy, "które odgrywają krytyczną rolę mając wpływ i napędzając pozytywne zmiany w społeczności biznesowej i społeczeństwach na całym świecie, oraz pracując nad maksymalizacją tych wpływów, kiedykolwiek jest to możliwe". W tym roku wyłonionych zostało 135 firm z 23 krajów i 57 branż. Pośród nich znaleźli się zarówno starzy wyjadacze, jak i debiutanci. Dwanaście firm wyróżniono już po raz... dwunasty, a piętnaście znalazło się w zestawieniu po raz pierwszy.

Dlaczego mowa o zestawieniu, a nie liście? World’s Most Ethical Companies nie jest rankingiem, lecz "listą honorową". Firmy przyporządkowane są tu jedynie literom alfabetu, dlatego nie sposób oszacować, czyje praktyki biznesowe są bardziej etyczne od pozostałych. Możemy jednak sprawdzić konkretne branże. Microsoft został zakwalifikowany jako firma technologiczna (Technology), tuż obok Dell i LinkedIn, które swoją drogą należy do Microsoft. Inne firmy związane z oprogramowaniem i sprzętem komputerowym w zestawieniu to m.in. Adobe, Intel, Nokia, Salesforce i Symantec. Ciekawostką jest, że w tym roku wyróżniono jedną polską firmę - Orlen.

Wyróżnienie skomentował Brad Smith, President oraz Chief Legal Officer w Microsoft: "W Microsoft zaufanie i integralność są kluczowe dla naszych wartości i krytyczne dla naszego sukcesu. Pasjonujemy się wprowadzaniem mocy technologii, by poprawiała nasz świat, a to rozpoczyna się od biznesu prowadzonego w sposób, który buduje i utrzymuje zaufanie naszych klientów. Microsoft jest zaszczycony będąc po raz kolejny wymienionym wśród najbardziej etycznych firm świata przez Ethisphere, ponieważ odzwierciedla to naszą pasję wywierania trwałego wpływu na świat wokół nas".

Dla firmy z Redmond prestiżu dodawać może jeszcze fakt, że poza Salesforce na honorowe miejsce pośród najbardziej etycznych firm świata nie załapał się żaden bezpośredni konkurent Microsoftu, za to wiele z nich to jego ważni partnerzy. Całe zestawienie z 2018 r. można sprawdzić na stronie World’s Most Ethical Companies.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 01:15:00
409
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 01:15:00
409
Odsłony


Windows Defender ATP trafi w tym roku na Windows 7 i Windows 8.1

Windows Defender ATP to współpracująca początkowo tylko z Windows 10 usługa zaawansowanej ochrony przed zagrożeniami, która pomaga firmom rozpoznawać, śledzić i odpowiadać na ataki sieciowe, także te wyrafinowane. Jak wskazuje nazwa (zwłaszcza jej pierwszy człon), usługa jest skorelowana z Windows, chociaż w listopadzie Microsoft zapowiedział jej ekspansję na macOS, iOS, Linuksa i Androida. Na tym się nie kończy. WDATP trafi też na Windows 7 i Windows 8.1.

Windows Defender ATP

Windows 10 miał z założenia stać się najbezpieczniejszym Windowsem w historii. By nie były to tylko marketingowe mrzonki, Microsoft na poważnie zajął się budowaniem umocnień, których w porównaniu do Windows 7 czy Windows 8 jest dużo, dużo więcej - możecie to prześledzić choćby tutaj. Jednym z takich dostępnych na wyłączność dla Dziesiątki rozwiązań był do tej pory Windows Defender Advanced Threat Protection (ATP). Ochrona przed exploitami i innymi zagrożeniami, funkcje wykrywania i szybkiego reagowania są jednak też potrzebne w starszych systemach, zwłaszcza że wiele firm wciąż zwleka z upgradem do Windows 10. Właśnie dla nich Microsoft postanowił zerwać łatkę ekskluzywności z WDATP i zapewnić jego wsparcie dla starszych systemów.

Jak twierdzi Microsoft, jednym z najważniejszych czynników motywujących firmy do przejścia na Windows 10 jest bezpieczeństwo. Z drugiej strony nadal w wielu firmach łączy się urządzenia z Windows 10 i Windows 7, wciąż wspieranym do 2020 roku. By zapewnić im wszystkim możliwie najlepszą ochronę, Microsoft postanowił dodać niskopoziomowe wsparcie dla Windows Defender ATP w Windows 7 SP1 i Windows 8.1: "Począwszy od tego lata, klienci przenoszący się do do Windows 10 będą mogli dodać funkcjonalność Defender ATP Endpoint Detection & Response (EDR) do swoich urządzeń z Windows 7 i Windows 8.1, by uzyskać holistyczny wgląd we wszystkie swoje punkty końcowe".

Windows Defender ATP w Windows 7

Funkcjonalność ATP pozostanie w zasadzie taka sama - wszystkie rozpoznania i zdarzenia będą widoczne w Windows Defender Security Center, opartej na chmurze konsoli Windows Defender ATP. Usługa będzie mogła działać obok zewnętrznych pakietów chroniących, choć Microsoft podaje, że najlepiej ATP sprawdza się w kooperacji z Windows Defender Antivirus (System Center Endpoint Protection).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:54:00
434
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:54:00
434
Odsłony


Pomocnik telefonu zostanie wkrótce usunięty. Co go zastąpi?

Microsoft dopiero kilka lat temu zaczął myśleć poważnie o użytkownikach Androida i iOS, ale też o użytkownikach mobilnego Windows. By umożliwić im wszystkim łatwą synchronizację danych między komputerem a telefonem i np. obsługę Cortany, firma w 2015 r. wypuściła aplikację Pomocnik telefonu, znaną też jako Phone Companion. Od tego czasu w Windows 10 sporo się zmieniło i towarzystwo kompana w postaci dodatkowej aplikacji przestało już być potrzebne.

Pomocnik telefonu w Windows 10

Pomocnik telefonu był jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym rozwiązaniem, które pozwalało użytkownikom Androida i iOS łączyć swoje urządzenia mobilne z Windows 10 poprzez synchronizację m.in. OneDrive (zdjęcia z rolki aparatu trafiały od razu na komputer), OneNote, Muzyki Groove, Skype, Office, Outlook i wreszcie Cortany. Sęk w tym, że rozwiązanie ma już swoje lata. Dokładnie to trzy lata i, choć to względnie niewiele, to w tym czasie Microsoft zdołał opracować garść lepszych rozwiązań i - co istotne - zintegrować je z Windows 10. Z tego względu, gdy otworzymy teraz aplikację Pomocnik telefonu, ujrzymy alert z komunikatem "Pomocnik telefonu Microsoft zostanie wkrótce usunięty. Przejdź do obszaru Ustawienia, aby połączyć swój telefon".

Pomocnik telefonu w Windows 10

Do wyboru mamy dwie opcje - Ustawienia i Zamknij. Ta druga nie zamyka jednak aplikacji, ale sam alert. Z Pomocnika telefonu można nadal korzystać, choć nie wiadomo, jak długo. Trzeba tu zaznaczyć, że alert wyświetla się tylko w kompilacjach rozwojowych RS4 (Spring Creators Update), natomiast w ogólnodostępnym Fall Creators Update takiego komunikatu nie uświadczymy. Czyżby aplikacja miała przestać działać właśnie po wydaniu wiosennej aktualizacji dla kreatywnych? To by się zgadzało. Gdy wybierzemy opcję pierwszą, otworzy się nowa (przynajmniej z perspektywy Phone Companion) sekcja Ustawień - Telefon. Co można robić za jej pomocą? Krótko mówiąc - to samo plus obsługa funkcji Kontynuuj na komputerze. O sekcji Telefon pisaliśmy szerzej m.in. przy okazji kompilacji 16251 oraz w artykule Kontynuuowanie pracy z telefonu z systemem Android w komputerze, gdzie sami testujemy nową funkcję w Windows 10.

Nowe funkcje dla posiadaczy telefonów to w większości zasługa Fall Creators Update. Od jego wprowadzenia synchronizacja z telefonem nie wymaga już dodatkowych aplikacji - tak samo, jak nie wymaga ich np. łączenie się z Wi-Fi. Pomocnik telefonu odejdzie wkrótce na emeryturę, ale z racji tego, że jego funkcjonalność nie została zatracona, samej aplikacji żałować nie będziemy.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:07:00
693
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:07:00
693
Odsłony


Użytkownicy biznesowi preferują Surface ponad produkty Apple

Od wielu, wielu lat Microsoft rywalizuje z Apple o użytkowników na rynku biznesowym. Dzieje się tak z bardzo prozaicznego powodu – ten właśnie obszar generuje największe dochody, wobec czego żaden z gigantów nie chce odpuścić konkurencji, cały czas przeznaczając bajońskie sumy na przygotowanie nowych rozwiązań, skierowanych głównie dla firm. Jak się okazuje, mimo rzekomej popularności urządzeń takich jak iPhone to właśnie Microsoft wygrywa wyścig po klienta biznesowego. Dowodzą tego wyniki sondażu przeprowadzonego przez Carolinę Milanesi z firmy Creative Strategies.

Surface Pro - klasa sama w sobie

Główną kwestią poruszaną w badaniu, były indywidualne preferencje ankietowanych w kwestii sprzętu, używanego zarówno w pracy jak i w domu. Jak się okazuje, aż 72% osób używających sprzętu z linii Surface w pracy chciałoby używać go również do zastosowań domowych. W przypadku chociażby MacBooka od Apple podobnej deklaracji dokonało nieco mniej użytkowników, około 65%. Gdy badanych zapytano o preferowane urządzenie hybrydowe, okazało się, że również w tym aspekcie dominuje Microsoft – Surface Pro ma bowiem aż 11 punktową przewagę nad iPadem Pro. Zbadano również to, w jaki sposób na popularność urządzeń oddziałuje siła marki. Aż 77% badanych odpowiedziało, że czuje swego rodzaju dumę pokazując się z urządzeniem Surface (w przypadku Apple wynik ten był niższy o około 15%). Warto wspomnieć przy tym, że sprzęt z linii Surface postrzegany jest również za lepiej nadający się do produktywnych działań, niż rozwiązania konkurenta – w przypadku personelu odpowiedzialnego za wdrożenia przewaga urządzenia Microsoftu wynosi 11 punktów procentowych, zaś w przypadku docelowych odbiorców aż 21 punktów procentowych.

Oczywiście na wyniki badania w znacznym stopniu wpłynął pewien fakt – Surface już w zamyśle projektowany był z myślą o obsłudze pakietu Office, z czego jego użytkownicy doskonale zdają sobie sprawę. Sytuacja ta oczywiście może się w przyszłości zmienić, jednak będzie to raczej przyszłość daleka niż bliska.

Amadeusz Labuda
2018-02-12 12:02:00
522
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-12 12:02:00
522
Odsłony


Hybryda aparatu i czujnika podczerwieni w Surface Phone?

Ekrany smartfonów osiągnęły już praktycznie granice swoich rozmiarów. Bezramkowe telefony oferują już nawet mniej prestiżowe marki, a ekrany edge-to-edge znajdziemy już nawet w średniej półce większości producentów. Jednak poza samym ekranem, na froncie urządzenia znajduje się też kilka innych, istotnych elementów. O ile czytnik linii papilarnych można swobodnie przenieść w inne miejsce, o tyle sensory i przednia kamera to elementy, które stoją na drodze do prawdziwego bezramkowego telefonu. Microsoft w nowym patencie pokazuje jak ten problem częściowo rozwiązać.

Windows Hello Surface Phone

iPhone X to przykład telefonu, który postanowił być w pewien sposób bezkompromisowy. Apple jak zwykle zdecydowało się na rewolucje i zaproponowało nowy sposób zabezpieczenia telefonu za pomocą naszej twarzy - FaceID ... usuwając jednocześnie dotychczasowe TouchID czyli czytnik linii papilarnych. Wszystko z tak błahego powodu jakim jest niedopracowanie technologii czytnika wbudowanego w ekran, co swoja drogą udało się zrobić niedługo później chińskiej firmie Vivo. Apple postanowiło usunąć czytnik całkowicie, nie chcąc umieszczać go jak każdy inny producent, na tyle telefonu. Miało być rewolucyjnie bez względu na wszystko - FaceID okazało się faktyczną rewolucją i działa bardzo dobrze. Jednak jednym z kompromisów jaki musiało zastosować Apple jest wielka belka na górze ekranu, tworząca spore wcięcie w bezbramkowym ekranie. Wiele osób owa belka strasznie przeszkadza w komfortowym korzystaniu z telefonu. Dlatego też to rewolucyjne podejście Apple, miało w efekcie negatywny wpływ na popularność X. A Belka musiała być spora, ponieważ pod nią znajdował się szereg aż 5 czujników, mikrofonu, głośnika oraz kamery.

Hybrydowy sensor Microsoftu Patent

Nowy patent Microsoftu prawdopodobnie pozwoliłby zminimalizować tą belkę o dosyć dyskusyjnym wyglądzie. Patent ten, zakłada stworzenie hybrydy kamery z czujnikiem podczerwieni, który jest jednym z kluczowym elementów FaceID. Patent którego nazwa brzmi HYBRID IMAGING SENSOR FOR STRUCTURED LIGHT OBJECT CAPTURE i przewiduje on wykorzystanie w takiej hybrydzie specjalnych filtrów, umożliwiających wykorzystanie sensorów podczerwieni i światła widzialnego w ramach tego samego układu. Wiele wskazuje na to, że ten patent może znaleźć swoje zastosowanie w tajemniczym projekcie Andromeda - czyli nowym Surface Phone. Znajdziemy tam więc zapewne nową wersję Windows Hello a technologia ta znajdzie się również prawdopodobnie w kolejnych wersjach komputerów Surface Pro, Book oraz Laptop. Zwłaszcza, że patent ten, opublikowany w zeszłym tygodniu, został złożony przez giganta już w 2016 roku, więc prace zapewne są już na bardzo zaawansowanym etapie. To byłby kolejny krok stronę jeszcze większej miniaturyzacji a Suraface Phone będzie to pod wieloma względami bardzo rewolucyjne urządzenie.

Wojciech Błachno
2018-02-12 10:48:00
576
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-12 10:48:00
576
Odsłony


Parowanie urządzeń Bluetooth za pomocą jednego kliknięcia już niebawem!

W codziennym życiu zewsząd otacza nas zaawansowana technologia, nawet gdy nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Oczywiście usprawnia ona wiele rzeczy i zwiększa komfort naszego życia, jednakże ma to swoją cenę – wystarczy wspomnieć wieczną konieczność podładowywania urządzeń które przy sobie nosimy, czy chociażby często wyjątkowo toporne metody uwierzytelniania. Koronnym przykładem tego jest proces, który musimy przejść, by podłączyć do naszego komputera urządzenia korzystające z technologii Bluetooth. Na szczęście Microsoft zdaje sobie z tego sprawę, zaś sztab jego programistów stale pracuje nad usprawnieniem tej procedury. Jednym z ostatnich jego osiągnięć, jest możliwość sparowania myszy Bluetooth przy pomocy zaledwie jednego kliknięcia!

Surface Precision Mouse - pierwsza mysz wspierająca nową formę parowania

Nowa opcja parowania urządzeń Bluetooth z pomocą zaledwie jednego kliknięcia, pojawiła się w jednej z ostatnich aktualizacji testowych Windows 10 (17093), o czym pisaliśmy już na łamach naszego portalu. Jak się okazuje, technologia ta jest jeszcze zasadniczo w powijakach – w chwili obecnej wspiera bowiem zaledwie jedno urządzenie, jakim jest Surface Precision Mouse. Na domiar złego, pod znakiem zapytania stoi to, czy nowa procedura parowania jest w pełni bezpieczna. W końcu znaczną ilość ataków na komputery przeprowadza się z wykorzystaniem luk w zabezpieczeniach sprzętu. Jakkolwiek by nie było Microsoft w dalszym ciągu pracuje nad rozwojem nowej technologii, dzięki czemu możemy spodziewać się, że wszystkie nadchodzące akcesoria Surface będą z niej korzystały. Niestety nie wiadomo jeszcze, kiedy nowy sposób uwierzytelniania trafi do firm trzecich – w końcu słuchawki bezprzewodowe, które możemy przełączyć ze smartfona na PC za pomocą jednego kliknięcia wydają się idealnym rozwiązaniem, mogącym oszczędzić swoim użytkownikom sporo zachodu.

Warto zauważyć, że jeśli nową formę parowania uznamy za zbyt niebezpieczną, możemy bez problemu wyłączyć ją z poziomu Bluetooth i inne urządzenia w ustawieniach systemowych, zaś firmy będą mogły zablokować ją za pomocą oprogramowania MDM. Parowanie komputera z urządzeniami Bluetooth za pomocą jednego kliknięcia pojawić się ma w stabilnej wersji systemu już podczas najbliższej wielkiej aktualizacji, mającej mieć miejsce w kwietniu – Spring Creators Update.

Amadeusz Labuda
2018-02-12 09:46:00
511
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-12 09:46:00
511
Odsłony


Aktualizacje aplikacji Microsoftu będą niezależne od programu Windows Insider

Nadchodząca aktualizacja funkcjonalna Windows 10 Redstone 4 (prawdopodobna nazwa to Spring Creators Update) będzie już trzecią iteracją Creators Update. Oczekuje się, że aktualizacja zostanie sfinalizowana w przyszłym miesiącu, przyjmując 1803 jako oznaczenie wersji. ??W międzyczasie Microsoft zamrozi aktualizacje samych aplikacji w Fast Ring, by Insiderzy mogli je przetestować, nim zostaną dostarczone wraz z aktualizacją. To nie wszystko. Firma planuje zmienić model aktualizowania swoich aplikacji.

Windows 10 Spring Creators Update

Nim w fazę ogólnej dostępności weszła obecna wersja Windows 10, Fall Creators Update, Insiderzy będący jeszcze w gałęzi Redstone 3 mieli okazję przeskoczyć do kolejnej gałęzi (RS4), dzięki czemu ich oprogramowanie było wciąż aktualizowane. Scenariusz z opcją Skip ahead ma zostać już niebawem wznowiony, ale nie w tym rzecz. Według ostatnich raportów Microsoft zamierza utrzymywać programy Insider dla poszczególnych aplikacji, które będą całkowicie niezależne od programu Windows Insider.

Pierwszy krok w tym kierunku dało się zauważyć w niedawnej aktualizacji Zdjęć. Pojawiły się też doniesienia, że indywidualne programy rozwojowe staną się udziałem również innych natywnych aplikacji w Windows 10, takich jak Aparat, Alarmy i zegar, Centrum opinii czy Wskazówki. Podczas trwania cyklu rozwojowego aplikacje natywne (dołączone do Windows) zwykle ukierunkowane są na nadchodzącą aktualizację systemu. Wybór indywidualnego programu Insider dla aplikacji sprawi więc, że będziemy otrzymywać aktualizacje inne niż te dodawane do kompilacji systemu w Fast Ring.

Podobnie jak opcjonalny jest Skip ahead, indywidualne programy poglądowe prawdopodobnie również trzeba będzie aktywować samemu w sekcjach ustawień aplikacji, a pula dostępnych instancji będzie ograniczona. Liczymy, że szczegółowo wyjaśni to zespół odpowiedzialny za Windows Insider w nadchodzącym tygodniu. Informacja zostanie zapewne przekazana przy okazji publikacji listy zmian dla najbliższej kompilacji Insider Preview, którą jak zwykle na łamach CentrumXP przytoczymy.

Aktualizacja 15.02.2018: zapowiedzi te okazały się potwierdzone, a Microsoft uruchomił właśnie Windows App Preview Program, dzięki któremu Insiderzy z dowolnego pierścienia mogą zdecydować się na testowanie poglądowych wersji poszczególnych aplikacji.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 00:31:00
625
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 00:31:00
625
Odsłony


To był tydzień z Microsoft #2

Kolejny tydzień to jego kolejne podsumowanie. Tym razem lekko zaziębieni ale to nie problem, bo skutecznie rozgrzewają nas kolejne, fascynujące informacje ze świata Microsoft. W mijającym tygodniu na jaw wyszło kilka ciekawych faktów związanych między innymi z nowymi aktualizacjami systemu Windows 10 Redstone 4 i 5.

Tydzień z Microsoft

Jeśli chcecie się dowiedzieć co odkrył jeden z uczestników nowej edycji Bug Bash, co nowego przynoszą aktualizacje do Microsoft Teams i Planner oraz co będzie oferować nowa wersja Surface Laptop - zapraszamy do oglądania oraz subskrybowania naszego kanału YouTube!

W podsumowaniu wspominamy również o naszym wielkim teście przeglądarek, podczas którego sprawdziliśmy, która z nich najlepiej sobie radzi pod wieloma różnymi względami. Jak zawsze, następna garść nowości czekać na was będzie za tydzień, w piątek. Zapraszamy również do śledzenia nas na Instagramie oraz Twitterze - dzięki temu nic Wam nie umknie i dodatkowo będziecie mogli dosłownie zajrzeć za kurtynę i sprawdzić jak wygląda nasza praca.

Wojciech Błachno
2018-02-09 14:47:00
513
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-09 14:47:00
513
Odsłony


Konwersacje w kartach w nowej aktualizacji Skype dla Firm dla MacOS

Skype dla Firm na MacOS w wersji przeznaczonej dla członków programu Insider, otrzymał dzisiaj nową aktualizację, która wprowadza sporo zmian. Znajdziemy w niej między innymi karty w oknie czatu oraz możliwość automatycznego akceptowania zaproszeń do konwersacji, gdy nie jesteśmy przy komputerze. To kolejna aktualizacja tego programu, pomimo planowanego przejścia na Microsoft Teams. Proces powolnego przechodzenia na Teams trochę potrwa, więc gigant musi dbać o aktualność obu usług.

Skype dla firm MacOS

Pełna lista zmian przedstawia się następująco:

  • Karty w oknie konwersacji - użytkownicy mają możliwość wyboru między jednym oknem z konwersacjami organizowanymi w kartach, lub osobnym oknem dla każdej z nich.
  • Ustawienie rozmiaru udostępnianego ekranu - mamy tutaj kilka opcji: dopasowanie do szerokości ekranu, rozmiar rzeczywisty etc.
  • Automatyczne akceptowanie zaproszeń - gdy nie ma nas przy komputerze, automat może sam przyjąć wysłane do nas zaporoszenie do konwersacji.
  • Wskaźnik połączenia - dodatkowa ikonka na dolej belce informująca o tym czy jesteśmy połączeni.
  • Szybsze dołączanie do spotkań

Poprawiono też szereg błędów:

  • Problem z zaproszeniami generowanymi w aplikacji Outlook.
  • Ponowne łączeniem rozmowy bez powiadomienia, po przywróceniu łączności z siecią.
  • Komunikat o błędzie dostarczenia wiadomości, gdy w rzeczywistości została ona dostarczona.
  • Problem z czarnym ekranem podczas podglądu ekranu udostępnionego podczas spotkania.
  • Problem z nowymi powiadomieniami po ustawieniu statusu Z dala od komputera w oknie Konwersacje.
  • Poprawiono błąd uniemożliwiający automatyczne logowanie po restarcie komputera.

Nowa wersja Skype dla Firm na komputery Apple, dostępna jest jak już wspomniano w wersji testowej dla programu Insider, zarówno dla kręgu szybkich i wolnych aktualizacji i oznaczona jest ona numerem 16.14.

Wojciech Błachno
2018-02-09 13:39:00
389
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-09 13:39:00
389
Odsłony


Deweloperzy mogą teraz ustawić dowolną cenę aplikacji w Microsoft Store

Microsoft dawał deweloperom odrobinę swobody jeśli chodzi o publikowanie aplikacji w Microsoft Store, jednocześnie mocno pilnując aby aplikacje w nim obecne były bezpieczne i sprawdzone. Nie na darmo to właśnie na aplikacjach ze sklepu Microsoft chce oprzeć w przyszłości cały swój ekosystem, wyłączając możliwość instalowania zewnętrznych aplikacji - tak jak to ma miejsce w Windows 10 S. Granice owej swobody deweloperów zostały teraz rozszerzone.

Microsoft Store

Chodzi mianowicie o ceny aplikacji. Do tej pory wydawca mógł ustalić dowolną cenę, lecz musiała ona trzymać się jednak pewnego schematu - aplikacja mogła kosztować 11,99$ lub 7,99$ ale nie mogła kosztować 11,7$ lub 7,11$. Ta restrykcja została dziś zniesiona i od teraz deweloperzy mogą ustalać dowolną cenę aplikacji i dodać dowolną jej wartość lokalnej walucie. Możliwości cenowe są teraz dla nich nieograniczone. Ustawienia odpowiedzialne za cenę znajdują się w Centrum Deweloperów Windows, tam też możemy sprawdzić jak szczegółowo przebiega proces zmiany ceny.

Jest to zdecydowanie ukłon w stronę wydawców, mający skłonić ich do publikowania w Microsoft Store większej ilości aplikacji. Na chwilę obecną Sklep ma dużo aplikacji, jednak ich ilość w dalszym ciągu nie jest wystarczająca aby w przyszłości umożliwić komfortowe przejście przeciętnego użytkownika do systemu S. Jeśli sklep nie zaspokoi pod tym względem potrzeb użytkowników, bezpieczeństwo i płynność systemu nie będą wytaczającymi argumentami za zmianą.

Wojciech Błachno
2018-02-09 09:02:00
517
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-09 09:02:00
517
Odsłony


Fujitsu i Microsoft opracowują uwierzytelnianie za pomocą całej dłoni

Skanowanie linii papilarnych, twarzy i tęczówki oka - biometryczne sposoby logowania w Windows Hello ograniczały się do tej pory do zewnętrznych cech aparycji użytkowników. Czy uwierzytelnianie może być jeszcze bezpieczniejsze, gdy stanie się... podskórne? Nad takim projektem pracują teraz Fujitsu wraz z Microsoft. Skaner działający w technologii PalmSecure rozpoznaje indywidualną mapę żył w dłoni użytkownika.

Windows Hello - uwierzytelnianie dłonią

Jak wynika z analiz Microsoft Advanced Threat Analytics, ponad 60% ataków odbywa się za pomocą nieuprawnionego wykorzystania danych uwierzytelniania użytkownika. By temu zapobiegać, Microsoft opracował funkcję Windows Hello i bezustannie promuje uwierzytelnianie bez haseł tekstowych. Dane biometryczne mogą pochodzić z wielu źródeł, a jedno z nich eksploruje od pewnego czasu Fujitsu. Jego technologia PalmSecure skanuje żyły pod umieszczone pod skórą, aby potwierdzić tożsamość użytkownika. Podczas gdy np. czytnik linii papilarnych wymaga przyłożenia palca w celu odczytania jego unikalnego odcisku, czytnik dłoni rozpoznaje unikalną mapę żył, a po potwierdzeniu tożsamości jesteśmy zalogowani.

PalmSecure - Windows Hello

PalmSecure - Windows Hello

Jak podaje japoński gigant, by chronić swoje firmowe urządzenia, z technologii PalmSecure korzysta już kilka przedsiębiorstw, w tym Banco Bradesco i Lotte Card. Firma posiada też w swojej ofercie laptopy z autorskim systemem bezpieczeństwa - to Lifebook P727 i Lifebook T937 z Windows 10 Pro. Technologia współpracuje z Windows Hello, ale obecnie nie jest jeszcze zbyt powszechna. Obaj giganci dedykują rozwiązania oparte na PalmSecure przede wszystkim firmom. Czy pojawią się też czujniki dla rynku konsumenckiego? Tego na razie nie wiadomo.

Pod koniec zeszłego roku dowodzono, że systemy rozpoznawania twarzy można w pewnych warunkach oszukać. Jednym z plusów PalmSecure jest to, że dostępu do mapy naszych żył w dłoni nie ma raczej pierwszy lepszy oszust. Czy jednak i ten system pokaże kiedyś swoje słabe strony? Niewykluczone, choć z ogólnej perspektywy wydaje się on być kolejnym krokiem naprzód, jeśli chodzi o biometryczne logowanie.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 23:59:00
552
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 23:59:00
552
Odsłony


Intel wypuszcza stabilną łatkę Spectre dla procesorów Skylake

Spectre wespół z Meltdown wydają się powracać niczym koszmarny sen. Po licznych komplikacjach Intel wypuścił nową, poprawioną aktualizację dla swoich procesorów Skylake z serii U, Y, H i S, która zawiera łatkę niesławnej podatności Spectre, obecnej na poziomie sprzętowym. Będzie ona dostępna za pośrednictwem aktualizacji OEM. Nie wiadomo, kiedy analogiczne aktualizacje otrzymają architektury Broadwell i Haswell.

Intel Spectre Meltdown

Czy to powtórka z rozrywki? Obie podatności w procesorach Intel, AMD i Qualcomm wykryto na samym początku stycznia, a właściwie to podane je do wiadomości, co wywołało niemały skandal. Intel dość szybko wypuścił aktualizację, ale niebawem wstrzymał jej udostępnianie, gdy okazało się, że z łatką są pewne problemy. Swego rodzaju awaryjną aktualizację wypuścił wówczas Microsoft, a ta naprawiła błędy Intela.

Intel nie jest jedyną firmą, która początkowo nie poradziła sobie z właściwym zamknięciem wrót przed exploitem. Microsoft wprowadził na przykład aktualizację, która spowodowała problemy z rozruchem na komputerach z procesorami AMD, a Apple został nawet pozwany za niepoinformowanie użytkowników o podatności. Aktualizacje nieznacznie spowalniają pracę komputerów i mogą nie być zgodne z częścią antywirusów (chociaż wszyscy wiodący dostawcy zgodność zadeklarowali dość szybko). Spectre i Meltdown namieszały tak bardzo, że na tapetę wziął je Kongres Stanów Zjednoczonych. Summa summarum same podatności, choć groźne, nie były aktywnie exploitowane, a więcej szkód wyrządziły tu naprędce i nieporadnie wprowadzane aktualizacje.

Spectre i Meltdown były podatnościami tkwiącymi w niemal wszystkich procesorach od ponad 20 lat, nim doczekały się odkrycia. Pozytywną wiadomością jest to, że Intel zadeklarował, że jego następne procesory będą już wolne od podatności.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 22:38:00
581
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 22:38:00
581
Odsłony


Microsoft Build 2018: data konferencji potwierdzona. Rejestracja od 15 lutego

Przedwczoraj pisaliśmy o domniemanej dacie konferencji Microsoft Build 2018, która miała w 2/3 pokrywać się z podobną konferencją deweloperską Google. Na potwierdzenie ze strony Microsoft nie trzeba było długo czekać. Dziś firma oficjalnie podała datę konferencji oraz datę rozpoczęcia rejestracji. Skorzystano również z tego samego motywu graficznego, który widzieliśmy w wyciekłych materiałach.

Microsoft Build 2018

Informacje pojawiły się na stronie wydarzenia. Microsoft potwierdza datę konferencji (7-9 maja 2018 r.) i ogłasza, że rejestracja na wydarzenie rozpocznie się 15 lutego. Udział w całości (wszystkie sesje, cała zawartość, hala Expo i catering) kosztuje bagatela 2495 dolarów, ale chętnych nigdy nie brakuje. W ostatnich latach bywało, że komplet został wyprzedany w ciągu pierwszych kilku godzin po otwarciu rejestracji.

Microsoft Build uchodzi za najważniejsze wydarzenie w dorocznym kalenarium Microsoft i jest to event przygotowany z najwyższym rozmachem - zwłaszcza jego keynote, który w około 1,5 godziny przekazuje dziesiątki faktów, prezentacji i zapowiedzi. Tegoroczna agenda nie jest oczywiście jeszcze znana, niemniej jednak Gigant z Redmond ma kilka ogólnych zapowiedzi. Ze strony wydarzenia dowiadujemy się, że na Microsoft Build spotkamy wyjątkowych deweloperów i branżowych wizjonerów, a także zyskamy wiedzę, jak budować przyszłość z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i rzeczywistości mieszanej.

Oprócz absolutnie gorącego keynote'u na Build odbywają się demonstracje rozwiązań, spotkania, a nawet koncerty z muzyką na żywo. Sesje tematyczne będą zarówno krótkie, jak i długie, prowadzone z ekspertami lub dostępne dla samodzielnych gości - oferta ma być dość zróżnicowana.

Rejestracja na Microsoft Build będzie dostępna od następnego czwartku na stronie wydarzenia. Sama konferencja będzie transmitowana w formie webcastu, przy czym nasi Czytelnicy tradycyjnie mogą liczyć na relację, którą CentrumXP poprowadzi na żywo - jak zwykle od lat. Warto dodać, że preludium do Microsoft Build 2018 będzie mniejsza konferencja Windows Developer Day, która odbędzie się 7 marca i także będzie transmitowana w formie webcastu.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 18:59:00
443
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 18:59:00
443
Odsłony


Aktualizacja Skype na Androida poprawia ustawienia audio

Skype wciąż, mimo dominacji Messengera i WhatsApp, wciąż całkiem nieźle sobie radzi na rynku komunikatorów. Była to w zasadzie pierwsza aplikacja tego typu, która zdobyła globalną popularność i rozpowszechniła się praktycznie na całym świecie. Po wykupieniu przez Microsoft w 2011 roku, Skype jest przez giganta stale rozwijany o nowe funkcje. Jest to w końcu jego flagowy komunikator. Co prawda jego wersja dla firm zostanie zastąpiona wkrótce przez Microsoft Teams, jednak wersja dla użytkowników indywidualnych wciąż pozostanie.

Opera kontra Edge

Skype jest dostępny na wiele platform w tym oczywiście na iOS i Android. Wersja na tą drugą platformę otrzymała właśnie drobną acz przydatną aktualizację.Wersja 8.15.0.4, poza standardowymi poprawkami błędów i wydajności, wprowadza pewne zmiany w ustawieniach audio. Teraz łatwiej będzie nam kontrolować głośność oraz przełączać źródła dźwięku. Przy rozmowach audio i wideo jest to podstawowa i najważniejsza funkcja, tak więc na pewno cieszy jej dopracowanie przez Microsoft.

Skype jest dostępny również w wersji testowej Preview, gdzie ostatnio dodano możliwość łatwego zapisywania zrzutów ekranu z rozmowy. Pewnie wkrótce i tak funkcja trafi do stabilnej sytuacji. Na chwilę obecną jednak musimy zadowolić się łatwiejszym kontrolowaniem audio w aplikacji. Jednak Skype wciąż dzielnie walczy o swoich użytkowników. Konkurencyjne usługi posiadają już wszystkie, do pewnego momentu unikalne dla Skype funkcje, więc Microsoft musi zadbać aby był on nadal konkurencyjny. Ta aktualizacja jest to czystko praktyczna i nie wprowadza niczego nowego, lecz cieszy sam fakt, że Microsoft dba ciągle o swój flagowy komunikator. Zresztą musi dbać bo konkurencja jest niewiarygodnie silna. Skype dla Androida można pobrać ze Sklepu Google Play.

Wojciech Błachno
2018-02-08 16:03:00
454
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-08 16:03:00
454
Odsłony


Opera na Windows 10 szybsza od Firefoxa. Co na to Microsoft Edge?

Wyścig przeglądarek o prym na rynku nigdy się nie kończy. O ile dominacja Chrome pod względem aktywnych użytkowników jest niezaprzeczalna, o tyle jego konkurencja aktywnie walczy o każdego z nich. Opera, która w zasadzie zamyka stawkę, osiąga jedynie nieco ponad 2% rynku. Jednak popularność nie przekłada się w stu procentach na faktyczną wyższość danej przeglądarki. Opera otrzymała właśnie nową aktualizację, ma być teraz, według jej twórców, o 38% razy szybsza od Firefoxa.

Opera kontra Edge

Nieco asekuracyjnym krokiem jest porównywanie jedynie do Firefoxa, lecz Opera obrała właśnie taką taktykę. Nowe dodatki, funkcje i testy raczej nie zaimponują Google Chrome, który jest póki co odporny na jakiekolwiek ataki konkurencji. Pozostaje im wiec walczyć o drugie miejsce, które obecnie jest piastowane właśnie przez Firefoxa. Opera postanowił więc mierzyć siły na zamiary. Kilka nowych funkcji, dodanych w nowej aktualizacji oznaczonej numerem 51, ma za zadanie wstrzelić się w potrzeby użytkowników. Najważniejszą z nich jest szybkie przewijanie do góry strony jednym kliknięciem w otwartą kartę - drobna acz przydatna funkcja

Opera 51

Praktycznie każdy producent obecnie promuje swoją przeglądarkę jako najszybszą i najlepszą pod każdym względem. Microsoft Edge, który w naszym teście pokazał że jest bardzo konkurencyjny, ma chyba większe od Opery szanse, na pokonanie Firefoxa Quantum. Po pierwsze, jest integralnym elementem systemu Windows. Ma to wpływ na jego optymalizacje - no i jest zawsze pod ręką. Po drugie, nie jest przesadnie przeładowany funkcjami, co może być obecnie traktowane jako spora zaleta. Sporo użytkowników dąży do teraz minimalizmu, a Edge minimalistyczny niewątpliwie jest. No i jak wykazał nasz test, Edge faktycznie jest wygodniejszy i płynniejszy od konkurencji i to pomimo tego, że nie dominuje w testach wydajności. Opera obecnie jest na 5 miejscu w rankingu statcounter. Więc aby faktycznie pokonać Firefoxa, musi do siebie przekonać również użytkowników Edge oraz IE11 (które jeszcze żyje, przynajmniej w statystykach). Kiedyś, była ona jednym z pogromców Internet Explorer i wprowadziła, razem z Firefoxem i Chrome, powiew świeżość promując nowe standardy. Teraz nieco zapomniana, musi walczyć z pozostałymi o przetrwanie.

Wojciech Błachno
2018-02-08 10:45:00
697
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-08 10:45:00
697
Odsłony


Windows 10 Redstone 4 z nowym buildem 17093 w Fast Ring

Po dwóch tygodniach oczekiwań w pierścieniu Fast ukazała się właśnie nowa kompilacja Windows 10 Insider Preview oznaczona numerem 17093. To wypełniona po brzegi nowościami wersja poglądowa przybliżająca nas do wydania Spring Creators Update - najbliższej aktualizacji funkcjonalnej Windows 10 rozwijanej w gałęzi Redstone 4. Wśród nowości znajdziemy nieco poprawek dla paska gry, poprawione ustawienia danych diagnostycznych, więcej ustawień graficznych (w tym dla trybu HDR), łatwiejsze uwierzytelnianie dla Windows 10 S, nowe funkcje dla Windows Defender, usprawnienia dla Bluetooth, Microsoft Edge, Ułatwień dostępu i metod wprowadzania, nowe kategorie zezwoleń dla aplikacji i parę nowości dla Windows Subsystem for Linux. Na koniec zajmiemy się wprowadzonymi poprawkami i znanymi problemami.

Windows 10 build 17093

Zapraszamy do lektury całego artykułu:
Windows 10 Redstone 4 z nowym buildem 17093 w Fast Ring

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 00:35:00
792
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 00:35:00
792
Odsłony


Windows Developer Day startuje 7 marca. Mowa będzie o Spring Creators Update

Jeszcze wczoraj pisaliśmy o domniemanej dacie konferencji Microsoft Build 2018, tymczasem gigant z Redmond zapowiada kolejną konferencję deweloperską, mającą się odbyć dużo wcześniej, bo dokładnie za miesiąc. Windows Developer Day prowadzony przez Kevina Gallo będzie oczywiście dotyczył budowania nowoczesnych aplikacji, ale nie zabraknie też informacji na temat Spring Creators Update.

Windows Developer Day

Windows Developer Day nie jest oczywiście konferencją przygotowywaną z takim rozmachem, jak Microsoft Build, niemniej jednak - sądząc po zapowiedzi - będzie stanowiła dla niej doskonałe preludium. Wydarzenie poprowadzi Kevin Gallo, Microsoft CVP w Windows Developer Platform - postać pierwszoplanowa, jeśli chodzi o deweloperski aspekt Windows. Tematyka konferencji to przede wszystkim rozwijanie nowoczesnych aplikacji w kontekście szybko zmieniającego się rynku i coraz bardziej inteligentnych urządzeń. Co dokładnie pisze o tym Microsoft?

"Bądź wśród pierwszych, którzy dowiedzą się wszystkiego o nowych narzędziach i funkcjach w następnej aktualizacji Windows 10. Niezależnie od tego, nad czym pracujesz, znajdziesz wiele nadchodzących funkcji i usprawnień, które sprawią, że twoje oprogramowanie będzie jeszcze mocniej przykuwać uwagę" - zaczyna Microsoft, jasno nawiązując do zbliżającej się aktualizacji Spring Creators Update (Redstone 4), która ukazać się ma niedługo po Windows Developer Day, ale jeszcze przed Build 2018. Wypunktowano tu dwa zagadnienia:

  • Budowanie dla nowoczesnych stanowisk pracy: "Kod nigdy nie umiera - jest on po prostu upgrade'owany, udoskonalany i poprawiany. Będziemy dyskutować o usprawnieniach w kontekście tego, jak prowadzimy ewolucję naszej platformy, by uczynić aktualizowanie waszego kodu nowymi funkcjonalnościami łatwiejszym, niż kiedykolwiek".
  • Czynienie waszych aplikacji częścią intelligent edge: pod nazwą tą kryją się wszystkie urządzenia końcowe w "inteligentnej" koncepcji Microsoftu, której serce stanowi inteligentna chmura. "Możliwość posiadania oprogramowania zdolnego do prowadzenia złożonych obliczeń i szybkiego wnioskowania jest krytyczna w budowaniu aplikacji na szybko zmieniającym się rynku. Dowiecie się, co możecie zrobić, by wasze aplikacje stały się natywną częścią intelligent edge".

Windows Developer Day odbędzie się we środę, 7 marca. Start konferencji o godzinie 9:00 AM PST (godzina 18:00 czasu polskiego). Całość będzie można oglądać na żywo w formie webcastu na stronie wydarzenia w Centrum deweloperów systemu Windows.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 23:54:00
472
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 23:54:00
472
Odsłony


OneNote na Androida z narzędziem do zaznaczania Lasso i innymi nowościami

W kategorii aplikacji do prowadzenia notatek OneNote znajduje się w absolutnej czołówce, także wśród użytkowników Androida (ponad 100 milionów pobrań, średnia ocena 4,3/5). Jedną z największych zalet OneNote jest to, że jest stale aktualizowana, często w oparciu o feedback użytkowników. Tak też było tym razem. Nową wersję aplikacji wyposażono w wyczekiwane narzędzie do zaznaczania i kilka innych wygodnych rozwiązań.

OneNote Android

OneNote w najnowszej aktualizacji do wersji ?16.0.9001.2134 zyskuje trzy nowości funkcjonalne, w tym jedną szczególnie wyczekiwaną przez użytkowników. Oto lista zmian:

  1. Słuchamy opinii użytkowników. Nowe narzędzie Lasso umożliwia swobodne zaznaczanie rysunków odręcznych i innej zawartości na stronie.
  2. Możesz zmieniać rozmiar obrazów oraz przenosić tekst i obrazy na stronie, aby zachować przejrzysty układ.
  3. Sporządzasz notatki za pomocą pióra? Aplikacja OneNote obsługuje teraz odrzucanie dłonią, aby umożliwić bardziej naturalne i precyzyjne rysowanie oraz pisanie ręczne.
  4. Ulepszenia w zakresie poprawek błędów i wydajności.

Narzędzie Lasso jest dość powszechnie występujące w aplikacjach graficznych i różnego typu edytorach, pozwalając zaznaczać zawartość swobodnie - poprzez rysowanie dowolnego kształtu. Różni się to od np. zaznaczania prostokątnego, typowego choćby dla Eksploratora Windows. Jeśli jakiś element mieści się poza prostokątem, a nie chcemy przy okazji zaznaczać zbędnych elementów, zaznaczanie wykonujemy wieloetapowo, za każdym razem przytrzymując klawisz Ctrl. W przypadku lassa nic nas nie ogranicza - możemy zaznaczyć dowolny kształt za jednym zamachem, obejmując nim tylko te elementy, które nas faktycznie w danej chwili interesują.

"Wszystkie Twoje notatki w jednym miejscu, z Tobą, wszędzie. Aplikacja OneNote to cyfrowy notes na listy zadań do wykonania, notatki z wykładów i spotkań, plany urlopowe i każdą inną zawartość, którą chcesz uporządkować lub zapamiętać. Wpisz notatki przy użyciu klawiatury lub pisma odręcznego albo zrób zdjęcie — wszystko to zostanie zapisane w programie OneNote. Notatki są synchronizowane między urządzeniami, więc zawsze możesz uzyskać do nich dostęp — nieważne, gdzie jesteś. Notatki możesz też łatwo udostępniać innym. Bezpłatne aplikacje OneNote są dostępne dla komputerów stacjonarnych i Mac, telefonów Windows Phone i iPhone, tabletów iPadoraz urządzeń Apple Watch, Android Wear i urządzeń z systemem Android. Aby uzyskać dostęp do notatek, możesz przejść do witryny onenote.com" - głosi opis aplikacji.

OneNote w aktualnej wersji ?16.0.9001.2134 na urządzenia z Androidem (4.4+) można już pobrać ze sklepu Google Play.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 23:15:00
455
Odsłony


Microsoft Teams zintegrowany z ponad 20 nowymi aplikacjami

Pod koniec stycznia pisaliśmy o największej od czasu premiery aktualizacji Microsoft Teams, w której skład wchodziły m.in. funkcje przenoszenia zawartości bezpośrednio z aplikacji do konwersacji, spersonalizowana przestrzeń dla aplikacji i ich nowy sklep, obsługa poleceń tekstowych dla aplikacji oraz szybkich poleceń dla Teams. Po niecałym tygodniu do listy tej dochodzi ponad 20 nowych integracji.

Microsoft Teams - Microsoft Flow

Microsoft Teams współpracuje z ponad 160 aplikacjami z takich kategorii, jak analityka i BI, narzędzia dla deweloperów, edukacja, zasoby ludzkie, produktywność, zarządzanie projektami, sprzedaż i wsparcie czy znajomi i zabawa. Współpraca ta oznacza możliwość otwierania i edytowania zawartości tych aplikacji bezpośrednio w oknie Teams, a także udostępnianie zawartości osobom z naszych zespołów. Lista wspieranych aplikacji powiększyła się wczoraj (choć aktualizacja datowana jest na styczeń) o ponad 20 pozycji:

  • Freehand by InVision
  • Microsoft Flow
  • +BI Collaboration
  • Axure Share
  • Cellip 365 Response Group
  • iCliniq MD
  • iGlobe CRM for Teams
  • MeisterTask
  • PickIt
  • Tasks in a box for Teams
  • Teams App Studio (Preview)
  • YellowAnt
  • Who
  • Stocks
  • Places
  • Bing News
  • Images
  • Weather
  • Wikipedia Search
  • Education apps
  • Haldor Plagarism Check
  • Skooler
  • Quizlet

Na naszą szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza kilka z powyższych. Microsoft Flow to znane nam już dobrze narzędzie Microsoftu do tworzenia i zarządzania przepływami - predefiniowanymi łańcuchami zdarzeń. Dzięki tej integracji wszystko to można wykonywać w oknie Teams, łącznie z przeglądaniem i wysyłaniem potwierdzeń, a także uruchamianiem przepływów z pomocą Flow Bota. +BI Collaboration pozwala z kolei informować zespół poprzez powiadomienia z elementów, dokumentów, linków i powiązanych akcji Power BI. Aplikacje News, Weather i Images to oczywiście Wiadomości, Pogoda i Obrazy Bing. Pod wspólnym mianownikiem Education apps mieści się z kolei zestaw aplikacji edukacyjnych, które niebawem mają dołączyć do Teams. Ich listę można przejrzeć tutaj.

Nowe aplikacje zostały już zintegrowane z Microsoft Teams. Aby je przeglądać i dodawać do zespołów, wystarczy uruchomić aplikację Teams i przejść do sekcji Sklep.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 22:16:00
505
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 22:16:00
505
Odsłony


Nie tylko kontroler. Nadchodzą nowe akcesoria Sea of Thieves dla Xbox One

W grudniu Microsoft zapowiedział Kontroler bezprzewodowy Xbox w serii limitowanej Sea of Thieves. Fioletowy, półprzezroczysty wzór, grawerowane laserowo morskie pąkle, złote spusty, teksturowany uchwyt i piracka czaszka sprawiły, że jest to jeden z najładniejszych padów, jakie kiedykolwiek zaprojektowano. Dziś padły zapowiedzi kolejnych akcesoriów utrzymanych w tej estetyce. To dysk zewnętrzny Seagate i postawka ładująca Controller Gear.

Kontroler bezprzewodowy Xbox Sea of Thieves Edition

Kontroler bezprzewodowy Xbox — Sea of Thieves, wersja limitowana jest już w zasadzie dobrze znany. Akcesorium dostępne jest w przedsprzedaży, a jego polska premiera przypada na 15 lutego. W ofercie Microsoft pojawiły się jednak trzy nowe akcesoria utrzymane w tym samym stylu. Zacznijmy od dysku zewnętrznego Seagate Special Edition Sea of Thieves 2TB Game Drive for Xbox. Jest on skąpany w głębokiej purpurze i przyozdobiony świecącą czaszką z logo Sea of Thieves oraz odrobiną złota. Dysk o pojemności 2 TB pozwoli użytkownikom Xbox One zainstalować ponad 50 gier. Z konsolą połączymy go przez port USB 3.0. Klienci dostaną też w zestawie miesięczną subskrypcję Xbox Game Pass i ekskluzywną broń w grze Sea of Thieves - The Midnight Blunderbuss. Seagate Game Drive będzie dostępny w USA, Kanadzie, Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii od 20 marca. Cena wynosić ma 89,99 USD (305 zł).

Xbox — akcesoria Sea of Thieves

Kolejne akcesoria widoczne na zdjęciach to podstawka ładująca Special Edition Sea of Thieves Xbox Pro Charging Stand i standardowa podstawka Special Edition Sea of Thieves Xbox One Controller Stand V2.0. Pierwsze z nich pozwoli oczywiście w pełni naładować kontroler bezprzewodowy. Licencjonowana podstawka ładująca Xbox Pro została zbudowana z tego samego wysokiej jakości materiału, co kontroler bezprzewodowy Xbox, i jest do niego idealnie dopasowana. Każda podstawka ładująca Xbox Pro jest wyposażona w stojak do ładowania, pokrywę baterii, akumulator i przewód zasilający o długości ponad 1,8 m.

Xbox — akcesoria Sea of Thieves

Urządzenie ładujące trafi do sprzedaży 19 lutego w cenie 49,99 USD (ok. 169 zł). Sam stojak, utrzymany w tej samej stylistyce, ale bez funkcji ładowania, kosztować ma z kolei 14,99 USD (ok. 50 zł). Przypomnijmy - Sea of Thieves debiutuje na Xbox One i Windows już 20 marca 2018 r.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 21:05:00
529
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 21:05:00
529
Odsłony


Panasonic wprowadza na rynek odświeżony, pancerny 2w1 z Windows 10 Pro

Na łamach CentrumXP już wielokrotnie pisaliśmy o linii Toughbooków i Toughpadów - rozwijanej przez Panasonic od ponad 20 lat serii pancernych laptopów i tabletów z Windows. Ostatnia propozycja Japończyków łączy obie te kategorie. Odświeżony Toughbook CF-20 jest w pełni konwertowalnym laptopem/hybrydowym tabletem z Windows 10 Pro i całkiem przyzwoitymi parametrami.

Toughbook CF-20

Panasonic zapowiedział dziś odświeżoną wersję Toughbooka CF-20. Jak na serię Toughbook przystało, jest to wytrzymały, odłączany tablet/laptop z z 10-calowym wyświetlaczem. Pod solidną obudową znajdziemy procesor Intel Core vPro 7 generacji, 8 GB RAM, 256 GB SSD, wszystko działające pod kontrolą Windows 10 Pro. Jak twierdzi producent, urządzenie pozwala na 17 godzin pracy na jednym naładowaniu baterii. Podobnie jak w Surface Book bateria podzielona została na tablet i klawiaturę. Sam tablet po odłączeniu może działać przez 8,5 godziny.

Toughbook jest nie tylko pancerny, ale i wyposażony w nowoczesne funkcje, co często nie idzie w parze we "wzmacnianych" urządzeniach. Jego aparat frontowy współpracuje z funkcją Windows Hello, która zapewnia biometryczne uwierzytelnianie dla użytkowników Windows 10. Urządzenie jest ponadto wyposażone w wymienny dysk SSD i obsługuje szyfrowanie TPM 2.0. 10,1-calowy, pojemnościowy ekran WUXGA (rozdzielczość 1920x1200, nieco wyższa od Full HD 1080p) wykorzystuje najnowszy panel IPS o jasności 800cd/m2 z obsługą pióra dotykowego.

Toughbook CF-20

W odświeżonej wersji 2w1 znalazły się takie nowości, jak opcjonalny czytnik pasków magnetycznych, który umożliwia np. skanowanie dokumentów prawa jazdy czy kart członkowskich, znacznie ulepszona kamera główna, ekran dotykowy, który można obsługiwać w rękawicy, specjalnie zaprojektowany uchwyt samochodowy i replikator portów. Dostępne są też opcje 4G LTE dla mobilnego połączenia z Internetem oraz GPS U-Blox 8 dla precyzyjnej nawigacji.

Panasonic Toughbook CF-20 został wykonany ze stopu magnezu, a jego konstrukcja jest zgodna z normami IP65 i MIL-STD 810G, co czyni go idealnym (i certyfikowanym) do użytkowania w trudnych warunkach, także na zewnątrz. Całość w trybie laptopa waży tylko 1,89 kg, a po odłączeniu klawiatury waga tabletu wynosi 950g. Toughbook CF-20 będzie objęty standardową 3-letnią gwarancją. Do sprzedaży trafi już w marcu, a jego cena wynosić ma 2218 funtów netto (ok. 10 435 zł).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 19:14:00
567
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 19:14:00
567
Odsłony


Lepsze CV w Word dzięki LinkedIn. Resume Assistant już dostępny w Office 365

80% CV pisanych jest w Wordzie, ale równie wielu aplikujących ma wątpliwości, czy pisze je poprawnie. W listopadzie Microsoft zapowiedział nową funkcję dla programu Word, która pomoże w opracowaniu lepszych życiorysów zawodowych. Resume Assistant - bo taką nosi nazwę - działa w oparciu o inteligentne wglądy z LinekIn, pozwalając kandydatowi zaprezentować się od właściwej strony. Funkcja wyszła już z fazy testów i jest ogólnodostępna dla użytkowników Office 365 w wybranych regionach.

Resume Assistant

Resume Assistant powstał, by rozwiązać typowe problemy z pisaniem CV, takie jak dobór właściwych słów i opisów doświadczeń pod kątem konkretnej branży czy brak znajomości innych CV osób z tego samego stanowiska. Asystent posiada wgląd w publiczne dane milionów użytkowników LinedIn - w tym prawdopodobnie wielu o podobnym doświadczeniu zawodowym, jak osoba aplikująca - i pomaga użytkownikowi sprawdzić, czy sposób pisania jest poprawny. Pożądane i adekwatne umiejętności z profilów LinkedIn można dodawać do swojego CV w Wordzie, a gdy mamy wątpliwości, możemy sięgnąć po artykuły z poradami dotyczącymi pisania.

W jaki sposób można korzystać z Resume Assistant?

  • Prezentując swoje unikalne umiejętności i doświadczenie. Resume Assistant gromadzi wglądy z milionów profilów LinkedIn i prezentuje je w formie inspiracji. Użytkownik może zobaczyć, jak inni w podobnych rolach - lub aspirujący do takich ról - opisują swoje doświadczenie zawodowe. Wszystko to dostępne jest oczywiście bezpośrednio w programie Word.
  • Porzucając jeden życiorys zawodowy dla wszystkich podań. Ponad 50% profesjonalistów ma trudności z dostosowaniem swoich CV do konkretnej roli. Resume Assistant wyszczególnia najbardziej cenione umiejętności innych profesjonalistów w danej roli i branży, a także podsuwa wymagania dla stanowisk z prawdziwych ofert pracy. Dzięki tym wglądom użytkownik może zastanowić się, w jaki sposób jego umiejętności mogą być adekwatne do danej roli, a następnie dopasować do niej swoje CV.
  • Korzystając z pomocy. Kontakt z ekspertem, który jest biegły w zawiłościach związanych z pisaniem dobrego CV, może być świetną okazją do podniesienia naszej kreatywności. Resume Assistant w Microsoft Word oferuje bezpośredni dostęp do ProFinder, swoistego rynku freelancerów LinkedIn.
  • Wyszukując pracę zgodną z naszymi kwalifikacjami. Pisanie CV to tylko połowa sukcesu. Reszta to znalezienie i otrzymanie odpowiedniej dla nas pracy. Po wybraniu roli i pożądanej branży Resume Assistant zaprezentuje nam możliwości pracy bezpośrednio w aplikacji Word. Gdy znajdziemy pasującą nam ofertę, możemy przejść do jej szczegółowej strony w LinkedIn.

Resume Assistant jest już ogólnodostępny dla użytkowników Office 365 z Australii, Brazylii, Kanady, Chin, Indii, Japonii, Nowej Zelandii, Singapuru, RPA i USA. Wsparcie dla kolejnych regionów i wersji językowych ma być dodane w następnych miesiącach.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 18:13:00
560
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 18:13:00
560
Odsłony


Cortana na iPada już dostępna

Asystentka głosowa Microsoftu - Cortana - mimo całkiem średniej popularności, wciąż walczy o swoją pozycję wśród asystentów głosowych. Google, Siri i Alexa to bardzo silna konkurencja. Bardzo dobrze radzi sobie ostatnia z nich, propozycja Amazona - Alexa ma nawet współpracować z Coratną w systemie Windows 10. Microsoft nie daje za wygraną i kontynuuje ekspansje na inne platformy, nawet tam gdzie konkurencja jest teoretycznie nie do pokonania.

Cortana for Apple iPad

Cortana trafiła bowiem właśnie na system iOS dla tabletów iPad. Cortana w wersji na iPad nie różni się tak bardzo od wersji na iPhone, ale interfejs został przeprojektowany z uwzględnieniem większego ekranu i jego innych proporcji. Co więcej, według giganta Cortana jest na iPadzie o 20% szybsza. Co prawda popularność asystentki Microsoftu na iOS, będzie wciąż raczej marginalna, ponieważ jak wiadomo Apple ma bardzo wiernych użytkowników, którzy są praktycznie w większości przypadków uzależnieni od usług z logiem nadgryzionego jabłka. Wpływ na to ma również hermetyczność systemu Apple. Więc mimo największych starań i chęci, Cortana na iOS raczej nie będzie tak wszechstronna i precyzyjna jak Siri. Jeśli chcecie to sprawdzić osobiście - aplikację można już pobrać ze sklepu iTunes.

Microsoft, po porażce Windows Mobile, szuka wciąż punktu zaczepienia na rynku mobilnym i nie jest przy tym wybredny jeśli chodzi o systemy konkurencji. Co prawda najbardziej aktywnie działa na systemie Android, lecz użytkownicy sprzętu Apple również maja szeroki wybór usług Microsoftu. Wszystko powinno się zmienić diametralnie, po premierze Surface Phone. Wtedy też Microsoft znów uzyska praktyczne narzędzie do zdominowania rynku mobilnego. Działania takie jak udostępnienie Cortany na tablety Apple, ma za zadanie w zasadzie jedynie zaznaczyć obecność na rynku - tu jestem i wciąż żyję!.

Wojciech Błachno
2018-02-07 15:46:00
440
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-07 15:46:00
440
Odsłony


Da się! Windows 10 ARM uruchomiony na Lumii 950

Głośno było ostatnimi czasy o udanych próbach uruchomienia martwego już systemu Windows 8 RT, na równie starym telefonie Lumia 640XL. Wszystko za sprawą udostępnionej niedawno narzędzi WPInternals. W efekcie otrzymaliśmy w miarę funkcjonalny mini-komputer, obsługujący pakiet Office i aplikacje ze Sklepu Windows. Teraz udało się pójść o krok dalej - uruchomiono Windows 10 ARM na ostatnim flagowcu Microsoftu, Lumii 950.

Windows 10 ARM na Lumii 950

Na chwilę obecną cała informacja ograniczona jest tylko do dwóch wiadomości użytkownika Blaze, zamieszczonych przez niego na portalu Twitter. Udało mu się, korzystając z WPInternals, odblokować bootloader Lumii 950 i zainstalować oraz uruchomić na niej system Windows 10. Nie wiadomo jak z używalnością tej konfiguracji - wspomniane próby z Lumią 640XL pozwoliły na uruchomienie połączenia z siecią i obsługę aplikacji ze Sklepu Windows. W przypadku 950 istnieje duże prawdopodobieństwo na osiągnięcie jeszcze lepszej wydajności i stabilności. Jest to w końcu flagowy telefon, wyposażony procesor Snapdragon 808, 3 GB pamięci RAM i 32GB wbudowanej pamięci. Więc mamy do dyspozycji całkiem przyzwoitą konfigurację sprzętową, która powinna bez problemu obsłużyć Windows 10 ARM.

Twitter Lumia 950 Windows 10 ARM

Próby takie jak tak, dają nadzieję na drugi żywot niektórych Lumii, pochowanych głęboko w szufladach i zapomnianych przez świat. Zapomnieć chce o nich nawet sam Microsoft. W zasadzie jedyną i największą wadą tych telefonów od zawsze był system operacyjny. Teraz, po ich odblokowaniu, z pomocą WPInternals co więksi pasjonaci mogą próbować tchnąć w te telefony nowe życie. Jak widać na powyższym przykładzie - da się.

Wojciech Błachno
2018-02-07 14:41:00
858
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-07 14:41:00
858
Odsłony


Polub i podaj dalej! CentrumXP jest również na Twitterze oraz Instagramie!

Social media to dziś w zasadzie główne narzędzie komunikacji we współczesnym społeczeństwie. Badania wskazują, że średnio ludzie spędzają aż 30% doby na portalach społecznościowych - a 60% z tego czasu za pośrednictwem aplikacji mobilnych! Social media to znak, symbol naszych cyfrowych czasów. Więc dla firm jest to najlepszy sposób na dotarcie do odbiorcy, a dla użytkowników to najlepsze i najświeższe źródło informacji. Dlatego też oczywiście nas również tam znajdziecie!

CentrumXP na Instagramie i Twitterze

Instagram, mimo że obecnie należy do Facebooka, skutecznie podkrada mu użytkowników, szczególnie wśród młodzieży. Rewolucyjne w swej prostocie rozwiązanie pozwala na szybkie dzielenie się najciekawszymi chwilami z naszego życia. A w Onex Group oraz w redakcji CentrumXP każdy dzień jest najciekawszy! Tak więc jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda nasza praca od środka, zapraszamy na nasz profil na Instagramie. Oczywiście znajdziecie tam również najciekawsze wydarzenia ze świata Microsoft. Obserwujcie, lajkujcie i udostępniajcie!

Szybkie dzielenie się informacjami przeżywa obecnie renesans. Wcześniej były SMS i "strzałki" - teraz mamy Twittera! Krótkie wiadomości tekstowe, czasem dodatkowo opatrzone grafiką - nic więcej nie trzeba by dzielić się informacjami w Internecie. Twitter to obecnie centrum najgorętszych informacji o najciekawszych wydarzeniach z dosłownie całego świata - 24 godziny na dobę. Spodobał Ci się jakiś ciekawy tweet? Podaj go dalej zaledwie jednym kliknięciem! Na naszym profilu CentrumXP na Twitterze znajdziecie same ciekawe wiadomości! Jeśli często tweetujesz i chcesz być na bieżąco z wydarzeniami ze świata Microsoft - obserwuj nasz profil oraz oczywiście - podaj dalej!.

Wojciech Błachno
2018-02-07 10:41:00
470
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-07 10:41:00
470
Odsłony


Windows 10 Redstone 4 pozwoli uruchamiać aplikacje UWP w wielu instancjach

Zdarza się, że gdy pracujemy z aplikacją, jedno jej okno nam nie wystarcza. W zeszłym roku Microsoft umożliwił w końcu otwieranie po kilku instancji tych samych aplikacji UWP w Windows 10 - dotyczyło to jednak tylko natywnych aplikacji, takich jak OneNote czy Kalkulator. W najbliższej aktualizacji Windows 10 Redstone 4 taka możliwość ma zostać rozszerzona na wszystkie aplikacje, ale jest pewien haczyk.

Windows 10 UWP

Długo wyczekiwaną funkcjonalność odkryto w ostatniej kompilacji Insider Preview zbliżającej nas do wydania aktualizacji Redstone 4, prawdopodobnie pod nazwą Spring Creators Update. Dzięki niej deweloperzy mogą zezwolić użytkownikom na uruchamianie ich aplikacji w wielu instancjach. W tym właśnie tkwi haczyk. To deweloper musi zezwolić na otwieranie kilku kopii tej samej aplikacji jednocześnie. Bez tej zgody aplikacje UWP można będzie uruchamiać jak do tej pory - czyli zawsze w jednej instancji.

Funkcja ma zostać na stałe wprowadzona w Windows 10 w najbliższej publicznej aktualizacji, która wypadnie prawdopodobnie w okolicach marca/kwietnia. My jednak już teraz wiemy, co należy zrobić, by umożliwić aplikacji takie uruchamianie. Deweloper musi najpierw dodać następującą przestrzeń nazw do appxmanifest: xmlns:desktop4=”http://schemas.microsoft.com/appx/manifest/desktop/windows10/4”, a następnie do elementu Application w appxmanifest dodać: desktop4:SupportsMultipleInstances=“true”.

Trzeba tu zaznaczyć, że po naniesieniu tych zmian aplikacja UWP będzie się otwierać w wielu instancjach tylko na komputerach z zainstalowanym Windows 10 w kompilacji 17069 (w rzeczywistości 17074) lub nowszej, a deweloperzy muszą mieć zainstalowaną najnowszą wersję Windows 10 SDK.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 01:23:00
514
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 01:23:00
514
Odsłony


Ile w rzeczywistości zarabia Azure i kto wiedzie prym w "Cloud Wars"?

Istnieją pewne szacunki, według których Microsoft jest największym graczem, jeśli chodzi o chmurę, przynajmniej pod względem finansowym. Na takich danych opierał się choćby niedawny artykuł w prestiżowym Forbes. Trzeba jednak postawić pytanie, czym są "przychody z chmury" i jak poszczególne firmy je odnotowują - to jedno. Drugą kwestią jest znak równości stawiany nieraz intuicyjnie między Azure a chmurą Microsoft.

Microsoft Cloud

Z danych, na które powołuje się Forbes, wynika, że w całym 2017 roku najwięcej na chmurze zarobił Microsoft (18,6 mld USD), wyprzedzając Amazon (17,5 mld), IBM (17,0 mld) i innych dostawców. Co składa się na te kwoty? Amazon w swoich sprawozdaniach przestawia przychody z tytułu AWS jako odrębne kwoty, przez co można utożsamiać przychody z AWS z przychodami z tytułu chmury Amazonu. Microsoft z kolei w raporcie finansowym z ostatniego kwartału nie odnotował konkretnych przychodów z Azure. Firma pisze raczej o "przychodach z komercyjnej chmury" (commercial cloud revenue), które w ujęciu YoY zaliczyły wzrost rzędu 56% i w ostatnim kwartale wyniosły 5,3 mld USD.

Microsoft Cloud

Rzecz w tym, że w kategorii commercial cloud obok Azure mieszczą się też inne usługi oparte na chmurze, dlatego zestawienie tych 18,6 mld Microsoftu z 17,5 mld Amazonu nie jest do końca właściwe. Właściwym byłoby natomiast zestawienie wszystkich przychodów chmurowych Amazonu z przychodami Microsoftu lub AWS z Azure, jednak w przypadku tego drugiego brak dokładnych danych, a pod kategorię chmury można tak naprawdę podczepić wiele. Szacuje się jednak, że w ciągu 2017 roku Azure zarobił 5 mld USD, co daje ok. 1,25 mld USD na kwartał. Według raportu z ostatniego kwartału AWS zarobił 5,1 mld, co daje sumę czterokrotnie wyższą.

Jeśli zestawić to w taki sposób, Azure musiałby utrzymywać stały wzrost przez kolejne 3-4 lata, ale trzeba jeszcze uwzględnić AWS, którego rozwój także nie zwalnia tempa.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 00:11:00
605
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-07 00:11:00
605
Odsłony


Microsoft Build 2018 może odbyć się w tym samym czasie, co Google I/O

Microsoft zwykle ujawnia datę swojej nadchodzącej konferencji deweloperskiej Build w grudniu, ale tym razem takiej informacji zabrakło. Od czego jednak są leaksterzy? Jeden z najbardziej znanych dotarł do rzekomej daty tegorocznego najważniejszego wydarzenia w kalendarium Microsoft. Jeśli jest ona prawdziwa (a zapewne tak właśnie jest), Build 2018 może odbyć się w tym samym czasie, co deweloperska konferencja Google.

Microsoft Build 2018 - data konferencji

Znany z wielu sprawdzonych przecieków WalkingCat zwykle nie myli się w sprawach Microsoft, dlatego możemy zakładać, że data konferencji jest prawdziwa. Microsoft Build 2018 odbędzie się wobec tego w Seattle w dniach 7-9 maja, a więc potrwa od poniedziałku do środy. Cóż, teraz pozostaje jedynie czekać na oficjalne potwierdzenie Microsoftu. Te na pewno nadejdzie niebawem, chociaż niezależnie od daty i tego, jak późno firma wyda takie obwieszczenie, bilety na konferencję i tak rozchodzą się błyskawicznie. Zastanawiające jest tu co innego, a mianowicie nieprzypadkowa zapewne koincydencja Microsoft Build z Google I/O.

Analogiczna konferencja deweloperska Google zaplanowana jest na 8-10 maja. Obie konferencje będą się więc pokrywały w 2/3. Czy to ze strony Microsoft celowa zagrywka? Nie wiadomo. Raczej nie chodzi o podbieranie sobie deweloperów - w końcu Microsoft i Google tworzą obozy, których fani raczej nie przechodzą na stronę konkurencji ot tak. Z drugiej strony Gigant z Redmond może liczyć na zrobienie szumu medialnego, który przyćmi doniesienia z Google I/O.

Niezależnie od tego, kiedy odbędzie się tegoroczny Build, nasi czytelnicy i tak mogą liczyć na relację, którą CentrumXP poprowadzi na żywo - jak zwykle od lat. Choć konferencja jest z założenia deweloperska, Microsoft przedstawia na niej najważniejsze funkcje i zapowiedzi ze wszystkich obszarów działalności z naciskiem na stronę użytkową. W tym roku dowiemy się zapewne czegoś więcej o Redstone 5, prężnie rozwijającej się sztucznej inteligencji, Windows Mixed Reality i Office 2019.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 23:12:00
472
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 23:12:00
472
Odsłony


Microsoft wprowadza Progressive Web Apps do Edge i Sklepu w Windows 10

Już od pewnego czasu Microsoft wspomina o Progressive Web Apps (PWA), "progresywnych" aplikacjach webowych, które korzystają z nowoczesnych technologii "w celu zapewnienia lepszego doświadczenia aplikacji". Microsoft już wcześniej chciał sprowadzić PWA do Windows 10 i Microsoft Edge, ale najwyraźniej udało się to dopiero przy zbliżającej się aktualizacji Redstone 4. Z tego tekstu dowiemy się, czym są PWA, czym różnią się od zwykłych aplikacji przeglądarkowych, jaki jest stosunek PWA do UWP i wreszcie jak będą działać PWA poza przeglądarką, dostępne do pobrania ze Sklepu Microsoft.

Progressive Web Apps

Od dziś, począwszy od EdgeHTML 17.17063, Service Workers i powiadomienia wypychane są domyślnie włączone w poglądowych buildach Microsoft Edge. Jest to dopełnienie pakietu tworzącego podstawy dla PWA w Windows 10, w którego skład wchodzą też Fetch oraz API Push i Cache. W najbliższych tygodniach firma przeprowadzi kilka eksperymentów, mających na celu umieszczenie progresywnych aplikacji w Microsoft Store, skąd będzie można je pobierać jak każdą inną aplikację. No dobrze, ale czym różnią się aplikacje PWA od "zwykłych" aplikacji webowych? "Technicznie rzecz ujmując, PWA są aplikacjami webowymi, progresywnie rozszerzonymi przez nowoczesne technologie webowe" - twierdzi Microsoft. W przeciwieństwie do "opakowanych" doświadczeń aplikacji webowych PWA są hostowane na serwerze i mogą być aktualizowane z obejściem sklepu z aplikacjami. Nowe standardy webowe umożliwiają ponadto implementację powiadomień push, wsparcie dla scenariuszy offline, odświeżania w tle i nie tylko - wszystko to bez przypisanego do konkretnej platformy kodu.

Microsoft uważa, że PWA są kluczem do przyszłości aplikacji webowych, i wielokrotnie dał temu wyraz. Firma nie traktuje ich jako kolejnego tylko dodatku do Windows - wręcz przeciwnie, widzi w nich dużo więcej: "chcemy wnieść PWA w Windows na wyższy poziom, czyniąc z nich pierwszej klasy aplikacje-obywateli w Windows. Wynika to z naszej ogólnej filozofii, że platforma webowa, napędzana przez EdgeHTML, jest kluczową częścią Universal Windows Platform w Windows 10. Dzięki temu jakiekolwiek urządzenie, na którym działa EdgeHTML 17, otrzymuje pełen dostęp do technologii i funkcjonalności Progressive Web Apps". Na innych platformach PWA rozpoczynają działanie wewnątrz przeglądarki, ale mogą się z niej wydostać, współpracując z systemem w obszarze powiadomień i opcji w menu. Microsoft chce pójść o krok dalej: "Ponieważ PWA mogą być pierwszej klasy aplikacjami-obywatelami w Windows, użytkownicy będą mogli w pełni współpracować z zainstalowanymi PWA - od odkrywania, poprzez instalację, kończąc na wykonywaniu - bez konieczności jakiegokolwiek otwierania przeglądarki".

Jako że Microsoft chce, aby aplikacje progresywne były "odkrywalne", będą one dostępne do pobrania ze Sklepu Microsoft, tak samo jak aplikacje natywne: "W następnym wydaniu Windows 10 chcemy zacząć umieszczać PWA w Microsoft Store. Progressive Web Apps zainstalowane z Microsoft Store będą pakietowane jako appx w Windows 10 - będą uruchamiane w ich własnym sandboxowym kontenerze bez obciążania przeglądarki wizualnie lub pod względem zasobów". Od strony użytkownika ma to wiele korzyści. Aplikacje PWA zainstalowane ze Sklepu będzie można wyszukać w menu Start i poprzez Cortanę, a same aplikacje zyskają dostęp do pełnego zestawu API WinRT dostępnego dla aplikacji UWP. Oznacza to np. możliwość dostępu (za wyrażeniem zgody użytkownika) do danych z kalendarza czy kontaktów. Jeśli chodzi o rekomendowane podejście, Microsoft nie czyni rozróżnienia na UWP i PWA: "Widzimy to jako fałszywą dychotomię! W rzeczywistości w Windows 10 Universal Windows Platform w pełni obejmuje Progressive Web Apps, jako że EdgeHTML jest podstawowym komponentem UWP". Deweloperzy pracujący z istniejącym kodem aplikacji webowych nie muszą tworzyć więc forków.

Na pierwszym etapie implementacji PWA istotne dla Microsoft będą dwie kwestie - rodzina technologii Service Worker w Microsoft Edge i PWA w Sklepie Microsoft. W dalszej przyszłości firma będzie eksperymentować z przenoszeniem najlepszych funkcjonalności z PWA do natywnych aplikacji i vice versa, tworząc tym samym większą integrację między przeglądarką i pulpitem.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 22:26:00
589
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 22:26:00
589
Odsłony


Pierwsze kompilacje Redstone 5 niebawem w programie Insider

W lipcu zeszłego roku Microsoft wprowadził do programu Windows Insider nowy pierścień, a właściwie opcję Skip Ahead. Pozwalała ona chętnym przeskoczyć ostatnie kompilacje przedpremierowe Fall Creators Update i pójść dalej - w tym przypadku do Redstone 4. Teraz, gdy Redstone 4 jest już dokańczany, a prawie wszystkie nowości funkcjonalne zostały już do aktualizacji włączone, użytkownicy będą mogli przeskoczyć do nowej gałęzi Redstone 5.

Windows 10 Redstone 5

W tym tygodniu Microsoft prowadzi Bug Bash dla Redstone 4. Insiderzy mają ponad 25 specjalnych zadań, w których testują wybrane funkcje i szukają potencjalnych niedociągnięć. Wiadomo też, że do premiery wiosennej aktualizacji zostało już niewiele - może to być marzec, ale bardziej prawdopodobne wydają się okolice 2 kwietnia tego roku - choćby z tego powodu, że tego dnia zacznie obowiązywać podział na 5 wersji konsumenckich Windows 10, związany właśnie z Redstone 4. To jednak w kwestii Redstone 5 tylko przesłanki - mamy też jednak konkrety.

W związku z trwającą akcją tropienia błędów Microsoft poprowadził dzisiaj obiecany webcast, w którym potwierdził, że nowe kompilacje ukażą się "szybciej, niż myślimy", aczkolwiek na otwarcie gałęzi RS5 w tym tygodniu nie ma co liczyć. Nowa gałąź będzie dostępna przed oficjalnym wydaniem RS4 tylko dla Insiderów z pierścienia Fast, którzy wybrali opcję Skip ahead. Nie wiadomo, czy nabór do Skip ahead zostanie ponownie otwarty, czy na nowe kompilacje załapią się tylko ci, którzy opcję zdążyli zaznaczyć zeszłego lata.

Windows 10 Redstone 5 build 17600.1000

Faktyczne zapoczątkowanie nowej gałęzi zostało też dziś zakomunikowane na Twitterze przez @buildfeed, a rzekomo skompilowany wczoraj build ma nosić numer 17600.1000. Kompilacje dla użytkowników Skip ahead w Fast Ring mają więc przyjąć tę numerację (dla porównania - ostatnia wersja w RS4 to 17083).

Na temat Redstone 5 nie wiadomo jeszcze zbyt wiele. Na pewno w jego kompilacjach rozwojowych wrócimy do testów Windows Sets czyli kart w aplikacjach. RS5 może być też poligonem doświadczalnym dla różnych podejść do powłoki systemowej. Większych zmian nie spodziewalibyśmy się jednak od razu. Pierwsze kompilacje Skip ahead mają charakter stabilizujący i tworzący grunt pod dalsze zmiany. Największy rozwój aktualizacji przypadnie prawdopodobnie na lato tego roku.

Aktualizacja 15.02.2018: pierwsza kompilacja Redstone 5 została właśnie wydana! Więcej informacji znajdziecie w naszym artykule: Windows 10 Insider Preview z nowymi buildami 17604 (RS5) i 17101 (RS4).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 21:36:00
583
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 21:36:00
583
Odsłony


NYPD porzuca Windows Phone na rzecz iPhone'ów

W zeszłym roku pisaliśmy o nieoficjalnych (wówczas) planach nowojorskiej policji, która zamierzała wymienić 36 tys. Windows Phone'ów na iPhone'y. Przyjęcie Windows Phone przez NYPD swego czasu okazało się ogromnym sukcesem, a czas reagowania na wezwanie zmniejszył się o ponad 12%. Teraz nowojorska policja na Mobilne Okienka zapatruje się już zupełnie inaczej... i w zasadzie trudno jej się dziwić.

NYPD Windows Phone iPhone

Jako że sprzedaż smartfonów z Windows prawie że nie istnieje, a grono dotychczasowych użytkowników kurczy się z miesiąca na miesiąc, ostatnim bastionem utrzymującym Windows Phone przy życiu były organizacje publiczne i firmy. Teraz platforma traci jedną z nich. NYPD to ostatnia z organizacji, która ogłosiła porzucenie Windows Phone. Decyzję podjęto w grudniu 2017 r. i właśnie wchodzi ona w życie. Nowojorska policja wyposaża teraz funkcjonariuszy na Manhattanie, wydając 600 iPhone'ów dziennie. Gdy już każdy glina w tej dzielnicy będzie miał iPhone'a, kolejne tury rozpoczną się w Brooklynie i Queens. NYPD wydaje iPhone 7 lub iPhone 7s. Jak donosi New York Daily Times, proces zaczął się w minione święta.

Zastępczyni komisarza ds. IT w NYPD, Jessica Tisch, powiedziała, że jednostka doświadcza "wielu emocji" przechodząc z Windows Phone na iPhone'y. Tisch twierdzi również, że odkąd NYPD zaczęła używać w pracy smartfonów, czas reakcji na zgłoszenia spadł o 14% (wcześniej mówiło się o 12%). Funkcjonariusze będą używać swoich nowych iPhone'ów do odpowiadania na zgłoszenia, a także do składania raportów z wypadków, raportów dotyczących przemocy w rodzinie i innych. Innymi słowy iPhone stanie się podstawowym narzędziem codziennej komunikacji kilkudziesięciu tysięcy policjantów.

NYPD zdecydowała się na Windows Phone w 2016 r., m.in. dlatego, że Microsoft oferował także monitoring przemysłowy. Ponieważ jednak wsparcie dla Windows Phone skończyło się w ubiegłym roku, jego dalsze używanie przez policję nie miało sensu. NYPD rozważała nawet przejście na Windows 10 Mobile, ale z powodu wielu czynników z tego pomysłu zrezygnowała.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 18:47:00
563
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 18:47:00
563
Odsłony


Xbox One S w nowym zestawie 1TB z PlayerUnknown’s Battlegrounds

Pod koniec stycznia w sklepie Amazon pojawił się na moment Xbox One S w zestawie z PlayerUnknown’s Battlegrounds, po czym został zdjęty. O ile wtedy ktoś się zanadto pospieszył, to teraz mamy już oficjalną zapowiedź ze strony Microsoft - Zestaw PLAYERUNKNOWN'S BATTLEGROUNDS z konsolą Xbox One S (1 TB) trafił już do przedsprzedaży, także na terenie Polski. Znamy jego cenę i datę premiery.

Zestaw PLAYERUNKNOWN'S BATTLEGROUNDS z konsolą Xbox One S (1 TB)

Do stania się częścią ogólnoświatowego fenomenu, jakim jest PlayerUnknown’s Battlegrounds, jako pierwszy nakłonił sam Major Nelson, który dziś rano na swoim blogu zapowiedział nową edycję konsoli: "Od czasu wydania jako ekskluzywna premiera na Xbox One w programie Xbox Game Preview PlayerUnknown’s Battlegrounds (PUBG) osiągnął niewiarygodne kamienie milowe, a ostatnio liczba jego graczy na urządzeniach z rodziny Xbox przekroczyła 4 miliony. Jesteśmy pod wrażeniem tego, jak PlayerUnknown’s Battlegrounds został przyjęty na Xbox One i dziś jesteśmy podekscytowani, zapowiadając Zestaw PLAYERUNKNOWN'S BATTLEGROUNDS z konsolą Xbox One S, oferując fanom najlepszą jakość dla gier i rozrywki z najgorętszą grą na Ziemi".

W skład zestawu wchodzą:

  • PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS.
  • Konsola Xbox One S z dyskiem 1 TB.
  • Kontroler bezprzewodowy do konsoli Xbox.
  • Miesięczna subskrypcja Xbox Game Pass.

Jeśli rozważacie zakup Xbox One S, teraz może być ku temu dobra okazja. Po pierwsze, do zestawu dołączona jest jedna z najgorętszych gier ostatnich miesięcy:"Stworzona przez twórców bestsellerowego fenomenu na komputery PC gra PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS rzuca graczy w środek zaciętej walki o przetrwanie, której celem jest pozostanie ostatnią osobą przy życiu. Zdobywaj zapasy i znajduj broń, aby się uzbroić i stanąć do walki z rywalami w pojedynkę lub w trakcie starcia oddziałów. Pozostań ostatnim graczem wśród żywych w niesamowitej grze, pełnej zwrotów akcji podnoszących poziom adrenaliny". Po drugie, bezpłatny Xbox Game Pass w miesięcznej subskrypcji daje dostęp do ponad 100 gier z trzech generacji - Xbox, Xbox 365 i Xbox One - dostępnych do zagrania na jednej konsoli.

Zestaw PLAYERUNKNOWN'S BATTLEGROUNDS z konsolą Xbox One S (1 TB) jest już dostępny w przedsprzedaży. Jego cena w polskim Microsoft Store wynosi 1399 zł. Premiera zestawu już za równe 2 tygodnie, 20.02.2018 r.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 17:59:00
396
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-06 17:59:00
396
Odsłony


HoloLens pomaga w operacjach rekonstrukcji kończyn

O wykorzystywaniu HoloLens w medycynie pisano już bardzo dużo. Nie ma potrzeby po raz kolejny podkreślać znaczenia tego rozwiązania dla rozwoju nauk medycznych. Kolejne zastosowania HoloLens w praktyce, doskonale świadczą o przydatności gogli mieszanej rzeczywistości. Każde zastosowanie dla dobra nauki jest godne wspomnienia, jednak gdy mówimy o ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia, wtedy jego wartość jest nie do przecenienia. Po raz kolejny udowodnili to lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Londynie.

HoloLens w chirurgii

Wykorzystali oni HoloLens przy zabiegach polegających na rekonstrukcji kończyn uszkodzonych w wyniku wypadku. Są to bardzo skomplikowane urazy, które często wymagają ogromnej wręcz precyzji, przy próbie połączenia zerwanych połączeń nerwowych, naczyń krwionośnych, mięśni oraz ścięgien. Od tej precyzji zależą szanse na powrót pacjenta do pełnej sprawności. Posiłkując się skanami z tomografu komputerowego oraz goglami HoloLens, lekarze mają ułatwione zadanie i dużo łatwiej im odnaleźć właściwe połączenie aby dokonać jego rekonstrukcji. W przypadku naczyń krwionośnych jest to bardzo ważne, bowiem razem z krwią do kończyn dostarczany jest tlen. Bez tlenu tkanka obumiera, następuje martwica czego efektem jest najczęściej konieczność amputacji. To samo tyczy się połączeń nerwowych, bowiem od ich poprawnego połączenia zależy to, czy pacjent w ogóle odzyska czucie w uszkodzonej kończynie. Wcześniej do tego typu zabiegów wykorzystywany był ultrasonograf.

HoloLens w chirurgii

Natomiast HoloLens pozwala dosłownie wejrzeć wgłąb ludzkiego ciała, co daje niesamowity punkt widzenia lekarzowi i ułatwia znacznie poprawne przeprowadzenie zabiegu. Lekarze z londyńskiego szpitala są jednymi z pierwszych na świecie, którzy skutecznie wykonali zabieg z wykorzystaniem HoloLens. Jest to niewątpliwie przełom w medycynie, który w przyszłości pomoże nie tylko w zabiegach chirurgicznych, ale również w stawianiu diagnozy czy przy narodzinach o czym pisaliśmy już wiele razy. Mixed Reality to interdyscyplinarne narzędzie, które znajdzie swoje zastosowanie praktycznie w każdej dziedzinie życia - od wojska, poprzez motoryzację, archeologię, aż po właśnie medycynę - a mówimy tutaj tylko o profesjonalnych zastosowaniach. Rozszerzona rzeczywistość jest również bardzo przydatna w domowym zaciszu - na przykład do rozrywki. Rosnąca popularność platformy Windows Mixed Reality świadczy o bardzo dobrym przyjęciu tej idei przez użytkowników.

Wojciech Błachno
2018-02-06 15:45:00
348
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-06 15:45:00
348
Odsłony


Finlandia negatywnie ocenia praktyki Microsoftu

Adaptacja systemu Windows 10 na komputerach użytkowników, na przestrzeni tych 3 lat od jego premiery, przebiegała bardzo różnie. Microsoft robił co mógł, aby system trafił na jak najwięcej urządzeń. Z jednej strony zachęcić miała użytkowników możliwość darmowej aktualizacji, która początkowo ważna do lipca 2016, była przeciągana mniej lub bardziej oficjalnie aż do stycznia tego roku. Z drugiej jednak strony gigant stosował dość agresywny marketing.

Microsoft Finlandia Pobierz Windows 10

Fiński Urząd do spraw Konsumentów postanowił właśnie, że praktyki Microsoftu polegające na nakłanianiu użytkowników do aktualizacji do Windows 10, były sprzeczne z normami i organizowane bez klarownej zgody użytkowników. Aplikacja Pobierz Windows 10 (GWX.EXE), bo to o nią konkretnie chodzi w tej sprawie, była instalowana na komputerach bez zgody użytkownika, a jej zadaniem było nakłonienie do darmowej aktualizacji. Urząd wskazał, że aplikacja ta stosowała nieczyste zagrywki w stosunku do użytkowników, aby wymusić na nich podstępem przeprowadzenie aktualizacji. Jedną z nich było stosowanie przycisku X (wbrew logicznemu tokowi myślenia), jako potwierdzenie chęci aktualizacji. Microsoft wystosował odpowiednie wyjaśniania na swoim blogu, lecz według fińskiego urzędu nie było to wystarczające. Finalnie doszło do porozumienia, według którego Microsoft zgodził się na nie korzystanie z takich praktyk wobec fińskich obywateli.

GWX.EXE

Owe praktyki Microsoftu dotknęły najbardziej użytkowników systemu Windows 7, lecz fiński urząd ostrzega, że może to mieć szerszy wpływ, również na obecnych użytkowników Windows 10. Nie jest to pierwszy raz, gdy Microsoft jest krytykowany za takie niezbyt etyczne działania. Przykładem niech będzie choćby wymuszanie na użytkownikach korzystanie z przeglądarki Edge. Gigant, chcąc osiągnąć swoje cele, stara się robić wszystko, aby tego dokonać. Czasem kosztem jest uszczerbek wizerunku choć mimo tego, monopol firmy jest niezaprzeczalny. Windows 10 wreszcie przegonił Windows 7 w udziałach rynku, o czym wspominano na CentrumXP parę dni temu. Sukces więc jest - choć prawdopodobnie dużo później niż oczekiwano.

Wojciech Błachno
2018-02-06 11:00:00
408
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-06 11:00:00
408
Odsłony


Microsoft promuje szybką synchronizację w Edge

W naszym ostatnim teście wydajności przeglądarek udowodniliśmy, że Edge jest bardzo dobrą przeglądarką która pomimo kilku wad, jest warta uwagi. Mimo kiepskiego startu i niezbyt udanego PR ze strony Microsoftu, Edge ma szansę stać się godną konkurencją dla gigantów rynku przeglądarek. Microsoft stale walczy o poprawę wizerunku Edge, nie tylko silnie go promując, lecz również realnie rozwijając jego funkcje i wprowadzając niezbędne poprawki.

Edge Synchronizacja Reklama

Nowa reklama którą opublikował Microsoft, jest krótka i dotyczy w zasadzie jednej rzeczy - synchronizacji. Jest to jedna rzeczy, które w naszym teście wymieniono jako istotną wadę Edge. Osoba na co dzień korzystająca z przeglądarki zarówno na komputerze jak i smartfonie, jest przyzwyczajona do bardzo wygodnej synchronizacji między oboma urządzeniami, tak jak to działa na przykład w Chrome. Teraz korzystając z Edge na Android i iOS możemy cieszyć się dobrodziejstwem synchronizacji przeglądanych treści, za pomocą zaledwie jednego kliknięcia. Możemy w ten sposób szybko przenieść się z telefonu na komputer i odwrotnie. Jest to jedna z wielu nowych funkcji Edge, który potrafił znaleźć swoją niszę, oferując na przykład wbudowaną obsługę książek elektronicznych co jest niespotykaną u konkurencji funkcją. Jednak Microsoft musi rozwijać Edge nie tylko dodając nowe, innowacyjne rozwiązania, lecz również naganiając konkurencję uzupełniając przeglądarkę o znane i lubiane funkcje, których w niej na chwilę obecną nie uświadczymy.

Edge stale się rozwija, a dzięki raczkującej wciąż obsłudze wielu platform, ma szansę stać się bardzo popularną przeglądarką. Microsoft ma szansę w tym wyścigu jeśli tylko wykorzysta swoją niezaprzeczalna dominacje na rynku komputerów, nie wmuszając jednocześnie niczego użytkownikom - broniąc się jakością. Użytkownicy nie są głupi i wybiorą lepsze oraz wygodniejsze rozwiązanie. Edge ma potencjał, w przeciwieństwie do swojego poprzednika - IE. Przeglądarka Edge, która jest wbudowana w system Windows 10, jest od końca zeszłego roku dostępna również w sklepach z aplikacjami systemów iOS i Android.

Wojciech Błachno
2018-02-06 09:47:00
405
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-06 09:47:00
405
Odsłony


Bing Speech API zamienia tekst na mowę w 6 nowych językach

Microsoft poinformował dziś o dodaniu wsparcia dla 6 nowych języków w Bing Speech API, a dokładniej rzecz biorąc w jego usłudze zamiany tekstu na mowę Text-to-speech (TTS). Dzięki temu Bing i korzystające z jego API usługi przemówią do nas w 34 językach, w tym oczywiście po polsku. Jakie to dokładnie języki, jaka technologia się za tym kryje i w jakich aplikacjach będzie można z tego korzystać? O tym poniżej.

Bing Text-to-speech API

Głos staje się coraz powszechniejszym sposobem interakcji z wszelkiego rodzaju urządzeniami i usługami. Działa to w obu kierunkach - systemy, takie jak Microsoft Cognitive Services zarówno rozpoznają głos, jak i przemawiają nim za pomocą syntezatora mowy. Zamiana tekstu na mowę, tak samo jak zamiana mowy na tekst, opiera się na sztucznej inteligencji. Jak pisze Qinying Liao z Microsoft, Cognitive Services oferują teraz łącznie 34 języki, "obsługiwane przez najnowszą technologię AI" i dostępne z poziomu pojedynczego API, z którego deweloperzy mogą sięgać po "najnowszej generacji modele rozpoznawania mowy i TTS". Sześć nowych języków to:

  • Bułgarski (kod języka: bg-BG)
  • Chorwacki (hr-HR)
  • Malajski (ms-MY)
  • Słoweński (sl-SI)
  • Tamilski (ta-IN)
  • Wietnamski (vi-VN)

W sumie Bing Speech API obsługuje mowę w 34 językach, dostępnych w 48 wersjach lokalnych i 78 czcionkach głosowych. "Te API Text-to-Speech może zostać zintegrowane przez deweloperów w szerokim wachlarzu scenariuszów użycia. Można go używać samodzielnie, zapewniając [aplikacjom] ułatwienia dostępu, komunikację bez użycia rąk, wykorzystanie go multimediach lub innych interakcjach maszyna-człowiek. Można go również łączyć z innymi API Cognitive Services, takimi jak Speech to Text lub Language Understanding, by tworzyć kompleksowe rozwiązania sterowane głosem, działające online lub na urządzeniu" - dodaje Liao.

Nowe języki na liście TTS będą również dostępne w Microsoft Translator Speech API i aplikacji Tłumacz Microsoft (Microsoft Translator) do końca lutego tego roku. Pełną listę 34 obsługiwanych języków można przjrzeć na stronie dokumentacji Bing text to speech API.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 23:06:00
499
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 23:06:00
499
Odsłony


Lumie z wgranym Windows RT zyskały obsługę aplikacji ze Sklepu

Jeśli chodzi o radykalne modyfikowanie smartfonów Lumia, to ostatnio prym wiodą dwa projekty, których autorzy podmienili Windows Phone 8.1 na pulpitowe/tabletowe Windows 10 ARM32 i Windows RT 8.1. Samo wgranie systemu to jeszcze nie wszystko. Moderzy dbają teraz o to, by smartfony nadawały się do użytku. Jednym z takich wymagań jest możliwość pobierania aplikacji ze Sklepu.

Windows RT 8.1 na Lumii

Kolejne postępy w pracach ogłosił niejaki Ben (@imbushuo), któremu w styczniu udało się na swojej Lumii 640 XL postawić działający Windows RT 8.1. Pod kontrolą tego systemu telefon może pełnić rolę niewielkiego PC, zwłaszcza po podłączeniu do zewnętrznego monitora. Nie jest to jednak takie proste. Po wgraniu systemu autor modyfikacji musiał zadbać o podstawowe funkcje, takie jak obsługa dotyku czy możliwość ustanowienia połączenia z Internetem. Wbrew pozorom "goły" Windows RT na Lumii wcale tych rzeczy nie umożliwia. Kolejnym przełomem w projekcie okazało się zapewnienie możliwości uruchamiania aplikacji ze Sklepu Microsoft.

Jak widać na zdjęciach, Windows RT może otwierać takie aplikacje, jak Pogoda czy Wiadomości. Mogą być one wyświetlane w oknach obok siebie lub obok innych aplikacji dołączonych do Windows. Na jednym ze zdjęć widzimy Menedżera zadań, który pokazuje kilka aplikacji uruchomionych jednocześnie. Trzeba jednak mieć na względzie, że są to wprawdzie aplikacje ze Sklepu, ale aplikacje Modern, a nie UWP. Już w 2015 r. Microsoft wyjaśnił, że urządzenia działające pod kontrolą Windows RT uruchamiają jedynie aplikacje stworzone dla RT i nie uruchomimy na nich Uniwersalnych Aplikacji Windows.

Aplikacje UWP mogą stać się za to domeną pulpitowego Windows 10 ARM32 w Lumii, ale projekt ostatnio nie daje specjalnych znaków życia i najwyraźniej został w tyle za Windows RT.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 21:32:00
714
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 21:32:00
714
Odsłony


Microsoft Planner wyposażony w kilka wyczekiwanych nowości

Microsoft Planner został dodany do pakietu aplikacji biurowych Office 365 w czerwcu 2016 roku jako nowe narzędzie do organizowania i planowania. Celem aplikacji jest "pozbycie się chaosu z pracy zespołowej". Cel ten uskuteczniany jest nadal, czego dowodzi ogłoszona dziś aktualizacja zawierająca nowości, o które prosili użytkownicy forum Planner UserVoice. Dadzą one ulepszony wgląd w harmonogramy projektów, pozwolą grupować i filtrować zadania, otrzymywać powiadomienia o zbliżających się deadline'ach i publikować zadania w kalendarzu Outlook.

Microsoft Planner Office 365

"Zespoły i osoby polegają na Microsoft Planner, by zorganizować się szybko, pracować wspólnie bezwysiłkowo i nadawać na tych samych falach - niezależnie, jak duży lub mały jest projekt" - rozpoczyna Microsoft, ogłaszając cztery nowe funkcje dla aplikacji. Zobaczmy, na czym dokładnie polegać mają te nowości.

  • Widok Harmonogramu: w widoku tym możemy prześledzić deadline'y, planować z wyprzedzeniem i sprawdzać statusy projektów wraz z informacjami o tym, jak jest w nich nasza rola. Ponadto widok Harmonogramu tygodniowego/miesięcznego pozwala na planowanie ze wsparciem dla metody przeciągnij-i-upuść.
  • Opcje filtrowania i grupowania: za pomocą opcji Filtrowanie i Grupuj według w Microsoft Planner możemy dość sprawnie zyskać wgląd w nasze zadania, przefiltrować je według terminu wykonania, etykiety lub przypisanych osób, a także zobaczyć je zgrupowane według przedziału, przypisania, postępów, daty ukończenia i etykiet.
  • Powiadomienia o terminach wykonania: możemy włączyć opcję wysyłania nam cotygodniowych powiadomień na maila, w których znajdziemy podsumowanie zadań, których termin wykonania mija w najbliższym tygodniu.
  • Wsparcie dla kalendarza: opcja ta dotrze do Microsoft Planner niebawem. Wsparcie dla formatu iCalendar pozwoli ulepszyć planowanie i podejmowanie decyzji związanych z zarządzaniem czasem poprzez publikowanie zadań w kalendarzu. Dodając zadania do Kalendarza w Outlook będziemy je mieli zawsze pod ręką.

Pierwsze trzy nowości są już dostępne w Microsoft Planner i można z nich korzystać, wchodząc na witrynę aplikacji. Ostatnia nowość związana z Kalendarzem pojawić ma się w Plannerze już niebawem.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 20:59:00
513
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 20:59:00
513
Odsłony


Aplikacje z Androida można uruchamiać w Windows. Powstaje nieoficjalny konwerter

Mechdome jest firmą dostarczającą narzędzia do konwertowania aplikacji z Androida na iOS bez konieczności dostępu do kodu źródłowego - deweloperzy nie muszą myśleć o tych systemach jako o odrębnych platformach z różnymi zasadami. Firma ogłosiła teraz poszerzenie narzędzi o obsługę Windows, dzięki czemu w Windows 10 i Windows 10 Mobile będzie można natywnie uruchamiać aplikacje z Androida.

Aplikacje z Androida w Windows 10

"Aplikacje z Androida trafią do Windows. Będziecie mogli konwertować aplikacje z Androida, by uruchamiały się natywnie w Windows" - napisał Mechdome. Na jego Twitterze możemy ponadto obejrzeć przykłady działania niewydanego jeszcze narzędzia, np. usługę translacji API - aplikacja z Androida uruchomiona w Windows 10 po kliknięciu przycisku wysyła powiadomienie do Centrum akcji. Po kliknięciu innego przycisku uruchamia się przeglądarka Edge. To oczywiście tylko przykład, ale pokazuje on, że przekonwertowane aplikacje mogą uruchamiać się nie tyle w emulatorze, co natywnie - jako aplikacje UWP, współpracując z Windows 10.

Android jest obecnie najczęściej używanym systemem na świecie, a liczba jego użytkowników przekracza 2 miliardy. Microsoft już dużo wcześniej pracował nad emulatorem Androida dla Windows 10 Mobile, ale plany te porzucił i obrał dokładnie odwrotną strategię - zaczął konwertować swoje własne aplikacje i udostępniać je użytkownikom Androida. W rezultacie app gap, który był jedną z największych bolączek Windows Phone, pozostał nią do dziś, a użytkownicy Windows 10 Mobile zmuszeni są do korzystania z wielu usług tylko przez przeglądarkę.

Aplikacje z Androida w Windows 10

Wróćmy jednak do rozwiązania Mechdome. Usługa tłumaczenia API zdaje się działać szybciej niż działałoby emulowanie całego systemu operacyjnego, ale wiąże się to z ograniczeniami. Niewykluczone, że rozwiązanie nie będzie tak zachwycające, gdy już stanie się ogólnodostępne. Z drugiej strony użytkownicy Windows 10, zwłaszcza w wydaniu Mobile, zbyt wielkiego wyboru nie mają. Microsoft, dysponujący potężnymi środkami i zasobami, mógłby zapewne zrobić to lepiej, ale ani emulacja, ani konwersja z Androida nie leży już w kręgu zainteresowań firmy.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 19:59:00
1062
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 19:59:00
1062
Odsłony


HP zapowiedział nowy zestaw Windows Mixed Reality i kompleksową usługę VR

HP był jednym z producentów, którzy dostarczyli pierwsze zestawy Windows Mixed Reality w zeszłym roku. Dziś producent wystąpił z szeregiem zapowiedzi na konferencji Solidworks World. W planach jest nie tylko nowa wersja Pro zestawu WMR, ale i wprowadzenie modelu Device as a Service dla VR. Czym różni się odświeżona wersja gogli i na czym polegać ma nowa usługa?

HP Windows Mixed Reality Headset Pro

Nowy zestaw HP Windows Mixed Reality Headset Pro ma być odświeżeniem istniejącego modelu, jednak urządzenie będzie w dużej mierze takie samo. Zestaw nadal ma dwa wyświetlacze 1440×1440 z częstotliwością odświeżania do 90 Hz, umieszczoną na przednich zawiasach część ekranową i pokrętło regulacji z tyłu. Czym wyróżnia się więc model Pro? Przede wszystkim wygodą i higieną, które mają zapewnić wymienne poduszki twarzowe. Dzięki nim HMD jest łatwiejszy w czyszczeniu i może być używany przez wiele osób, np. w centrach rozrywki VR.

Poza nową iteracją HMD firma zapowiedziała też rozwiązanie o nazwie Device as a Service for VR (Urządzenie jako Usługa dla VR). Jest to kompleksowe rozwiązanie dla komercyjnego VR, od oprogramowania po sprzęt. Jak wyjaśnia HP: "DaaS jest nowoczesnym modelem usługi, który upraszcza to, jak firmy komercyjne wyposażają użytkowników w odpowiedni sprzęt, wsparcie i usługi zarządzania cyklem życia, poprawiając produktywność użytkownika, efektywność IT i przewidywalność kosztów. To zunifikowane rozwiązanie pomaga firmom w zarządzaniu ich wielosystemowymi i wielourządzeniowymi środowiskami, łącząc analizy prognozujące, proaktywne punkty końcowe i zarządzanie bezpieczeństwem w korzystnej cenie przypadającej na urządzenie. HP DaaS pomaga zmniejszyć poziom skomplikowania zakupów i poprawić przewidywalność kosztów za pomocą prostych planów, które można łatwo dostosować i skalować niezależnie od rozmiarów firmy i branży". DaaS dla VR może nawet obsługiwać HMD innych firm.

HP ogłosił ponadto ulepszoną wersję swojego Z4 Workstation, która została wyposażona w najnowszy procesor Intel X-series. Jest on dostępny już teraz, a jego cena to 1499 dolarów (ok. 5010 zł). HP Windows Mixed Reality Pro trafi z kolei do sprzedaży w marcu i kosztować będzie 449 dolarów (ok. 1500 zł).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-05 19:03:00
393
Odsłony


Czy to własnie tak wyglądać będą zawiasy Surface Phone?

Jednym z najbardziej wyczekiwanych w historii Microsoftu urządzeń jest zdecydowanie Surface Phone. Mimo iż od pierwszych wzmianek na jego temat aż po dziś dzień nie pojawiły się żadne oficjalne zapowiedzi, to w dalszym ciągu rozpala on ogień w sercach oddanych fanów. Oczywiście kilka rzeczy już wiadomo, głównie z przecieków – Surface Phone będzie swego rodzaju hybrydą tradycyjnego smartfona z tabletem PC, składającą się z dwóch odrębnych, lecz łączących się w jeden ekranów. Wszystko wskazuje na to, że urządzenie te może pojawić się na rynku wcześniej niż zapowiadano, bowiem światło dzienne ujrzał już patent opisujący jego zawiasy, czyli kluczowy element całej konstrukcji.

Funkcja Conitinuum niebawem będzie zbędna

Najistotniejszym zadaniem stojącym przed inżynierami giganta z Redmond okazało się właśnie zaprojektowanie odpowiednio wytrzymałych i niezawodnych zawiasów, pozwalających w wygodny sposób rozkładać i składać urządzenie pomiędzy różnymi trybami jego działania. Wygląda na to, że udało się osiągnąć zamierzony efekt, wszystko to zaś za sprawą zastosowania elastycznego materiały pełniącego rolę samego zawiasu oraz profilowania krawędzi tak, by stanowiła sprytnie przemyślany ogranicznik. Pod znakiem zapytania stoi oczywiście wytrzymałość tego typu mechanizmu na zużycie, jednak można być względnie dobrej myśli – w końcu Surface Phone ma należeć do urządzeń premium, te zaś już w samym zamyśle powinny być jak najmniej awaryjne.

Kilka grafik znajdujących się we wniosku patentowym

Fakt, że opisywany patent pojawił się już w sieci oznacza jedno – najważniejsze etapy projektowania Microsoft ma już za sobą. W efekcie zapowiedzi Surface Phone spodziewać się można w dowolnej chwili, oczywiście pod warunkiem, że gigant nie będzie chciał jeszcze bardziej podkręcić obecnego hype na nowe urządzenie.

Amadeusz Labuda
2018-02-05 13:29:00
671
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-05 13:29:00
671
Odsłony


Coraz więcej użytkowników platformy Steam korzysta z Windows 10

Pomiędzy graczami już od dawna trwa nieustająca dyskusja na temat tego, który z systemów operacyjnych Windows najlepiej nadaje się do gier. Głównymi konkurentami są tu oczywiście Dziesiątka oraz Siódemka. Jak łatwo się domyślić, pod wieloma względami systemy te dzieli istna przepaść, również z perspektywy typowego gracza – dla przykładu, Windows 7 oferuje dużo wyższą stabilność działania, podczas gdy Windows 10 skupia się na dodatkowych funkcjach, jak chociażby przechwytywanie rozgrywki. Nie sposób przy okazji wspomnieć o tym, że niektóre z gier zadziałają tylko na jednym z wymienionych systemów. Prowadzi to do pewnej prostej konkluzji – w przypadku graczy wybór konkretnej wersji Windowsa podyktowany jest indywidualnymi potrzebami i wymaganiami. Jakkolwiek by jednak nie było, wszystko wskazuje na to, że Windows 10 staje się coraz bardziej popularny wśród graczy z platformy Steam. Czy to już koniec uwielbianego Windows 7?

Na komputerze możemy również używać gamepada Xbox One

Jednym z najlepszych źródeł informacji dotyczących graczy PC jest platforma Steam. To właśnie ona zrzesza ich bowiem najwięcej, całą swoją konkrecje pozostawiając daleko w tyle. Co przy tym istotne, na Steam regularnie przeprowadzane są ankiety, dzięki czemu sprawdzić możemy między innymi jakie systemy operacyjne są wśród użytkowników platformy najpopularniejsze. Najnowsze wyniki mówią o 12% spadku udziałów Windows 7 oraz 11% wzroście w przypadku Windows 10. Z uwzględnieniem tych zmian, w chwili obecnej starszy system Microsoftu znajduje się na maszynach 57% użytkowników Steam, podczas gdy Dziesiątka gości wciąż na zaledwie 35% z nich.

Wszystko wskazuje na to, że Windows 10 zyskuje sobie uznanie u coraz większej liczby graczy. Zakładając że trend ten się utrzyma, już za kilka lat najnowsza odsłona systemów operacyjnych Windows będzie niezaprzeczalnie dominować nie tylko w domach i biurach, lecz również w przypadku komputerów dla zapalonych graczy.

Amadeusz Labuda
2018-02-05 11:45:00
377
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-05 11:45:00
377
Odsłony


Spring Creators Update - czy tak będzie się nazywać Redstone 4?

Poprzednie dwie duże aktualizacje nazywane były aktualizacjami dla twórców - każda z nich, zarówno Creators Update jak i Fall Creators Update zawierały elementy, które można w pewien sposób skojarzyć z kreatywnym działaniem. Redstone 4 takich elementów w zasadzie nie zawiera i nie jest kierowany stricte do twórców, lecz najświeższe przecieki z Bug Bash wskazują, że jego oficjalna nazwa może brzmieć analogicznie do poprzedników - Spring Creators Update.

Spring Creators Update

Bug Bash - tradycyjne polowanie na błędy rozpoczęło się 2 lutego i trwać będzie do 11 lutego. Jednak jak się okazało, znaleźć można nie tylko błędy. Jeden z uczestników rywalizacji, odnalazł w Centrum opinii wzmiankę wskazującą na oficjalna nazwę nowej aktualizacji. W opisie jednego z zadań znajdowała się owa nazwa - jednak błąd został już naprawiony i Microsoft podmienił ją na oficjalną nazwę R4 - Redstone 4. Aby samemu sprawdzić jak będzie wyglądać nowa aktualizacji - wystarczy zarejestrować się w programie Niejawnych testów Insider i pobrać ostatnią kompilację testową. Będziemy mogli również wziąć udział we wspomnianym polowaniu na błędy.

Centrum opinii Spring Creators Update Bug Bash

Redstone 4 jest aktualizacją zdecydowanie nastawioną na produktywność i wszystkie jej funkcje, na czele z Timeline, mają za zadanie ułatwić nam pracę. Logicznym byłoby więc nazwanie nowej aktualizacji na przykład Productivity Update. Jednak Microsoft wydaje się stosować inny klucz przy nadawaniu nazw i jest nim pora roku - była jesień (Fall), teraz nadchodzi wiosna (Spring). Być może większa, bardziej spektakularną zmianę nazwy Microsoft chce zachować na dużo większą okazję, pomimo że RS4 wprowadza sporo dużych zmian. Jednak w zanadrzu Gigant nadal zachowuje na przykład przesunięte na RS5 Sets. Sporo będzie się działo również w związku z rozwojem Always Connected PC oraz modułowym Windows Core.

Wojciech Błachno
2018-02-05 10:05:00
537
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-05 10:05:00
537
Odsłony


Sticky Notes stają się jeszcze wygodniejsze!

W dzisiejszych zabieganych czasach ludzie sięgają po rozmaite sposoby na to, by nie zapomnieć o najważniejszych rzeczach i zbliżających się wydarzeniach. Notowanie wszystkiego w notesie niesie jednak ze sobą nieco wad – ze względu na gabaryty nie możemy po prostu wrzucić go do kieszeni spodni wychodząc z domu, zaś ciągłe notowanie bywa męczące. Tak właśnie narodziła się idea karteczek samoprzylepnych, które w biurach i domach popularne są od lat, znacząco ułatwiając organizację czasu. Nic więc dziwnego, że kwestią czasu było przeniesienie tego jakże wygodnego rozwiązania wprost na ekrany naszych komputerów – w systemie Windows 10 nosi ono nazwę Sticky Notes. Aplikacja ta umożliwia dodanie na pulpicie wirtualnych karteczek, na których w łatwy sposób możemy zanotować najważniejsze informacje oraz rzeczy do zrobienia. Funkcjonalność Sticky Notes z czasem ulega oczywiście poprawie, czego dowodzi chociażby najnowsza aktualizacja tego rozwiązania.

Sticky Notes mogą przydać się chociażby podczas nauki

Najnowsza aktualizacja Sticky Notes, oznaczona numerem 2.1.3.0, skupia się generalnie na dwóch pozornie nie mających większego znaczenia elementach. Mowa tu o zmianie koloru samego obszaru wirtualnych kartek oraz wielkości czcionki. Wbrew pozorom, zmiany te znacząco przyczynią się do ulepszenia aplikacji, bowiem w ich wyniku w prosty i łatwy sposób zyskamy możliwość dostosowania karteczek do naszych potrzeb. Oznacza to nie tylko lepsze doświadczenia estetyczne, lecz również możliwość posortowania notatek na ważne i mniej istotne – wystarczy wybrać większą czcionkę i zmienić kolor na bardziej rzucający się w oczy, by dana informacja stała się widoczniejsza.

Oczywiście Sticky Notes jest wbudowane w Windows 10 już domyślnie, wobec czego nie ma potrzeby jego ściągania z Sieci. Najnowsza aktualizacja aplikacji nie trafiła jeszcze do wszystkich, jednak powinno to ulec zmianie już w ciągu najbliższych kilku dni.

Amadeusz Labuda
2018-02-05 09:22:00
579
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-05 09:22:00
579
Odsłony


Wstecz  1  2  3  4  5  6  7  ...  250  Dalej