Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności Nowsze aktulaności

Aktualności

Starsze aktualności Nowsze aktulaności

Windows 10 Mobile + Project NEON? To może się udać!

Obecna sytuacja telefonów z Windows 10 pozostawia wiele do życzenia. Rynek jest zdominowany przez urządzenia z systemem Android, a telefonów z Dziesiątką na pokładzie jest coraz mniej. Są jednak jeszcze entuzjaści, którzy wciąż marzą o telefonach z nowym, lepszym designem Windows 10 Mobile, dzięki którym powstała nowa koncepcja tego systemu.

MAH Studio opublikowało filmik ze swoją koncepcją telefonu z Dziesiątką, która bazuje na Project NEON. Nowa odsłona systemu zaprezentowana w telefonie Nokii, prócz samego designu zawiera także wiele zmian w funkcjonalności samego telefonu. Do unikatowych rozwiązań można zaliczyć między innymi powiązanie obrazów na podstawie twarzy, kontekstową Cortanę czy też odświeżony panel widżetów. Co więcej, w koncepcji pojawia się możliwość przełączania zadań za pomocą trzech palców, a także bardzo duże kafelki, pasek znajomych, powiązane zdjęcia, płynne animacje oraz wszędzie dostępna Cortana.

Chociaż to tylko koncepcja, być może Microsoft zaczerpnie z niej inspirację do stworzenia telefonu z takim systemem, jaki chcieliby zobaczyć użytkownicy. Widząc obecną sytuację Windows 10 Mobile na rynku telefonów, gigant musi coś zmienić, jeżeli chce w nim zaistnieć, a przedstawiony filmik jest dowodem na to, że jest to możliwe. Wkrótce odbędzie się Microsoft Build 2017, dlatego pozostaje mieć nadzieję, że gigant zaskoczy czymś użytkowników w kontekście telefonów z Dziesiątką.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 10:21 Kategoria: Windows 10 Mobile

Arrow Launcher 3.3 z nowymi funkcjami dla użytkowników Androida

W ostatnich latach Microsoft wydał sporo oprogramowania na konkurencyjne systemy iOS i Android. Mowa nie tylko o dedykowanych im wersjach Office czy Skype, ale też o rozwiązaniach zastępujących ich własne. W ten sposób do użytkowników Androida dotarł m.in. Arrow Launcher, czyli alternatywa dla 'stockowego' ekranu głównego i menu nawigacyjnego. Tradycyjny układ ikon został zastąpiony interfejsem podzielonym na sekcje, co użytkownikom Androida najwyraźniej przypadło do gustu, bowiem launcher przy 5-10 milionach pobrań zyskał średnią ocenę 4,4/5 gwiazdek.

Arrow Launcher znajdował się początkowo w fazie prywatnych testów beta, a z fazy poglądowej wyszedł w październiku 2015 roku. W międzyczasie powstało kilka mniejszych lub większych aktualizacji, które opisywaliśmy na łamach CentrumXP, a aplikacja przekroczyła 5-milionowy kamień milowy pobrań. Arrow Launcher doczekał się dziś aktualizacji do wersji 3.3, którą udostępniono testerom beta. Przedpremierowe oddanie tej wersji do użytku ma miejsce po miesiącu od wydania wersji 3.1 (gdzie największą nowością było wsparcie dla tabletów) i tygodniowych testach wersji 3.2. Tym razem nowości funkcjonalne nie są specjalnie rewolucyjne, jednak jest ich całkiem sporo. Co w najbliższym czasie będą testować użytkownicy wersji beta?

Lista zmian w wersji beta przedstawia się następująco:

  • Strona narzędzi ze wsparciem dla wielu kart widżetów - można teraz dodawać ulubione karty z wiadomościami, muzyką i pogodą na stronie narzędzi;
  • Karta i strona kalendarza;
  • Wsparcie dla hasła dostępu do ukrytych aplikacji;
  • Gest przeciągnięcia w prawo, by powrócić do poprzedniej strony;
  • Dodanie strony funkcjonalności z poziomu widoku ogólnego;
  • Możliwość przechowywania większej liczby aplikacji w folderze;
  • Automatyczne pobieranie miniaturek tapet;
  • Rozwiązane problemy i poprawki błędów.

Jak wynika z informacji podanych w sklepie Google Play, projekt autorstwa Microsoft Garage został pobrany od 5 do 10 milionów razy, uzyskawszy ponad 97 tys. ocen 5/5, przy średniej ocenie 4,4/5 gwiazdek. Arrow Launcher można pobrać bezpłatnie na smartfony i tablety z Androidem w wersji 4.0.3 lub nowszej. By zostać testerem wydań przedpremierowych, należy zalogować się tutaj.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 20:17 Kategoria: Oprogramowanie

Brexit nie wpłynie na ceny usług Microsoft... przynajmniej dla rządu

W ubiegłym roku, gdy Brexit stał jeszcze pod znakiem zapytania, Microsoft był jednym z największych jego przeciwników, tłumacząc to negatywnym wpływem na ceny usług i urządzeń. Tak też się stało. Na początku tego roku firma zmieniła ceny wybranych produktów w funtach brytyjskich, by "dostosować się do dynamiki rynkowej", co w praktyce oznaczało sięgające nawet 22% podwyżki cen.

Rząd brytyjski jest jednym z największych klientów Microsoft z sektora publicznego, a wzrost cen usług chmurowych i oprogramowania on-premise o 13-22% okazał się dla budżetu odczuwalnym ciosem. By uniknąć negatywnych skutków Brexitu, rząd brytyjski wynegocjował z Microsoft specjalną umowę. Obejmuje ona blisko 200 tys. użytkowników rządowych i wiąże się z ich przejściem na Office 365. Dzięki niej zostaną zamrożone ceny z grudnia 2016 r., a brytyjski rząd uniknie płacenia dodatkowych 15 mln funtów z tytułu opłat licencyjnych. Według wcześniejszych doniesień rząd miał już zawartą umowę cenową, która obowiązywać ma do lipca tego roku. Została ona jednak przedłużona o dodatkowy rok.

W 2015 r. brytyjskie Ministerstwo Obrony podpisało największy jak dotąd kontrakt Microsoft Enterprise Agreement w sektorze publicznym. Zakładał on przede wszystkim przeniesienie użytkowników na rozwiązania w chmurze, w tym do pakietu Office 365. Sam tylko resort stanowi około 2/3 spośród wszystkich klientów rządowych Microsoft. W zeszłym miesięcu brytyjska premier, Theresa May, odwiedziła kampus Microsoftu, by powiedzieć o roli firmy w krajowej ekonomii: "Mamy z Microsoft cenny związek i jestem pewna, że będziemy z nimi współpracować w kolejnych latach". Rzecznik Gabinetu dodał, że "W ramach prac nad poprawą efektywności rząd współpracował w zeszłym roku z Microsoft, by utrzymać istniejące plany migracji resortów rządu centralnego do Office 365".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 19:18 Kategoria: Firma Microsoft

Windows Hello 2.0? Microsoft patentuje zaawansowany skaner tęczówki

Wprowadzając na rynek Windows 10, Microsoft dołączył do niego zaawansowaną technologię uwierzytelniania o nazwie Windows Hello. Pozwala ona zalogować się do urządzenia lub usługi z wykorzystaniem twarzy, tęczówki oka lub linii papilarnych. Czy można ideę Windows Hello wnieść o poziom wyżej? Microsoft dowodzi, że tak. A potencjalnych implementacji nowej technologii możemy się spodziewać w przyszłych generacjach urządzeń z Surface Phone na czele.

Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych opublikował wniosek patentowy Microsoftu, w którym firma odnosi się do metody rozpoznawania tęczówki oka, która może być wykorzystana w przyszłych smartfonach, tabletach i notebookach Surface. Metoda polegać ma na uzyskaniu danych obrazowych z wielu cyfrowych klatek zawierających ujęcia tęczówki i źrenicy przy różnych kątach oświetlenia. Uzyskane dane porównawcze są zależne od podobieństw w częściach danych obrazowych z co najmniej dwóch zarejestrowanych klatek z korespondującego obszaru. Na podstawie podobieństw system automatycznie zweryfikuje, czy przedstawione oko jest rzeczywiste. Innymi słowy, uwierzytelnienie poprzez podstawienie zdjęcia stanie się w jeszcze mniejszym stopniu możliwe. System weryfikuje prawdziwość obrazu, pobierając i analizując dwa lub trzy zdjęcia oka, a następnie porównując je z wcześniej zapisanymi danymi użytkownika.

Jak pokazuje diagram, smartfon posiada trzy elementy oświetlające, których źródła światła padają na oko użytkownika. Uzyskany obraz jest przechwytywany przez kamerę lub czujnik obrazu i trafia do jednostki obliczeniowej. Takie rozwiązanie Microsoft uzasadnia faktem, iż ludzkie oko jest strukturą trójwymiarową i półprzezroczystą. Gdy podczas uwierzytelniania światło pada na oko pod innym kątem, niż w trakcie pierwszego zapisania, system może nie rozpoznać prawidłowo właściciela. Przy dwóch lub trzech niezależnych elementach oświetlających ryzyko błędu jest minimalne, a ponadto system potrafi z dużo większą skutecznością ocenić, czy ma do czynienia z prawdziwym okiem, czy też jego imitacją.

We wniosku patentowym Microsoft odnotowuje możliwość implementacji nowej technologii w wielu przyszłych urządzeniach, takich jak smartfon, tablet, Xbox, HoloLens czy Surface Book. Z rozwiązania będą mogli też korzystać producenci bankomatów i innych terminali płatniczych.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 18:45 Kategoria: Sprzęt

Windows Phone'a 8.1 nie zaktualizujemy już do Windows 10 Mobile

Dokładnie rok temu smartfony z Windows Phone 8.1 otrzymały aktualizację do Windows 10 Mobile. By wykonać uaktualnienie, trzeba było pobrać aplikację Doradca uaktualnienia, która informowała, czy nasze urządzenie na aktualizację w ogóle się kwalifikuje. Choć aplikacje jest nadal dostępna w Sklepie Windows, jej funkcjonalność została najwyraźniej wyłączona, co znaczy, że oficjalnie systemu nie sposób już zaktualizować. Nie jest to specjalnym zaskoczeniem, bowiem Microsoft już od samego początku zapowiadał, że aktualizacja do Windows 10 będzie "bezpłatna przez pierwszy rok" od premiery.

Prawdopodobnie wszyscy zainteresowani migracją do Windows 10 Mobile zdążyli ją już wykonać, o ile oczywiście ich telefon na aktualizację się załapał. Po roku od pierwszego wydania oficjalna metoda uaktualnienia najwyraźniej wygasła, niemniej jednak wciąż istnieje alternatywa. Polega ona na pobraniu aplikacji Windows Insider (Aplikacja niejawnego programu testów systemu Windows) i przejściu do kompilacji Insider Preview. Z tego poziomu można z kolei wskoczyć do stabilnego wydanie Windows 10 Mobile, czyli do Production Ring, posługując się terminologią programu Insider.

Wygaszenie usługi aktualizacji do Windows 10 Mobile nie dotyczy jednak tylko istniejących użytkowników Windows Phone 8.1, ale też tych, którzy swoje starsze urządzenia zaktualizowali oficjalną metodą, gdy ta jeszcze działała. Microsoft nie zaktualizował żadnych fabrycznych obrazów odzyskiwania. Jeśli więc na zaktualizowanych telefonach skorzystamy z narzędzia Windows Device Recovery Tool, przywrócimy WP 8.1 bez możliwości przejścia na W10M (prócz opcji z programem Insider).

Microsoft w kwestii Windows Phone wykonuje już ostatnie posunięcia. Wsparcie dla starszego systemu i wydanych w jego erze telefonów coraz bardziej niknie. Na liście urządzeń zgodnych z mobilnym Creators Update znalazły się tylko dwa modele z czasów WP 8.1 - Lumia 640/640 XL. Inne smartfony, o ile mogły wcześniej pozyskać Anniversary Update, będą mogły pobrać aktualizację przewidzianą na 25 kwietnia, ale już bez wsparcia technicznego.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 17:59 Kategoria: Windows 10 Mobile

Arsenał NSA ujawniony. Dotknięte wszystkie wersje Windows od 2000 do 8

W zeszłym roku grupa hakerska Shadow Brokers ujawniła zestaw narzędzi używany przez "elitarny zespół" wewnątrz NSA. Sprawą nikt najwyraźniej się nie zainteresował (tj. nie zaoferował hakerom żadnej rozsądnej sumy za milczenie), dlatego też ujawniono kolejną serie narzędzi, tym razem bezpośrednio adresowanych do systemów Windows. Jak donoszą ZDNet i Hacker Fantastic, narzędzia i exploity pokrywają Windows 2000, Windows XP, Windows 7, Windows 8, a także Windows Server 2000, 2003, 2008, 2008 R2 i 2012.

Exploity miały być aktywnie wykorzystywane przez National Security Agency w atakach na niektóre banki, a nawet system bankowości SWIFT. Narzędzia hakerskie pozwalały też agentom z samozwańczej Equation Group głęboko infiltrować sieci, atakując VPN i firewalle. Wymieniane są takie nazwy, jak ETERNALBLUE, ETERNALCHAMPION, ETERNALROMANCE czy ETERNALSYSTEM - INTERNET GOD MODE. W arsenale NSA znajdować się ma także narzędzie ExplodingCan, które tworzy zdalnego backdoora po zaatakowaniu exploitem usługi Internet Information Services (IIS) w starszych wersjach systemu. Według dalszych wyjaśnień EternalSynergy jest zdalnym exploitem SMB na Windows 8 i Server 2012, a EternalRomance - exploitem SMB1 adresowanym do Windows XP, Vista, 7, 8, ich odpowiedników serwerowych, Server 2003, 2008 i 2008 R2. Pojawiły się też informacje o EsteemAudit, exploicie na Remote Desktop Protocol, działającym w Windows Server 2003. Pozwala on zaatakować uwierzytelnianie SmartCard w trakcie logowania i działa również w załatanej wersji systemu serwerowego.

Rzecznik Microsoft powiedział, że firma "bada raport i podejmie konieczne działania, by chronić swoich klientów". Wiele z opisanych przez hakerów exploitów wygląda na zero-day. Po dokonaniu rewizji Microsoft opublikował post, w którym odnosi się do ujawnionych rewelacji: "Większość ujawnionych exploitów odnosi się do podatności, które zostały już załatane w naszych wspieranych produktach. Poniżej znajduje się lista exploitów, które zostały potwierdzone jako już zaadresowane w aktualizacjach. Zachęcamy naszych klientów, by upewnili się, że ich komputery są aktualne". Lista przedstawia się następująco:

  • “EternalBlue” - zaadresowany w MS17-010
  • “EmeraldThread ”- zaadresowany w MS10-061
  • “EternalChampion” - zaadresowany w CVE-2017-0146 i CVE-2017-0147
  • “ErraticGopher” - zaadresowany wcześniej w wydaniu Windows Vista
  • “EsikmoRoll” - zaadresowany w MS14-068
  • “EternalRomance” - zaadresowany w MS17-010
  • “EducatedScholar” - zaadresowany w MS09-050
  • “EternalSynergy” - zaadresowany w MS17-010
  • “EclipsedWing” - zaadresowany w MS08-067

Microsoft informuje też, że trzy pozostałe exploity - “EnglishmanDentist”, “EsteemAudit” i “ExplodingCan” - nie zagrażają żadnej ze wspieranych platform. Oznacza to, że klienci używający Windows 7 i Exchange 2010 (lub nowszych) nie są narażeni. Użytkownikom starszych wersji zaleca się upgrade do nowszych systemów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 16:49 Kategoria: Bezpieczeństwo

Creators Update dla wszystkich smartfonów, ale ze wsparciem tylko dla wybranych

Na początku kwietnia pojawiły się nieoficjalne jeszcze pogłoski o ograniczonym zasięgu Creators Update. Innymi słowy aktualizacja miała stać się dostępna tylko dla 13 modeli telefonów, podczas gdy cała reszta miała zatrzymać się na Anniversary Update. Microsoft nie odniósł się wówczas do tych rewelacji, ale rzecznik firmy potwierdził, że taka lista zostanie w końcu opublikowana. Tak też się stało, jednak wyszczególnione na niej urządzenia nie są jedynymi, które załapią się na Creators Update i Redstone 3 w ramach programu Insider. Jak to wygląda w praktyce?

Mamy dla Was ważny komunikat. Zgodnie z obietnicą, przy okazji premiery Creators Update Microsoft przedstawił listę urządzeń z dalszym wsparciem dla programu Windows Insider:

  • HP Elite x3
  • Microsoft Lumia 550
  • Microsoft Lumia 640/640XL
  • Microsoft Lumia 650
  • Microsoft Lumia 950/950 XL
  • Alcatel IDOL 4S
  • Alcatel OneTouch Fierce XL
  • Lenovo SoftBank 503LV
  • VAIO Phone Biz
  • MouseComputer MADOSMA Q601
  • Trinity NuAns NEO

Urządzenia spoza listy nie zakwalifikują się ani do oficjalnego otrzymania Creators Update, ani do programu Insider w jego dalszych gałęziach (Redstone 3). Nie jest to jednak w 100% obligatoryjne! Microsoft ogłosił bowiem, że "Windows Insiderzy, którzy posiadają urządzenia niewymienione na tej liście, wciąż mogą je zaktualizować do Creators Update na własne ryzyko, wiedząc, że pozostają bez wsparcia". Oznacza to, że począwszy od 25 kwietnia najnowszą aktualizację będzie można pobrać na praktycznie każdy telefon czy tablet z Windows 10 Mobile, jednak nie w każdym przypadku można będzie liczyć na wsparcie techniczne Microsoft. Pozostałe urządzenia będą więc traktowane po macoszemu, ale nic nie stanie na przeszkodzie, by je zaktualizować... prawie nic. Wiadomo bowiem, że dostępność aktualizacji będzie różna "w zależności od producenta, modelu, kraju lub regionu, operatora mobilnego lub dostawcy usług, konkretnego oprogramowania, ograniczeń sprzętowych i innych czynników, takich jak feedback klientów", co w zasadzie może oznaczać bardzo dużo.

Powodem wyłączenia oficjalnego wsparcia jest podobno nienajlepsza zgodność ze starszymi urządzeniami. "Rozumiemy, że wielu Insiderów będzie zawiedzionych wiedząc, że ich urządzenia nie są dłużej wspierane. Sprawdzaliśmy feedback naszych Windows Insiderów i dowiedzieliśmy się, że nie zapewniamy najlepszego możliwego doświadczenia dla naszych klientów na wielu starszych urządzeniach. Pomogło to nam w wyborze urządzeń, które wspieramy w Windows 10 Creators Update. Nadal słuchamy waszego feedbacku, by zapewnić najlepsze doświadczenia WSZYSTKIM naszym klientom" - kończy Dona Sarkar.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 kwietnia 2017, 17:49 Kategoria: Windows 10 Mobile

Windows 10 Mobile Insider Preview z nowym buildem 15204

Dziś w nocy obok kompilacji PC (16176) w Fast Ring ukazał się też jej odpowiednik mobilny, choć jego numer (15204) z pozoru na to nie wskazuje. Dona Sarkar potwierdza jednak, że przy wydawaniu nowych buildów PC w Development Branch pojawiać się też będą kompilacje Mobile, tak samo jak w przeszłości. Pamiętamy, że wcześniej Microsoft zjednał numery wersji obu wydań, ale teraz znów stały się niespójne. Będzie tak prawdopodobnie do czasu, aż firma dopracuje OneCore (ujednolicone jądro systemu) pod kątem Redstone 3.

Co zostało poprawione w kompilacji 15204 dla smartfonów?

  • Dodano nową stronę prywatności w mobilnym doświadczeniu OOBE (pierwszej konfiguracji systemu), która pozwala szybko i efektywnie skonfigurować preferowane ustawienia;
  • Rozwiązano problem z klawiaturą, która czasami nie pojawiała się po wybraniu pola tekstowego w Microsoft Edge.

Co wymaga poprawy w kompilacji 15204 dla smartfonów?

  • Jeśli otrzymamy błąd 800b0109 przy próbie pobrania tego builda, należy przejść do Ustawień > Aktualizacja i zabezpieczenia > Niejawny program testów systemu Windows, a następnie stuknąć przycisk ponownego uruchomienia telefonu. Po restarcie ponownie sprawdzamy dostępne aktualizacje. Kompilacja 15204 powinna się już pobrać bez problemu;
  • Insiderzy, którzy do kompilacji 15204 przeskoczyli z buildów 15xx, mogą nie być w stanie otworzyć strony Ustawień, która pozwala dodać urządzenia Bluetooth i inne urządzenia. Może też wystąpić problem z otworzeniem panelu Połącz;
  • Niektórzy Insiderzy zgłaszają problem nieustannego odświeżania lub przeładowywania strony w Edge, zwłaszcza podczas przewijania jej w połowie;
  • Mogą wystąpić różne problemy, gdy otworzymy nową instancję Microsoft Edge i wyłączymy ekran przy uruchomionym procesie JIT;
  • Continuum nie będzie działać po zamknięciu case'u HP Elite X3;
  • Continuum zawiesza się lub niepoprawnie renderuje po odłączeniu urządzeń, takich jak Lumia 950;
  • Ekran urządzenia może pozostać czarny po odłączeniu ze stacji dokującej Continuum.

Przy okazji udostępnienia tej kompilacji Microsoft opublikował ważny komunikat dotyczący dalszego wsparcia urządzeń mobilnych w Creators Update i Redstone 3. Czy nasz smartfon się zakwalifikuje? Więcej na ten temat w kolejnym newsie.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 kwietnia 2017, 17:18 Kategoria: Windows 10 Mobile

Windows 10 Insider Preview z nowym buildem 16176 dla PC

Minionej nocy Microsoft udostępnił nową kompilację Windows 10 PC (16176) dla Insiderów w kręgu Fast. Prace nad OneCore i refaktoryzacje kodu ciągle trwają, dlatego na razie brak istotnych nowości funkcjonalnych w ramach Redstone 3. Jedna z nich znalazła się jednak na liście zmian i dotyczy Windows Subsystem for Linux. Pojawił się też nowy build Mobile (15204), o którym napiszemy w kolejnym newsie. Jak pisze Dona Sarkar, niespójna numeracja buildów jest wynikiem trwania prac nad OneCore - wspólnego rdzenia Windows na PC, tabletach, telefonach, IoT, HoloLens i Xbox.

Co nowego w kompilacji 16176 dla PC?

Windows Subsystem for Linux ze wsparciem dla Serial Device: można teraz zyskać dostęp do portów Windows COM bezpośrednio z poziomu WSL. Więcej informacji znaleźć można na blogu WSL oraz na liście zmian.

Co zostało poprawione w kompilacji 16176 dla PC?

  • Można teraz przytrzymać przycisk zasilania przez 7 sekund, by wywołać bugcheck. Działa to jedynie na nowych urządzeniach bez starszych przycisków ACPI;
  • Narrator odzyskał funkcjonalność;
  • Niektóre aplikacje i gry mogły się wysypywać z powodu niepoprawnej konfiguracji reklamowego ID, w czym pomóc mogło usunięcie klucza HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo. Problem już rozwiązano;
  • Poprawiono jakość renderowania animacji i rozwiązano problem z przycinającym się wyświetlaniem menu Start i Centrum akcji przy włączonej przezroczystości i uruchomionych aplikacjach UWP;
  • Rozwiązano problem z Centrum akcji, w którym odrzucenie jednego powiadomienia mogło spowodować odrzucenie wielu;
  • Rozwiązano problem z wysuwanym panelem Godziny i Kalendarza, w którym brakowało integracji z zapisanymi Zdarzeniami;
  • Rozwiązano problem z Surface Book, który po wybudzeniu z uśpienia dokonywał sprawdzania dysków z powodu wywołania bugchecka podczas uśpienia;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem tekstu w niektórych aplikacjach Win32, np. Eksploratorze plików;
  • Rozwiązano problem z działaniem Extensions Process w trybie Connected Standby, w rezultacie czego Microsoft Edge tracił responsywność, jeśli zainstalowane były jakiekolwiek rozszerzenia.

Co wymaga poprawy w kompilacji 16176 dla PC?

  • Aplikacje ze Sklepu, wykorzystujące Desktop Bridge (“Centennial”), np. Slack i Evernote, wywołują bugcheck (GSOD) po uruchomieniu i wyświetlają błąd “kmode exception not handled” związany z ntfs.sys;
  • Niektórzy Insiderzy mogą zauważyć komunikat mówiący, że niektóre aktualizacje zostały wstrzymane. Microsoft odsyła do postu na forum;
  • Dwukrotne kliknięcie ikony Windows Defender w obszarze powiadomień nie otwiera Windows Defendera. Okno aplikacji można jednak otworzyć, klikając ikonę prawym przyciskiem myszy i wybierając opcję Otwórz;
  • Aktualizacja Surface Pro 3 do nowych buildów nie powiedzie się, jeśli włożona jest karta SD;
  • Mogą wystąpić problemy z eksplorowaniem stron z użyciem narzędzi programistycznych F12 w Microsoft Edge;
  • Plik wykonywalny (exe) wysypie się i uruchomi ponownie, jeśli klikniemy którąś z aplikacji na liście Ostatnio używanych w Windows Ink.
SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 kwietnia 2017, 16:03 Kategoria: Windows 10

Starsze wersje Windows bez aktualizacji przy nowych procesorach

Krzemowa innowacja czy przymus upgrade'u? W styczniu zeszłego roku Microsoft opublikował post zatytułowany Windows 10 Embracing Silicon Innovation, w którym ogłosił, że starsze wersje Windows (w tym 7 i 8.1) nie będą wspierać nowszych procesorów. Wówczas dotyczyło to 6 generacji chipów Intel Skylake i ich następców. Aktualizacje miały zostać wstrzymane 17 lipca tego roku.

Microsoft przedłużył jednak wsparcie dla Skylake o rok, a następnie w ogóle zrezygnował z wcześniejszego wygaszenia wsparcia. Wszystkie PC-ty ze Skylake będą aktualizowane odpowiednio do 14 stycznia 2020 r. (Windows 7) i 10 stycznia 2023 r. (Windows 8.1). Nie dotyczy to jednak siódmej generacji Intela (Kaby Lake) i nowych procesorów AMD Ryzen. Według najnowszego raportu Ars Technica aktualizacje zostały ostatecznie wstrzymane dla wszystkich użytkowników Windows 7 i Windows 8.1, którzy na pokładzie swoich komputerów mają najnowsze procesory.

Posunięcie nie jest zaskakujące. O utrzymanych planach wygaszenia wsparcia (poprzez brak dalszych aktualizacji) pisaliśmy ostatnio w marcu. Warto przypomnieć, że Windows 8.1 wciąż pozostaje w fazie podstawowego wsparcia, które potrwa do 9 stycznia 2018 r., co oznacza, że do tego czasu system może jeszcze otrzymywać aktualizacje funkcjonalne. Po tej dacie Windows 8.1 przejdzie na wsparcie rozszerzone, zapewniające wyłącznie aktualizacje bezpieczeństwa i poprawki. W tej fazie cyklu życia znajduje się właśnie Windows 7, który podstawowe wsparcie utracił 13 stycznia 2015 r.

Zapotrzebowanie na starsze systemy Windows z czasem maleje i choć Windows 8/8.1 mają marginalną bazę użytkowników, to pod kontrolą Siódemki działa blisko połowa PC na świecie. Są to jednak często starsze maszyny. Gracze - jak pokazują statystyki Steam - najczęściej wybierają Windows 10, w którym o wsparcie dla najnowszych technologii nie trzeba się martwić.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 14 kwietnia 2017, 17:03 Kategoria: Windows 8

Minecraft wchodzi na Nintendo Switch. Premiera już 11 maja

Minecraft w ciągu ostatnich lat stał się jedną z najpopularniejszych gier, pojawiając się na niemal każdej aktualnie wspieranej konsoli i każdym urządzeniu mobilnym. Nie jest więc specjalnym zaskoczeniem, że franczyza dotarła w końcu na kolejną konsolę Nintendo. Japoński gigant na swoim evencie Nintendo Direct ogłosił, że Switch otrzyma swoje własne, ekskluzywne wydanie: Minecraft: Nintendo Switch Edition.

Co czyni Minecrafta na Nintendo Switch wyjątkowym? Przede wszystkim widać ukłon w stronę kultowej produkcji Japończyków. Gracze na starcie otrzymają dostęp do 40 skinów Super Mario, wliczając w to Luigi, Peach, Wario, Bowser i nie tylko. Będzie można też poeksplorować krainy Mushroom Kingdom, które zostały pieczołowicie odtworzone w rozpikselowanym stylu Minecrafta. Odkryć można będzie też inne nawiązania do klasyka od Nintendo, w tym tła dźwiękowe, puzzle i tekstury z Super Mario 64. Produkcja będzie wspierać tryb wieloosobowy do ośmiu graczy.

Pierwsze oficjalne przesłanki o możliwości rozszerzenia współpracy Microsoftu z Nintendo miały miejsce w okolicach 15 urodzin platformy Xbox. Japończycy gratulowali wówczas twórcom konsoli, a Phil Spencer przyznał, że "bardzo chciałby zobaczyć Mario na Xbox" i wyrażał nadzieje "dalszej pracy z [Nintendo] nad budową silniejszej relacji". Jego życzenie (przynajmniej to drugie) najwyraźniej zostanie zrealizowane. Minecraft odniósł już niemały sukces na Wii U. Teraz czas podbić najnowszą konsolę Japończyków, wydaną 3 marca tego roku.

Minecraft: Nintendo Switch Edition wejdzie do sprzedaży 11 maja. Cena podana na stronie Nintendo wynosi 29,99 USD (ok. 120 zł).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 14 kwietnia 2017, 12:50 Kategoria: Gry

Project Scorpio - wydajność na miarę komputera

W ciągu ostatnich dni wiele mówiło się o najnowszej konsoli Microsoftu, Xbox Scorpio. Rozmowy o niej pojawiały się nawet w takich miejscach, jak społeczność PC Master Race na Facebook, gdzie mimo hermetyczności tej grupy pojawiły się pozytywne opinie na jej temat. To jasny znak, że maszyna stworzona przez giganta z Redmond może zrewolucjonizować rynek gier. Jako że zbliża się świąteczny weekend, a więc również nieco więcej czasu, specjalnie dla Was przygotowaliśmy wyczerpujący tekst dotyczący niedawno ujawnionej specyfikacji technicznej Scorpio wraz z omówieniem każdego z najistotniejszych jego komponentów.

Zapraszamy do lektury artykułu Project Scorpio - wydajność na miarę komputera.

Xbox Scorpio nadchodzi

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 14 kwietnia 2017, 11:57 Kategoria: Xbox Scorpio

Wsparcie dla oryginalnej wersji Windows 10 zakończy się 9 maja

Od kilku dni użytkownicy Windows 10 mogą cieszyć się nową aktualizacją tego systemu, czyli Creators Update. Oczywiście nie wszyscy użytkownicy są nią zainteresowani, a tym samym, nie każdy chce ją pobierać. Pojawia się jednak argument, który może ich do tego skłonić – podstawowa wersja Windowsa 10 od 9 maja bieżącego roku nie będzie już wspierana.

W styczniu zeszłego roku Microsoft wydał aktualizację Anniversary Update (1607) do Volume Licensing Service Center. Tym sposobem zaczęło się odliczanie czasu do zakończenia wsparcia oryginalnej wersji systemu Windows 10 (1507). Wpierw datę zakończenia ustalono na 26 marca, jednakże w późniejszym czasie przesunięto ją na maj, a ostatecznie Microsoft zadeklarował datę 9 maja. Ta data to również Patch Tuesday, czyli wtorkowa aktualizacja, co oznacza, że w tym dniu zostaną udostępnione ostatnie poprawki dla oryginalnej wersji systemu. To wskazuje na to, że celem Microsoft jest, by każdy użytkownik aktualizował swój system do kolejnych dużych wydań.

Podstawowa wersja Windows 10 kończy po mału wsparcie

Chcąc nie chcąc, lepiej dokonać aktualizacji. Głównym powodem jest bezpieczeństwo komputera. Brak aktualizacji oznacza, że jeżeli zostanie odkryta luka w bezpieczeństwie konkretnego wydania systemu, nie zostanie ona załatana, a tym samym komputer będzie podatny na różnego rodzaju zagrożenia, np. wirusy. Zaktualizować lub pobrać nową wersję systemu można z oficjalnej strony Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 14 kwietnia 2017, 10:15 Kategoria: Windows 10

Nowa polityka zwrotów w Sklepie Windows

Microsoft wprowadza właśnie w życie nową, ulepszoną politykę zwrotów dotyczącą kupionych w Sklepie Windows gier i aplikacji. Dotyczy to użytkowników zarówno systemu Windows 10, jak i konsoli Xbox One. Nowy system refundacji na szczęście czerpie swe podwaliny z docenionego rozwiązania zastosowanego na platformie Steam, zamiast wielokrotnie krytykowanego, które to znaleźć możemy w Sklepie PlayStation.

Oczywiście w kwestii zwrotów muszą zaistnieć pewne ograniczenia, w przeciwnym razie pojawiłoby się mnóstwo naciągaczy korzystających z opisywanej funkcji (self-service refund). Jakie więc warunki należy spełnić, by bez problemu przejść cały ten proces?

  • Gry oraz aplikacje zwracać można do 14 dni od momentu zakupu. Czas ich aktywnego użytkowania (łącznie na wszystkich kontach) nie może przekroczyć 2 godzin.
  • DLC, season passes oraz dodatki nie podlegają zwrotowi.
  • Przed zwrotem konieczne jest pobranie i uruchomienie aplikacji/gry przynajmniej raz.
  • Od chwili wydania gry bądź aplikacji musi minąć przynajmniej 1 dzień.
  • Niektóre aplikacje Windows 10 nie podlegają zwrotowi na tych zasadach.
  • Microsoft zastrzega sobie możliwość zablokowania dostępu użytkownikom, którzy nadużywać będą funkcji zwrotu.

Ogłoszenie nowej polityki zwrotów

Zdecydowanie jest to pozytywna zmiana, gdyż proces zwrotów był uprzednio niesamowicie utrudniony i mozolny. Ponadto sama refundacja często stała pod znakiem zapytania. Czy jednak nowy system nie napotka problemów ciężko jest stwierdzić, gdyż pod tym względem najsłabszym ogniwem są użytkownicy. Jeśli dojdzie do zbyt wielu nadużyć, gigant z Redmond może powrócić do starej polityki zwrotów, co mamy nadzieję, nie nastąpi.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 14 kwietnia 2017, 10:14 Kategoria: Sklep Windows

Skype dostępny również na konsole Xbox One

Jak już wspominaliśmy niedawno na łamach naszego portalu, Skype w wersji desktopowej wyszedł z fazy Preview. Jednak to nie koniec nowości związanych z tą jakże przydatną aplikacją, gdyż Microsoft obwieścił w ostatnich dniach wydanie pełnoprawnego Skype na platformę Xbox One.

Niezaprzeczalnie aplikacja Skype potrafi ułatwić życie niezależnie od tego, czy chodzi o prowadzenie darmowych rozmów, wideokonferencji czy po prostu czatowanie. Co jednak nowego pojawiło się w wersji dedykowanej użytkownikom konsol? Nowa wersja jest zoptymalizowana pod duże ekrany, zaś sam program wygląda podobnie do swojego odpowiednika z Windows 10 oraz Windows 10 Mobile. Różni się za to nieco designem, utrzymany został on bowiem w ciemnej, prostej tonacji charakterystycznej dla innych wbudowanych aplikacji Xbox. Skype wykorzystuje w tej wersji oczywiście również obsługę kontrolera, umożliwiając użytkownikom szybkie wykonanie połączenia oraz dodanie nowych kontaktów przy użyciu przycisku „X”. Oczywiście, by prowadzić wideorozmowy, konieczne jest posiadanie kamery Kinect, jednak do zwykłych rozmów wystarczy headset. Aby ułatwić wprowadzanie tekstu, Microsoft wprowadził do aplikacji Skype Cortanę, która to ma przetwarzać nasze słowa na wspomniany tekst celem przyśpieszenia całego procesu (względem kontrolera).

Skype wersji Xbox One

Dalszy rozwój programów takich jak Skype jest jak najbardziej wskazany, w końcu upraszczają one nasze życie. Co istotne, Skype należy do grupy aplikacji UWP (Universal Windows Platform), która to dąży do ujednolicenia niezależnie od platformy. Oznacza to mniej więcej tyle, że rozwój wersji konsolowej wpłynie pozytywnie na odpowiednik desktopowy i vice versa.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 14 kwietnia 2017, 10:14 Kategoria: Skype

Microsoft sporo zainwestował w... platformę hakerską

Synack ogłosił zebranie 21,25 mln dolarów w trzeciej serii finansowania prowadzonej przez Microsoft Ventures. Przedstawiciele firmy z Redmond zasiądą też w radzie nadzorczej Synack. Inwestycja zostanie wykorzystana do dalszego rozwoju Synack Platform, jej skalowania w regionach USA, Europy i Azji-Pacyfiku (APAC), a także do zatrudniania i inwestycji w najbardziej utalentowanych hakerów na świecie.

Będący napędzaną przez hakerów platformą śledczą, Synack odgrywa krytyczną rolę w ochronie największych na świecie firm i instytucji rządowych. Z wykorzystaniem globalnej, crowdsourcingowej sieci, do której należą profesjonalni, "etyczni" hakerzy (w środowisku znani jako white hats), firma dostarcza swoim klientom ofensywnego wsparcia jako aktywnego dodatku do istniejących linii obrony.

"Najlepszą obroną jest dobry atak. Firmy mogą jedynie iść krok dalej, by nie zostać pokonanymi w ich własnej grze. Wprowadzenie do rady Microsoft Ventures, HPE i Singtel Innov8 podkreśla ich trwające inwestycje w bezpieczeństwo ich produktów i klientów. Mamy podobną wizję przyszłości cyberbezpieczeństwa i widzimy ogromne możliwości rozwoju platformy i skalowania kanałów rynkowych" - mówi Jay Kaplan, CEO i współzałożyciel Synack.

Jak dodaje Nagraj Kashyap, CVP grupy Microsoft Ventures, "tradycyjne testy bezpieczeństwa stawiają wiele wyzwań, do których Synack podchodzi z otwartą przyłbicą i innowacyjnym, crowdsource'owym nastawieniem. Bazując na ich wysokiej już pozycji na rynku i historii współpracy z klientami korporacyjnymi z listy Fortune 500, wyczekujemy z niecierpliwością, co jeszcze uda im się osiągnąć".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 kwietnia 2017, 15:39 Kategoria: Bezpieczeństwo

24 GB RAM i wyświetlacz OLED, czyli dev kit Xbox Project Scorpio

W zeszłym tygodniu Microsoft ujawnił najważniejsze parametry Project Scorpio, następnej konsoli w rodzinie Xbox One, której premierę przewidziano na ten rok. Scorpio nie bez kozery okrzyknięto "najpotężniejszą konsolą w historii" - producent obiecuje sześć teraflopów mocy, wsparcie dla 4K, HDR i VR, FreeSync czy HDMI 2.1 VRR. Nietrudno się dziwić, że równie oszałamiający będzie zestaw deweloperski dedykowany Scorpio.

Microsoft stopniowo podsyca naszą ciekawość, udostępniając coraz to nowe strzępki informacji o swojej mocarnej konsoli. Wciąż jednak pozostają białe plamy naszej niewiedzy - przede wszystkim nie wiadomo, jak Xbox Scorpio będzie w ogóle wyglądał. Być może dzisiejsza zapowiedź rzuci na ten temat więcej światła. W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia Scorpio Dev Kit, który wyposażono w podzespoły zbliżone do właściwej konsoli i który umożliwia deweloperom tworzenie i testowanie gier na nową platformę jeszcze przed jej oficjalną premierą.

Na pierwszy rzut oka dev kit - sygnowany skrótem XDK (Xbox Development Kit) - wygląda raczej na Xbox One S, któremu trochę się przytyło. Jest to jednak tylko koncept, a gotowy produkt może ostatecznie wyglądać inaczej. Napęd optyczny umieszczono w dolnej, czarnej części maszyny, podobnie jak wyświetlacz OLED, prezentujący kluczowe dla deweloperów dane o wydajności, zużyciu zasobów i współczynniku FPS. Zestaw nie jest jednak trzymany pod kluczem. "Chodzę do naszych studiów, chodzę do zewnętrznych studiów i mają już dev kity na stanie" - mówi Kevin Gammill z działu Xbox Core Platform.

Powróćmy jeszcze do budowy zestawu. Najbardziej rzucający się w oczy jest oczywiście panel OLED na froncie, który zawiera swój własny przycisk nawigacyjny. Nad kieszenią napędu znajduje się pięć przycisków, których nie znajdziemy np. w Xbox One S. Mogą one zostać zaprogramowane w odniesieniu do informacji, które mają być wyświetlane na panelu OLED w trakcie testów. Poza tym oferowane porty nie różnią się zanadto od samego Scorpio. Ważnym dodatkiem są trzy gniazda USB umiejscowione w prawym dolnym rogu. Porównajmy teraz szczegóły techniczne:

Okazuje się, że DEVKIT wyposażono w mocniejsze podzespoły, niż dedykowana mu konsola w sprzedaży detalicznej. Różnice są widoczne na poziomie GPU (44 CU/40 CU) RAM DDR5 (24 GB/12 GB) i dysku twardego (1 TB SSD/1 TB HDD). Oferowany jest też specjalny kabel, zdolny do przetransferowania 100 GB danych w cztery minuty. Mike Rayner, dyrektor techniczny Gears of War 4 przyznaje, że dzięki niemu studio The Coalition może przesyłać nowe kompilacje do testów "6 do 7 razy szybciej, niż wcześniej".

Project Scorpio funkcjonuje dziś jako coraz bardziej realny byt w przeciwieństwie do zestawu obietnic i koncepcji, które były jego jedynymi wyznacznikami jeszcze kilka miesięcy temu. Data oficjalnej prezentacji nie jest jeszcze znana, niemniej jednak stawialibyśmy na E3 2017. Wystąpienie Microsoftu rozpocznie się późnym wieczorem 11 czerwca. Możecie (i powinniście!) spodziewać się naszej relacji na łamach CentrumXP!

Aktualizacja: Microsoft potwierdził, że zaprezentuje Xbox Scorpio na targach E3 2017!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 kwietnia 2017, 15:02 Kategoria: Xbox Scorpio

Microsoft poprowadzi konferencję 2 maja. Tam dowiemy się, "co dalej"

Microsoft zaczął wysyłać zaproszenia na najbliższy duży event, który odbędzie się 2 maja w Nowym Jorku. Wydarzenie będzie miało miejsce zaledwie 8 dni przed największą konferencją w kalendarium Microsoft - BUILD 2017.

Preludium do konferencji BUILD pozostaje nieco enigmatyczne. Wygląda na to, że firma zamierza skupić się na funkcjach edukacyjnych, o czym świadczyć ma hashtag #MicrosoftEDU i jedyna zapowiedź: "Dowiedz się, co dalej". Wydarzenie podobno funkcjonuje wewnętrznie pod nazwą Bespin, co odnosi się do Cloud City w uniwersum Gwiezdnych Wojen. W oparciu o te przesłanki możemy wywnioskować, że Microsoft jest gotów mówić o Windows 10 Cloud, specjalnej wersji systemu, która ogranicza się do uruchamiania aplikacji ze Sklepu. Chmurowa wersja Windows 10 została udostępniona nieoficjalnymi kanałami już jakiś czas temu (dane nam było nawet przeprowadzić test). Microsoft nigdy się jednak do niej bezpośrednio nie odniósł. Najprawdopodobniej Windows 10 Cloud będzie startował jako konkurencja dla Chrome OS na rynku edukacyjnym.

Nieco mniej prawdopodobne (ale ciągle możliwe) będzie to, że Microsoft zapowie Surface Pro 5. Jak głoszą plotki, urządzenie będzie pomniejszym następcą Surface Pro 4. Raczej na pewno nie zobaczymy Surface Book 2 czy Surface Phone'a. Na nowojorskiej konferencji Microsoft skupi się przede wszystkim na Windows 10 Cloud i jego zastosowaniach w szkolnictwie, przy czym sprzęt będzie odgrywał rolę drugorzędną. Bardziej przełomowe zapowiedzi firma zostawia nam na deser, czyli konferencję deweloperską BUILD.

Oba wydarzenia zapowiadają się interesująco i jak zwykle na łamach CentrumXP będzie można prześledzić na żywo wszystkie zapowiedzi, opisy i wnioski. Bądźcie z nami 2 maja, ale także w dniach 10-12 maja, bowiem obie konferencje będziemy dla Was relacjonować!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 kwietnia 2017, 13:30 Kategoria: Firma Microsoft

Creators Update: Microsoft Edge znów najefektywniejszy dla baterii

Choć następca Internet Explorera nie zdołała sobie przysposobić wielkiego grona użytkowników, jednej rzeczy nie sposób jej odmówić - niezwykle życzliwego obchodzenia się z baterią laptopa. Słynne już i niejednokrotnie wzbudzające emocje konkurentów testy wykazały kilkukrotnie, że gdy idzie o wyświetlanie wideo, Edge pozwala na dłuższą pracę na baterii, niż Chrome, Firefox czy Opera. Co się stanie, gdy wyciągniemy wtyczkę w Creators Update?

Raczej nie powinno dziwić, że w najnowszej aktualizacji Windows 10 Creators Update dostępna natywnie przeglądarka podtrzymuje swoją efektywność. W najnowszym teście Microsoft wykorzystał trzy identyczne Surface Booki z w pełni naładowanymi bateriami, w których uruchomiono pełnoekranowe wideo z serwisu Vimeo. Test odbył się z Windows 10 w kompilacji 15063, a połączenie z Internetem nawiązano bezprzewodowo. Efekty badania przedstawiamy poniżej.

W teście polegającym na odtwarzaniu wideo na pełnym ekranie przy jednokrotnym naładowaniu baterii laptopa w Creators Update poszczególne przeglądarki wytrzymały odpowiednio:

  • Mozilla Firefox 52 - 7:04:19 (424 minuty)
  • Google Chrome 57 - 9:17:03 (557 minut)
  • Microsoft Edge 40.15063.0.0 - 12:31:08 (751 minut)

Wnioski? Edge wytrwał o 77% dłużej, niż Firefox, i o 35% dłużej, niż Chrome. By dowieść, że przy teście nie oszukiwano, Microsoft nie szczędzi szczegółów metodologii. Podane zostały wszystkie istotne ustawienia (np. jasność ekranu na poziomie 75%, wyciszony dźwięk, działający i aktualny Windows Defender), które reprezentują typową konfigurację użytkownika. Zostały też podane dokładne wersje badanych przeglądarek oraz parametry Surface Booka. Dowiadujemy się też, że sposób odtwarzania polegał na zapętlaniu tego samego pliku wideo w serwisie Vimeo.com.

Wyniki warto porównać z eksperymentem przeprowadzonym jeszcze na Anniversary Update. Edge wyróżniał się wtedy o 23% - 69% dłuższą żywotnością baterii podczas strumieniowania wideo. Nietrudno wyliczyć, że wraz z nową aktualizacją Edge jedynie pobił swój dawny rekord.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 kwietnia 2017, 15:39 Kategoria: Edge

Project Scorpio będzie wspierał FreeSync i HDMI 2.1 VRR

Imponujących możliwości nadchodzącej konsoli Microsoftu ciąg dalszy. Wiemy już, że Project Scorpio to niejako Xbox One w wersji premium, oferujący natywne wsparcie dla 4K, ulepszoną grafikę dla telewizorów 1080p, obsługę zestawów VR i mocne podzespoły. Do tego dochodzą kolejne nowości, które ujawniły się dopiero teraz - mowa o wsparciu dla technologii FreeSync oraz HDMI 2.1 Variable Refresh Rate (VRR).

Dlaczego jest to istotne? Technologie FreeSync i HDMI 2.1 od AMD pozwalają kompatybilnym ekranom odświeżać klatki, gdy te są gotowe, a nie - jak w rozwiązaniach tradycyjnych - gdy jest to dyktowane przez ekran. W idealnym scenariuszu rozwiązanie minimalizuje "wypadające" ramki, przeciwdziała wstrząsom i eliminuje "rozrywanie" obrazu, które pojawia się czasem w przypadku tytułów kompatybilnych wstecznie z Xbox 360, ale też w standardowych grach na Xbox One. Niestety, by owe stabilizujące obraz funkcje mogły rozwinąć skrzydła, potrzebny jest odpowiedni sprzęt. Dziś większość ekranów ze wsparciem dla FreeSync robi to poprzez DisplayPort, co nie jest możliwe z udziałem Scorpio. Prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem będzie więc połączenie konsoli z monitorem PC wspierającym adaptacyjną technologię odświeżania za pośrednictwem HDMI (mimo, że HDMI 2.1 nie został jeszcze ratyfikowany).

Co to właściwie oznacza dla potencjalnych nabywców nowej konsoli? W jaki sposób nowa technologia przełoży się na ich doświadczenie gry? Zacząć należy od tego, że dopóki standard HDMI 2.1 nie zostanie zatwierdzony, żaden ekran w naszym salonie nie będzie wspierać VRR. By wyciągnąć z tego jak najwięcej, potrzebny będzie monitor pracujący w 4K, choć VRR zadziała też przy 1080p. Monitor musi wspierać FreeSync poprzez HDMI. W zasadzie najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłby monitor 4K HDR ze wsparciem dla FreeSync 2. Gdy taka konfiguracja zostanie osiągnięta, gracz może zapomnieć o wszystkich zakłóceniach, które wynikają z niedostosowania domyślnego czynnika FPS do faktycznego trybu pracy ekranu. Innymi słowy, niezależnie od tego, czy gra celuje w 30fps, czy raczej w 60fps, wypadkowa liczba klatek na sekundę nie będzie się dłużej wiązała z nieprzyjemnymi efektami, które psują całą zabawę.

Technologia, którą implementuje Microsoft, wybiega nieco w przyszłość. Prawdopodobnie nim deweloperzy na poważnie zainteresują się VRR, upłynie jeszcze kilka lat. W gestii Microsoftu leżałoby raczej zachęcenie producentów TV do wsparcia nowych technologii, zwłaszcza gdy będą już one standardem w konsolach z wyższej półki.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 kwietnia 2017, 13:52 Kategoria: Xbox Scorpio

Skype dla Windows 10 gotowy do codziennego użytkowania

Wraz z zeszłoroczną aktualizacją Anniversary Update pojawiła się niepełna aplikacja Skype Preview, która była nowym pomysłem Microsoftu na Skype'a. Brakowało wielu funkcji dostępnych w kliencie desktopowym, jednak budowana w domenie UWP aplikacja nadrobiła straty i wyszła z fazy Preview. Microsoft przekonuje, że aplikacja jest już gotowa do codziennego użytku.

Po blisko 9 miesiącach od wydania Anniversary Update Microsoft ponownie aktualizuje swój najnowszy system, wraz z Creators Update wypuszczając uniwersalną aplikację Skype, która wychodzi z fazy Preview, by w pełnej wersji dotrzeć wszystkich swoich użytkowników. "Od swojej premiery w 2003 r. Skype zawsze była napędzany przez najnowsze technologie, pozwalając ludziom być razem na nowe sposoby i pozwalając na ponad 3 miliardy minut połączeń Skype każdego dnia" - wspomina Microsoft - "Pamiętacie Windows 10 Ananiversary Update z ostatniego sierpnia, który zawierał całkiem nową wersję aplikacji: Skype Preview. Był on zbudowany od podstaw, by wykorzystać możliwości, jakie daje Universal Windows Platform. Był to pierwszy raz, kiedy Skype stał się w pełni zintegrowaną częścią systemu operacyjnego Windows".

Wraz z wydaniem Creators Update zaktualizowana wersja Skype (już bez dopisku Preview) wprowadza kilka nowości:

  • Mini podgląd - zgodnie z zapowiedzią Skype pozwala teraz oglądać wideo z rozmowy podczas wykonywania innych czynności (multitasking). Podgląd obrazu odbywa się wtedy w małym okienku, które nie przeszkadza np. w przeglądaniu stron internetowych, a jednocześnie oferuje najważniejsze kontrolki Skype;
  • Wiadomości - czaty z możliwością wyszukiwania, wygodne skróty klawiaturowe i tanie wysyłanie wiadomości SMS z użyciem środków na koncie Skype;
  • Grupowe połączenia wideo - nowy widok umożliwia jeszcze łatwiejszy kontakt;
  • Rozmowy głosowe - przełączanie się na mikrofon, kamerę lub nowe urządzenie w trakcie połączenia.

Microsoft dodaje, że wszystkie z tych nowości stanowią dodatek do znanych już wcześniej funkcji, takich jak możliwość udostępniania ekranu, zdjęć, plików wideo, dokumentów i plików do 300 MB. Emoji i emotikony dalej będą pozwalać na różne formy ekspresji. Aplikacja wspiera też ekskluzywne dla Windows 10 funkcje, takie jak obsługa SMS z Windows 10 Mobile i Skype Translator (Tłumacz) dla połączeń mobilnych i stacjonarnych. Wszystko to jest dostępne za darmo, niezależnie od urządzenia naszego rozmówcy po drugiej stronie. Barierą nie jest też język, jako że Tłumacz obsługuje 10 języków mówionych, w tym ostatnio dodany japoński.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 kwietnia 2017, 12:44 Kategoria: Skype

Creators Update będzie udostępniany falami

W dniu wczorajszym odbyła się premiera wielkiej aktualizacji systemu Windows 10. Nie oznacza to jednak, że od razu otrzymają ją wszyscy użytkownicy Dziesiątki. Podobnie jak w przypadku poprzedniej wielkiej aktualizacji (Anniversary Update), ta również będzie udostępniana użytkownikom etapowo.

Niewykluczone, że użytkownicy Windows 10 będą musieli zaczekać na Creators Update kilka tygodni, a nawet miesięcy(!). Sprawa ma się podobnie do Anniversary Update, gdzie użytkownicy musieli czekać na swoją kolej nawet kwartał. Ograniczenie liczby użytkowników zapewne spowodowane jest obciążeniem serwerów, skutkiem czego wypuszczenie aktualizacji „naraz” skutkować by mogło niskim transferem, przerwami w ściąganiu, wysypywaniem się serwerów, a tym samym późniejszymi błędami w trakcie i po aktualizacji. Kto otrzyma aktualizację jako pierwszy? Wpierw uzyskają ją użytkownicy posiadający sprzęt i oprogramowanie testowane przez Microsoft. W związku z powyższym nie jest powiedziane, że jeżeli sąsiad ma Creators Update, to my też zaraz go będziemy mieć.

Oczywiście są inne możliwości wyposażenia się w Creators Update. Pierwszą opcją dla niecierpliwych jest wymuszenie aktualizacji za pomocą narzędzia pobieranego po kliknięciu opcji Zaktualizuj teraz, drugą natomiast jest zainstalowanie systemu na nowo przy wykorzystaniu narzędzia pobranego po wybraniu opcji Pobierz narzędzie. Obie opcje dostępne są na witrynie Microsoftu.

Creators Update już dostępny

Z racji tego, że niekoniecznie każdy szybko otrzyma Creators Update, dobrym pomysłem może się okazać wcześniejsze wykonanie kopii zapasowej plików i systemu (póki jeszcze jest czas). Nikt nie da 100% pewności, że system po zaktualizowaniu się będzie działał poprawnie, może to być zależne w dużej mierze od porządku w systemie, a właściwie jego braku (zaśmiecony rejestr czy aplikacje, które w jakiś sposób ingerują w system). Dlatego też kopia zapasowa nie zaszkodzi, a być może komuś pomoże. Aby zobaczyć, czego można się spodziewać po wielkiej aktualizacji, zapraszamy do naszego wielkiego testu Creators Update.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 12 kwietnia 2017, 10:55 Kategoria: Windows 10

Rusza rejestracja na ITechDays 2017

Warszawska Grupa Użytkowników i Specjalistów Windows (WGUiSW), patron medialny (Portal CentrumXP) oraz partner strategiczny wydarzenia, wydawca naszego portalu (firma Onex Group) gorąco zapraszają na konferencję z cyklu ITechDays 2017. W trakcie wydarzenia będą prezentowane sesje w zakresie następujących technologii:

  • Windows Server 2016,
  • Windows 10,
  • Office 365,
  • Microsoft Azure,
  • System Center,
  • SharePoint Server,
  • Exchange Server,
  • Skype for Business,
  • PowerShell,
  • Dev/Ops,
  • bezpieczeństwo i ochrona danych w środowiskach Microsoft.

Konferencja odbędzie się w dniach 1-2 czerwca 2017 r. w największym centrum targowo-kongresowym w Europie Środkowej - Ptak Warsaw Expo. Równolegle będą odbywały się targi gier i video (Good Game Warsaw), targi edukacyjne Edu Expo oraz impreza poświęcona fanom popkultury Comic Con. Udział w konferencji ITechDays będzie bezpłatny. Limit uczestników został określony na 750 osób. Nasza Redakcja będzie obecna na wydarzeniu, z którego przeprowadzi wideorelację.

Sesje poprowadzą znani prelegenci posiadający bardzo bogate doświadczenie praktyczne poparte wieloma certyfikatami zawodowym. Zaplanowanych zostało 27 sesji podzielonych na trzy ścieżki.

ITechDays 2017

Aby wziąc udział w dwudniowym, największym wydarzeniu w Polsce dotyczącym technologii Microsoft, wystarczy wejść na stronę wydarzenia oraz dokonać bezpłatnej rejestracji (rejestracja startuje o godzinie 12:00). Nadmieniamy jednak, że liczba miejsc jest ściśle ograniczona i liczyć się będzie kolejność poprawnych rejestracji. Z doświadczenia jednak wiemy, że na wydarzenia z cyklu ITechDays (wcześniej ITechDay) wolne miejsca rozchodzodzą się jak ciepłe bułeczki.

Informacje o ITechDays znajdziecie na stronie internetowej www.ITechDays.pl, a aktualności w ramach dedykowanej podstrony na www.facebook.com/ITechDays.

Jeśli chcecie zapoznać się z przebiegiem wcześniejszych konferencji – zapraszamy do prześledzenia naszych relacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 12 kwietnia 2017, 10:01 Kategoria: Wydarzenia specjalne

My People niebawem dostępne dla Insiderów

Jednym z kluczowych założeń, które zapowiedział Microsoft podczas projektowania aktualizacji Creators Update, było zaimplementowanie do systemu wspomnianego już na naszym portalu My People. Funkcja ta wygłądała bardzo zachęcająco na październikowej konferencji, kiedy to zaprezentowano ją szerzej, niestety, koniec końców, do ostatniej wielkiej aktualizacji Windows 10 nie trafiła. Na jej oficjalne wprowadzenie przyjdzie nam poczekać jeszcze do czasu ukazania się Redstone 3, jednakże uczestnicy programu Windows Insider Preview otrzymają do niej dostęp najprawdopodobniej już niebawem.

Już od kilku dni Insiderzy mogą pobierać aktualizacje zmierzające do Redstone 3, a co za tym idzie, również nowości niedostępne w Creators Update. Jak się okazuje, My People jest zamieszczone w ich systemach już od kompilacji 16170, ale pozostaje nieaktywne. Jak wiadomo, zawsze znajdzie się jednak maniak, któremu uda się uruchomić wyłączone przez programistów funkcje i było tak również w tym przypadku. Otóż całą sprawą zainteresowali się redaktorzy serwisu Thurrott, którzy to nie dość, że aktywowali i przetestowali My People, to jeszcze stwierdzili, że mimo niedopracowania większość jego funkcji już działa.

My People w działaniu

Implementacja działającego My People w systemie Insiderów oznacza jedno - niebawem z całą pewnością dostaną oni do testów tę funkcję oficjalnie, w aktywnej wersji. Niestety, użytkownicy, którzy nie zaliczają się do testerów, będą musieli poczekać do wydania następnej wielkiej aktualizacji, aby wypróbować My People.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 12 kwietnia 2017, 08:41 Kategoria: Windows 10

Microsoft udostępnił aktualizacje zbiorcze dla wszystkich wersji Windows 10

Mamy dziś drugi wtorek miesiąca, a więc nadszedł czas na kwietniowy Patch Tuesday. Microsoft tradycyjnie więc wypuścił aktualizacje zbiorcze dla wszystkich wspieranych (w praktyce dla wszystkich istniejących) wersji Windows 10. Dziś po raz pierwszy w historii aktualizacje są adresowane do czterech wydań jednocześnie, wliczając w to pierwszą wersję z 2015 roku (10240.17354), wersję 1511 (10586.873), Anniversary Update (14393.1066) i nowo wydany Creators Update (15063.138).

Dziś zmieniło się też nazewnictwo wydania mobilnego. Zamiast "Technical Preview for phones" nowa aktualizacja nosi nazwę "April 2017 Update for Windows 10 Version 10.0.15063.138 for arm-based Phone Devices". Rychło w czas, zwłaszcza że Technical Preview został przemianowany na Insider Preview już przeszło dwa lata temu.

Zacznijmy od Creators Update, który został dziś udostępniony wybranym użytkownikom za pośrednictwem Windows Update. Dzisiejsza aktualizacja zmienia numer wersji na 15063.138 i wprowadza zmiany wyszczególnione w dwóch punktach:

  • Rozwiązane problemy z aktualizacją informacji o strefie czasowej;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla Scripting Engine, biblioteki przetwarzania obrazów libjpeg, Hyper-V, strerowników trybu jądra, Adobe Type Manager Font Driver, Internet Explorer, Graphics Component, Active Directory Federation Services, .NET Framework, Lightweight Directory Access Protocol, Microsoft Edge oraz Windows OLE.

Warto pochylić się zwłaszcza nad ostatnią pozycją na liście. Dziś w południe pisaliśmy o podatności obejmującej wszystkie wersje Word, która wykorzystywała właśnie technologię OLE (Object, Linking and Embedding). Spodziewaliśmy się łatki i najwyraźniej się jej doczekaliśmy. Po zainstalowaniu dzisiejszej aktualizacji możemy już więc najwyraźniej bez obaw otwierać dokumenty .rtf pobrane z sieci.

Jak wspomnieliśmy we wstępie, aktualizacje dotarły też do wszystkich trzech poprzednich wersji Windows 10, wnosząc kilkadziesiąt poprawek. Za każdym razem pojawia się wzmianka o aktualizacji bezpieczeństwa dla OLE. Niestety, mija kolejny miesiąc, a rozwiązania nie doczekała się podatność związana nie tyle z bezpieczeństwem, co z prywatnością. Przypomnijmy, że Windows 10 Mobile pozwala otworzyć galerię zdjęć praktycznie każdemu, kto ma fizyczny dostęp do telefonu - także poprawnie zablokowanego. Sztuczka znana jest od co najmniej dwóch miesięcy, jednak Microsoft do teraz zwleka z wydaniem odpowiedniej łatki.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 22:58 Kategoria: Windows 10

Huawei szykuje nowe MateBooki z Windows 10 i... procesorem Kaby Lake?

Mobile World Congress 2016 obfitował w interesujące zapowiedzi. Jedna z nich była udziałem Huawei, który przedstawił elegancki tablet z modułem klawiatury o nazwie MateBook. Choć jego pierwsza generacja robiła wrażenie, nic nie wróżyło następcy na tegorocznym MWC. Okazuje się jednak, że linia MateBooków doczeka się następcy i to nie jednego, a trzech!

Jak donosi znany nam użytkownik Twittera, Evan Blass (@evleaks), chiński koncern planuje wydanie trzech nowych urządzeń z Windows 10. MateBook D, MateBook E oraz MateBook X mimo przynależności do tej samej rodziny mają się nieco różnić pod względem budowy. Model E wydaje się najbardziej zbliżony do pierwotnej koncepcji MateBooka, na co wskazuje zbliżony wygląd. Pozostałe dwa wykazują już więcej różnic i są to prawdopodobnie bardziej konwencjonalne notebooki. MateBook D wygląda na kompaktowego laptopa z prawdziwego zdarzenia i posiada całkiem pokaźny zestaw portów.

Trochę więcej wiadomo na temat MateBooka X. Według nieoficjalnych raportów urządzenie rozwijane pod nazwą projektową 'Pascal' wyposażone będzie w 15-calowy ekran, 7 generacji (Kaby Lake) procesor Intel Core i5-7200U i 8 GB pamięci RAM. Prawdopodobnie w ofercie znajdą się też inne, opcjonalne konfiguracje CPU/RAM.

Grafiki koncepcyjne, które widzimy powyżej, trafiły do sieci nieoficjalnie, stąd też nie wiadomo, na kiedy producent zaplanował pierwszą demonstrację nowej generacji MateBooków. Niewykluczone, że zadebiutuje ona jeszcze z aktualizacją Windows 10 Creators Update, choć Huawei może zechcieć poczekać na drugą w tym roku aktualizację - Redstone 3.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 15:51 Kategoria: Sprzęt

HoloLems: Lemmingi ryzykują życie w naszym salonie

Projektanci gier z firmy Globacore eksplorują meandry nowej technologii, sięgając przy tym po prawdziwego klasyka. Pamiętacie słynne Lemmingi? Teraz można będzie nimi pokierować w dużo nowocześniejszym otoczeniu, czyli de facto w naszym własnym. Staje się to możliwe dzięki udziale technologii HoloLens w odkurzeniu tego klasyka.

Deweloper odszedł od typowej dla Lemmings grafiki 2D, by przenieść stworki do rzeczywistości rozszerzonej z wykorzystaniem HoloLens. W udostępnionym przez Globacore materiale promocyjnym zobaczymy, jak naturalne otoczenie użytkownika staje się podstawą do stworzenia poziomu gry. Być może należy pokrótce wyjaśnić konwencję Lemmingów. Zadaniem gracza jest przeprowadzenie bezmyślnych stworków do bezpiecznego punktu. Należy uratować je przed licznymi pułapkami, w tym upadkiem z wysokości. Budujemy więc mosty i wykorzystujemy inne obiekty i możliwości, by nasi podopieczni przeszli przez drogę w jednym kawałku.

Przeniesienie tej idei na platformę HoloLens pozwala wykorzystać naturalne obiekty z otoczenia użytkownika. Lemmingi swoją trasę mogą rozpocząć np. na powierzchni biurka lub sofy, a użytkownik buduje im wirtualne mosty między prawdziwymi meblami. Bezpiecznym miejscem może być np. fotel w przeciwległym kącie pokoju. Od naszej strategii zależeć będzie powodzenie tego exodusu.

HoloLems to wciąż tylko projekt, aczkolwiek dość obiecujący. Gra jest nadal rozwijana i nie wiadomo, kiedy (o ile w ogóle) zostanie udostępniona publicznie. Zważywszy, że konsumencka wersja HoloLens nie ukaże się raczej przed 2019 rokiem, wydawanie gier na tą platformę na razie mija się z celem. Z drugiej strony być może przyjdzie nam udać się na ratunek biednym Lemmingiem nieco wcześniej, gdy na rynek wejdą alternatywne zestawy Windows Mixed Reality.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 14:55 Kategoria: HoloLens

To już koniec. Microsoft wygasił wsparcie dla Windows Vista

Windows Vista został wydany 30 stycznia 2007 r., a po ponad dekadzie jego wsparcie zostało ostatecznie wyłączone. Wsparcie podstawowe zakończyło się 10 kwietnia 2012 r., a jego rozszerzona opcja dla drugiego Service Packa trwała pięć lat dłużej. To już jednak koniec - od dziś nieliczni (ale ciągle istniejący) użytkownicy Visty nie będą otrzymywać żadnych nowych aktualizacji.

Wygaszenie wsparcia technicznego oznacza koniec aktualizacji bezpieczeństwa, łatek, poprawek czy jakichkolwiek innych uaktualnień. Każdy użytkownik Visty będzie więc coraz mocniej narażony na ataki, o ile hakerzy odkryją jakąś nową podatność w systemie. Microsoft zaprzestał też dalszego rozwoju Internet Explorera 9, co czyni system jeszcze bardziej narażonym. Firma nie zapewni też osobistego wsparcia dla klientów proszących o pomoc techniczną. Wszystko to dotyczy jednak niezbyt dużego grona użytkowników, czemu w zasadzie trudno się dziwić, jako że Vista zebrała raczej nieprzychylne recenzje. Jej poprzednik, czyli Windows XP, dla którego wsparcie wygasło w 2014 r., wciąż znajduje się na co najmniej 7,44% komputerów PC. Vista w tym zestawieniu jest dużo bardziej marginalna, oscylując na poziomie 0,72%.

Windows Vista został zaprezentowany w styczniu 2007 r., wprowadzając do ekosystemu Windows dość mocno podrasowany graficzny interfejs użytkownika i styl wizualny Aero, obowiązujący aż do wydania Windows 8. Dzięki inicjatywie Trustworthy Computing system stał się bezpieczniejszy od swoich poprzedników. Microsoft inaczej też rozplanował podział edycji na poszczególne grupy użytkowników (biznesowi, domowi i zaawansowani), oferując Vistę w sześciu edycjach: Starter, Home Basic, Home Premium, Business, Enterprise oraz Ultimate. Choć bez wątpienia Vista była systemem atrakcyjnym graficznie i nieco unowocześniła serię Windows, system doczekał się sporej krytyki. Dotyczyła ona takich aspektów, jak wysokie wymagania sprzętowe w chwili premiery, natrętne, wyskakujące prośby o autoryzację (User Account Control) czy zakaz kopiowania chronionej zawartości cyfrowej. Vistę poprawiono jeszcze w 2009 r., wydając Service Pack 2. Dla wielu użytkowników był on jednak ostatnim przystankiem przed migracją do Windows 7, nie licząc tych, którzy Vistę w ogóle przeskoczyli.

Cóż, z Vistą musimy się już pożegnać. Wielu z nas jako użytkowników miało z nią krótszą lub dłuższą przygodę, jednak dziś system nie broni się już żadną funkcją, która mogłaby nas przy sobie zatrzymać. Wszystko to dopełniło dzisiejsze wygaszenie wsparcia. Użytkownikom 10-letniego systemu zalecić można właściwie tylko migrację do nowszego OS. My z kolei jesteśmy ciekawi, czy wśród naszych Czytelników są jeszcze użytkownicy Windows Vista? Dajcie nam znać w komentarzach, jakie były wasze doświadczenia związane z tym systemem!

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 14:00 Kategoria: Windows Vista

Microsoft przejmuje Deis, by rozwinąć kontenerowanie oprogramowania w chmurze

Chmura obliczeniowa to ważne narzędzie w rękach każdego dewelopera, który myśli o skalowalności swojego oprogramowania. Microsoft dobrze zna te potrzeby i wiele inwestuje w swoją platformę Azure. Jak wynika z kwartalnych raportów finansowych firmy, wysiłki te nie poszły na marne. Tak czy inaczej do portfolio technologicznego Microsoft dołącza Deis, dostawca rozwiązań kontenerowych. Czym dokładnie jest wykupiona technologia i jak zamierza ją wykorzystać gigant z Redmond?

Kontenery to istotna działka cyfrowej transformacji w ostatnich latach. Zainteresowanie technologią wynika z tego, że pozwala ona firmom z łatwością budować, wdrażać i przenosić aplikacje z i do chmury. Kontenery zapewniają po prostu wyższą elastyczność i mobilność. Przejęcie technologii Deis pozwoli firmie z Redmond rozwinąć swoją ofertę, dołączając do niej własne rozwiązanie kontenerowe. Microsoft zauważył prawdziwie "eksplodujący wzrost" zainteresowania i wdrażania środowisk kontenerowych w Azure i zamierza dowieść, że Azure jest najlepszym miejscem do ich uruchamiania. "By wesprzeć tę wizję, z przyjemnością ogłaszamy, że Microsoft podpisał umowę przejęcia Deis - firmy, która stoi w centrum kontenerowej transformacji. Deis przekazuje deweloperom instrumenty, które poprawiają zręczność, efektywność i niezawodność aplikacji poprzez technologie zarządzania kontenerami Kubernetes".

Prócz ogromnego doświadczenia w zakresie kontenerowania Deis wniesie również wkład do open source'owego portfolio Microsoft. Zespół przejętej firmy - jak twierdzi Scott Guthrie, EVP Cloud and Enterprise Group w Microsoft - mocno wspiera społeczność open source, rozwijając narzędzia, dostarczając kod i organizując spotkania deweloperów. Microsoft spodziewa się, że technologia Deis ułatwi klientom Azure pracę z istniejącym portfolio kontenerów, wliczając w to Linuksowe i Windowsowe Server Containers, Hyper-V Containers oraz Azure Container Service.

Firmy nie ujawniły jeszcze, kiedy dojdzie do finału przejęcia, ani na jaką sumę opiewa umowa.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 13:14 Kategoria: Azure

Wrogie przejęcia Worda, czyli 0day we wszystkich wersjach Office

Bądźcie ostrożni przy otwieraniu kolejnego dokumentu Worda, który pobierzecie z sieci. Może się okazać, że jest on dla kogoś tylnym wejściem do komputera. Wszystko za sprawą nowo odkrytej podatności, obejmującej podobno wszystkie istniejące wersje Office.

Specjaliści bezpieczeństwa z McAfee ostrzegają użytkowników Office przez podatnością zero-day, która "w dziczy" funkcjonować ma od stycznia. Oznacza to, że już od co najmniej kilku miesięcy atakujący może wykorzystać specyficzną podatność, by za pomocą spreparowanego pliku przejąć kontrolę nad samym Wordem, a następnie dokonywać zmian na komputerze ofiary. McAfee wykrył podejrzane dokumenty spakowane jako pliki .rtf, które po uruchomieniu wprowadzają złośliwy payload. Exploit działa, łącząc się ze zdalnym serwerem, kontrolowanym przez hakerów. Pobiera on plik z zawartością HTML Application, uruchamiany następnie pod rozszerzeniem .hta. To właśnie on ma być odpowiedzialny za zapewnienie hakerowi pełnego dostępu do maszyny. "Jest to błąd logiczny, który daje atakującemu możliwość obejścia dowolnych ograniczeń pamięciowych, rozwijanych przez Microsoft. Exploit zamyka właściwy dokument Worda i wyświetla podłożony. W tle, po cichu na komputerze ofiary instaluje się już malware" - pisze Haifei Li z McAfee.

W międzyczasie na podobny trop wpadli badacze z FireEye. Znów chodzi o dokumenty .rtf, atakujące tę samą podatność. FireEye dodaje, że exploit pozwala przestępcom pobierać i wykonywać na komputerze ofiary także inne złośliwe payloady. Obie firmy poinformowały, że podatność dotyczy technologii Object, Linking and Embedding (OLE) i występuje we wszystkich wersjach Office, wliczając w to Office 2016 dla Windows 10. Rzecznik Microsoft potwierdził, że firma udostępni łatkę adresowaną do podatności, która pojawi się w Patch Tuesday, czyli tradycyjnie drugi wtorek miesiąca, w którym Microsoft wypuszcza aktualizacje zbiorcze i łatki bezpieczeństwa. W kwietniu dzień ten przypada na dzisiaj - spodziewajmy się więc, że podatność zostanie załatana.

Dopóki nie pobierzemy odpowiedniej łatki z Windows Update, zaleca się nie otwierać dokumentów .rtf z niezaufanych źródeł. Warto też korzystać z trybu chronionego, którego ta konkretna podatność nie jest w stanie obejść.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 12:13 Kategoria: Bezpieczeństwo

Windows 10 Creators Update wydany!

Aktualizacja 19:00: właśnie ruszył proces dystrybucji Creators Update przez Windows Update. Dajcie znać w komentarzach, jeżeli już Wam się pobiera.

To właśnie dziś swoją oficjalną premierę ma trzecia duża aktualizacja systemu Windows 10. Po November Update oraz Anniversary Update przyszedł czas na aktualizację dla twórców - Creators Update. Wielka aktualizacja to wielkie zmiany, a założenia tej aktualizacji mówiły o rzeczywistości połączonej, zawierającej VR, AR i holograficzne komputery dla każdego; 4K w grach i broadcastingu oraz szybszym sposobie kontaktu z ludźmi - znajomymi, przyjaciółmi, rodziną i współpracownikami. Niestety, Microsoft nie wywiązał się ze wszystkich założeń, ale tak czy inaczej, lista nowości jest spora. Oto one:

  • nowa aplikacja graficzna - Paint 3D,
  • Tryb gry,
  • ulepszenia w obsłudze przeglądarki Edge,
  • czytnik e-booków w przeglądarce Edge,
  • pokaźny zestaw nowości i ulepszeń w panelu Ustawień,
  • Wyświetlanie nocne,
  • dostosowanie Windows 10 do obsługi HoloLens (Mixed Reality),
  • proste i szybkie strumieniowanie gier na platformie Beam,
  • obsługa standardu audio Dolby ATMOS,
  • odświeżona funkcja Udostępnij.

Wspomnieliśmy, że gigant nie wywiązał się ze wszystkich założeń, oto one:

  • My People,
  • Windows Capture 3D,
  • Xbox Arena.

Pierwszego z nich możemy się spodziewać dopiero wraz z kolejną wielką aktualizacją, Redstone 3, zaplanowaną na jesień tego roku. Z kolei aplikacja Windows Capture 3D powinna zostać wydana za pośrednictwem Sklepu Windows w najbliższych tygodniach (może nawet miesiącach), podobnie jak platforma Xbox Arena, która jest jeszcze w fazie testów, które jak tylko zostaną zakończone, ta trafi do użytkowników.

Windows 10 Creators Update może pobrać już każdy użytkownik i to w dwojaki sposób: albo za pomocą Asystenta aktualizacji Windows 10, albo po przez usługę Windows Update. O ile w drugim przypadku aktualizacja może nie być jeszcze dostępna, o tyle w pierwszym możemy już samodzielnie przeprowadzić albo uaktualnienie naszego obecnego systemu do Windows 10 Creators Update, albo pobrać obraz ISO, celem wykonania czystej instalacji systemu.

Dla wszystkich osób, które jeszcze nie zdecydowały się na Windows 10 Creators Update, ale i także dla tych, którzy chcą poznać szczegółowe informacje na temat wszystkich nowości, przygotowaliśmy obszerny test systemu: Wielki test Windows 10 Creators Update - gorąco zachęcamy do lektury. Co więcej, zarówno na łamach naszego Portalu, jak i w serwisie YouTube i Facebook będziemy na bieżąco publikować wideo wskazówki dotyczące najciekawszych nowości, z kolei w najbliższych tygodniach w dziale Windows 10 - Porady zagłębimy się w tajniki obsługi nowych funkcji w Windows 10 Creators Update. Bądźcie z nami!

Premiera Windows 10 Creators Update na CentrumXP.pl

SkomentujSkomentuj (6) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 11 kwietnia 2017, 09:05 Kategoria: Windows 10

Surface Dial jako kontroler w djay Pro na Windows 10

Producent djay Pro, popularnej aplikacji dla DJ-ów, wyszedł poza środowiska Mac i iPhone, by wprowadzić aplikację na Windows 10. Nowa aplikacja uniwersalna jest już dostępna do pobrania ze Sklepu Windows. Co ciekawe, nie jest to aplikacja pisana pod UWP od podstaw. Algoriddim skorzystał z 'mostka' Project Islandwood, czyli rozwiązania Microsoftu, pozwalającego importować aplikacje z iOS na Windows.

Aplikacje jest nowością dla systemu Windows, jednak zdążyła już przysposobić sobie grono fanów na iOS. Okazuje się, że za pomocą projektu Islandwood udało się przenieść praktycznie wszystkie funkcje dostępne wcześniej na iPhone'a. Co więcej, djay Pro sięga też po zupełnie nowe technologie ze świata Microsoft. Chodzi dokładnie o integrację z Surface Dial - unikalne akcesorium, urządzenie wskazujące, które łączy cechy przycisku, touchpada i potencjometru. Surface Dial jest zgodny praktycznie ze wszystkimi PC z Windows 10, jednak największe możliwości zyskuje we współpracy z Surface Studio. Wsparcie dla Surface Dial w djay Pro oznacza np. łatwy dostęp do ostatnio używanych funkcji, możliwość kontrolowania parametrów efektów (np. odcięcia filtra) czy przewijania listy utworów, co jest szczególnie przydatne w pracy DJ-a, który gra z komputera lub tabletu. Przykładowe zastosowania zobaczycie na prezentacji poniżej.

djay Pro w dość ciekawy sposób wnosi oprogramowanie DJ-skie na wyższy i nowocześniejszy poziom. Prócz pakietu wszystkich typowych funkcji wirtualnej konsolety aplikacja posiada zestaw dodatkowych możliwości, w tym:

  • dostęp do ponad 20 mln utworów dzięki integracji ze Spotify, iTunes, Muzyką Groove i Windows Media Player;
  • wsparcie dla playlist i rankingów;
  • dopasowywanie utworów dzięki rekomendacjom opartym na chmurze;
  • natychmiastowy dostęp do informacji o BPM i tonacji (także za pośrednictwem chmury);
  • ultra-niską latencję, zaawansowane efekty i analitykę utworów w czasie rzeczywistym.

Aplikacja wspiera ponad 60 kontrolerów MIDI od znanych producentów (Pioneer, Numark i inni) i oczywiście dla Surface Dial, który także pojawia się w roli kontrolera. djay Pro można pobrać ze Sklepu Windows w cenie 217,50 zł. Przypomnijmy jeszcze, że pod koniec zeszłego roku do Sklepu Windows zagościła też inna aplikacja dla DJ-ów i producentów muzyki - mobilna wersja FL Studio.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 kwietnia 2017, 23:07 Kategoria: Surface

Windows 10 Enterprise Creators Update - obrazy ISO gotowe do pobrania

Microsoft przygotowuje swoje serwery Windows Update do wydania aktualizacji Creators Update, której ogólnoświatowa premiera przypada na jutrzejszy dzień. Nieco wcześniej udostępniono aktualizację poprzez specjalnego Asystenta uaktualnienia do systemu Windows 10, z kolei użytkownicy Windows 10 Mobile na Creators Update poczekają do 25 kwietnia. W miniony weekend Microsoft udostępnił też obraz ISO zaktualizowanego systemu w wersji ewaluacyjnej. Chodzi dokładnie o edycję Windows 10 Enterprise, zaprojektowaną z myślą o dużych i średnich firmach. Obraz jest udostępniony w czterech wersjach oraz 11 językach. Skąd go pobrać? O tym poniżej.

Najpierw należy być może wyjaśnić, o co chodzi z wersją ewaluacyjną. Jest to niejako wersja testowa, ograniczona czasowo. Zainstalowany z tego obrazu system będzie działał tylko przez 90 dni, o ile administrator nie wykona aktualizacji do pełnej wersji. Microsoft dzieli się też charakterystyką aktualizacji Creators Update oraz samej edycji Enterprise. Dowiadujemy się, że edycja ta dostarcza administratorom IT zaawansowanej ochrony przeciwko nowoczesnym zagrożeniom, elastyczności we wdrażaniu, aktualizowaniu i opcjach wsparcia, a także kompleksowych funkcji zarządzania i kontroli urządzeń i aplikacji. Do samej aktualizacji firma odnosi się, pisząc, że "Windows 10 version 1703 (także pod nazwą Windows 10 Crators Update) oferuje administratorom IT nowe możliwości z zakresu bezpieczeństwa, pomagając im lepiej bronić się i odpowiadać na zagrożenia w sieciach i na urządzeniach, a także zapewnia nowoczesne narzędzia IT, upłynniające zarządzanie urządzeniami, aplikacjami i aktualizacjami".

W tym momencie edycja Enterprise jest dostępna w czterech wersjach:

  • Windows 10 Enterprise, version 1703 | 64-bit ISO
  • Windows 10 Enterprise, version 1703 | 32-bit ISO
  • Windows 10 Enterprise LTSB 2016 | 64-bit ISO
  • Windows 10 Enterprise LTSB 2016 | 32-bit ISO

Dostępne wersje językowe to: angielska (USA/GB), chińska (uproszczona/tradycyjna), francuska, niemiecka, włoska, japońska, koreańska, hiszpańska i portugalska (Brazylia). W trakcie instalacji użytkownik zostanie poproszony o dokonanie aktywacji. Nie jest do tego potrzebny klucz produktu, jednak w scenariuszach przywracania może przydać się klucz VTNMT-2FMYP-QCY43-QR9VK-WTVCK. Obrazy ISO można po zalogowaniu pobrać ze strony Microsoft TechNet Evaluation Center.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 kwietnia 2017, 15:46 Kategoria: Windows 10

Microsoft Surface Pro 5 coraz bliżej

Urządzenia elektroniczne mają to do siebie, że z biegiem czasu stają się coraz mniej wydajne w porównaniu do tych oferowanych przez konkurencję, zaś ich parametry nie pozwalają na wystarczająco wydajną pracę. Aby zaradzić temu problemowi, często wypuszcza się nowe modele z lepszymi podzespołami, aby kontynuować sprzedaż danej maszyny. Tak właśnie ma się sprawa również z zachwalanym Surface Pro, którego najnowszą wersję zobaczymy już niedługo.

Wszystko wskazuje na to, że najnowsza odsłona popularnego komputera 2-in-1 będzie wyposażona w procesor oparty na najnowszej architekturze Intela, Kaby Lake. Czasem wspomina się także o ulepszonym wyświetlaczu, chociaż nie jest to pewny trop. Przez jakiś czas szerzyły się też plotki jakoby port ładowania miał zostać zastąpiony przez złącze USB-C, jednakże okazały się one nieprawdziwe. Co jednak świadczy o niezbyt odległej dacie premiery nowego Surface Pro 5? Otóż piątego kwietnia tego roku Microsoft zdobył dla niego certyfikat CCC (China Compulsory Certificate), umożliwiający obrót objętym nim sprzętem na terenie Chin. Mało tego, znany i sprawdzony informator z Twittera, WalkingCat, odkrył niedawno zdjęcie przedstawiające urządzenie wyglądające jak Surface Pro 4, na którym to wyświetlała się data 9.05.2017. Wskazuje to na premierę nowego urządzenia z tej linii w drugim tygodniu maja, co pokrywałoby się z datą konferencji BUILD trwającą od 10 do 12 maja w Seattle.

Wygląda na to, że już za miesiąc poznamy dokładną specyfikację techniczną oraz wygląd najnowszego Surface Pro. Pozostaje tylko pytanie, czy jest to jedyna nowość, jaką zaprezentuje nam wtedy gigant z Redmond.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 10 kwietnia 2017, 10:48 Kategoria: Surface

Project NEON na animacjach. Tak będzie wyglądał Redstone 3

Jak już prawdopodobnie wiadomo, Microsoft szykuje aktualizację graficznego interfejsu użytkownika, którą wprowadzi w kolejnej wersji Windows 10. Interfejs funkcjonuje teraz pod nazwą Project NEON i czeka na swoją implementację w Redstone 3. Do tej pory widzieliśmy już statyczne zrzuty ekranu, czytaliśmy opisy wtajemniczonych (podobno) źródeł i widzieliśmy pierwsze przebłyski nowego interfejsu w aplikacjach Muzyka Groove oraz Filmy i TV. Dziś mamy dla Was kolejną porcję wizualizacji projektu.

Project NEON ma połączyć minimalistyczne cechy MDL2 (następcy Modern UI) z rozmyciami znanymi z Aero Glass, dodając przy tym coś od siebie. Fani gładszych i płynniejszych interfejsów powinni być zadowoleni z tego, co zaraz zobaczą. Nim przejdziemy do nowych animacji, zatrzymajmy się na moment przy menu Start. Jak zostało pokazane na zrzucie ekranu, kafelki będą podlegać podobnym rozmyciom, jakie możemy ustawić dla tła menu Start. Naszym zdaniem takie połączenie wprowadza do interfejsu więcej spójności i *wcale* nie sądzimy tak dlatego, że sami jesteśmy wielbicielami rozwiązań rodem z Windows 7. No dobrze, zobaczcie to sami:

Teraz możemy na animacjach ujrzeć te elementy, które widzieliśmy już wcześniej na zwykłych zrzutach ekranu. Zacznijmy od zaktualizowanej aplikacji Poczta. Pojawia się tu specyficzne połączenie rozmycia z delikatnym podświetleniem, gdy wskaźnik myszy znajdzie się nad elementem, który można kliknąć. Nie jest to prawdopodobnie ostateczna wersja Poczty. Widzimy sporo nieużywanej przestrzeni, jednak nie jest wykluczone, że przy wyższych rozdzielczościach takie rozwiązanie może się przyjąć.

Ciekawe rozwiązanie zademonstrowano też w Muzyce Groove. Gdy przyjrzymy się bliżej animacji poniżej, zauważymy, że grafika artystki nie jest na stałe przytwierdzona do okna, lecz porusza się, gdy te okno przeciągamy, jak gdyby punkt zaczepienia i siły przeciągania opierały się na zmienionych wektorach.

Na koniec mamy jeszcze przykład współdziałania interfejsu NEON z ekranami dotykowymi. W interfejsie tabletu będą pojawiać się animacje potwierdzające stuknięcie elementu przez użytkownika. Dzięki temu będziemy mogli z większą pewnością poruszać się po interfejsie także na mniejszych ekranach.

Project NEON to obecnie zaledwie kilka przebłysków i koncepcji, jednak w najbliższych miesiącach będą one nabierać realnych kształtów. Spodziewamy się kolejnych aktualizacji w ramach programu Insider, w którym już od paru dni możemy testować nową gąłąź Windows 10 Redstone 3.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 kwietnia 2017, 18:35 Kategoria: Windows 10

Cortana Speaker, czyli odpowiedź Microsoftu na Amazon Echo?

Gdy na rynek wchodzą urządzenia pokroju Amazon Echo i Google Home, nieobecność Microsoftu w rodzącym się segmencie urządzeń wydaje się co najmniej zaskakująca. Czas jednak skończyć z milczeniem. Według nowego raportu Microsoft prawdopodobnie jest w trakcie prac nad własną asystentką domową, za której działanie odpowiadać ma rzecz jasna Cortana.

Najpierw trochę historii. Pierwsze wzmianki o tym, że Microsoft interesuje się nowym segmentem urządzeń, pojawiły się w listopadzie ubiegłego roku. W plikach systemowych Windows 10 znaleziono wówczas odniesienia do HomeHub - funkcji systemowej lub urządzenia, które znajdować się miały w fazie prototypowej i których temat ucichł, prawdopodobnie czekając na odświeżenie przy okazji Redstone 3. Miesiąc później, już za sprawą pakietów Cortana Skills Kit oraz Cortana Devices SDK, pojawiła się oficjalna zapowiedź głośnika Harman Kardon, który miałby współpracować z asystentką Microsoftu. Okazuje się jednak, że Microsoft najwyraźniej pracuje także nad autorskim urządzeniem Cortana Speaker.

To, co widzimy na grafice powyżej, jest podobno zrzutem ekranu z nowej aplikacji Cortana Device Setup wydanej przez Microsoft. Aplikacja służyć ma konfiguracji urządzeń zasilanych przez Cortanę, pozwalając "skonfigurować nowy głośnik Cortany" czy "kupić teraz". Przycisk ten ma prowadzić do strony Microsoft z tutorialem, kierującym użytkownika do nieistniejącej aplikacji. Jest to prawdopodobnie typowy placeholder, mniej lub bardziej umyślnie udostępniony w Sklepie Windows. O ile nowa aplikacja zyska rzeczywistą funkcjonalność, będzie się to wiązało z oficjalną zapowiedzią ze strony Microsoft, na którą firma ma w tym roku jeszcze kilka okazji. Tymczasem muszą nam wystarczyć informacje nieoficjalne. Jedna z nich mówi o tym, że firma wysyła wybranym Insiderom zaproszenia do nowego sprzętowego projektu pilotażowego. Nie jest jasne, o jaki produkt chodzi - być może jest to głośnik Harman Kardon, a być może własne rozwiązanie Microsoftu.

Jeśli pogłoski okażą się prawdziwe, będzie to pierwszy raz, gdy Microsoft zaprasza Insiderów do testów sprzętowych. Firma planuje też podobno w tym roku konferencję poświęconą sprzętowi, na której domowa asystentka może zaliczyć swoją pierwszą publiczną prezentację.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 kwietnia 2017, 00:01 Kategoria: Sprzęt

Redstone 3 w natarciu. Lista zmian w kompilacji 16170 dla PC

Dziś ważny dzień w linii rozwoju Windows 10, a dokładniej rzecz biorąc - w programie Windows Insider. Microsoft nie tylko uruchomił Niejawny program testów systemu Windows dla firm, czyli Windows Insider Program for Business, ale też udostępnił pierwszą kompilację z gałęzi Redstone 3. Jest to gałąź odnosząca się do drugiej z przewidzianych na ten rok aktualizacji Windows 10, czyli następczyni Creators Update. Kompilacja 16170 jest już dostępna do pobrania dla Insiderów w kręgu Fast. Z uwagi na to, że Microsoft skupia się teraz na pracach inżynieryjnych skupionych wokół OneCore, pierwszy build Redstone 3 nie zawiera żadnych odnotowanych nowości funkcjonalnych, a jedynie poprawki i bagaż znanych błędów. Właśnie im poświęcimy teraz nieco uwagi.

Co poprawiono w kompilacji 16170 dla PC?

  • Rozwiązano problem z instalacją nowych buildów, która kończyła się niepowodzeniem przy ponownym uruchomieniu i zwracała błąd 8024a112;
  • Zaktualizowano ikonę udostępniania w Eksploratorze plików (w zakładce Udostępnianie), by była zgodna z nową ikonografią;
  • Rozwiązano problem z wyświetlaniem Przypomnień Cortany jako dostępnego celu udostępniania, gdy Cortana nie jest włączona;
  • Rozwiązano problem z przerywającymi się po minucie sesjami Miracast, gdy interfejs Połącz był zamknięty podczas pierwszego nawiązania połączenia;
  • Rozwiązano problem z prawidłowym wyświetlaniem aplikacji z akceleracją graficzną przy wysokich ustawieniach skalowania DPI;
  • Wyłączenie opcji Wyświetlania nocnego w Ustawieniach > System > Ekran powoduje teraz natychmiastowe zaprzestanie działania funkcji.

Co wymaga poprawy w kompilacji 16170 dla PC?

  • W tej kompilacji nie działa Narrator. Problem zostanie rozwiązany w kolejnych wydaniach. Jeśli zależy nam na tej aplikacji, powinniśmy poczekać na nową aktualizację (np. przechodząc do Slow Ring);
  • Niektórzy Insiderzy mogą zauważyć komunikat mówiący, że niektóre aktualizacje zostały wstrzymane. Microsoft odsyła do postu na forum;
  • Niektóre aplikacje i gry mogą się wysypywać z powodu niepoprawnej konfiguracji reklamowego ID. Pomóc może usunięcie klucza HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo;
  • Podczas aktualizacji najnowszych sterowników Surface wymagane jest ponowne uruchomienie komputera, lecz nie pojawia się jego okno dialogowe. Przycisk ponownego uruchomienia znajdziemy w Ustawieniach > Aktualizacja i zabezpieczenia > Windows Update > Uruchom ponownie teraz;
  • Niektóre konfiguracje sprzętowe mogą powodować zmianę zawartości okna paska gry na kolor zielony. Nie wpływa to na jakość streamu i jest widoczne tylko dla nadającego;
  • Dwukrotne kliknięcie ikony Windows Defender w obszarze powiadomień nie otwiera Windows Defendera. Okno aplikacji można jednak otworzyć, klikając ikonę prawym przyciskiem myszy i wybierając opcję Otwórz;
  • Aktualizacja Surface Pro 3 do nowych buildów nie powiedzie się, jeśli włożona jest karta SD;
  • Mogą wystąpić problemy z eksplorowaniem stron z użycien narzędzi programistycznych F12 w Microsoft Edge;
  • Centrum akcji może znaleźć się w stanie, w którym odrzucenie jednego powiadomienia może spowodować odrzucenie wielu. Jeśli jest to dla nas istotne, możemy uruchomić ponownie komputer.

Redstone 3 może okazać się aktualizacją przełomową. Liczne przesłanki wskazują m.in. na dodanie wsparcia dla Qualcomm Snapdragon 835 i powstanie pierwszych urządzeń ARM z pełnym desktopowym Windows 10, nowy interfejs Project Neon, społecznościową funkcję My People, skanera 3D dla wszystkich urządzeń z Windows 10 (w tym dla smartfonów) i nie tylko.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 7 kwietnia 2017, 21:58 Kategoria: Windows 10

Kompilacje przedpremierowe dla firm, czyli Windows Insider Program for Business

Kilka dni temu wyszło na jaw, że Redstone 3 dotrze do Fast Ring jeszcze przed premierą Creators Update. Innymi słowy, nowa gałąź Windows 10 zacznie być testowana przedpremierowo jeszcze przed oficjalną premierą wcześniejszej gałęzi w wersji publicznej. Redstone 3, który nie przyjął jeszcze oficjalnej nazwy, będzie drugą w tym roku dużą aktualizacją funkcjonalną Windows 10, a jego premiery spodziewać się można jesienią lub wczesną zimą. Microsoft uczynił dzisiaj ważny krok w tym kierunku, otwierając program Windows Insider na nową gałąź. Kompilacja 16170 dla PC jest już dostępna do pobrania!

Pierwsza kompilacja nowej serii nie dostarcza żadnych specjalnych nowości funkcjonalnych, bowiem - jak wspomina Dona Sarkar - Microsoft skupia się na dopracowywaniu OneCore i zajęty jest m.in. refaktoryzacją kodu. Prócz nowych poprawek i znanych błędów (którymi zajmiemy się później), Dona pisze o innej nowości - uruchomieniu programu Windows Insider Program for Business. W polskiej wersji językowej jest to Niejawny program testów systemu Windows dla firm. Jak wskazuje nazwa, jest to edycja programu Insider dedykowana i tworzona wspólnie z profesjonalistami IT. W lutym tego roku, podczas konferencji Ignite w Australii, Bill Karagounis z Microsoftu mówił o ważnym segmencie programu Insider, jakim są profesjonaliści IT. Od czasu tej zapowiedzi Microsoft otrzymał sporo feedbacku, który pomógł w opracowaniu tej specyficznej wersji programu, przeznaczonej dla firm. Jedna z najczęściej przesyłanych próśb dotyczyła możliwości dołączenia do Windows Insider Program przy pomocy uwierzytelniania firmowego (zamiast przechodzenia przez proces rejestracji z udziałem konta Microsoft).

W oparciu o ten feedback Microsoft ogłosił, że od tej pory do programu Windows Insider można dołączyć przy uwierzytelnieniu za pomocą Azure Active Directory. Jak tłumaczy Dona Sarkar, "Wykorzystanie uwierzytelnienia korporacyjnego pozwoli wam zwiększyć widoczność feedbacku waszej organizacji - zwłaszcza dotyczącego funkcji, które wspierają produktywność i potrzeby biznesu. Będziecie także mogli łatwiej opowiadać się za zgłoszeniami potrzeb waszej organizacji i prowadzić w czasie rzeczywistym dialog z Microsoft na temat funkcji krytycznych dla poszczególnych potrzeb biznesowych. Ów dialog pozwoli nam zidentyfikować trendy i problemy, z jakimi organizacje zmagają się przy wdrażaniu Windows 10, oraz [pozwoli nam] dostarczyć wam rozwiązań znacznie szybciej".

Jakie korzyści można odnieść, dołączając do programu? "Niejawny program testów systemu Windows dla firm powstał z myślą o pomocy informatykom i użytkownikom biznesowym z naszej społeczności niejawnych testerów. Możesz teraz pobierać kompilacje systemu Windows 10 w wersji Preview przy użyciu poświadczeń firmowych. Ta opcja poprawi również widoczność opinii przesyłanych przez Ciebie i inne osoby w Twojej organizacji — zwłaszcza na temat funkcji, które dotyczą wydajności i potrzeb biznesowych. Pomożemy Ci także w zacieśnieniu relacji ze społecznością profesjonalnych informatyków, zbieraniu opinii wewnątrz Twojej organizacji i rozwiązywaniu problemów o znaczeniu krytycznym, tak aby szybciej i sprawniej wykonywać zadania wsparcia dla Twojej organizacji. Uwzględnienie kompilacji Insider Preview w planach wdrożeniowych ułatwi Ci przygotowanie organizacji na kolejna aktualizację systemu Windows 10, szybsze wdrażanie nowych narzędzi i usług, lepsze zabezpieczenie aplikacji i pomoże zwiększyć wydajność i przewidywalność poprzez optymalizację stabilności środowiska. Uczestnicy niejawnego programu testów systemu Windows dla firm współpracują z zespołem systemu Windows, aby tworzyć i dokumentować funkcje, dostarczać inspiracje do innowacji i planować przyszłość. Otrzymaliśmy od naszych testerów wiele cennych opinii i wspólnie stworzyliśmy wspaniałe funkcje, a to dopiero początek!" - pisze Microsoft.

Więcej informacji firmy mogą uzyskać, udając się na stronę Niejawnego programu testów systemu Windows dla firm. Tymczasem... my już pobieramy nową kompilację 16170 i tym samym wchodzimy do Redstone 3 :)

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 7 kwietnia 2017, 21:13 Kategoria: Windows 10

Wymagania sprzętowe Windows 10 Mobile uległy zmianie

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Creators Update zostanie wydany tylko dla wybranych telefonów z Windows 10 Mobile, a decydującą rolę odegra tu konfiguracja sprzętowa. To, że smartfon załapał się wcześniej na Anniversary Update, nie oznacza, że przyjmie też nowszą wersję Windows 10 Mobile. Co więcej, firma szykuje się do opublikowania listy wspieranych modeli. Wszystko, co się na niej nie znajdzie, z aktualizacją może się pożegnać. Lista powstaje w oparciu o nowe wymagania sprzętowe, które zostały już ujawnione.

Pomijając kwestie regionalne, blokujących aktualizacje operatorów czy producentów OEM z wygaszonym wsparciem, Creators Update może nie wejść na część teoretycznie kompatybilnych urządzeń z powodu... końca wsparcia dla niektórych podzespołów. Nowe Minimalne wymagania sprzętowe dla najnowszej wersji Mobilnych Okienek różnią się od tych przeznaczonych dla Anniversary Update. Zacznijmy jednak od tego, że Microsoft nadal nie dodał wsparcia dla najnowszych chipsetów Qualcomm Snapdragon 821 i 835, czego spodziewamy się dopiero po Redstone 3. Na Creators Update nie mogą też liczyć posiadacze telefonów z dwurdzeniowym Snapdragonem 208. Jedyne wspierane układy to 210, 617, 808, 810 i 820. Windows 10 Mobile Enterprise zyskał z kolei wsparcie dla Snapdragonów 617 i 820 - tuż obok wspieranych wcześniej 210, 808 i 810. Z listy chipów, które można zaktualizować do Windows 10 Mobile, zniknął Snapdragon S4 Play i Pro, niemniej jednak wciąż znajduje się tam S4 Plus, który nigdy nie oferował oficjalnego upgrade'u do mobilnej Dziesiątki. Wsparcie nadal oferowane jest też dla Snapdragonów 810, 808, 801, 800, 617, 410, 400, 210 i 200.

Nie zmieniły się minimalne wymagania co do pamięci RAM i pamięci wbudowanej, jednak pojawiły się dodatkowe opcje wyświetlania. Anniversary Update wspierał wprawdzie ekrany 9-calowe, ale nie istniały żadne faktyczne rozdzielczości dla ekranów powyżej 7 cali. Zostało to rozwiązane poprzez dodanie nowych wymagań. WXGA (1280x800) może być teraz używany dla ekranów od 6,01 do 9 cali (dawniej od 6 do 7). Pojawiły się też nowe opcjonalne rozdzielczości, w tym XGA (1027x768) oraz WSVGA (1027x600), obie ze wsparciem dla ekranów od 7 do 9 cali. Niestety, nie wróży to dobrze producentom tabletów. Jeśli chcieliby oni na 7- lub 9-calaku postawić Windows 10 Mobile, urządzenie byłoby zmuszone do pracy w bardzo słabej rozdzielczości.

Na koniec trzeba podkreślić, że wymagania minimalne dotyczą tylko podzespołów, ale niekoniecznie gotowych modeli. Jak wynika z nieoficjalnej listy wspieranych urządzeń, na aktualizację nie załapie się np. Lumia 730/735 i Lumia 830, które posiadają Snapdragona 400, teoretycznie wspieranego przez Creators Update.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 7 kwietnia 2017, 01:08 Kategoria: Windows 10 Mobile

Scorpio posiada wydajność porównywalną do flagowych kart graficznych!

Pomimo prezentacji najnowszego dzieła Microsoftu, nie wiadomo tak naprawdę czym będzie się różnić wieloplatformowe oprogramowanie Scorpio od PlayStation 4 Pro. Wiadomo natomiast, że konsola giganta będzie charakteryzowała się GPU o mocy obliczeniowej 6 teraflopów i aż 12GB pamięci RAM GDDR5.

Ma to mieć odzwierciedlenie w lepszej wydajności przy uruchamianiu tytułów o większej rozdzielczości, a sama moc obliczeniowa procesora graficznego jest bliska tej osiąganej na komputerach stacjonarnych, co czyni Scorpio bardzo mocną wydajnościowo konsolą. Podobną moc obliczeniową w komputerach stacjonarnych w czystych warunkach osiąga się na kartach graficznych Radeon RX 470 lub podkręconym RX 480, jednak porównanie mocy obliczeniowej nie odzwierciedla prawdziwej wydajności urządzenia. Dlatego można też przypuszczać, że w Scorpio w celu uzyskaniu wydajności w tej rozdzielczości mogła zostać wykorzystana karta graficzna GTX 1070 lub AMD Fury X-class, dla których ta rozdzielczość również jest wyzwaniem. Podejrzenie pada również na model 1080, który jako jedyny stabilnie działa w wysokiej rozdzielczości nawet przy zmiennych warunkach pogodowych. Nie zmienia to jednak faktu, że Scorpio świetnie sobie poradził na testach z grą Forza Motorsport osiągając równe lub lepsze wyniki niż GTX 1070, co daje świetny wynik dla konsoli.

Płyta główna konsoli Scorpio

Osiągając tak dobre wyniki, rynek konsol może ponownie odżyć, zwłaszcza że te co raz bardziej odbiegały wydajnością od komputerów stacjonarnych. Ponadto, nie dość że Scorpio będzie w stanie uruchamiać najnowsze tytuły w rozdzielczości 4K zachowując świetną wydajność, to użytkownicy będą mogli uruchomić na nowej konsoli tytuły ze swojej biblioteki Xbox One i 360.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 6 kwietnia 2017, 16:34 Kategoria: Xbox Scorpio

Najmocniejsza konsola w historii - Xbox Scorpio

Stało się to na co wielu graczy czekało od dawna, pojawiła się specyfikacja techniczna najnowszej konsoli Microsoft, Xbox Scorpio! Jak się okazało, przedstawiciel kanału Digital Foundry (Richard Leadbetter) został zaproszony tydzień temu na ekskluzywny pokaz najnowszej konsoli Microsoftu, zaś dziś światło dzienne ujrzały jego artykuły oraz film poświęcone w całości specyfikacji technicznej najnowszego dzieła giganta z Redmond.

Chłodzenie CPU

Z opisów Richarda znamy już dokładniejszą specyfikację techniczną Scorpio. Sercem całego układu jest ośmiordzeniowa, zmodernizowana wersja procesora wykorzystanego w Xbox One, mianowicie Jaguar Evolved, pracujący na taktowaniu rzędu 2,3GHz oraz posiadający 4MB pamięci L2 Cache. Oczywiście CPU to nie wszystko, Scorpio posiada pamięć RAM rzędu 12GB GDDR5, działającą wraz z układem graficznym zbudowanym z 40 jednostek, osiągających w sumie taktowanie 1172MHz. Sama pamięć RAM wydzielona do obsługi gier wynosi 8GB, pozostała jej część została wydzielona na potrzeby systemu napędzającego całość. Przepustowość pamięci jaką udało się osiągnąć to aż 326GB/s, co możliwe jest dzięki 12 modułom widocznym już podczas prezentacji graficznej samej płyty głównej.. Jest to o dużo więcej, niż miało miejsce w przypadku Xbox One S oraz PS4 Pro (odpowiednio 219GB/s oraz 218GB/s). Dysk twardy jaki został zastosowany w opisywanym urządzeniu ma pojemność 1TB, występuje zaś w rozmiarze 2,5 cala. Cechą wyróżniającą Scorpio na tle konkurencji jest nie tylko moc jaką dysponuje, ale również zaawansowane technologie jakie w sobie zawiera. Dla przykładu, chłodzenie procesora zostało skonstruowane w oparciu o rozwiązania stosowane dotychczas jedynie w tak zaawansowanych układach, jak karty graficzne GTX 1080 oraz 1080Ti. Wszystkie te elementy połączone w jedną, spójną całość umożliwiają uruchomienie gier takich jak Forza z niespotykaną dotychczas w konsolach płynnością, również w jakości natywnego 4K. W zaprezentowanej demonstracji widoczny był sposób renderowania jaki wykorzystano w konsoli PS4 Pro oraz Xbox One S, jednak nic w tym dziwnego, sama prezentacja odbyła się na podstawie jednego z tytułów stworzonego na maszyny starszej generacji (obecnej). Co istotne, mimo że gra ta (Forza Motorsport) została uruchomiona w 4K, to mimo że obraz wyświetlony był w 60 FPS, w rezerwie pozostało nadal sporo zasobów GPU (ponad 30%). Z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić możemy też, że gry które niegdyś miały problemy z wydajnością (jak chociażby Assasins Creed) teraz powinny działać płynnie. Oczywiście nie mogło również zabraknąć obsługi płyt Blu-ray, w tym przypadku 4K UHD (analogicznie jak w przypadku Xbox One S).

Wszystko wskazuje na to, że w chwili obecnej Microsoft jest wręcz o lata świetlne do przodu w stosunku do swego największego rywala w tej branży, Sony. Scorpio dysponuje bowiem nie tylko mocnymi parametrami, ale również najnowocześniejszymi dostępnymi technologiami. W ciągu najbliższych dni planujemy obszerny artykuł, dokładnie wyjaśniający od podszewki wszelkie niuanse powiązane z Xbox Scorpio. Śledźcie nasz Portal, by być na bieżąco!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 6 kwietnia 2017, 16:25 Kategoria: Xbox Scorpio

Xbox Scorpio wejdzie na rynek w cenie 499 dolarów!?

Nie jest jeszcze pewne, kiedy i za ile będzie można nabyć najnowszą konsolę od Microsoftu, ale Eurogamer oraz Digital Foundry twierdzą, że biorąc pod uwagę cenę konsoli PS4 Pro, która w dniu premiery kosztowała 349 oraz 399 dolarów, a także uwzględniając, że Scorpio ma mocniejszy procesor, 4GB pamięci RAM więcej, szybszy dysk twardy, napęd UHD Blu-ray i najnowocześniejsze rozwiązania chłodzące, wszystko wskazuje na to, że konsola zawita na rynku w cenie 499 dolarów, co może przełożyć się na grubo ponad 2000 zł.

Xbox Scorpio

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 6 kwietnia 2017, 15:58 Kategoria: Xbox Scorpio

5 sposobów na to, aby gry z Xbox One i 360 działały lepiej na Scorpio

Scorpio z założenia miał być mocną i wydajną konsolą, na której będą działały tytuły z konsoli Xbox One oraz Xbox 360, podobnie jak w PlayStation 4 i PlayStation 4 Pro. Według zespołu Xbox zajmującego się sprzętem, najnowsza konsola Microsoftu powinna raz że obsługiwać bez problemu gry ze wspomnianych generacji, a dwa, że gry powinny działać płynniej, wyglądać lepiej oraz szybciej się ładować.

Jest to nie lada osiągnięcie techniczne, ponieważ Scorpio został zbudowany od podstaw, a pewne decyzje projektowe utrudniały to zadanie. Microsoft miał przed sobą dwie drogi do wyboru, łatwiejszą, czyli podobną do tej wykorzystanej w PlayStation 4 Pro, czyli zaprojektowanie sprzętu do naśladowania wydajności oryginalnej konsoli w jak największym stopniu, lub trudniejszą, czyli uzyskanie maksymalnej wydajności i rozwiązanie związanych z tym problemów. Microsoft wybrał tę drugą opcję. Dlatego Scorpio oprócz kompatybilności, posiada pięć cech, które wyróżniają go na tle poprzednich konsol Xbox:

  • lepsza płynność gry i brak rozdarcia ekranu,
  • maksymalna rozdzielczość na dynamiczne tytuły,
  • lepsze filtrowanie tekstur,
  • wsparcie Scorpio GameDVR,
  • szybsze ładowanie.

Lepsza wydajność w grach

Wyścig pomiędzy konsolami Xbox, a PlayStation wciąż trwa. Zarówno Microsoft jak i Sony nie zamierzają oddać rynku konsol rywalowi, stąd obie firmy muszą się wykazać pomysłowością i co raz lepszą wydajnością. Wkrótce okaże się, czy i jak bardzo Scorpio prześcignie swojego rywala.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 6 kwietnia 2017, 15:48 Kategoria: Xbox Scorpio

Znamy pełną specyfikację Xbox Scorpio - najmocniejszej konsoli w historii!

Dosłownie parę minut temu serwis Eurogamer oraz Digital Foundry opublikowali ekskluzywne wiadomości na temat wyczekiwanej konsoli Xbox Scorpio! Najważniejsze i najbardziej oczekiwane informacje dotyczą oczywiście specyfikacji technicznej i właśnie w pierwszej kolejności chcemy ja Wam przekazać:

  • CPU: 8-rdzeniowy procesor x86 taktowany zegarem 2,3 GHz i 4 MB pamięci poziomu L2
  • GPU: 40 jednostek obliczeniowych taktowanych zegarem 1172 MHz - z mocą 6 teraflopów
  • RAM: 12GB pamięci GDDR5 z przepustowością na poziomie 326 GB/s z czego 8 GB przeznaczone dla gier
  • Dysk twardy: 1TB w rozmiarze 2,5 cala
  • Blu-ray: 4K UHD - identyczny jak w Xbox One S
  • HDMI 2.0

Bądźcie z nami. Lada chwila opublikujemy skrót najważniejszych informacji, a w najbliższych dniach wyczerpujący artykuł!

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 6 kwietnia 2017, 15:39 Kategoria: Xbox Scorpio

Creators Update tylko dla wybranych telefonów z Windows 10 Mobile

Plany wydawnicze względem Creators Update są jasne... przynajmniej jeśli chodzi o PC. Wczoraj rozpoczęło się już udostępnianie aktualizacji poprzez aplikację Asystenta, a 11 kwietnia trafi ona do Windows Update. Z urządzeniami mobilnymi będzie inaczej. W przypadku Windows 10 Mobile aktualizacja pojawi się 25 kwietnia, a dostępność "będzie różna w zależności od producenta, modelu, kraju lub regionu, operatura mobilnego lub dostawcy usług, konkretnego oprogramowania, ograniczeń sprzętowych i innych czynników, takich jak feedback klientów". Co to dokładnie oznacza? A choćby to, że na update nie każdy się załapie.

Wygląda na to, że plany Microsoftu są już lepiej znane, a dla wielu użytkowników Windows Phone nie są to dobre wieści. Według nieoficjalnych źródeł, na które powołuje się Mary Jo Foley w raporcie dla ZDNet, Creators Update trafi tylko na wybrane modele z Windows 10 Mobile. Lista nie jest niestety zbyt rozległa, a znajdują się na niej:

  • Alcatel IDOL 4S
  • Alcatel OneTouch Fierce XL
  • HP Elite x3
  • Lenovo Softbank 503LV
  • MCJ Madosma Q601
  • Microsoft Lumia 550
  • Microsoft Lumia 640/640XL
  • Microsoft Lumia 650
  • Microsoft Lumia 950/950 XL
  • Trinity NuAns Neo
  • VAIO Phone Biz (VPB051)

W zestawieniu zaskakuje brak takich modeli, jak choćby Lumia 730/735 i 830, które działają pod kontrolą tego samego Snapdragona 400, co 640 i 640 XL, znajdujące się na liście. Czy lista rzeczywiście będzie obowiązywać? A jeśli tak, to dlaczego nie widnieją na niej telefony, które pod względem technicznym nie odstają od reszty? Na te pytania odpowiedział (choć niekoniecznie dając jednoznaczną odpowiedź) rzecznik Microsoft: "Microsoft wypuści w tym miesiącu Creators Update dla klientów Windows 10, w tym dla tych używających Windows 10 Mobile. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych aktualizacji Windows, urządzenie może nie być w stanie przyjąć Creators Update, gdy podzespoły urządzenia są niekompatybilne, brakuje aktualnych sterowników lub zakończył się okres wsparcia producenta Original Equipment Manufacturer ('OEM'). Urządzenia te będą nadal otrzymywać aktualizacje bezpieczeństwa i usług zgodnie z naszymi zasadami wsparcia dla OS. Pełna lista wspieranych urządzeń zostanie niebawem opublikowana na stronie Product Lifecycle".

Komentarz przedstawiciela firmy - choć ani nie potwierdza, ani nie dementuje tych doniesień - zdaje się sugerować, że coś jest na rzeczy. Jeśli musi pojawić się lista wspieranych urządzeń (zamiast np. komunikatu, że zgodne są wszystkie smartfony z Anniversary Update), coś na pewno na tej liście się nie znajdzie. Innymi słowy - będzie ona krótsza, niż wielu by sobie tego życzyło, a wielu użytkowników będzie musiało się pożegnać z nowościami.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 6 kwietnia 2017, 01:14 Kategoria: Windows 10 Mobile

Creators Update już dostępny! Można go pobrać przez Asystenta aktualizacji

Stało się! Po wielu miesiącach intensywnych testów Windows 10 Creators Update w końcu wyszedł z cienia i stał się dostępny dla nie-Insiderów. Wszystko, czego do jego instalacji potrzebujemy, to Asystent aktualizacji systemu Windows 10, którego pobrać można ze strony Microsoft. O ile nie chcemy wykonywać aktualizacji samodzielnie, możemy poczekać jeszcze 6 dni, bowiem wtedy aktualizacja zostanie wydana za pośrednictwem Windows Update.

"W celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkich systemów Windows 10 oraz udostępnienia najnowszych funkcji i usprawnień pobierany jest Asystent aktualizacji systemu Windows 10, który umożliwia skonfigurowanie Rocznicowej aktualizacji systemu Windows 10 (wersji 1607). Asystent aktualizacji systemu Windows 10 zostanie wdrożony na komputerach z systemem Windows 10, na których nie zainstalowano jeszcze najnowszej aktualizacji" - pisze Microsoft. Co istotne, Asystent nie obsługuje wersji Enterprise i Education. Użytkownicy tych edycji systemu będą musieli poczekać na aktualizację przez Windows Update, która rozpocznie się 11 kwietnia.

Asystent aktualizacji systemu Windows 10

Jeśli chcemy zaktualizować nasz system do nowej wersji, wchodzimy na stronę Microsoft - Pobierz Windows 10 i klikamy przycisk Zaktualizuj teraz. Na nasz dysk zostanie pobrana aplikacja Asystent uaktualnienia do systemu Windows 10, którą należy uruchomić. Tam przeczytamy opis i - jeśli nasze urządzenie może otrzymać aktualizację, tj. znajduje się na nim właściwy system, czyli Windows 10 Anniversary Update - klikamy przycisk Aktualizuj teraz. Gdy postanowimy wstrzymać się z pobieraniem Creators Update (build 15063) i klikniemy Nie aktualizuj teraz, Microsoft przedstawi jeszcze najważniejsze zalety aktualizowania systemu i zapyta o ostateczną decyzję. Na szczęście aplikacja asystenta nie jest nachalna i pozwala łatwo zrezygnować z aktualizacji. Aplikację można uruchomić ponownie i zaktualizować komputer w dowolnym momencie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 5 kwietnia 2017, 20:45 Kategoria: Windows 10

Azure Advisor, Monitor i Resource Health od teraz ogólnodostępne

Microsoft wyprowadza z fazy poglądowej kolejne rozwiązania w chmurze. Na początku miesiąca w fazę ogólnej dostępności (GA) wszedł Firewall dla Azure - zapora chroniąca aplikacje i witryny w chmurze przed najbardziej rozpowszechnionymi atakami. Teraz do portfolio oficjalnie uruchomionych usług dodano trzy nowe pozycje: Azure Advisor, Azure Monitor i Azure Resource Health. Co potrafią te usługi i czy warto je włączyć?

Trzy nowe usługi - jak ogłosił Oren Rosenbloom, Principal Program Manager z działu Microsoft Azure - zostały już oddane do użytku wszystkim klientom chmury. Jak tłumaczy Rosenbloom, nowe usługi przeszły przez długotrwałą fazę testową: "Używaliśmy tych serwisów wewnętrznie przez pewien czas, by działać i monitorować Azure na dużą skalę, i - zaczynając od dzisiaj - możecie wykorzystać je, by monitorować, otrzymywać alerty i powiadomienia, gdy wasze zasoby Azure nie działają zgodnie z planem. Co więcej, dostarczają one też rekomendacji, gdy zasoby nie mogą zostać zoptymalizowane".

Azure Advisor, czyli Zalecenia doradcy, to spersonalizowany aparat rekomendacji najlepszych rozwiązań dotyczących platformy Azure. Rekomendacje dostarczane są w oparciu o nasz sposób użytkowania Azure i pokazują najlepsze sposoby optymalizacji zasobów. Kluczowe zagadnienia to podniesienie dostępności, bezpieczeństwa, wydajności i optymalizacja kosztów.

Azure Monitor pozwala obserwować szczegóły wszystkich zdarzeń w widoku jednego pulpitu nawigacyjnego. Monitor dostarcza szczegółowych i dostępnych natychmiastowo danych o wydajności i użyciu, oferuje dostęp do dziennika aktywności, który m.in. podaje wszystkie wywołania API, oraz do dzienników diagnostycznych pomocnych w debugowaniu błędów. Innymi słowy usługa ta jest kompletem narzędzi do analizy i diagnozowania problemów operacyjnych, co prowadzi do ich rozwiązania.

Azure Resource Health, czyli Kondycja zasobu, to strona, która nie tylko diagnozuje problemy dotykające nasze usługi, ale też dostarcza wsparcia w ich rozwiązaniu. Znajduje się tam podsumowanie problemów ze stanem usług, której wyłoniły się podczas naszej historii użytkowania Azure.

Do nowych usług zyskać można dostęp standardowo, poprzez Portal Azure, lub za pośrednictwem API, jeśli chcemy z nich korzystać w innych aplikacjach.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 5 kwietnia 2017, 15:05 Kategoria: Azure

Windows 10 ma cztery razy więcej użytkowników, niż cały Mac

Apple ogłosiło wczoraj, że nie będzie w tym roku aktualizować swojego Maca Pro. Obok innych zapowiedzi padła też interesująca liczba. Okazuje się, że baza aktywnych użytkowników Maca wynosi obecnie 100 milionów. Nietrudno przeliczyć, że jest to dokładnie cztery razy mniej, niż liczba użytkowników samego tylko Windows 10!

Pod względem urządzeń mobilnych iOS wespół z Androidem rzeczywiście dominują, jednak w klasie komputerów osobistych Mac zajmuje raczej marginalną pozycję. Do tej pory wynikało to pośrednio ze statystyk użytkowania przedstawianych przez kilka liczących się serwisów analitycznych. Teraz jednak znamy dokładne dane z pierwszej ręki. Apple przyznał, że jego komputery mają 100 milionów użytkowników. Można to zestawić z ostatnim raportem Microsoft (sprzed ośmiu miesięcy), z którego wynika, że liczba użytkowników Windows 10 wynosi 400 milionów. Od tego czasu ostatni system ze stajni Redmond użytkowników tylko zyskiwał (aktualnie posiada ponad 25% udziałów na rynku PC). Wynika z tego jasno, że Windows 10 ma co najmniej cztery razy tyle użytkowników, co OS X/macOS.

Windows 10 można też odpalić na Macu. Źródło: YouTube

Mimo wejścia na co czwarty komputer na świecie w niecałe półtora roku po premierze, Windows 10 nie jest jeszcze systemem numer jeden. Pozycja ta należy do prawie już ośmioletniego Windows 7, który kasuje konkurencję, osiągając niecałe 50% udziałów w klasie systemów desktopowych, czyli dwa razy więcej, niż Windows 10. Spore udziały Windows 7 zawdzięcza w dużej mierze firmom, którym zwykle niespieszno do migracji na nowsze systemy. Odwrotnie prezentuje się to jednak wśród graczy. Jak wynika z ostatniego raportu Steam, 51,2% graczy loguje się z Windows 10, podczas gdy Windows 7 zajmuje drugą pozycję z udziałami rzędu 34,04%. Ogólnie rzecz biorąc, użytkownicy Steama w 96,05% korzystają z Windowsa, podczas gdy OS X/macOS to tylko 3,11% użytkowników. Ostatnie 0,77% należą z kolei do Linuksa.

Czy taki rozkład sił potrwa długo? Myśląc o przyszłości, powinniśmy mieć na uwadze zbliżające się premiery. Apple zamierza w tym roku wprowadzić na rynek nowego iMaca, a Microsoft - dwa nowe produkty z rodziny Surface, w tym - być może - przełomowego Surface Phone'a.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 5 kwietnia 2017, 13:48 Kategoria: Windows 10

Pierwsze przebłyski projektu NEON dotarły do Insiderów

Creators Update nie zdążył jeszcze wyjść z programu Insider, tymczasem Microsoft zaczyna testować nowości zorientowane na kolejną dużą aktualizację - Redstone 3. Jednym z jej znaków rozpoznawczych ma być odnowiony interfejs o roboczej nazwie Project NEON. Do tej pory na jego temat wiadomo tyle, że połączy cechy minimalizmu Windows 10 (MDL2) i przezroczystości znanych z Windows 7 (Aero Glass), dodając przy tym nowe animacje i nową jakość.

Microsoft chce otworzyć gałąź Redstone 3 w programie Windows Insider jeszcze przed ogólną premierą Creators Update (11 kwietnia), jednak swoje aplikacje zaczął już aktualizować niezależnie. Zaczęło się właściwie w zeszłym tygodniu od Muzyki Groove. Teraz lifting wizualny dotarł do Filmów i TV. Project NEON jako następca Metro/Modern UI oraz MDL2 swoje skrzydła w pełni rozwinie w Redstone 3, niemniej jednak pierwsze fazy przekształceń mogą się odbyć jeszcze w ramach Creators Update, czego przykładem są ostatnie aktualizacje Muzyki Groove oraz Filmów i TV. Efekty możecie obejrzeć w galerii poniżej.

Project NEON w Filmach i TV wygląda bardzo podobnie, jak w Muzyce Groove. Jest to bez wątpienia bardzo wczesna implementacja designu, dlatego zmiany nie są tak dalece posunięte, jak na nieoficjalnych zrzutach ekranu. W rzeczywistości aby dostrzec charakterystyczne rozmycia na pasku tytułowym, musimy przyjrzeć się mu bardzo dokładnie. Podobieństwa z Aero Glass są więc na razie znikome. O ile pogłoski o "dużej płynności, sporej dawce ruchu i przyjemnych przejściach" nie były przesadzone, przed Microsoft jeszcze długa droga, by interfejs nabrał oczekiwanych kształtów.

Filmy i TV w wersji z odświeżoną kosmetyką (10.17032.1020.0) mogą na razie pobrać tylko Insiderzy z kręgu Fast. To samo dotyczy Muzyki Groove. Obie aplikacje można zaktualizować poprzez Sklep Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 5 kwietnia 2017, 12:13 Kategoria: Windows 10

Pierwsza prezentacja długo wyczekiwanego Xbox Scorpio!

Zawsze kiedy na światło dzienne wychodzi nowa konsola, niezależnie czy chodzi o produkt Microsoftu, Sony czy też Nintendo, staje się to sensacją, zaś gracze wyczekują jej prezentacji z wypiekami na twarzy. W przypadku najnowszej konsoli Xbox jest to temat jeszcze żywszy, gdyż ma ona być maszyną posiadającą największą moc, detronizującą konkurencję.

Jak podaje serwis Digital Foundry, pierwsza prezentacja Xbox Scorpio będzie miała miejsce 6 kwietnia, o godzinie 15.00 czasu polskiego. Czego możemy się spodziewać? Istnieje niewielka szansa, że zaprezentowana zostanie obudowa najnowszej konsoli, jednak tym na co liczymy najbardziej jest specyfikacja techniczna nowego urządzenia. Co więcej, możliwe że przedstawiony zostanie gameplay z rozgrywki na Xbox Scorpio, dzięki któremu będziemy mogli się przynajmniej wstępnie przekonać, jak w praktyce poradzi sobie nowe dziecko Microsoftu.

Czy właśnie tak będzie wyglądało wnętrze Xbox Scorpio?

Oczywiście na naszym Portalu znaleźć będziecie mogli relację na bieżąco z przebiegu całej prezentacji, dzięki czemu najświeższe informacje na temat Xbox Scorpio Was nie ominą. Pamiętajcie, to już jutro o godzinie 15.00!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 5 kwietnia 2017, 10:36 Kategoria: Xbox Scorpio

Wstecz  1  2  3  4  5  6  7  ...  219  Dalej