Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności Nowsze aktulaności

Aktualności

Starsze aktualności Nowsze aktulaności

SharePoint z paroma nowościami zorientowanymi na przepływ informacji w zespołach

Microsoft przedstawił dziś kilka nowości w SharePoint, wchodzących na różne obszary Office 365. Ich wspólną ideą jest docieranie z bieżącymi wiadomościami do osób w zespole i utrzymywanie ich zaangażowania. SharePoint pozwala publikować newsy i integruje się na kilku płaszczyznach z Microsoft Teams. Nowości dotyczą też wysyłania maili i sprawdzania wpływu opublikowanych newsów.

SharePoint

Tworzenie newsów w SharePoint: w Office 365 potraktowano SharePoint jako centrum, z którego możemy dodawać newsy (aktualności) i wybierać, na jakich stronach (spośród często używanych i obserwowanych) mają stać się widoczne. Newsom dajemy tytuł, dodajemy zawartość i je publikujemy. Możemy tego dokonywać tylko na stronach, których jesteśmy członkami.

Dodawanie stron i newsów na kanałach Microsoft Teams: po utworzeniu newsa czas na jego udostępnienie. Możemy się tu posłużyć dobrze znanym centrum pracy zespołowej, jakim jest Microsoft Teams. SharePoint służy za bazę zawartości dla Teams, dlatego możemy wybierać tę, która odpowiada kontekstowi naszej pracy. Możliwe jest teraz wykorzystanie karty SharePoint, by dodawać strony, newsy i listy jako zakładki dla kanałów Microsoft Teams. Zawartość pozostanie interaktywna - można więc np. sortować listy, filtrować raporty za pomocą Power BI i podglądać wideo za pomocą Microsoft Stream.

Automatyczne umieszczanie newsów w Microsoft Teams: użytkownik może wybrać opcję automatycznego postowania każdego newsa dla zespołu, by zapewnić mu widoczność i zachęcić do interakcji. Każdy news generuje ponadto konwersację wewnątrz wybranego kanału Teams. Warto tu sprawdzić nowy łącznik o nazwie SharePointNews.

Promowanie newsów poprzez e-mail: by zwiększyć zasięg i zaangażowanie, możemy nasze newsy promować z udziałem klienta Outlook. Nie musimy tego jednak czynić osobno dla każdego newsa. Istnieje opcja skonsolidowania kilku newsów do formy jednego automatycznie sformatowanego streszczenia, które wysyłamy mailem.

Badanie wpływu i zaangażowania odnośnie do stron i newsów: gdy wiadomość została już wysłana, chcemy sprawdzić, jak się miewa. Na wzór strony z informacjami o tym, jakich interakcji dokonują ze stroną użytkownicy, powstała nowa strona dla poszczególnych stron i newsów. Zobaczymy na niej m.in., ile osób polubiło zawartość, ile zostawiło komentarz oraz liczbę wyświetleń.

Omówione wyżej funkcje staną się dostępne dla użytkowników w modelu Targeted Release w najbliższych tygodniach, a do wszystkich w Office 365 dotrą prawdopodobnie w maju.

Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 23:51:00
370
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 23:51:00
370
Odsłony


Lightstream Studio zapewni Mixerowi więcej opcji personalizacji

Microsoft ogłosił nawiązanie partnerstwa z Lightstream Studio, webowym studiem streamingowym, które pozwala twórcom skupić się bardziej na ich zawartości, nie tracąc zbytnio czasu na aspekty techniczne. Mixer sam w sobie również załapałby się na taką charakterystykę, ale z udziałem Lightstream Studio transmisje graczy mogą po prostu wyglądać bardziej profesjonalnie, wliczając w to całą gamę dodatkowej zawartości na ekranie.

Mixer Lightstream Studio

Mixer jako narzędzie dołączone do Xbox One i Windows 10 na PC oraz jako aplikacja na iOS i Androida pozwala każdemu zacząć strumieniowanie gier za pomocą zaledwie kilku kliknięć (lub stuknięć w ekran). Często jednak pojawia się pytanie: "Co mogę zrobić, aby moje transmisje wyglądały bardziej profesjonalnie?". Odpowiedzią na nie może okazać się Lightstream Studio, które pozwala spersonalizować nasz streaming tak łatwo, jak Mixer pozwala go uruchomić. Dodatkowym plusem rozwiązania jest to, że jest ono całkowicie darmowe.

Jak wygląda ta integracja? Streamerzy mogą przekierować nadawaną przez siebie zawartość do Lightstream Studio, co otwiera drzwi do niczym nieskrępowanych modyfikacji. Narzędzie umożliwia dodawanie obrazów, nakładek, tekstu, a także przełączanie się między scenami, aby urozmaicić transmisję. Za pomocą ustawień Lightstream można też połączyć się z zewnętrznymi serwisami, np. obsługującymi alerty, takimi jak choćby StreamLabs, StreamJar lub Tipeeestream. Lightstream Studio jest dostępne z poziomu dowolnej wspieranej przeglądarki na PC, Mac i tablety, dzięki czemu streamerzy mogą personalizować swoje transmisje z urządzenia, które jest dla nich najwygodniejsze. Kontrolować streamy (np. przełączać sceny) można ponadto za pomocą urządzeń mobilnych - wystarczy udać się na stronę mixer.golightstream.com.

Na dzień dzisiejszy integracja z Lightstream Studio dostępna jest w wersji beta dla Mixer Partners oraz Mixer Pros. Włączyć ją można w ustawieniach kanału Mixer. Po zakończeniu fazy beta usługa stanie się dostępna dla wszystkich.

Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 22:41:00
336
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 22:41:00
336
Odsłony


Do wiadomości w LinkedIn można teraz dodawać GIFy

LinkedIn bywa porównywany do Facebooka czy nawet Snapchata, ale czy można to uznać za komplement, pozostaje kwestią dyskusyjną. Pewne jest natomiast, że społecznościowy portal dla pracowników i pracodawców przeszedł niejedną metamorfozę, by stać się bardziej przyjaznym i rozluźnionym - w końcu to nie zakład pogrzebowy. Dopełnieniem tych zdobyczy jest wsparcie dla animowanych GIF-ów, które zagościły w czacie LinkedIn.

LinkedIn GIF

Być może co bardziej konserwatywni uznają nową funkcję LinkedIn za nieprofesjonalną, ale Microsoft ma na to wytłumaczenie - chodzi o dotarcie do pokolenia, które obrało GIF-y za jedną z wiodących form wymiany myśli: "Dla następnej generacji profesjonalistów komunikacja wizualna z użyciem GIF-ów i emoji jest drugą naturą uniwersalnego języka. By uczynić komunikację w LinkedIn łatwiejszą, połączyliśmy siły z Tenor, by zintegrować GIF-y bezpośrednio z Wiadomościami. Możecie teraz szybko wyszukać GIF-y bezpośrednio z poziomu komunikatora i wysyłać je od ręki".

O tym, że pomysł na implementację nie wziął się z kosmosu, świadczą statystyki. Microsoft podaje, że 7 na 10 Amerykanów używa GIF-ów i innych form wizualnych (jak emoji) w swoich konwersacjach, a trend ten rozprzestrzenił się również na rozmowy związane z pracą. Chcemy pogratulować współpracownikowi awansu? A może podziękować za przysługę? Na każdą okazję znajdziemy "okolicznościowy" GIF z zasobów Tenor.

Zupełnie na marginesie należy w końcu odnotować, że portale typu Tenor nie oferują w sensie technicznym GIF-ów, ale... mp4. Animacje, choć podpisywane wszędzie jako GIF, w rzeczywistości nie mają wcale takiego formatu i nie można ich w ten sposób zapisać na dysku swojego urządzenia. Wróćmy jednak do LinkedIn, który na zakończenie radzi, by upewnić się, czy w naszym miejscu pracy GIF-y są akceptowane i czy kultura firmy pozwala wysyłać je np. przełożonym.

Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 21:44:00
361
Odsłony


Na co w ogóle czekamy? Na Windows 10 Spring Creators Update?

Przecież nigdy nikt z Microsoftu - ani z Redmond, ani z Polski, ani z żadnego innego oddziału, nie powiedział: Tak, już 10 kwietnia wydamy Windows 10 Spring Creators Update. Tak się składa, że nawet w ostatnich dniach Dona Sarkar, szefowa działu Windows Insider, na pytanie: Kiedy rozpocznie się dystrybucja Spring Creators Update odpowiedziała: Co to jest Spring Creators Update? Tę odpowiedź rzecz jasna należy traktować z przymrużeniem oka. Zatem na co my czekamy?

Windows 10 November Update

Windows 10 doczekał się już czterech dużych aktualizacji (teraz będzie piąta) i tylko jeden, jedyny raz zdarzyło się, że aktualizacja została wydana w Patch Tuesday. Było to stosunkowo dawno temu - we wtorek 12 listopada 2015 r. wydano November Update. Windows 10 Anniversary Update wydany został 2 sierpnia 2016 roku, czyli dokładnie na tydzień przed Patch Tuesday. Windows 10 Creators Update ujrzał światło dzienne 5 kwietnia 2017 roku, czyli dokładnie 6 dni przed Patch Tuesday. Z kolei ostatnia wielka aktualizacja - Windows 10 Fall Creators Update , w odróżnieniu od poprzedników wydany został tydzień po Patch Tuesday - 17 października 2017 roku. Co z zapowiedziami?

Zacznijmy od pierwszej aktualizacji. Termin premiery November Update został zdradzony dopiero 2 listopada 2015 roku na forum Microsoft Community. Jeden z użytkowników zapytał o dostępność Cortany w Indiach. Cortana będzie dostępna w Indiach w listopadowej aktualizacji, która ukaże się 10 listopada 2015 roku - odpowiedział jeden z inżynierów Microsoftu. Jak już wiecie, pracownik Microsoftu pomylił się o dwa dni.

Windows 10 November Update

Dziennikarze IT i użytkownicy spodziewali się, że Anniversary Update zostanie wydany dokładnie rok po premierze pierwszej wersji Windows 10, czyli 29 lipca 2016 roku. Tak się jednak nie stało. W czerwcu 2016 roku na jednej z witryn Microsoftu pojawiła się informacja, że premiera Anniversary Update będzie miała miejsce 2 sierpnia 2016 roku. Mimo że wpis szybko usunięto, to dokładnie tak się stało. Zarówno nazwa aktualizacji, jak i data premiery potwierdziły się.

Windows 10 Anniversary Update

Creators Update, początkowo oznaczony numerem 1704, miał zostać wydany w kwietniu 2017 roku, ale już w testowych kompilacjach z lutego zmieniono oznaczenie na 1703, co zwiastowało wydanie Creators Update w marcu. O ile już na konferencji z października 2016 roku poznaliśmy nazwę, o tyle o konkretnym dniu premiery nie było mowy. Dopiero 29 marca 2017 roku Microsoft oficjalnie ogłosił, że premiera Creators Update odbędzie się 11 kwietnia 2017 roku, de facto w Patch Tuesday. I tak, i nie. 5 kwietnia (na 6 dni przed premierą) Creators Update trafił do Asystenta aktualizacji, a w Patch Tuesday ogłoszono globalną dostępność aktualizacji i początek dystrybucji za pośrednictwem Windows Update.

Windows 10 Creators Update

Fall Creators Update zapowiedziany został przez Microsoft 1 września 2017 roku. Ogłoszono nazwę oraz datę - 17 października 2017. Terminu dotrzymano.

Windows 10 Fall Creators Update

A jak było z Windows 10 Spring Creators Update? Kiedy i na kiedy zapowiedziano aktualizację? Jak ją nazwano? Wiemy wyłącznie tyle, że aktualizacja pojawi się wiosną tego roku (a wiosna przecież trwa) i oznaczona będzie numerem 1803. Wiemy ponadto, że wyłoniono już kompilację finalną, a uważni testerzy dostrzegli w kilku miejscach systemu zapis Spring Creators Update. To wszystko! Równie dobrze Windows 10 wersja 1803 może zostać wydany dzisiaj, za tydzień czy dopiero w majowy Patch Tuesday. Z kolei za nazwą Spring Creators Update przemawiają trzy fakty: trwa linia aktualizacji Creators Update (kodowo nazywanych Redstone), mamy wiosnę oraz w niektórych miejscach systemu odkryto wspomniany zapis nazwy. Równie dobrze nadchodząca wielka aktualizacja może zostać nazwana Windows 10 Next Version, Windows 10 Final Creators Update, Windows 10 March Update, Windows 10 April Update, Windows 10 1803 Version, jak i na wiele innych sposobów.

Uzbrójmy się więc w więcej cierpliwości, bowiem Windows 10 Spring Creators Update czai się tuż za obudową naszych komputerów. I tego jestem pewny.

Mateusz Miciński
11.04.2018 20:43:00
1322
Odsłony
Mateusz Miciński
11.04.2018 20:43:00
1322
Odsłony


Microsoft Edge otrzymał najwyższy priorytet w pracach nad Redstone 5?

Redstone 5 to opracowywana od jakiegoś czasu aktualizacja Windows 10, która swoją premierę będzie miała tej jesieni. Jeśli wierzyć pogłoskom, Microsoft zmienia nieco dotyczącą jej strategię, wstrzymując rozwój dołączonych do Windows 10 aplikacji. Wszystkie siły mają podobno zostać przekierowane na Edge. Czyżby w ten sposób Microsoft zamierzał przysporzyć przeglądarce więcej sympatii użytkowników?

Microsoft Edge dev

O rzekomych planach Giganta względem aplikacji, znajdujących się na pokładzie Dziesiątki, poinformował dziś Brad Sams z blogu Thurott: "Słyszałem z wielu źródeł, że Microsoft zmniejsza parcie na rozwój kilku dołączonych do Windows 10 aplikacji, takich jak Finanse czy Pogoda. Pracownikom, którzy pracowali nad tymi aplikacjami, Microsoft oferuje posady w zespole Edge". Prócz deweloperów aplikacji do pracy nad Edge zostali też podobno skierowani inni zatrudnieni w Microsoft, zajmujący się dotychczas nowościami w RS5, które rzekomo zostały anulowane.

Czy jest to słuszna decyzja? Zależy od punktu widzenia. Sams donosi, że "Microsoft kontynuuje priorytetyzację funkcji dla firm kosztem tych konsumenckich i jest to tylko niewielki krok, który powziął, by sprostać temu programowi". Z drugiej strony trudno odmówić Gigantowi wspierania konsumentów, jako że wiele funkcji z Office 365 w wersjach dla przedsiębiorstw trafiło ostatnimi czasy do wersji klienckich.

O ile rozwój wybranych aplikacji (głównie tych kojarzonych z MSN/Bing) zostanie przynajmniej tymczasowo wstrzymany, o tyle dalsze losy Poczy i Kalendarza stoją już pod znakiem zapytania. Wydaje się, że Microsoft przyznaje im pierwszeństwo z uwagi na wysoki poziom użytkowania, ale nie wiadomo, czy Edge nie stanie się zwyczajnie ważniejszy. Microsoft może mieć też poważne plany względem PWA i samemu tworzyć w tym paradygmacie aplikacje (np. Outlook), które zastąpią dotychczasowe odpowiedniki.

Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 20:20:00
388
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 20:20:00
388
Odsłony


Microsoft wsparł brytyjską kampanię przeciwko wykorzystywaniu dzieci

Microsoft wsparł państwową kampanię świadomościową mającą na celu walkę z wykorzystywaniem seksualnym dzieci i nadużyciami. Kampania, prowadzona przez brytyjski rząd, The Foundation Marie Collins (MCF) i Internet Watch Foundation (IWF), ma na celu poprawę znajomości prawa wśród osób w wieku 18-24 lat. Chodzi mianowicie o to, że wykonywanie, oglądanie, udostępnianie i rozpowszechnianie nieobyczajnych obrazów osób poniżej 18 lat jest nielegalne.

Walka z wykorzystywaniem seksualnym dzieci

Grupa odbiorców będzie też zachęcana do zgłaszania wszelkich treści, które mogą budzić obawy. Ma to zarówno wesprzeć walkę z nielegalną zawartością w Internecie, jak też pomóc młodym ludziom w podejmowaniu odpowiedzialnych wyborów w świecie cyfrowym. Microsoft uważa, że Internet wykorzystywany jest dwojako. Jego właściwe zastosowania to np. kontaktowanie się z przyjaciółmi, prowadzenie badań, rozrywka, zakupy czy wykonywanie rezerwacji. Internet może być jednak (i de facto jest) wykorzystywany przez tych, których cele uznawane są za odrażające, a także tych, którzy nie znają prawa. Kampania motywowana jest wynikami badań, przeprowadzonymi przez Ipsos MORI na zlecenie brytyjskiego rządu. Okazuje się, że jedna szósta badanych w wieku 18-24 lat nie była świadoma faktu, że niezgodne z prawem jest przeglądanie, pobieranie lub udostępnianie nieprzyzwoitych zdjęć dzieci lub osób poniżej 18 roku życia, a 11% z nich - że nielegalne są owe działania, gdy osoby na obrazach mają mniej niż 16 lat.

Nie jest to jedyna inicjatywa Microsoftu, która ma na celu walkę z dziecięcą pornografią. Firma korzysta m.in. z własnej technologii PhotoDNA, która pomaga identyfikować i usuwać z jej usług obrazy przedstawiające maltretowanie dzieci. PhotoDNA jest też bezpłatnie udostępniana partnerom z branży technologicznej i innym organizacjom. Microsoft ma ponadto swoją przedstawicielkę (Jacqueline Beauchere) w radzie doradczej WePROTECT Global Alliance, porozumienia skupiającego rządy, firmy technologiczne i inne podmioty, których wspólnym celem jest zwalczanie wykorzystywania seksualnego i nadużyć w stosunku do dzieci w Internecie. Wreszcie firma udostępnia na swoich stronach materiały, które pomagają rodzicom, nauczycielom i innym dorosłym chronić swoje dzieci.

"To nie są przestępstwa bez ofiar" - dodaje Tink Palmer z Marie Collins Foundation. "Za każdym zdjęciem kryje się dziecko, które było wykorzystane lub zmuszone do robienia czegoś przez dorosłego. Zdjęcia te, gdy staną się online, mogą być udostępniane globalnie w ciągu kilku sekund. Szkody przez to spowodowane mogą trwać całe życie". Kampania wyjaśnia ponadto, że dokładne określenie wieku osoby na zdjęciu lub filmie nie zawsze jest możliwe, dlatego nie warto ryzykować oglądania treści, których nie jesteśmy pewni. Podejrzane zdjęcia lub filmy w Internecie można zgłaszać (także anonimowo) do Internet Watch Foundation.

Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 18:45:00
278
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 18:45:00
278
Odsłony


Nowe partnerstwo Microsoftu zorientowane na rozwój AI i IoT w firmach

Gigant z Redmond poinformował o nawiązaniu strategicznego partnerstwa z C3 IoT, które ma na celu rozwój nowych technologii i inicjatyw rynkowych, które przyspieszą rozwój Internetu Rzeczy i sztucznej inteligencji na poziomie aplikacji. Obie firmy wyszły z założenia "better together", czego efektem będzie połączenie platformy-jako-usługi autorstwa C3 IoT z chmurą Microsoft Azure.

C3 IoT + Microsoft

W pełni zintegrowana z Azure zostanie C3 IoT Platform, niskopoziomowa i wysoce produktywna PaaS. Ma to zapewnić skalowalność w zakresie AI i IoT dla firm oraz zarządzanie z poziomu Azure. C3 IoT wybrał Azure jako preferowaną platformę chmurową także ze względu na jej inteligentne możliwości. Obie firmy będą prowadzić wspólne strategie marketingowe i sprzedażowe, by rozwinąć globalnie skalę dystrybucji i doszkolić dedykowane zespoły, czego efektem będzie krótszy czas oczekiwania na usługę przez klienta. Innymi słowy klienci C3 IoT i Microsoftu będą mogli szybciej pozyskiwać i wdrażać oparte na AI aplikacje i używać ich, by transformować swoją działalność z udziałem AI. Microsoft pisze o przykładowych zastosowaniach, takich jak prognozowanie, dynamiczna optymalizacja inwentarza, precyzyjna opieka zdrowotna czy CRM.

O nowo zawiązanych partnerstwie wypowiedział się Erik Betz, VP ds. architektury, platform i danych z Shell: "Partnerstwo między Microsoft i C3 IoT jest znaczące dlatego, że pozwala nam optymalizować nasze istniejące inwestycje w infrastrukturę danych, przyspieszając czas czerpania korzyści z aplikacji opartych na AI, które pozwalają Shellowi lepiej obsługiwać klientów z jeszcze większą zręcznością i efektywnością". Połączenie sił dwóch rynkowych liderów pomoże - zdaniem Thomasa M. Siebela, CEO C3 IoT - "dramatycznie przyspieszyć adaptację AI, IoT i elastycznej chmury obliczeniowej w ujęciu globalnym".

"AI jest jedną z najbardziej transformujących paradygmatów technologicznych naszych czasów w swojej możliwości wzmacniania firm, społeczeństw i ekonomii, by osiągały więcej" - dodaje Judson Althoff, EVP Worldwide Commercial Business w Microsoft. Gigant uznaje C3 IoT za "idealnego partnera, który pomoże posunąć do przodu oparte na AI rozwiązania, zbudowane w inteligentnej chmurze".

Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 16:52:00
258
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
11.04.2018 16:52:00
258
Odsłony


Dystrybucja Spring Creators Update opóźniona

Wielu użytkowników na całym świecie czeka na moment, w którym do oficjalnej dystrybucji trafi stabilna wersja Windows 10 Spring Creators Update. Nie ma się zresztą czemu dziwić, w końcu aktualizacja ta wprowadzi do systemu sporo nowych i przydatnych funkcji, jak chociażby Historię aktywności (Windows Timeline), która umożliwi nam monitorowanie naszych działań w podobny sposób jak historia w przeglądarkach internetowych. Oczywiście to nie koniec innowacji, które planuje wprowadzić Microsoft, aczkolwiek pojawił się pewien kłopot. Wspomniana aktualizacja miała mieć premierę rzekomo już wczoraj, jednakże tak się nie stało.

Spring Creators Update

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że za opóźnienia w wydaniu Spring Creators Update odpowiada niezauważona wcześniej, lecz stosunkowo istotna usterka. Microsoft stwierdził, że zanim aktualizacja trafi do dystrybucji, konieczne będzie wyeliminowanie nowo odkrytego problemu, co oznacza najprawdopodobniej kilkudniowe opóźnienie całego procesu. Należy przy tym pamiętać, że gigant nigdy nie podał dokładnej daty omawianej premiery, wobec czego tak naprawdę nie można go o nic obwiniać. Pewnym jest tylko to, że najnowsza wielka aktualizacja trafi do użytkowników jeszcze w tym miesiącu.

Co przy tym wszystkim ciekawe, rzekoma usterka nie występuje w żadnej oficjalnie dostępnej wersji Windows 10. Nasuwa to myśl, że Microsoft może nas zaskoczyć czymś nowym, niedostępnym wcześniej nawet w ramach kompilacji testowych – brakuje jednak jakichkolwiek informacji, które mogłyby uchylić choć rąbka tajemnicy na ten temat. Należy pamiętać, że są to czyste spekulacje, które niekoniecznie zostaną potwierdzone.

Warto wiedzieć o tym, że dystrybucja Spring Creators Update, podobnie jak miało to miejsce w przypadku jego poprzednika, przebiegać będzie falami. Oznacza to, że nie wszyscy użytkownicy zyskają w dniu premiery możliwość aktualizacji swojego komputera. Najszybszym sposobem na skorzystanie z nowej wersji Windows 10 będzie dla wielu instalacja systemu za pomocą ISO, które powinno pojawić się niedługo po premierze samej aktualizacji. Oczywiście o wszelkich nowościach dotyczących Spring Creators Update informować będziemy Was na bieżąco na łamach naszego portalu!

Amadeusz Labuda
11.04.2018 15:28:00
712
Odsłony
Amadeusz Labuda
11.04.2018 15:28:00
712
Odsłony


W razie wypadku Cortana nie zastąpi lekarza

Cyfrowi asystenci rozwijani są już przez lata przez gigantyczne korporacje, jak Apple czy Microsoft. Rzecz jasna ich rywalizacja przyczyniła się do znacznego ulepszenia tego typu rozwiązań, wskutek czego wzmiankowani asystenci w swojej obecnej formie bywają w zasadzie niezastąpieni przy wykonywaniu codziennych czynności. Co jednak się stanie, gdy przyjdzie nam skorzystać z takowego rozwiązania w obliczu poważnego zagrożenia życia?

Cortana

Tematem wsparcia medycznego oferowanego przez cyfrowych asystentów zainteresował się niejaki Maneesh Juneja, znany w mediach jako wizjoner cyfrowej medycyny. Sprawdził on reakcję Cortany na jedno z najprostszych zapytań odnośnie urazów – mowa tu o krwawieniu. Niestety, cyfrowa asystentka Microsoftu problemem nie przejęła się wcale, zaś jej odpowiedzi wydawać się mogą z grubsza… prostackie. Nasza redakcja przeprowadziła nawet analogiczny test, podrzucając Cortanie hasło I’m bleeding. Rezultat? Asystentka wyświetliła okno przeglądarki z tekstem utworu Bleeding Out zespołu Imagine Dragons.

Maneesh opublikował nawet na Twitterze wideo zawierające odpowiedzi Cortany na wspomnianą frazę. Na szczęście problem został dostrzeżony przez pracowników Microsoftu, którzy już po kilku godzinach wprowadzili niezbędne poprawki. W chwili obecnej cyfrowa asystentka giganta z Redmond na informację o krwawieniu zareaguje o wiele lepiej, instruując, by w przypadku silnego krwotoku spróbować go powstrzymać i poszukać pomocy medycznej. Nie jest to co prawda szczegółowy instruktaż, jednak na pewno jest to lepsza opcja niż obojętny ton stwierdzający, iż jest to ciekawe.

Należy przy tym wszystkim pamiętać, że Cortana nie należy do grupy botów medycznych, będąc jedynie cyfrowym asystentem. Po prostu nie została ona zaprogramowana, by udzielać szczegółowych informacji medycznych. Oczywiście nie zmienia to faktu, że nie wszyscy użytkownicy zdają sobie z tego sprawę. Najważniejsze w całej sytuacji jest to, że Microsoft zareagował naprawdę błyskawicznie, wprowadzając poprawki do swojego rozwiązania w ciągu zaledwie 2 godzin.

Amadeusz Labuda
11.04.2018 13:36:00
351
Odsłony
Amadeusz Labuda
11.04.2018 13:36:00
351
Odsłony


Edge zyskuje nowe możliwości personalizacji

Najpopularniejszą obecnie przeglądarką internetową jest bez wątpienia Chrome posiadający ponad 60% udziałów rynkowych. Nie zniechęca to jednakże Microsoftu, który stale ulepsza Edge, by ten stanął kiedyś w szranki z rozwiązaniem Google jak równy z równym. Czy plan ten się powiedzie, pokaże dopiero czas, choć obecne tempo prac nad przeglądarką giganta z Redmond jest imponujące – nie tylko zyskuje ona coraz więcej funkcji typowo użytkowych, lecz również zwiększa się liczba opcji, dzięki którym dostosować możemy ją do własnych potrzeb. Jedną z najnowszych zmian w tej materii jest nowo dodana możliwość ukrycia części interfejsu użytkownika.

Microsoft Edge

Współczesne przeglądarki internetowe posiadają zwykle olbrzymią liczbę opcji umożliwiających ich pełną personalizację, począwszy od kolorów tła i przycisków nawigacyjnych, na dostosowaniu ogólnego kształtu okna skończywszy. Często wiąże się to jednak z koniecznością instalacji odpowiedniej wtyczki, co w przypadku Edge okazało się bardzo problematyczne – w końcu dodatki do niego udostępniane są jedynie za pośrednictwem Sklepu Microsoft, który stawia przed twórcami dodatkowe wymagania i ograniczenia. Na szczęście gigant postanowił wziąć na warsztat możliwości personalizacji w Edge, choć efekty tego są jak na razie dosyć skromne – ukryć możemy część interfejsu użytkownika, a dokładniej rzecz ujmując, przyciski znajdujące się na górnej belce programu.

Sam proces chowania przycisków jest wyjątkowo prosty i intuicyjny. Wystarczy wybraną do ukrycia ikonkę kliknąć prawym przyciskiem myszy i wybrać z niewielkiego menu opcję Pokaż obok paska adresu. Równie łatwe jest późniejsze przywrócenie ukrytych elementów – w tym celu należy udać się do Ustawienia i nie tylko, po czym na wyświetlonej tam ikonce przeprowadzić analogiczne działanie.

Opisane tu zmiany mogą się wydawać drobną ciekawostką, jednakże zwiastują one nowy kierunek w rozwoju Edge – najprawdopodobniej opcji personalizacji pojawi się w nim w przyszłości o wiele więcej. W chwili obecnej możliwość ukrywania ikon nadal znajduje się w fazie testów, wobec czego część użytkowników wciąż nie ma do niej dostępu. Niebawem powinno się to jednak zmienić i całkiem możliwe, że nastąpi to krótko po wprowadzeniu Spring Creators Update.

Amadeusz Labuda
11.04.2018 12:05:00
381
Odsłony
Amadeusz Labuda
11.04.2018 12:05:00
381
Odsłony


Naklejki trafią do Sklepu Microsoft

Rozwój technologiczny wpływa praktycznie na każdą dziedzinę naszego codziennego życia, między innymi na to, w jaki sposób się komunikujemy. Dobitnie dowodzi tego rosnąca popularność emotikonów, zwłaszcza tych wyrażających emocje – w końcu suchy tekst nie zawsze jasno określa nastrój piszącego. Rzecz jasna trend ten zauważyli giganci, tacy jak Apple i Microsoft, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom użytkowników. Zwykle objawiało się to po prostu poprawą wyglądu emotikonów (oraz dodawaniem kolejnych), jednakże tym razem Microsoft poszedł o krok dalej – klawiatura dotykowa posiadać będzie teraz dodatkowy przycisk wywołujący menu wstawiania naklejek do aktualnie pisanego tekstu.

Naklejki znacząco ewoluowały

Dodanie nowego przycisku nie wpłynie w żaden sposób na istniejące skróty klawiaturowe, służące do wywoływania narzędzia wstawiania emotikonów, wobec czego możemy się spodziewać utworzenia kolejnych skrótów działających z Klawiaturą dotykową. Wprowadzenie nowego menu to jednak nie koniec zmian – już niebawem wybrane paczki naklejek pobrać będzie można ze Sklepu Microsoft, choć w chwili obecnej link do tego służący jest jeszcze nieaktywny. Nie wiadomo jeszcze, na ile w praktyce będą się one integrować z systemem, jednak logicznym wydaje się wprowadzenie ich do niemal każdego zakamarka Windows 10, powiązanego z komunikacją pomiędzy użytkownikami.

Coraz bardziej oczywistym staje się fakt, że Microsoft robi, co może, aby ulepszyć swój wirtualny sklep. Być może po latach narzekań użytkownicy zmienią o nim opinię – wreszcie poza samymi aplikacjami w Sklepie Microsoft zaopatrzyć się będzie można teraz także w książki, czcionki, motywy, rozszerzenia dla Edge oraz oczywiście omawiane naklejki. Tak duża różnorodność zawartości z pewnością wygląda lepiej, niż to, co w ramach swojego sklepu gigant oferował kilka lat temu.

Oczywiście naklejki nie pojawiły się jeszcze w stabilnej wersji systemu, jednak powinno to ulec zmianie już niebawem – na chwilę obecną nowa funkcja testowana jest przez Insiderów. Mimo iż wiadomo już, że paczki naklejek dostępne będą za pomocą Sklepu Microsoft, to nie mają do nich dostępu nawet testerzy. Może to sugerować, że opcja ta dostępna będzie dopiero po wprowadzeniu przewidzianej na jesień wielkiej aktualizacji Windows 10.

Amadeusz Labuda
11.04.2018 10:01:00
404
Odsłony
Amadeusz Labuda
11.04.2018 10:01:00
404
Odsłony


Morrowind i inne gry z oryginalnego Xboksa dostępne na Xbox One

Wsteczna zgodność w Xbox to po prostu możliwość uruchamiania gier z Xbox 360 i pierwszego Xboksa na najnowszej konsoli Microsoftu - Xbox One. Niestety, nie dotyczy to wszystkich wydanych produkcji, a jedynie tych, których wydawcy wsparli taką licencję. Lista liczy na razie kilkanaście pozycji, a lada chwila poszerzy się o kilka kolejnych, wliczając w to kultową, trzecią odsłonę The Elder Scrolls z 2002 roku.

Morrowind

Dotychczasowa lista tytułów Xbox Backward Compatibility z oryginalnego Xboksa zamykała się w trzynastu pozycjach: BLACK, Ninja Gaiden Black, Crimson Skies: High Road to Revenge, Fuzion Frenzy, Psychonauts, Sid Meier’s Pirates!, Grabbed by the Ghoulies, Star Wars: Knights of the Old Republic, BloodRayne 2, Red Faction II, Dead to Rights, Prince of Persia i KOF Neowave. Wybór to niezbyt okazały, nawet w porównaniu ze zgodnymi tytułami z Xbox 360. Z drugiej strony możliwość odświeżenia paru klasyków w nieco podrasowanej oprawie graficznej to już zawsze coś. A lista owych klasyków właśnie wzbogaciła się o prawdziwe dzieło konwencji RPG: The Elder Scrolls III: Morrowind.

Trzecią część Starożytnych Zwojów kochają ortodoksyjni fani erpegów, niemniej młode pokolenie graczy raczej nie może się odnaleźć w pozbawionym uproszczeń systemie, któremu daleko nawet do Skyrima. Próbie czasu nie oparło się też sterowanie, które z punktu widzenia dzisiejszych standardów prezentuje się topornie, zwłaszcza podczas walki. Fani serii potrafią to jednak Morrowindowi wybaczyć, gdyż - jeśli wierzyć tym wyjaśnieniom - atmosfera gry i płynąca z niej satysfakcja wynagradzają wszystkie techniczne niedociągnięcia.

Prócz TES III do listy gier z oryginalnego Xboksa wspieranych przez Xbox One dołączyło jeszcze kilka innych tytułów: Destroy All Humans, MX Unleashed i Full Spectrum Warrior.

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 23:08:00
349
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 23:08:00
349
Odsłony


Dziś kończy się wsparcie dla Windows 10 Anniversary Update

Cykl życia Dziesiątki opiera się na modelu Windows-as-a-Service, co m.in. oznacza ustawiczne aktualizowanie systemu i odcinanie wsparcia dla przestarzałych wersji. Za przestarzałą uznaje się choćby taką, od której wydania minęło 20 miesięcy. Los ten spotkał właśnie Windows 10 Anniversary Update (1607). Co to właściwie znaczy i w jakich warunkach można liczyć na przedłużone wsparcie?

Windows 10 Anniversary Update: koniec wsparcia

Zgodnie z harmonogramem zaktualizowanym w lutym przez Microsoft dziś ostatni dzień wsparcia dla Windows 10 Anniversary Update. Wersja ta ukazała się w pierwszą rocznicę premiery Windows 10 jako takiego, w sierpniu 2016 roku. Nietrudno wyliczyć, że od chwili tej mija już 20 miesięcy. Inną kwestią jest to, że Microsoft nie wspiera teoretycznie zbyt wielu wersji Windows 10 jednocześnie, chociaż w praktyce aktualizacje zbiorcze docierają do dziś nawet do pierwszego wydania z końca lipca 2015 roku. Na liście wspieranych wersji 1607 ustąpić ma miejsca wersji 1803 (Spring Creators Update), która lada chwila rozpoczyna swój oficjalny cykl życia.

Windows 10 - koniec wsparcia

Konsumenci, pozostający do tej pory przy Anniversary Update, teoretycznie tracą możliwość pobierania dalszych aktualizacji, jako że ostatnią była ta wydana dzisiaj w ramach kwietniowego Patch Tuesday. Wsparcie przedłużone świadczone będzie za to użytkownikom edycji Education i Enterprise - ci na aktualizacje mogą liczyć do 9 października tego roku. Jednocześni ci właśnie klienci utracili dziś przedłużone wsparcie dla Windows 10 w wersji 1511, a więc dla pierwszej aktualizacji listopadowej z 2015 roku.

Według ostatniego raportu AdDuplex tylko 3,6% aktywnych pecetów z Dziesiątką dalej używa wersji 1607, a 0,8% pozostaje przy wersji 1511. Wygaszenie wsparcia nie będzie więc specjalnie odczuwalne... pomijając już fakt, że mimo ogłoszonego braku wsparcia wszystkie te wersje otrzymują dwa razy w miesiącu aktualizacje zbiorcze.

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 22:51:00
494
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 22:51:00
494
Odsłony


Kwietniowy Patch Tuesday - aktualizacje także dla Windows 7 i Windows 8.1

Patch Tuesday to tradycyjna, comiesięczna porcja aktualizacji zbiorczych (w tym aktualizacji zabezpieczeń) dla wspieranych wersji Windows. W tym miesiącu aktualizacji było więcej niż zwykle. Dotarły one nie tylko do wszystkich ogólnodostępnych wersji Windows 10, Windows 10 Mobile, Windows 7 i 8.1, ale też do wersji przedpremierowych Windows Server 2019 i Windows 10 Spring Creators Update. W tym tekście zajmiemy się zmianami w Windows 7 i Windows 8.1, a także w ich odpowiednikach serwerowych.

Patch Tuesday, Windows 7 i Windows 8.1

Aktualizacja KB4093118 dla Windows 7 SP 1 i Windows Server 2008 R2 SP1

  • Windows Update i WSUS będą oferować tę aktualizację dla gotowych ją przyjąć wersji Windows bez względu na ustawienie rejestru "HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\QualityCompat\cadca5fe-87d3-4b96-b7fb-a231484277cc". Zmiana ta została poczyniona, by chronić dane użytkownika;
  • Poprawiono stabilność jądra i rozwiązano problem, który mógł powodować nieoczekiwaną zawartość pamięci dla aplikacji na systemach z wieloma procesorami;
  • Rozwiązano problem z drukowaniem zawartości wygenerowanej przez ActiveX w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu na niektórych stronach w Internet Explorer, renderuje on zawartość SVG pod dużym obciążeniem;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z błędem zatrzymania, który pojawiał się, gdy aktualizacja z zeszłego miesiąca została zaaplikowana w systemie 32-bitowym (x86) z wyłączonym trybem Physical Address Extension (PAE);
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Microsoft scripting engine, komponentu graficznego Microsoft, Windows Server, obsługi sieci dla centrów danych w Windows, wirtualizacji i jądra Windows, oraz platformy aplikacji i frameworków Windows.

Z aktualizacją KB4093118 wiążą się dwa znane błędy, dla których poprawki znajdą się w kolejnej aktualizacji:

  • Po zainstalowaniu tej aktualizacji może dochodzić do wycieku pamięci na serwerach SMB;
  • Na komputerach nieposiadających wsparcia dla Streaming Single Instructions Multiple Data (SIMD) Extensions 2 (SSE2) występuje błąd zatrzymania.

Aktualizacja KB4093114 dla Windows 8.1 i Windows Server 2012 R2

  • Windows Update i WSUS będą oferować tę aktualizację dla gotowych ją przyjąć wersji Windows bez względu na ustawienie rejestru "HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\QualityCompat\cadca5fe-87d3-4b96-b7fb-a231484277cc". Zmiana ta została poczyniona, by chronić dane użytkownika;
  • Rozwiązano problem z drukowaniem zawartości wygenerowanej przez ActiveX w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu na niektórych stronach w Internet Explorer, renderuje on zawartość SVG pod dużym obciążeniem;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Microsoft scripting engine, komponentu graficznego Microsoft, Windows Server, jądra Windows, obsługi sieci dla centrów danych w Windows, Windows Hyper-V, wirtualizacji i jądra Windows, oraz platformy aplikacji i frameworków Windows.

Aktualizacja KB4093114 pozbawiona jest znanych błędów i problemów.

Aktualizacja KB4093123 dla Windows Server 2012

  • Windows Update i WSUS będą oferować tę aktualizację dla gotowych ją przyjąć wersji Windows bez względu na ustawienie rejestru "HKLM\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\QualityCompat\cadca5fe-87d3-4b96-b7fb-a231484277cc". Zmiana ta została poczyniona, by chronić dane użytkownika;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Microsoft scripting engine, Internet Explorer, komponentu graficznego Microsoft, Windows Server, jądra Windows, obsługi sieci dla centrów danych w Windows oraz platformy aplikacji i frameworków Windows.

Aktualizacja KB4093123 również pozbawiona jest znanych błędów i problemów.

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 22:07:00
582
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 22:07:00
582
Odsłony


Windows Server 2019 Insider Preview z nową kompilacją 17639

Pod koniec marca Microsoft zapowiedział oficjalnie Windows Server 2019, następcę wersji 2016, który ogólnodostępny stać się ma w drugiej połowie tego roku. System będzie rozwijany zwłaszcza w czterech obszarach - scenariuszy hybrydowych, bezpieczeństwa, platformy dla aplikacji i infrastruktury hiperkonwergentnej. Dziś firma informuje o nowo wydanej kompilacji Insider o numerze 17639. Co w niej znajdziemy?

Windows Server 2019 build 17639

Pisząc o kompilacji 17639, zaprezentujemy Wam nie tyle typowego changeloga, co raczej zestaw komunikatów, które towarzyszyły temu wydaniu. Dona Sarkar umieściła kilka ważnych informacji, które powinni poznać pierwsi użytkownicy Windows Server 2019. Zacząć należy od tego, że jest to wydanie w ramach Long-Term Servicing Channel (LTSC), które zawiera zarówno doświadczenie pulpitowe (Desktop Experience), jak i Server Core. Kompilacja jest dostępna we wszystkich 18 językach obsługiwanych przez Windows Server. Dona Sarkar wspomina też o nowej kompilacji następnego wydania w modelu Semi-Annual Channel.

Oprócz czterech ogólnych obszarów rozwoju, o których pisaliśmy we wstępie, Microsoft zamierza się skupić na dwóch bardziej szczegółowych, a mianowicie na wykonywanych na miejscu upgrade'ach (z Windows Server 2012 R2 czy Windows Server 2016) i na kompatybilności aplikacji. W obu przypadkach Microsoft liczy na feedback od Insiderów, a w tym drugim oczekuje zwłaszcza raportów o problemach z działaniem aplikacji czy rolami serwera, które dotąd działały normalnie.

Aktualizowanie na miejscu pozwala adminom zupgrade'ować istniejącą wersję Windows Server do nowszej, zachowując ustawienia i zainstalowane funkcje. Wspierane wersje i edycje LTSC wraz z ich nowymi odpowiednikami można prześledzić w tym zestawieniu:

  • Windows Server 2016 Standard - Windows Server 2019 Standard albo Datacenter
  • Windows Server 2016 Datacenter - Windows Server 2019 Datacenter
  • Windows Server 2012 R2 Standard - Windows Server 2019 R2 Standard or Datacenter
  • Windows Server 2012 R2 Datacenter - Windows Server 2019 R2 Datacenter

By poradzić sobie z przenoszeniem danych i ustawień, Microsoft prezentuje nową funkcję w Windows Server 2019 o nazwie Storage Migration Service (SMS). Pozwoli ona przenosić w sposób zorkiestrowany i przy użyciu protokołu SMB dane oraz ustawienia zabezpieczeń i sieci. SMS rozwiązuje wiele typowych problemów związanych z migracją, szczególnie z takimi aspektami, jak pliki znajdujące się aktualnie w użyciu, współdzielone ustawienia i ustawienia zabezpieczeń, adresy sieciowe i nazwy, lokalne zasady zabezpieczeń, dane szyfrowane i nie tylko. Wszystko to dostępne jest za pośrednictwem intuicyjnego interfejsu graficznego, którego zaplecze stanowi PowerShell. Prócz tego Microsoft przedstawia kilka dodatkowych funkcji dla Storage Replica - technologii zaprezentowanej po raz pierwszy w Windows Server 2016 Datacenter Edition.

Windows Server 2019 Preview dostępny jest w formie obrazu ISO w 18 językach. Bieżąca kompilacja rozwojowa (wraz z kolejnymi) wymaga podania klucza aktywacyjnego podczas instalacji. Możemy użyć tych udostępnionych przez Microsoft, zapewniających nieograniczoną liczbę aktywacji:

  • Datacenter Edition: 6XBNX-4JQGW-QX6QG-74P76-72V67
  • Standard Edition: MFY9F-XBN2F-TYFMP-CCV49-RMYVH

Dowiadujemy się ponadto o losach Windows Server vNext Semi-Annual Preview. Server Core Edition dostępna jest tylko po angielsku w formacie ISO lub VHDX. Obrazy mają już wgrane klucze i nie trzeba ich wprowadzać. Kompilacje te będą ważne do 2 lipca tego roku. Należy też pamiętać, że mamy do czynienia z kompilacjami rozwojowymi, dlatego nie są one pozbawione błędów. W bieżącym wydaniu mogą występować problemy z kontrolerami domeny w aktualizacjach na miejscu, AppLockerem czy AppX.

Jak pobrać obrazy i zacząć przygodę z przedpremierowym Windows Server 2019? Należy udać się na dedykowaną mu stronę Windows Insider Preview Downloads. Tam znajdziemy wszystkie niezbędne pliki.

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 20:56:00
386
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 20:56:00
386
Odsłony


Kwietniowy Patch Tuesday: aktualizacje zbiorcze dla wszystkich wydań Windows 10

Mamy dziś drugi wtorek miesiąca, a więc czas na aktualizacje zbiorcze spod szyldu Patch Tuesday. Mimo dzisiejszej gorączki związanej ze Spring Creators Update tradycyjnie pojawiły się aktualizacje dla wszystkich publicznych wydań Dziesiątki na PC, a więc 1507, 1511, 1607, 1703 i 1709. W dwóch ostatnich wersjach aktualizacje dotarły też na telefony. Zmian jak zwykle jest sporo i wszystkimi zajmiemy się poniżej.

Patch Tuesday 04.2018

Fall Creators Update: lista zmian w aktualizacji 16299.371 (KB4093112)

  • Dodano wsparcie dla kontroli zużycia Indirect Branch Prediction Barrier (IBPB) w niektórych procesorach AMD, by zapobiec CVE-2017-5715 (Spectre Variant 2) podczas przełączania kontekstu z użytkownika na jądro. Więcej informacji Microsoft dostarcza w KB4073119;
  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu w Internet Explorer, gdy uruchomiony jest on na platformie Microsoft Application Virtualization;
  • Rozwiązano problem związany z przekierowywaniem w IE i Edge w Enterprise Mode;
  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu na niektórych stronach w Internet Explorer, renderuje on zawartość SVG pod dużym obciążeniem;
  • Rozwiązano dodatkowe problemy z aktualizowaniem informacji o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem mogący powodować zaprzestanie działania usługi App-V na serwerze RDS, który hostuje wielu użytkowników;
  • Rozwiązano problem z zablokowanymi kontami użytkowników, gdy aplikacje zostały przeniesione na udostępnianą platformę z użyciem App-V (np. XenApp 7.15+ z Windows Server 2016, gdzie uwierzytelnianie Kerberos nie jest dostępne);
  • Rozwiązano problem z drukowaniem zawartości wygenerowanej przez ActiveX w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem powodujący każdorazowe zwracanie "False" przez document.execCommand("copy") w IE;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Microsoft Edge, platformy aplikacji i frameworków Windows, Microsoft scripting engine, grafiki Windows, Windows Server, jądra Windows, obsługi sieci dla centrów danych w Windows, Wi-Fi w Windows, wirtualizacji i jądra Windows, oraz dla Windows Hyper-V.

W aktualizacji 16299.371 pojawia się jeden znany błąd/problem:

  • Historia usługi Windows Update zgłasza, że KB4054517 (prawdopodobnie to błąd - chodzi o KB4093112) nie może być zainstalowany z powodu błędu 0x80070643. Komunikat może się pojawić nawet wtedy, gdy aktualizacja zainstalowała się pomyślnie! By to sprawdzić, klikamy Wyświetl historię zainstalowanych aktualizacji.

Urządzenia mobilne w zasadzie nie przeszły nigdy na Redstone 3, więc nie ma dla nich kompilacji 16299. Zamiast tego do Windows 10 Mobile dociera najnowsza aktualizacja zbiorcza feature2 o numerze 15254.369. Lista zmian jest tożsama z listą w powyższej aktualizacji dla PC.

Creators Update: lista zmian w aktualizacji 15063.1029 (KB4093107)

  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu na niektórych stronach w Internet Explorer, renderuje on zawartość SVG pod dużym obciążeniem;
  • Rozwiązano problem z drukowaniem zawartości wygenerowanej przez ActiveX w Internet Explorer;
  • Rozwiązano dodatkowe problemy z aktualizowaniem informacji o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem mogący powodować zaprzestanie działania usługi App-V na serwerze RDS, który hostuje wielu użytkowników;
  • Rozwiązano problem z zablokowanymi kontami użytkowników, gdy aplikacje zostały przeniesione na udostępnianą platformę z użyciem App-V (np. XenApp 7.15+ z Windows Server 2016, gdzie uwierzytelnianie Kerberos nie jest dostępne);
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Microsoft Edge, platformy aplikacji i frameworków Windows, Microsoft scripting engine, grafiki Windows, Windows Server, jądra Windows, obsługi sieci dla centrów danych w Windows, Wi-Fi w Windows, wirtualizacji i jądra Windows, oraz dla Windows Hyper-V.

W aktualizacji 15063.1029 (podobnie jak we wszystkich dalszych) nie odnotowano znanych błędów i problemów.

Anniversary Update: lista zmian w aktualizacji 14393.2189 (KB4093119)

  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu na niektórych stronach w Internet Explorer, renderuje on zawartość SVG pod dużym obciążeniem;
  • Rozwiązano problem z drukowaniem zawartości wygenerowanej przez ActiveX w Internet Explorer;
  • Rozwiązano dodatkowe problemy z aktualizowaniem informacji o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z zablokowanymi kontami użytkowników, gdy aplikacje zostały przeniesione na udostępnianą platformę z użyciem App-V (np. XenApp 7.15+ z Windows Server 2016, gdzie uwierzytelnianie Kerberos nie jest dostępne);
  • Rozwiązano problem mogący powodować zaprzestanie działania usługi App-V na serwerze RDS, który hostuje wielu użytkowników;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, platformy aplikacji i frameworków Windows, Microsoft scripting engine, Microsoft Edge, grafiki Windows, Windows Server, Wi-Fi w Windows, Windows Hyper-V, jądra Windows oraz dla wirtualizacji i jądra Windows.

Aktualizacja zbiorcza 14393.2189 dotarła również na Windows 10 Mobile.

November Update: lista zmian w aktualizacji 10586.1540 (KB4093109)

  • Rozwiązano dodatkowe problemy z aktualizowaniem informacji o strefie czasowej;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Microsoft scripting engine, Windows RDP, jądra Windows, Windows IIS, obsługi sieci dla centrów danych w Windows, Microsoft Edge, Windows Hyper-V oraz dla wirtualizacji i jądra Windows.

Windows 10 Mobile November Update nie otrzymuje już dalszych aktualizacji, bowiem wydanie te przestało być wspierane.

RTM 1507: lista zmian w aktualizacji 10240.17831 (KB4093111)

  • Rozwiązano problem powodujący naruszenie dostępu na niektórych stronach w Internet Explorer, renderuje on zawartość SVG pod dużym obciążeniem;
  • Rozwiązano problem z drukowaniem zawartości wygenerowanej przez ActiveX w Internet Explorer;
  • Rozwiązano dodatkowe problemy z aktualizowaniem informacji o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z zasadami publikowania AppLocker przypisanymi do plików MSI, które nie pasowały do plików we właściwy sposób;
  • Rozwiązano problem uniemożliwiający bootowanie systemu przy włączonym LSA (lsass.exe), by uruchamiać jako chroniony proces przez ustawienie wpisu rejestru "RunAsPPL". Dodatkowo może się pojawiać ekran Automatic Repair;
  • Rozwiązano problem z blokowaniem zakończonych niepowodzeniem uwierzytelnień NTLM zamiast poprzestawania na ich logowaniu, gdy zasada uwierzytelniania włączona jest z trybem audytu. Netlogon.log mógł pokazywać:
    SamLogon: Transitive Network logon of \ from (via ) Entered
    NlpVerifyAllowedToAuthenticate: AuthzAccessCheck failed for A2ATo 0x5. This can be due to the lack of claims and compound support in NTLM
    SamLogon: Transitive Network logon of \ from (via ) Returns 0xC0000413
  • Rozwiązano problem powodujący generowanie błędu walidacji certyfikatu (0x800B0109 (CERT_E_UNTRUSTEDROOT)) pochodzącego od http.sys;
  • Rozwiązano problem z rozpoznawaniem inteligentnych kart PIV;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, platformy aplikacji i frameworków Windows, Microsoft scripting engine, jądra Windows, grafiki Windows, Windows Server, obsługi sieci dla centrów danych w Windows, Wi-Fi w Windows i Windows Hyper-V.
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 19:54:00
1112
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 19:54:00
1112
Odsłony


Spring Creators Update otrzymał aktualizację zbiorczą 17133.73

Dziś pisaliśmy o pogłoskach, jakoby Spring Creators Update nie był gotowy na czas m.in. dlatego, że jego kompilacja RTM nie dotarła do wszystkich w Release Preview. To już jednak nie problem. Dona Sarkar zaktualizowała post na blogu, który świadczy o ogólnej dostępności kompilacji 17133 w Release Preview. Chwilę przed tym w naszym Windows Update pojawiła się jej aktualizacja zbiorcza 17133.73. Czy to już ostatni krok do Public Release?

Windows 10 17133.73

Przypomnijmy, że jeszcze wczoraj szefowa programu Insider pisała: "Wciąż testujemy nasze namierzanie i w rezultacie nie wszyscy Windows Insiderzy w pierścieniu Release Preview zobaczą build 17133 jako oferowany w tym czasie. Zaktualizujemy ten post, gdy pełna dostępność zostanie osiągnięta". Post został zaktualizowany, a zatem RTM jest już ogólnodostępny w Release Preview. My zaledwie paręnaście minut temu zaczęliśmy pobierać aktualizację 17133.73, a dokładniej - Cumulative Update for Windows 10 Version Next (10.0.17133.73), nim jeszcze Dona Sarkar opublikowała aktualizację posta na blogu. Ta się właśnie pojawiła, a w niej znajdziemy listę zmian w tej niewielkiej aktualizacji:

  • Rozwiązano problemy z bezpieczeństwem przy korzystaniu z PDF w Microsoft Edge;
  • Rozwiązano występujący w niektórych warunkach problem z rozpoznawaniem zmienionych klawiszy przez Internet Explorer;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Microsoft Edge, silnika skryptów Microsoft, jądra Windows, komponentu graficznego Microsoft, Windows Server, kryptografii Windows i obsługi sieci dla centrów danych w Windows.

Windows 10 17133.73

Co istotne, aktualizacja zbiorcza 17133.73 została udostępniona dla Insiderów nie tylko w Release Preview, ale i obu pozostałych pierścieniach - Fast i Slow. Dona Sarkar dodaje jedynie, że aktualizacja ta zawiera poprawki jakościowe (żadnych nowych funkcji systemu).

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 19:38:00
863
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 19:38:00
863
Odsłony


Windows 10 Spring Creators Update jeszcze nie dziś?

Aktualizacja 19:10: Przed chwilą Windows Update pokazało nam dostępność aktualizacji oznaczonej jako Cumulative Update for Windows 10 Version Next (10.0.17133.73). Jest to aktualizacja zbiorcza w pierścieniach Fast, Slow oraz Release Preview, o której Dona Sarkar na razie nie wspomina. Instalujemy...

Wyczekiwana od wielu miesięcy wiosenna aktualizacja Windows 10 miała rzekomo stać się publicznie dostępna dzisiaj, ale pojawiły się przesłanki, że mamy do czynienia z opóźnieniem. 10 kwietnia był datą nieoficjalnie potwierdzoną, ale dwóch znanych blogerów, powołując się na swoje źródła, pisze o możliwym przesunięciu terminu. Czyżby nie wszystko było dopięte na ostatni guzik?

Spring Creators Update

O tym, że mogło dojść do obsuwy, przekonują Paul Thurrott i Zac Bowden z WindowsCentral. O możliwych przyczynach na razie się spekuluje. Mowa m.in. o potencjalnej zmianie nazwy aktualizacji na inną, odkrytych w ostatniej chwili błędach czy wreszcie o komunikatach Microsoftu dotyczących kompilacji 17133. Jak wiemy, jest to wersja RTM, która do Slow Ring dotarła 30 marca, a do Release Preview - 5 kwietnia. Zarówno w tym ostatnim terminie, jak i 5 dni później Microsoft opublikował dodatkowe komunikaty.

5 kwietnia Dona Sarkar pisała: "Wypuściliśmy Windows 10 Insider Preview Build 17133 (RS4) dla Windows Insiderów w pierścieniu Release Preview. Nie wszyscy Insiderzy w pierścieniu Release Preview będą automatycznie namierzeni, by otrzymać te wydanie. Celujemy z pełną dostępnością w Release Preview w poniedziałek 9.04, niemniej jednak jeśli chcecie zainstalować [aktualizację] natychmiast, sprawdźcie ręcznie dostępność obecnej aktualizacji w Ustawieniach > Aktualizacje i zabezpieczenia > Windows Update". Przedostatnie zdanie później skreślono. 9 kwietnia, czyli w dniu spodziewanej dostępności 17133 w Release Preview, Dona Sarkar przekazała kolejną, zapewne jeszcze ważniejszą wiadomość: "Wciąż testujemy nasze namierzanie i w rezultacie nie wszyscy Windows Insiderzy w pierścieniu Release Preview zobaczą build 17133 jako oferowany w tym czasie. Zaktualizujemy ten post, gdy pełna dostępność zostanie osiągnięta".

Jak dotąd na Windows Blogs nie pojawiła się żadna nowa aktualizacja wpisu o kompilacji 17133, stąd wnioskujemy, że problemy z dotarciem do wszystkich w Release Preview nadal są obecne. Nie najlepiej to wróży dzisiejszemu wydaniu Spring Creators Update jako Public Release, choć niewykluczone, że za parę godzin się to zmieni, zwłaszcza, że w Redmond jest dopiero godzina 9:30 rano.

Windows 10 17133.73

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 18:05:00
828
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 18:05:00
828
Odsłony


Australijskie położne szkolą się przy użyciu HoloLens

University of Newcastle w Australii opracował program szkoleniowy dla położnych, który wykracza poza tradycyjnie empiryczne czy też książkowe wglądy. Program nazywa się Road to Birth i korzysta z urządzeń wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, by prezentować przyszłym położnym wewnętrzne fazy ciąży we wszystkich etapach i ich wpływ na organizm kobiety. Jak wygląda od środka owa podróż, kończąca się narodzinami? Przekonajmy się.

Road to Birth - HoloLens

Road to Birth zabiera użytkowników w podróż przez ciążę, przedstawiając naturalnej wielkości trójwymiarową postać kobiety, której ciąża może być obserwowana z dowolnej perspektywy i z wglądem w różne wewnętrzne sfery ciała. Aplikacja przedstawia też ważne sytuacje związane z porodem, takie jak ułożenie dziecka i łożyska. Kierownik projektu, wykładowca położnictwa na University of Newcastle, Mr Donovan Jones, uważa, że doświadczenia jego studentów na samej tylko sali porodowej to nie wszystko: "Aplikacja ta nie tylko wprowadza ich w realizm anatomii, ale też wypełnia lukę między salą wykładową a zestawem porodowym, aby zapewnić rezyliecję poznawczą, dzięki której będą lepiej sobie radzić w warunkach presji". Innymi słowy holograficzna projekcja prawdziwych scenariuszy związanych z ciążą i porodem pozwala na spokojnie i w bezpiecznych warunkach symulacji zapoznać się z procesami, z którymi położnym przyjdzie mierzyć się w przyszłości.

Road to Birth jest doświadczeniem iście międzyplatformowym, dostępnym na Androida, iOS i PC, a także dla urządzeń HTC Vive i Microsoft HoloLens. W przypadku tego ostatniego wykładowca może po prostu wyświetlić grupie konkretny scenariusz i przechodzić do kolejnych etapów symulacji. Studenci mogą doświadczać prezentacji w immersyjny sposób na zestawie VR/AR lub w domu na innym urządzeniu. Tak zróżnicowana dostępność materiału zdaniem prowadzących pozwala studentom uczyć się we własnym tempie.

Program pilotażowy Road to Birth rozpoczął się na początku tego roku i obejmuje studentów w Newcastle i Port Macquarie. Nie jest to jednak pierwszy przypadek wykorzystania HoloLens w położnictwie - inny kurs tego typu opracował już CAE Healthcare. Nazywa się on CAE LucinaAR i więcej na jego temat przeczytacie w naszym wcześniejszym tekście - HoloLens wkracza na porodówki.

Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 00:49:00
403
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
10.04.2018 00:49:00
403
Odsłony


Microsoft Launcher będzie teraz czerpał więcej z umiejętności Cortany

Microsoft Launcher należy do Waszych ulubionych aplikacji na Androida, a dla polskich użytkowników jest jedną z nielicznych okazji, by bez większego wysiłku pogadać z cyfrową asystentką Microsoftu. Cortana jest obecna w Microsoft Launcher, począwszy od wersji 4.6, a w nowej wersji 4.7.6 (beta) jej możliwości są dużo większe. Za pomocą Cortany możemy np. zmienić wiele systemowych ustawień czy korzystać z nawigacji podczas podróży.

Microsoft Launcher - Cortana na Androidzie

Od końca stycznia w Microsoft Launcher możemy używać Cortany, by wykonywać połączenia, planować spotkania, zmieniać tło ekranu, kontynuować przeglądanie na PC lub czytać najświeższe nagłówki. Są to podstawowe możliwości cyfrowej asystentki. W dzisiejszej aktualizacji Launchera jest ich dużo więcej, także w orientacji lokalnej. Asystentka ma teraz większe możliwości, jeśli chodzi o samego Androida. Lista zmian nie kończy się jednak na Cortanie. Sprawdźmy zatem, co nowego w wersji 4.7.6:

  • Nowe możliwości Cortany:
    • Zarządzanie ustawieniami urządzenia - Wi-Fi, trybem samolotowym, latarką, GPS, danymi mobilnymi, trybem ciszy, ekranem blokady.
    • Cortana Notebook zintegrowany z zewnętrznymi "umiejętnościami" (Cortana Skills).
    • Obsługa nawigacji GPS do wskazanego adresu.
  • Sekcja aplikacji ze wsparciem dla języków koreańskiego, japońskiego i rosyjskiego.
  • Poprawiona wydajność, poprawki błędów i poprawki fundamentalne dla Microsoft Launcher.

By pobrać lub zaktualizować Microsoft Launcher, wystarczy udać się na jego stronę w sklepie Google Play. Tam też można przystąpić do programu testów beta, w którym znajduje się opisywana dziś wersja 4.7.6. Microsoft Launcher poszczycić się może wysoką oceną 4,6/5 gwiazdek i łączną liczbą pobrań wynoszącą w tym momencie 532820.

Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 23:21:00
389
Odsłony


Office na iOS pozwala teraz otwierać dokumenty z aplikacji Pliki

Aplikacje z pakietu Office dla systemu iOS doczekały się dzisiaj aktualizacji do wersji 2.12. Chociaż Office dostępny jest dla iPhone'ów i iPadów od przeszło 5 lat, to aktualizacje dostarczane są regularnie do tej pory i nic nie wskazuje na to, by miało być inaczej. Dziś przyjrzymy się bliżej nowościom, takim jak otwieranie dokumentów z Plików, edycja plików SVG, szybki dostęp do poleceń, nowe funkcje Excela i nie tylko.

iOS Office 2.12

W kwietniowej aktualizacji do wersji 2.12 mobilne aplikacje Word, Excel i Outlook otrzymały kilka ciekawych funkcji, ale jedna nowość stała się też udziałem Office dla iOS w ogóle. Chodzi o możliwość otwierania dokumentów Office z poziomu iOS-owej aplikacji Pliki, która - nie wiedzieć czemu - nie została odnotowana na oficjalnej liście zmian. Ta przedstawia 5 innych nowości:

  • Wizualne przekazywanie idei (Word, Excel): możliwość obracania, zmiany rozmiaru i wypełniania kolorem obrazów w formacie SVG w dokumentach, arkuszach i prezentacjach.
  • Office iOS

  • Wsparcie dla dodatkowych funkcji (Excel): obsługa funkcji SUMA, ILE.LICZB i ŚREDNIA.
  • Office iOS

  • Szybki dostęp do poleceń (Excel): menu z szybkimi akcjami, takimi jak rozszerzanie zaznaczonych, sortowanie, filtrowanie i nie tylko.
  • Office iOS

  • Nie spóźnij się więcej (Outlook): możemy otrzymywać powiadomienia, gdy zbliża się czas spotkania, a nasza lokalizacja jest oddalona. W powiadomieniu znajdziemy szczegóły, takie jak miejsce spotkania i informacje o ruchu.
  • Office iOS

  • Wybieranie ulubionych (Outlook): by zapewnić sobie szybki dostęp do folderów i grup, możemy je teraz dodać do ulubionych.
  • Office iOS

Aktualne wersji aplikacji Office pobierzemy bezpłatnie z Apple App Store: Word, Excel, PowerPoint, Outlook.

Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 22:30:00
364
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 22:30:00
364
Odsłony


Project Zanzibar czyli jak Microsoft Research łączy świat fizyczny z wirtualnym

Microsoft Research pochwalił się dzisiaj swoim najnowszym przedsięwzięciem o nazwie Project Zanzibar. Projekt skupia się na potencjale, który powstaje na styku rzeczywistości fizycznej i cyfrowej. Platforma oparta jest na zmysłach (zwłaszcza dotyku), gestach i komunikacji z obiektami, a za interfejs obiera specjalny rodzaj interaktywnej maty. Co można na tym podłożu osiągnąć i jak to właściwie działa?

Project Zanzibar

Project Zanzibar posługuje się rodzajem elastycznej, przenośnej maty, która może lokalizować, wykrywać i komunikować się z obiektami, a także wyczuwać dotyk użytkownika. Mata wykorzystuje czujniki pojemnościowe i NFC (zbliżeniowe), które pozwalają na czynienie gestów zarówno wielopunktowych (multitouch), jak i bezdotykowych (hover), co pozwala manipulować obiektami i je kontrolować. Nie jest to jedynie pokaz interesującej technologii. Microsoft Research eksploruje wiele różnych scenariuszy użytkowych, w których Zanzibar może się sprawdzić. Na pierwszy plan wysuwają się nauka i zabawa.

Microsoft Research opowiada o potencjalnym zastosowaniu technologii w grach dla dzieci: "Dzieci mogą opowiadać historie, manipulując zabawkami i rekwizytami na macie, by kontrolować korespondujące [z tymi rekwizytami] graficzne awatary, podglądać i rejestrować rezultaty w formie filmu na ekranie podłączonego urządzenia" - pisze Microsoft Research. Kamera i źródło światła są obiektami mise-en-scene (obiektami na planie pod kontrolą reżysera). Dodatkowe rekwizyty można wykorzystać do zmiany scenerii. Przykładowo wprowadzenie na plan palmy może zmienić scenerię na tropikalną. Ten rodzaj pracy z projektem Zanzibar twórcy dedykują dzieciom w wieku 5-12 lat.

Jeśli chodzi o potencjał edukacyjny, Microsoft Research inspirował się tradycyjnymi ćwiczeniami autorstwa Marii Montessori dla najmłodszych i rozszerzył je o warstwę cyfrową i możliwy dzięki niej feedback. Ten pojawia się np., gdy układane są kształty liter. Zanzibar umożliwia nakładanie na matę papierowych warstw, co nie zakłóca pracy urządzenia. Microsoft myśli ponadto o bogatych aplikacjach edukacyjnych dla całej rodziny, w tym do ćwiczenia pisowni i prostego programowania za pomocą układu bloków. Ćwiczenia te można będzie wykonywać z udziałem dodatkowego ekranu lub bez niego.

Więcej informacji na temat projektu Microsoft Research zamierza przedstawić w dokumencie, który zostanie opublikowany w tym miesiącu na konferencji CHI 2018 (Conference on Human Factors in Computing Systems) w Montrealu.

Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 21:43:00
355
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 21:43:00
355
Odsłony


NVIDIA udostępnia ostatnie sterowniki i kończy wsparcie dla systemów 32-bitowych

W grudniu stało się jasne, że dni wspierania systemów 32-bitowych przez Nvidię są już policzone. Jest to spowodowane choćby tym, że systemy 64-bitowe praktycznie zdominowały rynek PC, co widać szczególnie wśród graczy, ale nie tylko. Jeśli więc nadal korzystacie z Windows w wersji 32-bit, w tym miesiącu nadeszła ostatnia okazja, by pobrać aktualizację sterowników dla kart Nvidii. To jednak nie koniec wsparcia na poziomie zabezpieczeń.

GeForce 32-bit sterowniki

Nvidia zaprzestaje dalszych aktualizacji Game Ready Driver dla systemów 32-bitowych. Aktualizacje zawierające poprawki wydajności, nowe funkcje i poprawki błędów będą odtąd udostępniane tylko dla systemów 64-bitowych. Z drugiej strony posiadacze wersji 32-bit mogą jeszcze przez pewien czas liczyć na krytyczne aktualizacje zabezpieczeń - te będą świadczone do stycznia 2019 roku. Producent dodaje, że istniejące funkcje i usługi, takie jak choćby optymalne ustawienia dla gier, będą nadal działać w systemach 32-bitowych. Ominą je tylko zmiany, które do sterowników trafiły począwszy od kwietnia tego roku. Nvidia wymienia systemy, których komunikat ten dotyczy:

  • Microsoft Windows 7
  • Microsoft Windows 8/8.1
  • Microsoft Windows 10
  • Linux
  • FreeBSD

Ilu użytkowników dotknie ta zmiana? Nie sposób ustalić dokładnej liczby, ale możemy się posiłkować statystykami. Wśród graczy Steam z 32-bitowych wersji Windows 7, 8/8.1 i 10 korzysta odpowiednio 1,4%, 0,06% i 0,27% użytkowników, a 82.29% używa kart Nvidii. Odsetek jest więc niewielki. Pamiętajmy, że brak dalszych aktualizacji funkcjonalnych to nie koniec świata. Nawet posiadacze systemów 32-bitowych będą mogli przez kilka najbliższych lat cieszyć się takimi samymi doświadczeniami z gier, jak dotychczas. Problemem może być z kolei coś zupełnie innego, a mianowicie ograniczanie się do 4 GB RAM, co w przypadku większości współczesnych gier nie gwarantuje zadowalającej wydajności.

Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 20:41:00
456
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 20:41:00
456
Odsłony


Search and Rescue Challenge - nowe wyzwanie dla deweloperów na Build 2018

Tegoroczna konferencja Microsoft Build będzie przebiegać konkursowo. Odbędzie się nie tylko wyłonienie laureatów drugiej edycji Windows Developer Awards, ale i zupełnie nowej inicjatywy o nazwie Search and Rescue Challenge. Wyzwanie polega na opracowaniu własnego systemu rozpoznawania obrazu, który będzie współpracować z ratowniczymi i poszukiwawczymi dronami.

Search and Rescue Challenge

Na czym dokładnie polega wyzwanie? "Twoją misją, jeśli ją zaakceptujesz, będzie wzniesienie twojego kodu na nowe wyżyny, dosłownie" - wyjaśnia Microsoft. "Search and Rescue Challenge na Microsoft Build będzie zadaniem obejmującym rozwiązywanie problemów, obmyślanie strategii i przedstawienie aplikacji z potencjałem do ratowania życia". Uczestnicy mają opracować własny model wizyjny, który zoptymalizuje narzędzia dostępne już na pokładzie dronów wysyłanych na misje poszukiwawcze i ratownicze. Wyzwanie jest otwarte dla wszystkich na Microsoft Build.

Przebieg misji obejmuje trzy etapy: odwiedzenie "Szkoły AI", zakodowanie własnego modelu i jego publikacja. Microsoft udostępni wkrótce zasoby, które pomogą nam zacząć pisać kod działający inteligentnie na dronach. Podczas konferencji uczestnicy będą mieli dostęp do ludzi i zasobów, którzy pomogą w optymalizacji kodu. Ostatni etap to publikacja kodu z szansą na wygranie nagród i sławę. Na jakie nagrody można liczyć? Tego jeszcze Microsoft nie ujawnił.

Więcej szczegółów organizator przedstawi już wkrótce. Przypomnijmy, że Microsoft Build 2018 startuje już za niecały miesiąc. Konferencja odbędzie się w dniach 7-9 maja, a relację będzie można śledzić na żywo na portalu CentrumXP.

Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 19:32:00
257
Odsłony


Powrót do przeszłości - Menedżer plików z Windows 3.0 dostępny w Windows 10

Jeśli pamiętacie premierę Windows 3.0, to znaczy, że przeżyliście już ponad ćwierć wieku. Jeśli mieliście okazję korzystać z tego systemu, to na pewno wspomnienia z nim związane powodują uczucie niezwykłej nostalgii. Był to rewolucyjny pod wieloma względami system operacyjny, który zaprezentował rozwiązania towarzyszące nam po dziś dzień. To wspomniane uczucie nostalgii mamy okazję wywołać ponownie dzięki Menedżerowi plików z Windows 3.0, który dostępny jest teraz na Windows 10.

Windows 3.0

Dołączony do Windows menedżer plików, znany jako Eksplorator plików (dawniej jako Eksplorator Windows), podlega stałej ewolucji i obecnie jest prawdziwym kombajnem. Dawniej jednak był programikiem tak prostym, jak to tylko możliwe. Jeśli chcecie poznać lub przypomnieć sobie jego wersję sprzed 28 lat, dziś jest ku temu świetna okazja. Gigant z Redmond udostępnił bowiem kod źródłowy oryginalnego File Managera i można go bez problemu skompilować w systemie Windows 10. Kod dostępny jest na licencji MIT w serwisie GitHub. Praktyczna wartość tego programu jest obecnie w zasadzie zerowa, lecz pełni on rolę swoistego wehikułu czasu dla wielu wiernych miłośników technologii Microsoftu. Warto go sprawdzić choćby ze względu na wartość historyczną - w ramach przypomnienia, jak kiedyś wyglądała obsługa komputera i jak wyglądały początki tego, co dziś rozwija się dzięki nadchodzącemu już jutro Spring Creators Update.

Dlaczego jest to świetna okazja? Otóż nie musimy składać retro-sprzętu czy instalować Windows 3.0 na maszynie wirtualnej. Menedżer Plików z 1990 r. przeszedł bowiem na open-source i można go pobrać z GitHub. Udostępniony przez Microsoft kod źródłowy możemy podejrzeć, skompilować i... uruchomić w Windows 10. Jak zobaczycie poniżej, klasyczny Windows File Manager (winfile) działa bez problemu w systemie nowszym o wiele, wiele generacji. Dziś menedżer plików z takim wyglądem i takimi możliwościami wzbudza raczej uśmiech politowania, ale 27 lat temu było to coś przełomowego. Kopiowanie, przenoszenie, usuwanie i wyszukiwanie plików stało się zwyczajnie łatwiejsze, zwłaszcza w porównaniu z tym, co oferował MS-DOS. Warto jeszcze dodać, że aplikacja działa w interfejsie MDI, a zatem w jednym oknie możliwy jest podgląd więcej niż jednego folderu.

Menedżer plików całkowicie zmienił sposób korzystania z plików w systemie, pozwalając na ich swobodne kopiowanie, przenoszenie, usuwanie i wyszukiwanie. To była wówczas prawdziwa rewolucja. Windows 3.0 był pierwszym systemem Microsoftu, który osiągnął komercyjny sukces, zmieniając jednocześnie ówczesne technologiczne realia. Microsoft stał się wtedy monopolistą, którym pozostał po dziś dzień. Kod źródłowy, informacje i dodatkowe rozszerzenia Windows File Manager (winfile) można pobrać z GitHub.

Skompilowaną wersję Windows File Manager możecie pobrać także z CentrumXP.

734
Odsłony


Następca Surface Pen powiadomi nas o nowym e-mailu?

Surface Pen to integralny element i nieodłączny kompan całej linii komputerów Surface. Do tej pory, poza regularnymi usprawnieniami przedstawianymi wraz z kolejnymi wersjami urządzeń Surface, cyfrowe pióro Microsoftu nie doczekało się większych zmian. Obecnie wspiera ono 4096 poziomów nacisku przy bardzo niskim opóźnieniu, liczącym 21 milisekund. Jest to bezsprzecznie jeden z najszybszych rysików na rynku.

Surface Pen

Patent opublikowany ostatnio przez Microsoft wskazuje, że trwają prace nad nową wersją Surface Pen, który może posiadać dodatkowe funkcje. Będzie mógł bowiem informować użytkownika o nowych powiadomieniach. Wszystko dzięki diodom ledowym, umieszczonym w kilku miejscach rysika. Mogą być one umieszczone w trzech punktach - na górze, na środku i na dole rysika. Potencjalnych zastosowań jest mnóstwo - dolna dioda może wskazywać na przykład obecny kolor pióra, środkowa informować o nowych powiadomieniach w Centrum Akcji, a górna sygnalizować, czy rysik jest włączony. Najciekawsze są te dwa pierwsze zastosowania. Wizualne przedstawienie koloru pióra ułatwi pracę i pozwoli w prosty sposób kontrolować to, czy na pewno korzystamy z interesującego nas koloru.

Surface Pen z diodami powiadomień - patent

Dioda powiadomień to coś, co na pewno przyda się użytkownikom Always Connected PC's. Komputery te, stale podłączone do sieci, będą mogły non stop informować nas o nowych powiadomieniach. W przypadku smartfonów jedyne, co musimy zrobić, to wyciągnąć telefon z kieszeni i sprawdzić nowe wiadomości i powiadomienia. Niestety, jeśli chodzi o komputery i tablety, nie jest to już tak wygodne z racji rozmiarów tych urządzeń. Dioda powiadomień w rysiku może być w takim przypadku zbawienna - nie będziemy musieli wyciągać całego komputera, by sprawdzić, czy właśnie otrzymaliśmy ważnego maila, czy to tylko jakieś mniej istotne powiadomienie. Jedno spojrzenie na schowany w kieszeni rysik i będziemy wiedzieć, czy warto sięgać po torbę z komputerem. Kiedy nowy Surface Pen ujrzy światło dzienne i czy będzie on wyposażony w nowe elementy wspomniane w owym patencie? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że byłoby to bardzo przydane, a Microsoft ceni sobie przecież naszą wygodę.

Wojciech Błachno
09.04.2018 14:10:00
274
Odsłony
Wojciech Błachno
09.04.2018 14:10:00
274
Odsłony


Aplikacje PWA nową nadzieją dla Windows 10 Mobile? Niestety nie do końca

Jak wspominaliśmy jakiś czas temu, w Microsoft Store pojawiły się pierwsze aplikacje typu PWA., a jedną z nich jest Twitter. Jako że PWA to aplikacje webowe, ich największą zaletą jest możliwość działania na wielu różnych urządzeniach. W tym momencie przed użytkownikami Windows 10 Mobile błysnęła przez chwilę malutka iskierka nadziei. Niestety, przedstawiciele Microsoftu właśnie ją zgasili.

PWA Windows 10 Mobile

Ale w czym rzecz? Jedną z wielu przyczyn porażki Windows 10 Mobile był brak bogatego portfolio aplikacji w sklepie. Natomiast te aplikacje, które były dostępne, często ustępowały funkcjonalnością i jakością swoim odpowiednikom na Androida i iOS. Deweloperzy nie tworzyli aplikacji na W10M albo tworzyli je, krótko mówiąc, na kolanie, głównie na skutek braku dostatecznego zainteresowania tym systemem, co z kolei było spowodowane między innymi właśnie brakiem aplikacji. Pętla się zamykała i nie mogło się to skończyć inaczej.

Twitter PWA Windows 10

Teraz pojawienie się w Microsoft Store aplikacji PWA, wykorzystujących do działania przeglądarkę Edge dało więc nadzieję na uzupełnienie dotychczasowych braków. Deweloperzy będą tworzyć aplikacje działające na W10M, nie mając zupełnie na uwadze tego martwego systemu. Niestety, rzeczywistość nie jest tak różowa, okazuje się bowiem, że aplikacje PWA nie będą w pełni funkcjonalne na Windows 10 Mobile. Wszystko z powodu istotnych braków w funkcjonowaniu silnika Edge na tym systemie, co uniemożliwi wykorzystanie pełnego potencjału PWA.

Po pierwsze mobilna przeglądarka Edge nie posiada wsparcia dla mechanizmu Service Workers, co spowoduje brak obsługi powiadomień w Centrum Akcji. Co gorsza jednak, ze względu na brak obsługi pamięci podręcznej offline aplikacje PWA na Edge Mobile nie będą działać bez połączenia z Internetem. Tak więc jak widać, bez tych dwóch funkcji wiele aplikacji PWA nie będzie miało większego sensu bytu na Windows 10 Mobile. Microsoft jest tego świadom, dlatego też zablokował dostępność części z tych aplikacji na mobilnych okienkach. Wygląda na to, że naprawdę pora już, aby na dobre pożegnać się z Windows 10 Mobile.

Wojciech Błachno
09.04.2018 10:24:00
654
Odsłony
Wojciech Błachno
09.04.2018 10:24:00
654
Odsłony


Windows 10 uniemożliwi blokadę przeszukiwania sieci przez Cortanę?

Przypadek, jakich wiele w kompilacjach Insider, czy celowe pozbycie się funkcji? Choć motywy nie są jeszcze znane, to wiadomo już, że Insiderzy w RS4 i RS5 nie mogą namierzyć kilku ustawień, które bezpośrednio odwołują się do wyszukiwania w sieci Web za pomocą Cortany, czyli bezpośrednio z poziomu powłoki Windows. Jakie to konkretnie ustawienia i do czego może prowadzić ich brak? O tym poniżej.

Nie zezwalaj na wyszukiwanie w sieci Web

W ostatnich kompilacjach Redstone 4 (Spring Creators Update) i Redstone 5 systemu Windows 10 Pro odkryto brak kilku ustawień. Normalnie można je odnaleźć w Edytorze lokalnych zasad grupy (gpedit.msc) pod adresem Konfiguracja komputera > Szablony administracyjne > Składniki systemu Windows > Wyszukaj. Są to zasady, których włączenie powoduje brak możliwości przeszukiwania Internetu z poziomu pulpitu, wyświetlania wyników wyszukiwania, a także obu powyższych, gdy mamy do czynienia z połączeniem taryfowym. Wspomniane zasady to:

  • Nie zezwalaj na wyszukiwanie w sieci Web,
  • Nie wyszukuj w sieci Web ani nie wyświetlaj wyników z sieci Web w funkcji wyszukiwania,
  • Nie wyszukuj w sieci Web ani nie wyświetlaj wyników z sieci Web w funkcji wyszukiwania przez połączenia taryfowe.

Raporty mówią, że nawet jeśli zasady te zostały włączone, to po aktualizacji do ostatnich buildów przestały obowiązywać. Nie jest więc tak, że nie widać ich tylko w Edytorze, ale nie działają w ogóle. Przyczyn tego stanu może być kilka. Ustawienia mogły wyparować tymczasowo z powodu błędów albo przeprowadzanych właśnie usprawnień silnika wyszukiwania. Możliwe jednak, że Microsoft celowo je wyłączył, by Windows przynosił dla niego więcej korzyści. Jakich konkretnie? Tego MSPowerUser nie wyjaśnia, aczkolwiek powołuje się na podobne przykłady z przeszłości, kiedy to Micorosoft miał utrudniać wyłączenie Sklepu Windows użytkownikom korporacyjnym.

Nie zezwalaj na wyszukiwanie w sieci Web

Problem dotyczy tylko Windows 10 Pro i są od niego wolne wersje Enterprise i Educational. Dobra wiadomość jest taka, że zasady można nadal włączyć, ale tylko za pomocą Edytora rejestru. Pomocny może okazać się tu klucz opracowany przez GHacks, który prawdopodobnie jako pierwszy dostrzegł usterkę.

Aktualizacja 10.04.2018: jeśli nie chcecie niczego pobierać, możecie utworzyć klucz samodzielnie, zapisując poniższy tekst jako plik .reg:

Windows Registry Editor Version 5.00
[HKEY_CURRENT_USER\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Search]
„BingSearchEnabled“=dword:00000000
„AllowSearchToUseLocation“=dword:00000000
„CortanaConsent“=dword:00000000
Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 00:31:00
430
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 00:31:00
430
Odsłony


64 bity w Windows 10 na ARM to dużo bardziej skomplikowana sprawa

Parę dni temu pojawiły się raporty o pracach Microsoftu nad wsparciem dla aplikacji 64-bitowych w Windows 10 na ARM. ARM64 SDK rzeczywiście powstaje, ale - jak wyjaśnia główna menadżer Windows, Erin Chapple - nie rozwiąże to wszystkich problemów związanych z architekturą. Na czym polega specyfika ARM64, gdzie leżą trudności i kto będzie mógł z tego korzystać?

Windows 10 na ARM. ARM64 SDK.

"Emulacja x64 obok x86 wymaga podwójnej pracy inżynieryjnej. Ponadto Windows wspiera warstwę abstrakcji Windows on Windows (WOW) tylko dla aplikacji 32-bitowych, a nie 64-bitowych. Musimy [dopiero] dodać obsługę 64-bitowej warstwy Windows on Windows" - mówi Erin Chapple w wywiadzie dla ZDNet. WOW jest używany przez Windows od dłuższego czasu, początkowo tłumacząc 16-bitowe API na 32-bitowe odpowiedniki (proces ten nosił miano thunkingu), a obecnie odpowiada za obsługę aplikacji 32-bitowych w 64-bitowych wersjach Windows. Wróćmy jednak do ARM. Istotne jest także to, że emulacja 64 bitów musi brać pod uwagę istnienie 16 rejestrów ogólnego zastosowania w architekturze procesora x64 (w x86 jest ich 8). Kryo 280 w Snapdragonie 835 ma owych rejestrów wprawdzie 31 i można je zaadresować w obu trybach (32-bitowym i 64-bitowym), ale warto też pamiętać o paru rejestrach, których potrzebuje sam emulator. Kluczowe z punktu widzenia wydajności jest zatem, by odpowiednio rozdysponowane były rejestry przeznaczone dla emulowanego kodu. Oczywiście łatwiejsze jest to w przypadku 32-bitowej emulacji.

Pewne schody zaczynają się, gdy zamiast ochrony rejestrów przez architekturę to sam emulator dokonuje alokacji na wysokim poziomie. Rośnie wtedy stopień skomplikowania emulacji, zwłaszcza gdy 32-bitowa warstwa emulacji jest już gotowa, a nowa warstwa 64-bitowa musi zostać napisana od zera. Chapple wyjaśnia, że mniej przewidywalna wydajność i dodatkowa praca mogą nie być dla wielu zbyt użyteczne. "Jest to technicznie możliwe, ale to kompromis między zasobami niezbędnymi do pracy a korzyściami dla użytkownika. Kiedy przyjrzeliśmy się naszej telemetrii dla najczęściej używanych aplikacji w Windows, zauważyliśmy, że większość z nich działa w wersjach x86. Wiele aplikacji ma również tylko wersje x86. Większość aplikacji tylko 64-bitowych to gry, które są poza targetowym klientem tego urządzenia. Wreszcie tylko 64-bitowe aplikacje chcą zwykle działać natywnie ze względu na wydajność. W związku z tym postanowiliśmy skoncentrować nasze inżynieryjne wysiłki na natywny ARM64 SDK, aby umożliwić programistom natywne pisanie aplikacji na te urządzenie".

Chapple odwołuje się też do kwestii wydajności: "Jeśli aplikacja korzysta z dysku twardego, grafiki lub sieci, wszystko to działa w jądrze i działa z natywną wydajnością. Jeśli aplikacja jest związana z procesorem, wymaga więcej czasu [na obliczenia] niż natywna, ponieważ musi zostać przetłumaczona. Różni się to w zależności od aplikacji. W naszych testach odkryliśmy, że większość aplikacji działających pod emulacją jest zgodna z oczekiwaniami użytkownika w zakresie czasu reakcji".

Prace nad ARM64 SDK nadal trwają. Microsoft nie określił jeszcze np., jakie wersje .NET będą wspierane. Oficjalnej zapowiedzi i prezentacji firma zamierza dokonać na majowej konferencji Microsoft Build 2018.

Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 00:00:00
389
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
09.04.2018 00:00:00
389
Odsłony


Pierwsza fala Progressive Web Apps trafiła do Microsoft Store

Microsoft już od dłuższego czasu zasadzał się na Progressive Web Apps (PWA), "progresywne" aplikacje webowe, które korzystają z nowoczesnych technologii "w celu zapewnienia lepszego doświadczenia aplikacji", ale wsparcie dla PWA udało się uzyskać dopiero przy zbliżającej się aktualizacji Spring Creators Update. Choć ta jeszcze nie zadebiutowała, to Microsoft Store już zawczasu zapełnia się nowym rodzajem aplikacji.

Progressive Web Apps (PWA) w Windows 10

Pierwszą aplikacją progresywną, która dotarła do Sklepu, był Twitter, o którym pisaliśmy pod koniec marca. Wersja PWA zastąpiła tu przestarzałą pod pewnymi względami wersję UWP. Czy oznacza to, że Universal Windows Platform zostanie wyparta przez Progressive Web Apps? Nie do końca. Microsoft uważa, że obie platformy nie są w stosunku do siebie konkurencyjne, jako że "w rzeczywistości w Windows 10 Universal Windows Platform w pełni obejmuje Progressive Web Apps, bowiem EdgeHTML jest podstawowym komponentem UWP". Wsparcie dla nowego typu aplikacji zdążyło już zaowocować pierwszą falą publikacji w Sklepie. Pod szyldem PWA (oprócz Twittera) wydano już:

Progressive Web Apps - jak sama nazwa wskazuje - to aplikacje webowe, a więc hostowane po stronie serwera. W przypadku Microsoft Store aplikacje te nadal znajdują się na serwerach dewelopera, a nie Microsoftu. Ma to znaczenie m.in. dlatego, że Microsoft Store nie jest już niezbędny, by pobrać aktualizację - zwyczajnie nie musi on w tym procesie pośredniczyć. Inną ważną korzyścią z webowego charakteru aplikacji jest ich wieloplatformowość. Z drugiej strony za wadę można uznać konieczność opakowania aplikacji w modelu Universal Windows App (UWA), by zintegrować funkcje wykonywane poza serwerem.

To tylko kilka uwag na temat PWA w Windows 10. Dużo więcej dowiecie się z naszego wcześniejszego tekstu: Microsoft wprowadza Progressive Web Apps do Edge i Sklepu w Windows 10.

Krzysztof Sulikowski
08.04.2018 21:14:00
470
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
08.04.2018 21:14:00
470
Odsłony


Microsoft trenuje pojazdy autonomiczne w fotorealistycznych sceneriach

Autonomia pojazdów będzie kolejnym wielkim przełomem w motoryzacji. Choć dla zorientowanych technologicznie wydaje się to oczywiste, to wielu producentów nadal to podkreśla. Całkowicie autonomiczne pojazdy to jednak wciąż odległa przyszłość. Dzisiejsze wysiłki skupiają się raczej na prototypowaniu, budowaniu infrastruktury i pracy z danymi. W przypadku Microsoftu najważniejsze wydaje się tu trenowanie sztucznej inteligencji, co ostatnio odbywa się w nad wyraz realistycznych (choć nadal wirtualnych) warunkach.

Project Road Runner

Przed twórcami inteligentnych algorytmów, odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji i bezpieczne prowadzenie pojazdów, stoi wiele wyzwań. Przykładowo należy zebrać obszerne dane z milionów czy nawet miliardów kilometrów jazdy, gdy za kółkiem siedzi sztuczna inteligencja. Jest to zarazem mało praktyczne i czasochłonne, a częściowo również niebezpieczne, bowiem istnieje ryzyko zagrożenia życia pieszych czy innych kierowców. Nie bez powodu treningi odbywają się więc w warunkach symulatora. Jedną z tego typu inicjatyw jest Project Road Runner, za którym stoi Microsoft Garage.

Jak wyjaśniają jego twórcy, Project Road Runner to inicjatywa badawcza, która ma na celu pomoc branży pojazdów autonomicznych, programistom i naukowcom w zbieraniu danych i szkoleniu sztucznej inteligencji za pomocą symulacji świata rzeczywistego. Symulacja, jak sama nazwa wskazuje, jest sposobem na modelowanie i obserwowanie rzeczywistych scenariuszy w kontrolowanym, wirtualnym środowisku, które można traktować jako poligon doświadczalny. Wypadek w symulatorze wyrządza bowiem tyleż realnych szkód, co kraksa w GTA czy innej grze. "Symulacja dostarcza zarówno środków do zbierania ogromnych ilości danych, służących do trenowania modeli, jak i bezpiecznego środowiska do prowadzenia testów zderzeniowych tych modeli i poprawiania ich" - piszą twórcy projektu z Microsoft Garage.

Project Road Runner

Projekt wystartował w 2017 r. i za swoją platformę obrał AirSim autorstwa Microsoft Research. Ze względu na fotorealizm stworzony za pomocą Unreal Engine był to dla zespołu Project Road Runner idealny wybór. W rezultacie w listopadzie zeszłego roku AirSim został rozszerzony o wsparcie dla autonomicznych modeli, a oba zespoły zaczęły bliższą współpracę. Jednym z jej owoców stała się Autonomous Driving Cookbook, otwartoźródłowa inicjatywa oferująca tutoriale, punkty wyjścia i głębsze wglądy dla badaczy i entuzjastów o różnym poziomie zaawansowania. Za jej pośrednictwem opcje, takie jak samodzielny trening własnych modeli, przestają być domeną wyłącznie wielkich korporacji. Microsoft Garage twierdzi, że chce ową technologią dzielić się "z każdym na tej planecie".

Krzysztof Sulikowski
07.04.2018 20:36:00
481
Odsłony


To był tydzień z Microsoft #10

Witajcie w dziesiątym już odcinku To był tydzień z Microsoft! Jest to taki nasz malutki jubileusz, który prawie idealnie zbiegł się z premierą Spring Creators Update, która nastąpi najpewniej już w najbliższy wtorek. Zmian jest całkiem sporo i działanie każdej nowej funkcji na pewno Wam przybliżymy. Tymczasem w niecierpliwym oczekiwaniu na Wiosenną aktualizację, sprawdźmy, co ciekawego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Zapraszamy do oglądania!

To był tydzień z Microsoft!

W najnowszym odcinku opowiemy Wam między innymi o tym, co nowego pojawiło się w Redstone 5, który to już za chwilę opuści Skip Ahead i zastąpi Redstone 4 na jego miejscu w programie Insider. Zmian jest kilka, a najważniejsze dotyczą nowej funkcji Sets. Dowiedzieliśmy się również bardzo ciekawych informacji na temat gogli HoloLens 2 oraz nowych procesorach Intela, które już wkrótce mogą zawitać na kolejne urządzenia z linii Surface.

Dziękujemy, że jesteście z nami już od 10 odcinków. Nasz kanał się rozrasta, a już za chwilę wylądują na nim świeżutkie materiały dotyczące Spring Creators Upadate. Jeśli nie chcecie, aby Wam umknęły, to zachęcamy do subskrybowania naszego kanału, a jeśli już to zrobiliście, koniecznie kliknijcie ikonkę dzwonka - wtedy niczego na 100% nie pominiecie! Oczywiście możecie nas znaleźć również w mediach społecznościowych na Facebooku, Instagramie oraz Twitterze.

Wojciech Błachno
06.04.2018 13:09:00
470
Odsłony
Wojciech Błachno
06.04.2018 13:09:00
470
Odsłony


CentrumXP przechodzi na Azure. Przerwa w dostępie do portalu

Dziś od około godziny 16 do nawet poniedziałku portal CentrumXP będzie niedostępny! Wszystko przez zmiany, które szykujemy przede wszystkim dla Was. W związku z tym prosimy zwyczajnie o cierpliwość. Od około godziny 16 nasz dział IT rozpocznie migrację wszystkich naszych serwisów (CentrumXP, Sklep CentrumXP, Akademia CentrumXP oraz CentrumXP Q&A) z obecnej infrastruktury serwerowej na platformę Microsoft Azure. Dzięki temu zapewnimy Wam zdecydowanie większą wydajność serwisów, a co równie ważne, mniej ewentualnych przestojów i większe bezpieczeństwo danych naszych użytkowników.

W czasie niedostępności zapraszamy Was na nasze profile:

Planowane zmiany są także powiązane z pracami nad zupełnie nowym portalem CentrumXP. Nie chcemy na razie za dużo zdradzać, ale małą namiastkę nowego portalu przedstawia poniższa grafika. Miłego weekendu i do przeczytania po weekendzie, kiedy to miejsce będzie miała premiera Windows 10 Spring Creators Update, a wraz z nią seria nowych wideo, które dla Was już szykujemy. Bądźcie z nami!

Nowy portal CentrumXP

Mateusz Miciński
06.04.2018 08:14:00
722
Odsłony
Mateusz Miciński
06.04.2018 08:14:00
722
Odsłony


Windows 10 na ARM wkrótce ze wsparciem dla architektury x64

Znakiem rozpoznawczym nowej kategorii urządzeń Always Connected PC jest nie tylko wsparcie dla super-szybkiego Internetu LTE, ale i architektura ARM, na której uruchamiana jest pełnoprawna, okienkowa wersja Windows 10, która z kolei poprzez emulację pozwala uruchamiać klasyczne aplikacje Win32. Działające w architekturze 32-bitowej (x86) oprogramowanie to na razie wszystko, na co stać Windows 10 na ARM. Na razie, bowiem wsparcie dla 64 bitów jest już w drodze.

Windows 10 na ARM 64-bit

Windows 10 na ARM cechuje prawdopodobnie tyleż samo innowacji, co ograniczeń. Najbardziej oczywiste dotyczy emulacji oprogramowania x64, które zwyczajnie nie jest wspierane. Powody są zasadniczo dwa: emulacja procesorów x86 i brak 64-bitowego SDK dla aplikacji ARM. To jednak wkrótce ma się zmienić. Erin Chappie z Microsoft ujawniła bowiem serwisowi Engadget, że SDK dla aplikacji ARM64 zostanie zapowiedziany na nadchodzącej konferencji BUILD 2018.

Za pomocą nowego SDK deweloperzy będą w stanie rekompilować natywnie ich aplikacje, by uruchamiały się w 64-bitach na pecetach ARM, takich jak choćby ASUS NovaGo. Z jednej strony otworzy to znacznie więcej możliwości, ale wydajność nadal będzie nie większa, niż możliwości oferowane przez Snapdragona 835, obecnie najmocniejszy (i w zasadzie jedyny) procesor napędzający Always Connected PCs. Dopiero kolejna generacja urządzeń zostanie wyposażona w model 845.

Windows 10 na ARM 64-bit

Jak donosi Engadget, ARM64 SDK będzie dostępny zarówno dla aplikacji z Microsoft Store, jak i tych w wersjach desktopowych (.exe). Ostatecznie to od deweloperów będzie zależało, czy tak zrekompilowane aplikacje w ogóle będą powstawać, niemniej jednak Microsoft daje jasny sygnał - Windows 10 na ARM to platforma otwarta na deweloperów.

Krzysztof Sulikowski
06.04.2018 01:25:00
481
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.04.2018 01:25:00
481
Odsłony


Microsoft dalej inwestuje w badania nad samochodami autonomicznymi

Microsoft wspiera rozwój pojazdów autonomicznych na wielu poziomach, m.in. tworząc wirtualny symulator, prowadząc badania nad szybowcami sterowanymi przez AI czy oferując pojazdom zaplecze w postaci Azure, Cortany i Office 365. Teraz firma nawiązała współpracę z American Center for Mobility, organizacją NGO, której dostarczy swoich technologii w chmurze. Poznajmy szczegóły.

American Center for Mobility

American Center for Mobility to organizacja non-profit, testująca i rozwijająca produkty umożliwiające bezpieczną walidację połączonej i zautomatyzowanej technologii dla pojazdów, a także przyspieszającą rozwój standardów. ACM ogłosiło nawiązanie partnerstwa z Microsoft, którego celem będzie osiąganie postępów w badaniu i testowaniu pojazdów autonomicznych. W związku z tym firma z Redmond stanie się ekskluzywnym dostawcą chmury (w tym narzędzi do pracy z ogromnymi ilościami danych) dla centrum mobilności, które ACM otwiera w kompleksie Willow Run w stanie Michigan.

"Jesteśmy podekscytowani możliwością współpracy z Microsoft, by prowadzić świat w kierunku bezpiecznego rozwoju technologii CAV i umożliwić bezpieczne wprowadzanie tych pojazdów na drogi krajowe" - powiedział John Maddox, CEO American Center for Mobility. Organizacja pretenduje do miana wiodącego światowego centrum dla firm zajmujących się mobilnością, a jego technologia - teraz ze wsparciem dla Big Data ze strony Microsoft - wspomoże firmy w rozwoju i testowaniu pojazdów autonomicznych w kontrolowanym środowisku, zwłaszcza pod kątem bezpieczeństwa. "Pojazdy szybko stają się centrami danych na kółkach, a możliwość wykorzystania olbrzymich ilości generowanych informacji do napędzania innowacji jest bezprecedensowa" - mówi Kevin Dallas, CVP AI, IoT and Intelligent Cloud BD w Microsoft. "Jesteśmy dumni, że ACM wybrało Microsoft Azure jako wyłącznego dostawcę usług w chmurze ze względu na jego inteligentne możliwości i ochronę na poziomie korporacyjnym, co jest niezbędne do opracowania kompleksowych rozwiązań, które pomogą napędzać przyszłość mobilności".

Partnerstwo Microsoftu z ACM będzie także obejmować projektowanie opartego na chmurze Azure rozwiązania Data Management & Analytics Platform (DMAP), które będzie gromadzić, przechowywać i analizować dane z testów przeprowadzanych w centrum.

Krzysztof Sulikowski
06.04.2018 01:01:00
339
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.04.2018 01:01:00
339
Odsłony


Shared Innovation pomoże chronić własność intelektualną partnerów Microsoft

Zarządzanie i ochrona własności intelektualnej mogą nastręczać wielu wątpliwości, zwłaszcza gdy została stworzona z wykorzystaniem zewnętrznej platformy. Znaki zapytania pojawiają się zwłaszcza w kwestii współpracy między firmami technologicznymi i ich klientami. By rozjaśnić te kwestie, Microsoft powołał do życia Shared Innovation Initiative i opublikował listę zasad dla klientów korzystających z jego technologii.

Shared Innovation Initiative

Jakie obawy pojawiają się, gdy klienci tworzą własność intelektualną (IP) bądź pracują z cudzą własnością? Niektórzy np. sądzą, że firmy technologiczne mogą tę wiedzę wykorzystać, aby wejść na rynek swoich klientów i konkurować z nimi - być może nawet korzystając z własności intelektualnej, którą klienci pomogli stworzyć. Microsoft uznał więc za stosowne sformułowanie i udostępnienie listy zasad, które wyjaśnią, czym firma kieruje się w swoim podejściu. Shared Innovation Initiative Principles to uzupełnienie opublikowanych w ostatnich latach list Windows Principles, Interoperability Principles, Privacy Principles oraz Cloud Trust Principles. Lista zasadniczo składa się z 7 punktów, które przytoczymy tu wraz z wyjaśnieniami.

  1. Poszanowanie własności istniejących technologii: Każdy z nas jest właścicielem istniejącej technologii i własności intelektualnej, które wykładamy na stół, gdy współpracujemy ze sobą. Jako że pracujemy z klientami, upewniamy się, że każdy z nas będzie posiadał własność ulepszeń wprowadzonych do odpowiednich (własnych) technologii, które stanowią rezultat współpracy.
  2. Zapewnienie klientowi własności nowych patentów i praw do wzorów: Ponieważ pracujemy razem nad stworzeniem nowej technologii, nasi klienci, a nie firma Microsoft, będą właścicielami wszelkich patentów i praw do wzorów przemysłowych, które wynikają z naszych wspólnych działań w zakresie innowacji.
  3. Wsparcie dla open source: Jeśli rezultatem naszej wspólnej innowacji jest stworzenie kodu źródłowego i nasi klienci tak zdecydują, Microsoft będzie współpracował z nimi, by wnieść wkład do projektu open source poprzez dostarczenie kodu, do którego używania klient posiada licencję.
  4. Udzielanie licencji z powrotem dla Microsoft: Microsoft otrzyma licencję na wszelkie patenty i prawa do wzorów w nowej technologii, które wynikają ze wspólnej innowacji, ale licencje będą ograniczone do ulepszania technologii jego platformy.
  5. Przenośność: Nie będziemy narzucać ograniczeń kontraktowych, które uniemożliwią klientom przenoszenie na inne platformy nowych, wspólnych innowacji, których są właścicielami.
  6. Jasność i przejrzystość: W toku rozwoju wspólnej innowacji będziemy współpracować z klientami, by zapewnić jasność i przejrzystość we wszystkich kwestiach związanych z własnością intelektualną.
  7. Uczenie się i doskonalenie: Będziemy kontynuować naukę z tej pracy i wykorzystamy tę wiedzę, aby dalej udoskonalać naszą pracę w zakresie wspólnej innowacji.

Były to krótkie wyjaśnienia zasad, którymi kieruje się Microsoft. Wyjaśnienia szczegółowe, obejmujące nieraz kilka akapitów i opatrzone przykładami, znaleźć można na stronie The Official Microsoft Blog. Jeśli interesuje Was kwestia ochrony IP w chmurze Azure, zachęcamy również do przeczytania naszego tekstu o programie Azure IP Advantage.

Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 22:53:00
328
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 22:53:00
328
Odsłony


Nowe centrum administratora Microsoft Teams i Skype dla Firm

Microsoft Teams obchodził w zeszłym miesiącu swoje pierwsze urodziny, co było okazją do podzielenia się paroma liczbami i wglądami. Ten dość krótki okres odznaczył się sporym rozwojem Teams, ale traktować go należy jako dopiero początek. Teams będzie nadal integrowany ze Skype dla Firm, a jednym z ostatnich kroków na tej drodze jest nowe centrum administratora obu usług. Jakie nowości w nim zobaczymy?

Skype dla Firm, Microsoft Teams

Microsoft dość wyraźnie podkreśla, że jest na drodze ku wprowadzeniu do Teams wszystkich możliwości Skype dla Firm. To, o czym się jeszcze oficjalnie nie mówi, to całościowa konsolidacja obu aplikacji pod wspólnym szyldem Teams. Cel wydaje się raczej odległy, chociaż wiele obecnych prac można odbierać jako przygotowania. Z pewnością należy do nich nowe centrum administratora - Microsoft Teams & Skype for Business Admin Center. Jest to zunifikowane doświadczenie zarządzania obiema usługami, dodatkowo wyposażone w pulpity Call Analytics oraz Call Quality.

Microsoft Teams, Skype for Business Admin Center

Nowe wydanie Admin Center oferuje kilka nowych funkcji:

  • Zasady dla wiadomości Microsoft Teams: możliwość tworzenia własnych zasad obejmujących scenariusze wymiany wiadomości przez użytkowników.
  • Zarządzanie użytkownikami: przypisywanie zasad i konfiguracja użytkowników.
  • Ustawienia wiadomości dla gości w Microsoft Teams: kontrola możliwości związanych z wiadomościami dla kont gości w Teams.
  • Ustawienia federacji: zarządzanie federacjami powiązanymi z Microsoft Teams i Skype dla Firm.
  • Konferencje audio: możliwość konfiguracji numerów dostępowych i ustawień Microsoft Teams i Skype dla Firm.

Microsoft zapowiada kolejne zmiany w nowym centrum administratora, które wejdą w życie w następnych miesiącach, ale szczegóły nie są jeszcze znane.

Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 21:43:00
398
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 21:43:00
398
Odsłony


Microsoft ogłosi wyłączne prawa do obrotu dla kilku hitowych tytułów na E3?

Microsoft bywał już krytykowany za niezastrzeganie praw marketingowych (wyłącznych praw do obrotu) do wielu tytułów zewnętrznych producentów, jak czyni to choćby Sony, ale ostatnie doniesienia zwiastują w tej materii zmiany. Według raportu Rectify Gaming firma zastrzeże sobie prawa do kilku najbardziej wyczekiwanych tytułów, które zostaną zaprezentowane na tegorocznym E3. Na ile prawdopodobne są te pogłoski i jakich gier dotyczą?

Cyberpunk 2077

Do największych targów w świecie gamingu zostały jeszcze 2 miesiące, tymczasem już teraz pojawiają się pewne doniesienia o konferencji Microsoftu. Według nieoficjalnych doniesień pochodzących rzekomo od źródła powiązanego z Microsoft firma nabędzie prawa marketingowe do szeregu topowych produkcji, takich jak:

  • Splinter Cell
  • Metro Exodus
  • Cyberpunk 2077
  • Borderlands 3
  • Battlefield 5 WW 2
  • Shadow of the Tomb Raider
  • Anthem
  • Elder Scrolls VI
  • Madden NFL 19

Rectify Gaming jest przekonany o prawdopodobieństwie tego doniesienia, jako że jego źródła przekazywały już wcześniej sprawdzone informacje, jak choćby te dotyczące finalnej nazwy Xbox One X, wówczas rozwijanego jeszcze jako Project Scorpio, czy szykowania rozszerzenia 4K dla ReCore Definitive Edition. Do tych rewelacji odnoszono się też na forum ResetEra, gdzie potwierdził je jeden z użytkowników o wysokiej reputacji (ZhugeEX): "Ta lista jest w dużej mierze prawidłowa. Ale nie w 100%, przynajmniej według mojej wiedzy".

Nasze zaskoczenie (i to po dwakroć!) wzbudza zwłaszcza jeden tytuł, a mianowicie Elder Scrolls VI. Jak wiadomo, następca Skyrima jest oczywiście tytułem wysoce wyczekiwanym, zwłaszcza biorąc pod uwagę częstotliwość ukazywania się kolejnych odsłon serii TES na przestrzeni wcześniejszych lat. Z drugiej strony TES VI ciągle nie doczekał się potwierdzenia, a Bethesda rzekomo skupia się na produkcji innych franczyz. Zadziwiające wreszcie byłoby, gdyby prawa marketingowe do tytułu miały należeć wyłącznie do Microsoftu.

Do tych rewelacji należy podchodzić z ogromną rezerwą, choć niewykluczone, że w tym roku Microsoft rzeczywiście mocno zaznaczy swoją obecność w świecie gier.

Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 20:45:00
606
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 20:45:00
606
Odsłony


Nowe funkcje chroniące w Office 365 Personal i Home

Wyrafinowanie i rozpowszechnienie szkodliwego oprogramowania czy rodzajów ataków w Sieci to temat podnoszony na tyle często, że na ogólnym poziomie żaden komentarz nie wniesie do tematu nic nowego. Zamierzamy skupić się teraz na czymś zgoła innym, a mianowicie na narzędziach i funkcjach ochronnych, które zostały niedawno dodane do subskrypcji Office 365 w edycjach Home i Personal. Mogą one znacząco przyczynić się do ochrony naszych danych przed ransomware i innymi zagrożeniami.

Office 365

Office 365 to nie tylko zestaw aplikacji pokroju Word, PowerPoint, Excel, OneDrive czy Outlook, ale też cały szereg zabezpieczeń, funkcji i narzędzi ochronnych. Część z nich działa po prostu w tle, a część jest dostępna dla użytkownika w razie potrzeby. W przypadku subskrypcji Office 365 w modelach Personal i Home pojawiło się ich kilka, by radzić sobie z problemami na trzech płaszczyznach: odzyskiwania plików po ataku lub awarii, ochrony informacji prywatnych i zaawansowanej ochrony przed wirusami i cyberprzestępcami. Microsoft opublikował dziś na blogu zestawienie tych nowych funkcjonalności. Sprawdźmy je więc!

Przywracanie plików w OneDrive: funkcja debiutowała na początku roku w OneDrive dla Firm i jasne stało się, że OneDrive w wersji konsumenckiej będzie jej pozbawiony... przynajmniej przez pewien czas. Przywracanie plików pozwala odzyskać pliki lub foldery sprzed maksymalnie 30 dni, jeśli korzystamy z kosza i historii wersji. Od teraz nie jest już domeną OneDrive dla Firm i mogą z niej korzystać użytkownicy konsumenckiego OneDrive w Office 365 Home i Personal.

Rozpoznawanie ransomware i przywracanie: Office 365 rozpoznaje odtąd ataki ransomware i pozwala przywrócić OneDrive do punktu sprzed naruszenia, dlatego użytkownik nie musi spełniać żądań cyberprzestępców. Jeśli dojdzie do ataku, użytkownik otrzyma powiadomienie na PC/maila/smartfonie i zostanie przeprowadzony przez proces odzyskiwania. Data i czas ataku będą zaznaczone na osi czasu, zatem jeśli od ataku nie upłynęło więcej niż 30 dni, niezaszyfrowane wersje plików można z łatwością odzyskać. Microsoft dodaje, że pracuje nad ulepszeniem mechanizmu rozpoznawania, by radził sobie z nawet najbardziej wyrafinowanym ransomware.

Ochrona linków OneDrive hasłem: gdy udostępniamy link do pliku czy folderu w OneDrive, możemy dla tego udostępnienia dodać hasło. Uniemożliwi to dostęp niepowołanym osobom, które otrzymają ów link w sposób przypadkowy (np. odbiorca naszej wiadomości prześle ją kolejnej osobie). Naszym zdaniem rozsądniej jest więc wysyłać hasło w innej wiadomości.

Szyfrowanie maili w Outlook: nie wszyscy dostawcy skrzynek oferują taką możliwość, jednak nie dotyczy to Outlook.com. Gdy korzystamy z szyfrowania, nasze wiadomości przesyłane są bezpiecznym kanałem, co minimalizuje ryzyko przechwycenia wiadomości przez cyberprzestępców. Jest to również przydatne, gdy nie wiemy, jaki poziom zabezpieczeń stosuje dostawca skrzynki naszego odbiorcy.

Ochrona maili przed dalszym przekazywaniem: użytkownicy Office 365 w edycjach Home i Personal mogą odtąd w Outlook.com włączyć funkcję uniemożliwiającą przekazywanie maili dalszym odbiorcom lub kopiowanie ich. Co więcej, dokumenty dodane jako załączniki będą wówczas szyfrowane nawet po ich pobraniu, dlatego jeśli nasz odbiorca przekaże je dalej, wrzucając je np. ze swojego dysku, kolejny odbiorca nie będzie ich mógł otworzyć.

Zaawansowane sprawdzanie linków w Word, Excel i PowerPoint: w tym roku wspomniane aplikacje uzyskają nową warstwę ochronną. Gdy klikniemy link umieszczony w dokumencie którejkolwiek z nich, link ten zostanie sprawdzony w czasie rzeczywistym, by upewnić się, że nie prowadzi on do witryny pobierającej złośliwe oprogramowanie bądź zidentyfikowanej jako scam phishingowy. Gdy link jest podejrzany, zostaniemy przekierowani na stronę z ostrzeżeniem, na której możemy kontynuować otwieranie linku na własne ryzyko.

Wymienione wyżej funkcje w większości staną się dostępne dla subskrybentów Office 365 Home i Personal w najbliższych dniach lub tygodniach. Skanowanie linków i załączników w Outlook.com jest już dostępne, natomiast sprawdzanie linków umieszczonych w Word, Excel i PowerPoint będzie dostępne w drugiej połowie tego roku.

Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 19:11:00
494
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 19:11:00
494
Odsłony


Wyłoniono finalistów Windows Developer Awards. Czas na ostateczne głosowanie

W zeszłym roku konferencji Microsoft Build po raz pierwszy towarzyszył konkurs deweloperski pod szyldem Windows Developer Awards. Wyróżnienia przyznano w sumie w pięciu kategoriach - dla twórców najlepszej aplikacji, gry, rozwiązania z zakresu Mixed Reality, IoT, oraz w w kategorii specjalnej. Formuła najwyraźniej się przyjęła, bo w tym roku czeka nas druga edycja. Znamy już jej finalistów - teraz czas na wyłonienie zwycięzców!

Windows Developer Awards 2018

W pierwszej edycji konkursu deweloperzy wyłonili czterech laureatów (nagrodę specjalną przyznawał z kolei Microsoft). Windows Developer Awards 2018 wystartują z kolei z sześcioma kategoriami, z czego tylko pierwsze trzy i ostatnia pokrywają się z edycją zeszłoroczną. Definicje tych kategorii zamieściliśmy w naszym zeszłorocznym wpisie, który jednocześnie zwiastował tegoroczną edycję. Dziś chcemy się z Wami podzielić listą finalistów - po czterech dla każdej z kategorii:

Jak można zauważyć, finalistów wyłoniono publicznie tylko w pięciu kategoriach. Ostatnia - Ninja Cat of the Year - to już domena Microsoft, który sam wybierze dewelopera, cechującego się "wartościowym wkładem dla społeczności, stanowiącym pewną ewolucję w programowaniu, i urzeczywistniającym kluczowe wartości Microsoftu".

Głosować na finalistów można do 16 kwietnia, udając się na stronę Windows Developer Awards 2018. Wymagane jest zalogowanie się na koncie Microsoft. Ogłoszenia laureatów nastąpi oczywiście na konferencji Microsoft Build 2018, która odbędzie się w Seattle w dniach 7-9 maja. Nasi Czytelnicy tradycyjnie mogą liczyć na relację, którą CentrumXP poprowadzi na żywo. Wyniki konkursu także znajdą się na naszym portalu.

Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 17:30:00
401
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
05.04.2018 17:30:00
401
Odsłony


Microsoft Launcher pozbawiony wielu błędów zyskuje obsługę paczek ikon

Microsoft Launcher całkiem nieźle radzi sobie wśród bogatej, choć w większości monotonnej konkurencji na Androidzie. Wyróżnia się na jej tle, jest płynny i szybki, a co dla wielu najważniejsze, zapewnia świetną integrację z pozostałymi usługami Microsoftu. Jest to więc idealne rozwiązanie dla każdego wielkiego miłośnika technologii Microsoftu. Szczególnie przydatna jest na przykład synchronizacja z systemem Windows 10, która nie wymaga instalacji na komputerze żadnych dodatkowych aplikacji.

Microsoft Launcher

Do użytkowników tego launchera trafiła właśnie jego nowa aktualizacja, oznaczona numerem 4.7.5. Od teraz możemy stosować paczki ikon, co docenią na pewno esteci, którzy lubią mieć kontrolę nad wyglądem swojego systemu. Usprawniono również ustawienia tapety, co ma mieć wpływ na wydajność aplikacji i jej apetyt na pamięć RAM. Poza tym aktualizacja skupia się właśnie głównie na poprawkach błędów i optymalizacji. Poprawiono wiele błędów zgłoszonych przez użytkowników wersji beta, między innymi okazjonalne i niespodziewane wysypywanie się aplikacji. Niewielkie zmiany dotknęły również interfejs, między innymi w Centrum opinii i Pomoc - w wersji beta zgłaszano liczne problemy z działaniem tego elementu.

Każdy użytkownik aplikacji powinien już otrzymać jej aktualizację automatycznie, ale można ją również pobrać wprost ze Sklepu Google Play. Jest to bardzo dobra alternatywa dla domyślnego programu uruchamiającego system Android, a także autorskich nakładek producentów urządzeń. Konfigurujac nasz system Android w oparciu o takie aplikacje, jak właśnie Microsoft Launcher, przeglądarka Edge, Office czy OneDrive, możemy stworzyć własnego Windows Phone'a i, przynajmniej częściowo, uniezależnić się od usług Google.

Wojciech Błachno
05.04.2018 14:23:00
647
Odsłony
Wojciech Błachno
05.04.2018 14:23:00
647
Odsłony


Microsoft znów przyczynia się do rozwoju czatbotów

Coraz więcej firm decyduje się na skorzystanie z czatbotów pełniących rolę głównie wirtualnych konsultantów. Pozwala to zredukować koszty związane z utrzymaniem personelu, co oczywiście przekłada się finalnie na wyższe zyski. Rzecz jasna wirtualni rozmówcy nadal dalecy są od doskonałości i pomyłki zdarzają się im nader często, jednak prace mające na celu ich ulepszenie trwają bez ustanku. W rozwój czatbotów znaczny wkład ma również Microsoft, zaś jego najnowsze osiągnięcie w tym temacie trudno przecenić. Mowa tu o możliwości prowadzenia z botem bardziej naturalnej rozmowy.

Czatboty to przyszłość

Jak zauważyła Li Zhou, jedna z projektantek Microsoftu, dotychczasowe konwersacje z czatbotami znacząco różniły się od klasycznych rozmów międzyludzkich pod jednym względem – bot nigdy nie przerywał mówiącemu ani nie domyślał się dalszego ciągu zdania, które ten wypowiadał. W efekcie komunikacja z czatbotem przypominała bardziej wymianę oficjalnych wiadomości email niż niezobowiązującą pogawędkę. Oczywiście postanowiono przetestować alternatywne podejście do problemu, w którym odczucia użytkownika będą podobne do tych znanych z rozmowy telefonicznej. Nowe rozwiązanie zastosowano w ramach testu w przypadku Xiaolce, czatbota powiązanego z mediami społecznościowymi na terenie Azji (gdzie ma on aż 200 milionów użytkowników).

Tym, co wyróżnia nowy sposób prowadzenia rozmowy z czatbotem, jest fakt, że obie strony mogą mówić jednocześnie, wchodząc sobie w słowa bądź naturalnie uzupełniając wypowiedzi. W efekcie nie musimy czekać na to, aż bot przetworzy zasłyszane informacje, a całość wydaje się o wiele bardziej naturalna. Dodatkowo nie musimy korzystać w tym przypadku z frazy wybudzającej, czyli słów, od których należy zacząć wypowiedź (jak chociażby "Hey Cortana"). Microsoft przedstawia nawet obecną formę konwersacji jako rozmowę telefoniczną, dla porównania wcześniejszy schemat określając mianem rozmowy przez walkie-talkie.

Co prawda opisywane zmiany w funkcjonowaniu konwersacji wprowadzone mają być pierwotnie wyłącznie w przypadku czatbotów, jednak nie jest wykluczone, że z biegiem czasu o nowe możliwości wzbogacona zostanie również Cortana czy też pozostali cyfrowi asystenci. W końcu bardziej naturalna rozmowa z botami tego pokroju może znacząco poprawić ich funkcjonalność.

Amadeusz Labuda
05.04.2018 13:55:00
393
Odsłony
Amadeusz Labuda
05.04.2018 13:55:00
393
Odsłony


Microsoft zainwestuje 5 miliardów dolarów w rozwój IoT

Jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi technologii jest IoT, czyli Internet Rzeczy. Jest to koncepcja zakładająca wykorzystanie w codziennym życiu ogromnej ilości niezbyt skomplikowanych układów komputerowych, które mają ułatwić nawet najbardziej banalne czynności. Co przy tym istotne, korzystać mają one w założeniu z łączności zarówno z innymi urządzeniami wchodzącymi w skład lokalnego ekosystemu IoT, jak i z samym Internetem. Otwiera to przed użytkownikami zupełnie nowe możliwości, jak chociażby zdalne, zautomatyzowane podlewanie kwiatów podczas urlopu czy też sterowanie roletami zasłaniającymi okno bez wychodzenia z łóżka. Microsoft oczywiście dostrzegł korzyści płynące z rozwoju IoT, wskutek czego planuje zainwestować w tę technologię aż 5 miliardów dolarów w ciągu najbliższych czterech lat.

Internet Rzeczy

Inwestycja zaplanowana przez giganta nie wzięła się oczywiście znikąd – poprzedziły ją odpowiednie analizy rynku i wykonane drobiazgowo prognozy. Według upublicznionych danych (zgromadzonych na zlecenie Microsoftu przez firmę A.T. Kearney) rozwój IoT przyczyni się do ogólnego wzrostu produktywności, wycenianego na aż 1,9 biliona dolarów, a także do obniżenia kosztów o 177 miliardów dolarów – wszystko to jeszcze przed rokiem 2020. Statystyki te dotyczą ogółu zysków płynących z wykorzystania IoT, począwszy od urządzeń wykorzystywanych w domach, na zautomatyzowanych frezarkach w wielkich halach produkcyjnych skończywszy.

Oczywiście Microsoft już od lat rozwija we własnym zakresie rozwiązania powiązane z opisywaną technologią, jak chociażby system operacyjny Windows 10 IoT Core czy też dedykowane serwery, stworzone z myślą o urządzeniach zaprojektowanych do działań w ramach Internetu Rzeczy. Warto wspomnieć również o tym, że już w chwili obecnej wiele firm współpracuje z Microsoftem przy tworzeniu rozwiązań IoT. Zaliczają się do nich między innymi Steelcase, Kohler, Chevron, United Technologies oraz Johnson Controls. Efekty tego są już zresztą widoczne – dla przykładu ostatnia z wymienionych firm opracowała termostat działający w oparciu o IoT, dzięki któremu możliwe jest dokładne zoptymalizowanie temperatury w budynkach.

Wygląda na to, że urządzenia korzystające z Internetu Rzeczy niebawem staną się nie tylko ciekawostką, lecz codziennym wręcz widokiem. Trudno zresztą, żeby było inaczej – rozwiązania tego typu już teraz zbierają wyjątkowo pochlebne opinie od użytkowników. Na ile skuteczna okazała się inwestycja Microsoftu, ocenić będziemy mogli rzetelnie jednak dopiero za 4 lata. Do tego momentu pozostaje jedynie obserwować poczynania giganta i rozwój IoT w jego wydaniu.

Amadeusz Labuda
05.04.2018 11:42:00
417
Odsłony
Amadeusz Labuda
05.04.2018 11:42:00
417
Odsłony


Problemy z aktualizacją KB4100480 dla Windows 7

Jednym z najczęściej używanych na świecie systemów Microsoftu wciąż pozostaje Windows 7, mimo że w statystykach niedawno wyprzedziła go Dziesiątka. Wynika to z faktu, że w porównaniu z najnowszą wersją Okienek jest on po prostu mniej awaryjny i bardziej dopracowany. Związane to jest rzecz jasna z tym, że w przeciwieństwie do Windows 10 nie otrzymuje on już aktualizacji wprowadzających dodatkowe funkcje, zaś prace nad nim finalnie zakończono już lata temu. Oczywiście dla Siódemki nadal przewidywane są aktualizacje zabezpieczeń, jednak dostarczane będą one jedynie do stycznia 2020 roku. Niestety, nawet gdy już się one pojawią, nie można mieć 100% pewności, że uda się je wprowadzić do systemu zainstalowanego na naszym komputerze.

Windows 7

Kilka miesięcy temu wybuchła niemała afera, powiązana z lukami znalezionymi w zabezpieczeniach procesorów Intela. Mowa tu o Spectre i Meltdown, które stanowią potencjalną furtkę, dzięki której cyberprzestępca przechwycić może wszelkie poufne dane swojej ofiary. Microsoft oczywiście zareagował wyjątkowo szybko i wyeliminował zagrożenie na wspieranych przez siebie systemach, co niestety odbiło się na wydajności samego procesora. W niektórych przypadkach odnotowano nawet 30% spadek, przynajmniej po wprowadzeniu pierwszej serii aktualizacji (sic!). Tak więc użytkownicy Windows 10 nie mieli się czego obawiać, choć ich komputery mogły działać nieco ociężale. Jak dosyć szybko się okazało, w przypadku Windows 7 nie było już tak kolorowo. Dostarczone aktualizacje nie eliminowały bowiem w pełni luk w zabezpieczeniach, pozostawiając system wciąż podatnym na ataki. Gigant z Redmond postanowił więc naprawić swój błąd, wydając w zeszłym miesiącu kolejną aktualizację – ta niestety również okazała się felerna, jednak w zupełnie inny sposób niż poprzedniczka.

Większość użytkowników Windows 7 nie miała najmniejszych problemów z wprowadzeniem do swoich systemów aktualizacji oznaczonej jako KB4100480, jednakże były też wyjątki. W przypadku niektórych zestawów komputerowych po prostu w żaden sposób nie dało się zainstalować najnowszej łaty zabezpieczeń, niezależnie od liczby podejmowanych prób. Problem ten wydaje się być całkowicie losowy i oficjalnie nie jest znana jego dokładna przyczyna. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że Microsoft bada już sprawę i niedługo pojawią się odpowiednie poprawki.

Jest to tylko jedna z sytuacji, które dobitnie udowadniają, iż warto przeprowadzić aktualizację systemu do Windows 10. W końcu to na nim skupiają się wysiłki Microsoftu, zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo.

Amadeusz Labuda
05.04.2018 09:58:00
609
Odsłony
Amadeusz Labuda
05.04.2018 09:58:00
609
Odsłony


Co nowego dodano w kolejnej kompilacji Redstone 5 w Skip Ahead (17639)

Jak już zapewne wiecie, faza rozwojowa Windows 10 Redstone 4 (Spring Creators Update) dobiegła już końca. Tymczasem rozpędu nabiera faza testowa Redstone 5. Wczoraj w Skip Ahead pojawiła się nowa kompilacja oznaczona numerem 17639. Wspomnieliśmy już o nowościach w funkcji Sets. Jednak to nie wszystko, co pojawiło się w tym buildzie. Oto wszystkie zmiany zawarte w tej najnowszej testowej wersji.

Kompilacja Redstone 5 17639

Nowe funkcje:

  • Usprawnienia funkcji Sets:
    • Obsługa drag & drop na kartach.
    • Uwzględniono też głosy testerów i dodano opcję grupowania kart Eksploratora plików.
    • Teraz karty możemy dodawać z menu Plik.
    • Podobna opcja pojawiła się również w menu kontekstowym folderów.
    • Kliknięcie karty prawym klawiszem myszy wywoła menu kontekstowe. Znajdziemy tam opcje Zamknij kartę, Zamknij pozostałe karty, Zamknij karty po prawej, Przenieś do nowego okna, Zamknij menu.
    • Usprawnienie poprzednich kart. Możemy wybrać konkretnie, którą z poprzednich kart chcemy odzyskać. Można odzyskać dowolną poprzednią kartę w każdym momencie. Wcześniej działało to jedynie w przypadku, gdy głównym oknem był dokument.
  • Wskaźnik naładowania podłączonych urządzeń bluetooth w panelu Ustawień.
  • Nowe usprawnienia Kalkulatora w wersji 10.1803.711.0. Od teraz wyniki pierwiastkowania wyświetlają się precyzyjniej.

Poprawki i inne zmiany:

  • W Sets poprawiono wyświetlanie kolorów kart, przyspieszono i upłynniono przechodzenie między kartami i usprawniono ich odzyskiwanie. Usunięto również błąd maksymalizujący okno po zbyt szybkim zamknięciu i otwarciu nowej karty.
  • Usunięto błąd powodujący duplikowanie pozycji w Zarządzaniu dyskami.
  • Usunięto błąd zamykania aplikacji UWP przy minimalizacji.
  • Usunięto problemy z urządzeniami z włączoną funkcją BitLocker, które niespodziewanie uruchamiały się do trybu odzyskiwania.
  • Zlikwidowano problem z auto-ukrywaniem paska zadań po otwarciu i zamknięciu Menu start w trybie pełnego ekranu.
  • Poprawiono błąd dotyczący klawiatury dotykowej, która nie pojawiała się ponownie po zamknięciu przy ustawionym języku arabskim jako tym systemowym.
  • Usunięto dodatkowe suwaki jasności z Opcji zasilania w Panelu sterownia. Pozostawiono za to ten znajdujący się w ustawieniach Wyświetlania.

Znane problemy:

  • W Sets Eksplorator plików nie pozostaje przypięty po restarcie.
  • Nieaktywna karta w Sets wymaga kilku prób, aby ją ponownie aktywować
  • Przy uruchomieniu aplikacji lub strony w nowej karcie może nastąpić przeskok na inną kartę.
  • Kliknięcie linku do Microsoft Store z poziomu Ustawień nastąpi ich nieoczekiwane zamknięcie. Dotyczy to linków do kompozycji i czcionek, ale również linku do Windows Defender.
  • Przy wybudzaniu ze snu pulpit może być widoczny przez ułamek sekundy, zanim pojawi się ekran blokady.
  • Gdy podczas korzystania z aplikacji Filmy i TV odmówimy dostępu do naszej biblioteki wideo, aplikacja wysypie się, gdy przejdziemy do sekcji Osobiste.

Przypominamy, że Redstone 5, który dostępny jest obecnie w Skip Ahead, po premierze Spring Creators Update (10 kwietnia) zostanie udostępniony w kręgu szybkich aktualizacji. Pełne informacje na temat najnowszych kompilacji programu Insider możecie znaleźć na blogu Microsoftu oraz oczywiście na CentrumXP.

Wojciech Błachno
05.04.2018 09:28:00
785
Odsłony
Wojciech Błachno
05.04.2018 09:28:00
785
Odsłony


Sets otrzymują nowe funkcje w najnowszej testowej kompilacji Redstone 5

Od 4 kwietnia w kręgu szybkich aktualizacji Windows 10 dostępny jest build 17639, który dodaje wiele nowych, ciekawych elementów. Najważniejsze z nich to te dotyczące funkcji Sets. Funkcja ta, która pierwotnie miała się pojawić wraz z Timeline już w Redstone 4, została przesunięta do następnej dużej aktualizacji. Całkiem nowe karty pozwolą na organizowanie pracy w systemie Windows 10 w niespotykany do tej pory sposób. Sposób znany najbardziej z przeglądarek internetowych. W jednym oknie możemy pracować nad dokumentami, stronami w przeglądarce Edge oraz aplikacjami. Wszystko zorganizowane w ramach kart, co pozwoli grupować zadania i zachować porządek na naszym pulpicie.

Sets Redstone 5

Nowa kompilacja dodaje opcję przeciągnij i upuść, która pozwala przenosić karty w obrębie okna, a dzięki skrótowi Alt+Tab możemy przeskakiwać między grupami kart. Sets pojawiły się także w panelu ustawień, a Microsoft pracuje nad grupowaniem dwóch okien Eksploratora plików. Zmienił się również interfejs, aby ułatwić otwieranie nowych kart i okien z menu Plik. Jak zwykle poprawiono też znane błędy i wprowadzono nowe optymalizacje. Co ciekawe, notka na blogu Microsoftu wspomina o planach wprowadzenia do Sets obsługi większej liczby aplikacji Win32, w tym aplikacji pakietu Office. Nie jest to zaskakujące, bowiem aby funkcja ta miała praktyczne znaczenie dla użytkownika, musi obsługiwać jak najwięcej aplikacji i to nie tylko tych wbudowanych w system czy pochodzących z Microsoft Store.

Sets Redstone 5

Przesunięcie wprowadzenia tej funkcji o te kilka miesięcy jest raczej rozsądnym rozwiązaniem. Timeline, który w przeddzień premiery Spring Creators Update jest już naprawdę w pełni funkcjonalny, ma działać niejako w bliskiej symbiozie z Sets. Aby było to możliwe, obie funkcje muszą być dopracowane. Ukończony już Timeline trafi na nasze komputery już wkrótce, a tymczasem Microsoft może skupić się na dopracowaniu funkcji Sets. Wprowadzenie obu tych funkcji ma na celu przedefiniowanie w pewnym sensie sposobu korzystania z systemu Windows. Sposobu, który de facto nie zmienił się diametralnie od czasów Windows 95.

Wojciech Błachno
04.04.2018 23:45:00
628
Odsłony
Wojciech Błachno
04.04.2018 23:45:00
628
Odsłony


HoloLens 2 z procesorem ARM zamiast Intela?

HoloLens jest urządzeniem wyjątkowo innowacyjnym, które (stwierdzając bez kozery) wprowadziło rozszerzoną rzeczywistość w złoty wiek. Co prawda wraz z jej innowacyjnością w parze idzie również wysoka cena, co zamyka drogę do posiadania własnej pary gogli przed wieloma chętnymi wrażeń użytkownikami. W segmencie konsumenckim ciągle rządzi Oculus i HTC Vive, choć są to raczej klasyczne gogle VR, a nie urządzenie Mixed Reality. Aby uzupełnić tę lukę, Microsoft przygotował całą rodzinę tanich urządzeń Windows Mixed Reality.

HoloLens 2?

Zgoła inaczej jest jednak w biznesie, gdzie gogle HoloLens praktycznie od samej premiery wzbudziły ogromne zainteresowanie, a obecnie są stosowane w wielu gałęziach inżynierii, medycyny, a nawet wojskowości. Jednak przyznać trzeba, że mają one już 2 lata, co w świecie technologii jest wiecznością. Najwyższa pora na następcę, zwłaszcza że konkurencja powoli zabiera się do ataku, choćby w postaci Magic Leap. Nowe źródła wskazują, że kolejna wersja urządzenia Microsoftu jest już bliżej, niż sądziliśmy i przyniesie ze sobą sporą rewolucję.

Prawdopodobnie Microsoft postanowił porzucić wykorzystywane w protoplaście procesory Intela i pójść w stronę mobilnych układów ARM. Jest to niezbyt zaskakujący krok, biorąc pod uwagę spore zainteresowanie nową gałęzią urządzeń Always Connected PCs, które taki procesor właśnie wykorzystują. Przynosi to oczywiste korzyści, takie jak większa wygoda dzięki miniaturyzacji i zmniejszeniu wagi gogli, energooszczędność, co pozwoli na dłuższy czas pracy urządzenia oraz mobilność dzięki wbudowanemu modemowi LTE.

HoloLens pudełko

Nie można oczywiście zapomnieć o dodatkowym procesorze AI, jaki Microsoft planuje umieścić w goglach HoloLens - ogłoszonej już wcześniej jednostce HPU - Holographic Processing Unit, służącej do obróbki obrazu oraz obsługi SI. Niezwykła inteligencja urządzenia, oparta na głębokich sieciach neuronowych ma dawać możliwość kontroli nad przestrzenią i czasem. Trzeba przyznać, że brzmi to dość futurystycznie i jednocześnie niezwykle zachęcająco. To, co wiadomo na tę chwilę to nazwa kodowa urządzenia, którą jest Sydney, natomiast specjalna wersja systemu Windows 10 nazywa się Oasis i oparta jest na CShell. Choć pierwsze pogłoski jako datę premiery HoloLens 2 podawały rok 2018, to prawdopodobnie przesunie się to na rok 2019.

Wojciech Błachno
04.04.2018 21:18:00
472
Odsłony
Wojciech Błachno
04.04.2018 21:18:00
472
Odsłony


Microsoft nawiązał porozumienie licencyjne z TruGrid

Microsoft stara się rozszerzać swoją działalność nie tylko poprzez proponowanie autorskich rozwiązań, lecz również poprzez rozbudowaną współpracę z partnerami. Wczoraj wspominaliśmy o przejęciu technologii firmy Forerunner Software, co może mieć wpływ na Power BI. Dziś dowiedzieliśmy się natomiast o nawiązaniu kooperacji z firmą TruGrid. Partnerstwo dotyczy porozumienia licencyjnego w sprawie wykorzystania protokołu pulpitu zdalnego. Teraz będzie on dostępny z poziomu usługi TruGrid, która pracuje w oparciu o Microsoft Azure.

TruGrid Microsoft

TruGrid to usługa wirtualnej przestrzeni roboczej dla przedsiębiorstw. Upraszcza ona adaptację technologii systemu Windows wraz ze zintegrowaną skalowalnością ustawień bezpieczeństwa oraz chmury. Zapewnia bezpieczny i prosty dostęp do korporacyjnej przestrzeni roboczej dla komputerów, aplikacji oraz stron, niezależnie od lokalizacji. Rozwiązanie to cechuje się bardzo krótkim czasem koniecznym do implementacji oraz wysokim poziomem bezpieczeństwa, które zapewnione jest między innymi dzięki autoryzacji wieloskładnikowej i specjalnym zabezpieczeniom przeciw atakom.

Microsoft podkreśla, że prawne uregulowanie wszystkich aspektów współpracy, zwłaszcza tych dotyczących własności intelektualnej, jest kluczowe w rozwoju zdrowego i żywego technologicznego ekosystemu. Program licencjonowania własności intelektualnej Microsoftu rozpoczął się w grudniu 2003 roku i w chwili obecnej liczy aż 1200 dokumentów. Nawiązywanie współpracy między producentami technologii to motor napędowy jej rozwoju. Ważne, żeby wszystko przebiegało na warunkach fair-play. Jest to sytuacja win-win, a jej głównym zwycięzcą są klienci, którzy otrzymują nowe, doskonalsze i wygodniejsze rozwiązania.

Wojciech Błachno
04.04.2018 14:50:00
499
Odsłony
Wojciech Błachno
04.04.2018 14:50:00
499
Odsłony


Surface Studio 2 wyposażony będzie w procesor Intel 8 generacji?

Jedną z największych afer w świecie IT w ostatnich miesiącach było odkrycie 2 luk w zabezpieczeniach procesorów Intela. Mowa tu oczywiście o Spectre i Meltdown, których to naprawa skutkowała ogólnym pogorszeniem wydajności praktycznie każdego komputera, który wyposażono w system Windows 10 oraz dowolny procesor Intela, stworzony na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. W niektórych przypadkach mówiło się nawet o spadkach mocy rzędu 30%, co, jak łatwo przewidzieć, dało się odczuć nawet w przypadku podstawowych działań przeprowadzanych na komputerze dotkniętym problemem. Na szczęście najnowsze procesory Intela mają być wolne od problemów związanych z Meltdown i Spectre, dzięki czemu sprzęt z takimi procesorami powinien dysponować pełną mocą obliczeniową.

Intel

Wczoraj po raz pierwszy Intel zaprezentował swoje najnowsze procesory należące do 8 generacji, w tym również układy mobilne. Niestety, z powodu opóźnień w ich premierze (prawdopodobnie wynikłych z powodu naprawy wzmiankowanych luk bezpieczeństwa) powstał prawdziwy galimatias w rozpisce poszczególnych modeli, w którym wyjątkowo trudno się odnaleźć. Tym, co wyróżnia najnowsze modele CPU stworzone z myślą o komputerach mobilnych to zastosowanie w nich wbudowanego układu graficznego Iris Plus. Przyczyni się to do znacznego wzrostu wydajności w przypadku wykorzystania ich chociażby do edycji grafiki czy też po prostu gry.

Całkiem możliwe, że nowe układy trafią do najnowszych urządzeń z linii Surface. Wiele osób czeka na usprawnioną wersję Surface Laptop oraz Surface Pro, jednak najprawdopodobniej urządzeniem, które zobaczymy jeszcze w tym roku, będzie Surface Studio 2. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, to właśnie w przypadku jego pierwszej wersji mówić możemy o niewystraczającej wydajności, co jest o tyle dziwne, że to komputer AiO, nie zaś klasyczny laptop (mimo to zastosowano w nim procesor mobilny).

Oczywiście są to tylko domysły, jednak wszystko wskazuje na to, że się sprawdzą. Koniec końców linia urządzeń Surface znana jest z wykorzystania najnowszych układów Intela, czego dowodzi chociażby Surface Book 2 z wbudowanym procesorem 8 generacji. Tak więc spodziewać się możemy w najbliższych miesiącach premiery nowego komputera All-in-One Microsoftu.

Amadeusz Labuda
04.04.2018 13:52:00
525
Odsłony
Amadeusz Labuda
04.04.2018 13:52:00
525
Odsłony


Rośnie popularność Windows 10 wśród użytkowników platformy Steam

Popularność najnowszego systemu operacyjnego Microsoftu stale rośnie. Dowodzą tego już nie tylko globalne statystyki, lecz również wyniki regularnych badań Steam, czyli największej komputerowej platformy gamingowej. Jak wynika z najświeższych informacji opublikowanych przez Valve (firme odpowiedzialną za Steam), Windows 10 stanowi drugi pod względem popularności wśród graczy system operacyjny, doganiając coraz bardziej obecnie niekwestionowanego lidera - Windows 7.

Windows XP

Siódma odsłona systemu Windows już od lat stanowi must-have dla wielu graczy na całym świecie. Wynika to przede wszystkim z jej rozbudowania oraz stabilności, choć dla wielu użytkowników kluczową cechą jest to, że korzystając z Windows 7, nie muszą obawiać się o prywatność swoich danych. Mało tego, w systemie tym nie są wymuszane aktualizacje, co w przypadku Windows 10 wielu doprowadza wręcz do szału. Oczywiście w zestawieniu obu tych systemów należy wziąć pod uwagę również to, że Windows 7 dostępny na rynku jest już od 2009 roku, podczas gdy Dziesiątka ukazała się 6 lat później. Na dodatek ogromną część użytkowników Siódemki stanowią obecnie Chińczycy, którzy pojawili się na platformie Steam wraz z premierą gry PUBG (PlayerUnknown’s Battlegrounds).

Jakkolwiek by nie było, liczba graczy korzystających z Windows 10 wzrosła w ostatnim czasie o 10,28%, podczas gdy w przypadku Windows 7 jest to 11,45% spadek. Wynika to przede wszystkim z ewolucji sprzętu oraz dostępnej technologii. W tym aspekcie najważniejsza wydaje się rosnąca popularyzacja procesorów AMD Ryzen (które po prostu nie obsługują klasycznego Windows 7) oraz fakt, że coraz więcej gier korzysta z DirectX 12 dostępnego wyłącznie w Windows 10, niemniej Windows 7 wciąż dominuje na platformie Steam z udziałem aż 57,05%, podczas gdy w przypadku Windows 10 jest to raptem 35,69%.

Opisany trend najprawdopodobniej się utrzyma, zaś za parę miesięcy Windows 10 powinien stać się dominującym systemem na platformie Steam. W końcu wszelkie nowe gry i technologie tworzone są głównie z myślą o Dziesiątce, stawiając jej poprzedników na dalszym planie.

Amadeusz Labuda
04.04.2018 11:33:00
420
Odsłony
Amadeusz Labuda
04.04.2018 11:33:00
420
Odsłony


Wstecz  1  2  3  4  5  6  7  ...  257  Dalej