Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności

Aktualności

Starsze aktualności

Uniwersytet AI, czyli jak Microsoft doszkala swoją (przyszłą) kadrę

Sztuczna inteligencja i maszynowe uczenie są obecnie najgorętszym tematem w branży IT, ale prawdziwych specjalistów w tych dziedzinach jest jak na lekarstwo. Brakuje wyszkolonych programistów, choć pensje dla biegłych w AI i machine learningu są niebotyczne. By nieco odmienić tę sytuację, niektóre firmy uderzają na wyższe uczelnie, składając akademickim ekspertom propozycje nie do odrzucenia, ale Microsoft zdecydował się pójść inną drogą. Firma zamierza rozwiązać problem niedoboru umiejętności, uruchamiając własny wewnętrzny "uniwersytet", by doszkalać swój personel i rozwijać wewnętrzne talenty.

"Mamy coś, co nazywa się Uniwersytetem AI [AI University]. Jest to wewnętrzny program edukacyjny, kierowany do osób, które są niesamowicie inteligentne i zdolne, ale zostały przeszkolone w innej dziedzinie, by mogły szybko posiąść wiedzę o machine learningu na poziomie zarówno podstawowym, jak i praktycznym" - wyjaśnia Chris Bishop, szef laboratorium Microsoft Research w Cambridge. Microsoft stara się też stworzyć rodzaj kanału prowadzącego z uniwersytetów do jego biur, sponsorując studentów i polując na talenty na konferencjach. Firma jest m.in. głównym sponsorem programu magisterskiego na Uniwersytecie w Cambridge, a także finansuje tam około 200 stypendiów doktoranckich.

AI University

Mimo iż - jak podaje Forbes - doświadczeni profesorowie mogą liczyć na 3x wyższe wynagrodzenie w firmach IT, jeśli opuszczą uczelnie, to Microsoft od takiej strategii się odcina. "Jedną z rzeczy, których staramy się unikać, jest pójście na uniwersytet, wyciągnięcie wszystkich najlepszych profesorów i pozostawienie gołych murów" - mówi Bishop. "W niektórych firmach może to owocować krótkotrwałą poprawą, ale nie sądzę, by służyło nawet samej branży, nie mówiąc już o środowisku akademickim czy o narodzie". Swoje biura badawcze w Cambridge założyli także Google i Apple, więc tak naprawdę specjaliści AI mają w czym wybierać.

Średnia roczna pensja na stanowisku związanym z AI wynosi 111,118 dolarów (ok. 394 220 zł), ale wybitni specjaliści mogą liczyć na wielokrotność tej sumy. Tych najlepiej szukać w pobliżu prestiżowych ośrodków akademickich, dlatego najwięksi deweloperzy sztucznej inteligencji działają m.in. w Cambridge.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-11 00:18:00
181
Odsłony


Microsoft rozwiązał problem z odznaczaniem komórek w Excelu

Microsoft Excel pozwala zaznaczać wiele komórek jednocześnie, klikając je przy wciśniętym klawiszu Ctrl. Problem w tym, że komórek nie można odznaczyć, klikając je ponownie. Co więcej, nie ma też innego sposobu na odznaczanie, chyba że klikniemy jakiś inny obszar, by rozpocząć zaznaczanie od początku. To jedno z najbardziej frustrujących niedomagań arkusza kalkulacyjnego Microsoftu, które w końcu doczekało się rozwiązania.

Rozwiązanie nadeszło we wczorajszej aktualizacji Office Insider (Version 1712/8828.2010), która wprowadziła zasadniczo dwie zmiany. Pierwsza dotyczy usługi Grupy - konwersacje ładują się szybciej i można otwierać ostatnią wiadomość w jej oknie poprzez podwójne kliknięcie. Druga zmiana to - jak pisze Microsoft - odpowiedź na "popularną prośbę. W Excelu jest teraz opcja odznaczania komórek, które kliknęliśmy przez przypadek, bez konieczności zaczynania od nowa". Innymi słowy, gdy chcemy odznaczyć komórki, możemy przytrzymując Ctrl kliknąć je ponownie.

Jak odznaczyć komórki w Excel?

Cóż, lepiej późno niż... później. Na wprowadzenie tak prozaicznej funkcji użytkownicy Excela czekali bagatela 30 lat, choć request, do którego odnosi się Microsoft, pojawił się na forum UserVoice Excela dopiero w 2015 r. Tak czy inaczej dobrze widzieć, że po tylu latach Excel rozwija się nawet na tak podstawowym poziomie interakcji.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-10 20:12:00
457
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-10 20:12:00
457
Odsłony


Adapter HoloLens dla kasków ochronnych już w sprzedaży

W zeszłym miesiącu pisaliśmy o nowej modyfikacji chroniącej zestaw HoloLens w trudnych warunkach. Składa się ona z certyfikowanego kasku umożliwiającego wpięcie weń gogli mieszanej rzeczywistości bez utraty funkcjonalności i bezpieczeństwa obydwu elementów. Jest to rozwiązanie zewnętrznej firmy, które powstało z uwagi na brak oficjalnego odpowiednika od Microsoft. Podczas gdy produkt taki miałby wejść na rynek dopiero w przyszłym roku, HoloLens Hardhat Adapter trafił do sprzedaży już teraz.

HoloLens Hardhat Kit

Twórcą rozwiązania jest Meemim, dostawca systemu informacji geograficznej. Nie zamierzał on czekać na rozwiązanie Microsoftu z pierwszej ręki, którego oczekuje wiele firm m.in. z branży budowlanej. Meemim opracował więc własny zestaw adaptacyjny dla kasków ochronnych, który według niego sprawuje się znakomicie. Przypomnijmy, że HoloLens Hardhat Adapter łączy się z punktami mocowania opaski HoloLens i wymaga jedynie wyjęcia z urządzenia dwóch śrub, co na szczęście nie prowadzi do utraty gwarancji. Modyfikacja wpływa na rozłożenie ciężaru gogli - utrzymują się one równomiernie na kasku, przez co można je nosić dłużej bez odczuwania dyskomfortu, jaki może towarzyszyć opasce. Instalacja zajmować ma okokło 2 minuty, a urządzenie można łatwo przywrócić do pierwotnego stanu.

Jak widać na zdjęciach gotowego produktu, różni się on nieco od prototypu sprzed miesiąca. Zmieniły się nieco kształty drukowanych w 3D elementów łączących zewnętrzną opaskę gogli z kaskiem, a także ich kolor. Producent poinformował też o kilku dodatkowych cechach Hardhat Adaptera, m.in.:

  • Pasuje do większości standardowych kasków.
  • Jest prosty w instalacji i demontażu.
  • Jest wystarczająco elastyczny, by umożliwić regulację (np. dopasowywanie okularów, różne rozmiary głów itp.).
  • Nieinwazyjny charakter: nie wymaga demontażu HoloLens i nie unieważnia gwarancji.
  • Nie modyfikuje kasku w żaden sposób, który dyskwalifikowałby go jako PPE (odzież ochronną).

Zestaw trafił już do sprzedaży, a jego cena wynosi 95 dolarów (ok. 339 zł). Zamówień można dokonywać poprzez kontakt podany na stronie producenta, gdzie znajdują się też pozostałe informacje. Sprzedaż wysyłkowa prowadzona jest globalnie.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-10 03:41:00
274
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-10 03:41:00
274
Odsłony


Wartość rynkowa Microsoft przekroczy bilion dolarów do 2020 roku?

Niemal rok temu pisaliśmy o Microsoft jako pretendencie do stania się pierwszą firmą wartą bilion dolarów. Czy gigant z Redmond zdoła w tej walce wyprzedzić Apple i Alphabet, tego nie wiadomo, ale pewne jest, że wartość firmy rośnie. Ceny akcji Microsoftu idą stale w górę, odkąd stery przejął Satya Nadella, ale czy dobra passa będzie trwała wystarczająco długo? Podczas gdy pojawiają się głosy zwiastujące powtórkę z roku 2000, do głosu dochodzą przede wszystkim prognozy optymistyczne.

Satya Nadella

Jak wynika z analizy Evercore ISI, w silniku giganta z Redmond wciąż jest wystarczająco dużo pary, by firma mogła "rozsądnie" osiągnąć pułap rynkowy o wartości biliona dolarów w 2020 roku, jeśli nawet nie wcześniej. Bynajmniej nie zaskakuje, że prognoza za motor napędowy tego rozwoju nie uznaje takich produktów, jak Windows lub Xbox, lecz usługi spod szyldu Cloud. Przypomnijmy tylko, że w ostatnim tylko kwartale fiskalnym Microsoft na usługach w chmurze zarobił 6,922 mld dolarów, a przychody z tego tytułu z roku na rok stają się coraz wyższe. Evercore ISI był też pod szczególnym wrażeniem nowej oferty Microsoft 365, widząc w niej kluczowy czynnik wzrostu, również dla samego Office'a, który dzięki specyficznym planom subskrypcji może odnieść większy sukces wśród pracowników pierwszej linii i w sektorze edukacyjnym.

MSFT

Analitycy spodziewają się, że Office 365 wygeneruje 26,86 mld przychodu w roku fiskalnym 2021. Oczekiwany jest też dalszy wzrost wartości Azure, dla którego czynnikiem różnicującym ma być Azure Stack. Przychody z tego tytułu miałyby w tym samym roku wynosić 22,19 mld dolarów. Evercore ISI zwrócił uwagę na potężne inwestycje w infrastrukturę, dzięki którym Azure ma potencjał, by w ciągu 4 lat osiągnąć marżę operacyjną na poziomie 30% i stać się kluczowym produktem odpowiedzialnym za FCF w następnej dekadzie.

Evercore ISI podniosło docelową cenę akcji Microsoft z 93 do 106 dolarów. Wartość przedsiębiorstwa szacowana jest aktualnie na 650 miliardów dolarów. Microsoft jako lider cyfrowej transformacji dostarczający jej podstawowe narzędzia może bez wątpienia osiągnąć prognozowany, magiczny bilion, o ile oczywiście historia nie zatoczy koła i jakimś cudem nie pęknie bańka cloudowa.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-10 02:05:00
344
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-10 02:05:00
344
Odsłony


Always Connected: Redstone 4 ze wsparciem dla łączności opartej na SIM/eSIM

Always Connected to nie tylko specyficzna linia pecetów ARM z Windows 10, ale - jak się stopniowo okazuje - również całe podejście do łączności z Internetem, które wykracza poza standardowe Wi-Fi. Microsoft współpracuje z partnerami nad implementacją wsparcia dla łączności opartej na SIM i eSIM, a o konkretnych planach poinformował na minionych warsztatach WinHEC w Taipei.

Warsztaty odbyły się na przełomie listopada i grudnia, a część materiałów Microsoft udostępnił na swoim Channel 9. Jedna z sesji poświęcona była Always Connected PCs - lekkich pecetach z układami ARM lub Intel, korzystających z technologii eSIM, by łączyć się z siecią mobilnie. Obecnie niektóre PC z Windows 10 (w tym Surface Pro) mają możliwość łączenia się z siecią LTE przy pomocy karty SIM dołączonej do urządzenia, jednak w Redstone 4 wszystko to ma ulec znacznemu uproszczeniu.

Always Connected, Redstone 4

Użytkownicy końcowi będą mogli połączyć w Windows swoje urządzenia z planami taryfowymi operatorów mobilnych, a profile eSIM będą pobierane z chmury. W owym scenariuszu "Consumer eSIM" nie będzie wymagana aktywacja w sklepie. Jak wynika z prezentacji, możliwość ta pojawi się w najbliższej dużej aktualizacji Windows 10, czyli w Redstone 4 zaplanowanym na wiosnę przyszłego roku. Szczegóły scenariusza będą się różnić w zależności od operatora, kanału i regionu.

Always Connected, Redstone 4

W kolejnej aktualizacji zadebiutuje też scenariusz "Entnterprise eSIM". Będzie to rozwiązanie dla firm polegające na zamówieniu subskrypcji mobilnych od operatorów i korzystaniu z mobilnych narzędzi do zarządzania (np. Microsoft Intune), by zapewnić łączność automatycznie. Microsoft uważa, że takie rozwiązanie może się w biznesie przyjąć, ponieważ utrzymywanie łączności LTE jest dla przedsiębiorstw tańsze i bezpieczniejsze, niż w przypadku sieci Wi-Fi.

Na koniec Microsoft wspominał też o obniżeniu zapotrzebowania na energię, co jest kluczowe, by podwyższyć żywotność baterii w urządzeniach z Windows 10. Odpowiadać za to ma tryb Modern Standby. Jest to następca Connected Standby, który debiutował w Windows 8, pozwalając komputerom działać w modelu zasilania na wzór smartfonów. Modern Standby przede wszystkim zarządza aktywnościami w tle i scenariuszami wybudzania, które nie były dostępne w starszych modelach zasilania.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-09 18:30:00
452
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-09 18:30:00
452
Odsłony


Microsoft z wizytą u Panasonic. Tu powstają Toughbooki i Toughpady

Panasonic to jeden z ciekawszych partnerów sprzętowych Microsoftu, a to za sprawą niezwykle wytrzymałych urządzeniach Toughbook i Toughpad. O tym drugim pisaliśmy już swego czasu jako o smartfonie do zadań specjalnych z Windows 10 IoT Mobile Enterprise na pokładzie. Dziś przyjrzymy się Toughbookom, które wespół z Toughpadami uczyniły Panasonic marką cenioną w branżach takich jak bezpieczeństwo publiczne i przemysł. Microsoft zaprasza na wycieczkę do japońskiej fabryki Panasonic, gdzie zza kulis zobaczymy, jakim próbom poddawany jest niedawno wydany Toughbook CF-33.

Panasonic TOUGHBOOK CF-33

Linię największych twardzieli wśród laptopów Panasonic rozpoczął w 1996 r. modelem CF-25, by 15 lat później dokooptować do nich linię Toughpad, pod której szyldem wypuszczane są równie pancerne tablety. Modele z tych serii używane są na całym świecie i doceniane w takich branżach, jak bezpieczeństwo publiczne, użyteczność publiczna czy produkcja, czyli wszędzie tam, gdzie wychodzi się w teren i liczy na wydajny i superbezpieczny sprzęt. By pokazać, jak on powstaje, Microsoft zabiera nas na wycieczkę do Kobe w Japonii, gdzie mieści się fabryka Panasonic. Miejsce to znane jest jako fabryka-matka, w której budowane są wszystkie nowe produkty, by następnie rozpowszechnić najlepsze praktyki i sposoby produkcji do innych zakładów na całym świecie. Bohaterem odcinka jest oczywiście niedawno wydany Toughbook CF-33, który w laboratorium poddawany jest licznym testom wytrzymałościowym, wliczając w to zrzucanie z wysokości, oblewanie wolą i ekstremalne wibracje.

Oprócz niezrównanych technologii użytkowych Microsoft dzieli ze swoim japońskim partnerem jeszcze inną pasję - modernizację agrokultury. Zdaniem giganta z Redmond rolnictwo - choć jest koniecznością dla każdej populacji - nie zostało jeszcze przekształcone z udziałem nowoczesnych technologii. Dziś jednak nie będzie mowy o robotach, ani o inteligentnych systemach IoT. Panasonic skupia się raczej na podstawach. "Wierzymy, że kluczowe jest posiadanie urządzenia w terenie, dzięki czemu dostęp do plików i zasobów jest możliwy w czasie rzeczywistym, możliwe jest też dokładniejsze zarządzanie uprawami" - pisze Toshiya Matsumura z Panasonic Corporation. "Nasze modele TOUGHBOOK i TOUGHPAD, zbudowane z myślą o pracy w ekstremalnych warunkach, są odporne na kurz, wodoodporne i wzmocnione po wojskowemu. Co więcej, nasz najnowszy model TOUGHBOOK CF-33 jest standardowo wyposażony w system Windows Hello, który umożliwia logowanie za pomocą rozpoznawania twarzy, a to znaczy, że nie ma potrzeby niezręcznego wpisywania haseł w rękawicach". By pokazać, jak to działa, Microsoft wybrał się na plantację ryżu Tarafuku Rice Farm, której gospodarz, Takeshi Tsuji, mówi nieco o pracy z pancernym laptopem. Prezentowane są też nowe technologie, które może obsługiwać jedna osoba, takie jak HoloLens czy drony.

By uczynić swoich twardzieli bardziej komunikatywnymi, Panasonic uruchomił niedawno platformę sieciową P.180, która z wykorzystaniem technologii eSIM zapewnia łączność LTE z siecią w ponad 180 krajach. Sieć ta jest dostępna praktycznie w całej Unii Europejskiej, a więc także w Polsce. Mapę można obejrzeć tutaj.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-09 01:48:00
315
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-09 01:48:00
315
Odsłony


Liczba pobrań Microsoft Edge na Androida przekroczyła milion

Pierwsze wyjście przeglądarki Edge poza platformę Windows 10 miało miejsce na początku października. Aplikacja w wersji beta debiutowała na iOS, by nieco później trafić również na Androida. Po półtora miesiąca obie wersje zostały na tyle rozwinięte, że wydano ich pełne wersje. Ta na Androida właściwie w dobę od premiery liczyła już sobie 500 tysięcy pobrań. Dziś ten wynik został podwojony.

Fazę beta Microsoft Edge zakończył na Androidzie 29 listopada, by dzień później licznik pobrań na jego stronie w sklepie Google Play wskazywał pół miliona. Dzisiaj, po 11 dniach od oficjalnej premiery, liczba pobrań przekroczyła milion. Nie wiadomo dokładnie, ile razy pobrano aplikację. Google Play oferuje tylko przybliżoną wartość, umieszczając Edge w przedziale 1-5 mln. Aplikacja okupuje też trzecią pozycję w kategorii "Komunikacja". O ile Microsoft nie pochwali się nowymi danymi szybciej, następny kamień milowy Google Play zdradzi dopiero po przekroczeniu 5 milionów pobrań.

Microsoft Edge, aplikacja Android

A jak radzi sobie Edge na iOS? W odróżnieniu od wersji na Androida nie ma sposobu, aby to sprawdzić. Edge debiutował na iPhone'ach i iPadach w tym samym czasie, co na Androidzie, ale początkowo nie był dostępny w App Store. Dystrybucja wersji beta odbywała się poprzez Apple TestFlight, umożliwiający testy tylko 10 tysiącom użytkowników. W fazę ogólnej dostępności na iOS przeglądarka weszła dzień po wersji na Androida.

Nie ma wątpliwości, że Edge wszedł na platformy konkurencji, by ułatwić pracę jego aktywnym już użytkownikom na PC. Kluczowe są tu funkcje Kontynuuj na komputerze czy synchronizacji haseł. Osiągając w dużym stopniu integrację z najczęściej wybieranymi systemami mobilnymi Microsoft może liczyć, że do Edge (obecnie 4,21% udziału na rynku przeglądarek dla PC) przyciągnie również nowych użytkowników.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-09 01:10:00
461
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-09 01:10:00
461
Odsłony


Wizualizacja rozbudowanego kampusu w Redmond w nowej aplikacji AR

Microsoft informował niedawno o planach rozbudowy swojej siedziby. Na kampusie w Redmond powstać ma 18 nowych budynków i odnowionych zostać ponad 2 miliony metrów kwadratowych przestrzeni roboczej. Prace mają wystartować w przyszłym roku i skończyć się w grudniu roku 2019, ale efekty końcowe można podziwiać już teraz w świecie wirtualnym.

Wizualizacje 3D w formie statycznych grafik czy animacji to bez wątpienia bogata w informacje forma prezentacji, ale Microsoft na tym nie poprzestał. Jego nowa aplikacja pozwala przyjrzeć się nowemu kampusowi w technice Rzeczywistości Rozszerzonej. Nie chodzi bynajmniej o HoloLens. Aplikacja Reveille wykorzystuje kamerę w urządzeniach z iOS, Androidem i Windows. Gdy ją skierujemy na specjalny, czarno-biały wzór, który możemy otworzyć na ekranie komputera lub wydrukować, jego reprezentacja w 3D pojawi się na ekranie smartfona, tabletu lub PC wyposażonego w kamerę.

Reveille

Wirtualne zwiedzanie kampusu rozpoczynamy od rzutu z góry. Widok ten można dowolnie przybliżać, przechylać lub obracać, za punkt odniesienia względem kamery przyjmując grafikę planu. Szczególnie warte zwiedzenia lokacje oznaczono punktami, po kliknięciu których przełączymy się na widok z ziemi, czyli - mówiąc językiem filmowców - przyjmujemy perspektywę "żabią".

Reveille

Aplikację Reveille pobrać można bezpłatnie na PC i urządzenia mobilne z Windows, Androida i iOS. Wymagane też jest pobranie i wyświetlenie/wydrukowanie grafiki planu.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 21:19:00
327
Odsłony


Microsoft Edge z poprawioną płynnością przewijania

Większość stron internetowych nie mieści się na ekranie, dlatego ważne jest, by przeglądarka zapewniała płynne przewijanie. W niektórych wersjach przeglądarek zdarza się jednak, że nawet na potężnych komputerach strony podczas przewijania zacinają się lub przeskakują. Ten nieprzyjemny efekt zwie się Scroll Jank i w najnowszej aktualizacji Edge został pokonany.

Aktualizacja doświadczenia przewijania ma nadejść w najbliższej kompilacji Insider Preview, która zawierać ma także aktualizacje dla silnika EdgeHTML 17. Występujące do tej pory przycinki Microsoft wiąże przede wszystkim z obsługą gestów na precyzyjnych touchpadach (PTP), która mogła zakłócać płynność przewijania. Nowa optymalizacja zachowania scrollingu doczekała się implementacji w ramach PTP Pointer Events. Microsoft Edge wykorzystuje gesty PTP m.in. do nawigacji Wstecz/Dalej i przewijania zawartości, ale jako że sygnały wejścia PTP są przez Windows 10 przetwarzane inaczej, możliwym stało się dopracowanie ich obsługi, "by doświadczenie przewijania wiązało się u użytkowników z poczuciem takiej naturalności, jaka towarzyszy doświadczeniom z ekranami dotykowymi".

Surface Precision Mouse

EdgeHTML 17 - jak wspomina Microsoft - wprowadza ponadto dodatkową optymalizację dla gestów wykonywanych na precyzyjnych płytkach dotykowych, takich jak przerzucanie zawartości dwoma palcami, przybliżanie/oddalanie i obracanie. Warto tu zaznaczyć, że obsługa zdarzeń w PTP Pointer Events różni się od tej zorientowanej np. na pokrętło myszy. Microsoft podaje też przykład kodu, który modyfikuje sposób interakcji za pomocą pokrętła myszy i dotyku. Przeglądarka musi wówczas wyłączyć swoją domyślną optymalizację dla pokrętła, co wpływa negatywnie na doświadczenie użytkownika i może doprowadzić do wspomnianego Scroll Jank.

Płynność przewijania w nowej aktualizacji przeglądarki Windows Insiderzy będą mogli sprawdzić na dowolnej stronie wspierającej Pointer Events dla gestów dotykowych, a więc np. na Bing Maps czy Google Maps, oraz na dowolnym urządzeniu wyposażonym w Precision Touchpad. EdgeHTML 17 będzie dostępny publicznie wraz z najbliższą dużą aktualizacją Windows 10, czyli Redstone 4 przewidzianym na wiosnę przyszłego roku.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 19:18:00
389
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 19:18:00
389
Odsłony


Microsoft wypuszcza łatkę bezpieczeństwa dla silnika ochrony przed zagrożeniami

Jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy, jakie może zrobić aplikacja, jest przetwarzanie losowych plików pochodzących z dowolnego miejsca. Są jednak programy, które muszą to robić - właśnie to należy do obowiązków oprogramowania antywirusowego. Czasami jednak zdarza się, że gdy wpatrujesz się w otchłań, otchłań wpatruje się też w Ciebie. Co mogło się przydarzyć (ale ostatecznie nie przydarzyło) silnikowi ochrony przed wirusami i zagrożeniami w Windows Defender? O tym poniżej.

Pakiety chroniące, mimo że ich zadaniem jest wykrywanie i odpieranie wszelkich zagrożeń, są tylko programami, a więc istnieje ryzyko odkrycia w nich luk bezpieczeństwa. Takiego odkrycia dokonał Microsoft. Okazało się, że specjalnie spreparowany plik, gdy zostanie przeskanowany przez Microsoft Malware Protection Engine, może spowodować błąd naruszenia pamięci. Silnika tego używa zarówno konsumencka, jak i firmowa wersja Windows Defender. Złośliwe oprogramowanie po wywołaniu błędu mogło być w stanie wykonać kod z uprawnieniami LocalSystem, które są dość bliskie pełnemu administratorowi. Ponieważ pliki mogą trafiać na komputer z wielu źródeł (np. znajdować się na przeglądanej stronie internetowej) a wszystkie muszą zostać przeskanowane, luka wydaje się bardzo poważna.

Microsoft Malware Protection Engine - exploit

Microsoft przytacza też inne potencjalne wektory ataku: "Atakujący może dostarczyć specjalnie spreparowany plik za pomocą wiadomości e-mail lub wiadomości błyskawicznej, która jest skanowana podczas otwierania pliku. Ponadto atakujący może skorzystać ze stron internetowych, które akceptują lub hostują zawartość pochodzącą od użytkowników, by przesłać specjalnie spreparowany plik do współużytkowanej lokalizacji, która jest skanowana przez mechanizm ochrony przed złośliwym oprogramowaniem działający na serwerze hostingowym".

Microsoft ujawnił jednak, że podatność występująca pod sygnaturą CVE-2017-11937 nie jest aktywnie exploitowana (tj. nie funkcjonuje "in the wild"). Łatka została udostępniona proaktywnie i powinna być automatycznie pobrana i zastosowana w programach korzystających z silnika ochrony, takich jak Windows Defender, Microsoft Security Essentials, Endpoint Protection, Forefront Endpoint Protection oraz Exchange Server 2013 i 2016. Łatka powinna być dostępna już teraz, bowiem Microsoft nie zamierzał czekać z nią do najbliższego wtorku, który będzie grudniowym Patch Tuesday.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 18:32:00
449
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 18:32:00
449
Odsłony


Ważna aktualizacja również na Surface Pro 4 i Surface Studio

Pierwsza generacja Surface Book otrzymała dziś aktualizację wprowadzającą bardzo istotne poprawki, o czym informowaliśmy dziś rano. Jednak nie jest to jedyne urządzenie Microsoftu, które otrzymało dziś nową aktualizację, bowiem trafiła ona również na Surface Studio oraz Surface Pro 4. Zmiany związane są gównie z poprawkami zabezpieczeń, choć powinny również wpłynąć na ogólną wydajność systemu. Surface Studio otrzymało skromne, acz bardzo ważne łatki zabezpieczeń:

  • Surface Management 11.7.4.3330 – usuwa potencjalne luki w zabezpieczeniach, zawarte w biuletynie zabezpieczeń 170012,
  • Surface UEFI 118.1866.770.0 – j/w,
  • Surface dTPM (IFX) 5.62.3126.2 – j/w,
  • Intel(R) Management Engine Interface System device 11.7.0.1040 – wymagane dla aktualizacji UEFI oraz poprawia powrót ze stanu Connected Standby.

Surface Pro 4 aktualizacja oprogramowania

Surface Pro 4 natomiast uzyskał więcej kluczowych poprawek mających wpływ na stabilność systemu i obsługę urządzenia:

  • Intel Corporation HIDClass 1.2.0.99 – poprawia działanie multi-touch oraz łączności z piórem po wybudzeniu z uśpienia,
  • Surface Embedded Controller Firmware 103.1791.258.0 – zwiększa stabilność i niezawodność systemu,
  • Surface Management Engine Firmware 11.7.4.3330 – usuwa potencjalne luki w zabezpieczeniach, zawarte w biuletynie zabezpieczeń 170012,
  • Surface System Aggregator Firmware 103.1837.257.0 – j/w,
  • Surface UEFI Firmware 108.1866.769.0 – j/w,
  • Surface dTPM (IFX) Firmware 5.62.3126.2 – j/w,
  • Intel(R) Management Engine Interface System device 11.7.0.1040 – wymagane dla aktualizacji UEFI oraz poprawia powrót ze stanu Connected Standby,
  • Surface Integration System devices 1.0.171.1 – zwiększa stabilność systemu.

Poprawki te mają pozytywnie wpłynąć na zabezpieczenia, stabilność, łączność oraz czas pracy na baterii. Aktualizacja powinna być dostępna już z poziomu Windows Update. Zarówno aktualizację do Surface Pro 4, jak i Surface Studio można pobrać ręcznie ze sklepu Microsoft Store.

Wojciech Błachno
2017-12-08 12:21:00
301
Odsłony
Wojciech Błachno
2017-12-08 12:21:00
301
Odsłony


Najnowsze kompilacje Fast/Slow Ring zawierają błąd uniemożliwiający instalację

Jednym z najlepszych sposobów aby upewnić się, że produkt który trafi w ręce użytkowników będzie bezawaryjny, jest wydanie wcześniej jego testowej wersji dla chętnych. Na tej właśnie metodzie opiera się program Windows Insider, w ramach którego uczestnicy otrzymują testowe kompilacje Windows 10, przyczyniając się tym samym do ulepszenia stabilnej wersji systemu (poprzez raportowanie występujących błędów). Niestety, od czasu do czasu zdarza się, że problemy pojawiają się już na etapie dystrybucji i wdrażania wersji testowych, tak jak ma to miejsce obecnie. Jak się bowiem okazuje, najnowszych buildów, oznaczonych numerami 17046 (Fast Ring) oraz 17025 (Slow Ring) po prostu nie da się w chwili obecnej zainstalować.

Wypowiedź jednego z pracownikó Microsoft

Sytuacja ta spowodowana jest błędem pojawiającym się podczas instalacji, noszącym numer 80096004 - najprawdopodobniej wiąże się on z podpisami plików .cabs wykorzystywanymi przez UUP. Co istotne, problemy pojawiają się również w przypadku pobierania pakietów językowych i kilku innych dodatków systemowych. Niestety, w chwili obecnej nie ma żadnego sposobu pozwalającego wprowadzić wspomniane aktualizacje z pominięciem błędów poza instalacją na czysto z wykorzystaniem pliku ISO. Wobec tego najrozsądniejszym wydaje się poczekanie na kolejne, poprawione kompilacje. Na szczęście osoby które zdążyły wcześniej zainstalować najnowsze uaktualnienia nie powinny napotkać żadnych utrudnień.

Oczywiście problemy tego typu nie są w zasadzie niczym nowym, bowiem podobne sytuacje miały już miejsce w przeszłości. Zastanawiający jest jednak fakt, iż udostępniając nową kompilację Insiderom, pracownicy Microsoftu nie zadali sobie trudu aby ją należycie przetestować, chociażby na grupie kilkudziesięciu komputerów – w końcu jest to coś, na co firma z Redmond powinna móc sobie pozwolić bez najmniejszego problemu.

Amadeusz Labuda
2017-12-08 10:39:00
363
Odsłony
Amadeusz Labuda
2017-12-08 10:39:00
363
Odsłony


Istotne poprawki zwiększają komfort pracy dzięki nowej aktualizacji Surface Book

Microsoft stale udoskonala swoje urządzenia, wypuszczając ich nowe, ulepszone wersje, lub po prostu aktualizując ich oprogramowanie. Praktycznie zawsze da się coś ulepszyć w tej ostatniej kwestii, a wiele błędów wychodzi na jaw dopiero po paru miesiącach od premiery urządzenia, w chwili, gdy problemy raportują jego użytkownicy. W takich sytuacjach producent stara się jak najszybciej wypuścić odpowiednie łatki, aby zlikwidować zaobserwowane problemy.

Surface Book aktualizacja oprogramowania

Od premiery pierwszej generacji Surface Book minęły już ponad 2 lata, więc komputer ten zdążył zostać przetestowany w boju. Microsoft wypuszczając jego następcę 2 miesiące temu, w dalszym ciągu pracuje nad dopracowaniem oryginału. Właśnie wypuszczono paczkę aktualizacji poprawiającą wiele elementów, między innymi:

  • Intel Precise Touch Device (v. 1.2.0.99) – poprawia działanie multi-touch oraz łączności z piórem, gdy urządzenie jest wybudzane ze stanu uśpienia.
  • Intel Smart Sound (SST) Audio Bus (v09.21.00.2853) – poprawia wydajność wideo w niektórych aplikacjach.
  • NVIDIA GeForce GPU (v23.21.13.8808) – poprawia wydajność grafiki.
  • Realtek High Definition Audio(SST) (v6.0.1.8242) – poprawia działania asystenta głosowego Cortana
  • Surface NVM Express Controller (v11.0.0.1) – poprawia wydajność dysku.
  • Surface DTX (v2.27.136.0) – poprawia stabilność systemu.

Nową aktualizację można pobrać wprost z menu Ustawienia – Aktualizacje i zabezpieczenia – Windows Update. Jest ona dostępna dla systemu Windows 10 z aktualizacją Creators Update (1703) lub nowszą.

Wojciech Błachno
2017-12-08 10:21:00
309
Odsłony
Wojciech Błachno
2017-12-08 10:21:00
309
Odsłony


Część Insiderów z kręgu Skip Ahead została zdegradowana

Jednym z przełomowych momentów w historii tworzenia systemu Windows 10 było uruchomienie programu Windows Insider. Jego założenia były dosyć proste – Microsoft udostępniał części użytkowników najnowsze kompilacje Dziesiątki do testów, ci zaś w zamian wiedzieli z pierwszej ręki, czego spodziewać się mogą po nadchodzących wersjach systemu. Oczywiście koncepcja ta ewoluowała i rozrastała się, w skutek czego Insiderów (członków omawianego programu) obecnie podzielić możemy na kilka grup (kręgów), które otrzymują odmienne kompilacje – jedne z nich niemal nie różnią się od wersji stabilnej, inne zaś zgoła określić można przede wszystkim jako eksperymentalne. To właśnie tego typu aktualizacje przypisane są testerom z kręgu Skip Ahead, uruchomionego w sierpniu bieżącego roku. Jak się okazuje, w dniu wczorajszym do systemów Microsoftu wkradł się bliżej nieokreślony błąd, w skutek którego część użytkowników należących właśnie do kręgu Skip Ahead została z niego nagle wyrzucona.

Zespół odpowiedzialny za Windows Insider

Dotknięci problemem Insiderzy podziwiać mogli komunikat informujący o cofnięciu opcji powiązanych z programem testowym, w skutek czego przydzieleni zostali w efekcie końcowym do kręgu Fast Ring. Oczywiście wywołało to spory odzew ze strony użytkowników, na który w stosunkowo krótkim czasie odpowiedziała Dona Sarkar, informując iż już zajęła się badaniem problemu. Zaledwie kilka godzin później okazało się, że źródło problemu zostało namierzone i trwają prace nad jego usunięciem – niestety, oficjalne informacje pomijają to, czym dokładnie cała sytuacja została spowodowana. Niestety, na chwilę obecną nie ma potwierdzonych doniesień o jakichkolwiek sposobach obejścia problemu, wobec czego pozostaje jedynie czekać na naprawy.

Jak widać problemy potrafią pojawić się nie tylko w zwykłych wersjach testowych Windows 10, lecz również w przypadku mechanizmów rozprowadzających je. Nie sposób przy tym nie zauważyć pewnej rzeczy – mianowicie, użytkownicy testowi wybierający Skip Ahead powinni zdawać sobie sprawę z możliwego ryzyka, wobec czego warto dobrze przemyśleć decyzję dotyczącą ewentualnego dołączenia do niego. W końcu dla wielu osób lepszym wyborem okaże się chociażby Slow Ring.

Amadeusz Labuda
2017-12-08 09:43:00
398
Odsłony
Amadeusz Labuda
2017-12-08 09:43:00
398
Odsłony


Kik żegna się z Windows Phone, ale WhatsApp wydaje kolejne aktualizacje

Na kondycję danej platformy mobilnej wpływa wiele czynników. Jeśli rozpatrywać Windows Phone/Windows 10 Mobile pod kątem liczby użytkowników, to jest to szary koniec. Jeśli chodzi zaś o aplikacje, sprawa nie jest prosta. Z jednej strony platforma od zawsze cierpiała na specyficzną przypadłość znaną jako app gap, czyli mówiąc wprost - niedostatek oprogramowania w porównaniu do konkurencji. Z drugiej strony aktywne wsparcie dla opustoszałego już prawie systemu oferuje całkiem przyzwoite grono dostawców.

Tyle słowem przydługiego wstępu. Temat, który nas w tym momencie interesuje, to wsparcie ze strony komunikatorów, co z punktu widzenia przeciętnego użytkownika jest szalenie ważne. Pomijając dawniejsze zawirowania, chcemy przytoczyć zmiany z ostatnich dni. Zaczynamy od druzgocącej dla niektórych wiadomości - Kik kończy swoje wsparcie dla Mobilnych Okienek. Był to jeden z pierwszych i najlepszych komunikatorów wydanych na Windows Phone, jednak wydawca w ostatnich latach niespecjalnie się tą wersją interesował. Ostatnia aktualizacja miała miejsce na początku zeszłego roku, a jeszcze wcześniejsza - w roku 2013. Teraz w ślad za Facebook Messengerem także Kik mówi, że it's time to say goodbye. Komunikator nie będzie dłużej aktualizowany, nie można go pobrać ze Sklepu Microsoft, a odnośnik na stronie producenta zniknął już w maju tego roku.

WhatsApp - Windows Phone

W dużo lepszym położeniu stawia użytkowników Windows Phone i Windows 10 Mobile inny wiodący komunikator - WhatsApp (na zrzutach ekranu powyżej). Został on właśnie zaktualizowany do wersji v2.17.334.0, wnosząc nowe emoji, możliwość ich wstawiania do zdjęć, usprawnione wstawianie tekstu do zdjęć i filmów oraz poprawki błędów. WhatsApp na telefonach z Windows stale się rozwija i nie jest to rozwój czysto teoretyczny czy polegający tylko na ewentualnym łataniu podatności. Nowe funkcje testowane są w programie beta, by potem stać się dostępnymi publicznie, jak miało to ostatnio miejsce z nowymi emoji. Święcąca triumfy na praktycznie wszystkich platformach mobilnych aplikacja jest wciąż dostępna do pobrania za darmo ze Sklepu Microsoft i nie wygląda na to, by miała z niego w najbliższym czasie zniknąć.

Mimo wsparcia ze strony niektórych dostawców Mobilne Okienka nie mogą liczyć nawet na ułamek zaangażowania, jakie jest udziałem iOS i Androida. Aplikacje, o ile jeszcze działają, są w najlepszym wypadku utrzymywane. Nowe praktycznie nie powstają i takie podejście podziela nawet sam Microsoft, który celuje albo w platformy konkurencji, albo w uniwersalny Windows 10, który w przyszłości może wejść na nową generację smartfonów. Tymczasem użytkownicy, którzy trzymają się jeszcze Windows Phone, mogą liczyć jedynie na to, co jeszcze z dedykowanego oprogramowania pozostało... albo uruchomić przeglądarkę.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 00:20:00
429
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-08 00:20:00
429
Odsłony


Microsoft opatentował sposób na zoom optyczny w smartfonach

Ostrożnie dawkowane w ostatnich latach przesłanki o Surface Phone do tej pory nie doczekały się oficjalnego potwierdzenia ze strony Microsoft. Plotki te z biegiem czasu ewoluowały, by stanąć na koncepcji, która znana jest jako Andromeda. Aktualny wizerunek Surface Phone kształtowany jest przez liczne patenty opisujące coś na wzór rozkładanego w niespotykany dotąd sposób phabletu. Jego obraz znów stał się wyraźniejszy za sprawą kolejnego patentu, tym razem opisującego dwumodułowy aparat zdolny pokonać istniejące bariery w fotografii mobilnej.

Surface Phone - zoom optyczny w aparacie

Pomysł Microsoftu na aparat w urządzeniu mobilnym jest o tyle nietypowy, że pole widzenia obiektywu będzie różne w zależności od tego, czy urządzenie jest złożone, czy też rozłożone. Technologia fotograficzna w istniejących typach smartfonów jest mocno ograniczona faktem, że musi wpasować się w ciasne ramy płaskich i lekkich urządzeń. Jako że produceni prześcigają się w odchudzaniu swoich telefonów, możemy zapomnieć o masywnym "body" na wzór cyfrowych lustrzanek (chyba że mowa o telefonach do zadań specjalnych, ale to już inna bajka). By pogodzić ten trend z możliwościami aparatu, stosuje się wypukłe obiektywy lub nawet dokłada drugi obiektyw. Trudno jednak w mobilnym aparacie uzyskać zoom optyczny, gdy nie ma wystarczająco dużo miejsca, aby oddalić od siebie soczewki. Rozwiązanie tego problemu może nadejść wraz z pierwszymi rozkładanymi smartfonami.

Surface Phone - zoom optyczny w aparacie

Patent, o którym pisaliśmy na początku, opisuje jedną stronę urządzenia jako posiadającą sensor z polem widzenia - przykładowo - wynoszącym 120 stopni. Druga strona ma "układ optyczny", który po umieszczeniu nad czujnikiem może mieć pole widzenia rzędu 60 lub 90 stopni. Daje to efekt powiększenia, ale bez pogorszenia jakości obrazu. Innymi słowy można w ten sposób osiągnąć zoom optyczny, który cechuje nieporównywalnie lepsza jakość niż zoom cyfrowy, będący w zasadzie tylko powiększeniem już zapisanego cyfrowo obrazu. Co istotne, patent nie ogranicza się tylko do smartfonów (nazwa Surface Phone oczywiście tam nie pada), ale może dotyczyć dowolnego urządzenia, takiego jak tablet czy laptop. Z pełną treścią dokumentu zatytułowanego Portable devices with adjustable optical arrangment zapoznać się można na portalu Free Patents Online.

Nowy patent, choć jest tylko suchym opisem, na nowo rozbudził nasz apetyt na godnego następcę "fotograficznych" Lumii 1020 i 1520, wyposażonych w technologię PureView, sensor o rozdzielczości 41 megapikseli, obiektyw Carl Zeiss™ oraz technologię pixel oversampling (nadpróbkowanie pikseli). Do tego zaszczytnego tytułu pretendowała w międzyczasie Lumia 950/950 XL, która pod paroma względami biła poprzednika Nokii na głowę. Od premiery smartfona minęły już jednak ponad 2 lata, dlatego czas na coś nowego. Czas na Surface Phone!

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 21:05:00
682
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 21:05:00
682
Odsłony


Microsoft udostępnił narzędzie do wieloplatformowej optymalizacji zawartości 3D

Jedną z głównych idei przyświecających aktualizacji Windows 10 Creators Update było 3D For Everyone, czyli uczynienie zawartości trójwymiarowej możliwie przystępną tak dla zwykłego użytkownika, jak i projektanta czy dewelopera. Microsoft zaczął realizować tę wizję na różne sposoby, m.in. wprowadzając całkowicie odmienionego następcę Painta - Paint 3D. Innym zupełnie krokiem w tym kierunku było przejęcie Simplygon na początku tego roku, by jego technologię wykorzystać do optymalizacji zawartości 3D. Po wielu miesiącach mamy już gotowe rozwiązanie.

Simplygon Cloud

Przejętą technologię Microsoft zaprzęgnął w rozwiązaniu Simplygon Cloud dostępnym już w Azure Marketplace. "Zdobywająca liczne nagrody technologia Symplygon jest używana w branży gier od ponad dekady, optymalizując zawartość 3D, by osiągać wysoką wydajność przy renderowaniu w czasie rzeczywistym. Symplygon może teraz automatycznie optymalizować wasze projekty, by mogły dotrzeć do mnóstwa urządzeń i platform rzeczywistości mieszanej. W ich skład wchodzą rozwiązania dla zestawów HoloLens i Windows Mixed Reality, AKit na iOS, ARCore na Androida i przeglądarkowe doświadczenia oparte na WebGL" - pisze Microsoft. Simplygon Cloud pozwala również budować oparte na chmurze przepływy optymalizujące rozwiązania on-demand i istniejące katalogi.

Dawniej optymalizacja zawartości 3D wymagała dni lub nawet tygodni ręcznej roboty i była jednym z najbardziej znienawidzonych zadań dla artystów i deweloperów. Simplygon przekonuje, że te czasy to już przeszłość. "Dzięki Simplygon możecie tworzyć rozwiązania 3D jednorazowo i w pełnej jakości wizualnej, by następnie automatycznie optymalizować je, by renderowały się płynnie na dowolnej platformie, co trwa minuty i pozwala zaoszczędzić czas i środki". Simplygon Cloud oferuje wsparcie dla szerokiej gamy typów plików, silników renderowania i platform rzeczywistości rozszerzonej, by wymienić tylko GLTF, FBX i OBJ, Unity 3D i Unreal Engine, oraz Windows Mixed Reality, iOS i Androida.

Jak rozpocząć pracę z Simplygon Cloud? Wszelkie niezbędne informacje znaleźć można na stronie produktu w Azure Marketplace.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 19:41:00
391
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 19:41:00
391
Odsłony


Surface Pro with Advanced LTE doczekał się pierwszej aktualizacji sterowników

W pierwszy dzień grudnia Microsoft niemal bezgłośnie wprowadził na rynek biznesowy nową edycję Surface Pro z zaawansowanym LTE. Edycję tę wyróżnia obecność modemu Qualcomm Snapdragon X16 - tego samego, który znajduje się w Always Connected PCs z układem Snapdragon 835. Dzięki temu tablet może rozwijać zawrotne prędkości rzędu 1 Gbps, choć oczywiście niewiele współczesnych sieci może takiej przepustowości podołać. Dziś, niecały tydzień od premiery, ukazała się pierwsza aktualizacja sterowników i firmware'u.

Surface Pro with Advanced LTE

Większość aktualizacji pochodzi od Qualcomm i skupia się na GPS, jednak pojawia się też aktualizacja firmware'u UEFI. Wszystkie z nich skupiają się poprawieniu stabilności. Oto pełna lista zmian:

  • Qualcomm – System – 12.7.2.913; Surface GPS – System devices.
  • Qualcomm – System – 23.34.28.226; Surface GPS Multiplexer – System devices.
  • Qualcomm – System – 23.4.3.717; Surface GPS USB Multiplexer – System devices.
  • Surface – Firmware – 233.1903.770.0; Surface UEFI - Firmware.

Jak wynika ze standardowego oznaczania aktualizacji Microsoftu, aktualizacje te dotyczą niezawodności i kompatybilności, przy czym nie mają wpływu na bezpieczeństwo i łączność. Paczka powinna być dostępna dla użytkowników Surface Pro with Advanced LTE poprzez Windows Update, ale można ją również zainstalować ręcznie.

Cichy debiut nowego Surface'a tłumaczyć można bodaj tylko tym, że na razie jest to urządzenie stricte biznesowe, a Microsoft skupiony był w ostatnich dniach na promowaniu Always Connected PCs od HP i ASUS. Surface Pro with Advanced LTE na rynek konsumencki wejdzie prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 18:29:00
347
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 18:29:00
347
Odsłony


OneDrive na Androida z nowym wyglądem interfejsu

OneDrive na Androida otrzymał aktualizację do wersji 5.1, która wprowadza do aplikacji kilka przyjemnych zmian. Najbardziej widoczną jest nowy pasek nawigacji służący do szybkiego przemieszczania się między poszczególnymi widokami. Nie sposób też przeoczyć radykalnych zmian kosmetycznych.

W tym roku Microsoft zapowiedział nadchodzącą metamorfozę OneDrive skupiającą się przede wszystkim na odświeżeniu jego wyglądu, co ma uczynić go klarowniejszym i wygodniejszym w obsłudze – to zaś w założeniu ma w bezpośredni sposób przełożyć się na zwiększenie produktywności. Zmiany miały zostać wprowadzone przed końcem tego roku i najwyraźniej implementacja już się zaczęła. Microsoft wypunktował w sumie 9 obszarów, w których chce wprowadzić zmiany, i jak na razie odhaczyć może na pewno szybsze znajdowanie plików i folderów. Pozostałe albo nadal czekają na realizację, albo zostały zrealizowane w niewielkim stopniu.

OneDrive Android

Lista zmian w aktualizacji Onedrive 5.1 dla Androida jest dość krótka, aczkolwiek dość mocno oddziałująca na doświadczenie użytkownika:

  • Całkiem nowy wygląd i uczucie towarzyszące interakcji z OneDrive. Microsoft pisze krótko, że zaktualizował wygląd aplikacji, by pozwolić użytkownikom osiągnąć większą produktywność.
  • Pasek z szybkim dostępem do sekcji Plików, Zdjęć, Ostatnich, Udostępnionych oraz Ja, gdzie znajdują się powiadomienia, pliki offline i informacje o koncie.
  • Wgląd w powiadomienia, zawartość offline i informacje o koncie w całkiem nowej sekcji Ja.

OneDrive w aktualnej wersji 5.1 można już pobrać na urządzenia z Androidem ze sklepu Google Play.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 17:42:00
413
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 17:42:00
413
Odsłony


Microsoft wypuścił nową aplikację dla fanów podróży

Microsoft - a dokładniej rzecz biorąc zespół Bing - opracował nową aplikację podróżniczą pozwalającą użytkownikom odkrywać ciekawe miejsca i wyznaczać cele podróży. Aplikacja nosi nazwę Outings i chyba nie jest żadnym zaskoczeniem, że została wydana na Androida i iOS z pominięciem Windows 10 Mobile.

Nieodłączną częścią korzystania z aplikacji ma być to, że użytkownik poczuje się zachęcony do odwiedzenia nietuzinkowych miejsc. Outings pozwala odkrywać wysokiej jakości relacje z podróży z blogów podróżniczych i innych źródeł, takich jak RoadTrippers.com, The Outdoor Project i The Outbound. Cokolwiek wyda nam się interesujące - przygody outdoorowe, lokacje historyczne, miejski zgiełk, miejsca przyjazne dla dzieci czy ukryte perełki - Outings ma być idealnym narzędziem do rozpoczęcia poszukiwań. Historie, które nam się spodobają, będziemy mogli zapisać na liście rzeczy, które chcemy zobaczyć, zanim umrzemy i podzielić się nimi z naszymi przyszłymi towarzyszami podróży.

Microsoft Outings

By zaczerpnąć inspiracji, wybieramy interesujący nas temat i przerzucamy zaproponowane nam historie w poszukiwaniu tej, która wyda nam się interesująca. Outings dzieli zawartość na dwie kategorie - Nearby, która skłania się ku miejscom w pobliżu lokalizacji użytkownika, i Discover, której odkrycia nie są ograniczone lokalnie. Gdy trafimy na propozycję miejsca, w którym już byliśmy, możemy je odznaczyć i zarządzać swoją listą lokacji odwiedzonych. By zyskać bardziej zorganizowany wgląd, możemy też przerzucić się na widok mapy. Dodawać na listę możemy lokacje zarówno do odwiedzenia np. w weekend, jak i będące celem na dalszą przyszłość.

OutingsOutingsOutings

Aplikacja ukazała się dziś na platformach iOS i Android i można ją pobrać bezpłatnie. Niestety wsparcie zapewnione jest tylko dla użytkowników z USA i na razie nie zapowiada się, by miało się to zmienić.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 15:40:00
437
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 15:40:00
437
Odsłony


ONNX 1.0 - otwarty format AI Microsoftu i Facebooka już gotowy do pracy

We wrześniu tego roku Microsoft i Facebook ogłosili utworzenie otwartego ekosystemu ONNX (Open Neural Network Exchange), zapewniającego możliwość współpracy z istniejącymi lub mającymi dopiero zaistnieć systemami AI bez ograniczeń możliwości implementacji. Swoje wsparcie dla inicjatywy ogłosili m.in. Amazon, AMD, ARM, Huawei, IBM, Intel i Qualcomm. Teraz twórcy informują o ONNX 1.0, czyli pełnej, gotowej do działania wersji.

Microsoft określił ONNX jako production-ready, co w branżowym slangu oznacza, że ekosystem działa na satysfakcjonującym poziomie, jest stabilny, możliwy do utrzymania i gotowy do pracy. W poście z tym obwieszczeniem zawarto też krótką charakterystykę formatu. Przeczytać więc możemy, że "ONNX to współtworzony przez Microsoft, otwartoźródłowy model reprezentacji interoperacyjności i innowacji w ekosystemie AI. Format stanowi podstawę otwartego ekosystemu, czyniącego AI bardziej przystępną i wartościową dla wszystkich: deweloperzy mogą wybrać odpowiedni framework do swoich zadań, autorzy frameworków mogą skupić się na innowacyjnych rozszerzeniach, a dostawcy sprzętowi mogą upłynnić optymalizacje. ONNX zapewnia stabilną specyfikację, w odniesieniu do której deweloperzy mogą tworzyć implementacje".

ONNX 1.0 - ekosystem AI

Przejście z formatem do stabilnej wersji 1.0 stało się okazją do streszczenia ostatnich postępów w pracach. Microsoft pisze o wielu aktualizacjach i rozszerzeniach, także w odpowiedzi na feedback stale rosnącej społeczności, dzięki czemu ONNX może współpracować z wieloma aplikacjami AI, w tym z aplikacjami rozpoznającymi zawartość obrazu (vision). ONNX zawiera też profil ONNX-ML, który oferuje wsparcie dla klasycznego machine learningu jako dodatek do już inkorporowanego deep learningu. "Ogłaszamy też wsparcie ze strony Microsoft Cognitive Toolkit. Możecie od teraz importować modele ONNX do Cognitive Toolkit lub eksportować modele do formatu ONNX" - dodaje Prasanth Pulavarthi z Microsoft. By móc importować/eskportować modele, wymagana jest aktualizacja Cognitive Toolkit do najnowszej wersji.

Nie ma wątpliwości, że osiągnięcie fazy production-ready to dopiero początek. Microsoft zapowiada już kolejne nowości, takie jak pełne wsparcie dla Caffe2, PyTorch i MXNet w ONNX, które zapewnią Facebook i Amazon Web Services. Dodatkowe informacje o Open Neural Network Exchange, odnośniki, tutoriale i zasoby znaleźć można na stronie onnx.ai.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 12:20:00
272
Odsłony


Reklamy w skrzynce Outlook.com?

Outlook Premium to uruchomiony w zeszłym roku w wersji beta, płatny pakiet zapewniający użytkownikom brak reklam oraz dodatkowe funkcje takie jak choćby udostępnianie kalendarza. Cieszyło się to popularnością użytkowników, którzy pragnęli czystej, wolnej od reklam i bezpiecznej usługi pocztowej. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że Microsoft zamyka dostęp do programu Premium dla nowych użytkowników, udostępniając jednakże jego charakterystyczne elementy w usłudze Office 365. Jednocześnie aktualni subskrybenci będą mogli przedłużyć swoją subskrypcję, gdyż dostęp został zablokowany jedynie dla nowych użytkowników.

Reklamy w skrzynce Outlook.com

Teraz użytkownicy standardowego Outlooka, którzy nie korzystają z Office 365, zaczęli donosić o reklamach pojawiających się w ich skrzynce odbiorczej. Informację tę udostępnił na swoim koncie twitterowym Paul Thurrott, pokazując zrzut ekranu ze skrzynki jednego z jego czytelników. Widać na nim reklamę umieszczoną na liście wiadomości. Nie są to bardzo nachalne reklamy i są zbliżone do tych, które możemy spotkać w konkurencyjnych usługach Gmail czy Yahoo.

Microsoft od dawna stara się rozwinąć usługę Office 365, zarówno w wersji dla osób prywatnych, jak i dla klientów biznesowych. Wprowadzenie reklam do Outlooka to raczej oczywisty ruch marketingowy giganta z Redmond mający przekierować do jego strategicznej usługi użytkowników wymagających wolnej od reklam, bogatej w funkcje i bezpiecznej skrzynki. Wprowadzenie reklam dla darmowych użytkowników nie jest może mile widzianym dodatkiem, jednak nie powinien być bardzo męczący i utrudniający płynną pracę z pocztą.

Wojciech Błachno
2017-12-07 12:10:00
344
Odsłony
Wojciech Błachno
2017-12-07 12:10:00
344
Odsłony


Mechanizm rozpoznawania twarzy nie ogranicza się już tylko do ludzi

Rozwój technologiczny zaobserwować można czasem w najdziwniejszych formach, które mimo swojej niecodzienności, przyczyniają się do rozwoju poważniejszych rozwiązań. Zwykle za nieszablonowe myślenie nie biorą się rzecz jasna wielkie korporacje, pozostawiając tę działkę lekko szalonym wynalazcom oraz mniejszym startupom. Jako przykład może posłużyć tu chociażby Minecraft, czyli gra stworzona w zasadzie przez jedną osobę w ciągu około 2 lat, wykorzystująca rozwiązania za które nikt inny nie chciał się zabrać – mimo ich potencjału, powszechnie uważano je po prostu za stratę czasu. Efekt końcowy? Microsoft odkupił prawa do Minecrafta za ponad 2 miliardy dolarów, by ten stał się swego rodzaju killer application (aplikacją promującą) dla HoloLens i innych rozwiązań AR. Możliwe więc, że sukcesem okaże się po pewnym czasie również technologia rozpoznawania twarzy zwierząt, która obecnie może wydawać się raczej nieistotna…

Schemat podłączenia komponentów

Technologia powiązana z identyfikowaniem obiektów umieszczonych przed kamerą znana jest już od ładnych paru lat, jednak jej wczesne wersje cechowały się wyjątkową wysokim współczynnikiem błędów. Naturalnie korzystające z niej rozwiązania z biegiem czasu stale były usprawniane, co w pośredni sposób przyczyniło się do rozwoju jej samej. To właśnie dzięki temu skorzystać dziś możemy z tak zaawansowanych funkcji, jak chociażby identyfikacja twarzy celem odblokowania telefonu. Te akurat wykorzystanie tej technologii przyniosło ze sobą ciekawy skutek uboczny – po niezbyt wielkich modyfikacjach, ten sam algorytm zastosować można do identyfikacji twarzy zwierząt domowych. Microsoft przeprowadził w tym kierunku pewne eksperymenty, w wyniku których stworzone zostały automatyczne drzwiczki dla zwierząt, pozwalające na wpuszczenie do domu jedynie ściśle określonych zwierzaków. Mało tego, gigant podzielił się również planami i instrukcjami dotyczącymi całego projektu, dzięki czemu każdy może zbudować kopie we własnym domowym zaciszu. To zaś prowadzi do jednego – pojawią się rozliczne modyfikacje, działające na identycznej technologii, jednak w innym celu. Założyć można śmiało, że wśród prototypów pojawią się chociażby automatyczne drzwi budy czy też dozowniki do karmy. Co przy tym istotne, projekt Microsoftu wymaga Raspberry Pi 3 w wersji B (popularny i tani mikrokomputer) oraz systemu Windows 10 IoT Core, co oznacza że najważniejsze składniki już teraz znajdują się w rękach sporej grupy domorosłych wynalazców.

Oczywiście nie jest można z całą pewnością wskazać na automatyczne drzwiczki Microsoftu stwierdzając, że to jest przyszłość, niemniej ich utworzenie może przyczynić się do wykreowania rozwiązania o wiele ważniejszego. To już jednak zależy od pomysłowości osób które podejmą się przeróbek tego właśnie projektu, jak również od ich osobistej wizji i determinacji. Skoro można było dostosować mechanizm rozpoznawania twarzy na potrzeby wykorzystania go w przypadku zwierząt, to czemu zatrzymywać się na tym etapie?

Amadeusz Labuda
2017-12-07 10:31:00
267
Odsłony
Amadeusz Labuda
2017-12-07 10:31:00
267
Odsłony


Windows Template Studio zaktualizowane do wersji 1.5

Windows Template Studio to ewolucyjny następca Windows App Studio, które było narzędziem online do szybkiego tworzenia aplikacji UWP, także dla początkujących. Windows Template Studio jako rozszerzenie dla Visual Studio pełni podobną funkcję - w swoich założeniach umożliwiać ma tworzenie jak najpełniejszych programów, również osobom posiadającym stosunkowo niewielką wiedzę dotyczącą kodowania. Jak już niegdyś pisaliśmy, Template Studio jest rozwiązaniem open-source, przez co można dostosować je do własnych potrzeb. Oferuje też przystępnego Kreatora, pozwalającego użytkownikowi łatwo rozpocząć, skonfigurować i wygenerować projekt.

Windows Template Studio 1.5

Po kilu miesiącach od powstania pierwszej wersji Microsoft wypuścił dla Windows Template Studio aktualizację 1.5, która wnosi sfinalizowaną już obsługę lokalizacji, kilka nowych funkcji do użycia oraz początkowe wersje nowych funkcji i stron. Co dokładnie się zmieniło?

Nowe funkcje:

  • Udostępnianie źródła, udostępnianie targetu;
  • Multi-view;
  • Centrum opinii (dodane w wersji 1.4).

Ulepszenia szablonów:

  • Drobne poprawki dla obsługi interfejsu Fluent;
  • Obsługa Caliburn.Micro (dodana w wersji 1.4).

Ulepszenia narzędzia Kreatora:

  • Lokalizacja dla całego obsługiwanego języka Visual Studio;
  • Dostosowane kategorie funkcji;
  • Sporo poprawek błędów i poprawek kodu działającego na zapleczu;
  • Poprawki związane z silnikiem Visual Basic;
  • Dalsze usprawnienia związane z obsługą wielu projektów w jednym rozwiązaniu;
  • Prace nad wsparciem dla Prism;
  • Inne poprawki błędów.

Microsoft ogłosił też, że pracuje obecnie nad nowymi funkcjami dla rozszerzenia, takimi jak galeria obrazów, linki Web to App, usługa przeciągania i upuszczania, wspomniane wsparcie dla Prism, poprawiony system aktualizowania, poprawiony interfejs dla Visual Studio, sprawniejsza obsługa Fluent Design System w szablonach, szablony z obsługą Windows Ink i nie tylko.

Użytkownicy, którzy zainstalowali już Windows Template Studio, powinni w Visual Studio otrzymać aktualizację 1.5 automatycznie. Nową wersję można też pobrać ze strony https://aka.ms/wtsinstall. Na chwilę obecną Windows Template Studio zostało już zainstalowane ponad 205 tysięcy razy.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 03:26:00
338
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 03:26:00
338
Odsłony


W amerykańskich szkołach dominuje Chrome OS. Wszędzie indziej - Windows

Jak wynika z raportu przeprowadzonego przez FutureSource Consulting, szkoły z sektora K-12 (podstawowe i ponadpodstawowe) w Ameryce i na świecie inwestują w dość zróżnicowane systemy dla swoich podopiecznych. Podczas gdy w USA coraz większą popularność zdobywają niedrogie Chromebooki, poza jego granicami to samo można powiedzieć o Windows. Jak dokładnie wygląda sytuacja "mobilnych PC" w szkołach? O tym poniżej.

Zacząć należy od tego, że amerykańskie szkoły chętniej inwestują w sprzęt komputerowy klasy "mobilnej", a więc obejmujący notebooki, chromebooki i tablety (z pominięciem tradycyjnych desktopów). W Stanach wybór pada najczęściej na Chromebooki, które w minionym kwartale stanowiły 59,8% wszystkich zamówień. Ich popularność rośnie, jednak nie w tak szybkim tempie, jak popularność Windows na świecie. Chrome OS w Ameryce w zeszłym roku znajdował się na 57,7% zamówionych przez szkoły mobilnych PC, a w pierwszym kwartale tego roku wynik spadł do 55,2%, ustępując nieco urządzeniom z Windows, który w tym samym okresie okupował drugą pozycję z udziałem na poziomie mniej więcej 22%. Warto też zauważyć, że trzecią siłę w amerykańskich szkołach stanowią systemy Apple'a - macOS i iOS.

Mobilne komputery w szkołach - FutureSource Consulting

Poza granicami USA sytuacja różni się diametralnie. Najwięcej szkolnych zamówień (mowa oczywiście o zamówieniach instytucjonalnych) to notebooki bądź tablety z Windows, stanowiące w ostatnim kwartale 66,5%. Nawet mimo tak przytłaczających liczb na świecie dochodzą do głosu także mniej popularne, a summa summarum tańsze rozwiązania, takie jak Linux (3,7%) i jego dystrybucja - Android (14,4%), traktowana jako osobna platforma. Chromebooki stanowiły tu w ostatnim kwartale 7,7% zamówień, co jest pewnym skokiem z 5,8% w roku 2016. Nieco słabiej wypada iOS (6,1%), z kolei macOS ma znaczenie praktycznie marginalne, wypadając słabiej od Linuksa.

Do ostatnich danych odniósł się też Microsoft, chwaląc się tym, że w amerykańskich szkołach K-12 w ostatnim roku urządzenia z Windows poniżej 300 dolarów zaliczyły wzrost sprzedaży rzędu 4,3%, a te powyżej 300 dolarów - o 8,2%. Firma konkuruje na rynku edukacyjnym z takimi choćby propozycjami, jak Lenovo N22 (149 dolarów) czy HP Stream 11 (199 dolarów).

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 02:47:00
301
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 02:47:00
301
Odsłony


Microsoft z serią zapowiedzi dla społeczności Kubernetes

Kubernetes to - jak mówią sami jego autorzy - oprogramowanie do automatyzacji instalacji, skalowania i zarządzania aplikacji skonteneryzowanych. Dla ułatwienia zarządzania aplikacjami Kubernetes grupuje kontenery, na których pracują instancje komponentów aplikacji w jednostki logiczne. Kubernetes od trzech lat działa na licencji open-source i przyciąga rosnącą społeczność deweloperów. Swój udział w rozwoju platformy ma też Microsoft, który na wczorajszym KubeCon w Austin dokonał kilku zapowiedzi łączących Azure z Kubernetes.

Pierwsza zapowiedź odnosi się do nowej wersji konektora Kubernetes o nazwie Virtual Kubelet, którego można używać do zaadresowania instancji Azure Container lub innych środowisk uruchomieniowych. Posiada on "podłączalną" architekturę, która wykorzystuje istniejące bloki budulcowe (primitives) Kubernetes, umożliwiając innym łatwą rozbudowę na tej podstawie. Kolejna informacja dotyczy tego, że Microsoft otwiera kod źródłowy Open Service Broker for Azure (OSBA), zbudowanego przy użyciu API Open Service Broker, który pozwala klientom łatwo łączyć kontenery z usługami Azure. Microsoft wypuszcza ponadto wersję alpha Command Line Interface (CLI) dla katalogu usług Kubernetes, który pomoże administratorom klastrów i deweloperom aplikacji pozyskiwać i korzystać z usług udostępnianych w Kubernetes Service Catalog.

Kubernetes w Microsoft Azure

Microsoft poinformował dziś też o projekcie o nazwie Kashti. Jest to pulpit nawigacyjny i narzędzie do wizualizacji dla pipeline'ów Brigade, który pozwoli deweloperom zarządzać i wizualizować zdarzenia (events) i projekty Brigade za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Projekt ten został zbudowany jako usługa Kubernetes i jest instalowany poprzez Helm. "Brigade pomaga programistom i menedżerom operacyjnym w szybkim wykonywaniu ich zadań dzięki wspólnym oskryptowaniu wielu zadań i wykonywaniu ich w kontenerach. [Brigade] posiada wiele aplikacji, w tym natywną dla Kubernetes CI/CD, ETL, środowiska batch i nie tylko. Kashti rozszerza Brigade o UI pulpitu kontrolnego, zbudowanego jako usługa Kubernetes i instalowanego poprzez Helm" - wyjaśnia Gabe Monroy z Microsoft Azure.

Rozwijanie narzędzi Azure będących w symbiozie z Kubernetes ma na celu - jak twierdzi Microsoft - maksymalne ułatwienie korzystania z kontenerów, by modernizować istniejące aplikacje i zarządzać nowymi, idąc do przodu z cyfrową transformacją. Firma dodaje również, że "W ciągu ostatnich paru lat popularność kontenerów aplikacji znacznie wzrosła, a usługa Kubernetes stała się ulubionym systemem aranżacji kontenerów. Upraszcza ona wdrażanie, skalowanie i działanie kontenerów aplikacji i ma duże wsparcie licznej społeczności użytkowników. Firma Microsoft bierze znaczący udział w projektach usługi Kubernetes typu open source, pomagając kształtować przyszłość tej technologii i zapewniając jej sprawne działanie na platformie Azure. Ponadto jeśli używasz usługi Kubernetes na platformie Azure, firma Microsoft pomaga Ci osiągnąć sukces".

Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 00:26:00
309
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-07 00:26:00
309
Odsłony


Snapdragon 835 dla Always Connected PC będzie różnił się od tego w smartfonach

Wczoraj ruszyła konferencja Qualcomm Snapdragon Technology Summit, na której padły wyczekiwane zapowiedzi Always Connected PCs i układu Snapdragon 845. Swoje pięć minut miał też AMD, który ogłosił, że jego procesory także będą napędzać nową kategorię urządzeń. Show skradli jednak HP i ASUS, przedstawiający światu pierwsze komputery ARM z pełnoprawnym systemem Windows 10 i układem Snapdragon 835.

Qualcomm Snapdragon 835 napędzający pierwszą generację Always Connected PCs miał być tym samym, który znaleźć można w większości flagowych smartfonów wydanych w tym roku. Okazuje się jednak, że jest inaczej. Układ wprawdzie nadal nosi tę samą podstawową nazwę, ale występuje w dwóch edycjach. Zgodnie ze specyfikacjami przedstawionymi przez Qualcomm wyróżnia się Snapdragon 835 Mobile Platform oraz Snapdragon 835 Mobile PC Platform. Jakie więc są różnice?

Always Connected PCs

Po pierwsze, wersja dla PC nie obsługuje Wi-Fi 802.11ad, czyli standardu działającego w paśmie 60 GHz, co pozwala uzyskać większą przepustowość na krótkich dystansach. Brakuje również bezprzewodowej funkcji ładowania Qualcomm WiPower, którego tak czy inaczej w PC raczej byśmy nie oczekiwali. Wersja PC pozbawiona jest też wsparcia dla Quick Charge 4. Specyfikacja nie mówi ponadto nic o NFC, choć Qualcomm potwierdził później, że NFC jest nadal obsługiwane. Poza tymi różnicami chipsety wydają się takie same. W obu znajdziemy osiem rdzeni Kryo 280, które mogą być taktowane z częstotliwością do 2,45 GHz, GPU Adreno 540, DSP Hexagon 682 i modem Snapdragon X16 oferujący szybkie łącze LTE z prędkością do 1 Gbps.

Do tej pory padły tylko dwie oficjalne zapowiedzi Always Connected PCs - to HP Envy x2 i ASUS NovaGo, które wejdą na rynek wiosną tego roku. Laptopów ze Snapdragonem 835 i pełnym Windows 10 będzie zapewne więcej, a Microsoft już teraz przymierza się do kolejnej generacji SoC - zapowiedzianego wczoraj Snapdragona 845.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 23:08:00
357
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 23:08:00
357
Odsłony


OneDrive liderem w udostępnianiu i synchronizacji według Forrester Research

OneDrive zdobywa uznanie nie tylko w Magicznym Kwadrancie Gartnera. Microsoft poinformował dziś, że został uznany przez Forrester Research jako lider w synchronizacji plików i udostępnianiu dla firm. W najnowszym rankingu Cloud Enterprise File Sync and Share (zwanym też raportem Wave) badacze rynku umieścili Microsoft w kręgu liderów - najwyżej pod względem obecnej oferty i na drugiej pozycji pod względem strategii.

OneDrive

Dla giganta z Redmond owo wyróżnienie jest znaczące, bowiem stawia firmę w ścisłej czołówce dostawców chmury, a rankingami od Forrester Research czy Gartnera kieruje się przy wyborze rozwiązań wiele liczących się przedsiębiorstw. Microsoft sam również zadbał o to, by nowym wyróżnieniem się pochwalić. "Raport Forrestera podaje, że 'Microsoft oferuje kompleksowe [funkcje] kolaboracji', zaś OneDrive 'dostarcza narzędzi produktywnych dla pracowników, możliwości udostępniania plików i zarządzania zawartością, które w coraz większym stopniu napędzają usługi kognitywne zorientowane na zawartość'. Forrester odnotował też nasz serwis adaptacji i wdrażania, pisząc, że 'Microsoft pomaga klientom w migracji z systemów on-premise przy pomocy programu FastTrack; spełniający warunki klienci mogą przenosić pliki bez żadnych opłat'" - napisał na blogu zespół OneDrive.

OneDrive

Microsoft skorzystał z okazji, by podkreślić swoje zaangażowanie w czynienie OneDrive najlepszym sposobem na udostępnianie plików i współpracę. OneDrive doczekał się też małego podsumowania właściwości, które miałyby tłumaczyć jego pozycję w rankingu:

  • Najlepsze cechy Office 365 - OneDrive jest dołączony do subskrypcji Office 365 i stanowi jedyne rozwiązanie pozwalające edytować i współtworzyć dokumenty Office w przeglądarce i aplikacjach mobilnych i desktopowych, a towarzyszą temu inteligentne wglądy i możliwości odkrywania napędzane przez Microsoft Graph.
  • Wsparcie dla szerokiego wachlarza typów plików - OneDrive może przechowywać pliki dowolnego typu, a jeśli chodzi o podgląd, to oprócz formatów Office posiada wsparcie dla ponad 270 typów, w tym Adobe Photoshop (PSD), Illustrator (AI), Acrobat (PDF), pliki wideo, formaty 3D formats i obrazy DICOM.
  • Bezpieczeństwo IT - OneDrive korzysta z mechanizmów bezpieczeństwa Microsoftu, takich jak Data Loss Prevention (DLP), eDiscovery, Customer Key (BYOK) i kontroli utrzymania danych.
  • Elastyczność wdrażania - klienci mogą wybrać swój model wdrażania - w chmurze, hybrydowy lub on-premise. Klienci przechodzący do chmury mogą skorzystać z bezpłatnych usług FastTrack.
  • Pozycja lidera i spełnianie zasad - sieć Microsoftu liczy ponad 100 centrów danych na świecie, zaś firma spełnia wiele standardów prywatności i bezpieczeństwa, w tym ISO 27001, AICPA SOC 1/2/3, FISMA, FedRAMP, FERPA, EU Model Clauses i GDPR.

W rankingu Forrester uwzględnił 11 dostawców chmury. W kręgu liderów obok Microsoft znaleźli się jeszcze Box, Google i Citrix. Ze szczegółami raportu zapoznać się można na stronie Forrester.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 19:43:00
350
Odsłony


Bezpieczniejsze udostępnianie linków w SharePoint i OneDrive

Na wrześniowej konferencji Microsoft Ignite 2017 padła zapowiedź nowego, bezpieczniejszego sposobu udostępniania plików i folderów w OneDrive i SharePoint. Nowe doświadczenie udostępniania jest teraz implementowane dla wszystkich użytkowników Office 365 na świecie. Office 365 już wcześniej pozwalał udostępniać zawartość poprzez linki, jednak w przypadku udostępniania osobom spoza organizacji mogą być potrzebne pewne dodatkowe funkcje bezpieczeństwa.

Bezpieczne udostępnianie linków w SharePoint i OneDrive

Czym dokładnie różni się nowy sposób udostępniania od tego wcześniejszego? Do tej pory, gdy chcieliśmy udostępnić bezpiecznie link osobom spoza naszej organizacji, użytkownicy ci po otrzymaniu zaproszenia mailem musieli zalogować się przy użyciu konta Microsoft lub konta służbowego/edukacyjnego. Wówczas zostawali dodani jako goście i otrzymywali zezwolenie na podgląd/edycję pliku lub folderu. Teraz, gdy udostępniamy zawartość osobie z zewnątrz, otrzymują oni na maila jednorazowy, ograniczony czasowo kod służący do weryfikacji ich tożsamości. Nie muszą już logować się na konto Microsoft lub konto służbowe/edukacyjne. Sama procedura udostępniania plików w OneDrive i SharePoint pozostaje niezmieniona.

Obok szybkiego i bezpiecznego dostępu zewnętrznego wciąż istnieje w Office 365 kategoria gościa, która używana jest m.in. podczas udostępniania witryn czy zawartości szerszej niż plik lub folder. Gość - w odróżnieniu od dostępu przydzielanego ad-hoc - może też być członkiem Grup w usłudze Office 365 i używać innych aplikacji Office 365, a jego dostęp warunkowany jest przez zasady AAD.

Więcej o udostępnianiu plików OneDrive osobom spoza firmy zobaczyć możecie w naszym poradniku.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 18:43:00
406
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 18:43:00
406
Odsłony


Microsoft udostępnił paczkę rozszerzeń do przeglądarki Edge

Jak wiadomo, przeglądarka Microsoft Edge stanowi rozwiązanie zupełnie odmienne od szalenie popularnego Chrome czy też Firefox. Wyróżnia ją przede wszystkim fakt, że obsługuje ona natywnie ogromną liczbę formatów multimedialnych, dzięki czemu możemy użyć jej chociażby do przeczytania ebooka w formacie e-pub – co przy tym istotne, nie potrzebujemy w tym celu żadnych dodatków czy wtyczek. Niestety, Edge podlega dosyć restrykcyjnym zasadom dotyczącym aktualizacji – zazwyczaj odbywają się one bowiem podczas wielkich aktualizacji Windows 10, czyli obecnie co pół roku. Wygląda jednak na to, że znalazł się sposób na obejście tego ograniczenia, oczywiście jedynie dla chętnych – mowa tu o paczce aktualizacyjnej, wprowadzającej do przeglądarki Microsoftu (oraz innych aplikacji Windows 10) obsługę nieco rzadziej spotykanych kodeków.

Wspomniana paczka dostępna jest w Microsoft Store

Wspomnianą paczkę pobrać można z poziomu Sklepu Microsoft, zaś oprócz wspomnianych kodeków (Theora oraz Vorbis) zawarto w niej również parser kontenera OGG (rozwiązanie open-source). Dzięki jej instalacji, przeglądarka Edge stanie się jeszcze bardziej wszechstronna niż wcześniej, zaś skorzystają na tym również inne aplikacje – obsługa kodeków trafi bowiem również do nich.

Najistotniejszym w całej tej sytuacji jest jednak to, że po raz kolejny mamy do czynienia z plikami aktualizacyjnymi/rozszerzającymi możliwości, które Microsoft udostępnił w ramach swojego sklepu. Kto wie, być może jest to zwiastun zmian w metodzie dostarczania przez giganta uaktualnień? Na pytanie to odpowiedzieć może jedynie czas…

Amadeusz Labuda
2017-12-06 11:01:00
560
Odsłony
Amadeusz Labuda
2017-12-06 11:01:00
560
Odsłony


Już w piątek odbędzie się gala The Game Awards 2017, do zgarnięcia nagrody!

Microsoft podczas swojej działalności sięgał po rozmaite źródła zysku, nie cofając się również przed inwestowaniem w najnowsze trendy. W tej materii nic nie uległo w zasadzie zmianie, czego żywym dowodem jest platforma streamingowa Mixer, wcześniej występująca pod nazwą Beam. Jako że coraz więcej osób poświęca swój czas na oglądanie transmisji rozgrywki innych osób, gigant z Redmond postanowił na tym fakcie zarobić, tworząc własny serwis. Oczywiście Mixer nie jest pozbawiony konkurencji, skądinąd wyjątkowo mocnej – mowa tu o istniejącym od lat Twitch oraz YouTube (zwłaszcza podstrony Gaming). Aby więc przyciągnąć większą publikę, Microsoft wpadł na genialny plan – podczas transmisji najważniejszych zdarzeń z branży gier wideo zamierza rozdawać nagrody wszystkim oglądającym (co zresztą miało już kilkukrotnie miejsce). Niedługo ponownie pojawi się okazja aby zebrać upominki, bowiem zbliża się gala The Game Awards 2017.

The Game Awards

Wydarzenie to odbędzie się już w piątek o 2:30 czasu polskiego, w Microsoft Theater Los Angeles. Wszyscy oglądający galę za pośrednictwem Mixera otrzymają od Microsoftu nagrody-niespodzianki – jedynym warunkiem koniecznym do załapania się na akcję promocyjną jest skorzystanie przy tym z konta Xbox. Jeśli zaś chodzi o samą galę, to oprócz nagrodzenia najlepszych deweloperów gier spodziewać możemy się sporej ilości nowych zwiastunów nadchodzących produkcji, zwłaszcza tych największych.

Nie jest to co prawda największe wydarzenie w świecie gier wideo, jednak zdecydowanie warto pokusić się o jego zobaczenie – w końcu poza zyskiem w postaci nagród otrzymamy również solidną dawkę informacji na temat najnowszych tytułów, które niebawem się pojawią się w sprzedaży. Warto nadmienić tu jeszcze, że na gali pojawią się osobistości znane niemal wszystkim graczom, między innymi producent Hideo Kojima oraz reżyser filmowy Guillermo Del Torro.

Amadeusz Labuda
2017-12-06 10:13:00
326
Odsłony
Amadeusz Labuda
2017-12-06 10:13:00
326
Odsłony


Ładowanie raz w tygodniu, Windows 10 S i LTE, czyli Always Connected PC pod lupą

Qualcomm Snapdragon Tech Summit stał się okazją nie tylko do poczynienia zapowiedzi pierwszych Always Connected PCs od HP i ASUS ale i omówienia najważniejszych cech wchodzącej na rynek konsumencki kategorii. W tym tekście zajmiemy się trzema kwestiami towarzyszącymi 'zawsze połączonym' pecetom w technologii ARM - systemem operacyjnym, żywotnością baterii oraz łączem internetowym.

Always Connected PC

Kluczowe cechy nowej kategorii to - jak wskazuje grafika powyżej - błyskawiczne wybudzanie, stała łączność z Internetem, tygodniowa praca baterii, nowa kultura pracy, lepsze zabezpieczenia i niższe koszta. Rozszyfrowania wymaga przynajmniej część z nich. Zacznijmy od baterii. Ładowanie raz w tygodniu oczywiście jest możliwe - Terry Myerson z Microsoft obiecał użytkownikom Windows 10 na procesorach Snapdragon ładowanie laptopa raz w tygodniu przy aktywnym użytkowaniu urządzenia. Choć Myerson nazywa to przełomem w grze, nowe urządzenia od ASUS i HP oferują *tylko* 20-22 godziny pracy na jednym naładowaniu przy sporym obciążeniu, takim jak oglądanie filmów. Wynikałoby z tego, że 'zawsze połączone' pecety można faktycznie ładować co 7 dni, ale z założeniem, że korzystamy z nich 2,86 do 3,14 godziny dziennie. Mimo wszystko prawie doba pracy bez podłączenia do zasilania wydaje się mocnym atutem.

Co kryje się pod obietnicą lepszych zabezpieczeń? Windows 10 S. Okrojona wersja Dziesiątki już wcześniej reklamowana była jako bezpieczniejsza, przede wszystkim z uwagi na brak możliwości uruchamiania aplikacji spoza Sklepu Microsoft. Windows 10 S ma też działać szybko i stabilnie niezależnie od urządzenia. Problem w tym, że cechy definiujące tę edycję Okienek są jednocześnie jej zaletami i wadami. Na całe szczęście nie przesądza to o losie Always Connected PCs. Użytkownicy, którzy potrzebują czegoś więcej, niż tylko aplikacji ze Sklepu, będą mogli bezpłatnie zaktualizować system do Windows 10 Pro. Darmowa oferta potrwa do 30 września 2018 r., więc na upgrade pierwsi klienci będą mieli kilka miesięcy.

Bezpieczeństwo nowej kategorii laptopów można też rozpatrywać w kontekście funkcji, takich jak Windows Hello, ale i łączności LTE, z czym wiąże się ostatni, trzeci punkt. Trzeba tu nawiązać do aplikacji Plany taryfowe (dawniej jako Płatne usługi sieci komórkowych i Wi-Fi). Jak głosi opis, aplikacja "umożliwia łatwiejszy dostęp do Internetu na komputerze z systemem Windows 10. Kup plan taryfowy, aby móc łączyć się z obsługiwanymi płatnymi hotspotami Wi-Fi lub siecią komórkową w danym obszarze. Aby kupić plan, wystarczy konto Microsoft — bez żadnych umów i opłat cyklicznych. Aby korzystać z usługi danych komórkowych, musisz mieć obsługiwaną kartę SIM". Plany taryfowe mają umożliwić dostęp do Internetu bez względu na lokalizację i z pominięciem publicznych sieci Wi-Fi, które często są narażone na ataki. Microsoft wraz z Qualcomm przedstawili wizję LTE Plus, wieszcząc nadejście "sieci przyszłości" [sic!] wraz z obietnicą prostej aktywacji i konkurencyjnych cen. Być może właśnie ta cecha najlepiej tłumaczy etymologię nazwy 'Always Connected'.

LTE Plus - Always Connected PC

Zdaniem producentów nowa kategoria na nowo odkrywa platformę PC dla ultra-mobilnych użytkowników. Coś w tym jest. Wygląda na to, że rewolucyjnym krokiem na drodze unifikacji urządzeń mobilnych z możliwościami PC jest właśnie udana implementacja pełnoprawnego Windows 10 na laptopach z wydajnymi procesorami ARM. Jako że kategoria Always Connected PC właściwie dopiero się narodziła, spodziewamy się dalszych zapowiedzi sprzętowych od pozostałych partnerów. Prawdopodobnie dalszy jej rozwój będzie też tematem przewodnim przyszłorocznych konferencji technologicznych, na których wystąpi lub które poprowadzi Microsoft.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 01:59:00
312
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 01:59:00
312
Odsłony


Pierwsze 'Always Connected PCs' oficjalnie zapowiedziane!

Temat Always Connected PCs wreszcie doczekał się konkretów. Qualcomm przeprowadził wczoraj (czasu polskiego) szczyt Snapdragon Tech Summit, na którym padły oficjalne zapowiedzi 'zawsze połączonych' PC z Windows 10 i procesorami ARM od Qualcomm. Swoje produkty z układami Snapdragon 835 zaprezentowali ASUS i HP, z kolei Microsoft wyjaśnił etymologię kategorii, mówiąc o niespotykanej żywotności baterii, jaką gwarantuje laptopom architektura ARM.

Always Connected PC

Zacznijmy od zapowiedzi urządzeń. Pierwsza propozycja to HP ENVY x2, rozkładalna hybryda przypominająca pod tym względem Surface Pro, jednak wyposażona w procesor Snapdragon 835. To ten sam, który napędza większość flagowych smartfonów wydanych w tym roku! Urządzenie jest ekstremalnie lekkie i szczupłe. Grubość wynosi 6,9 mm, a waga - 1,54 funta (698,5 g). ENVY x2 korzysta z łączności nano SIM i zapewnia szybki Internet LTE. Inne istotne cechy produktu to 20-godzinna żywotność baterii i 12,3-calowy ekran Full HD ze wsparciem dla Windows Ink. HP ENVY x2 wejdzie na rynek wiosną przyszłego roku.

HP

Kolejna propozycja to ASUS NovaGo, nazywany przez producenta "zawsze połączonym 2-w-1". Tu także mamy do czynienia z układem Qualcomm Snapdragon 835 zbudowanym w technologii 10nm. NovaGo ma być pierwszym na świecie laptopem z LTE oferującym przepustowość rzędu 1 Gbps (za co odpowiada modem Snapdragon X16 LTE). Pozostałe możliwości to wsparcie dla Windows Ink, Windows Hello i Cortany, a także 22-godzinna żywotność baterii przy odtwarzaniu wideo i do 30 dni w trybie czuwania. Wariant z 4 GB RAM/64 GB pamięci dyskowej będzie kosztował 599 dolarów, z kolei wariant 8 GB/256 GB to już wydatek rzędu 799 dolarów. Producent zapowiedział dostępność m.in. dla USA, Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji i Niemiec. Nie ma na razie żadnych informacji o planach sprzedaży w Polsce.

ASUS

Na tym oczywiście nie koniec informacji o rodzącej się właśnie kategorii. W następnych tekstach poinformujemy o nietypowym podejściu do łączności z Siecią, żywotności baterii i systemie operacyjnym, z którym Always Connected PCs będą domyślnie dostarczane.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 01:15:00
415
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-06 01:15:00
415
Odsłony


Microsoft IoT Central dostępny publicznie w wersji preview

Jeśli chodzi o kategorię Internetu Rzeczy, Microsoft stara się wybiegać daleko w przyszłość, czyniąc przygotowania na jej rozkwit, gdy na świecie funkcjonować będą miliardy mniejszych lub większych urządzeń IoT. Wiosną tego roku firma dokonała zapowiedzi Microsoft IoT Central, nowego rozwiązania SaaS (Software-as-a-Service) obsługującego IoT w sposób kompleksowy. IoT Central działa w chmurze i pomaga klientom budować, używać i zarządzać rzeczami połączonymi z Internetem. Usługa stała się dziś publicznie dostępna w wersji poglądowej.

Microsoft IoT Central

Microsoft IoT Central ma wiele zastosowań (twórcy podkreślają podejście end-to-end), niemniej jednak podstawą jest to, że za jego pomocą można w ciągu kilku godzin stworzyć aplikację IoT na poziomie produkcyjnym - bez konieczności zarządzania całą infrastrukturą zaplecza czy uczenia się nowych umiejętności. "IoT szybko staje się kluczowym elementem strategii firm wszystkich rozmiarów, jako że starają się one zbliżyć do klientów i oferować świetne doświadczenia produktów przy redukcji kosztów operacyjnych. Do tej pory budowa i zarządzanie połączonymi [z siecią] rozwiązaniami sprawiały trudność ze względu na konieczność zdobycia pewnych umiejętności. Do tego dochodziły jeszcze kwestie bezpieczeństwa, skalowalności i trudności w odnalezieniu rozwiązania IoT, które charakteryzowałoby się najlepszymi praktykami zdobytymi przez lata doświadczeń w sektorze" - pisze Sam George, dyrektor Azure IoT w Microsoft. "Z tego właśnie względu, aby pokonać te przeszkody, ogłaszamy dziś uruchomienie publicznej wersji preview Microsoft IoT Central".

Microsoft IoT Central jest pierwszym wysoce skalowalnym rozwiązaniem SaaS dedykowanym Internetowi Rzeczy, posiadającym wbudowane wsparcie dla najlepszych praktyk IoT, wysoki poziom bezpieczeństwa, dostępność regionalną i globalną skalę chmury Microsoft Azure. Słowem kluczowym tego rozwiązania jest prostota. Platforma pozwala bowiem uniknąć czasochłonnych przygotowań, wysokonakładowych inwestycji i nie wymaga posiadania zaawansowanej wiedzy technicznej. Microsoft pisze tu o sekundach wymaganych na podłączenie urządzeń i godzinach, by przejść od konceptu do fazy produkcyjnej. Skala oferowana przez IoT Central pozwala z kolei rozszerzyć środowisko IoT na miliony urządzeń, gdy zajdzie taka potrzeba.

Wszystkie niezbędne informacje oraz możliwość darmowego przetestowania platformy znaleźć można na portalu Microsoft IoT Central.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 23:30:00
385
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 23:30:00
385
Odsłony


Azure jako pierwsza chmura ze wsparciem dla procesorów AMD EPYC

AMD dołącza do rodziny Azure Compute. Microsoft stał się pierwszym dostawcą usług w chmurze, który dodał wsparcie dla procesorów z linii AMD EPYC. Będą one napędzać nową generację zoptymalizowanych pod kątem przechowywania danych maszyn wirtualnych Lv2-Series. Seria ta została zaprojektowana dla klientów pracujących w wymagających środowiskach, takich jak MongoDB, Cassandra, Redis czy Cloudera, które intenstywnie pracują z danymi i wymagają wydajnej obsługi I/O.

Linia procesorów EPYC występuje w kilku wariantach single-socket lub dual-socket. VM z serii Lv2 będą korzystać z procesorów AMD EPYC™7551 (nie mylić z single-socketowym 7551P) z taktowaniem 2,0 lub 2,2 GHz na rdzeń i maksymalną częstotliwością turbo rzędu 3,0 GHz. AMD EPYC™7551 oferuje 32 rdzenie i obsługę 64 wątków, wspiera 8-kanałowy RAM DDR4-2666, 128 linii PCI Express i TDP rzędu 180 W. Maszyny wirtualne będą dostępne w kilku wariantach rozmiarowych, maksymalnie do 64 vCPU i 15 TB lokalnych zasobów dyskowych.

AMD EPYC w Azure Lv2-Series

Warto mieć na uwadze, że poszczególne serie maszyn wirtualnych w Azure zoptymalizowane są pod kątem różnych zastosowań. EPYC zostanie wprowadzony do L-series. Obecnie wspiera ona procesory Intel Xeon E5 v3 (Haswell-based, 22nm) do 32 rdzeni wirtualnych. Jest to typowy procesor w większości serii VM w Azure. Wyjątek stanowi D-series do "ogólnych zastosowań", gdzie oferowane są procesory Xeon E5 v4 (Broadwell). Zdaniem AMD linia EPYC oferuje o ponad 33% lepszą obsługę sieci w porównaniu do istniejących rozwiązań dwu-socketowych, zaś w maszynach wirtualnych Lv2-Series umożliwia bezpośredni dostęp do 4 TB pamięci i przyspieszoną łączność sieciową.

VM-y z Azure Lv2-series są obecnie dostępne dla wybranych regionów w wydaniu preview. Cennik i spodziewany czas ogólnej dostępności (GA) nie zostały jeszcze ujawnione.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 22:10:00
305
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 22:10:00
305
Odsłony


Microsoft Whiteboard już dostępny w wersji Preview

Wiosną tego roku Microsoft zaprezentował nowe narzędzie o nazwie Whiteboard , dzięki któremu w prosty sposób użytkownicy będą mogli wspólnie tworzyć rysunki techniczne, zadania matematyczne, tabele, itd. Whiteboard jawił się później jako wszechstronny Windows Ink dla dużych ekranów. Pojawiły się też informacje, że narzędzie ma dołączyć do Office 365 jeszcze w tym roku. Tak też się stało, choć udostępniona wersja ma na razie charakter poglądowy.

"Udostępniamy dziś aplikację Microsoft Whiteboard Preview - swobodne w użyciu cyfrowe płótno, na kanwie którego ludzie, pomysły i treści mogą łączyć się w kreatywnej współpracy" - pisze zespół Microsoft Whiteboard. "Microsoft Whiteboard Preview został stworzony dla każdego, kto wykazuje się kreatywnością i swobodnym myśleniem przed dojściem do ostatecznego wyniku. Jest przeznaczony dla zespołów, które potrzebują burzy mózgów, udoskonalania pomysłów i współpracy zarówno osobiście, jak i zdalnie, z użyciem wielu urządzeń". Aplikacja oferuje nieograniczoną przestrzeń roboczą, przypominającą niekończącą się białą tablicę do przypinania obrazów, tekstów i zawartości multimedialnej oraz do swobodnego nanoszenia adnotacji. Microsoft postawił też na podejście zespołowe. Podstawową funkcją jest więc możliwość współpracy w czasie rzeczywistym na wielu urządzeniach, zarówno lokalnie, jak i zdalnie.

Microsoft Whiteboard Preview

Microsoft Whiteboard Preview umożliwia pracę w sposób najbardziej naturalny i wygodny dla użytkownika. Aplikację charakteryzuje podejście pen-first, touch-first, obejmujące wsparcie dla płynnych gestów palcami czy rysowanie detali za pomocą pióra. Domyślnie pióra używamy, by sporządzać notatki, rysować precyzyjne ilustracje lub wyszukiwać obrazy w Internecie. Za pomocą gestów dotykowych można z kolei przemieszczać się po różnych sekcjach tablicy, ustawiać kąt wirtualnej linijki czy przeciągać i upuszczać obrazy, aby utworzyć stos zdjęć. "Niezależnie, czy używasz pióra, czy dotyku, Microsoft Whiteboard Preview rozpoznaje twoje intencje i natychmiast oferuje pożądane rezultaty" - dodaje Microsoft.

Jako że mamy rok 2017 i mamy do czynienia z produktem Microsoftu, nie mogło zabraknąć dozy sztucznej inteligencji. Whiteboard rozpoznaje więc dowolne rysunki odręczne i przekształca je w standardowe kształty, dzięki czemu tworzenie świetnie wyglądających tabel, diagramów i schematów blokowych wymaga właściwie tylko ich luźnego naszkicowania. Aplikacja automatycznie zapisuje tablice i pozwala później powrócić do miejsca, w którym skończyliśmy pracę. Tablice można też udostępniać w formie linków, dzięki czemu inni mogą je oglądać lub dodawać swoją zawartość.

Microsoft Whiteboard Preview dostępny jest na razie tylko w angielskiej wersji językowej Windows 10. Wsparcie dla innych języków zostanie dodane w najbliższych miesiącach. Aplikacja jest darmowa dla wszystkich w Windows 10 (i bynajmniej nie tylko dla posiadaczy DUŻYCH ekranów), jednak by współpracować z innymi, wymagana jest subskrypcja Office 365. Strona aplikacji jest już dostępna, jednak link do pobrania prowadzący do polskiego Sklepu Microsoft pozostaje nieaktywny.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 19:41:00
421
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 19:41:00
421
Odsłony


Cortana z nowym interfejsem Notesu i funkcjami Cortana Skills

Windows 10 przechodzi kolejne przemiany pod szyldem Fluent Design. Niedawno pisaliśmy o nowym interfejsie Cortany, który debiutować ma w nadchodzącej aktualizacji Redstone 4. Tymczasem do sieci trafiły zrzuty ekranu, mające świadczyć o jeszcze jednej przemianie asystentki - chodzi o jej funkcję Notes (Cortana Notebook), która zyskała całkowicie nowy interfejs.

Jeśli zrzuty ekranu zamieszczone na forum Reddit są prawdziwe, Cortana zyska wkrótce nowy interfejs nie tylko w prezentowanej już wcześniej wyszukiwarce (która będzie prawdopodobnie dostępna także dla regionów bez wsparcia Cortany), ale i w interfejsie wysuwanego z paska zadań menu. Zrzuty ekranu sugerują ponadto, że aktualizacja wprowadzi też zupełnie nową funkcję Umiejętności Cortany (Cortana Skills). Nie jest jasne, na jakiej zasadzie umiejętności będą działać, ale można założyć, że Microsoft inspirował się tu umiejętnościami Alexy, asystentki Amazonu. Poniżej możecie zobaczyć dotychczasowy wygląd Cortana Notebook (po lewej) i jego odświeżoną wersję (po prawej).

Cortana Skills, Notes Cortany

Co więcej można wywnioskować z przeprojektowanego Notesu? Funkcja zaprasza do skorzystania m.in. z takich umiejętności, jak odtwarzanie muzyki, zamówienie jedzenia i śledzenie postępów w aplikacjach fitness, co może wskazywać na wsparcie dla aplikacji pokroju Spotify, Zomato czy Runtastic. Interesująca wydaje się zwłaszcza integracja ze Spotify, dzięki której można będzie strumieniować muzykę bezpośrednio za pomocą Cortany, bez konieczności otwierania dodatkowej aplikacji.

Informacje o nowym wyglądzie i nowych umiejętnościach cyfrowej asystentki nie zostały jeszcze potwierdzone przez Microsoft i nie mają odzwierciedlenia w ostatnich kompilacjach publicznych Windows 10 Redstone 4. Wydaje się jednak całkiem sensowne, że firma zamierza jeszcze bardziej ułatwić zapoznanie się z możliwościami Cortany - lista umiejętności jest bowiem dłuższa i będzie można ją odkryć klikając Discover more Skills. Do czego dokładnie prowadzi ten przycisk? To prawdopodobnie okaże się w najbliższych miesiącach.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 18:28:00
352
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 18:28:00
352
Odsłony


Historię aktywności w Windows 10 można teraz pobrać jako archiwum

Pod koniec listopada Microsoft zapowiedział wprowadzenie Windows Timeline do najbliższego wydania Windows 10 Insider Preview. Choć te jeszcze się nie ukazało, Insiderzy otrzymali kontrolę nad tzw. historią aktywności, czyli zapisem działań, do których można będzie powracać na osi czasu. Historię aktywności można wyczyścić, włączyć/wyłączyć i od niedawna również pobierać w formie archiwum.

Historia aktywności w Windows 10

Zacznijmy od Historii aktywności w aplikacji Ustawienia > Prywatność. W tym miejscu możemy dowiedzieć się, czym ta funkcjonalność w ogóle jest, zezwolić (lub nie zezwolić) systemowi Windows na zbieranie działań, wyczyścić historię działań i odfiltrować działania z wybranych kont, jeśli nie chcemy ich gromadzić.

Historia aktywności w Windows 10

Nowość, o której mowa, pojawiła się niedawno na stronie Pulpitu nawigacyjnego prywatności dla konta Microsoft. Obok zakładek Przegląd i Historia aktywności ukazała się nowa - Pobierz swoje dane (Download your data), jednak widoczna jest ona prawdopodobnie tylko w angielskiej wersji językowej. Jak głosi opis, na tej stronie można pobrać kopię danych, które pojawiają się na stronie Historii aktywności. W takim archiwum mogą zawierać się wrażliwe dane, takie jak historia wyszukiwania, informacje o lokalizacji czy inne dane osobiste. Nie należy więc pobierać archiwum na komputerach publicznych lub nienależących do nas, ani też udostępniać archiwum innym.

Historia aktywności w Windows 10

Pulpit nawigacyjny prywatności w polskiej wersji językowej oczywiście działa (więcej na jego temat pisaliśmy tutaj), niemniej jednak opcja pobrania archiwum wydaje się jeszcze niedostępna. Warto też zaznaczyć, że zbieranie działań w Windows 10 Redstone 4 jest domyślnie włączone, dlatego jeśli nie zamierzamy w przyszłości korzystać z Windows Timeline lub nie chcemy gromadzić informacji o naszych aktywnościach, funkcję można wyłączyć w Ustawieniach i wyczyścić do tej pory zgromadzone dane.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 17:21:00
406
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 17:21:00
406
Odsłony


Problem z aktualizacją Windows 7 związany z ustawieniami daty

Pewnego dnia Microsoft przestanie udostępniać aktualizacje dla Windows 7. Ten dzień ma nadejść dopiero za kilka lat, niemniej jednak część użytkowników takie wrażenie odnieść może już teraz. Wszystko za sprawą błędu o numerze 80248015, który jest prawdopodobnie wynikiem nieprawidłowo ustawionej daty wygaszenia wsparcia. Innymi słowy, jeśli w systemie mamy 3 grudnia lub później, Windows Update przestaje działać.

O problemie raportuje wielu użytkowników Windows 7, którzy nieoczekiwanie natrafili na błąd w Windows Update, który mówi, że "Windows Update nie może sprawdzić aktaulizacji, ponieważ usługa nie jest włączona. Być może powinieneś teraz zrestartować komputer". Numer błędu, 80248015, na Liście kodów błędów usługi Windows Update odnosi się do sygnatury WU_E_DS_SERVICEEXPIRED i wyjaśnienia, że operacja nie została ukończona, ponieważ rejestracja usługi została wygaszona. Błąd może też zostać przez Windows Update wyświetlony jako nieznany bądź informować tylko, że nie można wyszukać nowych aktualizacji. Tak czy inaczej kliknięcie przycisku w celu uzyskania pomocy do niczego nie prowadzi, bowiem błąd ma inną naturę, niż wskazuje na to opis.

Windows Update błąd 80248015

Źródłem problemu jest data wygaszenia wsparcia dla dalszych aktualizacji, która ustawiona jest po stronie Microsoftu. Nim firma naprawi działanie Windows Update, jedynym działającym tymczasowo rozwiązaniem jest zmiana daty w systemie na wcześniejszą niż 03.12.2017. W ten banalny sposób można *oszukać* mechanizm Windows Update i pobierać aktualizacje zbiorcze, które dla Windows 7 udostępniane są zwykle raz w miesiącu.

Windows 7 oficjalnie będzie aktualizowany do stycznia 2020 roku. Łatka rozwiązująca problem z błędem 80248015 powinna więc nadejść lada chwila.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 02:48:00
538
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 02:48:00
538
Odsłony


Microsoft zaczął prowadzić własną listę kompilacji Windows 10

Począwszy od 12 grudnia 2014 r., publicznie ukazało się już ponad 260 kompilacji lub aktualizacji zbiorczych zmieniających numer wersji systemu Windows 10. Prawie wszystkie z nich (z pominięciem kilku o niewielkim znaczeniu) opisujemy szczegółowo na łamach CentrumXP i prowadzimy własną Listę kompilacji Windows 10. Podobnego przedsięwzięcia podjął się teraz Microsoft.

Wykaz prowadzony przez twórców Dziesiątki nosi nazwę Flight Hub i - jak twierdzi Microsoft - jest on "prototypową tablicą dla Windows Insiderów, przy pomocy której mogą szybko identyfikować ostatnie wydania Insider Preview PC, Server, IoT i SDK, a także obrazów ISO." Flight Hub obejmuje tylko część gałęzi Windows 10 - "Następnej aktualizacji funkcjonalnej Windows 10" (RS4), Windows 10 Fall Creators Update (RS3, z pominięciem kolejnych aktualizacji w Production Ring) oraz Windows 10 Creators Update (RS2), choć w tym ostatnim odnotowano tylko jedną kompilację, będącą wersją RTM.

Flight Hub

Flight Hub może dla anglojęzycznych użytkowników stanowić wartościową alternatywę względem historii wersji Windows 10 prowadzonej na Wikipedii. Zaletą własnego rozwiązania Microsoftu są linki prowadzące do oryginalnych artykułów/list zmian dla każdej kompilacji. Podstawową wadą jest z kolei niepełność listy. W odróżnieniu od np. naszej listy kompilacji Windows 10 na CentrumXP nie znajdziemy tu kompilacji rozwijanych już tylko w Production Ring (po oficjalnej, publicznej premierze aktualizacji), a także kompilacji starszych niż 15063, a więc rozwojowych wersji Creators Update, Anniversary Update, November Update i oryginalnego 1507.

Pierwsza zasada Fight Club Flight Hub to... rozmawiać o Flight Hub. Microsoft liczy na feedback użytkowników, który można wysyłać na adres wkazany na stronie. Dona Sarkar zapowiada ponadto, że wykaz prawdopodobnie zostanie zintegrowany z witryną programu Windows Insider i powiązanymi aplikacjami.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 01:15:00
557
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-05 01:15:00
557
Odsłony


Windows 7 kolejny miesiąc z rzędu dominuje na Steam

Na początku listopada informowaliśmy o nieoczekiwanym wzroście popularności Windows 7 wśród graczy Steam. Po blisko dwóch latach rosnących udziałów Dziesiątki był to całkowicie nieoczekiwany zwrot, który przez część obserwatorów został uznany za anomalię, której na Steam towarzyszył dwukrotny wzrost udziałów języka chińskiego czy zdrowy wzrost GPU ze wsparciem dla DirectX 12. Trend jednak się utrzymuje.

Steam 11.2017

Według najnowszego raportu Steam dobra passa siedmioletniego już prawie systemu nadal trwa. Windows 7 nadal okupuje pierwszą pozycję, a jego udział od sierpnia wzrósł dwukrotnie, osiągając wartość rzędu 69,89%. Najwięcej traci na tym oczywiście Windows 10, którego udział analogicznie się skurczył - z blisko 50%, utrzymywanych od maja do sierpnia, do 23,94% w listopadzie. Dokładne zmiany procentowe można prześledzić w tabeli.

Steam

Najbardziej wiarygodną teorią tłumaczącą nieoczekiwaną roszadę olbrzymią popularnością Playerunknown's Battlegrounds w Chinach. Chiński (uproszczony) osiągnął w listopadzie udział rzędu 64,35%, podczas gdy angielski - tylko 17,02%.

Steam 11.2017

Wygląda więc na to, że największą zmianę w trendach Steam wiązać należy z masowym wzrostem użytkowania samej aplikacji wśród użytkowników chińskojęzycznych, którym - w przeciwieństwie do zachodnich graczy - najwyraźniej na bakier jest z Windows 10.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 23:34:00
300
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 23:34:00
300
Odsłony


Microsoft Cognitive Services znów pomagają niewidomym i niedowidzącym

Sztuczna inteligencja wyręcza człowieka nie tylko w obliczeniach w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale i może zastąpić jego zmysły, takie jak wzrok czy słuch. Takie możliwości oferuje zbiór inteligentnych interfejsów programistycznych o nazwie Microsoft Cognitive Services. Pozwalają one systemom widzieć, słyszeć, mówić, rozumieć oraz interpretować nasze potrzeby za pośrednictwem naturalnych metod komunikacji. Skorzystał z tego Novartis, który wydał aplikację ViaOpta Hello pomagającą w codziennych czynnościach osobom niewidomym lub słabowidzącym.

ViaOpta Hello

Według nowych danych opublikowanych przez Lancet Global Health na całym świecie żyje około 252,6 miliona osób niewidomych lub dotkniętych średnią/poważną dysfunkcją wzroku. Nowoczesne technologie pozwalają im coraz sprawniej funkcjonować w świecie widzących. Przykładem takiego rozwiązania jest aplikacja ViaOpta Hello oparta na Microsoft Cognitive Services i Windows 10 Universal App Platform. "Aplikacja - która jest najnowszą składową pakietu aplikacji ViaOpta - ma na celu wspomaganie w doświadczaniu świata osób niewidomych lub cierpiących na poważne zaburzenia widzenia. Aplikacja na komputery z systemem Windows 10 jest dostępna do bezpłatnego pobrania już dziś ze sklepu Microsoft Store i jest też dostępna dla smartfonów na platformach Android i iOS" - pisze Dirk Sauer z Novartis.

ViaOpta Hello rozpoznaje obiekty z otoczenia użytkownika i osoby z listy osób, które dały pozwolenie na identyfikację wizualną poprzez aplikację. Przy pierwszej konfiguracji funkcji rozpoznawania twarzy aplikacja poprosi o zgodę na użycie aparatu w telefonie. Można następnie poprosić znajomych, współpracowników czy rodzinę o przesłanie zdjęć, aby aplikacja mogła je później zidentyfikować. Dzięki działającym na zapleczu usługom Microsoft Cognitive Services telefon zidentyfikuje osobę lub obiekt ze zdjęcia. W aplikacji komputerowej można z kolei przeglądać zdjęcia z telefonu lub udostępniać je znajomym, aby określić, kto lub co jest na zdjęciu. Pod tym względem ViaOpta Hello działa podobnie jak aplikacja Seeing AI rozwijana przez Microsoft.

Aplikację ViaOpta Hello można pobrać bezpłatnie ze Sklepu Microsoft (Desktop/Mobile), Google Play oraz Apple App Store. Trzeba jednak pamiętać, że aplikacja znajduje się jeszcze w dość wczesnej fazie rozwoju i nie ma wsparcia dla języka polskiego.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 19:13:00
370
Odsłony


Classic Shell dla Windows 10 przechodzi na open source

Styl interfejsu systemowego podlega mniej lub bardziej drastycznym zmianom praktycznie w każdym kolejnym wydaniu Windows. To, czy je polubimy, zależy wyłącznie od naszych preferencji i jest kwestią gustu. Po niezbyt udanym zwrocie w kierunku stylu Metro w Windows 8 nastąpiła znaczna jego modyfikacja włączająca też inspiracje rodem z Windows 7. Prawdziwe rozwinięcie tego stylu widzimy we Fluent Design System w Windows 10. Dizajn stale się rozwija, jednak część użytkowników woli personalizować system według własnych upodobań, a cały wachlarz możliwości otwierają dopiero zewnętrzne aplikacje.

Classic Shell

Dla tych, którzy tęsknią za stylem Windows 7 lub nawet Windows XP, a zmuszeni zostali do przesiadki na Windows 10 lub po prostu postawili aktualność i bezpieczeństwo wyżej niż wygląd, ciekawym wyborem może okazać się Classic Shell. Oferuje on alternatywne spojrzenie na produktywność i sposób użytkowania Windows, pozwalając weteranom tego systemu uniknąć szoku, jaki towarzyszy przesiadce na jego nowocześniejsze wersje. Kluczowe dla programu jest (nieoficjalne) wsparcie dla Aero Glass, którego młodszym kuzynem jest obecnie rozwijany Fluent Design, ale także dla klasycznego menu Start w stylu znanym z poprzednich wydań Windows.

Classic Shell rozwijany był dotąd przez jedną osobę i właśnie tu zaczynają się zmiany. Ivo Beltchev, deweloper aplikacji, ogłosił, że kończy dalsze wsparcie i otwiera kod źródłowy, by Classic Shell mógł być dalej rozwijany przez społeczność. Powody są trzy. Po pierwsze, deweloper nie ma już na to zwyczajnie czasu, a przygotowanie aplikacji dla każdej kolejnej dużej aktualizacji Windows 10 jest zbyt czasochłonne. Wiąże się to z punktem drugim, który mówi, że Windows 10 jest aktualizowany dwa razy do roku, co jest dobre dla użytkowników, ale już nie dla Classic Shell. Jak wiadomo, każda aktualizacja wnosi zmiany do interfejsu, a ostatnio są one nader gwałtowne, co powoduje wysypywanie się alternatywnej powłoki i wymaga stałych poprawek. Po trzecie, deweloper zauważa, że Windows coraz bardziej oddala się od klasycznego modelu programowania Win32, co wprost proporcjonalnie utrudnia osiąganie tych samych efektów personalizacji.

Classic Shell

O ile dawniej, gdy przez lata interfejs Windows praktycznie się nie zmieniał, korzystanie z zewnętrznych narzędzi do niestandardowej personalizacji było względnie bezpieczne, to obecnie przy częstych aktualizacjach systemu stało się to uciążliwe. Korzystającym z Classic Shell pozostaje liczyć na zaangażowanie deweloperów open source. Kod źródłowy został udostępniony na przystępnej licencji MIT, co pozwala na forking projektu i udostępnianie jego wersji komercyjnie. Zainteresowanie prawdopodobnie będzie, jako że Classic Shell liczy sobie miliony pobrań... a to dobitnie świadczy o ponadczasowości rozwiązań stosowanych w Siódemce.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 17:51:00
619
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 17:51:00
619
Odsłony


Fall Creators Update: Odkładanie aktualizacji blokuje poprawki zabezpieczeń

Fall Creators Update wprowadził wiele nowych ciekawych funkcji, a wiele istniejących usprawnił. Jednak jak to bywa, w następstwie poprawionych błędów czasem pojawiają się kolejne. Jedne bywają krytyczne, inne tylko symboliczne. Stałe aktualizacje systemu pozwalają uniknąć nieprzyjemności i zapewnić sprawne działanie systemu. W jesiennej aktualizacji użytkownicy otrzymali możliwość odkładania instalacji aktualizacji maksymalnie o rok. Pomijając kwestię zasadności takiego podejścia, opcja ta była bardzo użyteczna dla administratorów, a nawet dla zwykłych użytkowników.

Mixer Create iOS

Ostatnio pojawiły się niepokojące relacje użytkowników, że opcja ta blokuje poprawki zabezpieczeń, jeśli odłoży się aktualizację, korzystając z narzędzia Edytor lokalnych zasad grupy. Przechodzimy do lokalizacji:

Zasady Komputer lokalny – Konfiguracja komputera – Szablony administracyjne – Składniki systemu Windows – Usługa Windows Update – Windows Update dla firm

Następnie w polu Wybierz, kiedy chcesz otrzymywać kompilacje w wersji Preview i aktualizacje funkcji konfigurujemy liczbę dni (w zakresie – 365), o jaką chcemy odłożyć aktualizację. Tutaj właśnie tkwi problem, bowiem wybierając cokolwiek poza liczbą 0, pozbawiamy się również aktualizacji zabezpieczeń.

Co bardziej niepokojące, podobny problem zaobserwowali użytkownicy odkładający aktualizacje wprost w Ustawieniach systemu. Aktualizacje zabezpieczeń są bardzo ważne i powinny być wykonywane regularnie. Jako że jest to dosyć poważny problem związany z bezpieczeństwem systemu, Microsoft z pewnością rozpoczął pracę nad łatką niezwłocznie po otrzymaniu raportów od użytkowników.

Wojciech Błachno
2017-12-04 15:29:00
440
Odsłony
Wojciech Błachno
2017-12-04 15:29:00
440
Odsłony


Testowa Mixer Create na iOS pozwala streamować każdą grę i aplikację

Streamowanie gier w Internecie to obecnie jedna z najpopularniejszych form rozrywki, ale i bardzo dobre źródło dochodu dla samych streamerów. Ludzie lubią oglądać grających, a rosnąca z roku na rok popularność e-sportu tylko ten fakt podkreśla. W dobie usług takich jak Twitch, Youtube Gaming oraz Mixer udostępnianie transmisji z naszej rozgrywki jest bajecznie proste. Oczywiście mania streamingu nie ominęła również platform mobilnych. Ostatnia z wyżej wymienionych, stosunkowo młoda jeszcze platforma Microsoftu o nazwie Mixer otrzymała właśnie sporą aktualizację w swojej wersji testowej na iOS. Bardzo rozszerzy ona możliwości tej aplikacji, co na pewno ucieszy jej użytkowników.

Mixer Create iOS

Do tej pory Mixer Create na iOS pozwalał udostępniać rozgrywkę tylko w wybranych, kompatybilnych grach i aplikacjach. To znacznie ograniczało kreatywność użytkowników i wymuszało na twórcach gier wbudowanie w kod gier wsparcia dla ReplayKit, platformy umożliwiającej udostępnianie ekranu i audio. Na szczęście w nowej, testowej wersji aplikacji dodano możliwość wykorzystania opcji nagrywania ekranu wbudowanej w iOS 11. To w praktyce pozwala na streaming z dowolnej gry lub aplikacji i sprawia, że platforma ta jest o wiele bardziej otwarta.

Mimo że w dobie smartfonów granie na telefonie skutecznie przejęło rynek popularnych niegdyś przenośnych konsol do gier, gry mobilne są wciąż traktowane marginalnie w stosunku do dorosłych, pecetowych lub konsolowych pozycji. Jednak niezależnie od wybranej platformy, ludzie pokochali oglądanie innych podczas gry. Tak duża aktualizacja Mixer Create na pewno ściągnie do aplikacji sporo nowych użytkowników chcących pokazać, w co grają na przykład w drodze do pracy, w autobusie lub metrze. Opcja ta jest dostępna na razie dla użytkowników wersji beta Mixer Create. Wkrótce powinna ona trafić do stabilnej wersji, którą można znaleźć w iTunes.

Wojciech Błachno
2017-12-04 13:42:00
282
Odsłony
Wojciech Błachno
2017-12-04 13:42:00
282
Odsłony


Konkurs Mikołajkowy! Wygraj drukarkę wielofunkcyjną!

Mikołajki tuż za rogiem, więc Mikołaj zawitał również do Sklepu CentrumXP zostawiając dla Was trzy duże prezenty! Aby je zdobyć, wystarczy wziąć udział w konkursie przygotowanym, we współpracy z Mikołajem, specjalnie dla Was, a jest o co walczyć. Zasady konkursu sa naprawdę bardzo proste i ograniczają się do dwóch poniższych kroków:

  1. Dokonać w terminie od 4 grudnia do 8 grudnia 2017 roku, zakupu dowolnego szkolenia online za minimum 50 zł dostępnego w Sklepie CentrumXP
  2. Odpowiedzieć na pytanie konkursowe – Co najbardziej lubię w e-learningu i dlaczego?

Konkurs Mikołajkowy! Wygraj drukarkę wielofunkcyjną!

Trzy najciekawsze odpowiedzi zostaną wyłonione przez redakcję, a ich autorzy dostaną w tym roku od Mikołaja jeden z trzech niezwykłych prezentów:

  • 1 miejsce - Drukarka laserowa Canon i-Sensys LBP-6030 (średnia cena detaliczna 450,00 zł)
  • 2 miejsce - Urządzenie wielofunkcyjne HP DeskJet Ink Advantage 2135 (średnia cena detaliczna 190,00 zł)
  • 3 miejsce - Drukarka atramentowa Canon Pixma iP2850 (średnia cena detaliczna 135,00 zł)

Odpowiedzi na pytanie konkursowe można zamieszczać w komentarzu do zamówienia, lub przesłać pocztą elektroniczna na adres sklep@grupacentrumxp.pl, wraz numerem zamówienia oraz imieniem i nazwiskiem, numerem telefonu oraz adresem zamieszkania uczestnika. W tytule maila prosimy wpisać: Konkurs: Promocja Mikołajkowa. Nie zwlekajcie! Super nagrody tylko czekają aby je zgarnąć! Regulamin konkursu dostępny jest na stronie Regulamin konkursu „Promocja Mikołajkowa”.

CentrumXP
2017-12-04 13:05:00
300
Odsłony
CentrumXP
2017-12-04 13:05:00
300
Odsłony


Niemiecki rząd będzie używał specjalnej wersji Windows 10

Niemcy uchodzą za lidera w dbałości o prywatność i kontrolę danych użytkowników, ale pomimo poprawy tych właściwości w Windows 10, system nie był wystarczająco bezpieczny, by można go było używać na szczeblu rządowym. Wydział kontroli ochrony danych osobowych w Bawarii (BayLDA) stwierdził na przykład, że nie można całkowicie kontrolować strumienia danych między OS a serwerami Microsoft za pomocą zasad grupy Windows. Nastąpił jednak pewien przełom, którego efektem będzie specjalnie przystosowana dla niemieckiego rządu wersja Windows 10.

Windows 10 Federal Client

Gotowość do znalezienia rozwiązania wykazało niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jak wynika z raportu Heise.de, ministerstwo jest w trakcie współtworzenia standardowej i bezpiecznej wersji Windows 10, znanej jako "Federal Client" ("Bundesclient"). Ma ona zostać wdrożona na wszystkich rządowych komputerach i być certyfikowana do pracy z poufnymi danymi. Wiadomo, że wersja ta będzie zgodna z federalnymi wytycznymi dotyczącymi ochrony danych, aczkolwiek to, co dokładnie zostanie zmienione, jest utrzymywane w tajemnicy. Wiedza o konkretnych zmianach mogłaby bowiem ułatwić osobom nieuprawnionym celowe atakowanie mechanizmów bezpieczeństwa zmodyfikowanego klienta.

Ministerstwo zabezpieczyło sobie prawo do przejścia na starszą wersję Windows 10, gdyby aktualizacje wprowadzane przez Microsoft miały cofnąć zmiany kluczowe dla specjalnej wersji klienta. Prace nad osiągnięciem zgodności z wytycznymi trwają podobno od czasu wydania Windows 10, czyli od 2015 roku, i bierze w nich udział wiele firm o nieznanym budżecie. Klient federalny ma być "odpowiedzialny za przyszłą podstawową konfigurację wszystkich standardowych komputerów roboczych i notebooków, m.in. z Windows 10 i Office 2016". System ma zostać udostępniony agencjom rządowym do 2019 roku.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 03:44:00
519
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 03:44:00
519
Odsłony


Premiera smartfona Wileyfox z W10M przesunięta na 18 grudnia

Od wypuszczenia na rynek ostatniego smartfona z serii Lumia mijają dwa lata. Przez ten czas nowo wydane smartfony z Windows 10 Mobile można liczyć na palcach jednej ręki, niemniej jednak zainteresowanie platformą wciąż (jakieś) istnieje. Podczas gdy Microsoft zajęty jest rzekomo tworzeniem smartfona nowej generacji, do tej starej nawiązują partnerzy z zewnątrz. Jednym z nich jest brytyjski Wileyfox, którego propozycja z Mobilnymi Okienkami na rynek miała wejść dzisiaj.

Na imprezę spóźnił się Wileyfox Pro with Windows 10 BUSINESS 4G. Ten średniej klasy smartfon z Windows 10 Mobile zapowiedziano jeszcze na konferencji IFA 2017. Parametry niczym szczególnym się nie wyróżniają, ale warto je przytoczyć: 5-calowy ekran HD, czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 210, 2 GB RAM, 16 GB pamięci wbudowanej, aparat główny 8 MP, aparat frontowy 2 MP oraz bateria o pojemności 2100 mAh. Praktycznie jedynym, co słuchawkę tę wyróżnia, jest system operacyjny, czyli Windows 10 Mobile.

Wileyfox Pro with Windows 10 BUSINESS 4G

Jak wcześniej pisaliśmy, premiera Wileyfox Pro with Windows 10 BUSINESS 4G miała odbyć się dziś, jednak na stronie produktu w Amazon pojawiła się informacja, że data premiery została przesunięta na 18 grudnia tego roku. Powodów opóźnienia nie podano. Tak czy inaczej smartfon nadal jest dostępny w przedsprzedaży, a jego cena wynosi w zależności od rynku docelowego 189,99 euro lub 251 dolarów (ok. 799/889 zł).

Windows 10 Mobile w chwili obecnej posiada nie więcej, niż 1% całego rynku urządzeń mobilnych. Z drugiej strony system ten jest nadal wspierany, aktualizowany i otwarty na partnerów sprzętowych. Ci jednak do budowania telefonów dla wymierającej platformy się nie palą. Trudno bowiem jeszcze liczyć na spektakularne sukcesy, jednak niektórym wydaje się to nie przeszkadzać.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 01:51:00
358
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-04 01:51:00
358
Odsłony


Ostatnie zabezpieczenia złamane. Zmienić system można już na dowolnej Lumii

Podczas gdy Microsoft nie jest już specjalnie zainteresowany tworzeniem nowych funkcji dla Windows Phone/Windows 10 Mobile, nie powstrzymuje to fanów od brania spraw w swoje własne ręce. Ostatni znaczący wkład w ekosystem należy do niejakiego Heathcliff74 z forum XDA, który zaktualizował swoje narzędzie Windows Phone Internals. Pozwala ono teraz na instalację dowolnego niestandardowego ROMu na praktycznie wszystkich, nawet oficjalnie już niewspieranych smartfonach Lumia.

Windows Phone Internals

Najnowsza aktualizacja Windows Phone Internals pozwala użytkownikom na umieszczenie dowolnej niestandardowej wersji ROM na urządzeniu z Windows 10 Mobile lub nawet z Windows Phone 8. Wersja 2.2, o której mowa, nie została jeszcze wydana, ale deweloper już teraz prezentuje funkcję na nagraniu. Aby zainstalować niestandardowy system, trzeba najpierw odblokować bootloader urządzenia. Na szczęście jest to do zrobienia z poziomu tej samej aplikacji. Jej nowa wersja posiada tryb "otwórz w pamięci masowej", dzięki któremu użytkownik otrzymuje dostęp do systemu plików telefonu. By zainstalować ROM, nie będzie to jednak konieczne. Zamiast tego należy uzyskać dostęp do roota i przejść do katalogu głównego. Osiągamy wtedy tzw. God Mode, czyli z technicznego punktu widzenia mamy wszystkie uprawnienia, w tym te wymagane do zmiany systemu operacyjnego. Należy jednak zachować ostrożność, by nie usunąć newralgicznych plików i postępować zgodnie z zasadami opisanymi przez autora programu. W przeciwnym razie urządzenie może ulec uszkodzeniu. By wyjaśnić, o co chodzi, Heathcliff74 przygotował wideo demonstrujące cały proces, co można zobaczyć poniżej:

Jakkolwiek przydatnym narzędziem z punktu widzenia fanów dogłębnego grzebania w telefonie byłby Windows Phone Internals, jest to rozwiązanie mocno niszowe. Windows Phone ma już zaledwie garstkę wiernych użytkowników i raczej nie trzymają się oni platformy po to, by zmieniać w niej system. Tak czy inaczej Heathcliff74 twierdzi, że zaktualizował narzędzie, ponieważ zainwestował w nie dużo czasu i codziennie otrzymuje prośby o aktualizację. Oczywiście za te poświęcenie, ciężką pracę i umiejętności należy się szacunek. Aplikacja jest bowiem ogromnym ułatwieniem dla tych, którzy chcą kontynuować hakowanie i być może zastąpienie Windows Phone, który na większości starszych Lumii nie podlega dalszym aktualizacjom.

Więcej informacji na temat narzędzia oraz linki do jego pobrania znajdziemy na stronie Windows Phone Internals.

Krzysztof Sulikowski
2017-12-03 22:03:00
1175
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2017-12-03 22:03:00
1175
Odsłony


1  2  3  4  5  6  7  ...  241  Dalej