Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności

Aktualności

Starsze aktualności

Google ujawnia nowo wykrytą podatność w Microsoft Edge

Google aktywnie wyszukuje podatności w produktach Microsoft za pośrednictwem swojego skrzydła badawczego Project Zero. W ostatnich dwóch latach znaleziono w ten sposób kilka podatności w Windows 10, a teraz podano do publicznej wiadomości szczegóły podatności w Microsoft Edge. Dlaczego? Otóż Microsoft znów nie zdążył załatać jej w wyznaczonym terminie, a miał na to ponad 90 dni.

Microsoft Edge

Google Project Zero stawia rygorystyczne wymagania co do czasu udostępnienia łatek - jeśli nie stanie się to w ciągu 90 dni od przesłania zgłoszenia, newralgiczną zawartość czeka upublicznienie. W ten sposób dowiedzieliśmy się, co dolega przeglądarce Edge. By to zrozumieć, należy cofnąć się o rok. W lutym 2017 r. Microsoft zapowiedział, że począwszy od aktualizacji Creators Update Edge będzie używał Arbitrary Code Guard (ACG), by przeciwdziałać "arbitralnemu wykonywaniu natywnego kodu". Jako że większość nowoczesnych przeglądarek polega na kompilatorach Just-in-Time (JIT), ACG stało się źródłem komplikacji, zmuszające Microsoft do przeniesienia funkcjonalności JIT z Chakry do oddzielnego procesu działającego w izolowanym sandboksie, co firmie nastręczyło wielu trudności.

Proces ten (JIT) odpowiedzialny jest za kompilację JavaScript na natywny kod, tworzenie wspłódzielonej mapy obiektu, mapowanie jej na zawartość procesu i rezerwowanie pamięci. Następnie, gdy strony muszą być zapisane w pamięci, proces wywołuje funkcję VirtualAllocEx(), by alokować dla niej pamięć z zarezerwowanego miejsca. Problem z techniką polega na tym, że jeśli proces zawartości może przewidzieć adres, w którym proces JIT wywoła jego funkcję VirtualAllocEx(), co zdaniem Google jest bardzo łatwe, proces zawartości może odmapować udostępnioną pamięć z użyciem UnmapViewOfFile(), alokować zapisywalne miejsce w pamięci pod tym samym adresem, w którym JIT zamierza zapisywać, i zapisać w nim wykonywalny payload. Gdy proces JIT wywoła VirtualAllocEx(), nawet jeśli pamięć jest już alokowana, wywołanie się powiedzie, a ochrona pamięci zostanie ustawiona na PAGE_EXECUTE_READ.

Podatność została przez badaczy z Google uznana za "średnio" niebezpieczną (Medium) i opisana Microsoftowi w listopadzie 2017 r. Jako że po standardowych 90 dniach deadline minął, a Microsoft nie udostępnił łatki, wszystkie szczegóły stały się publiczne. Microsoft Security Response Center (MSRC) odpowiada, że problem jest nawet bardziej złożony, niż początkowo sądzono, i z tego powodu firma poprosiła Google o dodatkowe 14 dni, ale i w tym czasie nie udało się znaleźć rozwiązania. Odpowiednie łatki zostaną więc prawdopodobnie udostępnione dopiero przy okazji najbliższego Patch Tuesday, który wypada 13 marca.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-17 22:20:00
269
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-17 22:20:00
269
Odsłony


Znamy już ograniczenia Windows 10 na ARM

Historia wniesienia Windows 10 na ARM wciąż dopiero się tworzy. Pierwsze prezentacje miały miejsce w grudniu 2016 r., rok później - pierwsze zapowiedzi. Always Connected PCs ze Snapdragonem 835 wejdą na rynek tej wiosny i zapewne dopiero wtedy doczekają się całościowych recenzji z uwzględnieniem doświadczeń użytkowników. Teorię możemy poznać jednak już teraz, choćby za sprawą udostępnionej przez Microsoft dokumentacji.

Windows 10 on ARM - ograniczenia

W dokumentacji Windows 10 na ARM firma podejmuje tematy działania emulacji x86, rozwiązywania problemów z aplikacjami x86 oraz ARM32, rozwiązywania problemów ze zgodnością i wreszcie ograniczeń aplikacji i doświadczeń na tej platformie. Na chwilę obecną Microsoft odnotowuje ich sześć:

  • Wspierane są tylko sterowniki ARM64: sterowniki trybu jądra, sterowniki UMDF i sterowniki drukarek muszą być skompilowane z zachowaniem zgodności z architekturą OS. Podczas gdy system ARM ma możliwość emulowania aplikacji x86 w trybie użytkownika, to sterowniki implementowane dla innych architektur (x64 lub x86) nie podlegają emulacji, a więc nie są wspierane przez platformę. Jakakolwiek aplikacja działająca z własnym sterownikiem musi więc zostać przeportowana na ARM64. W ograniczonym scenariuszu aplikacja taka (x86) może nadal działać w systemie, ale przynajmniej jej sterownik musi być zgodny z ARM64.
  • Aplikacje x64 nie są wspierane: Windows 10 on ARM nie wspiera emulacji oprogramowania x64.
  • Aplikacje personalizujące doświadczenie Windows mogą nie działać poprawnie: jak wyjaśnia Microsoft, natywne składniki OS nie mogą ładować składników nienatywnych. Obejmuje to np. takie aplikacji, jak edytory IME, technologie pomocnicze i klienty dysków w chmurze. IME i technologie pomocnicze często zaczepiają się na warstwie wprowadzania, natomiast klienty chmurowe powszechnie korzystają z rozszerzeń powłoki (np. ikon w Eksploratorze plików i dodatków w menu kontekstowych). Nie działać mogą właśnie owe rozszerzenia powłoki, a jeśli aplikacja tego nie zignoruje, może ona w ogóle nie działać.
  • Nie działać mogą aplikacje, które zakładają, że wszystkie urządzenia ARM pracują pod kontrolą mobilnej wersji Windows: aplikacje z takim założeniem mogą przyjmować nieprawidłową orientację, prezentować niespodziewany UI i układ, nieprawidłowo renderować lub w ogóle się nie uruchamiać. Jest to skutek wywoływania mobilnych API bez sprawdzenia ich dostępności w systemie.
  • Windows Hypervisor Platform nie jest wspierana na ARM: na platformie ARM nie jest możliwe uruchamianie maszyn wirtualnych Hyper-V.

Cóż, przynajmniej o części tych ograniczeń wiadomo było już wcześniej, niemniej jednak dokumentacja zgrabnie wyjaśnia, co i jak. Najbardziej zaskakująca w tym wszystkim wydaje się chyba blokada systemowej powłoki odnośnie do menu dostępnych po kliknięciu prawym przyciskiem myszy czy ikon.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-17 15:53:00
397
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-17 15:53:00
397
Odsłony


Zabezpieczenia antypirackie UWP złamane przez crackerów z Codex

Microsoft żywi nadzieje względem programu Play Anywhere, który ma pomóc przyciągnąć graczy pecetowych do sklepu Microsoft Store. Druga strona medalu jest taka, że gry w Sklepie przyciągają też piratów. A tym w końcu udało się złamać zabezpieczenia DRM, które chronią sprzedawane w Sklepie aplikacje UWP. Jako pierwsza crackerom poddała się gra Zoo Tycoon Ultimate Animal Collection. Czy za nią pójdą kolejne?

UWP CODEX

Jak wynika z wielu doniesień, wyczynu dokonała grupa CODEX, której udało się złamać 5 warstw zabezpieczeń DRM dla wydawanej przez Microsoft Studios gry Zoo Tycoon Ultimate Animal Collection - MSStore, UWP, EAppX, XBLive i Arxan, z czego ostatni był zabezpieczeniem antyingerencyjnym. Do tej pory uważano, że są one nie do złamania. Crackerzy nie kryją pogardy dla słabych ich zdaniem zabezpieczeń, nazywając Arxan "ekwiwalentem Denuvo", który "nadal rozdyma plik wykonywalny bezużytecznymi maszynami wirtualnymi, spowalniającymi tylko waszą grę".

Gra sama w sobie być może nie znajduje się w czołówce bestsellerów i na pewno nie kwalifikuje się jako Triple-A, ale nie w tym rzecz. Niechlubnym sukcesem grupy jest obejście 5 zabezpieczeń platformy UWP, a te działanie można będzie powtórzyć w innych grach - już z najwyższej półki. To z resztą zapowiadają sami crackerzy: "Jest to pierwsze scenowe wydanie gry UWP (Universal Windows Platform). Z tej okazji chcielibyśmy podkreślić, że będzie ono działać tylko na Windows 10. Ta konkretna gra wymaga Windows 10 w wersji 1607 lub nowszej".

UWP CODEX

Czy scenowi łamacze zabezpieczeń pójdą za ciosem i wezmą na warsztat kolejne tytuły ze sklepu Microsoft Store? O ile możliwość scrackowania Zoo Tycoon nie wynikała z jakiejś szczególnej dla tego wydania podatności, to naszym zdaniem kolejne tego typu komunikaty to już kwestia czasu.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 16:54:00
439
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 16:54:00
439
Odsłony


To był tydzień z Microsoft #3

Minął kolejny tydzień więc tradycyjnie zapraszamy do obejrzenia naszego podsumowania wydarzeń w świecie Microsoft! Im bliżej premiery Spring Creators Update czyli Redstone 4, tym więcej ciekawych elementów trafia w ręce testerów. Aktualizacji w programie Insider ma być teraz więcej i mają być udostępniane częściej - Microsoft chce by do premiery stabilnej wersji wszystko było dopięte na ostatni guzik.

To był tydzień Microsoft #3!

Mijające dni przyniosły również kolejne intrygujące informacje na temat Surface Phone, którego wszyscy tak niecierpliwie wyczekujemy. Ponadto pokazaliśmy jak łatwe jest przenoszenie zdjęć w testowej wersji Windows 10 za pomocą aplikacji Photos Companion. Sporo czasu poświęciliśmy Cortanie, która właśnie została zintegrowana z Microsoft Launcher - teraz każdy użytkownik tej aplikacji może skorzystać z jej pomocy.

Sprawdziliśmy jak to się sprawdza w praktyce. Cortana mimo braku wsparcia dla języka polskiego, zdecydowanie jest warta przetestowania. Ma ona bowiem według Microsoftu osobowość, której brak konkurencyjnym asystentom. Temat osobowości Cortany rozwinęliśmy w najnowszym artykule Sztuczna inteligencja z charakterem, czyli o osobowości Cortany, do zapoznania się z którym serdecznie Was zachęcamy. Kolejne podsumowanie, jak zwykle w przyszłym tygodniu. Zostańcie z nami, subskrybujcie nasz kanał YouTube oraz śledźcie nas na Instagramie i Twitterze - naprawdę warto!

Wojciech Błachno
2018-02-16 15:20:00
400
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-16 15:20:00
400
Odsłony


Windows 10 Mobile Insider Preview z nowym buildem 15254.249 w Fast Ring

Przedwczoraj Microsoft zdążył nas zaskoczyć wydaniem pierwszych od dłuższego czasu aktualizacji zbiorczych dla Windows 10 Mobile, tymczasem dziś system otrzymuje aktualizację w... programie Insider Preview, pierwszą od października zeszłego roku. Czy znaczy to, że "Mobilne Okienka" są dalej rozwijane i wychodzą poza Fall Creators Update? Niestety, nie jest aż tak kolorowo.

Windows 10 Mobile

Wydana dziś aktualizacja 15254.249 jest wprawdzie przeznaczona dla Insiderów, ale już numer wersji zdradza, że nie mamy do czynienia z nową gałęzią - mobilnego RS4 jak nie było, tak nie ma (i zapewne nie będzie). Jest to więc dalej ta sama gałąź feature2, w której Windows 10 Mobile otrzymał swego czasu aktualizację Fall Creators Update, choć pod względem zmian w niej zawartych ma się ona nijak do wersji pecetowej.

Co dokładnie znajduje się w aktualizacji 15254.249? Lista zmian nie została podana, niemniej warto zwrócić uwagę na dwa fakty. Po pierwsze, oznaczenie wersji dla Fast Ring jest tylko o jeden numerek wyższe od wydanej przedwczoraj aktualizacji 15254.248, dlatego wszystkie zawarte tam zmiany powinny zostać skumulowane i dostarczone Insiderom. Po drugie, aktualizacja ta niosła ze sobą dość odczuwalny problem, a mianowicie brak możliwości podglądu plików PDF w przeglądarce Edge. Jest więc szansa, że Microsoft chce go rozwiązać najpierw w Fast Ring.

Warto jeszcze chwilę uwagi poświęcić kwestii wsparcia dla Windows 10 Mobile. O ile część portali podaje, że wygasło ono w styczniu, to jest to zbytnie uogólnienie. Wsparcie podstawowe zostało 9 stycznia zakończone tylko dla November Update (1511). Jak wynika z informacji na stronie Pomocy technicznej firmy Microsoft, inne wersje mają zagwarantowane wsparcie podstawowe odpowiednio dłużej, np. Fall Creators Update (1709) do 10 grudnia 2019 r.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 13:18:00
438
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 13:18:00
438
Odsłony


W Sieci pojawiły się zdjęcia Lumii 650 XL

W zeszłym roku podejrzenia wielu użytkowników się potwierdziły – Microsoft uznał, że nie ma sensu dalej rozwijać systemu Windows 10 Mobile, a co za tym idzie zaprzestano produkcji wykorzystujących go smartfonów. Nic zresztą dziwnego, bowiem system opracowany przez giganta przerażał ilością niedoróbek, nawet gdy korzystało się z telefonów Lumia. Niemniej, ciągnąca się przez lata fatalna sytuacja mobilnego Windowsa nie przeszkodziła inżynierom Microsoftu w ciągłym opracowywaniu nowych rozwiązań, zarówno w kwestii oprogramowania jak i samych urządzeń. Po latach dowiadujemy się o nich coraz więcej - w końcu tajemnica przestała być potrzebna. Ostatnim z anulowanych projektów giganta z Redmond, którego zdjęcia pojawiły się w Sieci, jest Lumia 650 XL.

Telefony Microsoftu były niegdyś podziwiane

Oryginalna Lumia 650 powstała jako następca wcześniejszego modelu, czyli Lumii 640. Niestety, telefon ze średniej półki nie odniósł zbyt wielkiego sukcesu w swoim segmencie cenowym – konkurencja była po prostu zbyt duża. To właśnie najprawdopodobniej to okazało się powodem, przez który światła dziennego nie ujrzała Lumia 650 XL, czyli sukcesor Lumii 640 XL. Większa wersja Lumii 650 cechowała się nieco mocniejszą baterią – zamiast wariantu 2000 mAh zastosowano jego niewymienialny odpowiednik o pojemności 2300 mAh. Oczywiście powiększeniu uległ także wyświetlacz, z 5 cali do 5,5, co odbyło się jednak bez zmian w rozdzielczości.

Lumia 650 Xl

Nie pozostało to bez zmian dla gabarytów urządzenia, które stało się nieco większe. W oczy rzuca się także zmienione rozlokowanie portów – gniazdo słuchawkowe znalazło się w dolnej części obramowania, podczas gdy Micro-USB znalazło się u góry. Dodatkowo, na zdjęciach widać głośnik przeniesiony z frontu smartfonu na jego tył. Najdziwniejsze wydaje się jednak umiejscowienie od frontu lampy błyskowej – czyżby Microsoft przygotowywał się na epokę selfie?

Port słuchawkowy w Lumii 650 XL

Jakkolwiek by nie było, urządzenie nigdy nie trafiło do sprzedaży, zaś jego zdjęcia pojawiły się w Sieci dopiero teraz. Nie można się jednak łudzić – Lumia 650 XL nie miała raczej szans, by stać się hitem. Pozostaje mieć nadzieje, że Surface Phone zmieni o 180 stopni to, w jaki sposób mówi się o telefonach obsługujących system Windows…

Amadeusz Labuda
2018-02-16 11:51:00
565
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-16 11:51:00
565
Odsłony


Pobieranie aktualizacji Windows 10 zostanie jeszcze bardziej usprawnione

Jak wiadomo już od pewnego czasu, obecne plany Microsoftu zakładają wydawanie dwóch większych aktualizacji dla systemu Windows 10 każdego roku. Skupiają się one oczywiście nie tyle na poprawkach (na co zorientowane są zwykłe aktualizacje), co raczej na dodawaniu zupełnie nowych funkcji i usprawnianiu działania tych już istniejących. Niestety wiąże się to zwykle ze żmudnym procesem aktualizacyjnym, podczas którego konieczne jest pobranie niemałego pakietu danych. Dla niektórych użytkowników jest to spory problem – mowa tu przede wszystkim o osobach posiadających niestabilne lub po prostu słabe łącze. Na szczęście Microsoft pracuje właśnie nad usprawnieniem mechanizmu wdrażającego nowe aktualizacje.

Pobieranie aktualizacji

Największym problemem podczas pobierania uaktualnień Windows okazują się nagłe przerwy w dostępie do Sieci. Wystarczy tylko na chwilę utracić stabilność łącza, by plik który już kończył się ściągać został utracony - w skrajnych przypadkach potrafi to przedłużyć cały proces wielokrotnie, czy też wręcz go uniemożliwić. Podobna sytuacja ma zresztą miejsce również w momencie, gdy przydarzy nam się przerwa w dostawie prądu (komputer stacjonarny) lub też wyładuje bateria (laptop). Na szczęście Microsoft dostrzegł ten problem i pracuje właśnie nad wprowadzeniem odpowiedniego usprawnienia do procesu pobierania plików instalacyjnych. Ma ono polegać na tym, by przerwane pobieranie można było wznowić w dowolnym momencie od punktu w którym skończyliśmy. Tak więc jeśli stracimy połączenie z Siecia mając pobrane już 77% pliku, to od razu po ponownym połączeniu wznowimy proces od 77%.

Nie wiadomo jeszcze kiedy opisany mechanizm zostanie wprowadzony do Windows 10, bowiem Microsoft nie podał żadnej daty. Niemniej, nie będzie to miało miejsca przed najbliższą wielką aktualizacją - w końcu nie zaczęły się jeszcze nawet testy. Tak więc posiadaczom niezbyt stabilnego łącza pozostaje jedynie uzbroić się w cierpliwość i oswoić się z myślą, że Spring Creators Update przyjdzie im pobrać jeszcze przy użyciu starego mechanizmu.

Amadeusz Labuda
2018-02-16 09:52:00
433
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-16 09:52:00
433
Odsłony


Rok po uruchomieniu Windows Insider Program for Business ma 90 tys. użytkowników

W zeszłym roku Microsoft zapowiedział rozszerzenie programu Windows Insider, by obejmował firmy. Tworzony wspólnie z profesjonalistami IT program otrzymał nazwę Windows Insider Program for Business (WIP4Biz), a w polskiej wersji językowej jest to Niejawny program testów systemu Windows dla firm. Teraz, gdy od tej zapowiedzi minął rok, a od wydania pierwszej kompilacji 10 miesięcy, wiemy już, ile firm przystąpiło do programu i ile liczy on sobie użytkowników.

Niejawny program testów systemu Windows dla firm

O ile liczbami użytkowników w programie Windows Insider dla konsumentów Microsoft chwalił się często, to o wersji dla firm takich informacji praktycznie nie było. Ciszę przerwał Jeremiah Marble, architekt programu Insider z Microsoft, według którego do WIP4Biz przystąpiło jak dotąd ponad 90 tysięcy użytkowników. Reprezentują oni ponad 30 tysięcy firm z różnych zakątków świata, od niewielkich biznesów, po gigantów przemysłu. Są wśród nich niektóre z największych światowych korporacji, wliczając w to międzynarodowe banki i firmy technologiczne.

Obecna szefowa programu Insider, Dona Sarkar, także odniosła się do WIP4Biz. Twierdzi ona, że korzystanie z programu jest łatwe dla rosnącej liczby firm, które dostrzegły już wartość Windows 10, a "ludzie i organizacje, które są w programie, kochają ten program". Niejawny program testów systemu Windows dla firm podobnie jak jego konsumencki pierwowzór dostarcza użytkownikom (w domyśle pracownikom IT) przedpremierowych nowości, nim te trafią do ogólnodostępnych wydań Windows 10, by mogli przygotować się na ich wdrożenie. WIP4Biz wyposażony jest też w zestaw narzędzi Windows Analytics, które dzięki swoim głębokim wglądom pozwalają zidentyfikować potencjalne problemy z nadchodzącymi aktualizacjami na długo przed tym, gdy dotrą one do użytkowników.

Nie jest chyba żadnym zaskoczeniem, że Windows Insider w wersji dla firm pod względem liczby użytkowników nie może równać się z podstawową wersją programu dla konsumentów. Według ostatnich danych, które w marcu 2017 r. przekazała Dona Sarkar, w programie uczestniczyło ponad 10 milionów Insiderów. Od tego momentu minęło już jednak 11 miesięcy, a z punktu widzenia programu to kawał czasu.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 02:53:00
300
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 02:53:00
300
Odsłony


U.S. Air Force przechodzi w całości na Windows 10

Przejście do nowszych systemów operacyjnych często bywa dla organizacji publicznych kłopotliwe, ale w przypadku amerykańskich sił powietrznych większym kłopotem będzie pozostanie przy systemach przestarzałych. Zgodnie z zaleceniem Departamentu Obrony U.S. Air Force musi ukończyć migrację swoich maszyn do Windows 10 przed 31 marca 2018 r. Urządzenia, które nie zostaną zaktualizowane w terminie, utracą dostęp do sieci.

U.S. Air Force - Windows 10

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych w swoim biuletynie poinformowały, że "migracja do Windows 10 ma kluczowe znaczenie dla gotowości Sił Powietrznych". Ponadto z punktu widzenia Air Force system "wprowadza szereg nowych funkcji bezpieczeństwa, co czyni go najbezpieczniejszą jak dotąd wersją Windows" Niezbędne dla sukcesu Sił Powietrznych są również wsparcie i dostępność, jakie Windows 10 gwarantuje na poziomie komunikacyjnym. W porównaniu do wcześniejszych wersji systemu funkcje bezpieczeństwa w Windows 10 pozwalają na szybsze instalowanie poprawek oprogramowania i posiadają mechanizmy przeciwdziałania cyber-intruzom, dzięki czemu sieci są bezpieczniejsze. "Będzie to miało pozytywny wpływ na bezpieczeństwo w zakresie ochrony DoD [Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych] i specjalnych programów dostępu, systemów misji, jak również systemów strategicznych, taktycznych, badań, rozwoju, testowania i oceny" - dodają amerykańscy lotnicy. Biuletyn opatrzono taką oto infografiką:

U.S. Air Force - Windows 10

Jako że Windows 10 nie jest kompatybilny z wieloma systemami znajdującymi się obecnie na wyposażeniu U.S. Air Force, konieczna będzie wymiana sporych ilości sprzętu komputerowego. Nie jest do końca jasne, jaki odsetek komputerów trafi do utylizacji, ani jaki dokładnie sprzęt zostanie wymieniony. Biuletyn zaleca jednak użytkownikom, by ręcznie wykonywali kopie zapasowe danych na współdzielonych dyskach lub nośnikach DVD, utworzyli listy specyficznego oprogramowania i sprzętu, które będą potrzebne do zainstalowania przez techników, oraz zachowanie cierpliwości, jako że upgrade może potrwać 1-2 godziny.

Amerykańskie lotnictwo widzi w migracji do Windows 10 długoterminowe korzyści w postaci nie tylko lepszej obrony Sił Powietrznych przed zagrożeniami cybernetycznymi, ale też na "posiadaniu niezawodnego i sprawnego komputera do wykonania misji". Przypomnijmy jeszcze, że przed trzema laty U.S. Air Force zapowiedział migrację sporej liczby stanowisk do Office 365, a w zeszłym roku podpisał z Microsoft nowy, pięcioletni kontrakt opiewający na sumę 1 miliarda dolarów, w ramach którego 776 tysięcy użytkowników przeniesie się do Office 365.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 01:25:00
401
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-16 01:25:00
401
Odsłony


Nowa aktualizacja firmware'u dla Surface Pro i Surface Book

Microsoft wypuścił wczoraj aktualizacje oprogramowania układowego dla Surface Pro (Model 1796), Surface Pro with LTE Advanced (Model 1807) i Surface Book z Windows 10 Creators Update (lub wyższą), a także aktualizację narzędzia Surface Dock Updater. Zaktualizowany firmware poprawia stabilność systemu, a w przypadku Surface Booka również żywotność baterii. Poniżej dokładna rozpiska aktualizacji.

Surface

Surface Pro (Model 1796):

  • Surface System Aggregator Firmware (v233.2099.256.0) poprawia stabilność systemu.

Surface Pro with LTE Advanced (Model 1807):

  • Surface System Aggregator Firmware (v233.2102.1.0) poprawia stabilność systemu.

Surface Book:

  • Surface Embedded Controller Firmware (v90.2098.256.0) poprawia stabilność systemu.
  • Surface Integration (v1.1.339.1) poprawia żywotność baterii.

Microsoft wypuścił ponadto nową wersję Surface Dock Updater (v2.12.136.0) dla profesjonalistów IT. Aktualizacja zawiera poprawki stabilności dla zewnętrznych ekranów, gdy w użyciu jest Surface Dock, a także aktualizacje firmware'u dla głównego chipsetu Surface Dock i DisplayPort.

Surface Book

  • Surface Base Firmware Update v4.0.7.0 dostarcza wsparcia dla aktualizacji firmware'u Surface Dock wraz z poprawkami zorientowanymi na urządzenia Surface Book.

Surface Dock

  • Surface Dock Main Chipset Unit (MCU) Firmware v049E4970 poprawia stabilność zewnętrznych ekranów, gdy używane są z Surface Book.
  • Surface Dock DisplayPort Firmware v049E3D71 poprawia stabilność zewnętrznych ekranów, gdy używane są z Surface Book.

Wszystkie wymienione wyżej aktualizacje pobrać można przez Windows Update.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 23:23:00
400
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 23:23:00
400
Odsłony


Co sekundę na świecie kolejny komputer aktualizowany jest do Windows 10

Windows 10 dość szybko zasłużył sobie na miano najszybciej adaptowanego Windows w historii. Dzięki trwającej rok (a przy pewnych okolicznościach o wiele dłużej) ofercie darmowej aktualizacji dla użytkowników Windows 7 i Windows 8.1 system stał się jednym z najczęściej używanych, a według ostatnich szacunków ma on już najwyższy udział na rynku PC. Teraz wiemy ponadto, jak często (od stycznia do teraz) użytkownicy Siódemki decydują się na upgrade.

Windows 7 - Windows 10 aktualizacja

Do tej pory, przez blisko 2,5 roku od premiery Windows 10 pojawiła się spora ilość analiz, które mówiły o wskaźniku adaptacji systemu i jego poszczególnych aktualizacji, również w odniesieniu do poprzednich systemów. W przypadku Dziesiątki adaptacja ruszyła z niespotykanym impetem już w dniu premiery, po czym proces ten powoli krzepł z miesiąca na miesiąc. Nieoczekiwanie bardzo świeże, bo dotyczące samego tylko 2018 roku dane przedstawił Brad Anderson, VP w Microsoft. Na jego Twitterze pojawiła się informacja o tym, z jaką częstotliwością użytkownicy Windows 7 aktualizują swoje komercyjne maszyny do Windows 10, począwszy od 4 stycznia tego roku.

Windows 7 - Windows 10 aktualizacja

Częstotliwość ta wynosi dokładnie 0,98 sekundy i dalej rośnie. Microsoft dane te z narzędzia o nazwie ConfigMgr (znanego również jako SCCM), służącego do zarządzania systemem na komputerach z różnymi systemami operacyjnymi. Właśnie za jego pomocą wiele firm dokonuje wspomnianego upgrade'u. Microsoft spodziewa się, że tempo aktualizacji ponownie wzrośnie, bowiem wsparcie dla Windows 7 zakończy się w 2020 roku.

Część obserwatorów podaje w wątpliwość słuszność podanego przez Brada Andersona wskaźnika, choć z drugiej strony są to dane oficjalne. Udziały poszczególnych systemów na rynku mierzy kilka niezależnych organizacji, w tym AdDuplex, NetMarketShare, StatCounter, a nawet Steam. Sęk w tym, że każda z nich używa innej metodologii i podaje różne wyniki, niemniej jednak wszystkie wykazują, że Windows 10 z miejsca drugiego wdrapuje się na pierwsze, detronizując dotąd najpopularniejszą Siódemkę.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 19:54:00
481
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 19:54:00
481
Odsłony


Photos Companion umożliwi transfer zdjęć z telefonu na komputer poprzez Wi-Fi

W zeszłym roku pojawiły się pierwsze informacje o pracach Microsoftu nad nową aplikacją Photos Companion (nie mylić z Phone Companion!) na Androida i iOS. Aplikacja pozwala zgrywać zdjęcia z telefonu na komputer za pośrednictwem Wi-Fi. Fotografie trafiają do aplikacji Zdjęcia w Windows 10. Dziś aplikacja Photos Companion stała się ogólnodostępna dla obu platform. Jak z niej korzystać? Okazuje się to całkiem proste.

Photos Companion

Photos Companion jest bezpośrednim narzędziem o jasno zdefiniowanej funkcjonalności. By z niego skorzystać, musimy upewnić się, że telefon z iOS/Androidem i PC połączone są z tą samą siecią Wi-Fi, natomiast na komputerze zainstalowana jest aktualna wersja Zdjęć (2018.18011.13110.0 lub wyższa). Aplikacja sama poprowadzi nas przez kolejne kroki. Zaczynamy od zeskanowania telefonem kodu QR wygenerowanego przez aplikację Zdjęcia na PC, a następnie zaznaczamy zdjęcia, które chcemy przenieść. Gdy wybór nasz zatwierdzimy, rozpocznie się transfer, a fotografie wylądują od razu w aplikacji Zdjęcia.

Aplikacji można używać w różnych scenariuszach. Pisze o nich Microsoft Garage - przykładowo możemy rozpocząć projekt wideo w Zdjęciach na PC i dodawać do niego fotografie bezpośrednio z telefonu. Możemy też przenosić zdjęcia z rolki aparatu, by je w Zdjęciach przerabiać, dodawać odręczne adnotacje i udostępniać znajomym. Zasadniczo jednak celem Photos Companion jest ułatwienie nam życia, gdy nie korzystamy z synchronizacji rolki aparatu z chmurą (np. OneDrive) i zwyczajnie nie chce nam się podłączać telefon kablem USB.

Aplikację Photos Companion można już pobrać bezpłatnie na telefony z iOS (Apple App Store) i Androidem (Google Play). Aplikację instalujemy tylko po stronie telefonu. Jak to wygląda w praktyce, można zobaczyć w naszym ostatnim wideonewsie.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 18:09:00
497
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 18:09:00
497
Odsłony


Przeglądarka Edge na Androida otrzymała kolejną aktualizację

Sytuacja na rynku przeglądarek internetowych jest obecnie dosyć jasna – w rankingach prowadzi zdecydowanie Chrome, zostawiając daleko w tyle między innymi Firefoksa oraz Safari. Gdzie w tym wszystkim jest najnowsza przeglądarka Microsoftu? Ano Edge znajduje się praktycznie na samym końcu wykresu, popularniejszy okazuje się nawet leciwy Internet Explorer. Jakkolwiek by nie było, gigant z Redmond nadal walczy o rozpowszechnienie swojego programu, starając się wyeliminować jego największą wadę – brak jego dopracowanego odpowiednika, przeznaczonego na urządzenia mobilne (zwłaszcza system Android). Co prawda Edge pojawił się już w Google Play i zdążył już opuścić fazę testową, niemniej nie czarujmy się – aby wystawić go w opozycji do mobilnego Chrome, Microsoft musi dokonać w nim jeszcze wielu poprawek i usprawnień. Na szczęście prace nad Edge dla Androida nadal trwają, czego dowodzi chociażby jego najnowsza aktualizacja.

Kolejna aktualizacja Edge na Androida

Najnowsza aktualizacja mobilnej wersji Edge nosi numer 1.0.0.1656 i przynosi ze sobą 2 nowości – jej użytkownicy zobaczą teraz zakładkę wiadomości przystosowaną do ich regionu (i języka) oraz będą mogli bezproblemowo ustawić Edge jako przeglądarkę domyślną. Pierwsza z wymienionych opcji ma znaczenie raczej kosmetyczne, w końcu tak naprawdę niewiele osób korzysta z wiadomości wyświetlanych przez Microsoft, czemu zresztą trudno się dziwić - rzadko kiedy są one rzetelne i na czasie. Dużo bardziej istotna jest możliwość określenia Edge jako podstawowej przeglądarki internetowej, bowiem w poprzednich jego wersjach często powodowało to rozmaite problemy. Ponadto jak to zwykle bywa w przypadku aktualizacji, poprawiono stabilność aplikacji oraz sprawność jej działania.

Niestety, poza USA aby skorzystać z przeglądarki Microsoftu na telefonie z Androidem konieczne okazuje się pobranie odpowiedniego pliku APK – po wpisaniu Edge w Google Play przeglądarka po prostu się nie pojawi. Prawdopodobnie ulegnie to zmianie w przeciągu maksymalnie kilku miesięcy, niemniej jest to dosyć uciążliwe. Pozostaje nam więc obecnie ryzykować instalację poprzez niezweryfikowane pliki APK bądź też po prostu poczekać.

Amadeusz Labuda
2018-02-15 12:26:00
453
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-15 12:26:00
453
Odsłony


W Windows 10 Pro for Workstations pojawi się nowy plan zasilania

Przez dłuższy czas w mediach technologicznych aż huczało o nowym wariancie systemu Windows 10, czyli nieco ograniczonym pod względem funkcjonalnym, lecz jednocześnie bezpieczniejszym od starszego brata Windows 10 S. Sprawa była o tyle ciekawa, że zwiastowała zmianę podejścia Microsoftu do dystrybucji swoich systemów operacyjnych, bowiem dotychczas starał się on trzymać rozróżnienia Windowsa głównie na warianty Pro oraz Home – oczywiście istniały także edycje takie jak Enterprise, lecz mało kto zdawał sobie z tego sprawę. Od pierwszej prezentacji Windows 10 S minęło już nieco czasu, lecz na horyzoncie już majaczy kolejna wersja popularnej Dziesiątki – tym razem stworzona, by wycisnąć siódme poty z najpotężniejszych maszyn. Nazywać ma się ona Windows 10 Pro for Workstations, zaś jej kolejne cechy szczególne gigant ujawnia nam co jakiś czas. Najświeższą z nich jest możliwość wybrania zupełnie nowego planu zasilania, jeszcze bardziej zwiększając wydajność komputera. Co prawda trafił on obecnie do najnowszych wersji testowych Windows 10, jednak nie jest pewnym, czy jest to jego w pełni funkcjonalna wersja.

Nowa wersja Windows 10 zarezerwowana będzie dla najpotężniejszych maszyn

Już od lat w systemach Windows istnieje sekcja ustawień o nazwie Opcje zasilania. Nie jest ona co prawda przydatna użytkownikom komputerów stacjonarnych, jednak doceniają ją za to użytkownicy laptopów. Nic zresztą dziwnego, bowiem odpowiednie jej skonfigurowanie pozwala znacząco wydłużyć czas pracy na baterii – niestety odbija się to negatywnie na wydajności sprzętu. W przypadku Windows 10 Pro for Workstations sytuacja ma wyglądać zgoła odmiennie, bowiem Microsoft planuje wprowadzić w systemie tym całkowicie nowy plan zasilania, nazwany Ultimate Performance. Jego zadaniem jest zwiększenie wydajności komputera, poprzez wyeliminowanie mikro opóżnień związanych z drobiazgowymi obliczeniami dotyczącymi poboru energii przez komponenty. Niestety, nie wiadomo do końca jak wpłynie to na żywotność podzespołów – ta jednak nie jest najważniejsza w przypadku wysoce zaawansowanych maszyn, przeznaczonych głównie do przeprowadzania skomplikowanych analiz oraz renderowania.

Nowy plan zasilania dostępny będzie wyłącznie na komputerach stacjonarnych wykorzystujących Windows 10 Pro for Workstations, gdyż wykorzystanie go w przypadku laptopów i innych urządzeń mobilnych po prostu mijałoby się z celem. Kiedy nowa odmiana klasycznej Dziesiątki trafi do pierwszych odbiorców, niestety jeszcze nie wiadomo.

Amadeusz Labuda
2018-02-15 11:08:00
398
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-15 11:08:00
398
Odsłony


Microsoft poza podium w rankingu firm o największej wartości.

Microsoft to jedna z najpotężniejszych marek i firm na świecie - to nie podlega najmniejszej dyskusji. Ich dominacja na rynku informatycznym jest niezaprzeczalna, choć nie w każdej dziedzinie gigant jest liderem. Jedną z jego największych porażek ostatnich lat jest na przykład upadek Windows Mobile. Mimo to, nadal zajmuje miejsce w ścisłej czołówce. Jednak musi również uznać wyższość konkurencji.

Amazon vs Microsoft

Zajmując do tej pory ostatnie miejsce podium, Microsoft osiąga obecnie wartość 699,2 miliarda dolarów. Pod koniec zeszłego roku wartość giganta wreszcie wróciła do poziomu tej z przełomu wieków, kiedy to pękła wielka Bańka Internetowa. Jednak w tym samym czasie w górę pięła się wartość innej wielkiej korporacji - Amazon.com - która właśnie pozbawiła trzeciego miejsca Giganta z Redmond, przekraczając wartość 702 mld dolarów. Amazon, obecny światowy lider w sprzedaży internetowej, swój sukces zawdzięcza ekspansji na wielu rynkach i w różnych dziedzinach jednocześnie. Zainteresowanie inwestorów akcjami Amazonu wynika z jego niewątpliwych sukcesów na wielu polach. Sama czołówka rankingu prezentuje się następująco:

  1. Apple - 849,2 mld $
  2. Alphabet - 746,4 mld $
  3. Amazon - 702,5 mld $
  4. Microsoft - 699,2 mld $
  5. Facebook - 521,2 mld $

Wykres Amazon vs Microsoft

Jak widać dominuje Apple, a na drugim miejscu znajduje się konglomerat i holding giganta a Mountain View - Google. Włodarze Microsoftu nie mają jednak aż tak wielkich powodów do załamania. Różnica między wartości obu firm dopiero co się rozminęły i różnica między nimi jest marginalna. Jednak tendencja ta może się utrzymać i Microsoft będzie silnie walczyć o powrót na podium. Amazon konkuruje z Microsoftem na polu rozwiązań chmurowych, jednak monopol firmy z Redmond jest na chwilę obecną nie do ruszenia. Porażki w branży komputerów osobistych, rekompensuje sobie właśnie na rynku korporacyjnym. Chmura Azure oraz Office 365 nie mają obecnie praktycznie żadnej konkurencji. Zresztą Windows 10 na komputerach osobistych ma się znakomicie i niezmiennie domiuje. Natomiast wielki powrót na rynku mobilnym oraz PC może nastąpić po premierze wielce oczekiwanego Surface Phone.

Wojciech Błachno
2018-02-15 10:30:00
421
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-15 10:30:00
421
Odsłony


Windows 10 Insider Preview - mamy już pierwszą kompilację Redstone 5!

Parę chwil temu Microsoft udostępnił nowe kompilacje Windows 10 Insider Preview o tej samej zawartości. Pierwsza z nich, o numerze 17101, przeznaczona jest dla użytkowników w Fast Ring. Druga kompilacja - 17604 - jest przeznaczona dla użytkowników, którzy wybrali opcję Skip Ahead. Innymi słowy, jest to pierwsza kompilacja rozpoczynająca nową gałąź Redstone 5, jeszcze przed właściwą premierą Redstone 4. Microsoft uruchamia ponadto Windows App Preview Program potwierdzając nasze ostatnie doniesienia - aktualizacje aplikacji Microsoftu staną się niezależne od programu Windows Insider i jego pierścieni. Dowiemy się też wszystkiego o opcji Skip Ahead, zwłaszcza o tym, jak działa ona w kontekście RS4/RS5. Przytoczymy też oczywiście wszystkie listy nowości, poprawek i znanych błędów.

Windows 10 Redstone 5

Zapraszamy do lektury całego artykułu:
Windows 10 Insider Preview z nowymi buildami 17604 (RS5) i 17101 (RS4)

Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 00:59:00
758
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 00:59:00
758
Odsłony


HoloLens wkracza na dwa nowe rynki

Co nowego w świecie HoloLens? Microsoft wystosował dość obszerny post, w którym podsumował ostatnie wydarzenia i poinformował o nowych, a mianowicie o ekspansji HoloLens na dwa nowe rynki. W sumie gogle rzeczywistości mieszanej można już oficjalnie nabyć w 39 krajach, w tym oczywiście w Polsce, a wkrótce będzie ich 41. Dokładną listę krajów i podsumowanie wydarzeń prezentujemy w dalszej części tekstu.

HoloLens

Microsoft zapowiedział wprowadzenie HoloLens na rynki Singapuru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dzięki tej ekspansji urządzenie będzie dostępne niebawem w 41 krajach, wliczając w to Australię, Kanadę, Chiny, Francję, Niemcy, Irlandię, Japonię, Nową Zelandię, Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone (w tym Portoryko), Holandię, Norwegię, Szwajcarię, Austrię, Szwecję, Danię, Włochy, Hiszpanię, Belgię, Finlandię, Luksemburg, Polskę, Liechtenstein, Islandię, Estonię, Czechy, Łotwę, Słowację, Litwę, Rumunię, Węgry, Portugalię, Bułgarię, Turcję, Chorwację, Grecję, Maltę, Cypr i Słowenię.

Prócz tego firma z Redmond poinformowała o kilku ostatnich wydarzeniach związanych z postępującą adaptacją HoloLens i Windows Mixed Reality przez różne branże:

  • Wprowadzenie do sprzedaży zestawu Trimble Hard Hat Solution for Microsoft HoloLens, łączącego HoloLens z kaskiem ochronnym. To oficjalne rozwiązanie wspierane przez Microsoft. W sklepie Microsoft Store pojawiła się też aplikacja Trimble Connect for HoloLens.
  • W zeszłym tygodniu padła zapowiedź nowego zestawu HP Windows Mixed Reality Headset – Professional Edition. Zestaw dedykowany jest zwłaszcza profesjonalistom z zakresu AER (architektury, inżynierii, konstrukcji) i MRO (utrzymywania, naprawy i przeglądów).
  • W tym tygodniu Honeywell Process Solutions zapowiedział oparte na chmurze narzędzie symulacyjne o nazwie Honeywell Connected Plant Skills Insight Immersive Competency. Korzysta ono z HoloLens i Windows Mixed Reality, by szkolić pracowników przemysłowych.
  • W Stanach Zjednoczonych powstała pierwsza oficjalna wypożyczalnia HoloLens. Jak komentuje Microsoft, to świetna okazja dla firm, które chcą przetestować sprzęt przed ewentualnym zakupem lub tymczasowo się w niego wyposażyć na czas eventów i pokazów.

Ceny zestawów HoloLens na nowych rynkach nie są jeszcze podane, chociaż przewiduje się, że będą zbliżone do zagranicznych. Przypomnijmy, że HoloLens wiąże się z wydatkiem rzędu 14 349 zł/3000 dolarów (Development Edition) lub 23 849 zł/5000 dolarów (Commercial Suite).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 00:09:00
386
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-15 00:09:00
386
Odsłony


Windows 10 Mobile żyje! Pojawiły się właśnie nowe aktualizacje zbiorcze

Jeśli odnosicie wrażenie, że ostatnimi czasy Windows 10 Mobile jest pomijany, to... słusznie. Desktopowe "Okienka" rozwijane są z rozmachem, o czym świadczą częste aktualizacje Fall Creators Update i przedpremierowego jeszcze Spring Creators Update. Aktualizacji mobilnych w ostatnich miesiącach jest jak na lekarstwo, ale coś w końcu skapnęło - W10M otrzymał pierwsze od dłuższego czasu aktualizacje zbiorcze.

Windows 10 Mobile

Wczorajszy Patch Tuesday odznaczył się sporą liczbą aktualizacji dla Windows 10, Windows 7 i Windows 8.1, ale pozornie w tych zestawieniach zabrakło dla Windows 10 Mobile miejsca. Dopiero dziś wszystkie wspierane wersje systemu otrzymały powiązane z wczorajszymi aktualizacje - dotyczy to mobilnych Anniversary Update (version 1607), Creators Update (version 1703) i Fall Creators Update (version 1709).

Użytkownicy wersji 1709 otrzymują aktualizację do wersji 15254.248 (KB4077675) z dość krótką listą zmian:

  • Kompilacja ta zawiera wszystkie poprawki z KB4074592;
  • Rozwiązano problem z ekranem dotykowym, który przestawał odpowiadać. W większości przypadku użycie przycisku zasilania, by wyłączyć i włączyć ponownie ekran, przywracało funkcjonalność, ale zdarzało się, że ekran nie odpowiadał zaraz po uruchomieniu telefonu i jedynym mechanizmem przywracania był jego restart.

O co chodzi ze wspomnianym KB4074592? Jest to aktualizacja udostępniona wczoraj dla komputerów PC z wersją 1703. Jest ona tożsama z pecetową i mobilną aktualizacją 15063.909 wydaną dla Creators Update i podobnie jak ona zawiera problem z podglądem PDF-ów w Microsoft Edge. To jedyna zmiana, jaka pojawiła się od czasu publikacji wczorajszej listy zmian. Telefony z wersją 1607 otrzymują aktualizację 14393.2068 (KB4074590). Także ona koresponduje z wersją dla PC i jej lista zmian jest taka sama.

Wyżej wymienione aktualizacje zbiorcze dotyczą oczywiście wydanych publicznie wersji Windows 10 Mobile. Dalszy rozwój systemu w kierunku nowości stoi pod znakiem zapytania, chociaż z biegiem czasu zamienia się on na krzyżyk, który twórcy systemu zdają się na nim stawiać. Widać to choćby na przykładzie Spring Creators Update (Redstone 4), który w wersji PC ma już kilkanaście kompilacji rozwojowych, a dla telefonów - ani jednej.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 21:21:00
1102
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 21:21:00
1102
Odsłony


Microsoft for Startups, czyli nowy program wspomagania start-upów

Microsoft znany jest ze swojego zaangażowania we wspieranie obiecujących przedsięwzięć, zwłaszcza tych, które poprzez technologię chcą uczynić życie łatwiejszym, a świat bardziej przyjaznym miejscem. Firma ogłosiła dziś nową, dwuletnią inicjatywę Microsoft for Startups, na której cele przeznacza pół miliarda dolarów. Na jakie benefity mogą liczyć start-upy, które się załapią do programu?

Microsoft for Startups

Microsoft Startups to nowy program zapewniający dostęp do technologii, rynku i korzyści dla społeczności, który będzie pomagał start-upom rozwijać bazę klientów i przychodów. W ciągu najbliższych dwóch lat Microsoft przeznaczy na te cele 500 milionów dolarów, a dokładniej na wspólne działania sprzedażowe, udostępnianie swoich technologii i organizację nowych przestrzeni społecznościowych, które będą promować współpracę między ekosystemami lokalnymi i globalnymi. "Start-upy bezdyskusyjnie są motorem innowacji, a Microsoft współpracuje z ich założycielami i inwestorami, aby przyczynić się do ich wzrostu" - pisze Charlotte Yarkoni, CVP działu Growth and Ecosystems w Microsoft.

W ramach inicjatywy udostępniane będą dedykowane zasoby do przygotowania zespołów marketingu i sprzedaży w start-upach, by mogły skutecznie sprzedawać swoje rozwiązania chmurowe przedsiębiorstwom we współpracy z globalnymi ekosystemami sprzedaży i partnerów Microsoftu. Z zapowiedzianej puli środków 120 tys. dolarów przeznaczonych zostanie na darmowe kredyty Azure, wsparcie techniczne i narzędzia deweloperskie - w tym wsparcie dla wybranych języków, takich jak Node.js, Java i .NET. Kwalifikujące się start-upy otrzymają ponadto aplikacji produktywnych i biznesowych, wliczając w to Office 365 i Microsoft Dynamics 365.

"Start-upy inspirują nas, przesuwając granicę możliwego i budując produkty, które poprawiają nasze życie osobiste i zawodowe" - dodaje Yarkoni. Jak widać, program wpisuje się w ogólną i dobrze znaną dewizę firmy: "Microsoft jest podekscytowany możliwością partnerstwa ze start-upami, by umacniać każdą osobę i organizację na tej planecie". Więcej informacji na temat programu znaleźć można na stronie Microsoft for Startups.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 20:48:00
381
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 20:48:00
381
Odsłony


Teams pozwoli udostępniać historię czatu nowo dodanej osobie

Rok 2018 zaczął się dla Microsoft Teams wyjątkowo korzystnie, bo od największej jak dotąd aktualizacji, po której nadeszły nowe integracje i opcja odpowiadania bezpośrednio z powiadomień. O ile większość z powyższych dotyczy głównie aplikacji, dzisiejsza nowość skupia się na obszarze czatu, a dokładniej na opcjach dostępnych przy dodawaniu do niego nowych osób. Od teraz można jasno ustalić, co nowy rozmówca zobaczy.

Microsoft Teams

Nowa funkcja w Teams polega na tym, że nowo dodanej do czatu osobie możemy udostępnić historię konwersacji. Do tej pory, o ile było to potrzebne, zaproszoną osobę trzeba było pokrótce wprowadzić w kontekst czatu. Zamiast powtarzać się samodzielnie czy kopiować starsze wiadomości, możemy od teraz po prostu udostępnić dotychczasowy zapis czatu. Teams oferuje tu trzy nowe opcje: niedołączanie historii czatu, dołączanie całej historii czatu lub dołączanie historii tylko z wybranych ostatnich dni - tu użytkownik sam wprowadza ich liczbę.

Microsoft Teams - historia konwersacji

Dzięki nowej funkcji miliony użytkowników Teams mogą uprościć sobie życie. Gdy dodajemy do konwersacji nowe osoby, możemy od razu udostępnić im całą historię bądź jej ostatni wycinek, lub też nie udostępniać jej w ogóle. Ma to jeszcze jedną zaletę - użytkownik zapraszający ma pewność, czy zaproszony będzie widział zapis wcześniejszej rozmowy, czy startuje od momentu zaproszenia. Jeśli nie chcemy dzielić się z nowo dodaną osobą treściami naszych wcześniejszych rozmów, możemy tego uniknąć. Dlaczego jest to ważne? Często korzystamy z wielu różnych czatów i komunikatorów, wliczając w to np. Facebook czy e-mail. Każdy z nich rządzi się innymi prawami i nie zawsze jest jasne, co dokładnie zobaczy nowo dodana osoba. W Teams takiej niepewności już nie ma.

Być może zastanawiacie się, dlaczego wrzuciliśmy zrzut ekranu z angielskiej wersji językowej Teams. Nie, to nie z lenistwa. :) Funkcji po prostu w polskim Teams (wersja przeglądarkowa i klasyczna aplikacja) jeszcze nie ma i nie jest jasne, kiedy się pojawi.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 18:15:00
304
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 18:15:00
304
Odsłony


Dziura w zabezpieczeniach Skype umożliwia przejęcie komputera

W ostatnich miesiącach znacząco wzrosła aktywność wszelkiej maści cyberprzestępców – powiązane jest to w oczywisty sposób z krypto-walutami, których kopanie na przejętym sprzęcie stało się wyjątkowo opłacalne. Zanim jednak na komputerze ofiary zainstalowane zostanie złośliwe oprogramowanie, atakujący musi przejąć nad nim kontrolę na poziomie administracyjnym. Dokonać można tego na wiele sposobów, lecz co oczywiste, Microsoft stale stara się łatać wszelkie dziury w zabezpieczeniach systemu jak najszybciej. Tym bardziej dziwić może obecna sytuacja komunikatora stworzonego przez giganta z Redmond – Skype jak się bowiem okazuje podatny jest na ataki, zaś nim odpowiednie zabezpieczenia zostaną w nim wdrożone minie jeszcze sporo czasu…

Skype stał się dużo mniej bezpieczną aplikacją

O braku odpowiednich zabezpieczeń w Skype jako pierwszy doniósł Stefan Kanthak, specjalista zabezpieczeń. Wykrył on furtkę w mechanizmach aktualizacji komunikatora, pozwalającą atakującemu na uzyskanie dostępu między innymi do czatu użytkownika (wraz z prawami administratora), zaś stąd już prosta droga do pobrania na komputer ofiary szkodliwego oprogramowania. Warto zaznaczyć przy tym, że do wstępnej infekcji konieczne jest załadowanie do systemu atakowanego złośliwego pliku biblioteki DLL, wobec czego unikając fałszywych stron internetowych, e-maili od nieznajomych oraz podobnych źródeł raczej nie powinniśmy paść ofiarą nowego rodzaju zagrożenia.

W całej sytuacji najgorsze jest to, że według Kanthaka na załatanie dziury w zabezpieczeniach przyjdzie nam poczekać jeszcze sporo czasu. Winny jest temu kod samej aplikacji, bowiem znaczna jego część musi zostać przerobiona, co jak łatwo się domyślić zajmie nieco czasu. Oczywiście o nowym zagrożeniu Microsoft został poinformowany już w chwilę po jego odkryciu i podjął już odpowiednie działania. Użytkownikom Skype pozostaje więc jedynie czekać na stosowną aktualizację, zachowując jednocześnie zwiększoną ostrożność w kwestii odbierania podejrzanych plików.

Amadeusz Labuda
2018-02-14 10:44:00
452
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-14 10:44:00
452
Odsłony


Dzięki Microsoftowi rysiki staną się znacznie bardziej funkcjonalne

Ciągły rozwój technologiczny potrafi wywrzeć ogromny wpływ na to, jak korzystamy z urządzeń otaczających nas w codziennym życiu. Mowa tu nie tylko o przypadkach tak skrajnych jak wymiana telefonów stacjonarnych na komórkowe, lecz również o mniej rzucających się w oczach zmianach. Doskonałym przykładem może być chociażby ewolucja myszy komputerowej – wraz z biegiem czasu zrezygnowano z uciążliwego w obsłudze rozwiązania wykorzystującego kulkę na rzecz sensorów optycznych i laserowych. Wydawać by się mogło, że nie zmieniło to zbyt wiele, oczywiście oprócz samej wygody - tak jednak nie jest, bowiem usprawniona została w ten sposób interakcja na linii człowiek/komputer popularyzując tym samym klasyczne stacje robocze. Najnowszy patent Microsoftu sugeruje, że podobna sytuacja może mieć niebawem miejsce w przypadku rysików.

Rysik używany jest nie tylko z tabletami

Rysik przeznaczony do obsługi ekranów dotykowych, zwany czasem stylusem, stanowi całkiem ciekawą alternatywę dla klasycznej myszy. Niestety, w chwili obecnej jego funkcjonalność jest ograniczona, nawet w przypadku tabletów – wystarczy wspomnieć tu dosyć bolesny brak rolki występującej w myszkach do których zdążyliśmy się przyzwyczaić przez lata używania tego typu sprzętu. Oczywiście problem ten rozwiązuje stosowanie gestów w przypadku ekranów dotykowych, rozwiązanie to nie jest jednak idealne. Wystarczy wspomnieć o tafli wyświetlacza która zbiera coraz to kolejne odciski palców, co wielu doprowadza do iście szewskiej pasji. Jakkolwiek by nie było, wygląda na to że Microsoft znalazł remedium na tę bolączkę – mowa tu o odpowiedniku wspomnianej rolki myszy, wbudowanym w rysik. Według opublikowanego niedawno patentu w roli dodatkowego sensora wystąpić ma czuły na dotyk klips stylusa, który przy pocieraniu imitować będzie scrollowanie. Pozwoli to na znacznie lepszą obsługę chociażby okien przeglądarki, gdyż nie będziemy musieli nawet wchodzić w fizyczną interakcję z ekranem aby przesunąć wyświetloną stronę w dół lub górę. Kto wie, być może nowy, interaktywny klips pozwoli na obsługę specyficznych, dodatkowych gestów?

Jedna z grafik zawartych w patencie

Nie wiadomo jeszcze, kiedy ukazać miałyby się pierwsze rysiki wykorzystujące opisaną technologię – całkiem możliwe, że będzie to miało miejsce wraz z premierą jednego z nadchodzących urządzeń linii Surface. Być może Microsoft pokusi się nawet o stworzenie Surface Studio 2, zaś opisywany patent jest pierwszą zwiastującą go jaskółką. W końcu nietrudno wyobrazić sobie korzyści z używania całkowicie nowego rysika w połączeniu z Surface Dial oraz olbrzymim ekranem komputera All-in-One. Są to rzecz jasna jedynie spekulacje, jednakże któż może z całą pewnością powiedzieć, co przyniesie przyszłość…

Amadeusz Labuda
2018-02-14 09:23:00
349
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-14 09:23:00
349
Odsłony


Adobe XD na Windows 10 otrzymuje wsparcie dla rysików

Adobe XD, a właściwie Experience Design, to program przeznaczony do projektowania interfejsów aplikacji webowych i mobilnych. Znajdziemy tam wszystkie narzędzia niezbędne w aplikacjach tego typu. Jednak w wersji dla Windows 10 przez długi okres czasu aplikacja ustępowała konkurencji i również swojej wersji na macOS. Teraz aplikacja ta jest już o wiele bardziej rozbudowana.

Windows 10 Adobe XD

Otrzymała ona właśnie kolejną aktualizację, która dodaje bardzo istotny element jakim jest wsparcie dla rysika. Jako że jest to aplikacja dla systemu Windows 10, na pewno skorzystają z tego zwłaszcza użytkownicy komputerów Surface. Surface Pen może być wykorzystany do nawigacji między warstwami, rysowania, interakcji z symbolami. Możemy również za jego pomocą wprowadzić wartości , przeciągać elementy projektu oraz próbkować kolor z konkretnego miejsca. Dodatkowo do aktualizacji Adobe dorzuciło pakiet darmowych ikon co na pewno urozmaici każdy projekt. Jak nowa wersja aplikacji współpracuje z rysikiem w systemie Windows 10 można zobaczyć na poniższym filmie:

Komputery linii Surface, są od zawsze promowane przez Microsoft jako narzędzia do kreatywnej pracy. W przypadku Adobe XD, aplikacja w wersji na macOS zawsze przodowała, a użytkownicy komputerów Apple mieli dodatkowo do wyboru aplikację Sketch. Po premierze XD na Windows 10, była ona uboga w funkcje i ustępowała konkurencji. Teraz aplikacja ta jest na Windows 10 dużo bardziej rozbudowana a dzięki dodaniu wsparcia dla rysika, użytkownicy systemu Windows 10 nie powinni już się czuć poszkodowani. Aplikacja ta dostępna jest między innymi w Abonamencie Adobe CC lecz można ją przetestować za darmo.

Wojciech Błachno
2018-02-14 08:53:00
342
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-14 08:53:00
342
Odsłony


Windows 10 SDK Preview dostępny w nowej wersji 17095

Lutowy Patch Tuesday był okazją do wypuszczenia nie tylko solidnych aktualizacji dla Windows 10, Windows 7 i Windows 8.1, ale też dla Windows Server Insider Preview, Project Honolulu Technical Preview i wreszcie dla Windows 10 SDK Preview. Zestaw narzędzi deweloperskich dla twórców aplikacji zyskał wsparcie dla najświeższej wersji Spring Creators Update, a to znaczy, że nowa kompilacja już się zbliża.

Windows 10 SDK Preview

Zestaw Windows 10 SDK - jak przypomina Microsoft - "oferuje najnowsze nagłówki, biblioteki, metadane i narzędzia do tworzenia aplikacji dla systemu Windows 10. W połączeniu z najnowszą wersją programu Visual Studio 2017 zapewnia optymalne środowisko tworzenia aplikacji dla systemu Windows 10.". Jego najświeższa wersja 17095 koresponduje z wydaną przed tygodniem kompilacją 17093 z gałęzi Redstone 4, zastępując wersję 17083 sprzed dwóch tygodni. Zastanawiające jest to, że SDK nie może być wydany w wersji o numerze wyższym niż aktualna wersja Windows, na której będzie pracował, a Microosft zazwyczaj udostępniał SDK Preview w wersjach niższych niż ostatnia dostępna kompilacja Insider Preview. Dlatego spodziewamy się, że nowa kompilacja Windows 10 Insider Preview pojawi się bardzo szybko - może nawet dzisiaj.

Podobnie jak przy większości ostatnich wersjach Microsoft nie odnotował żadnych nowości (na liście zmian podano te już wcześniej wprowadzone), za to opisał jeden znany problem. Może on się pojawić przy próbie zaadresowania urządzenia mobilnego i objawiać się jako błąd DEP0001: Unexpected Error: SmartDeviceException – Class not registered [0x80131500]. By go tymczasowo obejść, należy uruchomić Wiersz polecenia jako administrator i uruchomić REGSVR32 “\Program Files (x86)\Windows Kits\10\bin\10.0.17095.0\x86\SirepClient.dll”. Ponadto do tego wydania SDK nie zostały dołączone Filtdump.exe, JSConstraintDebug.exe, Regwindmd.exe i Topedit.exe.

Windows 10 SDK Preview umożliwia już teraz tworzenie i aktualizowanie oprogramowania przeznaczonego dla niewydanej jeszcze aktualizacji Windows 10 Spring Creators Update. Aktualną wersję SDK można oczywiście pobrać ze strony Windows Insider Preview Downloads.

Aktualizacja: w SDK odnaleziono bezpośrednie nawiązanie do projektu Andromeda.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 01:52:00
363
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-14 01:52:00
363
Odsłony


Lutowy Patch Tuesday: aktualizacje zbiorcze dla Windows 7 i Windows 8.1

Drugi wtorek miesiąca to dzień, w którym Microsoft tradycyjnie udostępnia aktualizacje zbiorcze dla swoich wspieranych systemów. Obszerne listy zmian przytoczyliśmy już dla Windows 10, a więc teraz kolej na starsze systemy: Windows 7 SP1, Windows 8.1 oraz ich serwerowe odpowiedniki - Windows Server 2008 R2 SP1, Windows Server 2012 R2 i Windows Server 2012.

Patch Tuesday

Aktualizacja KB4074598 dla Windows 7 SP 1 i Windows Server 2008 R2 SP1

  • Rozwiązano problem z edytowaniem pól wprowadzania w niektórych aplikacjach w IE;
  • Rozwiązano problem związany ze skryptami - w niektórych przypadkach IE przestawał działać;
  • Rozwiązano problem z otwieraniem nowej strony w IE;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Windows Graphics, Windows Kernel (jądra Windows), sterownika Common Log File System, komponentu Microsoft Windows Search, pamięci Windows i systemów plików.

W w aktualizacji zbiorczej KB4074598 występuje też znany z Windows 10 potencjalny problem:

Aktualizacja KB4074594 dla Windows 8.1 i Windows Server 2012 R2

  • Rozwiązano problem związany ze skryptami - w niektórych przypadkach IE przestawał działać;
  • Rozwiązano problem z edytowaniem pól wprowadzania w niektórych aplikacjach w IE;
  • Rozwiązano problem z otwieraniem nowej strony w IE;
  • Rozwiązano problem występujący po instalacji KB4056895 lub KB4056898 na serwerze SMB - dostęp do plików w węźle katalogów lub woluminach hostowanych na serwerze mógł nie być możliwy i występował błąd “ERROR_INVALID_REPARSE_DATA”;
  • Edytowanie niektórych zasad grupy z użyciem GPMC lub AGPM 4.0 mogło zakończyć się niepowodzeniem i alertem o wyjątku w HRESULT: 0x80071128;
  • Rozwiązano problem ze spowolnionym zapisem SharePointa do filestream w SQL Server z włączonym szyfrowaniem SMB3;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Windows Kernel (jądra Windows), sterownika Common Log File System, komponentu Microsoft Windows Search i Windows SMB Server.

Aktualizacja KB4074593 dla Windows Server 2012

  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorer, Windows Graphics, Windows Kernel (jądra Windows), sterownika Common Log File System, komponentu Microsoft Windows Search, pamięci Windows i systemów plików.

Aktualizacje można pobrać ręcznie z portalu Wykaz usługi Microsoft Update, wprowadzając nazwę KB do pola wyszukiwarki. Dostępne są też warianty dostarczające tylko poprawki zabezpieczeń (KB4074587, KB4074597 i KB4074589).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 22:43:00
572
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 22:43:00
572
Odsłony


Lutowy Patch Tuesday: aktualizacje zbiorcze dla wszystkich wydań Windows 10

Drugi wtorek miesiąca to jak zwykle dzień, w którym Microsoft udostępnia najważniejsze aktualizacje zbiorcze dla swoich wspieranych systemów. Po ominięciu Patch Tuesday w styczniu (kosztem bardziej rozproszonych uaktualnień) firma wraca z pełnym impetem, aktualizując wszystkie publiczne wydania Windows 10 - od oryginalnej wersji 1507, po Fall Creators Update. Aktualizacje udostępniono też użytkownikom Windows 7 i Windows 8.1.

Patch Tuesday 02.2018

Fall Creators Update: lista zmian w aktualizacji 16299.248 (KB4074588)

  • Rozwiązano problem z kontem dziecka na urządzeniach ARM - po włączeniu trybu InPrivate w IE lub Edge dane przeglądania i historia wyszukiwania wciąż były dostępne dla rodziców. Dotyczyło to jedynie kont dzieci stworzonych w Ustawieniach > Konta > Rodzina i inne osoby;
  • Rozwiązano problem z dokowaniem i odczepianiem okna Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z IE - naciśnięcie przycisku Delete powodowało wstawienie nowego wiersza w polach tekstowych;
  • Rozwiązano problem z aktualizowaniem zaznaczonych elementów w IE;
  • Rozwiązano problem z logowaniem na niektórych witrynach z użyciem zewnętrznych uwierzytelnień konta w Microsoft Edge;
  • Zaktualizowano informacje o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z ustawieniami Compatibility View w przeglądarkach, który występował podczas aktualizowania;
  • Rozwiązano problem z nieoczekiwanymi ograniczeniami współczynnika klatek na sekundę (fps) w grach DirectX przy niektórych konfiguracjach sprzętowych;
  • Rozwiązano problem z opóźnieniami w zmianie języków klawiatury przy użyciu skrótu Alt + Shift;
  • Rozwiązano problem z urządzeniami obsługującymi dźwięk przestrzenny, które wracały do zwykłego stereo po ponownym uruchomieniu komputera;
  • Rozwiązano problem z pomijaniem niektórych przyciśnięć na klawiaturach Bluetooth podczas ponownego łączenia;
  • Rozwiązano problem z opóźnieniami sygnałów wejścia z myszy na urządzeniach niepoprawnie wskazujących stan naładowania baterii;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami MMC (Usługi, Zarządzanie drukowaniem, Zasady zabezpieczeń lokalnych), które nie uruchamiały się, gdy aktywny był Windows Defender Application Control (Device Guard);
  • Wyłączono obsługę Pre-production Onesettings w Windows Setup, gdy włączone jest testowe logowanie;
  • Rozwiązano problem z instalacjami Windows Server version 1709, które nie są automatycznie aktywowane z użyciem funkcji Automated Virtual Machine Activation (AVMA) w Hyper-V;
  • Rozwiązano problem z funkcją szablonów Auto-register Inbox w UEV - zaplanowane zadania nie miały poprawnego wywołania;
  • Rozwiązano problem z klientem App-V, który nie odczytywał zasady dla SyncOnBatteriesEnabled, gdy była ona zastosowana poprzez Group Policy Object (GPO);
  • Rozwiązano problem z polem Supported On dla zasady Enable App-V Client, które było puste w Edytorze lokalnych zasad grupy;
  • Rozwiązano problem z danymi hive w rejestrze, które nie były obsługiwane poprawnie, gdy niektóre pakiety App-V należały do połączonej grupy;
  • Dodatkowe logowanie dla administratorów, by mogli podjąć działania, takie jak wybór właściwej konfiguracji z pakietu App-V, gdy istnieje wiele plików konfiguracji w jednym pakiecie;
  • Rozwiązano problem z pakietami App-V, które nie były zgodne z wirtualizacją rejestru przy użyciu kontenerów jądra;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Microsoft Scripting Engine, Microsoft Edge, Internet Explorer, komponentu Microsoft Windows Search, Windows Kernel (jądra Windows), Windows Authentication, Device Guard, sterownika Common Log File System, pamięci Windows i systemów plików.

W w aktualizacji zbiorczej 16299.248 występują też znane błędy/problemy:

  • Historia usługi Windows Update zgłasza, że KB4054517 (prawdopodobnie to błąd - chodzi o KB4074588) nie może być zainstalowany z powodu błędu 0x80070643. Komunikat może się pojawić nawet wtedy, gdy aktualizacja zainstalowała się pomyślnie! By to sprawdzić, klikamy Wyświetl historię zainstalowanych aktualizacji;
  • Z uwagi na problemy z niektórymi antywirusami aktualizacja ta zainstaluje się tylko na maszynach, których dostawca antywirusa zaktualizował ALLOW REGKEY.

Creators Update: lista zmian w aktualizacji 15063.909 (KB4074592)

  • Rozwiązano problem z identyfikatorem fragmentu zawartym w linkach otwartych z użyciem Enterprise Mode Site List, by przekierować stronę z Microsoft Edge do Internet Explorera;
  • Rozwiązano problem z przewijaniem w aplikacjach klienta w Microsoft Edge;
  • Rozwiązano problem związany ze skryptami - w niektórych przypadkach IE przestawał działać;
  • Rozwiązano problem z otwieraniem plików z użyciem podlinkowanych skrótów w IE;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem elementów graficznych w IE;
  • Rozwiązano problem z IE - naciśnięcie przycisku Delete powodowało wstawienie nowego wiersza w polach tekstowych;
  • Rozwiązano problem z logowaniem na niektórych witrynach z użyciem zewnętrznych uwierzytelnień konta w Microsoft Edge;
  • Zaktualizowano informacje o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z danymi telemetrycznymi, które nie mogły być przesyłane z użyciem UTC z powodu środowisk sieciowych, które uniemożliwiały dostęp do koniecznych serwerów CRL;
  • Rozwiązano problem z funkcją -MergePfx w certutil.exe, która nie mogła utworzyć scalonego pliku EPF dla wielu certyfikatów V1;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami MMC (Usługi, Zarządzanie drukowaniem, Zasady zabezpieczeń lokalnych), które nie uruchamiały się, gdy aktywny był Windows Defender Application Control (Device Guard);
  • Rozwiązano problem z ładowaniem systemu z włączoną funkcję Unified Write Filter (UWF) - prowadziło to do błędu zatrzymania 0xE1 na urządzeniach wbudowanych, zwłaszcza podczas korzystania z Huba USB;
  • Poprawiono wydajność procesorów Intel z włączonymi Hardware P-States (HWP);
  • Rozwiązano problem z alertem "Coś poszło nie tak" po ukończeniu pierwszej konfiguracji systemu (OOBE);
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Microsoft Scripting Engine, Microsoft Edge, Internet Explorer, Microsoft Windows Search component, Windows Kernel (jądra Windows), Device Guard, sterownika Common Log File System, pamięci Windows i systemów plików.

W w aktualizacji zbiorczej 15063.909 występuje ten sam potencjalny problem z antywirusem:

Anniversary Update: lista zmian w aktualizacji 14393.2068 (KB4074590)

  • Rozwiązano problem z identyfikatorem fragmentu zawartym w linkach otwartych z użyciem Enterprise Mode Site List, by przekierować stronę z Microsoft Edge do Internet Explorera;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem elementów graficznych w IE;
  • Rozwiązano problem związany ze skryptami - w niektórych przypadkach IE przestawał działać;
  • Rozwiązano problem z IE - naciśnięcie przycisku Delete powodowało wstawienie nowego wiersza w polach tekstowych;
  • Rozwiązano problem z logowaniem na niektórych witrynach z użyciem zewnętrznych uwierzytelnień konta w Microsoft Edge;
  • Rozwiązano problem z ustawieniami Compatibility View w przeglądarkach, który występował podczas aktualizowania;
  • Zaktualizowano informacje o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z danymi telemetrycznymi, które nie mogły być przesyłane z użyciem UTC z powodu środowisk sieciowych, które uniemożliwiały dostęp do wymaganych serwerów CRL;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami MMC (Usługi, Zarządzanie drukowaniem, Zasady zabezpieczeń lokalnych), które nie uruchamiały się, gdy aktywny był Windows Defender Application Control (Device Guard);
  • Rozwiązano problem z pracą awaryjną w MPIO w trakcie requestów wejścia/wyjścia throttlingu mogło powodować niepowodzenie wszystkich dostępnych ścieżek;
  • Rozwiązano problem z throttlingiem aplikacji w CPU, gdy uruchomiony jest IIS;
  • Zaktualizowano Microsoft HoloLens CPU Microcode, łatając podatność CVE-2017-5715 umożliwiającą wstrzyknięcie [złośliwego kodu]. Instalacja tej aktualizacji dla HoloLens wprowadza wszystkie adekwatne uaktualnienia na poziomie OS i Microcode. Więcej szczegółów w Advisory 180002;
  • Rozwiązano problem występujący po instalacji KB4057142 lub KB4056890 na serwerze SMB - dostęp do plików w węźle katalogów lub woluminach hostowanych na serwerze mógł nie być możliwy i występował błąd “ERROR_INVALID_REPARSE_DATA”;
  • Edytowanie niektórych zasad grupy z użyciem GPMC lub AGPM 4.0 mogło zakończyć się niepowodzeniem i alertem o wyjątku w HRESULT: 0x80071128;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Microsoft Edge, Internet Explorer, Adobe Flash Player, Microsoft Windows Search Component, Windows Kernel, Device Guard, Common Log File System Driver, pamięci Windows i systemów plików.

W w aktualizacji zbiorczej 14393.2068 występują też znane błędy/problemy:

  • Z uwagi na problemy z niektórymi antywirusami aktualizacja ta zainstaluje się tylko na maszynach, których dostawca antywirusa zaktualizował ALLOW REGKEY;
  • Po zainstalowaniu tej aktualizacji serwery, na których włączony jest Credential Guard, mogą doświadczyć niespodziewanych restartów i błędu o zakończeniu procesu lsass.exe i kodzie statusu 1073740791. Tymczasowym obejściem jest wyłączenie Credential Guard. Właściwe rozwiązanie Microsoft dołączy do kolejnej aktualizacji.

Choć nie ma żadnych nowych aktualizacji dla Windows 10 Mobile, telefony działające w wersji 1607 mogą liczyć na aktualizację 14393.2007, która koresponduje z aktualizacją dla PC z zeszłego miesiąca.

November Update: lista zmian w aktualizacji 10586.1417 (KB4074591)

  • Zaktualizowano informacje o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z zaprzestaniem działania services.exe po włączeniu zasady pobierania tokena dla kolejnego użytkownika w tej samej sesji na komputerach z Windows Server 2012 R2. Komputery te popadały w pętlę ponownego uruchamiania;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami MMC (Usługi, Zarządzanie drukowaniem, Zasady zabezpieczeń lokalnych), które nie uruchamiały się, gdy aktywny był Windows Defender Application Control (Device Guard);
  • Rozwiązano problem z przekierowywaniem URL w Internet Explorerze;
  • Rozwiązano problem z logowaniem na niektórych witrynach z użyciem zewnętrznych uwierzytelnień konta w Microsoft Edge;
  • Rozwiązano problem z ustawieniami Compatibility View w przeglądarkach, który występował podczas aktualizowania;
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Microsoft Edge, Internet Explorer, komponentu Microsoft Windows Search, Windows Kernel (jądra Windows), Device Guard, pamięci Windows i systemów plików, sterownika Common Log File System oraz Microsoft Scripting Engine.

W w aktualizacji zbiorczej 15063.909 występuje ten sam potencjalny problem z antywirusem:

Wersja 1507: lista zmian w aktualizacji 10240.17770 (KB4074596)

  • Rozwiązano problem związany ze skryptami - w niektórych przypadkach IE przestawał działać;
  • Rozwiązano problem z IE - naciśnięcie przycisku Delete powodowało wstawienie nowego wiersza w polach tekstowych;
  • Rozwiązano problem z logowaniem na niektórych witrynach z użyciem zewnętrznych uwierzytelnień konta w Microsoft Edge;
  • Zaktualizowano informacje o strefie czasowej;
  • Rozwiązano problem z widocznością pól tekstowych haseł zewnętrznych dostawców uwierzytelniania;
  • Rozwiązano problem z zaprzestaniem działania services.exe po włączeniu zasady pobierania tokena dla kolejnego użytkownika w tej samej sesji na komputerach z Windows Server 2012 R2. Komputery te popadały w pętlę ponownego uruchamiania;
  • Rozwiązano problem z funkcją -MergePfx w certutil.exe, która nie mogła utworzyć scalonego pliku EPF dla wielu certyfikatów V1;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami MMC (Usługi, Zarządzanie drukowaniem, Zasady zabezpieczeń lokalnych), które nie uruchamiały się, gdy aktywny był Windows Defender Application Control (Device Guard);
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Windows Kernel (jądra Windows), Microsoft Scripting Engine, Microsoft Edge, Internet Explorer, komponentu Microsoft Windows Search, Device Guard, pamięci Windows, systemów plików i sterownika Common Log File System.

W w aktualizacji zbiorczej 10240.17770 występuje ten sam potencjalny problem z antywirusem, co we wszystkich pozostałych aktualizacjach.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 20:50:00
894
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 20:50:00
894
Odsłony


Darmowe narzędzie Microsoftu sprawdzi nasz stan ochrony przed Meltdown i Spectre

Rok 2018 w świecie IT rozpoczął się od skandalu związanego z wykryciem luk w zabezpieczeniach praktycznie wszystkich procesorów i ich nieco przedwczesnym ujawnieniem. Meltdown i Spectre nie znikały z nagłówków nawet niebranżowych wydawnictw, niemniej jednak w tym natłoku informacji umykało często jedno - jak w rzeczywistości sprawdzić, czy nasz komputer jest podatny, czy też zabezpieczony. Czy nowe narzędzie Microsoftu rozwieje w końcu te wątpliwości?

Windows Analytics, Spectre i Meltdown

Aktualizacje od producentów sprzętu i dostawców systemów operacyjnych zawierające łatki udostępniane były w tym roku kilka razy, bowiem zdarzały się mniej lub bardziej poważne problemy z kompatybilnością, rozruchem systemu, kluczami rejestru używanymi przez antywirusy etc. Jednak w przypadku firm nie te czynniki stanowiły o problemach z aktualizacjami. To raczej kiepski stan wiedzy - jak wynikało z badań opublikowanych 20 stycznia, tylko 16% badanych nie było pewnych, czy ich maszyny są zaktualizowane, a 41% administratorów nie było świadomych istnienia skryptu PowerShella, dzięki któremu można sprawdzić, czy urządzenie jest podatne, czy chronione.

By ułatwić klientom rozpoznanie stanu ochrony komputera przed Spectre i Meltdown, Microsoft ogłosił dzisiaj, że darmowe narzędzie Windows Analytics dla firm będzie posiadało taką funkcję. Kwestię newralgicznych łatek będzie można sprawdzić na systemach Windows 7 SP1, Windows 8.1 i Windows 10. Działanie usługi opiera się na trzech krokach. Najpierw sprawdzony zostanie program antywirusowy, a dokładniej to, czy jest zgodny z wymaganiami aktualizacji. Windows Analytics wykryje następnie, czy mamy zainstalowane niezbędne aktualizacje zabezpieczeń systemu Windows. Ostatnim krokiem będzie sprawdzenie stanu oprogramowania układowego (firmware'u) urządzenia.

Windows Analytics, Spectre i Meltdown

Windows Analytics jest usługą darmową w ograniczonym zakresie, obejmującym narzędzia Upgrade Readiness oraz Update Compliance. Pozostałe funkcje mogą wymagać subskrypcji. Warto też przypomnieć, że aktualizacje firmware'u chroniące przed Spectre i Meltdown mogą nieznacznie spowolnić pracę komputera, ale nie jest to nazbyt wysoka cena za bezpieczeństwo.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 20:23:00
688
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 20:23:00
688
Odsłony


Sea of Thieves uruchomi się nawet na bardzo słabym sprzęcie

Sea of Thieves to jedna z najciekawszych premier tego roku. Gra zadebiutuje ekskluzywnie na Xbox One i Windows 10 już 20 marca 2018 r., dlatego już teraz dobrze wiedzieć, jakie ma wymagania. A te są zaskakująco niskie. Na ustawieniach minimalnych Sea of Thieves uruchomi się prawie na każdym, nawet mocno rozklekotanym blaszaku, ale oczywiście by móc podziwiać grafikę w 4K przy 60fps, potrzebujemy dużo więcej. Sprawdźmy dokładne wymagania.

Sea of Thieves

Utrzymana w mocno pirackim klimacie produkcja jest dla Microsoftu (wybaczcie marynistyczną metaforę) swego rodzaju perłą z dna morza, która będzie mówić o nowej strategii ekspansji Microsoftu na rynku gier. Przygotowując się do premiery Sea of Thieves, firma zapowiedziała dedykowany kontroler bezprzewodowy Xbox i zestaw utrzymanych w tym samym stylu akcesoriów - dysku zewnętrznego, podstawki i podstawki ładującej. Do wielkiej premiery pozostał już tylko nieco ponad miesiąc, dlatego warto sprawdzić, czy gra uruchomi się na naszym komputerze, choć to raczej pytanie retoryczne. Lepiej więc zapytać, jak się ona uruchomi, bowiem dostępnych będzie aż sześć różnych trybów.

Sea of Thieves - wymagania minimalne

Wymagania poniżej minimalnych to koło ratunkowe dla posiadaczy słabszych komputerów. Przy absolutnym minimum (Intel Iris Pro Graphics 6200/Intel Iris 540, 4 GB RAM, 1 GB VRAM, zintegrowana grafika, 60 GB miejsca na dysku) grę uruchomimy w rozdzielczości 540p przy 30 klatkach na sekundę. Rzeczywiste wymagania minimalne dla rozdzielczości 720p obejmują już Intel Q9450 @ 2,6 GHz lub AMD Phenom II X6 @ 3,3 GHz, tyle samo RAMu, GeForce GTX 650/Radeon 7750 lub GeForce GTX 1030/Radeon R7 450. Im więcej oczekujemy, tym oczywiście wymagania będą wyższe. Dla optymalnego Full HD przy 60fps potrzebować już np. będziemy i5 4690 lub AMD FX-8150, 8 GB RAM, GeForce GTX 770/Radeona R9 380x lub GTX 1060/RX 470. Najwięcej, bo pełne 4K przy 60 klatkach na sekundę, wyciągną posiadacze mocarnego sprzętu - tu wymagania obejmują Intel i7 4790/AMD Ryzen 5 1600, 16 GB RAM, GTX 1080Ti/RX Vega 64 i dysk SSD.

Sea of Thieves, choć uruchomi się na słabszym sprzęcie, wymaga systemu Windows 10 w aktualizacji Anniversary Update lub nowszej, DirectX 11 oraz 60 GB wolnego miejsca na dysku. Od pozostałych czynników zależeć będzie, jaką jakość wizualną zaoferuje nam gra.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 18:57:00
433
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 18:57:00
433
Odsłony


Jaka jest prawdziwa Cortana?

Cortana - cyfrowy klon umysłu dr Catherine Elizabeth Halsey - twórcy programu SPARTAN, który miał na celu stworzenie super żołnierza. Cortana to smart AI - mądra sztuczna inteligencja która niestety jeszcze nie istnieje. Jest to fikcyjna postać należąca do uniwersum gier Halo. Jednak Microsoft stworzył realna wersję Cortany. Cyfrowa inteligenta asystentka, która w założeniu ma pomagać nam tak, jak pomagała Master Chiefowi, głównemu protagoniście uniwersum Halo. Nie jest ona jednak tak mądra jak jest fikcyjny pierwowzór - czy jest ona w takim razie głupią sztuczną inteligencją?

Cortana Osobowość

Między innymi na to pytanie postanowiliśmy odpowiedzieć w najnowszej publikacji. Jaka jest Cortana, jak wyewoluowała do swojej obecnej formy oraz czym rożni się od oryginału? Czy Cortana ma swoją własną osobowość? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie właśnie w tym artykule, zapraszamy do lektury!

Sztuczna inteligencja z charakterem, czyli o osobowości Cortany

W XXI wieku czeka nas wiele rewolucji w dziedzinie SI i Microsoft na pewno aktywnie się do tego przyczyni. Cortana, mimo że nie jest obecnie bardzo popularna, na pewno jest zaskakującym technologicznym osiągnięciem. Być może w przyszłości dogoni ona swój pierwowzór pod względem inteligencji i będzie tak jak jej fikcyjny odpowiednik - mądrą SI.

Wojciech Błachno
2018-02-13 12:34:00
373
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-13 12:34:00
373
Odsłony


Przedsiębiorcy korzystający z Windows mają w naszym kraju łatwiej

Wraz z biegiem czasu coraz więcej firm i urzędów decyduje się na przejście poprzez proces cyfryzacji. Mimo że transformacja ta niesie ze sobą masę zalet, nie jest niestety wolna od problemów – co rusz można przeczytać w Sieci o rozmaitych komplikacjach wynikłych z wdrożenia zupełnie nowych rozwiązań. O ile sprawa dotyczy zwykłego przedsiębiorstwa to nie jest to powód do niepokoju – zupełnie inaczej jest jednak w przypadku tak ważnych organów państwowych, jak Ministerstwo finansów.

Jednolity Plik Kontrolny lepiej dostarczyć na czas

Już od 1 stycznia bieżącego roku każdy przedsiębiorca (będący podatnikiem VAT) zobligowany jest do złożenia deklaracji JPK VAT, czyli ewidencji sprzedaży i zakupu VAT. W założeniu ma to nie tylko ułatwić kontrole skarbowe, lecz również przyśpieszyć całą procedurę przekazywania informacji podatkowych. Jak się jednak okazuje, nie dla wszystkich nowe rozwiązanie okaże się równie praktyczne – program który udostępnia ministerstwo, służący do wygenerowania odpowiedniego pliku, dedykowany jest systemowi Windows. W przypadku korzystających z niego przedsiębiorców i pracowników księgowości nie powinny pojawić się żadne komplikacje, zupełnie inaczej jest jednak jeśli korzystają oni z rozwiązań takich jak Linux czy macOS. Oficjalna aplikacja, czyli e-mikroprzedsiębiorca, po prostu nie wspiera wymienionych systemów operacyjnych. O ile w przypadku Linuksa można obejść problem poprzez skorzystanie z darmowego programu JPK 2.0 i ręczne wypełnienie formularzy, o tyle użytkownicy komputerów Apple skazani są na oprogramowanie firm zewnętrznych, co rzecz jasna niesie ze sobą kolejne koszty.

Oczywiście cała sytuacja wywołała burzę komentarzy – według wielu przedsiębiorców państwo traktuje podatników nieuczciwie, oferując dedykowane oprogramowanie jedynie użytkownikom jednego systemu operacyjnego. Jeśli jednak spojrzymy na całą sprawę z racjonalnego punktu widzenia, okaże się że decyzja ministerstwa ma mocne podwaliny – w końcu w naszym kraju ponad 90% komputerów operuje na systemach Windows. Wniosek z całej sytuacji jest prosty: aby uniknąć jakichkolwiek kłopotów z cyfrowymi zeznaniami podatkowymi warto korzystać z systemów Windows, przynajmniej w chwili obecnej.

Amadeusz Labuda
2018-02-13 12:29:00
414
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-13 12:29:00
414
Odsłony


Teraz każdy może porozmawiać z Cortaną w Microsoft Launcher

W ostatni dzień stycznia pisaliśmy o długo oczekiwanej integracji Cortany z Microsoft Launcher. Była ona wtedy dostępna w wersji testowej beta 4.6 Launchera. Dzięki temu użytkownicy Androida mogli korzystać z podstawowych funkcji inteligentnej asystentki bez konieczności instalowania jej dedykowanej aplikacji. Teraz opcja ta wyszła z wersji testowej i została udostępniona każdemu użytkownikowi Microsoft Launcher.

Cortana w Microsoft Launchaer

Cortana pełni teraz taką samą rolę w Launcherze Microsoftu jak Google Assisant w domyślnym launcherze Androida. Za pomocą asystentki możemy sterować niektórymi funkcjami telefonu, wyszukiwać informacje lub po prostu z nią porozmawiać. Niestety jak to zwykle bywa, Polska jest poszkodowana z powodu naszego ojczystego języka. Na chwilę obecną Cortana nie jest oficjalnie dostępna w naszym kraju, wiec nie będzie ona działać z językiem polskim. Co więcej, jeśli ustawimy język Launchera na Polski, Cortana w ogóle nie będzie dostępna. Aby ją odblokować trzeba przejść do Ustawień aplikacji - Ustawienia ogólne - Język i zmienić język na Angielski. Po takiej zmianie w ustawieniach launchera pojawi się opcja Cortana, gdzie znajdują się wszystkie opcją z nią związane. Możemy ją wywołać na przykład za pomocą widgetu umieszczonego na dowolnym z ekranów. Dostępna jest ona również w strumieniu wiadomości do którego przechodzimy przeciągając ekran z lewej krawędzi.

Cortana Launcher Microsoft

Cortana to bardzo dobry asystent, który po śmierci Windows Phone, chwilowo pozbawiony jest swojej własnej platformy. W systemie Windows 10 nie cieszy się ona aż tak dużą popularnością i jest powoli spychana na dalszy tor. Wkrótce zostanie przeniesiona z dotychczasowego miejsca koło paska start, do Centrum akcji. Przez wielu jest o odbierane jako celowe marginalizowanie tego niezbyt popularnego asystenta. Microsoft chce ratować sytuację wprowadzając współpracę Cortany z Alexą o czym również pisaliśmy już jakiś czas temu. Jaka jest więc przyszłość Cortany? Czym jest w zasadzie Cortana i czy wyróżnia się na tle innych asystentów takich jak Siri, Google Assistant czy wspomniana Alexa? Niektórzy twierdzą że jest to jej osobowość. Temat ten postanowiliśmy zgłębić i nasze wnioski możecie poznać podczas lektury artykułu Sztuczna inteligencja z charakterem, czyli o osobowości Cortany do której zachęcamy!.

Cortana, z powodu braku wsparcia dla języka polskiego, jest w naszym kraju skazana na porażkę. Tak samo zresztą jak każdy inny inteligentny asystent. Mimo wszystko warto sprawdzić jej możliwości które są bardzo szerokie. A jeśli Cortana nie zostanie w między czasie porzucona, to w oczekiwanym niecierpliwie Surface Phone, powinna rozwinąć skrzydła.

Wojciech Błachno
2018-02-13 11:32:00
667
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-13 11:32:00
667
Odsłony


Schowek systemowy podwójnie ulepszony!

Podczas ubiegłorocznej konferencji Build 2017 ze strony Microsoftu pojawiło się mnóstwo obietnic i zapewnień, dotyczących nowych funkcji mających trafić do Windows 10. Jedną z najciekawszych z nich okazał się być schowek korzystający z rozwiązań chmurowych, dzięki czemu możliwe ma być zastosowanie techniki kopiuj/wklej pomiędzy różnymi urządzeniami. Niestety, od samej konferencji minęło już sporo czasu zaś efektów nadal nie widać – co prawda w jednej z kompilacji testowych kilka miesięcy temu pojawił się sam mechanizm schowka, lecz był on zupełnie niefunkcjonalny. Niemniej, wygląda na to, że już niebawem może się to zmienić.

Przy pracy na wielu komputerach nowy schowek okaże się niezastąpiony

Kilka dni temu światło dzienne ujrzał wniosek patentowy Microsoftu, opisany jako Interacting with Clipboard Store (interakcja ze schowkiem). Pomijając już cały techniczny żargon użyty do opisania nowego mechanizmu, w oczy rzuca się z przede wszystkim wzmianka o operacji transferu pomiędzy urządzeniami i towarzysząca jej grafika. Wynika z niej nie tylko, że możliwe będzie przesyłanie zawartości schowka pomiędzy urządzeniami, lecz również to, że towarzyszyć będzie temu procesowi stosowne okienko GUI. Ma ono za zadanie nie tylko umożliwić nam podgląd wklejanej zawartości, lecz również wybór pomiędzy rozmaitą skopiowaną wcześniej zawartością. Ma to wyjątkowo duże znaczenie z praktycznego punktu widzenia – to, co powstanie przy okazji tworzenia chmurowego schowka najłatwiej bowiem określić jako multi-schowek. Dzięki niemu możliwe będzie przechowywanie chociażby kilku odmiennych fragmentów tekstu w wygodnym miejscu, dzięki czemu żmudne wypełnianie rubryk w dokumentacji stanie się prostsze i mniej nużące niż kiedykolwiek!

Jedna z grafik zawartych w patencie

Jak łatwo zauważyć, korzyść z opracowywanego przez Microsoft rozwiązania będzie podwójna – nie tylko umożliwi ono przesyłanie skopiowanej zawartości na inne urządzenia z pominięciem dodatkowych aplikacji, lecz jednocześnie otworzy przed nami całkowicie nowe możliwości przechowywania wielu skopiowanych elementów w tym samym czasie. Oczywiście aby skorzystać z możliwości transferu zawartości na inne urządzenie, konieczne będzie zalogowanie na każdym z nich tego samego użytkownika, jednak wydaje się to zaledwie drobną niedogodnością – możliwe też, że z biegiem czasu ograniczenie to zostanie w jakiś sposób wyeliminowane. Jakkolwiek by nie było, na wprowadzenie nowego schowka przyjdzie nam poczekać jeszcze trochę – najprawdopodobniej nie pojawi się on w stabilnej wersji systemu przed wprowadzeniem aktualizacji Redstone 5.

Amadeusz Labuda
2018-02-13 11:09:00
435
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-13 11:09:00
435
Odsłony


Odpowiedź wprost z powiadomienia w nowej aktualizacji Teams

Podczas pracy, czasem wymaga ona od nas wyjątkowego skupienia, które potrafi być zakłócane przez niechciane powiadomienia. Często pochodzą one z wielu różnych aplikacji, które wykorzystujemy podczas pracy nad projektem. Powiadomienia wyświetlają rzecz jasna programy do komunikacji, takie jak Teams. Teraz powiadomienia w tej aplikacji otrzymały bardzo przydatną i oczekiwaną aktualizację.

Microsoft Teams

Podczas pracy z projektami współpraca i komunikacja ze współpracownikami jest kluczowa. Teams służy właśnie w tym celu. Jednak mimo to, nawet powiadomienia o ważnych potrafią działać rozpraszająco. Czasem wymagają one od nas natychmiastowej reakcji, co wymuszą przerwanie tego o obecnie robimy, otworzenie Teams i sformułowanie odpowiedzi. Niby nie jest to jakaś bardzo wymagająca czynność, jednak z punktu widzenia produktywności ma to ogromne znaczenie. Gdy wiadomości jest kilka lub kilkanaście w ciągu kilku minut, ciągłe przeskakiwanie z okna do okna bardzo negatywnie wpływa na wydajność naszej pracy. Microsoft w nowej aktualizacji Teams jednym drobnym dodatkiem znacznie ułatwia całą sprawę. Od teraz możemy bowiem odpowiedzieć na wiadomość wprost z okienka z powiadomieniem. - nie trzeba więc otwierać całego okna aplikacji.

Teams Odpowiedź z powiadomienia

Nowa funkcja była bardzo oczekiwana, a nawet jeśli ktoś jej mocno nie pragnął, to i tak doceni jej obecność. Powinna ona stopniowo trafiać do każdego użytkownika Teams na całym świecie. Teams ma planowo zastąpić całkowicie Skype dla firm, więc Microsoft stale rozwija go o nowe funkcje co z kolei sprawia, że z każdą nową aktualizacją staje się on jeszcze doskonalszą platformą do kooperacji i komunikacji w firmie.

Wojciech Błachno
2018-02-13 10:07:00
338
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-13 10:07:00
338
Odsłony


Dell nie ma w planach produkcji komputerów ARM

Ostatnie miesiące zostały w mediach technologicznych zdominowane przez zupełnie nowy typ komputerów, wyposażonych w procesory ARM. Nic w tym zresztą dziwnego – mimo stosunkowo niskiej wydajności, oferują one niesamowity wręcz czas pracy na baterii. Wyniki rzędu ponad 20 godzin ciągłej pracy uzyskano w nich dzięki zastosowaniu procesorów znanych głównie ze smartfonów, co rzecz jasna wzbudziło pewne obawy, nie tylko wśród zwykłych użytkownikach lecz również u producentów. Dokładniej rzecz ujmując, partnerem Microsoftu który wstrzymał się z produkcją komputerów ARM okazał się Dell. Czym dokładnie jest to spowodowane?

Komputery z ARM wydają się idealną opcją dla podróżników

Dell jest obecny na rynku komputerów już od wielu, wielu lat – jego oficjalne założenie miało miejsce w 1984 roku. Przez cały czas swojej działalności firma z Teksasu podejmowała prace nad rozmaitymi projektami, zarówno konwencjonalnymi jak i tymi mocno nietypowymi (wystarczy wspomnieć plecak VR), co przyczyniło się do jej nadzwyczajnej popularności – Dell posiada obecnie bowiem aż 16 procentowy udział w globalnym rynku PC. Sprawiło to, że wyjątkowo dziwnym wydaje się brak zaangażowania tak wielkiej firmy w inicjatywę komputerów ARM, o czym donosi niemiecki portal WindowsArea.de, którego reporterom udało się przeprowadzić wywiad z przedstawicielem Della. Firma z Teksasu podobno nie przeprowadza jakichkolwiek prac w tym kierunku z jednej prostej przyczyny – nie są znane dokładne dane na temat wydajności nowej klasy sprzętu i producent zwyczajnie obawia się, że nowa klasa urządzeń nie spełni oczekiwań swoich odbiorców. Ci zaś już teraz oczarowani są koncepcją komputerów ARM, wierząc przy tym, że spadek wydajności nie będzie zupełnie odczuwalny…

Wszystko wskazuje na to, że wizja roztaczana wokół nowego typu urządzeń przez Microsoft nie przekonała zarządu Della. Inaczej sprawa ma się rzecz jasna w przypadku Lenovo i HP – firmy te zresztą zdążyły już nawet zaprezentować swoje propozycje komputerów ARM. Czy nowy sprzęt okaże się sukcesem czy też klapą dowiemy się dopiero za jakiś czas – w końcu jak pokazuje praktyka, benchmarki prezentowane przez wielkie firmy często sporo mijają się ze stanem faktycznym…

Amadeusz Labuda
2018-02-13 09:23:00
333
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-13 09:23:00
333
Odsłony


Microsoft wśród najbardziej etycznych firm świata według Ethisphere Institute

Etisphere Institute to globalny lider w podnoszeniu standardów etycznych w praktykach biznesowych, który już od 2007 roku prowadzi zestawienie najbardziej etycznych firm na świecie (World’s Most Ethical Companies). Pośród 135 firm z różnych branż w tegorocznym zestawieniu znalazł się Microsoft. Co to oznacza dla giganta z Redmond i jakie inne firmy zostały w ten sam sposób wyróżnione?

World’s Most Ethical Companies - 2018 - Microsoft

Jak wyjaśnia instytut, World’s Most Ethical Companies to firmy, "które odgrywają krytyczną rolę mając wpływ i napędzając pozytywne zmiany w społeczności biznesowej i społeczeństwach na całym świecie, oraz pracując nad maksymalizacją tych wpływów, kiedykolwiek jest to możliwe". W tym roku wyłonionych zostało 135 firm z 23 krajów i 57 branż. Pośród nich znaleźli się zarówno starzy wyjadacze, jak i debiutanci. Dwanaście firm wyróżniono już po raz... dwunasty, a piętnaście znalazło się w zestawieniu po raz pierwszy.

Dlaczego mowa o zestawieniu, a nie liście? World’s Most Ethical Companies nie jest rankingiem, lecz "listą honorową". Firmy przyporządkowane są tu jedynie literom alfabetu, dlatego nie sposób oszacować, czyje praktyki biznesowe są bardziej etyczne od pozostałych. Możemy jednak sprawdzić konkretne branże. Microsoft został zakwalifikowany jako firma technologiczna (Technology), tuż obok Dell i LinkedIn, które swoją drogą należy do Microsoft. Inne firmy związane z oprogramowaniem i sprzętem komputerowym w zestawieniu to m.in. Adobe, Intel, Nokia, Salesforce i Symantec. Ciekawostką jest, że w tym roku wyróżniono jedną polską firmę - Orlen.

Wyróżnienie skomentował Brad Smith, President oraz Chief Legal Officer w Microsoft: "W Microsoft zaufanie i integralność są kluczowe dla naszych wartości i krytyczne dla naszego sukcesu. Pasjonujemy się wprowadzaniem mocy technologii, by poprawiała nasz świat, a to rozpoczyna się od biznesu prowadzonego w sposób, który buduje i utrzymuje zaufanie naszych klientów. Microsoft jest zaszczycony będąc po raz kolejny wymienionym wśród najbardziej etycznych firm świata przez Ethisphere, ponieważ odzwierciedla to naszą pasję wywierania trwałego wpływu na świat wokół nas".

Dla firmy z Redmond prestiżu dodawać może jeszcze fakt, że poza Salesforce na honorowe miejsce pośród najbardziej etycznych firm świata nie załapał się żaden bezpośredni konkurent Microsoftu, za to wiele z nich to jego ważni partnerzy. Całe zestawienie z 2018 r. można sprawdzić na stronie World’s Most Ethical Companies.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 01:15:00
388
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-13 01:15:00
388
Odsłony


Windows Defender ATP trafi w tym roku na Windows 7 i Windows 8.1

Windows Defender ATP to współpracująca początkowo tylko z Windows 10 usługa zaawansowanej ochrony przed zagrożeniami, która pomaga firmom rozpoznawać, śledzić i odpowiadać na ataki sieciowe, także te wyrafinowane. Jak wskazuje nazwa (zwłaszcza jej pierwszy człon), usługa jest skorelowana z Windows, chociaż w listopadzie Microsoft zapowiedział jej ekspansję na macOS, iOS, Linuksa i Androida. Na tym się nie kończy. WDATP trafi też na Windows 7 i Windows 8.1.

Windows Defender ATP

Windows 10 miał z założenia stać się najbezpieczniejszym Windowsem w historii. By nie były to tylko marketingowe mrzonki, Microsoft na poważnie zajął się budowaniem umocnień, których w porównaniu do Windows 7 czy Windows 8 jest dużo, dużo więcej - możecie to prześledzić choćby tutaj. Jednym z takich dostępnych na wyłączność dla Dziesiątki rozwiązań był do tej pory Windows Defender Advanced Threat Protection (ATP). Ochrona przed exploitami i innymi zagrożeniami, funkcje wykrywania i szybkiego reagowania są jednak też potrzebne w starszych systemach, zwłaszcza że wiele firm wciąż zwleka z upgradem do Windows 10. Właśnie dla nich Microsoft postanowił zerwać łatkę ekskluzywności z WDATP i zapewnić jego wsparcie dla starszych systemów.

Jak twierdzi Microsoft, jednym z najważniejszych czynników motywujących firmy do przejścia na Windows 10 jest bezpieczeństwo. Z drugiej strony nadal w wielu firmach łączy się urządzenia z Windows 10 i Windows 7, wciąż wspieranym do 2020 roku. By zapewnić im wszystkim możliwie najlepszą ochronę, Microsoft postanowił dodać niskopoziomowe wsparcie dla Windows Defender ATP w Windows 7 SP1 i Windows 8.1: "Począwszy od tego lata, klienci przenoszący się do do Windows 10 będą mogli dodać funkcjonalność Defender ATP Endpoint Detection & Response (EDR) do swoich urządzeń z Windows 7 i Windows 8.1, by uzyskać holistyczny wgląd we wszystkie swoje punkty końcowe".

Windows Defender ATP w Windows 7

Funkcjonalność ATP pozostanie w zasadzie taka sama - wszystkie rozpoznania i zdarzenia będą widoczne w Windows Defender Security Center, opartej na chmurze konsoli Windows Defender ATP. Usługa będzie mogła działać obok zewnętrznych pakietów chroniących, choć Microsoft podaje, że najlepiej ATP sprawdza się w kooperacji z Windows Defender Antivirus (System Center Endpoint Protection).

Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:54:00
410
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:54:00
410
Odsłony


Pomocnik telefonu zostanie wkrótce usunięty. Co go zastąpi?

Microsoft dopiero kilka lat temu zaczął myśleć poważnie o użytkownikach Androida i iOS, ale też o użytkownikach mobilnego Windows. By umożliwić im wszystkim łatwą synchronizację danych między komputerem a telefonem i np. obsługę Cortany, firma w 2015 r. wypuściła aplikację Pomocnik telefonu, znaną też jako Phone Companion. Od tego czasu w Windows 10 sporo się zmieniło i towarzystwo kompana w postaci dodatkowej aplikacji przestało już być potrzebne.

Pomocnik telefonu w Windows 10

Pomocnik telefonu był jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym rozwiązaniem, które pozwalało użytkownikom Androida i iOS łączyć swoje urządzenia mobilne z Windows 10 poprzez synchronizację m.in. OneDrive (zdjęcia z rolki aparatu trafiały od razu na komputer), OneNote, Muzyki Groove, Skype, Office, Outlook i wreszcie Cortany. Sęk w tym, że rozwiązanie ma już swoje lata. Dokładnie to trzy lata i, choć to względnie niewiele, to w tym czasie Microsoft zdołał opracować garść lepszych rozwiązań i - co istotne - zintegrować je z Windows 10. Z tego względu, gdy otworzymy teraz aplikację Pomocnik telefonu, ujrzymy alert z komunikatem "Pomocnik telefonu Microsoft zostanie wkrótce usunięty. Przejdź do obszaru Ustawienia, aby połączyć swój telefon".

Pomocnik telefonu w Windows 10

Do wyboru mamy dwie opcje - Ustawienia i Zamknij. Ta druga nie zamyka jednak aplikacji, ale sam alert. Z Pomocnika telefonu można nadal korzystać, choć nie wiadomo, jak długo. Trzeba tu zaznaczyć, że alert wyświetla się tylko w kompilacjach rozwojowych RS4 (Spring Creators Update), natomiast w ogólnodostępnym Fall Creators Update takiego komunikatu nie uświadczymy. Czyżby aplikacja miała przestać działać właśnie po wydaniu wiosennej aktualizacji dla kreatywnych? To by się zgadzało. Gdy wybierzemy opcję pierwszą, otworzy się nowa (przynajmniej z perspektywy Phone Companion) sekcja Ustawień - Telefon. Co można robić za jej pomocą? Krótko mówiąc - to samo plus obsługa funkcji Kontynuuj na komputerze. O sekcji Telefon pisaliśmy szerzej m.in. przy okazji kompilacji 16251 oraz w artykule Kontynuuowanie pracy z telefonu z systemem Android w komputerze, gdzie sami testujemy nową funkcję w Windows 10.

Nowe funkcje dla posiadaczy telefonów to w większości zasługa Fall Creators Update. Od jego wprowadzenia synchronizacja z telefonem nie wymaga już dodatkowych aplikacji - tak samo, jak nie wymaga ich np. łączenie się z Wi-Fi. Pomocnik telefonu odejdzie wkrótce na emeryturę, ale z racji tego, że jego funkcjonalność nie została zatracona, samej aplikacji żałować nie będziemy.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:07:00
659
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 22:07:00
659
Odsłony


Użytkownicy biznesowi preferują Surface ponad produkty Apple

Od wielu, wielu lat Microsoft rywalizuje z Apple o użytkowników na rynku biznesowym. Dzieje się tak z bardzo prozaicznego powodu – ten właśnie obszar generuje największe dochody, wobec czego żaden z gigantów nie chce odpuścić konkurencji, cały czas przeznaczając bajońskie sumy na przygotowanie nowych rozwiązań, skierowanych głównie dla firm. Jak się okazuje, mimo rzekomej popularności urządzeń takich jak iPhone to właśnie Microsoft wygrywa wyścig po klienta biznesowego. Dowodzą tego wyniki sondażu przeprowadzonego przez Carolinę Milanesi z firmy Creative Strategies.

Surface Pro - klasa sama w sobie

Główną kwestią poruszaną w badaniu, były indywidualne preferencje ankietowanych w kwestii sprzętu, używanego zarówno w pracy jak i w domu. Jak się okazuje, aż 72% osób używających sprzętu z linii Surface w pracy chciałoby używać go również do zastosowań domowych. W przypadku chociażby MacBooka od Apple podobnej deklaracji dokonało nieco mniej użytkowników, około 65%. Gdy badanych zapytano o preferowane urządzenie hybrydowe, okazało się, że również w tym aspekcie dominuje Microsoft – Surface Pro ma bowiem aż 11 punktową przewagę nad iPadem Pro. Zbadano również to, w jaki sposób na popularność urządzeń oddziałuje siła marki. Aż 77% badanych odpowiedziało, że czuje swego rodzaju dumę pokazując się z urządzeniem Surface (w przypadku Apple wynik ten był niższy o około 15%). Warto wspomnieć przy tym, że sprzęt z linii Surface postrzegany jest również za lepiej nadający się do produktywnych działań, niż rozwiązania konkurenta – w przypadku personelu odpowiedzialnego za wdrożenia przewaga urządzenia Microsoftu wynosi 11 punktów procentowych, zaś w przypadku docelowych odbiorców aż 21 punktów procentowych.

Oczywiście na wyniki badania w znacznym stopniu wpłynął pewien fakt – Surface już w zamyśle projektowany był z myślą o obsłudze pakietu Office, z czego jego użytkownicy doskonale zdają sobie sprawę. Sytuacja ta oczywiście może się w przyszłości zmienić, jednak będzie to raczej przyszłość daleka niż bliska.

Amadeusz Labuda
2018-02-12 12:02:00
501
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-12 12:02:00
501
Odsłony


Hybryda aparatu i czujnika podczerwieni w Surface Phone?

Ekrany smartfonów osiągnęły już praktycznie granice swoich rozmiarów. Bezramkowe telefony oferują już nawet mniej prestiżowe marki, a ekrany edge-to-edge znajdziemy już nawet w średniej półce większości producentów. Jednak poza samym ekranem, na froncie urządzenia znajduje się też kilka innych, istotnych elementów. O ile czytnik linii papilarnych można swobodnie przenieść w inne miejsce, o tyle sensory i przednia kamera to elementy, które stoją na drodze do prawdziwego bezramkowego telefonu. Microsoft w nowym patencie pokazuje jak ten problem częściowo rozwiązać.

Windows Hello Surface Phone

iPhone X to przykład telefonu, który postanowił być w pewien sposób bezkompromisowy. Apple jak zwykle zdecydowało się na rewolucje i zaproponowało nowy sposób zabezpieczenia telefonu za pomocą naszej twarzy - FaceID ... usuwając jednocześnie dotychczasowe TouchID czyli czytnik linii papilarnych. Wszystko z tak błahego powodu jakim jest niedopracowanie technologii czytnika wbudowanego w ekran, co swoja drogą udało się zrobić niedługo później chińskiej firmie Vivo. Apple postanowiło usunąć czytnik całkowicie, nie chcąc umieszczać go jak każdy inny producent, na tyle telefonu. Miało być rewolucyjnie bez względu na wszystko - FaceID okazało się faktyczną rewolucją i działa bardzo dobrze. Jednak jednym z kompromisów jaki musiało zastosować Apple jest wielka belka na górze ekranu, tworząca spore wcięcie w bezbramkowym ekranie. Wiele osób owa belka strasznie przeszkadza w komfortowym korzystaniu z telefonu. Dlatego też to rewolucyjne podejście Apple, miało w efekcie negatywny wpływ na popularność X. A Belka musiała być spora, ponieważ pod nią znajdował się szereg aż 5 czujników, mikrofonu, głośnika oraz kamery.

Hybrydowy sensor Microsoftu Patent

Nowy patent Microsoftu prawdopodobnie pozwoliłby zminimalizować tą belkę o dosyć dyskusyjnym wyglądzie. Patent ten, zakłada stworzenie hybrydy kamery z czujnikiem podczerwieni, który jest jednym z kluczowym elementów FaceID. Patent którego nazwa brzmi HYBRID IMAGING SENSOR FOR STRUCTURED LIGHT OBJECT CAPTURE i przewiduje on wykorzystanie w takiej hybrydzie specjalnych filtrów, umożliwiających wykorzystanie sensorów podczerwieni i światła widzialnego w ramach tego samego układu. Wiele wskazuje na to, że ten patent może znaleźć swoje zastosowanie w tajemniczym projekcie Andromeda - czyli nowym Surface Phone. Znajdziemy tam więc zapewne nową wersję Windows Hello a technologia ta znajdzie się również prawdopodobnie w kolejnych wersjach komputerów Surface Pro, Book oraz Laptop. Zwłaszcza, że patent ten, opublikowany w zeszłym tygodniu, został złożony przez giganta już w 2016 roku, więc prace zapewne są już na bardzo zaawansowanym etapie. To byłby kolejny krok stronę jeszcze większej miniaturyzacji a Suraface Phone będzie to pod wieloma względami bardzo rewolucyjne urządzenie.

Wojciech Błachno
2018-02-12 10:48:00
551
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-12 10:48:00
551
Odsłony


Parowanie urządzeń Bluetooth za pomocą jednego kliknięcia już niebawem!

W codziennym życiu zewsząd otacza nas zaawansowana technologia, nawet gdy nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Oczywiście usprawnia ona wiele rzeczy i zwiększa komfort naszego życia, jednakże ma to swoją cenę – wystarczy wspomnieć wieczną konieczność podładowywania urządzeń które przy sobie nosimy, czy chociażby często wyjątkowo toporne metody uwierzytelniania. Koronnym przykładem tego jest proces, który musimy przejść, by podłączyć do naszego komputera urządzenia korzystające z technologii Bluetooth. Na szczęście Microsoft zdaje sobie z tego sprawę, zaś sztab jego programistów stale pracuje nad usprawnieniem tej procedury. Jednym z ostatnich jego osiągnięć, jest możliwość sparowania myszy Bluetooth przy pomocy zaledwie jednego kliknięcia!

Surface Precision Mouse - pierwsza mysz wspierająca nową formę parowania

Nowa opcja parowania urządzeń Bluetooth z pomocą zaledwie jednego kliknięcia, pojawiła się w jednej z ostatnich aktualizacji testowych Windows 10 (17093), o czym pisaliśmy już na łamach naszego portalu. Jak się okazuje, technologia ta jest jeszcze zasadniczo w powijakach – w chwili obecnej wspiera bowiem zaledwie jedno urządzenie, jakim jest Surface Precision Mouse. Na domiar złego, pod znakiem zapytania stoi to, czy nowa procedura parowania jest w pełni bezpieczna. W końcu znaczną ilość ataków na komputery przeprowadza się z wykorzystaniem luk w zabezpieczeniach sprzętu. Jakkolwiek by nie było Microsoft w dalszym ciągu pracuje nad rozwojem nowej technologii, dzięki czemu możemy spodziewać się, że wszystkie nadchodzące akcesoria Surface będą z niej korzystały. Niestety nie wiadomo jeszcze, kiedy nowy sposób uwierzytelniania trafi do firm trzecich – w końcu słuchawki bezprzewodowe, które możemy przełączyć ze smartfona na PC za pomocą jednego kliknięcia wydają się idealnym rozwiązaniem, mogącym oszczędzić swoim użytkownikom sporo zachodu.

Warto zauważyć, że jeśli nową formę parowania uznamy za zbyt niebezpieczną, możemy bez problemu wyłączyć ją z poziomu Bluetooth i inne urządzenia w ustawieniach systemowych, zaś firmy będą mogły zablokować ją za pomocą oprogramowania MDM. Parowanie komputera z urządzeniami Bluetooth za pomocą jednego kliknięcia pojawić się ma w stabilnej wersji systemu już podczas najbliższej wielkiej aktualizacji, mającej mieć miejsce w kwietniu – Spring Creators Update.

Amadeusz Labuda
2018-02-12 09:46:00
483
Odsłony
Amadeusz Labuda
2018-02-12 09:46:00
483
Odsłony


Aktualizacje aplikacji Microsoftu będą niezależne od programu Windows Insider

Nadchodząca aktualizacja funkcjonalna Windows 10 Redstone 4 (prawdopodobna nazwa to Spring Creators Update) będzie już trzecią iteracją Creators Update. Oczekuje się, że aktualizacja zostanie sfinalizowana w przyszłym miesiącu, przyjmując 1803 jako oznaczenie wersji. ??W międzyczasie Microsoft zamrozi aktualizacje samych aplikacji w Fast Ring, by Insiderzy mogli je przetestować, nim zostaną dostarczone wraz z aktualizacją. To nie wszystko. Firma planuje zmienić model aktualizowania swoich aplikacji.

Windows 10 Spring Creators Update

Nim w fazę ogólnej dostępności weszła obecna wersja Windows 10, Fall Creators Update, Insiderzy będący jeszcze w gałęzi Redstone 3 mieli okazję przeskoczyć do kolejnej gałęzi (RS4), dzięki czemu ich oprogramowanie było wciąż aktualizowane. Scenariusz z opcją Skip ahead ma zostać już niebawem wznowiony, ale nie w tym rzecz. Według ostatnich raportów Microsoft zamierza utrzymywać programy Insider dla poszczególnych aplikacji, które będą całkowicie niezależne od programu Windows Insider.

Pierwszy krok w tym kierunku dało się zauważyć w niedawnej aktualizacji Zdjęć. Pojawiły się też doniesienia, że indywidualne programy rozwojowe staną się udziałem również innych natywnych aplikacji w Windows 10, takich jak Aparat, Alarmy i zegar, Centrum opinii czy Wskazówki. Podczas trwania cyklu rozwojowego aplikacje natywne (dołączone do Windows) zwykle ukierunkowane są na nadchodzącą aktualizację systemu. Wybór indywidualnego programu Insider dla aplikacji sprawi więc, że będziemy otrzymywać aktualizacje inne niż te dodawane do kompilacji systemu w Fast Ring.

Podobnie jak opcjonalny jest Skip ahead, indywidualne programy poglądowe prawdopodobnie również trzeba będzie aktywować samemu w sekcjach ustawień aplikacji, a pula dostępnych instancji będzie ograniczona. Liczymy, że szczegółowo wyjaśni to zespół odpowiedzialny za Windows Insider w nadchodzącym tygodniu. Informacja zostanie zapewne przekazana przy okazji publikacji listy zmian dla najbliższej kompilacji Insider Preview, którą jak zwykle na łamach CentrumXP przytoczymy.

Aktualizacja 15.02.2018: zapowiedzi te okazały się potwierdzone, a Microsoft uruchomił właśnie Windows App Preview Program, dzięki któremu Insiderzy z dowolnego pierścienia mogą zdecydować się na testowanie poglądowych wersji poszczególnych aplikacji.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 00:31:00
594
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-12 00:31:00
594
Odsłony


To był tydzień z Microsoft #2

Kolejny tydzień to jego kolejne podsumowanie. Tym razem lekko zaziębieni ale to nie problem, bo skutecznie rozgrzewają nas kolejne, fascynujące informacje ze świata Microsoft. W mijającym tygodniu na jaw wyszło kilka ciekawych faktów związanych między innymi z nowymi aktualizacjami systemu Windows 10 Redstone 4 i 5.

Tydzień z Microsoft

Jeśli chcecie się dowiedzieć co odkrył jeden z uczestników nowej edycji Bug Bash, co nowego przynoszą aktualizacje do Microsoft Teams i Planner oraz co będzie oferować nowa wersja Surface Laptop - zapraszamy do oglądania oraz subskrybowania naszego kanału YouTube!

W podsumowaniu wspominamy również o naszym wielkim teście przeglądarek, podczas którego sprawdziliśmy, która z nich najlepiej sobie radzi pod wieloma różnymi względami. Jak zawsze, następna garść nowości czekać na was będzie za tydzień, w piątek. Zapraszamy również do śledzenia nas na Instagramie oraz Twitterze - dzięki temu nic Wam nie umknie i dodatkowo będziecie mogli dosłownie zajrzeć za kurtynę i sprawdzić jak wygląda nasza praca.

Wojciech Błachno
2018-02-09 14:47:00
496
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-09 14:47:00
496
Odsłony


Konwersacje w kartach w nowej aktualizacji Skype dla Firm dla MacOS

Skype dla Firm na MacOS w wersji przeznaczonej dla członków programu Insider, otrzymał dzisiaj nową aktualizację, która wprowadza sporo zmian. Znajdziemy w niej między innymi karty w oknie czatu oraz możliwość automatycznego akceptowania zaproszeń do konwersacji, gdy nie jesteśmy przy komputerze. To kolejna aktualizacja tego programu, pomimo planowanego przejścia na Microsoft Teams. Proces powolnego przechodzenia na Teams trochę potrwa, więc gigant musi dbać o aktualność obu usług.

Skype dla firm MacOS

Pełna lista zmian przedstawia się następująco:

  • Karty w oknie konwersacji - użytkownicy mają możliwość wyboru między jednym oknem z konwersacjami organizowanymi w kartach, lub osobnym oknem dla każdej z nich.
  • Ustawienie rozmiaru udostępnianego ekranu - mamy tutaj kilka opcji: dopasowanie do szerokości ekranu, rozmiar rzeczywisty etc.
  • Automatyczne akceptowanie zaproszeń - gdy nie ma nas przy komputerze, automat może sam przyjąć wysłane do nas zaporoszenie do konwersacji.
  • Wskaźnik połączenia - dodatkowa ikonka na dolej belce informująca o tym czy jesteśmy połączeni.
  • Szybsze dołączanie do spotkań

Poprawiono też szereg błędów:

  • Problem z zaproszeniami generowanymi w aplikacji Outlook.
  • Ponowne łączeniem rozmowy bez powiadomienia, po przywróceniu łączności z siecią.
  • Komunikat o błędzie dostarczenia wiadomości, gdy w rzeczywistości została ona dostarczona.
  • Problem z czarnym ekranem podczas podglądu ekranu udostępnionego podczas spotkania.
  • Problem z nowymi powiadomieniami po ustawieniu statusu Z dala od komputera w oknie Konwersacje.
  • Poprawiono błąd uniemożliwiający automatyczne logowanie po restarcie komputera.

Nowa wersja Skype dla Firm na komputery Apple, dostępna jest jak już wspomniano w wersji testowej dla programu Insider, zarówno dla kręgu szybkich i wolnych aktualizacji i oznaczona jest ona numerem 16.14.

Wojciech Błachno
2018-02-09 13:39:00
368
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-09 13:39:00
368
Odsłony


Deweloperzy mogą teraz ustawić dowolną cenę aplikacji w Microsoft Store

Microsoft dawał deweloperom odrobinę swobody jeśli chodzi o publikowanie aplikacji w Microsoft Store, jednocześnie mocno pilnując aby aplikacje w nim obecne były bezpieczne i sprawdzone. Nie na darmo to właśnie na aplikacjach ze sklepu Microsoft chce oprzeć w przyszłości cały swój ekosystem, wyłączając możliwość instalowania zewnętrznych aplikacji - tak jak to ma miejsce w Windows 10 S. Granice owej swobody deweloperów zostały teraz rozszerzone.

Microsoft Store

Chodzi mianowicie o ceny aplikacji. Do tej pory wydawca mógł ustalić dowolną cenę, lecz musiała ona trzymać się jednak pewnego schematu - aplikacja mogła kosztować 11,99$ lub 7,99$ ale nie mogła kosztować 11,7$ lub 7,11$. Ta restrykcja została dziś zniesiona i od teraz deweloperzy mogą ustalać dowolną cenę aplikacji i dodać dowolną jej wartość lokalnej walucie. Możliwości cenowe są teraz dla nich nieograniczone. Ustawienia odpowiedzialne za cenę znajdują się w Centrum Deweloperów Windows, tam też możemy sprawdzić jak szczegółowo przebiega proces zmiany ceny.

Jest to zdecydowanie ukłon w stronę wydawców, mający skłonić ich do publikowania w Microsoft Store większej ilości aplikacji. Na chwilę obecną Sklep ma dużo aplikacji, jednak ich ilość w dalszym ciągu nie jest wystarczająca aby w przyszłości umożliwić komfortowe przejście przeciętnego użytkownika do systemu S. Jeśli sklep nie zaspokoi pod tym względem potrzeb użytkowników, bezpieczeństwo i płynność systemu nie będą wytaczającymi argumentami za zmianą.

Wojciech Błachno
2018-02-09 09:02:00
497
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-09 09:02:00
497
Odsłony


Fujitsu i Microsoft opracowują uwierzytelnianie za pomocą całej dłoni

Skanowanie linii papilarnych, twarzy i tęczówki oka - biometryczne sposoby logowania w Windows Hello ograniczały się do tej pory do zewnętrznych cech aparycji użytkowników. Czy uwierzytelnianie może być jeszcze bezpieczniejsze, gdy stanie się... podskórne? Nad takim projektem pracują teraz Fujitsu wraz z Microsoft. Skaner działający w technologii PalmSecure rozpoznaje indywidualną mapę żył w dłoni użytkownika.

Windows Hello - uwierzytelnianie dłonią

Jak wynika z analiz Microsoft Advanced Threat Analytics, ponad 60% ataków odbywa się za pomocą nieuprawnionego wykorzystania danych uwierzytelniania użytkownika. By temu zapobiegać, Microsoft opracował funkcję Windows Hello i bezustannie promuje uwierzytelnianie bez haseł tekstowych. Dane biometryczne mogą pochodzić z wielu źródeł, a jedno z nich eksploruje od pewnego czasu Fujitsu. Jego technologia PalmSecure skanuje żyły pod umieszczone pod skórą, aby potwierdzić tożsamość użytkownika. Podczas gdy np. czytnik linii papilarnych wymaga przyłożenia palca w celu odczytania jego unikalnego odcisku, czytnik dłoni rozpoznaje unikalną mapę żył, a po potwierdzeniu tożsamości jesteśmy zalogowani.

PalmSecure - Windows Hello

PalmSecure - Windows Hello

Jak podaje japoński gigant, by chronić swoje firmowe urządzenia, z technologii PalmSecure korzysta już kilka przedsiębiorstw, w tym Banco Bradesco i Lotte Card. Firma posiada też w swojej ofercie laptopy z autorskim systemem bezpieczeństwa - to Lifebook P727 i Lifebook T937 z Windows 10 Pro. Technologia współpracuje z Windows Hello, ale obecnie nie jest jeszcze zbyt powszechna. Obaj giganci dedykują rozwiązania oparte na PalmSecure przede wszystkim firmom. Czy pojawią się też czujniki dla rynku konsumenckiego? Tego na razie nie wiadomo.

Pod koniec zeszłego roku dowodzono, że systemy rozpoznawania twarzy można w pewnych warunkach oszukać. Jednym z plusów PalmSecure jest to, że dostępu do mapy naszych żył w dłoni nie ma raczej pierwszy lepszy oszust. Czy jednak i ten system pokaże kiedyś swoje słabe strony? Niewykluczone, choć z ogólnej perspektywy wydaje się on być kolejnym krokiem naprzód, jeśli chodzi o biometryczne logowanie.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 23:59:00
527
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 23:59:00
527
Odsłony


Intel wypuszcza stabilną łatkę Spectre dla procesorów Skylake

Spectre wespół z Meltdown wydają się powracać niczym koszmarny sen. Po licznych komplikacjach Intel wypuścił nową, poprawioną aktualizację dla swoich procesorów Skylake z serii U, Y, H i S, która zawiera łatkę niesławnej podatności Spectre, obecnej na poziomie sprzętowym. Będzie ona dostępna za pośrednictwem aktualizacji OEM. Nie wiadomo, kiedy analogiczne aktualizacje otrzymają architektury Broadwell i Haswell.

Intel Spectre Meltdown

Czy to powtórka z rozrywki? Obie podatności w procesorach Intel, AMD i Qualcomm wykryto na samym początku stycznia, a właściwie to podane je do wiadomości, co wywołało niemały skandal. Intel dość szybko wypuścił aktualizację, ale niebawem wstrzymał jej udostępnianie, gdy okazało się, że z łatką są pewne problemy. Swego rodzaju awaryjną aktualizację wypuścił wówczas Microsoft, a ta naprawiła błędy Intela.

Intel nie jest jedyną firmą, która początkowo nie poradziła sobie z właściwym zamknięciem wrót przed exploitem. Microsoft wprowadził na przykład aktualizację, która spowodowała problemy z rozruchem na komputerach z procesorami AMD, a Apple został nawet pozwany za niepoinformowanie użytkowników o podatności. Aktualizacje nieznacznie spowalniają pracę komputerów i mogą nie być zgodne z częścią antywirusów (chociaż wszyscy wiodący dostawcy zgodność zadeklarowali dość szybko). Spectre i Meltdown namieszały tak bardzo, że na tapetę wziął je Kongres Stanów Zjednoczonych. Summa summarum same podatności, choć groźne, nie były aktywnie exploitowane, a więcej szkód wyrządziły tu naprędce i nieporadnie wprowadzane aktualizacje.

Spectre i Meltdown były podatnościami tkwiącymi w niemal wszystkich procesorach od ponad 20 lat, nim doczekały się odkrycia. Pozytywną wiadomością jest to, że Intel zadeklarował, że jego następne procesory będą już wolne od podatności.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 22:38:00
559
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 22:38:00
559
Odsłony


Microsoft Build 2018: data konferencji potwierdzona. Rejestracja od 15 lutego

Przedwczoraj pisaliśmy o domniemanej dacie konferencji Microsoft Build 2018, która miała w 2/3 pokrywać się z podobną konferencją deweloperską Google. Na potwierdzenie ze strony Microsoft nie trzeba było długo czekać. Dziś firma oficjalnie podała datę konferencji oraz datę rozpoczęcia rejestracji. Skorzystano również z tego samego motywu graficznego, który widzieliśmy w wyciekłych materiałach.

Microsoft Build 2018

Informacje pojawiły się na stronie wydarzenia. Microsoft potwierdza datę konferencji (7-9 maja 2018 r.) i ogłasza, że rejestracja na wydarzenie rozpocznie się 15 lutego. Udział w całości (wszystkie sesje, cała zawartość, hala Expo i catering) kosztuje bagatela 2495 dolarów, ale chętnych nigdy nie brakuje. W ostatnich latach bywało, że komplet został wyprzedany w ciągu pierwszych kilku godzin po otwarciu rejestracji.

Microsoft Build uchodzi za najważniejsze wydarzenie w dorocznym kalenarium Microsoft i jest to event przygotowany z najwyższym rozmachem - zwłaszcza jego keynote, który w około 1,5 godziny przekazuje dziesiątki faktów, prezentacji i zapowiedzi. Tegoroczna agenda nie jest oczywiście jeszcze znana, niemniej jednak Gigant z Redmond ma kilka ogólnych zapowiedzi. Ze strony wydarzenia dowiadujemy się, że na Microsoft Build spotkamy wyjątkowych deweloperów i branżowych wizjonerów, a także zyskamy wiedzę, jak budować przyszłość z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i rzeczywistości mieszanej.

Oprócz absolutnie gorącego keynote'u na Build odbywają się demonstracje rozwiązań, spotkania, a nawet koncerty z muzyką na żywo. Sesje tematyczne będą zarówno krótkie, jak i długie, prowadzone z ekspertami lub dostępne dla samodzielnych gości - oferta ma być dość zróżnicowana.

Rejestracja na Microsoft Build będzie dostępna od następnego czwartku na stronie wydarzenia. Sama konferencja będzie transmitowana w formie webcastu, przy czym nasi Czytelnicy tradycyjnie mogą liczyć na relację, którą CentrumXP poprowadzi na żywo - jak zwykle od lat. Warto dodać, że preludium do Microsoft Build 2018 będzie mniejsza konferencja Windows Developer Day, która odbędzie się 7 marca i także będzie transmitowana w formie webcastu.

Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 18:59:00
407
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
2018-02-08 18:59:00
407
Odsłony


Aktualizacja Skype na Androida poprawia ustawienia audio

Skype wciąż, mimo dominacji Messengera i WhatsApp, wciąż całkiem nieźle sobie radzi na rynku komunikatorów. Była to w zasadzie pierwsza aplikacja tego typu, która zdobyła globalną popularność i rozpowszechniła się praktycznie na całym świecie. Po wykupieniu przez Microsoft w 2011 roku, Skype jest przez giganta stale rozwijany o nowe funkcje. Jest to w końcu jego flagowy komunikator. Co prawda jego wersja dla firm zostanie zastąpiona wkrótce przez Microsoft Teams, jednak wersja dla użytkowników indywidualnych wciąż pozostanie.

Opera kontra Edge

Skype jest dostępny na wiele platform w tym oczywiście na iOS i Android. Wersja na tą drugą platformę otrzymała właśnie drobną acz przydatną aktualizację.Wersja 8.15.0.4, poza standardowymi poprawkami błędów i wydajności, wprowadza pewne zmiany w ustawieniach audio. Teraz łatwiej będzie nam kontrolować głośność oraz przełączać źródła dźwięku. Przy rozmowach audio i wideo jest to podstawowa i najważniejsza funkcja, tak więc na pewno cieszy jej dopracowanie przez Microsoft.

Skype jest dostępny również w wersji testowej Preview, gdzie ostatnio dodano możliwość łatwego zapisywania zrzutów ekranu z rozmowy. Pewnie wkrótce i tak funkcja trafi do stabilnej sytuacji. Na chwilę obecną jednak musimy zadowolić się łatwiejszym kontrolowaniem audio w aplikacji. Jednak Skype wciąż dzielnie walczy o swoich użytkowników. Konkurencyjne usługi posiadają już wszystkie, do pewnego momentu unikalne dla Skype funkcje, więc Microsoft musi zadbać aby był on nadal konkurencyjny. Ta aktualizacja jest to czystko praktyczna i nie wprowadza niczego nowego, lecz cieszy sam fakt, że Microsoft dba ciągle o swój flagowy komunikator. Zresztą musi dbać bo konkurencja jest niewiarygodnie silna. Skype dla Androida można pobrać ze Sklepu Google Play.

Wojciech Błachno
2018-02-08 16:03:00
432
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-08 16:03:00
432
Odsłony


Opera na Windows 10 szybsza od Firefoxa. Co na to Microsoft Edge?

Wyścig przeglądarek o prym na rynku nigdy się nie kończy. O ile dominacja Chrome pod względem aktywnych użytkowników jest niezaprzeczalna, o tyle jego konkurencja aktywnie walczy o każdego z nich. Opera, która w zasadzie zamyka stawkę, osiąga jedynie nieco ponad 2% rynku. Jednak popularność nie przekłada się w stu procentach na faktyczną wyższość danej przeglądarki. Opera otrzymała właśnie nową aktualizację, ma być teraz, według jej twórców, o 38% razy szybsza od Firefoxa.

Opera kontra Edge

Nieco asekuracyjnym krokiem jest porównywanie jedynie do Firefoxa, lecz Opera obrała właśnie taką taktykę. Nowe dodatki, funkcje i testy raczej nie zaimponują Google Chrome, który jest póki co odporny na jakiekolwiek ataki konkurencji. Pozostaje im wiec walczyć o drugie miejsce, które obecnie jest piastowane właśnie przez Firefoxa. Opera postanowił więc mierzyć siły na zamiary. Kilka nowych funkcji, dodanych w nowej aktualizacji oznaczonej numerem 51, ma za zadanie wstrzelić się w potrzeby użytkowników. Najważniejszą z nich jest szybkie przewijanie do góry strony jednym kliknięciem w otwartą kartę - drobna acz przydatna funkcja

Opera 51

Praktycznie każdy producent obecnie promuje swoją przeglądarkę jako najszybszą i najlepszą pod każdym względem. Microsoft Edge, który w naszym teście pokazał że jest bardzo konkurencyjny, ma chyba większe od Opery szanse, na pokonanie Firefoxa Quantum. Po pierwsze, jest integralnym elementem systemu Windows. Ma to wpływ na jego optymalizacje - no i jest zawsze pod ręką. Po drugie, nie jest przesadnie przeładowany funkcjami, co może być obecnie traktowane jako spora zaleta. Sporo użytkowników dąży do teraz minimalizmu, a Edge minimalistyczny niewątpliwie jest. No i jak wykazał nasz test, Edge faktycznie jest wygodniejszy i płynniejszy od konkurencji i to pomimo tego, że nie dominuje w testach wydajności. Opera obecnie jest na 5 miejscu w rankingu statcounter. Więc aby faktycznie pokonać Firefoxa, musi do siebie przekonać również użytkowników Edge oraz IE11 (które jeszcze żyje, przynajmniej w statystykach). Kiedyś, była ona jednym z pogromców Internet Explorer i wprowadziła, razem z Firefoxem i Chrome, powiew świeżość promując nowe standardy. Teraz nieco zapomniana, musi walczyć z pozostałymi o przetrwanie.

Wojciech Błachno
2018-02-08 10:45:00
676
Odsłony
Wojciech Błachno
2018-02-08 10:45:00
676
Odsłony


1  2  3  4  5  6  7  ...  250  Dalej