Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności

Aktualności

Starsze aktualności

Fall Creators Update udostępniony Insiderom w formie obrazu ISO

Jesienna aktualizacja Windows 10 ukazała się w publicznym wydaniu w środę i praktycznie od okolic godziny 19 można już było ją pobrać za pomocą wybranej metody. Dotyczy to jednak wydania stabilnego, czyli Public Release. Jeśli chcemy rozpocząć przygodę z Fall Creators Update od strony "niejawnych testów", czyli programu Windows Insider, możemy już wykonać czystą instalację z obrazu ISO. Jest to oczywiście obraz kompilacji 16299, który ukazał się blisko dwa tygodnie po ostatnim ISO w programie Insider, czyli 16296.

Fall Creators Update ISO

Wypuszczenie samodzielnego obrazu ISO dopiero teraz - nieco ponad dobę od zatwierdzenia ogólnej dostępności aktualizacji - jest posunięciem raczej nietypowym. Kompilacja 16299 zadebiutowała 27 września w Fast Ring i dwa dni później weszła do Slow Ring. Jej zaktualizowana wersja 16299.15 ukazała się w tych pierścieniach odpowiednio 3 i 5 października, by 5 dni później trafić do pierścienia Release Preview. Ostatecznie wersją udostępnioną 17 października jako Public Release była 16299.19, która 4 dni wcześniej debiutowała w Release Preview. Dlaczego o tym przypominamy? Microsoft zwykle udostępnia obrazy ISO, gdy kompilacja osiądzie w pierścieniu Slow - tym razem jednak kazał sobie poczekać. Jeszcze większym zaskoczeniem było udostępnienie obrazu starszej kompilacji 16296, które miało miejsce 4 października.

Tak czy inaczej obraz systemu jest już gotowy do pobrania, choć tym razem w nieco mniejszym niż zwykle wyborze edycji:

  • Windows 10 Insider Preview
  • Windows 10 Insider Preview Enterprise
  • Windows 10 Insider Preview Home China

Jak zapewne zauważyliście, z listy zniknęły edycje Home Single Language i Education. Jest tak dlatego, że Microsoft połączył ich pakiety instalacyjne. Dodatkowo pobrać można kilka pakietów uzupełniających:

  • Symbols MSI Insider Preview – Build 16299 32-bit / 64-bit
  • Features on Demand Pack Insider Preview (part 1) – Build 16299 32-bit / 64-bit
  • Features on Demand Pack Insider Preview (part 2) – Build 16299 32-bit / 64-bit
  • Language Pack Bundle Insider Preview – Build 16299
  • Inbox Apps Bundle Insider Preview – Build 16299

Obraz jesiennej aktualizacji może przydać się Insiderom, którzy nie chcą jeszcze przeskakiwać do Redstone 4 (który od paru dni jest już aktualną wersją w 'zwykłym' Fast Ring) lub deweloperom - np. jako system referencyjny w maszynie wirtualnej. ISO jak zwykle pobierzemy bezpłatnie z oficjalnej strony Windows Insider Preview Downloads. Wystarczy zalogować się za pomocą konta Microsoft, wybrać edycję, język oraz wersję. Zostanie wówczas wygenerowany bezpośredni link do pobrania obrazu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 października 2017, 01:22 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Mobile Fall Creators Update dotarł do pierścienia Release Preview

Wczoraj swój debiut zaliczyła druga najważniejsza aktualizacja w tym roku - Windows 10 Fall Creators Update dla komputerów PC. Użytkownicy smartfonów na finalne wydanie FCU nadal czekają. Wersja RTM jest wprawdzie dostępna od tygodnia, jednak do tej pory mogli ją pobrać tylko Insiderzy z pierścieni szybkich i wolnych aktualizacji (Fast Ring i Slow Ring). Dziś kompilacja ta trafiła do pierścienia Release Preview, a to może oznaczać tylko jedno - Windows 10 Mobile jest na najlepszej drodze, by w przyjąć aktualizację w najbliższych dniach.

Windows 10 Mobile Fall Creators Update RTM

Kandydat do finalnego wydania został wyłoniony nie jako kompilacja dostępna wcześniej od blisko miesiąca, lecz jako zupełnie nowa, oznaczona numerem 15254.1. Znalazła się ona w obu podstawowych pierścieniach za jednym zamachem, a Microsoft oświadczył, że to "obecny kandydat dla wydania Windows 10 Fall Creators Update for Mobile". Po tygodniu ćwiczeń w podstawowych pierścieniach Insider Preview kompilację udostępniono w pierścieniu Release Preview, który ze swej natury jest ostatnim przystankiem do wydania jako Public Release. Kompilację można już pobrać przez Windows Update - widnieje tam jako 2017-10 Update for Windows 10 Version 1709 for arm-based Phone Devices.

Przypomnijmy, że Release Preview, czyli pierścień wersji zapoznawczej używany jest podczas "zmiany kompilacji głównej dla kamienia milowego wersji, a następnie [wydawana jest] seria kolejnych kompilacji serwisowych do momentu osiągnięcia następnego kamienia milowego wersji". W przypadku jesiennej aktualizacji dla PC kompilacja RTM ukazała się w nim dokładnie tydzień przed datą premiery. Można więc się spodziewać, że podobnie będzie z wersją mobilną.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 października 2017, 16:23 Kategoria: Windows 10 Mobile

Nowy gryzoń w ofercie Microsoft - Surface Precision Mouse

Dzisiejszych zapowiedzi sprzętowych z obozu w Redmond ciąg dalszy! Zdążyliśmy już przytoczyć zapowiedź i specyfikację Surface Book 2 - kolejnego laptopa Microsoftu, który jest podobno najmocniejszym graczem w ekosystemie Surface. Zapowiedzi tej towarzyszy niewielki gryzoń, którego w dzisiejszym ferworze związanym z Fall Creators Update można by przegapić. Nic jednak straconego - w dalszej części tego wpisu przyjrzymy się bliżej najnowszej myszce od Microsoftu. Poznajcie Surface Precision Mouse.

Surface Precision Mouse

Nowy gryzoń spod znaku Surface podobnie jak Modern Keyboard with Fingerprint ID oferuje połączenie zarówno przewodowe, jak i bezprzewodowe, dlatego powinien zostać automatycznie powiązany z komputerem po nawiązaniu połączenia micro-USB. Co ciekawe, takie połączenie można nawiązać z trzema pecetami, aby "pracować płynnie ze wszystkimi naszymi urządzeniami". Nasuwające się tu skojarzenie z konfiguracją trzech monitorów jest jak najbardziej usprawiedliwione! Trzy są również przyciski boczne, którym można przypisać praktycznie dowolne akcje, np. uruchomienie programu, wykonanie makra czy zapisanie dokumentu. Niestety, opcje personalizacji i wsparcie dla wielu urządzeń nie są dostępne w Windows 10 S. W jego przypadku działają sterowniki, ale oprogramowanie do konfiguracji już nie. W tym przypadku pozostaje liczyć na dedykowaną aplikację ze Sklepu Windows, która jeszcze nie powstała.

Surface Precision Mouse - jak zapewne wynika z samego tylko wyglądu - został zaprojektowany z myślą o komforcie użytkowania. Microsoft twierdzi, że mysz "wykonano w oparciu o zasady ergonomii, co czyni ją idealną dla długich godzin pracy". Dodatkowo wyróżniają ją boczne gripy, mechaniczne, aluminiowe przyciski i pokrętło. Ostatnią z kluczowych cech (tym razem wynika to z samej nazwy) jest oczywiście precyzja. Microsoft podaje, że "waga, stabilność i precyzja Surface Precision Mouse zostały pieczołowicie obliczone, by zapewnić łatwość manipulacji". Ma to zapewnić "doświadczenie nowego poziomu kontroli".

Przytoczmy jeszcze dokładną specyfikację:

  • Interfejs: USB 2.1, Bluetooth® Low Energy 4.0/4.1/4.2
  • Wymiary: 122.6 mm x 77.6 mm x 43.3 mm
  • Waga: 135 g (w tym akumulatorki)
  • Bateria: akumulatorki litowo-jonowe (w zestawie)
  • Żywotność baterii: do 3 miesięcy
  • Kolor: szary
  • Łączność bezprzewodowa: 2,4GHz
  • Przyciski: 6 przycisków, wliczając w to lewy, prawy i pokrętło myszy
  • Design: ergonomiczny design z bocznymi gripami
  • Przewijanie: płynne lub magnetyczne, dające się spersonalizować przewijanie wertykalne i horyzontalne
  • Kompatybilność:
    • Windows 10 Home, Windows 10 Pro, Windows 8.1 - pełna personalizacja
    • Windows 10 S - z ograniczeniami
    • Windows 7 - tylko w trybie USB
    • Mac OSX

Surface Precision Mouse trafił dziś do przedsprzedaży w USA i Kanadzie. Cena wynosi 99 dolarów (ok. 356 zł). Oficjalna premiera 16 listopada.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 17:48 Kategoria: Surface

Fujitsu dołączył do ekosystemu Windows Mixed Reality

W ostatnich miesiącach jak grzyby po deszczu wyłaniały się kolejne propozycje sprzętowe partnerów Windows Mixed Reality. Opisywaliśmy już zestawy takich producentów, jak Acer, Asus, Dell, HP, Lenovo czy Samsung. Wydawało się, że portfolio HMD z tej rodziny domknie tymczasowo ten ostatni, jednakże dziś rano do imprezy Windows Mixed Reality nieoczekiwanie dołączył Fujitsu. Sprawdźmy, co dokładnie mają do zaoferowania Japończycy.

Gogle wirtualnej rzeczywistości zaproponowane przez japoński koncern to Fujitsu Win MR. Nazwa niezbyt wyróżnia się na tle pozostałych HMD z logo Windows; typowa jest też specyfikacja. Znajdziemy tu więc panele LCD o standardowej dla WMR rozdzielczości 1440×1440 z częstotliwością odświeżania 90 hz. Moduł wizjera jest rozkładany, tj. gogle nie są przymocowane na sztywno do opaski, co pozwala je zwyczajnie podnieść. Kąt widzenia wynosi ponad 95 stopni. Zestaw zawiera również standardowy kontroler ruchu. Być może nieco smaczku temu zestawowi nadaje komunikat producenta, który twierdzi, że utrzymany w spokojnej tonacji all-black design lepiej niż produkty konkurencji wpasowuje się w japońskie gusta. Fujitsu Win MR może stać się big in Japan, jednak czy taka argumentacja przekona obcokrajowców?

Fujitsu Win MR

Fujitsu oprócz zestawu HMD zapowiedział dziś również laptopa wystarczająco mocnego, by zasilać urządzenie w trybie Windows Mixed Reality Ultra. To naszym zdaniem dobre posunięcie i liczymy, że stanie się nowym trendem wśród partnerów WMR. Fujitsu FMV LIFEBOOK AH-MR / B3 wyposażono w 15,6-calowy ekran LCD HD i procesor Intel Core i7-8550U. Prawdopodobnie na pokładzie znajduje się również dedykowany GPU. Użytkownicy dostają w pakiecie program o wdzięcznej nazwie "CyberLink Power Media Player MR for FUJITSU", który wspiera wideo w 360 stopniach z YouTube'a i innych źródeł.

Zestaw HMD + kontroler producent wycenił na 50 000 jenów (ok. 1600 zł). Trafi on na rynek pod koniec listopada. Nieco później, bo 14 grudnia zadebiutuje laptop, który kosztować będzie 240 000 jenów (ok. 7677 zł).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 17:08 Kategoria: Technologie VR, AR, MR

Surface Book 2 oficjalnie zapowiedziany!

Dziś premiera Windows 10 Fall Creators Update. Microsoft wykorzystał okazję, by nie tylko pokrótce przypomnieć o zawartości aktualizacji, ale również by zapowiedzieć nowe urządzenie z rodziny Surface. Jest to Surface Book 2, następca wydanego blisko 2 lata temu Surface Booka, czyli pierwszego laptopa w historii Microsoft. Jak przystało na następcę, w nowej generacji da się odczuć dwa lata różnicy.

O nowym Surface Booku wiadomo już całkiem sporo. Ma to być przede wszystkim mocarny laptop ze świetną grafiką i 17-godzinną żywotnością baterii. Jest on dostępny w opcjach 13" i 15". Microsoft twierdzi, że to najmocniejszy Surface, jaki kiedykolwiek zbudował. Na pokładzie znajdziemy procesory ósmej generacji Intel Dual-Core i Quad Core, a także układy NVIDIA GeForce GTX 1050 i 1060. We wstępie wspomnieliśmy o przeskoku generacyjnym. Microsoft podaje dokładne osiągi - pod względem grafiki Surface Book 2 jest pięć razy wydajniejszy od oryginalnego Surface Booka i dwa razy wydajniejszy od nowego MacBooka Pro, w porównaniu do którego pozwala też na o 70% dłuższe odtwarzanie wideo na jednym naładowaniu baterii. Jako że jest to jednak Surface, liczy się nie tylko surowa moc. "Surface Book 2 zbudowano z myślą o sposobach, w jaki pracujecie i tworzycie. Daje wam moc laptopa, wielozadaniowość tabletu i wolność przenośnego studia w pięknie skrojonym urządzeniu" - dodaje Microsoft.

Surface Book 2 - jak twierdzi producent - jest wystarczająco mocny, by płynnie uruchamiać profesjonalne oprogramowanie od Adobe, Autodesk i Dessault, a także popularne gry PC w 1080p przy 60 FPS, takie jak Forza Motorsport 7 i Gears of War 4. "Surface Book 2 dołącza do Surface Laptopa i Surface Pro, uzupełniając mocne portfolio laptopów zaprojektowanych nie tylko, by zapewnić doświadczenia Windows Mixed Reality i gamingu, czy bycia produktywnym niezależnie od miejsca, ale również by wspomagać artystów, projektantów, deweloperów i inżynierów, którzy zajmują czołowe pozycje w nowej fali kreatywnej innowacji" - czytamy w dalszym opisie urządzenia.

Surface Book 2 dostępny będzie w przedsprzedaży, począwszy od 9 listopada. Ceny na rynku amerykańskim będą rozpoczynać się od 1499 dolarów (ok. 5390 zł). Na inne rynki wejdzie też wersja 13", choć szczegółów jeszcze nie znamy. Nie wiadomo też, jak z dostępnością laptopa w Polsce.

Aktualizacja - znamy już dokładne ceny oferowanych modeli:

  • 13.5" - Intel Core i5 - 256GB - 8GB RAM - Intel HD Graphics 620 - $1,499
  • 13.5" - Intel Core i7 - 256GB - 8GB RAM - GeForce GTX 1050 2GB GDDR5 - $1,999
  • 13.5" - Intel Core i7 - 512GB - 8GB RAM - GeForce GTX 1050 2GB GDDR5 - $2,499
  • 13.5" - Intel Core i7 - 1TB - 8GB RAM - GeForce GTX 1050 2GB GDDR5 - $2,999
  • 15" - Intel Core i7 - 256GB - 8GB RAM - GeForce GTX 1060 6GB GDDR5 - $2,499
  • 15" - Intel Core i7 - 512GB - 16GB RAM - GeForce GTX 1060 6GB GDDR5 - $2,899
  • 15" - Intel Core i7 - 1TB - 16GB RAM - GeForce GTX 1060 6GB GDDR5 - $3,299
SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 15:54 Kategoria: Surface

Windows 10 z jesienną aktualizacją już dostępny!

Aktualizacja 19:29: Windows 10 w najnowszej wersji 16299 pokazał się już w Asystencie aktualizacji do systemu Windows 10!

Fall Creators Update dostępny do pobrania - Asystent Aktualizacji

Aktualizacja 19:21: Na oficjalnym profilu Windows Insider pojawiło się potwierdzenie, że Fall Creators Update jest już dostępny za pośrednictwem Media Creation Tool.

Aktualizacja 19:11: Windows 10 1709 jest dostępny do pobrania także z MSDN/Visual Studio Downloads.

Aktualizacja 18:52: Na stronie Microsoft Software Download pojawiła się właśnie informacja, że Fall Creators Update jest już dostępny do pobrania!

Fall Creators Update dostępny do pobrania

Aktualizacja 15:53: Według najnowszych informacji ze strony Microsoftu, rozpoczęcie dystrybucji Windows 10 Fall Creators Update nastąpi dzisiaj o godzinie 19:00 czasu polskiego.

Aktualizacja 15:43: Dona Sarkar - szefowa działu Windows Insider, poinformowała że pliki ISO na portalu MSDN pojawią się wkrótce.

Aktualizacja 15:16: Aktualnie ani portal MSDN, ani Asystent aktualizacji nie oferuje do pobrania Windows 10 Fall Creators Update. Całkiem możliwe, że aktualizacja stanie się dostępna w najbliższych minutach. Na pewno Was o tym poinformujemy.

Wyczekiwana przez całą rzeszę fanów kolejna wielka aktualizacja Windows 10, nosząca nazwę Fall Creators Update, trafiła wreszcie do dystrybucji! Oznacza to, że system operacyjny giganta z Redmond stał się jeszcze bardziej kompleksowym rozwiązaniem niż kiedykolwiek wcześniej! Znajdziemy w nim teraz tak przydatne funkcje, jak chociażby Kontakty czy też Pliki na żądanie. To jednak nie wszystko, bowiem wpływy stylu graficznego Fluent Design System stają się powoli widoczne. Co ważne, tak jak w przypadku poprzednich wielkich aktualizacji również i ta jest darmowa oraz rozsyłana falami. Jeśli nie chcecie czekać, aż udostępniona zostanie również Wam, możecie bez problemu pobrać narzędzie Asystent aktualizacji systemu Windows 10, za pomocą którego w łatwy sposób będziecie mogli przeprowadzić instalację Windows 10 Fall Creators Update. Także subskrybenci MSDN mogą pobrać już obraz ISO najnowszego systemu. Jak prezentują się jednak kluczowe nowości, na które warto zwrócić uwagę od razu po uruchomieniu najnowszej wersji Windows 10?

Zwolennicy przechowywania plików w Chmurze mają powody do świętowania – w Fall Creators Update pojawiła się bowiem usługa Pliki na żądanie. Dzięki korzystaniu z niej dane nie muszą znajdować się fizycznie na dysku, by być stale dostępnymi. Wydaje się, że przydatne będzie to przede wszystkim osobom posiadającym ogromne biblioteki plików, jak i tym, którzy korzystają ze sprzętu o bardzo ograniczonej przestrzeni magazynowej.

Pliki na żądanie

Najnowsza aktualizacja Windows 10 zawiera wyczekiwaną funkcję Kontakty! Oznacza to, że chcąc skontaktować się z najbliższymi potrzebne nam będzie zaledwie kilka kliknięć myszy, niezależnie czy chodzi o przesłanie zdjęcia czy też omówienie planów na weekend! Co ważne, Kontakty zaprojektowane zostały tak, aby korzystanie z nich było wyjątkowo proste i intuicyjne.

Kontakty w praktyce

Podczas Build 2017 zapowiedziana została funkcja umożliwiająca sprzęgnięcie systemu Windows 10 z telefonem. Jak się okazuje, w ograniczonym stopniu możemy już korzystać z tego udogodnienia – wystarczy posiadać urządzenie mobilne działające pod kontrolą Androida, bowiem rozpoczynając na nim przeglądanie stron internetowych, kontynuować możemy je na PC. Co prawda nie jest to finalny kształt Windows Timeline, jednakże i to bywa przydatne! Warto dodać, że funkcja ta także wprowadzana jest już na system iOS.

Windows Timeline

Jak zapewne spora część czytelników już wie, lwia część wysiłków projektantów Fall Creators Update skupiona była na rozwoju środowiska rzeczywistości wirtualnej Microsoftu, zwanego Mixed Reality. To właśnie dzięki temu możliwe będzie skorzystanie z dobrodziejstw technologii VR nawet w tak nietypowych aspektach użytkowania, jak przeglądanie zwykłych stron internetowych na odpowiednich goglach. Oczywiście łączy się to z premierą nowych, niskobudżetowych zestawów VR/AR, które w myśl Microsoftu mają się stać dostępne dla każdego.

Mixed Reality - sprawdzenie sprzętu

To oczywiście jedynie część z nowości, które uświadczymy w wydanej dzisiaj aktualizacji dla systemu Windows 10. Fall Creators Update to około 200 zmian i usprawnień, wobec czego jest sporo do odkrycia! Pamiętajcie, że na naszym portalu znaleźć możecie nie tylko najświeższe informacje ze świata Microsoft, lecz również bogatą bazę artykułów poświęconych systemowi – między innymi również temu, jak pobrać i zainstalować najnowszą wielką aktualizację!

Przypominamy o naszym obszernym kompendium wiedzy
na temat nowości w Windows 10 Fall Creators Update:
Windows 10 Fall Creators Update - co nowego

W osobnym artykule przedstawiamy
także wymagania sprzętowe najnowszego systemu:
Wymagania sprzętowe Windows 10 Fall Creators Update

Z kolei w następnych dniach będziemy publikować kolejne artykuły, między innymi:
Jak zainstalować Windows 10 Fall Creators Update
Pierwsza konfiguracja Windows 10 Fall Creators Update
Przegląd wersji Windows 10 Fall Creators Update
Jak zainstalować Windows 10 Fall Creators Update z wykorzystaniem UEFI
... i wiele więcej, które ukażą się w późniejszym czasie.

SkomentujSkomentuj (5) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 17 października 2017, 15:00 Kategoria: Windows 10

Co nowego w Windows 10 Fall Creators Update

Już dziś swoją oficjalną premierę będzie mieć czwarta wielka aktualizacja Windows 10, nosząca nazwę Fall Creators Update. Wniesie ona do systemu wiele wyczekiwanych przez tysiące fanów na całym świecie funkcji, których działanie zdążyliśmy już doskonale poznać, czego doskonałym przykładem są Kontakty umożliwiające nam szybki i intuicyjny kontakt z najbliższymi, Pliki na żądanie pozwalające oszczędzić miejsce na dysku dzięki przechowywaniu gotowych do użycia plików w Chmurze oraz pierwsza odsłona Windows Timeline umożliwiający kontynuowanie przeglądania stron internetowych na innym urządzeniu.

Nawet przeglądarka Edge została znacząco rozbudowana, dzięki czemu możemy korzystać z niej w znacznie pełniejszy sposób! Nie oznacza to bynajmniej, że zabrakło nieco mniejszych usprawnień i nowości, o których nie było już tak głośno – ich liczba oscyluje bowiem w okolicach aż 200! Zapewne wielu naszych czytelników jest świadomych tego, że całkiem spora część usprawnień wprowadzonych przez Fall Creators Update dotyczy technologii VR i poświęconego jej środowiska Microsoftu (Mixed Reality), możemy Was jednak uspokoić – nawet nie posiadając niezbędnego do tego celu sprzętu, bez problemu znajdziecie tu coś dla siebie.

Co więcej, w najnowszej wersji Dziesiątki widać już zwiastuny nadchodzących zmian interfejsu graficznego, gdyż między innymi Centrum akcji korzysta już z elementów Fluent Design System! Jak widać, inżynierowie Microsoftu ciężko pracowali przez ostatnie pół roku.

Windows 10 Fall Creators Update - kompedium wiedzy

Już dziś, w godzinach wczesnowieczornych Windows 10 Fall Creators Update zostanie udostępniony dla wszystkich zainteresowanych! Specjalnie dla niezdecydowanych oraz dociekliwych nasza redakcja przygotowała wyczerpujący i najdłuższy w historii portalu artykuł w wykonaniu Przemka Kudzi oraz Mateusza Micińskiego, rzetelnie opisujący zmiany, jedna po drugiej, wprowadzone przez najnowszą wielką aktualizację. Zasadniczo rozkładamy w nim całe zagadnienie na czynniki pierwsze. Już teraz serdecznie zapraszamy do zapoznania się z tym obszernym kompendium wiedzy na temat nowości i usprawnień, bowiem przed samą aktualizacją warto zaznajomić się ze szczegółowymi informacjami!

Zapraszamy do lektury artykułu
Windows 10 Fall Creators Update - co nowego

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 17 października 2017, 08:28 Kategoria: Windows 10

Nowa podatność w Adobe Flash. Nosicielem exploita jest dokument Word

Adobe Flash Player, mimo ogromnych zasług w kwestii multimediów w Internecie, zasłużył sobie również na opinię technologii przestarzałej i mniej bezpiecznej od swojego następcy, którym jest HTML5. Dziś bez większych problemów można już poruszać się po Internecie bez udziału technologii Flash, a większość dostawców oprogramowania (w tym Microsoft) stopniowo wygasza dla niej wsparcie. Z drugiej strony Flash jest ciągle obecny i... coraz bardziej niebezpieczny, o czym mogą się przekonać ofiary nowego exploita.

W ostatnich dniach Kaspersky Lab zidentyfikował nowego exploita zero-day dla Adobe Flash, który został użyty do ataku przez niejakiego BlackOasis. Exploit dostarczany jest za pośrednictwem dokumentu Microsoft Word, gdzie po uruchomieniu instaluje złośliwe oprogramowanie o nazwie FinSpy. Exploit zero-day o sygnaturze CVE-2017-11292 został zarejestrowany przez oprogramowanie chroniące w trakcie rzeczywistego ataku. Adobe zdążył już wypuścić łatkę, którą - jeśli nadal używamy zawartości Flash - zaleca jak najszybciej zainstalować. Zdaniem specjalistów z Kaspersky Lab za atakiem mogła stać grupa odpowiedzialna również za CVE-2017-8759, czyli kolejny 0day zgłoszony we wrześniu. W sprawę zamieszany jest prawdopodobnie BlackOasis, który na celowniku Kaspersky Lab znalazł się już w 2016 r. Metoda grupy opiera się na skłonieniu ofiar do otwarcia dokumentów Word i odtworzenia zainfekowanej zawartości SWF, co stanowi preludium do dalszych ataków phishingowych.

Exploit Adobe Flash

Jak twierdzi Anton Ivanov, główny analityk malware w Kaspersky Lab, jest to już trzeci w tym roku przypadek rozpowszechniania FinSpy przez exploity typu zero-day i prawdopodobnie będzie ich więcej. Kaspersky zaleca na sam początek użycie funkcji killbit dla oprogramowania Flash i - jeśli to możliwe - całkowite jego wyłączenie. W dalszej kolejności potrzebne jest wdrożenie zaawansowanego, wielowarstwowego rozwiązania chroniącego obejmującego wszystkie sieci, systemy i punkty końcowe, oraz przeszkolenie pracowników na temat taktyk inżynierii społecznej. Specjaliści wspominają też o regularnych audytach bezpieczeństwa infrastruktury IT w organizacji i korzystaniu z zaawansowanych funkcji śledzących cyberataki, takich jak Threat Intelligence.

Adobe zamierza zakończyć wsparcie dla Flash w 2020 r. i do tego czasu będzie regularnie dostarczać aktualizacje bezpieczeństwa i dbać o kompatybilność z systemami operacyjnymi i przeglądarkami. Korzystanie z tej technologii będzie się jednak stawało coraz mniej wygodne - wsparcie dla Adobe Flash w IE i Edge będzie wygaszane stopniowo i z roku na rok każde odtworzenie zawartości Flash będzie wymagało większej liczby zezwoleń od użytkownika.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 03:56 Kategoria: Bezpieczeństwo

Pakiety chroniące Norton będą działać w Microsoft Azure

Microsoft ogłosił, że Symantec wybrał platformę Microsoft Azure, która zasilać będzie jego konsumenckie pakiety chroniące Norton, używane przez ponad 50 milionów osób z całego świata. Dzięki wykorzystaniu Azure firma może liczyć na korzyści, jakie gwarantuje chmura, a więc na zwiększenie wydajności i bezpieczeństwa przy obniżeniu kosztów operacyjnych. Symantec opracował nowe usługi w chmurze i przeprowadził migrację ponad 105 funkcji chroniących o krytycznym znaczeniu, takich jak ocena reputacji, telemetria bezpieczeństwa i zaawansowana ochrona przed zagrożeniami.

Norton w Microsoft Cloud

"Skupiamy się na pomaganiu organizacjom, rządom i ludziom w chronieniu najważniejszych danych, niezależnie od miejsca, w którym są one przechowywane. Chmura jest kluczem do naszej strategii akceleracji wewnętrznej innowacji, usprawnienia operacji i wreszcie ochrony i wspomagania naszych klientów w erze cyfrowej. Microsoft jest dla nas silnym partnerem i pomógł nam bezboleśnie realizować ową strategię, znacznie przekraczając swoje zobowiązania, by upewnić się, że odniesie ona sukces" - mówi Sheila Jordan z Symantec. Oprócz migracji najważniejszych usług chroniących do Azure firma współpracuje z Microsoft, by wprowadzić tam również swój system e-commerce, a także by wykorzystać Microsoft Cloud w swoich wewnętrznych usługach IT. Microsoft wspomina m.in. o utworzeniu pulpitów nawigacyjnych działających w czasie rzeczywistym, które umożliwiają nadzorowanie i sporządzanie raportów finansowych, operacyjnych i bezpieczeństwa do dalszego wykorzystania.

"Symantec i Microsoft łączy zaangażowanie w bezpieczeństwo w sieci" - dodaje Scott Guthrie z Microsoft - "Pokazuje to, że Azure w unikalny sposób potrafi radzić sobie z największymi, najbardziej wymagającymi usługami chmurowymi na świecie". Przypomnijmy jeszcze, że Norton Internet Security dwukrotnie znalazł się w naszych zestawieniach - najlepszych pakietów chroniących Windows 8 oraz najlepszych pakietów chroniących Windows 10.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 02:24 Kategoria: Azure

Windows od tygodnia odporny jest na podatności WPA/WPA2 w sieciach Wi-Fi

Belgijscy specjaliści od bezpieczeństwa znaleźli podatność w protokołach szyfrujących WPA i WPA2, których powszechnie używa się w sieciach Wi-Fi. Nosi ona nazwę KRACK i - mówiąc krótko - pozwala atakującym odczytać informacje uznane za zaszyfrowane. Podatność została podana do publicznej wiadomości dopiero teraz, jednak użytkownicy aktualnych wersji Windows mogą spać spokojnie.

Zacznijmy od charakterystyki KRACK. Jak wyjaśniają badacze, "przy wykorzystaniu tej nowej techniki atakujący mogą odczytać informacje, które z założenia zostały bezpiecznie zaszyfrowane. Może to doprowadzić do nadużyć, takich jak kradzież informacji - numerów kart kredytowych, haseł, wiadomości czatu, maili, zdjęć itd. Atak działa we wszystkich nowoczesnych, chronionych sieciach Wi-Fi. W zależności od konfiguracji sieciowej możliwe jest również wstrzyknięcie zmanipulowanych danych. Przykładowo, atakujący może być w stanie wstrzyknąć ransomware lub złośliwe oprogramowanie do stron internetowych". Badacze przetestowali szereg urządzeń pod kątem podatności i wykryli, że na jej różne warianty nie są odporne urządzenia/systemy z Android, Linux, Apple, Windows, OpenBSD, MediaTek i Linksys. Przebieg ataku można obejrzeć na udostępnionym materiale wideo:

Po upublicznieniu informacji o podatności Microsoft zareagował błyskawicznie, informując klientów, że ma już odpowiednie łatki. Po kilku godzinach stało się jasne, że na aktualizację nie trzeba będzie czekać, bowiem łatki znajdują się w pakiecie aktualizacji zbiorczych październikowego Patch Tuesday. Innymi słowy, jeśli pobraliśmy aktualizacje sprzed tygodnia, nasz system będzie bezpieczny. Dotyczy to oczywiście Windows w wersji 7 lub wyższej - użytkownicy XP i Visty z racji wygaszonego wsparcia nadal pozostają narażeni. Jak mówi rzecznik firmy, "Microsoft wypuścił aktualizacje bezpieczeństwa 10 października i klienci, którzy mają włączony Windows Update i dokonują aktualizacji bezpieczeństwa, są automatycznie chronieni. Dokonaliśmy aktualizacji, by chronić klientów tak szybko, jak to możliwe, jednak jako odpowiedzialny partner w przemyśle zachowaliśmy dyskretność, by pozostali dostawcy mogli opracować i udostępnić aktualizacje".

Microsoft wiedział o luce bezpieczeństwa na długo przed jej publicznym ujawnieniem, jednak nie wspomniał o niej na listach zmian aktualizacji sprzed tygodnia, by przyczynić się do ochrony użytkowników systemów, które na łatki musiały jeszcze poczekać.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 01:21 Kategoria: Bezpieczeństwo

Fall (Creators) Update zadebiutował na Xbox One

Fall Creators Update zaczyna wchodzić na PC dzisiaj, jednakże jego odpowiednik na Xbox One zadebiutował w miniony wieczór (16 października). Konsolowy odpowiednik aktualizacji pozbawiony jest "kreatywnego" odniesienia w nazwie, która brzmi po prostu Fall Update. Jeśli chodzi o główne aktualizacje, Xbox One już nie po raz pierwszy wyprzedza PC i smartfony. Jesienna aktualizacja wprowadza sporo nowości funkcjonalnych i zmian wyglądu, wliczając w to elementy interfejsu Fluent Design System. Szczegółami zajmiemy się poniżej.

Fall Update

Zacznijmy od ekranu głównego, który przede wszystkim zyskał sporo opcji personalizacji. Możemy dodawać do niego gry, znajomych, Xbox Live Gold czy Xbox Game Pass. Pojawiła się też nowa koncepcja porządkowania za pomocą "bloków". Można je przemieszczać lub usuwać wedle uznania. Do ekranu głównego można teraz przypiąć do 40 elementów. Menu przypinania znajdziemy zarówno w dedykowanym im bloku, jak i w panelu bocznym. Ekran można także spersonalizować, wybierając w Ustawieniach motyw ciemny, jasny lub o wysokim kontraście. Jak wspomnieliśmy we wstępie, niemal wszędzie widać nowy "język designu" Fluent.

Przejdźmy teraz do menu bocznego. Już w kompilacjach Xbox Insider stało się ono zauważalnie szybsze i dziś mogą tego doświadczyć użytkownicy wydania publicznego. Czas reakcji został poprawiony zwłaszcza w nawigacji między zakładkami w układzie horyzontalnym. Specjalne wsparcie zyskały też gry zespołowe i funkcje nadawania - dostęp do ich sekcji będzie wyświetlany domyślnie. Ponadto zobaczymy wysuwane menu ze znajomymi grającymi w te same gry i zaproszenia do gier w sekcji gry wieloosobowej. W sekcji tej pojawiła się też nowa kategorie Turniejów.

Na liście zmian nie sposób przeoczyć kwestii widoczności istotnych treści. Microsoft przekonuje, że teraz nie przeoczymy żadnych istotnych wydarzeń, nawet jeśli odejdziemy od konsoli. Udoskonaleniu uległ system powiadomień, dzięki któremu powiadomienia są widoczne z daleka. Poprawiono też funkcjonalność wygaszania ekranu, by zapobiec efektowi ghostingu ekranu, gdy wyświetlają się powiadomienia. Microsoft wspomina też o zaprojektowanej na nowo zakładce Game Hub Welcome, szybszym dostępie do ostatnich aktywności na profilach i lepszej widoczności nowego contentu na tablicy społecznościowej.

Jesienna aktualizacja wprowadza też wsparcie dla tych, którzy zamówili konsolę Xbox One X (premiera 7 listopada) lub planują przesiadkę. Są to funkcje pozwalające przenieść zawartość z Xbox One lub Xbox One S do Xbox One X, wliczając w to gry, aplikacje i ustawienia. Można także z wyprzedzeniem pobrać zawartość 4K, by już w dniu premiery nowej konsoli przenieść ją do rozszerzonych wersji gier. Odpowiednie oznaczenia takich tytułów znajdziemy zarówno w Sklepie Xbox, jak i w naszej bibliotece gier.

Ostatnie warte uwagi nowości dotyczą nadawania i oglądania streamingów. Zakładka Mixer oferuje teraz podgląd streamingów, by zobaczyć, co jest grane (dosłownie!), nim przystąpimy do oglądania. Jeśli nasze łącze pozwala na oglądanie broadcastów w 1080p, system automatycznie wybierze tę rozdzielczość. Dość interesująca nowość dotyczy też wsparcia dla kamerek internetowych USB. Można je odtąd wykorzystać, by pokazać również siebie przy streamingach w Mixer lub do czatu wideo (1:1 lub grupowego) w Skype. Ostatnia nowość dotyczy GameDVR, który może teraz wykonywać zrzuty ekranu lub nagrywać klipy w jakości 4K/HDR na Xbox One X, a także zapisywać je bezpośrednio na zewnętrznym dysku twardym.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 października 2017, 00:08 Kategoria: Xbox One

Kolejne zarzuty dotyczące naruszeń prywatności w Windows 10

Już od momentu swojej premiery Windows 10 borykał się z szeroką gamą zarzutów, zaś większość z nich skupiała się na zbieraniu przez niego danych użytkowników oraz ogólnie pojętej telemetrii którą zastosował w nim Microsoft. Oczywiście nie wpłynęło to pozytywnie na odbiór systemu, w skutek czego z biegiem czasu zaobserwować można było coraz to dalsze zmiany w tej materii. Spory wkład w to miały rozmaite organizacje zarówno rządowe jak i pozarządowe, rozsiane po całym globie – doskonałym przykładem może być tu chociażby francuski CNIL. Wygląda na to, że nagonka w kwestii danych telemetrycznych zbieranych przez giganta z Redmond nadal trwa, bowiem za sprawę wziął się teraz duński urząd ochrony danych, Autoriteit Persoonsgegevens (AP).

Logo Autoriteit Persoonsgegevens w jego siedzibie

Duńczycy zarzucają Microsoftowi nadużycia na kilku płaszczyznach dotyczących telemetrii. Wśród zarzutów pojawia się między innymi stwierdzenie, że gigant nie informuje użytkowników dostatecznie jasno, do czego wykorzystywane będą ściśle określone dane. Dodatkowo, według AP w systemie Windows 10 brakuje szczegółowych informacji na temat danych przetwarzanych przez poszczególne aplikacje. Jeden z przedstawicieli urzędu posunął się nawet do stwierdzenia, że system ten śledzi wszystkie nasze działania, umożliwiając Microsoftowi stworzenie naszego dokładnego profilu. Mało tego, według AP produkt Microsoftu nie respektuje istniejących wcześniej ustawień prywatności w przypadku użytkowników którzy zaktualizowali go do wersji Creators Update.

Nie jest to pierwszy i zapewne nie ostatni przypadek ostrej krytyki zarządzania danymi telemetrycznymi w Windows 10. Nie zmienia to faktu, że gigant z Redmond od momentu wprowadzenia na synek swojego najnowszego systemu operacyjnego zdradza coraz więcej szczegółów dotyczących działania tego typu mechanizmów. Warto również zaznaczyć, że w ostatniej wielkiej aktualizacji, Creators Update, pojawił się całkowicie nowy panel wyboru ustawień prywatności – całkiem możliwe, że w związku z zarzutami organizacji takich jak AP zostanie on w najbliższej przyszłości zmodyfikowany, by Microsoft bez problemu mógł wybronić się ze stawianych mu zarzutów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 16 października 2017, 09:07 Kategoria: Windows 10

Fluent Design System zawładnął Dziesiątką. Microsoft wrzucił nowe wideo

Już w najbliższy wtorek długo wyczekiwana premiera Fall Creators Update. Jedną z największych nowości będzie Fluent Design System, czyli nowy "język designu" obejmujący interfejs systemu i aplikacji. Fluent zrobił na nas duże wrażenie już przy pierwszej prezentacji na Build 2017, niemniej jednak jego elementów nie może uświadczyć nawet znaczna część Insiderów. Microsoft do ostatniej chwili prowadzi testy A/B i, aby podsycić nasze oczekiwania, publikuje kolejną zajawkę wideo.

Sądząc po zawartości ostatnich kompilacji Redstone 4 (następcy FCU), Fluent nie zostanie ostatecznie zaimplementowany za jednym zamachem. Microsoft najwyraźniej chce aktualizować swój język interfejsu ustawicznie, podobnie jak robi to z samym systemem Windows 10. Wielu użytkowników Dziesiątki zna jednak Fluent tylko z prezentacji, bowiem nawet Insiderzy korzystający z RS4 nie mają 100% gwarancji, że nowy interfejs będzie udziałem ich zainstalowanych kopii. Tak czy inaczej swój publiczny debiut Fluent Design System zaliczyć ma za dwa dni. Nim to jednak nastąpi, możemy zobaczyć nowy klip wideo, prezentujący rodzący się trend w wyglądzie systemu i aplikacji.

Jak widzimy, Fluent ogarnia swoim zasięgiem całe multum aplikacji i elementów interfejsu, począwszy od Kalkulatora, Poczty i Muzyki Groove, kończąc na Story Remix, Moich kontaktach, Zdjęciach czy wreszcie menu Start. Wideo było też okazją do zaprezentowania paru trendów sprzętowych, takich jak wirtualna rzeczywistość w Windows Mixed Reality i pióro dotykowe Surface Pen.

Microsoft ma jeszcze inny sposób, by wprowadzić swoich klientów w nowy design - tym razem od strony deweloperskiej. Kilka dni temu do Sklepu Windows trafiła aplikacja XAML Controls Gallery, która demonstruje działanie praktycznie wszystkich kontrolek Fluent Design System i stanowi interaktywny dodatek do portalu Windows Dev Center, gdzie znajduje się niezbędna zawartość teoretyczna.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 października 2017, 21:21 Kategoria: Windows 10

Windows 10 build 16299.19 z kilkoma nowymi poprawkami dla Insiderów

W miniony wtorek informowaliśmy, że kompilacja 16299.15 została oficjalnie potwierdzona jako wersja RTM systemu Windows 10 Fall Creators Update i jeszcze tego samego dnia trafiła do pierścienie Release Preview. Z drugiej strony było niemal jasne, że ostatnie dni przed publicznym wydaniem aktualizacji Microsoft poświęci na wprowadzenie ostatnich poprawek i zmianę numeru wersji. Tak też się stało - kompilacja 16299 zyskała kilka nowych poprawek i aktualizacji bezpieczeństwa (KB4043961) oraz przybrała teraz numer 16299.19.

16299.19

Lista zmian w kompilacji 16299.19 dla PC
  • Rozwiązano problem z aplikacjami, które po odinstalowaniu instalowały się ponownie po ponownym uruchomieniu komputera lub zalogowaniu się;
  • Rozwiązano problem z lokalizacją komunikatów błędów Microsoft Jet Database Engine - zwracane były tylko błędy w języku angielskim;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla sterowników trybu jądra, Microsoft Graphics Component, Internet Explorer, jądra Windows, Microsoft Windows Search Component, Windows TPM, Windows NTLM, Device Guard, Microsoft Scripting Engine, Windows Wireless Networking, Microsoft Windows DNS, Windows Server, Microsoft JET Database Engine oraz Windows SMB Server.

W historii Windows 10 w 3 na 4 przypadki pierwsza kompilacja z numerem aktualizacji po kropce nie wchodziła do Public Release, dlatego naturalne wydaje się zaktualizowanie 16299.15 do 16299.19. Bardziej zastanawiające jest z kolei to, dlaczego do tej pory nie ukazał się obraz ISO (ostatni to 16296 z początku miesiąca). Tak czy inaczej do premiery Fall Creators Update zostały tylko dwa dni, które mogą jeszcze trochę zmienić.

Warto jeszcze podkreślić, że aktualizacja 16299.19 trafiła tylko do pierścienia Release Preview. Insiderzy w pierścieniach Fast i Slow od piątku mogą już testować kompilacje z gałęzi Redstone 4. Pierwszą z nich jest 17017.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 października 2017, 17:41 Kategoria: Windows 10

Pierwsza kompilacja Redstone 4 już dostępna w Fast Ring!

Stało się! Zgodnie z zapowiedziami Microsoft po raz pierwszy udostępnił kompilację z nowej gałęzi Redstone 4 użytkownikom znajdującym się w Fast Ring. Oznacza to, że RS4 nie jest już dostępny wyłącznie dla tych, którzy wybrali opcję Skip Ahead (choć kompilacja 17017 trafiła również do nich), ale zaczął być rozwijany także w ogólnodostępnym pierścieniu Insider. Najwyraźniej Microsoft jest już na tyle zadowolony z kształtu RS3, który w formie aktualizacji Fall Creators Update ukaże się publicznie za 4 dni, że umożliwił wszystkim Insiderom przejście do nowej gałęzi, która przygotowuje użytkowników Dziesiątki na aktualizację przewidzianą na wiosnę przyszłego roku.

Windows 10 Redstone 4

Kompilacja 17017 zawiera kilka interesujących nowości funkcjonalnych i poprawek. Dotyczą one przede wszystkim Cortany i ustawień autouruchamiania (aplikacji uruchamianych przy starcie systemu). Microsoft powrócił też do uwzględniania znanych błędów i problemów. Szczegółami zawartości zajmiemy się już niebawem! Szczegółową zawartość opisujemy w osobnym artykule:

Windows 10 Redstone 4 z nowym buildem 17017 w Fast Ring

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 października 2017, 19:52 Kategoria: Windows 10

Microsoft rozwiązał problemy z BSOD w ostatniej aktualizacji Windows 10

Wydana w ostatni wtorek aktualizacja zbiorcza 15063.674 dla Creators Update oprócz blisko 25 poprawek i wielu aktualizacji bezpieczeństwa wniosła ze sobą własne problemy. Często powtarzający się scenariusz dotyczy niebieskiego ekranu śmierci (BSOD) z komunikatem błędu INACCESSIBLE BOOT DEVICE. Zgłaszano też, że w trakcie aktualizowania systemu zużycie zasobów dysku twardego wzrastało do 100%, przez co proces trwał ponad godzinę. Niektórzy pisali też, że proces instalacji zatrzymywał się na 22% lub 23%.

Microsoft ogłosił dziś, że problem z ostatnią aktualizacją został już rozwiązany. Innymi słowy plaga BSODów, która nawiedziła społeczność Windows 10, powinna zostać zatrzymana. Firma podała, że problem był związany z "problemami z publikacją", co wpłynęło na urządzenia zarządzane przez Windows Server Update Services (WSUS) oraz System Center Configuration Manager (SCCM). Mówiąc inaczej, aktualizacje zbiorcze dla Windows 10 w wersjach 1703 (KB4041676) i 1607 (KB4041691), a także dla Windows Server 2016 (KB4041691) wywołały problemy na niektórych urządzeniach. Warto też zauważyć, że dotyczy to jedynie klasycznego Windows Update, natomiast nie miało wpływu na Windows Update for Business.

INACCESSIBLE BOOT DEVICE

Sugestie, że problem związany jest z WSUS, a nie - jak niektórzy przypuszczali - z USB Type-C Connector System Software Interface (UCSI), okazały się słuszne. Microsoft opisał trzy przypadki błędów związanych z aktualizacją z 10 października. Wszystkie dotyczą urządzeń korzystających z WSUS/SCCM. Po pierwsze, aktualizacje mogły utknąć w pamięci podręcznej, tj. nie zostały do końca pobrane lub zainstalowane. Po drugie, urządzenia mogły znaleźć się w stanie oczekującym na restart. Po trzecie, po wykonaniu aktualizacji uruchomienie systemu mogło nie być możliwe lub ładował się jedynie ekran odzyskiwania.

Cóż, aktualizacje zostały naprawione stosunkowo szybko, bo w 3 dni po ich publikacji. Microsoft nie czekał ani na drugą turę comiesięcznych aktualizacji, ani też na listopadowy Patch Tuesday.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 października 2017, 19:32 Kategoria: Windows 10

Microsoft Edge bardziej odporny na ataki phishingowe

Renomowani konsultanci cyberbezpieczeństwa z NSS Labs opublikowali w tym tygodniu dwa raporty porównawcze (Web Browser Security Comparative Reports) dotyczące złośliwego oprogramowania opartego na socjoinżynierii (SEM) i ataków typu phishing. Raporty zawierają dane o bezpieczeństwie przeglądarek w odniesieniu do wyżej wymienionych zagrożeń. Jak na tle konkurencji wypada Microsoft Edge?

Konwencjonalne ataki wykorzystują podatności w systemie operacyjnym lub oprogramowaniu i cieszą się one nadal złą sławą. Jednak ze względu na zwiększoną czujność ze strony dostawców oprogramowania atakujący często wolą uderzyć w znacznie słabszy punkt, jakim jest element ludzki. Zamiast atakować luki w oprogramowaniu atakują użytkownika w celu dokonania kradzieży lub wyłudzenia. Tego typy ataków są trudne do odparcia, ponieważ polegają na tym, że użytkownik dobrowolnie przekazuje swoje informacje osobie atakującej. Na niewiele zdają się wtedy zabezpieczenia systemu, przy czym w raporcie stwierdzono, że nie ma znaczącej różnicy między użytkownikami platform otwartych (Windows 10) i zamkniętych (Windows 10 S czy Chrome OS). Ciężar ochrony spada więc najczęściej na przeglądarki i ich możliwości blokowania - na przykład phishingowych adresów URL, które próbuje otworzyć użytkownik.

Edge

NSS Labs przeprowadził testy na 36120 różnych instancjach, sprawdzając dostęp do 1136 podejrzanych adresów URL na przestrzeni 23 dni. Wniosek był taki, że Edge zapewnia znacznie wyższy poziom ochrony niż jej konkurencja od Google i Mozilli. Nowa przeglądarka Microsoftu blokowała średnio 92,3% adresów wyłudzających informacje. Dla porównania: Chrome i Firefox blokowały odpowiednio 74,6% i 61,1% takich linków. Odnotowano też, że Edge reaguje szybciej w odpowiedzi na nowe phishingowe adresy. Ochrona typu Zero-Hour wynosi w jego przypadku 81,8%. To dużo więcej niż 58,6% i 50,7% osiągnięte przez Chrome i Firefoksa.

Edge

"Przeglądarki internetowe są głównym interfejsem używanym do konsumowania informacji i należą do najczęściej atakowanych punktów. Przedsiębiorstwa coraz częściej wdrażają rozwidloną strategię dla przeglądarek, aby zmniejszyć pole narażone na pojawiające się zagrożenia. Nasze testy zaowocowały cennymi wglądami, które mogą pomóc w podjęciu świadomych decyzji zarówno przedsiębiorstwom, jak i użytkownikom, co pozwoli zminimalizować ryzyko i zapewnić bezpieczne doświadczenia przeglądania" - konkluduje NSS Labs.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 października 2017, 19:14 Kategoria: Edge

Fall Creators Update sprawi, że PowerShell przemówi!

Jak wiadomo, poza rozgłaszanymi wszędzie gorącymi nowościami, Microsoft wraz z Fall Creators Update wniesie do swojego systemu całą masę pomniejszych, lecz w ogólnym rozrachunku nie mniej ważnych usprawnień. Kilka z nich to nowe technologie ułatwień dostępu, pozwalające bez większych problemów obsługiwać komputer również niepełnosprawnym użytkownikom. Uwagę przykuwa zwłaszcza najświeższa z nowości tego typu, o której poinformował niedawno na swoim Twitterowym profilu znany i sprawdzony informator, WalkingCat.

Jak się okazuje, w Windows 10 Fall Creators Update narrator odczytujący tekst rozbudowany ma zostać o obsługę konsoli Windows PowerShell. Wymagało to od programistów sporo pracy, bowiem konieczne okazało się między innymi wprowadzenie drobnych zmian do samej powłoki, jednak jak widać na materiale wideo - działania zakończyły się sukcesem. Co prawda zauważyć można, że funkcja potrzebuje jeszcze kilku usprawnień jednakże spełnia swoje zasadnicze zadanie, jakim jest odtwarzanie tekstu wyświetlającego się wewnątrz konsoli. Znacząco usprawni to wykonywanie zaawansowanych czynności systemowych osobom niepełnosprawnym, jednakże nie tylko im – narratora skombinowanego z PowerShell wykorzystać będzie można w roli systemu powiadomień dźwiękowych o zakończonym procesie, podczas pracy na innym komputerze znajdującym się niedaleko.

Nowa funkcja ma się rzekomo pojawić w Windows 10 Fall Creators Update, nie jest jednak sprecyzowane, kiedy dokładnie to nastąpi. Sugerując się jej obecnym stopniem dopracowania (widocznym na nagraniu) oraz koniecznością przeprowadzenia odpowiednich testów, przyjdzie nam z pewnością poczekać na jej premierę jeszcze co najmniej kilka miesięcy.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 13 października 2017, 09:04 Kategoria: Windows 10

Aktualizacja firmware'u i sterowników dla Surface Pro 4 i Surface Book

Microsoft udostępnił aktualizacje firmware'u i sterowników dla Surface Pro 4 i Surface Book. To dość wyjątkowa sytuacja, bowiem Pro 4 jest aktualizowany regularnie, tymczasem ostatnia aktualizacja Booka miała miejsce prawie pół roku temu. Często jednak oba urządzenia były aktualizowane w tym samym czasie. Nowe sterowniki i oprogramowanie układowe adresowane są tylko do urządzeń z zainstalowanym Windows 10. Dokładną zawartość przytaczamy poniżej.

Surface

Lista zmian w aktualizacji dla Surface Book
  • Intel Corporation driver update for Intel(R) AVStream Camera 2500 – System – 3.0.0.0: 30.15063.10999.4731 poprawia stabilność kamery;
  • Intel Corporation driver update for Microsoft Camera IR Front – System – 3.0.0.0: 30.15063.10999.4731 poprawia stabilność kamery;
  • Intel Corporation driver update for Intel(R) Control Logic – System – 3.0.0.0: 30.15063.10999.4731 poprawia stabilność kamery;
  • Intel Corporation driver update for Intel(R) CSI2 Host Controller – System – 3.0.0.0: 30.15063.10999.4731 poprawia stabilność kamery;
  • Intel Corporation driver update for Intel(R) Imaging Signal Processor 2500 – System – 3.0.0.0: 30.15063.10999.4731 poprawia stabilność kamery;
  • Intel Corporation driver update for Microsoft Camera Rear – System – 3.0.0.0: 30.15063.10999.4731 poprawia stabilność kamery;
  • Surface – System – 1.0.85.1: 1.0.85.1 poprawia stabilność kamery.
Lista zmian w aktualizacji dla Surface Pro 4
  • Surface driver update for Surface Embedded Controller Firmware – System – 3.0.0.0: 103.1791.258.0 poprawia niezawodność urządzenia;
  • Surface driver update for Surface Integration – System – 3.0.0.0: 1.0.170.0 poprawia niezawodność urządzenia.

Aktualizacje powinny już być dostępne w Windows Update, niemniej jednak można je też pobrać ręcznie: Surface Pro 4, Surface Book.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 października 2017, 03:18 Kategoria: Surface

Microsoft i Amazon wypuścili nowy interfejs deep learningowy

Microsoft i Amazon zaprezentowali dziś nowy interfejs deep learningowy o nazwie Gluon. Firmy z Seattle połączyły siły, aby uczynić deep learning bardziej dostępnym dla deweloperów i wyjść poza ograniczenia dzisiejszych modeli treningowych. Biblioteka dostarczyć ma "zwięzły i łatwy do zrozumienia" interfejs programistyczny, który pozwoli deweloperom tworzyć modele machine learningowe do wykorzystania w chmurze, na smartfonach i nie tylko.

Deweloperzy budujący sieci neuronowe używają trzech komponentów: danych treningowych, modelu i algorytmu. Algorytm trenuje model, by rozumiał wzory i zależności w danych. Ponieważ rozmiary tych danych są zwykle ogromne, a modele i algorytmy złożone, proces treningu trwa zwykle kilka dni lub tygodni. Silniki deep learningowe, takie jak Apache MXNet, Microsoft Cognitive Toolkit czy TensorFlow pomagają zwykle zoptymalizować szybkość treningu, jednak wymagają od deweloperów zdefiniowania modeli i algorytmów przy użyciu długiego, skomplikowanego i trudnego do zmiany kodu. Istnieją też inne narzędzia deep learningowe, które ułatwiają tworzenie modeli, jednak ich prostota może negatywnie wpływać na wydajność treningu. Okazuje się, że zalety obu tych scenariuszy można połączyć.

Gluon API

Gluon oferuje programistom API Pythona, które można używać do prototypowania, budowania i trenowania złożonych modeli machine learningowych. Microsoft i Amazon we wspólnym oświadczeniu dla prasy podkreślili, że budowanie modeli machine learningowych może być bardzo trudne, czasochłonne i zasobożerne. Gluon ma na celu rozwiązanie tych problemów przy pomocy API Pythona i gotowych komponentów sieci neuronowych. Gluon współpracuje już z Apache MXNet, ale jego twórcy zamierzają dodać jeszcze wsparcie dla Microsoft Cognitive Toolkit. "Stworzyliśmy interfejs Gluon, dzięki któremu budowanie sieci neuronowych i modeli treningowych może być tak proste, jak tworzenie aplikacji. Nie możemy się doczekać dalszej współpracy z Microsoft w zakresie dalszej ewolucji interfejsu Gluon dla programistów zainteresowanych łatwiejszą obsługą machine learnignu" - mówi Swami Sivasubramanian, VP z Amazon AI.

Korzystając z gotowego zestawu narzędzi dostarczonego przez Gluon, deweloperzy nie muszą pisać tysięcy linijek kodu, które potrzebne są do budowy i wytrenowania uczących się modeli. Co istotne, Gluon nie będzie miał żadnego wpływu na wydajność procesów trenowania - odbywają się one z taką samą szybkością, jak podczas bezpośredniego korzystania z silników pokroju Apache MXNet. Gluon jest już dostępny i można go znaleźć w serwisie GitHub.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 października 2017, 20:33 Kategoria: Sztuczna inteligencja

Story Remix z ekskluzywnymi efektami dla użytkowników Office 365

Story Remix jako rozszerzenie aplikacji Zdjęcia w Windows 10 to jedna z najgorętszych nowości w aktualizacji Fall Creators Update. Choć z jednej strony nie jest to (jeszcze) pełnoprawny zamiennik Windows Movie Makera, Story Remix wprowadza do świata amatorskich edytorów multimedialnych sporo efektów znanych z programów komercyjnych. Niektóre z nich dostępne są tylko dla subskrybentów Office 365, o czym przekonaliśmy się sami!

Jeśli korzystamy już z Fall Creators Update (na razie jest to możliwe w programie Windows Insider - premiera aktualizacji dopiero za 5 dni), możemy zapoznać się już z usługą Story Remix. Na chwilę obecną stanowi ona niejako dodatek do aplikacji Zdjęcia, przy czym dodatkowe funkcjonalności można odblokować dopiero po zalogowaniu się przy pomocy konta Office 365. Ze Sklepu Windows zainstaluje się wówczas automatycznie rozszerzenie Photos Add-On i w aplikacji Zdjęcia przy tworzeniu kreacji pojawią się nowe efekty.

Story Remix - Office 365

Komunikat wyświetlany przez aplikację informuje o dostępności nowej zawartości premium do wykorzystania w projektach filmowych. Zawartość ta jest dostępna dla posiadaczy subskrypcji Office 365, a w jej skład wchodzić mają nowe efekty 3D, style tekstu i muzyka.

Story Remix - Office 365

Rzeczywiście, w procesie kreacji zostały nam zaproponowane utwory muzyczne, które są automatycznie dostosowywane do długości naszego filmu. Niestety, wspomnianych efektów 3D nie uświadczyliśmy. Nie jest do końca jasne, czy wynika to z potencjalnych ograniczeń polskiej wersji językowej, czy też opieszałości Microsoftu. Być może efekty 3D, które już przy pierwszym publicznym pokazie stanowiły wizytówkę Story Remix, zostaną dodane w wersji publicznej.

Story Remix - Office 365

Story Remix oferować ma kilkadziesiąt efektów specjalnych dostosowujących się do zawartości filmu czy pokazu w sposób inteligentny. Wiemy, że część z nich jest testowana w nowej gałęzi Redstone 4 (aktualizacja przewidziana na wiosnę przyszłego roku), dlatego nie jest jasne, jak wiele z nich uda się uruchomić jeszcze w Fall Creators Update.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 października 2017, 19:57 Kategoria: Office 365

Microsoft Edge na Androida już dostępny do pobrania ze sklepu Google Play

Tydzień temu pisaliśmy o planach implementacji Microsoft Edge na urządzeniach z iOS i Androidem. Przeglądarka od razu była gotowa na iPhone'a, ale na wersję dla Androida trzeba było poczekać. Dziś aplikacja jest już gotowa i dostępna do pobrania w wersji preview. Co istotne, w odróżnieniu od Apple TestFlight, który umożliwił pobranie bety tylko 10 tys. użytkowników, Google nie wprowadza żadnych limitów.

Microsoft Edge na urządzenia mobilne spoza ekosystemu Windows nie jest w 100% tą samą przeglądarką ze względu na silnik EdgeHTML, który został zastąpiony natywnymi rozwiązaniami. W przypadku Edge na iPhone'a za silnik przeglądarki odpowiada WebKit, natomiast w wersji na Androida Microsoft zastosował silnik renderowania Blink z projektu przeglądarki Chromium. Takie podejście ma zapewnić większą kontrolę i wyższą wydajność, niż w przypadku kontrolki Android WebView. Pod względem kompatybilności Edge na Androida jest zgodny z aktualnie dostępną wersją Chrome.

Microsoft Edge na AndroidaMicrosoft Edge na Androida

"Microsoft Edge, dostępny teraz dla Androida, tworzy jedno, ciągłe doświadczenie przeglądania dla użytkowników Windows 10 na wszystkich ich urządzeniach. Zawartość i dane synchronizują się płynnie w tle, przez co użytkownicy mogą przeglądać [Internet] na różnych urządzeniach, nie wypadając z rytmu" - czytamy w opisie aplikacji. Chodzi oczywiście o funkcję Continue on PC, która pozwala na błyskawiczną synchronizację zawartości przeglądarki między telefonami i komputerem, a także zapisanie zawartości do późniejszej pracy. Inne funkcje aplikacji to np. Widok do czytania, czytnik kodów QR, wyszukiwanie głosem, widok Centrum i tryb InPrivate.

Microsoft Edge Preview (Unreleased) na urządzenia z Androidem (4.4 lub nowszy) pobrać można bezpłatnie ze sklepu Google Play.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 października 2017, 18:34 Kategoria: Edge

Cena Windows 10 Pro for Workstation zależna będzie od ilości rdzeni CPU

Już za kilka dni światło dzienne ujrzy finalna, stabilna wersja Fall Creators Update. Nie jest to jednak jedyna dobra wiadomość, bowiem w okolicach jej premiery pojawią się na rynku również całkowicie nowe rozwiązania Microsoftu, a nawet nowa wersja systemu operacyjnego – Windows 10 Pro for Workstation. Jak donosi znana publicystka techniczna, Mary Jo Foley, w przypadku tego konkretnego Windowsa cena zależna będzie od liczby rdzeni na docelowej maszynie. Mało tego, z jej doniesień wynika również, że niebawem proces downgrade z Windows 10 do Windows 7/8.1 znacząco podrożeje.

Windows 10 Pro for Workstations

System operacyjny Windows 10 Pro for Workstation dedykowany jest z samego założenia przede wszystkim najpotężniejszym maszynom, zarówno tym służącym do przeprowadzenia analizy w czasie rzeczywistym jak i przeznaczonym do renderowania filmów. Dziwi więc fakt, że cena licencji dla jednego urządzenia uzależniona będzie od ilości wykorzystywanych przez nie rdzeni procesora – za system dla maszyny mającej ich 4 lub mniej przyjdzie nam zapłacić 144 dolary, podczas gdy do obsługi mocniejszych CPU konieczne będzie nabycie systemu za 230 dolarów. Druga ze wspomnianych informacji dotyczy procesu downgrade systemu operacyjnego, czyli zmiany najnowszej wersji Windowsa na jedną ze starszych (7 oraz 8.1). Według zebranych przez Foley informacji, proces ten w skrajnych przypadkach kosztować może nawet 270 dolarów, a więc więcej niż warta jest nowa licencja. Wygląda na to, że w ten sposób Microsoft chce zablokować możliwość zmiany preinstalowanego systemu na starszy, a więc zwiększyć swoją bazę kliencką Windowsa 10.

Jak łatwo można się domyślić, posypała się masa krytycznych uwag, potępiających postępowanie Microsoftu. Należy jednak pamiętać, że w chwili obecnej są to tylko pogłoski które niekoniecznie się sprawdzą. Niestety, Mary Jo Foley należy do sprawdzonych informatorów, wobec czego lepiej przygotować się zawczasu na nadchodzące, już oficjalne informacje.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 12 października 2017, 09:36 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Mobile Fall Creators Update - build 15254.1 oficjalną wersją RTM

Gdy pojawiły się pierwsze kompilacje przedpremierowe Windows 10 Fall Creators Update, kompilacje mobilne zaczęły odróżniać się stosowaniem oznaczenia feature2. Miało to sugerować, że Windows 10 Mobile odłącza się niejako od linii rozwojowej dekstopowej Dziesiątki. Ostatecznie tak się nie stało - Mobilne Okienka nie dość, że przyjęły oficjalne oznaczenie Fall Creators Update, to wyłoniona została ich wersja RTM. Co ciekawe, nie jest to kompilacja, która od prawie miesiąca pretendowała do roli kandydata.

Windows 10 Mobile Fall Creators Update RTM

Wydany prawie miesiąc temu w Fast Ring build 15252 trafił do Slow Ring 23 września. Tak długi okres bez nowych kompilacji mógł być znakiem, że oto mamy wersję RTM, która przechodzi ostatnie szlify. Tak się jednak nie stało. Microsoft wypuścił właśnie zupełnie nową kompilację 15254.1, która trafiła jednocześnie do obu pierścieni aktualizacji (szybkiego i wolnego). Zwracamy ponadto uwagę na oznaczenie numeru kompilacji po kropce - to zwykle sugeruje, że mamy do czynienia z wersją RTM. Co jeszcze wiadomo o nowym buildzie?

Przytoczmy cały komunikat udostępniony przez Donę Sarkar: "Wypuściliśmy Windows 10 Insider Preview Build 15254.1 for Mobile dla Windows Insiderów w pierścieniach Fast i Slow. Kompilacja ta jest obecnym kandydatem dla wydania Windows 10 Fall Creators Update for Mobile. Build ten zawiera wszystkie te same poprawki z builda 15252 oraz ulepszenia z KB4041676". Należy tu wyjaśnić, że KB4041676 jest tożsamy z aktualizacją zbiorczą 15063.674, którą w ostatni wtorek otrzymał Creators Update.

Mimo wielu sygnałów o porzuceniu Windows 10 Mobile przez Microsoft staje się jasne, że firma nadal dba o rozwój systemu, choć oczywiście z dnia na dzień maleje liczba urządzeń, na których można go uruchomić. Warto też zauważyć, że dzisiejszy post Dony jest jednym z niewielu przypadków (o ile nie pierwszym), w którym Microsoft używa nazw "Windows 10 Mobile" i "Fall Creators Update" w jednym zdaniu. Cóż, od teraz to już oficjalne!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 12 października 2017, 05:01 Kategoria: Windows 10 Mobile

Branżowi giganci przyjęli uniwersalny format AI Microsoftu i Facebooka

W zeszłym miesiącu Microsoft i Facebook ogłosili utworzenie formatu ONNX (Open Neural Network Exchange), który wnosi do ekosystemu frameworka AI interoperacyjność, czyli możliwość współpracy z istniejącymi lub mającymi dopiero zaistnieć systemami bez ograniczeń możliwości implementacji. Swoje wsparcie dla nowego formatu ogłosili teraz najwięksi producenci sprzętu.

ONNX charakteryzować mają zasadniczo dwie cechy: interoperacyjność frameworka i współdzielona optymalizacja. Oznacza to, że deweloperzy mogą z łatwością przełączać się między różnymi frameworkami (np. Microsoft Cognitive Toolkit), by używać najwygodniejszych w danej chwili narzędzi. Każdy framework AI jest zoptymalizowany pod kątem specyficznych zagadnień, wliczając w to trenowanie, rozwijanie elastycznch architektur sieciowych, współpraca z urządzeniami mobilnymi etc. Interoperacyjność uzyskana dzięki reprezentacji ONNX pozwala zredukować opóźnienia i konieczność konwertowania modeli pomiędzy frameworkami. Dzięki współdzielonej optymalizacji dostawcy sprzętu i deweloperzy mogą zyskać na wydajności sieci neuronowych w wielu frameworkach jednocześnie - ich oddzielna optymalizacja jest po prostu zbyt czasochłonna.

ONNX

Microsoft poinformował, że od czasu powołania do życia nowego formatu rozmawiał z wieloma firmami, które podzielają jego cele i widzą korzyści z otwartego ekosystemu ONNX. Swoje wsparcie potwierdziło sześciu gigantów z branżowego piedestału: AMD, ARM, Huawei, IBM, Intel i Qualcomm. Microsoft dodaje też, że odtąd format będzie szerzej dostępny w jego własnych produktach. Wsparcie w wersji preview pojawiło się już w open source'owym zestawie narzędzi Microsoft Cognitive Toolkit, a wkrótce zostanie dodane do opartej na FPGA platformy deep learningowej Project Brainwave.

Dodatkowe informacje o nowym formacie, odnośniki, tutoriale i zasoby znaleźć można na stronie onnx.ai.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 października 2017, 23:06 Kategoria: Sztuczna inteligencja

Xbox One S w czterech nowych zestawach dla graczy

Już za niecały miesiąc premiera Xbox One X, tymczasem Microsoft wprowadził do sprzedaży cztery nowe zestawy swojej wcześniejszej konsoli - Xbox One S. Nie jest to najpotężniejsza konsola w historii, niemniej jednak stanowi dobry wybór dla graczy, którzy potrzebują czegoś więcej, niż oferuje podstawowy Xbox, jednocześnie nie płacąc za to wygórowanej ceny. Wszystkie zestawy zawierają konsolę Xbox One S z dyskiej 500 GB, kontroler bezprzewodowy i dodatkowe gry lub usługi. Przyjrzyjmy się teraz ich zawartości.

Xbox One S

Zestaw Minecraft Complete Adventure z konsolą Xbox One S (500 GB) zawiera w pakiecie grę Minecraft, konsolę Xbox One S 500 GB, kontroler bezprzewodowy dla konsoli Xbox, Pakiet dla odkrywców Minecraft, Minecraft: Story Mode Season 1 – The Complete Adventure, 3-miesięczny abonament na usługę Xbox Live Gold i miesięczny dostęp do Xbox Game Pass.

Zestaw Rocket League Blast-Off z konsolą Xbox One S (500 GB) zawiera grę Rocket League, 3-miesięczną subskrypcję Xbox Live Gold, konsolę Xbox One S 500 GB i kontroler bezprzewodowy dla konsoli Xbox.

Zestaw startowy z konsolą Xbox One S (500 GB) zawiera 3-miesięczną subskrypcję Xbox Game Pass, 3-miesięczną subskrypcję Xbox Live Gold, konsolę Xbox One S 500 GB i kontroler bezprzewodowy dla konsoli Xbox.

Xbox One S Ultimate Halo Bundle (500GB) zawiera gry Halo 5: Guardians oraz Halo: The Master Chief Collection, konsolę Xbox One S 500 GB i kontroler bezprzewodowy dla konsoli Xbox.

Ceny trzech pierwszych zestawów wynoszą 1 399,00 zł. Jeśli z kolei chodzi o zestaw Halo, informacje o nim znajdziemy tylko w języku angielskim - cena wynosi 279,00 dolarów (ok. 1006 zł).

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 października 2017, 21:33 Kategoria: Xbox One

Koniec wsparcia dla Office 2007

Coś się kończy, coś się zaczyna... Zgodnie ze znanym już harmonogramem wsparcia dla pakietu Office jedna z jego edycji traci właśnie wsparcie rozszerzone. W dniu wczorajszym koniec cyklu życia stał się udziałem Office 2007. Lwia część aplikacji pakietu utraciła już wsparcie, niemniej jednak kilka usług wciąż może na nie liczyć.

Wygaszenie wsparcia rozszerzonego i tym samym zakończenie cyklu życia oznacza, że Office 2007 nie będzie już otrzymywać żadnych aktualizacji bezpieczeństwa i aktualizacji niezwiązanych z bezpieczeństwem, wsparcia zarówno darmowego, jak i płatnego, a także aktualizacji zawartości technicznej online. Ryzykowny jest tu zwłaszcza brak aktualizacji bezpieczeństwa. Jeśli zostaną odnalezione nowe luki, użytkownicy korzystający z tej wersji pakietu będą coraz bardziej narażeni na ewentualne ataki exploitami i nie będą mogli liczyć na stosowne łatki. Użytkownikom tym Microsoft zaleca przejście na Office 365 lub aktualizację do wspieranych edycji pakietu, takich jak Office 2016.

Office 2007 - koniec wsparcia

Jak można zobaczyć na stronie Pomocy technicznej Microsoft, wsparcie wygasło wczoraj dla praktycznie wszystkich aplikacji Office 2007. Wyjątek stanowi kilka usług (Exchange Server 2007, Accounting 2007, InterConnect 2007 Standard Edition oraz Communicator Phone Edition), dla których wsparcie ostatecznie zakończy się 4 listopada tego roku.

Rozszerzone wsparcie posiada jeszcze Office 2010, z kolei wsparcie podstawowe Office 2013 potrwa jeszcze przez kilka miesięcy. Najbardziej aktualną wersją pakietu jest Office 2016, którego wsparcie podstawowe będzie dostępne przez najbliższe 3 lata. Za około rok swój cykl życia rozpocznie kolejna odsłona pakietu - Office 2019.

SkomentujSkomentuj (3) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 października 2017, 19:26 Kategoria: Office i Office Online

Innovate.AI: Microsoft nagrodzi najbardziej obiecujące startupy

Microsoft Ventures we współpracy z partnerami z USA, Unii Europejskiej i Izraela zorganizował globalny konkurs Innovate.AI, którego celem jest wyłonienie nowych, obiecujących start-upów, które przyczyniają się do rozwoju sztucznej inteligencji. Pula nagród jest ogromna - w sumie do zgarnięcia jest 3,5 miliona dolarów w formie funduszy i 2 miliony dolarów do wykorzystania w Azure.

Jedną z podstawowych misji Microsoftu jest uczynienie sztucznej inteligencji bardziej przystępną i cenną dla wszystkich. "W firmie Microsoft przyszłość jest zakorzeniona w rozwoju technologii AI" - powiedział Nagraj Kashyap, CVP i szef Microsoft Ventures. Koncentrując się na firmach, które w innowacyjny sposób rozwijają AI, Microsoft Ventures zamierza przyczynić się do wprowadzenia w życie przekształcającego potencjału AI. Sztuczna inteligencja może być (i bez wątpienia będzie) wydajniejsza, bezpieczniejsza i pomocna w rozwiązywaniu największych problemów społecznych. "Startupy są już w stanie tworzyć znaczące biznesy oparte na AI na poziomach platformy i aplikacji. Teraz, gdy utrzymują już nowe platformy AI, ich możliwości nie kończą się tylko na świetnych biznesach, ale mogą odznaczyć się silnym i pozytywnym wpływem na społeczeństwo" - dodaje S. Somasegar, dyrektor zarządzający z Madrona Venture Group, będącej jednym z partnerów inicjatywy.

Innovate.AI

No dobrze, czas na konkrety. Do konkursu mogą zgłaszać się startupy w innowacyjny sposób wykorzystujące AI (sztuczną inteligencję) i machine learning (maszynowe uczenie). Całkowita pula nagród wynosi 5,5 mln dolarów, przy czym zostaną przyznane trzy pierwsze miejsca dla USA, Europy (UE) i Izraela. Każdy z laureatów otrzyma milion dolarów w formie inwestycji, 500 tys. dolarów w kredytach Azure do wykorzystania w ciągu 3 lat, 100 rocznych licencji Office 365 oraz plan wsparcia Azure Standard. Dodatkowo zostanie przyznana jedna nagroda A.I. For Good, którą otrzyma jeden z finalistów w ujęciu globalnym. Będzie to firma, która przy pomocy sztucznej inteligencji ma szansę wpłynąć pozytywnie na ludzkie życie i świat. W tym przypadku zwycięzca zgarnia 500 tys. dolarów w formie inwestycji i tyle samo w kredytach Azure do wykorzystania w ciągu 3 lat, 100 rocznych licencji Office 365 oraz plan wsparcia Azure Standard.

Zgłaszane firmy muszą mieć siedzibę w jednym z trzech wspomnianych regionów, nie mogą posiadać zebranych funduszy powyżej 4 mln dolarów oraz muszą oferować lub zamierzać wydać produkt, usługę lub platformę wykorzystującą technologie AI i/lub machine learning. Zgłoszenia są przyjmowane od wczoraj (10 października) do 31 grudnia 2017 r. Rejestracji można dokonać na stronie Microsoft Ventures, gdzie znajdziemy dodatkowe informacje i szczegółowy regulamin konkursu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 października 2017, 18:56 Kategoria: Sztuczna inteligencja

Wczorajsza aktualizacja zbiorcza Windows 10 może wywoływać BSOD

W dniu wczorajszym mieliśmy październikowy Patch Tuesday, czyli drugi wtorek miesiąca, w którym Microsoft tradycyjnie wypuszcza aktualizacje zbiorcze dla swoich wspieranych systemów. Aktualizacja 15063.674 dla Creators Update oprócz blisko 25 poprawek i wielu aktualizacji bezpieczeństwa wniosła ze sobą własne problemy. Okazuje się, że mogą one być dużo poważniejsze, niż wskazywał opis na liście zmian.

W aktualizacji zbiorczej 15063.674 odnotowano dwa znane błędy/problemy. Pierwszy dotyczy języków czeskiego i arabskiego w Microsoft Edge i innych aplikacjach - jest to problem dziedziczony przez wiele ostatnich aktualizacji i nie ma większego znaczenia. Drugi problem dotyczy systemów z włączonym USB Type-C Connector System Software Interface (UCSI), które mogą doświadczać niebieskich ekranów z błędami (BSOD) lub czarnego ekranu po zainicjowaniu wyłączenia komputera. Wydawać by się mogło, że sprawa jest jasna - jeśli nasza maszyna wyposażona jest w złącze USB najnowszego typu, możemy doświadczyć problemów. Niestety, doświadczyli ich również użytkownicy pozbawieni USB Type-C.

INACCESSIBLE BOOT DEVICE

Raporty o problemach z trefną aktualizacją zaczęły się wczoraj pojawiać na forum Microsoft Answers i na portalu Reddit. Często powtarzający się scenariusz dotyczy niebieskiego ekranu śmierci (BSOD) z komunikatem błędu INACCESSIBLE BOOT DEVICE. Zgłaszano też, że w trakcie aktualizowania systemu zużycie zasobów dysku twardego wzrastało do 100%, przez co proces trwał ponad godzinę. Niektórzy pisali też, że proces zatrzymywał się na 22% lub 23%.

Jak na razie przyczyna problemów nie jest znana. Niektórzy wskazują, że mogą być to konsekwencje wspomnianego problemu z USB Type-C Connector System Software Interface (UCSI), jednak BSODy pojawiają się też na maszynach bez tego złącza. Microsoft zapewne w najbliższym czasie odniesie się do tej kwestii. Tymczasem pozostaje ona bez odpowiedzi.

Aktualizacja 23:29: wygląda na to, że problem dotyczy tylko użytkowników korzystających z WSUS. Tymczasowe rozwiązanie znalazło się na portalu Reddit.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 października 2017, 18:13 Kategoria: Windows 10

Magiczny Kwadrant Gartnera: SharePoint liderem wśród Content Services Platforms

Content (treści/zawartość) to jeden z najważniejszych zasobów każdej organizacji, odzwierciedlający jej wiedzę i procesy. Sposoby tworzenia, zarządzania, współpracy i udostępniania treści przeszły drastyczną ewolucję od klasycznych systemów zarządzania treścią przedsiębiorstwa (ECM) do usług dynamicznych. Takim narzędziem jest SharePoint należący do pakietu Office 365. Został on właśnie oznaczony jako lider w Magicznym Kwadrancie Gartnera w kategorii Content Services Platforms, czyli platform usługowych zorientowanych na treści.

Jak twierdzi Gartner, "platformy usługowe zorientowane na treści są kolejnym poziomem w zarządzaniu contentem przedsiębiorstwa, odzwierciedlając przejście od samostanowiących systemów i repozytoriów w kierunku otwartych serwisów". W tej kategorii Gartner wyszczególnił tylko trzech liderów. Jednym z nich jest SharePoint, który ponadto cechuje się najwyższymi możliwościami wykonawczymi (ability to execute). Według danych udostępnionych przez Microsoft blisko 300 tysięcy organizacji posiada SharePoint i OneDrive w pakiecie Office 365, w tym 85% przedsiębiorstw z listy Fortune 500. Aktywni użytkownicy stanowią ponad 90% klientów, a rozmiary danych przechowywanych w SharePoint Online wzrosły w ciągu ostatniego roku o 250%.

SharePoint w Magicznym Kwadrancie Gartnera

W odróżnieniu od pozostałych komunikatów o produktach Microsoft w Magicznym Kwadrancie tym razem do sieci nie trafiły listy mocnych i słabych stron danej usługi. Dotarliśmy jednak do wyjaśnienia, które opublikował Gartner: "SharePoint jest mocno zintegrowany z Microsoft Office i Microsoft OneDrive dla Firm w ramach platformy produktywnej Office 365. Bezproblemowa integracja z nowo powstałymi aplikacjami Microsoftu opartymi na chmurze, takimi jak Teams, Flow i Microsoft Graph, oznacza bogatsze, zespołowe i zorientowane na wgląd produktywne scenariusze użytkowe. Microsoft jest dobrym wyborem dla klientów z głębokimi inwestycjami w produktywność i przetwarzanie biznesowe Microsoftu. Ten Magiczny Kwadrant zastępuje wycofany MQ Enterprise Content Management".

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o nagrodzonej platformie, zapraszamy do naszego niedawnego artykułu: SharePoint Online - wprowadzenie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 11 października 2017, 17:28 Kategoria: Office 365

W Windows 10 mogą pojawić się poradniki krok po kroku, wykorzystujące Cortanę

Wraz ze wzrastającą rolą cyfrowych asystentów, Microsoft coraz większą wagę przykłada do rozwoju Cortany. W chwili obecnej wykorzystać ją można nie tylko w charakterze samodzielnej aplikacji, lecz również do szybkiego znalezienia informacji w Skype czy też nawet do sterowania termostatem ogrzewania bądź roletami. Tym jednak razem gigant z Redmond najwyraźniej chce się skupić na pomocy początkującym użytkownikom, bowiem wygląda na to iż niedługo Cortana oferować będzie poradniki krok po kroku, dotyczące ustawień systemowych.

Rewelacje te przedstawił na swoim Twitterowym profilu znany informator, WalkingCat. Co istotne, nie są to tylko puste słowa – na załączonym materiale wideo zobaczyć można wspomnianą funkcjonalność w praktyce. Widać tam wyraźnie, że użytkownik prowadzony jest krok po kroku poprzez proces dodawania nowego urządzenia przez Cortanę, przekazującą najistotniejsze informacje. Niestety, oglądając film demonstracyjny zauważyć można kilka nieścisłości – głos cyfrowej asystentki ma dziwne brzmienie, dodatkowo nie widać w jaki poradnik został uruchomiony. Mało tego, nie wyjaśniono w jaki sposób można przełączyć się pomiędzy kolejnymi etapami, bądź też czy Cortana dokonuje tego automatycznie. Wiadomo natomiast, że nowa funkcjonalność nazywać się będzie prawdopodobnie Follow Me, co sugeruje tekst odczytany na zakończenie oraz widoczne przez chwile obramowanie okna instrukcji pisemnych.

Pewnym jest, że jeśli opisywana funkcjonalność trafi do Windows 10, to nie nastąpi to szybko – gołym okiem widać iż potrzeba jeszcze wiele pracy nad nowym rozwiązaniem. Autentyczność materiału filmowego może budzić wątpliwości, jednak WalkingCat dotychczas nie zawiódł ze swoimi informacjami, wobec czego przyznać mu można przynajmniej niewielki kredyt zaufania. Osobom zainteresowanym poradnikami Follow Me pozostaje jedynie cierpliwie czekać na dalsze informacje, co zająć może jeszcze sporo czasu…

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 11 października 2017, 09:34 Kategoria: Cortana

Fall Creators Update wprowadzi obsługę VR do Microsoft Edge

Jednym z najistotniejszych atutów przeglądarki Microsoft Edge, jest jej ogromna wszechstronność. Jeżeli porównamy takie produkty jak Chrome czy Firefox do noży myśliwskich, to Edge przypadnie rola szwajcarskiego scyzoryka. Ma on wbudowane w sobie wiele funkcji niedostępnych dla konkurencji (przynajmniej bez instalacji wtyczek), które umożliwiają mu między innymi bezpośrednie otwieranie książek zapisanych w EPUB, czy też nieco bardziej popularnych PDFów. To jednak nie wszystko – wraz z wprowadzeniem najnowszej wielkiej aktualizacji Windows 10, do Microsoft Edge trafi także obsługa środowiska VR (skierowanego do zwykłych odbiorców).

Projekcja karty przeglądarki w wirtualnuym pomieszczeniu

Już 17 października udostępniona zostanie publicznie aktualizacja Fall Creators Update, wnosząca do systemu między innymi silnik EdgeHTML 16, dzięki któremu wzmiankowana obsługa środowiska VR w przeglądarce będzie płynna oraz co ważniejsze, stabilna. Dodatkowo, łączący się z opisywaną funkcjonalnością Windows Mixed Reality w najnowszej wersji Windows wspierać będzie kilka nowych składników WebVR: A-Frame, Babylon JS, ReactVR oraz three.js. Warto wspomnieć również o tym, że API WebVR 1.1 zyska obsługę kontrolerów ruchu Mixed Reality.

Wysiłki Microsoftu mające za zadanie promować technologię VR wreszcie zyskały jasny cel – jest nim przekonanie użytkowników do przejścia na przeglądarkę Edge, czyli jednocześnie do nowego sposobu odbioru treści stron internetowych. Nie jest niestety jeszcze do końca jasne, w jaki sposób opisywana obsługa VR wyglądać będzie w praktyce, jednakże koncept jest niezwykle zachęcający.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 11 października 2017, 09:01 Kategoria: Edge

Fall Creators Update dotarł do Insiderów z pierścienia Release Preview

Dziś rano informowaliśmy, że kompilacja 16299.15 została oficjalnie potwierdzona jako wersja RTM systemu Windows 10 Fall Creators Update. Kompilację po raz pierwszy oddano do użytku 3 października tego roku - początkowo Insiderom z pierścienia szybkich aktualizacji (Fast Ring). Do pierścienia wolnych aktualizacji (Slow Ring) dotarła dwa dni później. Dziś z kolei znalazła się w pierścieniu wersji zapoznawczej (Release Preview), czyli ostatnim z pierścieni Insider dzielących ją przed wydaniem publicznym, które nastąpi dokładnie za tydzień.

Windows 10 RTM build 16299.15

Kiedy piszemy o kompilacjach rozwojowych Windows 10, najczęściej padają nazwy takie jak Fast Ring czy Slow Ring. Ich charakterystyka jest raczej dobrze znana i wiemy, co je odróżnia od stabilnego (publicznego) wydania systemu. Dziś, jako że kompilacja RTM dotarła do pierścienia nieco mniej znanego, warto w ogóle przypomnieć, czym jest ów Release Preview lub - po polsku - pierścień wersji zapoznawczej. Warto tu zacytować wyjaśnienie Microsoftu: "Jeśli chcesz nadal korzystać z bieżącej wersji publicznej systemu Windows 10, ale także uzyskać wcześniejszy dostęp do aktualizacji, aplikacji i sterowników bez ryzyka związanego z przejściem do gałęzi rozwojowej, najlepszym wyborem będzie pierścień wersji zapoznawczej. Pierścień wersji zapoznawczej jest widoczny tylko wtedy, gdy Twoja wersja kompilacji systemu Windows jest identyczna jak bieżąca gałąź produkcyjna. Najprostszym sposobem przejścia z gałęzi rozwojowej do bieżącej gałęzi produkcyjnej jest ponowne zainstalowanie systemu Windows przy użyciu Narzędzia do tworzenia nośników (zobacz instrukcje dotyczące pobierania systemu Windows 10)". Mówiąc wprost, pierścień wersji zapoznawczej używany jest podczas "zmiany kompilacji głównej dla kamienia milowego wersji, a następnie [wydawana jest] seria kolejnych kompilacji serwisowych do momentu osiągnięcia następnego kamienia milowego wersji".

O dostępności kompilacji 16299.15 w Release Preview poinformowała dziś Dona Sarkar. W dość krótkiej aktualizacji posta szefowa programu Windows Insider dodała, że jest to część ostatnich przygotowań przed wydaniem Fall Creators Update planowanym na 17 października tego roku. Warto też dodać, że nie wszyscy Insiderzy w pierścieniu wersji zapoznawczej ujrzą nową kompilację w Windows Update już dzisiaj. Wydanie będzie udostępniane falami i ostatecznie może stać się dostępne nawet za kilka dni, dlatego warto zachować cierpliwość.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 października 2017, 22:27 Kategoria: Windows 10

Październikowy Patch Tuesday - aktualizacje dla Windows 7 i 8.1

Od kilku miesięcy Windows 7 i Windows 8.1 korzystają z modelu comiesięcznych aktualizacji zbiorczych na wzór Windows 10. Aktualizacje te są dostarczane w każdy drugi wtorek miesiąca, co w nomenklaturze Microsoftu nosi nazwę Patch Tuesday (lub Update Tuesday). Dziś właśnie przypadł taki dzień - z tej okazji Microsoft udostępnił aktualizacje dla wszystkich czterech wersji Windows 10. Teraz zajmiemy się jednak nieco starszymi wersjami Okienek.

Windows 7

Lista zmian w aktualizacji KB4041681 dla Windows 7 SP1 i Windows Server 2008 R2 SP1
  • Rozwiązano problem z dokowaniem i odpinaniem okien Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z przesyłaniem formularzy w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z dekodowaniem URL w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z możliwością skierowania uwagi na element w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem elementów graficznych w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z USBHUB.SYS powodującym losowe uszkodzenia pamięci, co prowadziło do wysypywania się systemu, którego powód niezwykle trudno było zdiagnozować;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla Microsoft Windows Search Component, sterowników trybu jądra, Microsoft Graphics Component, Internet Explorer, jądra Windows, Windows Wireless Networking, Microsoft JET Database Engine oraz Windows SMB Server;
Lista zmian w aktualizacji KB4041693 dla Windows 8.1 i Windows Server 2012 R2
  • Rozwiązano problem z dokowaniem i odpinaniem okien Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z przesyłaniem formularzy w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z reagowaniem Internet Explorera na polecenia nawigacji;
  • Rozwiązano problem z WebViewControl w Internet Explorer w niektórych scenariuszach;
  • Rozwiązano problem z dekodowaniem URL w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z możliwością skierowania uwagi na element w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem elementów graficznych w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z Internet Explorer, występujący przy linkach przekierowujących;
  • Rozwiązano problem z Internet Explorer, który niektóre komunikaty wyświetlał w języku angielskim zamiast w języku preferowanym przez użytkownika;
  • Rozwiązano problem z USBHUB.SYS powodującym losowe uszkodzenia pamięci, co prowadziło do wysypywania się systemu, którego powód niezwykle trudno było zdiagnozować;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla Microsoft Windows Search Component, sterowników trybu jądra, Microsoft Graphics Component, Internet Explorer, jądra Windows, Windows Wireless Networking, Windows Storage and Filesystems, Microsoft Windows DNS, Windows Server, Microsoft JET Database Engine oraz Windows SMB Server.
Lista zmian w aktualizacji KB4041690 dla Windows 8 Embedded i Windows Server 2012
  • Rozwiązano problem z USBHUB.SYS powodującym losowe uszkodzenia pamięci, co prowadziło do wysypywania się systemu, którego powód niezwykle trudno było zdiagnozować;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla Microsoft Windows Search Component, sterowników trybu jądra, Microsoft Graphics Component, Internet Explorer, jądra Windows, Windows Wireless Networking, Windows Storage and Filesystems, Microsoft Windows DNS, Microsoft JET Database Engine oraz Windows SMB Server.

Znane błędy/problemy odnotowano tylko w aktualizacji Windows 7. Po zamknięciu niektórych aplikacji może pojawić się okienko dialogowe informujące o nastąpieniu wyjątku w aplikacji. Jest to związane z procesem mshtml.dll i nie ma wpływu na funkcjonowanie systemu.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 października 2017, 21:49 Kategoria: Windows 7

Październikowy Patch Tuesday - aktualizacje dla wszystkich wersji Windows 10

Mamy dziś drugi wtorek miesiąca, a więc przyszedł czas na październikowy Patch Tuesday. Aktualizacje zbiorcze z poprawkami otrzymały wszystkie cztery wersje Windows 10, wliczając w to Creators Update (1703 - 15063.674), Anniversary Update (1607 - 14393.1770), November Update (1511 - 10586.1176) i wydanie oryginalne (1507 - 10240.17643). Co zostało poprawione? Każda z edycji systemu otrzymała po kilkanaście/kilkadziesiąt poprawek funkcjonalnych i aktualizacji bezpieczeństwa. By je pobrać, wystarczy już teraz otworzyć Windows Update. W międzyczasie możecie zapoznać się z listą zmian w najświeższym z wydań, czyli Creators Update.

Patch Tuesday

Creators Update - lista zmian w aktualizacji 15063.674
  • Rozwiązano problem z aplikacjami UWP i Centennial, które po uruchomieniu wyświetlały szarą ikonę i komunikat "Nie można uruchomić tej aplikacji";
  • Rozwiązano problemy ze stabilnością, przez które usługa AppReadiness przestawała działać;
  • Rozwiązano problem z działaniem aplikacji korzystających ze stosu map Silverlight;
  • Rozwiązano problem z VSync blokującym urządzenia przed wejściem w stan Panel Self Refresh, który pomaga zaoszczędzić baterię;
  • Rozwiązano problem z utratą spersonalizowanych przez użytkownika ustawień menu Start (np. przypięte kafelki) po aktualizacji do Creators Update (1703);
  • Rozwiązano problem z Universal CRT powodującym zaprzestanie działania linkera (link.exe) w większych projektach;
  • Rozwiązano problem z zapisywaniem raportów o błedach w folderze tymczasowym przez Windows Error Reporting;
  • Rozwiązano problem MSMQ Queue z wprowadzaniem instancji zapytań, gdy serwer hostuje klasterowaną rolę MSMQ;
  • Rozwiązano problem z brokerem tokenów, który doprowadzał do wycieku tokena, co z kolei prowadziło do alokacji sesji po wylogowaniu;
  • Rozwiązano problem z PINami krat inteligentnych Personal Identity Verification (PIV), które nie zapisywały się w pamięci podręcznej aplikacji. To powodowało wielokrotne wyświetlanie prośby o podanie kodu;
  • Rozwiązano problem z używaniem Cipher.exe /u do zaktualizowania kluczy szyfrujących Data Recovery Agent (DRA), które kończyło się niepowodzeniem, chyba że szyfrowanie istniało już na danej maszynie;
  • Rozwiązano problem z blokowaniem aplikacji Modern przez AppLocker. Dotyczyło to tylko aplikacji preinstalowanych w Windows;
  • Rozwiązano problem z przesyłaniem formularzy w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem elementów graficznych w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z dokowaniem i odpinaniem okien Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z wyskakującymi oknami w Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z niespodziewanym usunięciem danych przez Vendor API;
  • Rozwiązano problem z kopiowaniem bibliotek dokumentów z SharePointa przez Robocopy;
  • Rozwiązano problem z zasadami MDM USB, które nie wyłączały (zgodnie z oczekiwaniami) portu USB;
  • Rozwiązano problem z tworzeniem sesji iSCSI na nowo zainstalowanym systemie. Przy próbie połączenia z celem wyświetlany był komunikat "Instancja inicjatora nie istnieje";
  • Rozwiązano problem z połączeniem z aplikacjami RDS opublikowanymi z użyciem Azure App Proxy;
  • Rozwiązano problem z USBHUB.SYS powodującym losowe uszkodzenia pamięci, co prowadziło do wysypywania się systemu, którego powód niezwykle trudno było zdiagnozować;
  • Rozwiązano problem z pobieraniem niektórych gier ze Sklepu Windows. Wyświetlany był błąd 0x80070005, a pobieranie zaczynało się od początku;
  • Rozwiązano problem z zachowaniem wartości rejestru ServerSecurityDescriptor po aktualizacji do Creators Update (1703). W rezultacie nie można było dodać drukarki przy pomocy Citrix Print Managera ani też drukować w niektórych konfiguracjach;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla Microsoft Windows Search Component, sterowników trybu jądra, Microsoft Graphics Component, Internet Explorer, jądra Windows, Microsoft Edge, Windows Authentication, Windows TPM, Device Guard, Windows Wireless Networking, Windows Storage and Filesystems, Microsoft Windows DNS, Microsoft Scripting Engine, Windows Server, Windows Subsystem for Linux, Microsoft JET Database Engine oraz the Windows SMB Server.

W aktualizacji zbiorczej 15063.674 istnieją dwa znane błędy/problemy. Pierwszy dotyczy języków czeskiego i arabskiego w Microsoft Edge i innych aplikacjach - jest to problem dziedziczony przez wiele ostatnich aktualizacji. Drugi problem dotyczy systemów z włączonym USB Type-C Connector System Software Interface (UCSI), które mogą doświadczać niebieskich ekranów z błędami (BSOD) lub czarnego ekranu po zainicjowaniu wyłączenia komputera.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 października 2017, 20:35 Kategoria: Windows 10

Panos Panay uważa plotki o uśmierceniu Surface za tabloidowe bzdury

Kilka dni temu pojawiły się niepotwierdzone informacje, jakoby linia Surface miała podzielić los Lumii i zostać uśmiercona przed rokiem 2019. Autorem prognoz byli m.in. jeden z wysoko postawionych menedżerów Lenovo. Microsoft rzadko odnosi się bezpośrednio do tego typu rewelacji, jednak tym razem głos zabrał sam Panos Panay, szef działu Microsoft Devices i jeden z głównych projektantów Surface.

Przypomnijmy - Steve Brazier (CEO Canalys, firmy analizującej rynek) oraz Giafranco Lanci (COO Lenovo) posunęli się do stwierdzenia, że linia urządzeń Surface wygaśnie jeszcze przed rokiem 2019. W ich opinii Satya Nadella jest osobą skupiającą się na oprogramowaniu i rozwiązaniach chmury, nie zaś na sprzęcie, i to właśnie on miałby wbić gwóźdź do trumny Surface. "Microsoft zarabia mnóstwo pieniędzy na chmurze, mnóstwo pieniędzy na Windows i Office, ale traci też mnóstwo pieniędzy na urządzeniach. Mówiąc szczerze, trudno zrozumieć, dlaczego nadal mieliby tracić pieniądze. Prowadzenie biznesu sprzętowego to dla nich trudne zadanie i muszą podchodzić ostrożnie do każdego szczegółu, jako że granica jest cienka" - tłumaczył Lanci.

Panos Panay

Okazuje się, że zwiastuny śmierci marki Surface są grubo przesadzone. Co na ten temat uważa Microsoft? Pomysł jest "bardzo daleki od prawdy" i to "tabloidowa plotka tygodnia" - skomentował Panay. Oczywiście nie można nie zauważyć spadającej sprzedaży urządzeń Surface, jednak Microsoft znany jest z tego, że liczy się nie tylko sprzedaż... zwłaszcza jeśli mówimy o tej marce. Microsoft wielokrotnie szczycił się tym, że kolejne urządzenia Surface definiowały nowe kategorie sprzętowe, a stosowane w nich rozwiązania szerokim echem odbijały się na całym rynku PC i tabletów. Ponadto nawet największe marketingowe porażki (jak np. Surface RT w 2013 r.) nie spowodowały, że firma z Redmond zaprzestała dalszych inwestycji w markę. "Nie było utraty pewności. Była prawdziwa wiara w to, jak możemy odmienić świat" - dodaje szef działu Microsoft Devices.

Powyższe zapewnienia wydają się uspokajać fanów Surface. Warto jednak przypomnieć słowa Joe Belfiorego z 2016 r., w których zapewniał, że mobilne doświadczenia Windows 10 pozostają kluczowe dla inicjatywy More Personal Computing. Wsparcie dla istniejących telefonów i wsparcie dla producentów OEM w postaci HP, Acer, Alcatel i VAIO okazały się w dużej mierze czysto teoretyczne. Przeszło rok później Belfiore zaktualizował swój status, który dowodzi, że polityka firmy względem W10M jest już diametralnie inna.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 października 2017, 17:56 Kategoria: Surface

HoloLens na miejscu zbrodni, czyli jak nowa technologia pomoże kryminalnym

Wprowadzając na rynek zestaw deweloperski HoloLens i promując go jako obiecującą platformę Microsoft liczył, że przyciągnie innowacyjnych twórców oprogramowania. Jednym z ciekawszych uczestników Microsoft HoloLens Mixed Reality Partner Program (MRPP) jest agencja Black Marble. Dostrzega ona potencjalne korzyści, jakie wynikają z połączenia światów wirtualnego i fizycznego w branży, która do tej pory pozostawała w tyle, jeśli chodzi o wykorzystanie hologramów. W jaki sposób policyjni śledczy mogą wykorzystać technologię, z której korzystają już naukowcy, architekci, projektanci czy budowlańcy? O tym poniżej.

Black Marble opracował wielokrotnie nagradzaną aplikację tuServ, która w zamyśle pomóc ma nowoczesnej policji w procesie cyfryzacji. Deweloperzy chcieli przy tym wyjść poza granice tego, co potrafią przeciętne aplikacje UWP dla Windows. Kluczowa jest tu możliwość przechwytywania zawartości z miejsca przestępstwa w czasie rzeczywistym, czyli to, z czego zasłynął już HoloLens w nieco mniej dramatycznych scenariuszach. TuServ został opracowany we współpracy z funkcjonariuszami policji. Twórcy uważają, że zrewolucjonizuje on sposób interakcji funkcjonariuszy przebywających w biurze z tymi znajdującymi się w terenie. Równie istotne jest zabezpieczanie dowodów. Za to odpowiada tuServ Scene of Crime. Śledczy mogą umieszczać wirtualne znaczniki, rejestrować obiekty 3D i zbierać multimedialne dowody bez ryzyka fizycznego naruszenia materiałów na miejscu zbrodni. Zgromadzone dane i przechwycone siatki 3D można oglądać zdalnie zarówno w czasie rzeczywistym, jak i w dowolnym czasie po ich zebraniu. Mówiąc inaczej, stan z chwili oględzin można niejako zatrzymać w czasie, dzięki czemu zapis nie traci na autentyczności.

Jako że tuServ zorienotwany jest na pracę zarówno terenową, jak i przy biurku, warto się przyjrzeć, jak to wygląda od tej drugiej strony. Funkcjonariusze pracujący stacjonarnie mają wgląd w przechwycone materiały medialne za pomocą tuServ HoloLens Command and Control App dla Windows. Dostęp można uzyskać w czasie rzeczywistym lub na żądanie. Dodatkowo policjanci mogą komunikować się na nowe sposoby, wliczając w to nie tylko rozmowy, ale również demonstracje. Aplikacja oferuje też interfejs mapy, w którym użytkownik może zobaczyć wszystkie przestępstwa, które wydarzyły się na danym obszarze. Jak mówi Nick Lyall, inspektor policji z Bedfordshire, "wykorzystanie tuServ bez wątpienia zrewolucjonizuje pracę policji w najbliższych latach. Jako detektyw mogę też powiedzieć, że jego zdolność do skanowania scen przestępstwa i tworzenia odwzorowanej wersji 3D pozwoli zredukować problemy związane z naruszaniem [dowodów] i pozwoli śledczym wizualizować w czasie rzeczywistym sceny poważnych zbrodni".

Komunikacja i współpraca są podstawą każdej operacji policyjnej. Choć funkcjonariusze już teraz nazywają tuServ rozwiązaniem przełomowym, Microsoft zapewnia, że to dopiero początek wdrażania rzeczywistości mieszanej w tym sektorze.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 10 października 2017, 15:33 Kategoria: HoloLens

Nowe informacje na temat nadchodzącej metamorfozy OneDrive

Ostatnia konferencja Microsoft Ignite 2017 okazała się prawdziwą kopalnią wiedzy na temat planów giganta. Oczywiście dotyczą one nie tylko stworzenia całkowicie nowych rozwiązań, lecz również usprawnienia tych już istniejących – nie tylko pod względem ich mechanizmów, lecz również poprzez przeprojektowanie interfejsów, tak jak ma mieć to miejsce w przypadku OneDrive. Podczas wydarzenia nie wyszko zostało jednak dopowiedziane, wobec czego poznaliśmy raczej ogólniki. Sytuacja nieco zmieniła się od tego czasu, bowiem wczoraj Microsoft zaprezentował kolejne informacje na temat przemiany OneDrive, dzięki czemu sytuacja nieco się wyklarowała.

Nowy, odświeżony OneDrive

Zmiany, które planuje wprowadzić do OneDrive Microsoft skupiają się przede wszystkim na odświeżeniu jego wyglądu, co ma uczynić go klarowniejszym i wygodniejszym w obsłudze – to zaś w założeniu ma w bezpośredni sposób przełożyć się na zwiększenie produktywności. Przekształcenie ma mieć miejsce docelowo jeszcze przed końcem bieżącego roku. Zanim to jednak nastąpi, spodziewać się możemy kolejnych informacji na temat nowości w OneDrive, zaś poniżej znaleźć możecie te najnowsze:

  • Szybsze znajdowanie plików i folderów. Nowy layout OneDrive wykorzystywać ma przestrzeń efektywniej, co pozwoli na szybszy odbiór informacji przez użytkownika. Pomóc ma w tym również zastosowanie odpowiednich kształtów oraz kolorów do identyfikacji elementów na liście.
  • Spójny układ i design w różnych aplikacjach. Jak wiadomo, łatwiej nawigować w dobrze znanych sobie środowiskach. Właśnie dlatego nowy układ zawartości pojawi się w przypadku Androida, iOS, UWP oraz webowego interfejsu OneDrive i SharePoint. Umożliwi to płynne przejście z jednego urządzenia na drugie. Dodatkowo paleta barw została dopracowana, by lepiej komponować się z aplikacjami pakietu Office 365.
  • Podgląd plików bez otwierania ich. Pliki składowane na OneDrive można będzie teraz podejrzeć przy użyciu nowego silnika, generującego obraz wysokiej jakości i w szybkim tempie. Mało tego, funkcjonalność ta będzie obejmowała aż 270 typów zawartości. Warto przy okazji wspomnieć, że dla składowanych materiałów przewidziano aż 4200 rodzajów ikon!
  • Elastyczność nowej listy oraz tryb kompaktowy. W odpowiedzi na często pojawiające się prośby udostępniona zostanie nowa, kompaktowa lista o wyższym niż dotychczas zagęszczeniu plików, mająca przypominać tę dostępną w Eksploratorze Windows.
  • Informacje o trendach. Korzystający z chmury wykres Office ma dać wgląd w to, jak udostępnione prze nas pliki wpływają na organizację. Najpopularniejsze pliki zostaną odpowiednio oznaczone, co pozwala zaoszczędzić czas potrzebny na identyfikacje elementów cieszących się największym wzięciem.
  • Szybsze lokalizowanie nowych plików. Dzięki wskaźnikowi nowych pozycji (wyglądającemu jak efekt rozbłysku) szybko odnajdziemy nowe pliki wrzucone przez innych użytkowników. Jest to przydatne zwłaszcza w przypadku przestrzeni takich jak grupy SharePoint.
  • Karta pliku ujawniająca metadane. Karta pliku jest nowym sposobem na poznanie szczegółowych informacji dotyczących konkretnych elementów, takich jak chociażby to, kto je podglądał.
  • Uaktualnienia dla podglądu ostatnich plików. Spore usprawnienia trafią do podglądu ostatnich plików w OneDrive, Office.com oraz aplikacji pakietu Office – wyniki mają być trafniejsze, zapewniając jednocześnie że poszukiwane pliki będą łatwiejsze do odnalezienia. Oczywiście wykorzystane zostaną w tym przypadku wszelkie wymienione usprawnienia, wliczając w to nowe ikonki.
  • Ułatwienia dostępu. Wszelkie nowinki obsługują oczywiście ułatwienia dostępu oferowane przez Microsoft i zaprojektowane zostały tak, by żadna z funkcji z nimi nie kolidowała.
SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 10 października 2017, 10:19 Kategoria: OneDrive

Windows 10 Fall Creators Update oficjalnie wyłoniony!

Trzeciego października testerzy z kręgu Fast Ring otrzymali do testów kompilację 16299.15. Dziś już wiadomo, że ta sama kompilacja została oficjalnie potwierdzona jako wersja RTM systemu Windows 10 Fall Creators Update. Wczoraj wieczorem na twitterowym profilu Windows Developer opublikowana została informacja, że to świetny czas, aby opuścić program Windows Insider, albo chociaż przejść do kręgu Release Preview - jeżeli nie zamierzamy brać udziału w testach kolejnej wersji Redstone 4. Informację tę potwierdziły później kolejne portale, jak i sama Dona Sarkar - szefowa programu Windows Insider.

Windows 10 Fall Creators Update RTM 16299.15

Z kolei Mary Jo Foley kilka godzin temu powiedziała, że Microsoft potwierdził kompilację 16299.15 jako wersję gotową systemu Windows 10 Fall Creators Update. Warto dodać, że w ostatnim tygodniu spekulacje na temat wydania finalnego podsycały entuzjastów Microsoftu, jak i wiele serwisów internetowych. My z kolei woleliśmy pozostawić te przypuszczenia dla siebie do czasu potwierdzenia. Tym bardziej, że w zeszłym tygodniu rosyjski serwis Wzor informował, że kompilacja ta trafiła już do producentów sprzętu, tak aby Ci mieli czas na wdrożenie systemu na swoich nowych komputerach. Co więcej, w ostatnich dniach do sieci przedostał się plik XML zawierający spis bodaj wszystkich wersji językowych Windows 10 w kompilacji 16299.15 wraz z odnośnikami do plików ESD hostowanych na serwerach Microsoftu. A jak wiadomo, z takiego pliku stosunkowo szybko i łatwo można przygotować sobie instalacyjny obraz ISO.

Niemniej jednak, w przyszły wtorek (17 października) zadebiutuje Windows 10 Fall Creators Update. Uświadczymy go zarówno na nowym sprzęcie komputerowym w sklepach, w serwisie MSDN, mechanizmie aktualizacji Windows Update, czy też Asystencie aktualizacji systemu Windows 10. Ważne! Jeżeli testowaliśmy system z gałęzi Redstone 3 i nie zamierzamy na chwilę obecną przechodzić do wczesnych wydań Redstone 4, to teraz (dzisiaj) jest ostatnia chwila, aby opuścić testy. Do wyboru mamy dwie możliwości:

  1. Całkowicie opuszczamy testy rozwojowych wersji Windows 10: w tym celu udajemy się do sekcji Niejawny program testów systemu Windows w aplecie Ustawień i klikamy przycisk Przestań otrzymywać kompilacje Insider Preview.
  2. Przechodzimy do wydań przedpremierowych kolejnych aktualizacji dla systemu Windows 10 Fall Creators Update: w tym celu udajemy się do sekcji Niejawny program testów systemu Windows w aplecie Ustawień i z pierwszej rozwijalnej listy wybieramy Wysyłaj mi tylko wczesne aktualizacje.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 10 października 2017, 08:50 Kategoria: Windows 10

Ostra krytyka wypowiedzi Joe Belifiore

Kilka dni temu w Sieci zawrzało – Joe Belifiore przełamał ciszę dotyczącą przyszłości Windows 10 Mobile serią swoich Tweeetów. Jak się okazuje, system ten zostanie w zasadzie uśmiercony i pozbawiony dalszych aktualizacji funkcjonalnych, zaś jedyne co nadal do niego trafi, to łatki bezpieczeństwa oraz uaktualnienia likwidujące błędy. Winą za ten stan rzeczy obarczony został brak odpowiedniej ilości aplikacji oraz w efekcie użytkowników. Jest to jakkolwiek by na to nie spojrzeć błędne koło, bowiem użytkowników nie pojawi się więcej właśnie z powodu małej ilości dostępnych programów. Jak łatwo się domyślić, wypowiedzi te wzbudziły skrajne emocje, w znacznej mierze negatywne – zwłaszcza, że sam Joe już od dawna korzysta z konkurencyjnych platform (w marcu 2014 roku chwalił się posiadaniem iPhone). Co istotne, krytyka spadła nie tylko ze strony zwykłych użytkowników, bowiem dołączyły do niej nawet tak znaczące strony jak MSPoweruser.

Anglojęzyczny portal zarzuca Microsoftowi nawet nie tyle samo wygaszenie mobilnego systemu, co raczej jego stosunek wobec swoich klientów. Co zrozumiałe, spodziewać mogliśmy się jakiejkolwiek formy przeprosin czy też skruchy- tych jednak nie uświadczyliśmy wcale. Redakcja MSPoweruser podeszła do oceny zjawiska dosyć metodycznie, sprawdzając ile spośród 6 elementów przeprosin zalecanych przez Fisher College of Business znalazło się w wypowiedziach Microsoftu. Są to odpowiednio: oficjalne wyrażenie żalu, wyjaśnienie co poszło nie tak, świadomość odpowiedzialności, skrucha, zadośćuczynienie/oferta naprawy błędu oraz prośba o wybaczenie. Jak wykazała analiza, wypowiedzi przedstawiciela Microsoftu nie zawierały tak naprawdę żadnego z tych elementów…

Nawet tak wielka korporacja jak Microsoft nie powinna w tak lekceważący sposób podchodzić do kwestii PR, w końcu wizerunek firmy rzutuje na jej finalnej sprzedaży. Co istotne, rozciąga się to dalej, niż na urządzenia mobilne – użytkownicy którzy już raz sparzyli się w ten sposób nie zaryzykują inwestycji w kolejne, niezbyt pewne rozwiązania oferowane przez giganta z Redmond.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 10 października 2017, 08:11 Kategoria: Windows 10 Mobile

Cortana dołączyła do Skype. Z asystentką pogadamy w oknie czatu

Idea botów konwersacyjnych, które zastąpią tradycyjne interfejsy, była jednym z kluczowych punktów zeszłorocznej konferencji Microsoft Build. Od tego czasu firma wprowadziła m.in. obsługę botów w Skype i rozwijała kilka mniej lub bardziej udanych projektów czatbotów, komunikujących się za pośrednictwem sieci społecznościowych. Dziś słynny komunikator doczekał się kolejnego nabytku - jest nim asystentka Cortana.

Skąd w ogóle pomysł na podejście Conversation-as-a-Platform? Doskonale wiemy, że wyszukanie informacji często wymaga przerwania rozmowy i przełączania aplikacji. Przeniesienie całej zawartości do okienka czatu rozwiązuje oba te problemy. Dzięki pomocy Cortany łatwiej będzie można skupić się na rozmowach ze znajomymi, bowiem asystentka może w okienku czatu zasugerować przydatne informacje, takie jak nazwa filmu, nazwisko aktora, miejsce i czas seansu, opcja zakupu biletów, prognoza pogody, wskazówki dojazdu, ceny akcji, dobre restauracje w okolicy itd. Innymi słowy możliwości, z których znana jest Cortana, zostały zaprzęgnięte do interfejsu rozmowy, a wiele operacji wymagających dawniej np. otwarcia przeglądarki można załatwić nie opuszczając Skype.

Cortana w Skype Cortana w Skype Cortana w Skype

Cortana może nam pomóc zorganizować dzień, wykrywając, kiedy piszemy o planowanych wydarzeniach lub rzeczach do zrobienia. Z tego poziomu możemy utworzyć przypomnienia, które otrzymamy na wszystkich urządzeniach z włączoną Cortaną. Wiele tych akcji nie wymaga nawet wpisywania tekstu przez użytkownika - wystarczy kliknąć jedną z kontekstowych podpowiedzi pod listą wiadomości. Do tej pory opisywaliśmy Cortanę jako asystentkę, która towarzyszy nam w rozmowach z innymi i wspomaga podpowiedziami. Warto jednak dodać, że Cortana sama jest też kontaktem Skype i można z nią pogadać tak jak ze znajomymi, rodziną lub współpracownikami.

Cortana do Skype dołączyła dziś i będzie stopniowo rozwijana, począwszy od aplikacji na Androida i iOS. Funkcja zadebiutowała w USA i na razie nie wiadomo nic o możliwym rozszerzeniu dostępności na kolejne regiony i platformy... wliczając w to Windows 10.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 października 2017, 23:34 Kategoria: Skype

Najnowsza aktualizacja Skype wprowadza zmiany w statusach

Nie tak dawno temu miała miejsce spora aktualizacja komunikatora Microsoftu, czyli Skype. Niestety jej odbiór w znacznym stopniu był negatywny, bowiem wielu użytkownikom po prostu nie przypadł do gustu nowy interfejs - oczekiwali oni nowości funkcjonalnych, dostali zaś tęczowe kolory. Na szczęście wydaje się, że ostatnimi czasy osoby odpowiedzialne za aktualizacje Skype zrozumiały przyczynę negatywnych opinii, skupiając się obecnie raczej na rozwoju mechanizmów komunikatora zamiast na jego designie. Najlepszym tego dowodem jest najświeższa z wersji testowych Skype oznaczona numerem 8.876.61480, bowiem skupia się ona na ustawieniach statusu.

Nowe statusy w Skype

Kwestia statusów jest dosyć sporna, niezależnie od komunikatora (dotyczy to nawet Facebooka). Z jednej strony możliwość ustalania ich podług własnej woli umożliwia nam zachowanie prywatności, z drugiej jednak wiele osób korzysta z tego tylko po to, by unikać kontaktu z określonymi jednostkami. Powoduje to, że może się zdarzyć iż współpracownik unikać będzie pomocy przy projekcie, zasłaniając się przy tym nieobecnością na komunikatorze (co wcale nie jest prawdą). Oczywiście sytuacje tego typu to skrajność, jednakże według pewnej grupy osób statusy powinny odzwierciedlać stan realny. Jakkolwiek by nie było, najnowsza aktualizacja Skype umożliwia skorzystanie z nowych opcji statusów: możliwe jest zmienienie ich z poziomu swojego awatara, dodano nowe opcje ukrywania swojej obecności, istnieje też możliwość podglądu swojego statusu (tak, jak widzą to inni użytkownicy). Dodatkowo istnieje opcja powiększenia ikon odpowiedzialnych za statusy, wyświetlanych na liście kontaktów.

Czy użytkownicy przyjmą zmiany z entuzjazmem dosyć trudno określić. Wydaje się, że obecnie większość ludzi korzysta z opcji ukrycia swojej obecności wręcz nagminnie, wobec czego wydaje się, że Microsoft wykonał dobry ruch modernizując pod tym względem Skype – zwłaszcza iż według oficjalnych informacji zmiany te były zainspirowane przez prośby społeczności. Pozostaje tylko zastanowić się, czy nie łatwiej po prostu grzecznie odmówić dalszej konwersacji, nie narażając się na zdemaskowanie?

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 9 października 2017, 11:15 Kategoria: Skype

Microsoft Edge na iPhone'a nie wymaga bycia Insiderem na PC

Jedną z najważniejszych zapowiedzi zeszłego tygodnia była ta dotycząca wprowadzenia Edge na iOS i Androida. Jako pierwsi nową przeglądarkę mobilną przetestować mogli użytkownicy iOS, korzystając z Apple TestFlight. Początkowo Edge iOS beta z uwagi na ograniczenia Apple App Store względem aplikacji beta był dostępny tylko dla Windows Insiderów. Wymóg został jednak zniesiony.

Użytkownicy iOS, którzy chcą przystąpić do programu Edge Browser Beta mogą się w nim zarejestrować używając imienia, nazwiska i Apple ID. Nie jest już wymagane bycie Insiderem - innymi słowy Edge jest już dostępny dla wszystkich posiadaczy iPhone'a. Po przesłaniu zgłoszenia użytkownicy powinni w ciągu 24 godzin otrzymać maila zwrotnego z dalszymi instrukcjami. Ogólną dostępność bety potwierdził Joe Belfiore z Microsoft, prosząc o "rozpowszechnianie wieści" [sic!] o inicjatywie firmy.

Microsoft postarał się zerwać z ograniczeniami z prostego powodu - aby dotrzeć ze swoim oprogramowaniem do możliwie najszerszego grona odbiorców. Belfiore zauważył, że Edge na iOS pomoże "setkom tysięcy" użytkowników Edge na PC w bezproblemowym łączeniu doświadczeń między urządzeniami przy pomocy funkcji Continue on PC. Mobilna wersja przeglądarki zawiera też znane już dobrze funkcje, takie jak Ulubione, Do przeczytania, Widok do czytania etc.

Edge na iOS znajduje się w bardzo wczesnej fazie beta i nie obsługuje np. iPadów i niektórych funkcji. Dostępny jest też tylko jeden język - US-English. Nowe wersje językowe i funkcje mają zostać dodane w niedalekiej przyszłości.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 9 października 2017, 10:40 Kategoria: Edge

Już jutro zakończy się wsparcie dla November Update

Wraz z wprowadzeniem na rynek Windows 10 wiele zmian zaszło w polityce aktualizacji i wsparcia technicznego Microsoftu. Jako że system ten ma być rozwijany bezterminowo, konieczne okazało się sprecyzowanie tego, do kiedy wspierane będą jego poszczególne kompilacje – pierwsza z nich w swojej mainstreamowej formie zatrzymała swój rozwój już 9 maja bieżącego roku, teraz zaś przyszedł czas na kolejną. Już jutro zakończy się okres wsparcia przewidziany dla November Update, kompilacji Windows 10 oznaczonej numerem 1511.

Wsparcie kompilacji Windows 10

W praktyce zakończenie wsparcia dla konkretnej aktualizacji Windows 10 oznacza, że komputery działające w oparciu o nią przestaną otrzymywać nowe aktualizacje, łącznie z tymi dotyczącymi bezpieczeństwa. Stawia to co oczywiste użytkowników w niekorzystnej sytuacji, wystawiając ich na ryzyko padnięcia ofiarom ataków cyberprzestępców oraz malware i innych niebezpieczeństw. Co prawda zdążało się już, że teoretycznie wygaszone kompilacje Windows otrzymały stosowne łątki, jednak zdarza się to niezmiernie rzadko, wobec czego lepiej na to nie liczyć. Należy tu również nadmienić, że okres wsparcia jest odmienny dla niektórych edycji jednej kompilacji – dla przykładu pierwsza wersja Windows 10 gałęzi LTSC (wcześniej LTSB) wspierana będzie aż do roku 2025.

Oczywiście aktualizacje w dalszym ciągu pozostają darmowe, wobec czego nic nie stoi na przeszkodzie aby wprowadzić je samodzielnie, zwłaszcza iż już niebawem pojawi się najnowsza wielka aktualizacja, Fall Creators Update. Jeśli z jakiegoś powodu nie uda się przeprowadzić aktualizacji z poziomu Windows Update, zawsze pozostaje zrobić kopię zapasową danych i pobrać. bezpłatne ISO najnowszej stabilnej kompilacji, bądź też przeprowadzić proces z wykorzystaniem specjalnego narzędzia Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 9 października 2017, 09:59 Kategoria: Windows 10

Od teorii do inżynierii. Historia komputera kwantowego Microsoftu

Pod koniec ubiegłego roku Microsoft doszedł do punktu, w którym mógł jednoznacznie ogłosić: Badania skończone. Budujemy komputer kwantowy. Kilkadziesiąt lat obliczeń na polu teoretycznym dało podstawy dla rzeczywistej inżynierii. Komputer kwantowy Microsoftu opiera się na kubitach topologicznych, które - jak dowodzą badacze - są na tyle stabilną wariacją na temat bitu kwantowego, że w pewnych określonych warunkach zdolne są do pracy w realnych scenariuszach. Microsoft tworzy system kwantowy w sposób całościowy, tzn. obejmujący sprzęt, oprogramowanie i język programowania, z którego niebawem będą mogli zacząć korzystać deweloperzy (i uruchamiać go w symulatorze!). Jak dokładnie wygląda podejście Microsoftu do tego tematu? Jak w ogóle prezentuje się historia komputeryzacji kwantowej w firmie? I wreszcie do jakich zastosowań będzie można użyć topologicznego komputera kwantowego? Odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziecie w naszym artykule.

Komputer kwantowy Microsoft

Zobacz więcej:
Od teorii do inżynierii. Historia komputera kwantowego Microsoftu

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 8 października 2017, 01:31 Kategoria: Sprzęt

Automatyczne tłumaczenie dokumentów Word oddane do użytku Insiderom

Office Insiderzy mogą już zacząć testować funkcję Word Translator. Jest to nowa, inteligentna usługa Office, która umożliwia tłumaczenie całych dokumentów lub zaznaczonych fragmentów (słowa/wyrażenia/zdania) bezpośrednio w programie Word i z zachowaniem oryginalnego układu dokumentu.

Word Translator jest obecnie dostępny dla subskrybentów Office 365 w wersji 1710 (Build 8613.1000). Kompilacja ta jest dopiero udostępniana Insiderom z pierścienia Fast, więc dostęp do tłumacza nie musi być natychmiastowo obecny. Jak to działa? Microsoft przedstawia dwa podstawowe scenariusze. Pierwszym z nich jest tłumaczenie dokumentu. Na wstążce przechodzimy do karty Recenzja i klikamy przycisk Przetłumacz, a następnie Przetłumacz dokument. Najpierw zostanie wyświetlony monit z prośbą o potwierdzenie języka docelowego, który zostanie zapamiętany dla przyszłych tłumaczeń. Po wykonaniu tłumaczenia zostanie utworzyna i otwarta nowa przetłumaczona kopia dokumentu.

Word Translator

Drugim scenariuszem jest tłumaczenie zaznaczonych fragmentów. Zaznaczamy tekst, który chcemy przetłumaczyć (może to być słowo, fraza, zdanie lub akapit), klikamy go prawym przyciskiem myszy, a następnie z menu kontekstowego wybieramy polecenie Przetłumacz. Z prawej strony okna otworzy się panel z zaznaczonym fragmentem i sugerowanym tłumaczeniem. Jeśli odpowiada nam ono, możemy kliknąć przycisk Wstaw, a wówczas oryginalny fragment w dokumencie zostanie podmieniony.

Word Translator

Twórcy funkcji współpracują z zespołem odpowiedzialnym za Microsoft Translator. Obecnie obsługiwanych jest 60 języków, w tym 11 z nich obsługiwanych jest przez technologię translatorską sieci neuronowych (NN). Należy zaznaczyć, że opisywana funkcja zastępuje starszą funkcję tłumaczenia w Word.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 8 października 2017, 00:22 Kategoria: Office 365

Do sieci wyciekł Windows 10 SDK 16299.15

Do oficjalnej premiery Windows 10 Fall Creators pozostało dokładnie 10 dni. Według niektórych źródeł ostatnia kompilacja 16299.15 wydana dla Windows Insiderów jest wersją RTM (choć niektóre przesłanki temu przeczą), a Microsoft jest teraz pochłonięty przygotowywaniem ostatnich poprawek. Wielu kompilacjom Insider towarzyszyły korespondujące z nimi pakiety narzędzi deweloperskich (SDK), które pozwalają programistom wykorzystać najnowsze osiągnięcia w Windows 10 jeszcze przed oficjalną premierą aktualizacji. Wkrótce zostanie wydana finalna wersja SDK dla FCU, jednak już dziś można ją pobrać z nieoficjalnego źródła.

Do pakietu instalacyjnego dotarł znany z publikacji wielu przecieków użytkownik WalkingCat. Link do pobrania prowadzi do serwera Microsoft, niemniej jednak firma nie podała go do publicznej informacji i po raz pierwszy pojawił się na tablicy WalkingCata. Jeśli wierzyć raportom, SDK jest w pełni funkcjonalny i deweloperzy mogą go już wykorzystać do tworzenia lub zaktualizowania swoich aplikacji pod kątem Fall Creators Update. Microsoft prawdopodobnie oficjalnie udostępni pakiet w najbliższym czasie, dlatego ogólnie zalecamy poczekanie na oficjalną wersję.

 Fall Creators Update SDK

Co Fall Creators Update ma do zaoferowania programistom celującym w Windows 10? Przede wszystkim dostarcza wielu nowych API i udoskonaleń tych już istniejących. Najważniejsza jest prawdopodobnie możliwość sięgnięcia po Fluent Design, czyli nowego "języka interfejsu" Windows 10, który pozwoli znacząco poprawić wygląd aplikacji i nieco podrasować ich funkcjonalność.

Link do pobrania Windows SDK 16299.15 znajduje się w tweecie WalkingCata. Jako że jest to (jeszcze) nieoficjalne wydanie, instalujemy je na własną odpowiedzialność.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 7 października 2017, 21:25 Kategoria: Windows 10

Google wypomina Microsoftowi zwlekanie z aktualizacjami Windows 7 i 8.1

Microsoft w zasadzie powinien się cieszyć. Zajmujący się zdobywaniem i przesyłaniem informacji o exploitach zespół Google Project Zero wprost pali się, by wytykać twórcom błędy, a mówiąc dokładniej - luki bezpieczeństwa w systemach operacyjnych. Project Zero ma jednak pewne zasady. Jeśli adresat nie wypuści łatek w określonym czasie, informacje o exploicie wyjdą na światło dzienne... a Microsoft często zwleka do ostatniej chwili.

Tym razem zarzuty specjalistów z Google dotyczą nie tyle opieszałości Microsoftu względem flagowego oprogramowania, co potraktowania po macoszemu jego starszych systemów, które wciąż cieszą się ogromną popularnością. Microsoft stara się dbać o bezpieczeństwo przede wszystkim swojego najnowszego systemu Windows 10, który średnio dwa razy w miesiącu otrzymuje aktualizacje zbiorcze z poprawkami błędów i łatkami. Project Zero twierdzi jednak, że pozostawiając Windows 7 i Windows 8 w tyle, systemy te są bardziej podatne na załatane już w Dziesiątce błędy, nawet jeśli ich szczegóły nie zostały ujawnione post factum. Problem polega na tym, że starsze wersje Okienek współdzielą bazę kodową z Windows 10, a naniesienie poprawek tylko na jedną wersję ma umożliwiać hakerom porównanie kodu i wykrycie zmian. W rezultacie może dojść do ujawnienia specyfiki błędów i opracowania nowych exploitów uderzających w podatności w starszych systemach.

Windows 7 Exploit

"Microsoft znany jest z wprowadzania strukturalnych ulepszeń dotyczących bezpieczeństwa, a czasami nawet zwykłych poprawek błędów wyłącznie do najbardziej aktualnej platformy Windows. Tworzy to złudne poczucie bezpieczeństwa dla użytkowników starszych systemów i pozostawia [te systemy] podatnymi na błędy w oprogramowaniu, które można wykryć jedynie poprzez dostrzeżenie subtelnych zmian w korespondującym kodzie w różnych wersjach Windows" - uważa Mateusz Jurczyk, badacz z Google Project Zero. Zarzuty nie są bezpodstawne. Jurczyk deklaruje, że za pomocą tej techniki odnalazł kilka zero-day exploitów, takich jak nieinicjowane ujawnienie puli pamięci kernela, które może być użyte do obejścia ASLR jądra.

"Zachęcamy dostawców oprogramowania, aby upewniali się, że stosują poprawki zabezpieczeń we wszystkich obsługiwanych wersjach oprogramowania" - konkludują badacze. Co na to Microsoft? Wprawdzie starsze systemy pokroju Windows 7 i Windows 8.1 nadal mają aktywne wsparcie, jednak firma sugeruje, że wszyscy i tak powinni przejść na Dziesiątkę. "W celu zapewnienia najlepszej ochrony zalecamy klientom korzystanie z systemu Windows 10 i przeglądarki Microsoft Edge" - głosi oficjalne oświadczenie. Cóż, jeśli chodzi o zapewnienie wsparcia, firma teoretycznie dotrzymuje słowa, jednak przez swoją opieszałość wymusza na bardziej przezornych użytkownikach niekoniecznie chcianą przesiadkę.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 7 października 2017, 00:51 Kategoria: Bezpieczeństwo

Schowek w chmurze zadebiutował we wczesnych buildach Redstone 4

Schowek w chmurze (oficjalnie jeszcze pod nazwą Cloud-powered Clipboard) to nowy sposób na błyskawiczne przenoszenie plików z jednego urządzenia na drugie. Funkcja miała zadebiutować w Fall Creators Update, ale takiej implementacji się nie doczekała. Pierwsza wersja testowa znalazła się z kolei w kompilacjach Redstone 4, czyli aktualizacji przewidzianej na wiosnę przyszłego roku. Jak to wygląda od strony użytkowej? Poniżej prezentujemy zrzuty ekranu i podstawowe informacje.

Na tegorocznej konferencji Microsoft Build w maju Joe Belfiore zapytał publiczność o to, kto wysyłał do siebie maila, by przenieść zdjęcie lub tekst z telefonu na PC lub odwrotnie. Oczywiście w odpowiedzi zobaczyliśmy na sali las rąk i uśmiechnięty na twarzach. By uniknąć pośredników w procesie kopiowania lub - mówiąc inaczej - odciążyć użytkownika poprzez wprowadzenie automatycznego schowka w chmurze, Microsoft zaprezentował Cloud-powered Clipboard. Pozwala on po prostu kopiować zawartość z jednego urządzenia i wklejać je na innym. Odpowiadać ma za to Microsoft Graph, jednak schowek nie został jeszcze do niego podpięty. Innymi słowy panel schowka jest już widoczny, ale zbyt wiele na nim nie zdziałamy.

Cloud-powered Clipboard - Schowek w chmurze Windows 10

Jak wynika z raportu na blogu Thurott.com, nowa funkcjonalność stała się dostępna w kompilacji 17004 na PC, niemniej jednak nie została odnotowana na liście zmian. Schowek w chmurze uruchamia się podobnie jak panel Emoji w Fall Creators Update - za pomocą skrótu WIN + V. W okienku dialogowym zobaczymy listę wcześniej skopiowanych do schowka zawartości, takich jak fragmenty tekstu, dokumenty etc. Są one posortowane według daty dodania. Obok niektórych elementów wyświetla się mała ikona chmury, co wskazuje, że element ten nie znajduje się obecnie na PC. Można go więc pobrać ze schowka. Obecny interfejs nie zawiera najwyraźniej żadnej akcji, która pozwoli usunąć przechowywane elementy. Łatwy dostęp do schowka w chmurze będą też mieli użytkownicy klawiatury dotykowej. By otworzyć panel funkcji, wystarczy stuknąć dedykowany przycisk funkcyjny.

Cloud-powered Clipboard - Schowek w chmurze Windows 10

Schowek w chmurze znajduje się w bardzo wczesnej fazie preview, a Microsoft nie powiedział jeszcze na jego temat zbyt wiele. Nie wiadomo, jak będzie wyglądać zarządzanie zawartością schowka, jaki jest limit rozmiarów/liczby przechowywanych jednocześnie treści lub czy można będzie zablokować określone aplikacje (np. menedżery haseł) przed możliwością skopiowania zawartości.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 6 października 2017, 21:30 Kategoria: Windows 10

1  2  3  4  5  6  7  ...  235  Dalej