Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności

Aktualności

Starsze aktualności

Wrogie przejęcie antywirusa. Wszystkiemu winna 15-letnia podatność z Windows XP

Dziś głośno zrobiło się o nowym typie ataku Zero-day, którego efektem jest zainfekowanie antywirusa (ironia losu, prawda?). Nowy atak nosi nazwę DoubleAgent i potrafi przejąć kontrolę nad pakietem chroniącym, wykorzystując technologię Microsoft o nazwie Application Verifier oraz liczącą 15 lat podatność z ery Windows XP.

Application Verifier jako narzędzie do weryfikowania aplikacji użytkownika pozwala odkrywać i naprawiać błędy w aplikacjach. Haker może z kolei wstrzyknąć swój własny kod weryfikatora do konkretnej aplikacji, na przykład do antywirusa. Jest to o tyle newralgiczny problem, że w ten sposób atakujący może przejąć kontrolę nad programem, który z definicji chronić ma przed tego typu atakami. Ponieważ antywirus rozpoznawany jest przez system jako zaufana instancja, wykonywane przez niego akcje - nawet te rzeczywiście szkodliwe - zostają uznane za bezpieczne, dzięki czemu atakujący może ominąć najważniejsze zabezpieczenie każdego systemu.

Scenariusze szkodliwych działań po dokonaniu ataku mogą polegać choćby na:

  • przekształceniu antywirusa w malware,
  • zmodyfikowaniu wewnętrznego zachowania antywirusa,
  • nadużyciu zaufanej natury antywirusa,
  • uszkodzeniu maszyny,
  • ataku Denial of Service (DoS).

Kod podwójnego agenta został przetestowany w większości znanych antywirusów, w tym Avast (CVE-2017-5567), AVG (CVE-2017-5566), Avira (CVE-2017-6417), Bitdefender (CVE-2017-6186), Trend Micro (CVE-2017-5565), Comodo, ESET, F-Secure, Kaspersky, Malwarebytes, McAfee, Panda, Quick Heal i Norton. Co istotne, DoubleAgent pozwala na użycie pewnego natarczywego mechanizmu, który umożliwia permanentne zagnieżdżenie w systemie, nawet po wykonaniu ponownego uruchomienia, aktualizacji, reinstalacji czy instalacji łatek przez użytkownika. Dowiedziono też możliwości umieszczenia złośliwego kodu do zaufanych procesów z wykorzystaniem techniki Generic Code Injection.

Microsoft udostępnił dostawcom pakietów chroniących technologię Protected Processe, która minimalizuje ryzyko wstrzyknięcia kodu, pozwalając na ładowanie jedynie zaufanego, podpisanego kodu. Z wyjątkiem Windows Defender żaden antywirus nie zaimplementował tego rozwiązania, mimo że jest ono dostępne od trzech lat.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 marca 2017, 14:44 Kategoria: Bezpieczeństwo

14393.970, czyli druga w tym tygodniu aktualizacja zbiorcza Windows 10

Pominięcie Patch Tuesday w lutym Microsoft stara się najwyraźniej wynagrodzić użytkownikom, wydając aktualizacje zbiorcze jedna za drugą... i trzecią. Dziś bowiem do użytkowników Anniversary Update dotarła pomniejsza aktualizacja 14393.970. Jest to druga w tym tygodniu (po 14393.969) aktualizacja zbiorcza i trzecia (po 14393.953) w tym miesiącu. Jakie poprawki dostaniemy w pakiecie?

Podobnie jak poprzednia aktualizacja, 14393.970 nie wnosi zbyt wiele. KB4016635 wprowadza zaledwie dwie poprawki do Windows 10 Anniversary Update:

  • Poprawiono błąd opisany w KB4013429, powodujący problemy w wyświetlaniu w CRM 2011 w Internet Explorer 11;
  • Poprawiono błąd opisany w KB4013429, uniemożliwiający pobieranie aktualizacji aplikacji ze Sklepu Windows i zwracającego komunikat błędu o sygnaturze 0x80070216.

Trudno nam odgadnąć intencje Microsoft, który w ciągu tygodnia udostępnia dwie aktualizacje zbiorcze, zawierające dokładnie po dwie poprawki. Utrzymywanie aktualności systemu jest oczywiście plusem, niemniej jednak przywykliśmy raczej do zbiorczych pakietów w każdy drugi wtorek miesiąca. Nie musimy chyba dodawać, że aktualizację mogą pobrać użytkownicy stabilnego (publicznego) wydania Windows 10, udając się do Ustawień > Windows Update.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 marca 2017, 14:00 Kategoria: Windows 10

Microsoft uruchomił program licencjonowania samochodów połączonych z Siecią

Microsoft otworzył nowy program dla producentów aut, w którym mogą oni licencjonować swoją własność intelektualną (IP) dla samochodów połączonych z siecią. Program wystartował oficjalnie z udziałem Toyoty, która jako jedna z pierwszych wprowadziła do niego swoje licencje. Jak wygląda specyfika connected cars według Microsoft i jakie technologie znajdą się w portfolio patentów?

"Samochód połączony reprezentuje ogromną szansę dla przemysłu motoryzacyjnego, a jego rdzeń stanowi wyzwanie dla [twórców] oprogramowania" - mówi Peggy Johnson z działu Business Development w Microsoft - "naszą misją jest wzmocnienie producentów aut technologią, która pozwoli im skupić się na budowaniu jeszcze lepszych doświadczeń jazdy dla swoich klientów".

W ramach programu licencyjnego producenci będą mogli zyskać dostęp do patentów związanych z systemami operacyjnymi, AI, rozpoznawaniem głosu, obsługą gestami i nie tylko. Lista oferowanych kategorii jest naprawdę bogata:

  • Systemy operacyjne: Microsoft może poszczycić się 40-letnim doświadczeniem w budowaniu systemów operacyjnych, od tych osobistych, po hiperskalowalne, przeznaczone dla urządzeń IoT i działające w chmurze.
  • Przechowywanie plików: wiodący w przemyśle system plików exFAT łączy urządzenia stacjonarne z mobilnymi (poprzez karty SD lub nośniki USB).
  • Łączność: Microsoft przedstawia się jako pionier w łączności Wi-Fi i mobilnej, zapowiadając dalsze inwestycje w urządzenia połączone z siecią - bezprzewodową, telegraficzną i telefoniczną.
  • Sensory: innowacje w sensorach to kwestia fundamentalna w przyszłym rozwoju inteligentnego pozyskiwania danych i rzeczywistości rozszerzonej.
  • Obsługa gestami: rozpoznawanie gestów i ruchu postaci w technologii Kinect może służyć do budowania nowych rozwiązań AR/VR.
  • Graficzne interfejsy użytkownika - Microsoft projektuje i testuje wiele interfejsów, których zadaniem jest uczynienie doświadczenia użytkownika możliwie bezproblemowym.
  • Rozpoznawanie głosu - sztandarowym przykładem jest asystentka Cortana.
  • Multi-Touch - Microsoft przedstawia się jako lider w technologii wielopunktowego dotyku.
  • Bezpieczeństwo - Microsoft mówi m.in. o stworzonym ponad dekadę temu modelu Trustworthy Computing oraz aktywnym działaniu grupy Digital Crimes Unit.
  • AI - nowa fala komputeryzacji to przede wszystkim zaprzęgnięcie sztucznej inteligencji do doświadczeń cyfrowych. Microsoft posiada w tym obszarze unikalne technologie, gotowe do działania na olbrzymią skalę.

Jak wyjaśnia Erich Andersen z Intellectual Property Group w Microsoft, firma inwestuje rocznie 11,4 mld dolarów w badania i rozwój, a od ponad 30 lat rozwija innowacyjne technologie, które zasilają dzisiejsze samochody połączone z siecią: "Gdy spojrzycie na telematykę, infotainment [połączenie informacji i rozrywki], bezpieczeństwo i inne systemy w dzisiejszych connected cars, znajdziecie tam technologie i innowacje Microsoft".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 23 marca 2017, 12:58 Kategoria: Oprogramowanie

Microsoft otworzył rejestrację do udziału w SharePoint Virtual Summit

W maju zeszłego roku Microsoft zorganizował wydarzenie wirtualne zwane Future of SharePoint, które obejrzało, jak twierdzi gigant, ponad 50000 osób. W tym roku sprawa ma się podobnie. Microsoft w dniu wczorajszym opublikował informację o rozpoczęciu rejestracji na tegoroczne wydarzenie SharePoint Virtual Summit, które odbędzie się 16 maja.

Całe wydarzenie jest darmowe. Jego celem będzie poruszenie tematu Jak stworzyć i połączyć miejsce pracy w Office 365 z wykorzystaniem OneDrive i SharePoint oraz zintegrować wspomniany pakiet biurowy z Yammer, Microsoft Teams, Windows, PowerApps i Microsoft Flow. Gigant udostępnił także harmonogram imprezy, na której pojawi się Jeff Teper, James Phillips oraz Chuck Friedman. Wg czasu letniego pacyficznego (PDT, UTC -7:00), harmonogram wygląda następująco:

  • 10:00 – Doors Open,
  • 10:15 – Summit keynote,
  • 11:00 – Customer showcase and technical breakout sessions,
  • 12:00 – Q&A with Microsoft executives.

SharePoint Virtual Summit

Wydarzenie odbędzie się online, dzięki czemu, aby móc je śledzić, wystarczy dostęp do Internetu. Microsoft zapowiedział, że sesja zostanie w późniejszym czasie udostępniona na żądanie dla osób, które nie były w stanie jej oglądać na żywo.

Tego typu wydarzenia online mają ogromną zaletę – osoby zainteresowane nie muszą przemierzać ogromnych odległości ani ponosić związanych z tym kosztów, aby wziąć w nich udział. Pozostaje mieć nadzieję, że tego typu eventy nie zmienią w przyszłości swej formy na Pay-per-View. Rejestracji na SharePoint Virtual Summit można dokonywać na witrynie Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 23 marca 2017, 09:29 Kategoria: Wydarzenia specjalne

Microsoft Teams dostępny również dla użytkowników Office 365 Education

W zeszłym tygodniu Microsoft obwieścił globalną dostępność opartego na czacie rozszerzenia do Office 365, skupionego na organizacji pracy grupy. Do tej pory Teams był dostępny jedynie dla posiadaczy pakietu Office 365 w wersji Business i Enterprise, jednak dziś to uległo zmianie, bowiem z najnowszej aplikacji skorzystać mogą również użytkownicy posiadający wspomniany pakiet w wersji Education.

Administratorzy Office 365 mogą włączyć Microsoft Teams dla swoich grup za pośrednictwem centrum administracyjnego. Sama konfiguracja poziomu licencji nie powinna sprawić problemu, gdyż jest ona prosta i odbywa się intuicyjnie. Aby włączyć Teams, należy wykonać następujące kroki:

  1. Zalogować się do Office 365 przy użyciu konta pracowniczego lub szkolnego.
  2. Przejść do Centrum administracyjnego.
  3. Wybrać sekcję Ustawienia, a następnie przejść do Services & add-ins.
  4. Będąc w tej części, należy kliknąć ikonę Microsoft Teams.
  5. Znajdując się już w opcjach Microsoft Teams, należy wybrać rodzaj licencji, którą zamierzamy skonfigurować (Edukacja – student lub Edukacja – nauczyciele i pracownicy akademiccy).
  6. Po wybraniu licencji należy przełączyć opcję na włączoną oraz zapisać zmiany.

Logowanie do Microsoft Teams

Udostępnienie Microsoft Teams uczniom i studentom wydaje się całkiem dobrym posunięciem, ułatwi im to bowiem organizację pracy w grupach. To zaś powinno w przyszłości przyczynić się do powiększenia liczby użytkowników innych wersji pakietu Office 365, oczywiście pod warunkiem, iż odbiór Teams będzie pozytywny.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 23 marca 2017, 09:29 Kategoria: Office 365

WikiLeaks daje Microsoftowi 90 dni na załatanie podatności

Na początku marca WikiLeaks opublikował pierwszą porcję danych z serii Vault 7 o nazwie "Year Zero". W jej skład wchodziło 8761 dokumentów i plików z CIA Center for Cyber Intelligence w Virginii. Z treści przecieków wynika, że Centralna Agencja Wywiadowcza opracowała narzędzia, zdolne obejść zabezpieczenia praktycznie wszystkich nowoczesnych urządzeń, także tych niepołączonych z Internetem lub inną siecią. Na inwigilację narażone są nie tylko komputery PC z praktycznie wszystkimi popularnymi systemami operacyjnymi, ale też np. iPhone'y, iPady, smartfony i tablety z Androidem czy Smart TV.

Julian Assange obiecał, że WikiLeaks będzie współpracować z dostawcami technologii i zapewni im ekskluzywny dostęp do niepublikowanych jeszcze dokumentów, zawierających szczegóły techniczne exploitów. WikiLeaks nie wyprowadzi więc na światło dzienne dokładnego kodu złośliwego oprogramowania, wirusów, trojanów, backdoorów i exploitów zero-day... przynajmniej na razie. Portal zamierza bowiem pomóc dotkniętym firmom, ale na własnych warunkach. Jak podaje nieoficjalne źródło, Apple, Microsoft i Google otrzymali stosowne maile, jednak w ich treści nie znalazły się szczegóły podatności, a owe warunki. Mają one zostać podpisane, nim WikiLeaks prześle dalsze informacje.

Do czego zobligowani będą najwięksi gracze w branży? Jak na razie wiadomo tylko o jednym warunku. Firmy muszą zgodzić się na 90-dniowy okres naprawczy, w którym mają wypuścić łatki dla podatności w oprogramowaniu. Po upłynięciu tego okresu WikiLeaks bez żadnych konsekwencji będzie mógł upublicznić całą newralgiczną zawartość. W świecie IT taki deadline uchodzi za pewien standard. Właśnie tyle czasu otrzymywał Microsoft od zespołu Project Zero z Google, gdy ten publikował wstępne informacje o podatnościach w przeglądarkach firmy. Czasami okres skracano nawet do 10 dni.

Niestety, nie jest jasne, czy Microsoft na te propozycje przystanie. Gdy na początku miesiąca o sprawie zrobiło się głośno, rzecznik Microsoft potwierdził, że firma zainteresowana jest wszelkimi informacjami o lukach bezpieczeństwa, przy czym preferowanym sposobem kontaktu jest przesłanie maila ze szczegółami. Wygląda jednak na to, że firmy będą musiały ugiąć się przed nietypowymi zastrzeżeniami, jako że ceną jest zaufanie klientów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 marca 2017, 17:59 Kategoria: Bezpieczeństwo

10 lat później: sprawa zarysowanych płyt w Xbox 360 wraca do sądu

Wydawałoby się, że to odkopywanie trupa, jednak temat jest stale aktualny. Głośny swego czasu problem rysowania płyt przez Xbox 360 doczekał się finału w Sądzie Najwyższym USA z wynikiem niekoniecznie szczęśliwym dla Microsoft. O problemie pisaliśmy na łamach CentrumXP już 10 lat temu, lecz wciąż nie ma jednoznacznego rozwiązania. Jak wyglądają ostatnie postępy w sprawie?

Łatkę niszczarki do płyt konsoli zaczęto przypinać niedługo po premierze w 2005 roku. Część egzemplarzy Xbox 360 tworzy w płytach zadrapania, które w efekcie niszczyły płytę i uniemożliwiały jej odtwarzanie. Wzmianki o tym, że Microsoft stanie przed sądem, pojawiły się 2 lata temu, kiedy to szerzej badaliśmy temat. Pozew niezadowolonych graczy zaliczał z biegiem lat wzloty i upadki.

Trudności pojawiały się głównie w sferze finansowej - trudno porównać koszt zniszczonej płyty do kosztów sądowych. Jako że nie udało się złożyć pozwu zbiorowego, gracze tworzyli indywidualne pozwy, które z uwagi na niskie szkody były odrzucane. Zamiast tego użytkownicy wybrali pokrętną drogę dobrowolnego oddalenia pozwów, co w świetle prawa pozwala im powrócić do sprawy, gdy nabierze ona charakteru zbiorowego. Sąd apelacyjny akceptuje taką drogę, jednak Microsoft wydaje się podważać jej legalność.

Po pięciu latach ciszy sprawa ponownie trafi na wokandę Sądu Najwyższego USA. Strategia, której legalność Microsoft podaje w wątpliwość, będzie badana przez sąd. Jeśli zostanie uznana za zgodną z prawem, sprawa na powrót ruszy z miejsca... by czekać na swój finał.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 marca 2017, 15:39 Kategoria: Procesy sądowe Microsoftu

Skype dla Windows 10 wychodzi z fazy Preview. Co nowego w wersji 11.13.115.0?

Po przeszło roku testów Microsoft ostatecznie ściągnął etykietkę Preview z aplikacji Skype dla Windows 10, co oznacza, że jest to teraz preferowany i w pełni sprawny klient Skype. Oczywiście, jeśli mamy obiekcje względem aplikacji UWP, możemy pozostać przy wersji desktopowej (Win32), która jest zbliżona pod względem funkcjonalności. Wydaje się jednak, że jeśli chodzi o dalszy rozwój Skype, to właśnie aplikacja uniwersalna będzie traktowana priorytetowo.

Choć w ogólnodostępnej, polskiej wersji językowej Sklepu Windows aplikacja ciągle widnieje pod nazwą Wersja przedpremierowa Skype'a, nowa aktualizacja Skype (11.13.115.0) przedpremierowa już nie jest. Co znalazło się na liście zmian?

  • Aktualizacja oferuje łatwiejszy dostęp do kontaktów. Skype wykorzystuje teraz pozwolenie na dostęp do kontaktów systemu, zamiast ograniczać się do własnej listy. Pozwolenie można włączyć lub wyłączyć dla Skype w aplikacji Ustawienia;
  • Pojawiła się możliwość przeszukiwania czatów Skype pod kątem specyficznych wiadomości. Nie dotyczy to jednak wiadomości SMS synchronizowanych z kompatybilnego telefonu z Windows;
  • Microsoft dodał wsparcie dla Skype SMS. Oznacza to możliwość wysyłania SMS-ów przez tradycyjną płatną usługę SMS w Skype (choć nie można tą metodą odbierać odpowiedzi) oraz poprzez SMS Relay;
  • Dodane zostały też nowe skróty klawiszowe, które ułatwią komunikację;
  • Wprowadzono możliwość przełączenia mikrofonu, kamery lub transferu na inne urządzenie w trakcie prowadzenia połączenia Skype;
  • Microsoft wprowadził zmiany do interfejsu grupowych połączeń wideo.

By pozyskać najnowszą aktualizację, niezbędne jest zalogowanie się do Sklepu jako użytkownik kręgu Release Preview, bowiem Microsoft nie udostępnia tymczasowo aktualizacji Insiderom w Fast Ring. Skype w swojej uniwersalnej odsłonie pobierzemy bezpłatnie ze Sklepu Windows. Odświeżona wersja będzie dostępna dla wszystkich w Windows 10 prawdopodobnie dopiero po publicznym wydaniu Creators Update w kwietniu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 marca 2017, 14:20 Kategoria: Skype

Edge najbardziej podatną na ataki exploitami przeglądarką?

Dla przeglądarki Microsoft Edge nastały ostatnio ciężkie czasy. Jej baza użytkowników sięga ledwie ponad 5%, Google Project Zero ujawnił w niej luki bezpieczeństwa, a nowe rozszerzenia pojawiają się w ślimaczym tempie. Teraz twórcy mają kolejny powód do zmartwień - na tegorocznych zawodach hakerskich Pwn2Own przeglądarkę zhakowano pomyślnie najwięcej razy.

Na dziesiątej już dorocznej imprezie Pwn2Own przeglądarka Edge została z powodzeniem zaatakowana przynajmniej pięć razy w ciągu trzech dni. Większość ataków przeprowadzono exploitem na silnik Chakra JavaScript, jednak najbardziej spektakularny atak pozwolił grupie 360 Security całkowicie wyskoczyć z maszyny wirtualnej. Atak rozpoczął się od przepełnienia sterty w Edge, by poprzez wykorzystanie podatności w Windows doprowadzić do przepełnienia bufora VMWare Workstation i "ucieczki" z maszyny wirtualnej do systemu hosta. Szczegóły ataku opisaliśmy tutaj.

Jak Edge wypadł na tle konkurencyjnych przeglądarek? Safari został w pełni zhakowany trzy razy, a raz - tylko częściowo. Podjęto też dwie próby zaatakowania Firefoksa, z czego tylko jedna zakończyła się sukcesem. Najlepiej w zawodach wypadł Chrome, którego hakowano tylko raz, a ze względu na ograniczony czas podejście nie zostało ukończone. Nie jest więc jasne, czy exploit, z którym pracował zespół, okazałby się skuteczny przy większym nakładzie czasowym.

Jakie płyną z tego wnioski? Edge, pomimo wielu najwyższej klasy zabezpieczeń, posiada prawdopodobnie najwięcej znanych hakerom podatności (choć np. według styczniowego raportu ESET Edge nie miał ich wcale). Microsoft szykuje kolejne aktualizacje dla swojej przeglądarki w ramach Creators Update, dodaje kolejne warstwy zabezpieczeń do Windows 10 i oprogramowania (np. Windows Defender ATP), jednak niezałatane luki bezpieczeństwa mogą wszystkie te warstwy rozłożyć na łopatki, czego dowodzą wysiłki tegorocznego Pwn2Own.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 marca 2017, 13:22 Kategoria: Edge

Chińska wersja rządowa Windows 10 już w fazie testów

W roku ogólnoświatowej premiery Windows 10 Microsoft ogłosił partnerstwo z China Electronics Technology Group. Inicjatywa pod szyldem C&M Information Technologies miała na celu licencjonowanie, wdrażanie, zarządzanie i optymalizowanie Windows 10 dla chińskich agencji rządowych i niektórych firm państwowych, świadczenie usług i wsparcia. Wygląda na to, że największe przedsięwzięcie w ramach C&M jest już na ostatniej prostej.

CEO Microsoft Greater China, Alain Crozier, w rozmowie z China Daily potwierdził istnienie Windows 10 w specjalnej, rządowej edycji dla Chin, a także ogłosił, że system jest testowany przez trzech dużych klientów korporacyjnych. C&M zebrał feedback od użytkowników rządowych, poznając ich szczegółowe wymagania użytkowe. Windows 10 ma być więc niebawem gotowy na specyfikę administracyjną Chin. "Stworzyliśmy już pierwszą wersję bezpiecznego dla rządu systemu Windows 10. Jest on testowany przez trzech dużych klientów korporacyjnych. Prowadziliśmy rozległe prace, by uczynić go bezpiecznych i dającym się kontrolować. Teraz jesteśmy gotowi, by zaspokoić rynek" - powiedział Crozier.

Według danych z początku tego roku Windows posiada ponad 90% udziałów na globalnym rynku systemów operacyjnych dla PC. Jak tłumaczy Crozier, Gigant z Redmond odnotował spory wzrost swojego chmurowego biznesu w Chinach, jako że lokalni przedsiębiorcy sięgają po nowe technologie, by zwiększyć produktywność. Aktualnie już ponad 70 tys. chińskich klientów korzysta z chmury Azure (wzrost z 65 tys. około rok temu). Użytkowanie chmury i czas spędzony w chmurze/aplikacjach przeniesionych do chmury także zaliczyły wzrost. W skali rocznej wyniósł on ok. 80-100%.

"Przedsiębiorstwa, które wdrożyły rozwiązania chmurowe trzy lub cztery lata temu, agresywnie zwiększyły rolę technologii [w swoich działaniach]" - dodaje Crozier. Dotyczy to także Chin, które dane nam było wcześniej poznać z co najmniej sceptycznego nastawienia do produktów rodem z Redmond.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 marca 2017, 12:43 Kategoria: Windows 10

Kontroler Bezprzewodowy Xbox w barwach bojowych

Fani militariów wreszcie znajdą coś dla siebie. Microsoft pokazał światu nowego członka rodziny akcesoriów Xbox, wprowadzając Kontroler Bezprzewodowy w wersji "Tech Series". Na swoją premierę (także w Polsce!) czeka już pierwszy model z serii o wdzięcznej nazwie Bezprzewodowy kontroler do konsoli Xbox – wersja specjalna Recon Tech. Jest to kontroler z prawdziwie militarnym zacięciem.

"Rozwijając tą nową serię kontrolerów, zespół Xbox inspirował się technologią militarną i [elektrycznymi] schematami wykonawczymi, eksplorując koncepcje wywodzące się z pancerzy bojowych i mechanicznego wyposażenia rodem z science-fiction. Wykończenia premium, takie jak laserowo grawerowana tekstura, złote akcenty i insygnia, znajdują się z przodu kontrolera. Jego tył wyposażony został gumowane uchwyty o teksturze diamentu, które zapewniają więcej komfortu i kontroli" - tłumaczy Bree White, Global Product Marketing Manager z działu Xbox. Recon Tech charakteryzuje się opływowym kształtem i szarą, militarną kolorystyką, zwiększonym zasięgiem połączenia bezprzewodowego, wsparciem dla Bluetooth dla gier na Windows 10, ulepszonymi i bardziej precyzyjnymi drążkami, łatwiejszym dostępem do spustów i przycisków, wejściem audio 3,5 mm czy wreszcie możliwością przeprogramowania przycisków przez użytkownika.

"Uzbrój się w bezprzewodowy kontroler Xbox w wersji specjalnej Recon Tech w kolorze wojskowej szarości i uchwytami o fakturze diamentu zwiększającymi komfort gry. Skorzystaj z programowania przycisków i dwa razy dalszego zasięgu. Pasują do niego dowolne słuchawki ze standardowym 3,5-milimetrowym wejściem stereo. Dzięki technologii Bluetooth® graj w swoje ulubione gry na komputerze i tablecie z systemem Windows 10" - pisze Microsoft. Zasięg, o którym mowa, ma być dwukrotnie większy w porównaniu do poprzednich kontrolerów połączonych z Xbox One, niemniej jednak kontroler współpracuje też z Xbox One S.

Bezprzewodowy kontroler do konsoli Xbox – wersja specjalna Recon Tech wejdzie do sprzedaży także w Polsce. Cena kontrolera wynosi 259,00 zł. Planowana data wydania to 25 kwietnia 2017 r. Przedsprzedaż już wystartowała - kontroler można zamówić na stronie Sklepu Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 marca 2017, 19:31 Kategoria: Xbox One

Pierwszy zestaw rozwiązań Adobe i Microsoft oddany do użytku

Na zeszłorocznej konferencji Ignite publicznie ogłoszono zawiązanie partnerstwa strategicznego między Microsoft i Adobe. Obie firmy połączyły swe siły, tworząc synergię takich produktów, jak Microsoft Azure, Adobe Marketing Cloud i Microsoft Dynamics 365. Temat został rozwinięty na dzisiejszym Adobe Summit - firmy ogłosiły dostępność pierwszego zestawu wspólnych rozwiązań. Co dokładnie weszło w jego skład?

Wspólny pakiet rozwiązań od Adobe i Microsoft - mówiąc ogólnie - ma za zadanie wspomóc firmy w przekształcaniu doświadczeń ich klientów. Rozwiązania te pomogą firmom w zarządzaniu sprzedażą i marketingiem, a także w tworzeniu konkurencyjnych, spersonalizowanych i spójnych doświadczeń dla klientów. No dobrze, czas na konkrety:

  • Integracja Adobe Campaign i Microsoft Dynamics 365 pozwala firmom kompilować wglądy klientów z różnych kanałów, tworząc pojedynczy widok klienta, który może zostać wykorzystany, by personalizować jego doświadczenia w różnych etapach marketingu;
  • Adobe Analytics wraz z Microsoft Power BI oferują rozszerzone wglądy w dane behawioralne. Są one przesyłane do Power BI, gdzie m.in. otrzymujemy wizualizacje wpływu kampanii na poszczególne segmenty, sprawdzamy, które touchpointy są najbardziej efektywne i przekształcamy te wglądy w interaktywne wyniki gotowe do dalszego działania w czasie rzeczywistym;
  • Adobe Experience Manager Sites Managed Service jest teraz dostępny w Microsoft Azure, umożliwiając firmom szybsze dostarczanie spersonalizowanych doświadczeń webowych i osiągnięcie wyższej efektywności bez względu na to, gdzie znajdują się klienci. Adobe Experience Manager pozwala dostosowywać zawartość przeglądarkową do dowolnego ekranu, dzięki czemu użytkownik oszczędza koszty zasobów i zarządzania.

"Dzisiejsi klienci mają wysokie standardy, gdy idzie o interakcję marek. Przedsiębiorstwa muszą dostarczać wyjątkowych doświadczeń na dużą skalę, gdyż w przeciwnym wypadku utracą klientów na rzecz konkurencji" - mówi Abhay Parsanis z Adobe - "Połączone rozwiązania sprzedażowe, marketingowe oraz customer intelligence od Adobe i Microsoft pozwalają markom osiągnąć lepsze zrozumienie i zaangażowanie klientów na poziomie wszystkich touchpointów". Jak dodaje Scott Guthrie z Microsoft: "Wierzymy, że połączona moc naszych technologii pozwoli przedsiębiorstwom okiełznać swoje dane na nowe sposoby, uwolnić krytyczne wglądy biznesowe i interaktywną analitykę. Wspólnie dostarczamy przykuwających uwagę, spersonalizowanych doświadczeń, które zapewnią lojalność i wzrost marki".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 marca 2017, 15:17 Kategoria: Rozwiązania dla biznesu

Nowy emulator Windows 10 Mobile Creators Update dla Visual Studio

Microsoft udostępnił nowy obraz ROM dla emulatora Windows 10 Mobile w Visual Studio. Dostępna teraz wersja to 15063, czyli jeden z ostatnich buildów przed skompilowaniem wersji RTM dla aktualizacji Creators Update.

Do czego może przydać się ten obraz? Przede wszystkim skorzystają na tym deweloperzy, tworzący aplikacje dla Windows 10 Mobile. By uzyskać spójność z Creators Update, który jako publiczna wersja Windows 10 zadebiutuje w kwietniu, deweloperzy swoje aplikacje mogą testować w przedpremierowym emulatorze. Innym popularnym zastosowaniem jest... po prostu testowanie Windows 10 Mobile przez użytkowników, którzy nie mają fizycznego dostępu do smartfona z tym systemem.

Emulator do swojego działania wymaga Visual Studio w wersji 2015 i pozwala deweloperowi dokonywać interakcji w symulatorze rzeczywistego telefonu z Windows 10 Mobile. Dodatkowo przydatne są narzędzia dostępne w ramach Microsoft Emulator for Windows 10 Mobile. Rozwiązanie można też określić mianem zwirtualizowanego środowiska do debugowania i testowania aplikacji Windows bez udziału fizycznego urządzenia, a także odizolowanego środowiska do bezpiecznego uruchamiania prototypów aplikacji.

By uruchomić emulator, nasz komputer powinien mieć minimum 4 GB pamięci RAM, wsparcie dla wirtualizacji sprzętowej, Second Level Address Translation (SLAT) i sprzętowego Data Execution Prevention (DEP). W świetle oprogramowania wymagany jest Windows w wersji 8 lub wyższej (zalecany Windows 10) w 64-bitowej edycji Pro lub wyższej. Emulator można pobrać z serwera Microsoft. Wszystkie niezbędne informacje można z kolei pozyskać ze strony Windows Dev Center.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 marca 2017, 14:00 Kategoria: Windows 10 Mobile

Microsoft Bookings z nową aktualizacją jest już dostępny na całym świecie!

Niespełna miesiąc temu pojawiła się informacja, że Microsoft Bookings jest już oficjalnie dostępny na urządzeniach z systemem Android. W dniu wczorajszym aplikacja wchodząca w skład pakietu Office 365 doczekała się aktualizacji dodającej nowe funkcje. Oprócz tego Microsoft Bookings jest już dostępny na całym świecie, a nie tylko w USA i Kanadzie, jak do tej pory.

Dzięki tej aplikacji użytkownicy mogą dokonywać rezerwacji spotkań poprzez internetowy interfejs poza godzinami pracy. Ułatwia to automatycznie wysłany mail z potwierdzeniem, który zawiera unikatowy link umożliwiający zarządzanie spotkaniem. Odpowiednio wcześniej wysyłany jest także mail z przypomnieniem o nadchodzącym terminie spotkania. Ponadto Microsoft w celu zwiększenia zaangażowania klientów, w październiku ubiegłego roku, umożliwił zintegrowanie aplikacji Bookings z Facebookiem.

Nowe możliwości Microsoft Bookings

Aby zwiększyć funkcjonalność aplikacji, Microsoft na prośbę użytkowników dodał kilka nowych funkcji. Pojawiła się możliwość połączenia kalendarza Office 365 z aplikacją Bookings, aby pozostawić dostępny czas niezablokowany na publicznej stronie aplikacji. Dodatkowo użytkownicy mogą teraz dodać czas buforowania przed i po spotkaniu w celu osobistego przygotowania. Jeżeli chodzi o kwestię wizualną, dodano więcej kolorów do wyboru.

Niestety, aplikacja w dalszym ciągu dostępna jest dla subskrybentów pakietu Office 365 Business. Zaletą natomiast jest jej dostępność na systemach Android i iOS, a także to, że Microsoft reaguje na prośby użytkowników, które jeżeli są zasadne i faktycznie wnoszą coś do aplikacji i usług, w miarę możliwości są realizowane.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 21 marca 2017, 13:48 Kategoria: Office 365

Część komputerów z Windows 7 oraz 8.1 nie otrzyma dalszych aktualizacji

W styczniu 2016 roku Microsoft obwieścił, iż nie będzie wspierał nowego sprzętu w starszych systemach operacyjnych. Wszystko wskazuje no to, że dotrzyma tej obietnicy, bowiem starsze systemy spod znaku okienek, wykorzysujące najnowsze procesory Intela i AMD przestały w zeszły wtorek otrzymywać uaktualnienia.

Jak wiadomo już od dawna, gigant z Redmond coraz usilniej przekonuje użytkowników starszych systemów operacyjnych do przejścia na Windows 10. Kolejne tego znamiona mieliśmy okazję zaobserwować na początku zeszłego tygodnia, kiedy to użytkownicy Windows 7 oraz 8.1 działający na sprzęcie opartym na procesorach Kaby Lake oraz Bristol Ridge przy próbie instalacji najnowszych poprawek bezpieczeństwa mogli podziwiać komunikat błędu informujący, że ich komputer nie otrzyma aktualizacji. Ponadto wspomina on, że spowodowane jest to wykorzystaniem procesora niewspieranego na używanej wersji systemu operacyjnego. Niestety, oznacza to iż osoby przywiązane między innymi do kultowego Windows 7, które postanowią zainwestować w sprzęt z górnej półki, zmuszone będą wybierać: Windows 10 lub brak uaktualnień.

Dylemat: nowa maszyna, czy stary system?

Użytkownicy korzystający z procesorów Intela bazujących na popularnej obecnie architekturze Skylake na szczęście nie muszą się niczego obawiać, będzie ona bowiem wspierana na Windows 7 aż do 2020 roku, zaś w przypadku Windows 8.1 do 2023 roku.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 21 marca 2017, 13:47 Kategoria: Windows 8

Microsoft *pomaga* użytkownikom Maców w przesiadce na Surface

Microsoft bez żadnego rozgłosu wprowadził nowe narzędzie dedykowane użytkownikom Maców, które pomaga im w migracji na urządzenia Surface przy zachowaniu swoich plików. Narzędzie było początkowo udostępnione do pobrania na stronie Microsoft, jednak link do jego pobrania przestał działać. Może to oznaczać, że firma przygotowuje się do jego uruchomienia w ramach oficjalnej kampanii na wzór już istniejących.

Instalkę nowego programu o nazwie Mac to Surface Assistant odnalazł enigmatyczny WalkingCat (@h0x0d). Słowo "odnalazł" jest tu o tyle adekwatne, że Microsoft nie zamieścił linku do pobrania na żadnej specyficznej stronie inicjatywy. O swoim przeznaczeniu mówi jednak sama aplikacja: "Użyj Mac to Surface Assistant, by przenieść informacje (dokumenty, zdjęcia, filmy i muzykę) z tego Maca na twój Surface".

Technobuffalo

Po ściągnięciu i uruchomieniu programu na komputerze Mac przeprowadza on użytkownika przez proces migracji niemal za rękę. Wybieramy zawartość, którą chcielibyśmy przenieść, a asystent skompresuje ją do pliku zip. Sam proces migracji ze sprzętu Apple'a do systemów Microsoftu nie jest specjalnie skomplikowany, ale może stanowić wyzwanie dla użytkowników słabiej zorientowanych w komputerach czy usługach w chmurze, które mogą być niezbędne, by proces przebiegał bez zakłóceń. Prawdopodobnie to właśnie dla tych użytkowników powstał Mac to Surface Assistant.

Microsoft nie zapowiedział formalnie aplikacji ani nie połączył jej z żadną kampanią, a wcześniej dostępny link do pobrania prowadzi do nikąd. Istnieją więc dwie opcje - albo firma z Redmond po raz kolejny zwróci się bezpośrednio do klientów Apple'a, albo cała inicjatywa legła w gruzach.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 marca 2017, 13:19 Kategoria: Surface

Windows 10 Insider Preview: nowy build 15063 PC i Mobile

Dziś w nocy do Insiderów w kręgu szybkich aktualizacji (Fast Ring) dotarła nowa kompilacja 15063 przeznaczona na PC i smartfony. Podobnie jak w ostatnich wydaniach build 15063 nie zawiera żadnych nowości funkcjonalnych, a jedynie same poprawki. Jest też o niewiele wersji wyższy od poprzednio udostępnionych buildów (15058, 15060, 15051), co wskazuje na to, że Microsoft zajmuje się już tylko poprawianiem tego, co wymaga poprawy przed wydaniem ostatecznej kompilacji RTM.

Poprawki i inne zmiany w kompilacji 15063 dla PC

  • Rozwiązano problem z kompilacji 15061, w którym Edge zawieszał się i całkowicie przestawał reagować;
  • Rozwiązano problem ze zlokalizowanymi plikami i kluczami rejestru, powiązanymi z dodatkowymi pakietami językowymi, które nie instalowały się po aktywowaniu .NET Framework 3.5.

Znane błędy i problemy w kompilacji 15063 dla PC

  • Aktualizacja z Anniversary Update (14393) do tego builda Creators Update może nie być jeszcze możliwa. Opcja zostanie włączona w najbliższych godzinach;
  • W tej kompilacji nie można pobrać nowych (dodatkowych) pakietów językowych. Jeśli chcemy z nich korzystać, powinniśmy je zainstalować PRZED aktualizacją do wersji 15060 lub 15063;
  • Jeśli na komputerze nie można zainstalować tej kompilacji i zwracany jest błąd 8024a112, należy samodzielnie uruchomić ponownie komputer. Komputer może się jednak zawiesić podczas restartu. Należy wtedy wyłączyć zasilanie komputera i uruchomić go ponownie - instalacja powinna zakończyć się pomyślnie;
  • Niektórzy użytkownicy mogą trafić na błąd o anulowaniu niektórych aktualizacji w Windows Update. Należy wówczas usunąć następujący klucz rejestru:
    HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\WindowsUpdate\Auto Update\RequestedAppCategories\8b24b027-1dee-babb-9a95-3517dfb9c552
  • Niektóre aplikacje i gry mogą się wysypywać z powodu niepoprawnej konfiguracji reklamowego ID. Pomóc może usunięcie klucza HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo;
  • Podczas aktualizacji najnowszych sterowników Surface wymagane jest ponowne uruchomienie komputera, lecz nie pojawia się jego okno dialogowe. Przycisk ponownego uruchomienia znajdziemy w Ustawieniach > Aktualizacja i zabezpieczenia > Windows Update > Uruchom ponownie teraz;
  • Niektóre konfiguracje sprzętowe mogą powodować zmianę zawartości okna paska gry na kolor zielony. Nie wpływa to na jakość streamu i jest widoczne tylko dla nadającego.

Poprawki i inne zmiany w mobilnej kompilacji 15063

  • Rozwiązano problem z uruchamianiem niektórych aplikacji (jak Sklep) i pobieraniem aktualizacji ze Sklepu;
  • Rozwiązano problem z usługami działającymi w tle, które nie działały w oczekiwany sposób. Dotyczyło to m.in. synchronizacji rolki aparatu w OneDrive;
  • Rozwiązano problem z możliwością utraty historii połączeń, SMS-ów i maili po nieoczekiwanym ponownym uruchomieniu urządzenia;
  • Pakiety mowy można już pobierać normalnie;
  • Rozwiązano problem z parowaniem Bluetooth z niektórymi samochodami;
  • Rozwiązano problem z zamianą domyślnego APN na LTE.

Znane błędy i problemy w mobilnej kompilacji 15063

  • Aktualizacja bezpośrednio z Anniversary Update (14393) do tego builda Creators Update nie jest możliwa;
  • Microsoft dalej sprawdza problem nieustannego odświeżania lub przeładowywania strony w Edge, zwłaszcza podczas przewijania jej w połowie.
SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 marca 2017, 12:19 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Anniversary Update z aktualizacją zbiorczą 14393.969

Wprawdzie od marcowego Patch Tuesday minął już prawie tydzień, jednak Microsoft zdecydował się wydać drugą w tym miesiącu (po 14393.953) aktualizację zbiorczą dla Windows 10 w wersji 1607 (Anniversary Update). Po jej pobraniu wersja systemu zostanie zamieniona na 14394.969. Nowości nie są zbyt znaczące i - o ile nie korzystamy z opisanego poniżej oprogramowania - aktualizację możemy w zasadzie pominąć.

KB4015438 jest pomniejszą aktualizacją, a na jej liście zmian pojawiły się tylko dwie poprawki:

  • Rozwiązany znany błąd opisany w KB4013429, który powodował wysypywanie się Odtwarzacza DVD Windows i innych aplikacji wykorzystujących biblioteki Microsoft MPEG-2;
  • Rozwiązany znany błąd opisany w KB4013429, którego doświadczali wybrani użytkownicy Windows Server 2016 i Windows 10 1607 z włączonym Switch Embedded Teaming (SET). Problem objawiał się jako zakleszczenie (deadlock) i najczęściej był sygnalizowany błędem DPC_WATCHDOG_VIOLATION lub VRF_STACKPTR_ERROR w zrzucie pamięci.

Odtwarzacz DVD Windows nie jest aplikacją dołączoną do systemu. Użytkownicy mogą ją pobrać ze Sklepu Windows w cenie 65 zł. Błąd dotyczył jednak nie tyle samej aplikacji, co funkcjonalności systemowych, z którymi korespondują podobne odtwarzacze. Ponadto należy zaznaczyć, że aktualizacja trafiła tylko na PC. Wygląda więc na to, że Microsoft bardziej zajęty jest mniej znaczącymi błędami, niż np. luką w zabezpieczeniach ekranu blokady w Windows 10 Mobile, która od ponad miesiąca czeka na swoją łatkę.

Tak czy inaczej, jeśli interesuje Was dzisiejsza aktualizacja, możecie ją pobrać, udając się do Ustawień > Aktualizacja i zabezpieczenia > Sprawdź aktualizacje.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 marca 2017, 20:19 Kategoria: Windows 10

Departament Obrony USA o korzyściach z Windows 10 i Azure

Jeśli wierzyć byłem CIO amerykańskiego Departamentu Obrony, Pentagon przejdzie wkrótce niemal w całości na najnowszą technologię od Microsoft w postaci Windows 10 i chmury Azure. Terry Halvorsen twierdzi, że JRSS (Joint Regional Security Stacks) jest już w połowie procesu aktualizacji blisko czterech milionów urządzeń.

Migracja tak wielu urządzeń ma być efektem strategii odejścia od systemów użytkowanych przez rząd na wyłączność i własnych fizycznych serwerów. "Zacznijmy poruszac się z prędkością, z jaką może poruszać się przemysł" - mówi Halvorsen i tłumaczy, że około 90% systemów operacyjnych DOD (US Department of Defense) przejdzie niebawem na Windows 10. Amerykańska obronność przechodzi też do Azure. Na początku tego roku Azure Government (Azure dla instytucji rządowych) dostał się na listę DoD Impact Level 5 PA, co pozwala Departamentowi Obrony i innym agencjom na planowanie, szacowanie i autoryzowanie środowisk roboczych oznaczonych tym poziomem. Innymi słowy Azure zapewni DOD bardziej elastyczne, wydajne, skalowalne i przystępne cenowo środowisko, które zastąpi tradycyjne hardware'owe serwerownie, pozwalając przy tym nadal pracować z rozwiązaniami on-premise w centrach danych DoD.

Jakie korzyści mogą osiągnąć instytucje rządowe, przenosząc się do chmury? Rozważmy przykład budowy multi-serwerowej platformy, choćby do celów testowych. Tradycyjnie takie przedsięwzięcie zajęłoby co najmniej kilka miesięcy i wymagałoby sporych nakładów finansowych. Dla kontrastu Azure pozwala wykonać testową konfigurację i migrację środowisk roboczych w ciągu kilku tygodni czy nawet dni. Dzięki skalowalności i samego charakteru chmury, gdy test wypadnie niepomyślnie, całe środowisko można przywrócić na starą infrastrukturę, nie ponosząc dalszych kosztów utrzymania. "Po raz pierwszy dokonaliśmy tego w całości polegając na gotowym wyposażeniu. Myślę, że w obecnej sytuacji to wielka zmiana kultury, która się utrzyma" - dodaje Halvorsen.

Jak tłumaczy Microsoft, "Platforma Azure dla instytucji rządowych umożliwia niedrogie zmodernizowanie całej infrastruktury lub jej części bez konieczności kupowania nowego sprzętu centrum danych. Jest to jedyne hybrydowe rozwiązanie chmurowe dla instytucji rządowych, które umożliwia elastyczną i spójną obsługę kluczowych dla działalności danych i obciążeń w publicznych, prywatnych i hostowanych środowiskach chmury oraz działa w określony przez Ciebie sposób. Ponadto możesz przejść do chmury w dogodny dla siebie sposób dzięki dużej liczbie rozwiązań, usług, narzędzi i języków. Możesz używać maszyn wirtualnych z systemem Windows lub Linux, usług platformy, takich jak Azure Active Directory i Azure SQL Database, oraz platform aplikacji, takich jak .NET, JAVA czy LAMP".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 marca 2017, 16:48 Kategoria: Azure

Microsoft Translator kończy wsparcie dla starszych wersji Windows/Windows Phone

Microsoft wprowadza istotne zmiany do swojej aplikacji Translator, kończąc wsparcie dla starszych wersji Windows na PC i smartfonach. Użytkownicy, którzy nie zaktualizowali swoich systemów, od środy nie będą mogli pobrać aplikacji ze Sklepu, a niebawem przestanie ona w ogóle działać. Przestaną być też wspierane niezaktualizowane wersje Translatora. Jakich edycji Windows to dotyczy?

Microsoft zapowiedział, że począwszy od 22 marca tego roku aplikacja Translator przestanie być widoczna w Sklepie Windows dla użytkowników Windows 8, Windows Phone 7.1 i Windows Phone 8, a od 30 kwietnia wszystkie (nawet zaktualizowane) wersje aplikacji przestaną w tych systemach działać. Translator wciąż będzie jednak oferował wsparcie dla nieco nowszych systemów - Windows 8.1 i Windows Phone 8.1, a nowe aktualizacje pojawią się niebawem. Użytkownicy tych systemów będą jednak musieli pobrać te aktualizacje przed 30 kwietnia. W przeciwnym razie Translator przestanie działać także tutaj. Jedynie użytkownicy Windows 10 nie muszą się o nic martwić - Translator będzie działać w dowolnej wersji. Póki co nie ma też konieczności pobierania nowszych aktualizacji systemu (jak Anniversary Update czy Creators Update).

Użytkownikom podstawowego Windows 8/Windows Phone 8 pozostaje ściągnięcie aktualizacji do najnowszych dostępnych wersji, co generalnie oznacza Windows 10 i Windows 10 Mobile. Jako że nie wszystkie smartfony do takiej aktualizacji się kwalifikują, czasami najnowszą wspieraną wersją jest po prostu Windows Phone 8.1.

Według niektórych raportów zewnętrznych analityków zaledwie 2% komputerów PC wciąż działa z podstawowym Windows 8. Liczba ta jest i tak zaskakująco duża, bowiem darmowa aktualizacja Windows 8.1 nie ma praktycznie wad, które skłaniałyby użytkowników do pozostania przy *gołej* Ósemce.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 marca 2017, 15:35 Kategoria: Oprogramowanie

Najnowszy Surface Book zwykłym laptopem?

Gdy tylko ujrzał światło dzienne, Surface Book wprowadził na rynek niemało zamieszania. Stało się tak, gdyż nie tylko łączył w sobie najlepsze cechy laptopa oraz tabletu, ale również prezentował całkowicie nowy mechanizm zamknięcia (zawiasy). Niedawno pojawiła się informacja, że ruszyła produkcja nowej jego wersji, która jednak została pozbawiona tej jakże unikalnej cechy. Czym było to spowodowane?

Zawiasy Surface Book

Pierwszy Surface Book miał swoją premierę pod koniec 2015 roku, zaś jego nowsza wersja wyposażona w mocniejszy układ GPU oraz wzmocnioną baterię pojawiła się rok później. Niestety, dla wielu zainteresowanych barierą nie do przeskoczenia nadal jest dosyć wysoka cena urządzenia oferowanego przez Mirosoft. Być może ulegnie to niebawem zmianie, gdyż szerzą się pogłoski, jakoby do produkcji trafił nowy wariant Surface Book, a dokładniej jego bardziej budżetowa wersja. Rzekoma cena ma wynosić około 1000 dolarów, czyli sporo mniej niż dostępny dziś najtańszy model. Jak jednak udało się to osiągnąć, nie tracąc przy tym na wydajności? Otóż jak donosi serwis www.digitimes.com, w najnowszym wariancie urządzenia porzucono charakterystyczne zawiasy na rzecz prostszych, znanych ze zwykłych laptopów. Oznaczałoby to brak możliwości odpięcia ekranu i wykorzystania go w charakterze tabletu.

Nie jest wykluczonym, iż informacje te są błędne, zaś nowe urządzenie okaże się całkowicie nowym produktem w menu oferowanym przez giganta z Redmont. Jakkolwiek by nie było, ukazanie się Surface Book w tej cenie, nawet w uproszczonej formie byłoby sporym krokiem na przód dla Microsoftu, gdyż dzięki większej przystępności swoich produktów zyskaliby sporo nowych klientów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 20 marca 2017, 08:47 Kategoria: Surface

Pełna ucieczka z maszyny wirtualnej z udziałem Edge i jądra Windows

Uczestnicy tegorocznych zawodów hakerskich Pwn2Own popisali się nie lada wyczynem - zaatakowali słynącą z nowoczesnych zabezpieczeń przeglądarkę Microsoft Edge w taki sposób, by opuścić maszynę wirtualną VMware Workstation i zyskać pełną kontrolę nad systemem-hostem. Za to osiągnięcie hakerzy otrzymali 105 tys. dolarów, czyli najwyższą nagrodę w tegorocznych zawodach.

Jak ogłosili organizatorzy konkursu, operacja polegała na exploitowaniu podatności przepełnienia sterty (heap overflow) w Edge, luki typu type confusion w jądrze Windows, co poprowadziło do niezainicjowanego błędu w buforze VMware. W efekcie atakujący dokonali pełnej ucieczki czy też wyskoczenia (virtual machine escape) z maszyny wirtualnej. Wyczynu dokonali członkowie zespołu Qihoo 360, którzy w taki sposób opisują swój atak: "Wykorzystaliśmy bug w silniku JavaScript w Microsoft Edge, by osiągnąć wykonanie kodu w sandboksie Edge, i użyliśmy buga w jądrze Windows 10, by wyskoczyć z niego i w przejąć w pełni maszynę-gościa. Następnie exploitowaliśmy bug symulacji sprzętowej w VMWare, by uciec z systemu operacyjnego-gościa do systemu-gospodarza. Wszystko zaczęło się od zaledwie jednej kontrolowanej witryny".

"Hiperwizor wirtualnej maszyny to po prostu kolejna warstwa izolacji na poziomie oprogramowania, która może zawierać podatności, pozwalające atakującemu na jej pokonanie. Warstwy izolujące, takie jak sandboksy, wirtualizacja i kontenerowanie zmuszają atakującego do dodatkowej pracy, ale nic nie jest perfekcyjne. Zabezpieczający [te środowiska] powinni zawsze pamiętać, że atakujący może się przedrzeć, o ile włoży w to odpowiednio dużo pracy" - komentuje Dino Dai Zovi z Capsule8, firmy zajmującej się ochroną kontenerową w czasie rzeczywistym.

Maszyny wirtualne to dla wielu klientów indywidualnych i firm kluczowe narzędzie zapewniające ochronę przed niepowołanym dostępem. W infrastrukturze serwerowej VM-y pełnią rolę kontenerów, chroniących dane i system operacyjny klienta przed dostępem innych klientów, współdzielących ten sam fizyczny serwer. W zastosowaniach lokalnych maszyny typu VMWare Workstation służą m.in. do testów czy uruchamiania w izolacji niezaufanej zawartości (np. nieoficjalnych kompilacji systemów czy potencjalnie szkodliwego oprogramowania), dzięki czemu nasz główny system operacyjny pozostaje bezpieczny. Gdy system-gość (uruchomiony w VM) zostanie zaatakowany, wszystko dzieje się w owym kontenerze i nie ma wpływu na system-gospodarza i jego pliki. Jak jednak pokazuje przypadek na tegorocznym Pwn2Own, ucieczka z wirtualnej maszyny JEST możliwa, o ile w oprogramowaniu do wirtualizacji znajdziemy niezałataną podatność.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 marca 2017, 00:55 Kategoria: Bezpieczeństwo

Microsoft zobowiązuje się nie nadużywać połączeń taryfowych przy aktualizacjach

Wczoraj przytaczaliśmy kontrowersyjny komunikat Microsoftu, w którym firma zapowiedziała powrót do automatycznego pobierania ważnych aktualizacji, nawet gdy użytkownika ogranicza płatna sieć taryfowa. Informacje na ten temat pojawiły się w jednym z ostatnich przedpremierowych wydań Creators Update, co oznacza, że już za parę tygodni dotyczyć to może większości użytkowników Windows 10. Jak to będzie dokładnie wyglądać i - przede wszystkim - co Microsoft rozumie pod pojąciem "niezbędnych" aktualizacji?

Zapowiedź, o której mowa, pojawiła się w tym tygodniu i mogą ją przeczytać użytkownicy ostatnich kompilacji Insider Preview, jeśli wejdą do Windows Update. Przypomnijmy treść komunikatu: "Będziemy automatycznie pobierać i instalować aktualizacje, o ile nie używasz połączenia taryfowego, w przypadku którego mogą być naliczane opłaty. W takiej sytuacji będziemy automatycznie pobierać tylko aktualizacje niezbędne do zapewnienia bezproblemowego działania systemu Windows". Oburzenie użytkowników wydaje się zasadne, tymczasem Microsoft wyjaśnia, że nie będzie nadużywać płatnego transferu. "Nie planujemy przesyłać dużych aktualizacji przez połączenia taryfowe, jednak możemy ich używać dla łatek krytycznych, jeśli w przyszłości może zajść taka potrzeba" - napisał rzecznik firmy w specjalnym oświadczeniu.

Windows Update w Insider Preview

Jeśli więc zastanawialiście się, czy Microsoft za "niezbędne" uzna np. duże aktualizacje funkcjonalne, odpowiedź będzie przecząca. Z pewnością użytkownikom płatnych łączy (np. internetu mobilnego) nie zostanie przeforsowany np. Creatos Update. Firma zostawia sobie jednak otwartą furtkę na wypadek krytycznych aktualizacji bezpieczeństwa, co może (ale w zasadzie nie musi) oznaczać comiesięczne Patch Tuesdays. Liczymy jednak, że o takich ewentualnościach użytkownicy zostaną czytelnie poinformowani, bo przecież nic tak nie irytuje, jak znikający gdzieś w tle transfer. Co w przypadku, gdy Microsoft postanowi utrzymać kontrowersyjną decyzję, by krytyczne aktualizacje nie były opcjonalne? Użytkownikom pozostaną prawdopodobnie tylko nieoficjalne sposoby na zablokowanie Windows Update.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 marca 2017, 22:22 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Insider Preview z nowym buildem 15061 dla PC

Zaledwie wczoraj pisaliśmy o kompilacji 15060 dla PC, tymczasem dziś w nocy ukazała się wersja o jeden numer wyższa. Microsoft nie zwalnia więc tempa i szykuje coraz to nowe poprawki przed finalną wersją Creators Update. Nie powinien raczej nikogo dziwić brak jakichkolwiek nowości funkcjonalnych - do tego przyzwyczaiło nas praktycznie kilkanaście poprzednich wydań w programie Insider. To po prostu ostatnie, drobne szlify. Mimo rozwiązania paru problemów (a dokładniej - czterech), wiele znanych błędów z poprzednich wersji nie doczekało się jeszcze poprawek.

Co zostało poprawione w kompilacji 15061 dla PC?

  • Rozwiązano problem z nieoczekiwanymi zakłóceniami podczas oglądania niektórych filmów mp4 w Filmach i TV;
  • Rozwiązano problem z wysypującym się OOBE, gdy użytkownik kliknął pole daty urodzin podczas tworzenia nowego konta i adresu e-mail;
  • Rozwiązano problem ze znikającymi połączeniami VPN na liście dostępnych połączeń sieciowych;
  • Rozwiązano problem z niektórymi grami opartymi na Direct3D 9, które co pewien czas nie chciały się uruchamiać. Istniejące wcześniej obejście problemu zmuszało do zmiany rozdzielczości ekranu na rekomendowaną. Teraz można już przywrócić naszą ulubioną rozdzielczość.

Co wymaga poprawy w kompilacji 15061 dla PC?

  • W tej kompilacji nie można pobrać nowych (dodatkowych) pakietów językowych. Jeśli chcemy z nich korzystać, powinniśmy je zainstalować PRZED aktualizacją do wersji 15060;
  • Jeśli na komputerze nie można zainstalować tej kompilacji i zwracany jest błąd 8024a112, należy samodzielnie uruchomić ponownie komputer. Komputer może się jednak zawiesić podczas restartu. Należy wtedy wyłączyć zasilanie komputera i uruchomić go ponownie - instalacja powinna zakończyć się pomyślnie;
  • Niektórzy użytkownicy mogą trafić na błąd o anulowaniu niektórych aktualizacji w Windows Update. Należy wówczas usunąć następujący klucz rejestru:
    HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\WindowsUpdate\Auto Update\RequestedAppCategories\8b24b027-1dee-babb-9a95-3517dfb9c552
  • Niektóre aplikacje i gry mogą się wysypywać z powodu niepoprawnej konfiguracji reklamowego ID. Pomóc może usunięcie klucza HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo;
  • Podczas aktualizacji najnowszych sterowników Surface wymagane jest ponowne uruchomienie komputera, lecz nie pojawia się jego okno dialogowe. Przycisk ponownego uruchomienia znajdziemy w Ustawieniach > Aktualizacja i zabezpieczenia > Windows Update > Uruchom ponownie teraz;
  • Niektóre konfiguracje sprzętowe mogą powodować zmianę zawartości okna paska gry na kolor zielony. Nie wpływa to na jakość streamu i jest widoczne tylko dla nadającego.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że wydana niedawno kompilacja 15058 w międzyczasie dotarła do kręgu Slow i została udostępniona w formie obrazu ISO. Tym samym jest to najświeższa wersja przedpremierowa Creators Update, z którą można wykonać czystą instalację. Wcześniejszym wydaniem ISO była kompilacja 15048.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 marca 2017, 16:17 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Insider Preview z nowym buildem 15060 dla PC

Minionej nocy Microsoft udostępnił kolejny przedpremierowy build Creators Update oznaczony numerem 15060. Początkowo firma zamieściła informację, że wydania w językach PT-BR i PL-PL są niedostępne, jednak jest to już nieaktualne. O ile więc wybraliśmy szybki sposób dostarczania aktualizacji (Fast Ring), aktualizację zobaczymy w Windows Update. Podobnie jak w ostatnich wydaniach build 15060 nie zawiera żadnych nowości funkcjonalnych, a jedynie same poprawki. Zobaczmy więc, co się zmieniło od ostatniej wersji.

Poprawki i inne zmiany w kompilacji 15060 dla PC

  • Rozwiązano problem z niewłaściwym wyświetlaniem ikony Ustawień na pasku zadań - dotyczy to także sytuacji, w której ikona wyświetlała się na szaro po pierwszym kliknięciu;
  • Rozwiązano problem z zewnętrznymi IME, które nie były widoczne w Ustawieniach;
  • Rozwiązano problem z zawieszającym się MS Pinyin IME i statusem strony "Nie odpowiada" po szybkim wpisaniu i skasowaniu tekstu w polu wyszukiwania na stronach w Microsoft Edge;
  • Instalacja nowych aktualizacji w Surface Pro 3 i Surface 3 powinna już kończyć się pomyślnie przy włożonej karcie SD, gdy zainstalowany jest najnowszy firmware;
  • Rozwiązano problem z wysypującym się taskhost.exe po wpisaniu tekstu i szbkim naciśnięciu Tab w aplikacjach UWP, co skutkowało brakiem możliwości wpisywania tekstu przez kilka sekund;
  • Rozwiązano problem z ponownym uruchomieniem Edge po jego wysypaniu. Poprzednia instancja przeglądarki przez kilka minut posiadała zawieszone procesy w tle;
  • Rozwiązano problemy z eksplorowaniem stron z wykorzystaniem narzędzi programistycznych w Edge.

Znane błędy i problemy w kompilacji 15060 dla PC

  • W tej kompilacji nie można pobrać nowych (dodatkowych) pakietów językowych. Jeśli chcemy z nich korzystać, powinniśmy je zainstalować PRZED aktualizacją do wersji 15060;
  • Jeśli na komputerze nie można zainstalować tej kompilacji i zwracany jest błąd 8024a112, należy samodzielnie uruchomić ponownie komputer. Komputer może się jednak zawiesić podczas restartu. Należy wtedy wyłączyć zasilanie komputera i uruchomić go ponownie - instalacja powinna zakończyć się pomyślnie;
  • Niektórzy użytkownicy mogą trafić na błąd o anulowaniu niektórych aktualizacji w Windows Update. Należy wówczas usunąć następujący klucz rejestru:
    HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\WindowsUpdate\Auto Update\RequestedAppCategories\8b24b027-1dee-babb-9a95-3517dfb9c552
  • Niektóre aplikacje i gry mogą się wysypywać z powodu niepoprawnej konfiguracji reklamowego ID. Pomóc może usunięcie klucza HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo;
  • Podczas aktualizacji najnowszych sterowników Surface wymagane jest ponowne uruchomienie komputera, lecz nie pojawia się jego okno dialogowe. Przycisk ponownego uruchomienia znajdziemy w Ustawieniach > Aktualizacja i zabezpieczenia > Windows Update > Uruchom ponownie teraz;
  • Niektóre konfiguracje sprzętowe mogą powodować zmianę zawartości okna paska gry na kolor zielony. Nie wpływa to na jakość streamu i jest widoczne tylko dla nadającego;
SkomentujSkomentuj (4) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 marca 2017, 15:02 Kategoria: Windows 10

Początek miniaturyzacji pełnowymiarowego Windows 10

Chińska firma GPD postanowiła stworzyć miniaturowy, 7-calowy komputer, na którym działałby stabilnie Windows 10 lub Linux (do wyboru). Aby zebrać fundusze na stworzenie prototypu, firma wykorzystała w tym celu popularną platformę crowdfundingową Indiegogo. Jak się okazało, projekt świetnie się przyjął, dzięki czemu powstał już prototyp.

Celem firmy GPD było zebranie 200,000 dolarów na portalu Indiegogo, aby móc rozpocząć tworzenie swojego miniaturowego PC o nazwie GPD Pocket. Jak się okazało, pomysł ten tak się spodobał użytkownikom portalu, że chińskiej firmie udało się uzbierać aż 2,194,118 dolarów, co stanowi 1097% założenia! To doskonały wynik, który pokazuje również ogromne zainteresowanie użytkowników względem podręcznych wersji wydajnych komputerów PC. Zaletą ma być także jego cena, która ma wynosić w finalnej wersji 599 dolarów.

Specyfikacja GPD Pocket:

  • Wyświetlacz: 7-calowy wyświetlacz 16:10 o rozdzielczości 1920x1200, 323,45 PPI, Corning Gorilla Glass 3,
  • Procesor: 4-rdzeniowy, 4-wątkowy Intel Atom x7-Z8700 o taktowaniu 1,6GHz (w trybie Boost 2,56GHz),
  • Karta graficzna: Intel HD Graphics 405,
  • Pamięć RAM: 8GB RAM DDR3 o taktowaniu 1600MHz,
  • Pamięć wewnętrzna: 128GB,
  • Głośniki: Realtek ALC5645,
  • Bateria: 7000mAh, powinna wytrzymać 12 godzin pracy,
  • Porty: 1 x USB typu C 3.0, 1 x USB typu A 3.0; HDMI typu D; jack 3,5mm,
  • Łączność: 802.11 a/ac/b/g/n Wlan, Dual-band (2.4 lub 5GHz); Bluetooth 4.1,
  • Obudowa: wykonana ze stopów magnezu,
  • Wymiary i waga: 180x106x18,5mm / 480g.

To urządzenie może się okazać bardzo przydatne dla osób, które np. podróżują, a potrzebują mieć dostęp do komputera czy Internetu. Co prawda miniaturowy PC ma ograniczoną wydajność, ale z obsługą podstawowych narzędzi czy gier powinien sobie poradzić. Można jeszcze zakupić przedpremierową wersję GPD Pocket za 399 dolarów na stronie tego projektu w Indiegogo. Kto wie, być może Microsoft zauważy potencjał tego rozwiązania i sam zaoferuje miniaturowe komputery, które użytkownicy będą mogli mieć zawsze przy sobie, np. w kieszeni kurtki.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 17 marca 2017, 08:53 Kategoria: Sprzęt

Windows 10 będzie pobierał aktualizacje w połączeniu taryfowym

Pełno jest historii firm, które traciły pieniądze z powodu automatycznego pobierania aktualizacji w Windows 10. Działo się tak, gdyż system sam wymuszał ściąganie łatek nawet jeśli komputer działał w płatnej sieci, przez co rachunki od dostawców sieciowych niejednokrotnie wynosiły krocie. Niektóre przedsiębiorstwa nawet uznały, iż dla świętego spokoju warto wrócić do poprzedniego Windowsa. Na szczęście jakiś czas później pojawiła się opcja ustawienia połączenia bezprzewodowego jako taryfowego, dzięki czemu limit danych nie był już przekraczany. Niestety, sytuacja ta może się już niebawem zmienić.

Począwszy od wtorkowej łatki, system Windows 10 (Insider Preview) znowu zacznie pobierać aktualizacje, nie zważając na ograniczenia taryfowe. Wskazuje na to dosyć jasno komunikat, który pojawił się w sekcji Windows Update: Będziemy automatycznie pobierać i instalować aktualizacje, o ile nie używasz połączenia taryfowego, w przypadku którego mogą być naliczane opłaty. W takiej sytuacji będziemy automatycznie pobierać tylko aktualizacje niezbędne do zapewnienia bezproblemowego działania systemu Windows. Co prawda dotyczyć to będzie tylko części łatek, niemniej może się to odbić negatywnie na zużyciu danych.

Windows Update w Insider Preview

Nie jest pewnym, czy po ukazaniu się Creators Update system nadal będzie dokonywał opisywanego wyżej wymuszenia, jednak nie jest ono z pewnością funkcją pożądaną przez właścicieli firm, której pracownicy często zmuszeni są do korzystania z płatnej łączności, jak chociażby LTE. Trudno im się zresztą dziwić, w końcu przekroczone limity zużycia danych oznaczają większe, często wręcz drakońskie koszty.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 17 marca 2017, 08:52 Kategoria: Windows 10

Czat głosowy w grach Xbox i Windows będzie zamieniany na tekst

Parę miesięcy temu technologia rozpoznawania mowy naturalnej opracowana przez Microsoft osiągnęła rekordowo niski wskaźnik błędów. Czas ją teraz wykorzystać. Po automatycznej transkrypcji w Tłumaczu Skype przyszedł czas na gry. Firma ogłosiła uruchomienie funkcji Game Chat Transcription dla gier na Xbox One i Windows 10. Dzięki temu gracze będą mogli przeczytać na ekranie to, co mówią inni, a innym graczom ich wiadomości tekstowe zostaną odczytane na głos.

Nowa funkcja została opisana na blogu Microsoft Accessibility, gdzie firma opisuje ją jako "nowy sposób komunikacji, który doświadczenie gry czyni bardziej dostępnym i inkluzywnym dla każdego". Game Chat Transcription zadebiutuje w Halo Wars 2, wydanym w programie Xbox Play Anywhere, a więc dostępnym jako pojedyncza licencja zarówno na PC z Windows 10, jak też konsole Xbox One. Funkcję transkrybującą Microsoft zamierza dodać w przyszłości do innych gier. Jak to wygląda w praktyce? Zobaczmy zrzut ekranu z Halo Wars 2:

Game Chat Transcription działa na dwa sposoby:

  • Zamiana mowy na tekst (speech-to-text) dostarcza możliwości przekonwertowania na tekst wszystkich komunikatów głosowych graczy w czacie gry, dzięki czemu użytkownik może odczytywać ten tekst na ekranie w czasie rzeczywistym.
  • Zamiana tekstu na mowę (text-to-speech) dostarcza graczowi możliwości odczytania innym graczom na głos tekstu, wpisanego w okienku czatu.

Funkcję można uruchomić, udając się w Xbox One do sekcji ułatwień dostępu w ustawieniach. Użytkownicy PC mogą tego dokonać, wchodząc do ustawień aplikacji Xbox. Nowa funkcja zapowiada się obiecująco, niemniej jednak nie wiemy zbyt wiele o jej ograniczeniach, a te z pewnością się pojawią. Czy będzie działać w grach wspierających międzyplatformowy tryb wieloosobowy (Halo Wars 2 nie wspiera)? I, co istotne, czy wsparcie będzie oferowane w tytułach sprzedawanych poza Sklepem Windows? Na te pytania z pewnością doczekamy się jeszcze odpowiedzi.

Zbliżająca się aktualizacja Creators Update wniesie parę ciekawych nowości dla graczy, w tym ułatwienia dostępu dla użytkowników z różnymi typami niepełnosprawności, natywny streaming dzięki wbudowanemu wsparciu dla Beam czy wreszcie Game Mode.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 marca 2017, 15:21 Kategoria: Xbox One

Tropiciele błędów w Office Insider mogą zgarnąć nawet 15 tys. dolarów

Microsoft ogłosił dziś uruchomienie kolejnego programu tropienia błędów (Bug Bounty Program), tym razem dla Office Insiderów, korzystających z desktopowych aplikacji dla Windows. Program potrwa trzy miesiące (podobnie jak w przypadku Projektu Spartan w 2015 r., którego efektem była przeglądarka Edge) i zakończy się 15 czerwca tego roku. Insiderzy, którzy wykryją i przekażą firmie informacje o podatności, mogą liczyć na nagrody w kwocie wynoszącej nawet 15 tysięcy dolarów.

Jakich podatności szuka Microsoft? Przede wszystkim trzech typów. Po pierwsze - eskalacja uprawnień. Po drugie - możliwość obejścia zasad bezpieczeństwa, które blokują makra przed wykonywaniem. Po trzecie - możliwość obejścia zasad automatycznego blokowania załączników w kliencie Outlook. Przewidziane nagrody wynoszą nawet 15 tys. dolarów, jednak zależy to od rangi zgłoszonej podatności. Eskalacja uprawnień w Widoku Chronionym oferuje od 9 tys. do 15 tys. dolarów, w zależności od jakości raportu. Tyle samo można ugrać, znajdując sposób na wykonywanie makr. Nieco mniejszą nagrodę przewidziano dla luk w zabezpieczeniach Outlooka - to kwota od 6 do 9 tys. dolarów.

Office Insider

Z błędami kwalifikującymi się do nagrody wiążą się dość rygorystyczne ograniczenia. Innymi słowy, nagroda nie zostanie przyznana, jeśli:

  • podatność występuje w wydaniu wcześniejszym niż aktualny build desktopowy Office Insider w kręgu slow;
  • podatność występuje w zawartości wygenerowanej przez użytkownika;
  • podatność wymaga złożonej lub nietypowej akcji ze strony użytkownika;
  • podatność występuje po wyłączeniu istniejących funkcji chroniących;
  • podatność występuje w komponentach niezainstalowanych przez Office;
  • podatność w komponentach zewnętrznych dostawców może być zainstalowana w systemie, który umożliwia jej zaistnienie;
  • podatność dotycząca wyjścia (escaping) z Widoku Chronionego występuje, gdy Widok Chroniony nie jest aktywowany przez kod Office lub włączony domyślnie przez użytkownika dla zgłoszonego scenariusza;
  • podatność występuje w kontenerze aplikacji;
  • podatność przypisać można do innej kategorii, którą Microsoft zaklasyfikował jako niespełniającą warunków.

Co w przypadku, gdy kilku Insiderów zgłosi ten sam błąd? Microsoft tłumaczy, że wtedy o nagrodzie decyduje kolejność zgłoszenia. Z drugiej strony dodatkowa nagroda może zostać wypłacona przy okazji przesłania informacji uzupełniających. Firma przewidziała jeszcze inną nagrodę w wysokości 1500 dolarów, która zasili kieszeń tych, którzy zgłoszą nieznaną publicznie podatność, która jednak jest już znana w Microsoft.

Microsoft prowadzi już kilka programów Bug Bounty, jednak ani jeden z nich nie dotyczy samego Windows. Istniejące programy dotyczą m.in. Edge .NET Core oraz ASP.NET Core.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 marca 2017, 14:26 Kategoria: Office 2016

Microsoft opracował 'fizyczny' język programowania dla niewidomych dzieci

Niedowidzący i niewidomi napotykają na szereg trudności przy poruszaniu się w świecie technologii, a zawdzięczać to mogą niedostatkowi ułatwień dostępu. Szczególnie problematyczny wydaje się świat programowania, nawet mimo rosnącej liczbie niewidomych, aktywnie działających na tym polu. By ułatwić wejście w ten świat, Microsoft stworzył Project Torino, "fizyczny język programowania" dla niepełnosprawnych wzrokowo dzieci, które chciałyby nauczyć się kodowania.

Project Torino zasadniczo różni się od typowych języków programowania, jakie znamy. Zamiast słów (czy - mówiąc dosadniej - ciągów znaków), wykorzystuje się w nim obiekty fizyczne. Połączenia między nimi uczą dzieci podstawowych koncepcji programistycznych. Bramki logiczne, pętle i funkcje mogą być odwzorowane w sposób fizyczny i namacalny, przez co stają się czytelne dla niepełnosprawnych wzrokowo. Za pomocą obiektów fizycznych można tworzyć piosenki, gry i małe programy. Project Torino rozwijali brytyjscy nauczyciele, informatycy, badacze z Microsoft i same dzieci. Był on testowany przez ostatni rok - początkowo przez wąskie grono użytkowników, teraz jako wersja beta przez co najmniej setkę dzieci. "Project Torino został zaprojektowany, by upewnić się, że dzieci z niepełnosprawnościami wzrokowymi lub innymi trudnościami mogły uczestniczyć w lekcjach programowania wraz z innymi dziećmi z klasy - pisze Allison Linn z Microsoft."

Celem autorów języka jest jednak wyjście z niszy i włączenie do projektu do jak najszerszego grona odbiorców. "Jednym z naszych głównych założeń projektowych była inkluzja. Nie chcieliśmy ponownie izolować tych dzieci. Celem było stworzenie czegoś, co mogłaby używać cała typowa klasa, i mogłaby używać tego wspólnie. Nie ma wątpliwości, że szanse na karierę w zawodach informatycznych są ogromne. To wspaniały rodzaj kariery dla wielu dzieci, które mogą mieć problemy z dostępem do innych zawodów" - mówi Cecily Morrison, współtwórczyni projektu. Project Torino dedykowany jest dzieciom w wieku 7-11 lat, przy czym mogą (a nawet powinny) używać go nie tylko niewidome czy niedowidzące dzieci, ale także ich rówieśnicy. Fizycznego języka mogą też nauczać pedagodzy, nieposiadający żadnego wcześniejszego doświadczenia z kodowaniem.

Dla uczniów, którzy chcieliby dalej rozwijać swoje fizyczne projekty, Microsoft przygotował aplikację, w której mogą pracować z bardziej formalnym kodem, ale wciąż z asystą ułatwień dostępu. "Przecieramy szlaki wiodące z z [języka] fizycznego do czegoś, co mógłby używać profesjonalny inżynier oprogramowania" - dodaje Microsoft.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 marca 2017, 12:31 Kategoria: Oprogramowanie

Kolejny system stworzony przez Microsoft kończy swój żywot

Każdy z systemów operacyjnych Windows stopniowo przestaje być rozwijany, gdy w świetle reflektorów pojawia się jego następca. Łatki zabezpieczające jednak pojawiają się jeszcze przez wiele lat później. Nie inaczej było z Windows Vista, poprzednikiem kultowego Windows 7. Mimo to czas wspierania go przez Microsoft dobiega właśnie końca.

Windows Vista po raz pierwszy trafił do odbiorców w 2007 roku jako następca świetnego Windows XP. Mimo iż był mocno krytykowany, zwłaszcza z powodu swoich wysokich wymagań sprzętowych i restrykcyjnych zasad bezpieczeństwa (jak choćby UAC), rozwijano go nadal aż do 10 kwietnia 2012 roku. Wtedy to zakończyło się podstawowe wsparcie przez giganta z Redmond, a sam system przeszedł w stan rozszerzonego wsparcia. Czas jednak płynie nieubłaganie i również ten okres dobiega końca, bowiem data jego zakończenia zaplanowana jest na 11 kwietnia 2017 roku. Oznacza to, iż Windows Vista (Service Pack 2) całkowicie przestanie być aktualizowany, również pod kątem zabezpieczeń, potencjalnie narażając swoich użytkowników na niebezpieczeństwo utraty danych.

Koniec Windows Vista

Polecamy użytkownikom nadal trwającym przy Windows Vista rozpoczęcie migracji na któryś z nowszych systemów Microsoft jak najszybciej, by uniknąć niepotrzebnych problemów. W końcu pozostał już niecały miesiąc, zaś pośpiech może skutkować dodatkowymi komplikacjami.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 16 marca 2017, 08:42 Kategoria: Windows Vista

Co pójdzie w odstawkę? Lista funkcji, które NIE trafią do Creators Update

W najbliższych dniach spodziewane jest sfinalizowanie trwających wiele miesięcy prac, których owocem będzie Creators Update w wersji RTM. Ostateczna wersja dotrze do użytkowników stabilnej wersji Windows 10 w przyszłym miesiącu. Aktualizacja, która na pierwszym planie stawia twórcze podejście, wniesie do systemu spory bagaż nowości, w tym odświeżony interfejs udostępniania, foldery w menu Start, nowości funkcjonalne dla przeglądarki Edge, udogodnienia dla graczy, nowe ułatwienia dostępu, zaawansowane ustawienia prywatności czy większą kontrolę nad aktualizacjami.

Istnieją jednak funkcjonalności, które nie wejdą w skład aktualizacji. Część z nich to rzeczy istniejące wcześniej (np. w Anniversary Update), lecz usunięte. Druga partia to elementy odstawione, których dni - mówiąc wprost - są policzone. Microsoft wyszczególnił wszystkie z tych funkcji, pisząc, że "następujące elementy i funkcje Windows 10 w edycji Creators Update zostały usunięte z produktu w obecnym wydaniu ('Usunięte') lub nie są aktywnie rozwijane i pojawiły się plany ich potencjalnego usunięcia w następnych wydaniach ('Odstawione'). Lista przeznaczona jest dla profesjonalistów IT, którzy aktualizują systemy operacyjne w środowiskach komercyjnych. Plan i lista mogą ulec zmianie i mogą nie zawierać wszystkich odstawionych funkcji lub elementów".

Z czym przyjdzie nam się pożegnać w Creators Update?

  • Domyślnie autouruchamianie zawartości Flash w przeglądarce Edge zostało wyłączone. Użytkownik może skorzystać z opcji Click-to-Run (C2R), by odtworzyć zawartość. Ustawienie to może zostać zmienione przez użytkownika;
  • Interactive Service Detection Service;
  • Microsoft Paint dla języków spoza listy w pełni zlokalizowanych języków. Na liście znajduje się język polski, co oznacza, że Paint 3D będzie obecny w polskim wydaniu Creators Update;
  • Wsparcie dla NPN w TLS (zastąpione przez ALPN);
  • Zasady "AllowUserDecryption" w Windows Information Protection;
  • WSUS dla Windows Mobile. Aktualizacje przeniesiono do nowego modelu Unified Update Platform (UUP).

Jakie funkcje pójdą w odstawkę?

  • Apndatabase.xml zostaje zastępowany przez nową bazę danych COSA. Niektóre konstrukty nie będą więc dalej funkcjonować. Dotyczy to sprzętowego ID, zasad przychodzących wiadomości SMS w aplikacjach mobilnych, listy uprzywilejowanych aplikacji w aplikacjach mobilnych, kolejności automatycznego połączenia, parsera APN oraz CDMAProvider ID;
  • Kącik z aplikacjami;
  • Reading List;
  • Tile Data Layer;
  • TLS DHE_DSS ciphers DisabledByDefault;
  • TCPChimney;
  • IPsec task offload.

Microsoft nie utworzył niestety listy funkcji, które ukażą się... ale z opóźnieniem. Dotyczy to np. zapowiedzianej dla Creators Update platformy społecznościowej My People, która jako zintegrowana funkcja Windows 10 miała przede wszystkim wszystkim pozwalać przypinać najważniejsze kontakty do paska zadań, a następnie dokonywać wszelkich interakcji, takich jak choćby udostępnianie plików, pisanie maili czy rozmawianie przez Skype.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 16 marca 2017, 00:02 Kategoria: Windows 10

Podatność ekranu blokady w Windows 10 Mobile wciąż niezałatana

Pamiętacie lukę w zabezpieczeniach ekranu blokady Windows 10 Mobile, o której głośno zrobiło się ponad miesiąc temu? Pozwalała ona otworzyć galerię zdjęć praktycznie każdemu, kto ma fizyczny dostęp do telefonu - także poprawnie zablokowanego. Prosta sztuczka szybko zyskała rozgłos, a Microsoft obiecał wydać łatkę, której... ciągle jeszcze nie ma.

Podatność umożliwia przeglądanie biblioteki zdjęć na poprawnie zablokowanym telefonie. Metoda (opisana szczegółowo tutaj) jest banalnie prosta i może z niej skorzystać każdy, kto posiada fizyczny dostęp do urządzenia. Gdy temat stał się powszechnie znany, Microsoft potwierdził, że jest świadomy podatności i szykuje łatkę. Ta miała zostać dołączona do lutowego Patch Tuesday (14.02.2017), ale Microsoft wycofał aktualizacje bezpieczeństwa, tłumacząc to wykryciem usterki w ostatniej chwili przed planowanym wydaniem. Aktualizacja miała nadejść z bliżej nieokreślonym opóźnieniem, co z biegiem czasu wskazywało na marcowy Patch Tuesday. O łatce dotyczącej ekranu blokady nie było jednak mowy.

Wczoraj do użytkowników PC i smartfonów z Windows 10 Anniversary Update (Version 1607) dotarła aktualizacja zbiorcza 14393.953 zawierająca kilkadziesiąt poprawek, w tym 9 krytycznych łatek bezpieczeństwa. Bardzo niewiele z nich (o ile w ogóle) zaadresowano do smartfonów. Tym bardziej na listach zmian nie znalazło się żadne odniesienie do ekranu blokady/rolki aparatu w Windows 10 Mobile. Podatność jest więc nadal aktywna, a Microsoft, który zobowiązał się rozwiązać problem, albo nie mógł dopracować łatki (na co miał ponad miesiąc), albo problem zignorował.

Warto przy tym zaznaczyć, że podatność występuje w stabilnych wydaniach (Production Ring), czyli Anniversary Update. Użytkownicy kompilacji Insider Preview, testujący już przedpremierowo Creators Update, na tego rodzaju włamanie nie są narażeni. Użytkownikom stabilnego wydania pozostaje więc chyba tylko oczekiwanie na aktualizację Creators Update, która zadebiutuje w przyszłym miesiącu na PC. Pozostałe platformy - w tym W10M - otrzymają ją "później", co w zasadzie może oznaczać nawet kilkumiesięczne opóźnienie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 marca 2017, 19:47 Kategoria: Windows 10 Mobile

Windows Phone podzielił los BlackBerry OS i Symbiana

Kantar Worldpanel to niezależny badacz rynku, na którego raporty niejednokrotnie się powoływaliśmy. Na portalu opublikowano teraz ostatnie dane sprzedażowe smartfonów w kluczowych regionach - USA, Chinach i krajach EU5. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że Katnar spisał już na straty platormę Windows Mobile.

Sprzedaż telefonów z Windows to od miesięcy równia pochyła. O tym samym świadczą statystyki użytkowania (np. NetMarketShare). Choć tendencja jest oczywista, mało kto odważył się tak dosadnie oddać bieżący stan rzeczy. Przed szereg wystąpił Kantar, który bez ogródek pisze o upadku "Mobilnych Okienek", porównując system do Symbiana czy BlackBerry, które czasy świetności mają dawno za sobą i nic nie wskazuje, by mogło się to kiedykolwiek zmienić. "Odeszły dni, w których BlackBerry OS, Symbian lub Windows Mobile mogły mieć jakikolwiek znaczący wpływ. Jest jasne, że do przodu będą iść tylko dwa ekosystemy - iOS i Android. By odnieść sukces, producenci smartfonów będą musieli grać według ich zasad" - napisał Kantar.

Windows Mobile osiągnął mimo wszystko jako-taką sprzedaż i nie przestał być indeksowany. W opublikowanym ostatnio raporcie Kantar przedstawia 3-miesięczny okres sprzedażowy, kończący się w styczniu tego roku. Zobaczmy, jak to wyglądało w poszczególnych regionach.

  • USA: 1,3%
  • UK: 1,9%
  • Francja: 2,8%
  • Niemcy: 2,9%
  • Włochy 4,4%
  • Hiszpania: 0,4%
  • Chiny: 0,1%

W żadnym z badanych regionów nie odnotowano wzrostu sprzedaży. Wręcz przeciwnie, Windows Mobile stracił praktycznie wszędzie ok. 50% udziałów w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej. Postawienie na platformie krzyżyka nie powinno oburzać nikogo, nawet Microsoftu, który nie stara się zmienić nic w dotychczasowym spojrzeniu na "Mobilne Okienka". Firma nie porzuca jednak kategorii mobilnej i zamierza wejść w nią z czymś zupełnie nowym - najprawdopodobniej z pełną wersją Windows 10 i pod szyldem Surface Phone.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 marca 2017, 14:41 Kategoria: Windows Phone

9 łatek krytycznych w marcowym Patch Tuesday

Każdy drugi wtorek miesiąca to tradycyjnie dzień, w którym Microsoft udostępnia aktualizacje zbiorcze wraz z aktualizacjami bezpieczeństwa dla swoich systemów. Z tej tradycji firma wyłamała się prawdopodobnie tylko raz, co było spowodowane niedopracowaniem technicznym, a dokładniej - odkryciem nowych podatności świeżo przed planowaną publikacją. Tak czy inaczej marcowy Patch Tuesday zgodnie z oczekiwaniami użytkowników dostarczył łatek niezbędnych do prawidłowej ochrony systemu. Czego konkretnie dotyczą?

Na marcową aktualizację bezpieczeństwa składa się 18 łatek, spośród których aż 9 oznaczono jako krytyczne. Na jakie podatności odpowiadają wydane wczoraj w nocy łatki?

MS17-006 oraz MS17-007 adresują krytyczne podatności w Windows, Internet Explorer i Microsoft Edge. Podatności umożliwiały zdalne przejęcie uprawnień użytkownika, gdy ofiara weszła na spreparowaną witrynę. Jeśli użytkownik logował się jako administrator, takie same uprawnienia otrzymywał atakujący.

MS17-008 rozwiązuje problemy wykryte w Windows i jego komponencie Hyper-V. Jeśli użytkownik lub system operacyjny-gość uruchomił specjalnie stworzony kod, mogło dojść do jego pełnego wykonania w systemie-hoście. Przy wyłączonym Hyper-V atak nie mógł jednak zostać wykonany.

MS17-009 dotyczy sposobu, w jaki Windows obsługuje dokumenty PDF. Podatność umożliwiała atakującemu na przejęcie pełnej kontroli na komputerze ofiary, która otworzyła spreparowany dokument PDF online lub w przeglądarce offline.

MS17-010 związany jest z Microsoft Server Message Block 1.0 (SMBv1) oraz podatnością, umożliwiającą zdalne wykonanie kodu na maszynie lub serwerze używającym tego protokołu.

MS17-011 dotyczy problemów z Windows Uniscribe. Atakujący mógł uzyskać uprawnienia użytkownika, gdy ten otworzył spreparowaną stronę lub dokument. Użytkownicy bez praw administratora byli mniej narażeni na skutki ataku.

MS17-012 to łatka związana z protokołem iSNS w Windows. Atakujący mógł zdalnie wykonać kod, gdy jego spreparowana aplikacja łączyła się z serwerem Internet Storage Name Service i wysyłała specjalne zapytania do serwera.

MS17-013 dotyczy Microsoft Graphic Component. Łatka rozwiązuje problemy z wieloma produktami, wliczając w to Windows, Office, Skype dla Firm, Lync i Silverlight. Atakujący mógł zdalnie wykonać kod i dokonać eskalacji uprawnień, gdy użytkownik otworzył zainfekowaną stronę lub dokument.

MS17-023 to ostatnia krytyczna łatka w tym miesiącu. Zawiera ona wszystkie poprawki od Adobe, przeznaczone dla rozszerzenia Flash.

Jeśli chodzi o utrzymanie najwyższego poziomu ochrony komputera, łatki te powinniśmy potraktować priorytetowo i - o ile jeszcze tego nie zrobiliśmy - uruchomić Windows Update i sprawdzić dostępne aktualizacje.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 marca 2017, 13:50 Kategoria: Bezpieczeństwo

Windows 10 Insider Preview z nową kompliacją 15058 dla PC

Dziś w nocy czasu polskiego ukazały się trzy aktualizacje związane z Windows 10 - powiązane z marcowym Patch Tuesday aktualizacje zbiorcze dla publicznych wydań (oryginalnego, listopadowego i rocznicowego), nowe ISO do pobrania (15048) oraz nowa kompilacja Insider Preview, którą zajmiemy się właśnie teraz. Wersja 15058 na wzór poprzednich wydań nie oferuje nowości funkcjonalnych. Teraz, kilka tygodni przed wydaniem Creators Update, Microsoft jedynie poprawia znane błędy, przygotowując się na wydanie RTM, które do programu Insider wejdzie prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

Poprawki w kompilacji 15058 dla PC

  • Rozwiązano problem z uruchamianiem niektórych aplikacji (takich jak Sklep) oraz instalowaniem aktualizacji dla aplikacji ze Sklepu Windows;
  • Rozwiązano problem z wyświetlaniem nazwy pakietu zamiast nazwy (tytułu) aplikacji UWP;
  • Rozwiązano problem z Microsoft Edge, który po przejściu z pełnego ekranu lub zmaksymalizowanego okna do okna o rozmiarze mniejszym niż pół ekranu odchodził z nawigacją na dalszy plan;
  • Rozwiązano problem z wyświetlaniem wskaźnika myszy na pełnym ekranie podczas oglądania wideo w Edge;
  • Rozwiązano problem do ustawień Wi-Fi w Ustawieniach;
  • Rozwiązano problem z wysypującą się czasem sesją, gdy PC był zablokowany i uśpiony. Po wybudzeniu na ekranie logowania pojawiał się komunikat o niemożliwym zalogowaniu z powodu przekroczenia liczby połączeń z tym komputerem. Jeśli udało się zalogować, wszystkie aplikacje zostały zamknięte;
  • Rozwiązano problem powodujący zresetowanie domyślnego czytnika PDF (jeśli nie był nim Edge), gdy użytkownik zmienił nazwę zaszyfrowanego pliku PDF;
  • Poprawiono jakość odtwarzania wideo na urządzeniu docelowym z użyciem Miracast, gdy przesyłanie odbywa się bezprzewodowo z PC o wysokim DPI na inne urządzenie z wysokim DPI.

Znane błędy w kompilacji 15058 dla PC

  • Na niektórych komputerów próba aktualizacji do builda 15002 lub wyższego może zakończyć się błędem SYSTEM_PTE_MISUSE;
  • Niektóre aplikacje i gry mogą się wysypywać z powodu niepoprawnej konfiguracji reklamowego ID. Pomóc może usunięcie klucza HKCU\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\AdvertisingInfo;
  • Podczas aktualizacji najnowszych sterowników Surface wymagane jest ponowne uruchomienie komputera, lecz nie pojawia się jego okno dialogowe. Przycisk ponownego uruchomienia znajdziemy w Ustawieniach > Aktualizacja i zabezpieczenia > Windows Update > Uruchom ponownie teraz;
  • Niektóre konfiguracje sprzętowe mogą powodować zmianę zawartości okna paska gry na kolor zielony. Nie wpływa to na jakość streamu i jest widoczne tylko dla nadającego;
  • Mogą wystąpić problemy z eksplorowaniem stron z użycien narzędzi programistycznych F12 w Microsoft Edge;
  • Aktualizacja Surface Pro 3 oraz Surface 3 do nowych buildów nie powiedzie się, jeśli włożona jest karta SD.
SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 marca 2017, 12:34 Kategoria: Windows 10

Oficjalna wersja Teams już dostępna!

Microsoft Teams jest aplikacją kierowaną do grup, mającą pełnić rolę komunikatora oraz obszaru roboczego w firmie. W dniu wczorajszym gigant opublikował już oficjalną wersję. Teams jest ściśle zintegrowany z Office 365, dlatego bez niego nie będzie działać. Jego zadaniem jest szybka komunikacja między pracownikami i grupami pracowników w postaci komunikatora, upraszczając i zastępując w ten sposób komunikację za pomocą maili oraz dając pracownikom firmy obszary robocze, w których to w zależności od potrzeb będą oni mogli wykonywać różne zadania służbowe. Oficjalna wersja aplikacji jest teraz dostępna w 181 krajach i 19 językach, co jest niewątpliwie jej sporą zaletą. Dodatkowo Microsoft informuje, że w odpowiedzi na opinie użytkowników testujących Teams, do czasu wydania oficjalnej wersji dodano ponad sto nowych funkcji.

Teams jest już dostępny

Jeżeli chodzi o samą funkcjonalność, to główną cechą aplikacji jest czat, który zawiera w sobie także funkcje dzwonienia w mobilnej wersji. Dodatkowo na telefonach z systemem Android dostępna jest także opcja wideo rozmowy, natomiast w telefonach z Windows i iOS opcja ta ma się pojawić wkrótce. Ponadto użytkownicy mogą przesyłać całe kanały (wraz z załącznikami), a także wysyłać wiadomości w formacie wykorzystującym składnię Markdown oraz otrzymywać powiadomienia o wszystkich postach w danym kanale. Ważną zaletą aplikacji jest także praca zespołowa, czyli możliwość wspólnego planowania integracji dzięki widocznemu statusowi (wolny, zajęty) członków grupy, a także możliwość połączenia audio/wideo z członkami grupy. Microsoft zachwala również opcje dostosowywania Teams przy wykorzystaniu ponad 150 integracji, które mają pomóc użytkownikom w łatwiejszej obsłudze aplikacji.

Jak informuje Microsoft, aplikacja Teams spełnia kilka światowych standardów, jak SOC 1, SOC 2, EU Model Clauses, ISO27001 oraz HIPAA. Ponadto Teams zawiera funkcje ułtwiające użytkowanie, takie jak wsparcie czytników ekranu, wysoki kontrast czy obsługa tylko za pomocą klawiatury.

Aby pobrać aplikację Teams, należy wpierw zalogować się na witrynie Office 365, następnie kliknąć ikonę Teams, która przekieruje na webową wersję aplikacji, a stamtąd pobrać aplikację komputerową.

Aby łatwiej zrozumieć działanie tej aplikacji, jej obsługę i funkcje, zachęcamy do poznania Microsoft Teams na naszej platformie szkoleniowej CentrumXP Premium.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 15 marca 2017, 11:29 Kategoria: Office 365

Microsoft wprowadza reklamy zaimplementowane w system operacyjny

Reklamy stają się coraz bardziej wszechobecne i irytujące. Pojawiają się na stronach internetowych, w mailach czy serwisach społecznościowych. Z biegiem czasu niestety zaczęły się pojawiać nawet w systemach operacyjnych takich jak Windows, o czym niedawno (ponownie) mieliśmy okazję się przekonać.

Swego czasu użytkownicy systemów Windows 7 oraz Windows 8 zostali przywitani po uruchomieniu komputera przez dość niemiłą niespodziankę. Była nią reklama zachęcająca do przejścia na Windows 10. Nie byłoby z nią problemów, gdyby nie fakt, iż jej pozbycie się było kłopotliwe, zaś przypadkowe kliknięcie mogło rozpocząć proces aktualizacji. Na szczęście monit ten już się nie wyświetla, jednak Microsoft w ostatnich dniach po raz kolejny wprowadził niechcianą reklamę do jednego ze swoich systemów operacyjnych, tym razem do flagowego Windows 10. Dla odmiany nie wyświetla się ona w formie monitu, lecz w oknie Eksploratora plików; w chwili obecnej promowany jest przez nią Microsoft Office 365. Co prawda możliwe jest wyłączenie na stałe tej dosyć irytującej reklamy, jednak wiąże się to z utratą istotnych informacji dotyczących OneDrive, jak chociażby tych dotyczących błędów synchronizacji.

Reklama Office 365

Miejmy nadzieje, że nie jest to wstęp do spamowania systemów operacyjnych niechcianymi reklamami. W końcu chyba nikt nie lubi natrętnych i często po prostu denerwujących reklam w tle. Cała nadzieja w tym, że polityka Microsoftu nie posunie się w tym kierunku.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 15 marca 2017, 09:02 Kategoria: Windows 10

Bing Search w wersji na Androida otrzymał aktualizację

Wyszukiwarka Microsoftu prócz samego Windows 10 ma także osobną aplikację w wersji na telefony z systemem Android. Co ciekawe, może i nie jest najpopularniejszą przeglądarką na smartfonach, niemniej jednak cieszy się dobrą opinią i oceną 4,3. W dniu wczorajszym Microsoft wydał nową aktualizację pod tę aplikację.

Główną nowością jest Travel result. Na liście zmian tej aplikacji w Sklepie Google widnieje opis twórców, z którego można wywnioskować, że Bing będzie szukał najszybszej trasy do celu wraz ze wskazówkami i podpowiedziami. Kolejną istotną zmianą jest komunikat odnośnie bezpieczeństwa, który pojawia się na witrynach, które mogą być zainfekowane złośliwym oprogramowaniem. Oprócz tego użytkownicy będą mogli filtrować i znajdować swoje ulubione obrazy strony domowej Bing. Zostały także naprawione niektóre błędy aplikacji, a także poprawiono jej wydajność i stabilność.

Aktualizacja dla Bing Search

Wyszukiwarka Bing, pomimo mniejszej popularności od Google, cały czas jest ulepszana i rozwijana na różnych platformach, aby przekonać do siebie użytkowników. Należy pamiętać, że Cortana jest mocno zintegrowana z Bingiem, a wzrost popularności i ilości użytkowników tej wyszukiwarki może w przyszłości zaowocować pojawieniem się polskiej wersji asystentki głosowej Microsoftu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 15 marca 2017, 09:02 Kategoria: Bing

Windows 10: build 15048 do pobrania za darmo jako obraz ISO

Sześć dni temu Microsoft wrzucił kompilację 15048 do Slow Ring, co oznacza pierwszą w tym kręgu kompilację PC od połowy grudnia. W tym czasie Microsoft przełamał tradycję, jako ISO wydając buidly z kręgu Fast. Tak czy inaczje wersja 15048 nie wniosła już zbyt wiele pod względem nowych funkcji, jednak wprowadziła całkiem sporo poprawek, co w ostatnich tygodniach dzielących nas od premiery Creators Update wydaje się najważniejsze. Kompilacje z kręgu Slow są naturalnymi kandydatami do wydania jako obraz ISO, co właśnie się stało.

Obraz w formacie ISO przyda się zwłaszcza tym, którzy chcą przetestować przedpremierowe funkcje Windows 10, ale nie chcą lub nie mogą aktualizować systemu z poziomu wcześniejszych kompilacji Insider Preview. W ten sposób swoją przygodę z programem poglądowym można rozpocząć praktycznie od zera - wystarczy wypalić obraz na płycie lub stworzyć nośnik instalacyjny USB, a następnie dokonać czystej instalacji. Można także plik ISO uruchomić w maszynie wirtualnej, aby wszystko testować w odizolowanym środowisku.

Kompilację 15048 możemy pobrać w kilku dostępnych edycjach:

Windows 10 Insider Preview - Build 15048 w polskiej wersji językowej można bezpłatnie pobrać ze strony Windows Insider Preview Downloads. Wciąż dostępne są też obrazy poprzedniej kompilacji wydanej jako ISO - 15042.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 marca 2017, 02:15 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Anniversary Update: aktualizacja zbiorcza 14393.953

Minął właśnie drugi wtorek miesiąca, a więc marcowy Patch Tuesday. Microsoft tradycyjnie przygotował zestaw aktualizacji zbiorczych, które przypadły w udziale wszystkim wspieranym wersjom Windows 10: 14393.953 (wersja 1607), 15086.839 (wersja 1511) oraz 10240.17319 (wersja 1507). Listy zmian są na tyle duże (blisko setka pozycji!), że skupimy się tylko na najświeższym wydaniu stabilnym, czyli Anniversary Update.

Co nowego w aktualizacji zbiorczej 14393.953?

  • Rozwiązano znany problem opisany w KB3213986 - użytkownicy mogą doświadczać opóźnień w renderowaniu aplikacji 3D na wielu monitorach;
  • Rozwiązano znany problem opisany w KB3213986 - Cluster Service może nie uruchomić się automatycznie po pierwszym ponownym uruchomieniu po zainstalowaniu aktualizacji;
  • Rozwiązano problem z wysypywaniem się Active Directory Administrative Center (ADAC) przy próbie modyfikacji dowolnego atrybutu konta użytkownika w Active Directory;
  • Rozwiązano problem z Japanese Input Method Editor, którego okna zanikały lub wyświetlały się częściowo po napisaniu około 100 zdań;
  • Poprawiono stabilność w Enable-ClusterS2D PowerShell cmdlet;
  • Rozwiązano problem z Virtual Machine Management Service (Vmms.exe), wysypującym się podczas migracji maszyn wirtualnych w locie;
  • Poprawiono przepustowość dysków SSD/NVMe w kontekście operacji rebuildingu S2D;
  • Rozwiązano problem z duplikatami plików (konflikty synchronizacji) w Folderach roboczych skonfigurowanych w Edytorze lokalnych zasad grupy;
  • Rozwiązano problem z wysypywaniem się Remote Desktop Servers z komunikatem Stop 0x27 dla RxSelectAndSwitchPagingFileObject;
  • Rozwiązano problem z pobieraniem aktualizacji przez Windows Server Update Services skonfigurowane przy pomocy Edytora lokalnych zasad grupy;
  • Rozwiązano problem z kluczami rejestru Microsoftu;
  • Rozwiązano problem z działaniem narzędzia System Preparation (Sysprep);
  • Rozwiązano problem z uszkodzeniem profilu Office 2016 przy korzystaniu z roamingu User Experience Virtualization (UE-V);
  • Rozwiązano problem z nieodpowiadającym Local Security Authority Subsystem Service po dokonaniu aktualizacji;
  • Rozwiązano problem z działaniem Local Security Authority Subsystem Service, gdy aplikacje SAP® korzystają z uwierzytelniania Transport Layer Security;
  • Rozwiązano problem z sekwencjonowaniem dużych rejestrów z wykorzystaniem Application Virtualization 5.1 Sequencer, co skutkowało brakującymi kluczami rejestru w końcowym pakiecie;
  • Rozwiązano problem z zachowaniem sortowania kontaktów na liście po ponownym uruchomieniu urządzenia działającego w języku japońskim;
  • Rozwiązano problem z przeprowadzaniem transakcji z powodu braku pamięci;
  • Rozwiązano problem z możliwością uruchamiania zabronionych plików przez Internet Explorer;
  • Rozwiązano problem z działaniem Internet Explorer 11 po instalacji KB3175443;
  • Rozwiązano problem z działaniem aplikacji korzystających z VBScript po instalacji KB3185319;
  • Rozwiązano problem z IE, gdy styl CSS ustawiony został na "center";
  • Rozwiązano problemy z wielościeżkowymi podejściami do statystyk I/O;
  • Rozwiązano problem z działaniem 23-bitowego routingu statycznego dodanego przez VPN, co w rezultacie uniemożliwiało użytkownikom nawiązanie połączenia przez VPN;
  • Rozwiązano problem z możliwym spadkiem wydajności do 50%, gdy adaptery Ethernet wspierające skalowanie po stronie odbierającej (RSS) nie mogły uruchomić ponownie RSS po zakończonej niepowodzeniem aktualizacji systemu;
  • Rozwiązano problem powodujący wyświetlanie wieloznaczników na wybranych stronach Edytora lokalnych zasad grupy;
  • Rozwiązano problem, który mógł doprowadzić do wysypania się systemu po usunięciu wielościeżkowego IO ID_ENTRY;
  • Rozwiązano problem pojawiający się, gdy funkcja NdisMFreeSharedMemory() w Network Driver Interface Specification nie jest wywołana na właściwym poziomie Interrupt Request;
  • Rozwiązano problem z integracją Azure Backup;
  • Rozwiązano problem z serwerem SQL zamykającym się przez 30 minut na maszynach z dużą ilością RAM (powyżej 2 TB);
  • Rozwiązano dodatkowe problemy ze zmianą strefy czasowej, IE, serwerem plików i klasteryzacją, łącznością bezprzewodową, aplikacjami Mapy, mobilnymi aktualizacjami dla IoT, renderowaniem obrazu, bezpiecznym usuwaniem sprzętu USB 2.0, multimediami, Direct3D, Edge, bezpieczeństwem firmowym, Windows Server Update Services, sieciami pamięci masowej, pulpitami zdalnymi, Windows Hyper-V oraz Credential Guard;
  • Aktualizacje bezpieczeństwa dla Microsoft Edge, Internet Explorer, Microsoft Graphics Component, Internet Information Services, Windows SMB Server, Microsoft Windows PDF Library, sterownikami trybu jądra, Microsoft Uniscribe, jądrem Windows, DirectShow, systemu Windows oraz Windows Hyper-V.

Aktualizację zbiorczą pobierzemy standardowo z Windows Update. Okazuje się, że marcowy Patch Tuesday na tym nie poprzestaje. Microsoft udostępnił też bowiem obrazy ISO kompilacji 15048 (jedno z ostatnich przedpremierowych wydań Creators Update) i nową kompilację Insider Preview o numerze 15058. Więcej o tych wydaniach w następnych wpisach!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 marca 2017, 01:52 Kategoria: Windows 10

Windows Defender ATP z pakietem nowości w Creators Update

Creators Update jako zbliżająca się duża aktualizacja funkcjonalna traktuje Windows w sposób holistyczny. Aktualizacje dotrą więc do niemal wszystkich aspektów systemu, a także do wielu aplikacji Microsoftu. Jedną z nich jest Windows Defender Advanced Threat Protection - przedstawiona rok temu usługa, która pomaga firmom rozpoznawać, śledzić i odpowiadać na zaawansowane ataki sieciowe.

"Doświadczamy wielkiej momentu - pomagamy chronić dużą liczbę klientów na blisko 2 milionach urządzeń na całym świecie. Ochrona tak wielu klientów oznacza wielką odpowiedzialność - skrupulatnie śledzimy postępy w wyrafinowanych atakach i słuchamy feedbacku klientów Windows Defender ATP. Wykorzystujemy naszą usługę w chmurze, by nieprzerwanie wprowadzać nowe funkcjonalności i dodajemy duże rozszerzenia do zintegrowanych z OS technologiami czujnika w Windows Creators Update" - tłumaczy Avi Sagiv, Principal Program Manager z grupy Windows Defender ATP. Ogólnie mówiąc, zbliżająca się aktualizacja będzie dotyczyć trzech obszarów zagrożeń: wykrywania, badania (analizowania) i odpowiedzi.

Od strony wykrywania Creators Update poprawi czujniki pamięci i jądra, które pozwalają rozpoznać atak związany z pamięcią i jądrem systemowym. W dalszej kolejności specjaliści IT będą mogli łatwo wizualizować i śledzić naruszenia zabezpieczeń na pojedynczym portalu oferującym widok drzewa procesów. Ostatni krok - odpowiedź na atak - oznacza możliwość podjęcia natychmiastowego działania, takiego jak izolacja maszyny, zbanowanie plików i zabicie procesów. Microsoft tak charakteryzuje nadchodzące rozszerzenia w ATP:

  • Wykrywanie: Windows Creators Update poprawia nasze systemowe czujniki pamięci i jądra, by umożliwić rozpoznawanie ataków na poziomie jądra i pamięci. Jest to zapalenie lampki w dotychczas zaciemnionych obszarach, w których atakujący kryli się przed konwencjonalnymi narzędziami wykrywającymi. Wdrożyliśmy już z powodzeniem ową technologię w kontekście ataków zero-day skierowanych przeciwko Windows.
  • Badanie: Klienci prosili nas o pojedynczy panel dla całej warstwy bezpieczeństwa Windows. Rozpoznawanie w Windows Defender Antivirus oraz blokady w Device Guard będą pierwszymi warstwami, które zagoszczą w portalu Windows Defender ATP, oferującym też wykrywanie w Windows Defender ATP. Nowa powłoka użytkownika wprowadza opcje identity as a pivot, dostarcza wglądów w akcje, powiązania i alerty, które dotyczą maszyn i pozwalają nam śledzić atakujących, którzy poruszają się po sieci.
  • Odpowiadanie: Po wykryciu ataku zespoły bezpieczeństwa mogą podjąć natychmiastowe działania - odizolować maszyny, zbanować pliki z sieci, zabić i przenieść do kwarantanny uruchomione procesy lub pliki, pobrać pakiet rozpoznający z maszyny, by dostarczyć dowód śledczy - wszystko to za pomocą kliknięcia przycisku. Ponieważ rozpoznawanie zaawansowanych ataków jest ważne, nie mniej ważne jest też ich wyłączanie.

Advanced Threat Protection to opcja dedykowana przede wszystkim firmom, niemniej jednak Microsoft swoją aktualizację zabezpieczeń oferuje także klientom indywidualnym. Więcej na ten temat znajdziecie w naszym wcześniejszym wpisie: Windows 10 Creators Update pod kątem bezpieczeństwa.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 14 marca 2017, 15:16 Kategoria: Bezpieczeństwo

Cortana Intelligence Suite w brytyjskiej służbie zdrowia

Każdego dnia lekarze podejmują decyzje, od których zależy życie i zdrowie pacjentów. Skąd jednak pewność, czy podejmowane decyzje są najlepsze? Czy w ich wyborze pomóc może sztuczna inteligencja? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Microsoft, którego pakiet Cortana Intelligence Suite już teraz wspomaga brytyjską służbę zdrowia w analizowaniu ogromnych połaci danych medycznych.

Nowe artykuły naukowe z dziedziny medycyny ukazują się praktycznie codziennie, a każdy z nich dostarcza nowego spojrzenia na jakiś (często bardzo zawężony) problem. Nie jest praktycznie możliwe, by lekarz czy badacz miał czas przez to wszystko przebrnąć i jeszcze to zapamiętać. Z pomocą przychodzą cykliczne przeglądy, które zbierają i systematyzują najważniejsze doniesienia, informują o najlepszych praktykach i zaleceniach. Niestety, skompilowanie takich przeglądów jest także czasochłonne. Takich przeszkód nie znają jednak inteligentne sieci, wyposażone w algorytmy machine learning. Mogą one bez ograniczeń chłonąć wszystkie publikowane dokumenty i wyciągać wnioski.

"Nim rozpoczęła się medycyna oparta na faktach, podejmowanie decyzji w opiece zdrowotnej było mocno zależne od doświadczenia i wiedzy pracowników, zwykle lekarza. To, co wydarzyło się w ostatnich 20, 30 latach, to wielka eksplozja listeratury, która wyszła daleko poza możliwości jakiegokolwiek lekarza, który chciałby za tym nadążyć" - tłumaczy David Tovey z Cochrane - organizacji non-profit, tworzącej, publikującej i utrzymującej przeglądy interwencji medycznych, zawierające wkład od ponad 37 tys. profesjonalistów ze 130 krajów. Dzięki łatwości, z jaką maszyny przetwarzają wielkie połacie danych (Big Data), brytyjski National Institute for Health and Care Excellence (NICE) polega teraz na pakiecie Cortana Intelligence Suite. NICE korzysta z algorytmów maszynowego uczenia, by pozyskiwać, kategoryzować, przetwarzać i udostępniać dane medyczne. Pozwala to badaczom i lekarzom zaoszczędzić czas potrzebny na te procesy - otrzymują gotowe dane, niewymagające takich nakładów pracy. Z drugiej strony owi użytkownicy końcowi także dają swój wkład, poprawiając i ulepszając dane, wzbogacając tym system.

Microsoft inicjatywę wpisuje w szerszą kategorię 'demokratyzacji AI'. Kluczowy jest tu pakiet analityczny spod szyldu Cortany - zaprezentowany po raz pierwszy w 2015 r. zestaw narzędzi do pracy z dużymi pakietami danych, przetwarzania ich i udostępniania w "żywej" formie użytkownikowi.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 14 marca 2017, 14:11 Kategoria: Oprogramowanie

Skype poszerza integrację z przeglądarką Chrome

Microsoft zaktualizował swoje rozszerzenie Skype dla Google Chrome. W najnowszej wersji nacisk położono na pogłębienie integracji z przeglądarką, a dokładniej - z najpopularniejszymi usługami, takimi jak Google Inbox, Gmail, Outlook.com, Kalendarz czy Twitter.

"W Skype nieustannie pracujemy, by rozwijać dla was nowe sposoby łączenia się z przyjaciółmi, rodziną i pracownikami - łatwo i naturalnie. Mając to na uwadze, rozbudowujemy nasze rozszerzenie Skype dla Google Chrome, by umożliwić integrację Skype z większą liczbą narzędzi online, których używacie każdego dnia, wliczając w to kalendarze, maila, a nawet media społecznościowe. W najnowszej aktualizacji rozszerzenia Skype dla Chrome możecie generować i umieszczać linki do połączeń Skype za pomocą jednego kliknięcia lub stuknięcia, bezpośrednio z poziomu waszego maila, elementu kalendarza lub tweeta" - napisał Skype Team. Przyjrzyjmy się teraz integracji z poszczególnymi usługami.

E-mail

Mając zainstalowane rozszerzenie Skype, możemy za pomocą jednego kliknięcia stworzyć link do połączenia Skype i udostępnić go naszemu odbiorcy w oknie pisania wiadomości. Funkcję zaimplementowano do przeglądarkowych stron poczty Gmail, Google Inbox i Outlook.com.

Kalendarz

Dodać opatrzony stosownym komentarzem link do połączenia z nami można także w widoku edycji elementu w popularnych kalendarzach - Outlook.com oraz Google.

Twitter

Nasz tweet z założenia powinien być zwięzły, dlatego rozszerzenie Skype ma to na uwadze. Na stronie Twittera, w okienku edycyjnym pojawi się specjalna ikona Skype, po której kliknięciu wygenerujemy skrócony link, automatycznie dołączony do pisanej wiadomości. Bez zbędnych komentarzy i ozdobników. Wystarczy dodać krótki opis i gotowe.

Użytkownicy przeglądarki Chrome mogą pobrać rozszerzenie Skype bezpłatnie ze sklepu Chrome Web Store.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 14 marca 2017, 12:29 Kategoria: Skype

Creators Update - wersja RTM ma być gotowa w tym tygodniu

Do wydania pierwszej w tym roku dużej aktualizacji Windows 10 pozostało już tylko parę tygodni. Naturalnie rodzą się więc spekulacje na temat wersji RTM. Jak na razie wiadomo tyle, że ostatnie kompilacje w programie Insider Preview nie były tożsame z wersją finalną, niemniej jednak pojawiły się wyraźne głosy, że taka kompilacja może zostać wydana nawet w tym tygodniu.

Bez wątpienia wiele w tej kwestii zmienił wydany kilka dni temu build 15055, w którym po raz pierwszy pojawiło się oficjalne odniesienie do "Wersji 1703". Microsoft tym samym zabił nam niezłego ćwieka. Z jednej strony istnieją mocne przesłanki o wydaniu Creators Update w marcu, z drugiej zaś - że aktualizacja zostanie odroczona do kwietnia. Być może rozwiązaniem jest właśnie nowy, nieoficjalny raport, który mówi, że w marcu skompilowana będzie wersja RTM, a do użytkowników stabilnego wydania trafi ona dopiero w kwietniu.

Raport ukazał się na łamach portalu Windows Central, a jego autorzy twierdzą, że po wielu miesiącach prac Windows 10 Creators Update jest już prawie gotowy do wydania. W tym tygodniu nastąpić ma przełomowy moment - dokonana zostanie kompilacja wersji RTM (Release To Manufacturing), która jako kandydat do wydania publicznego zostanie oddany w ręce Insiderów. Publiczna premiera przewidziana jest na 11 kwietnia. Wtedy to pierwsi użytkownicy Anniversary Update otrzymają możliwość aktualizacji. Co z użytkownikami innych wydań Windows 10 i innych urządzeń? Według raportu Creators Update na ich urządzeniach (w tym także z Windows 10 Mobile) zagości najpóźniej w maju.

Podobny proces był już udziałem Anniversary Update, na który wielu czekało z niecierpliwością. Microsoft, by uniknąć masowych problemów z aktualizacją, wprowadził model falowy. Jako pierwsi swoje urządzenia zaktualizowali wybrańcy z "białej listy", a dopiero później cała reszta. Ostatecznie trwało to kilka miesięcy, lecz nawet mimo zachowania ostrożności nie obyło się bez licznych problemów. Pozostaje tylko zachować nadzieję, że tym razem Microsoft wyciągnął lekcje i przygotuje Creators Update na szereg (nie)przewidzianych okoliczności, by aktualizacja przeszła płynnie i bez zgrzytów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 marca 2017, 19:11 Kategoria: Windows 10

Visual Studio 2017 to także zestaw odświeżonych ikon

Prawdopodobnie największym wydarzeniem marca w świecie programowania była premiera Visual Studio 2017 oraz 20-lecie powstania środowiska. Nowej wersji słynnego IDE przypatrzyliśmy się już od strony funkcjonalnej, ale to nie wszystko... Uwagę przykuwa też graficzna warstwa VS 2017, której pierwszym wyznacznikiem są nowe ikony. Okazuje się, że mają one swoją historię, którą Microsoft dzieli się bardzo chętnie.

Deweloperzy pracujący w Visual Studio oglądają jego ikony każdego dnia - gdy uruchamiają środowisko, gdy ikony te wyświetlają się na pasku zadań czy gdy dołączone są do plików projektów. Ich aktualizacja to ważna sprawa. W końcu na przeciętnym monitorze zajmują blisko centymetr kwadratowy, a przestrzeń tą należy wykorzystać jak najlepiej, by zawrzeć konkretne znaczenie. A jakie znaczenie ma ikona Visual Studio? Całą rodzinę produktów reprezentuje fioletowa wstęga wzorowana na symbolu nieskończoności. Klasyczny kształt został zachowany i powiązany z Visual Studio IDE, Visual Studio Team Services, Blend for Visual Studio oraz Visual Studio Mobile Center. Rodzina produktów obejmuje też Visual Studio for Mac z własną, koherentną z macOS ikoną oraz Visual Studio Code, który nową ikonę otrzyma wkrótce.

Symbol nieskończoności okazał się jednak niewystarczający. Microsoft wyjawił, że wielu użytkowników miało przez niego problem z rozróżnieniem poszczególnych produktów, wchodzących w skład Visual Studio. Przykładowo, Visual Studio Code i Visual Studio Team Services miały ikony w praktycznie takim samym, jasnoniebieskim kolorze. Problem z nim mieli nawet projektanci, a co dopiero mówić o użytkownikach. To skłoniło Microsoft do powrotu na stół kreślarski (dosłownie!) i opracowanie takiej identyfikacji wizualnej, która będzie zarówno atrakcyjna, jak też pełna znaczenia.

Dobrze znane logo nie mogło oczywiście odejść w zapomnienie, bowiem to właśnie ono stanowi znak rozpoznawczy Visual Studio. Microsoft postanowił więc, że nowe ikony będą musiały jawić się jako naturalne rozszerzenie tej marki. "By to osiągnąć, nowy zestaw ikon musiał pozostać w tym samym stylu, co istniejący symbol nieskończoności. Zdekonstruowany znak nieskończoności wpasowuje się w leżącą u podstaw dwuwymiarową siatkę. Posiada cienką pionową linię po lewej i grubszą po prawej, a jego kształt jako całości wykonany jest w całości z linii prostych i dużych kątów, które można osiągnąć, zwijając wstążkę. Wreszcie najbardziej kluczowym kierunkiem, w którym musieli podążać nasi projektanci, było zastosowanie tylko pojedynczych płaskich kolorów dla każdej z ikon. Każda z nich musiała być zgodna z tymi zasadami - używać tylko jednego koloru, prostych linii, kształtu zawiniętej wstążki na każdym wierzchołku i zachować cienkiej pionowej linii po lewej i grubszej pionowej linii po prawej stronie. Różne, ale podobne. Nie było to łatwe zadanie, nawet dla najlepszych artystów i projektantów w branży" - pisze John Lea, główny projektant odpowiedzialny za warstwę wizualną Visual Studio. Efekty możecie dokładnie zobaczyć poniżej.

Na koniec warto jeszcze przyjrzeć się ikonom Visual Studio for Mac i Visual Studio 2017 Preview - przedpremierowej edycji VS, której model funkcjonowania przywodzi na myśl program Insider.

          

Pierwsza ikona - jak wcześniej wspomnieliśmy - została zaprojektowana, by wpasowywać się w ogólny styl Maców (które ominęła najwyraźniej moda na flat design). Druga ikona naszym zdaniem dobrze oddaje testowy (lub "zapoznawczy") charakter Visual Studio Preview. Aż pokusilibyśmy się o dodanie bannera "Under Construction"...

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 marca 2017, 18:20 Kategoria: .NET i Visual Studio

Microsoft ułatwi europejskim firmom rozpoczęcie pracy z HoloLens

W listopadzie zeszłego roku Alex Kipman stwierdził, że misją Microsoft jest "dostarczenie rzeczywistości połączonej każdej osobie i organizacji na tej planecie". Dziś firma mówi o ostatnim kroku, który ma zapewnić powodzenie tej misji. Dzieki rozszerzeniu programu partnerskiego w Europie łatwiej będzie zacząć swoją przygodę z HoloLens.

Jak ogłosił dziś Lorraine Bardeen z działu Microsoft HoloLens and Windows Experiences, program HoloLens Agency Readiness Partner zostanie rozszerzony na Europę. Obok 10 agencji partnerskich w USA i Kanadzie, które przedstawiono w zeszłym roku na konferencji Build 2016, do programu dołączy kilku nowych partnerów z największych rynków europejskich:

"Jako że coraz więcej firm rozumie korzyści i wdraża HoloLens wraz z rzeczywistością połączoną, firmy te szukają szerokiego zestawu opcji, który pomoże im budować i wdrażać aplikacje Mixed Reality. Dobre wieści są takie, że istnieje parę sposobów, by to zacząć. Mogą one budować aplikacje samodzielnie (używając narzędzi, takich jak nasz SDK), mogą współpracować z Microsoft bezpośrednio (jako uczestnicy naszego Enterprise Acceleration Program), mogą użyć gotowych rozwiązań pokroju SketchUp Viewer lub Skype for HoloLens, lub mogą pracować z HoloLens Agency Readiness Partners" - tłumaczy Bardeen.

Partnerzy z programu HoloLens Agency Readiness - jak dodaje Microsoft - przeszli kompleksowe, bezpośrednie szkolenie z zespołem HoloLens. Ich zadaniem jest dostarczanie rozwiązań z prawdziwego zdarzenia. Przykładowymi klientami są Paccar, Lowe’s, Red Bull Air Race, CDM Smith, UK Police Forces czy Alstom. Czym wyróżnia się ten sposób tworzenia aplikacji z HoloLens? Współpraca z partnerami uchodzi za najszybszy sposób tworzenia aplikacji MR, które mogą przekształcić sposób interakcji z danymi 3D, wprowadzania nowych produktów na rynek, udostępniania informacji czy tworzenia nowych możliwości rozwoju biznesowego.

Windows Mixed Reality powoli nabiera realnych kształtów przede wszystkim za sprawą deweloperów. Microsoft po debiucie w USA dokonał ekspansji na Japonię, by teraz dotrzeć do Europy. Niestety, na liście partnerów brak przedstawicieli z Polski - liczymy, że szybko się to zmieni! Mixed Reality to nadal spora nowość na naszym rynku, niemniej jednak pierwsze lody zostały przełamane. Sprawdźcie koniecznie nasze pierwsze wrażenia użytkowania HoloLens!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 13 marca 2017, 17:16 Kategoria: HoloLens

HoloLens jest jednym z pięciu najlepiej zaprojektowanych produktów wszechczasów

HoloLens jest urządzeniem, które dzięki ogromnym możliwościom zdobyło uznanie wielu użytkowników oraz przede wszystkim firm, takich jak np. Volvo. Oprócz samego potencjału, jedną z innych charakterystycznych cech gogli Microsoftu jest także ich, bądź co bądź, futurystyczny design. Wygląd HoloLens niewątpliwie przypadł do gustu niezależnej witrynie The Conversation.

The Conversation jest grupą medialną non-profit, która publikuje informacje pochodzące od społeczności naukowej i badawczej. Zdaniem owej organizacji HoloLens jest jednym z pięciu najlepiej zaprojektowanych produktów w historii. The Conversation zaznacza w wypowiedzi ergonomiczne wykonanie HoloLens, które charakteryzuje się m.in. dobrym rozłożeniem wagi, co nie powoduje nacisku w konkretnym miejscu. To ich zdaniem różni HoloLens od HTC Vice, ponieważ te drugie urządzenie jest według nich ciężkie i niewygodne. Dodatkowo australijska grupa medialna wywnioskowała, że jeżeli cena HoloLens zostanie obniżona, to na rynku zamiast tysięcy sztuk, będą mogły być sprzedawane miliony.

HoloLens wg The Converstion

Pozostaje mieć nadzieję, że następca obecnie oferowanych gogli będzie równie dobrze przyjęty i opiniowany. Patrząc na obecne możliwości, warto zaczekać, a może i nawet zacząć odkładać pieniądze na v3. Jeżeli Microsoft utrzyma poziom HoloLens, a dodatkowo zaoferuje niewygórowaną cenę, to gogle giganta prawdopodobnie będą się sprzedawać „jak świeże bułeczki”.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 13 marca 2017, 11:21 Kategoria: HoloLens

Moc procesorów Ryzen znacznie zmniejszona przez Windows 10

Wielu graczy oczekiwało na najnowsze procesory AMD z wypiekami na twarzy. Nic zresztą dziwnego, cała ich linia w założeniu miała zdeklasować procesory Intela, zwłaszcza pod względem stosunku jakość/cena. Krótko po premierze okazało się jednak, że najnowsze komponenty „czerwonych” w wielu przypadkach nie działają tak wydajnie, jak powinny. Co więc było tego powodem?

Po gruntownej analizie wyszło na jaw, iż winny tego stanu rzeczy jest problem spotykany wyłącznie w Windows 10. Powiązany on jest z zachowaniem systemu, który inaczej traktuje procesory Intela/AMD - w przypadku pierwszego z nich, jeden z rdzeni traktowany jest jako główny; w drugim zaś wszystkie traktowane są identycznie, co skutkuje pomieszaniem się priorytetów procesów, powodując mniejszą wydajność sprzętu „czerwonych”. Ponadto okazało się, iż najnowszy system Microsoft ma problemy z identyfikacją pamięci cache wątków procesora, gdyż zamiast faktycznych 20MB, traktuje on owe wątki, jak gdyby było aż 136MB. By poprawić wydajność w grach komputerowych, można wyłączyć opcję SMT w BIOS, jednak jeśli zależy wam na wydajności wielowątkowej, najlepiej tego nie robić.

AMD Ryzen

Praktycznie każdy z całkowicie nowych komponentów początkowo ma problemy techniczne. Na szczęście na ogół są one szybko rozwiązywane, na co zresztą bardzo liczymy. Microsoft już pracuje nad eliminacją tych problemów, wobec czego pozostaje nam tylko czekać na rezultaty.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 13 marca 2017, 11:19 Kategoria: Windows 10

1  2  3  4  5  6  7  ...  216  Dalej