Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności

Aktualności

Starsze aktualności

Power BI odpowie na pytania zadawane głosowo

Power BI to usługa analityczna umożliwiająca wizualizowanie prawdziwie ogromnych połaci danych (big data) i dokonywanie z nimi wszelakich interakcji. Jako aplikacja jest o tyle ciekawa, że radzi sobie z obliczeniami, którym nie podołałby niejeden dobrej mocy komputer, a wszystko to jest dostępne na ekranie smartfona.

Wygenerowane w chmurze dane (często różnego typu i pochodzące z wielu źródeł) muszą prezentować się w aplikacji jako czytelne i przyjazne użytkownikowi wglądy. Za to odpowiadają dynamiczne wizualizacje i interfejs w formie pulpitów nawigacyjnych. Warto przypomnieć, że wkraczając do świata mobilnego, Power BI debiutował na iOS. Z tego względu wiele nowości przypada w udziale właśnie tej platformie, choć ostatnia aktualizacja obejmuje też Windows 10 Mobile i Androida. Co więc pojawiło się w nowej aktualizacji?

Jak ogłosiła Romi Koifman z zespołu Power BI, kwietniowa aktualizacja aplikacji mobilnych skupiła się głównie na poprawie ich jakości, czyniąc doświadczenie użytkowania płynniejszym i szybszym. Weźmy teraz pod lupę konkretne nowości.

  • Kolor tła raportów mobilnych (wszystkie platformy): Microsoft poprawia spójność między Power BI Desktop i jego odpowiednikiem mobilnym. Ostatnio wprowadzono możliwość ustawienia widoku portretowego podczas tworzenia raportu na PC, by był on specjalnie dostosowany do urządzeń mobilnych. W nowej aktualizacji dodano też opcję zdefiniowania kolorów tła, które będą widoczne również po przesiadce na telefon.
  • Wsparcie dla tekstu od prawej do lewej (iOS): Power BI Mobile zyskał wsparcie dla języków czytanych i pisanych od prawej do lewej, takich jak arabski i hebrajski.
  • Q&A ze wsparciem dla pytań głosowych (iOS): w życiu codziennym konwersacja z użyciem mowy jest naturalnym sposobem wymieniania informacji. Rozmowa z drugim człowiekiem jest łatwa i może też taka być z... maszyną. Od teraz można użyć przycisku mikrofonu na urządzeniach z iOS, by zadać pytanie odnośnie naszych danych. Funkcja ta nosi nazwę Conversational BI i koresponduje z ideą konwersacji-jako-platformy, którą od pewnego czasu stara się urzeczywistniać Microsoft.
  • Budowanie przyjaznych dla urządzeń mobilnych, spersonalizowanych wizualizacji (wszystkie platformy): Power BI pozwala tworzyć własne wizualizacje, by prezentować dane na nowe, ekscytujące sposoby. Ale jak je dostosować do specyficznych wymogów telefonów i tabletów? Microsoft udostępnił specjalny poradnik, z którego dowiemy się m.in., jak zamienić interakcje pulpitowe na zdarzenia dotykowe i jak renderować dobre wizualizacje na małych ekranach.

Chcecie przetestować nowe możliwości Microsoft Power BI? Aplikacje pobrać można bezpłatnie na Androida, Windows 10 Mobile i iOS.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 27 kwietnia 2017, 15:31 Kategoria: Oprogramowanie

Creators Update dostępny dla 60,8% smartfonów z W10M

Gdy Microsoft ogłosił minimalne wymagania sprzętowe dla mobilnego Creators Update, wywołało to niemałe oburzenie ze strony użytkowników. Oficjalnie wspieranych było bowiem tylko 6 modeli Lumii i 7 urządzeń innych producentów (w lwiej części z najwyższej półki). Inny sposób pozyskania aktualizacji zakłada użycie programu Insider, co jest rozwiązaniem przede wszystkim dla użytkowników słabszych telefonów.

Warto to jednak odpowiednio podsumować. Jaki odsetek smartfonów z Windows 10 Mobile kwalifikuje się do pobrania Creators Update? Okazuje się, że całkiem spory! Jak wynika z badania AdDuplex przeprowadzonego 2 dni temu, aktualizacja jest dostępna dla 60,8% istniejących telefonów z Windows 10 Mobile. Oznacza to, że tylko 39,2% użytkowników nie może już liczyć na Creators Update. Wśród niewspieranych urządzeń znajduje się niemal całe portfolio z ery Windows Phone 8.1 z wyjątkiem Lumii 640/640 XL. W rzeczywistości trzecie, ósme, dziewiąte i dziesiąte co do popularności smartfony z W10M nie załapują się na aktualizację, chyba że dołączą do kręgu Release Preview w programie Insider.

AdDuplex powrócił teraz do rejestrowania udziału poszczególnych urządzeń z ekosystemu Windows 10 Mobile. Jak przyznaje sama organizacja, niewiele się w tej materii zmieniło. Warto jednak rzucić okiem na ostatni diagram i zwrócić uwagę na fakt, że 4 spośród 10 najczęściej użytkowanych telefonów z Windows 10 Mobile nie załapuje się (oficjalnie) na Creators Update.

Na koniec zobaczmy jeszcze, jak wygląda rozkład sił wewnątrz samego Windows 10 Mobile. Choć badanie wykonano dzień przed oficjalną premierą mobilnego Creators Update, aktualizacja znajdowała się już na prawie 6,7% urządzeń. Najszerzej rozpowszechniona jest oczywiście wersja rocznicowa, czyli Anniversary Update (84,1%). Z wersji listopadowej (1511) korzysta jeszcze 5,3% użytkowników, a z wydań Insider Preview (obecnie pod być może mylącą nazwą Feature2, czyli Redstone 3) - 3,9%.

Choć nowa aktualizacja stanowi dużo większe wyzwanie dla posiadaczy smartfonów (w przypadku PC z Windows 10 nie istnieją praktycznie żadne ograniczenia), jej adaptacja przebiega szybciej, niż na PC, gdzie po dwóch tygodniach dotarła na niecałe 10% urządzeń. Pamiętamy, że podobnie wyglądało to w Anniversary Update. Fenomen ten można wyjaśnić chyba tylko problemami z dostępnością automatycznej aktualizacji w Windows Update, co wśród użytkowników PC mogło oznaczać nawet kilkumiesięczne opóźnienia.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 15:38 Kategoria: Windows 10 Mobile

Creators Update już prawie na 10% PC z Windows 10

AdDuplex uraczył nas w tym miesiącu garścią cennych statystyk, które uwzględniają m.in. adaptację Creators Update na urządzeniach z Windows 10. Dowiemy się też, na urządzaniach których producentów, a także na których urządzeniach Surface najczęściej dokonuje się aktualizacji.

Zacznijmy od sprawdzenia udziałów poszczególnych wersji Windows 10. Po blisko dwóch tygodniach od premiery Creators Update (version 1703) dotarł już na prawie 10% PC z Windows 10. Dominującą wersją jest Anniversary Update, czyli wydanie rocznicowe (82,1%). Z wydania listopadowego, czyli 1511, korzysta jeszcze 6,0% użytkowników, a z oryginalnego RTM - 1,8%. Insiderzy, którzy na swoich maszynach testują najnowsze wydania Windows 10 z gałęzi Redstone 3, stanowią domykające 0,4% spośród ponad 400-milionowej bazy użytkowników Windows 10.

Kolejne wyniki przedstawione przez AdDuplex dotyczą pozyskania aktualizacji na urządzeniach poszczególnych producentów. Nie jest specjalnym zaskoczeniem, że najlepiej wypada pod tym względem sam Microsoft. Na jego urządzeniach (czytaj: na tabletach i laptopach Surface) najnowszą aktualizację pobrało ponad 20% użytkowników. Jedyną porównywalną marką jest MSI. Pozostali producenci nie przebili się przed średnią z pierwszego slajdu, a więc ponad barierę 10%.

Analitycy przyjrzeli się też adaptacji Creators Update na samych tylko urządzeniach z rodziny Surface. Okazuje się, że najbardziej aktualne są Surface Booki (29,3%), a zaraz za nimi Surface Pro 4 (24,1%). Z aktualizację zwlekają użytkownicy Surface Pro 3 (15,2%), Surface 3 (12,4%) Surface Pro (14,4%) i Surface Pro 2 (6,8%). W diagramie nie uwzględniono Surface Studio, bowiem jak wskazuje AdDuplex, jego baza użytkowników jest jeszcze na tyle mała, że na jej podstawie trudno o miarodajne wyniki.

Szybkość adaptacji ostatniego uaktualnienia nie jest być może porażająca, niemniej AdDuplex porównuje ją z Anniversary Update. Pamiętajmy, że we wrześniu tego roku ukaże się kolejna duża aktualizacja Windows 10 o tymczasowej nazwie Redstone 3. Microsoft zapowiedział niedawno (a w zasadzie tylko oficjalnie potwierdził), że tego typu aktualizacje będzie wypuszczał regularnie - w każdy marzec i wrzesień.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 15:09 Kategoria: Windows 10

Windows 10 wejdzie na miejsce 7 szybciej, niż 7 wszedł na miejsce XP

Mimo że wsparcie dla Windows XP zakończyło się całkowicie 3 lata temu, system wciąż posiada bazę wiernych użytkowników. Jego pośredni następca (bo po drodze wydano też Vistę) jest obecnie numerem jeden i korzysta z niego blisko połowa użytkowników PC. Wsparcie dla Siódemki wygaśnie dopiero w 2020 r., ale już teraz prognozuje się, że dużo szybciej pozycję lidera przejmie Windows 10. Jakie przesłanki o tym świadczą? Weźmy pod lupę raport Gartnera.

Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Gartnera, 85% firm zamierza rozpocząć wdrażanie Windows 10 przed końcem tego roku. Głównym powodem stojącym za migracją okazuje się podwyższone bezpieczeństwo. 38% organizacji przyznaje z kolei, że zależy im na funkcjach integracji z chmurą, a 34% docenia możliwość posiadania tych samych aplikacji Universal Windows (UWP) na PC, telefonach i tabletach. Powód ten wydaje się o tyle zaskakujący, że firmy często zwlekają z aktualizacją właśnie ze względu na stare, niekompatybilne oprogramowanie. Czyżby trendy zmieniły się aż tak bardzo? Wiele przedsiębiorstw wskazuje na takie zalety Windows 10, jak lepsze doświadczenie użytkowania urządzeń 2-w-1 i tabletów (32% badanych), interfejs Continuum (26%), przeglądarkę Microsoft Edge (24%) czy nawet adaptację Microsoft HoloLens (17%). Pozostałe odpowiedzi możecie sprawdzić w rankingu:

"Organizacje rejestrują potrzebę przejścia na Windows 10, a czas zaplanowania i wdrożenia Windows 10 skrócił się z 23 miesięcy do 21 miesięcy według badań, które Gartner prowadził w latach 2015 i 2016. Duże firmy weszły już w aktualizacje Windows 10 lub opóźniły je do 2018 r. Odzwierciedla to prawdopodobnie przejście ze starszych aplikacji na Windows 10 lub zastąpienie ich, nim migracja do Windows 10 będzie miała miejsce" - komentuje Ranjit Atwal, dyrektor badań w Gartner.

Na ile przewidywania analityków okażą się trafne? Naszym zdaniem istnieje zbyt wiele przesłanek, by traktować je jedynie jako ciekawostkę. Windows 10 dość szybko po premierze okazał się najszybciej adaptowanym systemem w historii Windows, a jego udział wśród graczy już dawno przekroczył 50%. W przeciwieństwie do wcześniejszych wersji (jak choćby 8/8.1), nowy system zyskał też względnie dobre przyjęcie ze strony firm. Można więc zakładać, że Dziesiątka stanie się najczęściej użytkowanym systemem PC jeszcze przed wygaśnięciem wsparcia Windows 7.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 14:30 Kategoria: Windows 10

Windows 10 z nową aktualizacją 15063.250 dla PC

Dziś w nocy czasu polskiego ukazała się nowa aktualizacja zbiorcza Windows 10 Creators Update. Choć teoretycznie przeznaczona jest dla Insiderów w kręgu Release Preview, mogą ją pobrać również nie-Insiderzy, którzy zdążyli już zaktualizować swoje maszyny do Creators Update (jest to blisko 10% wszystkich PC z Windows 10, o czym szerzej napiszemy jeszcze później). Choć kwietniowy Patch Tuesday wypadł dwa tygodnie temu, aktualizacja 15063.250 pod względem ilości poprawek niewiele mu ustępuje. Zobaczmy teraz, co nowego wprowadza aktualizacja zbiorcza.

Co zostało poprawione w aktualizacji zbiorczej 15063.250?

  • Rozwiązano problem z utratą połączenia w VM podczas provisioningu adresu IP;
  • Rozwiązano problem z działaniem funkcji RemoteRing Configuration Service Provider (CSP);
  • Rozwiązano problem z wyciekiem pamięci w Internet Explorerze, gdy strona ładuje zawartość z wielu domen;
  • Rozwiązano problem z IE 11, który nie zapisywał plików JavaScript po wyeksportowaniu do pliku MHT;
  • Rozwiązano problem z nieoczekiwanym wylogowaniem użytkowników z aplikacji webowych;
  • Rozwiązano problem z powrotem do wbudowanego ekranu, gdy system wystartował jedynie na zewnętrznym monitorze;
  • Rozwiązano problem z aplikacjami i grami Win32 Direct3D, które czyniły system nieresponsywnym po wybudzeniu z trybu Connected Standby;
  • Rozwiązano problem z aktualizacją do Windows 10 version 1703 (Creators Update), gdy język systemowy ustawiono na chiński - wyświetlane były znaki geometryczne zamiast poprawnie zlokalizowanych ciągów znaków;
  • Rozwiązano problem z wyłączaniem ekranu blokady z użyciem Edytora lokalnych zasad grupy w wydaniu Proffesional;
  • Rozwiązano problem z opcjami konfigurowania Windows Forms, które wyłączały autouruchomianie pakietów antywirusowych przy starcie systemu;
  • Rozwiązano dodatkowe problemy z kompatybilnością, Microsoft Edge i Internet Explorerem.

Jak wynika z opisu KB4016240 (OS Build 15063.250), aktualizacja zbiorcza nie wnosi żadnych znanych błędów i problemów. Na liście zmian mowa tylko o wersji .250, z kolei aktualizacja .251 dostępna dla Windows 10 Mobile w kręgu Release Preview nie jest najwyraźniej przeznaczona dla wydania oficjalnego (Production Ring), które zadebiutowało wczoraj.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 13:45 Kategoria: Windows 10

Coraz więcej chętnych do współpracy z Beam

Microsoft próbuje swoich sił w niemal każdej dziedzinie powiązanej z komputerami oraz ich wykorzystaniem. Nie ominęło to również serwisów streamingowych, których to popularność z roku na rok coraz bardziej rośnie. Obecnie najbardziej dochodowa platforma tego typu, czyli Twitch boryka się z jednym zasadniczym problemem: jej obsługa jest skomplikowana i wymaga użycia zewnętrznych programów (do nadawania), przez co w praktyce wielu potencjalnych nadawców się od niej „odbija”. Gigant z Redmond postanowił pozbyć się tego typu problemów w swoim rozwiązaniu, czyli platformie Beam, poprzez maksymalne uproszczenie procedury streamingu oraz implementację niezbędnych narzędzi wprost do systemu. Uruchomiony został nawet specjalny program partnerski, mający zachęcić do aktywnego uczestniczenia w tworzeniu zawartości Beam poprzez transmitowanie swoich rozgrywek. Jak się jednak okazuje, dołączenie do niego niebawem zacznie stawać się coraz trudniejsze.

Oferowany obecnie na platformie Beam program partnerski niesie ze sobą sporo korzyści. Użytkownik któremu uda się do niego dołączyć może liczyć na całą masę usprawnień swojego kanału i dodatkowe opcje, niedostępne dla zwykłego streamera. Warto również wspomnieć o tym, że jest to branża na której można całkiem nieźle zarobić, zaś wspomniany program partnerski jeszcze w tym pomaga. Nic więc dziwnego w tym, że ostatnio pojawiło się sporo chętnych. Z tego właśnie powodu postanowiono zwiększyć wymagania, które chętny musi spełnić przed aplikacją. Pierwotnie było to 300 subskrybentów oraz 30 oglądających, teraz zaś liczby te mają wzrosnąć odpowiednio do 750 oraz 50. Zmiany te mają wejść w życie za nieco ponad dwa tygodnie, jednak jeśli korzystaliście z Beam przed 15 marca, to na spełnienie określonych warunków macie jeszcze czas do 15 sierpnia.

Zmiana wymagań dla programu partnerskiego Beam

Powiększanie wymogów dołączenia do programu partnerskiego Beam powinno wyjść platformie na plus. Oznacza to bowiem odfiltrowanie gorszych jakościowo materiałów, oraz wzrost rywalizacji między streamerami w walce o widzów, co przekłada się na wyższą jakość ich transmisji. Jedno jest pewne: do Twitcha jest jeszcze daleko, jednak Microsoft jest na dobrej drodze, by z biegiem czasu go dogonić.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 09:57 Kategoria: Gry

Debiutuje Windows 10 Mobile Creators Update

11 kwietnia tego roku odbyła się premiera wielkiej aktualizacji Creators Update dla PC. Już wtedy było wiadomo, że dwa tygodnie po tej premierze odbędzie się kolejna, tym razem w świecie telefonów z Okienkami. Dziś nastał ten długo oczekiwany dzień, aby użytkownicy Windows 10 Mobile także mogli otrzymać i korzystać z najnowszej, stabilnej wersji tego systemu.

Aby zaspokoić ciekawość niecierpliwych użytkowników Windows 10 Mobile, informujemy, że aktualizacja powinna już być dostępna. Jest to o tyle istotne, że w czasie dokonywania się aktualizacji (jak już zostanie pobrana), telefon przez jakiś czas nie będzie funkcjonalny, aż do zakończenia procesu instalacji (około 30 minut). Jeżeli chodzi o telefony, które otrzymają aktualizację, to są to obecnie następujące modele:

  • Microsoft Lumia: 550, 640, 640 XL, 650, 950, 950 XL,
  • a także: HP Elite x3, Alcatel IDOL 4S, Alcatel OneTouch Fierce XL, SoftBank 503LV, VAIO Phone Biz, MouseComputer MADOSMA Q601, Trinity NuAns NEO.

Są jeszcze telefony, na które można pobrać Creators Update za pomocą programu Windows Insider:

  • Microsoft Lumia: 430, 435, 532, 535, 540, 635 (1GB), 636 (1GB), 638 (1GB), 730, 735, 830, 930, 1520.

Premiera Creators Update dla telefonów już dziś!

Aby pobrać aktualizację, należy w telefonie wejść w Ustawienia -> Aktualizacje i zabezpieczenia -> Aktualizacje telefonu i kliknąć opcję Sprawdź aktualizacje. Dobrze jest mieć wtenczas naładowany telefon lub podpięty pod ładowarkę, aby aktualizacja przeszła sprawnie i bezpiecznie. Dajcie nam znać w komentarzach, czy już możecie pobrać na swoich telefonach Windows 10 Creators Update.

Aby dowiedzieć się więcej w kontekście aktualizacji dla twórców, zapraszamy na nasz portal CentrumXP, gdzie dokładnie opisaliśmy jak wyglądał wielki test Creators Update.

SkomentujSkomentuj (9) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 08:19 Kategoria: Windows 10 Mobile

Kurier przewożący dane zamiast szybkiego łącza? To możliwe!

Zdecydowanie jednym z najbardziej dochodowych produktów i usług Microsoftu, są rozwiązania oferowane dla klientów biznesowych na platformie Azure. Umożliwia ona między innymi obrót gigantyczną wręcz ilością danych, które w jakiś sposób trzeba przesyłać w tę i z powrotem, zaś proces ten w zasadzie nigdy się nie kończy. Gdy któraś z firm już od dłuższego czasu korzysta z rozwiązania dostarczonego przez giganta z Redmond, nie powinny się pojawić żadne związane z tym problemy (pomijając konieczność korzystania z odpowiednio szybkiego łącza). Jeśli jednak proces integracji dopiero się rozpoczyna, transferowi dużej ilości danych mogą towarzyszyć ogromne trudności, wobec czego Microsoft postanowił znaleźć na to sposób.

Eliminacja problemów towarzyszących przesyłaniu ogromnych ilości danych okazała się o dziwo dosyć prosta do rozwiązania. Otóż w chwili obecnej w UK wprowadzono nową opcję, polegającą na przesyłaniu nośników fizycznych, zwierających wspomniane dane wprost do specjalistów Microsoftu. Co ważne, proces ten można wykonać w dwie strony, więc możliwy jest nie tylko eksport, ale również import danych z Azure. Powinno to znacząco uprościć życie tamtejszych przedsiębiorców, gdyż dostęp do odpowiednio wydajnego łącza internetowego, a więc zdolnego do poradzenia sobie z problemem operowania płynnie na takiej ilości danych, bywa niebotycznie wręcz drogi.

Schemat transferu danych na nośnikach stałych

Wprowadzenie tego typu rozwiązania w UK oznacza, że jeżeli przyjęte zostanie ono odpowiednio ciepło, zapewne zagości również w innych regionach. Szybkość rozrostu platformy Azure potrafi zaskoczyć niejednego, zaś innowacje które wprowadza często stają się standardem. Pozostaje nam czekać na kolejne ulepszenia, które dzięki Azure wprowadzi na rynek.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 26 kwietnia 2017, 08:07 Kategoria: Azure

Kolejna integracja w świecie Microsoft, czyli Teams rozbudowany

Jednym z głównych narzędzi służącym do optymalizacji przepływu pracy, które oferuje gigant z Redmond jest Teams. Program ten umożliwia skuteczne zarządzanie pracą w grupie, udostępniając między innymi czat grupowy i indywidualny, możliwość aranżacji spotkań oraz wiele innych. To jednak według Microsoftu nie wystarczy, wobec czego stale poszukuje on kolejnych możliwości jego rozbudowy, również poprzez integrację Teams z innymi aplikacjami. Tak właśnie było również w przypadku niedawnego połączenia z Trello.

Aplikacja Trello służy do organizacji rzeczy, które mamy zrobić (tak zwane to-do list), również w przypadku grupy ludzi. Jest on całkiem wygodnym i intuicyjnym narzędziem, które sprawdza się wyjątkowo sprawnie również w wersji mobilnej. Co prawda nie zajmuje ono zbyt dużej części rynku tego typu rozwiązań, niemniej posiada wielu swoich fanów. Teraz korzystając również z Microsoft Teams, dzięki opisywanej integracji możemy przeglądać, dodawać oraz zarządzać zawartością Trello. Dotyczy to zarówno dostępu z poziomu aplikacji, jak i przeglądarki internetowej. Ma to w założeniu przekonać obecnych użytkowników Trello do przesiadki na program oferowany przez Microsoft, lub przynajmniej korzystania z obu rozwiązań jednocześnie.

Kolejna integracja: Teams + Trello

Integracja ta ma dwa pozytywne aspekty: użytkownicy Trello mogą wypróbować funkcjonalność Microsoft Teams bez konieczności zaczynania od zera, zaś samo rozwiązanie giganta z Redmond stanie się bardziej konkurencyjne w porównaniu do swojego głównego rywala, którym jest Slack.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 25 kwietnia 2017, 12:02 Kategoria: Office 365

Dane użytkowników LinkedIn trafiają do nowych rąk

W zeszłym roku Microsoft wykupił LinkedIn za bagatela 26,2 miliarda dolarów. Teraz platforma ta doczekała się integracji z Dynamics 365, dzięki której użytkownicy usługi Microsoftu uzyskali dostęp do 500 milionów silnych danych biznesowych umożliwiających zwiększenie sprzedaży.

Zaledwie wczoraj pisaliśmy na łamach CentrumXP o tym, że liczba użytkowników LinkedIn wzrosła do ponad 500 milionów, podczas gdy w momencie przejęcia było ich około 433 milionów. Dziś natomiast wzrosły możliwości usługi Dynamics 365, dzięki zintegrowaniu jej z wykupioną platformą. W efekcie tego, platformy CRP i ERP Microsoftu uzyskają istotny zestaw danych z LinkedIn, a dane te mogą zostać wykorzystane także w innych usługach gigantach, jak np. Office 365. Korzystając z sieci społecznościowej jako bezpośredniego połączenia z Dynamics 365, firma może korzystać z sieci jako magazynu danych rekrutacyjnych dla swojego pakietu. Ponadto, integracja ta umożliwia łączenie narzędzia Sales Navigator z siecią, w efekcie czego specjaliści ds. sprzedaży mają dostęp do bazy danych LinkedIn. Co więcej, Microsoft wprowadził także program Dynamics 365 for Talent. Jest to nowe narzędzie dla specjalistów ds. zasobów ludzkich, które daje osobom działającym przy planowaniu zasobami przedsiębiorstwa możliwość przeszukania narzędzi do rekrutacji i edukacji w LinkedIn.

Integracji LinkedIn i Dynamics 365

Jakby się tak nad tym zastanowić, to Microsoft zapłacił w przybliżeniu około 52 dolary za każdego użytkownika LinkedIn, a to przedstawia mniej więcej zarys tego, ile wart jest informacja zawodowa jednostki. Bądź co bądź, dane te są dość obszerne i precyzyjne, co stawia znak zapytania nad korzystaniem z tej platformy, zwłaszcza że ich wykorzystanie nie ogranicza się jedynie do rekrutacji. Z drugiej jednak strony, czym są te dane w porównaniu do tych publikowanych przez użytkowników chociażby na samym Facebooku?

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 25 kwietnia 2017, 12:00 Kategoria: Firma Microsoft

Czyżby pojawił się następca Microsoft Band 2?

W zeszłym roku Microsoft zakończył sprzedaż swojej inteligentnej opaski Band 2. Stało się to wkrótce po tym, jak firma zrezygnowała ze starań związanych ze zmianą interfejsu na Windows 10. Obecnie gigant ujawnił informacje na temat następcy Band 2, czyli urządzenia ubieralnego z systemem Windows 10, przy współpracy z firmą Trekstor.

Co prawda pojawiły się wzmianki na temat Band 3, jednakże skończyło się póki co na zdjęciach i domysłach na temat pracy tego urządzenia opartej na systemie Windows 10. Nie mniej jednak, nowe urządzenie choć nie jest tworzone przez Microsoft, a przez niemiecką firmę Trekstor, wywołuje u giganta podekscytowanie. Microsoft mówi, że nienazwane jeszcze urządzenie będzie wspierać aplikacje UWP (możliwie zbudowane przez Trekstor, ze względu na mały wyświetlacz), a także jest bezpieczne i łatwe w użytkowaniu, podobnie jak inne urządzenia z systemem Windows 10. Ponadto, urządzenie będzie wykorzystywać usługi chmury Azure, takie jak Microsoft Cognitive. Co więcej, gigant informuje również, że takie urządzenie może zastąpić coś w rodzaju smartfonu w wielu liniach biznesowych i scenariuszach, takich jak:

  • zarządzanie inwentarzem w handlu detalicznym,
  • automatyzacja budynków dla obsługi gości w hotelach,
  • automatyka przemysłowa w produkcji,
  • opieka nad pacjentem w opiece zdrowotnej,
  • i kilka innych scenariuszy międzybranżowych, tj. zarządzanie aktywami, flotą i inne.

Następca Band 2 w drodze!

Urządzenie posiada kwadratowy, 1,54-calowy wyświetlacz, łączność Wi-Fi i Bluetooth oraz obsługę wiadomości głosowych, odporną na zarysowania powłokę Gorilla Glass 3 oraz solidny pas i zapięcie. Co więcej, obiecuje również żywotność baterii, która przetrwa długi dzień roboczy. Microsoft informuje, że w najbliższych dniach zostaną ujawnione dalsze informacje na temat nowego urządzenia.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 25 kwietnia 2017, 11:57 Kategoria: Band

500 mln użytkowników, czyli LinkedIn w liczbach

LinkedIn zaliczył dzisiaj ważny kamień milowy - jego społeczność użytkowników przekroczyła 500 milionów. Gdy Microsoft dokonał zakupu serwisu w czerwcu ubiegłego roku, ich liczba wynosiła 433 miliony. Baza użytkowników LinkedIn sięga 200 krajów świata. Które z nich najaktywniej korzystają z portalu? Jakie branże i stanowiska są na topie? Odpowiedzi na te i kilka innych pytań poznacie za chwilę.

Świętując zgromadzenie półmiliardowej społeczności zawodowej w LinkedIn, Microsoft udostępnia garść statystyk. Zacznijmy od aktywnych ofert pracy. Tych w serwisie jest 10+ mln, a wystawia je 9+ mln firm. Każdego tygodnia na portalu pojawia się ponad 100 tys. artykułów branżowych, informujących o nowinkach w świecie profesjonalistów. "Profesjonalna społeczność tych rozmiarów nie istniała nigdy wcześniej" - podsumowuje Microsoft. Rzućmy teraz okiem na obiecane statystyki:

Użytkownicy portalu najczęściej łączą się z:

  • Kraj - Zjednoczone Emiraty Arabskie
  • Miejsce - Londyn
  • Branża - rekrutacja i zatrudnienie
  • Pełnione funkcje - HR

Microsoft podaje, że każde połączenie odzwierciedla 400 nowych osób, którym możemy zostać przedstawieni i z którymi możemy nawiązać współpracę; obejmuje 100 nowych firm, które mogą poszukiwać umiejętności i talentów, które posiadamy; reprezentuje połączenia z przeciętnie 500+ ofertami.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 22:31 Kategoria: Oprogramowanie

Windows 10 Mobile (Insider) z pomniejszym buildem 15207

Microsoft wypuścił dziś nową kompilację Insider Preview dla użytkowników Windows 10 Mobile w kręgu Fast. Build 15207 to trzecie już z kolei wydanie w nowej gałęzi Redstone 3, która na smartfonach została zapoczątkowana 15 kwietnia tego roku w wersji 15204. Cztery dni później ukazała się wersja 15205, a dzisiejsze wydanie o numerze 15207 bazuje na niej niemal w 100%. Jak tłumaczy szefowa programu Windows Insider, Dona Sarkar, kompilację wyróżnia dodanie zaledwie jednej poprawki, o której napiszemy Wam poniżej.

Co zostało poprawione w mobilnej kompilacji 15207?

  • "Do pierwszej konfiguracji urządzenia (doświadczenia OOBE) dodaliśmy stronę z ustawieniami prywatności i zaktualizowaliśmy doświadczenia, które pozwalają wam szybko i efektywnie wprowadzić typowe zmiany prywatności, ustawiając urządzenie. Insiderzy zgłaszali jednak, że ich urządzenia wysypują się lub ponownie uruchamiają niedługo po pierwszym odblokowaniu po dokonaniu aktualizacji, jeśli urządzenia te nie posiadały skonfigurowanego hasła służącego do odblokowania. Po aktualizacji do builda 15207 po raz kolejny zobaczycie stronę ustawień prywatności, ale nie powinniście już doświadczyć wysypania się lub ponownego uruchomienia".

Poza tą zmianą Windows 10 Mobile powinien działać praktycznie tak samo, jak w wersji 15205. Oznacza to również trzy lub cztery nierozwiązane problemy znane z tej kompilacji. O ile nie doświadczyliśmy więc problemów po wstępnej konfiguracji (OOBE), wersję 15207 możemy w zasadzie pominąć.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 21:17 Kategoria: Windows 10 Mobile

HoloLens i Azure wspomagają proces sprzedaży

W zeszłym roku Microsoft rozpoczął współpracę z thyssenkrupp, firmą produkującą windy domowe. Thyssenkrupp w zestawy HoloLens wyposażył swoich 24000 pracowników technicznych, co pozwoliło im "pracować do czterech razy szybciej, niż wcześniej". Niemiecki koncern ogłosił nowy projekt, w którym prócz HoloLens wykorzysta Microsoft Azure, by odmienić proces sprzedaży - także tej mobilnej.

W przeszłości thyssenkrupp używał złożonego systemu etykiet i kamer. Wymagał on manualnego wprowadzania danych, by upewnić się, że mocno spersonalizowane ustawienia zostały wymierzone precyzyjnie. Nie jest to specjalnie zaskakujące, bowiem instalacja nowej windy schodowej wymaga wielu obliczeń i jest przedsięwzięciem dość czasochłonnym. Powiew świeżości (czy - jak byśmy powiedzieli - cyfrowej transformacji) wnosi do niego HoloLens. Za pośrednictwem zestawu AR sprzedawca może dokonać pomiarów klatki schodowej już podczas pierwszej wizyty u klienta. Sprzedawca może też zaprezentować klientowi wizualizację rozwiązania, po prostu dając mu popatrzeć przez soczewki HoloLens.

Jaka w tym rola Microsoft Azure? Dane pomiarowe są automatycznie udostępniane działowi produkcji właśnie za pośrednictwem chmury, przez co rezultaty na miejscu sprzedaży mogą zostać przedstawione w czasie niemal rzeczywistym, a zespół może podejmować decyzje dużo szybciej. Microsoft dzieli się spostrzeżeniem, że "cyfryzacja procesów sprzedażowych i produkcyjnych redukuje czas dostawy nawet czterokrotnie".

Korzystając z okazji, Microsoft ma jeszcze jedną cenną informację - HoloLens pomyślnie przeszedł testy dotyczące bezpieczeństwa artykułów okulistycznych w USA i Europie. Mowa tu o standardach ANSI Z87.1, CSA Z94.3 oraz EN 166. Zgodność z uznawanymi w wielu regionach standardami otwiera przed HoloLens drogę do firm i instytucji, które takich certyfikatów wymagają.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 14:38 Kategoria: HoloLens

Desktopowy Office (Win32) już za kilka dni w Sklepie Windows?

Pierwsze wzmianki na temat możliwości pobierania klasycznych aplikacji desktopowych ze Sklepu Windows pojawiły się jeszcze za czasów Windows 8.1, a temat nabrał realnych kształtów podczas konferencji Build 2015. Microsoft zapowiedział wtedy Project Centennial, czyli metodę konwersji oprogramowania Win32 i .NET na UWP, co takie aplikacje pozwala umieścić w Sklepie.

"Miliony deweloperów korzystających z Win32 i .NET, by budować aplikacje desktopowe, zyskują teraz dostęp do korzyści, jakie daje Universal Windows Platform i Sklep Windows. Używając nowoczesnej technologii wdrażania UWP, aplikacje desktopowe można czysto instalować, odinstalowywać oraz aktualizować, a także zapewnić im pełen dostęp do API UWP, wliczając w to dynamiczne kafelki, roaming, powiadomienia push i nie tylko" - mówił Kevin Gallo z Microsoft. Firma swego czasu skorzystała z mostka Win32, by w przekonwertować kilka własnych aplikacji, co wkrótce zrodziło pomysł umieszczenia w Sklepie całego pakietu Office. Proces konwersji najwyraźniej już dobiega końca. Jak donosi Aggiornamenti Lumia, firma zakończyła już wewnętrzne testy i jest gotowa do publikacji klasycznego Office'a w formie nowych pakietów UWP. Co ciekawe, wszystkie aplikacje funkcjonują jeszcze pod iście *kulinarnymi* nazwami kodowymi (np. Word - Sandwich, Excel - Soup, PowerPoint - Pasta, Visio - Salad, Skype dla Firm - Tapas, Project - Pizza etc.).

Uważa się, że premiera Office'a w Sklepie Windows przewidziana jest na event, który Microsoft poprowadzi 2 maja. Wydarzenie nie ma jeszcze oficjalnej nazwy, a jej kryptonim to Bespin, co odnosi się do Cloud City. Microsoft ma przede wszystkim pokazać Windows 10 Cloud i mówić o jego roli w edukacji. Jedną z cech wyróżniających tę wersję systemu jest wsparcie jedynie dla aplikacji ze Sklepu Windows. Prawdopodobnie tematem numer 2 będą właśnie aplikacje Centennial Office oraz Office 365 - o planach wprowadzenia subskrybowanego Office'a do Sklepu pisaliśmy już tutaj.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 13:12 Kategoria: Office 2016

Jak ulepszyć coś, co już jest genialne?

Ostatnia wielka aktualizacja do Windows 10, czyli Creators Update przyniosła wiele zmian, w większości dostępnych dla każdego urządzenia działającego pod kontrolą tego systemu. Nie oznacza to jednak, że nie pojawiły się nowości przeznaczone dla konkretnych modeli komputerów; tak bowiem sprawa ma się między innymi w przypadku Surface Studio. Co jednak można było jeszcze wymyślić, by usprawnić tak skomplikowaną technicznie maszynerię?

Surface Studio, czyli jeden z najpotężniejszych komputerów oferowanych przez Microsoft posiada cały szereg cech szczególnych, wyróżniających go na tle konkurencji. Jedną z nich jest zdecydowanie wzorowe zaimplementowanie w jego przypadku funkcji Windows Hello, pozwalającej na wygodne i bezpieczne logowanie do systemu. Skoro wykorzystana jest wizja, czemu by nie spróbować z dźwiękiem? Zapewne takie pytanie zadali sobie jakiś czas temu specjaliści giganta z Redmond, krótko przed wprowadzeniem kolejnego ulepszenia. Mianowicie, przy okazji wydania Creators Update zaktualizowali oni sterownik dźwiękowy układu znajdującego się wewnątrz All-in-One Microsoftu w ten sposób, by wybudzał system z uśpienia po usłyszeniu głosu użytkownika.

Surface Studio, teraz wybudzany głosem

Może się wydawać iż jest to raptem niewielkie usprawnienie, jednak należy pamiętać, że funkcje tego typu to elementy składowe tworzące coś większego. Całkiem możliwe, że w ciągu kilku lat podobna funkcja pojawi się w praktycznie każdym komputerze, zwłaszcza w przypadku laptopów. Co prawda wybudzanie systemu zajmuje zwykle ledwie chwilę, niemniej jest to chwila, którą tracimy bezpowrotnie, zaś to rozwiązanie neguje ten problem.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 12:44 Kategoria: Surface

Zakup subskrypcji pakietu Office 365 z poziomu Sklepu już wkrótce

W 2015 roku Microsoft ogłosił prace nad Project Contennial, dzięki któremu deweloperzy będą mogli przenieść swoje aplikacje .NET i Win32 na UWP, a tym samym do Sklepu Windows. Ponadto, sam Microsoft również postanowił wykorzystać tę możliwość poprzez przeniesienie pakietu Office do Sklepu. Co więcej, pojawić ma się także możliwość zakupu subskrypcji pakietu Office 365, a możliwości te prawdopodobnie zaprezentowane zostaną na najbliższej konferencji.

Microsoft korzystając z możliwości swojego Sklepu, postanowił dodać do niego poszczególne aplikacje pakietu Office. Według Aggiornamenti Lumia, teraz gdy gigant zakończył już fazę testów wewnętrznych, można poznać szczegóły na temat poszczególnych aplikacji. Trzeba jednak pamiętać, że aplikacje pakietu Office nie są dostępne pod oficjalną nazwą, a pod nazwą kodową dotyczącą żywności:

  • Word: Sandwich
  • Excel: Soup
  • Outlook: Bibimbap
  • PowerPoint: Pasta
  • Skype dla firm: Tapas
  • Visio: Salad
  • Access: Stirfry
  • OneNote: Quesadilla
  • Project: Pizza

Office i Office 365 w Sklepie

Jeżeli chodzi o subskrypcję pakietu Office 365, pakiety także posiadają obecnie nazwy związane z kuchnią, tj. śniadanie, obiad i kolacja. Sama subskrypcja będzie się odnawiać automatycznie co miesiąc lub rok, w zależności od tego jaką subskrypcję wybrał użytkownik.

Koniec testów wskazuje na to, że być może nowe możliwości Sklepu Windows zostaną zaprezentowane na konferencji #MicrosoftEDU, która odbędzie się 2 maja. Wiadomym jest, że zostanie na niej zaprezentowany Windows 10 Cloud oraz jego zastosowanie w szkolnictwie. Zapraszamy wtenczas na CentrumXP, gdzie będzie można śledzić na żywo najważniejsze informacje z konferencji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 12:44 Kategoria: Office 365

Kolejny przykład agresywnej ekspansji Microsoftu

Przed weekendem pisaliśmy o rabunku w świecie aplikacji oraz kolejnej przejętej firmie, a teraz pojawiły się kolejne informacje o agresywnej polityce Microsoftu. Tym razem Microsoft postanowił przejąć firmę Cloudyn mieszczącą się w Izraelu, za ponad 50 milionów dolarów.

W ostatnich latach Microsoft dokonał licznych inwestycji w izraelską technologię, a konsolidacja usług chmurowych poprzez przejęcie mniejszych firm jest typową praktyką dla wszystkich dostawców usługi chmury. Nowy raport Calcalist sugeruje, że Microsoft jest w trakcie rozmów w celu przejęcia Cloudyn. Nie jest to jeszcze oficjalna informacja, ale raport mówi o inwestycji na poziomie 50-70 milionów dolarów. Obecnie żadna z tych dwóch firm nie chce się wypowiadać na temat tego wchłonięcia.

Rozmowy Microsoftu i Cloudyn

Sam Cloudyn jest firmą założoną w 2011, która monitoruje i zwiększa możliwości przechowywania w chmurze. Co więcej, przez wiele lat współpracował z wieloma dostawcami usługi chmury. Szacuje się, że firma dotychczas przyniosła przychód na poziomie około 20,5 miliona dolarów. Celem giganta jest ulepszenie platformy Azure i ogół usług w chmurze, aby te mogły lepiej konkurować z Amazon Web Services. Ponadto Cloudyn oferuje rozwiązanie SaaS, które umożliwia klientom monitorowanie chmury, a automatyczne wsparcie obejmuje usługi analityczne i optymalizacyjne.

Wraz z tą usługą, Microsoft będzie w stanie dostarczyć użytkownikom Azure możliwości pozwalające na sprawienie, by ich Chmura stała się wydajniejsza i oszczędniejsza. Zdaniem Cloudyn, użytkownicy uzyskają wysoce ziarnistą widoczność konsumpcji, kosztów i skuteczności wieloplatformowej, hybrydowej chmury opartej na danych finansowych i operacyjnych – w czasie rzeczywistym - za pośrednictwem jednego panelu. Jednak póki co, trzeba zaczekać czy obie firmy dojdą do porozumienia.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 08:17 Kategoria: Firma Microsoft

Komputer z Windows 10 oparty na architekturze ARM już w drodze!

Żyjemy w czasach niebywałego postępu technologicznego, który zaobserwować możemy praktycznie w każdej dziedzinie, niezależnie czy chodzi o medycynę, bankowość czy miniaturyzacje. Niegdyś komputery o mocy obliczeniowej współczesnego kalkulatora zajmowały całe budynki, dziś zaś dysponujemy smartfonami o nieporównywalnie większej wydajności. Trend miniaturyzacji mimo tego nie zwalnia, zaś producenci w ostatnich latach prześcigają się w tworzeniu coraz to smuklejszych laptopów, które to postrzegane są obecnie jako podstawowe narzędzie pracy. Możliwe że już niebawem dane nam będzie zaobserwować kolejny skok techniczny w tym aspekcie, bowiem Qualcomm połączył swe siły z Microsoftem.

Microsoft i Qualcomm łączą swoje siły

Celem wspólnego projektu obu gigantów jest stworzenie rzeczy wręcz niebywałej: komputera zbudowanego w oparciu o procesor ARM działającego na pełnym, nieokrojonym Windows 10. Jako że dla wielu niejasnym może być ten fenomen, pokrótce go wyjaśnimy. Otóż architektura ARM cechuje się bardzo niskim poborem mocy, zaś procesory zbudowane na jej podstawie zajmują niesamowicie mało miejsca. Właśnie na podstawie tego typu komponentów zbudowane są smartfony, które przecież tak naprawdę są małymi komputerami. Sercem zapowiedzianego urządzenia ma być wyprodukowany przez Qualcomma ośmiordzeniowy procesor ARM Snapdragon 835, stworzony w procesie produkcyjnym 10nm. Czego więc możemy się spodziewać po tym laptopie? Z pewnością będzie on niesamowicie energooszczędny oraz być może sporo cieńszy od obecnie oferowanych ultrabooków. Co zaś się tyczy jego wydajności, prawdopodobnie nie będzie ona najwyższych lotów, jednak nie można mieć wszystkiego. Do powstania tego projektu przyczynia się oczywiście w sporej mierze również Microsoft, bez którego zresztą cały plan posypałby się jak domek z kart. W końcu do tej pory Windows działał jedynie na procesorach opartych o architekturę x86, przez co wymagana będzie jego odpowiednia modyfikacja. Rezultatów całej hecy oczekiwać możemy w ostatnim kwartale tego roku, bowiem na wtedy została zapowiedziana przez CEO Qualcommu premiera pierwszego urządzenia działającego w oparciu o te rozwiązanie.

SkomentujSkomentuj (4) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 24 kwietnia 2017, 08:17 Kategoria: Windows 10

BUILD 2017 po raz pierwszy z nagrodami dla deweloperów

W lutym tego roku Microsoft otworzył rejestrację na konferencję Build 2017. Największe doroczne wydarzenie w kalendarium firmy z Redmond wystartuje już za niespełna trzy tygodnie. Build jest z założenia konferencją deweloperską, jednak pada na niej wiele najgorętszych zapowiedzi i prezentowane są technologie, które za atrakcyjne uchodzą też z punktu widzenia przeciętnego użytkownika. Szykując się powoli do konferencji, Microsoft zdradza nieco szczegółów.

Tegoroczna edycja Builda odznaczy się co najmniej jedną nowością - po raz pierwszy odbędzie się wręczanie nagród dla najlepszych deweloperów. Windows Developer Awards to sposób, w jaki gigant z Redmond zamierza podziękować i wypromować twórców, którzy "zbudowali w zeszłym roku ekscytujące aplikacje UWP i opublikowali je w Sklepie Windows".

Nagrody zostaną przyznane w czterech kategoriach:

  • App Creator of the Year – trafi do twórcy, który w swojej aplikacji wykorzystuje najnowsze możliwości Windows 10. Niektórzy deweloperzy są pionierami - pierwszymi, którzy eksplorują i integrują ostatnie nowości z nowych wydań Windows 10. Nagroda uhonoruje twórców, którzy w kreatywny sposób wykorzystali Ink, Dial, Cortanę lub inne funkcje.
  • Game Creator of the Year – jak wskazuje nazwa, nagroda przypadnie w udziale twórcom gier, którzy "wybili się ponad, publikując innowacyjne, wciągające i magiczne gry w Sklepie Windows".
  • Reality Mixer of the Year – nagroda za aplikację, demonstrującą unikalne doświadczenia rzeczywistości rozszerzonej. Windows Mixed Reality pozwala deweloperom tworzyć doświadczenia, które wychodzą poza ramy tradycyjnego pojęcia rzeczywistości. Jak dodaje Microsoft, "Nagroda ta jest pochwałą dla tych, którzy postanowili zmiksować swoje własne spojrzenie na świat, łącząc cyfrową i rzeczywistą zawartość w kreatywny sposób".
  • Core Maker of the Year – to nagroda dla twórców (budowniczych) niekonwencjonalnych rozwiązań napędzanych przez Windows. Trafi ona do deweloperów, "którzy wyszli poza tradycyjny interfejs oprogramowania, integrując Windows z dronami, PI, ogrodami czy robotami, by wykonywały swoją pracę".

Poza tym firma przewidziała jeszcze jedną nagrodę specjalną - Ninja Cat of the Year. Będzie ona ukłonem w stronę dewelopera lub doświadczenia, które zespół Windows uzna za najlepiej odzwierciedlające to, o co chodzi w Windows - umacnianie ludzi w robieniu świetnych rzeczy.

Konferencja rozpocznie się w środę, 10 maja i potrwa do piątku. Możecie spodziewać się długo wyczekiwanych zapowiedzi i prezentacji. Microsoft będzie najprawdopodobniej mówił o Redstone 3, czyli następnej dużej aktualizacji Windows 10, oficjalnie zapowiedzianej na wrzesień. Poza tym spodziewamy się zapowiedzi sprzętowych - nowych urządzeń ze stajni Surface, a także czegoś od partnerów, np. nowych zestawów VR i MR. Microsoft szykuje pierwsze urządzenia ARM z Windows 10, o czym też chętnie posłuchamy. Tak naprawdę najbardziej czekamy na Surface Phone'a, czyli urządzenie, które na zawsze odmieni nasze myślenie o smartfonie i otworzy zupełnie nową kategorię. Ile z tego zobaczymy na BUILD 2017? O tym przekonamy się już niedługo. Jak zwykle szykujemy dla Was relację! O wszystkich nowościach i prezentacjach dowiecie się natychmiast na łamach CentrumXP - bądźcie wtedy z nami!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 22 kwietnia 2017, 21:25 Kategoria: Firma Microsoft

Windows 10 Cloud: znamy już minimalne wymagania sprzętowe

Pierwsze wzmianki o Windows Cloud (wtedy też jako Cloud Shell) pojawiły się na początku stycznia. Microsoft do tej pory nie potwierdził istnienia takiej wersji, jednak wiemy o niej całkiem dużo za sprawą wyciekłego obrazu ISO, który udało nam się nawet przetestować. W gruncie rzeczy Windows Cloud jest okrojoną wersją systemu dla zastosowań edukacyjnych, a podstawowym wyznacznikiem jest wsparcie jedynie dla aplikacji ze Sklepu.

To jednak wciąż tajemnica poliszynela, którą Microsoft ma zamiar dopiero ujawnić. Firma zapowiedziała konferencję, która odbędzie się 2 maja w Nowym Jorku. Wydarzenie oznaczone hashtagiem #MicrosoftEDU i zachętą Learn what's next od razu wskazuje na kontekst edukacyjny. Drugą wskazówką dla dociekliwych jest rzekomy kryptonim akcji - Bespin - co odnosi się do Miasto w Chmurach (Cloud City) w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Połączenie tych dwóch przesłanek daje nam już pewien ogląd sytuacji, jednak na konkrety nie musimy czekać do przyszłego miesiąca. W sieci pojawił się slajd prezentacji, którą Microsoft dopiero zamierza (być może) pokazać na swojej konferencji. Dowiadujemy się z niego, jakie minimalne wymagania stawia Windows 10 Cloud oraz jakie wyniki może osiągnąć system na docelowym urządzeniu, które może zbyt wcześnie okrzyknięto CloudBookiem. Sprawdźmy to!

Jak wynika z tabeli, minimalne wymagania Windows 10 Cloud prezentują się następująco:

  • Procesor Quad-core (Celeron lub lepszy).
  • 4 GB RAM.
  • 32 GB pamięci dyskowej (64 GB dla wersji 64-bit).
  • Bateria o pojemności co najmniej 40 Wh (watogodzin).
  • Szybki eMMC lub SSD.
  • Wsparcie dla pióra i dotyku (opcjonalnie).

Wydajność, którą "CloudBook" osiąga na Windows 10 Cloud, jest porównywalna z Chromebookiem, choć pod paroma względami wypada nawet słabiej. Wyniki odnoszą się do "Windows RS2", a więc do wersji z aktualizacją Creators Update. Uwagę przykuwa zwłaszcza żywotność baterii, która na jednym naładowaniu pozwala na 10+ godzin pracy, co w realnych scenariuszach użytkowania spokojnie wystarcza na cały dzień pracy ucznia.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 kwietnia 2017, 20:40 Kategoria: Windows 10

Wygraj jedną z 25 wejściówek na ITechDays! Ostatnia szansa

Do rozdania mamy 25 wejściówek na ITechDays 2017, które odbędzie się w dniach 1-2 czerwca 2017 r. w największym centrum targowo - kongresowym w Europie Środkowej - Ptak Warsaw Expo. Poniżej znajdziecie regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest firma Onex Group, wydawca Portalu CentrumXP.
  2. Przedmiotem konkursu jest prawo do darmowego uczestnictwa w wydarzeniu ITechDays 2017, którego organizatorem jest Warszawska Grupa Użytkowników i Specjalistów Windows.
  3. Konkurs odbywa się za pośrednictwem portalu Facebook, na profilu Portalu CentrumXP.
  4. Konkurs rozpoczyna się z dniem 27.04.2017 i kończy o godzinie 15:00 dnia 28.04.2017.
  5. Warunkiem wygrania przedmiotu konkursu jest przeprowadzenie rejestracji na portalu Premium.CentrumXP.pl i podanie nazwy użytkownika tam użytej. 25 pierwszym osób, które podadzą nazwę użytkownika w komentarzu pod postem konkursu na portalu Facebook, otrzymają prawo do uczestnicwa w wydarzeniu.
  6. Ogłoszenie wyników odbędzie się w dniu 2 maja na łamach profilu na portalu Facebook.

Informacje o ITechDays znajdziecie na stronie internetowej www.ITechDays.pl, a aktualności w ramach dedykowanej podstrony na www.facebook.com/ITechDays.

Jeśli chcecie zapoznać się z przebiegiem wcześniejszych konferencji – zapraszamy do prześledzenia naszych relacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 21 kwietnia 2017, 20:09 Kategoria: Wydarzenia specjalne

Satya Nadella chce tworzyć "nowe rodzaje komputerów"

Niedawno minęły zaledwie trzy lata, odkąd Satya Nadella stał się nowym CEO Microsoft, jednak już dużo wcześniej można było stwierdzić, że dawny EVP grupy Cloud and Enterprise na zawsze zapisał się w historii firmy. Pod wodzą Nadelli firma z powodzeniem wprowadziła Windows 10 i podejście "Winows as a Service", podwoiła zyski z Office 365 i Azure, i zamieniła dział Surface w miliardowy biznes. Wszystkie te wysiłki zostały zauważone przez inwestorów, stąd akcje firmy osiągnęły najwyższą wartość w historii.

Nawet pomimo niemal całkowitego zaprzepaszczenia potencjału Windows Mobile, nowy szef Microsoft może być dumny z ostatnich trzech lat działalności. Największa - jak by się mogło wydawać - porażka ostatnich lat może stać się zalążkiem czegoś zupełnie nowego. Satya Nadella już wcześniej mówił, że firma szykuje nowatorskie urządzenie, wychodzące poza ramy koncepcyjne współczesnych smartfonów. W nowym wywiadzie słowa te znajdują niejako potwierdzenie. "Jedną z kluczowych kwestii, zwłaszcza w biznesie technologicznym, jest to, że musisz być w stanie przekraczać granice. Innymi słowy, dajmy na to, gdy jesteś firmą odnoszącą sukcesy, masz te wspaniałe połączenia między ideą, konceptem, możliwościami i kulturą. Gdy odnosisz sukcesy, oznacza to, że potraktowałeś odpowiednio ideę, zbudowałeś właściwe możliwości, by ją realizować, i umożliwia to twoja kultura. Teraz wyzwanie dotyczy tego, że w pewnym sensie koncept musi zostać zastąpiony nową ideą. W innym przypadku jak możesz się odnowić? By zbudować nowy koncept, musisz zbudować nowe możliwości i tam może wkroczyć twoja kultura. Tak więc jednym z największych wyzwań w byciu liderem jest umiejętność rozpoznania właściwego czasu, by wdrażać nowe idee, i tego, jak budować nowe możliwości na długo przed tym, gdy idea w ogóle się pojawi" - mówi Nadella i jako przykład podaje inżynierów krzemowych, których firma zatrudniła lata temu, a którzy później stali się twórcami przełomowych innowacji, takich jak HoloLens czy FPGA - chipów, których Microsoft używa w swoich centrach danych. "Nie możesz wybiegać za daleko do przodu, nie możesz odstawać też w tyle" - dodaje Nadella.

CEO z zamiłowaniem opowiada o przyszłych urządzeniach komputerowych, objaśniając też rolę, jaką Microsoft odgrywa w tej cyfrowej transformacji. Co więcej, Nadella uważa, że przyszłością komputeryzacji będzie posiadanie wielu różnych typów urządzeń pracujących w synergii: "Byliśmy podekscytowani tworząc kategorię 2-w-1, która jest najszybciej rosnącą kategorią pośród PC. Jesteśmy podekscytowani Surface Studio i jego znaczeniem w ponownym wyobrażeniu sobie, czym jest komputer desktop. Jesteśmy też bardzo podekscytowani w związku z Surface Hub jako komputerem dla sal konferencyjnych, oczywiście także w związku z HoloLens i całym światem rzeczywistości połączonej. Dla mnie więc nowe rodzaje komputerów są tym, co chcemy tworzyć dla konsumentów. Ważne jest jednak, że zamiast myśleć o każdym z nich jako o działającym niezależnie komputerze, myślimy raczej, że powinny stworzyć dla was fabrykę urządzeń". Co to oznacza dla przyszłości Windows 10? "Gdy mówimy o Windows 10, nie chodzi już dłużej o system operacyjny dla urządzenia. To system operacyjny dla wszystkich waszych urządzeń. W ten sposób próbujemy podołać innowacyjnemu wyzwaniu powołania do życia nowych rzeczy, ale również radzić sobie ze społeczną złożonością faktu posiadania wielu urządzeń w swoim życiu" - dodaje CEO.

Oczywiście ekosystem Windows 10 (zaprezentowany po części na grafice powyżej) nie jest przestrzenią zamkniętą. Firma już teraz współpracuje z producentami zestawów VR i MR, rozwija Connected Vehicle Platform dla producentów samochodów, inwestuje w IoT i komputer kwantowy, ale jest praktycznie nieobecna na rynku wearable czy smart TV. Co Satya Nadella myśli o nowych kategoriach? Odpowiedź może napawać optymizmem: "Za każdym razem, gdy myślisz o wszystkich tych technologiach, które już stworzono, powinieneś rozejrzeć się wokoło, a znajdziesz kogoś, w którego wyobraźni zrodziła się nowa idea. Jednego jestem pewien: w naszych życiach będzie więcej innowacji, niż było ich w przeszłości". Trzymamy za słowo!

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 kwietnia 2017, 15:48 Kategoria: Sprzęt

Ale zimno! Microsoft Research testuje pamięć w warunkach kriogenicznych

Rambus, firma która rozwija m.in. najwyższej klasy półprzewodniki, ogłosiła rozszerzenie swojej współpracy z Microsoft Research, której celem jest poprawa wydajności pamięci w temperaturach kriogenicznych. Gdy temperatura schodzi grubo poniżej zera, redukcji ulega pobieranie energii, a pamięć działa szybciej, co wpływa na ogólną wydajność systemu.

Opracowane wspólnie przez Rambus Labs i Microsoft Research systemy poprawią efektywność DRAM i operacji logicznych w temperaturach kriogenicznych (poniżej 180 °C). Oczywiście można zastanawiać się, po co komu aż tak ekstremalne chłodzenie. Otóż takie temperatury są idealne dla wysoko wydajnych superkomputerów i komputerów kwantowych. "Jesteśmy podekscytowani, kontynuując prace z Rambus i rozszerzając nasze partnerstwo, by rozwijać technologie optymalizacji pamięci w temperaturach kriogenicznych. Doświadczenie Rambus w systemach pamięci pomogło nam zidentyfikować nowe architektury pamięciowe, które odpowiadają naszym przyszłym wymaganiom" - mówi Doug Carmean z Microsoft Research.

Okazuje się, że typowe sposoby udoskonalania pamięci w komputerach przy obowiązującym paradygmacie stają się zawodne - stąd potrzeba sięgania po nowe technologie. Firma twierdzi, że jej misją jest przezwyciężenie zwalniającego Prawa Moore'a dla nowych generacji centrów danych w erze Big Data i chmury obliczeniowej. Tu wkracza kriogenika. "Biorąc pod uwagę rosnące trudności w konwencjonalnych podejściach do ulepszania możliwości pamięci i efektywności energetycznej, nasze badania wykazały, że znacząca zmiana w operacyjnej temperaturze DRAM z wykorzystaniem technik kriogenicznych może stać się kluczowa w przyszłościowych systemach pamięci. Nasze strategiczne partnerstwo z Microsoft pozwoliło nam zidentyfikować nowe modele architektury, co z kolei pozwoli nam rozwijać systemy wykorzystujące pamięć kriogeniczną. Rozszerzenie tej współpracy doprowadzi do nowych aplikacji w wysoko wydajnych superkomputerach (HPC) i komputerach kwantowych" - mówi dr Gary Bronner z Rambus Labs.

Kriogeniczną pamięć można podsumować w trzech punktach - rosnącej wydajności, czyli większej prędkości i przepustowości, a także mniejszej latencji; efektywności energetycznej, czyli mniejszym zapotrzebowaniu procesora na energię oraz zagęszczeniu przestrzennym, co Rambus tłumaczy większą skalą zagęszczenia pamięci i wyższymi prędkościami wewnętrznych połączeń.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 kwietnia 2017, 14:12 Kategoria: Sprzęt

Microsoft wprowadza zmiany w Office 365 ProPlus

Microsoft zapowiedział dziś kilka zmian dla planu Office 365 ProPlus, spośród których część wejdzie w życie dopiero w 2020 roku. Informacje o tym pojawiły się wraz z inną zapowiedzią, która dotyczy harmonogramu aktualizacji - w przypadku Office 365 ProPlus i Windows 10 będą one wypuszczane dwa razy do roku, w tym samym czasie. Najbliższa aktualizacja Office 365 zostanie więc wydana w tym samym czasie, co Windows 10 Redstone 3.

Zmiany dotyczące modelu aktualizacji wedją w życie we wrześniu tego roku. Po pierwsze, będą udostępniane dwie aktualizacje rocznie, w każdy marzec i wrzesień. Dotychczas aktualizacje Office 365 pojawiały się przeciętnie 3 razy do roku. Microsoft postawił jednak na model półroczny. Po drugie, wsparcie wynosić będzie 18 miesięcy. To o sześć miesięcy dłużej, niż w przypadku 12-miesięcznego wsparcia oferowanego dotychczasowym aktualizacjom. Po trzecie, nowy model połączonych w czasie aktualizacji stanie się też udziałem System Center Configuration Managera.

Microsoft wskazuje też na problem, jaki mają klienci łączący się z Office 365 za pośrednictwem starszych wydań Office. Użytkownicy ci muszą polegać na ograniczonej liczbie usług, dostępnych w ich wydaniu. By upewnić się, że mogą oni wyciągnąć jak najwięcej ze swoich subskrypcji Office 365, Microsoft zaktualizował minimalne wymagania systemowe. By połączyć się z usługami Office 365, wymagany będzie Office 365 ProPlus lub Office z licencją dożywotnią. Zmiana zostanie wprowadzona w życie 13 września 2020 r. Użytkownicy, którzy nie zdecydują się do tego czasu na wersję chmurową, będą mogli też korzystać z klasycznego modelu Office w wersjach z funkcjonującym wsparciem podstawowym. Zmiana dotyczy tylko komercyjnych usług Office 365. Aktualizacja nie zmienia wymagań systemowych ani zasad wsparcia u klientów z dożywotnią licencją Office. Microsoft o planach wprowadzenia zmian będzie aktywnie informować przez ponad trzy lata, by administratorzy mogli się lepiej na nie przygotować. Jako że plan wejdzie w życie w 2020 r., Office 2010, 2013 i 2016 w wersjach dożywotnich będą nadal mogły łączyć się z usługami Office 365.

Na koniec Microsoft wyszczególnia jeszcze kilka narzędzi do katalogowania, monitorowania, testowania kompatybilności i rozwiązywania problemów. Więcej na ten temat administratorzy mogą przeczytać na stronie Microsoft Tech Community.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 21 kwietnia 2017, 00:21 Kategoria: Office 365

Windows 10 Redstone 3 we wrześniu tego roku - to już oficjalne!

Microsoft ogłosił dziś plany połączenia harmonogramu aktualizacji funkcjonalnych Windows 10, Office 365 ProPlus i System Center Configuration Manager. Dwie aktualizacje rocznie w tym samym czasie mają służyć przede wszystkim firmom, które mogą lepiej przygotować się na wdrożenie. Z punktu widzenia przeciętnego użytkownika być może nie jest to tak ważne, jednak i dla nich mamy dobrą wiadomość - następna duża aktualizacja Windows 10 pojawi się we wrześniu tego roku.

Windows 10 jest nadal najszybciej adaptowaną wersją w historii Windows, a jego baza aktywnych użytkowników w perspektywie miesięcznej sięga 400 milionów i stale rośnie, zwłaszcza w firmach. "Nasi klienci mówią nam, że duże znaczenie ma fakt, że Windows 10 jest najbezpieczniejszą wersją Windows, jaka została kiedykolwiek wydana, i widzą większy wpływ ekonomiczny z ich inwestycji. Kluczową częścią tego wpływu jest pozostawanie na czasie z Windows 10 i jego aktualizacjami funkcjonalnymi i bezpieczeństwa. To podejście odesłało w niepamięć kosztowne, prowadzone na dużą skalę zamiany Windows [na nowsze wersje] co kilka lat" - pisze Bernardo Caldas z Windows Commercial Marketing. Klienci firmy prosili też podobno o bardziej przewidywalny i uproszczony model aktualizowania. W oparciu o ten feedback Microsoft ujednolici czas aktualizacji Windows 10, Office 365 ProPlus i System Center Configuration Manager.

Czas na konkrety. Microsoft przygotował trzy ważne zapowiedzi:

  • Windows wchodzi w harmonogram przewidywalnych aktualizacji funkcjonalnych, wydawanych dwa razy do roku. Będą się one ukazywały w marcu i wrześniu każdego roku, podobnie jak Office 365 ProPlus. Następna aktualizacja funkcjonalna Windows 10 jest przewidziana na wrzesień 2017 r.
  • Każde wydanie funkcjonalne Windows 10 będzie obsługiwane i wspierane przez 18 miesięcy. Jest to spójne z obecnym podejściem do Windows 10, aczkolwiek rozjaśnia zasady w odniesieniu do firm, które aktualizują też Office 365 ProPlus.
  • Do zsynchronizowanego czasu aktualizacji Windows 10 i Office 365 ProPlus dołącza System Center Configuration Manager.

Redstone 3 to na razie nazwa robocza, która odnosi się do drugiej w tym roku dużej aktualizacji Windows 10. W perspektywie całościowej będzie to piąte główne wydanie systemu - po oryginalnym, listopadowym, rocznicowym i Creators Update.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 kwietnia 2017, 22:46 Kategoria: Windows 10

Co się dzieje z Wunderlist, czyli rabunek w świecie aplikacji

Rynek narzędzi i aplikacji usprawniających pracę stale się powiększa, zaś tendencja ta trwa już dłuższy czas. Microsoft jako jeden z największych potentatów tego typu rozwiązań systematycznie wykupuje wszelkie obiecująco wyglądające firmy i ich produkty, by dzięki nim powiększyć swoją ofertę. Tak właśnie stało się w 2015 roku z jedną z ciekawszych aplikacji służących do optymalizacji pracy, mianowicie Wunderlist. Teraz jednak gigant z Redmond udostępnił swoją wersję tego właśnie programu, czyli Microsoft To-Do, co więc stało się z pierwowzorem?

Wunderlist przechodzi właśnie do historii, to jest już pewne. Microsoft wykupił go w jednym celu: zebrać najlepsze zastosowane w nim rozwiązania i wykorzystać w swojej nowej aplikacji, Microsoft To-Do która wchodzi w skład pakietu Office 365 ( na chwilę obecną znajduje się jeszcze w fazie preview). Co się zaś tyczy samego Wunderlista, zostanie on po prostu porzucony, zupełnie jak niepotrzebna już zabawka. Jego obecni użytkownicy na szczęście nie muszą się obawiać, gdyż udostępnione zostało już narzędzie umożliwiające w miarę bezstresową przesiadkę do nowego rozwiązania oferowanego przez Microsoft.

Przenoszenie z Wunderlist do Microsoft To-Do

Sytuacja ta może nie zwiastuje końca świata, jednak należy do gorzej rozplanowanych działań Microsoftu w ostatnim czasie. Dzieje się tak, gdyż na użytkownikach jakkolwiek by na to nie patrzeć wymusza się przesiadkę na całkowicie nowy program, ponadto Microsoft To-Do w obecnej formie nie jest zbyt rozbudowany i brakuje mu części opcji ze swojego poprzednika. Pozostaje nam mieć nadzieje że zmieni się to w najbliższym czasie, zaś brak niektórych funkcji nie będzie już stanowił problemu.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 20 kwietnia 2017, 10:13 Kategoria: Office 365

Zaloguj się do konta Microsoft za pomocą jednego kliknięcia na telefonie

Na początku tego roku Microsoft ogłosił pojawienie się aplikacji Microsoft Authenticator w fazie beta na urządzeniach Android i iOS. Umożliwia ona logowanie się do konta Microsoftu bez konieczności wpisywania hasła, zwiększając tym samym wygodę i bezpieczeństwo. Obecnie, użytkownicy aplikacji, prócz możliwości korzystania z niej na różnych platformach, mają możliwość logowania się w ten sposób do wszystkich kont Microsoftu.

Aby przełączyć logowanie za pomocą hasła na poprzez Microsoft Autenthicator, najpierw użytkownik musi się do niego zalogować za pomocą konta Microsoft, a następnie podczas logowania do aplikacji typu OneDrive, po wybraniu konta, zamiast hasła, wybrać Zamiast tego użyj aplikacji Microsoft Authenticator.

Działanie aplikacji polega na otrzymaniu powiadomienia na telefonie o próbie logowania do konta Microsoft. Wówczas na głównym ekranie aplikacji pojawi się komunikat o wpisaniu wcześniej nadanego kodu PIN, a po jego prawidłowym wprowadzeniu użytkownik zostaje zalogowany do usługi Microsoftu – szybko, bezpiecznie i bez konieczności wprowadzania hasła. Sama aplikacja cieszy się sporą popularnością, zwłaszcza na urządzeniach z systemem Android. Według statystyk sklepu tej platformy, aplikacja została pobrana w przedziale 1–5 milionów razy, a także cieszy się oceną na poziomie 4/5 gwiazdek, składającą się z prawie 5 tys. ocen użytkowników. To czyni ją niewiele mniej pożądaną aplikacją od Arrow Launcher giganta.

Dzieło Microsoftu niewątpliwie ułatwia proces logowania do usług Microsoftu, zwłaszcza jeżeli użytkownik nie chce, aby na komputerze zostało zapisane hasło. Ponadto zapewnia mu to bezpieczeństwo, np. w przypadku gdy ktoś inny próbuje zalogować się na to konto – raz, że pojawia się monit, dwa że można odmówić logowania. Aby przetestować i korzystać w pełni z funkcji aplikacji Microsoft Authenticator, można ją pobrać ze Sklepu Windows, App Store lub Google Play.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 20 kwietnia 2017, 08:50 Kategoria: Bezpieczeństwo

Microsoft poszerza możliwości Outlooka na konkurencyjnych platformach

Zdaniem Microsoftu ponad 10 milionów osób w miesiącu korzysta z funkcji Grupy. Liczba ta może znacznie wzrosnąć, a to z tego tytułu, że Microsoft udostępnił ową funkcję w nowych systemach. Teraz do grona korzystających mogą dołączyć użytkownicy Androida, iOS oraz Mac.

Funkcja Grupy w aplikacji poczty e-mail giganta oferuje użytkownikom sporo usprawnień i ułatwień pracy poprzez m.in. wydzielenie miejsca na grupową konwersację, kalendarz, czy też notatki i pliki. W ten sposób użytkownik ma pod ręką szereg narzędzi, które może wykorzystać w usprawnieniu komunikacji z członkami grupy. Wraz z udostępnianiem funkcji Grupy na nowych platformach, ich użytkownicy mają dostęp do:

  • oglądania listy grup,
  • czytania i odpowiadania na grupowe konwersacje,
  • możliwość dodania wydarzenia grupowego do kalendarza,
  • oglądania nieprzeczytanych wiadomości wysłanych do grupy,
  • oglądania szczegółów dotyczących grupy w karcie Grupy (Android i iOS tylko).

Grupy w Outlook na nowych platformach

Microsoft podkreślił również niedawne ulepszenia i dodatki do Grup w Outlook na pozostałych platformach:

  • dodawanie dostępu gościom,
  • zapraszanie ludzi do dołączenia (do grupy),
  • możliwość usunięcia wielu wiadomości z grupowej konwersacji na raz,
  • wysyłanie wiadomości jako grupa.

Microsoft ogłosił, że teraz pracuje nad możliwością dodania terminów do kalendarza grupowego przez użytkowników w Outlook na platformie Windows, oraz łatwego dodawania kontaktów mailowych do katalogu firmy, jako gości w grupie.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 20 kwietnia 2017, 08:50 Kategoria: Office 2016

Microsoft w ataku, kolejna firma przejęta!

Już od lat gigant z Redmond by ulepszyć swoje produkty wykupuje mniejsze firmy, zaś wchłonięty personel oraz stworzone przez niego rozwiązania pomagają mu w opracowywaniu coraz lepszych produktów i doskonaleniu tych już istniejących. Nie inaczej ma się sytuacja w przypadku ostatniego większego przejęcia dokonanego przez Microsoft.

Intentional Software, bo tak właśnie nazywa się firma której cała sprawa dotyczy, zajmowała się tworzeniem rozwiązań nastawionych na zwiększenie wydajności podczas pracy w grupie. Co ciekawe, jednym z jej współzałożycieli jest były pracownik Microsoftu, Charles Simonyi. Zajmował się on wcześniej między innymi rozwojem programów takich jak Word czy Excel, ponadto ściśle powiązany jest też z powstaniem programowania intencyjnego (które usprawnia tworzenie kodu odpowiedzialnego za zachowanie aplikacji, oraz zarządzanie nim). Zarówno powrót tak utalentowanej osoby, jak i przyłączenie pozostałej obsady Intentional Software z pewnością wyjdą na dobre gigantowi z Redmond, zwłaszcza w aspekcie rozwoju takich aplikacji jak na przykład Teams.

Intentional Software + Microsoft

Jak widać rozwój firmy założonej przez Billa Gatesa i Paula Allena nie zatrzymuje się nawet na chwilę, jest to bowiem już czwarte w tym roku przejęcie przez nią dużej firmy, zaraz po Maluuba, Dies oraz Simplygon. Może się to wydawać tematem który nie dotyczy zwykłego użytkownika, jednak gdy przyjrzymy się bliżej łatwo jest spostrzec korzyści płynące z działań Microsoftu. W końcu siłą rzeczy, aplikacje przez niego dystrybuowane staną się teraz jeszcze wygodniejsze i bardziej niezawodne.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Amadeusz Labuda Opublikowano: 20 kwietnia 2017, 08:49 Kategoria: Firma Microsoft

Power Throttling, czyli spore oszczędności baterii w Redstone 3

Większość użytkowników Windows uruchamia jednocześnie wiele aplikacji, co zwykle przekłada się na szybszy drenaż baterii. W ostatniej kompilacji Insider Preview (build 16176) zadebiutowała funkcja czerpiąca z najnowszych krzemowych innowacji. Power Throttling - bo pod taką tymczasową nazwą funkcjonuje nowa technologia - z jednej strony pozwala na wielozadaniowość, a z drugiej - przenosi procesor do najbardziej wydajnych trybów działania. Gdy funkcja jest włączona, żywotność baterii wzrasta nawet o 11%.

Choć swój oficjalny (przedpremierowy) debiut zalicza dopiero teraz, Power Throttling po raz pierwszy testowano w kompilacji 15002 (pisaliśmy o tym tutaj), a więc jeszcze w gałęzi Redstone 2 (Creators Update). Microsoft ogłosił, że funkcja wykazała oszczędności w pobieraniu energii przez CPU nawet o 11% w trakcie wykonywania niektórych z najbardziej forsownych działań. Od stycznia throttling doczekał się wielu udoskonaleń, także za sprawą feedbacku Insiderów. No dobrze, ale jak to działa? W Windows zaimplementowano "wyrafinowany system detekcji", który identyfikuje ważne zadania (procesy na pierwszym planie, aplikacje odtwarzające muzykę, aplikacje z którymi użytkownik dokonuje interakcji etc.). Procesom tym przyznawane jest po prostu więcej zasobów, w odróżnieniu od mniej znaczących zadań w tle. Użytkownik może też sam wybrać aplikacje "zarządzane przez Windows", udając się do Ustawień > System > Bateria.

Funkcja jest na razie dostępna tylko dla najnowszych procesorów Intela (6 generacja i wyżej) ze wsparciem dla technologii Speed Shift. Microsoft dodaje, że zastanawia się nad rozszerzeniem wsparcia na inne układy w najbliższych miesiącach. Power Throttling jest zaprojektowany do natychmiastowego działania z praktycznie dowolną aplikacją, jednak w niektórych przypadkach deweloperzy mogą zyskać więcej, dokonując optymalizacji specjalnie pod kątem throttlingu. Do tego posłużą nowe API, które niebawem zostaną udostępnione na MSDN.

Szersze grono użytkowników z nowymi możliwościami zapozna się prawdopodobnie w drugiej połowie tego roku, gdy Redstone 3 zostanie wprowadzony jako następna duża aktualizacja Windows 10. Nie jest jeszcze jasne, które procesory będą miały szanse z tego skorzystać.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 20 kwietnia 2017, 01:09 Kategoria: Windows 10

Windows 10 Mobile Insider Preview z nowym buildem 15205

W zeszłą sobotę Microsoft powrócił do znanego choćby z Creators Update modelu udostępniania kompilacji PC i Mobile za jednym zamachem. Insiderom zaserwowano dziś drugą porcję buildów z nowo utworzonej gałęzi Redstone 3 - 16179 (PC) i 15025 (Mobile). Chociaż obie kompilacje przyporządkować trzeba do Redstone 3, wydanie mobilne odnosi się do 'feature2', co może być niedopatrzeniem, naleciałością z czasów Windows Phone'a lub czymś zupełnie innym (choć stawiamy na to pierwsze). Wydanie dla PC zyskało dzisiaj dwie nowości funkcjonalne, tymczasem Mobile wciąż dostaje tylko poprawki i jest przygotowywany pod kątem wspólnego jądra OneCore. Z tego też względu numeracja buildów wciąż pozostaje niespójna. Zobaczmy więc teraz, co znalazło się na liście zmian.

Co zostało poprawione w mobilnej kompilacji 15205?

  • Rozwiązano problem z pozyskaniem kompilacji 15204 na niektórych wariantach Alcatel IDOL 4S. Kompilacja 15205 powinna zainstalować się bez problemu;
  • Rozwiązano problem z Doradcą uaktualnienia, który pokazywał, że aktualizacja do Windows 10 Anniversary Update "nie jest jeszcze dostępna", nawet gdy telefon z Windows Phone 8.1 do aktualizacji się kwalifikował. Problem i jego rozwiązanie opisaliśmy szerzej tutaj;
  • Rozwiązano problem z działaniem Continuum po zamknięciu case'u HP Elite X3;
  • Rozwiązano problem z Continuum, które zawieszało się lub niepoprawnie renderowało po rozłączeniu urządzeń, takich jak Lumia 950;
  • Rozwiązano problem występujący po uruchomieniu nowej instancji Microsoft Edge i wyłączeniu ekranu przy uruchomionym procesie JIT;
  • Ekran urządzenia nie powinien już pozostawać czarny po odłączeniu ze stacji dokującej Continuum;
  • Rozwiązano problem z kopią zapasową i odzyskiwaniem przy słabszych połączeniach z siecią;
  • Rozwiązano problem dotyczący niezawodności Microsoft Edge.

Co wymaga poprawy w mobilnej kompilacji 15205?

  • Niewielki odsetek użytkowników może zobaczyć komunikat o utracie kopii zapasowej podczas jej wykonywania lub odzyskiwania;
  • Insiderzy, którzy do kompilacji 15204 przeskoczyli z buildów 15xx, mogą nie być w stanie otworzyć strony Ustawień, która pozwala dodać urządzenia Bluetooth i inne urządzenia. Może też wystąpić problem z otworzeniem panelu Połącz;
  • Data copyright w Ustawieniach > System > Informacje jest nieprawidłowa (2016 zamiast 2017);
  • Insiderzy mogą doświadczyć losowego wyłączania się systemu na niektórych urządzeniach.

Zmian jest w zasadzie niewiele, niemniej jednak dobrze widzieć, że większość problemów z kompilacji 15204 doczekała się szybkiego rozwiązania. Microsoft odniósł się też do "przerwy w dostawie" Doradcy uaktualnienia. Mogło to wyglądać na odcięcie możliwości darmowego upgrade'u dla użytkowników Windows Phone 8.1 (lub tych, którzy do tego systemu powrócili i chcieli znów wykonać upgrade). Wnioski nie były przesadzone - ostatnimi czasy firma odcina wsparcie, czy to dla nowszych procesorów w starszych wersjach Windows, czy dla Creators Update w większości smartfonów z Windows 10 Mobile. Okazało się jednak, że do Anniversary Update można będzie nadal zaktualizować dowolny telefon z listy wspieranych modeli.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 23:18 Kategoria: Windows 10 Mobile

Windows 10 Insider Preview z nowym buildem 16179

Microsoft udostępnił dziś dwie kompilacje Insider Preview dla kręgu Fast - 16179 (PC) i 15025 (Mobile). Według ostatniego porządku obie powinny należeć do gałęzi Redstone 3, ale w tyczy się to tylko wersji PC. Kompilacja mobilna nie należy też jednak do Redstone 2. Build 15025 oznaczony jest jako 'feature2', co jest w zasadzie wielką niewiadomą. Niektórzy spekulują, że oto zza grobu powstaje Windows Phone 7.8, by uraczyć nas swoimi pozostałościami. Tak czy inaczej jest to prawdopodobnie niedopatrzenie, jako że Redstone 3 jest już od zeszłej soboty sukcesywnie rozwijany w Windows 10 Mobile. Nim zajmiemy się wersją mobilną, zobaczmy najpierw, co pojawiło się w wersji PC.

Co nowego w kompilacji 16179 dla PC?

Cofanie VM: z myślą o deweloperach korzystających z Hyper-V w Windows 10, Microsoft wprowadził funkcję automatycznych checkpointów, dzięki którym można cofnąć pomyłki do stanu, w którym po raz ostatni uruchomiono wirtualną maszynę.

Power Throttling: być może pamiętacie eksperymenty z zarządzaniem energią w kompilacji 15002. Jednym z nich był Power Throttling, który pozwala zmniejszyć konsumpcję zasilania przez CPU nawet o 11%. Od teraz funkcja (pod tymczasową nazwą) działa już u wszystkich Insiderów!

Co zostało poprawione w kompilacji 16179 dla PC?

  • Rozwiązano problem wywołujący GSOD w trakcie używania aplikacji ze Sklepu, wykorzystujących Desktop Bridge (“Centennial”), np. Slack i Evernote;
  • Rozwiązano problem z wysypującym się Edge i niedziałającym wyszukiwaniem po dodaniu hindi do listy języków i pobraniu jego pakietów;
  • Rozwiązano problem z nieoczekiwanym ułożeniem ikon po wybraniu opcji "Autorozmieszczania ikon", gdy "Wyrównanie ikon według siatki" było wyłączone;
  • Zasady grupy pozwalają teraz wyłączyć ekran blokady w Windows 10 Pro;
  • Rozwiązano problem z renderowaniem obrazu przy niektórych konfiguracjach wielu monitorów lub z użyciem projektora. Dotyczy to zwłaszcza urządzeń Surface i z pokrewnymi podzespołami;
  • Rozwiązano problem ze stałym wyświetlaniem na pasku zadań ikony lokalizacji po pierwszym wysunięciu Centrum akcji, gdy widoczna jest szybka akcja Wyświetlania nocnego.

Co wymaga poprawy w kompilacji 16179 dla PC?

  • Niektórzy Insiderzy mogą zauważyć komunikat mówiący, że niektóre aktualizacje zostały wstrzymane. Microsoft odsyła do postu na forum;
  • Dwukrotne kliknięcie ikony Windows Defender w obszarze powiadomień nie otwiera Windows Defendera. Okno aplikacji można jednak otworzyć, klikając ikonę prawym przyciskiem myszy i wybierając opcję Otwórz;
  • Aktualizacja Surface Pro 3 do nowych buildów nie powiedzie się, jeśli włożona jest karta SD;
  • Mogą wystąpić problemy z eksplorowaniem stron z użycien narzędzi programistycznych F12 w Microsoft Edge;
  • Plik wykonywalny (exe) wysypie się i uruchomi ponownie, jeśli klikniemy którąś z aplikacji na liście Ostatnio używanych w Windows Ink.
  • Występują problemy z wpisywaniem tekstu przy pomocy tradycyjnego/uproszczonego chińskiego IME;
  • Nawigacja do Ustawień > Aktualizacja i zabezpieczenia > Windows Update może wysypać aplikację Ustawienia. Należy uruchomić ją ponownie.
  • Okno dialogowe "Zapisz" może nie działać w wielu aplikacjach Win32 (desktopowych). Microsoft bada problem.

Nowości w pulpitowej wersji Windows 10 mamy już za sobą. W kolejnym tekście zajmiemy się poprawkami i błędami w wersji Mobile.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 22:51 Kategoria: Windows 10

Nieoficjalna łatka zapewnia wsparcie dla nowszych procesorów w Windows 7 i 8.1

Na początku zeszłego roku Microsoft zapowiedział, że nie będzie wspierał nowszych podzespołów w starszych systemach operacyjnych. Zapowiedź weszła z życie kilka dni temu, na skutek czego Windows 7 i Windows 8.1 przestały otrzymywać aktualizacje przy korzystaniu z najnowszych generacji procesorów Intel i AMD. Innymi słowy, jeśli na pokładzie naszego PC-ta oprócz wspomnianych systemów znajduje się Kaby Lake lub Ryzen, możemy pożegnać się z łatkami i aktualizacjami bezpieczeństwa... a przynajmniej tak głosi oficjalna wersja.

Użytkownicy, którzy chcieliby jednak łączyć najnowszej generacji sprzęt z nieco starszymi (ale wciąż wspieranymi!) systemami, z takiego obrotu spraw byli nie do końca zadowoleni. Powstał więc sposób, by te ograniczenia obejść. Użytkownik serwisu GitHub o nicku Zeffy przetestował cztery skrypty basha po aktualizacjach z kwietniowego Patch Tuesday. Pliki te są łatkami dla systemowych plików DLL, które "przekonują" Windows, że obecny w komputerze procesor jest nadal wspierany. W rezultacie użytkownik będzie nadal otrzymywał wszelkie aktualizacje.

Jak dowiadujemy się z pliku README, łatkę udało się opracować z zastosowaniem inżynierii wstecznej na niedawnej aktualizacji KB4012218 i po porównaniu jej z aktualizacjami będącymi już wcześniej w systemie. Analiza porównawcza pozwoliła Zeffy'emu odnaleźć winowajców. Są to funkcje "IsCPUSupported(void)" oraz "IsDeviceServiceable(void)". To one opowiadają za blokadę aktualizacji przy nowych procesorach. Skrypty, o których pisaliśmy wcześniej, zamieniają wartość tych funkcji na "1", co Windows rozumie jako "wspierany CPU".

Więcej szczegółów, jak też i same pliki do pobrania znajdziemy na koncie Zeffy'ego w serwisie GitHub. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by samemu zainstalować łatki, jednak nie jest to oficjalne wydanie (a nawet coś dokładnie odwrotnego wobec zamierzeń Microsoftu), dlatego robimy to wyłącznie na własną odpowiedzialność.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 15:33 Kategoria: Windows 7

Microsoft kupił kolejne 10 mln nici DNA, by przechowywać w nich dane

W zeszłym roku Microsoft na poważnie zajął się badaniami nad wykorzystaniem DNA jako nośnika pamięci. Firma nawiązała współpracę z Twist Bioscience i zakupiła 10 milionów oligonukleotydów DNA z myślą o zapisie danych. Okazuje się, że współpraca trwa nadal, a do projektu dołączają badacze z Uniwersytetu w Waszyngtonie. Microsoft dokonał przy tym kolejnego dużego zakupu, inwestując w kolejne 10 milionów nici DNA.

Gdy w zeszłym roku obie firmy połączyły siły, DNA zapowiadało się na obiecujący nośnik pamięci. Teraz możemy już mówić o postępach. "Po trwającej ponad rok wspólnej pracy firmy poprawiły zagęszczenie pamięci, redukując przez to koszty przechowywania danych cyfrowych w DNA i pozwalając zakodować więcej danych na nić i zwiększając produkcję DNA". Już po kilku miesiącach od rozpoczęcia współpracy badaczom udało się pomyślnie zapisać 200 MB danych z dokładnością kodowania i dekodowania na poziomie 100%. Podobne badania prowadzone są też przez inne instytucje. Uniwersytet Columbia ogłosił w zeszłym miesiącu, że jego pracownicy przechowują i pobierają z DNA cały system operacyjny, krótki film i parę innych plików. Jeden gram materiału pozwala zapisać nawet 215 petabajtów danych, przy czym nadal jednym z największych problemów są koszta. Naukowcy musieli wydać 7000 dolarów, by zsyntezować DNA z 2 MB danych i 2000 dolarów, by te dane odczytać.

Wysoka cena pozyskiwania i operowania na DNA może się jednak zwrócić. Taki nośnik pamięci ma bowiem zalety, a jedną z nich jest niewiarygodna żywotność. Naukowcy zakładają, że zapisane w ten sposób dane mogą przetrwać tysiące lat i zostać pozyskane bez utraty dokładności odczytu. "Co istotne, DNA nie tylko oferuje wysokie zagęszczenie i bardzo długoterminowe rozwiązanie przechowywania danych, ale też wymaga niewielkich nakładów energii w spoczynku w porównaniu do dzisiejszych technologii przechowywania danych" - mówi Luis Ceze z Uniwersyteu w Waszyngtonie.

DNA może okazać się w przyszłości już nie tyle alternatywą dla dysków twardych, co domyślnym rozwiązaniem w zastosowaniach na dużą skalę. Jak mówi Karin Strauss z Microsoft Research, "wciąż istnieje wiele wyzwań, by pamięć DNA weszła do mainstreamu, choć czujemy się zachęceni pracą, którą udało nam się dotąd wykonać. Zapotrzebowanie na przechowywanie danych rośnie w szaleńczym tempie. Organizacje i konsumenci, którzy potrzebują zapisywać duże ilości danych - na przykład danych medycznych czy osobistych nagrań wideo - będą czerpać korzyści z długoterminowych rozwiązań. Wierzymy, że DNA może dostarczyć tej odpowiedzi".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 14:34 Kategoria: Sprzęt

Microsoft wypuścił narzędzie do konfiguracji firmowych smartfonów

Microsoft wypuścił nową aplikację o nazwie Lockdown Designer. Pozwala ona administratorom zarządzać firmowymi urządzeniami z Windows Mobile za pośrednictwem plików XML, które ustalają, jakie aplikacje i ustawienia będą dostępne dla użytkownika końcowego. Aplikacja umożliwia też stworzenie "ról" dla urządzeń, na których pracuje wielu użytkowników. Każda rola to inny scenariusz użytkowania z własnym zestawem uprawnień dla aplikacji i ustawień.

"Aplikacja Lockdown Designer pomaga skonfigurować i utworzyć blokujący plik XML, który może zostać zastosowany w urządzeniach z Windows 10 Mobile w wersji 1703. Plik blokujący XML determinuje, które aplikacje i ustawienia są dostępne na urządzeniu mobilnym. Możesz skonfigurować własny szablon ekranu Start, korzystając ze zdalnej symulacji w aplikacji. Lockdown Designer pozwala też zdefiniować wiele ról dla użytkowników urządzenia i skonfigurować aplikacje i ustawienia oddzielnie dla każdej roli" - głosi opis aplikacji.

Po uruchomieniu aplikacja informuje, że umożliwia zablokowanie aplikacji i ustawień, skonfigurowanie własnych layoutów i zdefiniowanie ról użytkowników w Windows 10 Mobile. Gdy utworzymy projekt, z urządzeniem końcowym połączenie nawiązujemy zdalnie, za pomocą adresu IP. W kolejnych zakładkach możemy wybierać aplikacje, ustawienia, szybkie akcje, przyciski i inne ustawienia, które dla poszczególnych ról konfigurujemy po prostu je zaznaczając lub odznaczając. Możemy też skorzystać z opcji zdalnej symulacji ekranu startowego, by na własne oczy zobaczyć, jak to będzie wyglądać na docelowym urządzeniu.

Lockdown Designer działa tylko w Windows 10 w wersji 1703, a więc z aktualizacją Creators Update. Aplikację można pobrać bezpłatnie ze Sklepu Windows.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 13:13 Kategoria: Windows 10 Mobile

Powróciła opcja aktualizacji z WP 8.1 do Windows 10 Mobile

Parę dni temu miało się okazać, że oficjalna metoda upgrade'u Windows Phone 8.1 do Windows 10 Mobile została wyłączona. Na to przynajmniej wskazywał komunikat wyświetlany w aplikacji Doradca uaktualnienia. Okazuje się jednak, że przerwa w dostawie była tymczasowa, a aplikacja dalej pozwala pobrać uaktualnienie. Aby było jasne - dotyczy to także urządzeń, które utraciły wsparcie w Creators Update.

Wyłączenie opcji aktualizacji wywołało poruszenie wśród fanów "Mobilnych Okienek" niekoniecznie dlatego, że nie mogli już upgrade'ować swoich urządzeń (aktualizację prawdopodobnie wykonali już wszyscy zainteresowani), ale raczej dlatego, że po skorzystaniu z Windows Device Recovery Tool na zaktualizowanych urządzeniach telefon powracałby do Windows Phone'a bez możliwości dalszej aktualizacji. To już jednak nie jest istotne, bowiem Doradca uaktualnienia odzyskał funkcjonalność.

Nawet podczas wyłączenia funkcjonalności doradcy istniała alternatywna metoda upgrade'u. Użytkownik mógł pobrać i włączyć aplikację Windows Insider, by zaktualizować telefon do buila 10586.107, wyłączyć buildy Insider i przenieść się do 14393.1066, czyli ostatniej oficjalnej aktualizacji zbiorczej. Trzeba było się więc trochę natrudzić, ale nie jest to wcale tak odległe od typowych scenariuszy, jakimi Microsoft raczy swoich klientów. Według danych AdDuplex z lutego zaledwie 17% wszystkich smartfonów z Windows działa pod kontrolą Windows 10 Mobile. Pomijając, że oficjalne wsparcie było mocno ograniczone do wyselekcjonowanej listy modeli, sama aktualizacja nie była w żaden sposób narzucana (w przeciwieństwie do pulpitowego Windows 10). Użytkownik musiał dowiedzieć się o niej samemu, pobrać Doradcę uaktualnienia i wykonać aktualizację na własną rękę.

Dlaczego aplikacja utraciła na kilka dni swoją funkcjonalność? To niestety pozostaje niewiadomą, jako że Microsoft sprawy nie skomentował w ogóle. Pozostają nam jedynie domysły. Tak czy inaczej Doradca uaktualnienia znowu działa i pozwala aktualizować starsze urządzenia... o ile na aktualizację w ogóle się kwalifikują.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 19 kwietnia 2017, 12:39 Kategoria: Windows 10 Mobile

Urządzenie mieszanej rzeczywistości od Lenovo tuż po wakacjach?

Mixed Reality, czyli mieszana rzeczywistość, to rozwiązanie, które w przyszłości może zastąpić zarówno telefon, jak i komputer. Wkrótce oprócz oferowanego przez Microsoft urządzenia HoloLens, użytkownicy będą mogli nabyć tańsze rozwiązania proponowane przez współpracujące z gigantem firmy. Przykładem jest firma Lenovo, która planuje jeszcze w tym roku wydać urządzenie mieszanej rzeczywistości.

Lenovo jest jedną z tych firm, które zaprezentowały swoje rozwiązanie urządzenia mieszanej rzeczywistości na CES (Consumer Electronics Show). Produkt chińskiego przedsiębiorstwa cechuje między innymi mała waga (350 gram), wyświetlacze OLED zapewniające większą rozdzielczość na każde oko, a także sześciostopniowe mechanizmy śledzenia, dzięki którym nie ma konieczności korzystania z zewnętrznych urządzeń. Co więcej, urządzenie posiada dwie przednie kamery pozwalające aplikacjom na rozszerzenie rzeczywistości z możliwością widzenia otoczenia. Ponadto urządzenie Lenovo jest kompatybilne z Windows Holographic, a także obsługuje aplikacje ze Sklepu Windows oraz oprogramowanie HoloLens.

Lenovo Mixed Reality

Jak informuje Mike Abary, wiceprezes działu rynku konsumenckiego Lenovo w Ameryce Północnej, urządzenie trafi na rynek konsumencki na początku roku szkolnego, co może oznaczać połowę sierpnia lub wrzesień tego roku. Potwierdził on także cenę urządzenia – 499 dolarów, czyli około 2000 zł. Choć cena wydaje się być wysoka, w porównaniu do około sześć razy droższego HoloLens, jest całkiem przyzwoita.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 15:50 Kategoria: HoloLens

Microsoft Flow już z aplikacją na Windows 10 Mobile

Na początku miesiąca Microsoft ogłosił wejście w fazę beta swojej aplikacji Flow na urządzenia mobilne z Windows. Sama usługa została powołana do życia ponad rok temu. Wersje beta dla innych platform mobilnych powstały jednak wcześniej - w czerwcu (iOS) i sierpniu (Android). Obie te wersje rozpoczęły oficjalny cykl życia w październiku.

Dwa tygodnie temu Microsoft ogłosił, że użytkownicy mogą napisać firmie maila, jeśli chcą przetestować Flow w wersji beta "dla Windows Phone'ów". Krótko po tym komunikacie post został usunięty i zastąpiony kolejną, niemal identyczną wersją. Microsoft narobił bałaganu i po cichu usunął wzmianki o konieczności wysyłania maila, niemniej jednak post jest nadal datowany na 3 kwietnia. Teraz odnosi się do "Windows Phone App Beta for Windows 10" z zaznaczeniem, że "aplikacja jest dostępna tylko dla Windows 10 OS, bez wsparcia w 8.1". Nie jest to specjalnie zaskakujące, jako że Windows Phone 8.1 ma już swoje trzy lata, a Microsoft skupia swoje wsparcie na coraz węższym portfolio urządzeń z Windows 10 Mobile.

Mimo zamieszania aplikacja ostatecznie wynurzyła się z otchłani i stała się dostępna do pobrania ze Sklepu Windows. Co ciekawe, brak tu jednoznacznego wskazania, że mamy do czynienia z wersją beta. Microsoft Flow na smartfony z Windows charakteryzować mają typowe dla tej usługi funkcjonalności, takie jak tworzenie nowych przepływów (łańcuchów predefiniowanych akcji), wywoływanie ich za pomocą naciśnięcia przycisku, zarządzanie i monitorowanie przepływów, przeglądanie szczegółowych raportów historii oraz wyszukiwanie i filtrowanie przebiegów pod kątem typu powiadomienia. Aplikacja na "Mobilne Okienka" w przyszłości otrzyma jeszcze dwie dodatkowe funkcje: przepływy zespołu (możliwość podglądu przepływów współpracowników z poziomu aplikacji Flow) i udostępnianie przycisków wywołujących przepływy.

Microsoft Flow na urządzenia mobilne można pobrać bezpłatnie ze Sklepu Windows. Co ważne, aplikacja wymaga minimum 2 GB pamięci RAM, czyli dwukrotnie więcej, niż na wyposażeniu ma większość smartfonów z niższej półki.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 15:24 Kategoria: Windows 10 Mobile

Brytyjskie banki wprowadzają biometryczne rozwiązania Windows Hello

Lloyds Banking Group, jedna z największych brytyjskich instytucji finansowych, ogłosiła "ekskluzywne partnerstwo" z Microsoft, w którym obie firmy będą testować biometryczny system uwierzytelniania w usługach bankowości elektronicznej. Program pilotażowy z udziałem Windows Hello na urządzeniach z Windows 10 wystartuje w drugiej połowie tego roku.

Skala przedsięwzięcia nie jest jeszcze znana, ale wiadomo, że zaproszeni zostaną klienci Lloyds Bank, Halifax i Bank of Scotland, którzy do swoich kont bankowych online będą mogli logować się za pomocą twarzy lub linii papilarnych zamiast wprowadzania swoich haseł tekstowych. "Windows Hello jest bardziej osobistym, bezpieczniejszym sposobem szybkiego dostępu do urządzeń z Windows 10, wykorzystującym rozpoznawanie odcisku palca lub twarzy. Urządzenia rozpoznają użytkownika, a nie ciągi liter i cyfr, które mogą zostać zapomniane lub odgadnięte" - pisze Lloyds Banking Group. Windows Hello pozwala zalogować się na urządzenie z Windows w mniej, niż dwie sekundy. Ta sama technologia biometrycznego uwierzytelniania będzie teraz dostępna dla klientów banków.

"Mając na uwadze doświadczenie klientów i bezpieczeństwo, z entuzjazmem uruchamiamy ten program pilotażowy, by eksplorować nowe funkcjonalności, które Windows Hello może dać naszym klientom" - mówi Gill Wylie z Group Digital & Transformation w Lloyds Banking Group, tłumacząc przy tym, że firma jest pierwszą z sektora bankowego w UK, która stała się partnerem Windows Hello. Jak dodaje Ryan Asdourian z Microsoft UK, "Program pilotażowy Lloyds Banking Group to kolejny ważny krok w kierunku ery bardziej osobistych komputerów. Z ponad 400 milionami aktywnych użytkowników Windows 10, którzy mogą czerpać korzyści z Windows Hello, wspaniale jest widzieć, że największe instytucje finansowe szukają możliwości implementacji tej technologii, by przekształcić doświadczenia klientów".

Ogłoszenie partnerstwa zbiegło się w czasie ze zgłoszeniem przez Microsoft nowego wniosku patentowego, w którym firma opisuje bardziej zaawansowany skaner tęczówki, mający potencjalne zastosowanie w przyszłych smartfonach, tabletach i innych urządzeniach z Windows (w tym spod znaku Surface). Microsoft wspominał też o możliwości udostępnienia technologii producentom bankomatów i innych terminali płatniczych.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 14:19 Kategoria: Windows 10

Xbox One może działać jako emulator oryginalnego PlayStation

Microsoft wprowadził niedawno do Sklepu Windows nową politykę, której efektem będzie usunięcie wszelkich emulatorów gier. Jeden z nich zdołał się jednak przecisnąć, docierając nawet na Xbox One. Wcześniej istniało kilka emulatorów Nintendo na Xbox One, ale dotąd nie można było tego samego zrobić z PlayStation. Odpowiedź nadeszła pod niepozornym tytułem WinPDFReader.

WinPDFReader autorstwa JarlStudio jest w gruncie rzeczy funkcjonalnym czytnikiem PDF, ale pozwala też wykonać kod emulatora PlayStation. Jak donoszą testerzy, wydajność emulatora nie jest najwyższa, ale tytuły pokroju Crash Bandicoot są całkiem grywalne. Poszerzony test wykonał hiszpański Generacion Xbox, który podał, że większość gier działa w 35-60 FPS (co jest wcale niezłym wynikiem). Obrazy ROM można załadować z zewnętrznych źródeł, takich jak pamięć masowa czy OneDrive.

Jeśli Microsoft nie wiedział wcześniej o *ekstra* funkcjonalności WinPDFReader, teraz już na pewno wie, bo temat stał się całkiem chodliwy. WinPDFReader nie jest rzeczą tanią. Aplikacja kosztuje 10 dolarów i może w każdej chwili zostać usunięta ze Sklepu Xbox. Może też przestać działać, jeśli Microsoft stwierdzi, że łamie ona ustalone zasady. Użytkownik nie będzie oczywiście ukarany za korzystanie z emulatora, niemniej jednak ryzykuje utratę 10 dolarów, o ile po usunięciu aplikacji nie uda się ich odzyskać.

JarlStudio pracuje nad wieloma emulatorami na Xbox One i Windows 10. Warto wspomnieć tu o aplikacji o podobnej nazwie - WinPDF - który także funkcjonuje jako czytnik PDF na Xbox One, przy czym oferuje funkcję emulatora Nintendo 64.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 12:41 Kategoria: Xbox One

Mamy do rozdania 20 wejściówek na ITechDays!

Konferencja ITechDays odbędzie się w dniach 1-2 czerwca 2017 r. w największym centrum targowo - kongresowym w Europie Środkowej - Ptak Warsaw Expo. Równolegle będą odbywały się targi gier i video (Good Game Warsaw), targi edukacyjne Edu Expo oraz impreza poświęcona fanom popkultury Comic Con. Udział w konferencji ITechDays będzie bezpłatny. Limit uczestników został określony na 750 osób i wszystkie miejsca na wydarzenie rozeszły się w przeciągu kilku dni. Nasza Redakcja będzie obecna na wydarzeniu, z którego przeprowadzi wideorelację.

Sesje poprowadzą znani prelegenci posiadający bardzo bogate doświadczenie praktyczne poparte wieloma certyfikatami zawodowymi. Zaplanowanych zostało 27 sesji podzielonych na trzy ścieżki.

Wygraj wejściówki na ITechDays 2017

Wychodząc naprzeciw wszystkim zainteresowanym, spóźnialskim, a przede wszystkim tym, dla których zabrakło miejsca, Portal CentrumXP ma do rozdania 20 w pełni darmowych wejściówek na ITechDays 2017! Aby jednak nie było tak łatwo, mamy dla Was małe zadanie, które pozwoli nam uczciwie rozdać wejściówki:

  1. Wejdź na stronę CentrumXP Premium.
  2. Przejdź przez cały Samouczek.
  3. Po ukończeniu Samouczka, przejdź do Rejestracji konta.
  4. Obejrzyj darmowe szkolenia, wykonaj ćwiczenia oraz wykonaj jak najlepiej testy sprawdzające wiedzę (to bardzo ważne!).
  5. Pamiętaj, im więcej obejrzysz szkoleń i im lepiej wykonasz testy, tym więcej punktów otrzymasz!
  6. Swoje rezultaty (nazwę użytkownika i adres e-mail użyty przy rejestracji) oraz zrzut ekranu zawierający liczbę zdobytych punktów (Panel użytkownika) prześlij na adres e-mail Mateusz.Micinski@OnexGroup.pl z tematem wiadomości ITechDays 2017.
  7. Na Twoje rezultaty oczekujemy do 23 kwietnia do godziny 12:00. Wygrywa pierwszych 20 osób, które wykażą się największą aktywnością na naszej platformie szkoleniowej.
  8. Ogłoszenie wyników odbędzie się w dniu 26 kwietnia na łamach naszego Portalu. Powodzenia!

Informacje o ITechDays znajdziecie na stronie internetowej www.ITechDays.pl, a aktualności w ramach dedykowanej podstrony na www.facebook.com/ITechDays.

Jeśli chcecie zapoznać się z przebiegiem wcześniejszych konferencji – zapraszamy do prześledzenia naszych relacji.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Mateusz Miciński Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 11:59 Kategoria: Wydarzenia specjalne

Windows 10 Mobile + Project NEON? To może się udać!

Obecna sytuacja telefonów z Windows 10 pozostawia wiele do życzenia. Rynek jest zdominowany przez urządzenia z systemem Android, a telefonów z Dziesiątką na pokładzie jest coraz mniej. Są jednak jeszcze entuzjaści, którzy wciąż marzą o telefonach z nowym, lepszym designem Windows 10 Mobile, dzięki którym powstała nowa koncepcja tego systemu.

MAH Studio opublikowało filmik ze swoją koncepcją telefonu z Dziesiątką, która bazuje na Project NEON. Nowa odsłona systemu zaprezentowana w telefonie Nokii, prócz samego designu zawiera także wiele zmian w funkcjonalności samego telefonu. Do unikatowych rozwiązań można zaliczyć między innymi powiązanie obrazów na podstawie twarzy, kontekstową Cortanę czy też odświeżony panel widżetów. Co więcej, w koncepcji pojawia się możliwość przełączania zadań za pomocą trzech palców, a także bardzo duże kafelki, pasek znajomych, powiązane zdjęcia, płynne animacje oraz wszędzie dostępna Cortana.

Chociaż to tylko koncepcja, być może Microsoft zaczerpnie z niej inspirację do stworzenia telefonu z takim systemem, jaki chcieliby zobaczyć użytkownicy. Widząc obecną sytuację Windows 10 Mobile na rynku telefonów, gigant musi coś zmienić, jeżeli chce w nim zaistnieć, a przedstawiony filmik jest dowodem na to, że jest to możliwe. Wkrótce odbędzie się Microsoft Build 2017, dlatego pozostaje mieć nadzieję, że gigant zaskoczy czymś użytkowników w kontekście telefonów z Dziesiątką.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Damian Lisak Opublikowano: 18 kwietnia 2017, 10:21 Kategoria: Windows 10 Mobile

Arrow Launcher 3.3 z nowymi funkcjami dla użytkowników Androida

W ostatnich latach Microsoft wydał sporo oprogramowania na konkurencyjne systemy iOS i Android. Mowa nie tylko o dedykowanych im wersjach Office czy Skype, ale też o rozwiązaniach zastępujących ich własne. W ten sposób do użytkowników Androida dotarł m.in. Arrow Launcher, czyli alternatywa dla 'stockowego' ekranu głównego i menu nawigacyjnego. Tradycyjny układ ikon został zastąpiony interfejsem podzielonym na sekcje, co użytkownikom Androida najwyraźniej przypadło do gustu, bowiem launcher przy 5-10 milionach pobrań zyskał średnią ocenę 4,4/5 gwiazdek.

Arrow Launcher znajdował się początkowo w fazie prywatnych testów beta, a z fazy poglądowej wyszedł w październiku 2015 roku. W międzyczasie powstało kilka mniejszych lub większych aktualizacji, które opisywaliśmy na łamach CentrumXP, a aplikacja przekroczyła 5-milionowy kamień milowy pobrań. Arrow Launcher doczekał się dziś aktualizacji do wersji 3.3, którą udostępniono testerom beta. Przedpremierowe oddanie tej wersji do użytku ma miejsce po miesiącu od wydania wersji 3.1 (gdzie największą nowością było wsparcie dla tabletów) i tygodniowych testach wersji 3.2. Tym razem nowości funkcjonalne nie są specjalnie rewolucyjne, jednak jest ich całkiem sporo. Co w najbliższym czasie będą testować użytkownicy wersji beta?

Lista zmian w wersji beta przedstawia się następująco:

  • Strona narzędzi ze wsparciem dla wielu kart widżetów - można teraz dodawać ulubione karty z wiadomościami, muzyką i pogodą na stronie narzędzi;
  • Karta i strona kalendarza;
  • Wsparcie dla hasła dostępu do ukrytych aplikacji;
  • Gest przeciągnięcia w prawo, by powrócić do poprzedniej strony;
  • Dodanie strony funkcjonalności z poziomu widoku ogólnego;
  • Możliwość przechowywania większej liczby aplikacji w folderze;
  • Automatyczne pobieranie miniaturek tapet;
  • Rozwiązane problemy i poprawki błędów.

Jak wynika z informacji podanych w sklepie Google Play, projekt autorstwa Microsoft Garage został pobrany od 5 do 10 milionów razy, uzyskawszy ponad 97 tys. ocen 5/5, przy średniej ocenie 4,4/5 gwiazdek. Arrow Launcher można pobrać bezpłatnie na smartfony i tablety z Androidem w wersji 4.0.3 lub nowszej. By zostać testerem wydań przedpremierowych, należy zalogować się tutaj.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 20:17 Kategoria: Oprogramowanie

Brexit nie wpłynie na ceny usług Microsoft... przynajmniej dla rządu

W ubiegłym roku, gdy Brexit stał jeszcze pod znakiem zapytania, Microsoft był jednym z największych jego przeciwników, tłumacząc to negatywnym wpływem na ceny usług i urządzeń. Tak też się stało. Na początku tego roku firma zmieniła ceny wybranych produktów w funtach brytyjskich, by "dostosować się do dynamiki rynkowej", co w praktyce oznaczało sięgające nawet 22% podwyżki cen.

Rząd brytyjski jest jednym z największych klientów Microsoft z sektora publicznego, a wzrost cen usług chmurowych i oprogramowania on-premise o 13-22% okazał się dla budżetu odczuwalnym ciosem. By uniknąć negatywnych skutków Brexitu, rząd brytyjski wynegocjował z Microsoft specjalną umowę. Obejmuje ona blisko 200 tys. użytkowników rządowych i wiąże się z ich przejściem na Office 365. Dzięki niej zostaną zamrożone ceny z grudnia 2016 r., a brytyjski rząd uniknie płacenia dodatkowych 15 mln funtów z tytułu opłat licencyjnych. Według wcześniejszych doniesień rząd miał już zawartą umowę cenową, która obowiązywać ma do lipca tego roku. Została ona jednak przedłużona o dodatkowy rok.

W 2015 r. brytyjskie Ministerstwo Obrony podpisało największy jak dotąd kontrakt Microsoft Enterprise Agreement w sektorze publicznym. Zakładał on przede wszystkim przeniesienie użytkowników na rozwiązania w chmurze, w tym do pakietu Office 365. Sam tylko resort stanowi około 2/3 spośród wszystkich klientów rządowych Microsoft. W zeszłym miesięcu brytyjska premier, Theresa May, odwiedziła kampus Microsoftu, by powiedzieć o roli firmy w krajowej ekonomii: "Mamy z Microsoft cenny związek i jestem pewna, że będziemy z nimi współpracować w kolejnych latach". Rzecznik Gabinetu dodał, że "W ramach prac nad poprawą efektywności rząd współpracował w zeszłym roku z Microsoft, by utrzymać istniejące plany migracji resortów rządu centralnego do Office 365".

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 19:18 Kategoria: Firma Microsoft

Windows Hello 2.0? Microsoft patentuje zaawansowany skaner tęczówki

Wprowadzając na rynek Windows 10, Microsoft dołączył do niego zaawansowaną technologię uwierzytelniania o nazwie Windows Hello. Pozwala ona zalogować się do urządzenia lub usługi z wykorzystaniem twarzy, tęczówki oka lub linii papilarnych. Czy można ideę Windows Hello wnieść o poziom wyżej? Microsoft dowodzi, że tak. A potencjalnych implementacji nowej technologii możemy się spodziewać w przyszłych generacjach urządzeń z Surface Phone na czele.

Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych opublikował wniosek patentowy Microsoftu, w którym firma odnosi się do metody rozpoznawania tęczówki oka, która może być wykorzystana w przyszłych smartfonach, tabletach i notebookach Surface. Metoda polegać ma na uzyskaniu danych obrazowych z wielu cyfrowych klatek zawierających ujęcia tęczówki i źrenicy przy różnych kątach oświetlenia. Uzyskane dane porównawcze są zależne od podobieństw w częściach danych obrazowych z co najmniej dwóch zarejestrowanych klatek z korespondującego obszaru. Na podstawie podobieństw system automatycznie zweryfikuje, czy przedstawione oko jest rzeczywiste. Innymi słowy, uwierzytelnienie poprzez podstawienie zdjęcia stanie się w jeszcze mniejszym stopniu możliwe. System weryfikuje prawdziwość obrazu, pobierając i analizując dwa lub trzy zdjęcia oka, a następnie porównując je z wcześniej zapisanymi danymi użytkownika.

Jak pokazuje diagram, smartfon posiada trzy elementy oświetlające, których źródła światła padają na oko użytkownika. Uzyskany obraz jest przechwytywany przez kamerę lub czujnik obrazu i trafia do jednostki obliczeniowej. Takie rozwiązanie Microsoft uzasadnia faktem, iż ludzkie oko jest strukturą trójwymiarową i półprzezroczystą. Gdy podczas uwierzytelniania światło pada na oko pod innym kątem, niż w trakcie pierwszego zapisania, system może nie rozpoznać prawidłowo właściciela. Przy dwóch lub trzech niezależnych elementach oświetlających ryzyko błędu jest minimalne, a ponadto system potrafi z dużo większą skutecznością ocenić, czy ma do czynienia z prawdziwym okiem, czy też jego imitacją.

We wniosku patentowym Microsoft odnotowuje możliwość implementacji nowej technologii w wielu przyszłych urządzeniach, takich jak smartfon, tablet, Xbox, HoloLens czy Surface Book. Z rozwiązania będą mogli też korzystać producenci bankomatów i innych terminali płatniczych.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 18:45 Kategoria: Sprzęt

Windows Phone'a 8.1 nie zaktualizujemy już do Windows 10 Mobile

Dokładnie rok temu smartfony z Windows Phone 8.1 otrzymały aktualizację do Windows 10 Mobile. By wykonać uaktualnienie, trzeba było pobrać aplikację Doradca uaktualnienia, która informowała, czy nasze urządzenie na aktualizację w ogóle się kwalifikuje. Choć aplikacje jest nadal dostępna w Sklepie Windows, jej funkcjonalność została najwyraźniej wyłączona, co znaczy, że oficjalnie systemu nie sposób już zaktualizować. Nie jest to specjalnym zaskoczeniem, bowiem Microsoft już od samego początku zapowiadał, że aktualizacja do Windows 10 będzie "bezpłatna przez pierwszy rok" od premiery.

Prawdopodobnie wszyscy zainteresowani migracją do Windows 10 Mobile zdążyli ją już wykonać, o ile oczywiście ich telefon na aktualizację się załapał. Po roku od pierwszego wydania oficjalna metoda uaktualnienia najwyraźniej wygasła, niemniej jednak wciąż istnieje alternatywa. Polega ona na pobraniu aplikacji Windows Insider (Aplikacja niejawnego programu testów systemu Windows) i przejściu do kompilacji Insider Preview. Z tego poziomu można z kolei wskoczyć do stabilnego wydanie Windows 10 Mobile, czyli do Production Ring, posługując się terminologią programu Insider.

Wygaszenie usługi aktualizacji do Windows 10 Mobile nie dotyczy jednak tylko istniejących użytkowników Windows Phone 8.1, ale też tych, którzy swoje starsze urządzenia zaktualizowali oficjalną metodą, gdy ta jeszcze działała. Microsoft nie zaktualizował żadnych fabrycznych obrazów odzyskiwania. Jeśli więc na zaktualizowanych telefonach skorzystamy z narzędzia Windows Device Recovery Tool, przywrócimy WP 8.1 bez możliwości przejścia na W10M (prócz opcji z programem Insider).

Microsoft w kwestii Windows Phone wykonuje już ostatnie posunięcia. Wsparcie dla starszego systemu i wydanych w jego erze telefonów coraz bardziej niknie. Na liście urządzeń zgodnych z mobilnym Creators Update znalazły się tylko dwa modele z czasów WP 8.1 - Lumia 640/640 XL. Inne smartfony, o ile mogły wcześniej pozyskać Anniversary Update, będą mogły pobrać aktualizację przewidzianą na 25 kwietnia, ale już bez wsparcia technicznego.

SkomentujSkomentuj (1) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 17:59 Kategoria: Windows 10 Mobile

Arsenał NSA ujawniony. Dotknięte wszystkie wersje Windows od 2000 do 8

W zeszłym roku grupa hakerska Shadow Brokers ujawniła zestaw narzędzi używany przez "elitarny zespół" wewnątrz NSA. Sprawą nikt najwyraźniej się nie zainteresował (tj. nie zaoferował hakerom żadnej rozsądnej sumy za milczenie), dlatego też ujawniono kolejną serie narzędzi, tym razem bezpośrednio adresowanych do systemów Windows. Jak donoszą ZDNet i Hacker Fantastic, narzędzia i exploity pokrywają Windows 2000, Windows XP, Windows 7, Windows 8, a także Windows Server 2000, 2003, 2008, 2008 R2 i 2012.

Exploity miały być aktywnie wykorzystywane przez National Security Agency w atakach na niektóre banki, a nawet system bankowości SWIFT. Narzędzia hakerskie pozwalały też agentom z samozwańczej Equation Group głęboko infiltrować sieci, atakując VPN i firewalle. Wymieniane są takie nazwy, jak ETERNALBLUE, ETERNALCHAMPION, ETERNALROMANCE czy ETERNALSYSTEM - INTERNET GOD MODE. W arsenale NSA znajdować się ma także narzędzie ExplodingCan, które tworzy zdalnego backdoora po zaatakowaniu exploitem usługi Internet Information Services (IIS) w starszych wersjach systemu. Według dalszych wyjaśnień EternalSynergy jest zdalnym exploitem SMB na Windows 8 i Server 2012, a EternalRomance - exploitem SMB1 adresowanym do Windows XP, Vista, 7, 8, ich odpowiedników serwerowych, Server 2003, 2008 i 2008 R2. Pojawiły się też informacje o EsteemAudit, exploicie na Remote Desktop Protocol, działającym w Windows Server 2003. Pozwala on zaatakować uwierzytelnianie SmartCard w trakcie logowania i działa również w załatanej wersji systemu serwerowego.

Rzecznik Microsoft powiedział, że firma "bada raport i podejmie konieczne działania, by chronić swoich klientów". Wiele z opisanych przez hakerów exploitów wygląda na zero-day. Po dokonaniu rewizji Microsoft opublikował post, w którym odnosi się do ujawnionych rewelacji: "Większość ujawnionych exploitów odnosi się do podatności, które zostały już załatane w naszych wspieranych produktach. Poniżej znajduje się lista exploitów, które zostały potwierdzone jako już zaadresowane w aktualizacjach. Zachęcamy naszych klientów, by upewnili się, że ich komputery są aktualne". Lista przedstawia się następująco:

  • “EternalBlue” - zaadresowany w MS17-010
  • “EmeraldThread ”- zaadresowany w MS10-061
  • “EternalChampion” - zaadresowany w CVE-2017-0146 i CVE-2017-0147
  • “ErraticGopher” - zaadresowany wcześniej w wydaniu Windows Vista
  • “EsikmoRoll” - zaadresowany w MS14-068
  • “EternalRomance” - zaadresowany w MS17-010
  • “EducatedScholar” - zaadresowany w MS09-050
  • “EternalSynergy” - zaadresowany w MS17-010
  • “EclipsedWing” - zaadresowany w MS08-067

Microsoft informuje też, że trzy pozostałe exploity - “EnglishmanDentist”, “EsteemAudit” i “ExplodingCan” - nie zagrażają żadnej ze wspieranych platform. Oznacza to, że klienci używający Windows 7 i Exchange 2010 (lub nowszych) nie są narażeni. Użytkownikom starszych wersji zaleca się upgrade do nowszych systemów.

SkomentujSkomentuj (0) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 kwietnia 2017, 16:49 Kategoria: Bezpieczeństwo

Creators Update dla wszystkich smartfonów, ale ze wsparciem tylko dla wybranych

Na początku kwietnia pojawiły się nieoficjalne jeszcze pogłoski o ograniczonym zasięgu Creators Update. Innymi słowy aktualizacja miała stać się dostępna tylko dla 13 modeli telefonów, podczas gdy cała reszta miała zatrzymać się na Anniversary Update. Microsoft nie odniósł się wówczas do tych rewelacji, ale rzecznik firmy potwierdził, że taka lista zostanie w końcu opublikowana. Tak też się stało, jednak wyszczególnione na niej urządzenia nie są jedynymi, które załapią się na Creators Update i Redstone 3 w ramach programu Insider. Jak to wygląda w praktyce?

Mamy dla Was ważny komunikat. Zgodnie z obietnicą, przy okazji premiery Creators Update Microsoft przedstawił listę urządzeń z dalszym wsparciem dla programu Windows Insider:

  • HP Elite x3
  • Microsoft Lumia 550
  • Microsoft Lumia 640/640XL
  • Microsoft Lumia 650
  • Microsoft Lumia 950/950 XL
  • Alcatel IDOL 4S
  • Alcatel OneTouch Fierce XL
  • Lenovo SoftBank 503LV
  • VAIO Phone Biz
  • MouseComputer MADOSMA Q601
  • Trinity NuAns NEO

Urządzenia spoza listy nie zakwalifikują się ani do oficjalnego otrzymania Creators Update, ani do programu Insider w jego dalszych gałęziach (Redstone 3). Nie jest to jednak w 100% obligatoryjne! Microsoft ogłosił bowiem, że "Windows Insiderzy, którzy posiadają urządzenia niewymienione na tej liście, wciąż mogą je zaktualizować do Creators Update na własne ryzyko, wiedząc, że pozostają bez wsparcia". Oznacza to, że począwszy od 25 kwietnia najnowszą aktualizację będzie można pobrać na praktycznie każdy telefon czy tablet z Windows 10 Mobile, jednak nie w każdym przypadku można będzie liczyć na wsparcie techniczne Microsoft. Pozostałe urządzenia będą więc traktowane po macoszemu, ale nic nie stanie na przeszkodzie, by je zaktualizować... prawie nic. Wiadomo bowiem, że dostępność aktualizacji będzie różna "w zależności od producenta, modelu, kraju lub regionu, operatora mobilnego lub dostawcy usług, konkretnego oprogramowania, ograniczeń sprzętowych i innych czynników, takich jak feedback klientów", co w zasadzie może oznaczać bardzo dużo.

Powodem wyłączenia oficjalnego wsparcia jest podobno nienajlepsza zgodność ze starszymi urządzeniami. "Rozumiemy, że wielu Insiderów będzie zawiedzionych wiedząc, że ich urządzenia nie są dłużej wspierane. Sprawdzaliśmy feedback naszych Windows Insiderów i dowiedzieliśmy się, że nie zapewniamy najlepszego możliwego doświadczenia dla naszych klientów na wielu starszych urządzeniach. Pomogło to nam w wyborze urządzeń, które wspieramy w Windows 10 Creators Update. Nadal słuchamy waszego feedbacku, by zapewnić najlepsze doświadczenia WSZYSTKIM naszym klientom" - kończy Dona Sarkar.

SkomentujSkomentuj (2) Redakcja: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 15 kwietnia 2017, 17:49 Kategoria: Windows 10 Mobile

1  2  3  4  5  6  7  ...  219  Dalej