Zamknij komunikat

Nowy Office 2013

Aktualności

Do góry Starsze aktualności

Aktualności

Starsze aktualności

Nowe opcje pobierania zawartości w aplikacji Poczta dla Windows 10

Przed czterema tygodniami Microsoft wypuścił dla Windows Insiderów aktualizację Poczty i Kalendarza, która dodaje parę nowych opcji kontroli nad pobieraniem zawartości z zewnętrznych źródeł. Teraz aktualizacja dotarła do wszystkich w Windows 10 i nowe opcje są już dostępne - również w polskiej wersji językowej. Sprawdzamy, jak do nich dotrzeć, oraz jakie różnice występują w publicznym i przedpremierowym wydaniu Poczty.

Poczta w Windows 10

Po aktualizacji Poczta powinna działać w wersji 16005.10228.20127.0. Nowe opcje odnajdziemy w jej Ustawieniach > Okienko odczytu. Tam w sekcji Zawartość zewnętrzna znajdziemy dwie nowe opcje, z których pierwsza jest domyślnie włączona, zaś druga jest wyłączona:

  • Automatycznie pobierz zewnętrzne obrazy i formaty stylu z wyjątkiem poczty S/MIME
  • Automatycznie pobierz zewnętrzne obrazy i formaty stylu dla poczty S/MIME

S/MIME (Secure/Multipurpose Internet Mail Extensions) to standard, który - jak wyjaśnia Microsoft - pozwala "zwiększyć bezpieczeństwo wiadomości. Cyfrowo zaszyfrowane wiadomości mogą otworzyć tylko adresaci, którzy posiadają poprawny klucz. Podpis cyfrowy gwarantuje adresatom, że wiadomość nie została naruszona".

Poczta w Windows 10

Aktualizacja, która zawiera również niewyszczególnione poprawki, różni się nieco od tego, co dzieje się w programie Windows Insider. Na początku miesiąca pisaliśmy, że Poczta w Windows 10 nie będzie już zmuszała do otwierania linków w Edge, ale nie tyczy się to publicznego wydania Dziesiątki. Obligatoryjny dla linków Edge to pomysł testowany przez ostatnie 4 miesiące w kompilacjach Insider Preview. Testy - jak widać - zakończyły się dla Microsoftu wnioskiem, że zmuszanie użytkowników Poczty do używania tylko jednej przeglądarki nie są być może najlepszym pomysłem... w przeciwieństwie do oddania im większej kontroli nad zawartością. Dzisiejszą zmianę oceniamy więc na plus.

Krzysztof Sulikowski
19.07.2018 00:31:00
229
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
19.07.2018 00:31:00
229
Odsłony


Microsoft blokuje wydanie sequeli Alan Wake i Quantum Break

Ciężko mówić o Xbox One i sequelach bez wspominania o Alan Wake i Quantum Break. Te dwa tytuły od Remedy Entertainment znaczą dla społeczności Xbox wiele i wydawałoby się, że popularność i niezły sukces komercyjny zapewni im kontynuacje. Tych jednak ciągle brak. Dlaczego? Producenci twierdzą, że prawa wydawnicze należą do Microsoftu, a firma nie kwapi się, by wypuścić sequele. Producenci liczą, że los się odmieni.

Microsoft

W wywiadzie z GamesIndustry.biz CEO Remedy Entertainment, Tero Virtala, mówił głównie o nadchodzącym Control, ale wyjaśnił również komplikacje, będące udziałem Alan Wake i Quantum Break, które wynikają z podziału praw na producenta i wydawcę: "Alan Wake był naprawdę interesujący, ale to była współpraca z Microsoft. Z pewnych powodów nigdy nie miał sequela. Również Quantum Break, gdzie włożyliśmy sporo wysiłku w stworzenie świata, postaci, historii - to nadal IP [własność intelektualna] Microsoftu. Zdecydowali oni, by nie iść z tym dalej. Gdybyśmy posiadali IP, wyłącznie od nas zależałoby, jak to tworzymy, jak to rozwijamy, jakie kreatywne decyzje podejmujemy".

Oświadczenie pojawiło się miesiąc po tym, jak dyrektor gry Control, Mikael Kasurinen, stwierdził, że każdy w Remedy uwielbia Alan Wake i chciałby zobaczyć nową grę. Niestety, póki co potencjał obu tytułów jedynie się marnuje, ale kto wie, co przyniesie przyszłość? Microsoft Studios na tegorocznym E3 jak z rękawa sypał zapowiedziami kolejnych partnerstw i sequeli, ale niestety o kontynuacji niektórych franczyz nie było ani słowa.

Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 22:34:00
224
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 22:34:00
224
Odsłony


Aplikacje Google w wersjach PWA zdjęte z Microsoft Store

Już od prawie pół roku aplikacje PWA mnożą się w Sklepie Microsoft, ale nie wszystkim jest to na rękę, zwłaszcza największemu rywalowi, który skrzętnie omija tę platformę. Mowa oczywiście o Google, którego aplikacje w wersjach PWA niedawno trafiły do Microsoft Store. Trafiły, ale za pośrednictwem zewnętrznego dewelopera, a potem równie szybko zniknęły, zapewne już za sprawą oryginalnego właściciela.

Google PWA apps

Progressive Web Apps to specyficzny format pakietowania aplikacji, który ma swoje zalety, ale również jest podatny na manipulację. Nie tak dawno temu ostrzegaliśmy przed fałszywymi aplikacjami PWA, których autorzy korzystali ze znanych marek (Uber, YouTube), podpisując je (bezzasadnie) jako aplikacje PWA. Jeszcze inną możliwością jest opakowanie w format PWA stron internetowych, co czyni je aplikacjami tylko teoretycznie - właściwie są to proste wrappery stron internetowych. O tym problemie pisaliśmy z kolei tutaj. A co się wydarzyło z aplikacjami Google?

Aplikacje te opublikował w Microsoft Store deweloper podpisany jako 11K Studios Interactive, co od razu wskazuje na brak autoryzacji Google. Aplikacje te są - jak we wspomnianym wyżej przykładzie - wrapperami webowymi, dającymi dostęp do poszczególnych usług Google (Zdjęcia, Dysk, Mapy, Docs, YouTube Gaming etc.) i okraszonymi bannerem reklamowym. Część z nich została całkowicie usunięta z Microsoft Store, a część stała się niemożliwa do pobrania. Nie wiadomo dokładnie, czy czystki są rezultatem własnych działań Microsoftu, który chce zadbać o dobrą reputację swoich PWA, czy też requestu Google, który nie życzy sobie nielicencjonowanych wrapperów własnych aplikacji.

Google PWA

Niezależnie od prawdziwego powodu, blokada fałszywek jest naszym zdaniem słusznym działaniem, nawet jeśli fałszywki te działają prawidłowo. Bez takich czystek Microsoft Store stałby się kolejnym śmietniskiem, a aplikacje PWA postrzegane byłyby jako niewarte uwagi.

Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 21:33:00
340
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 21:33:00
340
Odsłony


Windows 10 IoT Core Services w fazie public preview. Znamy już cennik

Windows 10 IoT Core jest darmową edycją Windows 10 wydaną w 2015 roku. Na jej podstawie stworzono nową, płatną ofertę Windows 10 IoT Core Services, którą Microsoft przedstawił na targach Computex 2018. Dziś debiutuje ona w wersji public preview (publicznej wersji zapoznawczej), a Microsoft objaśnia kolejne szczegóły. Podany został również cennik, który przytoczymy poniżej.

Windows 10 IoT Core Services

Kilka tygodni temu Microsoft przedstawił Windows 10 IoT Core Services, które pomogą partnerom IoT skomercjalizować ich rozwiązania oparte na podstawowym Windows 10 IoT Core. Należy przypomnieć, że płatną wersję od tej podstawowej wyróżniają trzy główne cechy:

  • 10 lat wsparcia systemu Windows poprzez Windows Long-Term Servicing Channel (LTSC).
  • Kontrola aktualizacji poprzez nowo zapowiedziane Device Update Center (DUC).
  • Device Health Attestation (DHA) - atestacja zapewniająca bezpieczeństwo sprzętowe.

Microsoft wyjaśnia ponadto, że IoT Core Services pomagają w utworzeniu modelu biznosowego, który zapewnia długotrwałą wartość. Jako że urządzenia IoT pracują zwykle przez wiele lat, koszta wsparcia są ważnym czynnikiem, branym pod uwagę jeszcze przed budową rozwiązania. Koszta te mogą być zawarte w cenie podstawowego zakupu bądź rozłożone w czasie trwania kontraktu. W przypadku IoT Core Services możliwe jest ich rozłożenie na cały cykl życia urządzenia. Usługa może być zakupiona od razu lub spłacana w ramach odnawiającej się subskrypcji z 10-letnim wsparciem dla systemu operacyjnego, zawierającym aktualizacje zabezpieczeń i niezawodności. Aktualizacje odbywają się za pośrednictwem Device Update Center, które jest częścią Windows Hardware Device Center.

Jeśli chodzi o cennik, to Microsoft przypomina, że system operacyjny Windows 10 IoT Core dalej działa na zasadzie royalty-free. Płatną ofertą jest z kolei Windows 10 IoT Core Services, którą można użyć w zróżnicowanych scenariuszach:

  • Przedsiębiorstwa i integratorzy rozwiązań mogą zakupić IoT Core Services poprzez subskrypcję Azure. Cena tej subskrypcji wynosi 0,30 USD na urządzenie miesięcznie, jeżeli produkt zostanie wydany tej jesieni. Podczas trwania fazy zapoznawczej cena ta będzie wynosić 0,15 USD.
  • Partnerzy z programu Cloud Solution Provider (CSP) będą mogli odsprzedawać usługę i ustanawiać trwające związki ze swoimi partnerami. Opcja będzie dostępna później w tym roku.
  • Producenci OEM mogą licencjonować usługę z urządzeniem, płacąc za nią z góry. Opcja również będzie dostępna później w tym roku.

Teraz już wyraźniej widzimy różnice między podstawową i płatną wersją Windows 10 IoT Core. Więcej na temat tej drugiej przeczytać możecie tutaj.

Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 20:18:00
226
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 20:18:00
226
Odsłony


Dzięki podstawce Surface Pro zamienia się w mini-Studio

W ciągu kilku lat marka Surface, początkowo skupiona wyłącznie na tabletach, rozrosła się, by objąć niemal wszystkie formy komputerów osobistych - od niewielkich tabletów, poprzez laptopy, kończąc na All-in-One. Jeśli chodzi o kategoryzację, urządzenia te nie mają wyraźnych granic, bowiem przechodzenie z trybu tabletu do laptopa odbywa się płynnie. Jednego połączenia jeszcze jednak nie było - połączenia tabletu z gabarytową formą AiO. Ale już jest.

Kensington Surface mini-Studio

Połączenie, które chcemy Wam dziś pokazać, jest jeszcze jednym przykładem scenariusza, w którym brak potencjalnego rozwiązania od oryginalnego producenta (w tym przypadku Microsoftu) tworzy lukę, którą zapełnia produkt z zewnątrz. Microsoft przewiduje wprawdzie użytkowanie tabletów Surface z dedykowanymi podstawkami, ale pozwalają one co najwyżej utrzymać ekran Surface'a Pro w ułożeniu typowym dla niewielkiego laptopa, tym bardziej, gdy dołożymy do niego klawiaturę. Jasne, można tak pracować i to całkiem przyjemnie, ale nie stworzymy w ten sposób klasycznego układu desktopowego PC. O ile w przypadku swoich tabletów Microsoft stawia na mobilność, o tyle nowa propozycja od Kensington umożliwia doświadczenie stacjonarności, w "kanonicznej" linii Surface zarezerwowane praktycznie tylko dla Surface Studio.

Pełna nazwa akcesorium to Kensington SD7000 Dual 4K Surface Pro Docking Station. Posiada ono również opcjonalny Lock Module. Jak twierdzi producent, jest to "całościowe rozwiązanie dokujące dla Surface Pro, oferujące użytkownikom najlepsze w swojej klasie łączność, wydajność i design, wspierające [układ] desktop przyszłości". Stacja dokująca pozwala rozszerzyć istniejącą konfigurację desktopową o dodatkowe monitory, połączenie z siecią przewodową i synchronizację z ulubionymi akcesoriami USB. Użytkownicy mają dostęp do portu słuchawek, portu USB-C, 4 portów USB 3.0, portu Ethernet, portu wyświetlania i portu HDMI.

Osprzęt, choć zewnętrznego producenta, jest zgodny z technologią Surface Connect, dlatego stacja zapewnia bezproblemowe synchronizowanie i ładowanie. Jej ramiona, wzorowane na Surface Studio, pozwalają komfortowo ustawić w pionie i przede wszystkim podnieść z pulpitu biurka tablet Surface Pro, by pełnił rolę bardziej klasycznego monitora, choć oczywiście bez wymiarów Surface Studio. Dodatkowy Lock Module pozwala zabezpieczyć zadokowany tablet przed kradzieżą.

Surface Pro Docking Station wraz z opcjonalnym Lock Module są prezentowane na Microsoft Inspire (15-19 lipca) oraz na Microsoft Ready (18-20 lipca). Ceny urządzeń to odpowiednio 299,99 i 29,99 dolarów, jednak nie jest jeszcze znana data premiery.

Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 18:54:00
284
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 18:54:00
284
Odsłony


Microsoft na gamescom. Będą zapowiedzi nowego sprzętu Xbox

Po udanym show Xbox na E3 2018 nadchodzi czas na kolejną ważną konferencję gamingową w tym roku. Już za nieco ponad miesiąc Microsoft zagości na gamescom w Kolonii. Niemiecka impreza będzie dla firmy okazją do zaprezentowania nowego sprzętu, a dla europejskich graczy - do przetestowania przed premierą kilku prominentnych tytułów. Larry Hryb zapowiada również inne atrakcje. Poznajmy szczegóły.

gamescom 2018

Jak za chwilę zobaczycie, Microsoft idzie za ciosem, powtarzając kilka udanych inicjatyw z tegorocznego E3. Nowości, takie jak choćby Xbox Official Gear Shop i mini-wydarzenia dla fanów, najwyraźniej się przyjęły i czeka je kontynuacja - warto zaznaczyć, że po raz pierwszy na kontynencie europejskim. O ogólnych planach Microsoftu względem gamescom 2018 wiemy już całkiem sporo, a program został podzielony na kilka punktów:

  • Inside Xbox: zapoczątkowana wiosną tego roku seria wideo, prezentująca nowości w świecie Xboksa, będzie miała kolejny, specjalny odcinek, nadawany na żywo z Xbox Booth w Koelnmesse. Będzie go można oglądać 21 sierpnia o godzinie 16:30 czasu polskiego. Larry Hryb zapowiada "mnóstwo nowości, całkowicie nowy sprzęt i akcesoria Xbox" oraz rzut oka na nadchodzące tytuły. Inside Xbox można będzie oglądać w serwisach xbox.com, Mixer, Twitch, YouTube, Facebook i Twitter.
  • Xbox FanFest: Xbox FanFest powróci na gamescom po raz kolejny, tym razem na rzece Ren. Impreza odbędzie się wieczorem, 23 sierpnia. Więcej informacji o specjalnych aktywnościach i biletach pojawi się niebawem. Wszelkie wzmianki będą pojawiać się pod tagiem #XboxFanFest.
  • Xbox Booth: w ramach tego stanowiska gracze będą mieli do dyspozycji blisko 25 tytułów z różnych gatunków. Xbox Booth będzie się mieścić w Hall 8 w Koelnmesse (północne wejście). Jak dodaje Larry Hryb, będzie to dla europejskich graczy pierwsza okazja, by wskoczyć za wirtualną kierownicę i przemierzać otwarty świat w Forza Horizon 4, a także przeżywać niesamowite przygody w Ori and the Will of the Wisps. Gracze będą mogli też przetestować State of Decay 2 Daybreak Pack i nowy tryb dla Xbox One w PlayerUnknown’s Battlegrounds, po raz pierwszy dostępny publicznie.
  • Mixer Booth: na targach nie może zabraknąć serwisu streamingowego Microsoftu, który także będzie miał własne stanowisko w Hall 8. Gracze będą mogli zmierzyć się w turniejach i skorzystać z usługi HypeZone LIVE.
  • Xbox Official Gear Shop: oficjalny sklep dla fanów Xbox debiutuje w Europie! Stoisko można będzie odwiedzić w strefie fanshop na gamescom. Microsoft zachęca do przywdziania naszych ulubionych barw gamingowych i zaprezentowania swojego fandomu. Na stoisku można będzie kupić produkty takich marek, jak Halo, PUBG czy Gears of War. Więcej szczegółów niebawem.

Jakiego nowego sprzętu możemy się spodziewać? Prawdopodobnie będą to po prostu nowe zestawy Xbox One, kontrolery czy inne akcesoria. Oczywiście wszyscy pamiętamy zapowiedź nowej generacji konsoli Xbox z E3 2018 i trzymamy Microsoft za słowo, ale - szczerze powiedziawszy - nie spodziewamy się wiele więcej niż potwierdzenia wcześniejszej zapowiedzi. Choć prace nad następcą Xboksa One są już całkiem poważne, na konkrety będziemy musieli poczekać zapewne jeszcze rok lub dwa.

Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 18:16:00
294
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
18.07.2018 18:16:00
294
Odsłony


Teams przetłumaczy konwersacje w locie

Komunikacja to podstawa. Jest to powtarzane jak mantra i prawdziwe dla wielu różnych dziedzin życia. Jednak w pracy i we współpracy z innymi, jest kluczowy czynnik, który ma wpływ na powodzenie wielu przedsięwzięć organizowanych we współpracy z innymi osobami. Komunikacja może być jednak problemem, gdy obie strony nie posługują się tym samym językiem. Na szczęście nowe technologie idą z pomocą, a Microsoft Teams zyskuje funkcję, która sprawi, że różnice językowe przestaną mieć znaczenie.

Teams Translate

Teams potrafi teraz tłumaczyć wypowiedzi w konwersacji w locie. Jest to jedna z zapowiedzianych wcześniej funkcji opartych na sztucznej inteligencji. Znacznie ułatwi to komunikacje w przedsiębiorstwach, które zatrudniają pracowników z różnych obszarów świata. Poza tym Teams umożliwia zapraszanie do zespołów osób spoza organizacji, tak więc tutaj też tłumaczenie znajdzie praktyczne zastosowanie. Umożliwi to płynne porozumiewanie się, niezależnie od języka, jakim się posługujemy.

Tłumaczenie maszynowe, które oferuje Microsoft, stoi na najwyższym poziomie, wykorzystując do nauki sieci neuronowe. Dlatego też można mieć do tych tłumaczeń zaufanie, które jest tak istotne w komercyjnych zastosowaniach. Musimy wszak mieć pewność, że poprawnie zrozumieliśmy naszego rozmówcę. Oczywiście nadal trzeba mieć tutaj pewną dozę rezerwy, bo tłumaczenie nie zawsze jest perfekcyjne. Jednak na pewno jest to bardzo pomocne narzędzie.

Funkcję tę można włączyć, jeśli tylko posiadamy prawa administratora w usłudze. Teams ma w przyszłości zastąpić w całości Skype dla firm, z którą obecnie koegzystuje. Tak więc z pewnością z czasem do aplikacji zawitają kolejne nowe, bardzo ciekawe i przydatne funkcje. Warto też pamiętać, że Teams zyskał niedawno również wersję darmową, co pozwala na wypróbowanie, jak w praktyce funkcjonuje sztandarowa aplikacja Microsoftu do współpracy w zespołach.

Wojciech Błachno
18.07.2018 14:55:00
313
Odsłony
Wojciech Błachno
18.07.2018 14:55:00
313
Odsłony


Microsoft roześle listy gończe w poszukiwaniu błędów w zabezpieczeniach

Bezpieczeństwo naszych cyfrowych danych jest kluczowe. Zaliczają się do nich loginy i hasła, numery kont bankowy itp.. Jeśli dane te wpadłyby w niepowołane ręce, stworzyłoby to realne zagrożenie dla potencjalnych ofiar. Jest to codzienność w obecnym, cyfrowym świecie. Ataki hakerskie, phishing, ransomware to tylko wierzchołek góry lodowej. Wszystko ma swój początek, a w tym przypadku jest to luka w zabezpieczeniach.

Identity Bounty

Luką może być nie tylko podatność systemu, lecz również tak zwany błąd ludzki. Z tym drugim ciężko walczyć, choć świadomość użytkowników w tej kwestii jest coraz większa. Producenci oprogramowania i urządzeń mogą za to swobodnie walczyć o jak najlepsze zabezpieczenie danych od strony programowej i sprzętowej. Microsoft od zawsze kładzie wyjątkowo silny nacisk na tę sprawę - na rynku konsumenckim objawia się to w rozwoju zabezpieczeń Konta Microsoft, a na rynku korporacyjnym - Azure Active Directory.

Lecz powstawanie luk jest nieuniknione, w ramach stopniowego rozwoju nowych technologii. Ważne jest, by jak najszybciej je wykryć i usunąć. Microsoft robi to we własnym zakresie, lecz postanowił również zachęcić niezależnych analityków bezpieczeństwa do tego, aby starali się znaleźć potencjalne luki i błędy i je niezwłocznie zgłaszali. Niestety wymaga nie tylko odpowiedniego zestawu umiejętności, lecz również sporo czasu. Dlatego też Microsoft chce w wymierny sposób nagrodzić chętnych, którzy skutecznie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa jego usług. W tym celu powstał program Identity Bounty, w ramach którego analitycy mają szansę zdobyć od 500 do aż 100 000 dolarów nagrody za głoszenie odkrytej podatności. Wysokość nagrody zależy od jakości raportu oraz wpływu wykrytej luki na poziom bezpieczeństwa.

Microsoftowi zależy, by wszelkie luki wykryte przez niezależnych specjalistów, były najpierw prywatnie zgłaszane, by gigant miał czas na ich załatanie. Jest to kluczowe z wizerunkowego punktu widzenia — każda publicznie ujawniona luka, to spora ujma na opinii giganta, więc chce on mieć na tym pewną kontrolę. Nic tak nie motywuje do współpracy, jak wymierna korzyść finansowa. Więcej informacji na temat programu, można znaleźć na stronie Microsoftu.

Wojciech Błachno
18.07.2018 13:41:00
259
Odsłony
Wojciech Błachno
18.07.2018 13:41:00
259
Odsłony


W przyszłości gogle Windows Mixed Reality wykorzystają jedynie jeden port USB-C

Gogle rozszerzone i wirtualnej rzeczywistości dzielą się zasadniczo na dwa typy — stacjonarne i mobilne. Te pierwsze są uzależnione od mocy jednostki sterującej (czyli komputera PC) i połączone z nią plątaniną kabli. Natomiast te drugie są samowystarczalne, lecz niestety wynikają z tego spore ograniczenia możliwości. Na szczęście powoli zbliżamy się do momentu, gdzie pełnoprawne gogle VR staną się wygodniejsze, dzięki ograniczeniu wspomnianej plątaniny przewodów.

Windows Mixed Reality Virtual Link

Gogle WMR łączą się z komputerem za pośrednictwem kabla HDMI oraz USB-C. Lecz w przyszłości wszystko oparte będzie na jednym kablu typu USB-C. Stanie się tak dzięki rozpowszechnieniu standardu VirtalLink, opracowywanego wspólnymi siłami przez liderów wirtualnej rzeczywistości — Nvidia, Oculus, Valve, AMD oraz oczywiście Microsoft. Standard ten pozwoli przesyłać jednym, wystarczająco wydajnym przewodem zarówno dane jak i zasilanie.

Standard USB-C pozwala na takie rozwiązanie, wiec zastosowanie tego w VR to była jedynie kwestia czasu. Pozwoli to na podłączenie gogli do urządzeń, które nie posiadają bogatego zestawu portów, takich jak tablety czy ultrabooki. Sprawi też, że obsługa i konfiguracja urządzeń VR będzie o wiele prostsza i wygodniejsza. Celem tego projektu jest ulepszenie technologii VR i jej rozpowszechnienie, dlatego też między innymi standard ten jest otwarty. Będą mogli z niego korzystać różni producenci.

Windows Mixed Reality Virtual Link

Do obsługi wirtualnej rzeczywistości potrzeba naprawdę sporej mocy, a przewód jest tutaj tak zwanym wąskim gardłem. Musi być on wystarczająco wydajny, aby wszystkie operacje przebiegały bez problemu. Virtual Link został stworzony właśnie w tym celu. Standard ten dostarczy 4 szybkie kanały transmisji obrazu Display Port HBR3, USB 3.1 do obsługi danych oraz zasilanie do 27 W. Więcej informacji na temat tego projektu można znaleźć na stronie VirtualLink

Wojciech Błachno
18.07.2018 12:03:00
207
Odsłony
Wojciech Błachno
18.07.2018 12:03:00
207
Odsłony


Firefox uwzględni motyw systemu Windows

Rozprzestrzenianie się ciemnego motywu w kolejnych miejscach systemu Windows 10 to naturalna kolej rzeczy. Jest to obecnie powszechny trend, a wielu użytkowników nie uznaje niczego innego poza ciemnym motywem. Takim osobom jednak ciężko w pełni skonfigurować swój system i swoje aplikacje w taki sposób, aby wszędzie panowała ciemność. De facto każdą aplikację musimy konfigurować osobno. Nadchodząca wersja Firefoxa ułatwi nam sprawę.

Firefox Nightly Dark Mode

W jaki sposób? Ano w taki, że swój wygląd będzie synchronizować z aktualnie wybranym przez nas motywem systemu Windows 10. Tak więc, jeśli używamy ciemnego motywu Windows 10 - Firefox również stanie się ciemny. Jeśli natomiast jasnego, wtedy Firefox będzie mieć klasyczny jasny wygląd. Brzmi bardzo wygodnie i faktycznie takie będzie! Pytanie jedno, co jeśli korzystamy ze spersonalizowanego motywu Firefoxa? Cóż, przeglądarka uszanuje nasz wybór i pozostawi wygląd bez żadnych zmian.

Firefox Nightly Dark Mode Gif

Opcja ta jest dostępna na chwilę obecną w Firefox Nightly, czyli w wersji testowej pre-release. Wkrótce powinna trafić również do pełnej, stabilnej wersji przeglądarki, choć konkretnej daty jeszcze nie ma. Na pewno najpierw funkcja ta musi być odpowiednio przetestowana przed jej publikacją. Firefox jest to pierwsza przeglądarka, która uwzględnia ciemny motyw Windowsa 10. Jeśli chcecie, możecie nowe funkcje przeglądarki Firefox przetestować samodzielnie, pobierając wspomnianą wersję Nigthly.

Chrome, który jest obecnie liderem na rynku przeglądarek, ciemnego motywu nie wspiera. Natomiast Edge oczywiście ma to w standardzie już od dawna, jako że jest stałym elementem systemu Windows 10. Można mieć tylko nadzieję, że za Mozillą w ślad ruszą kolejni deweloperzy, którzy wprowadzą taką funkcję również w swoich aplikacjach. Na chwilę obecną miłośnicy ciemnego motywu mają często utrudnioną sprawę i muszą ręcznie włączać ulubiony motyw w każdej aplikacji. Jeśli oczywiście taka opcja jest w ogóle dostępna.

Wojciech Błachno
18.07.2018 10:08:00
232
Odsłony
Wojciech Błachno
18.07.2018 10:08:00
232
Odsłony


Microsoft Teams pozwala teraz zamieszczać fragmenty kodu w wiadomościach

Microsoft Teams otrzymał z pozoru niewielką, ale przez wielu użytkowników długo wyczekiwaną zmianę, z której ucieszą się zwłaszcza programiści. Aplikacja umożliwia mianowicie umieszczanie w wiadomościach fragmentów kodu wraz z odpowiednim dla danego języka kolorowaniem składni. Wystarczy wybrać jeden z kilkudziesięciu języków i reszta odbywa się automatycznie. Poniżej pokazujemy, jak dodać kod do wiadomości w polskiej wersji Teams.

Microsoft Teams

O obecności nowej funkcji poinformowała dziś Anne Michels, product marketing manager w Microsoft Teams: "Nowość w Microsoft Teams: Wysyłaj wstawki kodu w wiadomościach. To jedna z najczęściej proszonych funkcji, o której wiem, że wielu z was na nią czekało! Zawiera kolorowanie składni, automatyczne wcięcia i kontrolę nad zawijaniem wierszy, wszystko w wybranym przez was języku programowania!". Ku naszemu zaskoczeniu funkcja przyjazna deweloperom już w dniu debiutu jest dostępna w polskiej wersji językowej Teams. Poniżej pokazujemy, jak do niej dotrzeć.

  1. Zaczynamy od przejścia na zakładkę konwersacji (Czat lub Zespoły).
  2. Na samym dole, pod polem tekstowym ("Rozpocznij nową konwersację.") klikamy pierwszą ikonkę Formatowanie, oznaczoną literką A.
  3. W wysuniętym menu formatowania klikamy ikonę Wstawka kodu programu, oznaczoną symbolami </>.
  4. W okienku, które się pojawi, z menu w prawym górnym rogu wybieramy nasz język (np. C, C++, CSS, ASP.NET, C#, PHP, Perl, HTML, SQL, Ruby, Java i wiele innych) i wpisujemy bądź wklejamy kod w obszarze edycji. Możemy też dodać temat.
  5. Gdy wszystko już gotowe, klikamy Wstaw.
  6. Powracamy do standardowego widoku konwersacji i możemy wysłać wiadomość z wstawką kodu lub powrócić do jego edycji.

Jak widać, funkcja jest banalnie prosta w obsłudze i nie powinna sprawiać trudności użytkownikom zaznajomionym z podstawową obsługą Teams. Jest to również znaczne ułatwienie życia programistom, jako że nie muszą już oni wysyłać jednolitych fragmentów kodu bez wcięć i kolorowania.

Krzysztof Sulikowski
17.07.2018 22:21:00
291
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
17.07.2018 22:21:00
291
Odsłony


Walmart przeprowadzi cyfrową transformację z pomocą technologii Microsoft

Microsoft i Walmart ogłosili dziś nawiązanie strategicznego partnerstwa, którego celem będzie przyspieszenie cyfrowej transformacji sieci w handlu detalicznym. W ramach tego partnerstwa preferowanym i strategicznym dostawcą usług w chmurze będzie Azure, a w celu zwiększenia wydajności Walmart wdroży usługę Microsoft 365 dla swoich tysięcy współpracowników na całym świecie. Ogólnym celem, prócz poprawy wydajności, jest łatwiejsze i szybsze robienie zakupów dla milionów klientów.

Walmart + Microsoft

Walmart już od pewnego czasu używa usług Microsoft w krytycznych aplikacjach i zadaniach, jednakże dopiero teraz wprowadza na pokład szeroki wachlarz projektów, działających w chmurze, wykorzystujących machine learning, sztuczną inteligencję i rozwiązania z zakresu platformy danych. Posłużą one zarówno do obsługi usług dla klientów, jak i wewnętrznych aplikacji biznesowych. Zasadniczo partnerstwo z Microsoftem pomóc ma firmie w trzech obszarach:

  • Cyfrowej transformacji - wyższa zdolność obliczeniowa, bardziej elastyczne środowisko, szybsza innowacja, zarządzanie kosztami;
  • Innowacji - Walmart twierdzi, że klienci zauważą innowacje, pozwalające im zaoszczędzić czas i pieniądze podczas zakupów. Dzięki podejściu IoT obsługiwanemu przez Azure firma będzie np. oszczędzać energię w zamrażalnikach, a dzięki machine learningowi trasy tysięcy dostaw będą lepiej zaplanowane;
  • Zmiany sposobu pracy - przedsiębiorstwo zamierza rozwijać ciekawą, wspólną, odpowiedzialną i zwinną kulturę z wykorzystaniem Microsoft 365 i usług, takich jak Microsoft Workplace Analytics, Microsoft Stream i Microsoft OneDrive.

Zaplanowane na 5 lat partnerstwo to dla obu stron sytuacja typu win-win. Dla Microsoftu Walmart stanie się jednym z największych pojedynczych klientów usług chmurowych, natomiast Walmart zyska dostęp do technologii, dzięki której stanie się bardziej konkurencyjny. To jednak nie wszystko - więcej o zaletach cyfrowej transformacji przeczytać możecie tutaj.

Krzysztof Sulikowski
17.07.2018 18:29:00
242
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
17.07.2018 18:29:00
242
Odsłony


Pierwszy Windows Collaboration Display zaprezentowany na Microsoft Inspire

W zeszłym miesiącu Microsoft zapowiadał nową kategorię urządzeń o nazwie Windows Collaboration Displays. Są to duże, interaktywne ekrany (nieco na wzór Surface Hub) przeznaczone do pracy w salach konferencyjnych, zorientowane na pracę z usługami Microsoft 365, takimi jak Office, Teams i Whiteboard, a także z Azure IoT. Pierwsze urządzenie z tej kategorii ujrzało właśnie światło dzienne.

Windows Collaboration Display

Windows Collaboration Displays traktować można jako uzupełnienie lub tańszą wersję Surface Hub. Ważną cechą tej kategorii jest tzw. inteligencja przestrzenna, czyli zdolność adaptacji do różnego typu budynków z udziałem wbudowanych sensorów i Azure IoT. W zeszłym miesiącu Microsoft jedynie zapowiedział tę nową kategorię sprzętową, tymczasem dziś padła zapowiedź konkretnego jej przedstawiciela. Pionierem został Avocor, jeden z najszybciej rozwijających się producentów ekranów nastawionych na współpracę. Windows Collaboration Display jego autorstwa działa w rozdzielczości 4K przy częstotliwości odświeżania 60 Hz i łączy się z dowolnym pecetem z Windows 10 za pomocy pojedynczego złącza USB-C. Wspiera on 20-punktowy dotyk, co pozwala na wspólne, fizyczne manipulowanie zawartością ekranu nawet 20 osobom jednocześnie (z założeniem, że każda posługuje się tylko jedną ręką czy piórem).

Windows Collaboration Display

Swoje urządzenie Avocor wyposażył również we wsparcie dla piór dotykowych, co zapewnić ma świetne doświadczenia pracy z Whiteboard - cyfrową, inteligentną wersją białej tablicy. Inne podzespoły to zintegrowane kamery, głośniki stereo i mikrofony dalekiego pola. Dzięki wbudowanym czujnikom Windows Collaboration Display może połączyć się z Azure IoT Smart Spaces, przez co dane przestrzenne, pochodzące z tych czujników, pomogą administratorom w podejmowaniu decyzji w czasie rzeczywistym. "Pracowaliśmy wspólnie z Microsoft, by upewnić się, że Windows Collaboration Displays od Avocor działają bezproblemowo, maksymalizują doświadczenia Microsoft 365 dla zespołów i integrują się gładko z każdym przedsiębiorstwem" - mówił Scott Hix, CEO Avocor.

Windows Collaboration Display od Avocor wejdzie na rynek pod koniec tego lata. Już teraz można je jednak obejrzeć, jeśli przypadkiem trafimy do Las Vegas - ekspozycja mieści się w Microsoft Pavilion na konferencji Microsoft Inspire.

Krzysztof Sulikowski
17.07.2018 17:51:00
298
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
17.07.2018 17:51:00
298
Odsłony


Żegnamy klasycznego Skype'a. Nadchodzi wersja 8.0

Stało się, Skype w wersji 7.0 zostanie odesłany na dożywotni urlop już 1 września. Wersja 8.0 klasycznego klienta wprowadza wiele ciekawych nowości. Skype jest zintegrowany z systemem Windows 10 i można go pobrać z Microsoft Store. Lecz jest to wersja UWP, która nie każdemu przypadła do gustu. Wersja klasyczna wciąż ma wielu zwolenników, którzy będą teraz zmuszeni do aktualizacji, bo wszystkie starsze wersje aplikacji przestaną działać.

Skype Classic

Nie da się ukryć, że Skype od jakiegoś czasu przeżywał kryzys, a jego klasyczna aplikacja miała problem z nadgonieniem standardów. Wersja 8.0 wprowadza kilka ciekawych nowości takich jak:

  • Darmowe połączenia wideo oraz udostępnianie pulpitu dla maksymalnie 24 osób.
  • Wzmiankowanie osób (@nazwa_użytkownika).
  • Galeria multimediów w konwersacji ułatwia przeszukiwanie zdjęć lub filmów, udostępnionych w konwersacji jakiś czas temu.
  • Udostępnianie plików do 300 MB.

To nie wszystko, Microsoft zapowiedział, że w najbliższych miesiącach do Skype trafią takie funkcje jak podgląd tego, kto przeczytał naszą wiadomość, prywatne, szyfrowane konwersacje, nagrywanie rozmów, udostępnianie profilu i zapraszanie do konwersacji osób spoza sieci Skype czy linki do Grup.

Skype 8.0 Update

Interfejs nowego Skype stał się również bardziej jednolity z aplikacjami mobilnymi. Tak jak wspomniano, każda stara wersja klasycznego Skype przestanie działać po 1 września - tak więc najwyższa pora na aktualizację! Możecie to zrobić bezpośrednio z aplikacji klikając, Pomoc - Sprawdź aktualizacje. Możecie też po prostu odinstalować klasycznego Skype i zacząć korzystać z tej wbudowanej w Windows 10 aplikacji. A Wy z której wersji Skype korzystacie? Wolicie tę klasyczną czy UWP? Dajcie znać w komentarzach!

Wojciech Błachno
17.07.2018 14:41:00
813
Odsłony
Wojciech Błachno
17.07.2018 14:41:00
813
Odsłony


Telefon Microsoftu jednak z Androidem?

Tematu Surface Phone nigdy mało. Zwłaszcza, że temat ten zaczyna się powoli przeciągać. Jednak w ostatnich dniach, do bardzo ciekawych informacji (oczywiście nieoficjalnych) dotarła redakcja Windows Latest. W rozmowie z konsultantem Microsoft Store wyszły na jaw niezmiernie ciekawe fakty, który stawiają kwestię przyszłości mobilnych urządzeń Microsoftu w zupełnie nowym świetle.

Microsoft Android Phone

Otóż we wspomnianej rozmowie, konsultant zapewnił redaktora Windows Latest, że nowy model telefonu jest tuż za rogiem. Jednak nie będzie to w żaden sposób powiązane z marką Windows Phone, jak również nie będzie to związane z Projektem Andromeda (czyli Surface Phone), który ma być czyś zupełnie innym niż klasyczny smarfon. Zgodnie z tym, co przekazał rozmówca, będzie to cała nowa linia telefonów, wydana pod marką Microsoft, a co najciekawsze, jest on przekonany, że będą działać pod kontrolą systemu Android!

Stworzymy nową linię telefonów Microsoft. To jakby nowa edycja Microsoft Phones. Będzie działać pod kontrolą Androida - to pewne[...]

Są to oczywiście wszystko nieoficjalne informacje, które mogą być całkiem fałszywe. Oparte jest to jedynie na wypowiedziach pracownika Microsoftu i nie są w żaden sposób oficjalnie potwierdzone przez giganta. Jednak gdy przyjrzymy się bliżej temu pomysłowi, to ma to zasadniczo sens. O tym dlaczego Microsoft w ogóle inwestuje w aplikacje na Androidzie, odpowiedzieliśmy w specjalnym artykule na ten temat. Krótko mówiąc, Microsoft nie ma zasadniczo wyjścia i musi skorzystać z tej jedynej, dostępnej dla niego drogi, aby pozostać na powierzchni.

Tworzenie nowego, mobilnego systemu to naprawdę ryzykowna opcja, biorąc pod uwagę ogromne fiasko Windows Phone i Windows 10 Mobile. Za to Android ma największe grono użytkowników na całym świecie, jest otwarty, a ponadto aplikacje Microsoftu na tym systemie mają już rzeszę wiernych użytkowników. Jest to spory kapitał, z którego może rozwinąć się coś konkretnego, co może okazać się wielkim sukcesem.

Powtórka z rozrywki

Nokia X

Nie jest to pierwsza próba kooperacji z Google. Jednak Nokia X działająca pod kontrolą Androida, była kolejną porażką w historii Microsoftu. Były to tanie, budżetowe urządzenia, których interfejs odwoływał się do stylistyki Windows Phone, a co najgorsze, telefony nie obsługiwały aplikacji ze Sklepu Google Play. To nie mogło się udać i rzeczywiście było porażką.

Jak to będzie wyglądać?

Edge Launcher

Jeśli Microsoft rzeczywiście postanowił ponownie wydać urządzenie z Androidem, to nie będzie to żadne zaskoczenie. Na pewno będzie ono oparte na aplikacji ekranu głównego Microsoft Launcher, oraz na szeregu preinstalowanych aplikacji Microsoftu. Jednak czy Microsoft porzucił całkiem prace nad kolejnym mobilnym Windowsem? Na pewno nie, lecz prace nad nim się przesunęły w czasie, tak samo jak nad Andromedą. Core OS to przyszłość, która nadejdzie w najbliższym czasie. Jednak do tego momentu, Microsoft musi wypuścić jakieś konkretne urządzenie. Hype na Surface Phone urósł do takich rozmiarów, że bez jakiegokolwiek namacalnego rozwiązania ani rusz. Wybór Android to linia najmniejszego oporu.

Wojciech Błachno
17.07.2018 12:51:00
737
Odsłony
Wojciech Błachno
17.07.2018 12:51:00
737
Odsłony


Nowe aktualizacje dla Windows 10 z drobnymi poprawkami

Windows 10 otrzymał właśnie kolejną aktualizację, zaledwie 6 dni po Patch Tuesday, zawierającą szereg poprawek wydajności. Obejmuje ona wersje April 2018 Update (1803), Fall Creators Update (1709), Creators Update (1703) systemu Windows 10. Nie znajdziemy tutaj żadnych rewolucyjnych zmian, są to jedynie niezbędne usprawnienia działania systemu. Co konkretnie przynoszą nowe kompilacje? Sprawdźmy!

Aktualizacja zbiorcza Windows 10

Jeśli korzystamy z najnowszej wersji, April 2018 Update, otrzymamy aktualizację KB4345421, która wprowadza wersję 17134.166. Zawiera ona następujące poprawki i nie posiada żadnych znanych błędów:

  • Rozwiązuje problem, który może powodować, że niektóre urządzenia, korzystające z monitorowania sieci otrzymają błąd zatrzymania 0xD1 po zainstalowaniu aktualizacji z lipca.
  • Rozwiązuje problem z serwerem DHCP Failover, który może spowodować, że klienci korporacyjni otrzymają niepoprawną konfigurację podczas żądania nowego adresu IP. Powoduje to utratę łączności.
  • Rozwiązuje problem, który może spowodować, że ponowne uruchomienie usługi SQL Server czasami kończy się niepowodzeniem z błędem Port Tcp jest już w użyciu.
  • Rozwiązuje problem, który pojawia się, gdy administrator próbuje zatrzymać usługę publikowania w Internecie (W3SVC). W3SVC pozostaje w stanie zatrzymania, ale nie może się całkowicie zatrzymać lub nie można go ponownie uruchomić.

Te same zmiany dotyczą wersji 1709, lecz w Fall Creators Update aktualizacja KB4345420, wprowadzając kompilację 16299.550 wraz z nią wprowadza dwa znane już błędy:

  • W językach systemu innych niż angielski może pojawić się komunikat w języku angielskim Reading scheduled jobs from file is not supported in this language mode gdy spróbujemy odczytać zaplanowane zadania, a włączona została wcześniej włączona Ochrona urządzenia. Rozwiązanie tego problemu zostanie wprowadzone w kolejnej aktualizacji.
  • Gdy funkcja Ochrona urządzeń jest włączona, niektóre platformy inne niż angielskie mogą wyświetlać następujące ciągi w języku angielskim zamiast w języku zlokalizowanym:
    • Operatory Cannot use, & oraz or.
    • Script' resource from 'PSDesiredStateConfiguration' module is not supported when Device Guard is enabled. Please use 'Script' resource published by PSDscResources module from PowerShell Gallery.
    Nad tym problemem Microsoft również pracuje i zostanie on rozwiązany w następnej aktualizacji.

Natomiast wersja Creators Update (1703) otrzymuje aktualizację KB4345419, która, bez niespodzianek, zawiera te same poprawki, za wyjątkiem tej, dotyczącej serwera DHCP Failover. Wszystkie aktualizacje zostaną pobrane automatycznie lub można je pobrać ręcznie z katalogu Windows Update (odnośniki znajdują się w nazwach aktualizacji).

Wojciech Błachno
17.07.2018 10:04:00
550
Odsłony
Wojciech Błachno
17.07.2018 10:04:00
550
Odsłony


Office 365 na Androdzie otrzymuje lipcową aktualizację

Z pakietu Office możemy teraz korzystać na wiele sposobów — w ten tradycyjny, za pomocą komputerowego zestawu aplikacji, lub mobilny, korzystając z wersji online i aplikacji mobilnych. Microsoft stale rozwija każdą z tych gałęzi, a do aplikacji Office 365 na Androidzie, zawitała właśnie lipcowa aktualizacja. Sprawdźmy, co nowego w niej znajdziemy i które aplikacje zostały zaktualizowane.

Office 365 Android

Aktualizacja funkcjonalna objęła zasadniczo 3 z 5 aplikacji, czyli Word, Outlook i PowerPoint. Excel i OneNote zostały usprawnione i nie znalazły się w nich żadne nowe funkcje. Zmiany, które są najbardziej interesujące i zauważalne obejmują kolejno:

  • Word — pojawił się licznik słów podczas przewijania tekstu. To sprawia, że nawigowanie po dokumencie na ekranie smartfona jest dużo wygodniejsze.
  • Outlook — otrzymaliśmy możliwość usunięcia kontaktów oraz tryb Nie przeszkadzać, który pozwoli zachować skupienie gdy to najważniejsze. Będziemy mieć pewność, że żaden mail nam nie przeszkodzi w ważnym spotkaniu.
  • PowerPoint — tutaj pojawiła się bardzo oczekiwana funkcja, przydatna zwłaszcza teraz, gdy rozmiary ekranów smartfonów rosną wykładniczo. Możemy teraz edytować slajdy horyzontalnie. To daje więcej przestrzeni roboczej, tak potrzebnej, do efektywnej pracy.

Aplikacje pakietu Office 365 na Androidzie są w obecnych czasach równie popularne, co ich pełnoprawne desktopowe odpowiedniki. Jeszcze kilka lat wcześniej mobilne wersje nadawały się w zasadzie jedynie do przeglądania dokumentów. Jednak dzisiaj, gdy do dyspozycji mamy już całkiem sporych rozmiarów ekrany smartfonów, a same urządzenia są dużo wydajniejsze, to edycja dokumentów różnego typu jest jak najbardziej wykonalna. Aktualizacja zostanie udostępniona automatycznie, a jej dostępność można sprawdzić w Sklepie Google Play.

Wojciech Błachno
17.07.2018 09:27:00
274
Odsłony
Wojciech Błachno
17.07.2018 09:27:00
274
Odsłony


Zapraszamy na CentrumXP Live już o 15

Microsoft Office to najbardziej popularny pakiet aplikacji biurowych na świecie, który ma już ponad 28 lat. Przez te trzy dekady cały czas ewoluował i zmieniał się wielokrotnie. Swoją historię zaczyna na wiele lat przed premierą pierwszej wersji Office 1.0, a w swoich dziejach miał dwa rewolucyjne wydania. Które to były, omówimy na dzisiejszej transmisji na żywo. Serdecznie zapraszamy do udziału, ponieważ szykujemy niespodzianki.

Live Facebook CentrumXP

Razem z Mateuszem Micińskim, Wojtkiem Błachno i Martinem Krawczykiem, będziemy rozmawiać o tym, jak ewoluował pakiet Microsoft Office, co nam się najbardziej podobało w poszczególnych wersjach i co nas w nich najbardziej denerwowało. Zdradzimy, która wersja jest naszą ulubioną i dlaczego. Spotkanie będzie transmitowane na żywo i będziecie mogli w nim aktywnie uczestniczyć. Każdy z Was będzie miał ponadto możliwość wzięcia udziału w prostym konkursie, w którym rozdamy kilka firmowych gadżetów.

Zapraszamy więc serdecznie do udziału! Powiedzcie nam, jaka jest Wasza ulubiona wersja pakietu Office. Wystarczy zapisać się do poniższego wydarzenia, a zostaniecie automatycznie poinformowani o początku naszego Live'a. Startujemy już o 15:00!

CentrumXP LIVE #2: Jak ewoluował pakiet Office?

CentrumXP
16.07.2018 12:54:00
319
Odsłony
CentrumXP
16.07.2018 12:54:00
319
Odsłony


Chrome i Firefox w Timeline dzięki nieoficjalnemu rozszerzeniu

Historia aktywności, czyli Windows Timeline miała wprowadzić małą rewolucję, ułatwiającą pracę nad wieloma programami na wielu urządzeniach. W założeniu daje to dostęp do historii naszych najważniejszych aktywności w systemie, ułożonych chronologicznie na linii czasu. W teorii, bo w praktyce nie jest tak różowo. Wciąż kuleje tutaj głównie kompatybilność z aplikacjami zewnętrznymi, których jest na chwilę obecną niewiele.

Timeline - Rozszrzenia do Chrome i Firefox

Na start dostaliśmy tutaj, poza aplikacjami Microsoftu, możliwość obsługi na przykład plików pakietu Adobe czy programu VLC. Jednak najbardziej brakowało tutaj obsługi aplikacji, z której każdy z nas korzysta chyba najczęściej — czyli przeglądarki internetowej. Znaczy, taka obsługa istnieje, lecz ograniczona jedyne do Microsoft Edge, który przecież nie jest najpopularniejszą przeglądarką na rynku. Jeśli korzystamy z przeglądarki Chrome lub Firefox — Timeline jest dla nas w tym aspekcie bezużyteczny. Z jednej strony to zrozumiałe, bo Microsoft chce siłą wypromować Edge, zostawiając niektóre funkcje na jego wyłączność. Z drugiej jednak brzmi to jako celowe ograniczanie zasięgu danej funkcji, a takim działaniem Microsoft sam pozbawia się użytkowników.

Timeline - Firefox

Tam, gdzie nie wykazał się Microsoft, nie zawiedli na szczęście twórcy rozszerzeń. Jeden z nich, Dominic Maas, stworzył rozszerzenie do Chrome i Firefoxa, które dodaje obsługę dla Timeline. Tak wiec da się! Przyjrzyjmy się, na co pozwala owo rozszerzenie:

  • Pozwala na synchronizowanie historii przeglądania do Historii Aktywności i mamy do niej dostęp z różnych urządzeń z tym samym kontem Microsoft.
  • Możemy skonfigurować czas, jaki musi spędzić na danej stronie, zanim zostanie uwzględniona w Timeline
  • Możemy za pomocą jednego kliknięcia kontynuować przeglądanie na innych urządzeniach.

W przyszłości rozszerzenie pozwoli włączyć automatyczne blokowanie niektórych stron takich jak ekrany logowania czy skróty linków. Będziemy mogli również utworzyć własną czarną listę ignorowanych adresów.

Teraz Historia aktywności nabiera rumieńców i wreszcie ma dla wielu użytkowników praktyczne zastosowanie. Smutne jest niestety to, że musi to być realizowane przez zewnętrzne, nieoficjalne rozszerzenie i to dopiero dwa miesiące od premiery tej funkcji. Miejmy nadzieję, że Microsoft wyciągnie słuszne wnioski i już niedługo będzie to standard. Jeśli chcecie sprawdzić, jak działa to w praktyce, to rozszerzenia można pobrać z Chrome Web Store lub ze strony Firefoxa.

Wojciech Błachno
16.07.2018 11:52:00
357
Odsłony
Wojciech Błachno
16.07.2018 11:52:00
357
Odsłony


Jedziemy do Las Vegas! To był tydzień z Microsoft #22

Przesądy nam niestraszne i nawet piątek 13 nie powstrzymał nas przed nakręceniem kolejnego odcinka To był tydzień z Microsoft! Jako że nasze ostatnie polowanie na Surface Go niestety nie powiodło się (ku wielkiemu niezadowoleniu Arka), to dziś przybliżymy Wam jak dokładnie wyglądają polskie ceny tego urządzenia i odpowiemy na pytanie, czy rzeczywiście warto go kupić. Ale to nie koniec ważnych informacji.

To był tydzień z Microsoft!

Już w najbliższą niedzielę w Las Vegas w stanie Nevada, rozpocznie się coroczna konferencja partnerów czyli, Microsoft Inspire. Oczywiście nie może nas tam zabraknąć, tak więc ... bilety już kupione i jedziemy do Vegas! Z tej okazji możecie liczyć na specjalne materiały, relację, a może nawet znajdziemy czas na specjalny live wprost z USA. Microsoft pokaże, co nowego przygotował w Office 365, Office 2019 oraz co najciekawsze ... możliwe, że pojawią się pierwsze szczegóły na temat nowego systemu Windows. Bądźcie z nami, bo naprawdę jest na co czekać!

Zapraszamy też serdecznie na kolejny specjalny Live, który już w ten poniedziałek odbędzie się na naszym fanpage'u na Facebooku. Tym razem rozmawiać będziemy na temat historii pakietu Office. Jak poprzednio, zapraszamy do udziału, będzie można zadawać pytania i aktywnie uczestniczyć w dyskusji. Aby nic Wam na pewno nie umknęło, warto nas śledzić na Facebooku, Instagramie oraz na Twitterze.

Wojciech Błachno
13.07.2018 14:28:00
332
Odsłony
Wojciech Błachno
13.07.2018 14:28:00
332
Odsłony


Microsoft na dobrej drodze do wartości 1 biliona dolarów

Microsoft jest jedną z największych, najpotężniejszych korporacji na świecie i mających jednocześnie ogromną wartość rynkową. Microsoft jest również pretendentem do pierwszej firmy w historii, która osiągnie wartość rynkową przekraczającą 1 bilion dolarów, o czym wspominaliśmy już jakiś czas temu. W dniu 12 lipca wartość ta przekroczyła już 800 miliardów dolarów, a akcje firmy odnotowały w poniedziałek 2,2 procentowy wzrost. Jedna akcja kosztuje teraz ponad 104$.

Microsoft Company

Gigant z Redmond walczy o prym z innymi wielkimi monopolistami jak Google, Apple czy Amazon. 800 miliardów dolarów jest rekordową dla niego wartością, nawet biorąc pod uwagę, że Microsoft czasy swojej prawdziwej świetności (które przypadały na lata 80 i 90) ma już dawno za sobą. Najwięcej zasług w osiągnięciu tego sukcesu, ma teraz zdecydowanie platforma Azure oraz na przykład działania Microsoftu w rozwoju sztucznej inteligencji. Zauważyć można lekkie oddalenie giganta od rynku konsumenckiego, lecz pokazał on w ostatnich dniach, że nie zapomniał o zwykłych użytkownikach, prezentując Surface Go. Jednak wielkiego skupienia na nowych urządzeniach raczej nie można oczekiwać, zwłaszcza, że legendarna już Andromeda została odsunięta daleko w czasie.

MSFT Wartość rynkowa

Tak czy inaczej, Microsoft rośnie w siłę i widać to wyraźnie na słupkach wartości rynkowych. Microsoft liderem obecnie nie jest, bo prowadzi nadal Amazon, lecz tempo, w jakim Microsoft dogania czołówkę, daje powody do przypuszczeń, że to właśnie gigant z Redmond jako pierwszy przebije tę wspomnianą już, rekordową granicę biliona. Azure, które jest obecnie klejnotem koronnym Microsoftu, pozwoli mu dalej rosnąć w siłę. Jest to co prawda wzrost, którego może nie zauważyć przeciętny użytkownik Windowsa czy Surface, lecz w szerszej perspektywie ma to ogromne znaczenie.

Wojciech Błachno
13.07.2018 13:50:00
505
Odsłony
Wojciech Błachno
13.07.2018 13:50:00
505
Odsłony


Whiteboard po pomyślnych testach dostępne dla każdego w Windows 10

Informowaliśmy jakiś czas temu o dostępności w Microsoft Store nowej wersji aplikacji Whiteboard Preview. Jest to aplikacja, która pozwala na współpracę nad dany projektem w sposób znany z Surface Hub. Mamy tu więc cyfrową tablicę, na której możemy razem ze współpracownikami tworzyć dowolne treści, podobnie jak robimy to na klasycznych białych tablicach znanych od wielu lat. Dzięki cyfrowej wersji takiej tablicy możemy współpracować w jeszcze szerszym zakresie.

Whiteboard

Dzięki zastosowaniu nowych technologii możemy umieszczać na tablicy, poza klasycznymi treściami, takimi jak rysunki czy odręczne teksty, również treści cyfrowe, jak grafiki, animacje itp., na nieograniczonej przestrzeni roboczej. Microsoft Whiteboard został stworzony dla każdego, kto wykazuje się kreatywnością i swobodnym myśleniem przed dojściem do ostatecznego wyniku. Jest przeznaczony dla zespołów, które potrzebują burzy mózgów, udoskonalania pomysłów i współpracy zarówno osobiście, jak i zdalnie, z użyciem wielu urządzeń. Wszystko to działa w chmurze, tak więc do danych mamy dostęp z każdego miejsca na ziemi. Współpracować możemy również z osobami, które znajdują się na drugim końcu globu. Do tej pory nowa wersja aplikacji była dostępna w wersji Preview, teraz po pomyślnym przejściu testów, została udostępniona każdemu w wersji stabilnej.

Aplikacja jest przystosowana do obsługi dotykiem lub rysikiem, za pomocą gestów, choć z powodzeniem można z niej korzystać za pomocą tradycyjnej myszki. Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji Whiteboard potrafi rozpoznać pismo odręczne oraz rysunki odręczne. Tak więc nasze pismo zostanie automatycznie przekształcone w tekst drukowany, a kształty jakie narysujemy, zamienią się w odpowiednie figury geometryczne. Oczywiście tylko jeśli sami o tym zadecydujemy. Skorzystać z niej może każdy, lecz aby móc współpracować z innymi, musimy mieć konto w usłudze Office 365. Aplikację można pobrać wprost z Microsoft Store.

Wojciech Błachno
13.07.2018 10:52:00
715
Odsłony
Wojciech Błachno
13.07.2018 10:52:00
715
Odsłony


Darmowy Teams wystartował!

Zapowiadana od dłuższego czasu darmowa wersja Teams już jest dostępna. To aplikacja, która w oczach Microsoftu miała być konkurencją dla największej aplikacji tego typu, czyli Slack. Lecz owa konkurencja miała jeden wyjątkowo słaby punkt — była płatna. Była, bo już nie jest, a od dziś możemy założyć bezpłatne konto Teams i wypróbować jak działa moc zespołów.

Darmowy Teams

Aby uzyskać dostęp do Teams Free, wystarczy zarejestrować się na stronie i pobrać klienta. Z darmowego Teams możemy, tak jak z dotychczasowej wersji, korzystać za pośrednictwem przeglądarki, klienta desktopowego (dla Windows 10, klasycznego Windowsa oraz Mac OS) oraz aplikacji mobilnych na Androidzie i iOS. Oczywiście darmowa wersja ma pewne ograniczenia w stosunku do dotychczasowej, pełnej wersji. Teams Free oferuje współpracę z maksymalnie 300 osobami, z którymi możemy konwersować bez limitu. Darmowa wersja, obsługująca ponad 40 języków, obejmuje między innymi:

  • Nieograniczone wiadomości i ich wyszukiwanie.
  • Wbudowane połączenia audio i wideo dla osób indywidualnych, grup i całych spotkań.
  • 10 GB miejsca na pliki zespołu plus dodatkowe 2 GB na osobę do przechowywania osobistych plików.
  • Zintegrowane tworzenie treści w czasie rzeczywistym dzięki aplikacjom Office Online, w tym wbudowanym programom Word, Excel, PowerPoint i OneNote.
  • Nieograniczona integracja z ponad 140 aplikacjami biznesowymi — w tym Adobe, Evernote i Trello.
  • Możliwość komunikowania się i współpracy z każdą osobą z organizacji lub spoza niej. Wszystko przy wsparciu bezpiecznej, globalnej infrastruktury Microsoft.

Darmowy Teams

Jak widać, darmowa wersja Teams pozwala na naprawdę sporo i jest warta sprawdzenia. Microsoft twierdzi, że Teams Free oferuje dużo więcej od darmowej konkurencji. Pełna wersja, działając w ramach Office 365, zapewnia dodatkowo więcej przestrzeni dyskowej oraz bezpieczeństwo na korporacyjnym poziomie. Microsoft ma oczywiście nadzieję, że po wypróbowaniu darmowej wersji Teams, firmy różnego szczebla, jak również i freelancerzy, zdecydują się na upgrade do pełnej wersji i wybór usługi Office 365. Jest to również kolejny krok w stronę zamknięcia usługi Skype dla firm, która ma zostać w całości zastąpiona przez Teams.

Wojciech Błachno
13.07.2018 09:02:00
684
Odsłony
Wojciech Błachno
13.07.2018 09:02:00
684
Odsłony


Edge na Androidzie w wersji beta, przetłumaczy dla nas strony internetowe

Edge na Androidzie jest ciągle rozwijany i uzupełniany o nowe funkcje, ponieważ obok pakietu Office i Microsoft Launcher, jest to w zasadzie flagowa aplikacja Microsoftu na tym systemie mobilnym. Ta trójca sprawia, że Microsoft jest jeszcze ciągle obecny na rynku mobilnym. Stara się je stale rozwijać, a tym razem do mobilnego Edge trafia bardzo ciekawa funkcja, która ułatwi nam przeglądanie Sieci. Zwłaszcza gdy przeglądamy strony, które nie obsługują naszego ojczystego języka.

Edge Android Translator

Chodzi oczywiście o wbudowaną funkcję tłumaczenia stron. Pozwoli to swobodnie przeglądać zagraniczne strony, nawet gdy nie znamy danego języka. Oczywiście tłumaczenie nie jest zawsze idealne i zdecydowanie najlepiej sprawdzać się będzie w przypadku bardziej popularnych języków, a zdecydowanie najlepiej, w przypadku języka angielskiego. Aktualizacja ta dodaje też szereg poprawek, takich jak usunięcie błędu, przez który użytkownicy Microsoft Rewards nie otrzymywali nagród za korzystanie z Edge. To akurat nas najmniej interesuje, bo program Rewards nie jest w naszym kraju dostępny. Pozostaje nam korzystać z Edge dla czystej przyjemności.

Edge Android Translator

Dodatkowo, nasza aktywność z mobilnego Edge pojawi się teraz w Historii aktywności na Windows 10. Ponadto, ulepszono bezpieczny dostęp do intranetowych stron z domu (np. wewnętrzne strony szkolne czy firmowe). Aby uzyskać te nowości, trzeba być uczestnikiem testów beta Edge. Można to zrobić poprzez dołączenie do grupy testerów beta na Google+. Odnośnik do tego znajdziemy w Ustawieniach aplikacji. Warto też zaznaczyć, że najnowsza aktualizacja nie do każdego trafi w tym samym czasie. Przeglądarkę Edge można pobrać ze Sklepu Google Play.

Wojciech Błachno
12.07.2018 15:27:00
455
Odsłony
Wojciech Błachno
12.07.2018 15:27:00
455
Odsłony


Skip Ahead w Xbox Insider Program nie ma sensu. 1810 trafia już do kręgu Alpha

Ostatnia testowa aktualizacja Xbox One Insider dostępna w Skip Ahead, wymusiła odświeżenie systemu, co było równoznaczne z utratą niektórych danych. Jest to niestety ryzyko, jakie trzeba podjąć, biorąc udział w testach. Teraz Microsoft postanowił udostępnić już wersję 1810 do kręgu Alpha. Daje to jedynie 3 dni wyprzedzenia użytkownikom Skip Ahead — to dosyć mało na gruntowne testy.

Xbox Insider Skip Ahead

Dla przypomnienia Microsoft ogłosił Skip Ahead dla Xbox Insider Program 7 czerwca, przy czym pierwsza kompilacja testowana w tym trybie - 1806 - została opublikowana zaledwie 3 dni później. To stawia pod dużym znakiem zapytania sens istnienia Skip Ahead na Xbox One. Rejestracja do tego trybu jest już zamknięta, lecz jeśli nie udało Wam się do niego zapisać, to najwidoczniej wiele nie straciliście.

W Windows 10 Skip Ahead daje możliwość sprawdzenia nowych funkcji na długo przed ich publikacją, przeskakując obecną testowaną wersję. W Xbox One jak widać działa to nieco inaczej i w gruncie rzeczy jest bez sensu - przynajmniej na chwilę obecną. Microsoft najwyraźniej dopracowuje działanie programu Xbox Insider, a problem związany z uszkodzeniem jądra systemu, który wymusił wspomniany wyżej reset systemu, pewnie skomplikował nieco sprawy. Gdy wszystko się ustabilizuje, Skip Ahead może zacząć działać zgodnie z założeniami.

Najnowsza kompilacja dostępna w Alpha ring nie zawiera w zasadzie żadnych nowych poprawek, a przynajmniej nie zostały one wymienione w oficjalnym ogłoszeniu. Wymieniono za to kilka znanych błędów:

  • Zestawy słuchawkowe — niektóre zestawy mogą nie działać poprawnie (np. zestaw Turtle Beach). Problemy powoduje również łączenie zestawu z więcej niż jednym urządzeniem. Rozwiązaniem problemu jest odłączenie wszystkich urządzeń i wpięcie tylko jednego.
  • Wirtualna klawiatura — niektóre klawisze wirtualnej klawiatury nie reagują na wybór (np spacja lub @).
  • Ustawienia — nie działają opcje w Opcjach zasilania urządzenia.
  • Zakładka Game Pass — niektórzy użytkownicy Skip Ahead zgłaszają podmianę karty Rozrywka treścią z Xbox Game Pass.
  • Grupy — częsta zmiana miedzy wersją Preview, a zwykła, może powodować problemy z Grupami. Aby ponownie synchronizować ponownie grupy, należy usunąć grupy w sekcji Moje gry i aplikacje - Grupy.
  • Microsoft Edge — kursor znika po wyjściu i ponownym wejściu do aplikacji. Aby go przywrócić, trzeba kliknąć klawisz Y na kontrolerze.
  • Kolor profilu — czasami użytkownicy mogą zauważyć nieprawidłowy kolor profilu podczas startu konsoli.
  • Sieć — po wybudzeniu konsoli ze stanu czuwania, kablowe połączenie sieciowe może nie zostać wykryte. Należy wtedy zresetować konsolę.

Nowych funkcji tu jak widać, nie znajdziemy. Stabilna wersja tej aktualizacji pojawi się podobnie jak Redstone 5 w Windows 10, czyli mniej więcej w październiku.

Wojciech Błachno
12.07.2018 13:35:00
346
Odsłony
Wojciech Błachno
12.07.2018 13:35:00
346
Odsłony


Nastąpi reset Skip Ahead. Zbliża się Windows 10 w wersji 19H1

Udostępniono właśnie nową kompilację Windows 10 Redstone 5 w programie Insider, a tym samym zbliżamy się do premiery następnej dużej aktualizacji. Istotnie, jest ona coraz bliżej fazy finalnej, tak więc Microsoft postanowił przygotować cały program Insider do udostępnienia następnej wersji Windows 10. Prawdopodobnie porzuca ona dotychczasowe nazewnictwo i zwać się będzie nie Redstone 6, lecz 19H1.

Windows 10 19H1

Na czym te przygotowania polegają? A no na tym, że Microsoft postanowił zresetować Skip Ahead, aby umożliwić nowym użytkownikom przetestowanie nowych funkcji 19H1. Skip Ahead działa w ten sposób, że po otwarciu rejestracji, pozostaje ona otwarta to momentu zapełnienia miejsc. Kolejni użytkownicy mogą dołączyć dopiero wtedy, gdy inny insider zwolni miejsce. Dlatego też reset jest wymagany, by umożliwić dostęp nowym zainteresowanym. Jeśli korzystamy z kompilacji Skip Ahead, to automatycznie zostaniemy cofnięci do Fast Ring, a opcja Skip Ahead zniknie z opcji Programu Insider. Tryb ten zostanie ponownie otwarty w nadchodzących tygodniach.

19H1 ma być zupełnie nowym schematem nazewnictwa, który został uproszczony, by ułatwić identyfikację danej aktualizacji. Liczba 19 wskazuje na rok wydania, a H1 oznacza pierwszą aktualizację w tym roku. Tak więc wedle tego schematu kolejne aktualizacje będą nazywać się 19H1, 19H2, 20H1, 20H2. Wielu użytkowników Insidera przyzwyczaiło się do nazwy Redstone, co nie dziwi, bo towarzyszy nam już od 5 aktualizacji Windows 10. Zmiana nazwy kodowej Windows 10, jeśli do niej faktycznie dojdzie, to może być również znak, że nadchodzą spore zmiany w Windowsie. Jeśli chcecie sprawdzić jakie zmiany nadejdą w 19H1, to wkrótce będzie mieć szansę na dołączenie do testów. Pełny komunikat na temat nowej kompilacji RS5 oraz resecie Skip Ahead, możecie przeczytać na blogu Windows. O ponownym otwarciu Skip Ahead oczywiście niezwłocznie Was poinformujemy na CentrumXP.

Wojciech Błachno
12.07.2018 11:13:00
580
Odsłony
Wojciech Błachno
12.07.2018 11:13:00
580
Odsłony


Synaptics zapowiedział system nowej generacji Microsoftu

To oczywiste, że nowy system Microsoftu jest już bliżej, niż dalej. Do tej pory mogliśmy się dowiedzieć o planach Microsoftu na rozwój systemu operacyjnego Windows, które zakładają jego modułowość. Windows Core OS to system, który będzie dostosowany do urządzenia, na którym będzie działać. Jak to będzie wyglądać finalnie, tego jeszcze nie wiemy. Jednak gdy jeden z kluczowych partnerów Microsoftu wspomina w oficjalnym komunikacie o systemie nowej generacji, to znak, że coś się dzieje.

Synaptics Windows nowej generacji

Synaptics, bo to o tej firmie mowa, w najnowszym oświadczeniu informuje o pracach nad nową technologią biometryczną, która będzie całkiem niezależna od urządzenia, w którym będzie zastosowana. Tak wiec wszystkie dane biometryczne będą przechowywane i analizowane jedynie w ramach układu biometrycznego. To zapewni wysokie bezpieczeństwo takiego rozwiązania, które znajdzie zastosowanie w wielu różnych dziedzinach, zarówno komercyjnych, jak i konsumenckich. Wszystko będzie oparte o układ AMD Ryzem Mobile i system Microsoftu nowej generacji.

Firma Synaptics ogłosiła dzisiaj wspólną inicjatywę skoncentrowaną na dostarczeniu nowego standardu w zakresie wysoce bezpiecznego uwierzytelniania biometrycznego linii papilarnych dla komputerów przenośnych, w oparciu o platformę nowej generacji AMD Ryzen Mobile i nową generację systemu Microsoftu. [...]

O czym konkretnie wspomina tutaj Synaptics? Tego nadal nie wiadomo. Może tu chodzić o nową generację Windows Hello, która z pewnością będzie elementem nowego systemu operacyjnego Windows. Pytanie brzmi, dlaczego Synaptics wspomina już teraz o nowym systemie Microsoftu? Być może związane jest to z konferencją partnerską Inspire, która startuje już 15 lipca w Las Vegas. Możliwe, że właśnie na tej konferencji otrzymamy jakieś szczegóły na temat nowego systemu Windows Core. Polaris OS to jego desktopowa wersja, a Andromeda OS to wersja mobilna, której premiera, jak wiemy, przesunęła się nieco w czasie. Jako że Andromeda OS nie jest jeszcze gotowa, można podejrzewać, że to Polaris OS będzie pierwszym elementem Core OS, jaki ujrzy światło dzienne.

Wojciech Błachno
12.07.2018 09:29:00
603
Odsłony
Wojciech Błachno
12.07.2018 09:29:00
603
Odsłony


Insiderzy na pokład! Właśnie wylądowała kompilacja 17713

Właśnie w kręgu Fast Ring wylądowała kompilacja Windows 10 Insider Preview o numerze 17713. Naturalnie jest to kompilacja z gałęzi Redstone 5 i pierścienia Fast, a co ważne dla użytkowników pozostających w kręgu Skip Ahead - zostaje on właśnie zamknięty i wszyscy z tego kręgu zostaną przerzuceni do Fast Ring. Co równie ważne, Skip Ahead zostaje całkowicie zresetowany i gdy powróci wraz z kolejną gałęzią, będą do niego mogły dołączyć osoby, które wcześniej zostały odrzucone ze Skip Ahead. Ok, powróćmy do najnowszej kompilacji. Znajdziemy w niej kolejne zmiany i nowości w przeglądarce Edge, Notatniku (sic!), zabezpieczeniach Windows Defender, metodach logowania, a także całą gamę poprawek. Co dokładnie się zmieniło? O tym w artykule.

Windows Insider

Zapraszamy do lektury całości:
Windows 10 Insider Preview z nową kompilacją 17713 (RS5) dla PC

Mateusz Miciński
11.07.2018 19:53:00
662
Odsłony
Mateusz Miciński
11.07.2018 19:53:00
662
Odsłony


Intune ze wsparciem dla Androida w warunkach korporacyjnych

Urządzenia wyposażone w Androida są obecne praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia oraz rzecz jasna istnieją również w warunkach korporacyjnych. Lecz problemem dla zarządcy może być takie skonfigurowanie tych urządzeń, aby wszystko działało bezpiecznie i niezawodnie. Zespół Microsoft Intune wyszedł naprzeciw tym potrzebom i ogłosił wsparcie Intune dla zarządzania urządzeniami z Androidem, które są przeznaczone do konkretnych celów.

Intune Android

Intune ułatwia przekształcenie standardowego korporacyjnego urządzenia z systemem Android, w urządzenie specjalnie zaprojektowane, zdalnie konfigurując tylko te aplikacje i funkcje, które są niezbędne do wykonania danego zadania. Urządzenia tego typu są często oddalone od centrali i przeznaczone do zdalnej obsługi, bez bezpośredniego kontaktu z personelem technicznym. Z tego też względu, takie rozwiązania muszą być jak najbardziej niezawodne. Dzięki wprowadzeniu obsługi Intune, urządzenia takie można w szybki i łatwy sposób zdalnie konfigurować. Przykładem takich urządzeń są zdalne kioski, biletomaty, cyfrowe oznakowanie itp.

Intune Android

Bogaty wybór urządzeń z Androidem to niezaprzeczalna zaleta, która pozwala na elastyczność w kwestii ceny, typu (tablet lub smartfon), wytrzymałości urządzenia (wodoodporność). Rekonfiguracja takiego urządzenia jest bardzo łatwa, dzięki zastosowaniu kodów QR lub technologii Google Zero Touch. Ponadto równie istotną zaletą takiego rozwiązania jest możliwość zdalnej nienadzorowanej instalacji i aktualizacji.

Co więcej, korzystając z Microsot Launcher, możemy dowolnie zmodyfikować ekran główny urządzenia. Możemy skonfigurować urządzenie tak, aby posiadało tylko te opcje, które są niezbędne do danego zastosowania. Daje to wspomnianą już niezawodność i bezpieczeństwo. Więcej szczegółów na temat wdrażania nowych rozwiązań Intune, można przeczytać w dokumentacji. Microsoft rozwijając zakres swoich działań w systemie Android, chce zaspokoić potrzeby jego klientów, którzy wcześniej korzystali z jego własnej mobilnej platformy. Siła zielonego robota jest niezaprzeczalna i Microsoft, dostosowując swoje rozwiązania do konkurencji, pokazuje, że najważniejsze jest dla niego dobro klienta.

Wojciech Błachno
11.07.2018 15:09:00
375
Odsłony


Hamburger menu znika z Kontaktów

Insiderzy mogli zostać dziś zaskoczeni zmianą, jaka nastąpiła w jednej z aplikacji w Windows 10. Zmiana ta jest dosyć znacząca, bo dotyczy interfejsu. Mianowicie charakterystyczne hamburger menu, które jest jednym ze stałych elementów interfejsu Windows 10, zniknęło z aplikacji Kontakty. Zmiana dotyczy jedynie wersji desktopowej, a na Windows 10 Mobile wszystko pozostało niezmienione.

Kontakty Hamburger Menu

Wszystkie opcje, które znajdowały się w dotychczasowym menu, zostały przeniesione do prawego górnego rogu. Dotyczy to więc ustawień, filtrowania i dodawania kontaktów. Zmiany dotknęły również przycisku wstecz, a odnośniki do Poczty i Kalendarza zostały usunięte. Dlaczego Microsoft wprowadził takie zmiany? Tego nie wiadomo, bo są one dosyć nieoczekiwane. Nie każdy członek programu Insider ma dostęp do najnowszej wersji oznaczonej numerem 10.1806.1821.0. Dostępność aktualizacji można sprawdzić w Microsoft Store.

Kontakty Fluent Design

Bardzo prawdopodobne, że Microsoft postanowił usunąć menu, bo zawierało zbyt mało przydatnych opcji, które z powodzeniem można było umieścić w innym, bezpośrednio dostępnym miejscu. Chowanie zaledwie kilku opcji w osobnym menu, podczas gdy w oknie aplikacji pozostało sporo wolnej przestrzeni, nie brzmi ergonomicznie. Być może to jest właśnie powód takiej zmiany. Czy zmiana ta jest stała dowiemy się dopiero wtedy, gdy Microsoft wprowadzi ją do stabilnej wersji aplikacji.

Kontakty wraz z Moimi kontaktami, które znajdują się na pasku start miały sprawić, że system Windows 10 będzie lepszym narzędziem do komunikacji. Niestety nadal brakuje tutaj wsparcia dla wielu zewnętrznych usług, a nie wprowadzono nawet obiecanego wsparcia dla Microsoft Teams, na czym zależało wielu użytkownikom Office 365.

Wojciech Błachno
11.07.2018 13:54:00
550
Odsłony
Wojciech Błachno
11.07.2018 13:54:00
550
Odsłony


Kolejny, lipcowy Patch Tuesday - co nowego w Windows 7 i 8.1

Patch Tuesday, razem z aktualizacjami zbiorczymi dla Windows 10, jak zwykle dotarł również na systemy Windows 7 oraz Windows 8.1. Sprawdźmy co konkretnie wprowadzają te nowe aktualizacje i jakie poprawki się w nich znajdują. Żadnych nowych funkcji standardowo nie można się spodziewać, bo są to rzecz jasna aktualizacje jakościowe, a nie funkcjonalne.

Patch Tuesday Windows 7 i 8.1

Windows 7, Windows Server 2008

Dla Windows 7, obecnie drugiego najpopularniejszego systemu Microsoftu, przygotowano szereg poprawek zawartych w aktualizacji KB4338818, które obejmują:

  • Zapewnia ochronę przed dodatkową luką umożliwiającą wykonanie ataku typu side-channel, znanym jako Lazy Floating Point (FP) State Restore (CVE-2018-3665) dla 64-bitowych wersji systemu Windows.
  • Uaktualnia funkcję Inspect Element programu Internet Explorer, aby zachować zgodność z zasadami, które uniemożliwiają uruchomienie Narzędzi dla programistów.
  • Rozwiązuje problem polegający na tym, że żądania DNS nie uwzględniają konfiguracji proxy w Internet Explorer i Microsoft Edge.
  • Aktualizacje zabezpieczeń do Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, powłoki systemu Windows, sieci centrów danych Windows, sieci bezprzewodowych Windows i wirtualizacji systemu Windows.

W tej aktualizacji znajduje się również znany problem, który można samodzielnie rozwiązać. Związany on jest z brakującym plikiem (oem.inf). Z tego powodu po zastosowaniu tej aktualizacji kontroler interfejsu sieciowego przestanie działać. Aby obejść ten problem należy wykonać następujące kroki:

  1. Aby zlokalizować urządzenie sieciowe, uruchom devmgmt.msc. Urządzenie może pojawić się w sekcji Pozostałe urządzenia.
  2. Aby automatycznie ponownie wykryć kartę sieciową i zainstalować sterowniki, wybierz Skanuj w poszukiwaniu zmian sprzętu. Alternatywnie zainstaluj sterowniki urządzenia sieciowego, klikając urządzenie prawym przyciskiem myszy i wybierając opcję Aktualizuj. Następnie wybierz Wyszukaj automatycznie, aby uzyskać zaktualizowane oprogramowanie sterownika lub Przeglądaj mój komputer w poszukiwaniu oprogramowania sterownika.

Ponadto udostępniono drugą aktualizację zabezpieczeń KB4338823, która zawiera podzbiór kolejnych poprawek.

Windows 8.1, Windows Server 2012 R2

Windows 8.1 również otrzymał aktualizacje zbiorcze, które obejmują następujące zmiany:

  • Zapewnia ochronę przed dodatkową podklasą luki w zabezpieczeniach side-channel spekulatywnej realizacji, znanej jako Obejście magazynu spekulacyjnego (CVE-2018-3639). Te zabezpieczenia nie są domyślnie włączone. Aby uzyskać wskazówki dotyczące klienta Windows (IT pro), postępuj zgodnie z instrukcjami w KB4073119. Aby uzyskać wskazówki dotyczące systemu Windows Server, postępuj zgodnie z instrukcjami w KB4072698. Skorzystaj z tego poradnika, aby włączyć ograniczenia w przypadku obejścia spekulacyjnego magazynu (CVE-2018-3639), oprócz ograniczeń, które zostały już wprowadzone w wersji Spectre Variant 2 (CVE-2017-5715) i Meltdown (CVE-2017-5754).
  • Udostępnia obsługę kontrolowania użycia pośredniej bariery przewidywania rozgałęzień (IBPB) w niektórych procesorach AMD (procesorach) do ograniczania CVE-2017-5715, Spectre Variant 2 przy przełączaniu z kontekstu użytkownika do kontekstu jądra. (Aby uzyskać więcej informacji, zobacz Wytyczne architektury AMD do pośredniej kontroli gałęzi i Aktualizacje zabezpieczeń AMD). Aby uzyskać wskazówki dotyczące klienta Windows (IT pro), postępuj zgodnie z instrukcjami w KB4073119. Skorzystaj z tego poradnika, aby włączyć IBPB w niektórych procesorach AMD (procesorach) w celu złagodzenia wariantu Spectre 2 podczas przełączania z kontekstu użytkownika do kontekstu jądra.
  • Zapewnia ochronę przed dodatkową luką umożliwiającą wykonanie ataku typu side-channel, znanym jako Lazy Floating Point (FP) State Restore (CVE-2018-3665) dla 64-bitowych wersji systemu Windows.
  • Uaktualnia funkcję Inspect Element programu Internet Explorer, aby zachować zgodność z zasadami, które uniemożliwiają uruchomienie Narzędzi dla programistów.
  • Rozwiązuje problem polegający na tym, że żądania DNS nie uwzględniają konfiguracji proxy w Internet Explorer i Microsoft Edge.
  • Rozwiązuje problem powodujący, że mysz przestaje działać po przełączeniu użytkownika między sesją lokalną i zdalną.
  • Aktualizacje zabezpieczeń do Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, powłoki systemu Windows, sieci centrów danych Windows, wirtualizacji systemu Windows i jądra systemu Windows.
Jeśli chcemy zainstalować jedynie aktualizacje zabezpieczeń, oznaczone jako KB4338824, to można je pobrać bezpośrednio z katalogu.

Windows Server 2012

Windows Server 2012 otrzymał natomiast aktualizację KB4338830

  • Zapewnia ochronę przed dodatkową luką umożliwiającą wykonanie ataku typu side-channel, znanym jako Lazy Floating Point (FP) State Restore (CVE-2018-3665).
  • Udostępnia obsługę kontrolowania użycia pośredniej bariery przewidywania rozgałęzień (IBPB) w niektórych procesorach AMD (procesorach) do ograniczania CVE-2017-5715, Spectre Variant 2 przy przełączaniu z kontekstu użytkownika do kontekstu jądra. (Aby uzyskać więcej informacji, zobacz Wytyczne architektury AMD do pośredniej kontroli gałęzi i Aktualizacje zabezpieczeń AMD). Aby uzyskać wskazówki dotyczące klienta Windows (IT pro), postępuj zgodnie z instrukcjami w KB4073119. Skorzystaj z tego poradnika, aby włączyć IBPB w niektórych procesorach AMD, w celu złagodzenia wariantu Spectre 2 podczas przełączania z kontekstu użytkownika do kontekstu jądra.
  • Zapewnia ochronę przed dodatkową luką umożliwiającą wykonanie ataku typu side-channel, znanym jako Lazy Floating Point (FP) State Restore (CVE-2018-3665) dla 64-bitowych (x64) wersji systemu Windows.
  • Aktualizacje zabezpieczeń aplikacji systemu Windows, grafiki systemu Windows, sieci centrum danych Windows, wirtualizacji systemu Windows i jądra systemu Windows.

Aktualizacja, która zawiera same zabezpieczenia dla Windows Server 2012, to KB4338820

Wojciech Błachno
11.07.2018 12:56:00
433
Odsłony
Wojciech Błachno
11.07.2018 12:56:00
433
Odsłony


Polowanie na Surface Go | CentrumXP Fun #1

Jak zapewne wiecie, Microsoft zaprezentował już nową, tańszą wersję Surface - Surface Go. Jest to nowy członek rodziny Surface, co od razu przykuło naszą i jak się okazało nie tylko naszą uwagę. Jako że nie często mamy do czynienia z premierą nowych urządzeń spod logo Microsoft, postanowiliśmy więc uczcić ten fakt w pięknych okolicznościach przyrody. Zwłaszcza, że pogoda wyjątkowo dopisała. Zapraszamy do oglądania pierwszego odcinka nowej serii CentrumXP Fun!

CentrumXP Fun odcinek 1 polowanie na Surface Go

Opowiemy w nim krótko czym się charakteryzuje nowy Surface i kiedy będzie dostępny. A co najważniejsze, ile będziemy musieli na niego przygotować funduszy! Niska cena Surface Go jest tak szokująca, że niektórzy bez wahania od razu udali się na polowanie na to nowe urządzenie. Z jakim skutkiem? Tego dowiecie się po obejrzeniu naszego nowego wideo. Zapraszamy do oglądania!.

Materiałów takich jak ten będzie na naszym kanale co raz więcej, więc warto nas śledzić na bieżąco zarówno na YouTube, jak i na Facebooku, Instagramie oraz na Twitterze.

CentrumXP
11.07.2018 10:48:00
410
Odsłony
CentrumXP
11.07.2018 10:48:00
410
Odsłony


Kolejny, lipcowy Patch Tuesday - co nowego w Windows 10

Kolejny Patch Tuesady przynosi nastepną porcję poprawek błędów i usprawnień zabezpieczeń dla Windows 10. Otrzymają je użytkownicy April 2018 Update, Fall Creators Update, Creators, Anniversary Update, Windows 10 Mobile w wersji 1709. Ale to nie wszystko, aktualizacje zbiorcze otrzymała również pierwsza wersja systemu Windows 10 o numerze 1507 (Threshold 1), jako że nadal otrzymuje ona aktualizacje w ramach długookresowego kanału obsług (LTSC - Long Term Servicing Channel).

Patch Tuesday Windows 10

April 2018 Update

Wszystkie aktualizacje zbiorcze omówimy zaczynając od najświeższej aktualizacji, czyli April 2018 Update. Aktualizacja, która dotarła na tę wersję systemu, oznaczona jest jako KB4338819 i zmienia wersję systemu na 17134.165. Można ją ściągnąć samodzielnie bezpośrednio z katalogu usług Microsoft Update. Zmiany jakie wprowadza obejmują:

  • Poprawiono działanie funkcji ze zbioru Universal CRT Ctype, aby poprawnie obsługiwać znaki kontrolne pliku (EOF) jako prawidłowe dane wejściowe.
  • Umożliwia debugowanie treści WebView w aplikacjach UWP za pomocą aplikacji Microsoft Edge DevTools Preview dostępnej w sklepie Microsoft.
  • Rozwiązuje problem, który może spowodować niepowodzenie rozszerzenia klienta Opcji łagodzenia zmian po stronie GPO. Komunikat o błędzie Windows failed to apply the MitigationOptions settings. MitigationOptions settings might have its own log file lub ProcessGPOList: Extension MitigationOptions returned 0xea.” This issue occurs when Mitigation Options has been defined either manually or by Group Policy on a machine using Windows Defender Security Center or the PowerShell Set-ProcessMitigation cmdlet
  • Ocenę ekosystemu Windows, aby zapewnić kompatybilność aplikacji i urządzeń dla wszystkich aktualizacji systemu.
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, sieci centrów danych Windows, sieci bezprzewodowych Windows, wirtualizacji Windows, jądra systemu Windows i Windows Server.

Fall Creators Update

Natomiast dla tych komputerów, które pracują pod kontrolą Fall Creators Update, przeznaczona jest aktualizacja KB4338825, która zmienia wersję systemu na 16299.547. Ją również można pobrać ręcznie z katalogu. Zmiany jakie zawiera obejmują:

  • Rozwiązuje problem, który w niektórych przypadkach powoduje wybór niewłaściwego trybu w aktywnym elemencie IME.
  • Rozwiązuje problem z przesyłaniem formularzy w Internet Explorerze.
  • Rozwiązuje problem polegający na tym, że żądania DNS nie uwzględniają konfiguracji proxy w Internet Explorer i Microsoft Edge.
  • Rozwiązuje dodatkowe problemy ze zaktualizowanymi informacjami o strefie czasowej.
  • Rozwiązuje problem powodujący, że najnowsze wersje Google Chrome (67.0.3396.79+) przestają działać na urządzeniach Cobalt.
  • Ocenę ekosystemu Windows, aby zapewnić kompatybilność aplikacji i urządzeń dla wszystkich aktualizacji systemu.
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, sieci centrów danych Windows, sieci bezprzewodowych Windows, wirtualizacji Windows, jądra systemu Windows i Windows Server.

Ta aktualizacja posiada też znane problemy związane z opcją Ochrony urządzenia:

  • W językach systemu innych niż angielski, może pojawić się komunikat w języku angielskim Reading scheduled jobs from file is not supported in this language mode. gdy spróbujemy odczytać zaplanowane zadania a włączona została wcześniej włączona Ochrona urządzenia. Rozwiązanie tego problemu zostanie wprowadzone w kolejnej aktualizacji.
  • Gdy funkcja Ochrona urządzeń jest włączona, niektóre platformy inne niż angielskie mogą wyświetlać następujące ciągi w języku angielskim zamiast w języku zlokalizowanym:
    • Operatory Cannot use, & oraz or.
    • Script' resource from 'PSDesiredStateConfiguration' module is not supported when Device Guard is enabled. Please use 'Script' resource published by PSDscResources module from PowerShell Gallery.
    Nad tym problemem Microsoft również pracuje i zostanie on rozwiązany w następnej aktualizacji.

Creators Update

Creators Update (1703) otrzymuje aktualizację KB4338826, którą tak jak poprzednie, można pobrać ręcznie z katalogu. Nie zidentyfikowano żadnych błędów związanych z tą aktualizacją. Zmiany jakie ona wprowadza obejmują:

  • Rozwiązuje problem z przesyłaniem formularzy w Internet Explorerze.
  • Uaktualnia funkcję Inspect Element programu Internet Explorer, aby zachować zgodność z zasadami, które uniemożliwiają uruchomienie Narzędzi dla programistów.
  • Rozwiązuje problem, który w niektórych przypadkach powoduje wybór niewłaściwego trybu w aktywnym elemencie IME.
  • Rozwiązuje problem polegający na tym, że żądania DNS nie uwzględniają konfiguracji proxy w Internet Explorer i Microsoft Edge.
  • Rozwiązuje dodatkowe problemy ze zaktualizowanymi informacjami o strefie czasowej.
  • Ocena ekosystemu Windows, aby zapewnić kompatybilność aplikacji i urządzeń dla wszystkich aktualizacji systemu.
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, sieci centrów danych Windows, sieci bezprzewodowych Windows, wirtualizacji Windows, jądra systemu Windows i Windows Server.

Anniversary Update

Anniversary Update otrzymuje natomiast aktualizację oznaczoną jako KB4338814, którą jak poprzednie, można pobrać ręcznie. Nie zawiera żadnych błędów i wprowadza następujące poprawki i zmiany:

  • Uaktualnia funkcję Inspect Element programu Internet Explorer, aby zachować zgodność z zasadami, które uniemożliwiają uruchomienie Narzędzi dla programistów.
  • Rozwiązuje problem, który w niektórych przypadkach powoduje wybór niewłaściwego trybu w aktywnym elemencie IME.
  • Rozwiązuje problem polegający na tym, że żądania DNS nie uwzględniają konfiguracji proxy w Internet Explorer i Microsoft Edge.
  • Rozwiązuje dodatkowe problemy ze zaktualizowanymi informacjami o strefie czasowej.
  • Uaktualnia obsługę wersji roboczej protokołu Token Binding v0.16.
  • Ocena ekosystemu Windows, aby zapewnić kompatybilność aplikacji i urządzeń dla wszystkich aktualizacji systemu.
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, sieci centrów danych Windows, sieci bezprzewodowych Windows, wirtualizacji Windows, jądra systemu Windows i Windows Server.

1507 - Threshold 1

Aktualizację otrzymała również pierwsza wersja RTM Windows 10 czyli 1507. KB4338829 wprowadza do niej następujące zmiany:

  • Zapewnia ochronę przed dodatkową luką polegającą na spekulacyjnym wykonywaniu side-channel, znanym jako Lazy Floating Point (FP) State Restore (CVE-2018-3665) dla 64-bitowych (x64) wersji systemu Windows.
  • Uaktualnia funkcję Inspect Element programu Internet Explorer, aby zachować zgodność z zasadami, które uniemożliwiają uruchomienie Narzędzi dla programistów.
  • Rozwiązuje problem, który w niektórych przypadkach powoduje wybór niewłaściwego trybu w aktywnym elemencie IME.
  • Rozwiązuje problem polegający na tym, że żądania DNS nie uwzględniają konfiguracji proxy w Internet Explorer i Microsoft Edge.
  • Rozwiązuje dodatkowe problemy ze zaktualizowanymi informacjami o strefie czasowej.
  • Aktualizacje zabezpieczeń dla Internet Explorera, aplikacji Windows, grafiki Windows, sieci centrów danych Windows, sieci bezprzewodowych Windows, wirtualizacji Windows, jądra systemu Windows i Windows Server.

Windows 10 Mobile w wersji 1709 otrzymał kompilację 15254.490, która zawiera zmiany tożsame z tymi, które wprowadzono do Redstone 2 czyli Creators Update.

Każda z powyższych aktualizacji zostanie pobrana automatycznie, choć jak wspomniano, można to zrobić ręcznie z lokalizacji podanej przy każdej z nich.

Wojciech Błachno
11.07.2018 10:25:00
824
Odsłony
Wojciech Błachno
11.07.2018 10:25:00
824
Odsłony


To-Do ze wsparciem dla Android P

Wszyscy żyją teraz prezentacją Surface Go, a życie toczy się dalej i aktualizacje również się toczą razem z nim. Jedna z nich trafiła właśnie do To-Do na Androdzie i uwzględniła zmiany, jakie nadejdą do systemu z zielonym robotem już jesienią, za sprawą Android P, który zwać się będzie prawdopodobnie Pistacchio. Jednym z jego wielu nowych elementów jest natywna obsługa notcha. To właśnie wprowadza nowa wersja To-Do Beta

To-do Aktualizacja Beta

Słynnego notcha, czyli wycięcia w ekranie, w którym mieszczą się sensory, można nie lubić lub można uwielbiać, lecz to nie zmienia faktu, że jest to już powszechny trend. Trend, który finalnie szybko minie, lecz na razie szerzy się wśród wielu producentów telefonów i zawitał on nawet do nowej, nadchodzącej wersji Androida P. Deweloperzy muszą dopasować się do tego trendu, modyfikując odpowiednio swoje aplikacje. Wprowadzenie tego do samego systemu przez Google ułatwia znacznie sprawę. Microsoft nie czeka i już przygotowuje niektóre swoje aplikacje w tym kierunku. Jedną z pierwszych jest To-Do, czyli planer dnia, który ma zastąpić przejętą przez Microsoft, słynną aplikację Wunderlist.

To-Do istnieje na razie równolegle z Wunderlist. W bliżej nieokreślonej przyszłości ma on tę poprzednią, niezwykle popularną aplikację zastąpić całkowicie, co rzecz jasna spotyka się ze sporą krytyką użytkowników. To-Do jest mimo to co raz lepszą aplikacją i jest przez Microsoft stale uzupełniany o nowe funkcje. Te, które znalazły się w ostatniej aktualizacji, nie są może rewolucyjne, ale na pewno przydatne. Bo to oczywiście nie wszystkie zmiany, jakie wprowadza ta aktualizacja. Od teraz na przykład, opcja Ustaw cyklicznie jest widoczna cały czas w widoku szczegółów. Ponadto wprowadzono szereg poprawek i usprawnień dotyczących między innymi powtarzania i terminów płatności. Aplikację To-Do można pobrać wprost z Sklepu Google Play

Wojciech Błachno
10.07.2018 14:37:00
442
Odsłony
Wojciech Błachno
10.07.2018 14:37:00
442
Odsłony


Już jest! Nowy, tańszy Surface Go (Aktualizacja 2)

Aktualizacja - 21:28

Polska przedsprzedaż właśnie wystartowała i znane są pozostałe ceny.

Surface Go 64GB / 4GB RAM - 1999 zł
Surface Go 128GB / 8GB RAM - 2649 zł
Surface Go Signature Type Cover Czarna - 449 zł
Surface Go Signature Type Cover Platynowa - 599 zł
Surface Mobile Mouse - 169 zł
Surface Pen dostępny jest w regularnej sprzedaży w cenie 499 zł.

Aby skompletować najtańszy zestaw Surface Go, z klawiaturą, piórem i myszką, wydać będziemy musieli 2617 zł.

Aktualizacja - 15:50

Oficjalna polska cena najtańszej wersji Surface Go (64 GB 4GB RAM), bez akcesoriów to 1999 zł. Tak więc jest to nieco więcej, niż sugerowała cena w dolarach. Tak czy inaczej, to nadal bardzo ciekawa oferta.

No i jest, nie pokazali go w piątek, tak jak przewidywano, a już wczoraj! Surface Go miał swoją premierę i prezentuje się faktycznie bardzo dobrze. Jest to zupełnie nowy członek rodziny, o nowych, bardziej kompaktowych rozmiarach, lekko zmienionym designie i całkiem ciekawych parametrach. Jednak mimo wszystko, jest to nadal Surface, tyle że tańszy! Lecz czy gdy przyjrzymy się bliżej, to rzeczywiście jest tak rewelacyjnie? Sprawdźmy to!

Surface Go

Skoro jest tańszy i mniejszy, to czy czegoś mu brakuje? Surface Go ma dużo mniejsze rozmiary, w stosunku do klasycznego Surface, przekątną ekranu 10 cali przy standardowych dla Surface proporcjach 3:2 i rozdzielczości 1800 x 1200. W jego wnętrzu drzemie chłodzony pasywnie procesor Pentium Gold 4415Y siódmej generacji, wsparty 4 lub 8 GB pamięci operacyjnej. Do wyboru będziemy mieć również dwie pojemności dysku - 64 GB eMMC i 128 GB SSD. Jeśli chodzi o peryferia, to bogato nie jest, choć jest to już raczej standard. Mamy tu więc Surface Connector, USB-C oraz Jack 3,5 mm. Do tego wszystko obudowane magnezową konstrukcją z klasyczną rozkładaną stopką. Na usta ciśnie się sformułowanie Surface Mini, choć Go jest równie trafne.

Jak to wygląda od strony wydajności? Out of the box powinno być lepiej niż dobre, a to za sprawą systemu Windows 10 S. Oczywiście istnieje możliwość upgrade'u do Windows 10 Pro, lecz podobnie jak w przypadku urządzeń Always Connected PC's z procesorami ARM, może wiązać się to ze spadkami wydajności. W niedalekiej przyszłości Microsoft zaprezentuje również wersję z modemem LTE, tak więc będzie to prawdziwie mobilne urządzenie, również dzięki niezłym osiągom jeśli chodzi o czas pracy na baterii - 9 godzin.

Surface Go

Dobra, ale w takim razie co z tą ceną?

No tutaj jest rewelacyjnie, jeśli weźmiemy pod uwagę pozostałe modele Surface. Za podstawowa, najtańszą wersję 64GB/4GB, bez akcesoriów w postaci klawiatury i rysika, zapłacimy 399$ . Droższa wersja 8GB/128GB kosztuje już 549$ . Jeśli doliczymy do tego akcesoria (Type-Cover Alcantara 129$, Surface Pen 99$), to zbliżamy się już do 800$. Ale to nadal mniej, niż najtańszy, goły Surface Pro, bo za niego zapłacić musimy 799$. Tak więc prawie w tej samej cenie, dostajemy kompletne urządzenie Surface, które różni od starszego brata rozmiar, procesor i pojemność dysku.

Surface Go

Skoro prawie nie widać różnicy to czy warto?

Naszym zdaniem zdaniem tak! Intel Core m3, który znajduje się w Surface Pro, demonem prędkości nie jest. Porównując go z Pentium Gold, zyskujemy zasadniczo jedynie trochę mniejszy apetyt na energię. Bazowe 1600 MHz jakie zapewnia Pentium, powinno być wystarczające, nawet jeśli zrobimy opcjonalną, darmową aktualizację do Windows 10 Pro. Problemem może być pojemność dysku, a rozmiar urządzenia również nie każdemu przypadnie do gustu.

Surface Go

Microsoft od zawsze promował linię Surface jako markę premium, co niestety wiązało się z ograniczonym znacznie gronem odbiorców. Teraz, gdy gigant otwiera się na wiele nowych możliwości, znalazł kolejne miejsce w którym może coś zdziałać. Mam na myśli rynek edukacyjny, gdzie Microsoft już teraz prężnie działa dzięki pakietowi Office 365, lecz przespał moment w którym konkurencja uszczknęła tu kawałek rynku. Mowa tu o komputerach przeznaczonych do edukacji.

Surface Go może być właśnie zwieńczeniem prac giganta na tym polu. Jest to przecież wyjątkowo tani komputer, który potrafi doskonale wykorzystać wszystkie zalety pozostałych narzędzi edukacyjnych Microsoftu (jak poszczególne elementy pakietu Office 365). Dodatkowo pracuje pod kontrolą bezpiecznego Windows 10 S, więc jest to wręcz idealne rozwiązanie dla szkół.

Zainteresowani? My zdecydowanie tak!

Surface Go można już ponoć zamawiać w przedsprzedaży, również w Polsce, choć na stronie Microsoftu jeszcze takiej informacji nie znaleźliśmy. Na pewno będziemy chcieli sprawdzić taniego Surface w praktyce bo jest tutaj jeszcze sporo niewiadomych. Czy wszystkie kompromisy jakie tutaj wybrano (rozmiar, procesor, pojemność dysku), będą miały wymierny wpływ na wygodę korzystania z Surface Go? Jesteśmy tego bardzo ciekawi. Surface Go na pewno sprawi, że marka którą reprezentuje wypłynie wreszcie na szersze wody. Oby tylko nie zatonęła za szybko.

Wojciech Błachno
10.07.2018 09:48:00
984
Odsłony
Wojciech Błachno
10.07.2018 09:48:00
984
Odsłony


Nowy Microsoft Store na Tajwanie

Microsoft, mimo że nie ma bardzo dużej oferty sprzętowej, to podobnie jak Apple, posiada sklepy stacjonarne, w których można kupić między innymi jego flagowe produkty z linii Surface. Jest to okazja do wypróbowania wszystkich urządzeń i zasięgniecia wiedzy u fachowców z Microsoft. Niestety nie ma takich miejsc dużo, a większość z nich znajduje się w USA. Niedawno zapowiedziano stworzenie pierwszego sklepu stacjonarnego w Wielkiej Brytanii, a konkretnie w Londynie. Tymczasem Microsoft dokonuje ekspansji w Azji i otworzył właśnie nowy sklep w Taipei, na Tajwanie.

Microsoft Store Tajwan

Otworzenie nowego sklepu w tak prężnie rozwijającym się regionie, absolutnie nie dziwi. Zwłaszcza że Microsoft niedawno rozszerzył dostępność linii Surface właśnie o Tajwan, tak więc dostęp do fizycznego sklepu na pewno napędzi sprzedaż. Nie da się ukryć, że sklepy Microsoftu pełnią poza USA głównie funkcję reprezentacyjną. Utrzymanie takich sklepów to jest również dla giganta całkiem spory koszt, tak więc z tego też względu najprawdopodobniej nie ma takiego sklepu w Polsce. Nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić w najbliższym czasie. Surface nie jest w naszym kraju popularny, głównie ze względu na jego wysoką cenę.

Być może wypuszczenie na rynek taniego modelu Surface, który prawdopodobnie zobaczymy jeszcze w tym tygodniu, to początek zmian, które mają na celu otwarcie linii Surface na rynki rozwijające się. Łatka sprzętu premium jest na pewno wielkim pochlebstwem, lecz nie przekłada się bezpośrednio na zysk. Jest oczywiste, że Microsoft wkłada wiele sił w to, aby Surface był dopracowany w każdym calu i wykonany z najwyższej jakości materiałów. Widać to już na pierwszy rzut oka. Wielu producentów jednak udowodniło, że da się osiągnąć podobne efekty przy dużo niższej cenie. Jeśli Microsoft nie zawiedzie oczekiwań, to możliwy sukces taniego Surface w naszym kraju, może w przyszłości wpłynąć na decyzję o otwarciu nowego Microsoft Store w Warszawie. Choć jest to zdecydowanie myślenie życzeniowe i moje daleko posunięte spekulacje.

Wojciech Błachno
09.07.2018 15:05:00
376
Odsłony
Wojciech Błachno
09.07.2018 15:05:00
376
Odsłony


Nowa kompilacja Redstone 5 dla Xbox One powoduje odświeżenie systemu

Microsoft udostępnił właśnie kolejną kompilację Redstone 5 dla Xbox One, dla tych, którzy wybrali tryb Skip Ahead. Jednak trzeba ostrzec wszystkich, którzy będą chcieli ją zainstalować na swojej konsoli. Będzie się to wiązać z odświeżeniem jej systemu. Tak więc instalując tę wersję, stracicie niektóre dane. Jest to niestety nieodłączony element programu Insider i takie sytuacje mogą się zdarzać raz na jakiś czas.

Dark theme Windows 10

Odświeżenie nie jest tym samym co resetowanie konsoli. Wszystkie nasze zainstalowane aplikacje i gry nie zostaną usunięte, lecz będziemy musieli dokonać ponownego zalogowania do wszystkich usług. Fabryczne odświeżenie zostanie wykonane automatycznie, z powodu problemów z poprzednią aktualizacją, która naruszyła nieodwracalnie rdzeń systemu. Uniemożliwiało to uruchomienie niektórych aplikacji i usług. Po tej aktualizacji, która jest oznaczona jako 1810.180706-1920, wszystko powinno wrócić do normy. Obejmuje ona ponadto:

  • Sterowanie zdalne multimediami - naprawiono problemy użytkowników z różnymi funkcjami, które nie działają na pilocie multimediów.
  • Moje gry i aplikacje - naprawiono problem, który powodował, że niektóre aplikacje i gry nie uruchamiały się poprawnie.
  • FastStart - ulepszenia tytułów wykorzystujących technologię FastStart.
  • Powiadomienia - zmiana w wyświetlaniu powiadomień klubowych i LFG (wyszukiwania grup)
  • Wirtualna klawiatura - wiele poprawek w tej kompilacji dotyczy klawiatury wirtualnej, która była nieczytelna podczas korzystania z trybu jasnego.

Odświeżenie systemu, i tym samym utrata danych, jest jedynym sposobem na obejście tego problemu. Jest to istotnie dosyć irytujący problem, lecz właśnie to jest cały sens istnienia programu Insider. Otrzymujemy dostęp do nowych, przedpremierowych funkcji, ryzykując niestabilność działania systemu i problemy takie jak ten wyżej wymieniony. Jeśli nie chcecie doświadczyć takich problemów, lepiej przejść do wyższego kręgu programu, gdzie aktualizacje są rzadsze i sprawiają mniej problemów lub wypisać się z programu Insider.

Wojciech Błachno
09.07.2018 14:03:00
463
Odsłony
Wojciech Błachno
09.07.2018 14:03:00
463
Odsłony


Ciemne okno wyboru plików w Windows 10

Ciemny eksplorator plików to kolejny etap na drodze do wprowadzenia całkiem ciemnego systemu Windows 10. Można dyskutować o praktycznej przydatności takiego rozwiązania, bo jak wiadomo, gusta są różne. Faktem jest, że ciemny motyw nie został wprowadzony w całym systemie w tym samym czasie. Tak więc na początku mieliśmy w zasadzie do dyspozycji jedynie ciemne ustawienia systemu. W Redstone 5 dołączył do tego wspomniany Eksplorator plików, a teraz ciemny motyw zyskało również okno wyboru plików.

Dark theme Windows 10

Konsekwentne wprowadzanie dark theme w całym systemie i w najmniejszych jego zakamarkach jest na pewno właściwym kierunkiem i pozytywną zmianą. Do tej pory selektor plików, do którego dostęp mamy z wielu różnych miejsc i aplikacji, raził jasną oprawą nawet wtedy, gdy mamy ustawiony ciemny motyw systemu. W najnowszej kompilacji 17711 zyskał on już ciemną kolorystykę.

Zgodnie z powyższym tweetem pracownicy Microsoftu, wciąż pozostało jeszcze kilka detali do dopracowania, ale wszystko jest na najlepszej drodze do stworzenia spójnego i dopracowanego ciemnego motywu w całym systemie Windows 10. Rok 2018 można chyba nazwać rokiem ciemnego motywu, bo opcja staje się standardem nie tylko w aplikacjach, ale również w systemach operacyjnych. Microsoft już od dawna pracuje nad tym motywem i stopniowo wprowadza go w kolejne zakamarki systemu. Ciemny motyw miał w zamyśle odciążyć wzrok podczas pracy o późnych godzinach i słabym oświetleniu. W takich warunkach jasna kolorystyka razi w oczy. Finalnie większość ludzi wybiera ciemny motyw raczej ze względów estetycznych niż ergonomicznych.

Wojciech Błachno
09.07.2018 12:37:00
648
Odsłony
Wojciech Błachno
09.07.2018 12:37:00
648
Odsłony


Nowy, tani Surface zobaczymy jeszcze w tym tygodniu?

Cena urządzeń z rodziny Surface to jeden z jej największych minusów, który bardzo ograniczył jej sukces. Są to zdecydowanie najlepsze urządzenia z systemem Windows 10, jakie możemy obecnie kupić. Jeśli tylko mamy odpowiednio zasobny portfel. Był to warunek konieczny, który zniechęcał wielu zainteresowanych tymi urządzeniami. Był, bo potwierdzone informacje wskazują, że nadchodzi nowy, tani model Surface, który może sporo zamieszać. Co więcej, możliwe, że ujrzymy go jeszcze w tym tygodniu.

Tani Surface

Wskazuje na to fragment wewnętrznego dokumentu, który wyciekł do Sieci i został opublikowany na portalu reddit.com. Sugeruje on, że do Microsoft Store, już w ten piątek, 13 lipca, trafi nowy model urządzenia wraz z klawiaturą type-cover. WalkingCat twierdzi, że może chodzić o urządzenie o kodowej nazwie Lingo:

To, czego dowiedzieliśmy się o tanim Surface do tej pory, to między innymi jego specyfikacja techniczna. Będzie on wyposażony w jednostki Pentium Silver i Gold, 4 lub 8 GB pamięci operacyjnej, opcjonalny modem LTE oraz 10 calowy ekran z zaokrąglonymi rogami. Komputer ma pracować pod kontrolą 64 bitowego Windows 10. Natomiast wyniki benchmarku OpenCL wskazują, że wydajnościowo tani Surface nie będzie ustępować trzykrotnie droższemu MacBookowi.

Jednak co najważniejsze, ma on kosztować koło 400 dolarów, co daje nam mniej więcej 1500 zł. Brzmi naprawdę zachęcająco, a Surface będzie mieć dzięki temu szansę wybić się na rynku i rozszerzyć swoją strefę wpływów. Czy ta cena jest realna? Na pewno, gdy ten model pojawi się w polskich sklepach, to jego cena oscylować będzie bliżej 2000 zł. Oczywiście mówimy tutaj o samym tablecie, bez dodatkowej klawiatury i rysika, które również mają mieć przystępną cenę.

Wojciech Błachno
09.07.2018 11:31:00
468
Odsłony
Wojciech Błachno
09.07.2018 11:31:00
468
Odsłony


Windows Timeline na Androidzie w trakcie zaawansowanych prac

Linia czasu, czy też historia aktywności lub po prostu Windows Timeline to sztandarowa funkcja April 2018 Update, która miała być pierwszym krokiem do zrewolucjonizowania sposobu, w jaki pracujemy z systemem Windows 10. Wraz z kartami aplikacji, które, jak już wiemy, zaliczają spory poślizg, miał to być zestaw zmieniający Windows nie do poznania. Sets ma ułatwić pracę z aplikacjami, organizując je w kartach, natomiast Timeline ma usprawnić powracanie do poprzednich działań i synchronizować je między urządzeniami.

Windows Timeline Android

Może to być przydatne w sytuacji, gdy posiadamy dwa komputery, na przykład prywatny i służbowy. No i tu jest problem, bo na chwilę obecną działa to jedynie z urządzeniami z Windows 10. Brakuje tu też aplikacji, które potrafiłyby wykorzystać potencjał Timeline. Jako że Microsoft nie posiada teraz w ofercie żadnego telefonu, to niestety synchronizacja z urządzeniami mobilnymi jest również problematyczna. Na iOS i Androidzie gigant posiada sporą bibliotekę aplikacji, więc byłoby to rzeczywiście przydatne. Według zapowiedzi, platformą na Androidzie, na której działać miałaby funkcja Timeline, ma być Microsoft Launcher. Niestety, od premiery kwietniowej aktualizacji funkcji tej nadal nie uświadczymy. To się ma zmienić, bo Microsoft mocno pracuje nad tym, by tę funkcję jak najszybciej wprowadzić. Wskazuje na to odpowiedź na tweet Paula Thurrotta:

Nie ma jasno określonego terminu wprowadzenia tej funkcji, ale Vishnu Nath, który przewodzi działowi mobilnemu Microsoftu, zapewnia, że prace wrą. Kiedy orientacyjnie możemy się tego spodziewać? Naprawdę ciężko powiedzieć, biorąc pod uwagę, jak bardzo Microsoft wyspecjalizował się w przedłużaniu prac i przesuwaniu dat wdrożenia niektórych funkcji. Wprowadzają Timeline na systemy mobilne, Microsoft chce stworzyć ekosystem, którego mu brakuje od czasu porażki Windows 10 Mobile. Otworzenie się na systemy konkurencji to w zasadzie jedyna opcja, bo o ile w kategorii PC Microsoft ma ciągle bardzo silną pozycję, to na rynku mobilnym zasadniczo nie istnieje, a mityczny Surface Phone oddalił się właśnie w bliżej nieokreśloną przyszłość.

Wojciech Błachno
09.07.2018 10:39:00
394
Odsłony
Wojciech Błachno
09.07.2018 10:39:00
394
Odsłony


Windows 10 Insider Preview z nową kompilacją 17711 (RS5) dla PC

Po nieco ponad tygodniowej przerwie Microsoft powraca z nową kompilacją Windows 10 Insider Preview o numerze 17711. Naturalnie jest to kompilacja z gałęzi Redstone 5 i pierścienia Fast. Zmiany i nowości odnotowano w Microsoft Edge, interfejsie Fluent Design, Ustawieniach odtwarzania wideo i Edytorze rejestru. Na koniec mamy jeszcze listy wprowadzonych poprawek i znanych błędów. Co dokładnie się zmieniło? O tym w artykule - link poniżej.

Windows Insider

Zapraszamy do lektury całości:
Windows 10 Insider Preview z nową kompilacją 17711 (RS5) dla PC

Krzysztof Sulikowski
07.07.2018 00:16:00
586
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
07.07.2018 00:16:00
586
Odsłony


Nie będzie już można zmieniać regionów w Microsoft Store

Microsoft wprowadził z pozoru niewielką, ale mocno odczuwalną zmianę w zasadach Sklepu. Dotychczas użytkownicy mogli zmienić ustawienia regionu, by zyskać dostęp do oprogramowania, teoretycznie niedostępnego dla ich lokalizacji. W ten sposób można było pobierać np. tytuły ekskluzywne dla USA. Teraz to już niemożliwe, bowiem liczyć się będzie wyłącznie nasza prawdziwa lokalizacja.

Microsoft Store - ustawienia regionu

By zyskać dostęp do zawartości, teoretycznie dla nas niedostępnej, można było zmienić język i region na urządzeniu z Windows, zakupić lub pobrać za darmo pożądaną aplikację i przywrócić wcześniejsze ustawienia. Aplikacja oczywiście działała dalej, jako że bariera wiązała się tylko z dostępnością produktu w Microsoft Store. Teraz nie można już jej obejść w ten sposób. Sklep zaczął sprawdzać naszą faktyczną lokalizację po IP i jeśli okaże się ona niezgodna z ustawieniami języka/regionu, pobieranie nieprzeznaczonej dla niej zawartości zostanie zablokowane, a my zostaniemy poczęstowani błędem.

Jeśli więc chcemy pobrać aplikację wydaną tylko w kilku regionach, musimy faktycznie w nich przebywać (lub nasz adres IP ma na to wskazywać). Nawet kiedy jesteśmy mieszkańcami wspieranego regionu - przykładowo USA - ale wyjedziemy na wakacje za granicę, w tym czasie również możemy zapomnieć o możliwości pobrania.

Zmiana najbardziej uderza użytkowników z pomijanych często regionów (w tym z Polski), ale z drugiej strony idzie na rękę deweloperom/wydawcom, którzy mają prawo ustalić, dla jakich regionów publikują zawartość i ustalać dla tych regionów różnice, zwłaszcza cenowe. To jednak tylko nasze domysły - Microsoft nie ujawnił prawdziwego powodu wprowadzenia tych zmian.

Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 23:16:00
614
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 23:16:00
614
Odsłony


Poczta w Windows 10 nie będzie zmuszała do otwierania linków w Edge

W marcu tego roku Microsoft zaczął testować pewne połączenie w Windows 10 Insider Preview. Chodziło mianowicie o otwieranie linków z aplikacji Poczta przez Edge. Tylko przez Edge. Jak można się było spodziewać, pomysł nie spotkał się - delikatnie mówiąc - z aprobatą użytkowników. Prawie nikt nie lubi z góry narzuconych rozwiązań, tym bardziej w kwestii przeglądarki, ale Microsoftowi zrozumienie tego zajęło prawie 4 miesiące.

Poczta w Windows 10

Zacznijmy od początku. W marcowej kompilacji 17623 systemu Windows 10 zadebiutowała wspomniana zmiana, którą Dona Sarkar opisywała w taki oto sposób: "rozpoczynamy testy zmiany, w której linki kliknięte wewnątrz aplikacji Poczta otworzą się w Microsoft Edge, który zapewnia najlepsze, najbezpieczniejsze i najbardziej spójne doświadczenie w Windows 10 i pomiędzy innymi waszymi urządzeniami. Dzięki wbudowanym funkcjom czytania, tworzenia notatek, integracji z Cortaną i łatwemu dostępowi do usług, takich jak SharePoint i OneDrive, Microsoft Edge pozwala wam być bardziej produktywnymi, zorganizowanymi i kreatywnymi bez poświęcania żywotności baterii lub bezpieczeństwa. Jak zwykle liczymy na feedback od społeczności WIP". Jaki feedback nadszedł, tego możemy się domyślić na podstawie zmiany, którą Microsoft wprowadza właśnie w aplikacji.

Poczta

Włoski portal Aggiornamenti Lumia dotarł do zrzutów ekranu (jak ten powyżej), które pokazują zbliżającą się zmianę w aplikacji Poczta. Aktualizacja zostanie zapewne wprowadzona przy najbliższej kompilacji Windows Insider. Jak widzimy, w Ustawieniach > Okienko odczytu pojawi się nowy przełącznik "Otwieraj linki w Microsoft Edge". Zapewne będzie on włączony domyślnie, ale w końcu użytkownicy Poczty będą mieli wybór. Użytkowników Edge jako pierwszej przeglądarki w zasadzie to nie dotyczy, ale tych jest mniej niż 5% i to nie w obrębie Windows 10, a całego ekosystemu Windows. Nasuwa się tylko jedno pytanie - nie można było tak od razu?

Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 22:43:00
414
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 22:43:00
414
Odsłony


Fluent Design System w Eksploratorze plików - dobry pomysł?

Od paru miesięcy Microsoft pracuje nad ciemną kompozycją Eksploratora plików, dzięki której będzie on się idealnie komponować z pozostałymi czarymi/ciemnoszarymi elementami interfejsu. Użytkownicy mają jednak apetyt na coś więcej niż tylko zmiana barw. Eksplorator plików mógłby przyjąć zasady designu Fluent i zostać pokryty akrylem. Jak taka zmiana wpłynęłaby na kosmetykę Windows 10 i czy to dobry pomysł? Sprawdźmy to.

Fluent Design System

Fluent jako "język designu" lub - bardziej po ludzku - zbiór zasad estetycznych i funkcjonalnych opanowuje kolejne warstwy oprogramowania Microsoftu i aplikacji w standardzie UWP. Dochodzi jednak do sytuacji być może jeszcze bardziej widocznej niż w początkach Windows 10. Otóż w jednym systemie możemy mieć jednocześnie do czynienia z elementami rodem z epoki Windows 95/XP (Narzędzia administracyjne), Windows 7/8/początków 10 (Eksplorator plików) i drugiej fali Windows 10 (menu Start, Ustawienia, Centrum akcji itd.). Eksplorator plików, choć bywa używany częściej niż Start, w zasadzie wymyka się jednoznacznej klasyfikacji, a to znacząco ujmuje estetycznej spójności Dziesiątki. Jeśli już stosujemy Fluent, stosujmy go wszędzie. Zapewne w swoim czasie Microsoft przystąpi do *akrylizacji* Eksploratora, dokładania efektów światła i dalszych zmian, ale zanim to nastąpi, możemy nacieszyć oko wizualizacjami.

Poniżej widzimy grafikę koncepcyjną autorstwa niejakiego Manueljlin, którą umieścił na Reddicie, pytając o opinie. Te są zróżnicowane. Złośliwi twierdzą, że fani potrafią lepiej niż sam Microsoft zaprojektować interfejs Windows 10. Pojawiły się też sugestie, aby pójść za ciosem i (który to już raz?) odświeżyć zestaw ikon, by lepiej pasowały do stylu Fluent. Jeśli zaś chodzi o akryl, jego dodanie byłoby ukłonem w stronę fanów Aero Glass, którzy z utęsknieniem wspominają efekt szklistości w Windows 7. Wiemy oczywiście, że zadaniem Fluent Designu jest połączenie tych najlepszych doświadczeń z Windows 7, 8 i początkowej fazy 10, dodając do nich dodatkową wartość, ale kwestią dyskusyjną jest to, jaki w ostatecznym rozrachunku ma być udział tych poszczególnych doświadczeń.

Fluent Design System

Naszym zdaniem ze szklistością łatwo przesadzić, ale tu znów rolą akrylu jest zrównoważenie tego efektu poprzez lekkie przyciemnienie i specyficzny algorytm rozmycia. Z drugiej strony jeśli lubimy bardziej solidne interfejsy, efekt przezroczystości zapewne będzie można w Eksploratorze plików wyłączyć. Najlepsze (mimo wszystko) byłoby jednak oddanie płynnej (a nie zerojedynkowej) kontroli użytkownikom na wzór Windows 7, by mogli samodzielnie zrównoważyć krycie/przezroczystość akrylu i dopasować jego zabarwienie. Niebawem zapewne się okaże, jak rozwiążą to projektanci interfejsu Windows 10.

Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 21:51:00
568
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 21:51:00
568
Odsłony


Poślizg z Andromedą po raz kolejny zostawi Microsoft w tyle?

Ostatnie doniesienia malują przyszłość Surface Phone w ciemnych barwach, choć mowa tu o tym konkretnym urządzeniu, a niekoniecznie o całej kategorii. Niedawne pogłoski o tym, że Microsoft nie zdąży z Andromedą do czasu premiery Redstone 5 zostały potwierdzone przez kolejne źródła. A jeśli Microsoft nie zdąży, to prawdopodobnie zdążą inni. Co z tego wyniknie i czy historia rzeczywiście lubi się powtarzać? Rozważmy to!

Surface Phone

Zacznijmy od razu od raportu Toma Warrena z The Verge, który na Twitterze pisze: "Więc tak samo, jak @maryjofoley, słyszę, że Andromeda zdecydowanie nie nadejdzie w 2018. Urządzenia OEM mogą nadejść, ale nie z Andromeda OS, jako że nie jest gotowy. Cały projekt jest teraz objęty przeglądem, ponieważ nie ma ekosystemu aplikacji, który by go wspierał". Innymi słowy Surface Phone nie może trafić na rynek, bo nawet jeśli warstwa sprzętowa już istnieje, to nie ma dopracowanego oprogramowania, które by ją kontrolowało. Chodzi tu jednak o ten konkretny ekosystem Microsoftu, a nie całą kategorię sprzętową rozkładanych urządzeń z zawiasami i dwoma ekranami, które nie są domeną Microsoftu, choć ten ma w garści mnóstwo związanych z nią patentów, z których będzie mógł czerpać profity, ale przecież nie o to chodzi.

Przez ostatnie lata Microsoft jako producent sprzętu spod szyldu Surface dbał o to, by jego urządzenia były nowatorskie. Firma nie wymyśliła co prawda tabletu ani laptopa, ale w innowacyjny sposób doprowadziła do ich fuzji i dodała do nich elementy wcześniej niespotykane. Ambicją projektantów Surface było niewątpliwie zapracowanie na miano pioniera także w nowej kategorii mobilnych, rozkładanych urządzeń, jednakże dobrymi chęciami... Tak czy inaczej na plus trzeba ocenić to, że Microsoft zawczasu rozpoznał nadchodzący trend, który w mniejszym bądź większym stopniu sam kreował i podsycał. Szkopuł w tym, że trend podchwyciła też konkurencja, a ta nigdy nie śpi. O tym, że powstaną klony Surface Phone, możemy być przekonani. Nie wiadomo tylko, czy wyprzedzą one Surface Phone'a przed jego własną premierą, czy też całkowicie go zastąpią.

Andromeda OS

Nie chodzi już nawet tylko o ambicje Panosa Panaya i jego zespołu, ale o świat konsumentów. Chciałbym tu się zatrzymać na jednym zdaniu z raportu Toma Warrena, a mianowicie na tym, że "urządzenia OEM mogą nadejść, ale nie z Andromeda OS, jako że nie jest gotowy". Producenci OEM nie muszą być zatem "partnerami OEM" Microsoftu, a nawet jeśli, to nie na gruncie tej kategorii sprzętowej. Istnieje zatem przypuszczenie, że urządzenia te będą działać pod dyktando Androida, iOS lub innych systemów. To scenariusz zgoła odmienny od tego, który Microsoft obrał dla Windows Mixed Reality. Firma nie zaprezentowała własnych zestawów VR, a jedynie stworzyła dla nich ekosystem software'owy, współpracujący z Windows 10. To samo z Always Connected PCs. W przypadku urządzeń rozkładanych Microsoft może jednak wycofać się nie tylko z warstwy sprzętowej, ale i oprogramowania. A wtedy będziemy mogli zapomnieć o pulpicie, aplikacjach UWP, a tym bardziej o wsparciu dla Win32.

W kontekście powyższego warto przypomnieć zeszłoroczne słowa byłego CEO Microsoftu, Steve'a Ballmera: "Myślę, że byłem zbyt powolny w rozpoznawaniu zapotrzebowania na nowe możliwości, szczególnie w kontekście sprzętu... Mogliśmy stworzyć sobie możliwość zostania światowej klasy firmą sprzętową, ponieważ jedną z nowych ekspresji oprogramowania jest w gruncie rzeczy sprzęt... Firma pod moim kierownictwem powinna była zbudować te możliwości wcześniej, niż faktycznie tego dokonała". Czy nie podobny scenariusz rysuje Microsoft obecnie? Pójdźmy dalej. Ballmerowi wtórował w tym roku Brad Smith, który przyznał, że Microsoft - w pewnym okresie zajęty toczeniem batalii sądowych i innymi sprawami - przegapił pewne trendy, takie jak telefony i wyszukiwanie. Jak to się skończyło, wiemy wszyscy.

Tym razem Microsoft niczego nie przegapił, przynajmniej w teorii. Po upadku marki Lumia i ekosystemu Windows 10 Mobile firma zapowiadała, że powróci na rynek mobilny, ale z zupełnie nowym rozwiązaniem, które każe nam się zastanowić, czym jest, a czym może być smartfon. Na tych ogólnych zapowiedziach na razie się skończyło, nie licząc pewnych API Andromedy, dołączonych niedawno do Windows 10. To jednak wciąż tylko szczątkowa implementacja, a nie pełnoprawny ekosystem w obrębie Windows 10 na wzór chociażby HoloLens czy Xbox One.

Nasuwa się więc wniosek (nie wiem, na ile zasadny), że jeśli Microsoft przystąpi do tego wyścigu spóźniony, to nie będzie w stanie ugrać zbyt wiele. Z drugiej strony nie wiadomo, jak nowy typ urządzeń przyjmie się na rynku konsumenckim. Niektórzy zwracają uwagę, że klienci, posiadający już smartfona i PC/tablet, nie potrzebują trzeciego urządzenia. Być może cała ta gorączka wokół Surface Phone i jemu podobnych jest tylko nadmuchiwaną mocno bańką, która pęknie, a przemysł zacznie forsować inne pomysły. Z drugiej strony wcale tak nie musi być, a nowe urządzenia okażą się naprawdę rewolucyjne i zdołają wstrząsnąć zarówno kategorią mobilną, jak też osłabić rynek tradycyjnych pecetów. A Wy, drodzy Czytelnicy, jak uważacie? Dajcie nam znać w komentarzach!

Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 20:05:00
516
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 20:05:00
516
Odsłony


Microsoft Translator już bez wsparcia dla Windows 8.1

Coś się kończy, coś się zaczyna. Nie, tym razem nie będzie o Wiedźminie ani Cyberpunku, ale o usłudze Tłumacza Microsoftu, która wkracza co prawda na nowe platformy (ostatnio do OneNote i LinkedIn), ale schodzi równocześnie z tych starszych. W tym przypadku z aplikacją Translator przyjdzie się pożegnać użytkownikom Windows 8.1. Aplikacji nie można już pobierać z Microsoft Store i jej funkcjonalności trzeba szukać gdzie indziej.

Tłumacz Microsoft w Windows 8.1

W zeszłym roku Microsoft odciął wsparcie dla Translatora w starszych wersjach Windows praktycznie za jednym zamachem. 20 marca 2017 r. aplikacji nie można było pobrać na Windows 8, Windows Phone 7.1 i Windows Phone 8, a kopie już zainstalowane przestały działać 30 marca. W tym samym okresie firma zapowiedziała, że wsparcie dla Windows 8.1 oraz Windows Phone 8.1 zostanie utrzymane. By jednak aplikacje mogły funkcjonować dalej, należało pobrać jej aktualizację przed 30 kwietnia. Od tych wydarzeń minął już ponad rok, ciśnienie Microsoftu na wymarzony miliard użytkowników Windows 10 stale się podnosi i obietnica dalszego wsparcia przestaje obowiązywać.

Firma wyłączyła nie tylko możliwość pobierania aplikacji Translator użytkownikom Windows 8.1, ale również funkcjonalność samej aplikacji. Dziś zaczęły pojawiać się w sieci raporty użytkowników tego systemu, że zainstalowane już kopie Translatora zwyczajnie nie działają. Według osób, które kontaktowały się z Microsoft Support, analogiczny scenariusz dotyczy też Windows Phone 8.1.

Użytkownikom niewspieranych już przez Translatora systemów pozostaje kilka możliwości: przesiadka na nowszy system operacyjny (na czym Microsoftowi najwyraźniej zależy najbardziej), korzystanie z przeglądarkowego Tłumacza Bing lub wybranie innych aplikacji wyposażonych w API tłumacza.

Tłumacz Microsoft w Windows 10

Niestety są to dość ograniczone substytuty, jako że Translator w formie aplikacji był wyposażony całkiem nieźle, wliczając w to tłumaczenia z aparatu i głosowe, aktualizacje dynamicznych kafelków i tłumaczenia online. W obecnej formie aplikacja jest wspierana tylko przez Windows 10 (na zrzucie ekranu powyżej). Pobierzemy ją bezpłatnie z Microsoft Store.

Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 18:37:00
348
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 18:37:00
348
Odsłony


Bezzałogowy autobus w Niemczech napędzany przez Microsoft Azure

W przeciwieństwie do Google i Apple Microsoft nie posiada własnej platformy dla pojazdów autonomicznych sensu stricto, ale zamiast tego udostępnia swoją chmurę Azure, która służy za "mózg" dla takich platform - zarówno w świecie rzeczywistym, jak i w symulacjach. Najnowszy projekt jest jak najbardziej rzeczywisty i dotyczy autobusów bezzałogowych e.GO Mover zza naszej zachodniej granicy. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

e.GO Mover

e.GO Mover to autonomiczny, zasilany elektrycznie i połączony z chmurą pojazd, który może transportować 10 osób na miejscach siedzących plus 5 stojących. Co ciekawe, nie ogranicza się on do z góry ustalonych przystanków, jako że zatrzymuje się na żądanie wsiadających i wysiadających pasażerów w obszarach miejskich. Bateria pozwala mu na maksymalnie 10 godzin pracy i przejechanie 100 mil (prawie 161 kilometrów). Aby zapewnić pojazdowi prawdziwą autonomiczność, niemiecka firma e.GO Digital używa Microsoft Azure. Z pomocą chmury prototypowy jeszcze autobus może poruszać się bezpiecznie i inteligentnie nawet przy dużym natężeniu ruchu na ulicach.

Jak wyjaśnia Casimir Ortlieb, CEO i współzałożyciel e.GO Digital, pojazd wyjdzie wyjedzie z fazy prototypu na początku 2019 r. i wtedy rozpocznie swoją normalną pracę: "Planujemy pokazać go w trzech miastach: Akwizgranie w Zachodnich Niemczech, gdzie produkujemy busa; Monachium, ponieważ myślimy, że będzie to niezłe miejsce, by pokazać, co potrafi Mover; i w Friedrichshafen w Południowych Niemczech, domu jednego z naszych głównych partnerów, ZF, dostawcy systemów". Ortlieb porusza też kwestię bezpieczeństwa, o której wiele mówi się w kontekście pojazdów autonomicznych. Zgadza się on z tym, że technologia bezzałogowa uczyni transport bezpieczniejszym, aczkolwiek "To zabierze trochę czasu. Musimy wytrenować algorytmy i sztuczną inteligencję, która na to pozwala. Ale jestem pewien, że pewnego dnia zapewni to bezpieczniejszy sposób podróżowania".

Niemiecki producent nie poprzestaje na koncepcji przewozu osób. Z uwagi na całkowicie modularną budowę Movera można go zaadoptować także do innych celów: "na chwilę obecną mamy 10 różnych scenariuszów użycia, które potrafimy sobie wyobrazić - od transportu ludzi, poprzez przewóz ładunków, po nawet restaurację na kółkach". To nie żart! Bezzałogowy, autonomiczny food truck to już całkiem realna wizja.

Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 17:30:00
409
Odsłony
Krzysztof Sulikowski
06.07.2018 17:30:00
409
Odsłony


Co ma wspólnego Steven Seagal z Surface Phone? To był tydzień z Microsoft #21

W tym odcinku dowiecie się nie tylko o tym co z Surface Phone i Windows 10, lecz też co Wojtek myśli o Mai oraz czy łysy człowiek może wzbudzać zaufanie i dlaczego tak. Zaintrygowani? My także! Nie ma na co czekać, zapraszamy do oglądania!

To był tydzień z Microsoft!

Większa część tego odcinka dotyczy właśnie nadchodzącego Surface Phone, który ma się pojawić jeszcze w tym roku ... z tym że, no właśnie ... :(

... pierwsza kompilacja Redstone 5 dostępna już jest w kręgu Wolnych aktualizacji! Więc jeśli chcecie wyprobować nowe funkcje Windows 10, bez obaw o nagły wysyp niebieskich ekranów śmierci, to warto sprawdzić tę kompilację. Można też sprawdzić rewolucyjne Sets ... znaczy można BYŁO, bo już nie można ... chwilowo ... mamy przynajmniej taką nadzieję.

Live na Facebooku, który transmitowaliśmy w ten poniedziałek, to nie jedyna nowość jaką dla Was szykujemy. Jeśli chcecie się dowiedzieć co nowego mamy w planach, koniecznie subskrybujcie nasz kanał na YouTube - już wkrótce pojawią się tam zupełnie nowe materiały. Śledźcie nas również na Facebooku, Instagramie oraz na Twitterze!

Wojciech Błachno
06.07.2018 15:31:00
452
Odsłony
Wojciech Błachno
06.07.2018 15:31:00
452
Odsłony


Microsoft wprowadza Filmy i TV z funkcją Movies Anywhere na Androida i iOS-a

Rezultaty postępującej od kilku lat ekspansji Microsoftu na platformach Android i iOS to kilkanaście (jeśli nie więcej) topowych aplikacji, których sumę pobrań liczy się w miliardach. Mimo to wciąż można zaobserwować zjawisko app gap. Innymi słowy pewnych aplikacji (dostępnych choćby w Windows 10 Mobile) nadal brakuje. Według nowych raportów sytuacja odmieni się po dwakroć za sprawą Filmów i TV oraz wsparcia dla Movies Anywhere.

Microsoft na Androidzie

Filmy i TV to aplikacja rozwijana na praktycznie całej platformie Windows, wliczając w to PC, telefony, HoloLens i Xbox One. Mając na uwadze ostatnie poczynania Microsoftu, aż niewiarygodne się wydaje, że aplikacja nie zaliczyła jeszcze debiutu na Androidzie i iOS. Jej brak odczuwają najbardziej użytkownicy tych platform, którzy jednocześnie posiadają spore kolekcje filmów i seriali zakupionych w Microsoft Store. Jak twierdzą źródła "zaznajomione z tematem", Microsoft postanowił w końcu zaspokoić ten apetyt.

"Moje źródła sugerują, że Microsoft buduje te aplikacje, żeby dać konsumentom kolejny powód, by kupowali zawartość w Microsoft Store" - twierdzi Zac Bowden z WindowsCentral. To dla giganta z Redmond ważne posunięcie marketingowe, jako że wielu jego użytkowników przeszło na serwisy streamingowe pokroju Netflix i nawet nie zdaje sobie sprawy z istnienia filmowej oferty Microsoftu. Z drugiej strony sprzedaż i wypożyczanie cyfrowych kopii filmów i seriali ma się coraz lepiej. Ignorancją byłoby więc nie uwzględnić urządzeń mobilnych.

Movies Anywhere

"Powiedziano mi także, że Microsoft przygotowuje się do niedalekiej zapowiedzi dołączenia do programu Movies Anywhere" - kontynuuje Bowden. "Movies Anywhere to program, pozwalający ci oglądać zawartość zakupioną w różnych wspieranych sklepach cyfrowych, gdziekolwiek chcesz. Przykładowo, jeśli kupiłeś film z iTunes, dzięki Movies Anywhere możesz odtworzyć ten sam film z Google Play, ponieważ Apple i Google wspierają Movies Anywhere. To popularny serwis, bez którego nie może żyć wielu ludzi i właśnie z tego powodu Microsoft pracuje nad dołączeniem do programu".

Krzysztof Sulikowski
05.07.2018 22:46:00
512
Odsłony


1  2  3  4  5  6  7  ...  267  Dalej