Od systemu Windows 3.0 do Windows Phone

Od systemu Windows 3.0 do Windows Phone

 Mateusz Miciński
Mateusz Miciński
00:00
05.05.2012
8 komentarzy
6455 wyświetleń

Historia systemu Microsoft Windows Phone sięga naprawdę odległych lat, jak na świat informatyki. Kto by się spodziewał, że Windows Phone ma coś wspólnego z firmą transportową? A co do tego ma jeszcze szwajcarski styl typograficzny opracowany w 1950 roku? I dlaczego w Windows Phone nie zachowano kompatybilności wstecznej z aplikacjami z systemu Windows Mobile? Ten materiał poświęcony jest zatem bogatej historii mobilnych okienek Microsoftu, omówimy w nim całą historię systemów z rodziny Windows Mobile, a później przybliżymy projekt o kodowej nazwie "Photon".

Lata '90 ...

Mobilne okienka tak naprawdę mają bardzo odległą historię. Gigant z Redmond już po premierze systemu Windows 3.0 w maju 1990 roku, powołał zespół badawczy, którego zadaniem było przygotowanie dokumentacji i planów projektowych związanych z oprogramowaniem na urządzenia przenośne. Prace nad samym systemem ruszyły dopiero dwa lata później. Programiści początkowo opracowywali oddzielnie interfejs systemu i architekturę systemu. Projekt ten pod nazwą WinPad zakładał przeniesienie systemu Windows 95 na urządzenia przenośne (compact edition). Tym samym w połowie lat '90 świat miał ujrzeć kompaktową odmianę popularnej niegdyś dziewięćdziesiątki piątki. Niestety WinPad nigdy nie doczekał się debiutu rynkowego, a Microsoft szybko przeskoczył do nowego projektu o kodowej nazwie Pulsar. Projekt ten zakładał zbudowanie urządzenia i systemu działającego w krótkim uproszczeniu jak pager, ale taki zaawansowany pager. I także w tym wypadku projekt został porzucony. Zespołu pracujące wcześniej przy projektach WinPad i Pulsar zostały połączone i przydzielony został im już trzeci z kolei projekt, o nazwie Pegasus. Windows Pegaza (Windows CE 1.0) ujrzał światło dzienne w drugiej połowie 1996 roku.

WinPad alpha

2000 rok

Pierwszy pierwowzór Windows Mobile zadebiutował 19 kwietnia 2000 roku pod nazwą Pocket PC 2000. System ten oparty był o Windows CE 3.0. Jak łatwo się domyślić, między 1996 a 2000 rokiem powstał jeszcze Windows CE 2.0, a miało to miejsce w 1997 roku. Tak naprawdę Windows CE 2.x doczekał się wielu aktualizacji na przestrzeni trzech lat. Wracając do Pocket PC 2000, początkowo o kodowej nazwie "Rapier", system ten był głównie przeznaczony dla palmtopów oraz pierwszych na rynku smartfonów. Platforma sprzętowa nie została jednak jeszcze sprecyzowana, przez co PPC 2000 został wydany na architektury SH-3, MIPS oraz oczywiście ARM. Jedynie określona została rozdzielczość ekranu (QVGA: 240 na 320 pikseli) oraz standardy obsługiwanych kart pamięci (CompactFlash oraz MultiMediaCard). PPC 2000 z założenia nawiązywał do systemów Windows 98, Millennium i nawet Windows 2000. Menu Start, szare belki narzędziowe i okienka były wspólnymi cechami. Ponadto PPC 2000 zawierał całą gamę aplikacji, w tym odpowiedników znanych z systemów Windows: Pocket Internet Explorer, Windows Media Player, Pocket Office, a także Microsoft Reader i Microsoft Money.

Pocket PC 2000

2001 rok

Rok później, a dokładnie w okolicach premiery systemu Windows XP, światło dzienne ujrzał system Pocket PC 2002. Podobnie jak poprzednik, napędzany był dalej platformą Windows CE 3.0 i wspierający rozdzielczość QVGA. PPC 2002 skierowany był praktycznie także dla palmtopów, ale i posiadał swoje implementacje na kolejnych modelach smartfonów. PPC 2002 nawiązywał do systemu Windows XP, odświeżono w głównej mierze ekran Today, oraz zaktualizowaną aplikacje: Windows Media Player, Pocket Internet Explorer, Microsoft Reader 2, Pocket Office, a także dodano MSN Messenger (pierwowzór Windows Live Messenger).

Pocket PC 2002

Pierwszy Windows Mobile...

W tym miejscu rozpoczyna się wojna na rynku urządzeń przenośnych. Sklepy zalewa pierwsza fala palmtopów i jeszcze w niszowych smartfonów. Microsoft dorównuje temat producentów sprzętu, zapewniając im odpowiedni system operacyjny. 23 czerwca 2003 roku na rynek trafia Windows Mobile 2003 (początkowo o kodowej nazwie "Ozon"). WM 2003 oparty został o system Windows CE 4.20, a sam Windows Mobile 2003 doczekał się kilku edycji funkcjonalnych: Premium Edition, Professional Edition oraz Smartphone Edition. Windows Mobile doczekał się rozszerzonej obsługi sprzętowej, w tym wspierał moduł łączności Bluetooth. Oczywiście nie zabrakło także aktualizacji aplikacji, w tym Windows Media Player 9.0, Internet Explorer oraz pakietu Office. Windows Mobile 2003 niestety pozostał praktycznie z niezmienionym interfejsem, nadal nawiązującym do Windows XP... i tak pozostało na kilka następnych lat!

Windows Mobile 2003

Drugie wydanie...

Niespełna rok później, 24 marca 2004 roku na rynek trafił Windows Mobile 2003 Second Edition. W kwestii interfejsu i programów praktycznie nic nowego nie wnosił. Aktualizacja tego wydania systemu doczekała się przełączania pomiędzy trybem pionowym, a poziomym ekranu, ponadto WM2003SE wnosił obsługę sieci Wi-Fi oraz całą gamę rozdzielczości: 640 na 480, 176 na 220, 240 na 240 oraz 480 na 480 pikseli. Wiele palmtopów, sprzedawanych wcześniej z systemem Windows Mobile 2003, doczekało się aktualizacji, w tym między innymi popularny niegdyś na polskim rynku MIO 168.

2004 rok

W 2004 roku zespół programistów z Microsoftu rozpoczął prace na projektem o kodowej nazwie "Photon". Projekt ten zakładał zupełnie nowy interfejs użytkownika, nowe zarządzanie zasobami sprzętowymi, oraz odejście od "starego" już Windows Mobile. W ostateczności Microsoft postawił sobie tak wysoko poprzeczkę, że prace szły bardzo opornie, co spowodowało porzucenie projektu i powrót do rozwoju linii Windows Mobile. Tą decyzją Microsoft pogrzebał się w WM, co za kilka następnych lat spowodowało spadek zainteresowania producentów sprzętu systemem z logo Microsoft.

Ciąg dalszy Windows Mobile

Po projekcie "Photon", programiści zajęli się systemem o kryptonimie "Magneto". Rezultatem tych prac był w 2005 roku system Windows Mobile 5.0. WM5 był pierwszą tak poważną aktualizacją systemu: interfejs użytkownika doczekał się licznych usprawnień, także w zakresie wizualnym, ale nadal nawiązującym do poprzednich edycji. W system zaimplementowano platformę .NET Framework 1.0, dającą duże możliwości niezależnym programistom w kwestii tworzenia własnych aplikacji. Windows Mobile 5.0 wnosił także małą "rewolucję" w kwestii zasilania i korzystania z pamięci operacyjnej. Poprzednie edycje wszystkie dane i aplikacje uruchamiane podczas pracy, przechowywały wyłącznie w pamięci RAM. Z utratą zasilania (po rozładowaniu akumulatora), system powracał do stanu fabrycznego. W Windows Mobile 5 system wykorzystuje naprzemiennie pamięć RAM oraz nieulotną pamięć flash. Dzięki temu nawet przy utracie zasilania, żadne dane nie były tracone. WM5 to także cała gama nowych aplikacji: Office Mobile, Windows Media Player 10, nowe funkcje związane z Bluetooth, rozszerzona obsługa GPS i wiele więcej. Windows Mobile 5.0 także dyktował dość wygórowane wymagania sprzętowe: minimum 64MB pamięci RAM oraz architektura ARM zgodna z Intel XScale, Samsung lub Texas Instruments ARM. Windows Mobile 5 można także śmiało uznać za zalążek systemu Windows Phone 7.

Windows Mobile 5

Początek końca linii Windows Mobile

Microsoft dalej szedł linią Windows Mobile, tworząc już szóstą edycję mobilnych okienek. Windows Mobile 6.0 zadebiutował w 2007 roku i to właśnie ta edycja przyniosła systemowi najwyższą popularność, na poziomie 42%. Później było już tylko gorzej... Microsoft oczywiście widział ten spadkowy trend i jeszcze zanim wypuścił na rynek WM6.0, rozglądał się za czymś nowym. Zalążkiem tego był międzynarodowy styl typograficzny, znany także jako styl szwajcarski. Styl ten jest projektem graficznym opracowanym w Szwajcarii w 1950 roku...

Windows Mobile 6.0 trafił na rynek w trzech edycjach: Standard, Professional oraz Classic. System oparty był o platformę Windows CE 5.2 i jako pierwszy został ściśle powiązany z usługami Windows Live oraz Exchange 2007. Największą widoczną zmianą był oczywiście interfejs, który doczekał się porządnego odmłodzenia, nawiązującego do interfejsu Aero z systemu Windows Vista. Oczywiście nowy Windows Mobile to cała gama nowych aplikacji i ich aktualizacji, w tym także implementacja nowej wersji platformy programistycznej .NET Compact Framework w wersji 2. Tak czy inaczej, pomimo wielu nowości i ulepszeń, Windows Mobile powoli zaczął się starzeć i nudzić użytkownikom, a także producentom urządzeń przenośnych.

Windows Mobile 6 z interfejsem TouchFLO 3D

Pierwszym krokiem zapobiegającym tym zjawiskom, była aktualizacja systemu do wersji 6.1 w kwietniu 2008 roku. W głównej mierze aktualizacja wnosiła usprawnienia w interfejsie, a w szczególności w ekranie głównym. Poziome pozycje ekranu po kliknięciu rozsuwały się, przedstawiając więcej informacji.

Windows Mobile 6.1

Microsoft tym samym nie miał już pomysłu na nowy produkt. Tzn. pomysł miał, ale brakowało czasu, tym bardziej, że konkurencja naciskała. Wracając do stylu szwajcarskiego, w jego oparciu Microsoft rozpoczął w 2006 roku prace nad nowym interfejsem. Jego pierwsze elementy zaczął implementować w aplikacji Zune, a wcześniej także w Windows Media Center. Projektanci jednak za zadanie mieli opracować jednolity, szybki i nowoczesny interfejs. Graficy i programiści szukając inspiracji, posłużyli się znakami informacyjnymi używanymi przez amerykańskiego przewoźnika King County Metro, mającego swoją siedzibę w Seattle, niedaleko centrali Microsoft. Tablice te charakteryzowała duża czcionka, przyciągająca wzrok, a poszczególne informacje podzielone były w kwadratowe pola.

Windows

Pierwsza próba...

W 2008 roku Microsoft dokonał małej rewolucji, reorganizując całą grupę pracowników z działów odpowiedzialnych za produkty mobilne. Tym samym rozpoczęły się prace nad nowym mobilnym systemem operacyjnym. Jego debiut miał odbyć się już w 2009 roku pod nazwą Windows Phone. Niestety z powodu wielu trudności i opóźnień względem harmonogramu prac, Microsoft ogłosił wydanie jeszcze jednej aktualizacji systemu Windows Mobile 6.x, tym samym zaspakajając oczekiwania konsumentów. Windows Mobile 6.5 ujrzał światło dzienne w lutym 2009 roku. Wersja ta przyniosła porządny pakiet nowości: przeorganizowany interfejs, zupełnie nowy ekran Today, a także całą gamę nowych wersji aplikacji. WM6.5 doczekał się solidnej konsolidacji z usługami w chmurze (aplikacja My Phone), a także do systemu zaimplementowany został sklep z aplikacjami o nazwie Windows Marketplace for Mobile. Wracając do interfejsu, Microsoft kładł głównie nacisk na obsługę palcem, odchodząc od używania rysika. Niestety projektantom nie udało się tego osiągnąć w wielu miejscach systemu. W krótkich odstępach czasu gigant z Redmond wydał jeszcze drobne aktualizacje o numerach 6.5.1, 6.5.3 oraz 6.5.5, które wniosły między innymi natywną obsługę A-GPS, obsługę ekranów multitouch, synchronizację kontaktów oraz zwiększoną wydajność systemu. Pomimo, że system ten trafił do wielu modelów smartfonów, w szczególności urządzeń spod znaku HTC, a nawet ostatni z tym systemem HTC HD2 osiągnął bardzo dużą popularność, udział rynkowy systemu Windows Mobile w 2009 wynosił zaledwie 15%, a rok później już tylko 7%.

Windows Mobile 6.5

Druga próba...

Pierwsza próba ukończenia systemu Windows Phone i wypuszczenia go na rynek zakończyła się niepowodzeniem. Microsoft oczywiście nie odpuszczał z pracami i tak w bardzo szybki czasie powstał ostatecznie Windows Phone 7, oparty o zupełnie nowy interfejs użytkownika, zrywający ze starymi schematami systemów Windows Mobile. System został oficjalnie zaprezentowany 15 lutego 2010 roku na konferencji Mobile Word Congress w Barcelonie. Druga próba skuteczna, ale niestety już kilka dni po prezentacji systemu, pojawiły się pierwsze słowa krytyki. Słuszne. Brak wstecznej kompatybilności, brak tak podstawowych operacji jak kopiuj-wklej, brak transferu plików poprzez Bluetooth, nie wspieranie aktualizacji z systemu Windows Mobile, duże wymagania sprzętowe...

Koniec okienek, ikonek i rysika...

Głównym celem nowego systemu był nowy interfejs. Microsoft chciał zerwać ze starym schemat opierającym się o ikony, okna i przyciski. Tym samym powstał interfejs Metro UI, mający swoje zalążki we wspomnianym już wcześniej szwajcarskim stylu. A inspiracja programistów i grafików w znakach informacyjnych amerykańskiej firmy transportowej, była strzałem w dziesiątkę. Nawet nazwa interfejsu (Metro UI) wywodzi się z nazwy wspomnianego przewoźnika (King County Metro). Metro UI został zaprojektowany w sposób konsolidujący typowe zadania wykonywane w systemie, co w efekcie pozwala w szybki sposób dotrzeć do potrzebnych operacji. Osiągnięto to eliminując zbędne grafiki, a opierając się tylko na informacjach. Tym samym przyciski-kafelki (główny element nowego interfejsu) poza funkcją przycisku wywołującego aplikację, służy także jako obszar wyświetlający skrócone informacje, "na żywo". Z kolei programy przypominają długie rozwinięte w szerz płótno, które można przewijać w lewo bądź prawo, przechodząc do dalszych informacji, funkcji i modułów programu. Dużą rolę w Metro UI odgrywają także animacje przejść i interakcji użytkownika, które podkreślają (informują) użytkownika o aktualnie wykonanej operacji, lokalizacji w hierarchii interfejsu. Nowy UI miał także pożegnać obsługę przenośnych urządzeń rysikiem, a obsługa palcem miała być dziecinnie prosta, bez niedociągnięć w postaci małych elementów, w które ciężko trafić palcem. Z racji tego, że dużą rolę w interfejsie odgrywa tekst, ważną kwestią była także czcionka. Microsoft wykorzystał w tym celu krój Segoe, z rodziny czcionek zaprojektowanych przez Steve'a Matteson'a z firmy Agfa Monotype. Microsoft dostosował czcionkę do swoich potrzeb nazywając ją Zegoe UI, a dla Windows Phone po prostu Segoe WP.

Z racji tego, że Windows Phone został opracowany stosunkowo w krótkim czasie, nie doczekał się on wstecznej kompatybilności. Zatem w Windows Phone nie uruchomimy żadnej aplikacji działającej pod Windows Mobile. I odwrotnie. Larry Lieberman, starszy menadżer działu Microsoft Mobile uargumentował to tym, że "gdybyśmy mieli więcej czasu i zasobów, może bylibyśmy w stanie coś zrobić w zakresie kompatybilności wstecznej." Z kolei Terry Myerson, wiceprezes ds. korporacyjnych inżynierii Windows Mobile podkreślił, że "wraz z przejście do ekranów pojemnościowych, z dala od rysika, musieliśmy zrezygnować ze zgodnością aplikacji z systemu Windows Mobile.".

Windows Phone 7

Windows Phone 7 podzielił użytkowników na dwie grupy: krytyków nowego interfejsu, dużych wymagań, odważnej decyzji Microsoftu i braków systemowych; oraz zwolenników wszystkiego nowego, co w Windows Phone się znalazło. Gigant z Redmond od razu postanowił rozwijać system, eliminując pewne braki i błędy, oraz wprowadzając kolejne ulepszenia zgodnie z projektem. Tym samym w jednej z pierwszych aktualizacji systemu dodano polecenia kopiuj-wklej, których brak był najbardziej krytykowany przez użytkowników. Rok po premierze systemu, Windows Phone doczekał się dużej aktualizacji pod nazwą "Mango". A już za kilka miesięcy świat ujrzy ósmą wersję Windows Phone...

Windows Phone 7

Konkurencja nie śpi

Windows Phone to także odpowiedź na poczynania konkurencji, a trzeba przyznać, że Microsoft chyba przespał optymalny moment wypuszczenia nowego systemu mobilnego. Apple ze swoim iOS-em oraz Google z całą gamą wersji Androida wojują już rynek smartfonów i tabletów. Microsoft musi jednak rozwijać swoje dziecko i chwytać się kooperacji z innymi producentami, którzy pomogą gigantowi osiągnąć rynkowy sukces. Jednym z takim partnerów jest fińska Nokia, która na rynek wypuściła już kilka modeli smartfonów właśnie z Windows Phone na pokładzie. A jaką Wy wróżycie przyszłość systemowi Windows Phone? Czy kafelkowy interfejs zawojuje świat w Windows Phone, Windows 8, usługach Windows Live i konsoli Xbox? Czy Metro UI na dobre zadomowi się w naszej świadomości i zapomnimy o ikonkach i okienkach?


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Poznaj Windows Phone

Komentarze

  • RK 22:48 08.05.2012

    ...ale tak poza tym to jesteście świadomi, że Windows Phone może nie zmienić jakoś specjalnie swojego udziału w rynku, a co więcej Windows 8 może osiągnąć podobny sukces? ;)

  • tm 15:21 10.05.2012

    a może za miesiąc będzie mieć 90% rynku... Takie gdybanie. Stać to się może jeszcze wiele (w obie strony). Fakty natomiast są takie, że współpraca z Nokią okazała się strzałem w dziesiątkę. Wnioskując po liczbie sprzedawanych / ściąganych aplikacji w Marketplace, jest to wzrost co najmniej dwukrotny. Oczywiście jest to wciąż stosunkowo mały rynek w porównaniu z Androidem czy iOSem. Wszystko jeszcze przed nami!

  • RK 20:41 10.05.2012

    Pozwolę sobie wkleić okolicznościowy cytat: "What if... Post-PC era will become real before Microsoft will have another chance? And what if... Apple will be lucky and will evolve iOS in the way where tablet will be everything we need? What about Microsoft future, if... NOW is the moment in history that Apple (and to some degree Google) handled well, but Microsoft fucked up with their shitty Windows Mobile Classic, with no-clue Vista design, with "do not change it if it works for now" strategy? Being honest personally I like many things in Windows, like DirectX 11 design and flexibility - but there is also huge load of shit inherited with every Windows generation and it seems like world is about to poop it out soon... So expect Windows 8 success on pair with their current steady Windows Phone 7 success." A współpraca z Nokią to jednocześnie szansa dla MS na wylansowanie Windows Phone w ilości mającej jakiekolwiek znaczenie dla rynku, oraz szansa dla Nokii na ostateczne pogrążenie się ramię w ramię z Windows Phone, jeśli przypadkiem się to nie uda.

  • tm 22:50 10.05.2012

    Właśnie, "what if...". Trudno się nie zgodzić z tym, że Microsoft skopał kilkakrotnie sprawę. Zwłaszcza rynek urządzeń mobilnych i spóźniony WP7. Natomiast jeżeli chodzi o WP7 i Nokię, to zdecydowanie fiński koncern ma więcej do stracenia. Dla Nokii jest to faktycznie ostatnia deska ratunku i jeżeli coś się nie powiedzie, to może być to koniec tej zasłużonej dla rynku mobilnego firmy. Nie jestem fanboyem technologii MS, aczkolwiek w potrzebnych mi zastosowaniach wydają mi się ona najodpowiedniejsze. W dodatku nie widzę żadnej przewagi technologicznej Androida czy iOSa nad WP. Kwestia marketingu i wspomnianego już "spóźnienia". Windows 8 może okazać się taką samą klapą jak Vista (choć swoją drogą, nie była aż taka zła jak ją malowali). Natomiast przy dobrze przyjętym Windows 7 nie widzę żadnego zagrożenia ucieczki użytkowników do np. Linuksa w jakiejkolwiek postaci (może google?). Tak, Windows Phone ma udział w rynku mobilnym jak MacOS w rynku PC ;) Przyszłość pokaże. Moim zadaniem, za sprawą Nokii, WP7/8 się wybije, ale może być zupełni inaczej. Za rok, dwa się przekonamy. Na chwile obecną rządzi Android.

  • RK 02:03 19.05.2012

    Co do MS, który skopał kilkakrotnie sprawę... Może nie w tym problem, bo po prostu MS nie potrafił inaczej, a Apple uratowało ten rynek i dziś mamy taką jakość, jakiej do pięt nie zbliżały się smartphony sprzed 2007? (kto powiedział, że najlepsze rozwiązania są w zasięgu KAŻDEJ firmy? Może czas MS już minął? A może po prostu już nie potrafią się zmieniać?). Przewaga technologiczna - Android dopiero teraz (wraz z ICS) dorobił się akcelerowanego UI (oczywiście nie bez problemów, w aplikacjach domyślnie jest wyłączone - lol), co niech wystarczy za komentarz przewagi technologicznej w jego wypadku (w przeciwnym razie można tak długo), a co do WP - archaiczne jądro Windows CE, brak masy funkcji w pierwszej wersji (zupełnie jakby zdecydowali się kroczyć ścieżką Apple bez względu na jakąkolwiek logikę - może nie ufają logice po swoich dotychczasowych sukcesach na rynku urządzeń mobilnych), oraz generalnie "robienie czegoś, co było wcześniej i bez ich łaski".

  • RK 02:03 19.05.2012

    Ucieczka do Linuksa - czas dla Linuksa już minął, ciśnięcie go na desktopy jest obecnie wyłącznie stratą czasu. Ucieczka nie będzie w inny OS na PC, ucieczka będzie z PC w ogóle :) nVidia właśnie pokazała GeForce GRID, ciśnienie idzie w chmurę - streaming, w końcu też koprocesor. Moc urządzeń końcowych powinna wystarczyć do prezentacji i tyle (choć ARM rozwija się w tempie, gdzie mocy już teraz jest sporo więcej niż trzeba dla "thin client"). W ten sposób aplikacje zostaną oderwane od OS i powoli usuną potrzebę posiadania Wintela. Nawiasem mówiąc to bardzo ciekawy moment w historii - można obserwować jak dzięki różnym czynnikom padają mocno skostniałe struktury (w tym m.in. z powodu załamaniu prawa Moora w ujęciu wydajności, co jest spowodowane docieraniem do granicy krzemu - high-end CPU już pewnie nie będą szybsze nawet 2x na rdzeń po dotarciu do 5nm po 2020). "Tak, Windows Phone ma udział w rynku mobilnym jak MacOS w rynku PC ;)" - Z tego co czytałem Windows Phone nie ma nawet 2% udziału w rynku, w jakimś innym badaniu wliczony został wręcz do kategorii "inne", a tymczasem Mac OS ma udział 6%... ;) (a w USA 12% - dane na szybko wyłuskane za pomocą Google). Nie jestem zwolennikiem technologii Mac OS X (choć na tle wcześniejszych to niebo a ziemia), ale za to jest bardziej używalny "out-of-the-box"). No i DirectX 11 rządzi, ale przecież gry powoli migrują do chmury i tak ;)

  • RK 02:04 19.05.2012

    "Na chwile obecną rządzi Android." - Android rządzi z rozpędu na telefonach, którym producenci do niedawna nie mieli co zainstalować - ludzie go kupują, bo co kupią jeśli WP w powijakach (no i niemodny!), a iOS jest tylko na raptem jednym modelu od Apple? Tylko to jest. Inaczej mówiąc gros telefonów z Androidem używanych jest jako dummy-phone ("tatusiu kup mi telefon z dużym wyświetlaczem!"), a nie jako platforma do aplikacji. Najlepsze potwierdzenie to podobno 10x większe zyski (sic!) z tych samych aplikacji dla iOS.

  • jan 23:24 12.12.2014

    Witam. Jeszcze nie dawno byłem zdecydowany jednogłośnie na wybór Phone"a 8,1 ale gdy już mam to zaczyna mnie bulwersować jego odrębność, brak zgodności wstecznej z Mobile itp. Może niektórym wyda to się beznadziejne, lecz uważam że tak jak w innych systemach mogłem przenosić dane lub instalować aplikacje, tak tutaj null! A to już nie jest w porządku bo coś co na co niedawno wywaliłem kasę teraz już jest bezużyteczne, tylko dla tego że potentat decyduje i w dodatku wymusza korzystanie z zasobów sieciowych które wcale nie są w 100% bezpieczne.

Skomentuj

Autor