O ograniczonym wsparciu dla Windows 10 z nieco bardziej pozytywnej strony

O ograniczonym wsparciu dla Windows 10 z nieco bardziej pozytywnej strony

 Krzysztof Kapustka
Krzysztof Kapustka
10:03
11.07.2015
1 komentarz
2197 wyświetleń

Nie dalej jak wczoraj informowaliśmy Was odnośnie nieoficjalnych planów firmy Microsoft, dotyczących świadczenia wsparcia dla systemu Windows 10 przez okres co najwyżej czterech lat. Wygląda jednak na to, że opublikowane przez korporację slajdy przygotowanej dla inwestorów prezentacji nie wszyscy interpretują w tak pesymistyczny sposób, w jaki zrobił to chociażby amerykański magazyn ComputerWorld. Poniżej przedstawiamy Wam kilka istotnych uwag, które rzucają na tę sprawę zupełnie nowe światło.

Wszystko zaczęło się od publikacji magazynu ComputerWorld, który - choć zapewne w dobrej wierze - zinterpretował pozyskane przez siebie informacje w stosunkowo czarnych barwach. A że zawsze to, co kontrowersyjne rozchodzi się po sieci błyskawicznie - zwłaszcza, jeśli opiera się na oficjalnych materiałach wewnętrznych - wkrótce o czarnym scenariuszu ograniczonego wsparcia rozpisywano się już nawet na łamach portalu Forbes. Z obu artykułów jasno wynika, że załączone do wykresów informacje objaśniające nowy model pozyskiwania przychodu sugerują chęć uzależnienia świadczenia wsparcia dla Windows 10 już nie od typu danego urządzenia, ale od rodzaju konkretnego klienta, w zależności od którego bezpłatne aktualizacje systemu miałyby być dostarczane przez okres od 2 do 4 lat. Taki stan rzeczy oznaczałby w pewnym momencie konieczność odcięcia użytkownika od dalszych aktualizacji, które byłyby od tej pory dostępne za opłatą.

Jak jednak przekonuje Vlad Dudau z serwisu NeoWin, taki scenariusz jest niezwykle mało prawdopodobny. Jego zdaniem zamieszczona na wspomnianych slajdach uwaga dotycząca dostarczania aktualizacji przez szacowany okres czasu, wymusza na nas traktowanie świadczenia wsparcia przyszłych aktualizacji systemu Windows 10 w podobny sposób, w jaki Microsoft świadczy je dziś dla kolejnych wydań systemu Windows 8. Tym samym, jeśli nawet Windows 10 RTM otrzyma wsparcie na cztery lata, to i tak zostanie ono wydłużone przez jego nadchodzącą aktualizację Redstone, dla której kolejne aktualizacje przez podobny okres czasu powinniśmy otrzymywać również za darmo. To z resztą obiecał nam Microsoft mówiąc, że Windows 10 po zaktualizowaniu w ramach bezpłatnej promocji będzie darmowy na zawsze.

Dudau wskazuje jeszcze, że widoczne na slajdach liczby i wykresy przedstawione są wyłącznie w celach poglądowych, o czym informuje sam Microsoft, zaś chęć wprowadzenia inwestorów w nowy model pozyskiwania przychodu wymaga podania im jakiejś daty końcowej. Jego zdaniem, jest niezwykle mało prawdopodobne, że Microsoft będzie chciał po pewnym czasie zmusić użytkowników do uiszczania opłat, ryzykując tym samym wszystko, co firma buduje sobie od ostatnich trzech lat. Również trudno jest tu sobie wyobrazić, że użytkownicy nagle obudzą się z urządzeniami pozbawionymi dalszego wparcia, które przywrócić można tylko i wyłącznie za odpowiednią opłatą.

Jak widać, tak proste wydawać by się mogło zapowiedzi interpretować można na wiele różnych sposobów. Która wersja okaże się zatem prawdziwa? Z jednej strony mamy bardzo nieprzychylny nam scenariusz, który jest na szczęście mało prawdopodobny, a z drugiej scenariusz optymistyczny, który zakłada otrzymywanie dalszych aktualizacji danej wersji systemu praktycznie bez końca, o czym od dawna informuje nas Microsoft. Jak więc w takim razie Microsoft zamierza zarabiać na systemie, którego firma udostępni nam za darmo na cały czas życia tego oprogramowania?

To nie pierwszy raz, kiedy na temat nowego systemu Windows 10 otrzymujemy tak sprzeczne i kontrowersyjne informacje. Microsoft zdołał nas już przyzwyczaić, że im bardziej stara się pewne kwestie wyjaśnić, tym więcej tworzy nieporozumień. Tylko czas pokaże, jak faktycznie wyglądać będzie korzystanie z systemu Windows 10.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Windows 10

Komentarze

  • tolep 11:54 11.07.2015

    o szlag, gdzie oprócz msn zdrowie i fitness znajdę taką fajną wyszukiwarke objawów i chorób? Mam nadzieję że nie zniknie ona z portalu MSN. Zresztą nie wiem jak MS wyobraża sobie rozbudowanie pozycji w mobile przy obcinaniu ekosystemu?

Skomentuj

Autor