Czy warto czekać na Windows 10 Redstone 5?

Czy warto czekać na Windows 10 Redstone 5?

 Mateusz Miciński
Mateusz Miciński
00:00
08.06.2018
0 komentarzy
2048 wyświetleń

I tak i nie. Bo niby na co? Na Windows Sets, schowek w chmurze i czarny Eksplorator plików? Co z dalszym rozwojem funkcji Moje kontakty i osi Windows Timeline? Microsoft o nich zapomniał, porzucił prace, czy funkcje się nie przyjęły? Które z funkcji wprowadzonych od czasu November Update okazały się strzałem w dziesiątkę i zostały ciepło odebrane przez użytkowników? Paint 3D? Motywy, czcionki i książki w Microsoft Store? A może Windows Ink i rysowanie w Microsoft Edge?

Windows 10 Redstone 5

Nie! Żadna z tych funkcji nie jest rewolucyjna, część użytkowników przyjęło je neutralnie, część okazała się niewypałem. Przykłady się mnożą, a na domiar złego z każdą kolejną Wielką Aktualizacją jest tylko gorzej. Jedynie Pliki na Żądanie w OneDrive zostały przyjęte z uśmiechem, a to dlatego, że wnioskodawcami o przywrócenie tej funkcji byli użytkownicy. Przecież pliki na żądanie nie były niczym nowym. Obecne były już w Windows 8.1.

Windows 10 Redstone 5

Kto z Was korzysta z panelu Moje kontakty, który został zintegrowany z Pocztą, Kontaktami i Skype? Tak hucznie zapowiadano integrację ze Skype dla firm, Messengerem i innymi zewnętrznymi usługami. Od tych zapowiedzi wydana została kolejna Wielka Aktualizacja, a nowych funkcji nie ma, z kolei programiści nie są chętni integrować swoje komunikatory z Moimi kontaktami. Ucieszył Was fakt, że od April 2018 Update do paska zadań przypiąć można bagatela 10 kontaktów? Mnie tak! Mam teraz na pasku zadań dziewczynę, siostrę i rodziców. Ale z nimi kontakt mam bezpośredni i telefoniczny. Ja potrzebuję Moich kontaktów do kontaktu ze współpracownikami (Skype dla firm oraz Teams).

Windows 10 Redstone 5

Kto z Was korzysta z Windows Ink? Pójdę dalej. Kto z Was posiada ekran dotykowy wraz z rysikiem (najlepiej Surface Pen) i magiczne pokrętło pod tytułem Surface Dial? Zapewne kilku z Was teraz powie, że owszem, korzystacie z żółtych karteczek. Ale flagową i hucznie zapowiadaną funkcją był fenomenalny Szkicownik. Ja w nim nigdy nic nie naszkicowałem ani w celach służbowych, ani prywatnych. Miałem jedynie przyjemność testować na nim Surface Pen i Dial, a mój syn stawiał pierwsze kroki w cyfrowym malowaniu. Na przełomie kilku ostatnich aktualizacji, praktycznie jedyną nowością był kątomierz. No ok, zapewne dobrze zorientowani użytkownicy wypomną mi nowe warianty gumki. Tyle.

Windows 10 Redstone 5

Idźmy dalej. Pamiętacie szum wokół degradacji i kapitulacji klasycznego Painta, będącego z nami Windowsowcami od roku 1985 roku. Plotki mówiły o usunięciu z systemu przestarzałego Painta i zastąpieniu go wersją 3D. Plotki potwierdzono i już w najbliższej aktualizacji nie uraczymy w systemie pliku mspaint.exe. Aplikacja zostanie przekonwertowana i wrzucona do Microsoft Store. Z kolei Paint 3D zastąpi wysłużonego ojca i stanie się podstawową platformą rysunkową systemu Windows 10. Dla konserwatystów konieczne będzie pobranie i instalacja wersji ze sklepu. Kto z Was korzysta z Paint 3D, który jest z nami już od Creators Update? Ja ani razu nic w nim nie narysowałem, nie przyciąłem, nie połączyłem, nie przekonwertowałem. Pobawiłem się funkcjami 3D, testowałem także obsługę rysikiem. Fajnie, ale mało intuicyjnie. Przyzwyczajenia do starej wersji biorą górę. Bym zapomniał, Windows 10 pozwala zamówić wydruk 3D naszego rysunku z Paint 3D. Zamawiał ktoś z Was taki wydruk? Ja nie. Aaa, przecież można także podpiąć drukarkę 3D i wprost z aplikacji drukować. Drukował ktoś z Was cokolwiek? Ja nie. Nie posiadam drukarki 3D.

Windows 10 Redstone 5

Kto z Was korzysta z Windows Timeline, który jest funkcją numer 1 w April 2018 Update? Ja próbuję, walczę, staram się jak najwięcej zapisywać na OneDrive, ale nadal Timeline jakoś mnie nie lubi. Ja się staram... Brakuje mi obsługi większej liczby aplikacji, w tym przeglądarek innych niż Edge. No i konieczność zapisywania na OneDrive, tak aby do osi czasu mieć dostęp z poziomu każdego komputera. Idea funkcji jest świetna, wizualnie oko cieszy, ale funkcjonalnie wyszło średnio. Co z Timeline na Androidzie i iOS? Nic! Czekamy, niestety. A przecież telefony miały wspierać Timeline od premiery April 2018 Update. Ostatnie zapowiedzi mówią, że już wkrótce będą, na Androidzie w Microsoft Launcher, a na iOS w przeglądarce Edge.

Windows 10 Redstone 5

Będąc przy telefonach. Kto z Was korzysta z funkcji kontynuowania pracy z telefonu na komputerze? Ja sporadycznie. W moim przypadku szczególnie sprawdza się kontynuowanie przeglądania strony internetowej, której adresu nie muszą kopiować i przesyłać komunikatorami. Kilka kliknięć na Androidzie i już przeglądam stronę na komputerze.

Windows 10 Redstone 5

Wystarczy tego wyliczania i wytykania małego zastosowania obecnych funkcji w Windows 10. Weźmy pod lupę nadchodzącą wielką aktualizację z gałęzi Redstone 5, która zapewne doczeka się nazwy Windows 10 September 2018 Update, albo będzie już pierwszą aktualizacją noszącą wyłącznie nazwą liczbową: Windows 10 wersja 1809. Windows Sets, schowek w chmurze, czarny Eksplorator plików, nowe Narzędzie wycinanie i aplikacja Your Phone.

Windows Sets

Niebywałą rewolucją będzie możliwość otwierania aplikacji nie w osobnych oknach, a w zakładkach w ramach jednego okna, dokładnie tak samo jak we wszystkich współczesnych przeglądarkach internetowych. W interfejsach systemów Windows osobiście za rewolucję zaliczyłbym dwa zdarzenia: Windows 1.0 w 1985 roku pozwalał na otwieranie okien obok siebie, ale dopiero wersja 2.0 z 1987 pozwalała oknom na zachodzenie na siebie. Drugą rewolucją, która także przetrwała do dziś (poza Windows 8) jest menu Start, zaimplementowane w 1995 roku w Windows 95. Teraz, w 2018 roku, idea zachodzących i wyświetlanych obok siebie okien spadnie na drugie miejsce. W końcu metoda otwierania stron internetowych w zakładkach wygrała i znajdzie zastosowanie w aplikacjach, zarówno tych z Microsoft Store, jak i aplikacjach klasycznych.

W mojej ocenie rozwiązanie to jest strzałem w dziesiątkę! Bez dwóch zdań! Ale... jak to bywa, z jakością przygotowania nowej funkcji jest różnie. Obawiam się, że Sets po prostu będzie przez użytkowników wyłączany w Ustawieniach z dwóch powodów: wiele aplikacji nie będzie zgodnych z Sets oraz przyzwyczajenia użytkowników do osobnych okien będzie trudno zmienić. Co więcej, jesień coraz bliżej, a aktualna jakość Sets pozostawia bardzo wiele do życzenia. Funkcja działa losowo, u jednych jest dostępna, u innych jej brak. Renderowanie paska z zakładkami mocno się krzaczy, a same aplikacje lubią gubić kilka pikseli z górnej belki. Inne z kolei w ogóle nie dadzą się otworzyć jako set i na dodatek zmieniają swoją wysokość wbrew naszej woli. Takich błędów można wymieniać wiele. Jedno jest pewne, to znów twórcy aplikacji trzecich będą dzierżyć na swoich barkach obowiązek dostosowania aplikacji do Sets.

Moja ocena w stosunku funkcjonalność/jakość to: 5

Schowek w chmurze

Schowek jest integralną częścią systemów Windows od wersji 1.0. Ewolucji doczekał się dopiero w Windows XP, w którym możliwe było podejrzenie jego zawartości. Narzędzie to zostało wycofane wraz z Windows Vista. Można więc śmiało twierdzić, że tymczasowy magazyn danych, pozwalający na przechowywanie jednej porcji danych w pamięci RAM przetrwał w niezmienionej formie od 1985 roku. Wyłączając komputer, traciliśmy to, co mieliśmy w schowku. Nie rozumiem, dlaczego przez tyle lat Microsoft nie wprowadził obsługi schowka z wykorzystaniem dysku twardego, co pozwoliłoby wklejać zawartość po restarcie systemu. Multi-schowek także nie był żadnym wyczynem dla programistów, a nigdy nie został zrealizowany. Dopiero teraz, wszystko to trafi do Windows 10, co więcej, schowek będzie synchronizowany między naszymi komputerami. Skopiujemy coś na komputerze firmowym i zaraz będziemy mogli wkleić na komputerze przenośnym, czy w domu.

Ta mała rewolucja schowka jest dla mnie ogromną i bardzo wyczekiwaną rewolucją. W końcu będę mógł wrzucić sobie do pamięci podręcznej link z przeglądarki, e-mail klienta oraz grafikę do artykułu i w chwili potrzeby, wkleić dokładnie to co potrzebuję. Zmienić muszę jedno - przyzwyczajenie do skrótu Ctrl + V na rzecz nowego skrótu Win + V. Gdy będę musiał przekopiować między komputerami grafiki lub inne dane, nie będę musiał sięgać ani po pendrive, ani po OneDrive, ani po funkcję Udostępnianie w pobliżu. Wystarczy Ctrl + C oraz Win + V. Na tym mógłbym skończyć ten akapit ale niestety nie jest tak różowo jak brzmi. Na chwilę obecną możliwe jest jedynie kopiowanie czystego tekstu oraz czystego źródłowego obrazu. Co to oznacza? Schowek w chmurze nie obsłuży żadnych plików, nie obsłuży grafik z warstwami, nie obsłuży formatowania tekstu i innych obiektów (takich jak tabele), ani nie obsłuży innych formatów danych (klipy w Adobe Premiere, czy dźwięk w Adobe Audition, i tak dalej). Wierzę jednak, że Schowek w chmurze będzie kompletny i zostanie bardzo ciepło przyjęty przez użytkowników.

Moja ocena w stosunku funkcjonalność/jakość to: 8

Czarny Eksplorator plików i nie tylko

Patrząc na największego konkurenta systemu Windows - system Mac OS, śmiem twierdzić, że frontendowcy z Redmond i Cupertino lubią robić to samo. Właśnie robią sobie ciemny motyw podstawowych okienek systemowych. W przypadku Windows 10 to Eksplorator plików, w przypadku tego drugiego to czarne zgniłe jabłko. Sorry, to ciemny motyw, który trafi do wszystkich aplikacji, bowiem obecnie jedynie menu i paski narzędziowe są ciemne. Po części podobnie jak w Windows 10, przecież ciemny motyw ma wiele aplikacji UWP oraz cały aplet Ustawienia. No i oczywiście menu Start, pasek zadań oraz Centrum akcji. Teraz, Windows 10 przyodzieje mroczną szatę także w Eksploratorze, oknie Otwierania, Zapisywania i menu kontekstowym. Co z resztą? Co z Menedżerem zadań, oknem Właściwości, Notatnikiem (i innymi aplikacjami Win32) oraz innymi archaizmami systemu Windows? Zapewne nic, pozostaną jasne i gdzieś w odległej przyszłości będą zastępowane przez nowe wersje.

Ciemny motyw Eksploratora plików nie jest niczym nadzwyczajnym. To po prostu trend. Ludzie polubili ciemne aplikacje, a przede wszystkim możliwość wyboru pomiędzy białym a czarnym motywem. Microsoft po prostu musiał zrealizować te potrzeby użytkowników. I dobrze, bowiem sam jestem zwolennikiem ciemnego motywu: korzystam z pakietu Office 2016 w czarnym motywie, ciemnego stylu Windows 10, ciemnego Visual Studio oraz programów Adobe. No ale jak to bywa, jestem prawie pewien, że prace nad ciemnym motywem będą niekompletne i przeplatane wieloma elementami z jasnego motywu (w tym z ciemnymi ikonami niewidocznymi w ciemnym motywie). Dlaczego Microsoft nie przygotuje nowego Eksploratora plików? Dlaczego archaiczne okienka nie dostaną porządnego Fluent Desing? O tym ostatnim też można by wiele powiedzieć, ale efekt akrylu, światła i głębi pozostawia wiele do życzenia, a tempo jego wprowadzania jest zwyczajnie za wolne.

Moja ocena w stosunku funkcjonalność/jakość: 3

Narzędzie wycinanie

Snipping Tool, czy jak kto woli Narzędzie wycinanie, niegdyś niewygodne, a jeszcze wcześniej nieobecne (był tylko Print Screen), teraz okazało się dla Microsoftu tak ważne, że prawie z wersji na wersję rozwija metody wykonywania zrzutów ekranowych. I bardzo dobrze, bowiem nowoczesny system operacyjny musi mieć solidne narzędzia tego pokroju, tak aby użytkownicy nie musieli sięgać po rozwiązania alternatywne. O ile nie lubiłem pierwszej wersji Narzędzia wycinania, o tyle metody wykonywania screenów za pomocą kombinacji klawiszy Win + Shift + S bardzo doceniłem. W Redstone 5 będzie jeszcze lepiej. Bowiem użycie tego skrótu wywoła u góry ekranu mały przybornik, dający wybór, podobnie jak w klasycznym Narzędziu wycinania. Tak samo narzędzie to będziemy mogli wywołać z poziomu Centrum akcji.

Potem, po wykonaniu zrzutu, Centrum akcji powiadomi nas o wykonanym i zapisanym zrzucie, a jego kliknięcie otworzy nowy stary program Narzędzie wycinanie Szkic ekranu. Z jego poziomu możemy dalej przycinać screen, pobazgrać mazaki na wzór Windows Ink, a nawet użyć linijki i kątomierza. Potem wystarczy zapisać efekt naszych prac lub wprost z programu udostępnić. Gdybyśmy zapomnieli zapisać zrzut ekranu, ostatnio wykonany screen będzie dostępny w Windows Ink. Jeszcze gdyby narzędzie synchronizowałoby się między komputerami, byłoby idealnie.

Moja ocena w stosunku funkcjonalność/jakość: 9

Your Phone

Idea programu nie jest nowa ani dla Microsoft, ani tym bardziej dla konkurencji. Przecież na Jabłku możemy synchronizować zawartość pomiędzy iPhone i Mac OS. Microsoft już próbował za czasów Windows Phone wprowadzać obsługę SMSów do systemu Windows. Wtedy służyć temu miała ociężała aplikacja Skype, która musiała zostać ustawiona jako domyślny programu do obsługi SMSów. Teraz ma to działać lepiej, a co najważniejsze, z telefonami z systemem Android (i w ograniczony sposób z iOS). Z poziomu Windows 10 będziemy mogli przeglądać ostatnio wykonane fotki, powiadomienia i SMSy, a także odpowiadać na te ostatnie. W przyszłości Microsoft chciałby (CHCIAŁBY) wprowadzić obsługę połączeń głosowych. W przypadku iOS niestety zabraknie SMSów. Apple nie posiada albo nie chce udostępnić API do ich obsługi nikomu, nie tylko Microsoftowi. A z tego co wiem, Microsoft bardzo się starał, aby włodarze z Cupertino zrobili wyjątek.

Siadamy przy komputerze, telefon w kieszeni, odpalamy aplikację Your Phone i już mamy pełen wgląd w zawartość telefonu. Co więcej, dostajemy SMSa i od razu odpisujemy na niego z komputera. Idea błyskawicznego dostępu do zawartości telefonu zrodziła się jeszcze przed Windows Phone. Microsoft na reklamach Surface (nie tabletu, a stolika) pokazywał, że wystarczy położyć urządzenie na ekranie, aby wokół niego wyświetlona została jego zawartość. Nigdy nie widziałem tego w akcji, więc nie wypowiadam się, czy to działało, ale domyślam się jak było w praktyce... Your Phone ma być lepszy, po prostu. Niestety dopóki nie otrzymamy go do testów, nic więcej na tę chwilę powiedzieć nie mogę. W związku z tym z oceną się wstrzymam i w odpowiednim momencie zaktualizuję ten akapit. Jak na razie nic o testach i dacie premiery aplikacji nie słychać, Microsoft milczy i nie zdziwiłbym się, gdyby Your Phone w tym roku nie został wydany, a dopiero wiosną 2019 roku... Który to już raz?

Moja ocena w stosunku funkcjonalność/jakość: ?

Windows 10 Redstone 5

Warto czekać?

Powtórzę: i tak i nie. To zależy na co czekamy. Ja czekam na schowek w chmurze. Windows Sets będę używać, ale z rozwagą i uwagą. Ciemny motyw Eksploratora plików włączę, dla ujednolicenia kolorystyki wszystkiego co ma ciemny motyw na moim komputerze. Nowe metody wycinania będę używać, ponieważ są wygodne. O Your Phone za wcześnie mówić, choć zapowiada się przyzwoicie. I to tyle w kwestii Redstone 5. Czekam jednak dalej na rozwój Moich kontaktów i Windows Timeline. Będę szczęśliwy, gdy z poziomu paska zadań będę mógł napisać maila, odpowiedzieć na wiadomości z Messengera, skontaktować się ze współpracownikami za pomocą Skype dla firm oraz Teams, a także odpowiedzieć na SMS-y (Your Phone). Z kolei w kontekście Timeline, będę zadowolony, gdy pliki będą przesyłane między komputerami na żądanie, a oś czasu wesprze zarówno inne aplikacje Microsoftu, jak i samych programistów choćby najpopularniejszych programów na rynku.

A Wy? Czekacie na Redstone 5? Czekacie na rozwój poprzednich funkcji? Dajcie znać.


Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Źródło:

Polecamy również w kategorii Felietony

Komentarze

Skomentuj

Autor