Zamknij komunikat

Nowy Office 2013
Do góry Skomentuj

Czy nowy Xbox One X jest wart swojej ceny?

Czy nowy Xbox One X jest wart swojej ceny?

Autor: Krzysztof Sulikowski Opublikowano: 17 lipca 2017 Odsłon: 760

Xbox One X uchodzi za maszynę klasy premium i taka też jest jej cena. Najpotężniejsza konsola do gier w historii to wydatek rzędu 499 dolarów, czyli około 2000 zł. Dla niektórych to wiele, jednak dla sporej części graczy Xbox - już niekoniecznie (co uzasadnimy w dalszej części artykułu). Interesujący jest też fakt, że jeszcze przed ujawnieniem ceny pojawiły się prognozy mówiące o 600 dolarach - tyle bowiem według niektórych komentatorów może kosztować ekwiwalent Xbox One X w formie PC. Przed zapalonymi graczami i osobami myślącymi o zakupie nowej konsoli stoi więc niełatwe pytanie: czy Xbox One X jest wart swojej ceny? Postaramy się na nie odpowiedzieć, znajdując możliwe "za" i "przeciw", bowiem jak w przypadku każdego praktycznie sprzętu jego rzeczywistą wartością jest to, na ile odpowiada on na nasze indywidualne potrzeby.

Po ujawnieniu ceny wśród Internautów zawrzało. Reakcje były mocno mieszane, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie premierę oryginalnego Xbox One, który w 2013 roku zadebiutował w tej samej cenie, co wielu uznało za błąd. Czy Microsoft wyciągnął lekcję? Krótko mówiąc - tak. Czasy się zmieniły, a Xbox One X ma stanowić odpowiedź na inne zapotrzebowania niż oryginalny Xbox One. Zaczniemy od faktów, które mogą stanowić o tym, że cena Xbox One X nie jest przesadzona.

Dlaczego Xbox One X jest warty 500 dolarów?

1. Otrzymujemy prawdziwe doświadczenie 4K

Xbox One X oferuje doświadczenie 4K z prawdziwego zdarzenia. Użytkownicy dostają w pakiecie odtwarzacz Blu-ray 4K, pełne wsparcie dla gier w 4K, włącznie z DVR i streamingiem. Odtwarzanie multimediów z Netflix i innych usług odbywa się w rozdzielczości 4K. Co szczególnie ważne z perspektywy konsoli do gier, wiele teraźniejszych i przyszłych tytułów z półki AAA celuje właśnie w 4K. Oczywiście by z tego w pełni korzystać, potrzebny będzie odpowiedni telewizor lub monitor.

Xbox One X

Co więc przemawia na korzyść konsoli? Uzyskanie 4K przy 60 klatkach na sekundę (4K60) w grze, takiej jak choćby Star Wars Battlefront II, byłoby praktycznie niemożliwe dla zwykłego komputera z Windows, przy czym sama karta graficzna zdolna do takich wyczynów kosztowałaby ponad 499 dolarów. Nawet gdybyśmy zmontowali blaszaka o porównywalnej wydajności, prawdopodobnie i tak będzie on miał mniej funkcji niż One X.

2. Xbox żyje i ma się dobrze

Abstrahując od narracji typu "udział w rynku tego, a udział w rynku tamtego", ekosystem Xbox trzyma się całkiem dobrze. Zaangażowanie użytkowników w Xbox Live rośnie. Wszyscy ci użytkownicy Xbox Live - niezależnie od tego, czy logują się z PC z Windows 10, Xboksa, czy nawet z Androida lub iOS, w grach takich jak Age of Empires: Castle Siege - wszyscy wydają pieniądze na cyfrowe produkty i usługi firmy Microsoft.

Xbox One X

Wpływy z Xbox Live to dla firmy z Redmond miarodajne potwierdzenie tego, że jest dla kogo rozwijać nowe usługi spod szyldu Xbox. Nowa konsola jest dedykowana szczególnie tym najbardziej hardcore'owym użytkownikom, stanowiącym ważną grupę pośród dziesiątków milionów już głęboko zakorzenionych w ekosystemie Xbox. Utrzymywany w dobrej kondycji biznes owocuje ukazywaniem się coraz lepszych gier i usług, wliczając w to mnóstwo bezpłatnych materiałów i aktualizacji funkcjonalnych, które ukazują się praktycznie każdego miesiąca.

3. Typowy gracz Xbox może sobie na to pozwolić

Jak wynika z wyciekłych statystyk demograficznych dotyczących użytkowników Xbox One, roczne dochody 42% badanych gospodarstw domowych mieszczą się w przedziale 50.000-99.999 USD. Mówiąc obrazowo - jeśli kupujesz 65-calowy telewizor OLED 4K HDR, by czerpać z gier jak najwięcej, prawdopodobnie nie martwisz się o "dodatkowe" 500 USD na samą konsolę.

Xbox One X

Współcześnie coraz większą rolę przypisuje się mikroekonomii, niemniej jednak tylko kilku znanych producentów sprzętu rozumie to tak dobrze, jak Microsoft. Przykładem jest linia Surface, na którą składa się szereg prestiżowych komputerów PC i tabletów - choć ukazuje się sporo podobnego jakościowo (i często tańszego) sprzętu od Dell, HP czy innych producentów OEM, wielu użytkowników nadal kupuje Surface'y, ponieważ ceni markę i doświadczenie.

Być może porównanie to nie jest nawet do końca właściwe, ponieważ o ile wartość marki Surface w porównaniu z konkurencją jest w dużej mierze wyznaczana subiektywnie, Xbox One X na tle konkurencji wypada dużo lepiej i jest to twardy fakt. Nie przekona on jednak tych, którzy swoje żale na temat ceny konsoli będą wylewać ze swoich błyszczących iPhone'ów wartych czterocyfrowe sumki.

4. Tym razem nikt nie zostanie w tyle

Kiedy Microsoft wprowadzał na rynek Xbox One, jego cena w wysokości 499 USD była dużym problemem. Dlaczego więc kolejna premiera nie jest powtórką z rozrywki? Choćby dlatego, że tym razem nikt nie zostanie w tyle. Xbox One X jest swego rodzaju generacyjnym przeskokiem, którego udziałem stają się m.in. tytuły ekskluzywne. Nowa konsola jest w pełni kompatybilna z całą biblioteką Xbox One, naturalnie wliczając w to tytuły zgodne wstecznie z Xbox 360 i oryginalnym Xbox. Dotyczy to również akcesoriów sprzętowych i gier, które dopiero mają się ukazać. Co więcej, wiele z nich będzie działać jeszcze lepiej, niż na oryginalnej konsoli.

Xbox One X

Co w przypadku zwyczajnego braku funduszy? Jeśli Xbox One X jest dla nas nieosiągalny, a poważnie zastanawiamy się nad upgradem w kierunku nowej generacji, możemy poczekać na obniżenie ceny. W tym czasie nie przegapimy żadnej gry z Xbox One, bowiem wszystkie są naturalnie kompatybilne z Xbox One X. Ciekawym przykładem jest Xbox One S, którego cena została niedawno agresywnie zmniejszona do 249 USD. Xbox One S wydaje się idealną konsolą, by nieśmiało wejść do świata 4K, ponieważ - nie ma się co oszukiwać - 4K jest przyszłością, podobnie jak niegdyś było nią 1080p.

Dlaczego Xbox One X nie jest warty 500 USD

1. "Panie, a co tak drogo?"

Relatywnie wysoka cena potężnej konsoli nie pozostaje bez odzewu ze strony mediów. Jak powiedział Michael Pachter z firmy Wedbush Securities, znany badacz i analityk rynku gier, jeśli Xbox One X będzie kosztować ponad 399 dolarów, będzie on uśmiercony na starcie. Wygląda na to, że wśród komentatorów taka opinia nie jest odosobniona.

Napływ nieprzychylnych opinii może utrudniać działania marketingowe Microsoftu, który w przypadku Xbox One X musi mocno się postarać, by uzasadnić wartość i jakość swojej maszyny. Na ile owocne może okazać się prezentowanie wyników benchmarków, informacji o teraflopach czy porównań z konsolami konkurencji? I do kogo ten przekaz miałby być kierowany? Casualowi gracze i tak pozostaną obojętni, a fanboye i tak kupią sobie najnowsze cacko, choćby ze zwykłego snobizmu.

Xbox One X

Wydaje się, że Microsoft chce stworzyć taki wizerunek Xbox One X, który zaaprobują dwie grupy klientów - zapaleni gracze i fascynaci nowych technologii. Obie są technicznie świadome i obu zależy na możliwie najwyższej jakości, a tę wystarczy wykazać. Oczywiście ma to sens teraz, gdy takie zjawisko, jak 4K + 60fps dopiero wchodzi na salony. Za parę-paręnaście lat i ono spowszednieje, a graczom sen z powiek będzie spędzać wizja VR w 8K i tym podobnych rewelacji.

2. Ile gier w rzeczywistości zyska na mocy Xbox One X?

Coraz częściej w narracji dotyczącej branży gier wyłania się stwierdzenie, że koszty rozwoju gier AAA wymykają się spod kontroli. Jako że rośnie moc obliczeniowa komputerów i konsol, nawet największe firmy starają się uzasadnić czynnik ryzyka związany z większymi kosztami. Biorąc pod uwagę PlayStation (PS4) Pro, który stanowi największą konkurencję dla Xbox One X, rodzi się pytanie, czy gry w wersjach na Xbox One X to tylko porty, które nie wykorzystują dodatkowej mocy dostarczanej przez nową konsolę.

Xbox One X

Idąc tym tropem, Microsoft będzie musiał wykazać, że Xbox One X rzeczywiście poprawia doświadczenie gry i może pod tym względem zapewnić lepszą ofertę niż Sony.

3. Czy nie jest jeszcze za wcześnie na 4K?

Choć nie ma wątpliwości, że przyszłość maluje się pod znakiem 4K, to czy jego implementacja w dzisiejszych rozwiązaniach jest wystarczająco motywująca, aby kogoś przekonać do Xbox One X? Microsoft może mieć w tym temacie inne zapatrywania, niemniej jednak wielu graczy ponad grafikę ceni sobie bardziej tytuły ekskluzywne, a pod tym kątem Xbox może się poważnie obawiać konkurenta ze strony PlayStation 4. Sony celuje w najbardziej ekskluzywne z ekskluzywnych wydawnictw, takie jak Persona 5, Nioh, Nier Automata, Horizon Zero Dawn, The Last of Us 2 i God of War, przez co jego konsola jest niezwykle atrakcyjna - nawet do tego stopnia, że by zagrać w te tytuły, wielu zrezygnuje z natywnego 4K i lepszych osiągów One X w tych samych grach.

Xbox One X

Na domiar złego 4K, choć kusi, podobnie jak HDR wymaga odpowiedniego telewizora lub monitora, a te nie należą do najtańszych i nie znajdują się (jeszcze) na wyposażeniu większości gospodarstw domowych. Jesteśmy przyzwyczajeni do jakości 1080p i często zupełnie nam to wystarcza. Nigdy nie mieliśmy złudzeń co do tego, że Xbox One X jest małym skokiem w przyszłość, który podobnie jak HoloLens swoje walory użytkowe może w pełni rozwinąć dopiero po jakimś czasie.

Gracze zadecydują

Najpotężniejsza w historii konsola wejdzie na rynek 7 listopada tego roku i przed tym czasem praktycznie nie można jednoznacznie ocenić strategii cenowej Microsoftu (choć wielu "ekspertów" takiech prób się podejmuje). Pewne jest, że gracze będą musieli wybierać między Xbox One X, PS4 Pro i zestawami PC, ale... czy taki właśnie zestaw opcji nie jest od wielu lat narzucony wszystkim, którzy poszukują optymalnego dla siebie rozwiązania gamingowego?

Źródło: WindowsCentral

Zobacz również

Komentarze

Nie napisano jeszcze ani jednego komentarza. Twój może być pierwszy.

Dodaj swój komentarz

Zasady publikacji komentarzyZasady publikacji komentarzy

Redakcja CentrumXP.pl nie odpowiada za treść komentarzy publikowanych na stronach Portalu
i zastrzega sobie prawo do usuwania wypowiedzi, które:

  • zawierają słowa wulgarne, obraźliwe, prowokujące i inne naruszające dobre obyczaje;
  • są jedynie próbami reklamowania stron internetowych (spamowanie poprzez umieszczanie linków);
  • przyczyniają się do złamania prawa bądź warunków licencyjnych oprogramowania (cracki, seriale, torrenty itp.);
  • zawierają dane osobowe, teleadresowe, adresy mailowe lub numery GG;
  • merytorycznie nie wnoszą nic do dyskusji lub nie mają związku z tematem komentowanego newsa, artykułu bądź pliku.