
13 września szef działu Windows i Windows Live - Steven Sinofsky, na
wydarzeniu nazwanym build windows,
zaprezentował następcę Windows 7. O dziwo pracownicy Microsoft nadal posługują
się nazwą kodową Windows 8. Spodziewaliśmy się, że podczas
konferencji zaprezentowany zostanie system w wersji beta, oraz poznamy jego
oficjalną nazwę. Oczywiście możemy się mylić i oficjalną nazwą pozostanie
Windows 8. Choć spekuluje się, że jednak Microsoft chcąc zwrócić większą uwagę
na nowe okienka, posłuży się zabiegiem marketingowym, nadając systemowi oryginalną
nazwę.
Miała być Beta, jest Developer Preview
Zaprezentowana i udostępniona kompilacja nosi numer 8102. Według naszych
wcześniejszych obliczeń, obstawialiśmy na build 8090 - 8100. Dużo się nie
pomyliliśmy. Oczywiście zamiast bety, mamy późny build jeszcze z linii Milestone
3. Śmiało możemy go traktować jako pre-betę. Developer Preview to produkt
przeznaczony przede wszystkim dla programistów, którzy już dziś chcą rozpocząć
pracę nad dostosowywaniem swoich aplikacji pod nadchodzący system. Dzięki
wypuszczeniu wersji deweloperskiej, programiści mają około roku na przygotowanie
działających z nowym interfejsem programów. Oczywiście Developer Preview jako
wersja rozwojowa, zawiera sporo błędów, niedociągnięć i braków. Instalując
system, musimy liczyć się z problemami, czy nawet "uszkodzeniem" komputera. My w
redakcji nie natrafiliśmy na tak drastyczne skutki instalacji wersji
rozwojowej...
Instalacja przebiegła bardzo sprawnie. Za platformę testową posłużył nam
stacjonarny PC-et, z Intel Core 2 Duo E7500 na pokładzie, taktowanym 3GHz,
6GB
pamięci DDR2, ATI Radeon HD 4800 i dyskiem Samsung 500GB Sata II. Czas
instalacji od rozruchu komputera z płyty do ujrzenia kreatora wstępnej
konfiguracji potrwał równe 12 minut. Przebrnięcie przez przyjazny i zupełnie
nowy kreator utrzymany w konwekcji nowego interfejsu, zajęło kolejne 3 minuty.
Sumując, po 15 minutach mieliśmy gotowy system do pracy! Jako, że zdecydowaliśmy
się na instalację 64-bitowej odmiany okienek, po instalacji wszystkie pliki
systemu zajmowały na dysku niespełna 17GB powierzchni. Małym zaskoczeniem są
podane przez Microsoft wymagania sprzętowe. Są one identyczne, jak w przypadku
Windows 7! Procesor 1GHz, 1GB pamięci RAM (2GB dla 64-bitowej odmiany) i 16GB
wolnej przestrzeni na dysku (20GB dla 64-bitowej wersji). Sam instalator
praktycznie wygląda tak samo, jak w przypadku Siódemki, ale zapewne on także
doczeka się stylu Metro w kolejnych wydaniach testowych.

Kafelki dominują!
Już w Internecie pisze się, że Windows 8 będzie rewolucją na miarę Windows 95, a
to za sprawą zwyczajnych kafelek. Metro UI, bo tak oficjalnie nazywa się nowy
interfejs systemu, bazuje na stylu Immersive znanym chociażbym z systemu Windows
Phone 7. Styl ten zbudowany jest z dużych prostokątnych kafelek, gdzie każda
odpowiada za osobną aplikację. I tak pierwszymi widocznymi na nowym pulpicie
Windows są kafelki programów Internet Explorer 10, Windows Store, Windows
Explorer, Panel sterowania i Desktop (klasyczny pulpit). Styl Metro widoczny
jest już przy pierwszym uruchomieniu systemu po instalacji. W pierwszym kroku
kreatora podajemy nazwę komputera, kolejno do wyboru mamy albo ustawienia
domyślne, albo niestandardowe. Decydując się na drugi wariant, będziemy mogli
określić ustawienia udostępniania (m.in. drukarek), ustawienia modułu Windows
Update, automatycznej instalacji nowego sprzętu, czy aktywację filtra
SmartScreen. W tym miejscu zatrzymamy się. Filtr ten dotychczas znany nam jest
jedynie z przeglądarki Internet Explorer. W Windows 8 natomiast jego aktywacja
powoduje, że także dane przechowywane na komputerze, czy przenoszone z
zewnętrznych nośników, podlegają filtracji przez mechanizm SmartScreen. W
kolejnym kroku znów znajdziemy ustawienia dotyczące bezpieczeństwa: ochronę
przed malware, czy wykorzystywanie danych lokalizacyjnych i zbieranie informacji
w celu polepszenia usługi Windows Store. W ostatnim kroku ustawień
niestandardowych możemy określić działanie funkcji raportowania i rozwiązywania
problemów, a także aktywować tryb zgodności w przeglądarce internetowej. Ostatni
etap całego kreatora pierwszego uruchomienia służy do założenia konta. I tutaj
niespodzianka. Nasze konto systemowe jest ściśle powiązane z Windows Live ID.
Podajemy zatem login i hasło do profilu w usłudze Windows Live, a to zostanie
skojarzone z naszym komputerem i od tej chwili do systemu logować będziemy się
za pomocą hasła Windows Live ID. Ciekawe, użyteczne i co najważniejsze
zwiększające bezpieczeństwo. Po przebrnięciu przez te kilka etapów, ujrzymy
nowy pulpit systemu. Nie będziemy nim klasyczny pasek zadań, menu Start i
ikony. Będzie to Metro UI, z poziomu którego mamy dostęp do najprzydatniejszych
programów i ustawień. Co więcej, pod kafelkiem Desktop kryje
się klasyczny pulpit Aero. O obsłudze samego Metro napiszemy nieco niżej.
Stare, dobre Aero
Tak, Metro UI to nie jedyny interfejs systemu. Jeżeli nowy pulpit nie przypadł
nam do gustów, możemy swobodnie jednym kliknięciem przełączyć się do Aero. A w
nim nie ujrzymy praktycznie nic nowego, co by się zmieniło od ostatnich testów
wersji alpha systemu Windows 8. Przede wszystkim na uwagę zasługuje nowy
menadżer zadań oraz integracja wstążki we wszystkich oknach Eksploratora
Windows. Zalety tego ostatniego są naprawdę duże, bowiem dostęp do najczęściej
potrzebnych funkcji znajdziemy na przemyślanie rozlokowanych wstęgach i od teraz
nie będziemy zmuszeni do "grzebania" w rozwijalnych listach i dodatkowych
okienkach w poszukiwania na przykład opcji odpowiedzialnej za wyświetlanie
ukrytych plików. Ponadto Windows 8 obsługuje natywnie obrazy ISO i VHD. Nie
potrzebujemy zatem żadnego zewnętrznego oprogramowania, aby zamontować czy to
dysk CD/DVD, czy obraz partycji w naszym komputerze. Wystarczy wskazać
odpowiedni plik obrazu i wybrać jedną ikonę z wstążki. Totalnego "czyszczenia"
doczekało się menu Start. Czy wyszło mu na dobrze, ciężko ocenić. Bowiem
prostokątny szary przycisk z logo Windows prowadzi nas do tylko kilku pozycji. A
żeby było jeszcze ciekawiej, wybranie dowolnej skutkuje wysunięciem fragmentu
pulpitu Metro z prawej strony ekranu. Kto miał styczność z tym wydaniem systemu,
może zastanawiać się jak rozwinąć owe menu. Kliknięcie przycisku Start spowoduje
przywrócenie interfejsu Metro. Tylko umiejętne przesunięcie kursora w lewy dolny
róg rozwinie wspomniane menu. Niestety korzystanie z nowego menu nie jest
wygodne. Zapewne jest to kwestia przyzwyczajenia, aczkolwiek brakuje szybkiego
dostępu do popularnych aplikacji i Jump List. Windows 8 doczekał się ponadto
menadżera kopiowania danych z prawdziwego zdarzenia. Teraz wszystkie operacje są
konsolidowane w jednym oknie, które pozwala ponadto na wstrzymywanie procesu.
Bym zapomniał, w Panelu sterowania w ustawieniach Personalizacji znajdziemy w
końcu opcję odpowiedzialną za autokolorowanie okien :)

Chmura i integracja z usługami zewnętrznymi
Windows 8 to nowe możliwości związane z integracją systemu z zewnętrznymi
usługami, a także chmurą obliczeniową. Kopia zapasowa danych przechowywana na
dysku sieciowym, powiązanie konta systemowego z Windows Live ID, integracja z
usługami Windows Live (przede wszystkim dyskiem SkyDrive) oraz współpraca z
portalami takimi jak Facebook, dają nam szybki dostęp do często wykonywanych
przez nas czynności. Publikacja zdjęcia na "fejsie" nie wymaga teraz
uruchamiania przeglądarki internetowej, a nawet publikacja fotografii trzymanej
na dysku SkyDrive nie wymaga przeniesienia pliku na dysk, a dopiero potem
umieszczenia na portalu społecznościowym. Wszystkie te usługi natywnie wspierane
przez Windows 8 są teraz na wyciągnięcie ręki, bez zbędnego klikania i
uruchamiania dodatkowych programów.
Subiektywne odczucia
Małe zużycie pamięci RAM, szybki rozruch systemu i niestety niedopracowana
obsługa Metro UI. Windows 8 zużywa nieco mniej pamięci operacyjnej niż Windows
7, nawet przy uruchomionym nowym interfejsie. Wszystkie aplikacje nowego
interfejsu są izolowane w osobnych procesach, co przede wszystkim zwiększa
niezawodność i bezpieczeństwo. Microsoft chwalił się na build windows
błyskawicznym rozruchem Ósemki. Jeżeli jesteśmy posiadaczami szybkiego dysku SSD
i płyty głównej z następcą BIOS-u - EFI, możemy cieszyć się startem
systemu na poziomie 3 sekund. Jeśli nie spełniamy tych wymagań, to... możemy
liczyć na rozruch o kilkadziesiąt procent szybszy, niż w Siódemce.
Sprawdziliśmy. Windows 8 startował w dosłownie 10 sekund na naszej platformie
testowej. Nieco dłużej trwa zamykanie systemu i z tym było różnie. W niektórych
przypadkach wyłączenie systemu trwało kilkanaście sekund, w innych wyglądało na
to, że Windows 8 odmówił współpracy i zapętlił się na animacji zamykania.
Zapewne jest to błąd wymagający naprawy. Oczywiście szybki start nie jest
związany z odchudzeniem systemu, a z zupełnie nowym mechanizmem, nazwanym
hybrydowym startem. Jego zadaniem jest hibernowanie jądra systemu oraz
sterowników, tak aby przy rozruchu możliwe było pominięcie niektórych operacji
dyskowych, spowalniających całą procedurę. Ciekawostką jest także fakt
zastąpienia klasycznego dosowego ekranu wyboru systemu (zainstalowaliśmy Windows
8 na komputerze obok Siódemki). Ekran ten w stylu Metro pozwala na wybór systemu
nawet za pomocą myszki, czy ekranu dotykowego.
Czas na Metro UI. Robi wrażenie,
dopóki nie przyjdzie nam obsługiwać nowy interfejs myszką. Jako, że początki
testu przeprowadziliśmy na dużym 22 calowym ekranie multidotykowym, wszystkie
niedociągnięcia były praktycznie niewidoczne. Kilku kłopotów przyprawiało nam
wysunięcie menu Start (teraz w postaci bocznego panelu), zastosowanie kilku
opcji w Panelu sterowania, oraz praca z dwoma aplikacjami na jednym ekranie. Te
niedociągnięcia przy obsłudze dotykiem były niczym! Chwytając za myszkę, trzeba
było się natrudzić, aby wygodnie obsługiwać cały interfejs. Oczywiście, gdy
kursor wchodzi do akcji, Metro inteligentnie wyświetla suwaki przewijania. Ale
za nic nie udało nam się wysunąć bocznego menu. Ale za to znaleźliśmy je w lewym
dolnym rogu ekranu, w takiej samej postaci, w jakiej występuje w Aero.
Przewijanie dużych ikon, zawartości okien, obsługa nowej przeglądarki... za
pomocą myszki po prostu jest to niewygodne. Oczywiście, wielu stwierdzi, że to
kwestia przyzwyczajenia i w dużej mierze jest to racja. Jednak krótki test
pokazuje, że nowy interfejs nie jest maksymalnie intuicyjny. Na przykład w IE10
wyświetlenie paska adresu, czy listy zakładek wymaga dodatkowego kliknięcia
prawym przyciskiem myszki (przytrzymanie palca na ekranie nieco dłużej), co w
klasycznym interfejsie rzecz oczywista nie jest konieczne.

W drodze do bety...
Windows 8 Developer Preview zaskakuje i robi wrażenie. Jednakże Microsoft ma
sporo do zrobienia i dopracowania, tak aby Windows 8 Beta była już relatywnie
dopracowaną wersją testową. Powyżej niejednokrotnie pisaliśmy o Windows Store,
ale celowo pozostawiliśmy tą kwestię na teraz. Windows Store to sklep z
aplikacjami, który zawita wraz z finalną wersją okienek. Być może w
wersji beta pojawi się jego ograniczona wersja. Na konferencji build windows,
Steven Sinofsky zapowiedział, że Windows Store będzie posiadał w swojej ofercie
zarówno aplikacje pod Metro UI, jak i te klasyczne. Także sami autorzy będą
mogli łatwo umieszczać swoje produkty w Windows Store. Rozczarowuje za to
Internet Explorer 10. Ostatnia znana nam wersja Platform Preview uzyskiwała
bardzo przyzwoity wyniki w teście Acid3, kompilacja zintegrowana z Ósemką ledwo
przekroczyła pułap 10%. Już na sam koniec jeszcze o dwóch rzeczach: lock
screen i ekran śmierci. Ten pierwszy to ekran logowania, czy inaczej
blokady komputera. Jego działanie bardzo przypomina to znane ze smartfonów.
Tapeta, po której przesunięciu możemy odblokować komputera. Ponadto na ekranie
widnieją dodatkowe ikonki, symbolizujące połączenie z Internetem, stan
naładowania akumulatora, czy ilość nieprzeczytanych wiadomości e-mail. Z kolei
ekran śmierci (BSOD) doczekał się nowego wizerunku. Niebieskie tło, minimum
informacji oraz znaki smutnej emotikony...

Kiedy Windows 8 Beta? Zapewne jeszcze w tym roku... tymczasem,
po lekturze tego testu, zapraszamy do drugiej części zatytułowanej Programowanie Metro UI w Windows 8. Jego
premiera już w przyszłym tygodniu, a poruszymy w nim kwestie związane z
tworzenie aplikacji pod Metro UI, a także przedstawimy te, które zostały
zintegrowane z wersją Developer Preview.