Windows Internet Explorer 9 doczekał się zupełnie nowego interfejsu
użytkownika, co spowodowało, że jego obsługa jest teraz znacznie łatwiejsza i
przyjemniejsza. Microsoft przeprowadził skomplikowane testy, dotyczące
najczęściej używanych elementów interfejsu w przeglądarkach internetowych.
Dzięki temu programiści pracujący przy IE9 powiększyli przycisk Wstecz i
zintegrowali pola adresu i wyszukiwania w jedno wspólne, nazwane One Box.
Podobnie stało się z rozwijalnymi menu. Zostały one skonsolidowane do jednej
listy, dostępnej pod przyciskiem Narzędzia. Jaki jest efekt tych wszystkich
zmian? Po uruchomieniu przeglądarki użytkownik otrzymuje dostęp tylko do
elementów niezbędnych do przeglądania Internetu. Zmiany, jakie wprowadził
Microsoft w IE9, dotyczące oczywiście interfejsu, nie są może maksymalnie
rewolucyjne i podobne rozwiązania posiada także konkurencja. Warto jednak
przypomnieć, że gigant z Redmond tłumaczy, że interfejs został opracowany na
podstawie testów, podobnych do tych, jakie były przeprowadzane podczas
projektowania interfejsu wstęgowego w pakiecie Microsoft Office 2007.

Znacznie lżejszy interfejs niż w Internet Explorer 8
Dla porównania, zestawiliśmy górną belkę przeglądarki w najnowszej wersji,
jak i ósmej. Efekt?

W Internet Explorer 8 do dyspozycji mieliśmy praktycznie większość przycisków
i menu. Poczynając od przycisków nawigacji, pola adresu, ikon widoku zgodności,
przeładowania i wstrzymania ładowania oraz pola wyszukiwania. W drugiej linii
znajdował się pasek zakładek i obiektów Web Slice, oraz przyciski prowadzące
zarówno do katalogu ulubionych, jak i historii. Trzecia linia grupowała
wszystkie uruchomione karty, przyciski strony głównej, wysyłania i drukowania,
oraz menu: Strona, Bezpieczeństwo, Narzędzia oraz
Pomoc.
W Windows Internet Explorer 9 interfejs został ograniczony do jednej linii:
przycisków nawigacji, zintegrowanego paska adresu oraz wyszukiwania, przycisków
trybu zgodności, przeładowania i wstrzymania ładowania; uruchomionych kart; oraz
ikon strony domowej, ulubionych oraz jednego rozwijalnego menu, z poziomu
którego otrzymamy dostęp zarówno do wysyłania i drukowania, bezpieczeństwa,
narzędzi czy też pomocy. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że w odróżnieniu od
poprzedniej wersji przeglądarki, IE9 pozbawiony został zarówno paska tytułu,
paska stanu oraz paska ulubionych.
Pozbawiony, nie oznacza uboższy
Oczywiście, że elementy, których na pierwszy rzut oka nie widać, są dalej
dostępne. Wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszy górną belkę programu, a
otrzymamy dostęp do opcji pozwalających przenieść karty poniżej pole One Box, aktywować pasek ulubionych, poleceń oraz
stanu. Koneserzy jeszcze starszych wersji
Internet Explorer'a, którzy przywykli do belki z grupą rozwijalnych menu, bez
większych trudności mogą z nich skorzystać. Wystarczy nacisnąć lewy klawisz
Alt.

IE9 dogania konkurencję...
Użytkownicy przeglądarek konkurencji, odpalając najnowsze dziecko Microsoftu,
odniosą wrażenie, że interfejs w IE9 do złudzenia przypomina ten, znany z innych
programów. I tak i nie. Mozilla Firefox 3.x nie ma nic wspólnego z najnowszymi
trendami w dziedzinie interfejsu przeglądarek. Mozilla Firefox 4 oraz 5 podobnie
jak IE9, pozbawiony jest paska tytułu i ogranicza się do jednego rozwijalnego
menu. Programiści z Mozilla nie zintegrowali jednak paska adresu i wyszukiwania,
ani nie ograniczyli się do jednej linii na górnej belce programu. Podobnie jest
w najnowszej wersji przeglądarki Opera. Wyraźny, czerwony przycisk prowadzący do
rozwijalnego menu, linia kart, oraz druga z przyciskami nawigacyjnymi oraz
paskami adresu i wyszukiwania. Nie inaczej jest także w podbijającej powoli
rynek przeglądarce Google Chrome. Brakuje jej jedynie do zestawu pola
wyszukiwania. Można więc wnioskować, że to interfejs IE9 najbardziej odbiega od
konkurencji, bowiem wszystkie trzy alternatywne aplikacje mają bardzo podobny do
siebie układ i zawartość interfejsu.