Zamknij komunikat

Nowy Office 2013
Do góry Skomentuj

E-book w Edge, czyli wirtualna biblioteka z narratorem

E-book w Edge, czyli wirtualna biblioteka z narratorem

Autor: Damian Lisak Opublikowano: 10 marca 2017 Odsłon: 614

Następca Internet Explorera

W zeszłym tygodniu staraliśmy się rozwiązać problem wyszukiwania elementów Panelu sterowania i Ustawień, a także wyjaśniliśmy jak odświeżyć Windows 10 do stanu fabrycznego. Przedstawiliśmy Wam, jak wygląda ów problem oraz jak go rozwiązać. Dzisiaj zajmiemy się nieco inną tematyką, czyli nowymi funkcjami, jakie pojawiły się w nowej domyślnej przeglądarce Microsoftu, która jest następcą starego Internet Explorera.

Być może wielu z Was pamięta konferencję prasową w styczniu 2015 roku. To na niej właśnie zaprezentowano, oprócz Windows 10 i HoloLens, Project Spartan. Jednak to nie jest początek. Po raz pierwszy o nowej przeglądarce Microsoftu można było usłyszeć od Mary Jo Foley, która ujawniła informacje o pracy nad nowym produkcie o nazwie kodowej „Spartan”. Na samej konferencji odbyła się prezentacja nowego produktu oraz podano nazwę, jaką będzie miała aplikacja – Microsoft Edge. Następca IE został udostępniony po raz pierwszy w dniu 30 marca 2015 roku dla użytkowników Windows 10 Technical Preview, czyli dla Insiderów. Oficjalna premiera Edge odbyła się 29 lipca 2015 roku. Tym sposobem Edge stał się ogólnodostępną przeglądarką, która jest zaimplementowana w systemie Windows 10. Od czasu premiery do dnia dzisiejszego wiele się w niej zmieniło. Nowa przeglądarka cały czas jest rozwijana, otrzymując nowe aktualizacje i funkcje. I tym właśnie się dziś zajmiemy. Przedstawimy Wam nową ciekawą funkcję. Mamy na myśli budowanie i obsługę własnej, wirtualnej biblioteki e-booków, która dodatkowo wyposażona jest w narratora. Brzmi ciekawie? W takim razie zapraszamy do dalszej lektury.

Następca Internet Explorera

To co tam słychać u Edge?

W listopadzie zeszłego roku pisaliśmy Wam o aktualizacji z numerem 14971, w której do Edge zostało zaimplementowane nowe rozszerzenie. Chodzi tu o obsługę formatu EPUB, czyli formatu w jakim zapisywane są wirtualne książki. W efekcie nie musimy już ściągać żadnych dodatkowych wtyczek czy rozszerzeń do przeglądarki, aby móc otworzyć dowolną lekturę zapisaną we wspomnianym wyżej formacie. Jest to niewątpliwie spora zachęta, a także wygodna funkcja dla osób, które preferują elektroniczną książkę nad tradycyjną, papierową formą. O gustach się nie dyskutuje, tak że nie będziemy tutaj polemizować na temat tego, która forma jest lepsza i dlaczego. Ważnym jest to, że w ogóle czytamy książki. Wróćmy jednak do samej funkcji. Kolejną opcją związaną z wirtualną biblioteką jest możliwość włączenia narratora, który będzie czytał na głos treść lektury. Funkcja ta pojawiła się w aktualizacji z numerem 15019 pod koniec stycznia tego roku. W języku polskim do wyboru mamy dwóch narratorów, Paulinę oraz Adama. Jeżeli chodzi o jakość czytanego tekstu, to tutaj szału nie ma. Czasami nasi narratorzy mogą wywołać śmiech, ponieważ niewiele odstają oni od dobrze wszystkim znanego narratora Ivona. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogóle taka funkcja jest dostępna.

Jak to działa?

Zacznijmy od początku. Po otwarciu Edge’a szukamy dowolnej witryny oferującej e-booki w formacie EPUB. My postanowiliśmy skorzystać z wolnelektury.pl, czyli witryny umożliwiającej pobranie i korzystanie z lektur dostępnych na tej stronie za darmo. Postanowiliśmy wybrać jedną z powieści Arthura Conan Doyle’a jako przykład. Dlaczego akurat Sherlock Holmes? Powiedzmy, że na swój sposób mamy podobny zawód – szukamy informacji, bierzemy pod lupę ważne sprawy, stawiamy tezy, wyciągamy wnioski, a na końcu dzielimy się faktami. Wracając do samego Edge, uruchamiamy wybraną przez nas lekturę poprzez zaznaczenie opcji EPUB. Naszym oczom ukazuje się wirtualna książka. Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła strona internetowa. Dlatego, aby dostać się do oferowanych opcji, należy kliknąć na ekranie książki lewym przyciskiem myszy, dopiero wtedy pojawi się pasek funkcji do obsługi e-booka. Zacznijmy od paska na dole – paska przewijania. Przesuwając suwakiem, mamy możliwość szybkiego przemieszczania się pomiędzy stronami lektury, a dodatkowo widzimy opis działu, na jakim obecnie jesteśmy. Pomaga on w szybkiej nawigacji po naszej wirtualnej książce. Jeszcze niżej widzimy w procentach, w jakim momencie się znajdujemy, zakładając, że początek to 1%, a koniec lektury to 100%. To tyle, jeżeli chodzi o dolną część, teraz zajmiemy się górną. Aby łatwiej było zrozumieć, o których funkcjach mówimy, zaczniemy od lewej strony, przechodząc do prawej i opisując po kolei każdą opcję. Pierwsza z nich to Spis treści (Ctrl + Shift + C). Nie musimy raczej się rozpisywać, jaka jest jego rola, jedynie wspomnimy, że bardzo nam to ułatwia weryfikację i wybranie interesującego nas działu. Następną funkcją są Zakładki (Ctrl + B), które również upraszczają nam nawigację po wirtualnej książce. Tu trzeba wspomnieć, że ta opcja współpracuje bezpośrednio z ostatnią opcją po prawej stronie, czyli Dodaj zakładkę (Ctrl + Shift + D). Na dowolnych stronach lektury możemy dodać sobie zakładkę, aby później w łatwy sposób móc do niej przejść. Dzięki tej opcji nie musimy pamiętać, na której stronie zakończyliśmy czytanie, aby móc do niej powrócić. Oczywiście daną zakładkę można potem usunąć, aby nie robiła nam bałaganu w Zakładkach. Następną dostępną funkcją jest Wyszukaj (Crtl + F). Wpisujemy poszukiwane przez nas słowo i w prosty sposób przechodzimy do niego. Ciekawe a zarazem bardzo przydatne jest to, że wyszukiwarka wyświetla od razu całe zdanie, a nie tylko słowo(a) przez nas napisane. Dzięki temu łatwo możemy odnaleźć interesujący nas fragment lektury. Jest jednak także pewien minus (błąd?) tej funkcji. Po przejściu do wyszukiwanego elementu, po kliknięciu tekstu lub jakiejkolwiek przestrzeni, zaznaczenie nie znika. Musimy albo przejść do następnej strony i wrócić, albo X-em wyczyścić wyszukiwanie. Nie przeszkadza to jednak zbytnio w korzystaniu z tej funkcji.

Kolejna kategoria, pierwsza od lewej po prawej stronie to Opcje (Ctrl + Shift + O). Po wejściu w nie mamy do dyspozycji kilka możliwości. Pierwszą (od góry) jest Rozmiar tekstu (Ctrl + znak plusa lub Ctrl + znak minusa). Jest to dość uboga opcja wyboru rozmiaru czcionki, niemniej jednak istnieje i na pewno może się przydać w zależności od wielkości monitora i preferencji wzroku. Poniżej mamy dwie opcje funkcji Odstępy w tekście: Normalny i Szersze. Sugerujemy sprawdzić obie opcje, aby zobaczyć, która z nich bardziej nam odpowiada. Poniżej mamy możliwość zmiany Stylu czcionki na jedną z kilku dostępnych. Pozostała jeszcze ostatnia opcja, czyli zamiana Motywu strony. Tutaj do dyspozycji mamy trzy możliwości: jasny, sepia oraz czarny. Przy wyborze któregoś z motywu, tło zmieni swą barwę, a w przypadku czarnego motywu zmieni się również kolor czcionki na biały. Ostatnią funkcją, jaką opiszemy, jest już wcześniej wspomniany narrator, czyli Czytaj na głos. Jak wspomnieliśmy wcześniej, opcja ta umożliwia czytanie na głos treści lektury przez narratora - Paulinę lub Adama. Jeżeli chcielibyśmy narratora z innego kraju (np. aby czytał nam lekturę w j. angielskim), możemy w ustawieniach pobrać dodatkowych lektorów. W tym celu wchodzimy w Ustawienia -> Czas i język -> Region i języki. Tam wybieramy opcję Dodaj język, np. Angielski (Stany Zjednoczone). Następnie klikamy ten język, wybieramy Opcje, a z nich wybieramy polecenie Pobierz. W ten oto sposób wzbogaciliśmy naszego Edge’a w nowy język czytania. Tutaj jeszcze taka mała ciekawostka. Jeżeli pobrała się także Opcja językowa, a my ustawimy język angielski jako domyślny, to po ponownym uruchomieniu komputera możemy zmienić w wyszukiwarce na pasku zadań ustawienie języka na język angielski. W ten sposób włączymy na naszym komputerze Cortanę, z tym że anglojęzyczną o pełnej funkcjonalności. Odbiegliśmy nieco od tematu, wróćmy więc do naszego narratora. Po jego włączeniu pojawiają się nowe opcje. Można tu zauważyć podobieństwo do opcji dostępnych przy odtwarzaniu muzyki. Pierwsza z nich wraca do poprzedniego akapitu, druga pauzuje i ponownie uruchamia nam narratora, a trzecia przechodzi do następnego akapitu. Jest jeszcze czwarta opcja - Ustawienia głosu. Tam możemy spowolnić i przyspieszyć czytanie tekstu przez narratora, a także zmienić go na innego. Zaraz obok, z prawej strony tej opcji widoczny jest X, którym możemy narratora wyłączyć.

Należy jeszcze wspomnieć o jednej ważnej funkcji związanej z e-bookami w kontekście Edge i Windows 10. Chodzi tu o możliwość kupienia wirtualnych książek w Sklepie Windows. Niestety, funkcji tej w Polsce nie ma. Nie wiadomo też, czy w ogóle się pojawi. My mimo wszystko mamy nadzieję, że Microsoft nawiąże porozumienie z którymś z polskich dostawców e-booków. Na tym zyskałby zarówno Microsoft, jak i dostawca, u którego dokonywane byłyby zakupy, a także sami użytkownicy, którzy bez żmudnego szukania wirtualnych książek w Internecie mogliby je pobrać/zakupić w prosty sposób ze Sklepu Windows.

Statystyki przeglądarek

Jak widać, Microsoft bardzo się angażuje w rozwój swojej przeglądarki. Jednak pomimo wielu możliwości i ciągłego ulepszania Edge, ten dalej nie jest zbyt popularną przeglądarką wśród użytkowników. Aczkolwiek należy pamiętać, że nowa przeglądarka Microsoftu ma zaledwie dwa lata, a jakby nie patrzeć, w ciągu tego okresu sporo się zmieniło. Mamy nadzieję, że z upływem czasu jej możliwości i stabilność ulegną poprawie, a innowacyjne pomysły i rozwiązania przyciągną do niej nowych użytkowników.

Zobacz również

Komentarze

Nie napisano jeszcze ani jednego komentarza. Twój może być pierwszy.

Dodaj swój komentarz

Zasady publikacji komentarzyZasady publikacji komentarzy

Redakcja CentrumXP.pl nie odpowiada za treść komentarzy publikowanych na stronach Portalu
i zastrzega sobie prawo do usuwania wypowiedzi, które:

  • zawierają słowa wulgarne, obraźliwe, prowokujące i inne naruszające dobre obyczaje;
  • są jedynie próbami reklamowania stron internetowych (spamowanie poprzez umieszczanie linków);
  • przyczyniają się do złamania prawa bądź warunków licencyjnych oprogramowania (cracki, seriale, torrenty itp.);
  • zawierają dane osobowe, teleadresowe, adresy mailowe lub numery GG;
  • merytorycznie nie wnoszą nic do dyskusji lub nie mają związku z tematem komentowanego newsa, artykułu bądź pliku.