Laptopy dla każdego dziecka koniecznie z Windows
Nicholas Negroponte, szef non-profitowej organizacji One Laptop Per Child („Laptop dla każdego dziecka”) chce, aby nowa wersja tanich laptopów zaopatrzona została w system operacyjny Microsoftu.
Pierwsza edycja „laptopów za 100 dolarów” - XO-1 - ze względu na oszczędność energii została zbudowana w oparciu o architekturę ARM oraz wyposażona w okrojoną wersję systemu operacyjnego Linux Fedora 7. Na takich komputerach z powodzeniem mógłby pracować też Windows Mobile. Prezes One Laptop Per Child Association chce jednak, by w nowej wersji tanich laptopów zaopatrzonych w procesor ARM, które pojawić się mają w 2010 roku była możliwość korzystania z w pełni funkcjonalnego systemu Windows. W tym celu Microsoft musiałby przystosować jeden ze swoich systemów do pracy na takich urządzeniach. Choć na razie brak jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie, wydaje się to być mało prawdopodobne.
Zadaniem organizacji One Laptop Per Child jest projektowanie i przekazywanie tanich laptopów do krajów takich jak Urugwaj, Peru czy Kolumbia. Jeśli Microsoft nie zdecyduje się na przystosowanie pełnej wersji systemu Windows do pracy na laptopie XO-2 być może znajdzie się tam miejsce dla Windows Mobile.
Komentarze
Ciekawe czy się to uda. Jeżeli wezmą się za to postępowi lewacy, to nie tylko nie będzie Windows ale obowiązkowe będzie dodanie gratisowego zestawu prezerwatyw i pigułek wczesnoporonnych oraz materiałów szkolno-treningowych.
Gość,
17 marca 2009, 12:15
Hm, przyzwyczajanie od małego do Windowsa, coby dany delikwent nie sięgnął po coś innego ? tiaaaaa....
Jedrek,
18 marca 2009, 19:12
Niby czemu się ma nie udać na symbianie z ARMem da się odpalić okrojony Win 95 , na PPC z WM(windows mobile) też juz takie "eksperymenta" były przeprowadzane a robili to pojedynczy ludzie/kilku znajomych, nie największa firma softwarowa na świecie.
co do reszty komentarzy prawda. Europa w biznesie (pionierzy np.sieć żabka) i urzędach(jakiś land w niemczech+francuskie urzędy centralne) przenosi się na pluszaka (linux) więc zgodnie z zasadą czym Jaś nasiąknie to i Jan bedzie potrafił(MacDonalds doszedł w tym do perfekcji) + prawo że lubię to co znam .
Gringo z USA i tak z Ameryki śr. i poł. wszystko już wyciskają to jeden jeszcze sposób nie zaszkodzi, a microsoft zarobi.
ps. a Bill nie zrobił wpłaty na konto tej fundacji ?? jest bil i jest dil, umarł król( Linux fedora) niech żyje król (jakiś tam Windows). A i jeszcze odpis od podatku się dostało Państwo Gates`owie. A fe.
z@interesowany,
22 marca 2009, 03:12