Microsoft boi się Linuksa?
Windows od wielu lat sprawuje hegemonie w kategorii system operacyjny zarówno w przypadku komputerów osobistych jak i laptopów. Od dawna wiadomo jednak o niepokoju Microsoftu związanym z Linuksem wybieranym częściej niż Windows jako oprogramowanie serwerowe.
PCWorld.com sugeruje, iż obawy Microsoftu dotyczące Linuksa nasilają się. Powodem ma być stale rosnąca popularność netbooków – małych, lekkich i tanich komputerów przenośnych, przeznaczonych głównie do przeglądania Internetu oraz niewielkich prac. Przewiduje się, że w najbliższych latach zainteresowanie tymi komputerami kolosalnie wzrośnie. 30 procent netbooków już teraz korzysta z systemu Linux, gdzie oprócz Windows nie ma również pakietu Office. Firma z Redmond niepokoi się, że jeśli użytkownicy wybiorą Linux dla swojego netbooka i polubią go, będą chcieli również zmienić system operacyjny swojego komputera desktopowego. Analityk Dickie Chang zajmujący się tym zagadnieniem powiedział: „Jest to realne zagrożenie dla firmy Microsoft. Daje użytkownikom możliwość zobaczenia i spróbowania czegoś nowego, pokazując im, że istnieje alternatywa". Wydaje się, że Microsoft zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i projektuje swój najnowszy system operacyjny – Windows 7 (w przeciwieństwie do Visty) zdolnym do komfortowej pracy na netbookach. Warto wspomnieć, że Steven Sinofsky nadzorujący pracę nad Windows 7 zaprezentował na tegorocznej konferencji Professional Developers Conference nowy system na swoim netbooku Lenovo S10 i stwierdził, że OS zabiera mniej niż pół zainstalowanej w komputerze pamięci o całkowitym rozmiarze 1 GB. Ponadto po wprowadzaniu Windows 7 z pewnością nie obejdzie się bez „stosownego” marketingu, dzięki czemu netbook i Windows 7 będą przedstawiane jako idealne połączenie.
Przewiduje się, że do premiery Windows 7 pozycja Linuksa jeśli chodzi o segment netbooków wzrośnie. Potem należy jednak spodziewać się nieuniknionej recesji.
Komentarze
Moim zdaniem to dobrze , że Microsoft w końcu czegoś się obawia . Przynajmniej nowy windows będzie lepiej dopracowany i może pozbawiony tych śmieci [Ie,Message i wielu innych">
zsefb1,
23 grudnia 2008, 17:35
zsefb1 23 grudnia 2008, 17:35
To ciekawe jak ściągniesz inną przeglądarkę jak nie powinno być IE w systemie, IE może być tylko powinna być możliwość jego odinstalowania :)
winfan,
23 grudnia 2008, 22:36
Nie spodziewam się wybuchu linuksowej bomby, raczej zwiekszanie udziałów w rynku będzie powolne, przekonywanie do stabilności i funkcjonalności zacznie się raczej od smartfonów, a jeśli po pozytywnych doświadczeniach z androidem pojawi się kompatybilna wersja na x86... Podobnie uważam, że łatwiejsza jest migracja osób, które na windowsie używają aplikacji występujących na wielu platwormach, przecież, jak powiedział klasyk, system operacyjny to coś, czego user nie powinien dostrzegać. Tak na prawdę dużo zależy od jakości linuksów w netbookach, bo łatwo zrazić do tego systemu, jeśli jednak zobaczymy na nich ubuntu i mandrivę, to może coś drgnie :) Pamiętajmy, że np Red Hat, który notuje ostatnio wzrost zysków, segment desktopów traktuje całkiem po macoszemu. Dla linuksowego biznesu desktopy nie są targetem, to tylko my, sympatycy pingwina, mamy skłonność do marzeń o panowaniu nad światem ;)
akapit,
23 grudnia 2008, 23:02
Jednak ludzie którzy od czasu do czasu chcą sobie pograć w gry - nie mają co myśleć o linuxie ;) Chyba że mają dosyć dobre komputery i stare gry bo emulacja nie jest na najepszym poziomie. Alternatywą może być Wine, który nadal jest rozwijany, ale to ani linux ani windows... więc bleee :P
Kacper,
23 grudnia 2008, 23:06
Boją się? A i pewnie bo i mają czego, w ciągu ostatnich miesięsy Linux dostał wydajnościowego kopa, mam na myśli prawidłową i wydajną obsłógę takiej Javy 10, bez której zwykły YouTube miał problemy, a i o "normalne" czyt.wydajne stery do grafiki zapomnieć wspomnieć nie mogę
mariusz,
23 grudnia 2008, 23:16
@Kacper:
No niestety. Gry sie nie oplaca pisac na Linuxa bo wiekszosc osob gra na Windows. A wiekszosc osob gra na Windows bo gry nie sa pisane na Linuxa. I glupie kolo sie zamyka.
Jakby bylo na odwrot to by Windows nie mial sie jak przebic... a nawet by nikt o nim nie slyszal.
mgk,
24 grudnia 2008, 00:19
"Potem należy jednak spodziewać się nieuniknionej recesji."
Na jakiej podstawie to stwierdzenie ? Autor znowu faszeruje nas jakimiś swoimi wymysłami...
h141,
24 grudnia 2008, 05:59
@h141
Często dodaje we wnioskach coś od siebie. W tym wypadku odsyłam jednak do źródła.
Przemysław Dziak ,
24 grudnia 2008, 08:20
Interesujacy Artykul. I w mojej opini zabawny. Bo jak wynika z ankiet (na centrum.xp) to linux uzywa tylko 0.4% ankietowanych. To juz chyba Mac sa wiekszym zagrozeniem bo ich uzywa 8% ankietowanych.
Bylem na Microsoft Research w Cambridge. Bardzo ciekawe. I naprawde przy tym co robi Microsoft to wszystkie pozostale firmy leza.
Microsoft rozwala pozostalych technologicznie.
David,
24 grudnia 2008, 16:03
@ David
Tylko dlaczego ja tego nie odczuwam? Porównaj w wolnej chwili MacOSX a Windows Vista.
Yaako,
25 grudnia 2008, 06:10
korzystam z ubuntu i windowsa xp, do codziennej pracy nie widze zadnej roznicy!! windows chodzi szybciej, trudno go uszkodzic przez zmiane konfingu bo sam wykryje to i naprawi, linux za to ma zainstalowane odrazu kilkanascie programow oraz bardzo duzo sterownikow, ale wystarczy jedna niewlasciwia komenda na hasle roota (admina) i linux lezy. ogolem nie ma systemu w 100% odpowiadajacemu potrzebom bardziej obeznanym osoba
yan,
27 grudnia 2008, 11:34
Panowie nie zapominajcie że programy win. pracóją tak samo na linuxe,tylko potrzeba doinstalować dodatkowo program umożliwiający prace win - linux.
Mietek,
27 grudnia 2008, 22:46
@yan, tu się mylisz. Ja również korzystam z Ubuntu i z WinXP. WinXP sam się naprawia? To dobre. To raczej linux się naprawia. Poza tym wpisanie jednej niewłaściwej komendy robi kipisz w linuxie? Od kiedy? Żeby coś na roocie rozwalić, trzeba się nieźle postarać a i to nie rozwali go w takim stopniu, żeby nie dało się normalnie go naprawić nawet z poziomu środowiska graficznego.
Wspomniałeś również o tym, że linux ma zainstalowane kilkanaście programów i sterowników. A czy winda tego niema? Równiesz ma podstawowe stery do działania i komplet software"u, którego nawet się nie da skasować bez dużej pracy. Przypominam również, że linux ma możliwość instalacji tylko z wybranymi pakietami, np. przy instalacji przez internet. Wybacz, według mnie w tej kwestii linux góruje nad windą. Pamiętajmy też, że jeśli chodzi o wirusy, to linux jest o wiele bezpieczniejszy. No, tyle ode mnie.
Jareth,
28 grudnia 2008, 15:11
Jareth: "rm -rf /". "cat /dev/zero > /dev/sda". Tego w żaden sposób (poza reinstalacją) nie naprawisz.
Aramroth,
2 stycznia 2009, 00:18
@Aramroth
no na windowsie jak skasujesz wszystkie pliki to system też nie wstanie i co z tego?
Lech,
8 stycznia 2009, 16:09
niech sie obawia bo ma czego :) a jezeli chodzi o gry to ostatnio znalazłem "Savage 2: A Tortured Soul", która jest pod pingwina. o ile mi wiadomo to na win jest jeszce niedostepna, a nawet jak juz jest to i tak pozniej niz na linuksie. Wiec mozna miec nadzieje ze dobre gry i na linuksa beda wydawane.
przemyslanin,
9 stycznia 2009, 13:07
Ja widze moją przyszłość tak: Linux jako główny system no i może XP/win7 jako dodatkowy z sentymentu
aqq,
2 lutego 2009, 02:06
koniec roku 2010 - mam win7 od kilku miesiecy.Uzywam tez linuksa. Moja opinia: win7 w zadnym wypadkunie jest linuks-killer.....i daleko mu do tego.
ath cliath,
14 listopada 2010, 01:16