Microsoft postradał zmysły
Jeżeli chodzi o otrzymywanie czegoś za darmo, to Microsoft jest najprawdopodobniej na ostatnim miejscu na liście potencjalnych darczyńców "prosto z serca". Dlatego dziwi zapowiedź, że Avatary na starcie będą całkowicie darmowe.
Microsoft jako jedyny z trzech producentów stacjonarnych konsol każe sobie płacić za możliwość gry po sieci. Jako jedyny sprzedaje zestawy obrazków i motywy do głównego menu. Ba! Czuć, że jakby mogli, to kazaliby sobie płacić nawet za kolejne życia w grach. Ot obraz giganta z Redmond - wyjątkowo łasej na kasę graczy firmy. Gdy ogłoszono Avatary (odpowiednik Mii od Nintendo), chyba każdy już z góry założył, że za możliwość przystrojenia swojej "maskotki" przyjdzie także nieco grosza sypnąć. Jak się okazuje - nie koniecznie. John Schappert jest jednym z wiceprezesów działu MS-a odpowiedzialnego za Xbox Live i w wywiadzie udzielonym serwisowi Venture Beat powiedział: "[Mikrotransakcje] może w przyszłości. Teraz staramy się wystartować na jesieni z jak największą możliwością dostosowywania i bogatą biblioteką akcesoriów. Uważam, że można z nimi zrobić całkiem sporo. Spodziewajcie się, że będziemy poszerzać listę zastosowań Avatarów. Naszym celem nie jest stworzenie sterylnego środowiska, gdzie przemieszczasz meble. Chodzi nam o ulepszenie doświadczeń płynących z gry. Dlatego pierwsze, gdzie zobaczymy Avatary w akcji, to aplikacje z Xbox Live Primetime - 1 vs. 100, Scene It? i Uno Rush. Fajnie, że Avatar może być twoim odzwierciedleniem w profilu lub postacią kierowaną w grze".
Szkoda tylko, że za jakiś czas za byle kapelusz czy okulary dla Avatarów i tak pewnie trzeba będzie zapłacić... No chyba, że stanie się kolejny cud.
Redakcja:
Adam Stępień
Opublikowano:
12 sierpnia 2008, 23:05
Odsłon:
1 421
Kategoria:
Inne
Komentarze
Ech, dlatego postanowiłem sobie na gwiazdkę PS3 sprawić.
cX,
13 sierpnia 2008, 12:09
lepszego tytułu nie dało sie wymyślić. To wcale do tego nie pasuje. I to nic nie mówi że ktoś postradał zmysły. Po prostu nie za wszystko muszą brać pieniądze.
huherko,
13 sierpnia 2008, 17:35
Zgadzam się. Tytuł wogóle nie pasuje do tekstu. A pozatym przecież gdyby było tak jak pisze autor to Windows Update byłby płatny. Nie przesadzajmy Microsoft aż tak łasy na pieniądze nie jest.
leszek240,
13 sierpnia 2008, 19:30
Jasne, że nie łasy. Przemyśl to co powiedziałeś ze 2 razy. XBL kosmicznie drogi, w porównaniu do DARMOWEGO PSN; na dodatek za motywy, avatary i inne badziewia trzeba płacić PRAWDZIWYMI pieniedzmi. Sama gra po sieci już pochłania mnóstwo funduszy, na dodatek jeszcze te badziewia. A windows jak nie staniał tak nie stanieje. A co do tytułu: To że M$ postradał zmysły było wiadome od początku istnienia firmy, to nic nadzwyczajnego
MCL,
19 sierpnia 2008, 22:50
Im kto ma większe wpływy tym się robi bardziej pazerny. To się zawsze sprawdza. Smutni są tacy ludzie.... Jak to jest żyć z uczuciem, że ciągle się ma za mało...
Punisher,
20 sierpnia 2008, 17:51
Windows Update byłby płatny - gdyby to zależało od Microsoftu, to oczywiście, że tak. Tylko na szczęście Microsoftowi się to nie opłaca, bo więcej niż by zarobił mógłby wydać na odszkodowania dla swoich klientów, którzy ponosili by straty w wyniku złego działania oprogramowania lub jego zabezpieczeń. Tylko z tego względu uaktualnienia są bezpłatne, a nie z tego, że Microsoft nie jest pazerny na pieniądze, bo jest i o tym każde dziecko wie! Z resztą każdy monopolista jest pazerny... Jest jeszcze jedna kwestia - gdyby poprawki do choćby systemów operacyjnych Microsoftu były płatne, to znacznie mniej ludzi, by je kupowało - innymi słowy Microsoft byłby jeszcze mniej konkurencyjny, a to już by było poniżej minimalnego poziomu pożądanego przez tę firmę.
Antoni,
13 stycznia 2009, 09:42