Microsoft i Intel dla wielordzeniowości
Giganci rynków oprogramowania i sprzętu postanowili połączyć swe siły w dążeniu do wspólnego celu. Rozpoczynają inicjatywę badawczą, która zajmie się rozwojem programowania wielordzeniowego. Jak poinformował dziennik Wall Street Journal, nowe przedsięwzięcie Intela i Microsoftu skoncentruje się na rozwoju programowania pod wielordzeniowe procesory. Jako główny ośrodek badawczy posłuży Uniwersytet Stanowy w Berkeley w Kalifornii.
Kilka lat temu okazało się, że dalsze podnoszenie częstotliwości procesorów nie daje wymiernych efektów wydajnościowych. Postanowiono pójść więc inną drogą i tak powstały procesory kilkurdzeniowe. Dziś bardzo popularne są układy dual-core, a i czterordzeniowce nie są rzadkością, jednak większość aplikacji nie potrafi wykorzystać mocy w nich drzemiącej.
Intel i Microsoft - jak i wiele innych firm z sektora IT - uczyniło stworzenie narzędzi programistycznych pod wielordzeniowe procesory priorytetem. Badania rozpoczęte na uniwersytecie w Berkeley są ważnym krokiem na drodze do wykorzystania mocy procesorów wyposażonych w więcej niż jeden rdzeń.
Budżet przeznaczony na badania wynosi dwa miliony dolarów rocznie przez 5 lat.
Redakcja:
Adam Stępień
Opublikowano:
19 marca 2008, 13:12
Odsłon:
1 559
Kategoria:
Firma Microsoft
Komentarze
Przecietny user ktory serfuje po necie, slucha winampa, uzywa Offica. Po co mu wiecej niz 2 rdzenie? Przecietny user nie bawi sie w 3D Studio, ani nie stawia serwera.
mgk,
19 marca 2008, 16:17
M$ zmaga sie z czyms co od wielu lat jest obslugiwane przez kernel linuxa. Wielozadaniowosc i obsluga wielu rdzeni przez Windows jest w epoce kamienia lupanego w porownaniu z rozwiazaniami stosowanymi w naprawde profesjonalnie zaprojektowanych systemach operacyjnych.
WSMAdmin,
20 marca 2008, 02:35
WSMAdmin, żyjesz w błogiej nieświadomości. To co piszesz, było prawdą w epoce Windowsa Millennium/98/95. Obecnie to właśnie Windows ma o wiele lepiej rozwiązane przetwarzanie wielowątkowe niż Linux. Przede wszystkim czasy przełączania kontekstów jak i synchronizacji są pod Windowsem dużo krótsze niż pod Linuxem.
Intelli,
20 marca 2008, 12:36
WSMAdmin, poza tym, w artykule nie chodzi o obsługę wielowątkowości przez system operacyjny, bo to od dawna nie jest żaden problem. Szkopuł w tym, że core"y większości aplikacji po prostu w dalszym ciągu są pisane na pałę - jednowątkowo. To było OK w epoce procesorów jednordzeniowych. Teraz, jest to marnowaniem zasobów. Łatwo się o tym przekonać. Na maszynie co najmniej dwurdzeniowej obciążyć procesor jakąś aplikacją. W Menedżerze zadań można popatrzeć na obciążenie procesora. Będzie wynosiło 50% (lub 25% w przypadku maszyn czterordzeniowych), reszta rdzeni procka słodko śpi. To samo doświadczenie z powodzeniem można powtórzyć pod Linuxem. Dopiero obciążenie procesora dwoma aplikacjami (czterema w przypadku maszyn czterordzeniowych) obciąży procesor w 100%, a to za sprawą tego, że system operacyjny rozdziela uruchomione wątki na poszczególne rdzenie.
Rzecz w tym, aby stworzyć platformę bądź środowisko programistyczne, wspomagające programowanie z przetwarzaniem równolgełym. I to nad tym problemem pochylono się w Berkley. Czuję w moczu, że w kolejnej wersji języka C# znajdzie się syntaktyczne wsparcie dla przetwarzania równoległego.
Intelli,
20 marca 2008, 12:46
Intelli: Tylko w Windowsie pozostale rdzenie slodko spia, u mnie baza danych (Red Hat Enterprise Linux) zasuwa rownomiernie na kazdym rdzeniu, jeden proces wiele watkow.
WSMAdmin,
20 marca 2008, 14:45
"Giganci rynków oprogramowania i sprzętu postanowili połączyć swe siły w dążeniu do wspólnego celu.":
ZYSKU
radko12,
21 marca 2008, 10:54
WSMAdmin: No bo baza danych jest wielowatkowa. Na Windows tez jak odpalisz aplikacje wielowatkowa to masz 100% zuzycia. Jak jedno watkowa to 50-25. Zalezy od aplikacji. Co ma do system do zucycia procesora przez programy?
mgk,
21 marca 2008, 23:49
Niech myślą, do tej pory programiści (jak ja) musieli mocno myśleć jak napisać program tak, aby działał wielowątkowo. Nie jest to proste i do tego znacznie bardziej czasochłonne niż pisanie jednowątkowe. Kto za to płaci? Poza tym nie każde zagadnienie nadaje się do zrównoleglenia, więc nie podoba mi się, że wciskają nam, że z pojedynczego rdzenia nie da się już więcej wycisnąć.
ivson,
24 marca 2008, 17:45