Komentarze
Dzięki tej umowie przesiadłem się z SUSE na solidnego i znacznie stabilniejszego Debiana a co najważniejsze nieskażonego Microsoftem.
Novell tą umową bardzo podpadł użytkownikom Linuksa.
Koncern z Redmond powinien trzymać się z dala od Linuksa oczywiście z korzyścią dla tego drugiego bo w przeciwnym razie wyjdzie potworek o nazwie WinLux i jakości Windows Vista.
Jakub,
3 stycznia 2008, 13:06
@Jakub
1. A w jaki sposób MS "skażył" SUSE?
2. Mi Novell nie podpadł
3. Po co MS miałby robić swoją wersję Linuksa?
4. A tak w ogóle to co na to twoi pracownicy. Bo przecież masz firmę? Bo przecież mówimy o biznesie, a nie o słuchaniu mp3 i przeglądaniu Internetu? Prawda? Chyba wiesz o czym była umowa Novell-MS?
123,
4 stycznia 2008, 09:43
@123 - To że Tobie Novell nie podpadł nie świadczy o tym że nie podpadł zdecydowanej większości użytkownikom Linuksa którzy przesiadli się z SUSE na inne dystrybucje. Ja osobiście chcę używać 100% Linuksa a nie jakiegoś mieszańca typu WinLux. Nie darzę zaufaniem firmy z Redmond i ich niedopracowanych produktów. Dla mnie każde nowe wydanie systemu Windows to jest nic innego jak płatna wersja Beta a nie stabilne wydanie.
Debian którego używam nie jest powiązany z żadną firmą. Tworzy go ogromna grupa deweloperów (programistów wolontariuszy) z całego świata wraz z potężną rzeszą jego użytkowników. O wysokiej jakości Debiana oraz jego ogromnej stabilności i bezpieczeństwie przekonywać nikogo obeznanego z linuksem nie muszę. Ty oczywiście możesz mieć odmienne zdanie ale to już jest Twój problem.
Jakub,
4 stycznia 2008, 13:06
@Jakub
Nadal nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań.
A chciałbym się czegoś dowiedzieć.
Może jakieś argumenty?
123,
4 stycznia 2008, 16:07
nic sie nie zmienilo na tym portalu. same dzieci linuksa rozpoczynaja glupawe dyskusje.
kiva,
4 stycznia 2008, 19:07
@kiva. Jak rozumiem to jesteś dzieckiem Windowsa i neostrady. Skoro tak to zmień coś na tym portalu i rozpocznij mądrawe dyskusje. Może trochę wydoroślejesz.
Yantar,
4 stycznia 2008, 20:01
@Yantar Nie chce mi sie i nie wydorosleje.
kiva,
4 stycznia 2008, 20:53
@Jakub - wbrew temu co piszesz posiadanie innego zdania nie jest problemem (może dla Ciebie). Problemem dopiero staje się narzucanie wszystkim swojego postrzegania świata, a to jest już groźne i chorobliwe.
Dr Lazarus,
4 stycznia 2008, 22:36
@Dr Lazarus - Trochę sie mijasz z prawdą bo ja nie narzucam wszystkim swojego postrzegania świata tylko wyrażam swoją opinię i tyle. Opinia ta jest zgodna z opinią większości użytkowników systemu Linux wyrażanych na forach linuksowych. Sądząc po Twoich wcześniejszych wypowiedziach na tym portalu jesteś gorącym zwolennikiem MS i jego produktów i z całą pewnością będzesz miał odmienne zdanie, lecz nie skacz do gardła każdemu (a często to robisz) kto ośmieli się krytykować MS. Ja z Windowsa zmuszony jestem korzystać w pracy od wersji Win95 i doskonale znam jego dobre jak i te złe strony. Wierz mi że tych złych jest zdecydowanie więcej. Najpierw poznaj dobrze alternatywne oprogramowanie tak jak ja (od 2000r.) a Twoja napastliwość zmieni się w pokorność.
Jakub,
5 stycznia 2008, 12:50
@Jakub A zastanawiałeś się nad tym, czemu w pracy nie możecie używać linuksa?
kiva,
5 stycznia 2008, 13:16
@Jakub - zaręczam Ci, iż nikomu nie skaczę do gardła, ale nie lubie ślinotoku z którego niewiele wynika. Jeśli chodzi o moje kontakty dot. Linuksa i doświadczenia z nim związane to sięgają daleko wcześniej niż rok 2000 przez Ciebie wymieniony. Ostatnią dystrybucją na której pracowałem ( i nie był to pasjans) był właśnie produkt Novella SLED 10. Mam nadzieję, iż wiesz o jakim produkcie piszę. Była to według mojej opinii najlepsza wersja Linuksa choć płatna. Co do mojego podejścia do produktów MS (nie tylko WIN 95,który chyba tylko znasz) to jestem ich zwolennikiem, ale nie bezkrytycznym. Krytykować można wszystko i wszystkich, ale trzeba umieć to jeszcze konstruktywnie robić. Poza tym używanie systemów różnych firmy MS to nie kwestia wiary. I nie stosuj argumentów o większości i ich opiniach, bo tu mogę Ci przypomnieć stary dowcip o muchach co uważają za dobre. Nadal w swoich wypowiedziach unikasz rzeczowych argumentów, które by stanowiły o rzeczywistej słabości Windowsa.
Pozdrawiam i życzę pokory w ocenie innych systemów niż Linuks.
Dr Lazarus,
5 stycznia 2008, 14:21
@kiva - Dobrze że ten temat poruszyłeś. Oczywiście że moglibyśmy lecz mamy tak bogaty kraj że urzędy centralne (pracuję w jednym z ministerstw) od zawsze jadą na Windowsie wyrzucając ogromną kasę w błoto wykupując licencję na używanie systemu operacyjnego na każdym pojedyńczym stanowisku który można zastąpić z powodzeniem darmowym i stabilnym Debianem. Weź pod uwagę ile takich stanowisk jest w całym kraju. Niegospodarność i głupota nieprawda? Są kraje które wprowadzają Linuksa do urzędów centralnych oraz szkół. No cóż TO JEST POLSKA WŁŚNIE. Nabijajmy szmalem kieszenie amerykanom. Pozdrawiam.
Jakub,
5 stycznia 2008, 14:39
@Dr Lazarus - Dystrybucja Novella o której piszesz (SLED 10) kosztuje ok.50 euro ze wsparciem technicznym i uaktualnieniami i jest to rzeczywiście dobra i dopracowana dystrybucja na desktop. Jeżeli miałbym zapłacić za OS to wybrałbym SLED 10 niż np.Vistę. Lecz po co ludzie mają płacić 50 euro skoro mają na desktop dystrybucję Ubuntu która z powodzeniem może konkurować ze SLEDEM i w dodatku aktualizację ma za darmo. Osobiście wolę starego solidnego Debiana któremu zaufało wiele światowych gigantów jak HP i się na nim nie zawiodło. Co do Windowsa to używałem każdej jego wersji z Vistą włącznie. Pozdrawiam.
Jakub,
5 stycznia 2008, 15:22
@Jakub - jedynym Twoim merytorycznym argumentem z całej tej jałowej dyskusji jest to, iż Linuks jest dobry bo darmowy. Nawet SLED 10, który chwalisz jest też poniekąd be, bo trzeba przecież zapłacić 50 Euro. Więc jeśli jedynym wyznacznikiem wartości jakiegokolwiek systemu jest Twoim zdaniem cena, to dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa. Nadal unikasz argumentów, nie odnosząc się do postawionych kwestii. Jeśli masz odpisywać na posty na zasadzie, iż Twój jest ostatni, to jak wcześniej zaznaczyłem z mojej strony kończę polemikę z Tobą bo nie ma ona większego sensu. A tak na marginesie - w tej branży pracuję już 25 lat i cokolwiek mam jak mi się wydaje do powiedzenia. Pozdrawiam Cię życząc bardziej otwartego spojrzenia na pewne kwestie.
Dr Lazarus,
5 stycznia 2008, 15:44
@Jakub - sam system i pakiet biurowy w urzędzie centralnym to jednak nie wszystko, co? Wiesz, bo pracujesz.
kiva,
5 stycznia 2008, 15:54
Migracja na Linuksa w duzych firmach wiaze sie z wieloma problemami zwiazanymi z niskim poziomem wiedzy uzytkownikow. Np w malej firmie powiedzmy 3-4 osoby nauczenie i przyzwyczajenie uzytkownikow do pracy z nowym systemem moze byc znacznie latwiejsze niz nauczenie kilkuset osob ktore mialy juz stycznosc z produktem M$. Taka "Pani Zosia" z dziekanatu czy "Pani Hela" z recepcji posiadajac totalnie podstawowa wiedze (jak uruchomic GG, otworzyc dokument MS Word i nacisnac Start by wylaczyc komputer) bedzie miala wielki problem ze zrozumieniem, gdzie w systemie podziala sie literka A: ? Przeciez musi jakos nagrac dokument na dyskietke...chodz zyjemy w dobie Internetu.
Wytlumaczenie i przestawienie filozofii uzytkowania moze zajac sporo czasu oraz nie ukrywajac, pieniedzy. Wiekszosc spoleczenstwa ma wpajane bezposrednio, posrednio, wciskane na sile produkty M$ od ktorego jest uzalezniona finansowo, programowo (glownie sterowniki, aplikacje) a takze mentalnie.
[...">
WSMAdmin,
5 stycznia 2008, 17:11
[...">
Idac do sklepu po komputer dostaja go z Vista, idac do pracy siadaja przed Windows XP, idac do domu uruchamiaja komputer z Windows 98.
Zastanawiajaca jest pozycja szkol oraz urzedow w ktorych na stanowiskach kierowniczych sa osoby ktore kieruja sie wlasnym stereotypowym mysleniem i starymi nawykami lub ukladami, wdrazajac i wykladajac ogromne pieniadze na produkty M$. Nie mowie juz tylko o samym systemie, mowie o programach. Jest wiele produktow komercyjnych ktore mozna zastapic ich otwartumi odpowiednikami. Pakiety biurowe, programy graficzne, edukacyjne i potezne srodowiska programistyczne, wszystko dostepne na licencji GPL lub podobnej.
Zapewne druzgoczaca ilosc osob czytajaca to forum miala stycznosc z oprogramowaniem M$ natomiast produkty Open Source zna tylko "z widzenia" lub z opowiesci. [...">
WSMAdmin,
5 stycznia 2008, 17:13
[...">
Co ciekawe fani i uzytkownicy Linuxa znaja i potrafia uzywac Windows (moze z racji wczesniejeszego wpajania - czytaj wyzej) ale sa tez tacy ktorzy z innych wzgledow poznali ten system, natomiast nie mozna tego powiedziec o uzytkownikach Windows ktorzy zyja w swoim "Matrixie" i malo ktory nawet z ciekawosci jest sklonny odpalic sobie na komputerze dystrybucje Live.
Mozna ze spokojem powiedziec, ze Microsoftowi krzykacze, wypowiadajac sie odnosnie Linuxa nie maja nic konkretnego do powiedzenia, nie potrafiac przytoczyc nazwy dystrybucji ktora "tak im sie dala we znaki" czy problemu z ktorym sie spotkali w codziennej pracy z Pingwinem.
Sam uzywam od wielu lat Windows (poczynajac od wersji 1.X) a takze Linuxa, glownie konfigurujac serwery oraz tworzac rozwiazania oparte na roznych dystrybucjach. Instalowalem i poznawalem systemy z rodziny BSD, Solaris, QNX. Z perspektywy jak mysle doswiadczonego uzytkownika stacji roboczej Windows i Administratora Linux powiem szczerze: Luser zawsze zostanie luserem ale jesli tylko zechce wyjsc przed szereg to spolecznosc Linuxowa wyciagnie do niego reke.
WSMAdmin,
5 stycznia 2008, 17:13
@WSMAdmin - nie należę do "Microsoftowych krzykaczy" w przeciwieństwie do Ciebie, bo po Twoich wypowiedziach raczej Ty się do nich zaliczasz jako Linuksowy krzykacz stosując Twoją retorykę. Jeżeli uważasz, iż użytkownik systemów MS jest wg Ciebie luserem tylko dlatego, że ich używa to jesteś ograniczony, i Twoja wiedza na temat tych systemów ogranicza się do obiegowych opinii i braku elementarnej wiedzy w tym zakresie (tylko z widzenia i opowieści). To Ty żyjesz w swoim Matrixie, i zaręczam Ci, iż Windowsowa społeczność wyciągnie też do Ciebie pomocną dłoń. Proponuję więcej kultury w Twoich wypowiedziach i nie obrażania innych tylko dlatego, iż mają inne zdanie w tej kwestii. W byłym ZSRR, każdego kto miał odmienne zdanie na temat przodującego i jedynego systemu społecznego uważano za chorego psychicznie i zamykano go w psychiatryku. Ty byś to samo robił z tymi, którzy nie używają Linuksa. Na szczęście te czasy się skończyły.
Pozdrawiam
Dr Lazarus,
5 stycznia 2008, 17:40
@kiva - Czy w jakiejkolwiek dobrej dystrybucji Linuksa w chwili obecnej jest tylko sam system i pakiet biurowy? Coś mi się zdaje drogi kolego że Ty tak naprawdę to Linuksa na oczy nie widziałeś a już nie wspomnę o jakiejkolwiek wiedzy na jego temat i tego co posiada w swoich repozytoriach oraz dostępnych programach komercyjnych. @Dr Lazarus - Wmawiasz mi że ja twierdzę iż cena jest jedynym wyznacznikiem wartości OS. I znowu mijasz się z prawdą ponieważ wcale tego nie miałem na myśli. Ja z całą stanowczością twierdzę że każdy komercyjny OS w tym Windows, MS Office oraz SLED i Mac OSX można zastąpić w większym lub mniejszym stopniu alternatywnym darmowym rozwiązaniem i zbędne jest wyrzucanie pieniędzy w błoto. Chyba że ktoś jest fanem gier to zgoda MS Windows jest tu niezastąpiony. Dzięki grom pisanym przede wszystkim pod ten system ma on tak ogromną popularność. O kopiach pirackich Windowsa, MS Office oraz potężnej ilości oprogramowania pisanego przez różne firmy pod ten system już nie wspomnę. Ja również uważam za bezcelową dalszą dyskusję z Tobą. @WSMAdmin - Serdeczne dzięki za poparcie i bezsprzeczne racje w tym co piszesz lecz do większości sympatyków produktów MS i tak to nie dotrze. Microsoft cały czas ciężko pracuje i wydaje ogromne sumy pieniędzy żeby ich uzależnić od swoich produktów. Niech ich jeszcze bardziej bogacą lecz beze mnie.
Jakub,
5 stycznia 2008, 18:01
@Jakub - obiecywałem, iż zakończę z Tobą polemikę, ale po tych bredniach wyrażonych w Twoim poście nie mogę się oprzeć odpowiedzi. Jako, iż nie odpowiadasz merytorycznie na postawione kwestie gorąca moja prośba o wypunktowanie, gdzie w swych postach mijam się rzekomo z prawdą - podobno po raz kolejny. Bo to co mi zarzucasz jest kłamstwem i pokrętną logiką małego chłopca z piaskownicy.
Pozdrawiam
Dr Lazarus,
5 stycznia 2008, 18:24
@Dr Lazarus - Chłopie bądź konsekwentny i nie rób z gęby cholewy bo tylko się ośmieszasz. Ja jestem konsekwentny w polemice z Tobą.
Jakub,
5 stycznia 2008, 20:29
@Jakub - po pierwsze koleżanko, a po drugie, a nie jest tak? Jedynie pakiet biurowy jest w miarę rozsądny, reszta to tylko małe kupy, w urzędzie centralnym ich nie zastosujesz. :) Poszukaj sobie odpowiedników, albo poproś programistów. Zapłacisz więcej za takie licencje niż za licencje windows+obecnie stosowane oprogramowanie. Kalkulacja Open Source poparta argumentami o ludzkiej głupocie.
@WSMAdmin - brawo za głupotę z Windows 1.X, w Polsce on nie był nigdy dostępny, chyba, że ściągnałeś sobie całkiem niedawno. Aha, zapomniałam, mieszkasz poza Polską. :-D Reszta OK. Widzisz, dla Ciebie praca z komputerem to praca z systemem, dla mnie z aplikacjami. Patrząc tylko na arkusz kalkulacyjny, nie zamienię Excela w pracy na inny odpowiednik, bo nie potrafię z odpowiednikiem pracować. Tylko nie pisz, że OO.ux radzi sobie z makrami napisanymi w VB, bo to nie półprawda, no chyba, że mówisz o tych, które możesz zastąpić samymi formułami.
kiva,
5 stycznia 2008, 20:38
@kiva & Dr Lazarus - nareszcie ktoś rozsądny :)
@Jakub - nadal żadnych konkretów .. tylko trawienie własnych kompleksów - chłopie napisz coś wreszcie na moje pytania bo tylko utwierdzasz mnie w przekonaniu, że każdy linuksiarz tylko paplać potrafi, ale jak przyjdzie do konkretów to od razu zmienia temat na kapitalizm, wrednych amerykanów i spisek międzynarodowy.
123,
5 stycznia 2008, 20:55
@Jakub - Nadal czekam na wypunktowanie moich argumentów, w których jakoby mijam się z prawdą wg Ciebie. Na inwektywy nie będę odpowiadał.
Pozdrawiam
Dr Lazarus,
5 stycznia 2008, 20:57
@kiva - No...... to Ty jesteś koleżanką. A więc droga (zapewne ładna) koleżanko przyjmij do swojej kobiecej świadomości że nie do końca masz rację. Po pierwsze system operacyjny będzie za darmo. Po drugie są komercyjne odpowiedniki, a te wolne (darmowe) są tworzone i zapewne będą coraz lepsze. Ponadto jeżeli nawet nie ma jakiegoś odpowiednika to zamawiając potrzebny program u naszych polskich programistów pozostawiamy pieniądze w kraju a nie pompujemy bezmyślnie bogatym amerykanom. Doskonałym tego przykładem jest program SIO (System Informacji Oświatowej) stosowany w naszych szkołach. Ministerstwo Oświaty zamówiło ten program u naszych polskich programistów na dwie platformy Windowsa i Linuksa. Od trzech lat program ten doskonale się sprawdza na tych dwóch systemach. Jak widzisz można tylko trzeba chcieć. Jeżeli chodzi o Sun OpenOffice to w biurach sprawdza się on doskonale. To że Ty nie potrafisz pracować na odpowiednikach nie znaczy że inni też. Microsoft uzależnił Cię i Tobie podobnych do Exela i innych swoich produktów i stałaś się po prostu ich niewolnikiem i oto im chodzi. Pozdrawiam Cię piękna nieznajoma.
Jakub,
5 stycznia 2008, 22:01
@123 - Wybacz lecz na bzdurne pytania zwykle nie udzielam odpowiedzi. Udaj się do przedszkola może Ci odpowiedzą.
Jakub,
5 stycznia 2008, 22:08
Jeszcze jedno. Proponuję zakończyć te do niczego nie prowadzące spory. Niech każdy używa takiego oprogramowania które mu pasuje i w którym potrafi się poruszać. Należy jednak wziąć pod uwagę bezsporny fakt że użytkownicy GNU/Linux znają MS Windows i potrafią się w nim swobodnie poruszać. Natomiast w odwrotną stronę już nie jest tak słodko- jest tragicznie. Coraz częściej się słyszy że Linux to przyszłość i ja w to wierzę. Pożyjemy zobaczymy. Pozdrawiam wszystkich.
Jakub,
5 stycznia 2008, 22:29
@Jakub - z jednym z Tobą mogę się zgodzić napewno - dyskusja ta nie ma najmniejszego sensu. Co do pozostałych Twoich stwierdzeń zgodzić się nie można, i dlatego nie warto na ten temat dyskutować jeśli druga strona nie jest otwarta na rzeczowe argumenty i mówi o bezspornych faktach, których nie może, i nie umie przedstawić i obronić, a używa tylko inwektyw. I to by było na tyle.
Dr Lazarus,
5 stycznia 2008, 23:38
@kiva @WSMAdmin - brawo za głupotę z Windows 1.X, w Polsce on nie był nigdy dostępny, chyba, że ściągnałeś sobie całkiem niedawno.
Pewnego razu, w czasach gdy w domach uzytkownikow niepodwazalna wladze sprawowaly komputery 8 bitowe w moim domu znalazl sie komputer klasy XT z bursztynowym monitorem i wypasionym jak na tamte czasy procesorem 8086 oraz koprocesorem 8087. Nie pamietam dokladnie zrodla skad pochodzil... w dumie to bylo wieki temu :D mialem za to mozliwosc zabawy pod dosem i pierwszymi wersjami "okienkowymi", ma maszynie byla zainstalowana jedna z pierwszych wersji Windows. Jedna z aplikacji nortonopodobnych, okienkowych w trybie ASCII byl tez XTree Gold, ale ktoz moze z Was o tym wiedziec...
WSMAdmin,
6 stycznia 2008, 00:14
@Dr Lazarus To Ty żyjesz w swoim Matrixie, i zaręczam Ci, iż Windowsowa społeczność wyciągnie też do Ciebie pomocną dłoń.||Dziekuje, nie musze. Biegle posluguje sie wieloma systemami z Windows wlacznie.
WSMAdmin,
6 stycznia 2008, 00:19
@WSMAdmin - "w trybie ASCII byl tez XTree Gold, ale ktoz moze z Was o tym wiedziec... " tak się dziwnie składa, że wiem (pierwsz wersja pojawiła się chyba w 1985 roku). A co do Twojej biegłości posługiwania się wieloma systemami to daruj Sobie, bo to tylko w Twoim przypadku jak widać puste słowa. Na tym forum próbujesz tylko udawać wioskowego guru.
Pozdrawiam
Dr Lazarus,
6 stycznia 2008, 12:30
@WSMAdmin - Daj sobie spokój -szkoda zdrowia. Ani Twoje ani moje ani też każde inne argumenty do nich nie trafią. Oni żyją w swoim windowsowym świecie i skaczą do gardła każdemu kto ośmieli się na ten w ich mniemaniu CUDOWNY ŚWIAT coś powiedzieć co nie jest po ich myśli. To jest klasyczny objaw zakompleksienia. Zapewne zainstalowali sobie kiedyś Linuksa i z braku wiedzy nie umieli się w nim poruszać lub też w ogóle na oczy go nie widzieli. Taki niedouczony Winuser opluwa następnie Linuksa opowiadając znajomym brednie że to badziew itp. Drodzy Winuserzy najpierw trzeba zadać sobie wiele trudu żeby zgromadzić i przyswoić niezbędną wiedzę potrzebną do administrowania tym systemem a następnie trenować wykorzystanie jej w praktyce. Trzeba przy tym pamiętać że Linuks to zupełnie inne środowisko niż Windows i tu nie należy myśleć kategoriami Windowsa bo się znajdziecie w ślepej uliczce. Ręce mi opadają jak taki Dr Lazarus podważa moją opinię że,, użytkownicy GNU/Linux znają MS Windows i potrafią się w nim swobodnie poruszać. Natomiast w odwrotną stronę już nie jest tak słodko- jest tragicznie.,, To jest szczera i sprawdzona przeze mnie prawda, lecz do Pana Dr Lazarusa ona jednak nie dociera i stale atakuje mnie i posądza o brak argumentów jednocześnie nie przedstawiając żadnych ze swojej strony. Pozdrawiam.
Jakub,
6 stycznia 2008, 13:43
@Winuserzy - Jeszcze coś z ostatniej chwili. Na łamach portalu dobreprogramy.pl ukazał się artykuł utwierdzający mnie w niechęci używania produktów MS i trzymania się od nich z daleka. Wyobraźcie sobie że macie firmę a dokumenty pisane były w starszych wersjach MS Office (np. 2000 lub XP). Nagle zapragneliście posiadać MS Office 2003 i instalujecie go oraz SP3.
Następnie chcecie otworzyć dokumenty napisane w starszym programie i gucio. Szlaban -dokumenty są blokowane. Fajne co?. Chciałbym w tym przypadku widzieć Wasze miny i słyszeć przekleństwa wykrzykiwane z Waszych ust. Panie i Panowie to nie jest śmieszne. To wieje grozą. Na dodatek dowiadujecie się że ,,zachowanie to jest zgodne z zamierzeniami Microsoftu, który zdecydował się ograniczyć dostęp do starszych plików, gdyż są obecnie rzadko używane, a mogą być potencjalnie niebezpieczne.,, I tu już ręce opadają. Jakim prawem MS ma za mnie decydować które pliki mam otwierać. Jest to nic innego jak wymuszanie kupowania nowych produktów a co za tym idzie lekceważenie klientów oraz bogacenie się za wszelką cenę.
link do artykułu - http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=8097
Jakub,
6 stycznia 2008, 16:09
O jakiej Waść migracji mówisz w biurach? Pracuję w dużym przedsiębiorstwie energetycznym w którym jest masę specjalistycznego oprogramowania do monitoringu, sterowania AKPiA . W biurach konstrukcyjnych inżynierowie działają na Cadach. Jest wdrożony SAP. Wszystko oczywiście z serwerami stoi na produktach MS.
Teraz pytanie do kolegów linuksiarzy. Ja sobie Panowie wyobrażają przesiadkę w takiej elektrowni na open source? Będziecie robić programy sterujące dla turbogeneratorów o wielkiej mocy i je stawiać na Ubuntu?
Jakub - wiem, że podoba Ci się Linux. Że spędzasz nad Debianem każdą wolną chwilę. Że doznajesz uniesień wypisując w konsoli apt-get install, apt-get update i inne pierdoły. Zrozum, że czym innym jest informatyka w gimnazjum, w domu, u kolegi, a czym innym w firmie, gdzie liczy się stabilność, wydajność i bezpieczeństwo. W jednym z sądów wprowadzono na próbę open office. Na oko dobry programik, prawie darmowy. Spróbuj panie fanboy od linuksów zrobić prostą tabelkę w calc. Prostą z tą różnicą, że taka tabelka miała by mieć kilka tysięcy rekordów. Szkoda, że nie widziałeś miny Pani, która namęczyła się i jak przyszło do wydruku to wszystko się rozp..... Naprawiałem to kilka dni w Excelu. Co do zachowania, to powielasz je żywcem z jakilinux.org, dobreprogramy.pl forum.ubutu.pl Tam właśnie ludzie Twojego pokroju toczą ślinę przy każdym newsie redakcji dotyczącym MS. Ktoś tu już napisał, dawaj argumenty, a nie farmazony powielane.
Włodek,
6 stycznia 2008, 22:53
Witam. Jestem posiadaczem i użytkownikiem systemu Windows (XP, 98) i wcale nie jestem do końca z niego zadowolony. 2 lata temu chciałem sie przesiąść na LInuxa i zainstalowałem Auroxa. I tylko tyle moge napisać, że jeżeli LInux nie bedzie tak prosty w obsłudze jak Win (chodzi tu o instalację różnego oprogramowania) i nie będzie posiadał wszystkich sterowników (najlepiej żeby były od razu przy zakupie sprzętu tak jak to jest z Win), to nigdy "Pani Hela" czy nawet JA! nie przesiądą się na LInuxa. Oczywiście mogę się mylić, bo minęło już 2 lata od mojego spotkania z LInuxem i możę już są wersje tak proste jak Win. A tak na marginesie, to nie mam pojęcia dlaczego tak bardzo nie lubią sie użytkownicy Win i Linuxa...???
facet,
7 stycznia 2008, 20:30
@Dr Lazarus. || Wypowiadajac sie na tym forum wcale nie mam zamiaru przedstawiac siebie jako mentora, guru czy innego wszechwiedzacego. Po prostu jestem pasjonatem ktory bacznie obserwuje nowosci, uczy sie i nie daje sie zamknac w sztywnych ramach. Z komputerami mam kontakt od dziecka i zapewne tak pozostanie do mojej starosci oraz mam nadzieje, ze pieniadze ktore moglbym podarowac Billowi przeznacze dla siebie badz swojej rodziny.@Dr Lazarus "Jeżeli uważasz, iż użytkownik systemów MS jest wg Ciebie luserem tylko dlatego, że ich używa to jesteś ograniczony," || Tego nie napisalem, to jest wylacznie Twoja interpretacja. Wg mnie to uzytkownik ktory daje sie latwo wysysac z pieniedzy (tak jak staruszki cyganom ;> ) i nie szuka alternatywnych rozwiazan, to uzytkownik ktory posluguje sie narzedziem nie majac podstawowych wiadomosci z zakresu jego uzytkowania, ba nawet nie probuje ich zglebic. To na takich osobach zarabia sie prawdziwe pieniadze. Podam przyklad z miesiaca wstecz: Pewna osoba zglosila sie do mnie w sprawie odzyskania danych ze skasowanej plyty DVDRW z zapisanym filmem z kamery cyfrowej. Teoretycznie dane nie do odzyskania lecz wiedzac w jaki sposob dane
sa zapisywane i jakimi narzedziami mozna sie posluzyc, aby wydobyc uszkodzona sciezke, odzyskalem te dane w niespelna 3 godziny (+ remastering nowej plyty). Oczywiscie nie ma nic za darmo :) [...">
WSMAdmin,
7 stycznia 2008, 21:18
[...">
Teraz patrzac z boku mozna by powiedziec, ze ten czlowiek mogl zaoszczedzic sporo pieniedzy (trzeba sie cenic), wiedzac jak i jakich darmowych narzedzi mozna uzyc nie wychodzac z domu.
Przyklady moglbym mnozyc ale nie o to chodzi, wiadomo, ze kazdy jest z nas w pewien sposob uzalezniony od innych. Jesli zepsuje mi sie elektronika monitora LCD nie bede wymienial chipsetu tylko oddam go do serwisu lub kupie nowy monitor. Sek w tym, ze znacznie latwiej jest wpisac zapytanie do wyszukiwarki, przeczytanie prostego manuala i sciagniecie odpowiedniego programu niz opanowanie praw Kirhoffa oraz zasady montazu powierzchniowego.
Masz wiedze - masz pieniadze. Nie masz wiedzy - jestes luserem, kazdy Admin Ci to powie. [...">
WSMAdmin,
7 stycznia 2008, 21:19
[...">
@Dr Lazarus || Odnosnie czasow Windowsa 1.0, Dosa 3.30 i innych archaicznych korzeni tego "wielodostepnego" systemu to nie bede dalej ciagnal polemiki ktora do niczego nie prowadzi.
@facet || Sterowniki pod Windows pisza glownie firmy zewnetrzne sprzedajace sprzet i oprogramowanie, sterowniki dla Linuxa pisze spolecznosc zwiazana z projektem, glownie pasjonaci. Problem lezy w tym, ze teraz produkuje sie komputery ktore maja dzialac z systemem a nie system z komputerem. Przyklad notebookow: Niemalze wszystkie z Vista na pokladzie, brak sterownikow do starszych wersji Windows, do systemu Linux, oblepione naklejkami: Windows Vista Capable lub Premium Ready etc, brak mozliwosci zakupu komputera bez Visty, brak mozliwosci zamiany Visty na XP/Linux. Po prostu umowa M$ - producenci sprzetu: uzytkownik kupuje kompa, my robimy system, wy produkujecie sprzet ktory ma dzialac tylko z tym systemem. Za pewien okres dluzszy niz rok, wypuszczamy nowy system w ktorym nie dzialaja sterowniki do starszego sprzetu (znowu doimy ze zlotej krowy), producenci wypuszczaja
nowsza wersje sprzetu do ktorej sterowniki dzialaja juz tylko w nowszej wersji systemu i tak w kolko... czy to jest postep ocencie sami.
WSMAdmin,
7 stycznia 2008, 21:20
@WSMAdmin - Twoje trzy ostatnie posty znowu nic nie wnoszą, a powielają stereotypy i banały, które już wielokrotnie czytałem i słyszałem w wielu dyskusjach, i nie odbieraj tego jako złośliwości. Moja interpretacja Twoich tez wynika z ich przez Ciebie przedstawienia. Wynika z niej, iż użytkownik jakiekolwiek systemu spod znaku MS jest ograniczony w swojej wiedzy nie tylko informatycznej, nie jest trendy bo Linuks to takie modne przecież (?), jak i dokopanie Gatesowi, jest zacofany, wręcz to typowy przedstawiciel Ciemnogrodu informatycznego. Systemy MS to nie tylko desktop. Zrób parę kursów, szkoleń, pochwal się certyfikatami, a zaręczam Ci, że nie jest to takie proste wbrew pozorom. Zdanie Twoje, iż "komputery mają działać z systemem, a nie system z komputerem" też jest nietrafne, bo nigdy tak nie było, i nie będzie, jeśli Wiesz co mam na myśli. Ja też tak jak Ty jestem pasjonatem systemów informatycznych różnych różnistych, często kosztem swojego czasu i pieniędzy, i potrafię ocenić ich wady i zalety, ale nigdy nie poniżałbym innych za to, iż używają akurat tego systemu, a nie innego. Niestety ta dyskusja po raz kolejny przekonała mnie, iż jest niewielu użytkowników Linuksa, z którymi można podyskutować na zasadzie partnerstwa. I dlatego jak ktoś mi zarzucił "rzucam się do gardła", bo jeśli mamy dyskutować o czymkolwiek to uczmy się tego robić, bo ta nasza wada jest chętnie wykorzystywana przez innych. Pozdrawiam
Dr Lazarus,
7 stycznia 2008, 22:00
@Włodek - ,,Zrozum, że czym innym jest informatyka w gimnazjum, w domu, u kolegi, a czym innym w firmie, gdzie liczy się stabilność, wydajność i bezpieczeństwo,,. Powiedz mi Waść od kiedy to MS Windows jest taki stabilny, wydajny i bezpieczny? Przyjmij Waść do wiadomości że te trzy wymienione przez Ciebie cechy są domeną Linuksa. Przyjmij również Waść do wiadomości że do obsługi największych komputerów świata (Top 500) gdzie potrzebna jest ogromna wydajność i potężna zdolność mocy obliczeniowej stosowany jest właśnie Linux i jest zdecydowanym liderem wśród systemów operacyjnych obsługujących największe komputery świata.
Jakub,
8 stycznia 2008, 12:38
@Włodek - Wśród 500 największych superkomputerów aż 81,6 proc. (408 instalacji) pracuje pod kontrolą Linuksa. Domagasz się argumentów nie ślinotoku?
Oto link: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=6588
Nie sposób też przyznać Waści racji. Oczywiście że w specjalistycznych branżach gdzie niezbędne jest bardzo profesjonalne do danego zastosowania oprogramowanie jak Autocad pisany pod MS Windows trudno o alternatywę lecz sądzę że to tylko kwestia czasu. To nie jest wina Linuksa że twórcy takich specjalistycznych aplikacji nie piszą ich pod niego bo jakby pisali to nie byłoby sprawy. MS Windows jest w bardzo komfortowej sytuacji w stosunku do innych OS-ów pod tym względem i dlatego jest taki popularny(+gry oczywiście). Nad Debianem rzeczywiście spędzam każdą wolną chwilę lecz aż takich uniesień nie doznaję wpisując w konsoli ,,aptitude update && aptitude install,, czy też inne składnie poleceń. Apt-get nie używam ponieważ nie zapamiętuje zależności i w razie odinstalowania pakietu ich nie usunie a aptitude tak. Stosując aptitude mamy idealny porządek w systemie. Co do Sun OpenOffice i programu Calc to rzeczywiście w starszych wersjach tak było lecz w najnowszej 2.3.1 zostało to poprawione i po sprawie. Mam nadzięję że wystarczą Ci przedstawione argumenty. Obwiniasz o ślinotok ,,linuksiarzy,, a odpowiedz mi szczerze czy ,,windziarze,, na różnych forach tego nie robią? Zapewniam Cię że robią i Ty doskonale o tym wiesz. Pozdrawiam.
Jakub,
8 stycznia 2008, 12:40
Kochani! Znowu usłyszałem bajeczkę o superkomputerach, klastrach itd. Tylko co to ma wspólnego z Linuksem dla każdego, czy z Windowsem? Zresztą Microsoft też tworzy klastry.
Jakub siedzisz każdą wolną chwilę przy Debianie. No stary współczuję Ci! Ja staram się spędzać każdą wolną chwilę z dziećmi i żoną! Ja mam dość informatyki w pracy. Co do AutoCada o którym piszesz. To tylko przykład jeden z wielu. Ja wymieniłem ważniejsze jak całe środowisko SAP, jak system sterowania AKPiA, jak skomplikowane systemy monitorowania sieci energetycznych. Cała infrastruktura powiązana z centralą ogólnopolską w Wawie. Wszystko pod kontrolą systemów Microsoftu.
I dygresja do kogoś kto to się ceni i zdziera haracze od luserów. Ja będąc w branży już ponad 20 lat wyżej sobie cenię luserów, niż pseudo fochowców. Dobrze widzicie fochowców, czyli takich co to nic nie tworzą, tylko strzelają fochy na prawo i lewo. Mam szacunek do Pani, która zanim coś głupiego zrobi zadzwoni do mnie, jak do kretynka, który w pracy siedzi jak mysz, za to na dobreprogramy.pl jedzie po luserach. Wątek kończę, ponieważ nie ma sensu dalej go ciągnąć.
wlodek,
8 stycznia 2008, 17:57
Re Wlodek: Word tez idealny nie jest. Korespondencja seryjna >10k stron, wysypal sie ~2.7k strony. Pomoglo dopiero podzielenie na pliki 1k kazdy. Przejdzmy do drukowania. Albo drukujemy wszystkie strony, albo biezaca. W przypadku kopresp. seryjnej wybor konkretnych stron nie dziala. Rewelacja.
W2k server. Przychodzi aktualizacja, instaluje sie i... restart. To co, ze uzytkownicy pracowali; to co, ze baza byla otwarta. Rewelacja nr dwa.
Ogolnie, podlaczyles nowego pena? Restart. Zainstalowales nowy sterownik do grafy? Restart. Dorzuciles kawalek banalnego softu? Restart.
...
Pawelek,
8 stycznia 2008, 19:22
Przyszly nowe aktualizacje? Restart. Nie chcesz restartowac? Upierdliwe okienko bedzie wyskakiwac co pare minut. To co, ze dziura w systemie jest od kilku lat i dopiero teraz zostala zalatana. Restart nie moze poczekac, az skonczysz pracowac, bedzie nekac. Czy w ogole mozna w tym systemie cos zrobic bez restartu? Az strach myszka kliknac, powinni nazwe zmienic na Windows Reboot. ;)
Piszecie, ze nie ma takiego czy innego oprogramowania. Czy to wina Linuxa? Nie. Wina lezy po stronie uzytkownikow, ktorzy sie tego nie domagaja. A w niektorych przypadkach (BuilderX) wiele nie potrzeba...
Sap jak najbardziej dziala pod Linuxem.
Skoro nie Sap, to moze... Oracle? Taki zarcik. ;)
Ale zeby nie bylo tak smetnie. Winda poza swoimi wadami zwiazanym z bezpieczenstwem i stabilnoscia ma tez swoje zalety. W zasadzie jedna, duza zalete: interfejs uzytkownika (nie dotyczy Aero).
Ale pamietajac, ze jest to wolny swiat, kazdy uzywa tego, co lubi. A czy za to zaplacil, czy tez nie, to juz jego sprawa, nie moja.
Pozdrawiam,
P.
Pawelek,
8 stycznia 2008, 19:23
@Wlodek - Piszesz że ,,Znowu usłyszałem bajeczkę o superkomputerach, klastrach itd. Tylko co to ma wspólnego z Linuksem dla każdego, czy z Windowsem? ,, Przyjmij Waść do swojej niedoinformowanej świadomości że ma i to bardzo wiele wspólnego. Linux to jest nic innego
jak jądro (kernel) i jest takie samo zarówno te zastosowane w obsłudze superkomputerów jak i w dystrybucjach jak Ubuntu, Debian, SUSE, Mandriva, Fedora, Slackware i innych. Przyjmij też Waść raz na zawsze do swojej świadomości że Linuksem nazywamy tylko
jądro a dystrybucją jądro + oprogramowanie do niego dołączone. Tak więc dystrybucja na desktop dla każdego jak np. Ubuntu posiada jądro o ogromnych możliwościach oraz wydajności. Konkrety a nie ślinotok? Proszę bardzo. Najnowsze jądro potrafi obsłużyć ok.
128 procesorów pod jeden komputer. Potrafi obsłużyć do 32.000 dysków twardych też pod jednym komputerem. Na jednym komputerze
może pracować (np. łącząc się przez sieć) ok. 4 miliardów użytkowników. Można uruchomić jednocześnie ok. 65.000 aplikacji i komputer będzie pracował stabilnie. MS Windows o takiej wydajności może tylko pomarzyć. I na koniec- mało mnie obchodzi czy te
fakty do Ciebie lub innych Winuserów dotrą czy nie. Zapewne jak zwykle nie. @Pawelek - Te restarty w Windzie to rzeczywiście
jest upierdliwe i beznadziejne.
Jakub,
9 stycznia 2008, 12:46
Przeczytalem wasze wypowiedzi i jestem zalamany.Uzywam windowsa XP i Fedore nie dlatego ze lubie tylko ze wzgledow bardzo prozaicznych.W domu koputera uzywam do zdjec , filmow ,muzyki czasami pogram oraz internetu niestety wiekszosc dobrych profesjonalnych programow do obrobki jest napisana pod windowsa linuksa uzywam glownie w internecie.Jestem zwyklym uzytkownikiem tego sprzetu i niemam alternatywy bo zamiast sie zjednoczyc i stworzyc dobry system z duza iloscia dobrego oprogramowania tworzy sie duzo dystrybucji Linuksa ktore w sumie oprocz systemu i niewielu dobrych na poziomie programow tych samych wszedzie nic sie nie robi.Normalnego uzytkownika nie interesuje jaki to system tylko czy jest funkcjonalny a Linuks narazie oprocz niewielu wyjatkow nie jest.Stan funkcjonalnosci dla Linuksa mozna porownac z windowsem 3.1 i to jest prre bo idea jest sluszna
lajbba,
31 stycznia 2008, 12:31