Windows ma już 21 lat
Dziś mija dokładnie 21 lat od dnia premiery systemu Windows 1.0. Staramy się nie skupiać nadmiernie nad rocznicami, gdyż tak naprawdę nie mają one większej wartości, jednakże w tym przypadku chcemy podzielić się z Czytelnikami kilkoma interesującymi faktami o pierwszym środowisku graficznym Microsoft.
Wiele osób nie darzy sympatią założyciela firmy Microsoft, Billa Gatesa. Tym niemniej trzeba przyznać, że gdyby nie on, to nie wiadomo, czy dziś pracowalibyśmy w środowsku graficznym. Parę ciekawostek o jego pierwszym podejściu w tym kierunku opublikował serwis Connected Internet. Windows 1.0 został wydany 20 listopada 1985 roku, a jego wymagania są – na dzień dzisiejszy powiedzielibyśmy – dość śmieszne: 256 KB pamięci RAM, DOS w wersji 2.0 i dwie stacje dyskietek. Jego ówczesna cena 100 dolarów, odpowiada dzisiejszym 500 zł, co oznacza, że system kosztował podobnie, jak dzisiaj wersja OEM Windows XP Professional. Wiele funkcjonalności systemu Windows 1.0 figuruje do dziś w edycjach systemów z rodziny Windows. Nawet Windows Vista, system nowej generacji Microsoft, zawiera te składniki, a mowa m.in. o kalendarzu, notatniku, kalkulatorze, zegarze, programie Paint i Panelu Sterowania. Wsparcie systemu Windows 1.0 było dość kiepskie, tak iż nawet inne oprogramowanie Microsoft z nim nie współpracowało.
Parę zrzutów ekranu można przeglądnąć na tej witrynie.
Komentarze
Jakże można porównywać ceny z 1985r i to jeszcze w $ i odnosić je do dzisiejszej sytuacji gospodarczej pod kątem cen nowych Windowsów ? Przecież to totalny miszmasz pojęć.
A Ford na początku XX w. kosztował 30$. I co z tego ?
wojtekm,
20 listopada 2006, 17:02
Cytuję
"Wiele osób nie darzy sympatią założyciela firmy Microsoft, Billa Gatesa."
I dla mnie ci ludzie są złoci. Ja teżgo niecierpię, a jego opogramowanie wy...waliłem w pi... a płyty z windowsem sprzedałem i mi się oplacicło bo przy tych kontrolach antypirackich ludzie zawsze kupią oryginała. LINUX RULEZ
krytyk,
20 listopada 2006, 17:32
przedmówca
Zgadzam się.
becikowy,
20 listopada 2006, 17:35
"Wiele osób nie darzy sympatią założyciela firmy Microsoft, Billa Gatesa."
Może nie jestem wiernym fanem Billa, ale też nie potępiam tego człowieka.
Moim zdaniem szacunek się należy (tak jak innym twórcom systemów np. UNIXa), chociażby ze względu na to, że stworzył firmę, która dzisiaj daje pracę ponad 60000 osób w samym M$, nie wspomnę ile osób dzięki temu ma pracę poza nim. Poza tym marka jest na tyle silna, że potrafi wykreować, czy też narzucić pewne standardy - nie znaczy to wcale, że są one zawsze dobre.
Nie wiemy jak wyglądałyby systemy alternatywne do Windy, czy LINUX miałby np. KDE, jak wyglądałby interfejs SOLARISa i czy w ogóle powstałyby te i inne systemy, podobnie sama idea Open Source.
Sam mam niemiłe przeżycia z Windą, gdzie z pomocą przyszedł Knoppix, ale Windy się nie pozbyłem.
Na pewno M$ ma dzisiaj ogromny wpływ na rynek IT, czy dobry? Każdy ma prawo do swojego zdania, ale nie należy negować tego, że M$ w ogóle powstał i stworzył produkty, z których korzystają miliony ludzi na Świecie.
Więc może osoby, "które nie darzą symaptią" Billa niech stworzą produkt i wykreują na tyle silną markę, która pomoże ten produkt sprzedać, albo przynajmniej rozpowszechnić go tak, aby zagrozić M$ i ustanowić nowe standardy.
Krytyka dla samej krytyki jest zawsze łatwa.
longman,
20 listopada 2006, 20:08
"...że gdyby nie on, to nie wiadomo, czy dziś pracowalibyśmy w środowsku graficznym." Hmm. Może pracowalibyśmy w Apple Mac OS? Nie zapominajmy, że pomysł na Windows wziął się właśnie z tego systemu. Zresztą wszystko zaczęło się od Xeroxa. Zainteresowanym polecam film "Piraci z krzemowej doliny".
Nie mniej, nie przyłączam się do maniakalnych krytykantów. Posiadam i używam Windows XP, będąc z niego w pełni zadowolonym. A że nie jest to Mac OS X... Cóż poczać. :-)
Wolf,
20 listopada 2006, 22:25
Wolf, dokladnie.
PocketKocurek,
21 listopada 2006, 15:39
Nie rozumiem ludzi, którzy nienawidzą założyciela Microsoftu. Moim zdaniem przebija tutaj nutka zazdrości. To najbogatszy człowiek świata, cudowne dziecko, które swój majątek zrobiło trafiając z pomysłami w określony czas (nie neguję faktu, że wszystko odbyło się fair, ale proszę pokazać mi takiego biznesmana). Większość użytkowników Linuxa wychwala go pod niebiosa za swoją stabilność i wiele innych niewątpliwych zalet, ale prawda jest taka, że system ten, mimo usilnych dążeń do uczynienia go przyjaznym był, jest i będzie produktem trudniejszym w obsłudze od Windyi myślę że nie prędko to się zmieni. Wiem to z własnego doświadczenia. Dla człowieka, który zaczyna przygodę z komputerami kompilacja jądra czy odszukanie czegokolwiek z zagmatwanej plątaninie katalogów Linuxa to zadanie ponad siły.
Decline,
29 listopada 2006, 01:38
Po części zgadzam się z przedmówcą, że Windows na pewno jest łatwiejszy i przez długi czas będzie. Ale z drugiej strony twórcy systemu wcale nie dążą do uczynienia linuksa najprostrzym (no może z wyjątkiem mandrivy i innych, podobnych, a każdy zainteresowany wie, jak to działa w praktyce), tylko stworzenie przyjaznego systemu, którym zainteresują się osoby sfrustrowane pomysłami Billa. Ale na pewno nie zgodze się z autorem - że niby dzięki Microsoft mamy środowisko graficzne? OK, tylko, że windows nie był pierwszym systemem wyposażonym w graficzne GUI, ale to już jest nieważne. Po prostu Bill miał duże umiejętności, dużo sprytu i jeszcze więcej szczęścia. Zaryzykowałbym stwierdzenie, ze gdyby urodził się 10 lat później teraz większość osób z pewnością nie miałaby na swoim komputerze systemu z Reedmond. A kto wie, może rządziłyby Uniksy, a Bill Gates byłby kimś tworzącym darmową alternatywe dla ludzi sfrustrowanych Uniksem?:)
Treadstone,
30 listopada 2006, 17:11
heh temat rzeka jedno jest pewne trzeba być nielada cwaniakiem żeby ułomny system ubrać w wykradzione pomysły i sprzedać go całemu światu i jakby tego mało uzależnić od niego wszystkich stworzyć monopol nie do ruszenia oczywiście superkomputery nigdy nie będą wyposażone w windowsa ba taka stacja kosmiczna alfa pieprznęła by nam na łeb po miesiącu a prace nad shrekiem nigdy by się nie skończyły. a co z twórcami wirusów i oprogramowania anty to wielkie koło młyńskie które samo się napędza stumieniem dolarów. nikt nie wie jak by wyglądał świat bez billa ale trzeba przyznać że niezły z niego artysta i przekręt zupełnie jak jego dziecko...................
suse1,
3 września 2008, 11:46