Microsoft poprawia narzędzie do sprawdzania legalności systemów
Microsoft zmienił sposób zachowania się programu do sprawdzania legalności kopii systemów Windows znanego jako WGA (Windows Genuine Advantage). Teraz narzędzie będzie łączyć się z serwerami firmy Microsoft co dwa tygodnie, a nie co każde uruchomienie systemu tak jak to było dotychczas.
Dlaczego zmniejszono częstotliwość kontaktowania się z Microsoft? Ponieważ Lauren Weinstein, współzałożyciel organizacji "People for Internet Responsibility", porównał WGA do spyware'u na łamach swojego bloga. Narzekał, że mimo sprawdzenia, że jego system jest legalnie użytkowany, narzędzie nadal próbowało się łączyć z Microsoft za każdym razem gdy uruchamiał swojego PC-ta.
Jonathan Penn, analityk w Forrester, powiedział: "Bez względu na informacje, które narzędzie WGA wysyła bądź nie do Microsoft, każdy przypadek nieujawnionej komunikacji między oprogramowaniem a jego sprzedawcą służy do wzmocnienia negatywnych spostrzeżeń."
W oficjalnym komunikacie prasowym koncern tłumaczy wątpliwości jakoby WGA zaliczało się do spyware'u:
Pytanie: Niektórzy ludzie mówią, że WGA to spyware. Czy to prawda?
Odpowiedź: Najogólniej rzecz biorąc, spyware to zwodnicze oprogramowanie zainstalowane na komputerze użytkownika bez jego zgody, które ma jakiś złośliwy cel. WGA jest instalowane za zgodą uzytkownika i przeszukuje, aby tylko powiadomić użytkownika jeżeli prawidłowa licencja nie została zlokalizowana. WGA to nie jest spyware.
Redakcja:
Adam Stępień
Opublikowano:
13 czerwca 2006
Odsłon:
14 451
Kategoria:
Legalność
Komentarze
Moze i WGA łączył się codzienni z serwerem Microsoftu, ale mi to wogole nie przeszkada. Mam legalny system wiec czego mam sie obawiac? A te połączena mają za zadania ograniczyc piractwo, czyli przestępstwa. Więc może niedługo pan Weinstein zażąda zwolnienia wszystkich policjantów, bo to ogranicza wolność, nie tłumaczą mu się z tego co robią i wogóle ;-)
mario,
13 czerwca 2006, 19:00
Czy fachowcy z Microsoftu uważają, że ludzie nie mają co robić, tylko natychmiast po sprawdzeniu legalności usuwają legalny system (kosztujący bardzo dużo, jak na polskie warunki i pensje) i wgrywają pirata - i to kilka razy dziennie - za każdym uruchomieniem systemu.
rysiek,
13 czerwca 2006, 19:14
Wystarczy na firewallku zablokować WGA i problem z głowy.
przemek,
13 czerwca 2006, 20:46
Wystarczy odinstalować tę "poprawkę"
Mam oryginalnego windowsa za kturego zapłaciłme niemało ale niechcę instalować czegoś co zajmie mi miejsce na dysku i przy starcie obciazy pamię komputera.. po co mi to skoro posuiadam legalny system??
sasq,
14 czerwca 2006, 10:53
Mario, pierniczysz jak potłuczony.
1. "Moze i WGA łączył się codzienni z serwerem Microsoftu, ale mi to wogole nie przeszkada. Mam legalny system wiec czego mam sie obawiac?"
Ja na przykład, mając wolne łącze, wkurzam się, że jakiś program za moje własne pieniądze ogranicza mi przepustowość. A mając zwykły modem (tak, tak, niektórzy jeszcze go mają) byłbym ewidentnie wkurzony - bo każda minuta to byłby dla mnie dodatkowy koszt.
2. "A te połączena mają za zadania ograniczyc piractwo, czyli przestępstwa"
Bzdura, MS od lat stosuje tego typu rozwiązania. Nie mają one wiele wspólnego z piractwem a już na pewno go nie ograniczyły. Osoby, które mają pirata i tak nie kupią z tego powodu legala. Raczej korzystają z programów typu Autopatcher i wgrywają łatki oczyszczone z wszelkich szpiegowskich świństw.
3. "Więc może niedługo pan Weinstein zażąda zwolnienia wszystkich policjantów, bo to ogranicza wolność, nie tłumaczą mu się z tego co robią i wogóle ;-)"
Ani to inteligentne, ani dowcipne - więc ten uśmieszek zupełnie nie na miejscu. Tu chodzi tylko o to, że za twoimi i moimi plecami wiodący system zaczyna pozwalać sobie na zbyt wiele rzeczy. Osobiście lubię wiedzieć, jak, kiedy, dlaczego i z kim łączy się mój komputer z moim systemem. Nie podoba mi się idea "tylnych furtek" pozwalających na odszyfrowywanie danych, nie podoba mi się idea cookies naruszających moją prywatność, nie podoba mi się też, że system pozwala w sposób bardzo łatwy naruszać moją prywatność. Jeśli tobie nie przeszkadza, że system cię inwigiluje, to twoja sprawa. Ja w takiej sytuacji inwestuję w dobrego firewalla i wszystkie te wynalazki natychmiast blokuję. Mój komputer i mój system to moje królestwo. Kupiłem dom i kupiłem komputer. Legalnie. I nikt bez nakazu prokuratora nie będzie mi w nim zaglądał do łóżka, nawet w imię bezpieczeństwa, legalności i innych niesprawdzalnych dla zwykłego użytkownika powodów.
remik,
16 czerwca 2006, 20:51
popieram remika,tez sobie nie zycze zafajdanych ormowcow w swoim kompie
obelix,
18 czerwca 2006, 02:18
@remik - a firmy również odmawiają kontroli? Chyba nie powiesz mi, że one inwigilują korporacje i nie życzysz sobie "tych panów".
Adam,
18 czerwca 2006, 14:55
Adam troszeczke pomyliło się tobie pojecia firma to instytucja prawna a w szczególności z dopiskiem z o.o. a ty i ja t o osoba prywatna nie !!! tu wobec prawa jest duża rużnica no nie !! jeżeli się myle to mnie poprawcie
sorki,
18 czerwca 2006, 20:49
@sorki - Ty czy firma... i to i to podlega prawu. Gdy instalujesz poprawkę do sprawdzania oryginalności systemów to zgadzasz się aby... właśnie - czy ktoś to czyta w ogóle? Pewnie nie, zgadza się na warunki, a później nie chce ich przestrzegać i ma jeszcze pretensje.
Adam,
20 czerwca 2006, 13:26
Do mnie do osoby prywatnej potrzebują nakazu do firmy nie bo to kontrol to 1 przyklad
sorki ,
20 czerwca 2006, 16:55
Tak dla wszystkich problem nie leży w tym co dzieję się w systemie - z tym każdy kto choć ma trochę w głowie wiedzy sobie poradzi jak nie poprzez usunięcie owej poprawki w ten lub inny sposóbn to jej przyblokowanie w firewall - to nie problem. Problemem jestto Microsoft zrobi z ta informacją. Microsoft może skierować sprawę do sądu lub zawaidmoić prokuraturę o przestępstwie a ta musi podjąć kroki by złapć delikwenta a konskewkencji można znaleźć się na sali sądowej i tu problem się zaczyna. Wszak napewno informacje o komputerze wysłano do Microosftu choćby po to by sprawdzić legalność - wysłano klucz systemu oraz numer sprzętowy ID. Co gorsze nawet jak kupisz OM to też możesz mieć problem z aktywowaniem bo klucz sprzętowy (numer ID) się nie zmienił więc nie jest to nowy komputer lub dopiero co złożony- a w takim razie nie mozesz kupić systemu w wersji OEM pozostaje BOX. I tak do wszystkich - Microsofot to duża firma i kalkkluje i jak dotąd z tego co wiem MIcroosoft jest zadowolony z dzilania tej poprawki ponieważ dzięki temu weliminowano sporo piratów zmuszając ich do zakupu legalnego systemu - stąd obecnie Microsoft nie będzie zmieniał tej porawki
Bzdura,
4 grudnia 2008, 10:10