Zamknij komunikat

Nowy Office 2013
Do góry Skomentuj

To już koniec epoki Redstone - Microsoft zmie...

To już koniec epoki Redstone - Microsoft zmienia nazewnictwo

Microsoft przyzwyczaił nas już do tego, że jego produkty, nad którymi wciąż trwają prace, pojawiają się pierwotnie pod nazwami tymczasowymi – Surface Studio znany był przed premierą jako Project Cardinal, zaś nowe wersje Windows 10 zwyczajowo określane są jako Redstone X (gdzie X jest numerem przypisanym do wielkiej aktualizacji). Usprawnia to komunikację pomiędzy uczestnikami programu Windows Insider, którzy znajdują się de facto w różnych kręgach aktualizacyjnych. W końcu o wiele prościej zapytać o nowego builda Redstone 5, niż tłumaczyć, iż chodzi nam o ostatnią kompilację udostępnioną w ramach Skip Ahead. Niebawem jednak system nazewnictwa nowych kompilacji ulegnie całkiem sporym zmianom, które początkowo mogą wydawać się dziwne.

Koniec Redstone

Z najnowszych doniesień wynika, że już niebawem nie uświadczymy nazwy Redstone. Ostatnia wersja Windows 10 z tym właśnie dopiskiem ukaże się jesienią tego roku, po czym Microsoft płynnie przejdzie na zupełnie nowy, dwuczłonowy system nazewnictwa. Pierwsza objęta nim wielka aktualizacja Dziesiątki pojawi się najprawdopodobniej wiosną 2019 roku, a zazna będzie Insiderom jako 19H1. Nie jest to rzecz jasna zlepek losowych znaków. Pierwszy segment nowej nazwy identyfikuje rok, w którym ukazać się ma ta właśnie wersja systemu (w tym przypadku 19 jako skrót od 2019), podczas gdy drugi informuje nas, w której połowie roku będzie to dokładniej miało miejsce (H1 to oczywiście pierwsze półrocze, H2 zaś odpowiada drugiemu).

Zmiana ta ma ułatwić identyfikację dokładnej wersji systemu, jednak bądźmy szczerzy, dla Insiderów siedzących w temacie będzie to zmiana kosmetyczna – w końcu większość z nich doskonale wie, której wersji Windows 10 odpowiada konkretny Redstone. Oczywiście inaczej wygląda to w przypadku dokumentów, bowiem nowe nazewnictwo powinno przyczynić się do łatwiejszego sortowania aktualizacji po nazwie, jednak poza samym Microsoftem korzyści z tego uzyska wyjątkowo mała grupa osób.

Ciężko oprzeć się wrażeniu, że nowe nazewnictwo jest nieco bezduszne. Nazwy kodowe do tej pory rozbudzały wyobraźnię, co może być trudne do uzyskania w przypadku czegoś określanego jako 19H1. Najważniejsze jednak jest to, aby kolejne wielkie aktualizacje posiadały unikalne, oficjalne nazwy, choć i z tym, jak wiadomo, jest ostatnio krucho – w końcu Creators Update pojawi się w nazwie już po raz trzeci.

Amadeusz Labuda
29 marca 2018, 10:29
1 152
Odsłony
Amadeusz Labuda
29 marca 2018, 10:29
1 152
Odsłony



Komentarze

Moim zdaniem zmiana na lepsze po dwóch Thresholdach i pięciu Redstonach, chociaż czytelniejsze wydają się oznaczenia typu YYMM (1709 itd.)
X, 29 marca 2018, 15:50

Dodaj swój komentarz

Zasady publikacji komentarzyZasady publikacji komentarzy

Redakcja CentrumXP.pl nie odpowiada za treść komentarzy publikowanych na stronach Portalu
i zastrzega sobie prawo do usuwania wypowiedzi, które:

  • zawierają słowa wulgarne, obraźliwe, prowokujące i inne naruszające dobre obyczaje;
  • są jedynie próbami reklamowania stron internetowych (spamowanie poprzez umieszczanie linków);
  • przyczyniają się do złamania prawa bądź warunków licencyjnych oprogramowania (cracki, seriale, torrenty itp.);
  • zawierają dane osobowe, teleadresowe, adresy mailowe lub numery GG;
  • merytorycznie nie wnoszą nic do dyskusji lub nie mają związku z tematem komentowanego newsa, artykułu bądź pliku.